Ks. Stanisław Małkowski – GDY ROZUM ŚPI, BUDZĄ SIĘ UPIORY. Wróżbiarstwo, magia i czary …

Warszawska Gazeta 26 października – 01 listopada 2012 r.

KOMENTARZ TYGODNIA

 Wróżbiarstwo, magia i czary są przeciwieństwem religii, która zakłada wiarę w Boga. Bóg wiary stwarza człowieka na swój obraz, objawia się, panuje, ma inicjatywę miłości. Natomiast człowiek niewiary chce zdobyć władzę przewyższającą jego naturalne siły, chce panować nad tym, co widzialne i niewidzialne i postawić siebie w miejscu Boga. Wiedza i władza ezoteryczna, okultystyczna posługuje się siłami duchowymi spod znaku złego ducha, który chce być bogiem. Doraźna skuteczność praktyk magicznych wynika z działania czynnika pozaludzkiego, który wciąga człowieka w swoją grę, dając złudzenie służenia, podczas gdy ktoś, kto praktykuje czary i zabobon, sam staje się sługą demonicznej inteligencji.

Na jakiej zasadzie i za jaką cenę magia będąca anty-modlitwą działa? Czy tylko za cenę zapłaty za magiczne usługi wróżki, bioenergoterapeuty, homeopaty lub czarownika? Cena ta jest dużo wyższa, bo oznacza uzależnienie się od księcia tego świata, który chce zająć miejsce Boga. Spirytystyczne uderzenie w naszą chrześcijańską kulturę i katolicką wiarę ma postać propagowania i narzucania różnych irracjonalnych zabobonów po to, aby odebrać wiarę i rozum. Zamiast iść do spowiedzi, czyli do Chrystusa, pójść do wróżki, czyli do diabła. Oparty na okultyzmie taki socjalizm dla ubogich daje złudzenie panowania, posiadania jakiejś wiedzy tajemnej.

Irracjonalni władcy III RP są skuteczni nie przez realne działanie, bo są mistrzami destrukcji, ale przez uprawiane przez siebie czary ogłupiające i usypiające ludzi. Pustym wróżbiarstwem jest dzisiejsza propaganda sukcesu, pogrążająca w zbiorowej śpiączce nasz naród. Parodia zbiorowego błazeństwa ma wymiar rozrywkowy. Błazen u władzy do czasu bawi.

Hasło „obudź się Polsko” ma oparcie w Piśmie Świętym: „zbudź się, o śpiący, a zajaśnieje ci Chrystus” (F. 5,14), „ocknijcie się i przestańcie grzeszyć” (1 Kor. 15.34), „czuwajcie, trwajcie mocno w wierze” (1Kor. 16,13), „nie śpijmy jak inni” (Tes. 5,6). Są już znaki narodowego przebudzenia. Do rozumienia znaków czasu wzywa Jezus w Ewangelii mszalnej w piątek 26 października: „umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie” (Łk. 12,56). Znakiem czasu jest to, że Bóg daje Kościołowi i światu mądrych, świętych i świątobliwych papieży. Znakiem jest też dla Polaków osłabienie autorytetu i przywództwa kościelnych hierarchów w kraju. Widzę w tym wezwanie, aby zaufać bardziej Bogu oraz poddać się społecznemu panowaniu Jezusa Króla Narodów i Maryi Królowej Polski.

Antonio Socci w książce „Czwarta tajemnica fatimska?” pisze o odłączeniu wyborów życiowych od wiary, gdy człowiek stając na miejscu Boga, jest Antychrystem. Władzy Antychrysta poddana była i jest jeszcze Rosja, czego dzisiejszym wyrazem jest np. orgia kłamstw i matactw smoleńskich, szał zbrodni i pogardy, zmowa i wojna przeciwko prawdzie.

Wciąż nie ma nawrócenia Rosji, chociaż Rosjanie się nawracają, ani pokoju w Europie jako upragnionych owoców ofiarowania Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi przez Ojca Świętego w jedności z biskupami Kościoła Rzymskokatolickiego na świecie. Takie fatimskie ofiarowanie powinno się dokonać dla ocalenia Rosji, Polski i Europy. Znakiem czasów ostatecznych jest zwycięstwo Niepokalanego Serca Maryi przy naszym współudziale – zwyciężyłaś Maryjo, zwyciężaj.

Dzis 30 listopada – z dedykacją dla wszystkich Czytelników:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

26 odpowiedzi na „Ks. Stanisław Małkowski – GDY ROZUM ŚPI, BUDZĄ SIĘ UPIORY. Wróżbiarstwo, magia i czary …

  1. wobroniewiary pisze:

    Coraz częściej ludzie wierzący zaczynają korzystać z usług wróżbiarzy. Duża popularność festiwalu Zdrowia, Wróżb i Niezwykłości skłoniła łódzkich dominikanów do przyjrzenia się temu zjawisku. O. Zdzisław Górnicki poświęci mu czwartkowy (15 listopada) wykład z cyklu „Credo”.

  2. Małgosia pisze:

    Modlitwa o ochronę przed złem przez drogocenną Krew Jezusa Chrystusa
    Modlitwa odmówiono podczas Adoracji Najświętszego Sakramentu i odnowienia sakramentu bierzmowania w Klasztorze Franciszkańskim w Koninie, 14.03.2011 r.

    http://www.fronda.pl/blogi/modlitewnik/modlitwa-o-ochrone-przed-zlem-przez-drogocenna-krew-jezusa-chrystusa,18940.html

    Panie Jezu, wyznaję Cię jako swojego Mistrza i Pana,

    Wierzę, że każdą kroplę swojej drogocennej Krwi przelałeś po to,

    Aby odkupić mnie i moją rodzinę,

    Aby uwolnić nas od szatana, grzechu i wszelkich zniewoleń.

    Panie Jezu z głęboką wiarą w Ciebie proszę,

    Aby Twoja Krew okryła to miejsce,

    Każdy kąt mojego domu, wszystkie pojazdy, którymi się poruszam ja i moi bliscy,

    I wszelaką własność, którą Ty nam dałeś.

    Panie Jezu, obmyj swoją drogocenna Krwią mnie samego i moją rodzinę

    Niech okryje nas od stóp do głów.

    Proszę o całkowitą ochronę życia mojego i mojej rodziny.

    Panie Jezu, zachowaj nas dziś od złego,

    Od grzechu pokus, ataków i utrapień ze strony szatana,

    Od lęku przed ciemnościami i przed ludźmi,

    Od chorób, zwątpienia, złości, nieszczęść

    I wszystkiego, co nie należy do Twojego Królestwa.

    Napełnij nas, Panie Jezu swoim Duchem św. i obdarz darami:

    Mądrości, poznania, wiary, rozumu i rozeznania,

    Tak abyśmy żyli dziś w Twojej chwale.

    Wypełniając wszystko to, co dobre.

    Chwała Ci Jezu!

    Dziękuję Ci Jezu!

    Kocham Cię Jezu!

    Uwielbiam Cię Jezu!

    Modlitwa odmówiono podczas Adoracji Najświętszego Sakramentu i odnowienia sakramentu bierzmowania w Klasztorze Franciszkańskim w Koninie, 14.03.2011 r.

    • wobroniewiary pisze:

      Bardzo ważna modlitwa na pohybel niedowiarkom, czy można pieczętować domy, ulice… w zestawieniu z nagraniem wypowiedzi Cataliny Rivas piękne 🙂

      Panie Jezu z głęboką wiarą w Ciebie proszę,

      Aby Twoja Krew okryła to miejsce,

      Każdy kąt mojego domu, wszystkie pojazdy, którymi się poruszam ja i moi bliscy,

      I wszelaką własność, którą Ty nam dałeś

      • Ewa pisze:

        Codziennie rano odmawiam te modlitwe, i tez to zauwazylam, kiedy byl spor o to czy mozna to robic czy nie. Nie pamietam gdzie spisalam ta modlitwe, moze z ksiazki ojca Witko.

        • wobroniewiary pisze:

          Bóg zapłać.
          Jak widać diabeł dobrze namieszał, wielu skłócił i dziś z kwitkiem niektórych zostawił. Bo Bóg nigdy nie dozwoli szydzić z Siebie!

          Prowadź nas Panie po swoich ścieżkach.
          Amen!
          Któż jak Bóg!

        • muszelka pisze:

          Na pohybel.
          Dbajmy o piękno języka polskiego, sprawdzajmy błędy w słownikach lub co najmniej w Wordzie. Nazwiska księży pisane z małej litery, podstawowe błędy ortograficzne, przecinki hulające od jednego brzegu oceanu do drugiego i inne niedociągnięcia.

          Dla innych Polskość to nienormalność ale nie dla Katolików.
          Nie dla nas, którzy hasła Bóg, Honor, Ojczyzna mamy wypisane w sercach!

        • wobroniewiary pisze:

          Już poprawiam ten błąd. Bładzić jest rzeczą ludzką. Każdemu się trafi. Zazwyczaj staramy się poprawiać i edytować literówki i nie tylko u siebie, tu nie zdążyliśmy.

          To prawda – musimy dbać o polską mowę, ale musimy też być wyrozumiali, niektórzy są tak wrażliwi i nadwrażliwi, że od razu piszą pełne oburzenia skargi na złe traktowanie przez nas Adminów.
          Są komentarze, których nie wpuszczamy i nie będziemy wpuszczać.
          Od miesiąca mamy względny spokój i chcemy zostać na tym co osiągnęliśmy. Nie interesuje nas walka, konkurencja, zwalczanie itp., itd.
          W necie jest sporo miejsca, każdy kto widzi tę stronę inaczej, może załozyć włąsną. Jak mówi stare przysłowie „do trzech razy sztuka”.
          My na ataki byłych czytelników odpowiemy modlitwą i milczeniem.
          Milczeliśmy gdy nam zarzucano założenie koziej strony, pomilczymy i teraz.
          Mowa jest srebrem ale milczenie jest złotem

      • Nowa pisze:

        Odsłuchałam Catalinę Rivas, uznaną przez Kościół mistyczkę boliwijską.
        Ona wyraźnie mówi pieczętuję Krwią.
        Dziękuję za ten film

  3. Sebro pisze:

    Może nie na temat ale…
    Na „Frondzie” pojawił się list, który niby jest odpowiedzią zwolenników Intronizacji na list Episkopatu czytany ostatnio. I teraz po przeczytaniu owej odpowiedzi mam mieszane uczucia – co to za zwolennicy? Bo w treści jest mocno namieszana intronizacja Osoby z intronizacją Serca. Czy faktycznie Rozalia miała przykaz by doprowadzić do intronizacji Serca Jezusowego? Coś mi tam po prostu – delikatnie mówiąc – nie pasuje. Co więcej w komentarzach podaje się źródło autorów listu i jest nim blog naszego starego znajomego „Z”.
    Sznurek do „Frondy”: http://www.fronda.pl/a/zwolennicy-intronizacji-odpowiadaja-na-list-biskupow,24105.html

    Jeśli jest to celowe mieszanie, a mam przeczucie, że tak, to ja się pod takim listem nie podpisuję. A jeśli mam mylne pojecie, to proszę mnie naprostować 😉

    • Franek pisze:

      „Z” skopiował stąd komentarz Sary, zrobił z niego główny wpis i pojechało dalej
      gdyby pociągnąć za ten „Sznurek do “Frondy” to na końcu będzie WOWiT.

    • sara pisze:

      Masz racje! ……celowe mieszanie! Nie moge pojac, jak ktos, kto czci Serce Jezusa moze chciec to Serce „sadzac” na tron!! Przeciez to zalosna karykatura! Nawet dziecko rozumie, ze na tron sadza sie OSOBE, KROLA a nie organ! Ze tez powazni ludzie moga takie cyrki robic z powaznych spraw! Toz to gwalt na zdrowym rozsadku i zdrowej wyobrazni!

  4. ewa111 pisze:

    Czy zatem można naprawdę rzucić na kogoś klątwę? Czy jeśli komuś permanentnie nie powodzi się w życiu i zbiera porażki w każdej jego dziedzinie i czego się nie dotknie tylko pogarsza swoją niedolę i w żaden sposób mimo najszczerszych chęci nie może niczego w swoim życiu poprawić, to może to być efektem klątwy, czy może jakiegoś nieudacznictwa?

    • wobroniewiary pisze:

      Ewo, może być to efektem klątwy. Jeśli furtki dla demona były otwarte w danej rodzinie a do tego Pan w Piśmie Świętym mówi o karaniu do czwartego pokolenia. Skoro odmówienie modlitwy o przeciecie takich więzów czyni cuda, to należy ją odmawiać!

      Któż jak Bóg!

  5. ewa111 pisze:

    Bóg zaplać za odpowiedź!

  6. wobroniewiary pisze:

    Ewo, to dla Ciebie, jeśli chcesz 🙂

    MODLITWA O UWOLNIENIE OD PRZEKLEŃSTWA (W TYM MIĘDZYPOKOLENIOWEGO)

    Panie Jezu Chryste, wierzę, że jesteś Synem Bożym i jedyną drogą do Boga. Wierzę, że umarłeś za moje grzechy i zmartwychwstałeś. Ty stałeś się przeklęty każdym przekleństwem, które powinno spaść na mnie za moje grzechy. Ty Jezu wykupiłeś mnie z każdego przekleństwa, abym mógł żyć w błogosławieństwie.

    Panie Jezu, przepraszam Cię za wszystkie moje grzechy i grzechy moich przodków. Proszę Cię o przebaczenie szczególnie tych grzechów, które otworzyły mnie na działanie przekleństwa. Uwolnij mnie Jezu od skutków grzechów moich przodków. W Twoim Imieniu Jezu rezygnuję z buntu przeciwko Tobie, wyrzekam się wszystkich moich grzechów i grzesznych przyzwyczajeń i poddaję całe moje życie Tobie jako jedynemu mojemu Panu i Zbawicielowi.

    Decyzją woli przebaczam wszystkim, którzy mnie skrzywdzili, ponieważ pragnę, aby Bóg mi wszystko przebaczył. W sposób szczególny przebaczam…( imiona osób, które mnie skrzywdziły). Przebaczam im Jezu tak jak Ty mi wszystko przebaczyłeś. Przebaczam również samemu sobie wszystkie moje grzechy, błędy i porażki życiowe, tak jak Ty mi wszystko przebaczasz.

    Staję teraz we Krwi Jezusa, w Sercu Maryi Wspomożycielki chrześcijan, chroniony od każdego zła. Szatan nie ma do mnie żadnych praw. Krew Jezusa odkupiła mnie, oczyszcza z każdego grzechu i uświęca mnie.

    W imieniu Jezusa wyrzekam się wszelkich kontaktów z okultyzmem ( z magią, bioenergoterapią, reiki, kartami tarota i wszelkimi formami wróżenia, uzdrawiania za pomocą różnych energii, homeopatią, jogą, religiami i medytacjami wschodu, astrologią, radiestezją, horoskopami, itp.). Jeśli posiadam jakieś amulety, talizmany, książki okultystyczne, ezoteryczne, jakieś przedmioty „ na szczęście”, odpromienniki, symbole religijne innych religii, itp. to postanawiam zniszczyć je natychmiast.

    Teraz Panie Jezu, w autorytecie dziecka Bożego, na mocy chrztu świętego, przez wstawiennictwo Matki Bożej Niepokalanej, św. Michała Archanioła, mojego anioła stróża i wszystkich świętych w niebie, wyzwalam siebie w Twoje Imię Jezu od jakiegokolwiek przekleństwa nad moim życiem! W tej chwili w Imieniu Jezusa, niech tak się stanie! AMEN

    Z wiarą i pełnym zaufaniem przyjmuję uwolnienie od przekleństwa i dziękuję Ci za nie Jezu! Otwieram się teraz całkowicie na przyjęcie wszystkich Błogosławieństw, które dla mnie przygotowałeś. Chcę kochać Jezu tylko Ciebie z całego serca, ze wszystkich moich sił i z całej duszy, a drugiego człowieka jak siebie samego. Oddaję całe swoje życie, prowadzenie mnie każdego dnia i owoce tej modlitwy Matce Bożej. AMEN!

    Dziękczynienie i chwalenie Jezusa za wszystko co uczynił dla mnie w trakcie tej modlitwy, a następnie słuchanie w głębokiej ciszy Jego głosu, Jego odpowiedzi na moją modlitwę.

  7. wobroniewiary pisze:

    Polska zakonnica zdyskryminowana w Szwajcarii

    „U nas jest takie prawo, że nie wolno manifestować swojej wiary”

    https://i1.wp.com/gosc.pl/files/12/11/28/095333__FK10760_7.jpgZespół Szkół Urszulańskich w Rybniku bierze udział w projekcie Comenius. Polega na współpracy i wymianie doświadczeń szkół z różnych krajów UE, a od tego roku także Szwajcarii. 11 listopada na zaproszenie takiej partnerskiej szkoły w Genewie pojechała grupa uczniów z nauczycielką języka angielskiego i dyrektorką s. Zuzanną Filipczak, urszulanką. Nazajutrz, w poniedziałek 12 listopada, zostali przywitani w szkole. W planie był udział w dwóch lekcjach. Przedtem jednak pani zajmująca się Comeniusem oprowadzała gości po szkole. Weszli do jednej z klas na informatykę. W pewnym momencie przewodniczka wzięła siostrę na bok. – Jest mi bardzo przykro, ale u nas jest takie prawo, że nie wolno manifestować swojej wiary za pomocą zewnętrznych znaków i nie może siostra pójść na lekcje – powiedziała, uściślając, że w tym przypadku chodzi o strój i krzyżyk zakonnicy.
    – Poczułam się dziwnie, ale w pierwszym momencie pomyślałam sobie, że nie będę robić problemów. Poszłam na dwie godziny do hotelu, wcześniej umówiłam się, że wrócę, i pójdziemy zwiedzać Genewę – opowiada serwisowi gosc.pl siostra Zuzanna. Gdy wróciła, została wezwana do gabinetu dyrektora, który chciał jej pewne sprawy „wyjaśnić”. Poinformował siostrę, że w prawie szwajcarskim, a szczególnie genewskim, bardzo restrykcyjnie podchodzi się do kwestii manifestowania religijności w szkole. Jest mu więc bardzo przykro, że nie będzie mogła na te lekcje iść i że nie będzie mogła uczestniczyć następnego dnia w warsztatach na temat praw człowieka, bo w szkole nie może wypowiadać się na temat swojej religijności.
    – Słuchałam tego z szeroko otwartymi oczami. Mówię temu panu: „Ja byłam rok temu w Turcji i tam byłam nastawiona na tego typu sytuacje, tymczasem nic mnie takiego nie spotkało. Przeciwnie – tam różnorodność, przynajmniej ze względu na to, że byliśmy gośćmi, była uszanowana. Mogliśmy dzielić się różnicami swojej wiary i nikt nikomu nie zaszkodził. To jest absurd, zwłaszcza w kontekście tematu praw człowieka!” – relacjonuje s. Zuzanna.
    Dyrektor na to, że nie był świadomy, iż dyrektorka rybnickiej szkoły przyjedzie w habicie. Jeśli jednak siostra bardzo chce być na tych warsztatach, to on się postara o specjalne pozwolenie u wyższych władz. Jednak w takim wypadku nie będzie wolno siostrze rozmawiać z uczniami szwajcarskimi. Dyrektor musi o to dbać i to respektować, bo to jest szkoła przy ONZ, wielonarodowościowa.
    – Powiedziałam, że w takim razie nie chcę być niemiłym gościem, nie będę szkodzić szwajcarskim uczniom, ale muszę poinformować moich uczniów i nauczycielkę, żeby wiedzieli, dlaczego mnie z nimi nie ma. Dodałam, że moi uczniowie mają swoje poglądy i będą potrafili je jasno wypowiadać – opowiada zakonnica.
    Po południu, gdy grupa z Polski wróciła ze zwiedzania Genewy, czekał na nich dyrektor. Poinformował, że jednak załatwił specjalne pozwolenie na obecność zakonnicy na warsztatach, jednak ze względu na to, że reprezentuje określoną religię, nie powinna się wypowiadać. Uczniowie, słysząc to, zaprotestowali. Powiedzieli, że czują się dyskryminowani. Niektóre dziewczyny, zszokowane, wyszły z płaczem.
    S. Zuzanna powiedziała: „Panie dyrektorze, ja rozumiem, że jest takie prawo w Szwajcarii, że nie mogę się wypowiadać, rozmawiać z uczniami, a nawet przebywać na terenie szkoły. Dowiedziałam się o tym rano. Ale co się przez te cztery godziny stało, że teraz jednak mogę w szkole przebywać?”. Dyrektor był skonsternowany, nie wiedział co odpowiedzieć. Siostra zadała następne pytanie: „Co miałabym odpowiedzieć szwajcarskiemu uczniowi, gdyby w stołówce podszedł do mnie i zapytał, kim jestem?”. Dyrektor na to: „To pani odpowie, że jest opiekunką polskiej grupy”.
    – Nie mieściło mi się to w głowie – opowiada s. dyrektor. Oczywiście następnego dnia na warsztaty nie poszła. Gdy obecni na tych warsztatach znajomi z innych szkół partnerskich z Francji, Niemiec i Włoch dowiedzieli się o przyczynie nieobecności dyrektorki z Polski, byli oburzeni, rozważali zbojkotowanie warsztatów. Dyrektor tłumaczył, zasłaniał się prawem, potem wystosował list do siostry z przeprosinami, w którym zapewniał, że on osobiście to szanuje jej przekonania, ale jednak nie wycofał się ze swoich zarządzeń.
    W czasie warsztatów jedna z polskich dziewczyn powiedziała: „my jesteśmy szkołą katolicką”. Próbowała wykazać, że wyznawane w tej szkole wartości wpływają na panującą tam atmosferę. Na to pani zaczęła machać rękami, sygnalizując, żeby nie rozwijać tego tematu, po czym dziewczynie odebrano głos. Gdy nieco później uczniowie z Polski zgłosili zastrzeżenia przy temacie adopcji dzieci przez pary homoseksualne, wybuchła burza. Tym razem oburzenie było powszechne. Bo to „prawo człowieka”.
    Pikanterii całej historii dodał fakt, że dzień po przyjeździe Polaków przyjechała do Genewy grupa pięciu uczennic i dwóch nauczycielek z partnerskiej szkoły z Anglii. Tak się złożyło, że wszystkie uczennice i jedna nauczycielka były muzułmankami – i jako takie zjawiły się w odpowiednim do swoich przekonań stroju, z chustami na głowach. W ich przypadku jednak znamiona wyznawanej religii nie skłoniły dyrektora do interwencji i bez problemu pozwolono im przebywać na terenie szkoły.
    I jeszcze ciekawostka. List z „przeprosinami”, jaki przekazał siostrze Zuzannie dyrektor szwajcarskiej szkoły, był napisany na papierze firmowym z herbem Genewy. Na tarczy orzeł i klucz św. Piotra. Nad tarczą monogram Jezusa Chrystusa – „IHS”

    Źródło: http://gosc.pl/doc/1375198.Polska-zakonnica-zdyskryminowana-w-Szwajcarii

    • Sebro pisze:

      Tytuł powinien brzmieć: „U nas jest takie prawo, że nie wolno manifestować swojego katolicyzmu”. Europa upada kraj po kraju. Mam nadzieję, że nasz naród się w końcu obudzi, bo jakby nie było – ciągle jest nas za mało.

  8. sara pisze:

    No to uczennice mialy „chrzest bojowy”…..juz wiedza w jakiej unii europejskiej zyja i jaka czeka ich przyszlosc jako chrzescijanek….odwagi dziewczeta!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s