W zdrowym ciele zdrowy duch – dr med. Ewa Dąbrowska o poście Daniela

…. właśnie katolickie media powinny tu służyć pomocą, gdyż to sam Chrystus Pan zalecił nam i uświęcił tę metodę, przechodząc na 40-dniowy post, nie z powodu choroby, lecz dla przygotowania się, przez oczyszczenie i wzmocnienie ustroju, do swej tak ciężkiej publicznej działalności. Również Matka Boża w swych objawieniach poleca krótkotrwałe, jednodniowe, lecz często powtarzane posty, które mają znaczenie nie tylko pokutne, ale i zdrowotne

Post wiąże się z wyrzeczeniem i pokorą. Tradycyjne leczenie bazuje na przyjmowaniu szeregu chemicznych specyfików, co jest wygodniejsze, niż wyrzeczenia dietetyczne. Leki są skuteczne w usuwaniu jedynie objawów. Zdarza się, że leki wywołują szereg objawów ubocznych lub rozwija się niewrażliwość na ich stosowanie.  Lek chemiczny jest dla organizmu zawsze obcym ciałem, które wątroba musi zneutralizować. Natomiast głód, podobnie jak nasycenie, to stany fizjologiczne

Z podobnym postem, opartym na jarzynach, spotykamy się w Piśmie Świętym w księdze Daniela (1, 12-13): Poddaj sługi twoje dziesięciodniowej próbie, niech nam dają jarzyny do jedzenia i wodę dopicia. Wtedy zobaczysz jak my wyglądamy, a jak wyglądają młodzieńcy jedzący potrawy królewskie.  I ja przekonałam się wielokrotnie, że post jest chyba najskuteczniejszą metodą leczenia chorób współczesnej cywilizacji, a jednocześnie zbliża do Boga. Najlepszym pokarmem dla człowieka jest to, co stworzył Bóg. Księga Rodzaju (1, 29) mówi: I rzekł Bóg: Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem.

Będąc w czerwcu 1994 roku w Medjugoriu w byłej Jugosławii, gdzie od 13 lat Matka Boża codziennie objawia się grupie osób widzących, miałam okazję zapoznać się z treścią Maryjnych orędzi. Najświętsza Matka daje nam sposób, jak zwalczać szatana przy pomocy pięciu wymierzanych na niego „kamieni”: 
1) codzienne odmawianie całego różańca,
2) codzienna Eucharystia,
3) czytanie fragmentu Pisma Świętego,
4) częsta spowiedź i
5) post (np. o chlebie i wodzie w środy i piątki).

Zrozumiałam, że post jest bronią skierowaną na szatana, zatem szatan będzie usiłował zwalczać posty
dr Ewa Dąbrowska

Z Przedmowy do książki dr Ewy Dąbrowskiej: „Ciało i ducha ratować żywieniem”:

Dr med. Ewa Dąbrowska, należy do bardzo nielicznej dziś w Polsce grupy lekarzy, którzy zrozumieli, że główną przyczyną tak powszechnych i różnorodnych chorób  zwyrodnieniowych (zwanych też „cywilizacyjnymi”), jest wieloletnie przekarmienie i ogólnie bardzo wadliwe żywienie. I że jedynym prawdziwie skutecznym, przyczynowym lekiem będzie tu głodówka lub dieta półgłodówkowa, która w swych różnych odmianach nazywana bywa również postem.

Lecznicze głodówki były w medycynie znane i stosowane od najdawniejszych czasów i dopiero w XIX w. szybki rozwój chemioterapii spowodował, że zarzucono je, przy szybkim rozpowszechnieniu leków farmaceutycznych, które usuwając tylko objawy, nie dotykają samej istoty choroby, a jeszcze często dodatkowo zatruwają ustrój.

Niestety – dzisiejsza medycyna, pogrążona i zakochana w chemii, z histerycznym nieomal lękiem odnosi się do leczenia głodem, o czym miałam możność przekonać się sama. Gdy napisałam dla lekarzy książkę pt. Rewitalizacja i długowieczność, w wydawnictwie lekarskim zażądano usunięcia z niej dwóch rozdziałów o leczeniu głodem……

Z lekarskiego punktu widzenia jest zrozumiałe, że odcięcie lub wybitne ograniczenie dowozu pokarmu z zewnątrz zmusza ustrój do tzw. żywienia endogennego (wewnętrznego) czyli czerpania z własnych tkanek substancji koniecznych dla utrzymania prawidłowego składu krwi, przy czym zostaje zachowana „hierarchia ważności” – w pierwszym rzędzie zużyte zostają złogi, nadmiary, komórki zestarzałe i zwyrodniałe, przez co ustrój oczyszcza się i odmładza, a choroby znikają. Trzeba pamiętać, że nagromadzenie różnego rodzaju złogów w tkankach to jedna z podstawowych cech starzenia się, a w społeczeństwach zamożnych, zwykle przekarmionych, początkowe stadia choroby miażdżycowej stwierdza się już u małych dzieci

Jako metoda lecznicza – głodówka (wodna, sokowa, czy warzywno-owocowa) ma swe wskazania i przeciwwskazania. Nie może oczywiście być stosowana w chorobach wyniszczających, czy połączonych z utratą białka, a także w przypadkach nowotworów złośliwych, choć przy normalnej terapii onkologicznej dieta  „zdrowotna” może być bardzo pomocna, zwiększając odporność  przeciwnowotworową. Natomiast bardzo liczne i różnorodne są choroby, w których istnieją wyraźne wskazania do leczenia głodem.

Toteż trzeba serdecznie pogratulować Pani dr med. Ewie Dąbrowskiej, że w swej pracy lekarskiej tak odważnie weszła na tę  drogę. I życząc Jej dalszych, jak najlepszych sukcesów, trzeba też wyrazić radość, że Radio Maryja umożliwiło Jej te odczyty, a wydawnictwo Michalineum CMM wydrukowało Jej prace, przez co wielu ludzi mogło się zapoznać z tą wspaniałą metodą leczenia. Zresztą właśnie katolickie media powinny tu służyć pomocą, gdyż to sam Chrystus Pan zalecił nam i uświęcił tę metodę, przechodząc na 40-dniowy post, nie z powodu choroby, lecz dla przygotowania się, przez oczyszczenie i wzmocnienie ustroju, do swej tak ciężkiej publicznej działalności. Również Matka Boża w swych objawieniach poleca krótkotrwałe, jednodniowe, lecz często powtarzane posty, które mają znaczenie nie tylko pokutne, ale i zdrowotne.
W swych różnych postaciach głodówka jest ważnym elementem zdrowotnej ascezy. Dla jej podjęcia i prowadzenia potrzeba siły woli, ale zarazem kuracja taka uzdrawiając i oczyszczając ciało, rozjaśnia umysł i wzmacnia siły ducha, często pogłębiając religijność i przybliżając człowieka do Boga.
Doc. dr med. hab.
Kinga Wiśniewska-Roszkowska

*****************

(…) Natomiast wystarczy pomyśleć o poście, aby powstał lęk, nawet przerażenie, że umrzemy z głodu. Tymczasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nadmiar jedzenia prowadzi do wielu chorób i jednocześnie niedoboru życiowo ważnych biokatalizatorów, które wbrew Naturze zostały usunięte z pokarmu w procesach przemysłowego oczyszczania.

Często jedynym ratunkiem współczesnego człowieka jest czasowe powstrzymanie się od jedzenia czyli post

(…) Istnieje jednakże niewielka grupa osób, które nie powinny stosować terapii postnych. Do nich należą chorzy na gruźlicę, nadczynność tarczycy, depresję, wyniszczenie organizmu, a także młodzież przed okresem dojrzewania. Jednakże ogromna ilość chorych cierpiących na przewlekłe choroby cywilizacyjne, a także osoby zupełnie zdrowe, mogą z powodzeniem stosować „oczyszczające” posty

Z Wstępu do książki:
„Wiele jest różnych diet, ale post tylko jeden.

Pomysł zebrania i wydrukowania 13 audycji, nadanych w Radiu Maryja na temat leczenia postem, zrodził się pod wpływem sugestii radiosłuchaczy. O dużym zainteresowaniu naszego społeczeństwa tą metodą leczenia może świadczyć choćby kilka tysięcy listów, które otrzymałam. Z treści tych listów wynika, że wiele osób jest przewlekle chorych i cierpiących, że dotychczas stosowane leki często już nie skutkują, a są i takie przypadki, w których chorego w ogóle nie stać na wykupienie leków czy opłacenie leczenia. Stąd rodzi się pesymizm, brak nadziei w możliwość odzyskania zdrowia, a co najsmutniejsze – akceptacja choroby …..

Polecamy lekturę książki („Ciało i ducha ratować żywieniem”) i zapraszamy do wysłuchania wykładów:

 Tu dziękuję Monice za prezent w postaci tejże książki dla mnie, która wiele zmieniła i w moim życiu

About these ads
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

33 odpowiedzi na „W zdrowym ciele zdrowy duch – dr med. Ewa Dąbrowska o poście Daniela

  1. wobroniewiary pisze:

    mały fragment:
    Pamiętam 39-letniego pacjenta, który cierpiał na cukrzycę, otyłość, nadciśnienie oraz skazę moczanową. Został skierowany z Poradni Cukrzycowej do mnie na konsultację, gdyż dawka insuliny, którą otrzymywał, przekroczyła l00j., a poziom cukru był nadal wysoki. Poziom trójglicerydów we krwi był rekordowo wysoki i wynosił 1315 mg% (norma ok. 100 mg%), poziom cholesterolu przekraczał 400 mg%. Pacjent ten miał silne bóle stawów, nie mógł nawet przekręcić kluczyka od samochodu ani utrzymać łyżki. Na ciele były liczne guzki dnawe. Miał też miażdżycę zarostową kończyn. Z trudem wchodził na pierwsze piętro. Przebył zaleconą przeze mnie 7-tygodniową dietę warzywno-owocową, tracąc na wadze 19 kg (103 – 84 kg, wzrost 176 cm). Już po 17 dniach diety postnej ustąpiły bóle stawowe i krwawienia z dziąseł. Po guzkach podskórnych nie było śladu. Po dalszych 2 tygodniach można było odstawić insulinę, zęby przestały się chwiać, ciśnienie
    Znormalizowało się, ukrwienie kończyn uległo poprawie. Zaczął wchodzić na czwarte piętro bez zatrzymywania się. Obecnie mijają 3 lata jak nie przyjmuje żadnych leków, przestrzega zdrowego żywienia i czuje się dobrze. We krwi ma prawidłowy poziom cholesterolu i trójglicerydów

    W czasie kuracji zaleca się spożywać warzywa ubogie w substancje odżywcze takie, jak: marchew, buraki, seler, rzodkiew, pietruszka, chrzan, kapusta, kalafiory, cebula, czosnek, pory, ogórki, zwłaszcza kiszone, kabaczek, dynia, sałata, zioła, pomidory, papryka, jabłka, grapefruity, cytryny. Nie należy w tym czasie spożywać zbóż, orzechów, ziemniaków, strączkowych, chleba, mleka, oleju, mięsa, ani słodkich owoców. Są zbyt odżywcze, hamują utratę wagi ciała, co jest równoznaczne z zahamowaniem procesów spalania własnych złogów tłuszczu i zwyrodniałych tkanek.

    Jednym z częstszych błędów kuracji jest dodawanie do diety warzywnej pokarmów wysokoodżywczych takich, jak mleko, olej czy masło, co przerywa odżywianie wewnętrzne

  2. Małgorzata pisze:

    Byłam już na diecie dr Dąbrowskiej w Wielkim Poście w tym roku . Tak ok. 4 tygodnie . Teraz planuję po imieninach , w październiku . Mam tylko obawy , co do uczucia wychłodzenia . Ciągle było mi zimno . Może imbir pomoże . Polecam serdecznie . Zdrowie się poprawia , można trochę schudnąć , odmłodnieć . Bóg najlepiej wie co dla nas dobre :)

  3. Magdalena pisze:

    No właśnie , ja też poszczę o chlebie i wodzie w środy i piątki i jest mi ….zimno przeraźliwie zimno . I co z tym zrobić?

    • Małgorzata pisze:

      spróbuj pić gorącą wodę z dodatkiem imbiru . Imbir rozgrzewa .

    • Magdalena pisze:

      Ks. Adam poleca imbir o którym też wyżej wspomniała Małgorzata, ja piję soki warzywne z imbirem.

      • wobroniewiary pisze:

        Ja rozmawiałam przed chwilą z ks. Adamem i obiecał szerzej odpowiedzieć na ten temat, bo :
        1) to jego konik
        2) mówi, że jednym zdaniem nie da się odpowiedzieć na to pytanie, imbir to za mało.

      • Matka Moher pisze:

        Ja tez stosuję 2 razy do roku 10 dniowy Post Daniela . Niestety , szczególnie w zimie problemem jest marznięcie. Mój kolega po 22 dniowym Poście Daniela poszedł do lekarza , zrobił badania krwi i …cholesterol spadł mu z 300 na 100 . Lekarz przypisał ten sukces sobie i swoim tabletkom …. o poście kolega oczywiście nie powiedzial.

  4. wobroniewiary pisze:

    Ks. Dariusz Oko
    Szanowni Państwo,
    po wakacyjnej przerwie wznawiam działanie naszego małego duszpasterstwa internetowego przesyłając piękną prezentację ruchu Focolari Chiary Lubich.
    [pobierz prezentację, kliknij w link] http://wobroniewiaryitradycji.files.wordpress.com/2013/10/sc582owa-c5bcycia-x-2013.pps
    Proszę również o modlitewne wsparcie dzisiaj wieczorem. W Polsat News o godz. 21.30, w programie „Tak czy nie” pani Agnieszki Gozdyry, mam rozmawiać z posłem Ruchu Palikota Armandem Ryfińskim na temat pedofilii księży.
    W warunkach niesamowitej nagonki na Kościół, która przeżywamy w ostatnich miesiącach, jest to dobra okazja, żeby około 100 tysiącom osób przedstawić kilka ważnych argumentów, których zapewne gdzie indziej nie usłyszą.
    Z serdecznymi, powakacyjnymi pozdrowieniami

    • Matka Moher pisze:

      Ta nagonka nie ma końca , nasila się w postepie geometrycznym .Strach pomyśleć do czego może doprowadzić . Chyba Pan jest juz blisko ……….

  5. Krzysztof pisze:

    Co zrobić gdy mam niedowagę i na co dzień staram się przytyć.
    Niedowaga jest od urodzenia. Czy powinienem stosować post?

    • wobroniewiary pisze:

      Tak, ponieważ on zabiera co niepotrzebne i dodaje co potrzebne.
      Pisała kiedyś o tym inna dietetyczka, Maja Błaszczyszyn.
      Niedowaga jak i nadwaga to efekt wyleczalny :)

    • Małgorzata pisze:

      Nie wskazane jest stosowanie tego rodzaju diety u kobiet w ciąży , w zaawansowanych chorobach wyniszczających jak : nowotwory , nadczynność tarczycy , w okresie przed operacją . – Tyle dr Dąbrowska w swojej książce . Sprawdź czy Twoje problemy ze szczupłą sylwetką to nie problem z tarczycą . Wyczytałam , że wówczas występuje przyspieszona przemiana materii , której zewnętrznym objawem może być szczupła sylwetka . Oczywiście powód u Ciebie może być zupełnie inny , ale może bezpieczniej zasięgnąć porady lekarza . Może to taka uroda :) Serdecznie pozdrawiam .

  6. szulamitka pisze:

    nie na w/w temat,ale to b.ważne:w Trójmieście zabierają rodzicom dzieci pod pretekstem np.biedy,bicia itp.Zabierają dzieci z wyroku sądu od razu bez śledztwa,rozeznania .Znam kilka takich przypadków,jeden szczególnie mi bliski.Rodzice zrozpaczeni,dziecko płacze ,zestresowane,a rodzicom nie pozwala się widzieć dziecka i jeszcze każą sobie płacić 2 tys na dom dziecka.Jest to tym gorsze,że zabiera się dzieci z rodzin NIE patologicznych! Rodzice się odwołują,ale wiadomo,jakie są sądy!A dziecko(10 lat)przeżywa horror.

    • wobroniewiary pisze:

      To jest straszne!!!!
      Potrafią przyjść zajrzeć do lodówki, jak nie masz nic w lodówce w tym momencie a ubrania nie poskładane jak w wojsku to też ci dziecko zabiorą.
      Tak jest w wielu miejscach.
      Kontrole, i zabieranie dzieci bez słów.

  7. Małgosia pisze:

    Sakramenty dla rozwodników, co o tym myślicie?

    http://www.fronda.pl/a/kosciol-w-niemczech-chce-dopuscic-rozwodnikow-do-sakramentow,31130.html

    A na onecie pisze, że to sam papież tego chce
    Sensacja w Kościele katolickim w RFN. Sakramenty dla rozwodników
    Kościół katolicki w RFN otwiera się przed ludźmi, którzy po rozwodzie powtórnie weszli w związek małżeński. Dopuszcza się ich do wszystkich sakramentów: komunii świętej, chrztu, spowiedzi
    O reformy takie zabiegał papież Franciszek i wezwał niemieckich biskupów, by wyciągnęli rękę w kierunku rozwiedzionych katolików, którym odmawiano uczestniczenia w życiu sakramentalnym.

    • wobroniewiary pisze:

      Nie czytajmy onetów. Oni zawsze swoje a przecież Fronda wyraźnie podaje!!!

      Co na to wszystko Stolica Apostolska? Ks. Federico Lombardi mówi wprost:
      Nic się nie zmienia. Nie ma żadnej nowości dla rozwodników w ponownych związkach. Dodał, że fryburski list na temat rozwodników (i ich dostępu do sakramentów) pochodzi z „lokalnego biura duszpasterskiego” i „nie jest wsparty biskupim autorytetem” abp. Roberta Zoellischa. – A zatem nie wyraża on woli kościelnej władzy diecezjalnej

      A teraz mnie nie będzie, więc komentarze będą czekać aż wrócę.

      • Maggie pisze:

        W Kanadzie tez bzdury i to na „News” podawali, jako ze niby papiez, jako zapowiedz zmian, popiera….homoseksualizm i kobiety w stanie …kaplanskim….ze to nowe i reformatorskie spojrzenie. Pani, zas, prowadzacej „wiadomosci” rozjasnial wypomadowana twarz…rozkoszny usmiech aprobaty. Na innej stacji dyskusja na ten temat… ale jeden z uczestnikow odcial sie wskazujac na bledna interpretacje etc ….spowodowalo to jednak powsciagliwosc pozostalych.
        Ot! ….pranie mozgow trwa.
        Jak nie kijem to palka w Ojca Swietego….byle tylko przylozyc i owce rozproszyc…

        Kosciol rozumie polozenie katolikow, zyjacych w niesakramentalnych zwiazkach, ktorzy cierpia i Kosciol sie modli widzac ich uwiklane sprawy…..nie pochwala ale sie modli, nie potepia ale wskazuje nieprawidlowosc i modli sie…nie zamyka bram przed nimi,ale boleje, ze nie moga przyjmowac Chrystusa Eucharystycznego – ich rozdarcie jest bolescia Kosciola….wszystko moga praktykowac z wyjatkiem NAJWAZNIEJSZEGO jakim jest przystapienie do Stolu Panskiego….i Kosciol sie modli.
        Milosierny, Kochajacy Jezus jest Panem!

  8. Paul pisze:

    Tak Pan Bóg nakazał jeść Adamowi i Ewie ziarna owoce z drzew warzywa i tym podobne rzeczy.My jemy zwłaszcza młodzi frytki, Hamburgery,itp.Pijemy coca cole.Ostatnio jadłem kebaba na mieście mięso w nim wyglądało jak pocięta podeszwa z buta ale dobre było ;)

    • Maggie pisze:

      @Paul…widze, ze Ty z tych co: ze wszystkich slodyczy, najbardziej lubisz sledzie marynowane – to bylo powiedzinko mego ojca gdy proponowano mu deser.

    • Maggie pisze:

      @Paul: A teraz z innej paczki. Jesli masz tzw toaster-oven, tj taki maly piecyk a lubisz frytki to: mozesz sam zrobic cos zdrowszego ale i smakowitego.

      Mianowicie wymyte i oczyszczone ziemniaki (jak ladna skorka/lupa mozna z wyszorowana uprzednio), pokroj na kawalki a’la osemki jablkowe (wielkosc dowolna). Wloz to do miseczki z odrobina oliwy – tak tylko aby je „omascic” (uzywam w kuchni oliwe a nie olej ale olej tez bedzie O’K). Posyp przyprawa „ziola prowansalskie” – uzywam suszonej z firmy Prymat, bo dostepna caly rok. Na rozgrzana blaszke piecyka (wyslana folia aluminiowa, bo unikasz w ten sposob szorowania blaszki, ale mozna i bez tej folii) porozkladaj „omaszczone oliwa z ziolami” ziemniaki (tzw wedges) i piecz obustronnie do zrumienienia sie – najlepiej jak to zwyklam czynic, bo to szybciej i mniej pradu ciagnie, podpiekac z obu stron na „broill” (uwazaj by nie spalic).
      Nie spotkalam osoby, ktora sprobowawszy te „wedges”, nie chciala ich wiecej. Sa pyszne, malo tluszczu, nawet jesli dasz go wiecej (z czasem przyjdzie wprawa: ile trzeba do smaku i aby sie nie palilo), no i bez soli (sol #1 zabojca – zazwyczaj zbyt wiele konsumujemy soli, cukru, maki). Mozesz dodac ketchup (w nim jest wystarczajaco soli) i masz alternatywne frytki – bez wrzucania ziemniakow do kotla z tluszczem (czesto bardzo „podlym”).
      Do tego mozesz polozyc na talerz kazde mieso/rybe/warzywa.

  9. M pisze:

    Trochę wypośrodkuję. Bardzo podobał mi się artykuł dr. Dąbrowskiej, bo i ze strony merytorycznej właściwy i opiera się o argumenty religii katolickiej. To prawda. Wszystkie nakazy Boga są dobre i mają głębszy sens. Nie chodzi tylko o dobro ducha, ale też ciała. Post jest konieczny dla właściwego funkcjonowania organizmu, nie tylko w aspekcie zdrowia ficycznego, ale także duchowego. Pani doktor podała też przykłady, kiedy należy zrezygnować z postu z pobudek medycznych. Jednak osobiście nie jestem zwolennikiem zbyt radykalnych metod. Moim zdaniem dieta wegetariańska stosowana zbyt długo nie jest właściwa dla organizmu człowieka.
    Teraz podam trochę cytatów z Biblii i własne wnioski:
    26 I rzekł: „Uczyńmy człowieka na obraz i na podobieństwo nasze; a niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem powietrznym, i nad zwierzętami, i nad wszystką ziemią, i nad wszelkim płazem, który pełza po ziemi.”
    27 I stworzył Bóg człowieka na obraz swój, na obraz Boży stworzył go, mężczyzną i niewiastą stworzył ich.
    28 I błogosławił im Bóg, i rzekł: „Rośnijcie i mnóżcie się, i napełniajcie ziemię, a czyńcie ją sobie poddaną; i panujcie nad rybami morskimi i nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami, które się ruszają na ziemi.”
    29 I rzekł Bóg: „Oto dałem wam wszelkie ziele, rodzące nasienie na ziemi i wszystkie drzewa, które same w sobie mają nasienie rodzaju swego, aby wam były na pokarm;
    30 i wszystkim zwierzętom ziemi, i wszystkiemu ptactwu powietrznemu i wszystkiemu, co się ruszana ziemi, i w czymkolwiek jest dusza żyjąca, aby miały co jeść.” I stało się tak.
    31 I widział Bóg wszystkie rzeczy, które był uczynił: i były bardzo dobre. I stał się wieczór i poranek, dzień szósty.

    Jednakże, jak podają niektórzy bibliści polecenie odżywiania się tylko pokarmem roślinnym odnosiło się do raju. Po grzechu pierworodnym i wypędzeniu z raju mamy w Biblii wiele przykładów spożywania mięsa i ryb z Boskim błogosławieństwem.

    Pewnym przykładem mogą być przepiórki, które zesłał Pan Bóg Izraelitom błądzącym po pustyni jako pokarm ” O zmierzchu będziecie jeść mięso, a rano nasycicie się chlebem. Poznacie wtedy, że Ja, Pan, jestem waszym Bogiem. Rzeczywiście wieczorem przyleciały przepiórki….”(Wj 16,12-13).
    Bóg przez Mojżesza przypomina Izraelitom jakie mięso mogą jeść a jakie nie, a zapisane to zostało w trzeciej Księdze Mojżesza (Księdze Kapłańskiej – BT):

    „I przemówił Pan do Mojżesza i do Aarona tymi słowy: Powiedzcie do synów izraelskich tak: Takie zwierzęta możecie jeśćspośród wszelkich zwierząt, jakie są na ziemi: Każde spośród bydła, które ma rozdzielone kopyto i rozszczepioną racicę i przeżuwa pokarm, możecie jeść; Lecz spośród przeżuwających pokarm i mających rozdzielone kopyto jeść nie będziecie:wielbłąda, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty; Świstaka, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty; Zająca, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty; Wieprza, ponieważ ma rozdzielone kopyto i rozszczepioną racicę, lecz nie przeżuwa połkniętego pokarmu, ten jest dla was nieczysty; Mięsa ich jeść nie będziecie ani nie będziecie się dotykać ich padliny, są one dla was nieczyste ; Z tego wszystkiego, co żyje w wodzie, możecie jeść: Wszystko, co żyje w wodzie, w morzach i w rzekach, ma płetwy i łuski, jeść możecie;
    (Jednakże podział na zwierzęta czyste, dozwolone do spożywania i nieczyste, też odnosi się do ludzi z epoki Starego Testamentu. W Nowym Testamencie podejście do spożywanych pokarmów nieco się zmienia).
    . „Nie to co wchodzi do ust kala człowieka, lecz to co z ust wychodzi, to kala człowieka.”
    Jezus nie mówi tu o pokarmach nieczystych wymienionych w Piśmie Świętym
    lecz o jedzeniu chleba nie umytymi rękoma, czyli o „nauce starszych” wynikającej z tradycji.
    „…ale jedzenie nie umytymi rękoma , nie kala człowieka.” Mat. 15:2.11.17-20
    2. Widzenie Piotra o zwierzętach nieczystych. Dz.10:9-16
    „Wstań Piotrze, zabijaj i jedz!” „Co Bóg oczyścił, ty nie miej za skalane.”
    Żeby właściwie zrozumieć te słowa, należy przeczytać cały 10 rozdział.
    Zwróćmy uwagę, jak zrozumiał te słowa sam ap. Piotr:
    „Podczas gdy Piotra dręczyła jeszcze niepewność, co mogło oznaczać widzenie które miał…” w. 17
    „Bóg dał mi znak, żebym żadnego człowieka , nie nazywał skalanym lub nieczystym.” w. 28
    „Teraz pojmuję naprawdę , że Bóg nie ma względu na osobę, lecz w każdym narodzie
    miły mu jest ten, kto się go boi i sprawiedliwie postępuje.” w.34.35
    Widzenie Piotra dotyczyło pogan , którzy przez Żydów traktowani byli jako nieczyśc
    Nie będę cytować spożywania ryb, a nawet rozmnażania ich wraz z chlebem. To już ewangelie Nowego Testamentu znane wszystkim katolikom.
    Reasumując, moim zdaniem dieta wegetariańska nie jest warunkiem zdrowia i przedłużenia życia. To zbyt rygorystyczne uproszczenie.
    Jestem szczupła, przy temp. poniżej dwudziestu stopni jest mi zimno i jem to, na co mam ochotę danego dnia. Niemniej ludziom z problemami zdrowotnymi daję pewne zalecenia ograniczeń dietetycznych.

    • M pisze:

      Dopisek:
      Oczywiście jem potrawy mięsne w dni nie objęte postem. Szczupłość ciała i szybka przemiana materii w moim przypadku, to efekt pewnych przekazów genetycznych, występujących w mojej rodzinie dość często. Nie jest to nadczynność tarczycy, czy inne zaburzenia hormonalne. Po prostu; ludzie biologicznie nie są jednakowi, zresztą nie tylko biologicznie. (To tak dopowiadam w formie ostrzeżenia, że nie zawsze symptomy zdrowia są równoznaczne ze zdrowiem, jak i odwrotnie).

      • Paul pisze:

        Kiedyś słuchałem Kenta Hovinda i facet powiedział że najprawdopodobniej ale pod warunkiem ze ludzie nie wierzą w ewolucje :D przed potopem ludzie nie jedli mięsa bo nie było im potrzebne gdyż klimat był dobry a nawet super i dużo więcej tlenu a dopiero po potopie się zaostrzył i Bóg na to zezwolił.Zwierzęta zaczęły się bać człowieka.Najprawdopodobniej dlatego ze po potopie było ciężko ludzie polując na zwierzynę robili na szybkiego prowizoryczne młotki strzały itp rzeczy a teraz się mówi ze to pozostałości po neandertalczykach czy innych jaskiniowcach. Ja tam lubię mięcho ;) nie mógł bym lecieć na samej zieleninie jak królik :) Nie śmiejcie się ja tylko powtarzam co mówi Hovind sam nie wiem co o tym myśleć :) ale chyba ma racje ;)

  10. ircia pisze:

    Paul,bycie wegetarianinem nie oznacza „lecenia na samej zieleninie”,tak maja weganie :) I tez nie powinno sie mylic bycia jaroszem od bycia wegetarianinem;jarosz nie je miesa dla zdrowia,a wegetarianin z milosci do zwierzat :) Polecam,sama „kocham tak bardzo zwierzatka” juz 20 lat ;)

    • Paul pisze:

      Ircia ja się tam nie znam bo nigdy mnie to nie interesowało.Ja tam lubię mięso i zwierzęta.Dopóki nie widzę co z nimi robią to jem :)

  11. Baria pisze:

    „Post Daniela” z książki pani doktor

    Zapoznałam poprzednio Państwa z dietą warzywno-owocową, która pod względem kaloryczności stanowi post. Z podobnym postem, opartym na jarzynach, spotykamy się w Piśmie Świętym w księdze Daniela (1, 12-13): Poddaj sługi twoje dziesięciodniowej próbie, niech nam dają jarzyny do jedzenia i wodę dopicia. Wtedy zobaczysz jak my wyglądamy, a jak wyglądają młodzieńcy jedzący potrawy królewskie. I ja przekonałam się wielokrotnie, że post jest chyba
    najskuteczniejszą metodą leczenia chorób współczesnej cywilizacji, a jednocześnie zbliża do Boga. Najlepszym pokarmem dla człowieka jest to, co stworzył Bóg. Księga Rodzaju (1, 29) mówi: I rzekł Bóg: Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. A więc naszym naturalnym pokarmem powinny być ziarna i owoce.

    Już 460 lat p. n. e. ojciec medycyny Hipokrates nauczał, że najlepszym lekarstwem jest odpowiednie pożywienie i że należy leczyć nie chorego, lecz przyczynę choroby. Pożywienie może być lekarstwem, ale również może być przyczyną wielu chorób.

    W rozwoju chorób cywilizacyjnych istotną rolę odgrywa zaburzenie stanu równowagi w organizmie. Aby zrozumieć, jak dochodzi do zachwiania tej równowagi, można by się posłużyć wykresem przypominającym odwróconą literę U. Jest tu przedstawiona zależność między dowozem energii (pokarmu), a stanem zdrowia. Wraz ze wzrostem przyjmowania substancji pokarmowych następuje poprawa zdrowia, organizm się regeneruje. Jest to rosnąca krzywa wykresu. Po pewnym czasie krzywa wzrostu płaszczy się. Jest to stan równowagi tzw. punkt P. Tu procesy metaboliczne utrzymują się na stałym poziomie: wszelkie zanieczyszczenia są uprzątane przez sprawne oczyszczanie organizmu. Ten dynamiczny stan oznacza zdrowie. Po przekroczeniu punktu P wykresu, krzywa opada. Oznacza to, że dalszy dowóz energii nie prowadzi do poprawy zdrowia, ale wprost przeciwnie, do pogorszenia zdrowia, odkładania złogów i degeneracji organizmu

  12. Małgorzata pisze:

    Jestem wdzięczna Ewie za ten wątek z dietą dr Dąbrowskiej. Przyjmuję argumentację w wypowiedzi nadesłanej przez M . Umiar we wszystkim . Myślę , że dr Dąbrowskiej nie chodzi o to żebyśmy wszyscy przeszli na wegetarianizm . Tak ostro ustawiona dieta , a właściwie głodówka , ma być przeprowadzona w ściśle określonym czasie . Optymalnie jest to 6 tygodni , ale nawet krótszy okres może nam pomóc . Zresztą jak sama pisze , jeśli ktoś przestrzega zaleceń Matki Bożej odnośnie postu o chlebie i wodzie w środy i piątki , pewnie nie potrzebuje się oczyszczać . Dla mnie jest to dodatkowo praca nad sobą . Uczę się panowania i samokontroli . Uwalniam od zniewolenia . Myślę ,że jeśli nie potrafię opanować umiarkowania w tym co robię,chocby to miało być jedzenie , to o jakiej wolności w ogóle mogę mówić ? Jak ja tak zniewolona , ograniczona we własnych decyzjach mogę świadomie i całkowicie oddać się Bogu ? Ale to tylko takie moje prywatne podejście do tej diety. Ona leczy nie tylko moje ciało , ale i ducha . Fajnie jest ją stosować w Wielkim Poście , który zresztą też trwa właśnie 6 tygodni :) Czekam cierpliwie i z góry dziękuję Ewo za porady ks. Adama jak poradzić sobie z uczuciem zimna :)

  13. kurka pisze:

    Kiszone warzywa są nie do przecenienia. Podczas kiszenia kapusty, ogórków czy buraków zyskujemy o wiele więcej niż podczas innego rodzaju kuchennej obróbki. W gotowych produktach zwiększa się bowiem zawartość witaminy C i witamin z grupy B. Tak przerobione warzywa zawierają również sporą dawkę witamin A, E i K oraz potasu, wapnia, magnezu, żelaza, cynku, fosforu i siarki. Słowem – samo zdrowie. Można je jeść i… pić.
    Pij kiszonki!

    Podczas kiszenia spada zawartość cukru w warzywach, więc są o mniej kaloryczne. Z kolei kwas mlekowy, w który bogate są produkty kiszone, pomaga w trawieniu, oczyszcza i odtruwa organizm. To jednak nie wszystko. W procesie fermentacji uczestniczą też bakterie probiotyczne. Szczepy tych niezwykle pożytecznych dla człowieka drobnoustrojów korzystnie wpływają na florę bakteryjną jelit – usuwają toksyny i chronią przed grzybicami. Dzięki temu mają ogromne znaczenie dla odporności organizmu i ułatwiają mu walkę z infekcjami.

    Dlatego – choć kiszonki powinny być obecne w naszej diecie przez cały rok – od jesieni do wiosny dobrze jest jeszcze zwiększyć ich spożycie. A jeśli znudziło nam się jedzenie kapusty czy ogórków, pozwólmy sobie na odrobinę fantazji i zamiast jeść – kiszonki po prostu je pijmy!

    Sok z kiszonych warzyw jest równie ważny jak same warzywa. Tak naprawdę pod żadnym pozorem nie powinniśmy wylewać soku z kiszonej kapusty czy ogórków. Dlaczego? Bo wzmacnia on odporność organizmu, a nawet łagodzi kaszel. Na przykład sok z ogórków jest doskonały w atakach migreny i bólach głowy, a buraczany oczyszcza organizm, koi nerwy i reguluje pracę serca.

    Soki z kiszonek przywracają równowagę kwasowo – zasadową w organizmie. Mają nawet właściwości antynowotworowe – podczas fermentacji wytwarzane są izotiocyjaniany, które mogą działać przeciwrakowo. Z kolei zawarta w soku z kiszonek acetylocholina pomaga w regulacji ciśnienia krwi.

    Soki pomagają również w odchudzaniu. Dzięki nim będziemy bardziej syci, pobudzeni oraz szybciej spalimy kalorie. I, co dla wielu osób może być ważne – sok z kiszonych warzyw doskonale pomaga na kaca, dostarczając organizmowi tych elementów, które wypłukał lub zneutralizował alkohol.

    Kisić można niemal wszystko: kapustę białą, czerwoną i pekińską, ogórki, cukinię, pomidory i paprykę, buraki, czosnek, seler, koper, oliwki i świeże grzyby, a nawet owoce – jabłka, gruszki i śliwki.

    Nie wszyscy będą chcieli pić sok z kiszonych warzyw czy owoców sauté. Od czego jednak inwencja? Z kiszonych soków można przygotować mnóstwo naprawdę pysznych i zdrowych napojów. Oto kilka naszych propozycji.

  14. Rado pisze:

    Witam i mam pytanie związane z wykładem Pani Dr. Dąbrowskiej. W I cz. wykładu (1:24:40 do 1:25) Pani Doktor mówi o chorym na serce kardiomiopatyczne (zakwalifikowanym do transplantacji!) który po 6 tygodniach diety został wyleczony tj. serce wróciło do normy. Jednocześnie jak czytamy w przeciwwskazaniach do stosowania tej diety/postu jest nią m.in. ostra niewydolność serca. Skoro ktoś był zakwalifikowany do transplantacji to musiał mieć b. niewydolne serce. I moje pytanie – czy może ktoś wie kto decyduje o tym czy w danym przypadku choroby serca można poddać się diecie czy nie?

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s