Nasze I-sze rekolekcje wowitowe rozpoczete – czekam na Was na miejscu

Pozdrawiam Was wszystkich z naszego osrodka rekolekcyjnego – jestem na miejscu, od rana rozpoczne zwiedzanie, ale sale konferencyjna, morze,  plaze, basen widzialam, korzystalam.
Dzis po kolacji byl wieczorek poetycki.
Wstawiam kilka fotek a jutro bede zwiedzac jak dojsc do miasta, do kosciola i inne (przybylam na 18-00 wiec dzis niewiele widzialam) ale jestem zadowolona. W obiekcie jest lekarz, widzialam male dzieci i sporo osob na wozkach.
Kilka osob z chusta trojkatna jako temblak na reku jak i ja :)

Pod moim domkiem wyleguje sie kotek, co rowniez uwiecznilam na zdjeciu.
Osobiscie jestem bardzo zadowolona a mala juz pyta, czy jeszcze kiedys tu zawitamy  – jutro zdjec przybedzie :)

Ps. Jedna czytelniczka juz dojechala i musze podzielic sie lozkiem – Beatka przyjechala wczesniej i przed chwila Pan z recepcji przyprowadzil mi Beate i jest nam wesolo i razniej :)

This slideshow requires JavaScript.

 II cz. zdjec: dzis spotkalismy osoby niepelnosprawne z ktorymi i za ktore modlilismy sie wspolnie :)

This slideshow requires JavaScript.

Opublikowano Aktualności, Rekolekcje | Otagowano | 8 komentarzy

Anna Argasińska: wezwanie do modlitwy różańcowej z udziałem kapłanów przed Najświętszym Sakramentem o pokój.

Warszawa, 30 sierpnia 2014r.

                                                        Apel do Kapłanów

      Wdzięczni jesteśmy Księdzu Arcybiskupowi Henrykowi Hoserowi za zorganizowanie Jerycha Różańcowego oraz całodobowej adoracji w obronie życia. I nie tylko za to …

     Ze względu na rozliczne zagrożenia, a zwłaszcza zagrożenie trzecią wojną światową; gorąco prosimy Księży Proboszczów, Przełożonych zakonów w całej Polsce, we wszystkich kościołach parafialnych i kaplicach o wezwanie do modlitwy różańcowej z udziałem kapłanów przed Najświętszym Sakramentem o pokój.

                                                                       Anna Argasińska
Katarzyna Ostrowska
Z Diecezji Warszawsko-Praskiej.

 

                             „Jedni siłę w wozach [upatrują], inni w rumakach,
my zaś silni jesteśmy Imieniem Pana Boga naszego.
Tamci załamują się,
my zaś stoimy mocno i trwamy nieugięcie.”
     (Ps 20,8-9)

Opublikowano Aktualności | Otagowano , | 26 komentarzy

Uwaga na fałszywe orędzie – rzekomo dla Ivana z Medjugorje

Od kilku lat poprzez Internet i smsy są rozsyłane fałszywe orędzia. Rzekomo te orędzia miał otrzymać widzący Ivan od Matki Bożej. Tym razem tekst tego fałszywego orędzia rozpoczyna się od słów:

„Matka Boża prosi żeby codziennie o godz. 18.30 przerwać swoje obowiązki i odmówić 3 razy Zdrowaś Maryjo o pokój i przeciwko zbliżającej się wojnie…”

Kochani, jeżeli otrzymacie to fałszywe orędzie to proszę odpiszcie do osób, które wam to przysłały, aby zaprzestały go rozsyłać!
Za: kliknij

Opublikowano Aktualności, Medziugorje | 9 komentarzy

Ks. Sławomir Kostrzewa poleca: „Aby wyrwać mnie z pornografii, Bóg nakazał mi zniszczyć laptopa”

Opublikowano Pomoc duchowa, Świadectwa | Otagowano , | 10 komentarzy

O. Jerzy Garda organizatorem pikiety pod tęczą na Placu Zbawiciela w Warszawie

Przez pięć dni w tygodniu, do 25 listopada organizowane są pikiety modlitewno-edukacyjne pod kojarzoną głównie ze środowiskami LGBT  tęczą na Placu Zbawiciela w Warszawie.

metalowy kabłąk trójkolorowy – symbol grzechów Sodomy i Gomory

Ich uczestnicy przez trzy godziny od 12.00 do 15.00 – modlą się w obronie Kościoła, rodziny i ojczyzny. Spotkania modlitewne odbywają się od poniedziałku do piątku. Rozpoczynają się modlitwą Anioł Pański, następnie odmawiany jest różaniec i koronka do Miłosierdzia Bożego. Pomysłodawcą modlitewnej akcji jest misjonarz ks. Jerzy Garda.

- Naszą pierwszą intencją jest ekspiacja za permanentną profanację, która wyrażana jest przez tą tęczę. Choć ja tego nie nazywam tęczą, bo tęcza jest zjawiskiem atmosferycznym danym przez Pana Boga. Nazywam to metalowym kabłąkiem trójkolorowym. Jest to symbol grzechów Sodomy i Gomory. Modlitwa nasza jest po to, aby ten trójkolorowy kabłąk z Placu Zbawiciela jak najszybciej zniknąłtłumaczy misjonarz ks. Jerzy Garda.
Organizator modlitewnych spotkań podkreślił, że na miejscu prowokacyjnej instalacji powinien powrócić, jak to było przed wojną –  pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Tęcza stanęła na Placu Zbawiciela w czerwcu 2012r. Wcześniej, podczas polskiej prezydencji, zdobiła plac przed Parlamentem Europejskim.
Źródło: Nasz Dziennik

********************

Kochany Ojciec Jerzy i jego kolejna akcja modlitewna (w przerwie w sobote byl z nami w Licheniu, tyle nam o tej Sodomie i Gomorze opowiadal, rozsmieszal ale i pouczal i przestrzegal)

13

„ja tego nie nazywam tęczą, bo tęcza jest zjawiskiem atmosferycznym danym przez Pana Boga. Nazywam to metalowym kabłąkiem trójkolorowym. Jest to symbol grzechów Sodomy i Gomory. Modlitwa nasza jest po to, aby ten trójkolorowy kabłąk z Placu Zbawiciela jak najszybciej zniknął”

Opublikowano Modlitwa, Wydarzenia | Otagowano , , , , | 3 komentarzy

Egzorcysta ks. Marian Rajchel w mocnych słowach o spoczynku w „duchu swietym” – to powalenie dokonuje szatan powalony mocą Bożą, która płynie przez modlitwę

Wiem, ze niejedna osoba bedzie zmieszana, zaszokowana, zdziwiona.
Ks. egzorcysta z wieloletnia praktyka egzorcystyczna, zwiazany z Odnowa podpiera sie dokumentami koscielnymi i mowi o tym o czym myslalam od dawna, choc niektore osoby ktorym o tym mowilam (w tym jednemu kaplanowi) podchodzily do tego z rezerwa.
Slowa mocne, dla wielu kontrowersyjne – ja odpisuje sie pod nimi rekami i nogami.
Jestes na Wieczorach Uwielbienia i nic sie nie dzieje, nie masz upadku – ciesz sie i uwielbiaj Boga, to znaczy, ze nie masz obszaru ktory szatan jest w stanie powalic, bo sam zostal juz wczesniej powalony moca Boza i uwielbiaj Boga bez zbednych emocji  oraz bez obszarow „do powalenia” moca Boza :)

SPOCZYNEK W DUCHU SWIETYM TO nie bezwladne opadanie na ziemie podczas blogoslawienstwa kaplana przy modlitwie
TO POWALENIE DOKONUJE SZATAN POWALONY MOCA BOZA, KTORA PLYNIE PRZEZ MODLITWE

UPADEK DOKONUJE SIE NA SKUTEK BOZEGO DOTYKU, KTORY POWALA ZLO PANUJACE W ZYCIU CZLOWIEKA…
I NIE NALEZY SIE CIESZYC Z UPADKU I POZADAC G, ALE PO UPADKU WIEDZIEC, ZE PRZYCZYNA MEGO STANU, Z KTOREGO BOG MNIE UZDRAWIA – JEST JESZCZE TKWIACE WE MNIE ZLO!
I domyslam sie, ze wielu ze sluchajacych ma…
Myslenie „JAK MAM GLEBOKIE EMOCJE TO MAM GLEBOKIE RPZEZYCIA DUCHOWE” –  BZDURA NAD BZDURAMI! NIEPRAWDA!

Ks. Marian Rajchel opiera sie na ksiace ks. kardynala odpowiedzialnego za Odnowe w Duchu Swietym:
ks. kard. L. Suenens, „Spoczynek w Duchu” kontrowersyjne zjawisko, Kraków 2005 r.
„Nie nalezy przesadzac z gory, czy zjawisko to jest dzielem Ducha Swietego, zaleca sie je nazywac po prostu ZJAWISKIEM UPADKU”
i NA KONIEC: TO ZJAWISKO POJAWILO SIE W KOSCIELE W XVII WIEKU A NIE JAK TWIERDZA NIEKTORZY, ZE PO II SOBORZE WATYKANSKIM

Wysluchajmy do konca i niech nikt nam nie zarzuci niewiedzy w tym temacie

Opublikowano Aktualności | Otagowano , | 59 komentarzy

Św. Charbel: Orędzia z Nieba – Zawsze pamiętaj, że nie będziesz w stanie zmierzyć się z diabłem, jeśli nie uklękniesz przed Bogiem.

Nie trzymaj się szatana. Jego zamiarem jest zafałszowanie obrazu Boga w umyśle i w sercu, zafałszowanie również twojego obrazu w twoich oczach. On chce, żebyś błędnie pojmował Boga i mylił się co do samego siebie. Zakłamuje, zniekształca i zwodzi: tam gdzie powinieneś się uniżyć, próbuje cie wywyższyć, a poniża cię, gdy zasługujesz na docenienie. Próbuje cię powstrzymać, kiedy powinieneś iść i popycha cię do przodu, kiedy powinieneś stać, przez niego mówisz wtedy, kiedy powinieneś zamilknąć i milczysz, gdy twoim zadaniem jest wypowiedzieć się. Próbuje przekonać cię do pośpiechu, gdy należy zwolnić i spowalnia cię, gdy trzeba, abyś przyśpieszył.

******************
9 orędzi  z Nieba św. Charbela:- orędzie IX

Wyznaj swoje grzechy, aby zniszczyć zło, które w tobie mieszka

Kiedy Chrystus powstał z martwych i zwycię­żył, diabeł upadł i został pokonany. Ci, którzy się jemu oddadzą i wejdą na jego drogę, szyb­ko upadną. Nie trzymaj się szatana. Jego za­miarem jest zafałszowanie obrazu Boga w umy­śle i sercu, zafałszowanie również twojego obrazu w twoich oczach. On chce, żebyś błęd­nie pojmował Boga i mylił się co do samego siebie. Zakłamuje, zniekształca i zwodzi: tam gdzie powinieneś się uniżyć, próbuje cię wy­wyższyć, a poniża cię, gdy zasługujesz na do­cenienie. Próbuje cię powstrzymać, kiedy po­winieneś iść i popycha cię do przodu, kiedy powinieneś stać, przez niego mówisz wtedy, kiedy powinieneś zamilknąć i milczysz, gdy twoim zadaniem jest wypowiedzieć się. Próbuje przekonać cię do pośpiechu, gdy należy zwolnić i spowalnia cię, kiedy trzeba, abyś przyspieszył. W każdym przypadku chce cię zwieść. Diabeł jest największym oszustem i fał­szerzem, podstępnym kłamcą; nasz Pan i Na­uczyciel nazwał go ojcem kłamstwa.

Diabeł nigdy nie przychodzi pod swoją prawdziwą postacią ani nie kusi nas jako brzyd­ka istota, dobrze wie, co nam się podoba i co nas przyciąga. Szepcze ci do ucha to, co lu­bisz słyszeć, pokazuje to, na co lubisz patrzeć, daje rzeczy, które lubisz dotykać i karmi cię tym, co najbardziej ci smakuje.

Gdy oszust fałszuje złoto, zamienia je na coś bardzo podobnego, lśniącego i żółtego. Tak też robi diabeł z obrazem Boga – który jest Miłością – bierze to, co ludzie nazywają miłością i miesza z Bogiem, który nią jest. In­stynktowne uczucia, namiętności, więzi uczu­ciowe, zniewalające przyzwyczajenia służą dia­błu do zwodzenia człowieka, gdy szuka on Bożej prawdy, życiodajnej miłości.

Jedynym celem diabła jest powstrzymać tych, którzy idą w kierunku Pana. Próbuje za­trzymać cię na różne sposoby:

I. Spycha cię z obranej ścieżki, wymyśla nowy cel, który cię przyciągnie i do któ­rego będziesz dążył, przez co zboczysz ze szlaku i zagubisz się.

II. Będzie chciał, żebyś się przewrócił i w ten sposób przerwał swoja wędrówkę. Za­stawi na ciebie sidła, w które wpadniesz.

III. Będzie cię popychał, zmęczy cię i znie­chęci, żebyś tylko się zatrzymał i zaczął wracać. Najważniejsze dla niego jest to, żebyś nigdy nie dotarł do twojego praw­dziwego celu.
Wszystko, co gromadzi i jednoczy wokół dobra, pochodzi od Boga. To, co dzieli i roz­prasza, pochodzi od diabła. Zły panuje nad ludźmi przez rzeczy, które człowiek gromadzi na tym świecie. Im bardziej zdecydowanie się ich pozbywasz, tym jesteś bezpieczniejszy wo­bec ataku wroga, im bardziej do nich lgniesz, tym bardziej pozwalasz na siebie wpływać. Diabeł jest władcą tego świata. Im bardziej je­steś w nim zanurzony, tym bardziej jesteś jego poddanym, im bardziej się od niego oddzie­lasz, tym bardziej jesteś wolny. Nie zapominaj, że ty nie pochodzisz z tego świata! Nie zanu­rzaj się w nim! Przepływaj swoją łodzią przez jego fale, wznoś się ponad niego i zanieś świat przed oblicze Pana, mocą Chrystusa wywyż­szonego na Krzyżu.
Na początku diabeł sprawia, że człowiek się śmieje, aby na końcu wtrącić go w roz­pacz. To właśnie wtedy, kiedy jeszcze się śmie­je, zabiera go do piekła, a tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Człowiek, który teraz we­seli się z diabłem, z pewnością będzie później płakał.
Bóg może doprowadzić cię do łez na po­czątku, lecz na końcu zawsze będzie radość. Twój płacz wywołany przez Boga ma cię zdy­scyplinować, podczas gdy diabeł przycho­dzi cię rozweselić i sprawić, abyś się odwró­cił od Pana. Kiedy natomiast Bóg daje ci radość, diabeł przychodzi i daje ci powody do płaczu; nie daj mu się oszukać.

Diabeł nienawidzi oblicza Boga, niena­widzi człowieka, który przyjmuje to oblicze i chce jak najszybciej je zniekształcić. Jedyny sposób, w jaki szatan może wykrzywić wize­runek Boga w człowieku, to zatrzymać w nim działanie Bożego Ducha. Później zostaje już w tej osobie tylko oblicze zwierzęcia. Pragnie­niem szatana jest zamieniać ludzi w bezmyśl­ne bestie.

Pierwszą i główną bronią przeciwko sza­tanowi jest prawdomówność: każde słowo prawdy, jakie wypowiadasz, jest strzałą wyce­lowaną w serce Złego, a każde szczere wy­znanie grzechu jest włócznią, którą przeszy­wasz jego serce.
Kolejną podstawową bronią jest pokora. Szczerość i pokora to dobra spowiedź. Wy­znaj swoje grzechy, a zabijesz zło, które jest w tobie.
Diabłu zależy tylko na tym, aby odłączyć cię od Boga. Uważaj! Próbuje cię oddzielić od Niego nawet wtedy, gdy jesteś przy Nim. Odsuwa cię od pojmowania znaczenia słów, którymi się modlisz i zwraca twą uwagę na same słowa. Gdy uwielbiasz Pana, oddala cię od Niego i sprawia, że skupiasz się na melo­dii hymnu uwielbienia.
Oddala cię od Boga nawet podczas mo­dlitwy, przez którą się do Niego zwracasz.
Zawsze pamiętaj, że nie będziesz w stanie zmierzyć się z diabłem, jeśli nie uklękniesz przed Bogiem. Diabeł nie wejdzie przez za­mknięte okna i zakneblowane drzwi. Diabeł wchodzi przez drzwi, które są otwarte.

Opublikowano Czytelnia | Otagowano , | 18 komentarzy

Zagrożenia duchowe „Medycyna Hildegardy”

Medycyna Hildegardy

hildegarda

Kim była Hildegarda?
Hildegarda z Bingen urodziła się w Niemczech w 1098 roku, jako dziesiąte dziecko rodziny szlachty frankońskiej. Wg tradycji, każde dziesiąte dziecko zostawało poświęcone kościołowi. Od ósmego roku życia Hildegarda była kształcona na mniszkę (poznawała duchowość benedyktyńską i ich pisma), aby w wieku 16 lat zostać nowicjuszką konwentu zakonnic z Disiboden. Osiągnęła wybitne wykształcenie, niejednokrotnie przewyższając wiedzą ówczesny świat w zakresie teologii, filozofii i historii naturalnej. Kiedy ukończyła 42 lata, osiągnięła najwyższe (dostępne wówczas kobiecie) stanowisko w Kościele – została przeoryszą swojego zakonu. Po osiągnięciu większej niezależności, którą zyskała budując własny klasztor w Eibingen, oraz uzyskaniu wpływów w najważniejszych biskupstwach i na dworze papieskim, rozpoczęła mówić o swoich nadnaturalnych zdolnościach.

Hildegarda od młodości miewała intuicyjne zdolności, które nazywała visio (fran. widzenie, przywidzenie, majak). Od 40-go roku życia otrzymywała głębokie wizje, które zawarła w swoich dziełach: Scito vias Domini (Usłysz Pana), Liber Vitae (Księga zasług życia) i Liber Divinorum Operum (Księga dzieł Bożych). Poza przeżyciami mistycznymi, umieściła bogatą korespondencję ze znakomitymi uczonymi z całej Europy. Była autorką poezji śpiewanej, kompozytorką. W latach 1150-1160 napisała kilka pism przyrodnicznych, które nie zachowały się do czasów współczesnych.

Przed śmiercią nadano jej już tytuł ‘niemieckiej prorokini’. Mówiono też o niej ‘Kamień szlachetny Bingen’ oraz ‘Sybilla znad Renu’. Zmarła w 1179 roku w opinii świętości. Nigdy nie została formalnie kanonizowana (wszczęty proces kanonizacyjny, z niewyjaśnionych powodów został przerwany), jednak do dziś jest wymieniana w oficjalnym kalendarzu świętych Kościoła (jej wspomnienie Kościół obchodzi 17 września). [ Święta Hildegarda z Bingen, dziewica i doktor Kościoła ] W 2012 roku papież Benedykt XVI ogłosił ją świętą bez formalnej kanonizacji oraz ogłosił doktorem Kościoła.

Medycyna Hildegardy
Określenie “medycyna Hildegardy” zostało sformułowane po raz pierwszy w XX wieku, wraz z szerzącą się falą popularności ezoteryki i New Age’u. Od razu została wykorzystana w celach handlowych, a istotą promocji było podkreślanie szczególnych wartości płynących z jej stosowania – medycyna ta miała bowiem pochodzić z boskiego objawienia (stąd określenie: “boska medycyna”). W rzeczywistości Hildegarda zapisała i przetworzyła zebraną przez siebie wiedzę medyczną, która funkcjonowała w XII wieku. Pisma, które zostały odnalezione na początku XX wieku w Kopenhadze pochodzą z XIII i XIV wieku. Są one zbiorem tekstów o charakterze przyrodniczym i medycznym, opatrzonymi nazwiskiem Hildegardy (w rzeczywistości są one po prostu opatrzone jej nazwiskiem, praktyka taka była powszechna w średniowieczu).

Ezoteryzm a medycyna Hildegardy
W latach 70. XX wieku rozwinął się wokół Hildegardy jej własny kult (nadal istniejący w postaci spotkań tzw. “kręgu Hildegardy”). Zaczęto wydawać książki, broszury i – co ciekawe – od samego początku wydawały je wydawnictwa ezoteryczne. 10 lat później wydano książkę, mówiącej o medycynie kamieni szlachetnych wg Hildegardy z Bingen, której założenia są tożsame z obrazem świata ezoteryki. Z punktu widzenia medycyny, dzieła Hildegardy są dziś zupełnie nieprzydatne, przestarzałe, a w niektórych aspektach (oddziaływanie kamieni szlachetnych) wręcz zabobonne. Część z poglądów natury świata przyrodniczego (rośliny, minerały) zawierają elementy panteistyczne, utożsamiające Boga ze światem. Być może Nie widząc jakiegokolwiek powiązania z racjonalnym oddziaływaniem zdrowotnym, medycynę tą umieszcza się w skład medycyny holistycznej (obok metod akupresury, akupunktury, siatsu, bioenergoterapii czy homeopatii). Jak podaje jedna ze stron, poświęconych tej tematyce: Medycyna Hildegardy jest medycyną holistyczną, według której całościowe leczenie człowieka opiera się na czterech podstawach: obszarze boskim, kosmicznym, cielesnym i duchowym. Jedyną metodą prawdziwego uzdrowienia jest właściwie uporządkowanie wszystkich tych elementów.

Trudno powiedzieć, co autorzy mają na myśli sugerując leczniczy obszar kosmiczny i stawiając go na płaszczyźnie z obszarem boskim. Ukazana powyżej koncepcja zgodna jest z myślą medycyny wschodniej, gdzie tylko holizm (zrównoważenie) energii tkwiących w człowieku (w tym wypadku na tych czterech płaszczyznach) ma być jedyną drogą ku osiąganiu pełni zdrowia. Sprowadzanie Boga do postaci energii jest krokiem w kierunku grzechu idolatrii, gdyż narusza podstawowe prawdy wiary (mówiące o Jezusie Chrysie jako jednej z trzech Osób Boskich) oraz zamazuje różnicę między Stwórcą, a stworzeniem. Stosowanie medycyny Hildegardy można zatem włączyć do grona metod zagrożeń duchowych. Jak podaje demonolog, znawca problematyki okultyzmu i ezoteryzmu, teolog i były egzorcysta – ks. dr Aleksander Posacki (”Encyklopedia Zagrożeń Duchowych”, wyd. Polwen): Nie należy lekceważyć (…) zwłaszcza grzechów idolatrii, gdyż praktyka duszpastersko-egzorcystyczna rejestruje ogromną liczbę zniewoleń duchowych, a nawet opętań demonicznych dokonujących się za sprawą medycyny okultystycznej czy magicznej, ukrywającej się za paranaukową terminologią hipotez holistycznych. Współcześnie wiele książek opatrzonych tytułem “Medycyna św. Hildegardy” trafia nie tylko do księgarni ezoterycznych, ale nieświadomie także katolickich, gdzie pod płaszczykiem terapii alternatywnej, promuje się ezoteryczno-magiczne ideologię i jej metody leczenia.
Źródło: Zagrożenia duchowe

Opublikowano Zagrożenia duchowe | Otagowano , , , , , | 30 komentarzy

Modlitwa za naszych wrogów – kto modli się za swoich wrogów odbiera im możliwość wyrządzania szkody

Modlitwa za naszych wrogów
odmawiana i polecana przez charyzmatycznego kapłana śp. ks. Jana Steckiewicza

… kto modli się za swoich wrogów odbiera im możliwość wyrządzania szkody. (…) módlcie się w taki sposób:

Ojcze niebieski, ześlij przez Twojego Syna Jezusa Chrystusa naszego Zbawiciela i Uświęciciela, swoją miłość ojcowską na wszelką ciemność, aby się w ten sposób nawróciła lub pozostała w obrębie swego królestwa.

Ojcze, ześlij Twoją miłość Ojcowską, aby wszyscy, którzy nas prześladują, zdradzają, chcą wyrządzić zło, zostali przed tym powstrzymani przez Twoją święta obecność!

Ojcze ześlij swój ogień miłości na wszystkich kłamców, oszczerców, szyderców, abyśmy w porę ich poznali i mogli się przed nimi ustrzec.

Ojcze wylej swoją miłość na wszystkich przestępców, na wszystkie narzędzia przemocy, morderstwa ślepej żądzy, władzy, aby nie szkodzili nam i całej ludzkości.

Ojcze pozwól, aby święta siła Twojej miłości, niby piorun, spadła na ziemię, kiedy mordercy będą szli przez ziemię przynosząc zgubę wszystkim narodom.

Ojcze, bądź wtedy z nami, bądź naszym wybawcą, naszym Panem i naszym przywódcą. Bądź naszą osłoną, naszą siłą i mocą.

Ojcze, daj, aby poznali niebezpieczeństwo czasu, spowodowane podstępem węża starodawnego.

Ojcze, bądź władcą we wszystkich miejscach! Rozkaż ciemności, aby odeszła precz na miejsce swojej złośliwości i oszczędziła ludzi.

Ojcze, najlepszy Ojcze, uczyń co Twoja miłość ojcowska uznaje we wszystkim za dobre, prawdziwe i święte! W to wierzymy i tego jesteśmy pewni. Amen.

…To jest dla was kolejna kotwica na nadchodzące nieszczęścia.

źródło: http://www.mali-rycerze.pl/czytam,285

Opublikowano Wydarzenia | Otagowano | 5 komentarzy

O. John Bashobora: Słowo Ciałem się stało – Licheń 23.08.2014

********************
Ks.prof. Paweł Bortkiewicz: „Porównywanie o. Bashobory do wróżbity jest obelżywe”

„Porównywanie o.Bashobory do wróżbity jest nie tylko obraźliwe i obelżywe, ale świadczy o kompletnej ignorancji osoby, która komentuje to wydarzenie” – mówi dla Fronda.pl ks.prof. Paweł Bortkiewicz TChr.

Portal Fronda.pl: Gazeta Wyborcza w ostrych słowach skomentowała wczorajszy występ o. Bashobory w TVP. Zapraszanie do telewizji publicznej katolickiego charyzmatyka ma rzekomo obniżać rangę tej instytucji. ”Kto będzie następny? Wróżbita Maciej?” – ironizuje autor artykułu. Jakie kryterium, zdaniem Księdza Profesora ma decydować o tym, kogo zaprasza do programu TVP?

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz: O. Bashobora jest osobą publiczną, częstokroć bierze udział w spotkaniach z udziałem dużej publiczności, m.in. na stadionach, więc – przepraszam za porównanie, ale choćby przez sam fakt bycia osobą publiczną – ma prawo pojawiać się na antenie publicznej telewizji, tak samo jak różni przedstawiciele świata mediów, rozrywki, kultury, etc. Występ o. Bashobory na stadionie to bez wątpienia wydarzenie, które zasługuje na odnotowanie w mediach publicznych, jako że ściąga bardzo wielu ludzi, wywołuje wiele komentarzy i kontrowersji. To wszystko wymaga na pewno przedstawienia i nagłośnienia. A zatem telewizja publiczna ma prawo emitować wywiad z o. Bashoborą, tak samo jak promuje różne osobistości ze świata show biznesu.

Główny zarzut gazety sprowadza się do pytania „czy najważniejszy codzienny program publicystyczny TVP to miejsce dla kogoś, kto twierdzi, że potrafi modlitwą uzdrawiać chorych”? Jak Ksiądz Profesor odniesie się do tej krytyki?

Oglądałem wczorajszy wywiad i muszę powiedzieć, że jestem ujęty tym, z jaką konsekwencją o. Bashobora występował jako świadek Jezusa Chrystusa. On nie opowiadał o tych uzdrowieniach, wręcz unikał odpowiedzi na te pytania (co może oczywiście powodować pewien niedosyt). Koncentrował się nie na sensacji, ale na głównej misji, jaką jest przepowiadanie Jezusa Chrystusa. W związku z tym, porównywanie go do szamana, wróżbity jest nie tylko obraźliwe i obelżywe, ale świadczy o kompletnej ignorancji osoby, która komentując to wydarzenie – albo go nie słuchała, albo nie zrozumiała jego treści. Osobiście nigdy nie uczestniczyłem w spotkaniach z o. Bashoborą, dlatego nie mogę się wypowiedzieć nt całości jego poczynań a więc także nt tych różnych zastrzeżeń, które padają pod jego adresem. Jeżeli chodzi o wczorajszy wywiad, podkreślam raz jeszcze – bardzo pozytywnie dotknęło mnie to, że ten kapłan tak jednoznacznie podkreślał rolę Jezusa i potrzebę głoszenie Jego osoby i Jego Ewangelii. Tam nie było mowy o tym, że on cokolwiek czyni swoją mocą.
Za: Fronda

Opublikowano Aktualności, Modlitwa | Otagowano , | 12 komentarzy