Orędzie, które od Pana Jezusa otrzymała Bożena Pióro, znana osobiście od lat ks. Adamowi Skwarczyńskiemu.

Orędzie, które od Pana Jezusa otrzymała Bożena Pióro, znana osobiście od lat ks. Adamowi Skwarczyńskiemu. Numerację akapitów uwzględnia komentarz, zam. pod tekstem Orędzia.

22 marca 2012 r. godz. 10:30. Idź do H. Sprawy, które ci przedłożę, dotyczą Polski. Wsłuchuj się pilnie. Zadanie, które przydzielę tobie i wam obu, potwierdzę. Dziś wielokrotnie.

     [1] «Czas ucieka, wypełnia się Pismo, a chętnych do służby mało. Nie zadawalajcie się przesłaniami, które otrzymują inni. Dałem wam Pismo Święte, natchnione Słowo Boga, i pragnę, abyście je sobie przyswajali. Apokalipsa według Świętego Jana nie pozostawia wątpliwości. Ten czas pogardy dla Boga i czas walki – teraz już bardzo widocznej – nadszedł.

     [2] Córko Moja, ojczyzna w niebezpieczeństwie. Ojczyźnie potrzeba ofiary – rzędu dusz, które staną się żertwą. Niech ludzkie serca odtają w ogniu miłości Bożej. Dajcie z siebie wszystko, aby moc Jezusowej ofiary nie poszła na marne. Bóg wybiera was, abyście służyli pod Jego sztandarem.

     [3] Zapewniam was, że działanie Złego wyraża się w działaniu rządzących. Nie możecie poddać się tej władzy. Waszym przewodnikiem na drogach życia jest Jezus Chrystus, Syn Boga Żywego.

     [4] Odbierajcie te wskazówki prawidłowo. Ja nie nawołuję do rozlewu krwi, Ja nawołuję do rozlania Ducha Świętego na całą Polskę. Niech świadomość, że jesteście posłani w Imię Boga, umocnieni Jego Duchem, pomaga wam przeobrażać siebie i Moją Umiłowaną Polskę. Ja, Pan życia i śmierci, daję zmartwychwstanie Polakom w czasie tej wielkiej próby.

     [5] Moje drogie dzieci, wybrałem naród polski, bo nie odrzucił Krzyża; bo nie zaparł się Świętego Imienia Jezusa Chrystusa; bo doskonale odczytuje przesłanie Słowa Bożego; bo daje nadzieję innym narodom. Wybrałem was i umacniam, kiedy zło atakuje we wszystkich dziedzinach życia społecznego.

     [6] Naród wybrany to naród posłuszny Bogu. Niech wasze intencje będą czyste, niech wasze działanie będzie święte, niech bliźni będzie naprawdę bratem. Jednoczcie się. Święci, którzy ukochali Polskę, męczennicy, którzy oddali za Polskę życie, teraz wstawiają się przed Obliczem Boga. Pozostali wierni ludowi, z którego wyrośli jak najpiękniejsze maki umęczonej ojczyzny.

     [7] Dzieci moje, te dni przemocy, którą obserwujecie na całym świecie, będą trwały nadal, [jednak] nie dopuśćcie, aby przemoc zakotwiczyła się w waszej ojczyźnie. NIE WYPUSZCZAJCIE Z RĄK RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO. Będzie chronił was od żądzy krwi, którą chce rozlać Zły.

     [8] Maryja jeszcze bardziej oręduje za wami. Poddajcie się Jej przemożnej opiece. Z Maryją zwyciężycie samych siebie, a wtedy wszystko wokół was będzie miało przywrócony pokój. Niech wasza wiara w Boga Trójjedynego będzie widoczna. Nie lękajcie się, bo bać może się ten, kto upodobał sobie odstępstwo.

     [9] Cud Eucharystii umocni wasze serca i będzie jedynym pokarmem, którego zapragniecie. Zaufajcie Bogu. W tej godzinie ostatniej próby czeka was prawdziwe życie w Bogu, w promieniach łaski i miłosierdzia.

Jezus, Odkupiciel człowieka grzesznego. Amen».

     [10] Otrzymałam natchnienie, aby przeczytać i przyswoić sobie rozdz. 14 Apokalipsy.

Fragment komentarza:

[1 i 10] Najważniejszym, a przy tym ściśle nas obowiązującym „przesłaniem” Boga jest Pismo Święte, o czym łatwo możemy zapomnieć w zalewie różnych „orędzi”, nie zawsze zresztą od Boga pochodzących. Tu jesteśmy kierowani do Apokalipsy, a konkretnie (pod wpływem natchnienia, otrzymanego przez Autorkę) do jej 14 rozdziału, którego początek może nam się wyraźnie kojarzyć z Paruzją, czyli powtórnym przyjściem Chrystusaw otoczeniu Niebian na sąd szczegółowy, podobny do tego po śmierci.

     Przez całe wieki Paruzję łączono z Sądem Ostatecznym, teraz jednak widzimy, że zupełnie niesłusznie (w pierwszych wiekach życia Kościoła tego nie czyniono). Tu znajdujemy pouczenie, że ten czas otwarcia się Nieba i ukazania się Baranka – Chrystusa – w otoczeniu Świętych właśnie nadszedł. Nazwany został ten czas „godziną ostatniej próby” [9], „czasem pogardy dla Boga i bardzo widocznej walki” [1], jak też „godziną sądu Boga” (Ap 14,7). Następstwem owego sądu ma być upadek „wielkiego Babilonu” (Ap 14,8) oraz śmierć bardzo wielu ludzi: czcicieli Bestii (połączona z ich wiecznym potępieniem), jak też świętych – błogosławionych, gdyż umierających w Panu (w wierze i w posłuszeństwie przykazaniom – Ap 14,10-13). Ich śmierć została tu porównana do żniwa i do winobrania, a to ostatnie pociągnie za sobą bardzo obfity przelew krwi, podobny do wytłaczania winnego soku (Ap 14,14-20).

     [3] Polską rządzą ludzie zaprzedani Złemu i przez niego sterowani, o czym muszą pamiętać ci, którzy za swojego Króla uznają Jezusa Chrystusa. Co to dla nas znaczy? Bardzo wiele!

– Czytanie prasy prorządowej i oglądanie programów i filmów telewizyjnych czyni nas podatnymi na argumenty Złego oraz usypia i wypacza nasze sumienie;

– marnowanie energii na publiczne protesty, strajki, debaty i artykuły może dawać nam złudzenie, że bronimy najwyższych wartości, jednak jest to bezowocne dlatego, że naszym przeciwnikiem jest szatan, który z naszych wysiłków tylko się śmieje. Ten oszust udaje, przez swoich ludzi, że ma czasami dobrą wolę, a to wpędza nas w następne bezowocne działania, z góry skazane na niepowodzenie. Jego „prawem” jest pełnia zła: kłamstwo, nienawiść, unicestwienie przeciwników, a ochranianie swoich ludzi. Nie dajmy się zwodzić pozorami dobra!

– Odrzucenie rządów Złego trzeba rozumieć właściwie, a więc wg Ewangelii: 1) mamy miłować nieprzyjaciół – jego ludzi, starając się przez duchowe ofiary [2] zdobyć ich dla Boga; 2) mamy w pełni związać swoje życie z Chrystusem, służąc pod Jego sztandarem – pod Krzyżem [2 i 5], a nie pod innymi sztandarami (polski sztandar został zhańbiony – powiewa na budynkach rządowych, na placówkach dyplomatycznych, w obozach wojska, służącego nie zawsze dobrej sprawie, także nad innymi miejscami w Kraju i za granicą, gdzie go być nie powinno); 3) Zły będzie dążył do prowokacji i do przelewu naszej krwi, jak to już nieraz pokazał. Czy teraz zmądrzejemy i znów nie będziemy chcieli zła zwyciężyć złem – chwytając za kamienie, podpalając budynki rządowe? Czy otworzymy się na „rozlanie Ducha Świętego [4] na całą Polskę”?

     Zło tylko dobrem zwyciężymy! Mamy tu podane odpowiednie rodzaje „broni” do użycia w tej walce:

1) „najcięższy kaliber” to heroiczne złożenie własnego życia w ręce Boga za Ojczyznę. Niektórzy – oby jak najliczniejsi – mają stać się „żertwą” [2] na wzór Ukrzyżowanego, co oznacza podjęcie za Ojczyznę codziennego krzyża – takiego, jaki Bóg da, jak też zgodzenie się na śmierć – taką, jaką On uważa za najlepszą. Mogę tu dodać: złożenie siebie Bogu w ofierze za Ojczyznę może, a nawet powinno być dopełnione przez ofiarowanie się za wszystkich, których Bóg chce zbawić dzięki naszej ofierze. W ten sposób, pokładając w Bogu wielką ufność, możemy przekroczyć granice Kraju, a nawet ziemi (chodzi o czyściec) – nasza ofiara będzie miała szeroki zasięg.

2) Współpraca z Duchem Świętym [4] jest konieczna, by pokonać ducha złego w czasie najcięższej próby (!). Niestety nie wygląda ona zbyt dobrze: bierzmowani nie żyją na co dzień łaskami i darami, związanymi z tym sakramentem, stąd też owoce Ducha Świętego nie mogą się w nich rozwinąć. Ta dziedzina życia duchowego wymaga głębokiej i powszechnej odnowy. Bez umocnienia Duchem i przeobrażenia siebie nie przyczynimy się do zmartwychwstania Polski i nie damy nadziei innym narodom*.

3) Wykorzystajmy, przez ufne modlitwy, pomoc świętych Polaków [6].

4) Mamy wyzbyć się wad (zwł. egoizmu), a uszlachetnić swoje intencje: czynić wszystko dla chwały Boga, pożytku bliźnich i pożytku własnej duszy [6].

5) Od ulegania żądzy odwetu i przemocy uchroni nas Różaniec [7]. Jaka szkoda, że wciąż tak mało Rodaków rozumie przepiękną ideę Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę. Powinny nas już być w niej miliony!

6) Oddanie się Maryi w niewolę miłości („Totus Tuus”) będzie dla nas pomocą i ratunkiem.

7) Pobożność Eucharystyczna powinna nadal być naszą chlubą wobec innych narodów [9]. Zanim Jezus Ukryty stanie się „Słońcem” oczyszczonego świata, niech będzie nim dla Polski.

8) „Prawdziwe życie w Bogu” [9] – taki tytuł noszą tomy dialogów z Jezusem, spisanych przez Jego wybrankę, prawosławną mistyczkę Vassulę Ryden. Był czas, że stawiano jej różne zarzuty, jednak na wszystkie odpowiedziała (kard. Ratzingerowi, obecnie Benedyktowi XVI) w sposób zadowalający. To pozwala nam uznać jej pisma, niezwykle głębokie w swej treści i charakteryzujące się przepięknym, poetyckim językiem, za stały pokarm duchowy. Jezus przemawia w nich do naszego pokolenia, dotyka naszych serc i zapala je miłością, a przy tym przygotowuje nas na swoją Paruzję.

Orędzie oraz komentarz ks. Adama Skwarczyńskiego pdf. Orędzie oraz komentarz ks. Adama Skwarczyńskiego pdf.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Orędzia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 odpowiedzi na „Orędzie, które od Pana Jezusa otrzymała Bożena Pióro, znana osobiście od lat ks. Adamowi Skwarczyńskiemu.

  1. Benka pisze:

    Dziękuję ks. Adamowi ,za szeroki i piękny komentarz.
    Książkę Bożeny Pióro czytałam wiele lat temu.
    Ks. prof. Czesław Bartnik ,w Naszym Dzienniku , zaraz po wejściu Polski do UE ,przytaczał jej fragment ,w którym Pan Jezus wyrażał ubolewanie ,że Polska to zrobiła.
    Pamiętam to do dziś. To wcale nie był wesoły fragment.
    Niech nas Pan wyzwoli , Matka Najświętsza chroni i uprasza , a Duch Święty da moc i drogę wskaże
    Boże ratuj!!!!!

    • megi pisze:

      Czy może Pani podać tytuł ?

      • wobroniewiary pisze:

        W komentarzu – trzeba pobrać cały, jest tytuł oraz fragmenty książki
        Kazimierz

      • Benka pisze:

        Tytuł – „Tobie Panie zaufałam”

      • sowa pisze:

        Cytaty z książki Bożeny Pióro, „Tobie, Panie, zaufałam…”
        (Kraków 2004, Wyd. Pijarów).
        A 1 punkt orędzia to plasterek na moją duszę:
        [1] «Czas ucieka, wypełnia się Pismo, a chętnych do służby mało. Nie zadawalajcie się przesłaniami, które otrzymują inni. Dałem wam Pismo Święte, natchnione Słowo Boga, i pragnę, abyście je sobie przyswajali. Apokalipsa według Świętego Jana nie pozostawia wątpliwości. Ten czas pogardy dla Boga i czas walki – teraz już bardzo widocznej – nadszedł.

  2. sowa pisze:

    Proszę o modlitwę za mnie, bo brak mi cnoty cierpliwości.
    Dziś dostałam na pocztę mailową o zgrozo, kilka razy głupie orędzie Marii z Irlandii.
    Adminie weź tę głupotę na czerwono, niech ludzie zobaczą i pomyślą.
    Dla mnie największym cudem jest Eucharystia a ta paniusia pisze, że oto czas na największe cuda. Na jakie?
    Cytuję!
    Cuda, o których mówię, to po pierwsze Moja komunikacja poprzez ciebie, Moja córko

    • Monika pisze:

      Zgroza. I co tu jeszcze komentować? Czy to nie pycha?

    • Anka pisze:

      Tego napewno nikt nie wie czy orędzia Marji pochodzą od Boga. Możemy je przyjmować albo nie a jak jest naprawdę czas pokaże.Faryzeusze i uczeni w piśmie też byli oczytani i czepiali się szczegółów i myśleli że ich nauki pochodzą od Boga a Pana Jezusa odrzucili . Ciekawa jestem gdyby Pan Jezus w dzisiejszych czasach przyszedł na ziemię czy byśmy go rozpoznali czy tak jak Faryzeusze odrzucili. Pan Jezus nauczał,że w życiu trzeba się kierować miłością do Boga i bliźniego a nie czepiać się szczegółów . Wydaje mi się,że nawet osoba niewierząca ,która w życiu kieruje się miłością nie bedzie potepiona. Przecież Pan Jezus powiedział ” Przyjdzcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście a Ja was pokrzepię.” Myślę, że w życiu trzeba postawić na milość przede wszystkim do Boga ale i bliżniego. Trzeba też w innym człowieku rozpoznawć Boga a nie zionąć jadem do drugiego człowieka kimkolwiek by niebył. Trzeba przyjmować co dobre a odrzucać co złe ale z miłością i gonością Dziecka Bożego.

      • nietypowy pisze:

        Droga @Aniu, Nie ma na świecie drugiej instytucji, która by tak powszechnie, tak szeroko otwarła ramiona na przyjęcie każdego człowieka. W Królestwie Bożym jest miejsce dla każdego. Czy on to miejsce wykorzysta, czy nie, to zależy od jego decyzji. Tu na ziemi takim znakiem powszechności Kościoła jest prawo do Eucharystii. Każdy człowiek, o ile chce, może podejść i otrzymać ten największy skarb — Komunię świętą. Tu nie liczą się żadne przywileje, tu nie liczy się hierarchia społeczna, tu nie liczy się przynależność narodowościowa, nic, tu każdy ma prawo przyjść i zabrać to, co w Kościele jest najcenniejsze, samego Chrystusa, przebywającego pod postacią chleba.
        Owszem, miłość jest najważniejsza, ponieważ otrzymaliśmy ją od Boga i mamy wręcz nakaz przekazywania jej dalej: okazywania bliźnim i wrogom. Jednak Pan Bóg ustanowił także hierarchię, aby każdy mógł wypełnić swoje posłannictwo w Kościele: „I tak ustanowił Bóg w Kościele najprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają dar czynienia cudów, wspierania pomocą, rządzenia oraz przemawiania rozmaitymi językami. Czyż wszyscy są apostołami? Czy wszyscy prorokują? Czy wszyscy są nauczycielami? Czy wszyscy mają dar czynienia cudów? Czy wszyscy posiadają łaskę uzdrawiania? Czy wszyscy przemawiają językami? Czy wszyscy potrafią je tłumaczyć?” (1 Kor 12,29-30) Czy wszyscy potrafią je wytłumaczyć? – no nie wszyscy. dlaczego potrzeba jest mądrości i wiedzy. Apostołowie i uczniowie Pana Jezusa posiedli mądrość od Ducha Świętego. Paweł oprócz mądrości miał również wiedzę. Czy jego też należy lekceważyć i obrażać, bo był wykształcony? Przykro to nieustannie słyszeć, że obraża się ludzi mądrych i wykształconych. Ks. profesorowie: Bartnik, Chrostowski, Bartyzel itd nie mają miłości, bo noszą tytuły profesorskie?
        Proszę również być ostrożny w ocenach.
        Jest wyraźni nakaz apostolski, aby duchy badać, a co dobre zachowywać: „Baczcie więc pilnie, jak postępujecie, nie jako niemądrzy, ale jako mądrzy. Wyzyskujcie chwilę sposobną, bo dni są złe. Nie bądźcie przeto nierozsądni, lecz usiłujcie zrozumieć, co jest wolą Pana.” (Ef 5.15-17). Dalej pisze św. Paweł w Liście do Kolosan: „Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie” (2,8).
        Gdybyśmy nie byli stanowczy w obronie wiary, to popełnilibyśmy ten sam błąd, który dzisiaj się tak bardzo rozpowszechnił w Kościele. Przyjmijmy zatem wszystkie religie ze względu na tych, którzy w nie wierzą. Kochajmy Koran, czcijmy Talmud. Co innego jest szanować człowieka i kochać go prawdziwą miłością, a co innego przyjmować to, co do nas mówi.

      • nietypowy pisze:

        Sam Chrystus wzywa nas stanowczo do tego, byśmy upominali bliźnich, którzy grzeszą (por. Mt 18, 15). „Nie należy milczeć w obliczu zła” – stwierdza Ojciec Święty i dodaje: „W naszym świecie, przesyconym indywidualizmem, trzeba odkryć na nowo, jak ważne jest upomnienie braterskie, aby razem podążać do świętości”. Te słowa Papieża są nam potrzebne, gdyż łatwiej jest troszczyć się o ludzi potrzebujących materialnego wsparcia, załamanych czy skrzywdzonych, niż upominać tych, którzy czynią zło. Upominanie błądzących wymaga wysiłku i odwagi. Niesie ze sobą ryzyko nieporozumień, niewdzięczności, a nawet agresji ze strony upominanego przez nas człowieka.
        Żyjemy w czasach, w których upominanie błądzących kojarzy się raczej z wtrącaniem się w prywatne sprawy drugiej osoby niż z okazywaniem miłości tejże osobie. Wielu chrześcijan ulega wpływowi ateistów i liberałów, którzy nie aspirują do miłości, a w jej miejsce stawiają tolerancję i akceptację. Ci, którzy są wyznawcami ideologii ponowoczesności, twierdzą, że nie trzeba, a nawet nie należy odróżniać dobra od zła, gdyż – w ich przekonaniu – wszystkie sposoby postępowania są jednakowo dobre i każdy człowiek ma prawo czynić to, co sam subiektywnie uważa za stosowne. W obliczu takich założeń nie ma miejsca na upomnienie braterskie. Tego typu ideologia jest jednak utopijna, gdyż ignoruje fakt, że człowiek to ktoś, kto potrafi krzywdzić innych ludzi, a nawet samego siebie – do popadania w śmiertelne uzależnienia i do samobójstwa włącznie. Mimo to ideologia tolerancji i akceptacji dla wszystkiego, a zwłaszcza dla tego, co sprzeciwia się Bogu i Dekalogowi, jest popularna z tego powodu, że głosi miłe iluzje o istnieniu świata, w którym wszyscy mają rację i w którym nikogo nie trzeba upominać, a nawet wychowywać.
        Stawianie tolerancji i akceptacji w miejsce prawdy i miłości to jednak tylko pozorna forma szacunku wobec człowieka. W rzeczywistości jest to tolerowanie słabości i zła, a przez to pomaganie w błądzeniu. Jezus nas nie akceptuje ani nie toleruje, lecz kocha. Właśnie dlatego pragnie, byśmy się nawracali i stawali coraz bardziej podobni do Niego. Ewangelia potwierdza, że On stanowczo upominał tych, którzy błądzili. Jeśli ludzie błądzący nie nawracają się, to sami są odpowiedzialni za swoją zatwardziałość w złu, ale biada nam, jeśli nie mówimy im prawdy o ich błędnym postępowaniu. Upomnienie braterskie powinno być zawsze wyrazem naszej miłości i troski, a nie zarozumiałości czy wywyższania się. To dlatego warunkiem owocnego upominania błądzących jest stanowcze upominanie najpierw samego siebie, gdyż nikt z nas nie jest bez grzechu.

      • Laura pisze:

        Bardzo mądre słowa.

  3. nietypowy pisze:

    1. „Kiedy On posłał Mnie, Swojego Jedynego Syna, uczynił największą ze wszystkich Ofiarę.
    Ofiara ta, dowód Jego żarliwej Miłości do wszystkich Jego dzieci, oznaczała, że jest możliwe, aby zniszczyć szatana raz na zawsze.”
    To zdanie jest dosyć trudne do zinterpretowania. Jest po prostu niejasne. Precyzyjniej określa to Jan: W tym przejawia się miłość Boga ku nam, że zestal Syna Swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy (1J 4,9-10).
    Darem zewnętrznym, widzialnym, który w ofierze krzyżowej złożył nasz najświętszy kapłan, jest sam Chrystus Pan. „Sam ofiarujący był ofiarą” – mówi św. Augustyn. On sam jako Dobry Pasterz życie swe położył za owce swoje. Przez ofiarę Chrystusa Pana otrzymaliśmy nie tylko odpuszczenie grzechów, ale i pełność łaski i darów niebios – daleko więcej otrzymaliśmy przez Niego niż straciliśmy przez zawiść szatana.

    2. „Cuda, o których mówię, to po pierwsze Moja komunikacja poprzez ciebie, Moja córko. Mój Głos jest słyszany i zwielokrotniają się nawrócenia. Poprzez te przekazy przyciągniętych do Mnie zostało już miliony dusz.„
    Zaiste wielki to „cud”.

    3 „Inne cuda obejmą globalne wydarzenia, wiążące się z cudami ekologicznymi, które uczynione będą przez Mojego Ojca z Jego Miłości do Swoich dwóch świadków, Chrześcijan i Żydów. Tym dwóm wyznaniom zostanie dana siła, gdy będą prześladowane. Ich wrogowie będą cierpieć, ponieważ zadają im straszliwą karę. A potem będzie Moje Powtórne Przyjście, Największy Cud od Mojego Zmartwychwstania.”
    Cuda ekologiczne? A cóż to takiego? O dwóch świadkach wiemy z apokalipsy, a tradycja mówi, że to Enoch i Eliasz. Wizjonerka, jak widać, nie zna tradycji jak również Listu do Rzymian św. Pawła, w którym mowa jest o nawróceniu żydów. Kościół i synagoga w tajemnicy Bożego planu idą razem w historii. …gdy będą prześladowane ( to znaczy, że jeszcze nie są? I kto kogo bardziej prześladuje?)
    Na ołtarzu mocą Ducha Świętego uobecnią się największy cud Boży, jakim jest przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa.

    • nietypowy pisze:

      4. „Będzie to początek Mojego Panowania, gdy Niebiosa i ziemia połączą się, aby stać się Jednym przez 1000 lat.” – to już było szeroko komentowane.
      Ad 3 napisałem, że Kościół i synagoga idą razem poprzez historię, ale nie można tych dwóch traktować na równi!!

  4. Adminka prywatnie pisze:

    @Anka

    Moja droga. Dość.
    Nikt nie wie, co jest prawdziwe a co nie, póki się Kościół nie wypowie, o ile od razu nie widać herezji. A tu widać aż nadto.
    Ty jednak mieszasz dwie rzeczy, miłość do Boga z miłością do człowieka, którego też trzeba kochać ino na drugim miejscu. BÓG I PISMO ŚWIĘTE NA I MIEJSCU a potem Papież, Kościół i Księża, którzy są posłuszni Papieżowi i słuchają Boga a swoje mądrości opierają na Piśmie Świętym.
    Ty jak Świadek Jehowy, tu cytacik tam cytacik zawinięty w miłość do bliźniego i New Age w pełnej krasie, pachnący protestantyzmem bo konia z rzędu temu kto choć JEDEN RAZ przeczytał u Marii o Komunii Świętej a jeszcze żeby tak z pełną czcią i na kolanach.
    Dyskusje z Tobą nie mają sensu, bo po pierwsze na tym blogu to my Admini jesteśmy posłuszni Księdzu Opiekunowi, który herezje widzi tak jak ja i wiele innych osób też.
    Ty uparcie chcesz zawracać kijem Wisłę, posługując się miłością do bliźniego itp. itd. i to w Wielkim Tygodniu ubierając to w złotko miłości do Marii (a nie do Boga) zarzucając tym, co widzą jawne herezje „uczoność w piśmie” i przypinając łatkę faryzeusza.

    Zapytam, GDZIE U LICHA BRAK U NAS MIŁOSCI DO NIEJ?
    ODRZUCAJĄC JEJ PSEUDOORĘDZIA NIE ODRZUCAMY JEJ SAMEJ.
    KRYTYKUJĄC POSŁANIA NIE KRYTYKUJEMY JEJ SAMEJ. (tu nie pisze nikt o jej wyglądzie, sytuacji rodzinnej, czy jest lubiana czy nie, czy ma kasę czy nie itp. itd. – nie te metody i nie te adresy)
    KIEDY TO DOTRZE DO CIEBIE, że ani Sowa ani Zenobiusz ani Anastazja a tym bardziej Nietypowy czy inni, którzy odrzucają jej głupoty nie krytykują człowieka, tylko treści.

    Jest Wielki Tydzień i nie chcę tu kłótni za grosz. Nie chcę też wyrafinowanych metod słodzenia każdemu w imię miłości i równouprawnienia oraz braterstwa. Mądry pojmie w lot

    • drom pisze:

      Jak jesteś taką super katoliczką,to nie wywołuj złych duchów w swoich KRZYKLIWYCH wypowiedziach.(Licho – postać z wierzeń starożytnych Słowian, zły demon lasu.) Weż przykład z @nietypowego,który potrafi rzeczowo i grzecznie się wypowiadać,a i cytatów biblijnych zamieszcza sporo.Robić komuś zarzut z tego,że cytuje Biblię i pakować do jednego worka z Świadkami J. to szczyt absurdu.

      • wobroniewiary pisze:

        Adminka nie wsadza nikogo do jednego wora ze Świadkami J, ale metody działania aby nas przekonać są takie same jak Świadków J.
        To nie „KRZYKLIWOŚĆ” tylko odwaga mówienia prawdy.
        (admin K)

  5. Joaneczka pisze:

    Ależ Aniu, przeciez tutaj nikt nie zionie jadem do drugiego! Popieram gorąco Adminke i Nietypowego! Nie wiesz, ze teraz jest czas zwodzenia!? Przecież naszym obowiązkiem jest szukać PRAWDY I TYLKO PRAWDY! A dlaczego rodzice powinni napominac swoje dzieci gdy sie gubia? Ponieważ je KOCHAJA!!!! To z MILOSCI do nas, do wszystkich, ktorzy gdzies sie gubia w tych wspolczesnych objawieniach i innych ludzi ks.Adam pisze te oceny ( to zmudna praca) i robi inne wspaniale rzeczy zeby naprowadzic nas na PRAWDE!!!!! Dla mnie bylo i jest to ZBAWIENNE, wreszcie wyzwolilam sie od przekazow Marii i innych, ktore budzily moje coraz glebsze watpliwosci:-))). Przeciez powinnismy dziekowac ksiedzu i jego pomocnikom, ze wreszcie zajal stanowisko w tym zakresie!!!! JA JESTEM KSIEDZU BARDZO BARDZO WDZIECZNA I CALEJ JEGO EKIPIE:-)!!! Naprawde juz sie gubilam…. Tutaj stawka jest nasze ZBAWIENIE a czasem jakies OBJAWIENIA moga nas zwiesc – potrzebujemy pomocy by nie dawac sie zlym duchom!!! Wlasnie w szczegolach jest ukryty diabelek i szczerzy zęby…Odkryc go to wygrac walke.

  6. GAL pisze:

    POEMAT BOGA CZŁOWIEKA MARIA VALTORTA

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s