O POSŁUSZEŃSTWIE WOBEC KOŚCIOŁA. BENEDYKT XVI: „Nieposłuszeństwo nie jest drogą odnowy Kościoła”.

Benedykt XVI- Wielki Czwartek 2012r.:”Nieposłuszeństwo nie jest drogą odnowy Kościoła”
„Czy nieposłuszeństwo jest drogą do odnowy Kościoła? Pragniemy wierzyć autorom tego apelu, kiedy mówią, że pobudza ich troska o Kościół, że są przekonani, iż inercję instytucji trzeba potraktować za pomocą drastycznych środków, żeby otworzyć nowe drogi – aby Kościół ponownie odpowiadał wyzwaniom współczesności. Czyż nieposłuszeństwo jest jednak rzeczywiście jakąś drogą? Czy można w nim wyczuć coś z utożsamienia się z Chrystusem, które stanowi warunek wstępny autentycznej odnowy, czy też raczej jedynie rozpaczliwe parcie, żeby coś zrobić, żeby przeobrazić Kościół według naszych życzeń i wyobrażeń?”

Benedykt XVI:
„Gdy krytyka Kościoła nabywa złośliwej goryczy, w gruncie rzeczy działa zawsze ukryta pycha, która dziś zaczyna się już stawać nagminna. Ludzie prawdziwie wierzący nie przywiązują wielkiej wagi do walki o odnowę form kościelnych. Kościół bowiem najbardziej jest nie tam, gdzie się organizuje, reformuje, rządzi, tylko w tych, którzy po prostu wierzą i w nim przyjmują dar wiary, stający się dla nich życiem. Tylko ten, kto doświadczył, jak Kościół dźwiga ludzi, daje im ojczyznę i nadzieję, ojczyznę, która jest nadzieją: drogą do życia wiecznego, tylko ten, kto tego doświadczył, wie, czym jest Kościół, zarówno niegdyś, jak i obecnie”.

O POSŁUSZEŃSTWIE WOBEC KOŚCIOŁA – O.Wiktor P.Tokarski OFM

Fr_giovanni pisze: W tym kazaniu znajdziesz odpowiedź na obecną sytuację. Sytuację suspendowanego kapłana. Jak to wygląda według Kościoła. Kazanie uzmysławia nam, że Warto być posłusznym Kościołowi, nawet kiedy wydaje się, że on się myli. Przykładem na to może być życie wielu świętych min. Św Ojca Pio zakonnika z pokorą przyjmującego decyzje Stolicy Apostolskiej, zakazującej mu publicznego sprawowania sakramentów. O. Pio dobrze wiedział co oznacza być posłusznym. Nie zbuntował się przeciw temu nigdy. On w Jezusie Chrystusie posłusznym Ojcu dostrzegał przykład swego posłuszeństwa. Źródłem tegoż posłuszeństwa dla Jezusa i nas wszystkich jest wola Ojca. Środkiem do praktykowania posłuszeństwa jest krzyż. A wypełnieniem posłuszeństwa jest miłość.

Za: gloria.tv

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa, Wydarzenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na „O POSŁUSZEŃSTWIE WOBEC KOŚCIOŁA. BENEDYKT XVI: „Nieposłuszeństwo nie jest drogą odnowy Kościoła”.

  1. janina pisze:

    to nam się tylko wydaje ,bracie Giovanni ,że hierarchowie krzywdę czynią i Panu Jezusowi i wiernym ,zmuszając nas do przyjmowania Eucharystii na stojąco ,czasami do ręki i udzielanej rękami świeckiego szafarza??? Nie powinniśmy przeciwstawiac sie takiemu porządkowi ???Masoneria wprowadziła w szeregi KK V kolumnę i teraz oczekuje ,żeby wierni byli jej posłuszni . Dzisiaj słuchałam wypowiedzi księdza z Bydgoszczy który prosi o przyjmowanie Komunii św na klęcząco Wyjaśniał że postawę stojącą przy przyjmowaniu Eucharystii wprowadził Kalwin bo nie wierzył ,że w Eucharystii jest żywy Pan Jezus więc postawa klecząca przed kawałkiem chleba który jest tylko symbolem dla protestantów ,byłaby bałwochwalstwem … Co na to brat (?) Giovanni ,najwiekszy internetowy wróg ks. Natanka?? A wiecie ,że dzisiaj wiekszość katolików nie wierzy ,że w Eucharystii jest żywy Pan Jezus ,nie wierzy w moc sakramentów ,nie ma żadnej wiedzy o wierze katolickiej ….I chyba o to chodziło masonom ,no bo komu innemu mogło zależeć na zrobieniu wody z mózgu katolikom??Zastanawiam się ,jak ksiądz ,który wierzy ,ze w Eucharystii Pan Jezus ofiarowuje się za nas ,pozwala na to żebyśmy nie okazywali Panu Jezusowi przystepując do Komunii św największego szacunku. Wierni mogą nie mieć świadomości ,że źle czynią ale księża????

    • wobroniewiary pisze:

      Sami jesteśmy za przyjmowaniem Komunii Świętej na klęcząco, bo to sam Bóg do nas przychodzi!
      Do Boga się idzie na kolanach!
      Jesteśmy też za posłuszeństwem!
      Omadlajmy te sprawy, nie kłóćmy się, obydwaj są kapłanami, a tylko kapłan jest w stanie konsekrować chleb i wino!
      My na naszym blogu o ks. Piotrze nie dyskutujemy, tylko mocno mocno się za Niego modlimy.
      Modlimy za Kapłanów i o kapłanów. Oraz za…POSŁUSZEŃSTWO Ale też o to, by Ci, którzy mają władzę nad tymi, co posłuszeństwo muszą okazywać byli takimi „dobrymi jak chleb”
      Pamiętajmy, że moc w słabości się doskonali”

  2. janina pisze:

    Wielkie szczęście mają osoby ,które natrafią na kazania ks. Natanka o sakramentach świętych. Ks. Piotr mówi z taką miłością o Panu Bogu ,z taką wiarą o mocy sakramentów ,że najbardziej letniemu katolikowi wiarę i miłośc do Pana Boga przywraca. I wielką niesprawiedliwością jest mówienie ,że ksiądz Piotr przyczynia się do rozłamu w KK. On sprawia ,że ludzie ,którzy od dawna niewiele mieli wspólnego z KK czują gąraca potrzebę do powrotu ,do uczestnictwa we mszach ,do sakramentu spowiedzi ,Eucharystii. I nie chodzi asolutnie o wyjazd do Grzechyni . Tysiące ludzi wraca na łono swoich parafii ,wspierać zaczyna modlitwa swoich księży ,tych na których wcześniej tylko psioczyli i narzekali.. Ks.Piotr mówi prawdę , tylko przez prawdę można KK ratować

    • wobroniewiary pisze:

      W podobnym tonie wypowiadają się inni księża (nie suspendowani)
      Prosimy ostatni raz o zaniechanie rozmów na temat księdza Piotra Natanka (nie chcemy usuwać komentarzy ale na naszym blogu jest tylko miejsce na modlitwę za ks. Piotra – do czasu trwania jego suspensy
      Amen!

      Posłuszni Kościołowi Admini

  3. janina pisze:

    o posłuszeństwie „Podmiotem posłuszeństwa jest sam Bóg. Wiara w Niego jest fundamentem posłuszeństwa. Posłuszeństwo w wymiarze ludzkim ma swoje granice. Papież Paweł VI mówił wyraźnie o tych granicach. Pierwszą jest posłuszeństwo Bogu, a główną bazą tego posłuszeństwa tu na ziemi jest Ewangelia. Drugą granicą jest nauczanie Kościoła (papież, dokumenty soborowe, nauczanie świętych). Trzecią granicą jest pozytywne prawo ustanawiane przez Kościół zwane Prawem kanonicznym. Czwartą granicą posłuszeństwa w Kościele jest przełożony (biskup, przełożony zakonny, proboszcz, kapłan).
    W czwartym przypadku można odmówić posłuszeństwa przełożonemu jeśli narusza on jedną z tych trzech powyższych granic lub wchodzi we współpracę z wrogami Kościoła.
    W Dziejach Apostolskich w tej materii posłuszeństwa znajdujemy cały szereg jasnych wyjaśnień. Oto po cudzie uzdrowienia przez św. Piotra chorego człowieka, arcykapłani na podstawie swojego prawa, żądają od św. Piotra posłuszeństwa. Stąd św. Piotr pyta się czcigodnych mężów: Mężowie izraelscy! Dlaczego dziwicie się temu? I dlaczego także patrzycie na nas jakbyśmy własną mocą i pobożnością sprawili, że on chodzi … przez wiarę w Jego imię temu człowiekowi, którego widzicie i którego znacie, Imię to przywróciło siły (Dz 3, 11-15). W konsekwencji takiej postawy św. Piotra, arcykapłani zabraniają św. Piotrowi i Apostołom przemawiać w imię Jezusa. Wtedy św. Piotr wraz ze św. Janem odpowiedzieli arcykapłanom: Rozsądźcie czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, co widzieliśmy
    i co słyszeliśmy (Dz 4,13-21). W ten oto sposób Apostołowie wypowiadają posłuszeństwo arcykapłanom, swoim duchowym przywódcom. Źródłem tej ich decyzji jest posłuszeństwo Bogu…”http://www.gloria.tv/?media=296330&postings

    • nietypowy pisze:

      Droga @Janino! Z posłuszeństwem różnie bywa. A przykład apostolski, który Pani cytuje pokazuje słuszność apostołów wobec sprzeciwu faryzeuszów. Apostołowie zostali napełnieni Duchem Świętym, byli świadomi prawdy, która została im objawiona, że Jezus jest Panem i Mesjaszem. W ich pracy misyjnej i apostolskiej z pewnością nieraz napotkali na sprzeciw i trudności, lecz dzięki ich ofiarności i męczeństwu mamy dzisiaj Kościół.
      Jak napisałem z posłuszeństwem różnie bywa. Rodzice domagają się posłuszeństwa swoich dzieci, my jesteśmy w jakiś sposób posłuszni np tankując samochód diesla nie zatankujemy benzyny.
      Obligatoryjnie jesteśmy posłuszni wydawanym wyrokom sądowym (słusznie lub nie). Jesteśmy zbulwersowani, kiedy obserwujemy nie słuszne wyroki. Jezus był posłuszny takiemu niesłusznemu wyrokowi. W naszych czasach jesteśmy świadkami manipulowaniem prawdą i stwierdzamy, że prawo „niestety nie jest dla wszystkich”. Dlatego domagamy się dyscypliny prawa.
      Takiej dyscypliny prawa domaga się również Kościół. „Nigdy dość podkreślania, że Pan Jezus dał nam największy przykład takiego posłuszeństwa. „Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło” – mówił (J 4,34). To była wytyczna całego Jego ludzkiego życia, całego ludzkiego posłannictwa. Zbawiciel wielokrotnie podkreślał, że nie przyszedł w swoim imieniu, ani niczego nie nauczał sam od siebie, ale przyszedł z woli swojego Ojca: „Moja nauka nie jest moją, ale Tego, który mnie posłał” (J 7,16). A przecież Pan Jezus w najmniejszym stopniu nie wyzbył się swojej wolności. On swoją misję realizował w sposób absolutnie wolny, ale zarazem w absolutnej jedności ze swoim Ojcem. Tysiące świadectw ludzi głęboko wierzących potwierdza tę zdumiewającą harmonię religijnego posłuszeństwa i wolności. Proszę przeczytać, co pisze na ten temat o. Salij.OP: „Posłuszeństwo kościelne jest specyficznym rodzajem posłuszeństwa religijnego. Najpierw jednak spróbujmy sobie uświadomić, że Kościół jest to dar Boży, dzięki któremu mamy bliższy jeszcze dostęp do Pana Jezusa, niż go mieli apostołowie, kiedy z Nim na co dzień przebywali. Pan Jezus nawet dla przyjaciół był kimś z zewnątrz. Dopiero kiedy odszedł do swojego Przedwiecznego Ojca i nieustannie posyła nam Ducha Świętego, tej oddzielającej nas od Niego granicy już nie ma. Sam Duch Święty czuwa nad tym, żebyśmy w Kościele mieli dostęp do autentycznej nauki Jezusa (por. J 14,26), w sakramencie pokuty sam Jezus odpuszcza nam grzechy (por. J 20,23), podczas mszy świętej realnie uobecnia się krzyżowa ofiara Pana Jezusa, czyli ta Jego miłość, która nawet na krzyżu była w Nim większa niż wszystko inne (por. Mt 26,26-29), a dzięki komunii jednoczymy się z Nim tak głęboko, że wolno nam z Apostołem Pawłem mówić: „Żyję ja, ale już nie ja żyję, żyje we mnie Chrystus” (por. Ga 2,20).
      To ze względu na tę naturę Kościoła, sam Pan Jezus wzywa nas do posłuszeństwa Kościołowi. „Kto was słucha, Mnie słucha, kto wami gardzi, Mną gardzi, lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał” (Łk 10,16) – powiedział do apostołów. Ich bowiem oraz ich następców, biskupów, uczynił stróżami przyniesionej przez siebie prawdy oraz stróżami najświętszej tajemnicy, w której dokonuje się nasze zrastanie w jeden Kościół, tzn. Eucharystii. Toteż od bardzo dawnej starożytności chrześcijanie wiedzieli, że jedność z biskupem jest czymś podstawowym dla naszej wierności Chrystusowi, dla naszego bycia wewnątrz Kościoła.
      W tej perspektywie, działania przeciwko biskupom, nawet podjęte w subiektywnie dobrych intencjach, w gruncie rzeczy są rujnowaniem nie tylko Kościoła, ale w ogóle rujnowaniem wiary chrześcijańskiej. Są tylko dwie sytuacje, w których chrześcijaninowi wolno, a nawet trzeba, odłączyć się od biskupa. Wtedy, kiedy biskup głosi herezję (ale sędzią tego nie mogę być ja sam, choćbym uważał się za największego mędrca i wybitnego teologa; sędzią jest kolegium biskupów Kościoła z następcą Piotra na czele). Druga sytuacja ma miejsce wtedy, gdy biskup zrywa łączność z Piotrem, który jest pierwszym biskupem w Kościele (por. Mt 16,18-19; Łk 22,31-32; J 21,15-17).
      Nasza współczesna, indywidualistyczna mentalność lubi zapominać o tym, że wiara jest darem udzielonym Kościołowi, a jej stróżami są biskupi. Biskupów krytykujemy z niezwykłą łatwością, mało nas obchodzi to, że nasze sądy mogą być przedwczesne, zbyt zanurzone w „tu i teraz”. Nigdy nie zapomnę, jak krytycznie wielu skądinąd rzetelnych katolików patrzyło na prymasa Wyszyńskiego. Dopiero w latach 70. społeczeństwo polskie i Kościół oddał mu sprawiedliwość, wcześniej wielu widziało w nim politycznego wichrzyciela i zacofańca.
      Odpowiedzialność za Kościół, za prawdę w Kościele i głoszenie Ewangelii spoczywa przede wszystkim na biskupach, ale oczywiście jest także naszą wspólną odpowiedzialnością. Stąd postawa troski o wspólnotę nie wyklucza sprzeciwu. Musi to być jednak sprzeciw mądry, nie buntowniczy. Czym się różni sprzeciw mądry od buntowniczego? Bunt to jest wynoszenie mojego prywatnego punktu widzenia ponad prawdę i dobro wspólnoty, a nieraz przeciwko prawdzie i wspólnocie. Sprzeciw kierowany autentyczną troską o Kościół jest oczywiście możliwy i w historii Kościoła mamy mnóstwo przykładów takiego właśnie mądrego sprzeciwu, który nie był nieposłuszeństwem wobec władzy kościelnej, ale uzupełnieniem jej troski o Kościół, nawet jeżeli rodziło to jakieś napięcia w relacjach z prawowitymi pasterzami Kościoła.

      Warto jeszcze zauważyć, że postawą być może równie szkodliwą jak nieposłuszeństwo jest niby-posłuszeństwo. Mamy w Nowym Testamencie wyraz „parakoe”, który dosłownie oznacza właśnie „niby-posłuszeństwo”. Bo można być posłusznym nie z troski o Kościół, tylko z wygody, z braku zaangażowania czy jeszcze innych mało chwalebnych powodów. Otóż nie ma prawdziwego kościelnego posłuszeństwa tam, gdzie zanikła troska o Kościół. Wtedy nie wchodzi się w konflikty z biskupem dlatego, że w gruncie rzeczy dobro Kościoła niewiele mnie obchodzi. Zazwyczaj nie jest się wówczas biskupowi nieposłusznym, ale się go po prostu lekceważy.

  4. Jak bardzo diabeł boi się i nienawidzi egzorcyzmów i modlitwy do św. Benedykta!
    Jak bardzo mnie nienawidzi!!!
    Tu zadzwonię, tam zapytam, trzech kapłanów odmawiało egzorcyzm nad Polską przeciwko zalewowi fałszywych orędzi. Codziennie modlę się za Papieża Benedykta XVI
    Dziś rano wstaję i patrzę na poduszcze leży sobie obok mój medalik św. Benedykta. Łańcuszek cały!!! Pozostałe dwa medaliki i krzyżyk na miejscu. Nic zerwanego, żadnego śladu. Dołączam zdjęcie medalika, żadnej dziury, zerwania, nic!
    Po prostu piekło nienawidzi tego medalika i jak już nie umie dręczyć inaczej (na każdym froncie przegrywa sromotnie), to …zrywa w nocy łańcuszki. Ksiądz Adam mówi, uśmiechać się i radować się, bo jak piekło nas nienawidzi, to znaczy, że Bóg kocha
    Poproszę sama o modlitwę dziś za siebie (również w intencji, aby mi dolegliwości grypowe silne bóle mięśni przeszły, bo chciałabym pójść do Kościoła, ostatecznie zostanie msza św. przez internet, choć bardzo tego nie chcę…)

    Ewa

    MODLITWA DO ŚW. MICHAŁA Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwościom i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromi, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen

    Światłem niech będzie mi Krzyż Święty, a nigdy wodzem smok przeklęty.
    Idź precz, szatanie, duchu złości, nigdy mnie nie kuś do marności.
    Złe to, co proponujesz mi. Sam swoją truciznę pij!

    • Eva K pisze:

      Ewo, ten medalik, ktory znalazlas na poduszce nie byl znakiem od zlego. Jezeli nastepnym razem znajdziesz ten sam medalik na ziemi, bedziesz wiedziala, ze to znak od rogatego. Medalik znalazlas na poduszce caly, Sw. Benedykt przekazuje Ci, ze slyszy Twoje modlitwy i czowa nad Toba.

      • Adminka pisze:

        Jest jeszcze coś, o czym nie chciałam pisać. Medalik owszem cały ale obudziło mnie… duszenie za szyję. Kabelek od słuchawek bo słucham RM w telefonie był zaplątany wokół niej , co ja będę pisać dużo… wystarczy, że ks. Adam wie.
        O modlitwę wciąż proszę i z góry za nią dziękuję

  5. sowa pisze:

    Wysłuchałam kazania i będę słuchać drugi raz./ Bardzo ważne słowa o posłuszeństwie. Bardzo ważne słowa o miłości do kapłanów. Ja się modlę za wszystkich, za ks. Natanka, za ks. kardynała Dziwisza i za każdego innego. I za to aby działali w świętym kościele katolickim na chwałę Boga i umieli niść pokornie i posłusznie swój krzyż.

  6. sowa pisze:

    Gloria Tibi, Trinitas!
    n nomine Patris, et Filii, et Spiritus Sancti. Amen.
    W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

    „Quicumque vult salvus esse, ante omnia opus est ut teneat catholicam fidem”
    (Symbolum fidei catholicae s. Athanasio adscriptum).
    „Ktokolwiek pragnie być zbawiony, przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary”
    (Wyznanie wiary św. Atanazego).

    Wiara katolicka jest prawdą. Wiara katolicka jest prawdziwa. Prawdziwa czyli zgodna z obiektywnym stanem rzeczy. Nie jest subiektywnym, relatywnym i zmiennym przekonaniem. Wiara katolicka – czyli prawdziwa wiara – adekwatnie odczytuje obiektywną prawdę o Bogu, o człowieku, o świecie, o stworzeniu.
    Do elementarnych prawd wiary należą:
    1. Jest jeden Bóg.
    2. Bóg jest Sędzią Sprawiedliwym, Który za dobre wynagradza a za złe karze.
    3. Są trzy Osoby Boskie: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty.
    4. Syn Boży stał się człowiekiem i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia.
    5. Dusza ludzka jest nieśmiertelna.
    6. Łaska Boża jest do zbawienia koniecznie potrzebna.

    W świetle tych prawd odczytujemy prawdę o naszym początku, o naszym życiu doczesnym i o naszym celu ostatecznym. Prawdy zaszczytne i zobowiązujące!
    Ostateczne rzeczy człowieka:
    1. Śmierć.
    2. Sąd Boży.
    3. Niebo albo piekło.

    Bóg w Trójcy Jedyny obdarowuje nas wszystkim, co jest potrzebne do świętego życia w doczesności i do osiągnięcia pełni życia w wieczności.
    Wielcy Święci uczą nas wierności Bogu i Jego Prawdzie.
    Wielcy Święci uczą nas zasadniczego kierunku życia: umysł, serce i wola skierowane ku Bogu w Trójcy Jedynemu.
    Św. Paweł nalega z autorytetem:
    „Nos autem debemus gratias agere Deo semper pro vobis, fratres, dilecti a Domino, quod elegerit vos Deus primitias in salutem, in sanctificatione Spiritus et fide veritatis; ad quod et vocavit vos per evangelium nostrum in acquisitionem gloriae Domini nostri Iesu Christi. Itaque, fratres, state et tenete traditiones, quas didicistis sive per sermonem sive per epistulam nostram”.
    „Lecz my zawsze winniśmy dziękować Bogu za was, bracia umiłowani przez Pana, że wybrał was Bóg do zbawienia jako pierwociny przez uświęcenie Ducha i wiarę w prawdę. Po to wezwał was przez nasze głoszenie Ewangelii, abyście dostąpili chwały Pana naszego Jezusa Chrystusa. Przeto, bracia, stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu” (2 Tes 2, 13-15).

    Codziennie aktualne jest Słowo Boże:
    „Sive ergo manducatis sive bibitis sive aliud quid facitis, omnia in gloriam Dei facite”.
    „Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie” (1 Kor 10, 31).

    Codziennie wieczorem śpiewamy Panu Bogu, słowami starej mądrej katolickiej pieśni:
    A gdy będziem zasypiali
    niech Cię nawet sen nasz chwali.

    Codziennie wielbimy Boga w Trójcy Jedynego:
    Gloria Patri, et Filio, et Spiritui Sancto, sicut erat in principio et nunc et semper et in saecula saeculorum. Amen.
    Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.
    http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/2012/06/03/gloria-tibi-trinitas/

  7. Mat pisze:

    @ Adminka
    Litania do św. Benedykta

    Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
    Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

    Święta Maryjo, módl się za nami.
    Święta Maryjo, Zwierciadło zakonnej doskonałości,
    Święty Ojcze Benedykcie,
    Święty Benedykcie, miłośniku krzyża,
    Święty Benedykcie, wierny naśladowco Jezusa Chrystusa,
    Święty Benedykcie, niezwykły w umartwianiu i surowości życia,
    Święty Benedykcie, miłośniku ubóstwa, czystości, posłuszeństwa, pobożności i wszelkich cnót,
    Święty Benedykcie, serafinie pałający miłością Boga i bliźniego,
    Święty Benedykcie, wzgardzicielu świata,
    Święty Benedykcie, ojcze nieprzeliczonych synów i córek duchowych,
    Święty Benedykcie, mistrzu wszelkiej doskonałości,
    Święty Benedykcie, ozdobo Kościoła Bożego,
    Święty Benedykcie, wdzięczny przybytku Ducha Świętego,
    Święty Benedykcie, zwierciadło bogomyślności,
    Święty Benedykcie, obrońco do ciebie się uciekających,
    Święty Benedykcie, patronie przeciw pożarom, piorunom, gradobiciu, nieurodzajom i głodowi,
    Święty Benedykcie, pocieszycielu smutnych i strapionych,
    Święty Benedykcie, patronie we wszelkiej potrzebie,
    Święty Benedykcie, uzdrawiający chorych znakiem Krzyża świętego,
    Święty Benedykcie, wspomożycielu konających,
    Święty Benedykcie, patronie dobrej śmierci,
    Święty Benedykcie, możny cudotwórco,
    Święty Benedykcie, aniele obyczajów i życia,
    Święty Benedykcie, następco patriarchów,
    Święty Benedykcie, podobny męczennikom,
    Święty Benedykcie, patriarcho mnichów,
    Święty Benedykcie, wzorze przełożonych,
    Święty Benedykcie, chwało wyznawców,
    Święty Benedykcie, naśladowco Apostołów,
    Święty Benedykcie, wielką chwałą ukoronowany,
    Święty Benedykcie, patronie Europy,

    Baranku Boży, Który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie,
    Baranku Boży, Który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie,
    Baranku Boży, Który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

    Módl się za nami, Ojcze Benedykcie,
    Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
    Módlmy się: Módlmy się: Wszechmogący, wieczny Boże, który nas przykładem świętego Benedykta do umiłowania doskonałości zachęcasz, oczyść serca nasze i napełnij łaską Twoją, ażebyśmy przez nią z Tobą złączeni wytrwali w dobrych postanowieniach naszych i służyli Ci wiernie do śmierci, a przez to osiągnęli szczęśliwość wieczną. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

  8. janina pisze:

    Panie Nietypowy.milczenie wobec zła ,które toczy od lat KK jest przyzwoleniem dla tego zła i doprowadziło do tego,że nie znam katolika ,który ma jakąkolwiek wiedzę o swojej religii. Katolicy zostali ogłupieni ,odarci ze świadomości i teraz będą pożarci przez inne ” bardziej tolerancyjne i przyjazne dla ludzi” religie. W moim mieście na mszy 95 % to strasze babcie ..Stała się tragedia ,nikt nie ratuje młodego zagubionego ,ogłupionego pokolenia. Główną przyczynę tej sytuacji upatruję w kompletnym braku wiedzy o Panu Jezusie i jego naukach i w braku wiary w sakramenty św.. Prawie wszystkie dzieci chodziły latami na lekcje religii …jak ta wiedza jest przekazywana skoro nic nie zostaje w sercach?? Do głowy jest wbijana ,regułki ,klasówki ..zbieranie podpisów.. Słowa ,które są jak ziarno GMO ,bez Ducha Bożego. podam przykład ..na pytanie co to jest spowiedź uczń 6 klasy recytuje wyuczoną regułkę -jest to wyznanie grzechów dla księdza przy konfesjonale i uzyskanie rozgrzeszenia.

    • nietypowy pisze:

      właśnie dlatego Pani Janino nie wolno nam milczeć wobec szerzącego się zła. Jesteśmy wezwani, aby być świadkami Chrystusa. Jak św. Jan pisze w Apokalipsie: „tutaj potrzebna jest mądrość” to nic innego jak także roztropność. Otwartym buntem nie osiągniemy zamierzonego przez Boga celu. Dlatego w naszych modlitwach wzdychamy zniecierpliwieni Marana tha – przyjdź Panie Jezu i uczyń wszystko nowe według Twojego zamysłu!

  9. janina pisze:

    Jakie Chicago?? Mieszkam w Polsce(miasteczko 45 tys).To jest najbardziej smutne ,że większosć praktykujących nie zauważa zbliżającej się katastrofy . Ks.Adam napisał ,ze bitwa będzie o dusze niezdecydowane .., dusze letnie .. Co my ,oprócz modlitwy ,co hierarchowie robią ,zeby te dusze ratować ? Jest grupa hierarchów w KK ,która prowadzi od lat permanentne wystudzanie dusz …i nikt nie protestuje …W mojej firmie pracuje 20 osób z różnym wykształceniem ,od 18 r.ż do 55. Wszystkie ochrzszczone. Nikt nie chodzi do KK bo mówią ,ze nic nie rozumieją z tego co ksiądz mówi ,ze to bez sensu…Nikt nie wie ,ze w Eucharystii jest żywy Pan Jezus ..,nikt tak naprawdę nie wierzy ,ze spowiedź oczyszcza..,nikt nie wierzy w istnienie diabła .. Wszyscy chcieliby spowiedzi zbiorowej bo nie ufają księżom ,nie widzą potrzeby żeby człowiekowi ,często niedoskonałemu i grzesznemu mówić swoje grzechy … Tak się dzieje bo katolicy nie mają pojęcia czym naprawdę jest Sakrament Pojednania ,czym jest Sakrament Eucharystii… Nie ma wiary w Pana Jezusa . Ludzie zaczynają wierzyć w zmodyfikowanego boga ,takiego który kocha wszystkich ,jest wszędzie ,ma różne imiona (zależy gdzie się urodziłeś ) ..Ksiądz do tego jest niepotrzebny..W dużych miastach może jeszcze kościoły są pełne ,może parafie sa większe więc i frekwencja większa ..Prawda wychodzi w małych miejscowościach ,na wsiach ..nie uświadczy się młodzieży w Kościele ,chyba że dzieci zbierają podpisy do bierzmowania i są zmuszone do obecności na mszy sw. Coś jest takiego w prowadzeniu lekcji religii ,tak są ułożone treści ,tak są przekazywane treści ,że dzieci ich nie rozumieją ,nie wierzą ,ucza się na pamięć jeżeli muszą.. Kazania są odprawiane podobnie …Myślę ,że większosć kapłanów ma jak najlepsze intencje tak jak i większosć katechetów ale tak zostali przygotowani do nauki religii ,że nie potrafią dotrzeć do swiadomosci wiernych ,do ich serc.Może seminaria sa tak zaprogramowane ..,może szkoły dla katechetów.. może tak celowo się stało . Trzeba ratować KK ,trzeba ratować kapłanów ,ale jeżeli będziemy milczeć ,udawać ,ze jest ok ,to będzie tylko gorzej.

    • Benka pisze:

      @janina
      Jest duzo prawdy w tym co piszesz.
      Ale nie możemy upadac na duchu.
      Tam gdzie jesteśmy ,musimy pracować dla Chrystusa.
      I to nie my nawracamy ludzi ,ale Bóg.
      Mamy dopomagać tak ,jak to jest mozliwe.
      Jezus jest Panem

    • wobroniewiary pisze:

      Pani Janina pisze z Polski, zatroskana o los Kościoła. To Zofia jest z Chicago i napastuje w komentarzach Adminkę.
      Rozumiemy przewrażliwienie, ale Pani Janina jest nową Czytelniczką i witamy Panią serdecznie.
      Sami widzimy ile jest zła w kościele, z tym, że wybraliśmy modlitwę bo tylko ona może wyprosić cud przemiany 😉

      Jezus jest Panem!

  10. janina pisze:

    Jeżeli chodzi o modlitwę ,to Pan Jezus nie pozostawia wyboru.Każdy kto ma wiarę w moc modlitwy ma obowiązek modlić się za KK ,za kapłanów. Uważam ,że Pan Jezus oczekuje od nas dużo więcej ,oczekuje ,ze będziemy budzić serca i świadomość Polaków ,i wiernych i kapłanów ,że będziemy ratować młodzież. Mówienie o tym co nas boli i niepokoi w KK nie jest nawoływaniem do buntu a próbą odnalezienia drogi do wzmocnienia wiernych KK.Wiele ludzi źle czyni nie mając o tym świadomości ,wielu zostało zmanipulowanych . Trzeba mówić prawdę ,piętnować to co nie jest zgodne z nauczaniem Pana Boga. Przestać ukrywać (milcząc w tym temacie) przed młodymi ludźmi diabła,bo brak świadomości o działaniu szatana nie ochroni młodzieży ,nie nauczy jak się przed nim bronić …Trzeba przeczytać „zatrute żródło masoneria” ,wtedy łatwiej będzie zrozumieć i obudzić się z letargu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s