Ks. egzorcysta Jan Pęzioł z Wąwolnicy – pogromca upadłych aniołów jest z nami i błogosławi nam!

O wpół do szóstej różaniec do Matki Boskiej, o szóstej msza. Kwadrans po siódmej początek misterium. W ciszy słychać uderzenia o podłogę bazyliki Świętego Wojciecha. Zaczynają się omdlenia. To jest nabożeństwo, na którym każdy człowiek czuje obecność demona. Najpierw upadła starsza kobieta stojąca w tłumie przed głównym ołtarzem. Runęła prosto na posadzkę, aż zadudniło. Nikt jej nie pomógł, nikt nie podał ręki, bo w takiej chwili nie należy pomagać. Najlepiej w ogóle nie reagować. Sama wstanie. To potrwa kilka sekund. Nawet nie wiadomo, czy zemdlała. Kościół w Wąwolnicy, wiosce graniczącej z Nałęczowem, wypełniony po brzegi. Ludzie siedzą w ławkach, stoją w przejściach, w kruchcie, a ci, którzy się nie zmieścili, marzną na zewnątrz.

Temperatura spadła wieczorem do minus dziewięciu. Jest ostatnia sobota lutego. Kobieta wstaje, poprawia długi wełniany płaszcz. Uśmiecha się, nic jej nie jest. Zaczyna powtarzać ze wszystkimi: – Módlmy się za osoby doznające udręczeń ze strony mocy ciemności. Boże, który mocą swej łaski zechciałeś wspomniane osoby uczynić dziećmi światłości, spraw, prosimy, by nie otoczyły ich mroki demonów, lecz niech blask wolności od ciebie otrzymanej zawsze się w nich objawia. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

I jeszcze psalm trzydziesty piąty: – Walcz, Panie przeciw tym, co walczą ze mną. Uderz na wrogów moich. Chwyć puklerz i tarczę, i powstań mi pomóc.

Kiedy ksiądz Jan Pęzioł rusza do wiernych, żeby kłaść ręce na ich głowy, zaczynają się kolejne omdlenia. Mężczyzna w kruchcie, kobieta w lewej nawie, dziewczyna w przejściu między ławkami, chłopak stojący obok niej. Leżą, nie wstają. O ile to omdlenia. Na pewno chwilowa utrata równowagi. Mija trzecia godzina nabożeństwa. Poszczególne rytuały od lat powtarzane w tej samej kolejności. Zawsze w ostatnią sobotę miesiąca. O wpół do szóstej różaniec do Matki Boskiej, o szóstej msza zwykła. Mniej więcej kwadrans po siódmej początek misterium. W ciszy słychać wyraźne uderzenia o podłogę bazyliki Świętego Wojciecha. Ksiądz Pęzioł idzie dalej. Pokazuje, żeby nie podnosić upadających. Nic im nie będzie. Jeszcze nikt, upadając w czasie mszy, nie wyrządził sobie krzywdy. Zresztą zaraz wstaną. Jak zwykle. To jest nabożeństwo, na którym każdy człowiek czuje obecność demona. Modlitwa jest po to, by się od niego uwolnić. A uwalnianie sprzyja dziwnym reakcjom organizmu. Choćby takim jak chwilowe osłabienie.

Ktoś intonuje hymn do św. Michała Archanioła: – Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź dla nas obroną. Aby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy. A ty, wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

Ciszę między modlitwami przerywają stęknięcia, westchnienia, płacz, od czasu do czasu stłumiony, radosny śmiech. Wszystko jednocześnie. Jakby ktoś rozdał role wiernym. Ale ksiądz Pęzioł nie nadaje się na reżysera. Prosi, żeby opanować emocje. Nie krzyczeć, raczej modlić się w skupieniu. Parę minut po dziewiątej błogosławi znakiem krzyża. Ludzie wychodzą z kościoła, wsiadają do samochodów, autokarów. Rejestracje lubelskie, mazowieckie, łódzkie, podlaskie. Są dwa autobusy z województwa zachodniopomorskiego.

Wierni musieli pokonać nawet 700 kilometrów, żeby uczestniczyć w wydarzeniu, które jest tylko raz w miesiącu. Niektórzy idą spać do domu pielgrzyma, inni powoli opuszczają plac przed bazyliką. Na dziś koniec. Jeszcze kilka osób prosi księdza o prywatną rozmowę. Ksiądz jest już bardzo zmęczony, ale przyjmuje każdego. Choćby na chwilę, żeby się umówić na później.

To są obowiązki księdza Pęzioła. Dziesięć lat temu był jeszcze proboszczem w Wąwolnicy. Dziś kanonik, infułat. Za rok skończy osiemdziesiąt lat, ale wygląda na sześćdziesiąt, ma głos młodzieńca, donośny i ostry, chodzi szybko, trzyma się prosto. Szczupły, niewysoki. W Wąwolnicy uważany jest za człowieka o cechach anielskich, bo w wieku osiemdziesięciu lat rzadko kto tak dobrze wygląda, a jeszcze rzadziej ma taką jasność umysłu.

Za: „Pogromcy upadłych Aniolów z Kółka biblijnego

About these ads
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Ks. egzorcysta Jan Pęzioł z Wąwolnicy – pogromca upadłych aniołów jest z nami i błogosławi nam!

  1. Pawełek pisze:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
    Mam ważną informację dla osób z Poznania odnośnie Nabożeństwa Uzdrawiania i Uwalniania.
    Jak pewnie wielu wie 3 stycznia 2012 roku zmarł Ś.P. ks. prałat Marian Piątkowski, egzorcysta, kapłan o niezwykłym charyzmacie, długoletni spowiednik i ojciec duchowny poznańskich kleryków, który prowadził takie nabożeństwa w Kościele Najświętszej Krwi Pana Jezusa w Poznaniu.
    Od tego czasu nabożeństw już nie ma.
    Osoba, z którą rozmawiałem w kurii mówiła, że jest ogromne zapotrzebowanie na to nabożeństwo. Ludzie stale dzwonią i pytają, czemu nie ma. Usłyszałem jednak, że po śmierci Ś.P. ks. prałata Mariana Piątkowskiego są już inne zwyczaje i nabożeństwa nie będzie. Cóż…

    Ale jest i dobra wiadomość. Jest jedna parafia, która prowadzi to nabożeństwo:
    Parafia pod wezwaniem sw. Jana Apostola i Ewangelisty w Poznaniu przy ul. Forteczna 53. Rozmawiałem z proboszczem parafii – potwierdził, że w każdy 3 poniedziałek miesiąca o godz. 19.00. Poniżej link:

    http://www.swjan.tami.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=14&Itemid=29

    Podaję również numery telefonów do 2 księży egzorcystów w Poznaniu:
    ks. kanonik Ignacy Rapior – 61 853 13 58
    ks. kanonik Leonard Poloch – 61 855 13 72

    http://www.archpoznan.pl/wydzia_duszpasterstwa_oglnego_i_specjalistycznego.html

    Może warto byłoby zadzwonić i podpytać księży egzorcystów.

    Szczęść Boże

  2. Pawełek pisze:

    Polecam również ciekawy wykład Ś.P. ks. prałata Mariana Piątkowskiego pt. „Zagrożenie demoniczne dzisiaj”, wygłoszonego dnia 10.11.2011 r. na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.

    http://www.lechia.org/2011/11/07/zagrozenie-demoniczne-dzisiaj/

    Szczęść Boże

  3. NOP pisze:

    STOP ABORCJI – prawda i kłamstwa o mordowaniu dzieci poczętych
    Główny organizator:Narodowe Odrodzenie Polski
    Sobota 02.06.2012
    18:00 – 20:45
    Sosnowiec, Katedra – Dom Katolicki ul. Kościelna 1
    Pierwsza z cyklu konferencji mających na celu uświadomienie społeczeństwu wagi problemu zabijania dzieci poczętych.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s