Lektura na dziś: ks. Adam Skwarczyński – „Rękopis z czyśćca” s. Marii od Krzyża

Ks. Adam we wpisie: link pisze:

Sto lat temu chyba nikogo nie dziwiło to, co dzisiaj mogłoby razić niektórych teologów: polecenie drukowaniaksiążki noszącej tytuł Rękopis z czyśćca. Nie zawiera ona wprawdzie oficjalnej nauki Kościoła, jednak w niczym się tej nauce nie sprzeciwia i z pewnością także dzisiaj jest godna polecenia, mimo iż niektórzy z lekceważeniem wrzuciliby ją do szufladki, opatrzonej napisem: „objawienia prywatne”… Warto tę książkę przeczytać z ołówkiem w ręku i do niej wracać. Oto zaczerpnięte z niej niektóre luźne myśli, wyłączone z kontekstu bez zaznaczenia słów i zdań opuszczonych.

„Nikt sobie nie wyobraża, czym jest czyściec! Głębokie ciemności… Jestem teraz w drugim czyśćcu. Od chwili śmierci byłam w pierwszym, gdzie znosi się wielkie cierpienia. Teraz cierpię mniej. O, jak bardzo pragnę pójść do nieba! Straszna jest nasza męka, odkąd poznaliśmy Boga! Moim największym cierpieniem jest to, że nie oglądam Boga. Jest to nieustanną męką, sroższą niż ogień czyśćcowy. Obecnie jesteśmy męczennikami, można powiedzieć: palimy się z miłości. Niepohamowana siła pcha nas ku Bogu, a jednocześnie inna siła odpycha nas na miejsce naszej pokuty. W tym stanie doznajemy wielkiej udręki wskutek niemożności zaspokojenia naszych pragnień. O, co za boleść! Ale my na nią zasługujemy i nie ma tu żadnego szemrania. Chcemy tego, czego Bóg chce.

Dusze są opuszczone. Zasługują na to, bo same będąc na ziemi nie modliły się za zmarłych, a Boski Sędzia daje nam na tamtym świecie tylko to, co robiliśmy na ziemi. Osoby, które zapominały o duszach cierpiących, są z kolei zapominane.

My tu jesteśmy zagubieni w woli Bożej, zaś na ziemi, choćby się było świętym, zachowuje się własną wolę. My natomiast już jej nie posiadamy.

Codziennie przybywa do nas wiele tysięcy dusz, większość z nich pozostaje tu 30-40 lat ziemskich. Tu czas płynie inaczej.

Ach, gdyby wiedziano, co to jest czyściec! I pomyśleć, że z własnej winy doń się przychodzi! Jestem tutaj od 8 lat, a wydaje mi się, że to już co najmniej 10 tysięcy lat…!

Osoby będące już w niebie, za które modlicie się na ziemi, mogą dysponować tymi modlitwami na rzecz dusz przez siebie wybranych.

Z modlitw płynących z ziemi otrzymuje się tylko te, które Bóg chce, aby dana dusza, stosownie do swojej dyspozycji wewnętrznej, otrzymała. Jest to dodatkowa boleść dla biednych dusz, gdy widzą, że modlitwy mające je uwolnić nie służą im, lecz innym. Bardzo mało dusz korzysta z modlitw; większość pozostaje w zapomnieniu, pozbawiona choćby jednego wspomnienia, choćby jednej modlitwy z ziemi.

Ogień czyśćcowy jest podobny do ziemskiego, jednak jest ogniem oczyszczającym Bożej sprawiedliwości, wobec którego ogień ziemski jest bardzo łagodny.

Dusza opuszczając ciało czuje, że zatraca sią w Bogu i jest cała przez Niego ogarnięta. W tej jasności w okamgnieniu widzi całe swoje życie i to, na co zasługuje. Mając tak jasne poznanie, sama wydaje na siebie wyrok. Czując się zmiażdżona ciężarem swych grzechów wymagających zmazania, sama pogrąża się w czyśćcu.

W Dzień Zaduszny (2 listopada) wiele dusz opuszcza miejsce pokuty. W tym jedynym dniu wszystkie dusze, nawet w najcięższym czyśćcu, korzystają z ogólnych modlitw Kościoła. Jednak najwięcej dusz unosi się do nieba w noc Bożego Narodzenia.

Widok Najświętszej Maryi Dziewicy dodaje nam odwagi, poza tym dobra Matka mówi nam o niebie. Przybywa do czyśćca w dni swoich świąt i wraca do nieba z wieloma duszami. Nie cierpimy wtedy, gdy z nami przebywa. Wielcy grzesznicy nie widzą Matki Bożej.

Świętemu Michałowi powierzył Bóg prowadzenie dusz na miejsce pokuty, a potem wprowadzenie ich do wiecznej szczęśliwości. Nie potrafię ci przedstawić tej wielkiej miłości, jaką pała ten Archanioł do swego Pana i jaką Bóg ma dla niego, wreszcie tej miłości i ogromnej litości, jaką święty Archanioł odczuwa w stosunku do nas. Dodaje nam odwagi w cierpieniu, mówiąc nam o niebie. W dniu swojego święta święty Michał przybywa do czyśćca i wraca do nieba z wieloma duszami, zwłaszcza z tymi, które go czciły za życia.

Gdyby nam było dane po poznaniu Boga wrócić na ziemię – o, jak inne prowadzilibyśmy życie! Ale daremne żale…”
**************************************************
Zakończmy te „wiadomości z czyśćca” kilkoma radami, mogącymi mieć wpływ na nasze ziemskie życie. Zmarła zakonnica przekazuje nam przez żyjącą na ziemi:

„Życie wielkiej liczby dusz wydaje się pełne dobrych uczynków, jednak w chwili śmierci okaże się puste… ponieważ […] wszystko to nie było czynione ze względu na samego Jezusa. Jezus w tabernakulum oczekuje serc kochających i ich nie znajduje: zaledwie jedno na tysiąc kocha Go należną Mu miłością! W czyśćcu też się Go kocha, ale jest to już tylko miłość zadośćczyniąca. Tylko czynności wykonane z wielką miłością, na oczach Boga i dla wypełnienia Jego świętej woli, będą natychmiast nagrodzone w niebie. Każda z twych czynności, wykonana na oczach Jezusa, da ci o jeden stopień chwały więcej w niebie i wyższy stopień miłości ku Niemu. Jeśli chcesz, by twe czynności podobały się Jezusowi, trzeba, aby każda z nich zawierała choć trochę ofiary, czegoś co kosztuje.

Gdy cierpisz – nie użalaj się przed wszystkimi. To ci ulgi nie przyniesie. Powinnaś o tym powiedzieć w pierwszym rzędzie Jezusowi.
Gdy pozwolisz swobodnie działać w sobie łasce, gdy Jezus opanuje twoją wolę, a ty pozwolisz Mu być nad sobą Panem absolutnym – wówczas krzyże, choćby były ciężkie, nie będą ci już ciążyły: miłość wszystko ogarnie. Do tego czasu będziesz cierpiała.

Jezus krzyżuje najbardziej na ziemi dusze umiłowane więcej od innych, ale krzyż zesłany przez Boga zawiera zawsze słodycz dołączoną do goryczy. Inaczej jest z krzyżami, które nas spotykają z własnej winy: one przynoszą tylko gorycz.

Im więcej Jezus kocha duszę, tym większe daje jej uczestnictwo w męce zniesionej z miłości ku nam. Szczęśliwa dusza tak uprzywilejowana! Ileż zasług może zdobyć! Jest to najkrótsza droga, by dojść do nieba. Nie bój się więc cierpienia; przeciwnie – kochaj je, bo ono zbliża do Tego, którego kochasz.

Kochaj tak bardzo Boga, byś nie potrzebowała czyśćca przechodzić i zdobywać miłości przez cierpienia bez zasług”.
Każdy z nas będzie osądzony przez porównanie ze wzorem, jaki otrzymaliśmy w Jezusie i Maryi. Miejscem stałego „porównywania” jest czyściec, w którym możemy liczyć na szczególną pomoc Tej, która jest Uzdrowieniem chorych i Królową wszystkich świętych oraz Matką całego Kościoła, z oczyszczającym się włącznie. W Jej pomoc wierzyli Marianie, nosząc u pasa dziesiątek koronki i wykorzystując na jej mówienie, połączone z rozważaniem cnót Najświętszej, każdą wolną chwilę. Zamiast używaną przez nich „decymką” (koronką o 10-ciu ziarenkach) możemy posłużyć się różańcem.

Oto Koronka ułożona przez założyciela zakonu Marianów Wspomożycieli Dusz Czyśćcowych i Proboszczów, o. Stanisława Papczyńskiego. Po Ojcze nasz mówi się 10 Zdrowaś Maryjo, wplatając po Święta Maryjo, Matko Boża… kolejne cnoty Maryi, godne naśladowania:

1) Najczystsza, 2) Najroztropniejsza, 3) Najpokorniejsza, 4) Najwierniejsza, 5) Najpobożniejsza, 6) Najposłuszniejsza, 7) Najuboższa, 8) Najcierpliwsza, 9) Najmiłosierniejsza, 10) Najboleśniejsza, …módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen. Chwała Ojcu… (trzy razy:) Wieczny odpoczynek…

Pobierz książkę:  Ks. Adam Skwarczyński „Rękopis z czyśćca”

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

42 odpowiedzi na „Lektura na dziś: ks. Adam Skwarczyński – „Rękopis z czyśćca” s. Marii od Krzyża

  1. wobroniewiary pisze:

    Jeśli pójdę do czyśćca, to Matka mnie stamtąd wyzwoli…”
    Po tym wyzywającym odezwaniu się siostry Marii Gabrieli, zakonnicy augustianki z Valognes we Francji, do swojej przełożonej, matki Marii od Krzyża, wziął ją Bóg za słowo. W jaki sposób matka Maria od Krzyża przyczyni się do uwolnienia z czyśćca swej towarzyszki, zmarłej w 1871 r. w wieku 36 lat? Przez świętość życia, ku której siostra Maria Gabriela będzie pobudzała i prowadziła swoją dawną przełożoną, odzywając się do niej z zaświatów.
    Niniejsze dziełko odtwarza pracę uświęcenia jednej, warunkującą wyzwolenie drugiej. Ta fascynująca lektura zawiera bogactwo nauk dla każdego z nas

    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/116310/rekopis-z-czyscca

    • joaneczka pisze:

      „Rękopis…” to jakze wazna, bardzo pozyteczna lektura!!!! Bardzo duzo skorzystalam dla siebie, chociaz juz duzo zapomnialam. To jedna z tych lektur, ktore nie odklada sie na polke ale wraca i analizuje na nowo kazdy fragment, zdanie:-). POLECAM JA KAZDEMU:-)
      TYLKO JEZUS JEST PANEM!!!

  2. Nowa pisze:

    Nie wiedziałam, że tę książkę tłumaczył ksiądz Adam,
    Wiele rzeczy nie wiedziałam 🙂

    Rękopis zawiera ciekawe pouczenia o życiu pozagrobowym – o czyśćcu, przy czym pouczenia te są przeplatane radami z zakresu kierownictwa duchowego. W jego autentyczność trudno wątpić, gdyż opiera się na świadectwach pewnych: oto zakonnica z klasztoru w Valogne – s. Maria od Krzyża prowadzi dialogi (w latach 1874-1890) ze zmarłą s. Marią Gabrielą, która pokutowała w czyśćcu. Po dojrzałym zbadaniu Rękopisu teologowie nie zawahali się oświadczyć, że nie zawiera on niczego przeciwnego wierze i zasadom życia duchowego.
    http://www.michalineum.pl/oferta.php?co=564&ro=

  3. Niezapominajka pisze:

    Maryja do ks. Gobbiego o czyśćcu

    Ci – którzy na ziemi żyli jak Moje małe dzieci, ulegle Mnie słuchali, postępowali za Mną drogą wyznaczoną im przeze Mnie – tworzą teraz wokół Mego Niepokalanego Serca nadzwyczaj jasną koronę miłości, radości i chwały. Iluż tych synów poznaliście w ciągu ostatnich lat! Teraz bardziej niż kiedykolwiek są przy was, aby prowadzić tę samą walkę, pod rozkazami Niebieskiego Wodza.
    f Moje Serce Matki łączy was dzisiaj w niezwykłej wspólnocie życia ze wszystkimi waszymi braćmi z Raju i z tymi, którzy są pewni zbawienia, lecz przechodzą jeszcze bolesny okres osobistego oczyszczenia w Czyśćcu.
    g Stanowią oni ogromną, niewidzialną i bardzo cenną część Mojej armii, ponieważ Moi święci synowie są już przyobleczeni w potęgę Bożą i Moją własną moc, a dusze znajdujące się w Czyśćcu mogą Mi dać swój wkład cierpienia i nieprzerwanej modlitwy.
    h Oto dlaczego nie powinniście nigdy czuć się osamotnieni. Umocnijcie wasze więzy ze świętymi w Niebie i z tymi, którzy oczyszczają się jeszcze w Czyśćcu. Są oni bardzo blisko was, widzą wszystkie wasze trudności, znają straszliwe zasadzki zastawiane przez Mojego przeciwnika i zawsze skutecznie wam pomagają. Popatrzcie dziś na wszystkich, którzy już wyprzedzili was w życiu ziemskim i – naznaczeni znakiem wiary – oczekują was teraz z miłością i w radości!

    • Niezapominajka pisze:

      dalej Maryja mówi:

      i Jestem Mamą i Królową wszystkich Świętych.
      j Jestem Wodzem niezrównanej armii
      .

      to Maryja dowodzi Armią a nie jakas „maria” swoją „armią reszty”.Jak to wszystko się logicznie wyjaśnia teraz….

      Maryjo Królowo Wszystkich Świętych i Wodzu niezrównanej armii – módl się za nami!

  4. Niezapominajka pisze:

    q Jak w Raju, tak i przy każdym Tabernakulum jest również obecna – w radosnej ekstazie – wasza Niebieska Mama. Znajdują się tu również Aniołowie, ustawieni w dziewięciu świetlistych chórach. Wyśpiewują wszechmoc Przenajświętszej Trójcy w różnych tonach melodii chwały, ukazując jakby w różnym stopniu Jego ogromną i Boską moc. Wokół chórów anielskich są wszyscy święci i błogosławieni. Dzięki światłu, miłości, nieustannej radości i ogromnej chwale, którą promieniuje Przenajświętsza Trójca, stale rośnie ich wieczne i ogromne szczęście.
    r Na ten szczyt Raju wznoszą się również głębokie pragnienia, oczyszczające cierpienia i nieustanna modlitwa wszystkich dusz czyśćcowych. Dusze te kierują się tu przez pragnienie oraz przez coraz większą miłość. Jej doskonałość proporcjonalna jest do ich stopniowego wyzwalania się z wszelkiego długu, należnego z powodu ich słabości i win. Trwa to aż do chwili, gdy – doskonale odnowione przez Miłość – mogą przyłączyć się do niebiańskiego śpiewu wokół Przenajświętszej Boskiej Trójcy. Znajduje się Ona w Niebie i każdym Tabernakulum, w którym obecny jest Jezus, w najbardziej oddalonych i najbardziej opuszczonych częściach świata.
    s Oto dlaczego przy boku Jezusa jest radosna Matka Eucharystii

  5. Ryba pisze:

    Anna Argasińska o duszach czyśćcowych

    25 lutego 1999 r.

    Spytałam Pana Jezusa, czy moi rodzice są zbawieni, zachęciła mnie do tego pytania siostra zakonna. Zacytuję tylko niektóre urywki z moich prywatnych rozmów z Panem Jezusem. Nauczyciel zaznaczył w tym orędziu wyraźnie, że jednorazowo udzieli mi informacji na temat dusz czyśćcowych, gdyż nie chce, aby w przyszłości zadawano przeze mnie podobne pytania powodowane ciekawością ludzką. Może to przyćmić sens Jego przesłań, Jego myśli.

    Jezus:
    – Twoi rodzice oboje są w niebie, w mieszkaniu na jakie sobie zasłużyli – czas ich pokuty jest już skończony. Cena jaką płacili w ogniu czyśćcowym była duża, ale sprawiedliwa. Cierpią oboje, bo pomagają Pawłowi, twojej siostrze, Marcie i Andrzejowi. Wzięli na siebie ten ciężar, by zadośćuczynić zaniedbaniu na ziemi, jako święci mogą wiele wyprosić, ale i wy musicie pomagać im swoją modlitwą.

  6. wobroniewiary pisze:

    Nikt nie powinien z góry zaprzeczad możliwości oraz faktom ukazywania się dusz czyśdcowych osobom żyjącym na ziemi. Tego rodzaju objawienia nie są rzadkie i nie brak opowiadao, które do nich nawiązują. Nadobfitują one w życiu świętych.
    Poprzyjmy to twierdzenie przykładem zaczerpniętym z życia świętej Małgorzaty Marii Alacoque1. „Kiedy byłam przed Najświętszym Sakramentem w dzieo Bożego Ciała – opowiada ona sama – zjawiła się przede mną nagle jakaś osoba zanurzona w ogniu. Politowania godny stan, w jakim się znajdowała, pobudzający mnie do obfitych łez, uświadomił mi, że cierpi w czyśdcu. Powiedziała mi, że jest duszą zakonnika benedyktyna, który mnie spowiadał pewnego razu i polecił mi przystępowad do Komunii świętej. Przez wzgląd na to pozwolił mu Bóg zwrócid się do mnie, abym przyniosła mu ulgę w jego cierpieniach. Prosił mnie, bym przez trzy miesiące ofiarowała za niego wszystko, co tylko będę mogła zrobid i wycierpied. Obiecałam mu to wypełnid, skoro tylko otrzymam pozwolenie od swojej Przełożonej. Powiedział mi, że powodem jego wielkich cierpieo było to, iż przedkładał swój interes nad chwałę Bożą przez zbytnie przywiązanie do dobrej opinii o sobie; drugim powodem był brak miłości względem braci, trzecim – nadmiar uczud naturalnych wobec stworzeo. Trudno mi wyrazid, co musiałam wycierpied przez te trzy miesiące, gdyż zakonnik ten nie opuszczał mnie wcale i zdawało mi się, że widzę go całego w ogniu wśród tak dotkliwych boleści, że prawie ustawicznie jęczałam i płakałam. Przełożona moja, przejęta współczuciem, nakazała mi mocne pokuty, zwłaszcza dyscypliny… Wreszcie, pod koniec trzech miesięcy, ujrzałam go przepełnionego radością i chwałą: odchodził cieszyd się swoim szczęściem wiecznym, a dziękując mi powiedział, że będzie się za mną wstawiał u Boga”.

  7. wobroniewiary pisze:

    Otrzymaliśmy z Niemiec:

    „Serdecznie Wam dziekuje za wszyskie materialy, ktore do mnie docieraja.Wspaniala postawa ks.Adama Skwarczynskiego pozwala mi nie wpadac w rozne szatanskie polapki !
    Szczesc Boze !
    Jozef

  8. wobroniewiary pisze:

    Kolejny drobny ważny fragment

    Bóg zezwala na te objawienia i na przekazy z tamtego świata w określonym celu: dla ulgi dusz, które przychodzą, aby obudzid w nas współczucie dla swojego stanu, jak też dla naszego pouczenia oraz dla ukazania, jak surowo i rygorystycznie w świetle Bożej sprawiedliwości oceniane są grzechy, które my uważamy za lekkie

  9. wobroniewiary pisze:

    Należy się strzec lekceważenia „dokumentu” sprzed stu lat, pogardliwego machnięcia ręką na rady z „zamierzchłej epoki”… Przypuszczalnie takiej pokusie może ulec wiele osób konsekrowanych (w habitach i sutannach), których „domowym ołtarzykiem” stał się telewizor, wobec czego klauzura (słowo to oznacza „zamknięcie”) stała się fikcją: runęła w gruzy wraz z „klauzurą wewnętrzną”, czyli wyciszeniem wnętrza, bez którego trudno marzyć o świętości! Czyż nie powiedział Chrystus:, „Kto by pożądliwie patrzył (…), już w sercu swoim dopuścił się cudzołóstwa”? W czasie egzorcyzmowania szatan powiedział: „Moim największym zwycięstwem w Polsce jest to, że w każdym domu jest telewizor”… To prawda, że nie wszyscy ludzie w tym samym stopniu i nie we wszystkich okolicznościach mogą zastosowad radę z „Rękopisu”: „Bądź głucha, ślepa i niema, przechodź bezszelestnie przez wielki tłum”; warto się jednak zastanowid nad tym, że od wszystkich żąda się doskonałej czystości serca, jako warunku oglądania Boga

    dosyć 🙂 pobierać i czytać 😀

  10. Tadeusz z Podkarpacia pisze:

    Z dedykacją dla zaglądajacych i nie mających opieki teologicznej 😉

    Ks. dr Nęcek: Nie ma święta zmarłych! [wywiad]
    W polskiej terminologii często pojawia się zwrot „święto zmarłych”. Szukałem, szukałem i w naszym kalendarzu nie znalazłem takiego święta, jest tylko obchodzone w Meksyku. Mamy więc „święto zmarłych”?
    Nie ma święta zmarłych. Nawet logicznie rzecz biorąc, jak można świętować fakt, że odeszli od nas najbliżsi? W Meksyku od 120 lat walczono z religią i robiono wszystko, aby zatrzeć wszelkie ślady pamięci religijnej i historii Kościoła. Dopiero po licznych wizytach papieży nastąpiła odwilż. Jednak stare przyzwyczajenia, w tym nazewnictwo, pod którym kryje się laicka treść, nie jest łatwa do wykorzenienia.

    1 listopada wypada uroczystość Wszystkich Świętych, Polacy tłumnie odwiedzają wtedy groby bliskich, w kościołach odprawiane są nabożeństwa z procesjami na cmentarze. Wspominamy więc wtedy zmarłych?
    Wówczas mamy do czynienia z uroczystością Wszystkich Świętych, a to oznacza, że Kościół stawia nam przed oczy określone wzory do naśladowania. Brak wzorców osobowych powoduje, że człowiek zaczyna uprawiać filozofię motylka. Troszkę na jednym kwiatku, troszkę na drugim, nigdzie na poważnie i nigdzie na stałe. Wówczas nie pozostaje nic innego, jak powtórzyć za ewangelistą Łukaszem – na imię mi Legion, bo nas jest wielu. Tym świętym może być nasza mama, nasz tata. Ludzie dobrzy są blisko nas. Chodzi o to, że miłość ma jedną twarz, choć wiele jest jej wyrazów. Święci uczą nas, w jaki sposób mamy przejść przez życie z jedną, własną twarzą.

    Na czym polega różnica pomiędzy uroczystością Wszystkich Świętych a Dniem Zadusznym i dlaczego u nas łączy się te dwa dni?
    W pierwszym dniu świętujemy radość niebieskiej chwały, którą osiągnęli nasi bliscy. Ufamy, że dołączyli do grona świętych. W drugim dniu wyznajemy wiarę w świętych obcowanie. Otóż kościół triumfujący, czyli święci. Oni modlą się za nas. Kościół cierpiący, czyli wierni przechodzący czyściec, który jest przepustką do niebieskiej chwały. Im możemy pomóc modlitwą jako kościół pielgrzymujący, czyli żyjący jeszcze na ziemi. Jest to łańcuch wzajemnej pomocy na drodze do Boga.

    http://www.mmkrakow.pl/391778/2011/11/1/ks-dr-necek-nie-ma-swieta-zmarlych-wywiad?category=news

  11. PawelW pisze:

    Wpadłem do spamu a podałem link który wystarczy wkleić i zacznie ściągać plik z “Rękopis z czyśćca” s. Marii od Krzyża” bo te linki powyżej odsyłały mnie do zakupu, a może ktoś chce skorzystać

    Shalom

  12. malina pisze:

    8. Nie powinniśmy osądzad innych, a jeśli samych siebie – to nie przez porównywanie z innymi, gdyż Bóg nie od wszystkich tego samego wymaga: co jednym „ujdzie na sucho”, innym będzie poczytane za wielką niedoskonałośd.
    9. Niezwykle mocne podkreślenie roli kierownika duchowego może spowodowad, że wielu Czytelników zatęskni za znalezieniem takowego, co dzisiaj okaże się prawie niemożliwe. Bóg ma tysiące sposobów, by nami pokierowad, zostawmy, więc Jemu samemu ten problem do rozwiązania i nie czujmy się „zagubieni” bez pomocy konkretnego kapłana. Pomoc ta jest ściśle konieczna tylko wtedy, gdy ktoś idzie drogą „nadzwyczajną”, na której sam nie potrafi rozpoznad, jakiego pochodzenia są „wizje” i „głosy”: z nieba, z piekła czy tylko z jego bujnej wyobraźni…

  13. Modlitwa Św. Gertrudy uwalnia 1000 dusz z czyśćca

    Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Najdroższą Krew Boskiego Syna Twego, Pana naszego Jezusa Chrystusa w połączeniu ze wszystkimi Mszami Świętymi dzisiaj na całym świecie odprawianymi, za dusze w Czyśćcu cierpiące, za umierających, za grzeszników na świecie, za grzeszników w Kościele powszechnym, za grzeszników w mojej rodzinie, a także w moim domu. Amen.

    Drugą poleciła osobiście:
    http://parafiastryszow.pl/wspolnota-nieustajcego-roaca/ojcze-nasz-witej-mechtyldy.html
    więc zachęcam do odmawiania ich
    Pokój i Miłość w Sercu Jezusa i Maryi

    OJCZE NASZ świętej Mechtyldy w intencji dusz czyśćcowych
    Modlitwa o wybawienie dusz czyśćcowych, której podczas objawienia Pan nasz nauczył świętą Mechtyldę. Święta Mechtylda za każdym razem, gdy odmawiała tę modlitwę, widziała legiony dusz czyśćcowych, idących do nieba.

    OJCZE NASZ, KTÓRYŚ JEST W NIEBIE. Ojcze niebieski, proszę Cię, przebacz duszom czyśćcowym, że nie kochały Cię ani nie oddały Ci należnej czci; Tobie, ich Panu i Ojcu, któryś przez czystą łaskę uczynił je swymi przybranymi dziećmi. A one- przeciwnie- z powodu swych grzechów wypędziły Cię z serc, w których tak bardzo chciałeś mieszkać.

    Aby zadośćuczynić za te grzechy, ofiaruję Ci miłość i uwielbienie, które Twój wcielony Syn składał Ci w ciągu całego swego ziemskiego życia. I ofiaruję Ci całą pokutę i zadośćuczynienie, które spełnił i przez które zmazał i odpokutował grzechy ludzi. Amen.

    ŚWIĘĆ SIĘ IMIĘ TWOJE. Błagam Cię, najlepszy Ojcze, wybacz duszom czyśćcowym, że nie zawsze godnie czciły Twoje święte Imię, ale często wzywały go na próżno i przez swoje grzeszne życie uczyniły się niegodnymi miana chrześcijan.

    Aby zadośćuczynić za popełnione przez nie grzechy, ofiaruję Ci całą cześć, jaką przez swe słowa i czyny oddał Twemu Imieniu Twój umiłowwany Syn, w czasie całego swego ziemskiego życia. Amen.

    PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE. Proszę Cię, najlepszy Ojcze, przebacz duszom czyśćcowym, że nie zawsze dość żarliwie szukały, pragnęły i wprowadzały w życie Twe Królestwo, które jest jedynym miejscem, gdzie panuje prawdziwy odpoczynek i wieczny pokój.

    Aby zadośćuczynić, za ich brak gorliwości w czynieniu dobra, ofiaruję Ci najświętsze życzenie Twego Boskiego Syna, który żarliwie pragnął, aby stały się one- one także- dziedzicami Jego Królestwa. Amen.

    BĄDŹ WOLA TWOJA, JAKO W NIEBIE, TAK I NA ZIEMI. Proszę Cię, najlepszy Ojcze, przebacz duszom czyśćcowym, że nie zawsze poddawały swoją wolę Twojej, nie szukały we wszystkim wypełnienia Twojej woli, a często żyły i postępowały jedynie według swej własnej woli.

    Aby zadośćuczynić za ich nieposłuszeństwo, ofiaruję Ci doskonałe poddanie Twej woli pełnego miłości Serca Twego Boskiego Syna. Poddanie najgłębsze, o którym zaświadczył wobec Ciebie, będąc Ci posłusznym aż do śmierci na krzyżu. Amen.

    CHLEBA NASZEGO POWSZEDNIEGO DAJ NAM DZISIAJ. Proszę Cię, najlepszy Ojcze, przebacz duszom czyśćcowym, że nie zawsze przyjmowały sakrament Eucharystii z dostatecznym pragnieniem, a często przyjmowały go bez miłości lub niegodnie, albo nawet zaniedbywały przyjmowanie.

    Aby zadośćuczynić za wszystkie popełnione przez nie grzechy, ofiaruję Ci niezwykłą świętość i głęboką kontemplację naszego Pana, Twego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, jak również żarliwą miłość, z jaką złożył nam ten niezrównany dar. Amen.

    ODPUŚĆ NAM NASZE WINY, JAKO I MY ODPUSZCZAMY NASZYM WINOWAJCOM. Proszę Cię, najlepszy Ojcze, wybacz duszom czyśćcowym wszystkie grzechy, które popełniły, ulegając siedmiu grzechom głównym, a także nie chcąc kochać ani wybaczać swoim wrogom.

    Aby zadośćuczynić za wszystkie te grzechy, ofiaruję Ci pełną miłości modlitwę, którą skierował do Ciebie za swych wrogów Twój Boski Syn, kiedy był na krzyżu. Amen.

    I NIE WÓDŹ NAS NA POKUSZENIE. Proszę Cię, najlepszy Ojcze, przebacz duszom czyśćcowym, że nazbyt często nie opierały się pokusom i namiętnościom, ale podążały za wrogiem wszelkiego dobra i oddawały się żądzom cielesnym.

    Aby zadośćuczynić za te wszystkie tak różne, grzechy którymi zawiniły, ofiaruję Ci chwalebne zwycięstwo, które nasz Pan Jezus Chrystus odniósł nad światem, jak również Jego najświętsze życie, Jego pracę i trudy, Jego cierpienie i okrutną śmierć. Amen.

    ALE NAS ZBAW ODE ZŁEGO. I od wszystkich kar, przez zasługi Twego umiłowanego Syna, i prowadź nas, jak również dusze czyśćcowe, do wiecznej chwały Twego królestwa, które oznacza Ciebie. Amen.

  14. http://medziugorje.blogspot.com/2012/11/dusze-czysccowe-czekaja-na-nasze.html

    Widząca Vicka, która wraz z Jakovem została zabrana przez Matkę Bożą do czyśćca* tak opisuje to, co tam zobaczyła:
    „Po raju Gospa pokazała nam czyściec. Jest to mroczne miejsce i prawie nic nie mogliśmy zobaczyć, bo wszędzie pełno było gęstego dymu o barwie popiołu. Czuliśmy, że jest tam bardzo dużo ludzi, ale twarzy nie dało się rozróżnić z powodu tego dymu. Ale słyszeliśmy ich jęki i krzyki. Dużo ich tam jest i bardzo cierpią. Słyszeliśmy także takie odgłosy, jakby ludzie się bili. Gospa powiedziała do nas:
    – „Zobaczcie, jak ci ludzie cierpią! Czekają na wasze modlitwy, by móc pójść do nieba.”
    Potem Gospa opowiedziała nam trochę więcej o czyśćcu. Zdumiało nas to, że w czyśćcu przebywa wiele osób poświęconych Bogu, zakonnic, a nawet kapłanów. Zapytałam Gospę, jak to możliwe, by osoby poświęcone znalazły się w czyśćcu. Gospa odpowiedziała:

    fot: Marco Piagentini

    „Tak, te osoby poświęciły się Bogu. Ale w ich życiu nie było miłości. Dlatego poszły do czyśćca”. (…)
    … Na tę chwilę Gospa udzieliła nam szczególnej siły. Bez tej siły nie moglibyśmy tego znieść, bo to co innego myśleć o czyśćcu, a co innego oglądać czyściec! Dziś odczuwam wielki smutek, kiedy myślę o tych duszach, które cierpią i modlę się za nie, bo przecież chciałabym, żeby wszystkie poszły do nieba. Jednak w tamtej chwili odczuliśmy tę nieziemską, daną nam siłę. Była to siła dana wyłącznie na tę okoliczność.**”
    Vicka Ivanković-Mijatović

    PS Cytat pochodzi z książki s. Emmanuel Maillard „Medjugorie lata 90”
    *Widzący z Medziugorje, Vicka i Jakov zostali fizycznie zabrani przez Matkę Bożą do raju, czyśćca i piekła.
    ** Vicka udzieliła tej odpowiedzi na pytanie s. Emmanuel: Vicka, czy odczułaś w sobie cierpienia tych ludzi, tak samo, jak odczułaś szczęście wybrańców w niebie?

  15. „ Drogie dzieci! Dzisiaj pragnę wezwać was, byście codziennie modlili się za dusze w czyśćcu cierpiące. Każdej duszy potrzebna jest modlitwa i łaska, by dotarła do Boga i Bożej miłości. Poprzez to i wy, drogie dzieci, zyskujecie nowych sprzymierzeńców, którzy pomogą wam zrozumieć, że w życiu żadne sprawy nie powinny być dla was ważne, jedynie niebo jest tym, za czym należy tęsknić. Dlatego, drogie dzieci, módlcie się bezustannie, byście mogli pomóc i sobie i innym, którym modlitwa przyniesie radość. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. ” (Matka Boża w Medziugorje – 6 listopada 1986 r.)

  16. wobroniewiary pisze:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

    Kochani,

    szukam dusz ofiarnych i chętnych do podjęcia postu podczas nowenny połaczonej z ofiarami Mszy św, które będa w tej samej intencji odprawiane, własnie teraz od jutra od 1 piatku do 11 listopada w b. waznej i poważnej sparwie dla Medziugorja. Kapłan od jutra przyjął i podjął sie odprawiać Msze sw w tej intencji, dlatego jeżeli ktoś odpowie na to wezwanie, to proszę zaproponować dzień postu, a ja odpowiem czy taki dzień jest wolny czy juz sa chętni na taki dzień. dziekuję więcej nie mogę powiedzieć , a wszystko będzie jasne w Niebie.

    Pozdrawiam
    Z Panem Bogiem
    Ewa Jurasz

    Pisz do mnie na adres: ewajurasz@ceti.pl

  17. Sydonia pisze:

    Do „wobroniewiary” znalazłam film, który powinno obejrzeć jak najwięcej Polaków i jeżeli mogę prosić żebyście umieścili go gdzieś w widocznym miejscu? (jeżeli możecie tak zrobić, bo ja nie bardzo orientuję się co i jak można na takich stronach publikować?:) bo na prawdę jest potrzeba by ludzie przejrzeli na oczy!!!
    http://www.gloria.tv/?media=353352
    „5 DNI WOJNY” FILM ZAKAZANY W MEDIACH ZE WZGLĘDU,NA TO ZE ZOSTAŁ OPARTY NA WYDARZENIACH AUTENTYCZNYCH, CZYLI PRAWDZIWYCH!!!!!-PO JEGO OBEJRZENIU JESTEM ZSZOKOWANA JAK NAS KŁAMANO W TYM CZASIE W NASZYCH MEDIACH, TYM SAMYM POTWIERDZA SIĘ, ŻE MEDIA SĄ NAJEMCAMI RZĄDU-MY ZNALIŚMY TYLKO”PRAWDĘ ROSYJSKĄ” NA KOŃCU W TRAKCIE NAPISÓW JEST ROZWIĄZANIE ZAGADKI SMOLEŃSKA, WIEM JUŻ DLACZEGO KACZYŃSKI I INNI POLITYCY ZGINĘLI WŁAŚNIE W ROSJI I KOMU NA TYM ZALEŻAŁO:(:(:(:(

    • Tuptusia pisze:

      Do Administratorów

      Na blog poruszane są tematy religijne, czy poruszanie tematów politycznych nie zaszkodzi przyszłości wobroniewiaryiradycji?

      • wobroniewiary pisze:

        Tuptusiu, nie rozumiem pytania.
        U nas polityki co kot napłakał. My zajmujemy się wiarą i religią. Jak ktoś nam wkleja jakiś film z rozmowy politycznej albo orędzie Anny A o katastrofie to mamy milczeć bo „inny blog” ma to już u siebie?
        Polityką się zgrubsza nie zajmujemy i nie zamierzamy.Pisaliśmy ileś tam razy, że Admince wystarczy polityki zawodowo.
        Dziękujemy za troskę, choć nie do końca dla nas zrozumiałą.
        Filmu Sydonii na głównej nie zamieszczamy, kto zechce to kliknie i obejrzy ale sądzimy że większosć już go oglądała

  18. Mig pisze:

    Jezus krzyżuje najbardziej na ziemi dusze umiłowane więcej od innych, ale krzyż zesłany przez Boga zawiera zawsze słodycz dołączoną do goryczy. Inaczej jest z krzyżami, które nas spotykają z własnej winy: one przynoszą tylko gorycz.

    Szczęść Boże,chciałam zapytać o wymiar cierpienia.
    Cierpienie zawinione z własnej winy…jak rozróżnić je od cierpienia zesłanego nam przez Boga.Czy nasze zawinione cierpienie,ale ofiarowane ze skruchą Jezusowi ma sens?Cierpienie nasze zawinione przez zniewolenie nałogami,które ofiarujemy Jezusowi,bo sami nie możemy dać sobie rady…cierpienie (choroba) która przyszła kiedy zmieniliśmy np.pracę i mamy mniej ruchu,czy to jest cierpienie zawinione?Czy moje cierpienie zawinione (kiedy mam tego świadomość i żałuję za nie) mogę ofiarować Bogu,czy jest to cierpienie nic nie warte w Jego oczach.
    Bardzo proszę Ks. Adama o odpowiedź.

  19. czekajacy pisze:

    Kto to jest P. Ewa Jurasz?

    Jest jakaś oficjalna strona potwierdzająca ogłoszenie o poście?
    O którym kapłanie mowa?

    • wobroniewiary pisze:

      Pani Ewa Jurasz pracuje w redakcji „Echo Maryi Królowej Pokoju” – strona http://www.medjugorje.blogspot.com
      Np. jedno info

      Uaktualnienie (26 października 2012)

      Dzisiaj otrzymałem informację dotyczącą tłumaczenia chorwackiego słowa „mudar” w orędziu Matki Bożej, które zamieściła wczoraj parafia św. Jakuba w Medziugorje. Zamieszczone powyżej tłumaczenie orędzia uwzględnia poprawki, o których informuje „Echo Maryi Królowej Pokoju”

      Pani Ewa Jurasz napisała e-mail o tej treści:

      Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
      Kochani,
      rozpoczęła się dyskusja na temat „Mądrości” szatana, dlatego przesyłam orędzie po konsultacjach filologicznych, gdzie to samo słowo jako archaizm znaczy przebiegły i teraz wszystko jest poprawnie.
      POZDRAWIAM!Z Panem Bogiem Ewa Jurasz
      http://medziugorje.blogspot.com/2012/10/oredzie-matki-bozej-z-25-pazdziernika.html

  20. czekajacy pisze:

    Dziękuję, chyba o ten blog chodzi, nie ten przez „j”:
    http://medziugorje.blogspot.com/

    Zatem można spokojnie pisać, blog śledzę regularnie, ale nie wiedziałem kto prowadzi.

  21. Paul pisze:

    Właśnie zamówiłem i chętnie poczytam rękopis 🙂

  22. Pingback: Ks. Adam S. – Koronka 10 cnót Matki Bożej (decymka) w intencji wszystkich doświadczających zła | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s