Ks. Adam Skwarczyński – WIOSNA, PRZYMIERZE TRZECH SERC I MARIA VALTORTA

       „Ivan Novotny” wyszedł dzisiaj o świcie (4.30) do swojego ogrodu, zanurzając się w starym jeszcze świecie, ale jakże tęskniąc za Nowym! Chociaż to 18 maja, zmarznięta trawa chrzęści pod nogami, pokryta białym szronem. Biednie wyglądają orzechy włoskie, zgubiły połowę gałęzi, pewno pod wpływem 30-stopniowego mrozu. Ptaszki śpiewają ze wszystkich sił witając słońce, a sikorka cieszy się kawałkiem zjełczałego masła, które uporczywie dziobie i nosi swojemu potomstwu. Wśród deszczów i zimna niełatwo je wykarmić, ale piękny wschód słońca budzi nadzieję na lepszy dzień. Wesoło kręci się koło gniazda na świerku para gołębi indyjskich z cieniutkimi dziobami, dobrze im tutaj.

       A „Ivan”…? Przeciąga się i ziewa po nocy prawie bezsennej, po przywitaniu Boskiego Gospodarza domu siada przy komputerze. Chce na gorąco podzielić się z Czytelnikami prawdą, którą sobie tej nocy uświadomił. Wkrótce sami ją zweryfikują ci, którzy doczekają wschodu wiosennego słońca u progu Nowego Świata…

       W centrum życia tego Nowego znajdzie się Przymierze Trzech Najświętszych Serc, ziemska trójca Jezus, Maryja i Józef. Będzie to „model” układania, organizowania sobie życia – życia we wszystkich jego przejawach, a więc i osobistego, i społecznego, i kościelnego, np. we wspólnotach życia konsekrowanego. Wszystkie dzieci Boże, niezależnie od wieku, wpatrując się w ten najpiękniejszy wzór, zapragną realizować ideał świętości w stopniu o wiele wyższym, niż kiedykolwiek dotychczas. Niebo ucałuje się z oczyszczoną ze zła ziemią i jeden potężny hymn wszystkich stworzeń wzniesie się do Stwórcy. Mieszkańcy ziemi będą „noszeni na rękach” przez Aniołów, ale też przez Maryję i Józefa, przytuleni do Ich serc jak Najświętsze Dziecię Jezus, szczęśliwi szczęściem i naturalnym, i nadprzyrodzonym.

       Wtedy właśnie cała ziemia zachwyci się pięknem „Poematu Boga-Człowieka” Marii Valtorty, jak też głębią innych pism tejże włoskiej mistyczki (nie wszystkie jeszcze są przetłumaczone na polski). „Poemat”, dotychczas mało znany i lekceważony, stanie się ogromnie ważną księgą Odnowionego Kościoła oraz podłożem jego prawdziwej nowej ewangelizacji (czy możliwa jest „nowa” w starym świecie?!). Na tym dziele opierać się będą wszyscy: prostaczkowie i uczeni teologowie, rodzice i wychowawcy, artyści i twórcy kultury, reżyserzy filmowi i teatralni, pisarze i poeci, a nawet mężowie stanu, odpowiedzialni za dostosowanie wszystkich struktur życia społecznego do zasad ewangelicznych. „Poemat Boga-Człowieka” pozwoli także lepiej poznać ewangelie, rozwiać wiele wątpliwości co do sposobu ich odczytywania i interpretacji. Na nim opierać się będą księża, głoszący Słowo Boże, jak też wszyscy katecheci. Dzięki temu dziełu Jezus, Maryja i Józef staną się wszystkim bardzo bliscy, a świadomość Ich obecności w codziennym życiu ludzi zaowocuje otwarciem się tychże na wiele łask Bożych, dotychczas niewykorzystanych. Cechą ludzi, dzisiaj jakże rzadką, będzie ich serdeczność we wzajemnych kontaktach – przyjdzie ona po wielkim przebudzeniu serc, wyzwolonych ze skorupy egoizmu i smutku. Słowa Pana Jezusa: „Więcej szczęścia jest w dawaniu, aniżeli w braniu”, staną się powszechną dewizą życiową.

       Dobry Boże, pociesz serca załamane, nadmiernie utrudzone, zgorzkniałe, a nawet zrozpaczone z powodu ogromu zła – pociesz i umocnij, tchnij w nie nadzieję, że bliskie jest już Powtórne Przyjście Pana i Nowa Wiosna Kościoła. Nadzieja zawieść nie może, gdyż cząstka miłości rozlana jest w sercach naszych, a tęsknimy za pełnym jej rozkwitem.

       Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił – wołamy jak przed wiekami, zżerani tęsknotą! Przyjdź już, o Panie, czekamy na Ciebie! Czekają Twoi przyjaciele, ale także obojętni i oziębli, których serca chcesz rozpalić miłością, a nawet Twoi wrogowie – wielu z nich stanie się Twoimi przyjaciółmi.

       Czyż nie przyspieszyłeś swojego pierwszego przyjścia przez miłość do Maryi, o czym wiemy z „Poematu”? Przyspiesz więc i drugie – wołamy razem z Nią, zanurzeni w pięknie Jej wiosennego miesiąca. Dla radości Matki Najświętszej przemień już oblicze ziemi! Amen.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

26 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński – WIOSNA, PRZYMIERZE TRZECH SERC I MARIA VALTORTA

  1. mer pisze:

    Proszę pamiętać, Księże Adamie, że spać – też kiedyś trzeba, aby nie osłabiać organizmu.
    Pan Bóg nie lubi podawać terminów (odnośnie Ostrzeżenia i in.), ale pozwolę sobie wkleić, jeśli się uda (chodzi o to, ze dziś początek nowenny)
    Zapraszamy na modlitwę
    w noc zesłania Ducha Świętego
    w intencji Kościoła i Ojczyzny POLSKI,
    a zwłaszcza: parafii na Kamionku
    i całej Diecezji Warszawsko-Praskiej
    Modlitwa przed Przenajświętszym Sakramentem
    rozpocznie się
    w Kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej
    w dniu 26 maja 2012 o godzinie 21oo
    i będzie trwała do godziny 7oo
    w dniu 27 maja 2012.
    Ksiądz proboszcz Zygmunt Marcin Podstawka
    i Apostolat Maryjny na Kamionku
    Parafia Bożego Ciała
    Konkatedra pod wezwaniem
    Matki Boskiej Zwycięskiej
    na Kamionku w Warszawie
    w Diecezji Warszawsko-Praskiej.
    Warszawa-Praga
    Ul. Grochowska 365.
    Udało się bez obrazka Cudownego medalika w witrażu, który jest w tekście
    Dziś początek nowenny. Z Panem Bogiem.

    • wobroniewiary pisze:

      Taaaaaaaaak, spać trzeba tylko ludzie przekazują sobie nr telefonu lub maila księdza, przyjeżdżają bez zapowiedzi, a Kapłan nie może odmówić spowiedzi, trzeba widzieć jak wygląda ksiądz Adam, zresztą – dzisiejszy wpis z godz. 4-30 a o północy ksiądz jeszcze nanosił poprawki do listu Nr 2 i miał przed sobą godzinę Różańca św. w Kaplicy. Ci co znają księdza Adama, wiedzą jaki to Kapłan – Boży Kapłan. Ja sama mając codzienny kontakt z księdzem i rozmowy z sakramentu spowiedzi u księdza nie korzystałam, bo mam swego spowiednika na miejscu, spowiedzi z życia odbyłam kilka i widząc zmęczenie księdza, jego zapracowanie nie śmiałabym zajmować mu kilku godzin tylko dlatego, że to akurat „ten ksiądz” (a piszę to z przymrużeniem oka, bo ksiądz zna mnie na tyle, że mogę napisać „jestem szczęśliwcem, zna moją dusze na wylot i jak coś przeskrobię (wszak jestem człowiekiem grzesznym jak każdy – nieraz zanim coś powiem już ksiądz „wie” i mnie poucza – i jakby zliczyć te „prywatne audiencje, maile i pouczenia mnie – to hohohoohoho, ile by tego wyszło.)

      Tak – te słowa to moje świadectwo osobiste, że ksiądz zna dusze ludzkie na wskroś (ten sam dar co u św. O. Pio). Wybaczam z serca każdemu kto pisał i plótł, że ja podaję się za księdza, zresztą Ksiądz zaleca mi śmiać się z tego – to jest jeszcze trudne,bo najbardziej w tym szkoda mi właśnie samego Księdza, że takie „świństwa i podejrzenia” wylewają na niego że jest taki „głupi” że nie wie z kim współpracuje, kto się niby podaje za niego. On wie i Bóg wie. To wystarczy ale suma sumarum – szukajmy takich księży do spowiedzi obok siebie, módlmy się rozeznawajmy, pytajmy. „dbajmy o księdza Adama, by nie padł z przemęczenia” zawczasu.
      Ewa

      • Eva K pisze:

        Tak to prawda, sa ludzie podli i niewyrozumiali, aby dopiac swojego, gotowi sa zdeptac a nawet i zabic, mam nadzieje, ze sie opamietaja na czas. Tak jak Pan Jezus byl wysmiewany, poniewierany i niezrozumiany, tak teraz nasi kaplani sa poniewierani, modlmy sie.

        • borówka pisze:

          Włączmy Radio Maryja lub TV TRWAM, módlmy się, jest msza św z Wadowic, w dniu urodzin bł. Jana Pawła II. A Jan Paweł II błogosławił księdza Adama, to wspomoże 🙂

  2. Ewa pisze:

    Jezeli chodzi o Poemat Boga-Czlowieka, to prawda, zgadzam sie z ksiedzem. Pan Jezus sam naprowadzil mnie na te ksiazke i poinformowal, ze to On podyktowal to wszystko Mari i ze kazdy z nas powinien miec ja w domu i czytac.

  3. Joasia pisze:

    Amen

  4. joaneczka pisze:

    A ja bardzo ubolewam nad tym, ze nie przeczytalam jeszcze tego dziela. Moi rodzice zachwycaja sie nim od ladnych kilku lat a ja dopiero niedawno odkrylam wartosc tych ksiąg!!!! Tak samo ks.Gobbi ale wierze, ze bede mogla rozkoszowac sie nimi w NOWYM SWIECIE. Z tego czym sie ciesze to do tej pory to „Prawdziwe Życie w Bogu” – to PRAWDZIWA UCZTA DLA DUSZY NA KONIEC CZASÓW.

    • Eva K pisze:

      Jezeli chodzi o „Prawdziwe zycie w Bogu” , to nie wiem dlaczego ale mam jakies uprzedzenie, nie moge tego czytac i chyba nigdy nie skoncze tej ksiazki, chyba, ze dostane znak od Pana Boga, ze powinnam.

      • joaneczka pisze:

        @EWA K
        Ewuniu kochana – to zupelnie naturalne, nic w tym dziwnego;-). Z literatura duchowa to troszke tak jak z jedzeniem, niektore rzeczy nam smakuja a niektore nie sa dla nas. Bog przemawia do kazdego innym kanalem, wcale nie gorszym lub lepszym, po prostu innym – I TO JEST PIĘKNE. Dla mnie „Prawdziwe życie w Bogu” to perla nad perly ale Ty masz swoje inne perelki:-). Moze obie zakosztujemy w „Poemacie Boga Czlowieka”;-)??? Nie wiem czy zdazymy przed przyjsciem Pana ale moze Bog pozwoli kontynuowac:-). JESTEM BARDZO BARDZO CIEKAWA JAK ONE SMAKUJA;-). POZDRAWIAM CIEPLO W PANU:-)

    • wobroniewiary pisze:

      Ja sama zaczęłam słuchać a dziś robię sobie prezent i zamawiam 🙂

      Jedni wolą kiecki inni pytają Pana jaki samochód kupić to ja wolę ucztę duchową 😉

      Mam w pdf-ie ale to nie to – wolę czytać leżąc )

  5. Sylwia K pisze:

    Też jestem w trakcie czytania „Poematu Boga-Człowieka”, kupuje ją dla mojej KOCHANEJ MAMY – bo ona po przeczytaniu pożycza ją każdemu kogo napotka, a drugą serie kupuje dla siebie. To najpiękniejsza opowieść o Świętej RODZINIE bo podyktowana przez samego Jezusa. Działa pocieszająco, uspokajająco i napawa Tęsknotą za Bogiem. Bóg zapłać ze właśnie Ksiądz tak dobrze o niej pisze:) Przesyłam serdeczności i zapewniam o modlitwie.

  6. Eva K pisze:

    Jezeli mozna kupic na Wox-Domini to tak zrobie, dzieki za linka.

  7. Magdalena-Zofia pisze:

    „Poemat Boga- Człowieka”, mam również w wydaniu skróconym, pisanym na maszynie, w okładkach z literkami samoprzylepnymi. Z którego roku jest to wydanie – nie wiem, bo to maszynopis, ale raczej bardzo stare. To dzieło, już dawno widać ktoś docenił. To wydanie dwutomowe, a każdy z tomów ma po ok. 500 stron – więc ktoś musiał się sporo natrudzić.
    Oczywiście polecam pełne wydanie i choć wiem, że się powtarzam, to powiem raz jeszcze: nie czytałam czegoś równie pięknego, a przepraszam – stawiam znak równości z „Mistycznym Miastem Bożym”.

  8. ks. Adam Skwarczyński pisze:

    Po pierwsze – staram się uniknąć robienia tego, co mogą zrobić inni, na rzecz tych prac, w których nikt mnie nie zastąpi.
    Po drugie – dość często ludzie chcą się spowiadać z całego życia z powodów dość błahych, np. „żeby lepiej się poczuć”, ale na ten temat trzeba by dużo pisać (wymienić te powody i umotywować), wolałbym tego nie robić w tej chwili, brak czasu. Ogólna zasada: nie jest miłe Bogu, gdy wracamy do zła, które On już darował i przekreślił, jakbyśmy wątpili, że to naprawdę uczynił

  9. Eva K pisze:

    No i wszystko teraz jasne, dziekujemy ksiedzu za wyjasnienie, pomimo braku czasu, ksiadz zawsze nad nami czuwa jak nad zbladzonymi owieczkami, Bog zaplac.

  10. Sebro pisze:

    Magdalena-Zofia@ wyprzedziłaś mnie, bo też chciałem właśnie wspomnieć o „Mistycznym Mieście Bożym” – śmiało można znak równości postawić, mimo że są między nimi różnice.
    Co do spowiedzi generalnej, to kilka razy po spowiedzi znajomych wychodziło na jaw, że nie do końca się tego spodziewali. Oczekiwali jakichś fajerwerków w duszy a tu cisza, normalność, zwyczajność. Wg mnie jest tu błąd w przygotowaniu się do takiej spowiedzi. To tak jak jechać na rekolekcje prowadzone przez księdza egzorcystę i liczyć na to, że trafi się jakiś opętany i będzie ciekawie. Totalna pomyłka.

  11. Bombel pisze:

    Zawsze z wielką przyjemnością czytam wpisy Księdza Skwarczyńskiego. Choć nie ma obowiązku w nie wierzyć, bo to sfera prywatnej wrażliwości duchowej Księdza, to jednak ze słów można wyczuć, że Ks. Adam to nie kolejny „nawiedzony fałszywy wizjoner” lecz Boży kapłan i wzbudza zaufanie.. Ja tez przed kilkoma dniami przystąpiłem do spowiedzi generalnej. U młodego ale bardzo mądrego zakonnika. Tego uczucia wielkiego spokoju, który po niej nastąpił, nie sposób z niczym porównać – nie było żadnej euforii ale właśnie wielki spokój..Spowiednik powiedział mi jedno. „Twoją drogą do Boga jest ewidentnie Matka Boża.” Jestem pewien, że to Ona wyprosiła mi tę łaskę spowiedzi w rocznicę objawień w Fatimie. Warto się do niej przywiązać sznurem różańca. Osobiście mam ufność, że cokolwiek się stanie w tym sodomskim świecie, Ona będzie dla mnie i mojej rodziny arką, w której będziemy się mogli schronić.

  12. nietypowy pisze:

    księże Adamie, dziękuję za ten wpis, szczególnie za: „W centrum życia tego Nowego znajdzie się Przymierze Trzech Najświętszych Serc, ziemska trójca Jezus, Maryja i Józef. Będzie to „model” układania, organizowania sobie życia – życia we wszystkich jego przejawach, a więc i osobistego, i społecznego, i kościelnego, np. we wspólnotach życia konsekrowanego.”
    Należałoby go uzupełnić o model dla Rodzin.
    Proszę wybaczyć mó długi komentarz, ale niech on będzie inspiracją dla wszystkich czcicieli świętego Józefa:
    Apostolstwo Trzech Serc
    Serce Jezusa, sprawiedliwości i miłości pełne

    Pan Jezus całym swoim życiem: słowami i czynami objawiał ludziom tajemnicę swej najświętszej miłości i sprawiedliwości. Na kartach Pisma świętego odnajdujemy całe bogactwo tekstów przybliżających ten wspaniały przymiot boskiego Serca Jezusa. Święta Małgorzata Maria Alacoque, której Pan Jezus objawił tajemnicę swego kochającego Serca, wiele mówi na temat tej niezgłębionej miłości, złączonej ściśle z boską sprawiedliwością.

    Przede wszystkim całe ziemskie życie Jezusa było wyrazem Jego boskiej sprawiedliwości, a najwyższym jej spełnieniem, poniekąd punktem kulminacyjnym, była męka i śmierć krzyżowa na Kalwarii. Była ona pełnym zadośćuczynieniem za grzechy ludzkie. Święta Małgorzata, naśladując tę boską sprawiedliwość Jezusowego Serca, także pragnęła wiele cierpieć za grzeszników. Z kolei pełnia miłości Jezusowego Serca inspirowała ją do coraz większej miłości Boga, podsycała pragnienie jedności z Nim i znoszenia dla Niego wszelkich cierpień. W tym duchu ofiarowania swych cierpień pragnęła również modlić się za dusze w czyśćcu cierpiące. Nade wszystko zaś ta miłość budziła w niej wielkie pragnienie upodobnienia się do Jezusa.

    Znamienny jest jeden z tekstów, w którym św. Małgorzata opisuje sprawiedliwość i miłość Serca Jezusa: „Pewnego dnia nasz Pan pozwolił mi zobaczyć w całej jaskrawości i przejrzystości dwa wymiary swej świętości: miłość i sprawiedliwość. One odbijają się także na moim życiu. Pierwsza cnota pozwala mi na znoszenie różnych i bardzo bolesnych cierpień za dusze w czyśćcu cierpiące, a którym Pan Jezus dowolnie pozwala zwracać się do mnie. Drugą cnotą jest sprawiedliwość. Dla grzeszników ukazuje się jej przerażająca i obciążająca moc. Odczuwam sama ciężar boskiej sprawiedliwości. Ona sprawia, że cierpię za grzeszników, szczególnie zaś za dusze konsekrowane”.

    Innym razem św. Małgorzata wskazuje, jak bardzo boska sprawiedliwość Jezusa staje się źródłem Jego cierpienia w Getsemani. Tam Jezus, biorący na siebie grzechy wszystkich ludzi, najbardziej cierpiał podczas swojej męki. Było to cierpienie, które najgłębiej i niewypowiedzianie dotykało Jego duszy. Doświadczał On niewyobrażalnego opuszczenia, tak przez Ojca w niebie, jak i przez swoich przyjaciół na ziemi. Jezus miał wypić gorzki kielich Bożego zagniewania na człowieka.

    Pan Jezus domaga się od nas udziału w Jego najświętszej sprawiedliwości poprzez pełną akceptację naszego uczestnictwa w zbawianiu grzeszników. Zachęca nas, abyśmy poprzez modlitwę i wszystkie uczynki, oddawane Bogu jako ofiarę miłości i wynagrodzenia złożoną za grzeszników całego świata, przywoływali Jego nieskończonego miłosierdzia. Odpowiadając na żądania tej sprawiedliwości, czyńmy więc pokutę za nasze grzechy i wynagradzajmy za grzeszników. W tym celu należy ofiarować Bogu wszystkie zasługi męki i śmierci Jezusa. Z radością akceptujmy wszystkie nasze cierpienia i krzyże, ofiarując je Bogu przez zasługi męki i śmierci Jezusa oraz przez agonię Jego Najświętszego Serca.

    Serce Jezusa jest także pełne miłości. Miłość jest nieodłączną i najgłówniejszą cnotą Jezusa. Całe Jego życie jest wypełnione czynami miłości: miłości uczynnej, ofiarnej, otwartej na każdego grzesznika i potrzebującego jakiejkolwiek pomocy.

    Wpatrując się w Serce Jezusa, winniśmy także i my odpłacać Mu miłością za miłość. W tym duchu chętnie przyjmujmy wszelkie krzyże, które Boża opatrzność postawi na naszej drodze. Nie opuszczajmy różnych umartwień, do których w naszym życiu mamy wiele okazji. Wszystko starajmy się czynić z miłości do Serca Jezusa i w jedności z Nim. Praktykujmy sprawiedliwość i miłość wobec wszystkich, którzy troszczą się oraz cierpią na ziemi i w czyśćcu.

    Niepokalane Serce Maryi

    Serce Maryi zasługuje na szczególną cześć, gdyż wśród serc ukształtowanych przez Opatrzność jest po Sercu Jezusowym najdoskonalsze. Jest Ono symbolem miłości, jaką Maryja pała ku Bogu i ludziom. Bóg sam złączył Serce Maryi z Sercem Jezusa. To Ona dała nam Serce Syna. Tęsknota Jej Serca za Mesjaszem bez wątpienia przyspieszyła chwilę Jego przyjścia na ziemię. A kiedy zgodziła się być Matką Zbawiciela, Serce Jezusa zostało ukształtowane z Jej ciała i z Jej krwi. Ona karmiła Je mlekiem swoich dziewiczych piersi. Pieściła i miłowała miłością bezgraniczną. Jezus przebywając w łonie swej Matki napełnił Jej Serce płomieniami miłości. Ona kształtowała Serce Jezusa i nawzajem Serce Jezusowe rozpalało miłością Serce Matki. I tak trwało połączenie dwóch Serc, aż do Golgoty, kiedy konające Serce Jezusa dało nam Maryję za Matkę. Wówczas Jezus wydał jakby dekret, że droga do Jego Serca będzie prowadziła przez Serce Matki!

    Początek nabożeństwu do Niepokalanego Serca Maryi dało ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi przez papieża Piusa IX w roku 1854, jak też objawienia Matki Bożej w Lourdes (1858). Najbardziej jednak przyczyniły się głośne objawienia Matki Bożej w Fatimie w roku 1917Dnia 13 maja 1917 roku w samo południe kiedy troje dzieci: Łucja (lat 10), jej brat cioteczny Franciszek (lat 9) i Hiacynta (siostra Franciszka lat 7) w odległości 3 km od Fatimy pasły swoje owce, ujrzały nagle silny błysk ognia jakby potężnej błyskawicy, który powtórzył się dwa razy. Zaniepokojone dzieci zaczęły zabierać się do domu ze swymi owcami. Ujrzały nagle na dębie postać Matki Bożej i usłyszały Jej głos: „Nie bójcie się, przychodzę z nieba. Czy jesteście gotowe na wszelkie cierpienia i pokuty, aby sprawiedliwości Bożej zadośćuczynić za grzechy, jakie Jego Majestat obrażają? Jesteście gotowe nieść pociechę memu Niepokalanemu Sercu?” W imieniu trojga odpowiedziała najstarsza Łucja: „Tak jest, bardzo tego chcemy”, Matka Boża poleciła dzieciom, aby przychodziły na to samo miejsce co miesiąc 13 każdego miesiąca.

    Dzieci wzięły sobie głęboko do serca polecenie z nieba i zadawały sobie w tym czasie najrozmaitsze pokuty i cierpienia na wynagrodzenie Panu Bogu za grzechy ludzkie. W czerwcu Łucja usłyszała od Maryi: „Moje Serce Niepokalane chciałoby Panu Bogu składać dusze odkupione, jako kwiaty przed Jego tronem”. W lipcu Maryja powiedziała: „Musisz ofiarować się za grzechy. Kiedy to będziesz czynić, powtarzaj: «O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie i za nawrócenie grzeszników w łączności z Niepokalanym Sercem Maryi»”. Matka Boża pokazała też dzieciom piekło, a w nim wiele dusz potępionych, aby wzbudzić w nich grozę i tym większe pragnienie ratowania grzeszników od ognia wiecznego. Zażądała także z tej okazji, aby w każdą pierwszą sobotę miesiąca była przyjmowana Komunia święta wynagradzająca. W końcu poleciła: „Gdy będziecie odmawiać różaniec, to na końcu dodajcie: – O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, wprowadź wszystkie dusze do nieba, a zwłaszcza te, które wyróżniały się szczególnym nabożeństwem do Niepokalanego Serca Maryi”.

    Podczas piątego objawienia w Fatimie Matka Boża powiedziała do Łucji: „Odmawiajcie w dalszym ciągu różaniec, aby uprosić koniec wojny. W październiku ukaże się również Pan Jezus, Matka Boża pod wezwaniem Bolesnej i Karmelitańskiej oraz św. Józef z Dzieciątkiem Jezus, aby pobłogosławić świat. Bóg jest zadowolony z waszych umartwień, ale nie musicie spać ze sznurami. Noście je tylko w dzień”

    Podczas ostatniego objawienia miał miejsce cud słońca. Siostra Łucja tak opisuje to wydarzenie: Gdy Matka Boża zniknęła w bezkresnej dali firmamentu, na oczach dzieci rozegrały się kolejne trzy sceny: pierwsza – symbolizująca tajemnice radosne różańca, druga – bolesne i trzecia – chwalebne. (Tylko Łucja widziała wszystkie trzy sceny; Franciszek i Hiacynta widzieli tylko pierwszą).

    Obok słońca pojawili się św. Józef z Dzieciątkiem Jezus na ręku i Matką Boską Różańcową. To była Święta Rodzina. Najświętsza Panna była ubrana na biało, w niebieskim płaszczu, a Dzieciątko Jezus było w jasnoczerwonej sukience. Św. Józef pobłogosławił tłum, czyniąc trzy razy znak krzyża. Dzieciątko Jezus uczyniło to samo.

    Następną sceną była wizja Matki Boskiej Bolesnej i Pana Jezusa zgnębionego bólem, w drodze na Kalwarię. Wydawało się, że Pan Jezus pobłogosławił świat. Matka Boża nie miała miecza w piersi. Łucja widziała tylko górną część ciała Pana Jezusa.

    Na zakończenie pojawiła się, w chwalebnej wizji, Matka Boska Karmelitańska, ukoronowana na Królową nieba i ziemi, z Dzieciątkiem Jezus na rękach.

    10 grudnia 1925 roku Matka Boża pojawiła się siostrze Łucji, pokazała jej swoje Serce, otoczone cierniami i tak powiedziała: „Spójrz, córko moja, na to Serce otoczone cierniami, którymi ludzie niewdzięczni Mnie ranią. (…) Ty, przynajmniej staraj się Mnie pocieszać i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinę śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia tym wszystkim, którzy w pierwsze soboty pięciu następujących po sobie miesięcy wyspowiadają się, przyjmą Komunię świętą, odmówią różaniec, towarzyszyć Mi będą przez 15 minut w rozważaniu tajemnic różańca świętego w intencji wynagrodzenia”. Episkopat Polski wyprosił u Stolicy Apostolskiej przywilej odprawiania w każdą pierwszą sobotę miesiąca (za wyjątkiem sobót uprzywilejowanych liturgicznie) Mszy świętej o Niepokalanym Sercu Maryi. Warto z tego przywileju korzystać i nadać nabożeństwu odpowiednią oprawę. We wszystkie inne zwykłe soboty można odprawiać Mszę świętą wotywną o Najświętszej Maryi Pannie.

    Przeczyste Serce Świętego Józefa

    Wiara Józefa przeobraża się od razu w czyn i w ten sposób staje się On powiernikiem tajemnicy Wcielenia i Narodzenia Pana Jezusa. To, co Józef uczynił, zjednoczyło go z wiarą Maryi. Józef i Maryja zostali zjednoczeni Miłością, która pochodzi od Ducha Świętego.

    Święty Józef kierowany miłością małżeńską i ojcowską żył dla Maryi i Jezusa. Jezus i Maryja zaś odwzajemniając tę miłość przydawali jej szczególnej wartości i głębi. Opisując tę relację Jan Paweł II w Adhortacji „Redemptoris Custos” mówi: „Ojcowska” miłość Józefa z pewnością wpływała na „synowską” miłość Jezusa i wzajemnie – „synowska” miłość Jezusa wpływała na pewno na „ojcowską” miłość Józefa: jakże zatem zmierzyć głębię tej jedynej w swoim rodzaju więzi? Dusze szczególnie wrażliwe na działanie Boskiej miłości słusznie widzą w Józefie świetlany przykład życia wewnętrznego.” (RC 27)

    Bóg chciał, aby duchowy ojciec i stróż Zbawiciela świata był godny zaufania. By kierował się zawsze prawdą, miłością i wytrwałością. Kiedy Bóg przedstawił Józefowi we śnie jego powołanie, on uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją małżonkę do siebie (Mt 1,24). Odpowiedź wspaniałomyślna, wyrażona nie słowem, ale czynem. To było najczystsze posłuszeństwo wiary (Rz 1,5). Przez to posłuszeństwo św. Józef stał się „powiernikiem tajemnicy samego Boga”. Józef zrozumiał, że Najwyższy przekazał mu służbę duchowego ojcostwa wobec Mesjasza. Odtąd jego życie miało być służbą wobec Jezusa i Jego Matki. Wierne serce Józefa mówiło: Temu powołaniu i tej Rodzinie masz być oddany do końca. To będzie twoje miejsce w tajemnicy Wcielenia i w dziele Odkupienia świata.

    Serce Maryi jest zjednoczone z Sercem Józefa – gdy szukają 12-letniego Jezusa w Jerozolimie są złączeni tym samym bólem serca: „Oto ojciec twój i ja z bólem serca szukaliśmy ciebie” (Łk 2,48)

    Od Przeczystego Serca Świętego Józefa można nauczyć się życia w bliskości Najświętszej Maryi Panny i Jezusa, bycia w „komunii” z Nimi, ducha służby, ofiarności, gotowości do całkowitego poświęcenia się Bogu; doskonałego pełnienia Jego Woli, współpracy z Nim w dziele realizowania się Planu Zbawienia.

    Przeczyste i sprawiedliwe Serce Józefa uczy gotowości wypełnienia Woli Bożej oraz gotowości do przyjęcia jej w milczeniu – bez sprzeciwu. Uczy na pierwszym miejscu tego, co nadprzyrodzone – prymatu życia duchowego, rzetelnego wypełnienia obowiązków stanu, uświęcenia pracy.

    Apostolstwo Trzech Serc ma wymiar eklezjalny, czyli kościelny:
    JEZUS jest Głową i Fundamentem Kościoła
    MARYJA jest Matką i Królową Kościoła
    JÓZEF jest Patronem i Opiekunem Kościoła

    Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi i Przeczystemu Sercu Józefa – to szkoła Nazaretu. Jest dla nas zachętą i wezwaniem do życia duchowego na wzór Świętej Rodziny.

  13. Maria1 pisze:

    Dziękuję Bogu za Księdza Adama, a Księdzu za te pocieszające słowa:
    „Wtedy [oby jak najszybciej] właśnie cała ziemia zachwyci się pięknem „Poematu Boga-Człowieka” Marii Valtorty, jak też głębią innych pism tejże włoskiej mistyczki (nie wszystkie jeszcze są przetłumaczone na polski). „Poemat”, dotychczas mało znany i lekceważony, stanie się ogromnie ważną księgą Odnowionego Kościoła oraz podłożem jego prawdziwej nowej ewangelizacji (czy możliwa jest „nowa” w starym świecie?!). Na tym dziele opierać się będą wszyscy: prostaczkowie i uczeni teologowie, rodzice i wychowawcy, artyści i twórcy kultury, reżyserzy filmowi i teatralni, pisarze i poeci, a nawet mężowie stanu, odpowiedzialni za dostosowanie wszystkich struktur życia
    społecznego do zasad ewangelicznych. „Poemat Boga-Człowieka” pozwoli także lepiej poznać ewangelie, rozwiać wiele wątpliwości co do sposobu ich odczytywania i interpretacji. Na nim opierać się będą księża, głoszący Słowo Boże, jak też wszyscy katecheci. Dzięki temu dziełu Jezus, Maryja i Józef staną się wszystkim bardzo bliscy, a świadomość Ich obecności w codziennym życiu ludzi zaowocuje otwarciem się tychże na wiele łask Bożych, dotychczas niewykorzystanych. Cechą ludzi, dzisiaj jakże rzadką, będzie ich serdeczność we wzajemnych kontaktach – przyjdzie ona po wielkim przebudzeniu serc, wyzwolonych ze skorupy egoizmu i smutku. Słowa Pana Jezusa: „Więcej szczęścia jest w dawaniu, aniżeli w braniu”, staną się powszechną dewizą życiową.

    Z dziełem Poemat Boga-Człowieka zetknęłam się w 1990 r. przez wydany fragment o Męce Pańskiej w tłum. siostry Salomei kapucynki.
    Od tej pory szukałam całości, aż doczekałam wydań z Vox Domini w 1995 r. i zaczęłam go propagować wśród znajomych i katechizowanych przeze mnie dzieci. Ta niezwykła księga, jak Ewangelia może być studiowana „wielokrotnie i na różne sposoby”, a nigdy nie mamy jej dość i zawsze odkryjemy coś nowego, aktualnego, dla siebie lub innych.
    Tu wypowiedź Pana Jezusa do ks. Micheliniego o Dziele, zamieszczone w Cz. II Orędzia Pana Jezusa do kapłanów ,. 22 I.1976:
    „Podyktowałem Marii Valtorcie, duszy ofiarnej, wspaniałe dzieło. Ja jestem autorem tego dzieła. Dobrze wiesz o tym, ze wielu kapłanów znajduje się w opozycji do tego dzieła. To również potwierdza synu, że ten, kto nie odkrył w tym Poemacie Bożego Zbawiciela, powiewu czegoś nadzwyczajnego, ma duszę zaciemnioną i obciążoną. Ja nie mówię „czytaj” – ale kontempluj, studiuj, a przyniesie to nieskończone dobro dla duszy. Jest to dzieło na nowe czasy, którego pragnęła Mądrość i Boża Opatrzność. Jest to źródło żywej i czystej wody. To jestem Ja, Słowo Żywe i odwieczne, Który dałem ponownie Samego Siebie jako pożywienie dla dusz, które kocham. Ja, Ja Sam, jestem Światłem a Światło nie może być niczym zagmatwane i przygaszone przez ciemność. Tam gdzie Ja jestem znajdywany, ciemność jest rozproszona, ażeby zrobić miejsce dla światła.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s