O. Jerzy Garda – cała przedwyborcza prawda: o (nie)rządzie, zabójczych ideologiach, o zabójstwie bł. ks. Jerzego Popiełuszki (nowe ważne fakty)

Kochani Czytelnicy,
To bardzo ważna homilia o. Jerzego Gardy, dotycząca wszystkiego co najważniejsze – cała prawda o śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki (właściwa data i o tym co się działo przez kilka dni do 30 października 1984 roku (podczas których ogłoszono śmierć księdza Jerzego a nad nim trwały tortury, szykany, o tym, że właściwi zabójcy i mocodawcy nigdy nie zostali skazani), potem o naszym POlskim (nie)rządzie, o wyborach, o zabójczych ideologiach: pedofilii, kazirodztwie, gender i o tym, że to NAS BÓG ROZLICZY, W CZYJE RĘCE POWIERZAMY RZĄDZENIE KRAJEM i czy nie uchylamy się od tego obowiązku.

Usłyszycie też o tym, że kiedyś o. Jerzy sam uszedł z rąk oprawców i porywaczy w Afryce a teraz prosi o modlitwę za porwanego w RŚA misjonarza z diecezji tarnowskiej (obecnie przeżywamy tydzień misyjny i nie zapominajmy w naszych modlitwach o misjonarzach) 
My zaś prosimy o modlitwę za Papieża (tu polecamy gorąco link: Papież na zakończenie Synodu: Basta! Macie rok na opamiętanie się!, za wszystkich misjonarzy, w tym  również za o. Jerzego i za każdego kapłana, który  prowadzi nas do naszego Abba – Ojca, który w Niebie jest i do życia wiecznego z Nim.

*******************
Wojciech Sumliński: Lobotomia 3.0. Tajemnica śmierci ks. Jerzego. Samotnie ku przeznaczeniu

Osaczony przez Służbę Bezpieczeństwa, opuszczony przez własne środowisko, zdradzony przez najbliższych współpracowników ksiądz Jerzy Popiełuszko samotnie zmierzał ku swemu przeznaczeniu.

2 listopada 1984 roku we wczesnych godzinach rannych na biurku pułkownika Adama Pietruszki, wicedyrektora Departamentu IV MSW, zadzwonił telefon, linia rządowa. Informacja od ministra spraw wewnętrznych, generała Czesława Kiszczaka była krótka i lakoniczna: konieczne jest natychmiastowe spotkanie, w cztery oczy. Gdy kilkanaście minut później pułkownik Pietruszka zameldował się w gabinecie generała Kiszczaka, ten z miejsca przystąpił do meritum – czytaj: kliknij

Opublikowano Homilia, Wydarzenia | Otagowano , | 19 komentarzy

Dzisiaj w Kościele – wspominamy bł. ks. Jerzego Popiełuszko i cieszymy się z beatyfikacji Papieża Pawła VI

Ksiądz Jerzy – globalny święty

W ciągu 30 lat do jego grobu spontanicznie pielgrzymowało ponad 20 mln osób, w tym dwóch papieży, prezydenci i premierzy, politycy i ludzie kultury oraz zwyczajni ludzie, w tym niewierzący, ze wszystkich kontynentów. Relikwie męczennika czczone są w ponad tysiącu kościołach na całym świecie, w krajach tak odległych jak Uganda, Boliwia, Peru.

Gdy media całego świata informowały w październiku 1984 r., że w Polsce agenci komunistycznej bezpieki zamordowali katolickiego kapłana, nikt nie przypuszczał, że jest to początek niezwykłego fenomenu – obok św. Jana Pawła II i św. Faustyny Kowalskiej ks. Jerzy Popiełuszko jest polskim świętym globalnym. Bohaterskiemu kapelanowi ludzi pracy w 30. rocznicę śmierci oddali posłowie i senatorowie. „Ks. Popiełuszko stał się symbolem walki Polaków o godność, bohaterem dążeń narodu do wolności”, a „dzisiaj, w czasach niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej, jego ofiara zasługuje na pamięć, cześć i najwyższe uznanie” – napisali posłowie w uchwale.

Siła słabego
Już pierwszej nocy po odnalezieniu zmasakrowanego ciała ks. Jerzego w konfesjonałach kościoła św. Stanisława Kostki na Żoliborzu zaczęły dziać się prawdziwe cuda – wspominają kapłani, którzy słuchali do świtu spowiedzi. Choć tłumy nie oblegają już świątyni, grób męczennika jest stale nawiedzany. Pod kościół wciąż podjeżdżają autokary z pielgrzymami z Polski i ze świata. – Wśród cudzoziemców przeważają Francuzi, Włosi i Amerykanie, ale niedawno była grupa z Kamerunu – mówi KAI pracownica Muzeum ks. Jerzego Popiełuszki, działającego od dekady w podziemiach świątyni. Co ciekawe, Francuzi pielgrzymowali tu najliczniej jeszcze na długo przed cudownym uzdrowieniem ich rodaka, które otwiera drogę do kanonizacji męczennika.
Czytaj więcej: Gość Niedzielny

************

Papież Franciszek beatyfikował Pawła VI

Z udziałem dziesiątków tysięcy wiernych zgromadzonych na placu św. Piotra w Watykanie papież Franciszek beatyfikował Pawła VI.

Papież Montini jest 90 papieżem wyniesionym na ołtarze. Uroczysta Msza św. beatyfikacyjna wieńczy również III Nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów na temat rodziny. W beatyfikacji bierze udział papież-senior Benedykt XVI, który jest jednym z trzech żyjących kardynałów kreowanych przez Pawła VI.

„Przyjmując pragnienie naszego brata, biskupa Luciana Monariego, ordynariusza Brescii, a także wielu innych współbraci w biskupstwie i wiernych, po zasięgnięciu opinii Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, naszą władzą apostolską zezwalamy, by czcigodny Sługa Boży Paweł VI, papież, od tej pory nazywany był błogosławionym, a jego święto niech będzie obchodzone zgodnie z zasadami prawa 26 września każdego roku” – brzmiała formuła beatyfikacyjna wypowiedziana przez papieża Franciszka.

Rozbrzmiały brawa a na fasadzie Bazyliki św. Piotra odsłonięto portret bł. Pawła VI. Obok ołtarza umieszczono relikwie nowego błogosławionego i odśpiewano słowa Psalmu 33 – „Radośnie wołajcie i śpiewajcie na cześć Pana”.

Wcześniej do papieża podszedł biskup Brescii, Luciano Monari wraz z postulatorem, i poprosili o dokonanie beatyfikacji Sługi Bożego Pawła VI. „Ojcze Święty, ja biskup Brescii pokornie proszę Waszą Świątobliwość o wpisanie w poczet błogosławionych czcigodnego Sługi Bożego Pawła VI, papieża” – powiedział hierarcha. Postulator procesu beatyfikacyjnego ks. Antonio Marrazzo odczytał biografię kandydata na ołtarze.
Czytaj więcej: Gość Niedzielny

Homilia papieża na Mszy beatyfikacyjnej Pawła VI
„Oddanie Bogu to, co należy do Boga” oznacza otwarcie się na Jego wolę i poświęcenie Jemu naszego życia oraz współpracę w Jego królestwie miłosierdzia, miłości i pokoju.

Na tym polega nasza prawdziwa siła, zaczyn, powodujący wzrost i sól, nadająca smak wszelkiemu ludzkiemu trudowi wymierzonemu w panujący pesymizm, jaki proponuje nam świat. Na tym polega nasza nadzieja, bowiem nadzieja w Bogu nie jest ucieczką od rzeczywistości, nie jest jakimś alibi: jest pracowitym oddaniem Bogu, tego co do Niego należy. To z tego powodu chrześcijanin patrzy w przyszłą rzeczywistość, rzeczywistość Boga, aby żyć pełnią życia – mocno stąpając po ziemi – i mężnie odpowiedzieć na niezliczone nowe wyzwania.
Czytaj całość: Gość Niedzielny

Opublikowano Wydarzenia | Otagowano , | 17 komentarzy

Papież Franciszek o pieczęci Boga Żywego – uczniowie Chrystusa zostali opatrzeni pieczęcią Ducha Świętego

Papież Franciszek mówił, że Kościół musi szukać drogi między „nieprzyjazną surowością” a „fałszywym pojęciem miłosierdzia”. Nie może „rzucać kamieni w stronę grzeszników i słabych”, ani „schodzić z krzyża” przez dostosowanie się do „ducha świata”. Otrzymał oklaski na stojąco.

*******

Przez Ducha Świętego, Bóg dał chrześcijanom niebo jako „zadatek” wieczności. Ale ten dar jest czasem zaniedbany, gdy nasze życie staje się matowe i obłudne – powiedział papież podczas porannej Mszy św. w Domu Świętej Marty.

Papa 2

Komentując pierwsze dzisiejsze czytanie, (Ef 1, 11-14) Ojciec Święty nawiązał do stwierdzenia, że uczniowie Chrystusa zostali opatrzeni pieczęcią Ducha Świętego. Jest to pieczęć światła, z którym Bóg dał chrześcijanom „niebo w ręce”. Niestety często żyją oni w półcieniu, a nawet gorzej, w udawanym świetle, które jaśnieje w obłudzie. Papież stwierdził, że wraz z tym darem Bóg nie tylko nas wybrał, ale dał nam też pewien styl życia, który nie jest jedynie zbiorem nawyków, ale czymś więcej – tożsamością.

Naszą tożsamością jest właśnie moc Ducha Świętego, jaką wszyscy otrzymaliśmy na chrzcie św. I Duch Święty opieczętował nasze serca, a nawet więcej, idzie wraz z nami. Ten Duch, którego obiecał Jezus nie tylko nam daje tożsamość, ale jest też zadatkiem naszego dziedzictwa. Wraz z Nim, zaczyna się niebo. Żyjemy po prostu tym niebem, tą wiecznością, bo zostaliśmy opieczętowani Duchem Świętym, co jest początkiem nieba: to był zadatek, mamy go w ręku” – powiedział Franciszek.

Tym niemniej posiadanie tego zadatku nie chroni chrześcijan od kilku pokus. Po pierwsze, usiłowanie uczynienia naszej tożsamości nieprzezroczystą, matową, kiedy chodzimy w niedzielę na Mszę św., ale w naszym życiu nie widać tożsamości chrześcijańskiej, jakbyśmy byli poganami. Inny grzech Pan Jezus wypomniał faryzeuszom w dzisiejszej Ewangelii (Łk 12,1-7) – „Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów”, udawania chrześcijanina, nie będąc nimi. Nie jestem przejrzysty, mówię jedno, ale robię co innego, co nie jest chrześcijańskie. Natomiast ten sam św. Paweł przypomina nam w innym miejscu, że życie chrześcijańskie pociąga za sobą „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5,22).

„To jest nasza droga do nieba, to nasza droga, która zaczyna Niebo już tutaj. Abyśmy mieli tę chrześcijańską tożsamość, zostaliśmy opieczętowani przez Ducha Świętego. Prośmy Pana o łaskę byśmy byli wrażliwy na tę pieczęć, na tę naszą tożsamość chrześcijańską, która jest nie tylko obietnicą, nie, ale mamy ją już w ręku jako zadatek” – zakończył swoją homilię Franciszek.

****************

Pieczęć Ducha św. otrzymaliśmy podczas chrztu świętego – Duch Święty opieczętował nasze serca i nie potrzeba nam papierków Marii z Irlandii na tle masońskich znaków i symboli

Opublikowano Aktualności, Papież Franciszek | Otagowano , , , | 5 komentarzy

Synod przyjął dokument końcowy, odrzucił trzy paragrafy: o rozwodnikach, homoseksualizmie, komunii duchowej

Dobiega końca synod o rodzinie. Formalnie zakończy się jutro Mszą na placu św. Piotra, podczas której Papież zaliczy w poczet błogosławionych Pawła VI. 

Dziś ostatnie sesje ogólne poświęcone były głosowaniom. Na pierwszej rano zdecydowaną większością głosów przyjęte przesłanie synodu. Głosowanie nad dokumentem końcowym rozpoczęło się o godz. 16.30. Został on opracowany na podstawie opinii przedstawionych przez 10 grup językowych, w których obradowali ojcowie w drugim tygodniu synodu. Głosowano nie nad całością dokumentu, lecz nad jego poszczególnymi częściami. Trzy części nie uzyskały wymaganej liczby głosów. Abp Stanisław Gądecki jest zadowolony z ostatecznego kształtu dokumentu synodalnego. Jego zdaniem praca w małych grupach, które radykalnie skorygowały poniedziałkowe relatio nie poszła na marne

„O dobrym poziomie tego dokumentu świadczy to, że na 62 punkty, tylko trzy zostały odrzucone – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Gądecki. – To znaczy punkt 52, 53 i 55. Najmniej głosów zyskał punkt 52, o tych, którzy się rozwiedli i zawarli nowe związki cywilne i którzy mieliby być dopuszczeni do sakramentu pojednania i Eucharystii w niezgodzie z dotychczasową praktyką Kościoła. Ten punkt stanowił takie oko cyklonu w całej medialnej propagandzie, która towarzyszyła synodowi i poprzedziła go. Odrzucony też został punkt 53, który mówi o komunii duchowej, która mogłaby zastąpić komunię materialną, ale jednocześnie budzi znaki zapytania, bo jeśli mogą przystępować do komunii duchowej, to dlaczego nie do sakramentalnej. I wreszcie odrzucony został punkt 55, który dotyczy osób o orientacji homoseksualnej. Mimo, że ten punkt został dość dobrze sformułowany i oddawał sens wypowiedzi ojców synodalnych. Mimo to jednak został odrzucony”.

Zdaniem kard. Oswalda Graciasa z Indii, który był członkiem komitetu redakcyjnego, dokument ten, w przeciwieństwie do poniedziałkowego relatio miał charakter o wiele bardziej wyważony.

„Myślę, że jest to otwarty dokument – powiedział kard. Gracias. – Uwzględnia, a przynajmniej chce uwzględnić wszystkie punkty widzenia, a zatem względy duszpasterskie, to, co myślą biskupi. Jest też dobrze wyważony. I co ważne przyznaje, że nie mamy odpowiedzi na wszystkie pytania, a zarazem zapewnia, że będziemy kontynuować nasz trud poszukiwania właściwego podejścia duszpasterskiego do różnych sytuacji w świecie”.

Dokument końcowy synodu został przekazany Papieżowi, który zgodził się na jego publikację. Na zakończenie wieczornej sesji Franciszek podziękował ojcom synodalnym za intensywną pracę. Mówił, że udało się osiągnąć duch prawdziwej synodalności, choć nie zabrakło też napięć i różnorakich pokus.
Źródło: Radio Watykańskie

Opublikowano Wydarzenia | Otagowano , | 30 komentarzy

Synod za „radykalną wiernością Ewangelii” – koniec marzeń liberalów i fałszywych proroków

Przedstawione dziś na Synodzie dokumenty są „katolickie w najlepszym tego słowa znaczeniu” – ocenia konserwatywny kardynał George Pell. „Jest radykalna wierność Ewangelii” – dodaje.

Ojcowie Synodu spotkali się dziś ponownie na sesji ogólnej. Zapoznali się z relacjami z obrad dziesięciu grup językowych. Relatorzy zasygnalizowali duże zastrzeżenia co do Relatio post disceptationem. Mówiono o takich kwestiach jak nierozerwalność małżeństwa, konkubinat czy związki homoseksualne. Zwrócono uwagę na konieczność zachowania pełnej ciągłości z nauczaniem Kościoła.

Wszystkie grupy przedstawiły na piśmie swoje poprawki co do Relatio, niektóre – wręcz nową jej wersję. Na tej podstawie Synod ma zredagować dokument końcowy .

W briefingu z dziennikarzami uczestniczył między innymi kard. Christoph Schönborn. „Myślę, że po wysłuchaniu dziesięciu sprawozdań mogę powiedzieć, iż kluczem hermeneutycznym Synodu jest wola pozytywnego spojrzenia na sytuacje, w których istnieją obiektywne uchybienia. Chodzi tu o przełożenie akcentów, o zmianę spojrzenia na przykład na pożycie przed ślubem. Abyśmy widzieli w tym nie tylko to, czego brakuje, ale również to, co już tam istnieje i się rozwija. Zrozumieliśmy, że jest to jedna z intencji tego Synodu” – powiedział austriacki purpurat.

Zadowolony z pracy w grupach językowych jest także australijski hierarcha, znany ze swojego konserwatyzmu, kard. George Pell.

Przedstawione dziś rano dokumenty są prawdziwie katolickie w najlepszym tego słowa znaczeniu. Istnieją pewne rozbieżności, ale jest też radykalna wierność Ewangelii. To bardzo pozytywne. Klimat szczerości i otwarcia, różnorodność w jedności. Potwierdziliśmy, że wierność nauczaniu Kościoła i Ewangelii jest bezdyskusyjna. Oznacza to oczywiście miłosierdzie, ale w prawdzie. Po ogłoszeniu tych dokumentów z grup językowych sytuacja zdecydowanie się wyklarowała i jestem pewny, że ta linia będzie też w orędziu końcowym” – stwierdził.
Źródło: Fronda

Opublikowano Wydarzenia | Otagowano , | 34 komentarzy

Dyskusja na różne tematy

Do czasu powrotu Adminki do zdrowia i do domu – zamieszczam wpis „dyskusja na różne tematy”
Temat 1:
15 października – Dzisiaj Dzień Dziecka Utraconego – kliknij
Z myślą o nich i ich rodzinach, 15 października obchodzony jest na całym świecie Dzień Dziecka Utraconego
DDUW stolicy Msza św. w intencji zmarłych dzieci i ich rodziców odprawiona zostanie również w piątek, 17 października, o godz. 19.30 w kościele św. Dominika na warszawskim Służewie (ul. Dominikańska 2). Podczas Mszy, w modlitwie powszechnej, zmarłe dzieci będą imiennie wyczytywane. Ich imiona i nazwiska można przesyłać na adres: ddu.warszawa@gmail.com do piątku, 17 października, do godz. 12.00. Przed ołtarzem będą przygotowane świece – światełka pamięci – i miejsce na ustawienie przyniesionych zdjęć lub przedmiotów symbolizujących dzieci, które zdjęć po sobie nie pozostawiły – mogą to być np. aniołki.

Temat 2:
O. Joseph Vadakkel poinformował nas dziś o niezwykłym doświadczeniu eucharystycznym w m. Dortmund w Niemczech. Podczas nocnej adoracji na Hostii była widoczna twarz Jezusa Chrystusa.

1798612_648112088636266_7857725729594738483_n  Twarz na Hostii

Temat 3:
Zobacz place zabaw jak z koszmaru. Kto to stworzył?
kliknij
Zdjęć nie zamieszczam –  są ohydne!
Trudno sobie wyobrazić, co myśleli twórcy tych zabawek i urządzeń na placach zabaw. Zobaczcie zdjęcia zrobione przez internautów z całego świata. Jest też Polska!
To naprawdę place zabaw z koszmaru. Po jednej wizycie w takim miejscu rodzice pewnie nie będą chcieli tam wrócić z dzieckiem

Temat 4:
Kilka osób usiłowało narzucić ojcom synodalnym swoją orientację – wywiad z ks. prof. Tonym Anatrellą z Paryża, psychoanalitykiem, ekspertem na Synodzie

RW: Jaka jest atmosfera w małych grupach?
ks. T. Anatrella: Pracujemy bardzo intensywnie. Ponieważ postanowiliśmy od nowa napisać dokument podsumowujący pierwszy tydzień obrad. A to dlatego, że większość kardynałów i biskupów nie zgadza się z tym tekstem. Mówią, że są to myśli kilku redaktorów, ale nie jest to opinia ani biskupów, ani synodu, a już w ogóle nie jest to stanowisko Kościoła. A zatem całkowicie przerabiamy ten tekst, schodzą nam na tym całe noce, piszemy całe paragrafy.
Całość: Radio Watykańskie

Temat 5:  Jezus o Papieżu – Vassula Ryden
BĄDŹCIE POSŁUSZNI MOJEMU PAPIEŻOWI BEZ WZGLĘDU NA TO, CO NADEJDZIE
NAGLĄCE ORĘDZIE Z 17 marca 1993 otrzymane przez Vassulę Ryden w dzienniku duchowym „Prawdziwe Życie w Bogu”
«BUNT JUŻ SIĘ DOKONUJE, ALE W TAJEMNICY…»
Bądźcie posłuszni Mojemu papieżowi[9] bez względu na to, co nadejdzie. Pozostańcie mu wierni, a Ja udzielę wam łask i sił, których będziecie potrzebować. Przynaglam was, abyście byli mu wierni i trzymali się z daleka od każdego, kto buntuje się przeciwko niemu.[10] Przede wszystkim nie słuchajcie nikogo, kto go odrzuca. Nigdy nie pozwólcie, aby wasza miłość do niego była nieszczera. Wkrótce staniecie wobec ciężkiej próby, jakiej nigdy dotąd nie doświadczyliście. Moi wrogowie będą usiłowali kupić was sobie podstępnymi mowami. Demon już działa i Zniszczenie jest blisko was. Papież[11] będzie musiał wiele wycierpieć i dlatego wy wszyscy będziecie prześladowani, głosicie bowiem Prawdę i jesteście posłuszni Mojemu papieżowi. To dlatego też was nienawidzą, gdyż ich uczynki są złe. Naprawdę ci wszyscy, którzy pracują dla zła, nienawidzą Światłości i unikają jej ze strachu, by ich dzieło zniszczenia nie wyszło na jaw. Mówię do was z powagą, że każde włókno Mojego Serca jest rozdarte. Jeśli ktokolwiek zajdzie wam drogę głosząc inną naukę od tej, którą Ja Sam ustanowiłem, nie słuchajcie go.[12] Ci ludzie przychodzą od Kłamcy. Ja oparłem Moje fundamenty na Piotrze, Skale… i bramy piekielne nigdy jej nie przemogą… Jeśli ktokolwiek przychodzi do was i mówi wam:

«Odstąpcie od wierności temu papieżowi na rzecz mocnego ruchu kogoś innego», nie odstępujcie! Bądźcie czujni! Zaczyn Kłamcy może być silny i może mieć pociągający smak, lecz w rzeczywistości jest to śmiertelny podstęp!
http://www.voxdomini.com.pl/pap/naglace_or.htm

Temat 6: Ksiądz Sławomir Kostrzewa pisze:
Apeluję, abyśmy szczególnie w tym tygodniu odmawiania Różańca Św. pamiętali w modlitwie o ks. abp Stanisławie Gądeckim, który ma odwagę głośno sprzeciwiać się liberalnym nurtom obecnym w Kościele oraz świadczyć o prawdzie Ewangelii i wartości spuścizny św. Jana Pawła II. Przewodniczący Episkopatu w Polsce stał się celem zmasowanych ataków ze strony lewackich mediów. Nasza modlitwa jest mu bardzo potrzebna!

Opublikowano Wydarzenia | 76 komentarzy

Kard. Burke: dokumentowi Synodu brak podstaw w Piśmie Świętym i Magisterium a polityka informacyjna Synodu, wskazująca na faworyzowane liberałów jest błędna!

Kochani, mamy teraz trudny czas. Rozpoczyna się schizma, ci, którzy myślą, że już odnieśli zwycięstwo – zwolennicy liberalizmu i wszelkich teorii rozwalających rodzinę, promujących tezy niezgodne z nauczaniem Kościoła – niby triumfują, ale ostatnie słowo należy do Boga!
Zwolennicy spiskowych teorii na temat „papieża fałszywego proroka” zdają się uderzać w fanfary zwycięstwa, że ich Maria Irlandka głosiła prawdę a przecież
WŁAŚCIWE OBRADY SYNODU BĘDĄ ZA ROK.
Nie możemy milczeć, że podziału, schizmy nie ma, że nie spełniają się na naszych oczach proroctwa z Akity, Fatimy i inne (kardynałowie występują przeciw kardynałom a biskupi przeciw biskupom) To niezaprzeczalny fakt, ale NIKT NIE SŁYSZAŁ ŻE PAPIEŻ POPIERA DEWIANTÓW,

Wizje mówią, że będą podziały ale jeśli – wg wizji św. Jana Bosco – będziemy trzymać się Łodzi Piotrowej i Następcy św. Piotra – nie zginiemy lecz zwyciężymy
CO MAMY ROBIĆ? – MODLIĆ SIĘ!
„JEDNO TYLKO ZDROWAŚ MARYJO DOBRZE POWIEDZIANE WSTRZĄSA CAŁYM PIEKŁEM” (św. .Jan Vianney
)

Proszę o modlitwę za Kościół, za nas, nasze rodziny, za mnie.
Do usłyszenia aż wrócę do zdrowia – wpisy zawieszam i proszę nie ufajcie fałszywym prorokom ani ich głosicielom.Sytuacja jest poważna, ale ostatnie słowo należy do Boga i NMP – bo to Jej Bóg powierzył zmiażdżenie głowy szatana.
Módlmy się za nas nawzajem, ja do modlitw dołączam cierpienia chorobowe swoje i tych, których Bóg mi postawił teraz na drodze wspólnej choroby i do usłyszenia a tymczasem pozostańcie z modlitwą.

**************

Kard. Burke uznał, że dokumentowi Synodu „brakuje solidnej podstawy w Piśmie Świętym i Magisterium”. Jego zdaniem dobrzy pasterze po prostu nie mogą go zaakceptować.

 Zdaniem prefekta Sygnatury Apostolskiej Relatio post disceptationem (raport z tygodniowych obrad Synodu) spotkał się z bardzo dużym niezadowoleniem części Ojców Synodalnych. W wywiadzie dla „The Catholic World Report” stwierdził, że błędna jest polityka informacyjna Synodu, wskazująca na faworyzowane stanowiska liberalnego.

„Interwencje indywidualnych Ojców Synodu nie są dostępne na forum publicznym, jak to miało miejsce w przeszłości. Wszystkie informacje odnoszące się do Synodu są kontrolowane przez Sekretariat Generalny Synodu, który ewidentnie od początku faworyzuje te pozycje, które zostały wyrażone w Relatio post disceptationem” – powiedział kard. Burke.

„Podczas gdy omawiany dokument (Relatio post disceptationem) ma na celu wyłącznie przedstawienie dyskusji, jaka miała miejsce pomiędzy Ojcami Synodu, to w rzeczywistości promuje pozycje, których wielu Ojców Synodu nie akceptuje – i, powiedziałbym, jako wierni pasterze nie może zaakceptować” – stwierdził purpurat.

„Dokumentowi brakuje solidnej podstawy w Piśmie Świętym i w Magisterium. W kwestii, w której Kościół ma bardzo bogate i jasne nauczanie, daje wrażenie wymyślania zupełnie nowego nauczania o małżeństwie i rodzinie, które jeden z Ojców Synodu nazwał ‘rewolucyjnym’. [Dokument] kilkukrotnie przywołuje – i to w niejasny sposób-  zasady, które nie są zdefiniowane: na przykład prawo stopniowania” – dodał.

Kardynał stwierdził także, że ewentualne oświadczenie papieża Franciszka na temat wszystkich tych kontrowersji wokół tematów, jakimi zajmuje się Synod, byłoby już i tak „bardzo spóźnione”. „Debata na te tematy trwa już przynajmniej od dziewięciu miesięcy, zwłaszcza w mediach świeckich, ale także ze względu na przemowy i wywiady kard. Waltera Kaspera i innych, którzy popierają jego stanowisko” – powiedział kard. Burke.

„Wierni i ich dobrzy pasterze patrzą na Wikariusza Chrystusa, by ten potwierdził wiarę katolicką i praktykę dotyczącą małżeństwa, które jest pierwszą komórką życia Kościoła” – zakończył kardynał.
Źródło: Fronda

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , , , , | 92 komentarzy

Komu zależy na „przekrętach” modlitewnych – zaskakujące odkrycie odnośnie modlitw 15 św. Brygidy o Męce Pańskiej. Miesiąc to nie rok!

Z maila  od Ani („Rybki”)
Witam kochani,
Zobaczcie, jaką ciekawostkę znalazłam w starym modlitewniku z 1861 r. Przy modlitwach św Brygidy jest napisane tak:
„Wielkiemi przywilejami od Chrystusa i odpustami od kościoła św. udarowane, kto je nabożnie przez dni trzydzieści mówić będzie.”

30 dni
I tak się zastanawiam, jak to się stało, że w naszych modlitewnikach jest to rok. I nie chodzi mi tu o umniejszanie czci Panu Jezusowi, tylko o to, że osoba chwiejna, ze „słomianym zapałem” lub taka, która nie potrafi wytrwać na modlitwie, nie podejmie się odmawiania tych modlitw, bo z góry założy, że rok nie da rady.
A skoro Pan Jezus obdarował te modlitwy obietnicami to po to, by ludzie je odmawiali i dostępowali łask.  Co ciekawe nie ma w tym modlitewniku słowa jakie to są łaski :)
Tak się zastanawiam, czy to wydłużenie czasu to nie celowa robota

modlitewnik AniMy też się zastanawiamy, czasami metoda walki z modlitwą ma nazwę „zamodlić na śmierć” tak jak niemożliwa do ogarnięcia ilość „krucjatek” fałszywej prorokini Marii z Irlandii
No i zwróćmy uwagę na tytuł – żadne „tajemnice szczęścia” tylko Modlitwy o Męce Pańskiej

Opublikowano Aktualności, Modlitwa, Pomoc duchowa | Otagowano | 64 komentarzy

Powierzmy się Niepokalanemu Sercu Maryi

Z ks. dr. Krzysztofem Czaplą, dyrektorem Sekretariatu Fatimskiego w Zakopanem, rozmawia Magdalena Pachorek

Jakie przesłanie zostawiła nam Maryja podczas objawień w Fatimie?
– Maryja pokazała trójce prostych portugalskich dzieci wizję piekła, która miała urealnić działania szatana, oraz ostrzegła je, że skutkiem trwania w grzechu jest wieczne potępienie. Jednak Jej zamiarem nie było przestraszenie ich ogromem zła na świecie, ale zostawienie im lekarstwa, które może mu zaradzić i tym samem odmienić oblicze świata. Tym lekarstwem jest nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca, którego ustanowienie było celem fatimskich objawień.

97 lat temu w portugalskiej miejscowości Cova da Iria stał się zapowiedziany przez Maryję cud – słońce zatańczyło. Jaką rolę odegrał on w cyklu objawień fatimskich?
- Ludzie nie wierzyli opowieściom Łucji, Hiacynty i Franciszka o ich widzeniach, dlatego zmartwione dzieci poprosiły Maryję o znak na potwierdzenie ich słów. Ona obiecała, że podczas ostatniego objawienia uczyni cud, aby ludzie uwierzyli Jej posłannikom. Tak też się stało. 13 października 1917 roku miało miejsce niesamowite wydarzenie – ponad 70 tys. osób zobaczyło, jak słońce w nienaturalny sposób tańczy, obraca się, mieni kolorami, a następnie jakby zrywa się z firmamentu i uderza w ziemię.

Wiele osób czekało na zapowiedziany przez Maryję dzień. Jedni chcieli przekonać się, że cała sprawa z objawieniami jest jedną wielką mistyfikacją, a inni chcieli doświadczyć Jej obecności. Chociaż towarzyszyły im różne intencje, to wszyscy doznali równego zachwytu i wyjechali poruszeni – wierzący zostali umocnieni, a ateiści nawróceni.

W czym tkwi niezwykłość objawień Maryi w Fatimie?
– Jej przesłanie z tego miejsca jest o tyle specyficzne, że nie dotyczy uświęcenia jednej osoby, ale całego świata. Przez modlitwę różańcową i poświęcenie Jej Sercu możemy uratować wszystkich grzeszników. Jak wiadomo, grzech nie ma narodowości, zatem mówiąc o grzesznikach, myślimy o wszystkich ludziach. Co za tym idzie przez nabożeństwo możemy wpływać na losy świata.

Jak powinniśmy realizować przesłanie z Fatimy?
–  Możemy mówić o takich trzech głównych aspektach wzywających nas do działania. Pierwszym z nich jest codzienny Różaniec – nie dziesiątka, ale pięć tajemnic. Oczywiście dla niektórych nawet dziesiątka jest wyzwaniem, ale musimy pamiętać o tym, że Maryja wzywa nas do codziennego odmawiania całej części Różańca.

Drugim jest nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi. Kościół, uznając objawienia w Fatimie, pokazał, na czym polega poprawny kult Niepokalanego Serca Maryi. 22 sierpnia w Dzień Maryi Królowej cały Kościół ma ponawiać poświęcenie się Jej Sercu, jak ustanowił Papież Pius XII. Z kolei jego następca Paweł VI wezwał do tego, by wszyscy synowie Kościoła nieustannie poświęcali się Niepokalanemu Sercu Maryi.

Trzecim aspektem jest obchodzenie pierwszych sobót miesiąca. Maryja powiedziała, że zło, które przez grzech wchodzi na świat, można usunąć modlitwą. A konkretnie przez akt wynagrodzenia, który ma wymiar nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Składa się ono ze spowiedzi, z przyjęcia Komunii Świętej, odmówienia jednej części Różańca Świętego, 15-minutowej medytacji o tajemnicach różańcowych. Te cztery elementy mają być spięte jedną intencją – ma być to uczynione w intencji wynagradzającej Niepokalanemu Sercu Maryi.
Dziękuję za rozmowę. Nasz Dziennik

************

Fatima cud słońca

Cud Słońca

13 października 1917 roku w Fatimie Matka Boża po raz szósty ukazała się trojgu portugalskim pastuszkom. Dzieciom towarzyszył ogromny tłum. Ludzie pobożni przyszli z nakazu sumienia, inni ze zwykłej ciekawości. Niektórzy znaleźli się tam z obowiązku służbowego. Trzy miesiące wcześniej Maryja zapowiedziała: W październiku powiem wam, kim jestem i czego chcę oraz dokonam cudu, który wszyscy zobaczą, aby uwierzyli. Wezwania Matki Bożej skierowane do ludzi oraz tajemnice, które otrzymały dzieci miały uzyskać potwierdzenie, które powinno przekonać każdego co do prawdziwości objawień.

13 października 1917 r. w pobliżu Hiacynty, Franciszka i Łucji zgromadził się kilkudziesięciotysięczny tłum.Niektórzy szacują liczbę świadków cudu słońca w Fatimie na ponad 100 tys. ludzi. Nic dziwnego, że wysłane przez władze prześladujące Kościół oddziały wojskowe nie powstrzymały napierającego tłumu, który starał się dostać jak najbliżej pastuszków.

W pewnym momencie dzieci jak przy poprzednich objawieniach dostrzegły błysk światła, po którym Matka Boża pojawiła się nad krzewem. Scenę rozmowy Maryi z dziećmi oraz sam cud słońca zwięźle opisał w swojej książce „Fatima – orędzie tragedii czy nadziei” Antonio A. Borelli:

ŁUCJA: Czego Pani sobie życzy ode mnie?

MATKA BOŻA: Chcę ci powiedzieć, aby wybudowano tu kaplicę na moją cześć. Jestem Matką Bożą Różańcową. Odmawiajcie w dalszym ciągu codziennie Różaniec. Wojna się skończy, a żołnierze wkrótce wrócą do swoich domów.

ŁUCJA: Miałam prosić Panią o wiele rzeczy, o uzdrowienie kilku chorych, nawrócenie niektórych grzeszników, etc.

MATKA BOŻA: Jednych uzdrowię, innych nie. Trzeba, aby się poprawili i prosili o przebaczenie swoich grzechów. I ze smutnym wyrazem twarzy dodała: Niech nie obrażają więcej Boga naszego Pana, który już i tak jest bardzo obrażany.

Następnie, rozchylając dłonie, Najświętsza Maryja Panna zaczęła odbijać się w słońcu, podczas gdy unosiła się, odbicie Jej światła cały czas padało na słońce.

Wtedy to Łucja wykrzyknęła: Spójrzcie na słońce!

Po tym jak Najświętsza Maryja Panna znikła w bezmiarze nieboskłonu, wizjonerzy byli świadkami trzech następujących scen: pierwsza z nich symbolizowała tajemnice radosne różańca, następna tajemnice bolesne, a ostatnia tajemnice chwalebne (tylko Łucja widziała te trzy sceny; Franciszek i Hiacynta widzieli tylko pierwszą z nich).

Obok słońca zobaczyli pojawiającego się świętego Józefa z Dzieciątkiem Jezus oraz Matkę Bożą Różańcową. Była to Święta Rodzina. Maryja była ubrana w białe szaty i w niebieski płaszcz. Święty Józef także był ubrany na biało, natomiast Dzieciątko Jezus miało okrycie w jasnoczerwonym kolorze. Święty Józef pobłogosławił tłum wykonując trzykrotnie znak krzyża. Dzieciątko Jezus uczyniło to samo. Następna była wizja Matki Boskiej Bolesnej i Chrystusa Pana obarczonego cierpieniem w drodze na Kalwarię. Jezus pobłogosławił lud czyniąc znak krzyża. Matka Boża nie miała w piersi miecza. Łucja widziała jedynie górną część ciała Pana Jezusa. Ostatnia była chwalebna wizja Matki Bożej Karmelitańskiej, ukoronowanej na Królową Nieba i Ziemi oraz trzymającej w swych ramionach Dzieciątko Jezus.

Podczas gdy obrazy te ukazywały się jeden po drugim oczom wizjonerów, wielki tłum złożony z kilkudziesięciu tysięcy osób był świadkiem cudu słońca. Podczas całego trwania objawienia padał deszcz. Przy końcu spotkania Łucji i Najświętszej Maryi Panny, w chwili gdy Maryja zaczęła się unosić, a dziewczynka wykrzyknęła słowa „Popatrzcie na słońce!”, chmury się rozpierzchły odsłaniając słońce, które wyglądało jak ogromny srebrny dysk. Lśniło tak intensywnie, jak jeszcze nigdy, lecz jego blask nie oślepiał. Trwało to tylko chwilę. Ta ogromna kula zaczęła jakby „tańczyć”. Słońce było jakby gigantycznym ognistym kołem, kręcącym się szybko. Zatrzymało się na jakiś czas, zanim znów zaczęło kręcić się wokół swojej osi z oszałamiającą prędkością. Następnie zaczęło przybierać różowy kolor na krawędziach i ślizgać po niebie, wirując i rozsypując czerwone snopy płomieni. Światło to odbijało się na ziemi, na drzewach i krzewach, a także na twarzach ludzi i na ich ubraniach, przyjmując świetliste różnobarwne odcienie. Trzykrotnie ożywiona szaleńczym ruchem kula ognia zaczęła drżeć i trząść się. Wydawało się, że opadając ruchem zygzakowatym spadnie na przerażony tłum. Wszystko to trwało około dziesięciu minut. Na końcu słońce wspięło się znów wijącym ruchem do punktu, z którego zaczęło opadać, na nowo przyjmując swój spokojny wygląd i odzyskując zwykłą jasność swego światła.

Cykl objawień zakończył się.
Wielu ludzi zauważyło, że ich ubrania przemoknięte deszczem, od razu wyschły. Cud słońca został także zaobserwowany przez wielu świadków znajdujących się poza miejscem objawień, w promieniu około czterdziestu kilometrów.
Źródło: Fatima.pl

Opublikowano objawienia uznane przez Kościół, Rozmowa, Wydarzenia | Otagowano , | 3 komentarzy

Ks. Adam Skwarczyński: Mój krzyż codzienny

MÓJ KRZYŻ CODZIENNY

Najłatwiej jest ofiarować Bogu Ojcu swój krzyż we Mszy świętej

krzyż        Pan Jezus powiedział: „Kto nie bierze swojego krzyża, a idzie za Mną, nie może być Moim uczniem”.

     Krzyż to powiedzenie Bogu, że wszystkie cierpienia, jakie na mnie dopuści, chcę znosić bez narzekania i ofiaruję Mu je za nawrócenie grzeszników, łącząc je z Męką Pana Jezusa.

* Co znaczy: ofiaruję? Po prostu w myślach oddaję te cierpienia Bogu Ojcu. Proszę, by przyjął je tak, jak przyjął mękę Jezusa: za zbawienie moje oraz innych ludzi. Gdy jestem na ziemi (lub: w czasie życia ziemskiego), mogę ofiarować swój krzyż za siebie i za innych. Gdy będę cierpiał w czyśćcu, będę mógł ofiarować już tylko za siebie.

* Jakie mogą być owoce (lub: dobre skutki) mojego krzyża?

     1) Moje własne oczyszczenie i uświęcenie oraz zdobycie nieba (lub: wejście do…),

     2) pomoc ludziom żyjącym bez Boga w (do?) nawróceniu się oraz dostaniu się do nieba,

     3) pomoc ludziom religijnym w dojściu do (lub: osiągnięciu) świętości,

     4) przyczynienie się do uwolnienia dusz z czyśćca lub do zmniej­szenia ich kary.

* Przez ile czasu mam nieść krzyż? Najlepiej jest pomyśleć: aż do końca życia. Kto nie ofiaruje całego życia, niech wie, że także wielką wartość ma ofiarowanie Bogu jednego dnia, jednej godziny, a nawet jednej chwili cierpienia, zmęczenia, trudnej pracy itp.

* Kto potrzebuje mojego krzyża? (lub: komu mój krzyż jest potrzebny). Moi bliscy, ale także bardzo dużo ludzi na ziemi i w czyśćcu. Mogę ich nie znać (lub: o nich nie wiedzieć), lecz Bóg wie, kim oni są.

* Co znaczy „łączyć swój krzyż z Męką Chrystusa”? Zrozumienie tego jest bardzo ważne. Otóż nasze cierpienia same ze siebie nie mają prawie żadnej wartości, jeśli nie są przez nas ofiarowane Bogu Ojcu PRZEZ CHRYSTUSA. Jezus powiedział: „Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie” (J 14,6).

     1) Najłatwiej jest ofiarować Bogu Ojcu swój krzyż we Mszy świętej. Gdy kapłan przygotowuje i składa na ołtarzu chleb i wino, powinienem pomyśleć: ja składam obok (lub: razem z…) chleba i wina w rękach kapłana wszystko to, co jest moim krzyżem.

Opublikowano Wydarzenia | Otagowano , , , , | 23 komentarzy