Znak detronizacji dla Polski – podczas odsłaniania cudownego obrazu Matki Bożej, spadły obydwie korony – z Głowy Matki Bożej i Jezusa

                Zdjęcie od OO. Dominikanów – obraz, z którego spadły korony

cudowna ikonaWiemy, że Polska otrzymała w ostatnich dniach bardzo wyraźny znak – znak detronizacji!

Kiedyś było tak:

obraz korony02

20 sierpnia 1381 r. grupa pasterzy znalazła figurę Matki Boskiej trzymającej na rękach ciało zmarłego Chrystusa. Prosta figura wykonana przez nieznanego autora z drewna polnej gruszy zadziwiła pasterzy. Nie zastanawiając się długo zabrali ją i przenieśli do kościoła parafialnego w Jarosławiu. Jednak – jak podaje tradycja – w nocy, ku zdumieniu wszystkich, figura powróciła na miejsce skąd zabrali ją pasterze. Dla wszystkich był to znak, że tam ma pozostać.  Na „wzgórzu pobożności” – jak nazwano to miejsce – zbudowano drewnianą kapliczkę, w której umieszczono figurę Matki Bożej, zapewne już wówczas nazwanej Bolesną. Stała się ona celem licznych pielgrzymek, według tradycji modliła się tu m.in. królowa Jadwiga przed bitwą pod Stubnem w 1387. Liczni pielgrzymi mieli doświadczać tutaj wielu cudów zdziałanych przez wstawiennictwo Matki Bożej

03

Widać wyraźnie, że figura jest umieszczona na tyle wysoko, że bez specjalnej drabiny żaden człowiek nie mógłby sięgnąć po korony. I widać też, że były one mocno osadzone na głowach wyrzeźbionych postaci. – link: http://www.ivrp.pl/viewtopic.php?t=14168

W piątek rano (tj. 28.12.2012 r.) w Bazylice Matki Bożej Bolesnej u Ojców Dominikanów w Jarosławiu, podczas odsłaniania cudownego obrazu Matki Bożej, spadły obydwie korony. Z Głowy Matki Bożej i z Głowy Jezusa.
Ojciec Dominikanin mówił do wiernych, że nie widzi ludzkiego wytłumaczenia, jak mogło do tego dojść. Te korony musiały być najpierw podniesione do góry, żeby mogły się odłączyć od obrazu. Nie były też ze sobą powiązane, złączone  – więc co się stało, że obydwie Korony w tym samym czasie ?
Wiadomość jest od znajomej, która była naocznym świadkiem.

Komentarz ks. Stanisława Małkowskiego:
Pragnę zwrócić uwagę, że to wydarzenie miało miejsce w piątek – dzień, w którym wspominamy bolesną Mękę naszego Pana Jezusa Chrystusa oraz w Święto Młodzianków Męczenników, zamordowanych z rozkazu ziemskiego króla Heroda, który w nowonarodzonym Chrystusie nie chciał uznać Króla.
Proszę jeszcze zwrócić uwagę na obraz, który przedstawia nie Maryję z Dzieciątkiem na ręku ale Pietę – Matkę Bożą Bolesną trzymającą ciało Swego Syna po zdjęciu z Krzyża

Informacje z maila i komentarzy oraz informacji OO. Dominikanów w Jarosławiu  –  https://www.facebook.com/DominikanieJaroslaw

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

63 odpowiedzi na „Znak detronizacji dla Polski – podczas odsłaniania cudownego obrazu Matki Bożej, spadły obydwie korony – z Głowy Matki Bożej i Jezusa

  1. L.M. z P pisze:

    Fakt sam w sobie, upadku koron z głów Matki Bożej i Pana Jezusa jednocześnie, jeśli nie da się wyjaśnić jakiś podstępnym ludzkim czynem; (nie wiem, może ktoś w nocy podłożył pod korony jakieś urządzenie uruchamiane na odległość pilotem?)- nie jest dobrym znakiem. Tylko mam pytanie; czy obraz, przedstawiony na zdjęciu jest tym z Jarosławia? Pan Jezus, na kolanach Matki Boskiej nie jest Dzieciątkiem, lecz raczej Jezusem po męce. (Ma koronę cierniową i wąsy). Pomijam fakt całkowitego niezachowania proporcji postaci- to się często zdarzało w obrazach, czy rzeźbach świętych, gdyż nie zawsze wykonywali to prawdziwi artyści, lecz raczej amatorzy. Ale chciałabym poznać prawdę, gdyż mail mówi o ,,Dzieciątku” a na ukazanym obrazie wygląda to inaczej.

    • wobroniewiary pisze:

      To jest ten obraz, możesz kliknąć na link który podała Ania (Terra). Ks. Stanisław Małkowski też zwrócił na to uwagę w rozmowie ze mną, że obraz przedstawia Pietę – Matkę Bożą Bolesną trzymającą ciało Swego Syna po zdjęciu z Krzyża

  2. benka pisze:

    Trzeba być ślepym , lub wyjątkowo opornym , aby wielu znaków nie zauważyć ,lub nie chcieć zauważyć.
    Dopóki Bóg posługuje się znakami , jest jeszcze nadzieja ……………
    ale ………… co ?………….jak już mówić w znakach przestanie?????

    • L.M. z P pisze:

      Benka, przestań ubliżać ludziom, bo to nie przystoi, szczególnie w dniu Nowego Roku.
      W znaki należy wierzyć i nie wolno ich bagatelizować. Ale też znaki należy badać uważnie, bo zbyt szybka i pochopna wiara często prowadzi do zwiedzenia przez ,,złego”.
      A odnośnie samego obrazu, to zdecydowanie jest Pieta. Ale w tym fakcie nie ma nic pocieszającego, a nawet można powiedzieć, że jeśli to jest prawdziwy znak, a nie jakiś podstęp ludzki- (takie bluźniercze czyny ostatnio mnożą się na potęgę), to fakt czasu znaku; piątek- i upadek koron z obrazu Piety można interpretować jeszcze gorzej dla Polski.

      • AA pisze:

        Zgadzam się z Tobą. Nie wolno bluźnić, bo to co piszesz na koniec powinno przywołać nas do modlitwy najlepiej jak piszą admini różańcem. Trzeba błagać Boga nie patrząc na innych, nie ta pora i nie te czasy, Pan ulituje się ze względu na modlitwy garstki, już nieraz tak robił, co nam da rwanie włosów z głowy i wyzywanie innych, że źle czynią

        • wobroniewiary pisze:

          Ale z tych słów nie wynika że Bożena ubliża. Ona martwi się, że przez takich będzie źle.
          Ja nie oceniam i nie osądzam, przez kogo będzie źle
          Od dziś powierzam to wszystko w Różańcu Świętym.

          Różańcem można wszystko wymodlić

        • benka pisze:

          @AA
          Nikogo nie wyzywam , tym bardziej bluźnierstwo jest mi obce , pragnę tylko zwrócić uwagę czytających na wymiar duchowy tego zdarzenia i …………tyle.
          Zaraz się pojawią tłumaczenia …że np. temperatura podniosła się w kościele i…..spadło.
          Trochę lat już żyję , nie pamiętam tylu przypadków palenia się kościołów , obrazów ..
          tylu przypadków dewastacji …nawet ..za komuny.
          …” Czucie i wiara silniej do mnie mówią , niż mędrca szkiełko i oko”….

      • Terra pisze:

        No, Dominikanie piszą, że kilka dni przed tym wydarzeniem zaczęli rozmawiać w zgromadzeniu o rekoronacji Matki Bożej i Jezusa. Te korony, które spadły, były koronami zastępczymi, blaszanymi; oryginalne zostały skradzione. Wykonanie nowych, podobnych do oryginalnych kosztuje majątek. Dla Dominikanów jest to znak „lokalny”, że jak najszybciej mają postarać się o jakieś bardziej wartościowe… Do mnie to średnio trafia.

        • wobroniewiary pisze:

          do mnie też…

          dostajemy maile, ludzie piszą, że mieli sny, widzieli Jezusa z koroną u nogi a nie na Głowie, ktoś widział dorosłego i małego Jezusa a akcent w widzeniu był położony na korony.

          Pan Bóg ostrzega i daje znaki, tylko nie wszyscy chcą słuchać ale nie zrażajmy się – róbmy swoje

        • benka pisze:

          @Terra
          Dzięki Ci za tą informację ….i nadal wołam ….”o zgrozo „.
          Co się z nami wszystkimi dzieje ?????????
          Czy Bóg……przedłożył kosztorys na nowe korony ?
          „Blaszaki ” Z SERCEM założone , w oczach Bożych są skarbem.
          Boże wybacz nam wszystkim !!!!!

        • sara pisze:

          NIE! NIE! NIE! Z SERCEM nie zaklada sie „blaszakow”! (chyba, ze wyjatkowa nedza nie dawalaby innych mozliwosci!). Kto kocha, ten swoja szlachetna milosc wyraza w szlachetnych znakach! Gdyby narzeczony do slubu dal ci „z sercem” blaszana obraczke, to nie wiem, czy bylabys spokojna i ufna! Tu nie chodzi o pieniadze, ale o szacunek dla ZNAKOW! Znaki sa „mowa” wewnetrznej duchowosci….dlatego przeciez tak tu przezywamy wszystkie profanacje naszych swietych znakow ! Znak milosci MUSI byc GODNY obiektu milosci!

        • benka pisze:

          @Saro
          Masz rację w kontekście tego co poruszamy.
          Ja chciałam rozpaczliwie uwypuklić wartość Daru z Serca , w porównaniu do czegoś co trzeba zrobić , bo to „obowiązek” , lub , że „tak wypada”.
          Tu masz rację , gdzie skarb , tam serce człowieka , a więc i starania o ten Dar będą adekwatne.

      • Franek pisze:

        Ze słów Benki nie wynika, że ubliża. Ona pisze z ubolewaniem, że tylko ślepy i toporny nie zauważy tylu znaków.
        Ja przynajmniej tak to odbieram.
        Mieli oczy a nie widzieli.
        A skoro my mamy oczy to módlmy się przepraszajmy Boga i prośmy Go, żeby się ulitował nad nami, póki jeszcze czas miłosierdzia a nie kary

        • benka pisze:

          @Franek
          Dzięki Ci za wsparcie mnie , przeciwko „świętemu oburzeniu”.
          Szkoda ,że to oburzenie wynikło „ad hock” na zasadzie ………tylko jakiej?
          I co ma to tego , pierwszy , czy ostatni dzień roku?
          U Boga czas nie istnieje .

      • benka pisze:

        @L.M.z P.
        Jestem daleka od ubliżania komu kolwiek.
        Piszę na tym blogu od początku ,i nigdy to się nie zdarzyło i nie zdarzy.
        Natomiast sama sobie odpowiadasz w końcówce swojego komentarza.
        Przypadków nie ma , nawet jeżeli to jest ludzka manipulacja , Bóg do tego dopuścił…….
        w jakimś celu.

  3. sara pisze:

    L.M. z P. prosze…przestan histeryzowac od nowego roku! Benka nikomu nie ubliza! Podzielam jej niepokoj, ze Bog w koncu przestanie do nas przemawiac, jesli bedziemy wciaz glusi i slepi i zamknieci na odczytywanie znakow!! ALE….mam jednak „nadzieje”, ze ten znak byl moze jednak znakiem „lokalnym” dla dominikanow najpierw….przeciez od jakiegos czasu dzieja sie tam sprawy, ktore powinny alarmowac…..juz sam fakt, ze wciskano Maryi i Jezusowi na glowy BLASZANE korony, budzi groze i oburzenie! TO PRZEPIEKNY ZNAK, ze Matka Boza i Jej Syn zrzucaja z glowy te falszywe „ozdoby”! „Badzcie zimni albo goracy! Letnich wypluje z ust Moich!” Niech sobie dominikanie sami wkladaja na glowy te blaszane garnki!! Byc moze, ze jakis serdecznie i goraco kochajacy Maryje dominikanin „pomogl” swej Matce i Jezusowi stracic te blaszki z glowy…ale to tez jest PIEKNY ZNAK, ze i w zakonie dominikanskim jest ta „reszta (dominikanskiego) Izraela”,przez ktora Bog ocali wszystkich! Jesli by i tak bylo, to ja sciskam i dziekuje temu ukrytemu gorliwcowi!
    W Stoczku Klasztornym(warm.-mazow.) w nocy 27/28.08.2012 skradziono srebrna sukienke i BERLO z obrazu M.B.Pokoju!! – WOTUM ZA ZWYCIESTWO W BITWIE POD WIEDNIEM!!!!
    Czy malo nam znakow?!
    Benka ma racje!!!!

    • benka pisze:

      @Saro
      Brawo !! Saro , serce boli , ale to się dzieje , i nie jest ważne czyją reką uczynione.
      Te profanacje spadają na głowy nas wszystkich.

  4. mer pisze:

    Tak, w powyższym znaczeniu – jak pisze Sara, Franek,… – Benka ma rację. Nie widzę tu ubliżania. Większość wypowiedzi Benki na tym blogu jest taka, jak i ja myślę. Myślałam, ze uda mi się ją poznać na ostatniej krucjacie, ale znów mi si nie udało….
    Dostałam ze Stoczka wiadomość o kradzieży (ktoś schował się w kościele na noc). Wiadomość w gazetce zostawiłam na kilka minut w torbie na cmentarzu w październiku i tę torbę mi ukradziono. Może to drobiazg, ale…
    „Trzeba być ślepym , lub wyjątkowo opornym , aby wielu znaków nie zauważyć ,lub nie chcieć zauważyć.” – w tych słowach nie ma ubliżania. Po prostu: mieli oczy, ale nie widzieli, mieli uszy, ale nie słyszeli.Dziękujmy Bogu, ze my umiemy czytać znaki czasu, skoro oni nie umieją.
    Co do mnie – nigdy nie twierdziłam, ze umiem czytać znaki czasu, zawsze proszę mojego anioła, aby mi pomógł.
    Dziękuje Bogu, ze miniony rok nie okazał się dla mnie gorszy i proszę, bym nowy 2013 – potrafiła przeżyć zgodnie z wolą Bożą.

    • benka pisze:

      @Mer
      Dziękuję i Tobie za wsparcie. Nie ma przypadków …..” ta Twoja torba miała w sobie materiał ważny i ” zły” nie chciał abyś to dalej podawała…”
      Ze swoją drukarką mam bardzo często takie śmieszne sytuacje , gdy chcę udostępnić innym , ważne i Boże sprawy …….. szczególnie przed świętami Maryjnymi.
      Myślę , że spotkamy się na Krucjacie.
      Dam znak na tej stronie , i jakoś sie znajdziemy.
      Przed wyjazdami na te czuwania , /można wierzyć , lub nie/zawsze mam jakieś dziwne powody , nagłe , pilne , w ostatniej chwili.
      Przed wyjazdem do Mediugorje , na dwa dni przed , obezwładniło mi obie ręce , bez powodu .
      Pojechałam pomimo to, do samochodu znajomi wnosili mi torby.
      Puściło mnie zaraz po wyjeździe , bez śladu i powodu. Dziwne.

      • mer pisze:

        Dzięki.
        Ja podobnie jechałam w 1998 do Włoch – z bólem lewej ręki – przerwałam na 10 dni wyjazdu zastrzyki z wit B. Posmarowałam w Loreto olejem z wiecznych lamp i bardzo pomogło.

  5. AA pisze:

    Mam wam wiele do napisania 😦
    Ojcowie Dominikanie vs TV TRWAM, oni to na zamówienie Dworaka stworzyli „Boską” TV
    która ma zastąpić drogę o. Rydzykowi na multipleksie.
    http://boskatv.pl/

    Więcej wam się rozjaśniło?
    Smutne to ale prawdziwe….

  6. Veronika pisze:

    Podczas modlitwy Rozancowej wiele razy widzialam jak korona z glowy Matki Bozej spada, ale nie rozumialam dlaczego, teraz wszystko staje sie jasne.

    • malina pisze:

      Modlitwy dużo potrzeba i tyle. Dziś święto Matki Bożej Rodzicielki módlmy się do Niej i uciekajmy pod Jej płaszcz

  7. benka pisze:

    Zawitaj, ranna Jutrzenko
    I grzechow naszych lekarko,
    Tyś Panią świata jesteś i księżną,
    Anielską jesteś królową.

    Tyś sama Panią nazwana,
    Naprzeciw strzałom szatana
    Obroń nas ręką niezwyciężoną,
    Prosim, bądź za naszą stroną!

    Zastaw nas tarczą zbawienia
    Mocą Twojego ramienia,
    Uszykujże nas w miejscach bezpiecznych,
    Zbij nieprzyjaciołow wiecznych.

    Oblubiona od Boga,
    Ty nam racz być prosta droga,
    Dotąd, gdzie żywot jest doskonały,
    Wprowadź nas do wiecznej chwały.
    Amen.

    Wincenty z Kielczy / staropolskie/

  8. benka pisze:

    Modlitwa za ojczyznę.
    autor anonimowy początek XIX w

    Boże, któryś nas stworzył Polakami
    i polskiej ziemi żywisz nas darami,
    co polskim słowem pozwalasz się sławić,
    prosim, racz polskiej ziemi błogosławić.

    Spraw, niechaj w Polsce kwitnie święta zgoda,
    pobożna ufność, wolność i swoboda,
    miłość braterska, obyczajność, praca,
    niech lud jej co dzień cnotą się wzbogaca.

    Co nam być może szkodą lub niesławą,
    odwróć to, Boże, za Twą świętą sprawą,
    lecz co pomoże, co nas uświęci,
    użycz nam tego z Twej ojcowskiej chęci.

    Z duchami przodków, którzy już są w niebie,
    wznosim pokorne błaganie do Ciebie,
    w obecnych klęskach, z każdą złą godziną
    lituj się, lituj nad polską krainą.

  9. wobroniewiary pisze:

    Niezwykła opowieść – zbójcy, interwencja św. Michała, figura Matki Bożej i Pana Jezusa „anielską ręką uczyniona”, świadectwa nawróconych zbójców

    Cytat:
    Tedy w kilka niedziel przyszedł jeden zbójca do Spowiedzi Świętej, do Kościoła O.O. Reformatów, które mu Imię było Wawrzeniec Zakowski, i wyznał po Spowiedzi i Komunii Świętej, że pewnego dnia dostałem w lesie taką zbydy od jakiegoś dziwnego Młodzieńca, miał ten Młodzieniec rózgę małą, ale gdy uderzył nią na wskroś ciało przenikała boleść, ale przed 9-tą godziną z rana i upomniał abym swego brzydkiego y niewdzięcznego Rzemiosla nałóg porzucił, teraz wyznayę y wyrzekam się, że więcey w Zbrodniach dawać nie będę, ale w cnocie pokuty chcę umierać, i tych którzy ze mną byli, to i tylko do pokuty powołam, lecz niewiem gdzie bym ich miał szukać, bo ten Młodzieniec wszystkich porozganiał, bo tak za nami latał jakby jaka strzała albo Orzeł iaki, że przed nim wcale niebyło można uciec; i pod Brzegami gdzie mieliśmy pieczary, i tam nas znalazł, i tam otrzymałem największą karę, z którey naywiększą boleść poniosłem przez Niedziel trzy, i co dzień miałem upominki od tego Młodzieńca o pokucie, aż przyrzekłem i poprzysiągł, że życie moje poprawię, więcey rozbijać nie będę.

    Wreszcie informacje o licznych cudach w ciągu wieków.
    Z kroniki:
    http://www.jaroslaw.dominikanie.pl/bazylika/legenda.html

    Cytat:
    Atenże Obraz Cudowny niebawiąc długo tej samej nocy z wielką jasnością środkiem drogi szedł po lesie* przed Kościołem O.O. Reformatów / O. R. spoczywał*, co na to widzenie Kupiec Żyd Jechulim Kr. Giśnibiny* i Furman Paweł Schnab przysięgę złożyli iż swoją mocą ten Obraz szedł, a to się działo dnia 21 sierpnia 1381 r. na to miejsce Polnej gruszy został nazad umieszczony. Ten Obraz Zdrzewa wyrobiony ale Anielską ręką, aż gdy Panowie widzieli i Pospólstwo, aby na tym miejscu Kościół wybudowali, i tak uczynili: gdzie bodaj zasie* natym miejscu Cuda Słynęły, Słyną i Słynąć będą aż ponieskończone wieki wieków. Amen

    za: http://www.ivrp.pl/viewtopic.php?p=308724

  10. wobroniewiary pisze:

    Na stronie:http://www.ivrp.pl/viewtopic.php?p=308724
    AnnaE pisze:
    „No tak.
    Podobnie było w Leśniowie.
    Tam jednak złodzieje dali radę.”

    • wobroniewiary pisze:

      Rzeczywiście trudno postronnemu się tam dostać a i samym zakonnikom niełatwo

    • lucia pisze:

      to nie ten kościół, dobrze go znam, wiele lat tam chodziłam na Mszę Św.

      • wobroniewiary pisze:

        To oo. Dominikanie sami by się pomylili?

        To nie jest news rodem z „plotkuj.pl” tylko na podstawie naocznych świadków i strony samych Ojców Dominikanów

        • Mahejo pisze:

          Może Lucia dobrze spostrzegła? Na stronie http://www.ivrp.pl/viewtopic.php?p=308724 są zdjęcia dwóch wnętrz kościelnych – jedno wnętrze w postach autora/ autorki KAnia, drugie w poście autorki AnnaE, która pisze o Leśniowie. Więc może Lucia ma rację i powyższe zdjęcie jest z Leśniowa? Gdy znajdę chwilkę, poszukam i sprawdzę, ale może Admini lub kto inny da rade upewnić się szybciej?

        • wobroniewiary pisze:

          Lucia, Mahejo macie rację to zdjęcie pochodzi z Leśniowa za pomyłkę przepraszamy 🙂

        • Mahejo pisze:

          Dziękuję – także za tempo. Pozdrawiam 🙂

      • wobroniewiary pisze:

        Lucia, masz rację, wkleiłam zdjęcie nie patrząc że to drugie pochodzi z innego miejsca

        Nie „chwaliłam się” i nie chwalę, ale wstrętna grypa trzyma dni kilka i większość robi Admin a to robiłam ja i nie zwalam ale tłumaczę się, że powinnam doczytać, jednak choroba rządzi się swymi prawami i może ciut mnie usprawiedliwi
        Ty masz rację – 🙂
        Ja się pomyliłam
        Wracam do łóżka

  11. benka pisze:

    „O Męko niewysłowiona!
    O Matko z tą męką złączona!
    W tych łzach się oczy Twe kąpią,
    których Mu nasze skąpią „
    + ks.J.Jarzebowski

    Piastowanie po zdjęciu z Krzyża Ciała Pana Jezusa

    Witaj, żywy ołtarzu, Matko odkupionych,
    Witaj, Słońce miłości, Ucieczko strapionych.
    Wyzionął Jezus ducha, już Syn Twój nie żyje,
    Już nie czuje, gdy włócznia Jego bok przeszyje.

    Ty cierpisz dalej Matko i po Jego zgonie,
    Zdejmują Syna z krzyża, kładą na Twym łonie.
    Masz Go znowu przy sercu, lecz już nieżywego,
    Pokrwawiona uściskiem ciała skrwawionego.

    Całujesz martwe usta, liczysz wszystkie rany,
    I gorzko szlochasz Matko: Jezu mój kochany.

  12. Franek pisze:

    Dominikanie na facebooku piszą że:
    Korony same jednocześnie spadły po odsłonięciu obrazu o 6.30 w piątek – tymczasem welon z tkaniny założony na głowie Matki Bożej nie spadł (!!!)

  13. wobroniewiary pisze:

    Z myśli św. Ojca Pio na dziś 2 stycznia

    Powiedzmy sobie samym z pełnym przekonaniem prawdę: duszo moja, Zacznij dzisiaj czynić dobro, ponieważ do tej pory nie zrobiłaś niczego dobrego. Działajmy tak, ponieważ żyjemy w obecności Boga. Powtarzajmy sobie często: Bóg mnie widzi. Poprzez ten sam akt, który ja czynię, On mnie widzi, a także ocenia. Postępujmy więc tak, aby [Bóg] nie widział w nas nic innego, jak tylko samo dobro (TN, w: Epist. Iv; s. 878).

  14. wobroniewiary pisze:

    W nocy dostaliśmy maila:

    „Przed chwilą O Rydzyk powiedział w Radio Maryja, że dziś z Warszawy dostał wiadomość, ze O Jan Mikrut stracił przytomność i został przewieziony do hospicjum
    – to ten od Intronizacji SERCA Jezusowego …….

    ciąg dalszy znaków – Bóg domaga się intronizacji!!!
    Intronizacji ! Intronizacji! Intronizacji!
    Całego Jezusa tak jak intronizowano całą Maryję!

    Ks. Kiersztyn już złożył ofiarę
    Jednym z tych dzielnych Polaków, którzy najwięcej wycierpieli dla sprawy Intronizacji, jest ś.p. ks. Tadeusz Kiersztyn. Pominę tu jego (dość znany) życiorys wraz z opisem najtrudniejszych dla niego lat, a ograniczę się tylko do (ogółowi nieznanych) ostatnich wspomnień jego przyjaciół. Pierwsze z nich opiera się na osobistym zwierzeniu Zmarłego. Stwierdził, że na ołtarzu Jezusa Króla Polski złożył w ofierze całe swoje kapłaństwo, wszystkie cierpienia, poniżenia mierzone dziesiątkami lat, ale nigdy nie pomyślał, że Pan Jezus zażąda od niego największej ofiary. Pewnego razu, gdy w chwili skupienia we Mszy przed Komunią świętą wzbudzał sobie, jak zwykle, pragnienie ofiarowania Komunii w intencji Intronizacji, usłyszał wyraźny głos Pana Jezusa: „Czy jesteś gotów w tej intencji ofiarować swoje życie?” Gdy potwierdził tę ofiarę krótkim i zdecydowanym „TAK” i przyjął Komunię, Pan Jezus powiedział: „Twoja ofiara została przyjęta”. Od tej pory był przekonany, że zbliża się jego śmierć. Wyszedł jej na spotkanie 22 sierpnia b.r., poszkodowany w wypadku samochodowym. Jego agonia trwała 3 godziny – między 12.00 a 15.00, a życie zakończył w szpitalu, w którym przed wojną mieścił się oddział dla chorych wenerycznie. W ten sposób sł. Boża Rozalia Celakówna, do której procesu beatyfikacyjnego przyczynił się w najwyższym stopniu, zaprosiła go do miejsca swojej pracy, związanego z ogromem jej ofiar na rzecz Intronizacji.

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/12/30/ks-zygmunt-kroluj-nam-chryste-zawsze-i-wszedzie-ofiara-sp-ks-t-kiersztyna-czy-jestes-gotow-w-tej-intencji-ofiarowac-swoje-zycie/

    • wobroniewiary pisze:

      Tylko niech nikt tu u nas nie próbuje pisać, że o. Mikrut cierpi za karę, bo chce intronizacji Serca!!! (wygonię takie komentarze)
      Owszem, wg nas Ojciec Mikrut się myli, ale pragnie wywyższenia Jezusa i kocha Go
      więc zanim ktoś zechce to skomentować to niech zmówi najpierw Ojcze Nasz i się dwa razy zastanowi. 🙂

    • sara pisze:

      az trudno mi sie zmierzyc z ta intensywnoscia ZNAKOW!….zdaje sie, ze Bog gwaltownie i glosno wzywa, zebysmy przyjeli Jego Ratunek!!!…..zdaje sie, ze chce nami wstrzasnac, zebysmy sie opamietali i dokonali wreszcie INTRONIZACJI! INTRONIZACJI! INTRONIZACJI! TYLKO JEZUS-KROL moze nas uratowac!!! ……te nasze wczesniejsze, liczne przeczucia, obawy, wizje….o DETRONIZACJI, o spadaniu koron z Glow Maryi i Jezusa….teraz w rzeczywistych zdarzeniach sie manifestuja……a wkrotce ?……az chce sie krzyczec z bolu i rozpaczy:NIE! NIE! DAJ NAM JESZCZE CZAS BOZE! JESZCZE SIE NAD NAMI ULITUJ! DAJ NAM JESZCZE CZAS BOZE! DAJ NAM JESZCZE CZAS!!!

    • mer pisze:

      Tak, około 1.00 w nocy dziś mowił tak O. Rydzyk, że O Jan Mikrut stracil przytomność i został przewieziony do hospicjum.
      – To ten Ojciec od Intronizacji Serca Jezusowego.
      Nie wiem tylko czy na Tykocińską 27/35 do OO.Marianów, czy do innego.
      WCZORAJ NA BLOGU BYŁA DETRONIZACJA W JAROSŁAWIU – to się uklada w jedną całość- ale nikt nie rozumie znaków – trzeba im te znaki „łopatą do głowy włożyć”. Tylko jak to zrobić? Żeby się nie obrazili?

      • wobroniewiary pisze:

        nie da się, żeby się nie obrazili – dziś dostałam takiego maila „dobry mailing” 🙂

        dobry mailing o upadku:
        Nie mogę dać ci przepisu na sukces – ale mogę dać ci przepis ma upadek: próbuj zadowolić wszystkich
        Herbert Bayard Swope

  15. wobroniewiary pisze:

    Kościół domaga się Telewizji Trwam

    Konieczne jest, by członkowie KRRiT spotkali się z przedstawicielami Rady KEP ds. Środków Społecznego Przekazu i jasno przedstawili stanowisko w sprawie Telewizji Trwam i konkursu na cztery ostatnie miejsca na MUX-1. Telewizja Trwam nie jest jakimś podrzędnym nadawcą prywatnym, którego można ignorować, ale nadawcą kościelnym, o którego dopominają się polscy katolicy.

    Ksiądz arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, delegat KEP ds. Telewizji Trwam, w zdecydowanych słowach wyraził konieczność, by KRRiT jednoznacznie przedstawiła swoje stanowisko w sprawie Telewizji Trwam oraz konkursu, jaki organ Dworaka rozpisał na cztery ostatnie miejsca na MUX-1.

    – Jeżeli teraz są nowe przymiarki, to niech KRRiT sprecyzuje jasno stanowisko i omówi je z Radą Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu. Stanowisko KEP w tej sprawie jest dobrze znane – podkreślił w rozmowie z Radiem Maryja ks. abp Głódź.

    całość: http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/19699,kosciol-domaga-sie-telewizji-trwam.html

  16. ELŻBIETA pisze:

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE! ODCZYTAJMY ZNAK Z JAROSŁAWIA. MATKA BOŻA CHCE BYĆ KRÓLOWĄ Z PANEM JEZUSEM KRÓLEM POLSKI. POZDRAWIAM BARDZO SERDECZNIE. SZCZĘŚĆ BOŻE. Elżbieta

  17. Rychu pisze:

    A ja już głupi jestem. Z jednej strony winniśmy posłuszeństwo Kościołowi, który wyraża się również w osobach wysoko w hierarchii, czyli nie powinniśmy chcieć intronizacji…(bo Oni jej nie chcą)
    Z drugiej strony mamy pragnąć intronizacji i się o nią modlić.
    To w końcu co trzeba robić?
    Być posłusznym, bo podobno Bogu najbardziej podoba się posłuszeństwo, czy pobożnym w sensie pragnienia intronizacji?
    Ciężko sobie z tym poradzić. I trudno się dziwić, że ludzie głupie są…
    I mamy kochać pasterzy, którzy nie chcą intronizacji i słuchać się ich. choć to ma nas doprowadzić do zguby i upadku?
    To w końcu mamy kochać i pragnąć naszej zguby?
    Do spóły z nimi?
    A czas podobno nagli…
    Pomóżcie proszę, jak ktoś to RZETELNIE rozebrał.

    • Terra pisze:

      Wydaje mi się, że powinniśmy przede wszystkim być posłuszni hierarchom, bo Pan Jezus najwyżej ceni posłuszeństwo, a przy tym, znając wolę Bożą dotyczącą intronizacji, modlić się o Ducha św. i dar rozeznania dla biskupów i całego Kościoła. W końcu dzieła Boże zawsze napotykały początkowo sprzeciw w kręgach kościelnych, ale, jak Pan Jezus powiedział św. Faustynie, po tym poznaje się, że dzieła Boże są, że spadają na nie trudności, i wiele nacierpieć się trzeba, by były uznane i wypełnione. Wkleję Ci tutaj kawałek mojego komentarza o posłuszeństwie z innego wątku:

      Oto, co pisze św. Faustyna o posłuszeństwie:

      “Posłuszeństwo. Przyszedłem pełnić wolę Ojca Swego. Posłuszny byłem rodzicom, posłuszny katom, posłuszny jestem kapłanom” – Pan Jezus do św. Faustyny.

      “Rozumiem o Jezu, ducha posłuszeństwa i na czym ono polega, nie tylko ono obejmuje wykonanie zewnętrzne, ale dotyka rozumu, woli i sadu. Słuchając przełożonych, Bogu jesteśmy posłuszni; mniejsza o to, czy anioł, czy człowiek w zastępstwie Boga będzie mi rozkazywał, posłuszna zawsze być muszę” – św. Faustyna

      ” W pewnej chwili powiedział mi Jezus: Idź do matki przełożonej i poproś, żeby ci pozwoliła przez siedem dni nosić włosiennicę’ raz w nocy wstaniesz i przyjdziesz do kaplicy. Odpowiedziałam, że dobrze…więc poprosiłam matkę przełożoną do pokoiku siostry Alojzy i powiedziałam żądanie Pana Jezusa. Na to odpowiedziała mi matka, że: Nie pozwalam siostrze na żadne noszenie włosiennicy. Nic absolutnie. Jeżeli Pan Jezus da siostrze siły kolosa, to ja pozwolę na te umartwienia. Przeprosiłam matkę, że zabieram czas, i wyszłam z pokoiku. Wtem ujrzałam Pana Jezusa, który stał w drzwiach kuchni, i powiedziałam Panu: Każesz mi iść prosić o te umartwienia, a matka przełożona nie chce mi pozwolić. Wtem Jezus rzekł do mnie: Byłem tutaj podczas tej rozmowy z przełożoną i wiem wszystko, i nie żądam twoich umartwień, ale posłuszeństwa. Przez to oddajesz mi wielką chwałę., a sobie skarbisz zasługę.”

      Czyż Bóg nie wie o tym jak ciężko jest podporządkować się np. biskupom i nie forsować za wszelką cenę intronizacji, choć Sam taką wolę przekazał Celakównie? Często wola Boża przekazywana przez świętych napotykała na sprzeciw władz kościelnych. Sam Bóg czegoś chciał i sam Kościół, przez Niego założony, się sprzeciwiał. Pozorny paradoks, jednakowoż dający możliwość cierpienia i umniejszania swojej woli, na rzecz umiłowanego przez Pana Jezusa posłuszeństwa. A nieposłuszeństwo jest odrzucaniem cierpienia.

      • Terra pisze:

        A do tego jeszcze, w usilnym błaganiu o dary Ducha św. dla hierarchów, objawiamy chwałę Bożą i moc modlitwy. Pan Jezus prosi o modlitwę, cały Nowy Testament jest jednym wielkim wołaniem o modlitwę, i obietnicą jej wysłuchania jeśli zgodna jest z wolą Bożą. A my wiemy, że ta jest. Pan Bóg, jak wielokrotnie już pokazywał, uzależnia Swe działanie od naszej ufności i modlitwy. Więc modlitwa i posłuszeństwo, innej drogi nie ma. Forsowanie działań wbrew hierarchom Kościoła Katolickiego jest buntem, rozłamem, schizmą, i ogromnym bólem dla Jezusa.
        Św. ojciec Pio miał zakaz spowiadania przez kilka lat, a przecież wiedział jak ważny to sakrament i ile pożytku przynosi duszom. Wiedział, że spowiadanie jest jego obowiązkiem przed Bogiem, ale jednak podporządkował się z pokorą przełożonym, a nie Bogu samemu w tym przypadku.

    • wobroniewiary pisze:

      Masz być posłuszny czyli posłusznie czekać a nie np. krzyczeć podczas mszy św. czy spotkań religijnych „wy masoni, w piekle zgnijecie, bo Chrystusa Króla nie chcecie” i jednocześnie masz się modlić i w sercu pragnąć intronizacji. Nie masz kolizji modlitw i pragnień.

      Admin

    • sara pisze:

      Rychu…ja wprawdzie tez oglupiala sie czuje…ale sobie „kombinuje” tak:
      ja mam robic to co mi rozum,serce, sumienie mowi…a wiec pragne Intronizacji Chrystusa CALYM SERCEM i ROZUMEM!… I POWINNAM dac sie porwac temu strumieniowi pragnienia! I POWINNAM robic wszystko, co w mojej mocy, zeby to Krolowanie przyblizyc…ALE…jestem oczywiscie swiadoma, ze jestem mroweczka drepczaca najnizej ziemi i NIE WSZYSTKO ODE MNIE ZALEZY! ….jest stopniowanie, hierarchia w dzialaniu, realizowaniu, mozliwosciach…..i tylko Episkopat nasz kochany jest wladny podjac ostateczna decyzje wg swoich mozliwosci i rozeznania…..i moze wg oceny determinacji swoich owieczek (nas)….moze Biskupi nie bardzo ufaja naszej wiernosci i odwadze?….moze nie chca porywac sie „z motyka na slonce”…..moze nie chca jak Ikar szybowac wysoko, zeby potem nie runac z trzaskiem……moze licza „zamiar wedlug sil”?….. nie wiem…
      Ale jestem pewna, ze ja mam robic to, co do mnie nalezy a Biskupi niech robia to, co do nich nalezy….. i kazdy z nas za swoje natchnienia bedzie przed Bogiem rozliczany! Bo to w koncu i tak Bog JEST DYRYGENTEM calej tej „orkiestry” i On bedzie dostrajal ze soba te wszystkie instrumenty, zeby rozbrzmiala w koncu na chwale Boga najwznioslejsza muzyka!
      Wiec rozpalajmy coraz wiecej serc tym pragnieniem Intronizacji Chrystusa……a gdy bedzie z nas potezny pozar i wolanie: CHRISTO RE SUBITO!!!…..to i Biskupi dadza sie porwac i rozpalic!!! JA W TO WIERZE!!! I modle sie o to!
      P.S. i mam pytanie: ja swiecka nie skladalam chyba slubu posluszenstwa tak scislego, jak kaplani i zakonnicy?….wiec moge chyba pozwolic sobie na troche wiecej „luzu”?….ale od granicy „buntu” trzymaj mnie daleko Boze!

      • muszelka pisze:

        Saro zobacz najnowszy wpis list od ks. Zawadzkiego i zobacz ilu biskupów stoi pod Pomnikiem Chrystusa Króla 😉
        Króluj nam Chryste

        • sara pisze:

          Widzialam! Liczylam ich nawet! I pytalam siebie: czy to tych „10 Sprawiedliwych” ktorzy nie podpisali sie pod listem Episkopatu? I CIESZYLAM SIE OGROMNIE!!!!

    • benka pisze:

      @Rychu
      Novus Hiacynthus:
      Święci rozgarnięci: posłuszeństwo Panu Bogu.
      Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga?” (Dz 4, 19).
      „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” (Dz 5, 29).
      Świętość.
      Świętość wyraża się między innymi w posłuszeństwie Panu Bogu, które w niektórych sytuacjach domaga się nieposłuszeństwa ludziom. Inaczej: chodzi o posłuszeństwo Panu Bogu ponad posłuszeństwo ludziom.
      Jest taki pogląd na temat posłuszeństwa: bez względu na okoliczności pozwolić się walić pałką posłuszeństwa po głowie, cicho siedzieć, nic nie mówić, robić co każą, podporządkować się.

      A jak to było w życiu Świętych?
      Św. Małgorzata Węgierska przedkładała posłuszeństwo woli Bożej ponad nakazy ludzkie. Kiedy namawiano ją do małżeństwa, w odważnych słowach sprzeciwiła się woli rodziców.
      „Na te słowa król odpowiedział, że jest jej ojcem, a przykazanie Boże nakazuje, aby córka słuchała rodziców. Ona im odpowiedziała: «Ilekroć nakazujecie mi to, co się Bogu podoba, będę wam posłuszna jako swoim rodzicom i panom. Ale jeśli mi nakażecie coś, co się sprzeciwia nakazowi Boga, nie uznam w was ani rodziców, ani panów, ani że teraz nimi jesteście, ani żeście nimi byli»” (Legendy dominikańskie).
      Nie posłuchała rodziców. Posłuchała Pana Boga.
      Młody św. Stanisław Kostka wbrew woli spowiednika i wbrew woli rodziców udał się z Wiednia do Augsburga i do Dylingi, aby wstąpić do jezuitów. Nie posłuchał rodziców i nie posłuchał spowiednika. Posłuchał Pana Boga.
      Św. Jan od Krzyża, uwięziony przez władze zakonne, sprytnie uciekł z więzienia.
      Bł. Bronisław Markiewicz oskarżany był o nieposłuszeństwo i rozłam. Słuchał Pana Boga, założył nowe zgromadzenia zakonne, został ogłoszony błogosławionym.
      Św. Mary MacKillop, pierwsza australijska święta, założycielka Sióstr Świętego Józefa od Najświętszego Serca, wycierpiała gorycz ekskomuniki poprzedzonej kampanią oszczerstw. Nie zgodziła się na nakazaną zmianę konstytucji zakonnych. Została zganiona przez biskupa za „duchową pychę” i za „zło”, które wprowadziła do klasztoru. Biskup zagroził, że każdy kto będzie się z nią zadawał również zostanie ekskomunikowany. „Wyklęta” Mary dwukrotnie spotkała się Piusem IX podczas swojego pobytu w Rzymie.
      Byli i Święci, którzy umarli w niesławie, uważani za błądzących, osądzeni niesprawiedliwie, rehabilitowano ich pośmiertnie. Chodzi nie tylko o św. Joannę d’Arc.

      Święci stawiali posłuszeństwo Panu Bogu na pierwszym miejscu. W niektórych sytuacjach posłuszeństwo Panu Bogu domaga się nieposłuszeństwa ludziom.
      Święci rozgarnięci: posłuszeństwo Panu Bogu.
      Element świętości i dzisiaj bardzo aktualny. Nieodzowny. Możliwy do realizacji. Nasza święta powinność!
      „Mirabilis Deus in sanctis suis”.
      Przedziwny jest Bóg w swoich Świętych.
      http://novushiacynthus.blogspot.com/
      Ks. Jacek Bałemba SDB

  18. Rychu pisze:

    Kochani, a czy pragnąc Intronizacji gdzieś w zakamarkach duszy, tym samym nie stajemy się nieposłuszni?
    I czy modląc się za hierarchów w sprawie Intronizacji tym samym nie jesteśmy nieposłuszni?
    Bo wg hierarchów skoro Intronizacja jest błędem – to również marzenia o Niej i pragnienie Jej też jest błędem.
    Błędem, nieposłuszeństwem …grzechem?
    Bo może hierarchowie chcą nas złożyć w Ofierze i nie wolno nam nie chcieć być Ofiarą?
    Trudno pogodzić instynkt samoobrony z posłuszeństwem w tej sprawie.
    To chyba musi chodzić o coś więcej. niż o posłuszeństwo.
    Oni chcą od nas męczeństwa.
    I chyba trzeba powiedzieć to sobie wreszcie jasno.
    Bo do tego i tylko do tego może to posłuszeństwo doprowadzić.

    • wobroniewiary pisze:

      nie!!! to nie jest nieposłuszeństwo

    • Terra pisze:

      Wątpię, żeby nasi hierarchowie byli aż tak uduchowieni i rozmiłowani w cierpieniu i męczeństwie by chcieć nas do niego prowadzić; a nawet gdyby byli, to nie mają prawa tego robić, bo każdy sam decyduje czy chce być męczennikiem, czy nie. Poza tym nieomylny jest tylko papież, i to wypowiadając się ex cathedra, więc dopóki w ten właśnie sposób nie wypowie się o intronizacji to modlić się o nią nie jest grzechem.
      Już prędzej, proszę wybaczyć szczerość, we wpływach masońskich wewnątrz Kościoła upatrywałabym źródeł ostrego sprzeciwu wobec panowania Chrystusa Króla. A tym o męczeństwo bynajmniej nie chodzi.

      • Patriota i katolik pisze:

        Brawo Terra!

      • benka pisze:

        @Terra
        Super!!!! też tak myślę.
        Szkoda mi tylko tych naszych kapłanów , którzy są z narodem , którzy czują naród
        po polsku , i po Bożemu.
        Żal , że właśnie Oni muszą znosić , kary , suspensy ,upomnienia kanoniczne , …..i za co???
        za to ,że nie zapomnieli Komu służą ,dla kogo , i Kto ich namaścił.

    • sara pisze:

      Skoro Maryja SAMA CHCIALA BYC NASZA KROLOWA, skoro JEZUS SAM CHCE BYC NASZYM KROLEM – to znaczy, ze pragna, abysmy trwali jako KATOLICKI NAROD! I jesli ktos nas”chce zlozyc w ofierze”-rzezi raczej, to tylko w ofierze szatanowi chyba! KAZDY MA PRAWO DO BLEDU!!! INTRONIZACJA NIE JEST BLEDEM!!!Ten list Episkopatu byl bledem!!! I wybaczmy Biskupom ten blad!!!
      1000 lat Polska byla wierna Bogu i Kosciolowi…..te nasza wiernosc Niebo wynagrodzilo pontyfikatem Jana Pawla II (te 12 lat „poslizgu” to drobiazg ….1966 a 1978)…..Badzmy dalej wierni Bogu i Kosciolowi!! To jedyna nasza MISJA, w ktorej Bog chce nas wspierac!!!
      Masz racje Rycho, „ze chodzi o cos wiecej niz posluszenstwo”!….

    • Sebro pisze:

      Rychu – dlatego warto się modlić o to, by w sprawie Intronizacji wypełniła się Wola Boża. Jest to wg mnie najbardziej bezpieczna wersja dla tych, którzy mają wątpliwości 😉 A Duch Święty zrobi swoje.

  19. Rychu pisze:

    Wielkie dzięki!
    No jasne – papież!

Odpowiedz na muszelka Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s