Zdumiewający wizerunek Matki Bożej z Medjugorje – świadectwa osób świeckich i ks. Adama Skwarczyńskiego

ZDUMIEWAJĄCY WIZERUNEK

Świadectwo diak. Franco Sofia, przewodnika pielgrz. do Medziugorja w sierpniu 2009:

         Jeden z uczestników Festiwalu Młodych, Giuseppe Tomarchio z Mascali (Catania, Włochy), poczuł się przynaglony, by w momencie zmieniania kwiatów przy tejże figurze Matki Bożej w bocznej nawie kościoła w Medziugorju podejść do niej i z bliska ją sfoto­grafować telefonem komórkowym. Nie sprawdził natychmiast efektu. Kilka dni później, 5 sierpnia, kuzynkę pana Tomarchio uderzyła wyjątkowość wize­runku Matki Bożej: piękna Jej twarzy, a przede wszystkim spojrzenia Jej oczu. Wielkie zdziwienie ogarnęło samego pana Tomarchio, kiedy stwierdził, iż sfotografowane oblicze jest inne niż w kościele – przedstawia twarz Matki Bożej z Tihaljiny, gdzie pielgrzymi jeszcze nie byli… Największe wrażenie robią jednak oczy, zupełnie jakby należały do żywej osoby. Są otoczone rzęsami, a poza tym sprawiają wraże­nie, jakby należały do kogoś, kto ma się właśnie rozpłakać. Są to oczy, które stawiają pytania, które przenikają człowieka z matczynym upomnieniem; gdy raz je widziałeś, śledzą cię dobrotliwie, pomagając w odpowiedzi na wezwania Maryi. Oczy te są miłosierne i smutne. Oczy, bez których nie można się obejść…

         […] Uzgodniliśmy z p. Tomarchio, że oddamy ten wizerunek do dyspozycji wszystkim, bez żadnych sugestii czy wymagań. Niech każdy sam oceni! O jedno tylko prosimy: aby wraz z wizerunkiem opowiadać o jego historii – w celu uniknięcia (jak nieraz miało to miej­sce) przypisywania sobie tego doświadczenia przez innych ludzi. Jest to dar dla wszystkich. Wszystkim też przekazuję życzenia i błogosławieństwo:

         Niech oczy Maryi będą zawsze na was zwrócone, niech was poruszają aż do łez skruchy, niech towarzyszą waszym krokom na drodze zbawienia!

         Matko i Królowo Pokoju, Twoje miłosierne oczy zawsze na nas zwracaj. Amen.

Świadectwo Polki Danuty Nowicz – opis przeżycia w Medziugorju – zob. „Echo Maryi Królowej Pokoju” z VI 2011: W 20. rocznicę objawień, w czasie codziennego objawienia 20 minut przed Mszą św., klęczała ona przed figurą, sfotografowaną 8 lat później przez G. Tomarchio. Nagle zobaczyła, jak oczy Maryi ożyły nieziemskim błękitem, przenikając ją żywym spojrzeniem. Te oczy były „żywe, przecudne, nieziemskiej piękności”. Za chwilę pojawiły się w nich maleńkie czerwone żyłki i oczy napełniły się łzami – dwie powoli spłynęły po policzkach aż na brodę. Na twarzy pojawił się lekki uśmiech, a pierś jakby lekko falowała w oddechu. Cały kościół zareagował lasem podniesionych rąk i okrzykami w obcych językach.

Świadectwo s. Mariny Ivankowić Chorwatki z tego samego dnia (Echo Maryi Królowej Pokoju z VIII 2001): W 20. rocznicę objawień, przyciągnięta niezwykle żywą reakcją wzruszonego tłumu obecnego w kościele, ujrzała przy tej samej figurze w blasku światła żywą Maryję, jakby zasłuchaną w czytaną właśnie przy ołtarzu polowym Ewangelię. Powtarzała potem z zachwytem: „Jaka Ona piękna! Jestem gotowa pójść na krzyż, by dać temu świadectwo!”

Świadectwo ks. Adama Skwarczyńskiego:

Zdjęcie oczu Maryi wysłałem przez internet do Australii. Tam jedna znajoma przesłała je drugiej jako załącznik do listu. Otrzymała taką odpowiedź (21 I 2011, 14.45): „Z., czy wiesz, że nie mogę otworzyć tego maila, bo komputer mówi, że jeśli otworzę, to spali mi cały twardy dysk????” Jeśli szatan tak boi się tego zdjęcia – prosty dla nas wniosek, że powinniśmy je rozpowszechniać.

About these ads
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Zdumiewający wizerunek Matki Bożej z Medjugorje – świadectwa osób świeckich i ks. Adama Skwarczyńskiego

  1. joanika pisze:

    Mam ten wizerunek:-), rzeczywiscie jest niezwykly! Moja córka z przejecia calowala Maryje i przytulala do serca:-)! Szkoda, ze nie mam czasu dluzej wpatrywac sie w ten wizerunek.

  2. Małgorzata Z pisze:

    Krwawiące Przenajświętsze Oblicze Jezusa z Kotonu

    17 lutego i 15 marca 1996 w Kotonu (Cotonou), w Beninie, w Zachodniej Afryce, dwukrotnie miało miejsce krwawienie Przenajświętszego Oblicza Jezusa (18 x 24 cm).
    Za pierwszym razem wezwano lekarza pierwszej pomocy, jednak nie był on w stanie przeprowadzić badania Krwi, ponieważ już skrzepła. Świadkami zdarzenia było 13 osób, które usłyszały również głos mówiący:
    „Jeszcze wrócę, a wówczas lekarz dokończy badanie”.
    Przygotowano probówki do pobrania Krwi. 15 marca około 17.00 Boskie Oblicze zaczęło krwawić tak obficie, że nie można było dostrzec Jego zarysu. Kiedy probówka napełniła się w 1/4 Krwią , głos powiedział:
    „Wystarczy, uzupełnię ją”.
    Lekarz, który widział probówkę napełnioną w 1/4 , po 45 minutach poświadczył, że jest napełniona w całości i zaskoczony nie potrafił wyjaśnić tego, co się wydarzyło tym razem w obecności 12 świadków.
    Analiza krwi poświadczyła, że jest to krew ludzka grupy AB Rh+.
    „Spójrz na Moją zakrwawioną Twarz! Co pragnę ci powiedzieć? Czy naprawdę muszę ci cokolwiek mówić? Czy nadal Mnie słuchasz? Czy masz litość dla Mnie, gdy widzisz Mnie tak krwawiącego? Robię to dla ciebie!”.

    http://www.duchprawdy.com/krwawiace_przenajswietsze_oblicze_jezusa_z_kotonu.htm

  3. Małgorzata Z pisze:
  4. mała pisze:

    Jakiś czas temu i ja „odkryłam” ten wizerunek Matki Bożej. Wzruszył mnie niesammowicie. Powiedziałam o nim mojej ukochanej Babuni i pokazując go na stronie internetowej zwierzyłam się Babuni, że szukałam całe życie Tej Matki Bożej,a Ona sama mnie znalazła… Nie mając możliwości wydruku odpatrzyłam wizerunek. Narysowałam podobny ale nie taki sam. W gruncie rzeczy byłam niezadowolona z obrazka ale moim najbliższym się spodobał. Córa ma go na biurku… W Wielki Piątek o 15tej, jak codzień odmawiałam Koronkę Św. Faustyny i rozważałam Drogę Krzyżową , nagle o 15.05 spostrzegłam, że Moja Matka Boża płacze! Moja siostra też to widziała – jej obrazek bardzo się podobał od początku a i ja w końcu dostrzegłam, że nie w pięknie obrazka ale w sile jego wyrazu tkwi tajemnica… Teraz codzień odmawiam różaniec przed tym obrazeczkiem i mam nieodparte wrażenie, że „żywa” Matka Boża spogląda z niego na mnie. Muszę dodać, że po łzach zostały wyraźne ślady, papier w tych miejscach się pomarszczył… O tym już nie zdążyłam opowiedzieć mojej Babuni, bo 23.03.br, w dniu swoich 82 urodzin zmarła… razem z siostrą żałowałyśmy, że nie zdążyłyśmy Babuni jeszcze wiele powiedzieć. Przyśniła mi się i powiedziała: „Dzieci moje kochane, ja wiem!”. Tak. Ona już wie, nie musi wierzyć, bo po prostu WIE.

    • Dziecko Medziugorje pisze:

      Piękne świadectwo, no pewno że nie o piękno obrazka chodzi a o moc Maryi, moc której okropnie boi się rogaty bo przecież to Maryja zmiażdży jemu głowę. Popatrzcie jak przez opętanych ludzi niszczone są wizerunki Maryi np. na Jasnej Górze, poczytajcie choćby na internecie jak jest Maryja obrażana różnymi wyzwiskami, gdzieś na jakiejś stronie widziałem obrazek Maryi z podpisem „nie może odlecieć” to straszne! i dziwić się czemu Maryja płacze, płacze nad losem tych którzy dopuszczają się tych strasznych rzeczy.

  5. Sara pisze:

    Bardzo pragnę mieć ten Zdumiewajacy Wizerunek Matki Bożej w domu, w każdej chwilce wolnej mogłabym wpatrywac sie w niego……Zdrowas Maryjo,laskis pełna,,,spraw bym go miała.

  6. Gjenia Gjenia pisze:

    a ja własnie dzisiaj mój obrazek, ktory sama dostałam od znajomej /i jest to twarz NMP z Medj/ ide przekazac mojej kuzynce,która ezy w szpitalu i jest w ciazy i ma zatrucie ciązowe..

    aktualnie sama jestem w trakcie rysowania NMP dla mojego ks egzorcysty idzie oprnie ale idzie..z pomoca Maxa.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s