Komentarz Kapłana na temat wody egzorcyzmowanej

Zgodnie z zapowiedzią powstał kącik kapłana a nie za dni kilka lecz już dziś zamieszczamy pierwszy tekst jednego z kapłanów – opiekunów.

                                       WODA EGZORCYZMOWANA

        Od wieków istnieje zwyczaj używania, m.in. do celów leczniczych, wody z sanktuariów oraz z innych miejsc słynących łaskami. W niektórych sanktuariach woda ta jest poświęcana, podobnie jak różne dewocjonalia: medaliki, obrazki, modlitewniki, różańce itp. Nie może być poświęcona „hurtem” w studni albo w źródełku.

       Pod adresem kapłanów kierowane są pytania: czy można taką wodę pić, dawać do picia zwierzętom, podlewać rośliny…

       Trzeba odróżnić wodę poświęconą przez kapłana od wziętej po prostu z „cudownego źródełka” (a więc nie poświęconej). Pierwsza z nich jest przez poświęcenie wyłączona ze zwykłego (tzw. świeckiego) użytku i powinna być używana tylko w taki sposób, jaki podano w modlitwie Kościoła przy jej poświęceniu. Druga natomiast może być używana jak zwyczajna woda we wszystkich okolicznościach (a więc np. do mycia, na herbatę, do zmywania naczyń), co widzi się chociażby w gospodarstwach domowych korzystających na co dzień z „cudownego” źródła.

       Modlitwa na poświęcenie wody zmieniała się w ciągu wieków, chociaż trzeba przyznać, że ostatnia z używanych do czasu II Soboru Watykańskiego ma za sobą bogatą tradycję. Dopiero po Soborze wprowadzono różnorodność modlitw na poświęcenie, pozostawiając księżom ich wybór. Nowe modlitwy poświęcenia, używane poza Mszą świętą, zawierają z zasady prośby ogólne: o Bożą opiekę (w Obrzędach Błogosławieństw nr 1093), o nasze odnowienie na duchu i ciele (1094), o błogosławieństwo i oczyszczenie dla Kościoła (1095), o to, by woda przypominała nam nasz chrzest (1304, 1324), by była znakiem pokuty (1324). We wspomnienie św. Agaty poświęca się wodę, aby „chroniła nas przed ogniem i wszelkim niebezpieczeństwem” (1333). Wyraźna prośba o to, by Bóg przez tę wodę udzielił „obrony przeciwko wszelkim chorobom i zasadzkom szatana” oraz pozwolił uniknąć „wszelkich niebezpieczeństw duszy i ciała”, zawarta jest wyłącznie w modlitwie drugiej (spośród trzech w Mszale, używanych na początku Mszy świętej). Można tylko ubolewać, że pokropienie wodą święconą we Mszy świętej wyszło prawie zupełnie z użytku, często zanikło wraz z odejściem starych proboszczów, przyzwyczajonych do tego obrzędu.

       Ks. Gabriel Amorth, odpowiedzialny za przygotowanie kandydatów do pełnienia posługi egzorcysty, zachęca księży, by wrócili do poświęcania wody według przedsoborowego Rytuału. Tylko i wyłącznie woda poświęcona zaczerpniętą z niego modlitwą (na język polski z łaciny tylko częściowo przetłumaczoną) może być nazywana „egzorcyzmowaną”, gdyż nie tylko tak nazywa ją Rytuał: aqua exorcizata, lecz rzeczywiście wypowiadany jest nad nią egzorcyzm. Właśnie w oparciu o stary Rytuał Kościół prosi Boga, by służyła ona do „wielorakich oczyszczeń”: do odpędzania od nas złych duchów mocą Bożej łaski, do uwalniania nas „od wszelkiej nieczystości i szkody”, od zarazy i niezdrowego powietrza oraz wszelkich zasadzek ukrytego wroga, który ma uciekać w popłochu, gdyby „czyhał na pomyślność lub spokój mieszkańców”, względnie napadał na ich zdrowie. Ta właśnie modlitwa wyraża wiarę w to, że moc Bożej uzdrawiającej łaski rozciąga się na „wszystko, na cokolwiek padną krople tej wody”, a więc nie tylko na ludzi. Istnieją świadectwa uzdrowień także zwierząt i roślin, o czym dalej wspomnimy.

       Zauważono dobre skutki używania tejże wody „na odległość”. Przecież ksiądz, poświęcając pola, nie idzie na każdy zagon; poświęcając pokarmy, nie podchodzi do każdego koszyczka, zaś przy poświęceniu medalików może objąć modlitwą także będące w kieszeni lub torebce. Nie musi więc ona paść ona na daną osobę czy miejsce – wystarczy, że jest użyta z wiarą, iż Bóg przychodzi z pomocą komuś właśnie tam, może bardzo daleko. Można, strząsając kroplę, wyobrazić sobie daną osobę, by modlitwa Kościoła odniosła swój skutek.

       Jeżeli użycie tej wody „na odległość” przynosi dobre owoce, dlaczego nie poświęcać jej również „na odległość”…? Czyż Tym, który ją uświęca, nie jest Bóg, który jest jednocześnie wszędzie – a więc tam, gdzie ktoś przygotował naczynie z wodą oraz tam, gdzie modli się kapłan poświęcający ją?

       To prawda, że nie było dotychczas w Kościele takiej praktyki – zwyczaj nakazywał przyniesienie do kapłana przedmiotu do poświęcenia, a tym bardziej wody, do której przez całe wieki wsypywało się szczyptę soli (teraz z reguły tego się nie czyni). Gdy jednak nowe modlitwy posoborowe doprowadziły do wyjścia z użycia wody egzorcyzmowanej, wierni zaczęli jej poszukiwać, a więc np. próbowali zanieść wodę do „specjalnego” poświęcenia do zakrystii. I tu napotykali na tyle problemów (zwłaszcza ze strony młodszych księży, którzy nie mieli nawet pojęcia o istnieniu dawnej modlitwy), że musieli zaprzestać poszukiwań.

       Jednak najwytrwalsi nie dali za wygraną… To właśnie wtedy, pod ich naciskiem, z konieczności niektórzy księża dokonali „eksperymentu”: powiadamiani na różne sposoby (przy osobistym spotkaniu, przez telefon, a nawet w liście), że w danym miejscu przygotowano wodę do poświęcenia, poświęcali ją właśnie „na odległość”, tylko w wyobraźni obejmując naczynie i błogosławiąc tę wodę. Jednocześnie wsłuchiwali się uważnie w opowiadania wiernych, którzy z tej wody korzystali, by się przekonać, czy jej użycie przynosi podobne owoce jak wówczas, gdy posłużono się wodą poświęconą w sposób tradycyjny. Ponieważ po dobrych owocach, zgodnie ze wskazówką Pana Jezusa, dało się poznać dobre drzewo, mogli dalej śmiało stosować tę praktykę, i czynią to do dnia dzisiejszego[1]. Istnieje grupa dziesięciu księży, którzy umówili się, że będą czynić to nie tylko indywidualnie – gdy ktoś ich osobiście poprosi o poświęcenie – lecz także wspólnie, o umówionej godzinie. Chodzi o poświęcenie wody raz w miesiącu, w Pierwsze Soboty o 1000 rano. Znają ten termin tysiące Polaków w Kraju i za granicą, przygotowują wodę do poświęcenia, a nawet sami, gdy mogą, łączą się w duchu z poświęcającymi ją księżmi i przyjmują ich błogosławieństwo[2].

       Na pewno nie zaistniałaby powyższa praktyka, gdyby wierni nie opowiadali sobie nawzajem o skuteczności wody egzorcyzmowanej; pozostałaby do dzisiaj tylko domeną księży egzorcystów, a więc wąskiego kręgu walczących z szatanem na mocy polecenia i władzy udzielonej im przez biskupów. A przecież na mocy sakramentu chrztu, a zwłaszcza bierzmowania, wszyscy chrześcijanie powołani są do codziennego zmagania się z piekielnym przeciwnikiem, nie powinni więc lekceważyć tak potężnej broni przeciwko niemu, jakim jest woda egzorcyzmowana.

       Na atak najlepiej jest odpowiadać, jeśli to tylko możliwe, kontratakiem, a więc nie tylko nie uciekać z pola walki, lecz śmiało uderzyć w napastnika. Takie uderzenie umożliwia nam właśnie woda święcona, co warto zilustrować na kilku przykładach.

       Duch nietrzeźwości często bardzo boi się tej wody, z wiarą używanej przez otoczenie osoby nadużywającej alkoholu. Według relacji żon alkoholików nawet oni sami prosili, by ich ratować przed atakami „okrutnych zjaw”, a w.e. (tym skrótem będziemy dalej zastępować słowa: „woda egzorcyzmowana”) odpędzała te zjawy. Kropla w.e., wpuszczona do butelki z wódką, spowodowała w jednym wypadku całkowitą utratę przez wódkę mocy („Wylałaś wódkę, a nalałaś wody!” – krzyczał uzależniony), w drugim zaś – niemożność jej picia z powodu wymiotów.

       Duch nikotynizmu, który bywa dość mocny (potrafi przy wypędzaniu miotać zniewolonymi, a nawet odebrać przytomność), także mocno reaguje na w.e.: łyk tej wody może spowodować ustanie głodu nikotyny (bywa, że na zawsze), podobny skutek zauważono przy pokropieniu nią paczki papierosów.

       Skoro przyglądamy się wpływowi w.e. na ciało, należy powołać się na mnóstwo opowiadań, które aż szkoda że nie zostały zapisane i zebrane w księdze. Dotyczą one cudownych uzdrowień ludzi, zwierząt, a nawet roślin. Zacznijmy od końca:

– rośliny w czasie ogromnej suszy skrapiane codziennie odrobiną w.e. (tam, gdzie ich podlewanie było niemożliwe ze wzgl. na dużą odległość) urosły tak ogromne, że budziły podziw sąsiadów, którym wszystko powysychało.

– W.e. chroniła wielokrotnie uprawy (na polu i pod folią) przed szkodnikami oraz chorobami, a nawet przed złodziejami.

– Rośliny i drzewa, które zaczynały obumierać, w.e. przywracała do życia.

       Zwierzęta, o dziwo, potrafią odróżnić wodę zwykłą od poświęconej, którą chętnie piją, gdy są chore. Podobne zjawisko zauważono u małych dzieci, które, jakby prowadzone niewidzialną ręką (Anioła Stróża?), często znajdują tę wodę gdzieś w kredensie i wypijają, a nieco starsze nawet o nią proszą.

– W chlewie moich parafian wszystkie (duże już) prosięta padały z głodowego wycieńczenia, pomoc weterynarza okazała się nieskuteczna. Gospodyni przypomniała sobie o w.e., pokropiła nią wieczorem koryto z karmą, a rano przekonała się, że zostało opróżnione. Obok niego stało drugie – pełne, którego nie pokropiła… Przy codziennym używaniu w.e. wyprowadziła wszystkie prosiaki z ciężkiego stanu[3].

– Inna mieszkanka tej samej wsi, używając w.e. „poprawiła” weterynarza, bezskutecznie usiłującego, przy pomocy zastrzyków, pomóc jej maciorze, która oprosiła się i długo leżała bezsilna. Wystarczyła kropla tej wody, by świnia zerwała się na równe nogi, odzyskując siły.

       Dobry Bóg, wysłuchując modlitwy Kościoła, przychodzi z pomocą używającym w.e. na wiele różnych sposobów, aby tylko czynili to z wiarą (przejawiającą się w ufności, najczęściej wyrażonej w ich modlitwie). Tak więc skrapiają nią oni mieszkanie, gospodarstwo, pola i ogrody, osoby chore i atakowane przez szatana (nawet, jak wyżej wspomniano, „na odległość”), ich łóżko i ubranie; dodają kilka kropli do pokarmu ludzi i zwierząt, wpuszczają do studni dla oczyszczenia w niej wody i uczynienia jej zdrową. Chorzy dotykają w.e. zaatakowanych części ciała, stosują kroplę do przemywań, do okładów, często do picia[4]. Użycie jej, połączone z krótkimi egzorcyzmami dostępnymi dla ludzi świeckich, oddala burze i chmury gradowe, gasi ogień pożarów. Im starsi będą świadkowie niezwykłych zdarzeń, tym więcej na ogół potrafią ich opowiedzieć, jak też liczniejsze wskazać zastosowania w.e.[5]

       W.e. nie działa w sposób „magiczny”, jak zaklęcie dobre na określone sytuacje, gdyż Boga można tylko pokornie prosić o łaskę (jak przy użyciu także innych poświęconych przedmiotów), a nie narzucać Mu swojej woli, nie dyktować, co ma dać, kiedy i w jakich ilościach. Z tego względu nie zawsze odpowiedź Nieba będzie taka sama w podobnych do siebie sytuacjach, lecz zależy w pierwszym rzędzie od samego Boga i Jego planów względem nas, w drugim zaś od naszej wiary i ufności w Nim pokładanej.

       Głęboka wiara cechowała prawdopodobnie pielęgniarza, który w B. P. rozchylił wargi dziewczyny, od miesięcy po wypadku samochodowym sztucznie podtrzymywanej przy życiu, i wlał jej kilka kropli w.e. Zauważywszy, że się zakrztusiła, wybiegł na korytarz z wołaniem: „B. żyje!” Gdy wrócił na czele personelu medycznego, jakież było jego zdziwienie, gdy zastał ją już siedzącą na łóżku i usłyszał jej słowa do siebie skierowane: „Co ty mi dałeś do picia…? Bo gdy mi to coś wlałeś do ust, jakiś głos mi powiedział: «B., weź się za siebie!» I oto jestem zdrowa!” Rzeczywiście była zdrowa, po krótkiej obserwacji opuściła szpital, choć przy tak mocnym stłuczeniu mózgu nikt nie dawał jej szans na powrót do życia w ogóle, a tym bardziej do życia samodzielnego.

       Na zakończenie kilka uwag co do wpływu w.e. na naszą sferę duchową. W modlitwie Kościoła przy jej poświęceniu zawarta jest prośba o oddalenie wszystkich zasadzek ukrytego wroga oraz wszystkiego, co chyha na pomyślność lub spokój mieszkańców. Prośba ta decyduje o niezmiernie szerokim jej zastosowaniu, co znajdowało potwierdzenie w przedsoborowej praktyce Kościoła. W nowym Rytuale użycie wody święconej do poświęcenia przedmiotów jest prawie zawsze dowolne, a więc często zupełnie pominięte. Nie znaczy to wcale, że powinno być pominięte, lecz że użycie wody uzależniono od decyzji osoby dokonującej poświęcenia. Można tylko zachęcać wszystkie te osoby, by nie odchodziły od praktyki, tak mocno wrośniętej w życie Kościoła wielu wieków, tym bardziej, że ilość chorób i zagrożeń ze strony piekła nie maleje, lecz ciągle wzrasta.

                              ŚWIADECTWA LUDZI, POSŁUGUJĄCYCH SIĘ WODĄ EGZ.

       Mieszkam na III piętrze. Sąsiedzi z IV piętra mieli wielkiego czarnego psa, którego zawsze się bałam. Sprowadzany na dół, zwykle z dużą siłą uderzał bokiem lub tyłem w moje drzwi. Pewnego razu poświęciłam schody wodą egzorcyzmowaną (w.e.) tuż przed 1500, przed wyprowadzeniem bestii na spacer. W chwilę potem usłyszałam na schodach ruch oraz mocny głos właścicielki psa, więc wyjrzałam przez wziernik. Stała z psem między dwoma piętrami i popychała go, bo nie chciał schodzić i skomlił. Zawołała do męża: „Co mu się stało, nie chce iść!” Próbował przeskoczyć balustradę, lecz i na dole schody były pokropione. Wyszedł sąsiad i we dwoje popchnęli psa, a ten ze skowytem, jak poparzony, wielkimi susami przebiegł przez miejsca skropione w.e.

        Moja córka E. mieszka na „Czubach” w Lublinie. W bloku w pobliżu 2 wind jest hol, na którym zbierali się chłopcy palący papierosy, pijący alkohol, a może i zażywający narkotyki. E. zaczęła systematycznie kropić to miejsce w.e. W niedługim czasie wszyscy oni przestali tam się zbierać.

        W tymże bloku mieszkał chłopiec samotny. Jego matka robiła karierę za granicą, co jakiś czas przysyłała mu pieniądze, czasami przyjeżdżała. Chłopiec sprowadzał kolegów, odbywały się głośne libacje. Nie pomagały groźby sąsiadów, że sprowadzą policję, zresztą policja znała ten problem.

       E. i jej sąsiadka T. systematycznie skrapiały w.e. korytarz, zwłaszcza przed drzwiami tego chłopca. Po jakimś czasie przyjechała matka i wyprowadzili się stamtąd.


       [1]Broszura, zachęcająca do korzystania z tej nowej praktyki, otrzymała aprobatę jednej z kurii diecezjalnych, więc tym odważniej mogli wdrożyć tę praktykę, choć nie bez zdziwienia, a nawet krytyki ze strony niektórych duchownych.

       [2]Niektórzy wierni pytają, czy muszą być obecni przy naczyniu z wodą, a także czy naczynie musi być otwarte. Odpowiedź na oba pytania brzmi, oczywiście, NIE, gdyż wystarczy z ich strony samo pragnienie posiadania poświęconej wody w przygotowanym przez nich naczyniu, a uświęcająca ją moc Boga przenika, mówiąc żartobliwie, także przez korek…

       [3]Ktoś powie może: „I gdzie tu szatan…?” Z pewnością istnieje „duch śmiertelnego wygłodzenia”, który daje się we znaki także ludziom (nazwano jego działanie „anoreksją”). Ileż to dzisiaj dzieci i młodzieży staje się przedmiotem jego ataku, co zresztą mogą potwierdzić księża egzorcyści. Groźny jest także duch, powodujący coś wręcz przeciwnego: niepohamowane obżarstwo, które zwykło się uważać za (tajemniczą) „chorobę” („bulimia”).

       [4]Ponieważ w.e. jest wyłączona z tzw. „użytku świeckiego”, nie może być używana, jak zwykła woda, jako napój przez ludzi spragnionych (chyba że na pustyni), także do mycia, do gotowania posiłków czy zwykłego podlewania roślin. Może natomiast, w niewielkiej ilości, podobnie jak używa się w niewielkich dawkach leków, mieć zastosowanie wszędzie tam, gdzie potrzebna jest jako lekarstwo dla duszy lub ciała oraz jako broń przeciwko szatanowi. Tak więc łyk jej można wypić w duchu modlitwy, nie powinno się natomiast gotować jej na herbatę (choć do herbaty można wpuścić niewielką jej ilość).

       [5]Wiąże się to m.in. z faktem, że w ich czasach nie było innej wody święconej, niż egzorcyzmowana.

About these ads
Ten wpis został opublikowany w kategorii Czytelnia, Pomoc duchowa i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

55 odpowiedzi na „Komentarz Kapłana na temat wody egzorcyzmowanej

  1. TR pisze:

    Czy woda egzorcyzmowana to to samo co woda święcona? Jeśli nie to jak zdobyć wodę egzorcyzmowaną?

    • Zofia pisze:

      W każdą pierwszą sobotę miesiąca kilku księży egzorcystów egzorcyzmuje na odległość wodę w godz 10-11 ,można więc naszykować wodę w naczyniu i postawić na stole ,w /w czasie się pomodlić ,lub inny sposób to poprosić ks. egzorcystę o poegzorcyzmowanie przyniesionej przez siebie wody lub pojechać na mszę św. o.Daniela do Częstochowy /3 -cia sobota miesiąca ,kościół św.Józefa/i tam po mszy św. można otrzymać egzorcyzmowaną wodę,sól,olej.

  2. Zofia pisze:

    woda egzorcyzmowana to nie to samo co święcona.

  3. TR pisze:

    Dziękuję Zosiu.

  4. iwona witkowski pisze:

    cz w taki sposob mozna poswiecic sol i olej?

    • wobroniewiary pisze:

      tylko wodę, sól i olej nie na odległość- czemu? nie wiem, ale ks. Adam tak powiedział a ja nie pytam o szczegóły tylko przyjmuję do wiadomości.

      • iwona witkowski pisze:

        bardzo dziekuje, Szczesc Boze

      • wobroniewiary pisze:

        Może poprosić kogoś kto by przysłał z Polski jak się jest za granicą albo kupić sól i olej i p0ójść do księdza i poprosić aby odmówił modlitwę egzorcyzmową na stronie Adama-Człowieka są do pobrania te modlitwy po łacinie :)

  5. barbara pisze:

    A co jezeli Ojciec egzorcyzmuje tylko po polsku?

    • wobroniewiary pisze:

      Nie za bardzo rozumiem.
      Ks. Jan w sumie też egzorcyzmuje po polsku w Wąwolnicy ks. Adam z kolei po łacinie w każda I sobotę na odległość.
      Uważam, że ta i ta woda jest ważna, jeśli wierzymy w jej moc ;))
      To wiara czyni cuda

  6. Maria z Warszawy pisze:

    A co zrobić moi Kochani, gdy w parafii nie można uzyskać ani wody, ani soli, ani oleju egzorcyzmowanego bo ksiadz patrzy jak na niespełana rozumu a naprzykład z powodu niepełnosprawności nie mozna podjechać tam gdzie kapłani egzorcyzmują ?

  7. Maggie pisze:

    Czy jesli do zwyklej wody dodam egzorcyzowana to ja „rozmnazam”?

    Jesli dzieli nie tylko odleglosc ale i roznica czasu to mysle, ze trzeba przygotowac naczynie z woda w 1 sobote miesiaca na 10 rano polskiego czasu, tak mysle- czy sie myle?
    ALE:
    Czy do takiej wody nalezy dodac ciut soli?
    Czy ta modlitwa grupy kiezy obejmuje caly swiat czy tylko Polske?
    Czy oprocz tych modlitw odmawianych nad w.e. osoby swieckie maja odmawiac jakies modlitwy? – Czy wystarczy serdecznie zwrocic sie do Pana Boga z prosba aby modlitwa grupy ksiezy uswiecila wode na w.e.? Czy po wlasnej prosbie trzeba czuwac badz nastawic budzik by wstac na 10-ta w Polsce (bo np w Vancouver jest wowczas godzina 1, w Toronto 4, a w Chicago 3)?

    • Maggie pisze:

      O.Witko rowniez swieci na zakonczenie rekolekcji wode egz., olej i sol.
      Mysle, ze o.Daniel tez to czyni…no i kazdy ksiadz egzorcysta.
      Chwala Panu, ze ks.Adam moze swiecic w.e. na odleglosc – wiele osob nie wie o tym i nie rozroznia od swieconej.
      Niech Pan Bog ma w Swej Laskawej Opiece tworcow tej strony i ksiezy opiekunow.

  8. Beata pisze:

    Czym różni woda egzorcyzmowana od wody święconej

  9. Maria pisze:

    Czyli w ta sobote , 1 czerwca moge nalac do naczynia wode z kranu i byc duchowo zlaczona duchowo z egzorcysstami, ktorzy o godz. 10 bede egzorcyzmowac wode i wten spobob bede miala wode egzercyzmowana?, czy dobrze zrozumialam, a bardzo by mi sie przydala, szczegolnie dla moich 2 chorych dzieci.

    • wobroniewiary pisze:

      Tak., dobrze Mario zrozumiałaś, jeden nalewa z kranu drugi kupuje w sklepie niegazowaną mineralną i o 10-00 łączy się duchowo odmówić możesz np. Zdrowaś Maryjo czy inną modlitwę ale jak zapomnisz to woda i tak będzie egzorcyzmowana, możesz też pomyśleć o pojemniku gdzie jest woda święcona w twoim kościele i ona też się stanie egzorcyzmowaną

  10. Maria pisze:

    Dziejuje:), tylko nierozumie, jakbym zapomniala to i tak bedzie egzorcyzmowana, czy wazne tu jest wola i wiara.

    • wobroniewiary pisze:

      wola jest ważna a ty masz wolę aby ta i ta woda którą nalejesz była egzorcyzmowana.
      Jak zapomnisz się pomodlić to wolę wyrażasz wcześniej poprzez nalanie tej wody i naszykowanie jej. Wiarę też wyrażasz, bo wodę nalewasz, gdyż wierzysz … ;)

  11. Maria pisze:

    Jeszcze raz bardzo dziekuje za wyjasnienie:)

  12. Ania pisze:

    Czy istnieje możliwośż pobłogosławienia dewocjonaliów przez internet ? Jeśli tak, to bardzo proszę o namiary. Z Panem Bogiem

  13. JACEK pisze:

    JEST SPECJALNA STRONA NA KTÓREJ SĄ NAGRANIA MP3 DO SŁUCHANIA O WODZIE EGZORCYZMOWANEJ I FILMY

    http://chomikuj.pl/EGZORCYZMOWANA_WODA_SOL_OLEJ_KADZIDLO_I_SWIECE

    • wobroniewiary pisze:

      Bardzo dziękujemy :)
      W tym tygodniu mamy I sobotę. Nie zapomnijmy naszykować wody

      Jezus jest Panem!

      • zojka pisze:

        „..możesz też pomyśleć o pojemniku gdzie jest woda święcona w twoim kościele i ona też się stanie egzorcyzmowaną”, tak jest napisano 29 maja 2013 r. Czy to znaczy, że można pomyśleć też o innych zbiornikach wody np.o całej wodzie w mieszkaniu czy w mieście, czy tylko o wodzie święconej w kościele?

      • Maggie pisze:

        Ciekawa/y mysl-pomysl ale niebezpieczna/y.
        Jesli modle sie za kogos za oceanem to moja modlitwa obejmuje ta osobe,a jesli za zmarla to dociera w zaswiaty,tam gdzie dusza przebywa.

        Jesli ksieza omodliliby wielkie zbiorniki wody pitnej by stala sie egzyrcozmowana… to zly chyba dostalby szalu – a skutki i zachowania opetanych,a spragnionych jak na pustyni, moglyby byc rozne, w tym nieobliczalne, bo bez bliskosci na zasieg reki: ksiedza z grupa modlitewna – trwajacych w modlitwie.

        By pomoc „uzaleznionym” lepiej chyba modlic sie: najpierw o przebaczenie wlasnych grzechow, nastepnie modlitwa ochronna i potem za tych grzesznych (w tym opetanych), ktorym chcemy pomoc. Na swiecie bywaja opetani, ktorzy (bez prowokacji) nagle np strzelaja, jak chocby w niedawnej przeszlosci w szkolach, badz morduja, jak ostatnio w Nairobi, a nawet zajmuja wiele waznych stanowisk (np pracy) etc…otoczenie ich woda egzorcyzmowana, kto wie co mogloby przyniesc?

        Osoby swieckie nie sa egzorcystami, ale i to TYLKO niektorzy, wybrani ksieza. Wode, ktora ma byc egzorcyzmowana sami nabieramy w pojemniki (chcesz 100 litrow ..O’K jesli masz godne na nie miejsce) i ta woda, a nie inna nabiera mocy pod wplywem modlitwy ksiedza egzorcysty, nasza modlitwa/wola/mysl moze byc towarzyszaca.

        @zojka jak widzisz dochodzimy do wniosku, ze Ty myslac o wielkich zbiornikach wody: nie uczynisz ich woda egzorcyzmowana….tylko ksiadz egzorcysta myslac o jakims pojemniku/zbiorniku, w czasie rytualu (!)… Ksiadz egzorcysta NIE PRZEKRACZA swoich uprawnien, zwlaszcza w tej materii..nie naduzywa mocy kierujac swe modly.
        Nie mam pojecia co by bylo gdybys weszla np do Baltyku o godz 10 rano i chciala go uczynic egzorcyzmowanym (jest do tego slona woda), ale chyba nie …bo nie takie przeznaczenie morza i modlitwy egzorcysty.
        W Towim kosciele swiecona woda jest juz swiecona: do uzytku wiernych, wiec nie ma przeszkod aby nabrala mocy egzorcyzmowanej.

        Badz uwielbiony Boze w Aniolach Strozach wszystkich ludzi swiata!
        Chwala Panu!

  14. pytajacy pisze:

    Jaka woda nadaje się na wodę egzorcyzmowana? Woda z kranu? Woda mineralna ze sklepu?!
    Czy tylko woda święcona?

    Czy jak ksiądz egzorcyzmuje wodę w kościele to trzeba to naczynie z wodą zanieść ku ołtarzowi, czy można trzymać przy sobie?!

    I nie ma chyba znaczenia, czy to będzie butelka litrowa czy mniejsza/większa?!

  15. Monika pisze:

    Ksiądz infułat Jan Pęzioł,,który jest Egzorcystą w Lubelskiej Diecezji, w Wąwolnicy gdy egzorcyzmuje wodę (także sól i olej), to jest pełen kościół ludzi i przed kościołem a niektórzy mają ze sobą nawet 2 butelki pięciolitrowe, bo tyle dają radę unieść i wtedy na miejscu ksiądz przypomina, że słowa modlitwy mają moc, przypomina, że egzorcyzmuje wodę tam gdzie ona stoi i nie potrzeba wyjmować ani otwierać butelek, bo czasem tworzy się zamieszanie, gdy ludzie otwierają te wszystkie butelki i wyjmują wszystko z siatek (także przywiezione ze sobą leki i wszelkie dewocjonalia do poświęcenia) – dlatego ksiądz przypomina, że nie trzeba tego robić a woda i tak będzie egzorcyzmowana.
    A najlepiej zobaczyć to po skutkach i wtedy wątpliwości znikają.
    Jezus jest Panem!

  16. Aneta pisze:

    A czy mozna prosic o informacje, gdzie w Warszawie mozna zglosic sie po wode egzorcyzmowana bez obawy, ze ktos mnie wysmieje? Z gory dziekuje za pomoc.

  17. Agnieszka pisze:

    A czy można prosić ks.Adama o takie modlitwy nad wodą,solą,olejem ,świecą dla znajomych księży ze wspólnoty.

  18. Agnieszka pisze:

    dzięki -teraz zauważyłam gdzie można pobrać modlitwy

  19. Beata pisze:

    A mi tak ogromnie smutno, bo dzisiaj o dziesiątej zapomniałam przygotować naczynie z wodą :-( Tak mi żal, bo potrzebuję tej wody bardzo.

  20. Adminko kochana, gdybyś podała godzinę o której jutro ks. Adam będzie egzorcyzmował wodę ” na odległość „, byłabym bardzo wdzięczna. Też bardzo chętnie skorzystam z takiej wody… ale chciałabym w tym czasie również być przy BOGU w modlitwie. … Niech Matka Boża w dzisiejszą 1 sobotę miesiąca wyprasza wszystkim dar zawierzenia i zaufania BOGU w szarej, zwykłej , ale pięknej codzienności. Chwała Panu… Z modlitwą — Maria Katarzyna z Pabianic

  21. Adminka pisze:

    Kochani po Wieczorze Uwielbienia zadzwoniłam do ks. Adama, powiedział, że jutro o 15-00
    A ja wam coś dziś polecam.
    Po prostu skopiuję mój wpis z fb – jestem troszkę leniwa i też będę oglądać i wielbić tak jak wy, którzy na ten link klikniecie:)

    Księże Ks. Krzysztof Kralka SAC
    Bóg zapłać za piękne rekolekcje, za cudowny Wieczór Uwielbienia, za modlitwę w językach (podobała mi się ta „wspólna modlitwa” i coraz lepiej mi to idzie… ;) za kolejny dar radości (dziś stonowany przez Wielki Post na pewno) i moc wielbienia Pana <3
    Dziś Bóg uczynił wiele dobra, wiem, że Ewa T… (nazwisko) poczuła dotyk Pana – nie wiem jak ale wiem że TAK <3 <3 JEZUS JEST PANEM <3
    Księże Jerzy K…(nazwisko) – Dziękuję Panu, że Jesteś <3

    A tu inne Uwielbienie – Koncert | Pallotyńskie Spotkanie Młodych 2013

  22. Beata pisze:

    Bogu niech będą dzięki za ten cud :-D Adminom składam podziękowania za tę interwencję, jesteście cudowni. Nastawiłam już wodę i czekam z niecierpliwością na Godzinę Miłosierdzia :-D :-D :-D Powiadomiłam znajomych o tej możliwości :-D Księdzu Skwarczyńskiemu dziękuję ogromnie, bo u mnie jest co i kogo uzdrawiać. Niech to co pokręcone, popsute i chore uleczy Dobry Bóg. AMEN

  23. Dziękuję Adminko kochana za podanie godziny egzorcyzmowania wody… myślę, że BÓG przez ks. Adama wybrał Godzinę Miłosierdzia … a w mojej parafii w tym czasie jest od godz. 13.30 do godz. 16 Adoracja w ciszy Najświętszego Sakramentu…. Adorować Najświętszy Sakrament w czasie, w którym ks. Adam będzie odprawiał modlitwę egzorcyzmu…. Czyż może być coś piękniejszego… Dziękuję Ci Adminko za prowadzenie tej strony. Obejmuję Cię modlitwą, byś dalej tak służyła BOGU i ludziom… Chwała PANU…. — Maria Katarzyna z Pabianic

    • Klara pisze:

      Wspaniale! Dziękuje serdecznie Ks Adamowi i wam za organizacje! Juz nastawilam wode aby nie zapomniec znów. Szczęść Boże!

      • wobroniewiary pisze:

        Poproszę o modlitwę za mnie, nie wiem co się stało ale jak nieprzytomna spałam właśnie do 15-00 a potem leżałam z okropnymi bólami i cierpieniami -teraz ostatkiem sił ale zbieram się do koscioła, o Gorzkich Żalach nie ma mowy, ledwo na mszę św, się zbieram a u nas dziś rekolekcje i ks. prof. T. Guz

        Ewa

  24. Beata pisze:

    Ewo, Adminko droga, dołączam Ciebie do modlitwy. Niech Ci Bóg błogosławi i obdarza zdrowiem <3

  25. Bozena pisze:

    Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus ,,,, Kochani czy bedzie w 1 sobote czerwca woda egzorcyzmowana o 10 prosze odpiszcie ,blagam Bog zaplac Bozena

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s