17-ty dzień z 33-dniowego okresu ćwiczeń duchowych do Aktu Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez Maryi

I-szy tydzień II-go okresu naszych ćwiczeń duchowych do Aktu Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję „Poznanie samego siebie”

Ćwiczenia duchowe: Modlitwy, medytacje, akty wyrzeczenia się swojej woli, żal za grzechy, pogarda dla samego siebie – wszystko to czynimy u stóp Maryi, bo to od Niej spodziewamy się otrzymać światło poznania samych siebie, i to w Jej obecności będziemy w stanie zmierzyć przepaść naszych słabości bez podleganiu rozpaczy.

Modlitwy, które będziemy odmawiać w ciągu pierwszego tygodnia drugiego okresu: Litania do Ducha Świętego, Ave Maris Stella, Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny.

Czytania na I-szy tydzień II-go okresu

Z Ewangelii wg. Świętego Łukasz 16, 1-13

NIEBEZPIECZEŃSTWO BOGACTW

Obrotny rządca

1 Powiedział też do uczniów: „Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. 2 Przywołał go do siebie i rzekł mu: „Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą”. 3 Na to rządca rzekł sam do siebie: Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mię zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. 4 Wiem, co uczynię, żeby mię ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę usunięty z zarządu. 5 Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: „Ile jesteś winien mojemu panu?” 6 Ten odpowiedział: „Sto beczek oliwy”. On mu rzekł: „Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt”. 7 Następnie pytał drugiego: „A ty ile jesteś winien?” Ten odrzekł: „Sto korcy pszenicy”. Mówi mu: „Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt”. 8 Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światłości.

Dobry użytek z pieniądza

9 Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy [wszystko] się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków.
10 Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. 11 Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? 12 Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze?
13 Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie”.

„O naśladowaniu Chrystusa”
Księga I 
Zachęty pomocne do życia duchowegoRozdział XIV

O UNIKANIU POCHOPNEGO SĄDZENIA

1. Patrz na siebie, ale wystrzegaj się sądzenia innych. Daremnie człowiek trudzi się osądzaniem innych, jakże często się myli i jak łatwo popada w błąd; sądzić siebie i rozmyślać o sobie to dopiero trud owocny. Jakże często sądzimy według tego, co nam przypada do serca, i jak łatwo zatracamy poczucie sprawiedliwości przez miłość własną.
Gdyby Bóg był zawsze czystym celem naszych dążeń, nie wpadalibyśmy od razu w gniew, gdy tylko ktoś sprzeciwi się naszemu zdaniu.

2. A przecież zdarza się, że to, co kryje się w naszej głębi albo co przychodzi z zewnątrz, tak samo nas pociąga. Niektórzy w gruncie rzeczy mają zawsze na względzie siebie w tym, co robią, choć nie zawsze zdają sobie z tego sprawę, i wydaje im się, że sprawy przybierają pomyślny obrót wtedy, gdy układają się według ich życzeń i myśli.
Jeżeli zaś dzieje się inaczej, martwią się i denerwują. Jakże często z powodu różnicy zdań rodzą się zatargi między przyjaciółmi i rodakami, między duchownymi i wiernymi.

Modlitwy na pierwszy tydzień II okresu Poznanie samego siebieKliknij

Opublikowano Modlitwa, Wydarzenia | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Nowenna mszy św. na Ziemi Chełmskiej „o triumf Chrystusa Króla, aby Jego miłość zapanowała w Polsce i na świecie”

Na Ziemi Chełmskiej w dniach 14-22 listopada br. trwa „Nowenna Mszy św.” i każdego dnia można jeszcze uczestniczyć w niej a zakończenie nastąpi w dniu 23 listopada w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata.

Intencje  zamawianych i sprawowanych Mszy św.:
„O triumf Chrystusa Króla, aby Jego miłość zapanowała w Polsce i na świecie” 
albo:
„Triumf Chrystusa Króla  przez uznanie Jego praw w Polsce i na świecie”.

Dotychczas zamówiono  Msze św. w następujących kościołach:
- Bazylika Narodzenia NMP tzw. „Górka” – 17.11, 18.11 oraz  21.11 i 22.11.2014 r.
- „Gwarek” 14, 23.11.2014 r.
- parafia Chrystusa Odkupiciela od 14-23.11.2014 r.

„Naszym celem jest podbój Wszechświata pod władzą Chrystusa Króla za pośrednictwem Niepokalanej” św. Maksymilian  Maria Kolbe

„Panie  Jezu Chryste,my,Naród Polski, przed Tobą na kolana upadamy: TYŚ JEST  BOGIEM NASZYM, TYŚ ZBAWICIELEM NASZYM, TYŚ KRÓLEM NASZYM.”  ks. kard. Stefan Wyszyński

Chrystus Król Wszechświata„Króluj nam Chryste! 
Przed Majestatem Twej potęgi i chwały, oddając się Trójcy Jedynemu, wołamy: KRÓLUJ  NAM  CHRYSTE!
 W koronie państwa Polskiego – Króluj nam Chryste!
W sercach Jego obywateli – Króluj nam Chryste!
We wszystkich obszarach życia społecznego -Króluj nam Chryste!
W środkach społecznego komunikowania – Króluj nam Chryste!
W szkołach i programach wychowawczych – Króluj nam Chryste!
W trosce o pracę i chleb powszedni – Króluj nam Chryste!
W budowaniu bezpieczeństwa i ładu społecznego – Króluj nam Chryste!
W opiece nad chorymi, pokrzywdzonymi i uzależnionymi – Króluj nam Chryste!
W rodzinach naszych – Króluj nam Chryste!
W sercach naszych – Króluj nam Chryste!
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku,teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen”

 W roku 1939 papież Pius XII ostrzegał:
„Głównym złem, z powodu którego świat popadł w duchowe i moralne bankructwo oraz ruinę,jest niegodziwe i zaiste zbrodnicze usiłowanie, by pozbawić Chrystusa Jego Królewskiej władzy, a także nie przyjęcie nadanego przez Chrystusa prawa prawdy”- encyklika Summi pontyficatus.

„Ratunek i  zbawienie dla współczesnego człowieka znajduje się tylko w czci CHRYSTUSA jako KRÓLA, w uznaniu uprawnień wynikających z władzy, jaką On sprawuje, oraz w doprowadzeniu do powrotu poszczególnych ludzi i całej ludzkiej społeczności do chrześcijańskiego Prawa Prawdy i Miłości” /papież Pius XII/

 „Intronizacja  w Polsce musi być przeprowadzona, trzeba czynić wszystko w tym kierunku /…/.”Jest to ostatni wysiłek Miłości Jezusowej na te ostatnie czasy”
- aby Naród Polski potrafił ugiąć kolana przed BOGIEM, KRÓLEM i PANEM ukrytym w Hostii Św., szczególnie podczas przyjmowania Komunii Św.
-  aby na im ię JEZUS ugięło  się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych i aby wszelki  język wyznał, że JEZUS  CHRYSTUS jest PANEM – ku chwale Boga Ojca”

KRÓLUJ  NAM  CHRYSTE – ZAWSZE i WSZĘDZIE !!

***
TRIDUUM  INTRONIZACYJNE

W kaplicy Adoracyjnej odbędzie  się  TRIDUUM  przygotowujące do uroczystości CHRYSTUSA  KRÓLA  WSZECHŚWIATA.

Czwartek-20.11.2014 r.
Godzina 15-ta KORONKA DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO.
- Nabożeństwo Intronizacyjne / 7 dzień/
- Różaniec, modlitwy uwielbienia, dziękczynienia,wynagradzania, pieśni…
Godzina 17.00 MSZA Św.
Godzina 17.30 Różaniec za zmarłych.
Godzina 18.00 Msza Św.
Intencja:
„O TRIUMF CHRYSTUSA KRÓLA, aby Jego miłość zapanowała w Polsce i na świecie”.

PIĄTEK-21 listopada 2014r. - jak wyżej.

SOBOTA-22 listopada 2014r. Wigilia przed uroczystością Chrystusa Króla Wszechświata – nie będzie Mszy św. o godz. 17-tej.
Pozostałe pozycje jak wyżej.
W niedzielę o godz. 18-tej uroczysta Msza św.

CHRYSTE KRÓLUJ, CHRYSTE ZWYCIĘŻAJ…

 

Opublikowano Wydarzenia | 14 komentarzy

16-ty dzień z 33-dniowego okresu ćwiczeń duchowych do Aktu Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez Maryi

I-szy tydzień II-go okresu naszych ćwiczeń duchowych do Aktu Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję „Poznanie samego siebie”

Ćwiczenia duchowe: Modlitwy, medytacje, akty wyrzeczenia się swojej woli, żal za grzechy, pogarda dla samego siebie – wszystko to czynimy u stóp Maryi, bo to od Niej spodziewamy się otrzymać światło poznania samych siebie, i to w Jej obecności będziemy w stanie zmierzyć przepaść naszych słabości bez podleganiu rozpaczy.

Modlitwy, które będziemy odmawiać w ciągu pierwszego tygodnia drugiego okresu: Litania do Ducha Świętego, Ave Maris Stella, Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny.

Czytania na I-szy tydzień II-go okresu

Z Ewangelii wg. Świętego Łukasz 13, 10-21

Uzdrowienie kobiety w szabat

10 Nauczał raz w szabat w jednej z synagog. 11 A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować. 12 Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: „Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy”. 13 Włożył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga. 14 Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus w szabat uzdrowił, rzekł do ludu: „Jest sześć dni, w których należy pracować. W te więc przychodźcie i leczcie się, a nie w dzień szabatu!” 15 Pan mu odpowiedział: „Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić? 16 A tej córki Abrahama, którą szatan osiemnaście lat trzymał na uwięzi, nie należało uwolnić od tych więzów w dzień szabatu?” 17 Na te słowa wstyd ogarnął wszystkich Jego przeciwników, a lud cały cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów, dokonywanych przez Niego.

Przypowieść o ziarnku gorczycy i o zaczynie

18 Mówił więc: „Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać? 19 Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posadził w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki powietrzne gnieździły się na jego gałęziach”.
20 I mówił dalej: „Z czym mam porównać królestwo Boże? 21 Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło”.

***

„O naśladowaniu Chrystusa”
Księga II 
Zachęty do życia wewnętrznegoRozdział V

O ROZWAŻANIU NAD SOBĄ SAMYM

1. Trudno nam sądzić siebie samych, gdyż często brak nam łaski i rozeznania. Słabe jest to światło w nas, ale nawet takie, jakie jest, tracimy przez niedbalstwo. Często sami nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak jesteśmy wewnętrznie ślepi. Bywa, że źle postępujemy, ale jeszcze gorzej się przed sobą usprawiedliwiamy.
Zdarza się, że kieruje nami uczucie, a my uważamy je za gorliwość. Małe błędy wytykamy innym, a nad swoimi o wiele większymi przechodzimy do porządku. Jesteśmy wrażliwi na zło, które przychodzi od innych, ale co inni cierpią przez nas, tego nie zauważamy. Kto dobrze i sprawiedliwie osądza siebie, niemożliwe, aby dla innych był zbyt surowy.

2. Człowiek wewnętrzny zważa przede wszystkim na siebie, bo kto czuwa pilnie nad sobą, milczy raczej o innych. Nigdy nie będziesz wewnętrznie skupiony i pobożny, jeżeli nie nauczysz się milczeć o innych, a pilniej czuwać nad sobą.
Gdy zwrócisz się całkowicie do wnętrza i do Boga, niewiele będzie cię obchodzić to, czego dowiesz się z zewnątrz.
Gdzież jesteś, jeśli nie ma cię w tobie samym? A choć tyle przeszedłeś, dokądże dobrnąłeś zaniedbując siebie? Zadaniem twoim jest osiągnąć pokój i prawdę jedyną, więc trzeba ci wszystko odłożyć, a siebie tylko mieć przed oczyma.

3. Wiele zyskasz, jeżeli uwolnisz się na zawsze od wszelkich trosk życia. Wiele stracisz, jeżeli coś doczesnego zachowasz. Nic wielkiego, nic wzniosłego, nic miłego, nic nie wolno ci zatrzymać, tylko Boga i to, co Boże.
Uważaj za marność pociechę, która pochodzi od ludzi. Dusza miłująca Boga nie ceni tego, co mniejsze od Boga. Tylko Bóg wieczny, wielki, napełniający sobą wszystko może być ukojeniem dla duszy i prawdziwą radością serca.

***

Modlitwy na pierwszy tydzień II okresu Poznanie samego siebieKliknij

Opublikowano Modlitwa, Wydarzenia | Otagowano , , , | 9 komentarzy

15-ty dzień z 33-dniowego okresu ćwiczeń duchowych do Aktu Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez Maryi

I-szy tydzień II-go okresu naszych ćwiczeń duchowych do Aktu Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję „Poznanie samego siebie”

Ćwiczenia duchowe: Modlitwy, medytacje, akty wyrzeczenia się swojej woli, żal za grzechy, pogarda dla samego siebie – wszystko to czynimy u stóp Maryi, bo to od Niej spodziewamy się otrzymać światło poznania samych siebie, i to w Jej obecności będziemy w stanie zmierzyć przepaść naszych słabości bez podleganiu rozpaczy.

Modlitwy, które będziemy odmawiać w ciągu pierwszego tygodnia drugiego okresu: Litania do Ducha Świętego, Ave Maris Stella, Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny.

Czytania na I-szy tydzień II-go okresu

Z Ewangelii wg. Świętego Łukasz 13, 1-9

Wezwanie do nawrócenia

1 W tym samym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. 2 Jezus im odpowiedział: „Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? 3 Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. 4 Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? 5 Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie”.

Nieurodzajne drzewo figowe

6 I opowiedział im następującą przypowieść: „Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. 7 Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?” 8 Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; 9 może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć””.

***

„O naśladowaniu Chrystusa”
Księga III 
„O wewnętrznym ukojeniu” Rozdział XIII

O POSŁUSZEŃSTWIE POKORNEGO SŁUGI NA WZÓR JEZUSA CHRYSTUSA

1. Synu, kto usiłuje uchylić się od posłuszeństwa, sam uchyla się od łaski; kto chce mieć rzeczy własne, traci wspólne. Jeśli kto niezbyt chętnie i nie z własnej woli poddaje się przełożonemu, to znak, że jego ciało nie jest mu jeszcze w pełni posłuszne, ale często opiera się i buntuje. Ucz się więc szybko podporządkowywać się przełożonemu, jeżeli pragniesz opanować własne ciało.
Prędzej bowiem pokonasz zewnętrznego wroga, jeśli człowiek wewnętrzny w tobie nie będzie bezsilny. Nie ma groźniejszego i gorszego wroga duszy niż ty sam, kiedy nie jesteś w zgodzie ze swoim duchem. A zwłaszcza powinieneś naprawdę porzucić siebie, jeżeli chcesz ujarzmić swoje ciało i krew.

2. Boisz się poddać z uległością władzy innych dlatego, że ciągle jeszcze nazbyt kochasz siebie. Ale pomyśl, cóż w tym wielkiego, że ty, który jesteś prochem i niczym, poddasz się dla Boga człowiekowi, skoro ja sam, wszechmogący i najwyższy, ja, który stworzyłem wszystko z niczego, sam pokornie poddałem się dla ciebie człowiekowi?
Stałem się najnędzniejszy i najmniejszy z ludzi, aby swoją pokorą pokonać twoją pychę. Ucz się być posłuszny, prochu, ucz się być pokorny, ziemio i glino, i uginać się pod wszystkimi nogami. Ucz się przełamywać swoje chęci i nie wahaj się uznać swojej zależności.

3. Zbuntuj się przeciw sobie, nie pozwól, aby gnieździło się w tobie zarozumialstwo, ale okaż się tak uległy i ubożuchny, aby wszyscy mogli po tobie chodzić i deptać jak błoto uliczne. Czemu się skarżysz, marny człowiecze? Cóż mógłbyś zarzucić tym, co ci wytykają zło, podły grzeszniku, skoro tyle razy obrażałeś Boga i tylekroć zasłużyłeś na piekło?
Ale oko moje spojrzało na ciebie litośnie, bo cenna jest dla mnie twoja dusza, poczuj moją miłość i stań się na zawsze wdzięczny za moje dobrodziejstwa, a pamiętaj: im bardziej staniesz się naprawdę uległy i pokorny, tym łatwiej znosić będziesz pogardę dla twego własnego ja.

***

Modlitwy na pierwszy tydzień II okresu Poznanie samego siebieKliknij

Opublikowano Modlitwa, Wydarzenia | Otagowano , , , | 54 komentarzy

Pomóżmy uratować jedną duszę dla Pana – ofiarujmy w tych dniach nasze posty i modlitwy za córkę p. Ireny

Kochani, mam do Was wielką prośbę
modlitwaBardzo mi na tym zależy, aby pewna Pani (dane muszą zostać utajnione) dotarła na modlitwy uwolnienia, ponieważ jest totalnie uwikłana w okultyzm. Niby chce z tym zerwać, ale złe duchy jej w tym przeszkadzają. Umówiona na modlitwy z każdym razem „nie dojeżdża” czyli jak nie „urok to przemarsz wojsk” –choroby i inne nagłe przypadłości które uniemożliwiają dotarcie na modlitwy uwalniające.
Jej uwolnienie poskutkuje uzdrowieniem całej pewnej rodziny i zamknie zły okres w życiu (karty, reiki, wróżby, horoskopy i całe to diabelskie zło, które ma wpływ na dalsze pokolenia w jej życiu. No i chodzi przede wszystkim o jej zbawienie i głębokie, prawdziwe z serca nawrócenie.
Pomóżmy ocalić tę duszę – zwłaszcza przez post, Różaniec Święty i modlitwy zanoszone za wstawiennictwem dusz czyśćcowych oraz św. Ojca Pio
Modlitwa tysięcy osób może przynieść szybkie błogosławione skutki.

modlitwa_zanurzenia

Opublikowano Wydarzenia | Otagowano , , | 22 komentarzy

Ojciec Jan Paweł (Maciej Bagdziński) zaprasza na rekolekcje zimowe połączone z Postem Daniela

Ojciec Jan Paweł (Maciej Bagdziński) zaprasza na wyjątkowe rekolekcje zimowe połączone z Postem Daniela.

Terminy rekolekcji:
16.02 – 26.02.15
26.02 – 08.03.15
Ilość miejsc ograniczona

Odpowiedzialni za program rekolekcyjny:
O. Jan Paweł M. Bagdziński
Kierownik, opieka duchowa

dr Elzbieta Sienko – Awierianów
Wykładowca US, wydziału Kultury Fizycznej i Promocji Zdrowia

mgr inż. Krystyna Faferek
Dietetyk

mgr Ewa Głowacka
Indywidualna specjalistyczna praktyka pielęgniarska

Zapisy przez nas lub bezpośrednio u O. Jana Pawła na fb.

Ulotka 1aulotka 2

 

 

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , | 1 komentarz

Ks. Adam Skwarczyński: w mojej kaplicy w stulecie męczeńskiej śmierci bł. Karoliny Kózki miałem kolejną wizję

R., 18 XI 2014 r.

W MOJEJ KAPLICY

100_0348

       Ściany i sufit (jednocześnie dach) mojej kaplicy, z wyjątkiem ściany ołtarzowej, wybite są materiałem, który tanio kupiłem od Hindusów w Pabianicach. Wprawdzie podobał mi się inny, z deseniem w kolorze ukwieconej łąki, jednak w magazynie okazało się, że jest tylko jedna bela. Pokazano mi inny, z deseniem trochę za mocnym, w którym dominuje kolor zakrzepłej krwi. Było 6 bel, a więc właśnie tyle, ile mi było trzeba, więc kupiłem. Ładnie współgra z kolorem posadzki. Nad ołtarzem (nad tabernakulum) całe pole zajmuje (naturalnej wielkości) obraz-zdjęcie Jezusa w agonii oraz Boga Ojca nad Nim, przyjmującego Ofiarę Syna. Otóż w kwietniu byłem w Garabandal w Hiszpanii, więc stamtąd było już niedaleko do Limpias z jego znanym sanktuarium. Posiada ono w głównym ołtarzu właśnie słynną rzeźbę Chrystusa w agonii, która ożywała wiele razy na oczach osób modlących się, co doprowadziło do ich nawrócenia. Mogłem celebrować tam Mszę świętą po hiszpańsku (pierwszy raz samodzielnie w tym języku), chociaż przykro mi było stać przy ołtarzu „soborowym” tyłem do tej rzeźby… Krzątający się kościelny nie miał pojęcia, że chwilę wcześniej, zanim zdążył przyjść, naruszyliśmy surowy zakaz fotografowania, który może być uchylony wyłącznie (jak się od niego dowiedziałem) przez miejscowego biskupa! Ja nie zauważyłem odpowiedniej tablicy informacyjnej przy wejściu, a moi przyjaciele – nie wiem, nie pytałem ich o to… To ważne, że moje marzenie mogło się zrealizować.

       Przypuszczam, że moja kaplica zawiera, a może zawrze, w swoim wnętrzu tajemnice… Jedną z nich poznałem dzisiaj, w stulecie męczeńskiej śmierci bł. Karoliny Kózki, nad ranem w „śnie-wizji”. Oto w pobliże konfesjonału (który dopiero ma tam być) przychodzili różni ludzie – kapłani i świeccy – w celu duchowej przemiany. Było to miejsce uciążliwej, męczącej i „brudnej” pracy, której symbolem były m.in. takie narzędzia, jak pilniki do metalu i drewna, ciężkie deski, pod które jak pod prasę wchodziły te osoby, papier ścierny itp. Widziałem w czasie tej (duchowej) pracy kurz i płynące błoto, słyszałem wypowiadane z wysiłkiem słowa, których nie zdołałem zapamiętać, a które – ogólnie rzecz biorąc – wyrażały unicestwienie się przed Majestatem Boga, starcie na proch własnego „ja”, gruntowne oczyszczenie, zanurzenie się z wdzięcznością w kąpieli Bożego Miłosierdzia, a na końcu złożenie siebie Bogu w ofierze całopalnej. Powtórzę: w kąpieli Bożego Miłosierdzia! To tylko dzięki niemu, wg głębokiej nauki m.in. współczesnej boliwijskiej mistyczki Cataliny Rivas (zob. jej „Tajemnicę adoracji”), śmiało możemy stanąć przed Bogiem, a nawet – jak niewinne dzieci – rzucić się w ramiona Ojca i przytulić się do Jego serca. Im ktoś jest mniejszy we własnych oczach – jak nas poucza chociażby doktor Kościoła św. Teresa od Dzieciątka Jezus – tym odważniej może to czynić.

       Nie wiem, czy to już było moje własne skojarzenie i myślenie w rozbudzeniu, czy zostało mi podsunięte, w każdym razie chodzi o obraz z przypowieści Pana Jezusa o zaproszeniu na ucztę z 22. rozdziału Ewangelii wg św. Mateusza. Jak wiemy, gdy ludzie pyszni i zapatrzeni w czubek własnego nosa, zajęci własnymi sprawami, wzgardzili zaproszeniem Króla, ten zebrał cały tłum z dróg i opłotków. Jego dom zapełnił się biedakami, którzy okryli swoją biedę otrzymanymi od Niego pięknymi szatami weselnymi. Jeden z tych, którzy przyjęli zaproszenie, ośmielił się zlekceważyć przywdzianie obowiązkowego stroju i pojawił się we własnym ubraniu, lecz został stamtąd wyrzucony. Człowiek ten reprezentuje wielką rzeszę tych, którym wydaje się, że są przed Bogiem „czymś”, podczas gdy wszystko co mają, czym są, co sobie wypracowali, czym się chlubią, jest w rzeczywistości zerem! Głównie dlatego, że skażone to jest ich wadami i przywarami, nad którymi rzadko pracują albo i wcale, a pod tymi łachmanami ginie ich miłość – prawdziwa i głęboka, szczera i heroiczna – albo wciąż jest dopiero w zalążku. Ludzie ci żyją złudzeniem, że ich „strój” jest na tyle piękny i okazały, że są w nim godni zasiąść przy stole Króla, który powinien ich cenić i mieć dla nich szczególne względy, a nawet przydzielić im „pierwsze krzesła w synagogach”. Zbliża się jednak moment bardzo wstrząsający i drastyczny, i to dla wszystkich ludzi ziemi: Paruzja czyli Powtórne Przyjście Króla. Dane mi już było go przeżyć w taki sposób, jakby objął wszystkich mieszkańców ziemi. Wtedy każdy zobaczy swoje życie nie tak, jak sam je zna, lecz jak widzi je Król. Ten sąd szczegółowy, identyczny jak w chwili śmierci, lecz jeszcze bez śmierci, będzie wyjątkową i niesamowitą łaską dla tego pokolenia! Szczęśliwi będą wtedy ci, którzy dzisiaj – współpracując z łaską Bożą – podejmują wysiłek duchowego oczyszczenia i uświęcenia – ścierania na proch własnego „ja”, dzięki czemu staną przed Królem w stroju weselnym, a nie w łachmanach.

       Jak to czynić? Bardzo mnie to cieszy, że ostatnio dużo ludzi podejmuje spowiedź z całego życia, a potem wygospodarowuje trochę więcej czasu na praktyki religijne, podejmuje ofiarniej swój krzyż, próbuje pojednać się z bliźnimi (często ku obopólnej radości). Mogę im doradzić jeszcze i to, by bardziej pokochali upokorzenia i dostrzegli w nich te „narzędzia” z mojej kaplicy, i to tym cenniejsze, że „pracuje” nimi sam Bóg, dopuszczając na ludzi wiele bolesnych prób i ciosów. Tak, bolesnych i trudnych do przyjęcia! Kto z nas potrafi znaleźć się w skórze sportowca wyczynowego, który z podium zwycięzców, na którym stawał wiele razy, ląduje w szpitalu, a potem z laską porusza się po miejscu swego zamieszkania? Jednak, gdy doceni Boży dar, przez całą wieczność będzie okazywał zań Bogu wdzięczność, gdyż z poziomu ulicy, obstukiwanej laską, może spojrzeć na swoje życie z zupełnie innej perspektywy, niż z podium! Dotyczy to także mojej Ojczyzny, dla której bieda i lekceważenie ze strony bogatych sąsiadów – to Mickiewiczowskie rozpięcie na krzyżu o długich, na całą Europę ramionach – jest dzisiaj wielką, choć niezrozumianą, łaską…

       I jeszcze jedna rada. Warto gorliwiej modlić się o nawrócenie grzeszników, a nawet się za nich Bogu ofiarować. Nic tak nas nie oczyszcza i nie „ubiera” przed Bogiem, jak troska nie o siebie, a o innych – o ich zbawienie – jako „duchowa jałmużna”, która „zakrywa wiele grzechów” (Jk 5,20; 1P 4,8). Weźmy to pod uwagę, że czas Bożego Miłosierdzia kończy się szybko. Gdy już Bóg chwyci za bicz sprawiedliwości, by oczyścić swoją świątynię, przestanie wysłuchiwać naszych błagalnych modlitw (a nawet modlitw samej Maryi! – zob. Ap 8, 4-5; 12, 14), aż się wszystko dopełni. Wsłuchujmy się teraz, na przełomie starego i nowego roku kościelnego, w czytania z Pisma Świętego, i starajmy się je właściwie rozumieć w kontekście zbliżającej się Paruzji. Na marginesie wspomnę, że gdy ostatnio uczestnikom Mszy świętej zadałem pytanie, czy słowa Pana Jezusa o „wzięciu” jednego z dwóch w polu czy jednej z mielących razem w żarnach dotyczą końca świata, wszyscy twierdząco pokiwali głowami! A przecież absurdem jest takie myślenie, gdyż na samym końcu nikt już na ziemi nie zostanie, a ona sama pewno przestanie istnieć, nikomu już niepotrzebna. Każdy więc powinien odnieść to „wzięcie”, jakby przepołowienie ludzkości, do „końca czasów” (termin często występujący w prawdziwych orędziach z Nieba w naszych dniach), a nie do końca świata!

       Catalina Rivas widziała procesję Aniołów Stróżów, zbliżającą się do ołtarza w czasie przygotowania darów chleba i wina, ujrzała też niesione przez nich dary – duchowe ofiary uczestników. Obiecuję szczególną pamięć modlitewną tym, którzy na moją Mszę świętą (o 19-tej, w niedziele o 10-tej) przyślą swoich Aniołów i w czasie jej trwania zjednoczą się ze mną w Bogu, w którym „żyjemy, poruszamy się i jesteśmy”. Wśród idących Aniołów wyróżniać się będą niewątpliwie przysłani przez moich miłosiernych Wspomożycieli, uginający się pod ciężarem ich ofiar, duchowych i materialnych. A cóż to dopiero będzie za radość, gdy w Niebie te wszystkie ofiary, jak też ich dobre owoce, wzajemnie poznamy i wspólnie będziemy się nimi cieszyć!

       Ojej, dzwonek do drzwi… Już 9-ta, brama jeszcze zamknięta, a ja, od 6-tej rano przy komputerze, straciłem zupełnie poczucie zewnętrznej rzeczywistości! Komu to udało się bramę sforsować…? To mój ziemski anioł, najofiarniejszy z bezinteresownych pomocników, przyjechał do pracy, mocno zdziwiony moim zaniedbaniem. Ale com napisał, napisałem. Wysyłam na stronę, chociaż tekst „zielony”… Niech będzie Bóg uwielbiony w dniu mojej kochanej Karoliny!

       Na drogę do Wiecznej Chwały wszystkich w Imię Boże błogosławię.
Adam Skwarczyński

Opublikowano Aktualności, Pomoc duchowa | Otagowano , , , , , | 17 komentarzy

14-ty dzień z 33-dniowego okresu ćwiczeń duchowych do Aktu Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję

I-szy tydzień II-go okresu naszych ćwiczeń duchowych do Aktu Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję „Poznanie samego siebie”

Ćwiczenia duchowe: Modlitwy, medytacje, akty wyrzeczenia się swojej woli, żal za grzechy, pogarda dla samego siebie – wszystko to czynimy u stóp Maryi, bo to od Niej spodziewamy się otrzymać światło poznania samych siebie, i to w Jej obecności będziemy w stanie zmierzyć przepaść naszych słabości bez podleganiu rozpaczy.

Modlitwy, które będziemy odmawiać w ciągu pierwszego tygodnia drugiego okresu: Litania do Ducha Świętego, Ave Maris Stella, Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny.

Czytania na I-szy tydzień II-go okresu

Traktat o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, Część II, Rozdział 3

3. Konieczność zaparcia się samego siebie

Po drugie: by się wyzwolić z niewoli własnego „ja”, trzeba codziennie obumierać dla siebie, to znaczy trzeba trzymać na uwięzi władze duszy i zmysły ciała. Trzeba patrzeć, jakby się nic nie widziało, słuchać, jakby się nic nie słyszało, posługiwać się rzeczami tego świata, jakby się ich nie używało[1]. Święty Paweł nazywa to codziennym umieraniem: quotidie morior (1 Kor 15,31). Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo (J 12,24). Jeśli nie obumrzemy dla siebie i jeśli najświętsze nasze praktyki religijne nie doprowadzą nas do tej śmierci tak koniecznej, a zarazem tak życiodajnej, nie przyniesiemy pożytecznego owocu. Nasze nabożeństwa będą bezużyteczne, a wszystkie nasze dobre uczynki będą skażone miłością własną i samowolą. I dlatego Pan Bóg brzydzić się będzie największymi naszymi ofiarami i najlepszymi uczynkami, a w chwili śmierci staniemy z próżnymi rękoma, to znaczy bez cnót i zasług, i nie będzie w nas ani jednej iskry czystej miłości. Bo miłość taką posiadają tylko dusze obumarłe dla siebie, których życie ukryte jest z Jezusem Chrystusem w Bogu (Kol 3,3).

 4. Doskonałe nabożeństwo do Matki Bożej a śmierć starego człowieka

Po trzecie: spośród wszystkich nabożeństw do Matki Najświętszej trzeba wybrać to, które najprędzej nas doprowadzi do obumarcia samemu w sobie, bo takie właśnie będzie dla nas najlepsze i takie najbardziej nas uświęci. Trzeba bowiem pamiętać, że nie wszystko, co się świeci, jest złotem, że nie wszystko, co słodkie, jest miodem, że nie wszystko, co jest łatwe i co większa część ludzi wykonuje, najbardziej uświęca. Podobnie jak w łonie natury istnieją tajemnice, dzięki którym w krótkim czasie, z małym nakładem kosztów i bez trudu dokonać można pewnych naturalnych czynności, tak i w porządku łaski są tajemnice, dzięki którym w krótkim czasie, radośnie i łatwo spełniać można dzieła nadprzyrodzone: pozbyć się miłości własnej, napełnić się Bogiem i stać się doskonałym. Nabożeństwo, o które obecnie chodzi, jest tajemnicą łaski, nie znaną wielkiej części chrześcijan, a znaną małej liczbie dusz pobożnych, zaś praktykowaną i umiłowana przez niewielu. Otóż czwarta prawda, wypływająca z trzeciej, ma nas o tej praktyce pouczyć.

_______

[1] Zob. 1Kor 7,29-31. Tej myśli św. Pawła nie możemy rozumieć w sensie niewrażliwości na to, co się wokół nas dzieje, bo jest ona czymś złym. Apostoł przestrzega nas, byśmy nie wpadli w sidła naszej zmysłowej natury i nie utracili szczęścia życia wiecznego.

*** „O naśladowaniu Chrystusa” Księga III „O wewnętrznym ukojeniu” Rozdział VIII O ZŁYM MNIEMANIU O SOBIE W OBLICZU BOGA

1. Będę mówił do Pana, choć jestem proch i popiół. Gdybym myślał o sobie lepiej, Ty sam wystąp przeciwko mnie, moje winy wydadzą świadectwo prawdy, nie potrafię im zaprzeczyć. Jeśli zaś się ukorzę, jeśli przyznam, że jestem niczym, i wyrzeknę się dobrego mniemania o sobie, i tak jak jestem, uczynię się prochem, łaska Twoja będzie mi życzliwa, bliska sercu Twoja jasność, wszelkie choćby najmniejsze zarozumialstwo utonie w otchłani mojej nicości i zginie na wieki. Wtedy ukażesz mi, czym jestem, czym byłem i dokąd doszedłem, bo jestem niczym, a nie wiedziałem o tym. Jeżeli pozostawiony jestem sam sobie, jestem niczym, samą słabością, ale gdy tylko spojrzysz na mnie, od razu staję się silny, napełniony nową radością. Jakie to dziwne, że tak nagle mnie dźwigasz i tak przyjaźnie ku sobie przygarniasz, bo przecież własny mój ciężar zawsze ściąga mnie w dół.2. To sprawia Twoja miłość, wychodząc mi sama naprzeciw i wspierając w tylu potrzebach, chroniąc od niebezpieczeństw i wyrywając mnie, to prawda, z niezliczonych nieszczęść. Kiedym tylko siebie kochał, zgubiłem siebie, lecz gdym tylko Ciebie zaczął szukać i tylko Ciebie pokochał czystą miłością, odnalazłem i siebie, i Ciebie zarazem, a głębiej kochając, tym bardziej stałem się niczym. Bo Ty, Umiłowany, wszystko, co czynisz dla mnie, czynisz ponad wszelką moją zasługę, ponad to, czego ośmielam się oczekiwać lub o co prosić.

3. Bądź błogosławiony, Boże, bo choć jestem niegodny żadnego daru, to przecież Twoja niezmierzona wspaniałomyślność i dobroć nigdy nie ustają w dobrodziejstwach nawet wobec niewdzięcznych i tych, co długo odwracali się od Ciebie. Nawróć nas ku sobie, abyśmy byli wdzięczni, pokorni i oddani, bo Ty jesteś nasze zbawienie, dzielność i siła.

***

Modlitwy na pierwszy tydzień II okresu Poznanie samego siebieKliknij

Opublikowano Modlitwa, Wydarzenia | Otagowano , , , | 9 komentarzy

13-ty dzień z 33-dniowego okresu ćwiczeń duchowych do Aktu Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję

Rozpoczynamy I-szy tydzień II-go okresu naszych ćwiczeń duchowych
„Poznanie samego siebie” 

Wprowadzenie:

Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, Cz. VIII, Rozdz. 1

W pierwszym tygodniu ofiarują w duchu pokory wszystkie swe modlitwy i dobre uczynki z prośbą o poznanie samych siebie i o żal za grzechy. W tym celu mogą, jeśli zechcą, rozmyślać nad tym, co powiedziałem wyżej o grzesznym podłożu ludzkiej natury, uważając przez ten tydzień samych siebie za pełzające robactwo, za węże, za kozły. Można by też rozważać następujące trzy myśli św. Bernarda: Rozważaj, czym byłeś – nasieniem zepsutym; czym jesteś – naczyniem pełnym błota; czym będziesz – pastwą robaków. Będą prosili Pana Naszego i Ducha Św., by ich oświecił.
W tym celu będziemy odmawiać Akty Strzeliste: Panie, abym przejrzał! (Łk 18, 41); Spraw bym poznał samego siebie! (św. Augustyn), czy Przyjdź Duchu Św..” wraz z litanią do Ducha Św. i będziemy się uciekali do Najświętszej Dziewicy z prośbą o tą wielką łaskę, mającą być podstawą wszystkich innych łask. W tej intencji odmawiać będziemy codziennie Hymn, “Ave Maris Stella” i litanię Loretańską do Najświętszej Maryi Panny.

Ćwiczenia duchowe: Modlitwy, medytacje, akty wyrzeczenia się swojej woli, żal za grzechy, pogarda dla samego siebie – wszystko to czynimy u stóp Maryi, bo to od Niej spodziewamy się otrzymać światło poznania samych siebie, i to w Jej obecności będziemy w stanie zmierzyć przepaść naszych słabości bez podleganiu rozpaczy.

Modlitwy, które będziemy odmawiać w ciągu pierwszego tygodnia drugiego okresu: Litania do Ducha Świętego, Ave Maris Stella, Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny.

Czytania na I-szy tydzień II-go okresu

Traktat o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny
Część II, Rozdział. III

Najlepsze nasze uczynki bywają zwykle splamione i skalane przez zło, które w nas tkwi skutkiem naszej skażonej natury. Kiedy się wleje czystej, przezroczystej wody do cuchnącego naczynia lub wina do beczki, której wnętrze nie jest czyste, wówczas czysta woda i dobre wino psują się i łatwo przesiąkają przykrą wonią. Podobnie dzieje się, gdy Bóg do wnętrza naszej duszy, skażonej grzechem pierworodnym i uczynkowym, złoży rosę niebieską łaski lub przedziwne wino swej miłości. Otóż dary Jego psują się zazwyczaj i plamią skutkiem zarodku zła, który grzech w nas pozostawił. Wszystkie nasze uczynki, nawet najwznioślejsze cnoty, bywają nim zarażone. By więc osiągnąć doskonałość, której zdobycie nie jest możliwe bez łączności z Jezusem Chrystusem, bardzo ważną jest rzeczą, abyśmy całkowicie oczyścili się z tego, co w nas jest złego. Inaczej Pan nasz, który jest nieskończenie czysty i najmniejszej skazy w duszy nie znosi, odrzuci nas od swego Oblicza i nie zjednoczy się z nami.

2. Konieczność poznania siebie

By oderwać się od samych siebie, trzeba nam, po pierwsze: z pomocą światła Ducha Świętego dobrze poznać naszą skażoną naturę, naszą nieudolność w czynieniu tego, co dobre, naszą słabość we wszystkim, naszą ustawiczną niestałość, naszą niegodność wszelkiej łaski i ogólną naszą nieprawość. Grzech pierwszego naszego rodzica zatruł nas wszystkich, przekwasił i popsuł, jak kwas przekwasza i psuje ciasto, w które go włożono. Grzechy uczynkowe, które popełniliśmy, śmiertelne czy powszednie, choć już odpuszczone, powiększyły naszą pożądliwość, słabość, chwiejność i nasze skażenie, pozostawiając w duszy złe następstwa i skutki.

Ciała nasze są tak skażone, że Duch Święty nazywa je ciałami grzesznymi (Rz 6,6), poczętymi w grzechu (Ps 51,7), karmionymi grzechem i zdolnymi do każdego grzechu. Podlegają one tysiącznym chorobom, stają się z dnia na dzień słabsze, aż idą na pastwę robactwa i zgnilizny.

Dusza nasza połączona z ciałem stała się tak zmysłowa, iż nazwano ją wprost ciałem. Wszelkie ciało skaziło drogę swego życia na ziemi (Rdz 6,12 Wlg). Udziałem naszym jest tylko pycha i zaślepienie ducha, zatwardziałość serca, słabość i chwiejność duszy, zmysłowość, zbuntowane namiętności i choroby ciała. Z natury pyszniejsi jesteśmy niż pawie, więcej przywiązani do ziemi niż ropuchy, niegodziwsi niż kozły, bardziej zazdrośni niż węże, popędliwsi niż tygrysy, leniwsi niż żółwie, słabsi niż trzcina, bardziej zmienni niż chorągiewki na dachu. Sami z siebie mamy tylko nicość i grzech i zasługujemy jedynie na gniew Boży i piekło wieczne.

Czy wobec tego można się dziwić, iż Zbawiciel powiedział, że ten, kto chce iść za Nim, powinien zaprzeć się samego siebie (zob. Łk 9,23; Mt 16,24) i gardzić własną swą duszą; że kto miłuje duszę swoją, straci ją, a kto nią gardzi, zachowa ją? (J 12,25). Mądrość nieskończona, która nie daje przykazań bez powodu, każe nam nienawidzić samych siebie, bo zasługujemy wielce na nienawiść. Nic tak nie jest godne miłości jak Bóg, nic tak godne nienawiści jak my sami[20].

________

[20] By dobrze zrozumieć tę ewangeliczną myśl, należy w tym miejscu uczynić wyraźne rozróżnienie. Przedmiotem naszej nienawiści może być tylko zło samo w sobie, a więc grzech, który popełniamy. Nigdy nie może być nim sam człowiek, stworzony na obraz Boży (Rdz 1,27) i mający godność dziecka Bożego (1J 3,1), choćby był największym grzesznikiem (Mt 5,22). Podobnie prawda o naszej grzesznej naturze nie powinna napełniać nas pogardą i nienawiścią do niej (Ef 5,29), ale raczej radością wobec Miłosiernej Miłości Boga gotowego nam zawsze przebaczyć (J 8,1-11). Gdybyśmy byli doskonali i bez grzechu „nie potrzebowalibyśmy” Boga, dlatego prawda o naszej nicości (2Mch 7,28) powinna być dla nas radosna, wyzwalająca i prowadzić nas zawsze w miłosierne ramiona Ojca (Łk 15,11-32). Nie może nas to jednak zwolnić od mozolnej pracy nad opanowaniem naszych nieuporządkowanych pragnień i skłonności (Ga 5,24)

***

Modlitwy na pierwszy tydzień II okresu Poznanie samego siebieKliknij

Opublikowano Modlitwa, Wydarzenia | Otagowano , , , | 16 komentarzy

Naukowcy potwierdzają, że wirus głupoty atakuje! Groźne chlorowirusy ATCV-1 odpowiadają za ogłupianie ludzi

Amerykańscy naukowcy odkryli groźne chlorowirusy ATCV-1, które atakując ludzkie DNA sprawiają, że ludzie stają się głupsi – mają osłabioną aktywność mózgu, obniżoną zdolność koncentracji, uczenia się i zapamiętywania oraz cierpią na zaburzenie funkcji poznawczych.

Naukowcy z Johns Hopkins School of Medicine i z University of Nebraska prowadzący badania pod kierownictwem dr. Roberta Yolkena, zidentyfikowali ślady chlorowirusa w wymazach z gardła dorosłych, zdrowych osób.. Ci u których wykryto sekwencje DNA homologiczne z chlorowirusem ATCV-1 mają obniżone zdolności poznawcze, co sprawiło, że znacznie słabiej rozwiązywali testy. Chlorowirusa ATCV-1 wykryto u 43,5% zbadanych. Co to oznacza? Mówiąc najprościej, aż cztery osoby na dziesięć nie są zdolne – w wyniku wirusowego zakażenia – właściwie czytać rzeczywistości, należycie przyswajać informacji i przetwarzać ich w racjonalny, pełnowartościowy,  zdroworozsądkowy sposób.

Zespół przeprowadził dalsze testy, polegające na wstrzyknięciu niezakażonych i zakażonych glonów w usta myszy, po czym poddał je serii testów laboratoryjnych. Jak się okazało, zarażone zwierzęta potrzebowały 10 procent więcej czasu, by znaleźć drogę wyjścia w labiryntach i spędziły 20 proc. mniej czasu na zwiedzaniu nowych obiektów niż myszy zdrowe.

Jaka jest skala zarażenia wirusem, który lokuje się w gardle i ogłupia? To zostanie poddane dalszej analizie. Sam wirusolog, szef zespołu badawczego jest zaskoczony wynikiem. Dr Robert Yolken podkreśla, że „to uderzający przykład, który pokazuje, że niewinne mikroorganizmy, jakie w sobie nosimy, mogą w znaczący sposób wpływać na nasze zachowanie i funkcje poznawcze”.

Można się spodziewać, że chlorowirusy ATCV-1 mogą się rozprzestrzeniać drogą kropelkową. Czy zostaną kiedyś wykorzystane w celu masowego ogłupiania ludzi? Czy chlorowirusy ATCV-1 mogą się zamienić w miękką broń biologiczną? Gdyby bowiem czynności propagandowe, jakimi dysponuje dzisiejszy świat uzbroić w czynniki biologiczne obniżające zdolności poznawcze, można by osiągnąć efekt masowej bezwolności intelektualnej.

Od dziesiątek lat ludzkość poddawana jest socjotechnicznym taktykom. Doskonale znali je zarówno Sowieci, jak i Amerykanie. Posługiwali się nimi płynnie, by osiągnąć uzyskać jednomyślność mas. Oto pouczające doświadczenia rosyjskich psychologów, opublikowane kilka dekad temu.

Eksperyment ten powtórzono z powodzeniem kilka lat temu:

Obyśmy mieli w sobie tyle siły, co mały Maksim, by potrafić odróżnić białe od czarnego i odważnie powiedzieć, jaka jest prawda. Bo nawet najgorsze kłamstwo nie niszczy tak głęboko, jak manipulacja.

autor: Marzena Nykiel
Publicystka portalu wPolityce.pl, tygodnika „wSieci”, „Głos Katolicki”, publikowała w dawnym „Uważam Rze”. Autorka książki „Pułapka gender”. Była wydawcą i producentem programów tv oraz kierownikiem produkcji filmowej. Absolwentka filozofii i dziennikarstwa KUL oraz podyplomowego studium produkcji filmowej i TV w Łódzkiej Szkole Filmowej.
Za: kliknij

*****

Znam bardzo dobrze rosyjski,w końcu jestem tłumaczem tego języka. Obejrzałam filmiki i po prostu załamałam się.
Dzieci widzą dwie białe potem białą i czarną piramidkę ale mówią, że „obie biełyje” bo tak powiedział 1-szy a nie wypada wychylać się ze „wspólnoty”.
To samo z kaszą – dla wszystkich słodka, mimo że za 2-gim razem „smakowania” soli ma tyle co na cały gar kartofli….ważne nie wypaść z grupy. Zresztą słychać debilną odpowiedź na pytanie: „dlaczego mówisz „obie biełyje” jak jedna jest czarna? – No bo…reszta tak powiedziała!

Ile razy tak jest, że jeden głupek powie coś na innego np. „ten i ten to np. złodziej czy morderca albo gwałciciel” a reszta to kupi i za tym głupkiem powtarza oszczerstwa właśnie tak jak w tym eksperymencie. Ale to pozwoliło wiele mi zrozumieć. Tym większa odpowiedzialność liderów takich grup czy portali, którzy coś palną na drugiego, a reszta za nim owczym pędem głupoty powtarza.
Pamiętajmy, że „komu więcej dano, od tego więcej wymagać będą”

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , , , | 10 komentarzy