Orędzie Matki Bożej Różańcowej przekazane Adamowi Człowiekowi w dniu 7 października 2012 roku. Wzywam was, abyście stali się żywymi paciorkami Mojego Różańca

Matki Bożej Różańcowej ok. 6:30
OTRZYMAŁ ADAM-CZŁOWIEK. KOREKTA I ADJUSTACJA TEOLOGICZNA. – KS. dr ADAM SKWARCZYŃSKI
___________________________________________________________
Wiara w prywatne orędzia nie jest obowiązkiem, a publikujący je nie zamierza uprzedzać osądu kompetentnych władz kościelnych.
___________________________________________________________
„Wzywam was, abyście stali się żywymi paciorkami Mojego Różańca! Zwracam się do was, abyście sami całkowicie stali się modlitwą – podobną do Mojego Różańca, gdzie całym swoim życiem i postępowaniem będziecie kontemplować jego tajemnice! W ten sposób przezwyciężycie wszystko, co przeszkadza wam na drodze do doskonałości. I tak będziecie mogli pokonywać wasze słabości, strach, zwątpienie i brak wyrozumiałości dla bliźniego. Otworzą się wasze oczy i poznacie, że gdy tak żyjecie, jest w was i pośród was Królestwo Boże, Moje kochane dzieci”.
       Obudziły mnie ciepłe i jasne promienie światła. Pośrodku tego światła na białym obłoku, na tronie siedziała Matka Boża ubrana na biało. Na głowie miała niebieski welon i złotą koronę, a w lewej ręce trzymała złote berło. Światło zaczęło mnie coraz bardziej ogarniać. Odmówiłem modlitwę do św. Michała Archanioła. Kiedy mówiłem „W imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego + Ojca i Syna i Ducha Świętego….”, Matka Boża uczyniła  trzy razy znak krzyża św. Gdy dokończyłem modlitwę, powiedziała:
MATKA BOŻA: «Pisz Człowiecze. Obudziłam cię, Moje drogie dziecko, aby przekazać Moje słowa i przynieść Moim dzieciom światło pośród ciemności.
       Pozdrawiam was, Moje kochane ziemskie dzieci, i jak za każdym razem, kiedy przychodzę do was, przynoszę wam Moje matczyne błogosławieństwo, aby umocnić waszą wiarę i dodać wam odwagi w tym tak trudnym czasie. Nie lękajcie się, lecz podążajcie dalej drogą wiary i ufności. Nie traćcie nadziei, gdyż zwycięstwo Boga jest pewne. Zapowiedziany Tryumf Mojego Niepokalanego Serca jest także bardzo bliski. On już uwidacznia się w duszach tych wiernych dzieci, które trwają w zjednoczeniu z Moim Boskim Synem i podążają za Nim. Tryumf Mojego Niepokalanego Serca ujawnia się także w sercach wszystkich dzieci, które z całą świadomością poświęciły się Mnie i w cichości znoszą wszelkie trudy i prześladowania.
       Moje kochane dzieci, jeszcze raz wam powtarzam: nie traćcie wiary, kiedy widzicie, że źle się dzieje w Domu Ojca Niebieskiego na ziemi. Nie upadajcie na duchu i nie traćcie nadziei, kiedy widzicie, że zło i nieprawość wzrastają w siłę. Czas jest bardzo poważny, a każdego dnia tak wiele dusz narażonych jest na utratę życia wiecznego. Dlatego powinniście jeszcze bardziej wynagradzać Bogu za grzechy i nieprawości. Zbyt wiele drogocennego czasu marnujecie, zamiast powracać na drogę pojednania i zjednoczenia z Bogiem.
       Pamiętajcie, Moje kochane dzieci – szczególnie wy, które poświęciłyście się Mojemu Sercu i uznały Mnie za swoją Matkę – że jesteście odpowiedzialni za waszych braci i wasze siostry. Wszystko, co dla nich chcecie uczynić, czyńcie z taką miłością i z takim zaangażowaniem, jakbyście to czynili osobiście dla Mojego Boskiego Syna. Wspomnijcie na Jego słowa, kiedy powiedział: „Gdy syn poprosi ojca o chleb, czy ten poda mu kamień?”
       Patrzcie na waszych bliźnich jak na Chrystusa Mojego Syna, gdyż wtenczas budujecie prawdziwy pokój. Pragniecie pokoju, modlicie się o pokój, Moje małe dzieci, lecz nie troszczycie się o niego w waszych rodzinach, w waszych środowiskach i pomiędzy sobą. Jeśli w małych rzeczach nie staracie się o doskonałość, to jak chcecie wyprosić u Boga prawdziwy pokój? Szatan prowokuje was do sporów i kłótni, a wy ulegacie mu, gdyż nie ma w waszych sercach dostatecznej świadomości, że jesteście dziećmi Bożymi. Im bardziej przybliżacie się do Mojego Boskiego Syna i żyjecie Jego Ewangelią, tym bardziej będzie w was wzrastać ta świadomość wraz z Prawdą, którą jest On sam!
       Szukajcie pośród was Chrystusa, a odnajdziecie prawdziwą mądrość w godzinie próby. Doświadczenia, które zsyła na was Bóg, są próbą dla was, abyście w cierpliwości i prawdziwej pokorze poznawali wasze słabości. Dlatego, Moje kochane dzieci, starajcie się, aby wasze serca były czyste, gdyż w ten sposób możecie odkryć w sobie dziecięctwo Boże i żyć w Prawdzie. W ten sposób nie pobłądzicie, gdy nadejdzie jeszcze większa próba wiary, która ogarnie cały Kościół Mojego Boskiego Syna. Jeśli będziecie pielęgnować w sobie Prawdę i komunię [zjednoczenie] z Bogiem poprzez waszą bezgraniczną miłość do Niego oraz do waszych braci i sióstr, wtedy objawienie Jego chwały będzie dla was spotkaniem z Dobrym Pasterzem, który zna swoje owce i one Go znają.
       Moje kochane dzieci, miejcie świadomość, że jesteście także Moim dziećmi, Moim potomstwem! Dlatego wzywam was, abyście w waszym poświęceniu i w waszej miłości do Mnie odnajdywali przede wszystkim Mojego Boskiego Syna, a w ten sposób staniecie się nowym stworzeniem. To jest także Moje zwycięstwo i Tryumf Mojego Niepokalanego Serca.
       Dlatego dzisiaj, Moje kochane dziecko i Moje kochane dzieci, wzywam was, abyście stali się żywymi paciorkami Mojego Różańca! Zwracam się do was, abyście sami całkowicie stali się modlitwą – podobną do Mojego Różańca, gdzie całym swoim życiem i postępowaniem będziecie kontemplować jego tajemnice! W ten sposób przezwyciężycie wszystko, co przeszkadza wam na drodze do doskonałości. I tak będziecie mogli pokonywać wasze słabości, strach, zwątpienie i brak wyrozumiałości dla bliźniego. Otworzą się wasze oczy i poznacie, że gdy tak żyjecie, jest w was i pośród was Królestwo Boże, Moje kochane dzieci.
       Mówię wam o tym także, Moje dzieci, gdyż w dniu, w którym Mój Boski Syn objawi swoją Chwałę Kościołowi i całemu światu, ujawni się jeszcze bardziej Jego Królestwo ze wszystkimi przymiotami. Bądźcie zatem czujni i roztropni, gdyż możecie być z własnej woli albo pszenicą, albo kąkolem. Jeśli jednak będziecie starali się o wasze uświęcenie z całą gorliwością, wtedy Mój Syn udzieli wam łaski przemiany, którą urzeczywistni w was moc Ducha Świętego. Naśladujcie zatem Mojego Syna, głoście Go wraz ze Mną wszystkim, którzy Go potrzebują.
       Rozważajcie Moje słowa. Kocham was bardzo i błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».
KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego
     Święto Matki Bożej Różańcowej to wyraz wdzięczności, a zarazem pamiątka różańcowego zwycięstwa nad muzułmanami w bitwie morskiej pod Lepanto. W tym dniu Zwycięska Królowa uświadamia nam, podobnie jak w poprzednich orędziach, że obecnie trwa w świecie straszliwa bitwa miedzy siłami Światłości i ciemności, w której każdy z nas ma mieć swój udział. Potrzebujemy umocnienia wiary oraz odwagi, i głównie w tym celu przychodzi dzisiaj do nas Maryja. W Jej orędziu czytamy, że zwycięstwo Boga, a zarazem tryumf Jej Niepokalanego Serca jest pewny, jednak to nie znaczy, że nie jesteśmy narażeni na osobistą klęskę (!). Matka Boża wymaga więc od nas czujności i roztropności, a zarazem stałego wpatrywania się w dwa główne cele tej walki: osiągnięcie świętości (przede wszystkim po to właśnie dane nam jest życie na ziemi!) oraz przybliżanie zwycięstwa Boga w całym świecie (mającego nadejść m.in. poprzez wielką próbę wiary). Świętość osobista jest zarazem budowaniem Królestwa Bożego na ziemi – rozkwitem Kościoła, który pięknie został tu nazwany „Domem Ojca Niebieskiego na ziemi” (na razie nie rozkwita on, lecz „źle w nim się dzieje”!). Do świętości dążą ci, którzy jednoczą się z Jezusem, poświęcili się Maryi oraz w cichości znoszą próby i prześladowania.
     Święto Królowej Różańca zbiega się w Polsce z początkiem Tygodnia Miłosierdzia, które ma się przejawiać w naszych dobrych czynach. Dwa z nich zostały tu omówione: modlitwa (jako wyraz zjednoczenia z Bogiem) oraz troska o potrzeby bliźnich. Kto je praktykuje, może ze spokojem oczekiwać Paruzji czyli objawienia się Chrystusa w Chwale (nie jako surowego Sędziego, lecz Dobrego Pasterza) oraz wielkiej próby wiary, czekającej cały Kościół (także i w tym orędziu ważny jest ten motyw eschatyczny, dwukrotnie podkreślony!). Gorliwe dążenie do świętości ma splatać modlitwę i czyny miłosierne w jedną całość. Spójrzmy bliżej na ten splot.
Istotą modlitwy jest zjednoczenie z Bogiem, a brak tego zjednoczenia naraża dusze na utratę życia wiecznego;
– do zjednoczenia z Bogiem prowadzi pojednanie z Nim oraz wynagradzanie za grzechy, jak też czystość serca;
– ważna jest modlitwa o pokój, jednak ma się ona łączyć z naszym dążeniem do życia w pokoju z najbliższym otoczeniem;
– modlitwa będzie wielkim umocnieniem i drogą do zwycięstwa (przemiany życia), jeśli w ślad za nią pójdzie nasze postępowanie – kontemplacja tajemnic Różańca uczyni nas „żywymi paciorkami Różańca”.
Poczucie odpowiedzialności za braci i siostry jako dzieci Boga i Matki Najświętszej (mamy przy tym żyć prawdą, że także sami nimi jesteśmy!) jest od nas ściśle wymagane;
– służąc im, mamy się kierować najszlachetniejszym z motywów: służbą samemu Chrystusowi;
– mamy patrzeć na bliźnich jak na samego Chrystusa, nawet szukać Go w nich;
– bez tego nie zbudujemy pokoju w swoim otoczeniu, zły duch sprowokuje nas do sporów i kłótni;
– nasza miłość do Boga i bliźnich ma być bezgraniczna.
     Przyjmijmy więc „receptę” Maryi i według niej postępujmy:
kontemplacja prawd ewangelicznych w Różańcu + wprowadzanie ich w życie = świętość;
przejawem świętości jest pokój w sercu i w obcowaniu z bliźnimi, jak też spokojne i ufne oczekiwanie wstrząsających wydarzeń, mających doprowadzić do Tryumfu Najświętszych Serc Jezusa i Maryi.

Congregavit nos in unum Christi amor
adam-czlowiek.blogspot.com/ ________________________________

Ten wpis został opublikowany w kategorii Orędzia, Pomoc duchowa i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na „Orędzie Matki Bożej Różańcowej przekazane Adamowi Człowiekowi w dniu 7 października 2012 roku. Wzywam was, abyście stali się żywymi paciorkami Mojego Różańca

  1. Dzisiejsze czytanie z Listu do Galatów dedykujemy Nowej i wszystkim, któzy zechcą wyznać „dziękuję Ci Panie, że odwróciłem się od herezji”

    List do Galatów 1,13-24.
    Bracia: Słyszeliście o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć,
    jak w żarliwości o judaizm przewyższałem wielu moich rówieśników z mego narodu, jak byłem szczególnie wielkim zapaleńcem w zachowywaniu tradycji moich przodków.
    Gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie, bym Ewangelię o Nim głosił poganom, natychmiast, nie radząc się ciała i krwi ani nie udając się do Jerozolimy, do tych, którzy apostołami stali się pierwej niż ja, skierowałem się do Arabii, a później znowu wróciłem do Damaszku.
    Następnie, trzy lata później, udałem się do Jerozolimy dla zapoznania się z Kefasem, zatrzymując się u niego tylko piętnaście dni. Spośród zaś innych, którzy należą do grona Apostołów, widziałem jedynie Jakuba, brata Pańskiego. A Bóg jest mi świadkiem, że w tym, co tu do was piszę, nie kłamię. Potem udałem się do krain Syrii i Cylicji. Kościołom zaś chrześcijańskim w Judei pozostawałem osobiście nie znany. Docierała do nich jedynie wieść: ten, co dawniej nas prześladował, teraz jako Dobrą Nowinę głosi wiarę, którą ongi usiłował wytępić.
    I wielbili Boga z mego powodu
    .

  2. Magdalena-Zofia pisze:

    Wiem, że nie ma co porównywać poniższych tekstów, ale jeszcze nie wszyscy przejrzeli na oczy:

    „Nie lękajcie się, lecz podążajcie dalej drogą wiary i ufności. Nie traćcie nadziei, gdyż zwycięstwo Boga jest pewne.”

    „Ponieważ, gdy tylko wprowadzicie przepisy, które są dla Mnie odrażające, mające na celu kontrolę tych, którym służycie, ześlę taką karę, że nikt nie będzie miał jakichkolwiek wątpliwości co do tego, co spowodowało taką karę”

    – widzicie różnicę ?

  3. Małgosia pisze:

    Pierwsze zdanie pochodzi z orędzia Adama Człowieka
    A drugie od MK czy MBM. Nie wiem, ale wieje zastraszaniem i grozą

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Drugie od MBM.

    • Tadeusz z Podkarpacia pisze:

      Znalazłem fajne forum i taką wypowiedź 😉
      Jeśli zatem ktoś twierdzi, że te „orędzia” uspokajają go i wyczuwa pokój, to powinniśmy się modlić za te dusze, aby odświeżyły swoje wiadomości z religii na poziomie szkoły podstawowej.
      Refleksja końcowa: Być może zwolennicy orędzi ostrzeżenia nie zauważają, że w gruncie rzeczy są one duchową pułapką. Pomimo wielu prawd zawierają półprawdy jak również stwierdzenia wręcz sprzeczne z Nauczaniem Kościoła Katolickiego. A to już samo w sobie jest duchowym niebezpieczeństwem, gdyż jak mówi Pan Jezus; „Odrobina kwasu może zakwasić całe ciasto”. Czytając „orędzia” ostrzeżenie pojawia się także niebezpieczeństwo ulegania duchowej manipulacji. Mianowicie w pojedynczych „orędziach” czytelnik nie wychwyci od razu przebiegłości, lecz czytając całość odkrywa się manipulację typową dla zachowań sekty. Otóż:
      1. stawiany jest warunek, że tylko ci, którzy przyjmą te orędzia (słowo) zostaną uratowani i wprowadzeni w 1000 letni raj na ziemi. Stanowisko takie potwierdzają Świadkowie Jehowy oraz Adwentyści. Z tego powodu pojawiają się w „orędziach” stwierdzenia, że odrzucenie wizjonerki, jest odrzuceniem „słów proroctwa”
      Sama pisząca zupełnie inaczej interpretuje Miłosierdzie Boże niż św. s. Faustyna. W swojej duchowości wielka mistyczka, jaką jest s. Faustyna, skupia wszystko na osobie Pana Jezusa. Podstawą czci Miłosierdzia Bożego i apostolstwa jest świadectwo życia w duchu tego nabożeństwa, czyli w duchu dziecięcego zawierzenia dobroci i wszechmocy Boga oraz czynnej i uczynkowej miłości bliźniego. Święta pisze: „Jest moim największym pragnieniem, by dusze Ciebie poznały – żeś Ty jest ich szczęściem wiekuistym, aby uwierzyły dobroci Twojej i wysławiały nieskończone miłosierdzie Twoje” (Dz. 305)
      2. Pisząca tworzy niejako wokół siebie i wokół jej pism „elitę” osób (stąd być może zachwyt wielu), które przyjmując jej ‘orędzia”, zostaną uratowane: tylko ci, którzy przyjmują jej słowo. Jest to niestety pomieszanie pojęć jeśli chodzi o wybraną „resztę” (reszta Izraela, reszta potomstwa Maryi). Stąd pewnie jej niezrozumienie pieczętowania itd. itp.
      Potrzeba jest czujności i roztropności. Kiedy pisała niedorzeczności związane z ukrzyżowaniem Pana Jezusa zupełnie oderwanych od Ewangelii, otrzymała „polecenie” nie komentowania ich. Typowe zachowanie występujące w wielu sektach. Najlepiej w takich przypadkach powołać się na autorytet Pana Jezusa: „On tak powiedział i basta” – któż ośmieli się sprzeciwiać Jezusowi!!! A zatem autorytet piszącej nie został podważony, wręcz przeciwnie – wydaje się bardziej wiarygodna, bo jest posłuszna poleceniom Nieba.
      Tak niestety wykorzystuje naiwność diabeł, by pod pozorami dobra przedostać się do dusz bogobojnych.
      Bądźmy czujni i nie dajmy się zwieść. Mamy Dzienniczek s. Faustyny – dlaczego nie wrócić do czytania tej pięknej lektury. Po co szukać nowości, sensacji?
      Na jednym z blogów czytałem wypowiedź „Wiosny Kościoła”, który pisał, że należy wracać do źródeł. Jeśli mówimy o Koronce do Miłosierdzia Bożego należy wrócić do Dzienniczka, a zapiski s. Faustyny odwołują się w całej swojej pełni do całej treści Pisma świętego zawierających wzmianki o Miłosierdziu Bożym. Dlatego powinniśmy sprawdzać zgodność orędzi z Tradycją i przede wszystkim Objawieniem Bożym w Biblii.

      http://katolik.d500.pl/index.php?option=com_kunena&func=view&catid=92&id=2298&limit=7&limitstart=35&Itemid=121

      • brygadzista pisze:

        Pragnę zwrócić uwagę na zdanie: „Być może zwolennicy orędzi ostrzeżenia nie zauważają, że w gruncie rzeczy są one duchową pułapką. Pomimo wielu prawd zawierają półprawdy jak również stwierdzenia wręcz sprzeczne z Nauczaniem Kościoła Katolickiego. A to już samo w sobie jest duchowym niebezpieczeństwem, gdyż jak mówi Pan Jezus; „Odrobina kwasu może zakwasić całe ciasto”
        To jest właśnie sedno sprawy. Duchowa pułapka i uzależnienie.

  4. Lolek pisze:

    miłego słuchania z Panem Bogiem 🙂

  5. borówka pisze:

    Admin, wklej proszę zdjęcie, jak jest źle pojmowana „Komunia na klęcząco”
    Wysłane mailem ze strony http://3.bp.blogspot.com

    Papież Benedykt XVI pokazuje by Komunia Święta przyjmowana była na klęcząco. Czyżby wielka liczba duchownych nie zrozumiała papieża.?.

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Gratulacje dla człowieka, który w tak trafny, obrazowy, wyrazisty i zarazem dobitny i prosty sposób, potrafił przedstawić problem – chylę czoła.

  6. Magdalena-Zofia pisze:

    W dniu dzisiejszym rozpoczynamy w naszym Kościele „Rok Wiary”.
    List, który z tej okazji napisał Ojciec Święty, jest bardzo wymowny i wiele mówiący o nas. Uważam, że powinien przeczytać go każdy. Nie ma w nim treści ważniejszych i mniej ważnych, więc nawet nie da się przytoczyć fragmentów. Każdy katolik, ma obowiązek wspierać Papieża w modlitwie i działaniu, dlatego musimy wiedzieć, o co prosi nas, nasz Pasterz.

    Oto link:
    http://www.vatican.va/holy_father/benedict_xvi/motu_proprio/documents/hf_ben-xvi_motu-proprio_20111011_porta-fidei_pl.html

    PS
    Nie wiem, czy Admini uznają za słuszne, ale może zamieścić treść listu, jako wpis główny – stworzy to, większą możliwość zapoznania się z jego treścią, bo jakoś dziwnie cicho na ten temat.

  7. Joasia pisze:

    ALEZ PIEKNE, DOBITNE I O WIELKIEJ MOCY OREDZIE NASZEJ KOCHANEJ MATKI I BOZEJ MATKI z dania 7-go pazdziernika.
    Chwalmy Pana, Radujmy sie i Dziekujmy. :-)))

  8. Pingback: Wzywam was, abyście stali się żywymi paciorkami Mojego Różańca | Obraz Mojego Serca2

Odpowiedz na Tadeusz z Podkarpacia Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s