Komunia święta do rąk czy do ust, w pozycji stojącej czy klęczącej? Okropne fakty nadużyć i profanacji Ciała Pana naszego Jezusa Chrystusa

O przyjmowaniu Komunii świętej na klęcząco pisaliśmy już sporo. Mamy też zakładkę: link
Dziś na ten temat inaczej.
Kilka krótkich cytatów Papieża Benedykta XVI i fakty nadużyć przyjmowania Komunii świętej na rękę.
Okropne fakty.
Ohydne fakty
Haniebne fakty.
Fakty wołajace o pomstę o Nieba!

1. Komunia Święta na klęcząco
Obecny Ojciec Święty Benedykt XVI, jeszcze jako ówczesny Prefekt Kongregacji do spraw Nauki Wiary w książce „Duch Liturgii” z 2000 r. napisał:
„(…)Istnieją wpływowe środowiska, które próbują wyperswadować nam postawę klęczącą. Usłyszeć można, iż klęczenie nie pasuje do naszej kultury (czyli właściwie do jakiej?), iż nie wypada to dojrzałemu człowiekowi, który staje naprzeciw Boga, lub też że nie wypada to człowiekowi zbawionemu, który dzięki Chrystusowi stał się wolny i dlatego też nie musi już klęczeć. Zwyczaj klękania nie pochodzi z jakiejś bliżej nieokreślonej kultury– pochodzi z Biblii i biblijnego poznania Boga. Znaczenie postawy klęczącej w Piśmie Świętym uświadamia nam fakt, że słowo proskynein pojawia się w Nowym Testamencie 59 razy, z czego 24 razy w Apokalipsie, księdze niebiańskiej liturgii, która przedstawiona zostaje Kościołowi jako wzór kultu Bożego[3].(…)”
2. […] Adoracja jest jednym z tych zasadniczych aktów, które dotyczą całego człowieka. Stąd w obecności Boga żywego nie wolno porzucić gestu ugięcia kolan[4].(…)”
3. Warto też wspomnieć opowiadanie zaczerpnięte z apoftegmatów Ojców Pustyni. Mówi ono o diable, który został zmuszony przez Boga do pokazania się opatowi Apollonowi: „Diabeł był czarny, brzydki, o przerażająco wątłych członkach, przede wszystkim jednak nie miał kolan. Niezdolność klęczenia okazuje się zatem istotą elementu diabolicznego[7].”
4. Kto uczy się wierzyć, ten uczy się także klękać, a wiara lub liturgia, które zarzuciłyby modlitewne klęczenie, byłyby wewnętrznie skażone. Tam, gdzie owa postawa zanikła, tam ponownie trzeba nauczyć się klękać, abyśmy modląc się, pozostawali we wspólnocie Apostołów męczenników, we wspólnocie całego kosmosu, w jedności z samym Chrystusem[8].(…)”

 http://sanctus.pl/index.php?grupa=66&podgrupa=319&doc=259

Fakty ohydnych nadużyć

Z pewnością nie do wszystkich docierają informacje o ewidentnych nadużyciach i wypaczeniach, które przyniósł pluralizm w liturgii Kościoła. Przytoczymy tylko niektóre przykłady:
– Szwajcaria: Właściciel pewnej gospody w kantonie ST. Gallen był świadkiem, jak dwaj chłopcy rozcięli nożyczkami przyniesioną z kościoła Hostię, chcąc sprawdzić, czy wypłynie z niej krew, po czym wyrzucili ją do klozetu.
– Holandia: Pracownicy pewnej pralni chemicznej znaleźli w kieszeni spodni chłopięcych Hostię, przyjętą, według zeznania właściciela spodni, w Komunii.
– Holandia: Uczniowie urządzili miedzy sobą zawody: kto zbierze najwięcej Hostii z kościoła; zdobycze przylepiano na ścianie.
– Holandia: Pewien ksiądz dowiedział się, że jedno z dzieci brało Hostię do domu, aby nakarmić ją swojego psa.
– Szwajcaria: W pewnym mieście zaobserwowano mężczyznę, który codziennie obchodził kilka kościołów, przyjmując Komunie Świętą do ręki; przy zatrzymaniu go przez policję, znaleziono przy nim pudełko z 17 Hostiami; mężczyzna przyznał się, że zlecono mu zbieranie Hostii, obiecując po 50 franków za jedną.
– Szwajcaria: Wielu świadków stwierdziło w pewnym kościele w Zurychu leżące rozsypane w ławce okruchy Hostii. W tym samym mieście w kościele św. Antoniego proboszcz zauważył jak pewna kobieta bierze ze sobą Hostię do ławki; zapytana dlaczego tak robi, odpowiedziała, że spożyje ją w domu przed śniadaniem i że nie ma zamiaru oddać jej kapłanowi.
– Włochy: W lutym 1993 r. w Bazylice św. Piotra w Rzymie podczas Mszy Świętej dla pewnej grupy pielgrzymów udzielano komunii. Do „procesji komunijnej” dołączyli się także turyści o azjatyckich rysach twarzy, czując się widocznie zaproszeni, skoro wszyscy przed nimi po kolei wychodzili z ławek. Naśladując innych owe dwie młode osoby wyciągnęły również rękę do kapłana stojącego z naczyniem. Po przyjęciu Hostii odchodząc na bok czuły się wyraźnie rozczarowane i zakłopotane, nie wiedząc czym jest to, co trzymają w rękach. Stojący z boku porządkowy pokazał im swoim gestem, że mają wziąć Hostię do ust. Jednak nieufni Azjaci nie dali się do tego namówić i zaczęli badać ten dziwny podarunek, łamiąc go w rękach. W końcu zastraszeni naleganiem i rosnącą irytacją porządkowego odnieśli kapłanowi połamane Hostie.

Jak widać są to przykłady wołające o pomstę do Nieba, a w dodatku wcale nie odosobnione. W wielu krajach powodują one liczne odejścia od Kościoła i aprioryczne kwestionowanie dorobku Soboru Watykańskiego II. Cóż pozostaje w tej sytuacji?
Przede wszystkim należy pokładać wiarę w Bożą Opatrzność, że w swoim czasie nastąpi takie odnowienie świadomości liturgicznej, które będzie w umiejętny sposób czerpać z bogactwa wielowiekowej Tradycji. Właśnie taką wiarę podziela Ojciec Święty Benedykt XVI, który jeszcze jako kardynał Joseph Ratzinger w książce pt. „Bóg i świat”, stawia przed Kościołem następujące zadania:
„(…)Po pierwsze, musi zniknąć to osobliwe czy samowolne konstruowanie, musi się przebudzić wewnętrzny zmysł sacrum. Gdy to nastąpi, w drugim etapie można będzie dostrzec, gdzie, tak to ujmijmy, zbyt wiele zostało wykreślone – tym sposobem związek z całą historią Kościoła na powrót stanie się bardziej wyraźny i żywy. Sam mówiłem w tym sensie o reformie reformy. W moim przekonaniu, najpierw miałby to być przede wszystkim proces wychowawczy, który położy kres zachwaszczaniu liturgii własnymi pomysłami[17].(…)”
Michał Skwierczyński (tamże – link)

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Komunia święta do rąk czy do ust, w pozycji stojącej czy klęczącej? Okropne fakty nadużyć i profanacji Ciała Pana naszego Jezusa Chrystusa

  1. benka pisze:

    NA KOLANACH PRZED PANEM BOGIEM
    14 czwartek czerwiec 2012 Sacerdos Hyacinthus
    http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/
    Ks. Jacek Bałemba SDB, ksiądz rzymskokatolicki, salezjanin
    „Liturgia chrześcijańska (…) zgina kolana przed ukrzyżowanym i wywyższonym Panem. To właśnie jest centrum rzeczywistej kultury – kultury prawdy” (Kard. J. Ratzinger, Duch liturgii).

    Klękanie przed Panem Bogiem jest od Boga.
    Nieklękanie przed Panem Bogiem jest od diabła.

    Pismo Święte i Tradycja skłaniają do klękania przed Panem Bogiem.
    Poplecznicy szatana skłaniają do niezginania kolan przed Panem Bogiem.
    „Niezdolność klęczenia okazuje się (…) istotą elementu diabolicznego” (Kard. J. Ratzinger, Duch liturgii).

    Kapłanów wiernych Pismu Świętemu i Tradycji słuchajmy z uwagą.
    Popleczników szatana nie słuchajmy wcale. Szkoda czasu.

    Nasz Ojciec Święty Benedykt XVI – Pierwszy Liturg Kościoła! – pisał jako kardynał: „Postawa klęcząca chrześcijan nie jest formą inkulturacji istniejących już zwyczajów, lecz przeciwnie – jest wyrazem kultury chrześcijańskiej, która przemienia istniejącą kulturę w oparciu o nowe, głębsze poznanie i doświadczenie Boga. Zwyczaj klękania nie pochodzi z jakiejś bliżej nieokreślonej kultury – pochodzi z Biblii i biblijnego poznania Boga” (Kard. J. Ratzinger, Duch liturgii).

    W Starym Testamencie i w Nowym Testamencie jest mowa o klękaniu przed Panem Bogiem. Wybrane fragmenty Pisma Świętego niech będą dla nas wezwaniem do codziennego klękania przed Panem Bogiem i do umocnienia tych, którzy to czynią. Sekret świętości zaczyna się od uniżenia się przed Panem Bogiem!

    Sam Pan Jezus modlił się na kolanach:
    „A sam oddalił się od nich na odległość jakby rzutu kamieniem, upadł na kolana i modlił się” (Łk 22, 41).

    Stary Testament:
    „Wtedy człowiek ów padł na kolana i, oddawszy pokłon Panu rzekł: «Niech będzie błogosławiony Pan»” (Rdz 24, 26).

    „I błogosławiło całe zgromadzenie Pana, Boga swych przodków, klękając i oddając pokłon do ziemi w hołdzie Panu i królowi” (1 Krn 29, 20).

    „Wstąpił wówczas na nie, upadł na kolana, wobec całego zgromadzenia izraelskiego, a wyciągnąwszy ręce ku niebu, rzekł: «Panie, Boże Izraela, nie ma takiego Boga, jak Ty, na niebie ani na ziemi, tak zachowującego przymierze i łaskę względem Twoich sług, którzy czczą Cię z całego swego serca” (2 Krn 6, 13-14).

    „Jozafat więc upadł na kolana twarzą ku ziemi, i wszyscy mieszkańcy Judy i Jerozolimy padli przed Panem, aby Go uczcić” (2 Krn 20, 18).

    „Król i wszyscy, którzy byli przy nim, upadli ze czcią na kolana i oddali pokłon. Król Ezechiasz i naczelnicy rozkazali lewitom wysławiać Pana słowami Dawida i «Widzącego» Asafa. Oni zaś wysławiali aż do radosnego uniesienia, padali na kolana i oddawali pokłon” (2 Krn 29, 29-30).

    „W czasie ofiary wieczornej wstałem z upokorzenia swego, w rozdartej szacie i płaszczu padłem na kolana, wyciągnąłem dłonie do Pana, Boga mojego” (Ezd 9, 5).

    „Potem oddali pokłon i padli przed Panem na kolana, twarzą ku ziemi” (Ne 8, 6).

    „Tłum między sobą pomieszany padał na kolana” (2 Mch 3, 12).

    „Wszyscy uczynili to i błagali na kolanach miłosiernego Pana ze łzami i w postach przez trzy dni bez przerwy” (2 Mch 13, 12).

    „Wejdźcie, uwielbiajmy, padnijmy na twarze
    i zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył” (Ps 95, 6).

    „Pokrzepcie ręce osłabłe,
    wzmocnijcie kolana omdlałe!” (Iz 35, 3).

    „Tak, przede Mną się zegnie wszelkie kolano” (Iz 45, 23).

    „Trzy razy dziennie padał na kolana modląc się i uwielbiając Boga, tak samo jak to czynił przedtem” (Dn 6, 11).

    Nowy Testament:
    „Gdy przyszli do tłumu, podszedł do Niego pewien człowiek i padając przed Nim na kolana, prosił: «Panie, zlituj się nad moim synem!»” (Mt 17, 14-15).

    „Wtedy przyszedł do Niego trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: «Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić»” (Mk 1, 40).

    „Gdy wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?»” (Mk 10, 17).

    „A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: «Panie, nie poczytaj im tego grzechu!»” (Dz 7, 60).

    „Po usunięciu wszystkich, Piotr upadł na kolana i modlił się” (Dz 9, 40).

    „Po tych słowach upadł na kolana i modlił się razem ze wszystkimi” (Dz 20, 36).

    „Na wybrzeżu padliśmy na kolana i modliliśmy się” (Dz 21, 5).

    „Na moje życie – mówi Pan – przede Mną klęknie wszelkie kolano” (Rz 14, 11).

    „aby na imię Jezusa
    zgięło się każde kolano
    istot niebieskich i ziemskich i podziemnych” (Flp 2, 10).

    „Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem, od którego bierze nazwę wszelki ród na niebie i na ziemi” (Ef 3, 14-15).

    „Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i osłabłe kolana!” (Hbr 12, 12).

    „Bóg sprzeciwia się pysznym, pokornym zaś daje łaskę. Bądźcie więc poddani Bogu, przeciwstawiajcie się natomiast diabłu, a ucieknie od was. Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was” (Jk 4, 6-7.10).

    Jeszcze raz słowo naszego Papieża:
    „Upadnięcie na kolana w wierze jest prawidłowym i płynącym z wnętrza, koniecznym gestem. Kto uczy się wierzyć, ten uczy się także klękać, a wiara lub liturgia, które zarzuciłyby modlitewne klęczenie, byłyby wewnętrznie skażone. Tam, gdzie owa postawa zanikła, tam ponownie trzeba nauczyć się klękać, abyśmy modląc się, pozostawali we wspólnocie Apostołów i męczenników, we wspólnocie całego kosmosu, w jedności z samym Jezusem Chrystusem” (Kard. J. Ratzinger, Duch liturgii).

    Pan Bóg nas uczy i Następca św. Piotra nas uczy.
    Pyszałek naukę zbojkotuje.
    Mądry naukę przyjmie, zrealizuje. Przed Panem Bogiem uklęknie. Codziennie.
    Sekret świętości zaczyna się od uniżenia się przed Panem Bogiem!

  2. benka pisze:

    o KS. JACEK BAŁEMBA SDB
    o http://novushiacynthus.blogspot.com/2012/05/katolicki-uprawniony-opor-dopowiedzenie.html
    o 15-05-2012
    Katolicki uprawniony opór – dopowiedzenie ważne.
    I jakiż można mieć problem z klękaniem przed Panem Bogiem? Jest Bóg! Przed Nim się klęka! To oczywiste, niezbędne, fundamentalne. Królewska powinność i zaszczyt! Klękanie jest elementarnym wyrazem kultu, istotnym wyrazem adoracji.
    W poprzednim wpisie była mowa o uprawnionym katolickim oporze. Taki opór wobec tendencji destrukcyjnych w Kościele stawiali Święci. Ale mamy jeszcze jeden istotny autorytet, z ustanowienia Chrystusa – autorytet Następcy św. Piotra. Ojciec Święty Benedykt XVI od 2008 roku przywrócił jako obowiązującą normę podczas Mszy Świętych, które odprawia, postawę klęczącą przy przyjmowaniu Komunii Świętej. Taka jest wola Ojca Świętego.
    18 października 1997 roku Kardynał Alfons Maria Stickler SDB podczas tradycyjnej Mszy Świętej Pontyfikalnej w Kolonii, powiedział: „Wobec tego wszystkiego, co w posoborowej reformie owemu katolickiemu pojęciu kultu nie odpowiada, wolno nam w katolickim oporze powoływać się na wolę Ojca Świętego”.
    Warto o tym istotnym odniesieniu pamiętać przy prowadzeniu zaszczytnej misji obrony czci Pana Jezusa Eucharystycznego na polskiej ziemi.
    Warto o tym istotnym odniesieniu pamiętać przy stawianiu uprawnionego katolickiego oporu wobec wszystkiego, co choćby z lekka trąci umniejszeniem czci Panu Jezusowi.
    Warto pamiętać o ważnych słowach, które wypowiedział Kard. Antonio Cañizares Llovera, Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, w wywiadzie dla miesięcznika 30giorni, w lutym 2009 roku: „Papieskie liturgie rzeczywiście zawsze były i nadal są wzorcowe dla całego świata katolickiego”.
    Ze swobodą i niezależnością właściwą Świętym, pamiętajmy: „Wolno nam w katolickim oporze powoływać się na wolę Ojca Świętego”!

  3. benka pisze:

    Nasze problemy poważne

    Ks. Jacek Bałemba SDB
    http://novushiacynthus.blogspot.com/
    6 marca 2012

    Nadszedł już czas, aby wyartykułować jasno i publicznie nasze problemy poważne. Trafna diagnoza warunkuje trafną terapię.

    Odnowa Polski w każdym wymiarze zależy od czystego – świętego – serca pojedynczego Polaka. Odnowa Polski w każdym wymiarze zależy od najwyższego – priorytetowego! – odniesienia jednego polskiego serca do Najświętszej Rzeczywistości, jaką na polskiej ziemi jest Pan Jezus utajony w Najświętszym Sakramencie.
    Destrukcja Polski w każdym wymiarze zaczyna się od brudnego – grzesznego – serca pojedynczego Polaka. Destrukcja Polski w każdym wymiarze zaczyna się od marginalizowania, nonszalancji i pogardzania jednego polskiego serca Najświętszą Rzeczywistością, jaką na polskiej ziemi jest Pan Jezus utajony w Najświętszym Sakramencie.
    Diabeł na polskiej ziemi – nie bez udziału ludzi – tworzy dzisiaj na naszych oczach nową bez-bożną religię, w której człowiek zajmuje miejsce Boga.
    Diabeł na polskiej ziemi rozlewa dzisiaj na potęgę maź ateizmu. Ta maź – lepka i cuchnąca – zakaża umysły i serca osób świeckich, osób zakonnych i duchowieństwa. Otępia. Ogłupia. Obezwładnia. Ateizuje.
    Precyzyjnie: gaśnie na naszych oczach, z dnia na dzień, wiara w rzeczywistą obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Problem najpoważniejszy i źródło stopniowego zniszczenia Polski we wszystkich wymiarach.

    „Myślę, że to nie naukowcy, lecz przede wszystkim czyste dusze dzieci i prostych ludzi mogą nas nauczyć, w jaki sposób powinniśmy traktować Pana obecnego w Eucharystii” powiedział Arcybiskup Jan Paweł Lenga, Ordynariusz Karagandy, na XI Zwyczajnym Zgromadzeniu Ogólnym Synodu Biskupów w roku 2005, w Watykanie.
    Dziecko wrażliwe, chłopiec, dziewięcioletni ministrant, chciał przyjmować Pana Jezusa w Komunii Świętej na klęcząco. „Opiekun” ministrantów stawia mu ultimatum: „Albo będziesz przyjmował Komunię Świętą na stojąco, albo przestaniesz być ministrantem”. Rodzina płacze. Proszę Państwa, to się dzieje na polskiej ziemi. W polskiej parafii. Znana mi osoba referuje.
    Coraz więcej „katolików” wchodząc czy wychodząc z kościoła w ogóle nie klęka przed Najświętszym Sakramentem.
    Coraz więcej „katolików” przechodząc przez środek kościoła, przed tabernaculum, w ogóle nie klęka przed Najświętszym Sakramentem.
    W wielu kościołach i kaplicach zdetronizowano Pana Jezusa, usuwając tabernacula na drugi plan – na ukryty plan!

    Apel – z szacunkiem należnym Osobom, do których jest kierowany.

    Od katolickich środowisk – kapłanów i osób świeckich – w naszej Ojczyźnie rozlega się usilna prośba do Ordynariuszy, do Rektorów seminariów duchownych, do Formatorów, do Liturgistów, do Mistrzów i Mistrzyń nowicjatów: nie gwałćcie sumień szlachetnych wierzących młodych ludzi, którzy – wierni katolickim zwyczajom – chcą przyjmować Dar Największy, Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, w postawie klęczącej. Nie przymuszajcie ich do przyjmowania Komunii Świętej na stojąco, nie wysuwajcie pod ich adresem gróźb usunięcia z seminarium czy nowicjatu, jeśli nie dostosują się do nakazu.
    Od katolickich środowisk w naszej Ojczyźnie rozlega się prośba usilna, pokorna, nagląca! Nie niszczcie nam wiary. Nie niszczcie największej Świętości na polskiej ziemi, jaką jest Najświętszy Sakrament. Nie niszczcie wrażliwych serc ludzi młodych. Nie niszczcie nam powołań kapłańskich i zakonnych!
    Syn może postawić ojcu pytanie. Nie jest to niestosowne. Więc – analogicznie:
    Czy znajdzie się w Episkopacie pasterz, który stanie w obronie dziewięcioletniego chłopca, któremu postawiono ateistyczne ultimatum?
    Czy znajdzie się w Episkopacie pasterz, który stanie w obronie młodych mężczyzn, którym w seminariach duchownych i nowicjatach zakazuje się zginać kolana przed Panem Jezusem utajonym w Najświętszym Sakramencie?
    Czy znajdzie się w Episkopacie pasterz, który stanie w obronie młodych kobiet, którym w nowicjatach zakazuje się zginać kolana przed Panem Jezusem utajonym w Najświętszym Sakramencie?
    Czy znajdzie się w Episkopacie pasterz, który obroni tysiącletnią tradycję pobożności eucharystycznej?

    Odnowa Polski w każdym wymiarze zależy od czystego – świętego – serca pojedynczego Polaka. Odnowa Polski w każdym wymiarze zależy od najwyższego – priorytetowego! – odniesienia jednego polskiego serca do Najświętszej Rzeczywistości, jaką na polskiej ziemi jest Pan Jezus utajony w Najświętszym Sakramencie.
    Destrukcja Polski w każdym wymiarze zaczyna się od brudnego – grzesznego – serca pojedynczego Polaka. Destrukcja Polski w każdym wymiarze zaczyna się od marginalizowania, nonszalancji i pogardzania jednego polskiego serca Najświętszą Rzeczywistością, jaką na polskiej ziemi jest Pan Jezus utajony w Najświętszym Sakramencie.
    „Nie ma niebezpieczeństwa przesady w trosce o tę tajemnicę, gdyż «w tym Sakramencie zawiera się cała tajemnica naszego zbawienia»” (Bł. Jan Paweł II, Ecclesia de Eucharistia, 61).
    Oby nie odniosło się do nas to Słowo:
    „A ludzie patrzyli i nie pojmowali,
    ani sobie tego nie wzięli do serca” (Mdr 4, 14).

    Kościoły pustoszeją. Czas nagli. Bóg woła o opamiętanie.

    Największym – nieocenionym – skarbem na naszej polskiej ziemi jest nasz Pan Jezus Chrystus utajony w Najświętszym Sakramencie. Pod postacią białej milczącej Hostii jest obecny nasz Pan Jezus Chrystus. W cichości tabernaculum wzywa, zaprasza, chce obdarzać życiem, miłością, łaską, mądrością…
    Trwa.
    JEST.
    Czeka.
    „a kto się przejmuje Jego losem?” (Iz 53, 8).

    Ks. Jacek Bałemba SDB
    http://novushiacynthus.blogspot.com/
    6 marca 2012
    http://novushiacynthus.blogspot.com/2012/03/nasze-problemy-powazne.html

  4. Pingback: Czy do rączki, czy do buzi? « Z bloga wybitnego teologa

  5. czekajacy pisze:

    Klękamy przed Tabernakulum.
    Klękamy na ulicy widząc Kapłana spieszącego z Hostią do chorego.
    Klękamy przed wystawionym Najświętszym Sakramentem.

    Jaka zatem jest logika nie-klękania podczas przyjęcia Jezusa ukrytego?
    Ano jest… Szatan się z tego cieszy…
    Wystarczy poczytać wielokrotne relacje z egzorcyzmów.

    PS:
    ostatnio widziałem na kanale Religia – tańce i śpiewy w budynku kościoła. Człowiek w krawacie i garniturze nakładał dłonie wiernym na głowę. Po „sali” (bardziej mi to określenie pasuje) – krążyła taca z chlebem, druga z kieliszkami z winem (tak mi się wydaje, że to wino było, nie oglądałem od początku). Wyznawcy – sami się częstowali i podawali dalej. Na koniec napisy – zielonoświątkowcy.

    Czy to chcemy naśladować? Świątyni Boga to mi nie przypominało.
    Zamiast tego – małpowanie i parodia…

  6. Cecylia pisze:

    Ja , kilka lat temu otrzymałam , poprzez głos wewnętrzny , stanowczy i dobitny ,, nakaz ” przyjmowania Komunii Św. na klęcząco .
    I staram się tego , w miarę możliwości trzymać . Nie zawsze jest to możliwe , np. zbyt wysoki ksiądz itp. W ogóle , w życiu staram się kierować podpowiedziami , które otrzymuję poprzez głos wewnętrzny , od Boga , a nie biorę pod uwagę oceny i podpowiedzi ludzi .
    Żeby ulec sugestii jakiejś osoby , najpierw musiałabym znać Jej ,, człowieka wewnętrznego ” , a tego
    przecież nie znam . Nie wiem tak naprawdę komu ta osoba służy , niezależnie czy jest to osoba świecka , czy duchowna , Bogu czy Szatanowi . Kiedy nie jestem pewna siebie , swoich odczuć , pytam Pismo Św. Prawdopodobieństwo zbłądzenia znikome .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s