Wiosna Kościoła – LIST DO „POBOŻNYCH” część pierwsza (c.d. o herezjach Marii z Zielonej Wyspy)

LIST DO „POBOŻNYCH” część pierwsza

Orędzia „ostrzeżenie” wywołują coraz więcej zamętu. Z drugiej strony coraz więcej ludzi budzi się i zauważa nieścisłości oraz, jak wspomniałem wcześniej dwulicowość i dwuznaczność treści, a przede wszystkim brak logicznej konsekwencji. Mamy do czynienia z manipulacją na szeroką skalę. I chociaż treść cytowanego „orędzia”, dla „pobożnych” i szukających sensacji nie wzbudza zastrzeżeń, to jednak zawarte w nim treści już mogą stać się niebezpieczne.
Ogólnie „orędzie” nie wznosi nic nowego, dla „pobożnych” jest to pewnie kolejny dowód na potwierdzenie ich autentyczności. Ogólny scenariusz prześladowań i działalności antychrysta znamy z orędzi zatwierdzonych przez Kościół, dlatego pani MBM nie wnosi nic nowego. Jednakże, gdy przyjrzeć się bliżej teści, na pierwszy plan rzuca się brak konsekwencji. Np. 15.10.2010 „wizjonerka” pisze: „Przypatrujcie się uważnie waszym przywódcom oraz tym którzy kontrolują dostęp do pieniędzy, które zapewniają wam środki do przetrwania. Musicie teraz robić zapasy żywności.” W cytowaniu w/w orędziu już wystarczy bochenek i ryba, które mogą być rozmnożone jak to uczynił Pan Jezus.
Zatem musimy gromadzić zapasy, czy wystarczy wiara w Opatrzność?
Dla „pobożnych” poszukiwaczy, zdania: „Pieczęć Boga Żywego, Moja Krucjata Modlitwy (33) jest waszą ostatnią deską ratunku. Po otrzymaniu Mojej Pieczęci Ochrony, przekazanej wam przez Mojego Ojca Przedwiecznego, nie będziecie musieli przyjmować Znaku. Zostaniecie nietknięci. Wasz dom nie będzie widoczny, poszukiwania lub cel będą niewidoczne w oczach armii szatana. Będziecie musieli ukryć żywność, a będzie to trwało kilka lat. Będziecie musieli hodować własne uprawy, przechowywać swoją wodę, a wokół siebie trzymać wszystkie Święte przedmioty.” też mogą wydać się wspaniałe i wiarygodne. Czytając mam wrażenie, że nikomu nie zależy na męczeństwie (nawet duchowym) za wiarę, za Kościół, nikt się nie przejmuje żertwą ofiarną – byle mój dom i moja rodzina mieli gdzie spać i co jeść. A przecież błogosławiony, kto wytrwa do końca! Zatem nie liczy się moja dusza, moje zbawienie, tylko moje ciało. PRZYPUSZCZAM, ŻE NIEDŁUGO TRZEBA SIĘ BĘDZIE ZAPISYWAĆ W KOLEJCE, BY ZOSTAĆ ZAPISANYM W KSIĘDZE ŻYCIA BARANKA!
Dosłowne tłumaczenie Apokalipsy może się okazać bardzo niebezpieczne, wręcz bardzo zgubne dla „pobożnych”.
Musimy z całą uwagą i powagą prześledzić i zrozumieć, czym tak naprawdę jest pieczęć Ducha Świętego, a czym znamię bestii. Bóg troszczy się o nas w Swojej Opatrzności jeśli mu głęboko zaufamy. Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie. Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary? Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo /Boga/ i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6,24-34). Gdy ufam Panu Bogu, czy mam się troszczyć o moje konto w banku? W zmaterializowanym świecie, gdzie wszędzie wkrada się mamona, czyż zadaniem żołnierza Boga jest „starać się naprzód o królestwo /Boga/ i o Jego Sprawiedliwość”? To jest prawdziwe świadectwo wiary! To jest odwaga i prawdziwe zaufanie! My mamy być świadkami Chrystusa, który jest ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki! Ja nie zniechęcam nikogo do robienia zapasów, bo każda roztropna gospodyni to czyni.

„Pieczęć Boga Żywego, Moja Krucjata Modlitwy (33) jest waszą ostatnią deską ratunku” – czy to aby nie podstępność szatana. Trzeba dobrze zrozumieć znaczenie pieczęci, a nie ekscytować się „dyplomem”. ILE LUDZI DLATEGO PRZYJMIE TEN „DYPLOM”, TYLKO I WYŁĄCZNIE DLA EGOISTYCZNEJ OBRONY, A NIE DLA DUCHOWEGO CELU? TU TKWI OGROMNE NIEBEZPIECZEŃSTWO! CZAS WYJŚCIA Z EGIPTU MINĄŁ. TERAZ CHRYSTUS JEST PANEM! Naszą przynależność do Chrystusa rozpoznajemy przede wszystkim po naszej wierze, uczynkach i świadectwie, a nie po widzialnych znakach. To, co jest z ducha ma pierwszeństwo i priorytet nad wszystkim. Ilu ludzi nosi krzyżyki i medaliki na szyi, a nie umie się w ogóle modlić? Ilu kierowców zawiesza różańce na lusterkach, a zdarza się, że jeżdżą po pijanemu? Takich przykładów można mnożyć.
Dlatego, trzeba dokładnie zrozumieć, co oznacza tak naprawdę dla nas BYCIE ŚWIADKIEM CHRYSTUSA I NOSZENIE JEGO PIECZĘCI. Zanim wyjaśnię szerzej znaczenie 13 rozdziału Apokalipsy, w którym mowa jest o znamieniu bestii, proszę przeczytać, co mówi o Pieczęci Boga, Pieczęci Ducha Świętego Katechizm Kościoła Katolickiego. Proszę zwrócić uwagę, że aż trzykrotnie jest powtórzone, że pieczęć nie może być powtórzona.
Kiedy św. Jan widział liczbę opieczętowanych, to opisuje symboliczną liczbę z każdego pokolenia, to znaczy także tych, którzy byli przed nami. Ponieważ w każdym pokoleniu znajdują się opieczętowani, którzy składają świadectwo Panu Jezusowi.
197 Jak w dniu naszego chrztu, gdy całe nasze życie zostało powierzone „nakazom tej nauki” (Rz 6, 17), przyjmijmy Symbol naszej wiary, która daje życie. Odmawiać z wiarą Credo, to znaczy wchodzić w komunię z Bogiem Ojcem, Synem i Duchem Świętym, a także z całym Kościołem, który przekazuje nam wiarę i w którym wierzymy.
Symbol ten jest pieczęcią duchową, jest rozważaniem naszego serca i zawsze obecną obroną; z całą pewnością jest skarbem naszej duszy15.
15 Św. Ambroży, Explanatio Symboli, 7: PL 17, 1155 C.
698 Pieczęć jest symbolem bliskim symbolowi namaszczenia. „Pieczęcią swą naznaczył Bóg” (J 6, 27) Chrystusa i w Nim Ojciec naznacza swą „pieczęcią” także nas (2 Kor 1, 22; Ef 1, 13; 4, 30). Ponieważ obraz pieczęci (sphragis) wskazuje na niezatarte znamię namaszczenia Ducha Świętego w sakramentach chrztu, bierzmowania i kapłaństwa, został on wykorzystany w niektórych tradycjach teologicznych dla wyrażenia niezatartego „charakteru” wyciskanego przez te sakramenty, które nie mogą być powtórzone.
1121 Trzy sakramenty: chrzest, bierzmowanie i sakrament święceń kapłańskich, oprócz tego, że udzielają łaski, wyciskają charakter sakramentalny (czyli „pieczęć”), przez który chrześcijanin uczestniczy w kapłaństwie Chrystusa i należy do Kościoła, odpowiednio do swego stanu i pełnionych funkcji. To upodobnienie do Chrystusa i Kościoła, urzeczywistniane przez Ducha Świętego, jest nieusuwalne; pozostaje ono w chrześcijaninie na zawsze jako pozytywna dyspozycja do przyjęcia łaski, jako obietnica i zapewnienie opieki Bożej oraz powołanie do kultu Bożego i służby Kościołowi. Sakramenty te nie mogą więc nigdy być powtórzone.
Chrzest jest najpiękniejszym i najwspanialszym darem Boga… Nazywamy go darem, łaską, namaszczeniem, oświeceniem, szatą niezniszczalności, obmyciem odradzającym, pieczęcią i wszystkim, co może być najcenniejsze. Darem – ponieważ jest udzielany tym, którzy nic nie przynoszą; łaską – ponieważ jest dawany nawet tym, którzy zawinili; chrztem – ponieważ grzech zostaje pogrzebany w wodzie; namaszczeniem – ponieważ jest święty i królewski (a królów się namaszcza); oświeceniem – ponieważ jest jaśniejącym światłem; szatą – ponieważ zakrywa nasz wstyd; obmyciem – ponieważ oczyszcza; pieczęcią – ponieważ strzeże nas i jest znakiem panowania Boga8.
8 Św. Grzegorz z Nazjanzu, Orationes, 40, 3-4: PG 36, 361 C.
1272 Ochrzczony, wszczepiony w Chrystusa przez chrzest, upodabnia się do Niego. Chrzest opieczętowuje chrześcijanina niezatartym duchowym znamieniem (charakterem) jego przynależności do Chrystusa. Znamienia tego nie wymazuje żaden grzech, chociaż z powodu grzechu chrzest może nie przynosić owoców zbawienia. Sakramentu chrztu udziela się jeden raz; nie może on być powtórzony.
1274 „Pieczęć Pana” (Dominicus character) jest pieczęcią, którą naznaczył nas Duch Święty „na dzień odkupienia” (Ef 4, 30). „Istotnie, chrzest jest pieczęcią życia wiecznego”. Wierny, który „zachowa pieczęć” do końca, to znaczy pozostanie wierny obietnicom chrztu, będzie mógł odejść „ze znakiem wiary”, w wierze otrzymanej na chrzcie, w oczekiwaniu na uszczęśliwiające widzenie Boga, które jest wypełnieniem wiary, i w nadziei zmartwychwstania.
1293 W obrzędzie sakramentu bierzmowania należy uwzględnić znak namaszczenia oraz to, co namaszczenie oznacza i wyciska, czyli pieczęć duchową.
1295 Przez namaszczenie bierzmowany otrzymuje „znamię”, pieczęć Ducha Świętego. Pieczęć jest symbolem osoby, znakiem jej autorytetu, znakiem posiadania przedmiotu100 – niegdyś w taki sposób naznaczano żołnierzy pieczęcią ich wodza, a także niewolników pieczęcią ich pana. Pieczęć potwierdza autentyczność aktu prawnego101 lub dokumentu102, ewentualnie zapewnia jego tajność103.
100 Por. Pwt 32, 34.
101 Por. 1 Kri 21, 8.
102 Por. Jr 32, 10.
103 Por. Iz 29, 11.
1296 Sam Chrystus mówi o sobie, że Ojciec naznaczył Go swoją pieczęcią. Także chrześcijanin jest naznaczony pieczęcią: „Tym zaś, który umacnia nas wespół z wami w Chrystusie i który nas namaścił, jest Bóg. On też wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek Ducha w sercach naszych” (2 Kor 1, 21-22). Pieczęć Ducha Świętego jest znakiem całkowitej przynależności do Chrystusa i trwałego oddania się na Jego służbę, a także znakiem obietnicy opieki Bożej podczas wielkiej próby eschatologicznej106.
1297 Ważną chwilą, która poprzedza celebrację bierzmowania, a równocześnie w pewien sposób do niej należy, jest poświęcenie krzyżma świętego. Dokonuje go dla swej diecezji biskup w Wielki Czwartek podczas Mszy krzyżma świętego. W Kościołach wschodnich poświęcenie to jest zarezerwowane patriarchom.
Liturgia syryjska w Antiochii w ten sposób wyraża epiklezę poświęcenia krzyżma świętego (myronu): „(Ojcze… ześlij Twojego Ducha Świętego) na nas i na ter olej, który jest przed nami: poświęć go, aby był dla wszystkich, którzy zostaną nim namaszczeni i naznaczeni, myronem świętym, myronem kapłańskim, myronem królewskim, namaszczeniem wesela, szatą światła, płaszczem zbawienia darem duchowym, uświęceniem duszy i ciała, szczęściem nieprzemijającym niezatartą pieczęcią, puklerzem wiary i tarczą ochronną przeciwko wszystkin zakusom Nieprzyjaciela”.
106 Por. Ap 7, 2-3; 9, 4; Ez 9, 4-6.
1300 Następuje istotny obrzęd sakramentu. W obrzędzie łacińskim „sakramentu bierzmowania udziela się przez namaszczenie krzyżmem na czole, którego dokonuje się wraz z nałożeniem ręki i przez słowa: «Przyjmij znamię Daru Ducha Świętego» (Accipe signaculum doni Spiritus Sancti). W Kościołach wschodnich, po modlitwie epikletycznej, odbywa się namaszczenie myronem na najważniejszych częściach ciała: czole, oczach, nosie, uszach, wargach, piersi, plecach, rękach i stopach. Każdemu namaszczeniu towarzyszy formuła: „Pieczęć daru Ducha Świętego”
1304 Sakramentu bierzmowania, podobnie jak chrztu, którego jest dopełnieniem, udziela się tylko jeden raz. Wyciska on w duszy niezatarte duchowe znamię, „charakter”, który jest znakiem, że Jezus Chrystus naznaczył chrześcijanina pieczęcią swego Ducha, przyoblekając go mocą z wysoka, aby był Jego świadkiem.
2769 W chrzcie i w bierzmowaniu przekazywanie (traditio) Modlitwy Pańskiej oznacza nowe narodzenie się do życia Bożego. Ponieważ modlitwa chrześcijańska polega na mówieniu do Boga samym słowem Bożym, dlatego ci, którzy są „ponownie do życia powołani… dzięki słowu Boga, które jest żywe” (1 P 1,23), uczą się wzywać swojego Ojca tym jednym słowem, którego On zawsze wysłuchuje. Od tej pory mogą to czynić, gdyż niezatarta pieczęć namaszczenia Duchem Świętym została wyciśnięta na ich sercu, uszach, wargach, na całej ich synowskiej istocie. Dlatego również większość komentarzy patrystycznych do modlitwy „Ojcze nasz” jest skierowana do katechumenów i neofitów. Gdy Kościół modli się słowami modlitwy „Ojcze nasz”, wtedy zawsze modli się i doznaje miłosierdzia lud „nowo narodzonych”.

W drugiej części zajmiemy się analizą tekstu Apokalipsy

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na „Wiosna Kościoła – LIST DO „POBOŻNYCH” część pierwsza (c.d. o herezjach Marii z Zielonej Wyspy)

  1. Wiosna Kościoła pisze:

    LIST DO POBOŻNYCH część druga

    Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie jego moc i będziecie moimi świadkami (…) aż po krańce ziemi” (Dz 1, 5.8)
    Istotą chrześcijaństwa jest spotkanie z Jezusem Chrystusem. Ale niestety jest dużo osób, które nie uważają za swoje zadanie przekazywanie wiary. A niekiedy przekazują fałszywy obraz Boga, kiedy grozi się karą Boską lub uzależnieniem od konkretnej modlitwy, czy pieczęci, która mają mi zapewnić ochronę. To może prowadzić nawet do tragicznego odejścia od wiary. O wszechwiedzy Bożej musimy więc tak mówić, żeby to rodziło radość i nadzieję, a jednocześnie poczucie odpowiedzialności za obrazę Miłości Bożej, ale nie strach przed karą.
    Dalej mówił Jezus: „Udzielając im chrztu w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Chrzest jest nie tylko obmyciem z grzechu, czy dopełnieniem jakiejś formalności, by stać się członkiem Kościoła, ale jest to zjednoczenie z Chrystusem w Jego zbawczej działalności. W Liście do Rzymian św. Paweł napisał: „My wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierci. Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie, jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca” (Rz 6, 3-4). Toteż Pan Jezus powiedział do Apostołów przed swoim Wniebowstąpieniem: „Jan chrzcił wodą [zanurzał w wodzie], ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym [zanurzeni w Duchu Świętym] (…) Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie jego moc i będziecie moimi świadkami (…) aż po krańce ziemi” (Dz 1, 5.8).
    Będziecie świadkami: „Człowiek naszych czasów – mówił Paweł VI w 1974 r. do członków Papieskiej Rady ds. Świeckich – chętniej słucha świadków niż nauczycieli; a jeśli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami”. To właśnie my wszyscy mamy być świadkami Jezusa Chrystusa, który za nas umarł na Krzyżu, a zmartwychwstając ukazał nam drogę do życia wiecznego w domu Ojca.

    Stanęliśmy przed bardzo poważnym wezwaniem do dawania świadectwa wiary. Z PEWNOŚCIĄ NIE JEST TO ŚWIADECTWO WIARY W ORĘDZIA, LECZ W JEZUSA CHRYSTUSA, KTÓRY JEST GŁOWĄ MISTYCZNEGO CIAŁA CZYLI KOŚCIOŁA.
    Świadectwo powinno być świadome i pełne. Aby zrozumieć nasze powołanie w tym czasie, będąc w konfrontacji z różnymi „orędziami” o wątpliwej treści musimy zrozumieć, o co tak naprawdę toczy się walka. Katolicy powinni być świadomi swojej odpowiedzialności za wiarę i Kościół.
    Analizując „orędzie” MBM postarajmy się zrozumieć, co oznacza otrzymanie znamienia bestii. Poniższy tekst wymaga nieco zaangażowania umysłowego – na co liczę. Dlatego proszę, poświęćcie czas, aby tekst lepiej zgłębić i przeanalizować.

    Rozdział 13
    Zadaniem fałszywego proroka będzie nie tylko zwodzenie mieszkańców ziemi, aby postawili obraz bestii, ale otrzyma on również moc, aby „tchnąć ducha w ten obraz, aby obraz przemówił … ” (w. 15a). Tekst grecki ww. 15 używa tu określenia „PNEUMA” , które jest ściśle i nierozłącznie związane z osobą Ducha Świętego. SZATAN BĘDZIE ZATEM W DALSZYM CIĄGU DĄŻYŁ DO IMITOWANIA OSOBY I MOCY BOGA. Tutaj przez fałszywego proroka dokonuje małpowania stwórczego aktu Boga, który „ukształtował człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza dech życia” (Gen. 2,7). Nie będzie to moc „tworzenia życia”, jest to bowiem jedyna i wyłączna rola Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego (Dz. Ap. 17,25; Jan. 1,4; 5,26; 6,33.35; Dz. Ap. 3,15; Rzym. 8,2; Ps. 36,10; 42,9; 1 Jana 5,12; Ap. 11,11), ale będą to jedynie pozory życia, podstępne oszustwa i rzekome cuda; będzie to zatem dalsze ogniwo łańcucha zwodniczej dzia¬łalności szatana (por. Mat. 24,4.5.11.24; 2 Tes. 2,3.9-12). Dzisiaj mamy tego dowody jak chociażby in vitro – kiedy człowiek uważa się za stworzyciela. Tak jak w starożytnych czasach brzuchomówcy byli używani w celach religijnych do sprawiania wrażenia nadnaturalnej mowy, tak też fałszywy prorok użyje wszelkich podstępnych oszustw i rzekomych cudów (por. 2 Tes. 2,9.10), przy współudziale wielkiej armii mocy demonicznych, aby stworzyć wraże¬nie „ożycia obrazu” w celu przekonania i nakłonienia mas ludzkich do odda¬nia boskiej czci bestii i jej obrazowi.
    Absolutna moc, władza i panowanie bestii i fałszywego proroka objawi się w tym, że każdy, kto nie odda pokłonu bestii i jej obrazowi, zostanie zabity (w. 15b).
    Można tutaj przypomnieć, że powtórzą się czasy Nebukadnesara i jego złotego posągu (Dan. 3,4-6).
    Równocześnie z wydaniem powszechnie obowiązującego edyktu, nakazującego oddawanie czci antychrystowi, fałszywy prorok, jak podaje w. 16, wprowadzi kolejny dekret obowiązujący wszystkich mieszkańców ziemi, na mocy którego wszyscy ludzie ze wszystkich klas społecznych, ludów i narodów całej ziemi powinni przyjąć „ZNAMIĘ BESTII” na prawą rękę albo na czoło swoje. Określenie „znamię” występuje w Księdze Objawienia 7 razy (13,16.17; 14,9.11; 16,2; 19,20; 20,4). Tekst biblijny wymienia wszystkie grupy społeczne w trzech kontrastujących parach:
    mali i wielcy – odniesienie do pozycji społecznej,
    bogaci i ubodzy – odniesienie do stanu posiadania,
    wolni i niewolnicy – odniesienie do klas społecznych.
    kult Bestii pierwszej ma charakter totalny. Nikomu praktycznie nie udaje się przed nim uchronić. Ci, którzy nie chcieli mu ulec („oddać pokłonu”), zostali wyeliminowani ze społeczeństwa („zabici”), a pozostali, niezależnie od swych społecznych ról („wolni i niewolnicy”) czy osobistych przymiotów lub zasług („mali i wielcy”), zaliczeni zostali w szeregi wyznawców kultu Bestii: „otrzymali znamię na prawą rękę lub czoło”. Przypomina to żywo obrzęd pieczętowania sług Baranka. Zapewne też w podobnych kategoriach
    należy go rozumieć: nie jako jakąś bliznę, tatuaż, ślad po cechowaniu rozpalonym żelazem, czy – jak to w pewnych kręgach coraz częściej się słyszy – identyfikator
    elektroniczny wszczepiony pod skórę, a mający zastąpić dowód osobisty w tradycyjnej postaci, ale jako znamię duchowe, jako ostateczne przypieczętowanie ich duchowej
    przynależności.
    ZAUWAŻMY SUBTELNĄ RÓŻNICĘ MIĘDZY PIECZĘCIĄ ANIOŁA A ZNAMIENIEM BESTII. TAMTĄ PIECZĘTOWANO TYLKO CZOŁA – SIEDZIBĘ MYŚLI, PRZEKONAŃ, WIARY. Znamię daje się też na rękę, na prawą rękę, tj. tę, którą człowiek pracuje, którą nadaje kształt owocom swego ducha. Ma więc pracować dla Bestii, w jej imię tworzyć, ale i prześladować, i zadawać gwałt. Jest jeszcze jedna różnica między pieczęcią anioła a znamieniem Bestii, którą na marginesie tego wersetu warto zauważyć. Pieczęć była znakiem nietykalności. Do
    opieczętowanych Bestia nie miała przystępu. Była, jak znamię Kaina, gwarancją, że Bóg będzie dochodził sprawiedliwości za krzywdę temu człowiekowi wyrządzoną.
    ZNAMIĘ BESTII JEST TYLKO ZNAKIEM PODDAŃSTWA, SŁUŻBY. „ORĘDZIA” MBM SUGERUJĄ TAKIE PODDAŃSTWO I POSŁUSZEŃSTWO, BO TYLKO TA KONKRETNA „MODLITWA KRUCJATY JEST OSTATNIĄ SZANSĄ”. Oznakowani pozostają do dyspozycji bestii. I ona się nimi posługuje. Postępuje z nimi dokładnie tak, jak postępuje się z narzędziem: dopóki służy jest ważne, gdy się zużyje, wyrzuca się je. W osiemnastym rozdziale znajdujemy słowa mówiące, iż Bestia nienawidzi tych, którzy jej służą. I nie tylko, że oznakowany znamieniem ma w jej imię działać, ale stworzony przez niego typ organizacji społecznej sam z siebie nie dopuści, by działał w inne imię. Ktoś, kto by wbrew wszelkim naciskom nie zgłosił swego
    akcesu do szeregów wyznawców Bestii, zostanie i tak ze społeczeństwa wyeliminowany, gdyż udaremnioną zostanie jego jakakolwiek aktywność życiowa – „nie będzie mógł nic kupić, ni sprzedać”. I tak też się będziemy czuć jak „rozbitkowie Boży”. W rytmie burzliwego aplauzu mas i w takt Międzynarodówki Bestia druga na oczach świata odbywała na radzieckiej ziemi swe poligonowe ćwiczenia. Czy dzisiaj, to, co przeżywamy w Polsce nie jest wynikiem tych manewrów.

    „Znamię bestii” (gr. CHARAGMA), w klasycznej grece oznaczał: „znak wyryty, wyciśnięty lub wypalony”, terminem tym określało się także „ukąszenie żmii”, a Plutarch, grecki pisarz (ok. 45-120 r.) zacytował ten termin jako „TO CHARAGMA TU NOMISMATOS … ” – „znak wybity na monecie”. Tak więc termin „CHARAGMA” był urzędowo stosowanym terminem dla określenia „pieczęci cezara”. Zrozumiałe jest zatem, że chodzi tu o oddawanie czci panującemu. „Znamię bestii” będzie więc „znakiem przynależności i własności”. Będzie to zatem naśladowanie, imitowanie zapieczętowania wierzących przez Ducha Świętego (Et 1,13; 4,30; 2 Kor. 1,22; por. Rzym. 8,16.23).
    TAK JAK „PIECZĘĆ DUCHA ŚWIĘTEGO” JEST ZNAKIEM I GWARANCJĄ, ŻE DZIECKO BOŻE JEST WŁASNOŚCIĄ PANA JEZUSA CHRYSTUSA, ZNAJDUJE SIĘ POD JEGO BEZPO¬ŚREDNIĄ OPIEKĄ, OTRZYMAŁO JEGO NATURĘ, ŻYJE W JEGO OBECNOŚCI I Z NIM PRZEŻYWAĆ BĘDZIE CAŁĄ WIECZNOŚĆ, TAK TEŻ „ZNAMIĘ BESTII” BĘDZIE DOWODEM I ZNAKIEM CAŁKOWITEJ PRZYNALEŻNOŚCI DO ANTYCHRYSTA, PRZYJĘCIEM JEGO DUCHA I JEGO CHARAKTERU, będzie wyrazem bezwzględnego, ślepego posłuszeństwa wobec niego i pogodzenia się z myślą, że całą wieczność trzeba będzie spędzić w towarzystwie antychrysta „w ogniu wiecznym, zgotowanym diabłu i jego aniołom” (Mat. 24,41; Ap. 16,2; 19,20; 20,10).
    Ta straszna, okrutna, bezwzględna rzeczywistość spotka wszystkich, któ¬rzy zgodzą się przyjąć „znamię bestii”. Dlatego też miłosierny Bóg jeszcze raz za pośrednictwem aniołów skieruje do mieszkańców ziemi poważne ostrzeżenie: ” … .Jeżeli ktoś odda pokłon bestii i obrazowi jej i przyjmie znamię na swoje czoło lub na swoją rękę, to i on pić będzie samo czyste wino gniewu Bożego z kielicha jego gniewu i będzie męczony w ogniu i siarce wobec świętych aniołów i wobec Baranka. A dym ich męki unosi się w górę na wieki wieków i nie mają wytchnienia we dnie i w nocy ci, którzy oddają pokłon bestii, i jej obrazowi, ani nikt, kto przyjmuje znamię jej imienia” (Ap. 14,9-11). I chociaż wszystko znajdować się będzie pod absolutną kontrolą despotycznych rządów antychrysta do tego stopnia, że każdy człowiek będzie ewidencjonowany przy pomocy systemu ogólno¬światowej komputeryzacji i nikt nie będzie w stanie przeżyć bez posiadania znamienia bestii (w. 17), to jednak proroctwo biblijne podaje, że nie wszyscy ulegną zwodniczej mocy bestii i świadomie odrzucą powszechnie obowiązujący kult antychrysta i nie przyjmą jego znamienia..

    kim jest fałszywy prorok? Na pierwszy rzut oka można by sądzić, że ten, kto udaje proroka. W mowie potocznej, w której roi się od nieścisłości, takie rozumienie byłoby dopuszczalne. Tutaj jednak, w tekście natchnionym przez Boga, mowa jest „tak – tak, nie – nie”. Dlatego określenie Fałszywy Prorok odnosi się do kogoś, kto rzeczywiście jest
    prorokiem, tj. pełniąc funkcję prorocką, mówi w imieniu fałszywego boga. To bóg (Bestia pierwsza) jest fałszywy. W tym sensie Bestię drugą, a więc podmiot zbiorowy oznaczający demona wcielonego w ludzi oddanych kultowi fałszywego boga, można określać mianem Fałszywego Proroka. Szczególna uwaga umieszczona w tym wersecie „tu jest potrzebna mądrość” i wcześniej napotkane już wezwanie „kto ma uszy, niech posłyszy” są jakby ponagleniem do podjęcia wysiłku zrozumienia przekazu. Dalsze słowa tego samego wersetu są jakby poświadczeniem, na czym ta Boża mądrość, ten rozum polega: na tym, że pod symbolem Bestii odkrywa się człowieka. Tak więc Bestia i człowiek mają te same inicjały – ten sam kod. Można powiedzieć: są tą samą istotą. Dlatego musimy zdać sobie sprawę, że jesteśmy Kościołem walczącym, o którym wspominał niedawno Benedykt XVI. Świadek Chrystusa to ktoś, kto wychodzi z ochronnej skorupy prywatnej religijności, naraża się i podejmuje ryzyko, opowiada całym życiem Ewangelię ze wszystkimi konsekwencjami, jakie mogą z tego wyniknąć, nawet z tymi najbardziej przykrymi. Narzędziem pracy żołnierza Bożego jest krzyż, niezastąpioną bronią – cierpliwość, a prawdziwym wrogim – obojętność słuchaczy. Apostołowie po Zesłaniu Ducha Świętego odważnie głosili Jezusa Chrystusa i nic ich nie mogło powstrzymać od przyjęcia tej odpowiedzialności. Tym, którzy próbowali ich zmusić do milczenia, odpowiadali: Nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli (Dz 4,20).

    • Wiosna Kościoła pisze:

      Zapomniałem dodać, że w liście wykorzystałem fragmenty książek” Antychryst największa tajemnica piekła” oraz Słownika Teologii Biblijnej.
      Ponieważ w najbliższym czasie Benedykt XVI ogłosi sw. Hildegardę Doktorem Kościoła postaram się zamieścić jej mistyczne teksty odnośnie pieczęci, pieczętowania sług Bożych, jak również działalności anty-chrysta.

      • nietypowy pisze:

        warto dodać do tego tekstu, że dzisiaj Kościół doświadcza jakby wielkiego przypomnienia tajemnicy Chrztu, czyli pieczęci Boga poprzez różnego rodzaju znaki ożywienia wiary w różnych częściach świata. Np, kiedy słabnie wiara w Europie, budzi się do życia w Afryce. Działanie Ducha Świętego objawia się poprzez duchowe dotknięcie, poprzez „szum wiatru”, a nie poprzez bardziej lub mniej spektakularne czy fizyczne przejawy. Kiedy Mojżesz otrzymał prawo dla Izraela wyrył je co prawda na kamiennych tablicach, ale Bóg ostrzegał lud, aby wyrył to prawo w ich sercach. Konsekwencją była tego obietnica dana prorokowi Ezechielowi: „zabiorę wam serce z kamienia, a dam wam serce żywe”.
        Czy mam się w takim razie uzależniać od „dyplomu” i przypisanej do niego modlitwy? To w takim razie musiałbym powiesić nad drzwiami mój akt chrztu?!
        To, co Wiosna napisał należy gruntownie rozważyć, gdyż czasy wyjścia z Egiptu minęły, a teraz jest pośród nad Chrystus, a my mamy być Jego świadkami! Przecież rzeczywiście wierni Katolicy nie wstydzą się naznaczyć swoich drzwi w święto Trzech Króli napisu K+M+B + rok, co nie oznacza tylko imion magów, lecz ten skrót jednak rozumieć należy także inaczej: Christus (C=K) mansionem (M) benedicat (B) – niech Chrystus błogosławi to mieszkanie!
        Przejawy materialne, jak chociażby „dyplom”, a więc rzeczy powierzchowne, nigdy nie zdołają zdominować fundamentalnego kryterium, że działanie Ducha Świętego odbywa się w sferze duchowej, i nie uznaje naszego ludzkiego planowania: nie mieści się w naszych ustalonych ramach. Ducha Święty nie „pracuje” ani chaotycznie, ani jak automat; nie przestrzega naszego sposobu myślenia. Czy w takim razie gwarancją Jego daru może być „dyplom”, czy raczej całe świadectwo życia?
        (1 Krl 19,9a.11-13)
        „Gdy Eliasz przybył do Bożej góry Horeb, wszedł do pewnej groty, gdzie przenocował. Wtedy Pan skierował do niego słowo i przemówił: Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana! A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały [szła] przed Panem; ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze – trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu – szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty.”

      • Benka pisze:

        Czy to ma być św.Hildegarda z Bingen?
        Mam jej dzieła , ale jeszcze nie poznałam do końca.

    • brygadzista pisze:

      po przeczytaniu listów Wiosny Kościoła do „pobożnych”, sięgnąłem po objawienie św. Brygidy i akurat książka otworzyła się na księdze VI, rozdz 67. Zwróciłem uwagę na 12 punkt:

      „Dlatego wiedz, że zanim nadejdzie antychryst, niejednym ludom otworzą się wrota wiary. Następnie chrześcijanie rozmiłowani w herezjach, i niegodziwcy depczący duchowieństwo i sprawiedliwość, będą ewidentnym znakiem, że wnet nadejdzie antychryst”
      No cóż właściwie, powinniśmy „podziękować” Panu Bogu za te znaki i panującą wokoło konkurencje, bo wiemy, że czas nadszedł a Jezus jest Panem.

      • brygadzista pisze:

        no i proroctwa się wypełniają! Panie Jezu dziękujemy, że to objawiłeś św. Brygidzie, a nie komu innemu, bo by od razu wyzwali od „psychopaty” i przeintelektualizowanego”

      • mat pisze:

        Taaaaaaaaak, tyle, że nie wiemy czy współczesne Brygidzie … różne „bronki, tomy i skowronki” nie wróżyły czy nie ćwierkały o przeintelektualnej schizofreniji czy innej „mecyi” 🙂
        Ty wiesz, ile podobnych „komplementów” słyszała św. Faustyna, tak więc ACz ma szanse na zostanie świętym 😉
        „Schizofreniczna Adminka” też 😀
        szach-mat 😉
        Jezus jest Panem (i nie potrzeba nam konserw), będziemy leżeć na zielonych pastwiskach.

    • Benka pisze:

      Też tak uważam. Dlatego potrzebna jest jedność wiernych w Kościele , i wielka odwaga
      naszych Pasterzy . Odrzucić zdania i piania wszystkich celebrytów .
      Owce pójdą za Pasterzami , rozpoznają ich głos.
      Boże dopomóż.

    • Benka pisze:

      @Wiosna Kościoła
      To była kąpiel w czystej wodzie.
      Bóg zapłać.

  2. brygadzista pisze:

    przy takich tekstach milczę i czytam po kilka razy, aby mózg się nie zlasował.

    • Styrlitz pisze:

      Dla tego Wiosna Kościoła podzielił go na części.

    • Benka pisze:

      @brygadzista
      Ty chcesz zamilknąć i doceniasz wagę sprawy , chcąc zgłębić teksty.
      Natomiast inni , czują się tak „mocni w duchu” , że z rękawa trzepią „pewnikami”
      powodując degrengoladę w umysłach ludzi.

  3. joaneczka pisze:

    Na razie przeczytalam pierwsza czesc – wiele to wyjasnia. Bog zaplac:-)

    Tylko Jezus jest Panem!

    • brygadzista pisze:

      ja też przeczytałem pierwszą część i teraz lepiej rozumiem teksty Anioła Ave dotyczące „dziejowego bierzmowania”. Coraz bardziej zapala mi się światełko, co tak naprawdę chciał powiedzieć Jan Paweł II na Placu Zwycięstwa w Warszawie, gdy wzywał Ducha Świętego, aby „odnowił oblicze tej ziemi”.
      Całe szczęście, że wtedy nie rozdawał „dyplomików”.

      • borówka pisze:

        😀 😀 😀
        Papież rozdawał różańce.
        KRUCJATA RÓŻAŃCOWA!
        A to kard. Hlond mówił, że zwycięstwo przyjdzie przez Maryję – aaaaaaaaaaaa i „wsio jasno”. To dlatego MK wsadziła go do piekła.

        • Benka pisze:

          @borówka
          pomijając już fakt , że Krucjata musi być Różańcowa , u podstaw jej nazwy jest Krucyfiks.

  4. brygadzista pisze:

    Teraz już tylko chyba głupiec się nie połapie w jaką pułapkę wciągają te falsyfikaty BMW. Jedynym ratunkiem przed ostateczną zagładą jest modlitwa, różaniec, szczególnie w rodzinach, oraz nabożeństwo do Serca Jezusowego i Niepokalanego Serca Maryi. Matka Boża objawiając się w Fatimie skierowała do świata orędzie. Wzywała do nawrócenia, pokuty, modlitwy (zwłaszcza codziennej modlitwy różańcowej), do ofiarowania się Jej Niepokalanemu Sercu. Przyjęcie tych żądań Matki Bożej Papież Pius XII nazwał jedynym ratunkiem dla świata.
    A tutaj proszę „krucjatka” i „dyplomik” są ostatnim i jedynym ratunkiem dla świata!

    • brygadzista pisze:

      jeszcze kromka chleba i trochę ości i jesteśmy uratowani….

      • brygadzista pisze:

        a ryby w puszcze mogą być? Mam kilka sardynek w oleju!

        • mat pisze:

          Eh ta twoja pamięć 😉
          Przecież miały być suszki!!!
          sushi i mamy druga Japonię 😉

          A tak poważnie, ale Wiosna zaszachowała fanów niemiłosiernej na całego!
          Bóg ci to Wiosno wynagrodzi całkiem całkiem, na amortyzatorach tyle nie zarobisz ani na suszkach 😉
          szach-mat 🙂
          A Jezus jest Panem i nie brak mi niczego 🙂

        • Admin pisze:

          …pozwala mi leżeć
          na zielonych pastwiskach.

        • brygadzista pisze:

          a my zamiast pieczęci przypomnijmy sobie w jakim znaku zostaliśmy ochrzczeni
          W IMIĘ + OJCA I + SYNA I +DUCHA ŚWIĘTEGO

        • brygadzista pisze:

          proponuję rozdział forum o wątpliwych orędziach zamienić na chrześcijanie rozmiłowani w herezjach, niegodziwcy depczący duchowieństwo!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s