O. James Manjackal – Wezwanie do życia konsekrowanego czyli przystąpmy do Wspólnoty Przymierza CHARIS MARIAN

***********************

Życie konsekrowane, głęboko zakorzenione w przykładzie życia i w nauczaniu Chrystusa Pana, jest darem Boga Ojca udzielonym jego Kościołowi za sprawą Ducha Świętego
W ciągu stuleci nigdy nie zabrakło ludzi, którzy — idąc posłusznie za wezwaniem Ojca i poruszeniami Ducha Świętego — wybrali tę drogę specjalnego naśladowania Chrystusa, aby oddać się Jemu sercem niepodzielnym” (papież Jan Paweł II, Vita Consecrata, Wprowadzenie).

WSPÓLNOTA PRZYMIERZA “CHARIS MARIAN”

Kiedy założyłem centrum rekolekcyjne „Charis Bhavan” w Kerali (Indie) w 1989 roku, Pan dał mi natchnienie, aby stworzyć wspólnotę konsekrowanych kobiet niezamężnych. Obecnie są one znane jako „Charis Marian Maids” – wspólnota apostolska w diecezji Vijajapuram, Kottayam, Kerala. Opuściłem Indie w 1996 roku, udając się do Europy w posłudze Nowej Ewangelizacji – w odpowiedzi na wezwanie Papieży, a w szczególności Ojca Świętego Jana Pawła II. W 2002 roku moje zgromadzenie – Misjonarze św. Franciszka Salezego – oficjalnie powołało mnie do dzieła Nowej Ewangelizacji. Wygłosiłem wiele rekolekcji, seminariów z modlitwą o uzdrowienie oraz przewodniczyłem konwencjom we wszystkich krajach Europy, zarówno na jej wschodzie, jak i zachodzie. Głosiłem Słowo Boże również na innych kontynentach – w USA, w krajach Ameryki Południowej, w Kanadzie, Australii, Afryce i innych.

Od czasu gdy opuściłem Indie i rozpocząłem głoszenie Słowa Bożego w Europie, Pan Jezus nakazywał mi, abym utworzył nieformalną wspólnotę osób konsekrowanych z całego świata. W Biblii czytamy, iż Izraelici zostali nazwani Ludem Przymierza. Jako znak swej przynależności do Pana zawsze nieśli ze sobą Arkę Przymierza. Arka ta zawierała Dziesięcioro Przykazań, Mannę, którą otrzymali na pustyni oraz laskę Aarona, która zakwitła (Hb 9, 4). Obecnie Pan nakazuje mi utworzyć Arkę złożoną z osób różnych kategorii – osób stanu wolnego, par małżeńskich, rozwódek i rozwodników, wdów i wdowców, którzy są gotowi poświęcić swoje życie Panu, uświęcając się poprzez zachowywanie Przykazań Bożych i Kościelnych oraz umiłowanie Najświętszej Eucharystii, która jest życiodajną Manną – w całkowitym posłuszeństwie Ojcu Świętemu – Aaronowi naszych czasów.

Wiemy, że w czasie Swego powtórnego Przyjścia Jezus Chrystus zbierze wszystkich należących do Niego i odda ich Swojemu i naszemu Ojcu, który jest w Niebie (1 Kor 15, 24). Chociaż nie znamy czasu Jego powtórnego Przyjścia, jednak znane są nam pewne znaki Jego Przyjścia; zatem odczytując te znaki czasu, musimy należeć do Jezusa i Jego Królestwa, które zostanie przekazane Ojcu Niebieskiemu. To Matka Boża Maryja dała światu Jezusa po raz pierwszy; również teraz przygotowuje świat na powtórne Przyjście swego Syna, przekazując rozmaite przesłania wzywające do nawrócenia, modlitwy i czynienia pokuty – w licznych wizjach i objawieniach mających miejsce na całym świecie. Zatem nadszedł czas, abyśmy przywiedli tak wielu ludzi jak to możliwe do Królestwa Chrystusa.

Najświętsza Maryja Panna jest najdoskonalszym przykładem życia konsekrowanego. Była pełna łaski i całkowicie oddała Swoje życie Panu; to pod Jej przewodnictwem powstała pierwsza wspólnota chrześcijańska w Jerozolimie (Dz 1, 14).


CEL:

  • Prowadzenie życia w świętości, co jest wolą Bożą dla wszystkich. „Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie” (1 Tes 4, 3).
  • Ponieważ grzech rozprzestrzenia się na świecie, Serce Boże jest zasmucone, a ludzkość i planeta są zagrożone. Wielu świętych ludzi to zbawienie świata (Mdr 6, 24).

Kategoria osób

  • Osoby stanu wolnego obu płci, osoby żyjące w związku małżeńskim, osoby rozwiedzione lub owdowiałe obu płci.
  • Pary małżeńskie (tylko małżeństwa sakramentalne) mogą być konsekrowane wyłącznie razem (mąż i żona); nie dotyczy to jednego ze współmałżonków.
  • Księża i zakonnice oraz osoby wcześniej konsekrowane – indywidualnie czy też we wspólnotach – mogą również się przyłączyć.

Kto się kwalifikuje

  • Każdy, kto z całego serca pragnie i postanawia prowadzić życie w świętości według swego stanu, zgodnie z nauczaniem Biblii oraz świętej matki – Kościoła.
  • Wiek, czy też niepełnosprawność fizyczna nie wyłączają nikogo, lecz osoby upośledzone umysłowo oraz chorzy psychicznie są wykluczeni, jako że zdrowy umysł jest konieczny, aby człowiek mógł odpowiedzieć na wezwanie Boga do uświęcenia życia.

Reguła

  • Ścisłe przestrzeganie Dziesięciu Przykazań Bożych oraz nauczania Kościoła Katolickiego, opartego na Biblii i Katechizmie Kościoła Katolickiego.
  • Osoby, które poświęcą się Panu powinny codziennie uczestniczyć we Mszy świętej, znaleźć czas na modlitwę w samotności (modlitwa osobista), modlić się Różańcem każdego dnia oraz przeznaczyć pewien czas na czytanie Pisma Świętego i Katechizmu Kościoła Katolickiego.
  • Zalecane jest odprawianie nabożeństw takich jak Adoracja Najświętszego Sakramentu, modlitwa Koronką do Bożego Miłosierdzia, różne formy nowenny oraz praktykowanie postu, dziesięciny i tym podobnych czynów miłosierdzia.

Śluby (przyrzeczenia)

Przyrzeczenie prowadzenia życia w świętości składane indywidualnie lub zbiorowo – w sumieniu – przed Żyjącym Panem. Śluby te będą obowiązywały w sumieniu osoby je składającej, nie będą bowiem regulowane żadną regułą zewnętrzną, ani przymusem. To moc Ducha Świętego powołuje osobę do tej szczególnej drogi życiowej i to On będzie Animatorem uzdalniającym daną osobę do prowadzenia życia w świętości, ponieważ jest On Uświęcicielem.

Apostolat

  • Modlitwa, modlitwa wstawiennicza, czynienie pokuty w intencji nawrócenia grzeszników.
  • Ewangelizacja – w formie osobistego spotkania i dawania świadectwa, organizowanie programów ewangelizacyjnych, przewodniczenie grupom modlitewnym, wspomaganie ubogich i potrzebujących, jak również propagowanie tej drogi życiowej pośród wielu, aby wprowadzić ich do “Arki Przymierza”.

Mistrz Duchowy

  • Jezus Chrystus – przez Ducha Świętego;
  • Jako że jest to stowarzyszenie osób ludzkich, powinna im przewodzić osoba ludzka;
  • W najbliższym czasie sługą Jezusa będzie o. James Manjackal, który utworzy i poprowadzi tę Wspólnotę, jednakże będzie on pełnił jedynie rolę sługi – nie mistrza duchowego.

Patron
Najświętsza Maryja Panna Matka Boża Bolesna

*****************
Rada udzielona konsekrowanym kobietom i mężczyznom przez Papieża Jana Pawła II w Vita Consecrata Nr. 109

“”Pragnę jednak zwrócić się z ufnym wezwaniem przede wszystkim do was, konsekrowane kobiety i mężczyźni; przeżywajcie w pełni swoje poświęcenie się Bogu, aby nie zabrakło w świecie tego promienia Bożego piękna, który rozjaśnia drogę ludzkiej egzystencji. Chrześcijanie, pogrążeni w trudach i troskach tego świata, ale tak jak wy powołani do świętości, pragną dostrzegać w was serca oczyszczone, które oczyma wiary „widzą” Boga — ludzi poddających się ulegle działaniu Ducha Świętego, dochowujących wierności charyzmatowi swego powołania i misji. Świat i Kościół szukają autentycznych świadków Chrystusa. Życie konsekrowane jest darem ofiarowanym nam przez Boga, aby wszyscy mogli dostrzec „to, co jedynie jest potrzebne” (por. Łk 10, 42). Dawać świadectwo o Chrystusie swoim życiem, czynami i słowami — oto szczególna misja życia konsekrowanego w Kościele i w świecie.

Jako ludzie konsekrowani, starzy i młodzi, dochowujcie wierności swoim zobowiązaniom wobec Boga, budując się nawzajem i wspomagając jedni drugich. Chociaż czasem napotykacie trudności i choć w niektórych kręgach opinii publicznej osłabł szacunek dla życia konsekrowanego, waszym zadaniem jest na nowo wzywać ludzi naszych czasów, aby podnieśli wzrok ku górze, aby nie pozwolili się przygnieść codzienności, ale by umieli się zachwycić Bogiem i Ewangelią Jego Syna. Nie zapominajcie, że to wy właśnie w bardzo szczególny sposób możecie i powinniście głosić, iż nie tylko należycie do Chrystusa, ale „staliście się Chrystusem”!

Całość + formularz zgłoszenie indywidualne na stronie:  http://www.jmanjackal.net/pol/polconsa.htm

Opublikowano Aktualności, Muzyka religijna, Pomoc duchowa | Otagowano , , | 1 komentarz

Państwo Islamskie chce zamordować Ojca Świętego Franciszka

Ambasador Iraku w Stolicy Apostolskiej ostrzega: Państwo Islamskie chce zamordować Ojca Świętego. Dyplomata wskazuje, że istnieje poważne niebezpieczeństwo podczas pielgrzymki do Albanii.


Iracki ambasador w Stolicy Apostolskiej ostrzega, że istnieją wiarygodne przesłanki wskazujące na to, że Państwo Islamskie planuje zamach na papieża Franciszka. Miałoby dojść do niego  podczas pielgrzymki Ojca Świętego do Albanii. „Groźby samozwańczego Państwa Islamskiego są jasne: chcą zabić papieża. Groźby wobec papieża są wiarygodne” – wyjaśnia ambasador Habeeb Al Sadr w rozmowie z włoskim dziennikiem „La Nazione”.

Dyplomata uważa, że Państwo Islamskie chce zamordować Ojca Świętego na jednej z dalekich pielgrzymek. Jednak niewykluczony jest także zamach w samym Rzymie. Istnieją przecież ekstremiści, którzy nie są Arabami, ale Kanadyjczykami, Amerykanami, Francuzami, Brytyjczykami czy Włochami. Ktoś z nich może zostać zwerbowany do przeprowadzenia ataku terrorystycznego w Europie. A celem takiego ataku mógłby paść także papież Franciszek.

Dyplomata dodaje, że Ojciec Święty jest solą w oku ekstremistów, bo mówi o pogwałceniu praw człowieka, które ma miejsce w Syrii i Iraku. Co więcej Watykan zgadza się na akcje społeczności międzynarodowej przeciwko Państwu Islamskiemu.

„Ta banda kryminalistów nie zadowoli się wyłącznie rzucaniem gróźb. W Iraku już znieważono i zniszczono jedne z najświętszych miejsc szyitów. Atakowano także miejsca modlitwy chrześcijan i jazydów. [Ekstremiści] mówili jasno, że każdy, kto do nich nie należy, jest ich wrogiem. I tak właśnie postępują – to ludobójstwo” – mówił w wywiadzie iracki ambasador.

Zarazem rzecznik Watykanu ks. Federico Lombardi SJ zaznacza, że nie ma „specyficznego zagrożenia lub ryzyka, które zmieniłoby działanie papieża lub rodzaj organizacji podróży” do Albanii. Tak jak planowano, Franciszek odprawi Mszę świętą w stolicy tego kraju, Tiranie, i będzie poruszał się w swoim odkrytym papamobile. Ojciec Święty nie chce wprowadzać żadnych barier między sobą a normalnymi ludźmi, których spotka. W związku z tym, nawet pomimo zagrożenia ze strony albańskich dżihadystów, nie zostaną podczas pielgrzymki podjęte żadne szczególne środki bezpieczeństwa.
Za: Fronda

Opublikowano Aktualności, Papież Franciszek | Otagowano , , , | 11 komentarzy

O. Jan Paweł – pouczenia Alicji Lenczewskiej czyli wybierzmy drogę Dziecięctwa Bożego

Opublikowano Rekolekcje | Otagowano , , , | 30 komentarzy

Ks. Stefano Gobbi o masońskim planie zniszczenia 10 Przykazań Bożych

O MASOŃSKIM PLANIE ZNISZCZENIA 10 PRZYKAZAŃ BOŻYCH

Przesłanie zapisane przez ks. Stefano Gobbi, Mediolan, 3.06.1989
Pierwsza sobota miesiąca. Wspomnienie Niepokalanego Serca Maryi
„Do Kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej”, 405:
Bestia podobna do pantery
a Najmilsi synowie, gromadzicie się dziś w Wieczernikach modlitwy, aby uczcić święto Niepokalanego Serca waszej Niebieskiej Mamy. Wzywam was na całym świecie do poświęcenia się Mojemu Niepokalanemu Sercu. Odpowiedzieliście Mi z synowskim oddaniem i wspaniałomyślnością. Uformowałam Sobie obecnie zastęp złożony z synów, którzy przyjęli Moje zaproszenie i posłuchali Mego głosu.
b Nadszedł czas, w którym Moje Niepokalane Serce powinno zostać otoczone czcią przez cały Kościół i całą ludzkość. W tych czasach odstępstwa, oczyszczenia i wielkiego ucisku Moje Niepokalane Serce jest bowiem jedynym schronieniem i drogą prowadzącą was do Boga zbawienia i pokoju. Moje Niepokalane Serce staje się dziś przede wszystkim znakiem Mego pewnego zwycięstwa w wielkiej walce, toczącej się pomiędzy zwolennikami ogromnego czerwonego Smoka, a uczniami Niewiasty obleczonej w słońce.
c W czasie tej straszliwej walki wyłania się z morza Bestia podobna do pantery, aby pomóc czerwonemu Smokowi.
d Czerwony Smok to ateizm marksistowski, natomiast czarna Bestia to masoneria. Smok ujawnia się w całej swej potędze, natomiast czarna Bestia działa w ukryciu. Chowa się i maskuje w taki sposób, by móc wszędzie wejść. Ma łapy jak u niedźwiedzia i paszczę lwa, to znaczy działa wszędzie przebiegle i poprzez środki społecznego przekazu – przez propagandę. Siedem głów oznacza różne loże masońskie, które działają wszędzie w sposób podstępny i niebezpieczny.
e Ta czarna Bestia ma dziesięć rogów, a na nich – dziesięć diademów oznaczających panowanie i władzę królewską. Masoneria panuje i rządzi na całym świecie za pomocą dziesięciu rogów. W świecie biblijnym róg był używany jako narzędzie wzmacniające, pozwalające lepiej słyszeć czyjś głos, jako potężny środek komunikacji.
f Bóg ogłosił Swą wolę Swojemu ludowi przy pomocy dziesięciu rogów, które pozwoliły poznać Jego Prawo: przy pomocy dziesięciu przykazań. Kto je przyjmuje i zachowuje, ten idzie w życiu drogą Bożej woli, radości i pokoju. Kto czyni wolę Ojca, ten przyjmuje Słowo Jego Syna i ma udział w dokonanym przez Nie-go Odkupieniu. Jezus udziela duszom życia samego Boga – poprzez łaskę, którą wysłużył nam Ofiarą dokonaną na Kalwarii.
g Łaska Odkupienia udzielana jest za pomocą siedmiu sakramentów. Przez łaskę wszczepiane są w dusze ziarna nadprzyrodzonego życia, którymi są cnoty. Najważniejszymi z nich są trzy cnoty teologalne i cztery kardynalne: wiara, nadzieja i miłość oraz roztropność, męstwo, sprawiedliwość i umiarkowanie. W Boskim słońcu siedmiu Darów Ducha Świętego cnoty te kiełkują, wzrastają, rozwijają się coraz bardziej i prowadzą dusze świetlaną drogą miłości i świętości.
h Działalność czarnej Bestii – to znaczy masonerii – polega na walczeniu w podstępny i uporczywy sposób o to, by uniemożliwić duszom kroczenie drogą wskazaną przez Ojca i Syna, a oświetloną Darami Ducha. Czerwony Smok usiłuje doprowadzić całą ludzkość do obywania się bez Boga, do odrzucenia Go, dlatego rozszerza błąd ateizmu. Celem natomiast masonerii nie jest odrzucanie Boga, lecz bluźnienie Mu. Bestia otwiera usta dla bluźnierstw przeciwko Bogu, by bluźnić Jego Imieniu i Jego przybytkowi, i przeciw wszystkim mieszkańcom Nieba. Największym bluźnierstwem jest odrzucanie kultu należnego tylko Bogu, a oddawanie go stworzeniom i samemu szatanowi. Dlatego też obecnie – w ślad za deprawującym działaniem masonerii – rozszerzają się wszędzie czarne msze i kult szatana. Ponadto masoneria działa wszelkimi sposobami, aby przeszkodzić duszom w osiągnięciu zbawienia. Chce ona uczynić nieskutecznym dzieło Odkupienia dokonane przez Chrystusa.
i Za pośrednictwem dziesięciu przykazań Pan przekazał Swe Prawo, masoneria zaś – mocą swych dziesięciu rogów – szerzy wszędzie prawo pozostające w zupełnej sprzeczności z Prawem Bożym.
j Przeciwstawiając się przykazaniu Pańskiemu: «Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie», masoneria ustanawia fałszywe bożki, przed którymi wielu upada na twarz w adoracji.
k Przeciwstawia się przykazaniu: «Nie będziesz wzywał Imienia Pana nadaremno» – i bluźni Bogu i Jego Chrystusowi. Czyni to bardzo wieloma podstępnymi i diabelskimi sposobami. Wprowadza się nawet Jego Imię w niestosowne nazwy produktów handlowych i realizuje świętokradzkie filmy o Jego życiu i Boskiej Osobie.
l Wbrew przykazaniu: «Pamiętaj, abyś dzień święty święcił», masoneria przekształciła niedzielę w weekend, w dzień sportu, zabaw i rozrywek.
m Przykazaniu: «Czcij ojca swego i matkę swoją», przeciwstawia ona nowy model rodziny, polegający na współżyciu nawet homoseksualistów.
n Na przekór przykazaniu: «Nie zabijaj», masonerii udało się zalegalizować wszędzie aborcję, doprowadzić do przyjęcia eutanazji i sprawić, że prawie zanikł szacunek dla wartości ludzkiego życia.
o Przeciwstawiając się przykazaniu: «Nie popełniaj grzechów nieczystych», usprawiedliwia ona, wychwala i szerzy wszelkie formy nieczystości – usprawiedliwiając nawet akty przeciwne naturze.
p Wbrew przykazaniu: «Nie kradnij», masoneria pracuje nad tym, by coraz bardziej rozszerzały się kradzieże, przemoc, uprowadzenia i rabunek.
q Przeciwstawiając się przykazaniu: «Nie mów fałszywego świadectwa», stara się ona o coraz większe rozprzestrzenianie się i uprawomocnienie oszustwa, kłamstwa i obłudy.
r Na przekór przykazaniu: «Nie pożądaj żony bliźniego swego ani żadnej jego rzeczy», masoneria usiłuje zepsuć do głębi sumienie, oszukując umysł i ludzkie serce.
s I tak popycha się dusze na zepsutą i złą drogę nieposłuszeństwa wobec Prawa Pańskiego. Pogrążają się one w grzechu i uniemożliwia się im przyjęcie daru Łaski i Bożego Życia.
t Siedmiu cnotom teologicznym i kardynalnym – będącym owocem życia w łasce Bożej – masoneria przeciwstawia siedem grzechów głównych, które są owocem ciągłego życia w stanie grzechu. I tak wierze przeciwstawia pychę; nadziei – rozwiązłość; miłości – chciwość; roztropności – gniew; męstwu – lenistwo; sprawiedliwości – zazdrość; umiarkowaniu – łakomstwo.
u Człowiek stający się ofiarą siedmiu grzechów głównych stopniowo jest prowadzony do odrzucenia kultu należnego Bogu, by oddawać cześć fałszywym bożkom, będącym uosobieniem wszystkich tych wad. Na tym polega największe i najstraszniejsze bluźnierstwo. Dlatego właśnie na każdej głowie Bestii wypisane jest imię bluźniercze. Każda loża masońska ma za zadanie doprowadzenie do adorowania innego bożka.
v Pierwsza głowa nosi bluźniercze imię pychy. Wada ta przeciwstawia się cnocie wiary i prowadzi do oddawania czci bożkowi, którym staje się ludzki rozum, wyniosłość, technika i postęp.
w Druga głowa nosi bluźniercze imię rozwiązłości. Przeciwstawia się cnocie nadziei i prowadzi do adorowania bożka seksualności i nieczystości.
x Trzecia głowa nosi bluźniercze imię chciwości. Przeciwstawia się cnocie miłości i szerzy wszędzie kult boga pieniądza.
y Czwarta głowa nosi bluźniercze imię gniewu. Przeciwstawia się cnocie roztropności i prowadzi do oddawania czci bogu niezgody i podziału.
z Piąta głowa nosi bluźniercze imię lenistwa. Przeciwstawia się cnocie męstwa i szerzy kult bożka strachu, opinii publicznej i wyzysku.
A Szósta głowa nosi bluźniercze imię zazdrości. Przeciwstawia się cnocie sprawiedliwości i prowadzi do oddawania czci bożkowi przemocy i wojny.
B Siódma głowa nosi bluźniercze imię braku umiaru w jedzeniu i piciu. Przeciwstawia się cnocie umiarkowania i prowadzi do oddawania czci bożkowi tak wychwalanego hedonizmu, materializmu i przyjemności.
C Loże masońskie mają za zadanie działać przebiegle, aby wszędzie doprowadzić ludzi do pogardzania świętym Prawem Bożym, do otwartej opozycji wobec dziesięciu Przykazań. Dążą one do zniesienia kultu należnego samemu tylko Bogu, żeby oddawać go bogom fałszywym – wychwalanym i adorowanym przez bardzo wielu ludzi. Tymi bogami są: rozum, ciało, pieniądz, niezgoda, władza, przemoc, przyjemność. Dusze wpadają przez to w mroczną niewolę zła, wad i grzechów, a w chwili śmierci i sądu Bożego – w jezioro wiecznego ognia, którym jest Piekło.
D Teraz rozumiecie, dlaczego – w tych czasach straszliwego i przebiegłego ataku czarnej Bestii, to znaczy masonerii – Moje Niepokalane Serce staje się waszym schronieniem i pewną drogą prowadzącą do Boga. W Moim Niepokalanym Sercu powstaje plan taktyki, której wasza Niebieska Mama używa w walce, aby pokonać podstępne oszustwa czarnej Bestii.
E Oto dlaczego formuję wszystkie Moje dzieci do zachowywania dziesięciu przykazań Bożych, do życia dosłownie Ewangelią, do częstego przystępowania do sakramentów – zwłaszcza do sakramentu pokuty i Komunii eucharystycznej. Środki te są niezbędną pomocą, by trwać w łasce Bożej. Pomagam Moim dzieciom, aby mocno ćwiczyły się w cnotach i zawsze kroczyły drogą dobra, miłości, czystości i świętości.
F Posługuję się wami, Moje małe, poświęcone Mi dzieci, w demaskowaniu wszystkich podstępnych zasadzek zastawianych na was przez czarną Bestię. Dzięki wam pragnę ostatecznie udaremnić wielki atak masonerii, skierowany dziś przeciwko Chrystusowi i Jego Kościołowi. W jej największej klęsce ukaże się na końcu w całej swojej wspaniałości tryumf Mojego Niepokalanego Serca w świecie.
Więcej o książce: http://www.gobbi.pl

Opublikowano Czytelnia, znaki czasu | Otagowano , , , | 52 komentarzy

Rekolekcje z o. Janem Pawłem – o kamieniach na pokonanie Szatana oraz o ojcu J. Manjackalu i Jego wizji nieba, piekła i czyśćca

Podczas konferencji ojciec Jan Paweł powołuje się na książkę o. Jamesa Manjackala „Widziałem wieczność”
Kochani zachęcam Was do jej przeczytania, czyta się jednym tchem. Jest niesamowita. Posiada NIHIL OBSTAT wersji angielskojęzycznej. Przełożony Generalny Misjonarzy św. Franciszka Salezego o. Abraham Vettuvelil MSFS, Rzym, 27.04.2014 r.

Oto fragmenty:
[...] jeśli pozwolisz się wciągnąć w tę książkę, będzie ona jak delikatny głos napominający cię: „Pojednajcie się z Bogiem” (2 Kor 5,20). Na co czekasz? Skorzystaj a czasu łaski, tak, teraz nadszedł czas zbawienia (por. 2 Kor 6,2). Jeśli czytelnik zaangażuje się w lekturę tej książki, ona opromieni jego serce przedstawionymi doświadczeniami o. Jamesa. Książka ta nikogo nie osądza (por. J 12,47), nie straszy, ale rzuca światło na to, co ukryte (por. Ef 5,11). Jak mówi słowo, wszystko oświetlone przez światło staje się światłem (por. Ef 5,14). Książka ta zaprasza każdego, aby pozwolił Bogu się uzdrowić, ocalić życie, aby zawierzyć swoje życie Bożemu miłosierdziu…
ojciec Florian Parth CM Graz, Austria

[...]  W wigilię Bożego Narodzenia 2013 r., podczas mojej modlitwy Pan powiedział mi, że mogę opowiedzieć innym o tym, czego duchowo doświadczyłem rok wcześniej, kiedy przebywałem w szpitalu w stanie śpiączki. Podczas tamtego doświadczenia Pan zabronił mi mówić o tym i polecił poczekać na Jego czas. I teraz właśnie nadszedł ten moment!

Chciałbym, aby ta książka stała się zachętą i pomocą dla tych wszystkich, którzy poprzez radykalne życie chrześcijańskie dążą do świętości i doskonałości w naśladowaniu Chrystusa. W obecnych czasach wielu nie przejmuje się zbytnio prowadzeniem chrześcijańskiego życia. Niedawno przeczytałem, że pewien biskup powiedział, iż wszyscy pójdą do nieba, a piekło i szatan nie istnieją! Wielu nie wierzy już w życie po śmierci. Szczególnie do nich się więc zwracam: widziałem wieczność, niebo i piekło, one istnieją i są nagrodą za prawe życie oraz karą za życie niegodziwe. Dzięki wielkiemu Bożemu miłosierdziu istnieje również czyściec, który jest miejscem oczyszczenia. Uwierzcie mi, widziałem to wszystko na własne oczy podczas mojej duchowej podróży!

[...] W dniach od 7 do 10 grudnia ponad 5000 wierzących muzułmanów przybyło na pustynię w Bahrajnie, aby słuchać Słowa Bożego i przyjąć chrzest. Wówczas to ochrzciłem 3636 z nich, przyjmując ich do Kościoła katolickiego, a także udzieliłem im sakramentu bierzmowania. Czułem ogromną radość, a jednocześnie moje serce było pełne pychy, że udało mi się zrobić to, czego wielu księży katolickich nie jest w stanie uczynić. Mimo że oddałem chwałę Jezusowi za wszystko, co się tam wydarzyło – myślę, że nie oddałem Mu całej chwały za to. W głębi serca wiedziałem, że dokonałem czegoś wielkiego. Tak, pozbawiłem Go chwały i uwielbienia, które należały się wyłącznie Jemu. Pycha zawsze prowadzi do upadku! „Przed porażką – wyniosłość, duch pyszny poprzedza upadek” (Prz 16,18)

W ostatnim dniu zgromadziło się o kilka tysięcy więcej osób z całej Zatoki. Przybyły one, aby świętować Boże Narodzenie 2012 r. Moje serce przepełniał lęk o własne bezpieczeństwo, gdyż w tym tłumie mogli znaleźć się również niewierzący, zdrajcy czy szpiedzy. Zatelefonowałem więc do Gaby – mojego nieodłącznego towarzysza w pracy ewangelizacyjnej w Europie – aby wraz z innymi szczególnie modliła się za mnie. I Pan przekazał im swoje przesłania. Dlatego też Richi (syn Gaby) zadzwonił i ostrzegł mnie, abym nie brał udziału w tym bożonarodzeniowym zgromadzeniu, ale bym jak najszybciej wrócił do Monachium, jak to zostało wcześniej zaplanowane. Tutaj ponownie ujawniła się moja klerykalna pycha – zignorowałem to ostrzeżenie! A Słowo Boże mówi: „Proroctwa nie lekceważcie” (1 Tes 5, 20)! Jednym z moich największych błędów było zignorowanie tego ostrzeżenia.

To bożonarodzeniowe świętowanie było wspaniałe, pełne śpiewu, tańca, jedzenia i picia. Zabito wiele wielbłądów oraz jagniąt i upieczono je w gorącym piasku. Przyrządzono i podano także specjalny arabski ryż. Wiele osób karmiło mnie, a ja cieszyłem się tymi wyrazami miłości. Zabrakło mi roztropności, aby rozeznać, że ktoś bardzo łatwo mógł mnie otruć….

[...] Po przeniesieniu mnie na OIOM miałem sen. Śniłem, że jestem w niebie. Widziałem ogromny horyzont nieba, gdzie wszyscy święci i aniołowie otaczali Trójcę Świętą. Czułem silny zapach kadzidła i słyszałem niebiańską muzykę, melodię tak słodko brzmiącą, której nie da się opisać. Na myśl przyszedł mi fragment z Apokalipsy: „Potem ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy” (Ap 7,9). „I śpiewają jakby pieśń nową przed tronem i przed czterema Zwierzętami, i przed Starcami: a nikt tej pieśni nie mógł się nauczyć prócz stu czterdziestu czterech tysięcy – wykupionych z ziemi” (Ap 14,3). Podczas wielu konwencji i rekolekcji charyzmatycznych byłem świadkiem pięknych modlitw w językach, które brzmiały słodko i melodyjnie, ale żadna z tych modlitw nie może się równać z tym niebiańskim śpiewem. Panowała tam atmosfera modlitwy, ale jednocześnie było spokojnie i cicho. Czułem się zanurzony w oceanie łaski. Widziałem Maryję, św. Józefa, Apostołów oraz wielu moich ulubionych świętych: św. Antoniego, św. Ojca Pio, św. Faustynę, św. Alfonsę, św. Franciszka Salezego, św. Marcina de Porres, bł. Jana Pawła II, św. Różę z Limy, bł. Jana XXIII, bł. Cyriaka Chavarę itd. Rozpoznałem twarze wielu innych świętych, których wcześniej widziałem na obrazkach.

[...] Następnie usłyszałem potężny głos Pana. Wiedziałem, że to nie jest ludzki głos. Głos ten głęboko przeniknął moje serce i niemal drżałem, kiedy słyszałem te słowa. Wtedy pomyślałem o słowach z Biblii: „Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku} zdolne osądzić pragnienia i myśli serca” (Hbr 4,12). Głos ten powiedział do mnie:

  • Miejsce, na którym stoisz, jest święte.

Natychmiast zdałem sobie sprawę z tego, że jestem w niebie. W mgnieniu oka zobaczyłem wszystkie grzechy, które popełniłem od najmłodszych lat aż do chwili obecnej, grzechy powszednie i śmiertelne, wszystko, z czego się wyspowiadałem, a także być może to, z czego się nie wyspowiadałem. Poczułem się całkowicie nagi przed Panem. Mogłem zobaczyć wszystkie członki mojego ciała, którymi w przeszłości popełniłem grzechy. Poczułem, jakby coś miażdżyło moje kości, nerwy, całe ciało. Moje serce wypełnił głęboki smutek – smutek, którego nigdy wcześniej w życiu nie odczuwałem. Poczułem, że jestem stracony. Wstydziłem się siebie i czułem się niegodny, by stanąć przed obliczem Boga. Moje serce okryła ogromna ciemność. Zdołałem jedynie wykrztusić:

  • Jezu, Jezu, Jezu…

Wtedy ponownie usłyszałem głos Pana:

  • Jestem Jezus, twój Zbawca i Pan, wybaczam ci twoje grzechy.

Światłość ogarnęła moją duszę. Głęboko w sercu poczułem ogromną radość i zacząłem wielbić Jezusa modlitwą w językach. Śpiewałem wraz z miliardami świętych i aniołów. Byłem pewien, że wraz z aniołami i świętymi znajduję się w niebie. Wśród świętych spotkałem wielu moich krewnych, współbraci i przyjaciół, którzy już umarli. Wszyscy z uśmiechem witali mnie w niebie, ściskali mi rękę i obejmowali mnie. Brakuje mi słów, aby wyrazić radość, którą wówczas czułem. Proszę, nie pytajcie mnie, jak wygląda Maryja, św. Józef czy Apostołowie – tego nie da się opisać. Dla przykładu – Maryja jest piękniejsza niż jakakolwiek kobieta, którą kiedykolwiek spotkałem na świecie. Oślepił mnie blask bijący z Jej twarzy. W sercu wypowiedziałem: „Mama Maryja”. Większość świętych wyglądała tak, jak są przedstawiani na obrazkach czy figurkach.

Z przykrością muszę powiedzieć, że nie spotkałem w niebie pewnych osób, co do których spodziewałem się, że tam są. Wiedziałem, że prowadziły one bardzo pobożne życie pełne modlitwy, umartwień, postów, że przystępowały one do sakramentów. Niektórych uważałem wręcz za świętych na ziemi, ale nie było ich w niebie! Natomiast dość dziwnie się czułem, kiedy spotkałem tam ludzi, których najmniej się spodziewałem tam zobaczyć: alkoholików, narkomanów, a nawet osoby, które nie przystępowały do sakramentów. Oni także podeszli do mnie i mnie przywitali z radością. Sporo czasu zajęło mi przejście przez niebo i przywitanie się ze wszystkimi. Następnie głos Pana zabrzmiał:

Zapraszamy do lektury:
Książki o. Manjackala można zamówić:
– pisząc maila na adres verbum.dei@wp.pl
– dzwoniąc pod nr tel. +48 510 714 670
– za pośrednictwem formularza znajdującego się na stronie
http://form.jotformeu.com/form/42136501365346

Opublikowano Wydarzenia | Otagowano , , , , | 51 komentarzy

O agresywnych fanatykach religijnych i inkwizytorach internetowych – czyli rekolekcji z o. Janem Pawłem ciąg dalszy

Opublikowano Aktualności, Rekolekcje | Otagowano , , , , | 41 komentarzy

Ks. Sławomir Kostrzewa – Ideologie i zabawki, które szkodzą dzieciom czyli odebrać dzieciom niewinność

Odebrać dzieciom niewinność? cz. 1. Ideologie, które szkodzą dzieciom – ks. Sławomir Kostrzewa

Odebrać dzieciom niewinność? cz. 2. Zabawki, które szkodzą dzieciom – ks. Sławomir Kostrzewa

Opublikowano Zagrożenia duchowe | Otagowano , , , | 12 komentarzy

Rekolekcje z o. Janem Pawłem – o wierze, przebaczaniu, ustawianiu innych i o godnym przyjmowaniu Komunii św.

O wierze wg św. Franciszka i o przebaczeniu wg Cataliny Rivas

Ewangelizujmy wg szkoły Maryi –  dzielnie znośmy cierpienia i
pamiętajmy, że szarpanie za uszy dzieci czy ustawianie ich oraz wszystkich innych nie pochodzi od Boga
a także
o godnym przyjmowaniu Komunii św.

Ojciec Jan Paweł pisze:
Prezentuję jedną z modlitw odmawianych przez Ojca Sylwestra podczas nabożeństw czy indywidualnych spotkań <3

MODLITWA ODCIĘCIA OD ZŁA

Panie mój, Jezusie Chrystusie! Jesteś moją Siłą i Mocą! Wierzę w Ciebie Panie Jezu i chcę zawsze należeć do Ciebie! Pan mój Jezus Chrystus rozkazuje wam, przeklęte duchy: odejdźcie ode mnie! (i od moich bliskich!) Niech się tak stanie! Amen!

Odejdźcie ode mnie (i od moich bliskich), duchy pychy, nieczystości i zazdrości!

Odejdź szatanie gniewu, obżarstwa, pijaństwa i lenistwa! Idź precz szatanie grzechu nienawiści, rozłamów i przemocy! Pan, Bóg twój przez Świętego Archanioła Michała strąca cię na dno piekła! Niech się tak stanie! Amen!

Ja, wraz z całą moją wolą i umysłem i uczuciami, należę do mego Zbawcy i Pana Jezusa Chrystusa! On przelał za mnie swoją Krew, Jego na wieki chcę wysławiać i uwielbiać i Jemu dziękować! Demonie jakikolwiek! Nie masz u nie nic do szukania! To mówi twój Pan! Panie Jezu ulecz wszystkie rany mojej duszy i mojego ciała! Uzdrów rany mego niemowlęctwa i dzieciństwa, rany młodości i wieku dojrzałego! Niech się tak stanie! Amen!

Mój Zbawicielu! Chcę odtąd używać mego zdrowia i wszystkich moich sił do czynienia dobra i do zachowania Twoich świętych przykazań. Dziękuję Ci za to, że mnie miłujesz odwieczną miłością, że uzdrawiasz i umacniasz całą moją osobę!

Razem z Maryją Niepokalaną, ze Świętym Archaniołem Michałem, z Aniołami i wszystkimi Świętymi chciał wysławiać Twoje Imię: Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu. Jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen!

Panie Jezu Chryste! Uznaje Cię moim Stwórcą, Zbawcą i Królem! Ty wziąłeś na siebie moje grzechy i umarłeś za mnie na krzyżu, a trzeciego dnia zmartwychwstałeś, i przekazujesz przebaczenie przez swój Kościół w sakramencie pokuty i pojednania.

Dzięki Ci, Panie Jezu, za to, co uczyniłeś dla mnie i dla całej ludzkości! Swoim posłuszeństwem woli Ojca Niebieskiego zwyciężyłeś pysznego szatana i wyzwoliłeś nas z jego niewoli. Wysławiamy Cię o Boże i uwielbiamy, nieogarniony w swej miłości, dobroci i miłosierdziu!

Maryjo Niepokalana, Święty Michale Archaniele, mój Aniele Stróżu, wszyscy Aniołowie i Święci, a zwłaszcza moi Patronowie, dopomóżcie mi w wysławianiu Boga, który mnie kocha, przebacza moje grzechy i daje siebie, jako duchowy pokarm mojej duszy!

Przepraszam Cię, Panie Jezu za tak ospałe i apatyczne dawanie odpowiedzi na Twoja miłość i za to, że nie otwieram się w pełni na działanie Twego Ducha Świętego, na przyjęcie Twoich łask, nie korzystanie w pełni z władzy i mocy, której mi udzieliłeś do pokonywania szatana i złych duchów.

Żałuję Panie, że wiele razy uległem(-am) ich kłamstwu i nie wykonywałem(-am) Twoich przykazań i natchnień! Przebacz mi, mój Zbawicielu! Chcę odtąd należeć tylko do Ciebie! Wszystko, bowiem mogę w Tobie, który mnie umacniasz!

Ponownie wyrzekam się szatana i jego wszelkiej działalności! jego nieposłuszeństwa, kłamstwa i samowystarczalności!

Wyznaję, że bez Ciebie Panie, nie mogę uczynić nic dobrego! Dlatego, ufny Twojemu Miłosierdziu, osłonięty Twoją Najdroższą Krwią, otoczony obroną Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej, mojej duchowej Matki, wzywający na pomoc Świętego Michała Archanioła, mego Anioła Stróża, wszystkich chórów Anielskich i wszystkich Świętych, wołam w Duchu Świętym: Jezus Chrystus, Pan! Lew z pokolenia Judy!

Nakazuje ci szatanie: Odejdź ode mnie(odejdź od moich bliskich, przyjaciół i znajomych!), aż na dno piekła i nie wracaj więcej! Niech się tak stanie! Amen!

Hossanna in excelsis!
Benedictus qui wenit in Nomine Jesu Christi!
Hossanna in excelsis!

Opublikowano Aktualności, Rekolekcje | Otagowano , , , , , | 17 komentarzy

Ks. Adam Skwarczyński: Moja odpowiedź i dopowiedź w sprawie mojego artykułu o cukrze

     Co do szkodliwości cukru:
– Nie mam zamiaru wdawać się w dyskusję – kto chce, niech się truje – ale za rozmyślne samobójstwo, choć nawet powolne (takim jest i nikotynizm), każdy odpowie przed Bogiem.

– Wiem, że dla niektórych jest to próbą jakiegoś oddziaływania na ich sumienie, a tego nikt nie lubi, więc prawdę lekceważą lub wyśmiewają, by się przez to przed sobą usprawiedliwić i głos sumienia zadusić. Tak jest z różnymi nałogowcami.

– Różni „arkadiusze” wszystko z gruntu krytykują lub wyśmiewają, gdyż są mądrzejsi od wszystkich – im „nic nie szkodzi” – najgorzej by jednak było, gdyby byli… agentami cukrowego lobby, które opanowało świat! Wtedy trudno by się było dziwić, że tak a nie inaczej piszą o pewnych sprawach,.

– Słodkiego smaku potrzebują ludzie niespokojni, sfrustrowani, wytrąceni z rytmu życia, zalęknieni o swoją przyszłość – ten smak ich uspokaja, wycisza, równoważy. Niech jednak nie sięgają po trucizny, lecz po dobre, naturalne źródła słodyczy (dziękuję tym, którzy je wskazali). Niech nie mówią: jeszcze dzisiaj na to mogę sobie pozwolić – zło jest zawsze złem, w każdej chwili, a nasze życie składa się z chwil.

– Mam sposób na sprawdzenie, jak na kogo działa jaka trucizna, więc wiem co piszę. Na sobie też – niestety – od dziecka coś przetestowałem… Ludzie, którym test naocznie pokazuję, bywają zszokowani.

– Na temat szkodliwości cukru jest literatura, ja dotknąłem zaledwie czubka góry lodowej i wysłałem sygnał. Kto chce, niech sobie ten temat pogłębi. Mam tu 2 tytuły, których nie znałem, gdy przed laty pisałem swój artykulik: Franz Binder, Josef Wahler, Cukier? Nie! Dziękuję Profilaktyka i leczenie, wyd. SPAR, wyd. I 1994; Klaus Oberbeil, Prawda i mity na temat cukru. źródło życia czy słodka trucizna, KDC, Warszawa 2009 (KDC – obecnie Bauer-Weltbild Media).

– Cały świat, stworzony przez Boga, oparty jest na przepływie różnych energii. Są ich setki, a ilu jeszcze ludzie nie odkryli! Granica między materią a energią jest płynna – materia to „zagęszczona energia”. Ten temat zawsze mnie fascynował. Demony działają swobodnie zarówno w sferze materii (coś materializując lub dematerializując – np. to coś pokazuje się lub znika), jak i energii, więc ostrzeżenia ze strony egzorcystów trzeba traktować z wielką roztropnością. To, że gdzieś jakiś demon zadziałał w sferze materii lub energii w określony sposób, niekiedy przez swoich ludzi, wcale nie znaczy, że ten sam sposób działania zastosuje w odniesieniu do wielu innych. Ma miliony możliwości. Gdybyśmy tak (od strony jego ataków) patrzyli na rzeczywistość, to cała materia byłaby dla nas „be”, a wszystkie energie trzeba by było wrzucić do jednego worka i napisać: „uwaga, trucizna!” Kierując się roztropnością (jak mi się wydaje), wybieram system leczniczy najbliższy naturze: medycynę chińską, jednak odżegnywuję się od jej błędnej otoczki filozoficznej. Gdybym znał prawdziwego, doświadczonego i opierającego się na kilkutysiącletniej tradycji lekarza chińskiego – wydaje mi się, że potrafiłbym mu zaufać. Jednak gdzie takiego znaleźć? Ostrzegam jednak przed „wilkami w chińskiej skórze”, udającymi owieczki, gdyż mogą narobić szkody. Słusznie przed takimi ostrzegają także księża egzorcyści. Jak dotychczas, właśnie „chińszczyzna” najlepiej tłumaczy mi zjawiska „minikosmosu”, jakim jest moje ciało, jak i otaczającego mnie makrokosmosu. Inni niech szukają gdzie indziej – wolno im – lecz nie widzę powodu, dla którego mieliby mnie z tego powodu zaliczać do „odmieńców” całkowicie niegodnych zaufania… Albo do „niecywilizowanych” choćby dlatego, że do dzisiaj nie wiem, kto jest mi przydzielony jako „lekarz rodzinny”. Odszuka go pewno moja rodzina, by potwierdził mój zgon… Kocham naszych lekarzy – to są moi bliźni – i proszę, by się na mnie za to stwierdzenie nie obruszyli! Z reguły nie daję im zatrudnienia, chociaż lista moich choróbek byłaby pokaźna (mimo odrzucenia rafinowanego cukru), jednak na brak pacjentów nie narzekają…

       Aha, raz niedawno zdradziłem „chińszczyznę”! Otóż gdy powstał bąbel od oparzenia, nie zastosowałem zasady równoważenia go czymś przeciwnym – zimną wodą (lodem), lecz postąpiłem wg rady homeopatki, by „podobne leczyć podobnym” (bez potrząsania ukropem, by stał się lekiem!): od razu go pod gorącą wodę – i pomogło, ku memu zaskoczeniu! Za chwilę pieczenie ustąpiło, a bąbel nawet nie wiem kiedy zniknął. Więc różnie to może być z tymi zasadami…

To prawda, że znak Krzyża, modlitwa, błogosławieństwo, użycie wody egzorcyzmowanej – mogą zneutralizować trucizny, jednak bezczelnością wobec Boga byłoby powiedzenie Mu: będę jeść trutkę, a Ty przemień ją w lekarstwo! Przez rozum i wolę – władze duszy – jesteśmy podobni do swego Stwórcy, i tych mamy używać. Zdrowie jest jednym z otrzymanych „talentów”, które mamy pomnażać. Gdy wiemy, że coś jest trutką, a nieroztropnie będziemy to jeść – zakopiemy „talent” w ziemi, a rozliczenie z naszym Panem przyjdzie niechybnie.

– Wierzę w to, że każdą chwilę życia ziemskiego, którą ktoś świadomie i dobrowolnie zaprzepaścił (skracając je sobie w jakiś sposób), będzie musiał odsiedzieć w czyśćcu, niezależnie od pokuty za inne grzechy. Czy to nam się opłaci? Może lepiej nie ryzykować? Chwila złudnej ziemskiej przyjemności, związanej z zaspokojeniem pożądania, może nas potem drogo kosztować. A szatan łowi nas najczęściej właśnie na wędkę tego co przyjemne, podczas gdy Chrystus oczekuje od nas niesienia codziennego krzyża, a więc i wyrzeczeń. Która z tych dróg jest właściwa? Czy mądrze postępują rodzice, pozwalając dzieciom na zaspokajanie różnych zachcianek, i to jak najszybciej? Także na „uspokajanie się” słodką trucizną? Ponoć nasze praprababki wynalazły lepszą – mianowicie opium: dawały zbyt głośnym niemowlętom smoczek ze szmatki napełnionej makiem…

– To prawda, że są trutki o różnych stopniach szkodliwości. Piekło stara się wszędzie nam je wcisnąć, gdyż nas nienawidzi. Obrońcy tych trutek, nawet jeśli niechcący, służą piekłu. Do najbardziej szkodliwych trucizn możemy zaliczyć nie cukier i papierosy, lecz niemoralne, brutalne filmy, pornografię i wszelkie działania, zatruwające dusze. Czym byłby dzisiaj świat bez tych trutek fizycznych i duchowych? Na szczęście WIEM, czym będzie wkrótce, gdy go Bóg oczyści i przemieni – WIDZIAŁEM GO TAKIM. Dlatego też ostrzeganie przed rafinowanym cukrem uważam za maleńki przyczynek do pracy na rzecz tego Nowego, Pięknego, Oczyszczonego i Przebóstwionego Świata. O Nim to napisałem w swojej „powieści”, że gdyby ktoś w Nim pokazał się z papierosem, wszyscy uznaliby go za wariata lubo opętanego… TAK WKRÓTCE BĘDZIE!

– Czy jeśli ktoś nie chce się nawrócić, idzie do spowiedzi? Czy niewierzący klęka do modlitwy? Czy skłócony z kimś, nie chcąc mu przebaczyć, może otrzymać od Boga rozgrzeszenie? Podobnie bywa i z chorymi: „wyhodowali” sobie chorobę przez swój styl życia, przez swoje błędy (w odżywianiu także), więc jeśli nie chcą niczego zrobić dla siebie, a tylko czekają, że ktoś im z zewnątrz pomoże – Bóg, a może człowiek – czy często nie żyją złudzeniami? Jednak tacy i do mnie przychodzą… To prawda, że Pan Jezus uzdrawiał prawie wszystkich „stojących w kolejce”, jednak mówił: „Idź i nie grzesz więcej, by ci się coś gorszego nie przytrafiło”. Podobnie i ja mówię chorym, proszącym o błogosławieństwo (także tym, którzy „grzeszą przeciwko własnej naturze”), i błogosławię ich wtedy, gdy postanawiają poprawę – błogosławię na drogę nawrócenia i przemiany życia.
Adam Skwarczyński

Opublikowano Aktualności, Pomoc duchowa | Otagowano , , , | 62 komentarzy

Gorący apel o. Jana Pawła o modlitwę – mój przyjaciel i brat leży w śpiączce po operacji nowotworu

Ojciec Jan Paweł pokornie prosi o modlitwę:
<3 SOS <3

PROSZĘ O MODLITWĘ ZA MOJEGO KOCHANEGO PRZYJACIELA I BRATA – OJCA SYLWESTRA HAŚNIK OFM.
W PONIEDZIAŁEK MIAŁ OPERACJĘ (NOWOTWÓR JELITA GRUBEGO). OBECNIE JEGO STAN ZDROWIA SIĘ POGORSZYŁ.
JEST W ŚPIĄCZCE. LEŻY W SZPITALU W BIAŁYMSTOKU.

Ojciec Jan Paweł dopisał:
Moi Kochani ! Ojciec Sylwester jest moim Ojcem duchowym, nauczycielem, przyjacielem i bratem od ponad 26 lat. Od niego uczę się kochać Jezusa i każdego człowieka. To z nim prowadziłem swoje pierwsze Misje Święte i rekolekcje. Każdy, który go poznał jest pod wielkim wrażeniem jego ogromnej miłości, pokory. To kapłan – franciszkanin, który potrafi spowiadać nawet bez przerwy przez 10 czy 16 godzin. Zawsze się zastanawiam – kiedy on w ogóle sypia?

BARDZO WAS PROSZĘ O MODLITWĘ ZA NIEGO. PROSZĘ PANA ABYŚCIE GO MOGLI POZNAĆ I WYSŁUCHAĆ CHOĆ JEDNEJ KONFERENCJI CZY UCZESTNICZYĆ CHOĆ W JEDNEJ MSZY ŚWIĘTEJ, KTÓRĄ BĘDZIE ODPRAWIAŁ.

**********************

Kochani
odwdzięczmy się o. Janowi Pawłowi za to co robi dla nas. On modli się o zdrowie dla nas, a my wymódlmy zdrowie dla Jego Przyjaciela – też Ojca zakonnego oraz wszelkie łąski i błogosławieństwo dla „naszych blogowych Franciszkanów” – o. Jana Pawła i o. Daniela <3

Św. Franciszku i św. Ojcze Pio – módlcie się za ojcem Sylwestrem,
za o. Janem Pawłem i o. Danielem – Twoimi wybranymi Franciszkanami, a naszymi kochanymi Pasterzami. Amen!

Opublikowano Aktualności, Modlitwa | Otagowano , , | 92 komentarzy