Kolejne ostrzeżenie przed herezjami Mery od niemiłosierdzia – tym razem odmawia ona miłosierdzia grzesznikom

W najnowszym przekazie z (no właśnie skąd? – z Nieba? a może z dołu? ) Maria od  „miłosierdzia” – rację miał ksiądz Adam zwąc ją Mery od niemiłosierdziapisze tak:
„Miłosierdzie nie zostanie okazane, ponieważ Jego cierpliwość została wypróbowana do ostatecznych granic”….. (owszem grzechy aborcji, eutanazji, grzechy popierania małżeństw osób tej samej płci i wielbienie fałszywych bogów oraz inne, o których mowa w przekazie to czyste zło zasługujące na karę i gniew ale nikomu – powtarzamy – NIKOMU – nie można odmawiać prawa do miłosierdzia Bożego, bo dopóki człowiek żyje, ma szansę się nawrócić!!! 

Jak to się ma do nauczania Kościoła KKK?  
Jak to się ma do słów PANA JEZUSA: „Moje miłosierdzie jest niezgłębione”?

Nikt z nas nie zachęca do grzechu, ale też NIKT NIE MOŻE ODMAWIAĆ PRAWA DO MIŁOSIERDZIA CHOĆBY NAJBARDZIEJ ZATWARDZIAŁEMU GRZESZNIKOWI.

Prosimy po raz kolejny – nie czytajcie herezji, nie odbierajcie sobie i innym nadziei na zbawienie, Pan Jezus powiedział do św. Faustyny:

699. PAN JEZUS ŻĄDA USTANOWIENIE ŚWIĘTA BOŻEGO MIŁOSIERDZIA NA CAŁYM ŚWIECIE
„W pewnej chwili usłyszałam te słowa: córko Moja, mów światu całemu o niepojętym Miłosierdziu Moim. Pragnę, a święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla, biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności Miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła Miłosierdzia Mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św., dostąpi zupełnego odpuszczenia win i karę w dniu tym, otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były, jako szkarłat. Miłosierdzie Moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski. Wszystko, co istnieje wyszło z wnętrzności Miłosierdzia Mego. Każda dusza w stosunku do Mnie, rozważać będzie przez wieczność całą Miłość i Miłosierdzie Moje. Święto Miłosierdzia wyszło z wnętrzności Moich, pragnę, aby, uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do Źródła Miłosierdzia Mojego. (Dz 699)

TRZYMAJMY SIĘ NAUCZANIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO, CZYTAJMY DZIENNICZEK ŚWIĘTEJ FAUSTYNY (nie czytajmy niemiłosiernej Mery ani innej autorki innego „dzienniczka” – Mieczysławy Kordas). Nie czytajmy wymysłów grupy masonów z „zielonej tuskowyspy” z polskimi korzeniami, którzy chcą rozwalić Kościół.  

Jednym z największych cudów Bożego Miłosierdzia będzie „OSTRZEŻENIE” czyli sąd nad każdym człowiekiem ziemi ku jego nawróceniu. Masoni ci przybrali sobie pseudonim MBM a przekreślają Boże Miłosierdzie, zwłaszcza związane z Ostrzeżeniem, choć w bezczelny sposób pod płaszczykiem tegoż Ostrzeżenia.

Ku przestrodze Czytelników: rozdział 19 książki Marii Simmy „Moje przeżycia z duszami czyśćcowymi” Wydawnictwo Księży Marianów MIC:

19. WIEŚ SIĘ BURZY
W roku 1954 pewien mężczyzna dopytywał się u mnie o dwóch zmarłych. „Jestem ciekaw, jaką dostanę odpowiedź”, powiedział. „Dlaczego?” Odrzekł, że więcej nic nie powie, wróci tylko po odpowiedź.
Był to Rok Maryjny, więc odpowiedź dla niego dostałam szybciej niż zwykle. Już po miesiącu mogłam mu przekazać: „Pani S. jest wybawiona, a pan H. przebywa jeszcze głęboko w czyśćcu”. Pokręcił głową. „To się nie zgadza. Pani S. zmarła po zabiegu usunięcia ciąży w szpitalu, jak więc może być wybawiona? Pan H. natomiast przychodził zawsze do kościoła jako pierwszy, wychodził jako ostatni. Czy to możliwe, by pokutował jeszcze w czyśćcu?”.
„Jest to Rok Maryjny – zaczęłam się zastanawiać – dostaję, więc czasem tak wiele odpowiedzi, że być może coś błędnie zapisałam; zapytam jeszcze raz.” Powtórzyłam moje zapytanie i usłyszałam, że moje notatki były w porządku. Tak faktycznie jest. Przekazałam mężczyźnie tę odpowiedź, ale on nie chciał uwierzyć. Pochodził z tej samej miejscowości, co pani S. i pan H. i połowa wsi była zbulwersowana odpowiedzią dotyczącą tych dwóch osób; ja jednak niczego nie mogłam tu zmienić.
Zdarzyło się, że trafiła do mnie pewna kobieta również pochodząca z tej miejscowości, która też dobrze znała panią S. i pana H. Ona była przeciwnego zdania: „Tak bardzo oburzano się u nas odpowiedzią, którą Pani nam przekazała. Ale mnie ta właśnie wiadomość utwierdziła w wierze”. Powiedziała, że przyszła do mnie specjalnie, by mi o tym opowiedzieć, i kontynuowała: „Znałam panią S., można powiedzieć jak własną siostrę. To prawda, że miała na sumieniu grzechy obyczajowe, ale bardzo jej to ciążyło, zwłaszcza, że te skłonności były w dużej mierze dziedziczne. To prawda, zmarła na skutek aborcji, ale ksiądz, który był u niej przed śmiercią, wyznał, że sam chciałby umierać z taką skruchą jak ona. Umarła pojednana z Bogiem i otrzymała kościelny pogrzeb. Pan H. natomiast rzeczywiście był zawsze pierwszy w kościele i ostatni z niego wychodził, ale za to stale krytykował złośliwie innych ludzi. To, co mnie najbardziej zdenerwowało to fakt, że podczas pogrzebu pani S. nikt nie był tak wzburzony jak on. Chodził i powtarzał w kółko, że dla takich ladacznic nie powinno być miejsca na cmentarzu”.

Byłam tej kobiecie wdzięczna za jej wizytę i powiedziałam: „Teraz wszystko jest już dla mnie jasne. Pan Bóg nie chce, byśmy osądzali innych. Pan H. potępił tę kobietę, więc Bóg i tak postąpił z nim miłosiernie, że w ogóle dał mu szansę wybawienia, ponieważ potępianie innych to wielkie zagrożenie”. Nie wolno nam tego robić. Patrząc z boku można powiedzieć, że dwadzieścia osób popełniło taki sam grzech, ich wina jednak może być różna; istnieje tak wiele motywów i powodów działania, jak choćby wychowanie, dziedziczenie, wiedza, zdrowie, sposób, w jaki byliśmy traktowani, środowisko, w którym żyjemy. Nigdy, więc nie wolno nam osądzać”

Miejmy to na uwadze, błędnie mniemając o (nie)miłosierdziu na podstawie masońskich bredni czy osadzając innych nie znając wszystkich okoliczności a wypisując brednie….. 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

44 odpowiedzi na „Kolejne ostrzeżenie przed herezjami Mery od niemiłosierdzia – tym razem odmawia ona miłosierdzia grzesznikom

  1. malina pisze:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
    Bardzo dziękuję za ten wpis.
    Ostatecznie rozwiał moje wątpliwości.
    Ten wpis był mi po prostu potrzebny, bo ciągle zadawałam sobie pytanie a może jednak odrzucam to co z Nieba, teraz już wiem, że to diabelstwo
    Dziękuję

    Jezus jest Panem!

  2. Niezapominajka pisze:

    niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były, jako szkarłat. Miłosierdzie Moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski. Wszystko, co istnieje wyszło z wnętrzności Miłosierdzia Mego

    Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do Źródła Miłosierdzia Mojego

    TO JEST NAUKA KOŚCIOŁA
    PRZYJDŹ PANIE JEZU I ZRÓB PORZĄDEK, NIECH ODWRÓCĄ SIĘ OD SZATANA CI, KTÓRZY JEMU DZIŚ SŁUŻĄ, NAWET POPRZEZ NIEMIŁOSIERNĄ MERY

    • brygadzista pisze:

      dostałem dzisiaj e-maila tej treści:
      Drodzy Przyjaciele!
      Tworzymy wyjątkową książkę o Bożym miłosierdziu. Chcemy zamieścić w niej Wasze świadectwa!
      Gromadzimy opisy nie tylko otrzymanych cudów i łask, ale także świadectwa codziennego życia w duchowej łączności ze św. Faustyną (przez modlitwę, rozważanie „Dzienniczka”…) a także skuteczności odmawiania Koronki i pokonywania trudności dzięki zawierzeniu Chrystusowi w słowach „Jezu, ufam Tobie!”. Efektem ma być książka gromadząca świadectwa i przybliżająca orędzie Bożego miłosierdzia i św. Faustynę.
      jeśli doświadczyliście działania Jezusa Miłosiernego lub wstawiennictwa św. Siostry Faustyny i pragniecie się tym podzielić – piszcie do nas na adres:
      redakcja@przymierzezmaryja.pl
      Redakcja „Przymierza z Maryją”
      http://www.przymierzezmaryja.pl

      uuu skończył się czas miłosierdzia dla Hetmanki, skończył…
      Cóż oni mogą napisać za świadectwo jak Miłosierdzie skończone.

      • brygadzista pisze:

        Niech sobie Górale, Klerycy, serca poczytają z wikipedii:
        The Sigillum Dei (seal of God, or signum dei vivi, symbol of the living God, called by John Dee the Sigillum Dei Aemeth) was a late Middle Ages magical diagram, composed of two circles, a pentagram, and three heptagons, and is labeled with the name of God and his angels. It was an amulet (amuletum) with the magical function that, according to one of the oldest sources (Liber iuratus), allowed the initiated magician to have power over all creatures except Archangels, but usually only reserved for those who can achieve the blessed vision of God and angels (beatific visionary).

      • brygadzista pisze:

        Dla niewiernych:
        Sigillum Dei (pieczęć Boga, albo signum dei vivi, symbol Boga żywego, zwany przez Johna Dee Sigillum Dei Aemeth) był późnego średniowiecza magiczny schemat , składający się z dwóch kół, a Pentagram i trzy heptagons i jest oznaczony imię Boga i jego aniołów. To był amulet (amuletum) z magicznym funkcji, że zgodnie z jednym z najstarszych źródeł (Liber iuratus), możliwość zainicjował magik mieć władzę nad wszystkimi stworzeniami wyjątkiem Archaniołów , ale zazwyczaj zarezerwowane dla tych, którzy mogą osiągnąć błogosławiony wizji Boga i aniołów (beatific wizjoner).”

        Amulet? hmm chroniący domy………. Nie, dziękuję!

  3. Szymcio pisze:

    Biedna Maryśka, uwiedziona przez złego ducha, a jeszcze biedniejsi, którzy dali się temu uwieść. Ufajmy Bożemu Miłosierdziu, że szaleństwo tych „orędzi” w końcu się zakończy.

  4. Adminka pisze:

    Ksiądz Adam kazał mi wyraźnie pisać, że mamy do czynienia z masonami – patrz pieczęć ich boga. Ponadto powoływać się przy tym bezczelnie na miłosierdzie lub na powszechnie krytykowane przez Kościół grzechy jest zwykłym, świństwem i zwodzeniem.
    Wpis dokonany został wspólnie z księdzem Adamem (konsultacja tel. – to info dla tych co nam zarzucają że ksiądz nie wie co się tu wypisuje)

    Weźmy aborcję – Kościół jest jej bardzo przeciwny. My Admini również.
    Kazimierz zapoczątkował wpisy i zdjęcia „Małych Jasiów”, mamy takie Jaśki i rozdajemy ludziom.
    Moja siostra 25 lat prowadzi duchową adopcję. Ja x lat adoptuję duchowo dzieci, na stronie mamy zakładkę STOP ABORCJI- akcje przed klinikami (współpraca z ks. Tomaszem Kancelarczykiem…. – dużo tego, nie czas na „przechwałki”

    I teraz żeby było jasne. Krytykując Mery nie popieramy broń Boże aborcji (bo zaraz jakiś mądry inaczej tak nam zripostuje)
    Walczymy z aborcją nie odmawiamy miłosierdzia!!!! – TAKIE JEST STANOWISKO KOSCIOŁA!

    Co innego pomyśleć aaaaaaaa tam, pójdę usunę, potem się wyspowiadam, bo Bóg jest miłosierny – to świadomy grzech przeciw Duchowi Świętemu (grzeszyć zuchwale w nadziei miłosierdzia)

    A co innego zgrzeszyć, gdy się było religijnie oziębłym ale pójść do spowiedzi, żałować za grzechy i więcej tego nie czynić a nawet walczyć z tym. Czy takie kobiety nie mają prawa do miłosierdzia? (grzechem przeciw Duchowi Św. jest też wątpić w Boże miłosierdzie).

    To co wyczyniają masoni pod płaszczykiem tych orędziomatów wołą o pomstę do Nieba ale…Bóg chce raczej miłosierdzia niż ofiary więc módlmy się za nich. póki żyją

  5. Janek pisze:

    Ja się zastanawiam czemu ludzie w to wierzą dalej! Pomyślmy logicznie: Na „pieczontce” jest znak MASOŃSKI. Kogo czczą masoni? No właśnie.

    • brygadzista pisze:

      stąd też atak na tych, którzy są przeciwko….. Nikt nie ma prawa się sprzeciwić

      • Admin pisze:

        I dlatego właśnie smaruję maila do jednej mądrej pani, która ma sporo za kołnierzem swego sumienia i będę teraz bronić dobrego imienia ale nie na forum publicznym.
        Dosyć tego wszystkiego.
        Kazimierz

      • brygadzista pisze:

        „Są ponadto odstępcy wewnątrz Mojego Kościoła, którzy grożą, że się Mnie wyrzekną.” – czy to zdanie ma sens?

        „Ich śluby zakonne nic nie znaczą” – a to?
        Pan Jezus do s. Faustyny mówi zupełnie co innego.
        „Jeśli się nie nawrócą i nie powrócą do Mojego Ciała, Mojego Kościoła na ziemi, nie mają prawa nazywać się sługami w Moim Kościele” – Maryland zapomina, że jest Mistyczne Ciało

        • brygadzista pisze:

          „Żadne współczucie nie będzie okazane, gdyż Jego cierpliwość się wyczerpała.” – zaczynam rozumieć strach wyznawców pieczęci

    • Benka pisze:

      @Janku
      – najpierw muszą wiedzieć co to masoneria
      -znać jej cele
      – i wiedzieć gdzie już „wlazła” , dzieki naszej głupocie i małej wierze.

  6. Sebro pisze:

    Ups, okienko z miłosierdziem już zamknęli. Kto pieczątki ni ma, w piekle się zatrzyma. Więc co tam – cytując klasyka – „hulaj dusza, niech się rusza, uha usiasia…”
    Załamka totalna. W ten sposób przekonuje się dużą liczbę osób, że na zbawienie nia mają juz szans zatem i tak nie maja nic do stracenia i grzeszyć mogą do woli. Muszę przyznać, że manewr niezwykle przebiegły, bo ci którzy wierzą w owe przekazy utwierdzą się w tym, że to ich nie dotyczy czym dadzą pożywkę swojej pysze „zbawienie mam zaklepane a wy nie”.
    Trzeba nasilić modlitwę o światło Ducha Świętego dla tych biednych ludzi. Jeszcze nie jest za późno.
    Jezus jest Panem

  7. kleryk marek pisze:

    Z ta Islandia to jakis zart? Na pocieszenie po meczu? Kto wymysla takie bzdury? Trzeba wiedziec czym sie rozni ip komorki od ip w sieci. Juz nawet kawal powstal o mnie: co robi marek w islandii? Wyjechal z biurem podrozy i nie ma jak wrocic. Rektor pozostawi go na misjach. Ten pan chyba mial racje, ze wy wszedzie spisek wietrzycie. Tylko narzedzia rozpoznania kiepskie. CO DO OSTRŹEZENIA, TO POPIERAM JE CAŁKOWICIE.

    • wobroniewiary pisze:

      🙂
      Jeśli uraziliśmy – przepraszamy, ale dziś kolejny dzień ataków stąd być może i nasze przewrażliwienie.
      Najważniejsze nie jest błądzić ale przeprosić, gdy błąd powstał.
      Jezus jest Panem!

    • borówka pisze:

      A które ostrzeżenie kleryk Marek popiera?
      To wg Garabandal, św. Faustyny, wizji siostry Ivetty z Niemiec, Vassuli czy też z „orędzi ostrzeżenie” niemiłosiernej Mery?

      Bo to zasadnicza i istotna różnica Marku 🙂

  8. brygadzista pisze:

    Szczerze pisząc to ja się pogubiłem. Ostrzeżenie miało być aktem miłosierdzia, teraz nie ma współczucia… Zbyt to skomplikowane i przypuszczam, że sami pieczątkowcy też nie bardzo wiedzą, o co chodzi… ważna jest pieczęć. Dla mnie autorytetem jest Dzienniczek s. Faustyny. Tam wszystko, jest proste i oczywiste. Pan Jezus pochyla się nad każdym grzesznikiem…a u BMW czytam o krucjacie dla ateistów. s. Faustynie mówi o MIłosierdziu i o Sprawiedliwości – mówi nawet, że zburzy klasztory, bo tam jest dużo pychy itd, ale jednocześnie daje tak ogromny dowód swojego Miłosierdzia. Właśnie te słowa: „Nie zazna ludzkość spokoju….”. One są takie przekonujące. Bł. Faustyna pisze o pieczęci Miłosierdzia, BMW o Księdze Prawdy, o PIeczęci traktując objawienie Jana literalnie, ba! Nawet posuwa się do tworzenia nowego OBJAWIENIA, bo wg niej nie wszystko zostało objawione. Do Faustyny Pan Jezus zwraca się ze słowami: „W Starym Zakonie – powiedział do niej – wysyłałem proroków do ludu swego z gromami. Dziś wysyłam ciebie do całej ludzkości z moim miłosierdziem. Nie chcę karać zbolałej ludzkości, ale pragnę ją uleczyć, przytulając ją do swego miłosiernego serca” (Dz. 1588). Do fałszywych proroków zupełnie co innego.

    S. Faustyna chcociaż nie rozumiana i prześladowana nie zdradziła Kościoła, a BMW się na Kościół obraziła. Rozumiem, że prorok musi mówić nieraz trudne słowa – musi iść pod prąd – ale dla niego Bóg jest oparciem, natomiast BMW pragnie przekonać jak wielu się nawróciło, ile miliardów się jeszcze nawróci. Więc coś tu nie gra. Przebiegłość diabła przejawia się w działaniach masonerii, ktora – jak mówiła Matka Bożą do o. Gobbiego: „Czarna Bestia to masoneria, która przeniknęła nawet do Kościoła. Atakuje i rani go, usiłuje go zniszczyć podstępną taktyką. Jej duch rozszerza się wszędzie jak trująca chmura, która prowadzi do paraliżu wiary, tłumi gorliwość apostolską, oddala coraz bardziej od Jezusa i Jego Ewangelii.” To właśnie szokuje mnie u BMW, że ona właśnie oddala od Jezusa i Ewangelii (pisząc Nową Księgę Mądrości). Dalej mówi Maryja do don Stefano: „Celem natomiast masonerii nie jest odrzucanie Boga, lecz bluźnienie Mu.” – to nie wymaga większego komentarza.

    Nasza Mateńka pociesza nas jednak i to powinno być najważniejsze: „Teraz rozumiecie, dlaczego – w tych czasach straszliwego i przebiegłego ataku czarnej Bestii, to znaczy masonerii – Moje Niepokalane Serce staje się waszym schronieniem i pewną drogą prowadzącą do Boga. W Moim Niepokalanym Sercu powstaje plan taktyki, której wasza Niebieska Mama używa w walce, aby pokonać podstępne oszustwa czarnej Bestii.” Natomiast dla słabych umysłów to właśnie nie dociera, wolą sigillum dei vivi. Właśnie te mało myślące umysły zupełnie zapomniały o roli Maryi w czasach ostatecznych, że Jej Niepokalane Serce jest miejscem schronienia i ucieczki.”Jedynie w Moim Niepokalanym Sercu znajdziecie schronienie w chwili kary; pocieszenie – w godzinie cierpienia; ulgę – pośród niewypowiedzianych boleści. W Nim znajdziecie światło w dniach największych ciemności, ochłodę w płomieniach pochłaniającego ognia, ufność i nadzieję pośród powszechnej obecnie rozpaczy.”

    To takie moje rozważania po odmówieniu Różańca św, z którymi chciałem się podzielić.

    „Mówię wam: «Moje umiłowane dzieci, nie zastanawiajcie się nad przyszłością, a nie ogarnie was ani trwoga, ani zniechęcenie! Żyjcie tylko chwilą obecną – całkowicie oddani Memu Niepokalanemu Sercu. Żyjcie chwilą obecną, którą miłość Ojca Niebieskiego ciągle przygotowuje dla was, Moje małe dzieci”.

  9. wobroniewiary pisze:

    Dziś pisze do nas nemoo (zadziwiająca zbieżność z pseudonimem ks. Adama) no ale. Komentarza nie puszczamy ale treść owszem 😉

    Oto jedna z treści:

    Wysłany 09.08.2012 o 09:41
    Dodam jeszcze że signum a sigillum to praktycznie to samo (odsyłam do Wikipedii). Nie ma też żadnego nawiązania do symboli Masońskich.
    Ponadto na każdym kroku Jezus przestrzega tych którzy uwierzą aby uważali na grzech pychy. Obojętne czy wierzycie czy też nie to grunt żebyście wiedzieli o tym, nic więcej nie jest nikomu potrzebne.

    Zatwierdź | Odpowiedz | Szybka edycja | Edytuj | Oś czasu | Oznacz jako spam | Kosz

    2) Wysłany 09.08.2012 o 09:46
    Panie Leszku nie warto tematu ciągnąć. Słowa Boga wypisane są na kamieniu, nie mamy kompetencji by ich bronić. Jeszcze raz wypełniają się słowa Orędzia, że ci którzy kochają Jezusa najbardziej, jako pierwsi Go odrzucają. Czas pokaże kto ma racje.

    • wobroniewiary pisze:

      A że nie chce mi się pisać dwa razy tego samego, to wklejam moją odpowiedź dla pana Leszka: (i wszystko jasne, czy signum i sigillum to to samo)

      Nie wiemy czy ciąg dalszy nastąpi, nie na tej “sekciarskiej” bo trzymającej się nauki KKK stronie!

      Dla nas kilka miesięcy (było podać nie ten fragment – szczyty manipulacji na zasadzie “baba o Krymie, a dziad o Rzymie)
      Pan Jezus + 6-ciu łotrów – to też fakt z “orędzionka” ale “7 wspaniałych” to nie ta bajka …..
      Tu jest Ewangelia i Żywot Jezusa a nie bajki o siedmiu wspaniałych
      Podpis Boga na drukowanym świstku papieru ze znakami masońskimi to też fakt.

      Jest signum dei – znak Boży i jest “sigillum dei” – ale co tam…barany się nie gapną komu cześć oddają.
      Brzmi podobnie – ale jest różnica miedzy czczeniem BOGA a kozła Baphometa!!

    • brygadzista pisze:

      według mnie odpowiedź wysłanego jest już skutkiem ubocznym. Poza tym signum a sigillum to dwie różne rzeczy. Stwierdzenia „czas pokaże” – nie zupełnie wiem jak sam sobie nawet zinterpretować. To, co mam czekać, aż się wydarzy i co dalej….?
      Cieszyć się, że innych Bóg „pokarał”, czy jak?
      To jest właśnie bardzo zgubne myślenie. Zapomina się o pawłowej definicji: „wszystko badajcie” tylo na zasadzie „zobaczymy, kto komu dokopie”. To z pewnością nie jest myślenie katolickie. Pan wysłany raczył zapomnieć, że istotą i sensem wszystkiego, jest wytrwałość przy Chrystusie i Jego Ewangelii, a nie prześciganie się, kto bardziej kocha, kto ma pieczęć, a kto nie. Tego uczy mnie Ewangelia, tego uczy mnie s. Faustyna.

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Czy to ten sam p. Leszek, który 6 sierpnia, Księdzu Adamowi, zarzucał „nieudolną próbę interpretacji ostrzeżenia” ?

  10. Magdalena-Zofia pisze:

    Rażąca sprzeczność z nauką KK, jaka pojawiła się w tym „orędziu”, jest niezaprzeczalnym dowodem na to, że Maria z Irlandii głosi herezje.
    Zaprzeczenie faktu, że Pan nasz Jezus Chrystus jest Miłosierny, jest największym bluźnierstwem jakie słyszałam. Jest wręcz niemożliwe, aby katolik – wyznawca Chrystusa, dopuścił się takiego stwierdzenia.
    WIĘKSZEGO KŁAMSTWA NAWET JEHOWI NIE GŁOSZĄ !!!
    Jeżeli po takim ewidentnym, największym współczesnym kłamstwie, herezji, bluźnierstwie, fanatycy Marii się nie opamiętają, oznaczać to może tylko jedno – w strukturach Świętego Kościoła Katolickiego, powstała nowa bardzo niebezpieczna sekta !!!
    SEKTA, która zaprzecza Słowom Pana Jezusa, przekazanym św. Faustynie.
    SEKTA, która ponad Pismo Święte, stawia księgę z Kells.
    SEKTA, która Krucjatę Różańcową, zastępuje coraz to nowymi „Krucjatami” Marii.
    SEKTA, która pała nienawiścią do duchowieństwa.
    SEKTA, którą cechuje brak posłuszeństwa i pokory.
    SEKTA, która ma za zadanie doprowadzić do rozłamu w Świętym Kościele Chrystusowym.

    Pan Bóg dopuścił chyba do tego bluźnierstwa, aby fanatycy tych fałszywych orędzi w końcu się opamiętali. Kłamstwo jakiego się dopuściła Maria, nie pozostawia już nawet cienia wątpliwości, co do faktu, kto przekazuje jej te słowa.

    Boże Wszechmogący, ufamy w NIESKOŃCZONE MIŁOSIERDZIE TWOJE.
    Spraw, o Dobry Ojcze, aby Twoje dzieci, zwiedzione przez odwiecznego wroga ludzkości, powróciły do Ciebie i nigdy nie wątpiły w Twoje Panie Jezu, Miłosierdzie.

  11. student pisze:

    Nech będzię pochwalony Jezus Chrystus
    Szanowni Państwo! od kilku dni czytam Państwa stronę. Jestem studentem teologii, duchowo związanym z Instytutem Chrystusa Króla Najwyższego Pasterza z Gricigliano. Szukając w internecie stron związanych z obroną tradycji, znalazłem Państwa stronę. Przejrzałem jej treści i muszę stwierdzić, że niestety mało znalazłem treści związanych z obroną tradycji, natomiast ciągłe przepychanki słowne. Przeczytałem treść listów ks. Adama Skwarczyńskiego, jak również komentarze niektórych internautów. Zauważyłem, że publikujecie Państwo różne „orędzia”. Przeciwnicy tradycjonalistów zarzucają im, że nie są otwarci na „objawienia” i mają „serca zatwardziałe”. Osobiście jestem przekonany, że do Magisterium Kościoła należy ich ocena i badanie autentyczności. Dzisiaj jest po prostu ogromne zamieszanie. Jestem otwarty na dyskusję. Interesuje mnie, czy autentyczni obrońcy wiary i tradycji mają na uwadze Urząd Nauczycielski Kościoła, czy tez uprawiają „samowolkę” pod płaszczykiem różnych dziwnych zjawisk. Będę przyglądać się Państwa stronie i jestem gotowy na wymianę poglądów.

    • wobroniewiary pisze:

      Szczęść Boże!
      Serdecznie witamy i odpowiadamy
      Nie tylko mamy na uwadze Urząd Nauczycielski Kościoła ale jesteśmy Mu całkowicie posłuszni.
      O posłuszeństwie pięknie pisała św. Faustyna, że „Szatan może się okrywać nawet płaszczem pokory, ale płaszcza posłuszeństwa nie umie na siebie naciągnąć i tu się wydaje jego cała robota” (937-938-939-940-941. ŚW. FAUSTYNA PODKREŚLA ZNACZENIE I ROLĘ DOBREGO SPOWIEDNIKA)

      Publikujemy różne orędzia, ale tylko takie, w których nie ma błędów teologicznych i które są zgodne z najważniejszym Objawieniem przez wielkie O

      Nie można omawiać orędzia np. Adama Człowieka orędziem Vassuli a tylko i wyłącznie z punktu Pisma Świętego

      • student pisze:

        @wobroniewiary. Skąd mają Państwo pewność, że publikowane orędzia nie zawierają błędów teologicznych. Dzisiaj szatan posługuje się najwyższą inteligencją. Jest przecież świetnym teologiem, więc sprawy zwodzenia są mu znane. Tak właśnie posługuje się swoją ideologią dzisiaj – wszystko w imię prawdy. Nie ważne czy przez duże, czy przez małe „P”: Szatan podstępnie wspiął się na wyżyny.
        Nie znam orędzi ani Adama-Człowieka ani Vassuli, zatem w tej materii trudno mi dyskutować. Nie znam również orędzi – Mery, którą tutaj Państwo często cytujecie, jak również przestrzegał przed nią ks. Adam. Czy Wasza strona jest stroną źródłową dla tych orędzi? Chętnie zapoznam się z ich treścią. Jak pisałem wcześniej, jestem otwarty na dialog. Czy Adam-Człowiek ma opiekuna duchowego? Podobnie, czy cytowana przez Państwa „Mery” ma również stałego opiekuna? To ważne informacje, abym mógł ze spokojnym sumieniem zająć się ich treścią. Czytałem tylko opracowanie ks. dr Adama na temat tej ostatniej „wizjonerki”.

        • wobroniewiary pisze:

          Sami takiej pewności nie mamy, jesteśmy pod względem teologicznym „prostaczkami” bez studiów teologicznych, dlatego ksiądz który opiekuje się stroną i jest Opiekunem duchowym Adminki to ks. Adam Skwarczyński – dr teologii (dokładnie mariologii).
          On adjustuje orędzia Adama Człowieka (teologicznie, o czym już wyjaśniał na czym to polega) komentarze dodaje ks. St. Małkowski a ostatnio popiera je abp Dzięga i pozwala rozprowadzać na terenie swojej diecezji kamieńsko-szczecińskiej.

          Co do innych orędzi postępujemy podobnie -zawsze w duchu posłuszeństwa pytamy Kapłanów, choć sami mamy jakiś tam rozum, opieramy się na Autorytetach Kapłanów z tzw. :starej szkoły”

          Piszą u nas osoby Kościoła pod różnymi nickami – nie każdy chce się ujawniać i MA DO TEGO PEŁNE PRAWO (np. Nietypowy, Diakon, Wiosna Kościoła)
          Musimy wszyscy to uszanować. Powody tego są różne – nie chcemy o nich wspominać. Starzy Czytelnicy wiedzą, czym grozi ujawnianie danych i zbytnia poufałość czy zbyt dobre serce, a jest takie powiedzenie, że „kto ma miękkie serce, to…” 🙂

        • student pisze:

          @wobroniewiary czy jest oficjalna strona orędzi Adama-Człowieka i „Mery”, która tutaj jest wymieniana? Czy ks. Abp. Dzięga w sprawie orędzi Adama-Człowieka powołał Komisję?

        • wobroniewiary pisze:

          Nasza strona nie jest oficjalną stroną Adama-Człowieka ani też nie jest żadną jego stroną. Adam Człowiek ma swoją stronę: http://adam-czlowiek.blogspot.com/ a my zamieszczamy jego orędzia, gdyż te adjustuje nasz Opiekun duchowy – ks. Adam.

          „Czy ks. Abp. Dzięga w sprawie orędzi Adama-Człowieka powołał Komisję?” – o to najlepiej zapytać samego Adama Człowieka. Oto jego adres mailowy (powszechnie dostępny w internecie, w tym na Jego stronie) – adamczlowiek@gmail.com

          „czy jest oficjalna strona orędzi Adama-Człowieka i “Mery” – co do ACz,odpowiedź wyżej

          Co do Mery – uchowaj Panie Boże!
          My walczymy z tymi herezjami, bo zamieszczamy opracowania księdza Adama, wypowiedzi ks. Stanisława, Wiosny Kościoła, Nietypowego i innych…. 🙂
          Wystarczy przeczytać to – https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/08/03/krytyczna-proba-oceny-oredzi-ostrzezenie-publikowanych-przez-marie-bozego-milosierdzia-mbm-opracowanie-zbiorowe-pod-redakcja-ks-dr-adama-skwarczynskiego/

          A oficjalne strony z orędziami Mery – to http://www.paruzja.info (wcześniej geniusz.net – ale nastąpiła zmiana domeny po wykryciu próby podszywania się pod ks. Pawlukiewicza i jego rzekomego poparcia) – https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/04/12/oswiadczenie-ku-uwadze-roztropnych-uczniow-chrystusa/, http://www.dzieckonmp.wordpress.com, http://www.thewarningsecondcoming.com/ http://ostrzezenie.wordpress.com/, http://www.internetgebetskreis.com/pl/ itp.

        • student pisze:

          Dziękuję. Z pewnością się skontaktuje. Gdybym miał pytania do ks. Adama pozwolicie Państwo, że skontaktuję się poprzez wasz kontakt, gdyż jak czytam dzisiaj na Waszej stronie, ktoś się podszywa pod ks. Adama. Dzisiaj nie brakuje w internecie osób, które chętnie posługują się manipulacją.
          Jeszcze raz dziękuję za kontakty. Jestem do Państwa dyspozycji, a gdybym miał jakieś wątpliwości zwrócę się do Monsignore Gilles Wach z prośbą o konsultację, jeśli Państwo nie będziecie mieli nic przeciwko temu.

        • wobroniewiary pisze:

          Oczywiście, że nie będziemy mieć nic przeciwko 😉
          Głos Kościoła na pierwszym miejscu.
          Monsignore Gilles Wach – to wielki autorytet 🙂
          Umiemy szukać i czytać i oto proszę: http://pl.wikipedia.org/wiki/Instytut_Chrystusa_Kr%C3%B3la

          Instytut Chrystusa Króla Najwyższego Kapłana (łac. Institutum Christi Regis Summi Sacerdotis) – stowarzyszenie życia apostolskiego podlegające bezpośrednio Stolicy Apostolskiej. Skupia księży katolickich odprawiających Mszę Św. według klasycznego rytu rzymskiego. Kapłani Instytutu korzystają z ksiąg liturgicznych według wydań typicznych sprzed 1965 r.

          Przełożony Ks. Gilles Wach – i wszystko jasne 😀
          Szczęść Boże

          Instytut został założony w 1990 r. w Gricigliano we Włoszech. Instytut działa zgodnie z przepisami Stolicy Apostolskiej i życzeniem papieża Jana Pawła II, zawartym w motu proprio „Ecclesia Dei” z 1988 r.

      • student pisze:

        Jeszcze raz dziękuję, Wysłałem e-mail na adres Adama-Czlowieka. Poczta jest chyba moderowana. Cierpliwie będę czekał ana odpowiedź. Co do podanych stron internetowych przejrzę je w miarę wolniejszego czasu.
        Pozdrawiam w Chrystusie Królu.

  12. borówka pisze:

    A”propos orędzi Mery ,zobaczcie szczyty manipulacji
    Nie wiem kto to ta czy ten M. ale chylę czoła i full szacunek.
    Przy okazji przepraszam adminów, że cytuję cudzą stronę, ale wg mnie to bardzo bardzo bardzo ważne:

    czytajcie i myślcie:
    M powiedział/a

    09/08/2012 @ 9:40 am 5 0 Rate This
    Adminie, dlaczego został wydrukowany komentarz Szacha, a moja odpowiedź na ten komentarz wraz z dopiskiem nie?(Dopisku nie ma w ogóle wydrukowanego, nawet na dole komentarzy, nie tylko pośród wybranych). Jeśli będzie taka cenzura i manipulacja treściami, to ja się nie piszę do dalszych komentarzy.Proszę mi wybaczyć, ale tu stawia się orędzia Marii od BM przed Biblią i przed objawieniami , które mają imprimatur KK (jak Maria Valtorta). Pretorium i góra Kalwaria to dwa różne miejsca. Przecież przytoczyłam treść, że przy biczowaniu i koronowaniu cierniem zgromadziła się kohorta. Natomiast ilu żołnierzy było na szczycie Kalwarii Pismo Święte nie mówi. Maria Valtorta wymienia liczbę 1/2 centuriii, czyli ok 40-50 ludzi. Każdy człowiek otrzymał wolną wolę, rozum i jakiś zakres rozsądku. Odpowiada sam za siebie. Dla mnie pięknym przykładem jest św. Faustyna, która zawsze miała obawy, czy przy kolejnej wizji nie została zwiedzone przez złego ducha, który podszył się pod Postać Jezusa i ostatecznie kierowała się w każdym przypadku decyzją spowiednika, a nie poleceniem, które otrzymała w wizji. Mnie ostrożność wobec objawień prywatnych , a nie ślepą wiarę zalecił spowiednik i ja się będę tego trzymać. A inni mogą robić co uznają za stosowne.
    Z Bogiem!

    M powiedział/a

    09/08/2012 @ 12:00 pm 4 0 Rate This
    Adminie, w dalszym ciągu nie pojawił się dopisek przewidziany dla Szacha, gdzie, jak mi się wydaje zawarłam dość istotne treści i prośbę o opinię kogoś, kto w pielgrzymce odwiedził Golgotę (tam obecnie stoi Bazylika Grobu Św, wybudowana w 326 r. na polecenie matki Konstantyna Wielkiego, świętej Heleny. Ktoś, kto zobaczył to miejsce może zaświadczyć lub zaprzeczyć, czy na szczycie wzgórza pomieściłaby się liczba 600 żołnierzy. O ile w pretorium, jak mówi Biblia zgromadziła się wokół Jezusa kohorta, (nie wiem dlaczego Szach przeoczył to zdanie w mojej wypowiedzi i dał mi ripostę, jakby tego zdania nie było) to potem, w drodze na kalwarię (Golgotę, miejsce czaszki) Biblia nie mówi jaka liczba żołnierzy otaczała Jezusa i ilu ich znalazło się w miejscu ukrzyżowania. (Maria Valtorta wymienia liczbę 1/2 centurii). Z Biblii wiemy, że w drodze na miejsce ukrzyżowania, a więc i przez wąskie uliczki Jerozolimy tłum obrzucał P. Jezusa nieczystościami, opluwał i złorzeczył. A więc nasuwa się wniosek , że gdyby P. Jezusa otaczał mur 600 żołnierzy, żaden ,,pocisk” nie dosięgnąłby Osoby.
    Podtrzymuję swoje stanowisko wyrażone wyżej i muszę powiedzieć, że czuję się zdegustowana faktem stwierdzonej manipulacji komentarzami i wybiórczości doboru i pominięciem treści komentarza pierwotnego, na który ktoś odpowiedział, nota bene, jak w moim przypadku nieadekwatnie do napisanej treści, na który daje swoją odpowiedź. Jeszcze bardziej zniechęca mnie nie zamieszczenie odpowiedzi na komentarz, czy wreszcie nie wydrukowanie w ogóle dopisku do odpowiedzi.

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Super czyta się blogowiczkę o nicku M.
      A co do meritum, to @M, doświadczyła na własnej osobie, tego co i my, czyli że „nie ma” 😉 cenzury na blogu dziecko :), a o manipulacjach i ich „braku” nawet nie wspomnę 🙂 – szkoda gadać, dawać @M do nas. 🙂

  13. babcia pisze:

    @student
    Ja czytam stronę tego instytutu 🙂
    http://chrystuskrol.blogspot.com/

    Duchowy bukiet dla Ojca Świętego Benedykta XVI

    Instytut Chrystusa Króla Najwyższego kapłana, w piątą rocznicę rozpoczęcia pontyfikatu, pragnie podarować Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI „duchowy bukiet”. „Bukiet” ten zostanie ofiarowany bezpośrednio Papieżowi. Każdy może włączyć się w tą inicjatywę wypełniając stosowną deklarację dostępną na stronie Instytutu. Tekst specjalnej nowenny, która będzie miała miejsce we wszystkich domach Instytutu w dniach od 24 kwietnia do 5 maja br., dostępny jest także w elektronicznym formacie.

    http://chrystuskrol.blogspot.com/2010/04/duchowy-bukiet-dla-ojca-swietego.html

    Pan niedługo przyjdzie i zrobi porządek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s