Ks. Adam Skwarczyński: Krótkie egzorcyzmy przy nagłych spięciach z bliską osobą w małżeństwie lub rodzinie

KRÓTKIE EGZORCYZMY PRZY NAGŁYCH SPIĘCIACH
Z BLISKĄ OSOBĄ W MAŁŻEŃSTWIE LUB RODZINIE.

       (Trzykropek […] zastępuje imię lub określenie tej osoby).

Matko Najczystsza, okryj […] (lub mnie) welonem czystości z Golgoty (wyobrazić sobie to okrycie, podobne do tego, którym owinął się na Golgocie Pan Jezus, otrzymawszy welon od swojej Matki).

Duchu zły, który nastawiasz […] przeciwko mnie, mocą Naj­świętszej Krwi Jezusa, w której oboje jesteśmy zanurzeni (wyobra­zić to sobie), uciekaj spomiędzy nas pod stopy Ukrzyżowanego.

Duchu nieczysty, bądź pokonany i odrzucony mocą Najświętszej Krwi Jezusa, wylanej podczas Biczowania (wyobrazić sobie Biczowanie Jezusa, chociaż jedno uderzenie ostrego bicza z rzemieni).

Duchu zły, uciekaj spomiędzy nas w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego (przy tych słowach wyobrazić sobie duży krzyż, uczyniony w geście błogosławieństwa nad osobą nam niechętną).

Mocą tej wody egzorcyzmowanej uciekaj, zły duchu, z przestrzeni między mną a […] (wyobrazić sobie tę osobę i odległość między sobą a nią, skrapiając ją wodą święconą). Aniołowie Boży, zajmijcie tę przestrzeń i złączcie nas w Bogu.

Moje cierpienie, które przychodzi ze strony […], ofiaruję Ci Boże jako mój krzyż za jego uświęcenie. Zły duchu, dręcząc mnie przez […], mocą mojej ofiary tracisz wpływ na jego duszę.

(Gdy wyczerpałem swoje możliwości w czynieniu dobra, a mimo to ktoś jest ze mnie niezadowolony, przez co cierpię): Duchu fałszywych i nadmiernych wyrzutów sumienia, mocą Najświętszej Krwi Jezusa za mnie przelanej idź precz ode mnie. Amen.  Aniele Pokoju, okryj mnie płaszczem pokoju. Amen. (Wyobrazić sobie to okrycie).

 Gdy to napięcie lub niechęć trwają dłużej, trzeba tę osobę obejmować w wyobraźni “ramionami serca”, wyobrażając sobie serdeczne objęcie jej, przytulenie, uścisk, co ma wpływ na obie strony: na tego, kto to czyni oraz na tamtą osobę jemu niechętną.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa, Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński: Krótkie egzorcyzmy przy nagłych spięciach z bliską osobą w małżeństwie lub rodzinie

  1. czekajacy pisze:

    Gorąco polecam taką postawę, która wynika z wiary, pokory, a nie z psychologii…

    Do tej pory w takich sytuacjach zwracałem się w duszy do Matki Bożej, do naszego kochanego bł. Jana Pawła II. To naprawdę pomaga!

    Po pewnym czasie, przypomniawszy sobie małe dzieci z Fatimy – zacząłem również ofiarować swój ból i niezrozumienie na przebłaganie za zniewagi Najświętszego Sakramentu, za grzeszników, za Ojca Świętego.
    Pomyslałem sobie, że skoro mała Hiacynta wytrzymała ból zadawany przez jej rodzoną matkę – to i ja wytrzymam. A zamiast przeklinać, czy wdawać się w słowne utarczki – błogosławię drugiej stronie w duchu.

    • AA pisze:

      @czekający
      Mam prośbę, napisz więcej o Łucji i bólu jaki zadawała jej matka, nie słyszałem o tym wcale ;(

      • czekajacy pisze:

        „Kłopoty, jakie Łucja miała w domu, stały się silnym bodźcem do jej wzrostu duchowego. Wątpliwości matki o ukazywaniu się Pięknej Pani były ogromnym cierpieniem dla dziewczynki. Matka Łucji używała miotły i różnych innych sposobów, aby córka przyznała się do kłamstwa. Wysłała ją pewnego razu do proboszcza, do spowiedzi. Matka poszła z córką na plebanie i po drodze wygłosiła Łucji kazanie, a ona trzęsąc się ze strachu powiedziała: „Mamo, jak mogę mówić, że Jej nie widziałam, skoro Ją widziałam?” Nie chciała skłamać, nie chciała popełnić grzechu zwłaszcza wobec księdza. Kiedy przybyły do domu proboszcza, matka Łucji odezwała się: „Słuchaj teraz dobrze. Ja tylko chcę, abyś powiedziała prawdę. Jeżeli widziałaś, to powiedz, żeś widziała. Ale jeżeli nie widziałaś, to przyznaj się, że kłamiesz”.
        Dzieci uwięzione w domu burmistrza i straszono je smażeniem w oleju.
        Rodzina Santos miała jeszcze jedno zmartwienie, którego powodem – jak mówiono – stała się Łucja. Cova da Iria, miejsce objawień Pięknej Pani, leżała na terenie posiadłości rodziców dziewczynki. Było tam trochę urodzajnej ziemi, na której uprawiano kukurydzę, groch i różne inne warzywa. Na zboczach kotliny rosły oliwki i dęby. Odkąd jednak wieść o objawieniach obiegła cały kraj, i coraz liczniej zaczęli przybywać tu ludzie, niczego już na tej ziemi nie można było uprawiać. Wszystko uległo zniszczeniu, wszystko zdeptano. Niektórzy pielgrzymi przyjeżdżali konno, więc zwierzęta zjadały i tratowały wszystko do końca. Cova była zniszczona. Matka Łucji mówiła do córki: ” Gdy teraz będziesz chciała jeść, pójdziesz poprosić o to tę Piękna Panią” . A siostry małej wizjonerki dodawały:” Teraz powinnaś jeść tylko to, co rośnie w Cova da Iria”.
        Wspominając uwięzienie w Ourem siostra Łucja pisała:
        „Co mnie bolało najbardziej, to obojętność, jaką mi okazywali moi rodzice a, którą odczuwałam tym bardziej, gdyż widziałam, z jaką miłością wujostwo otaczało swoje dzieci. Pamiętam, że w czasie tej podróży zrobiłam to spostrzeżenie: Jak różni są moi rodzice od wujostwa. Oni aby swe dzieci obronić, sami osobiście stawiali się w urzędzie. Moi rodzice natomiast oddawali mnie z największą obojętnością władzom”.
        Dopiero wiele lat później siostra Łucja uświadomiła sobie Boży Plan i Bożą Opatrzność we wszystkim, co wówczas przeżyła, a wszystko to przecież służyło jej duchowemu wzrostowi. Nie miała innej ucieczki jak modlitwa i zawierzenie oraz ofiarowanie wszystkiego w duchu wynagradzania.
        „Biedna Mama! Doprawdy, teraz dopiero rozumiem, w jakiej ona była sytuacji i jest mi tak bardzo przykro z jej powodu! Mama miała prawo myśleć że kłamię, ponieważ ja na pewno nie byłam godna takiego wyróżnienia.
        Dzięki Bożej łasce nigdy nie doświadczyłam najmniejszego nawet uczucia żalu do mamy za jej postępowanie wobec mnie. Ponieważ już Anioł zapowiedział, że Bóg ześle na mnie cierpienia, przyjmowałam wszystko z pokorą i widziałam w tym wolę Boga. Miłość i respekt wobec mamy rósł we mnie coraz bardziej, mimo że wcale nie byłam przez nią pieszczona. Teraz jestem jej bardziej wdzięczna za surowe traktowanie i wszystko, co czyniła, niż gdyby mnie otaczała czułościami”.
        http://www.sekretariatfatimski.pl/fatimscy-bogosawieni/128-fatimscy-wizjonerzy

        * * *
        Słowa słowami, ale jeszcze wyraźniej widać to na filmie:
        http://www.filmweb.pl/film/13-ty+dzie%C5%84-2009-547084

  2. czekajacy pisze:

    [mała Łucja miało być]

  3. mer pisze:

    http://info.wiara.pl/doc/1420524.Okradziono-sanktuarium-na-Grabarce
    W nocy z 8 na 9 stycznia ktoś włamał się do cerkwi Przemienienia Pańskiego, z której skradziono wota dziękczynne umieszczone przed Iwierską ikoną Matki Bożej. – Zginęło kilkadziesiąt pierścionków, obrączek, złotych elementów o sporej wartości. Złodzieje liczyli na zysk, nic nie wiadomo o dodatkowych aktach wandalizmu – mówi serwisowi Gosc.pl rzecznik prasowy Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

    Wydarzenie jest tym bardziej smutne, że miało miejsce między drugim a trzecim dniem prawosławnych świąt Bożego Narodzenia. Święta Góra Grabarka to najważniejsze sanktuarium polskich prawosławnych. Znajduje się na niej żeński klasztor św. Marty i Marii. W 1990 roku doszczętnie spłonęła cerkiew, którą dziesięć lat później odbudowano.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s