Ks. Adam Skwarczyński odpowiada „Andzi” na temat błędu w książce bł. Anny Katarzyny Emmerich

Andzia pyta:
Andzia pisze:
6   Luty 2013 o 09:39
Rok temu kupiłam książkę ” Żywot i bolesna męka Pana Naszego Jezusa   Chrystusa i Najświętszej Jego Matki Maryi” Anny Katarzyny Emmerich. Zabrałam   się do czytania z entuzjazmem a dziś książka leży na półce a ja jestem w   frustracji. Otóż odłożyłam ją po tym jak przeczytałam że Maryja była drugą   córką Anny i Joachima… Pierwsza też miała na imię Maria ale ona nie była tą na   którą czekali, więc ją oddalili.. Ta ich pierwsza córka – Maria – ma być  podobno tą Marią Kleofasową z Biblii… Nie wiem co mam myśleć. To wszystko   wydaje mi się bardzo dziwne. Z tego co wiem Maria Kleofasowa była żoną    Alfeusza, brata św. Józefa, lub też kuzynką NMP. Więc… ?

Ksiądz Adam Skwarczyński odpowiada:
+JMJ
Ma Pani niezbity dowód na to, że i Święci nie są wolni od błędów, więc wydanie ich pism musi być krytyczne, a nie bezkrytyczne – biskup daje swojemu cenzorowi (albo wydawnictwo) i po przejrzeniu biskup wydaje pozwolenie na druk albo nawet polecenie drukowania (imprimatur). Takie błędne zdania się opuszcza całkowicie albo wykropkowuje: […]. Tak i ja robię korektę pism mistyków, niejedna książkę już przygotowałem do druku.
Jeśli chce Pani poznać prawdę nawet w szczegółach – bez wątpliwości – polecam Poemat Boga-Człowieka Marii Valtorty (kilkanaście tomów) z imprimatur papieża Piusa XII. Żadnej „dodatkowej Marii – oddalonej” nie było, oboje byli starzy i Maryja cudownie poczęła się z bezpłodnej Anny.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

38 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński odpowiada „Andzi” na temat błędu w książce bł. Anny Katarzyny Emmerich

  1. piotruszka pisze:

    Szczesc Boze 🙂
    Jestem w trakcie czytania „Poemat Boga-Czlowieka”., tom III. Nie czytam tego jak powiesci „jednym tchem” ale powoli wraz z Pismem Swietym. Dostalem juz wiele odpowiedzi na pytania ktore sobie zadawalem na temat Pisma Swietego. Wiele tez watpliwosci zostalo rozwianych. Bardzo polecam wszystkim ktorzy pragna zaglebic sie – „w kulisy Pisma Swietego”. Jest dodatkowa ksiazeczka „Poznac Ewangelie”. Czytania na kazda Niedziele roku liturgicznego z odnosnikami do „Poematu”.
    Chwala Ci Panie 🙂

    p/s
    „Poemat Boga-Czlowieka” mam tez w formacie PDF. Zainteresowanym chetnie udostepnie.

    • wobroniewiary pisze:

      My też mamy i jak ktoś zechce to podamy linki 😉

    • uważny czytelnik pisze:

      O tak kiedyś czytałem zajęło mi to chyba 6 miesięcy . Fascynująca lektura. No i bardzo długa . Z tego co wiem to około 4000 stron . To naprawdę bardzo dużo . Całe pismo święte starego i nowego testamentu to około 1950 stron . Ale z tego co pamiętam bardzo przyjemnie się czyta . To musi być dzieło pochodzące z nieba bo niemożliwym jest żeby starsza schorowana nauczycielka , która nigdy nie była w ziemi świętej , napisała tak monumentalne dzieło pełne szczegółów geograficznych , faktów historycznych i obyczajów społecznych panujących wtedy w Ziemi Świętej .
      Gorąco polecam

  2. ewa pisze:

    mam pytanie. czy cos dzieje sie niedobrego z OREDZIAMI ADAMA-CZLOWIEKA..ze cos nie ma tekstu na ich temat w NAJNOWSZYCH OREDZIACH NR: 226 „[…]Albo opowiadacie się za Moim Synem, za Jego Ewangelią, albo przeciwko Niemu i przeciwko Prawdzie. Wszystko, co jest „pomiędzy”, nosi w sobie półprawdę i zafałszowane światło, których szerzycielem jest Szatan, Lucyfer – wąż.[…]” CZY 227 […] Wzywajcie pomocy Józefa. Jednym z przywilejów, które otrzymał, jest potężna moc przeciwko złym duchom. On jako człowiek przezwyciężył wszystkie pokusy i pożądliwości, co stało się porażką dla szatana. Dlatego diabeł oraz wszystkie złe duchy lękają się Go i drżą przed Nim. Także w tym przywileju, danym Józefowi, Bóg czyni Go wzorem i przykładem walki z pokusami i ludzkimi namiętnościami. […]
    Święty Józefie, pełen Miłości, potężny Obrońco Kościoła, Spojrzyj na wielkie utrapienia Oblubienicy Jezusa Chrystusa i ogromną potrzebę tak wielu dusz. Przychodź na pomoc im wszystkim wraz z Jezusem i Maryją, z Aniołami i Świętymi. Pomieszaj plany bezbożnikom i zapal serca wierzących żarem Ducha Świętego, aby wolno i otwarcie Wyznawali Jezusa, walczyli i zwyciężali dla Królestwa Niebieskiego. Amen BO U MNIE NA KOMPUTERZE TYLKO TYLE JEST???? http://adam-czlowiek.blogspot.com/2013/02/226-2-luty-2013.html

    • wobroniewiary pisze:

      Wszystko w porządku, są odpowiednie procedury ich zamieszczania

      Za niedługo pojawi się całe z tego nam wiadomo z korespondencji mailowej.
      Sama czekam, bo wiem, że w moim przypadku mają one bardzo pozytywny wpływ na duchowość, dzięki nim przestałam patrzeć pesymistycznie a patrzę optymistycznie w przyszłość. Wiem, że całe to zło musi się wypełnić i to tylko przyśpieszy Triumf Niepokalanego Serca i odnowienie świata a nie jakiś głupi koniec wieszczony przez wszelkiej maści pseudo… maniaków wizji i proroctw 🙂

  3. dzwonek pisze:

    Ja też zwróciłam uwagę na taką rozbieżność.
    U bł. Anny Katarzyny Emmerich , św.Anna pomagała Maryi przy małym Jezusie, natomiast u Marii z Agredy, błogosławiona śmierć Anny nastąpiła, gdy Maryja miała 12 lat i przebywała w świątyni Jerozolimskiej. Do tego po śmierci Joachima miała dwóch mężów i inne potomstwo.

  4. Andzia pisze:

    Bardzo dziękuje za odpowiedz. Zbyt wiele jednak ” dziwnosci” znalazłam w pismach bł. Emmerich które w efekcie niejako zmusiły mnie do zupełnego zaniechania ich. Przekonuje się, że jeżeli jest choć cień wątpliwości to należy się zrezygnować i odłożyć na bok. Wszystko jedno od kogo by te przekazy/wizje pochodziły. Poemat Boga Człowieka czytam od kilku już lat i ciagle wracam do niego. Nie znajduje tam niczego co dawało by mi niepokój, wręcz przeciwnie daje możliwość do kontemplacji zbawienia dokonanego w Chrystusie.

    • wobroniewiary pisze:

      Jak widzisz, u nas jest zasada pytanie-skierowanie do księdza-czekanie-odpowiedź 🙂

      Ja też uwielbiam czytać i nieraz wklejam tu fragmenty Marii Valtorty 😉
      Pozdrawiam
      Admin

      • Ewa pisze:

        W 2004 roku, otrzymałam z Watykanu, po uprzednim moim liście do papieża Jana PawłaII, Z PYTANIEM O AUTENTYCZNOŚĆ TEJ POZYCJI, ODPOWIEDŹ NEGATYWNĄ.

        • wobroniewiary pisze:

          Możliwe, bo ponoć nie była brana pod uwagę przy procesie beatyfikacyjnym, właśnie czytam
          I w ten sposób wszyscy się uczymy,
          A może jakiś skan tego listu 🙂
          Chętnie zamieścimy

    • Mariola pisze:

      Papież Pius XII, 26 lutego 1948, w czasie audiencji specjalnej udzielonej ojcom Andrea M. Cecchin, Corrado Berti i Romualdo M. Migliorini, (teolodzy z Zakonu Serwitów Najświętszej Maryi Panny, opiekunowie Marii Valtorty), powiedział: „Opublikujcie to dzieło takie jakie jest. Nie ma potrzeby wydawać opinii o jego pochodzeniu. Kto przeczyta, ten zrozumie”

      Ojciec Pio zalecał również czytanie dzieła.

      Później jednak 16 grudnia 1959 Dekret Świętego Oficjum wprowadził to dzieło na Indeks, gdzie pozostało aż do 1966 roku, kiedy to papież Paweł VI usunął artykuły 1399 i 2318 z Kodeksu Prawa Kanonicznego.

      W 1985 roku Josef Ratzinger, jeszcze jako prefekt Kongregacji Doktryny Wiary, powiedział: „”potwierdzam słuszność potępienia dzieła Marii Valtorty i uważam za niepożądane jego rozpowszechnianie dla uniknięcia szkód, jakie dzieło to mogłoby wywołać u prostych ludzi.”

      W roku 1992 sekretarz Konferencji Episkopatu Włoch Dionigi Tettamanzi nakazał włoskiemu wydawcy umieszczenie informacji: „wizje i dyktanda, jakie są zapisane, nie mogą być uznane za mające pochodzenie nadprzyrodzone, lecz powinny być uważane za formę literacką, jaką autorka posłużyła się dla opowiedzenia po swojemu o życiu Jezusa”.

  5. ewa111 pisze:

    Witam wszystkich serdecznie, ja też mam pewien maly dylemat, o którym kiedyś już tu pisałam, ale nie doczekałam sie odpowiedzi. Otóz chodzi o Annę Argasińską z Warszawy. W jednej z jej książek ( niestety nie pamietam w której i nie mogę tego fragmentu znaleźć ) pada pytanie do Pana Jezusa
    czy podoba sie Jemu modlitwa jaka została zaniesiona o ustanowienie Święta Boga Ojca Całej Ludzkości ? a Pan Jeus miał odpowiedzieć, że Bóg Ojciec jest uczczony w każdej ofierze Mszy św. i nie ma potrzeby ustanawiania odzielnego święta ( nie jest to dokładny cytat, ale taki był sens tej odp.) A przecież jak wiemy orędzia Boga Ojca wypowiedziane do Siostry Eugenii Ravasio, doczekały sie oficjalnej aprobaty władz kościelnych. Mam nadzieję, że to jakaś pomyłka.

  6. Czekajacy pisze:

    Bądź tu mądry…

    „16 grudnia 1959 Dekret Świętego Oficjum wprowadził to dzieło na Indeks [7]. W 1966 usunięcie przez Pawła VI artykułów 1399 i 2318 z Kodeksu Prawa Kanonicznego zniosło wymóg starania się o kościelną zgodę dla publikowania pism tego rodzaju. Poemat Boga-Człowieka został wydrukowany w całości i zdobył dużą popularność. Dlatego jeszcze dwukrotnie Stolica Apostolska musiała wyrazić swą negatywną opinię o rzekomo nadprzyrodzonym autorstwie książki[8].”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Valtorta

    * * *
    „Kardynał Ratzinger tak się wypowiedział o tym dziele, cytuję za angielskojęzyczną stroną:

    „The ‚visions’ and ‚dictations’ referred to in the work, „The Poem of the Man-God,” are simply the literary forms used by the author to narrate in her own way the life of Jesus. They cannot be considered supernatural in origin.” (April 17, 1993, Prot. N. 144/58i)

    Co po polsku oznacza mniej więcej:

    “Wizje” I “dyktanda” zreferowane w dziele “Poemat Boga- Człowieka” są po prostu literacką formą użytą przez autorkę do opowiedzenia jej własnej wizji życia Jezusa. Nie mogą być uważane za mające ponadnaturalne pochodzenie.” (17 Kwiecień 1993, Prot.N,144/58i)”
    http://hiob.salon24.pl/138246,poemat-boga-czlowieka-czy-poemat-marii-valtorty

    Na tej stronie można również przeczytać o błędach teologicznych.

    Książka została potępiona przez papieża Jana XXIII.

    Kardynał Ratzinger jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary, podkreślił, że mimo zniesienia Indeksu Ksiąg Zakazanych, moralne przyczyny dla których pewne tytuły były tam umieszczone, nie zniknęły.

    * * *
    W 1985 roku kardynał Ratzinger, prefekt Kongregacji Doktryny Wiary, napisał w liście do kardynała Siri, arcybiskupa Genui: „potwierdzam słuszność potępienia dzieła Marii Valtorty i uważam za niepożądane jego rozpowszechnianie dla uniknięcia szkód, jakie dzieło to mogłoby wywołać u prostych ludzi.”
    W roku 1992 sekretarz Konferencji Episkopatu Włoch Dionigi Tettamanzi zażądał oficjalnie od wydawcy włoskiego, aby na pierwszej stronie dzieła określono wyraźnie, iż „wizje i dyktanda, jakie są zapisane, nie mogą być uznane za mające pochodzenie nadprzyrodzone, lecz powinny być uważane za formę literacką, jaką autorka posłużyła się dla opowiedzenia po swojemu o życiu Jezusa”.
    http://kosciol.wiara.pl/doc/491351.Maria-Valtorta-To-tylko-literatura

  7. Irena pisze:

    Mam Poemat Boga – Człowieka, przeczytałam i dałam innym do przeczytania. Ale, uczestniczyłam w rekolekcjach Odnowy w Duchu Świętym i tam dowiedziałam się, że ci co czytali dzieła Marii Valtorty muszą się spowiadać i nie wolno rozprzestrzeniać tych dzieł, a nawet należy je spalić. Valtorta pisał pismem „mechanicznym” , czyli pisał to szatan ręką ludzką – Valtorta sprzedała rękę szatanowi i nie miała wpływu na to co pisze. Czytałam, że czy to w nocy, czy w dzień brała zeszyt i pisała nie mogąc przerwać pisania. A to nie jest już dziełem Boga.
    Czasmi myślę, że najbezpiecznie czytać Pismo Święte, a wszystko inne odrzucić. Dzisiaj namnożyło się tylu proroków, że aż strach. A któż wie , które orędzia pochodzą od Boga, a które od szatana? Kto je badał? A ci, którzy niby to badają, potem mówią, że się pomylili.

  8. czekajacy pisze:

    Dzięki Franek!

    Bardzo podoba mi się otwarte, nie potępiające podejście do ‚nieczytających’ – w komentarzach adminów.
    Okazuje się, że materiał na stronie WOWiT jest niepełny. Wg poniższych informacji – Watykan wypowiedział się ostatnio w 2007 roku – podtrzymał negatywną opinię doktrynalną z 1995 roku.

    Po tym co czytam o metodzie jej pisania i po tym co widziałem na filmie z jej wizyty w Polsce – osobiście zostaję przy Piśmie Św., dzienniczku Św. Faustyny. Żyję orędziami Medjugorie, czytam orędzia Adama. Plus modlitwa, adoracja, post.

    Ale oczywiście nikomu nie zabraniam czytania Vassuli.

    * * *
    Watykańska Kongregacja Nauki Wiary sporządziła dwa dokumenty dotyczące Vassuli Ryden, skierowane do przewodniczących konferencji biskupich.

    Pierwszy, opublikowany 6 października 1995 r.: […] Autor tekstu noty – ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kardynał Josef Ratzinger – stwierdził, że „trzeba nie tylko zwrócić uwagę na podejrzany charakter zewnętrznych form, w jakich dokonują się owe rzekome objawienia, ale także podkreślić zawarte w nich pewne błędy doktrynalne[1]”. Niejasny język teologiczny obecny w wypowiedziach Vassuli może jego zdaniem prowadzić do pomieszania właściwych imion i funkcji Boskich Osób[2].

    Drugi dokument to obszerny dialog, opublikowany w 2004 r., podjęty przez prefekta Josepha kard. Ratzingera. […] Orzeczenie to stanowiło echo wcześniejszych wypowiedzi kardynała o Vassuli, m.in. w Meksyku, gdzie 9 maja 1996 oświadczył on publicznie: „Możecie nadal rozpowszechniać jej pisma, ale zawsze z rozeznaniem”.

    Ostatni list kard. Levady z 25 stycznia 2007 r.[3] podtrzymuje negatywną opinię doktrynalną. Ponadto informuje, że Vassula Ryden w dialogu z Kongregacją wyjaśniła wiele wątpliwości m.in. co do natury objawień, które wydają się być raczej osobistymi przemyśleniami, niż bożym objawieniem. Kongregacja Nauki Wiary zaleca wiernym nadal ostrożność, a w przypadku spotkań ekumenicznych poleca stosowanie się do wskazań biskupa Kościoła, na terenie którego diecezji odbywa się spotkanie.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Vassula_Ryden

    * * *
    Kongregacja Nauki Wiary potwierdziła niedawno po raz kolejny, że działalność i orędzia głoszone od ponad dwudziestu lat przez Vassule Ryden „wydają się być raczej jej osobistymi przemyśleniami niż Bożym objawieniem”. Te słowa powinny uciąć wszelkie dalsze spekulacje na temat rzekomych objawień Greczynki. Ale znając ludzki fanatyzm, tak się zapewne nie stanie. Zwolennicy Vassuli nadal więc będą uważać ją za wybrankę Niebios. Tyle tylko że niezrozumianą i odrzuconą przez Kościół.

    Opublikowana nie tak dawno nota nosi datę 25 stycznia 2007 r. i podtrzymuje negatywną opinię doktrynalną wydaną przez Kongregację Nauki Wiary w 1995 roku.

    […] Kongregacja Nauki Wiary odradza też wiernym udział w grupach modlitewnych organizowanych przez Vassule Ryden, a w przypadku spotkań ekumenicznych poleca zastosowanie się do wskazań Kościoła.[…]

    […] Istotą orędzi przekazywanych przez Greczynkę jest ekumenizm, potrzeba prawdziwej wewnętrznej jedności z innymi chrześcijanami, konieczność otwarcia się na działanie Ducha Świętego, praktykowanie postu, modlitwy różańcowej i prowadzenie nieustannej wewnętrznej rozmowy z Bogiem.

    Na pozór więc nie są to treści godzące w nauczanie Kościoła Katolickiego. Mimo to jednak, choć zeszyty Vassuli posiadały początkowo aprobatę władz kościelnych w postaci imprimatur, ostatecznie po głębszej analizie jej tekstów zostało ono cofnięte.[…]

    […] Powtórzmy – jakiekolwiek wątpliwości działają na niekorzyść rzekomych objawień. A w przypadku Vassuli takich wątpliwości nie brakuje.

    Nota Kongregacji Nauki Wiary z 6 października 1995 r., sporządzona w czasie, kiedy jej prefektem był obecny Papież Benedykt XVI, zwraca uwagę „na podejrzany charakter zewnętrznych form, w jakich dokonują się owe rzekome objawienia”. Vassula powtarza często, że nie ma wpływu na to, co pisze. Twierdzi, iż gdyby chciała się opierać, to i tak długopis pokona opór jej mięśni. Mamy więc tutaj do czynienia z „pismem automatycznym”, wykluczającym wolną wolę i chętnie wykorzystywanym podczas rozmaitych seansów spirytystycznych z udziałem medium.[…]

    […] Ta sama nota Kongregacji wylicza listę błędów doktrynalnych, jakie znalazły się w zeszytach Vassuli: „Mówią one między innymi o Osobach Trójcy Świętej, posługując się tak niejasnym językiem, że prowadzi to do pomieszania właściwych imion i funkcji Boskich Osób. […]

    […] Kongregacja zwraca także uwagę, że wymienione błędy nie pojawiają się w późniejszych pismach Vassuli, co świadczy o tym, że „rzekome niebiańskie objawienia są jedynie owocem prywatnych przemyśleń”. I choć Kongregacja Nauki Wiary dostrzega „pewne pozytywne aspekty” działalności Vassuli, ich ogólny aspekt ocenia jako negatywny i apeluje do wszystkich wiernych, „aby nie uznawali pism i wypowiedzi pani Vassuli Ryden za nadprzyrodzone oraz by zachowali czystość wiary, którą Chrystus powierzył Kościołowi”. […]

    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/vassula_dyktando.html

    • Franek pisze:

      „Żyję orędziami Medjugorie”

      Ale wiesz że są tacy co i Medziugorje ostro krytykują nazywając Gospę „zjawą”

      • czekajacy pisze:

        Tak, wiem, dlatego nie krytykuję twierdzących, że lektura pani Ryden wzmacnia ich wiarę.

        Piszę na podstawie tego, co ja odczuwam. Patrząc na język ciała Vassuli – dziękuję.
        Nie przypomina mi on postawy widzących z Gietrzwałdu, Medjugorie.

        Czytajanie orędzi z Medjugorie buduje mnie. Ponadto czytałem słowa Jana Pawła II o tym miejscu, o widzących, gdzie nie jest neutralny, jest pozytywnie nastawiony!

        Czytając orędzia Człowieka Adama – podobnie. Nie mam poczucia pośpiechu, lęku, strachu, jak mają niektórzy czytający orędzia „Made in EU”, a przypominam, że wielu już twierdziło, że one też umocniły ich wiarę. Może na początku.

        Trzeba być ostrożnym i pamiętać, żeby czas spędzany na czytanie różnych objawień, pism – nie zabierał czasu na Pismo Św., modlitwę, Eucharystię.

        • ewa pisze:

          hejka 🙂 …ja jesten zwoleniczka pism Vassuli Ryden, (nie wierze iz jest to pismo…automatyczne…jak tu jest sugerowane)..ale tez goraco WIERZE ZAROWNO W OBJAWIENIA Z MEDJUGORIE, OBJAWIENIA Z GARABANDAL…. i ufam iz Oredzia A-Czlowieka, sa pochodzenia Bozego:)..choc czytam je od stosunkowo niedawno, bo okolo roku.

  9. Michał pisze:

    A co ty człowieku czujesz?… przecież masz uczucia. Zamiast szafować i cytować różnymi opiniami, zapytaj siebie co ty czujesz, czytając Valtortę, czy Vassulę. Czy pamiętasz jak faryzeuszom donoszono o czynach naszego Pana, jak śledzono, jak próbowano podstępnie łapać za słowa? Czy nie mają dzisiaj tacy swoich naśladowców?

    Moim zdaniem są generalnie dwie przyczyny podważania objawień prywatnych (oczywiście tych prawdziwych)
    Pierwsza – to pojawiająca się zazdrość, kiedy w człowieku zwycięża egoistyczna myśl… „dlaczego to ona została wybrana przez Pana, a nie ja”. To ludzie z dużym ego, których nie stać na pokorę i zrozumienie, że to Pan nasz decyduje, kogo ma wybrać i w jakim czasie..
    Druga – to nieodparta chęć przypodobania się i błyszczenia w tym świecie. To takie wieszczenie prawdy na swoją korzyść przez wielość słów, ale bez rozwiniętej intuicji, która pochodzi z prawdziwego uczucia wiary.

    Wszystkich tych, którzy jakoby dla obrony czystości wiary Kościoła uwielbiają nieść smutek, zwątpienie, chaos, wzbudzać wątpliwości, odsyłam do komentarza naszego polskiego teologa ks. Michała Kaszowskiego nt. orędzi Vassuli.
    Ależ oczywiście, że są teolodzy, którzy ten Kantyk Miłości będą krytykować, toż to nie nowość w naszym Kościele. Pojawili się od razu i byli konsekwentni w swej zatwardziałości. Niech się tylko nie zatracą w swojej ludzkiej wiedzy. Sporo mamy uczonych w piśmie, a tak niewielu potrafi poznać głos swojego Pasterza.

    Z Panem Bogiem

  10. czekajacy pisze:

    A propo tego co czuję – dlatego w ogóle zabrałem udział w dyskusji pod tym wątkiem.

    Maria Valtorta – przeczytałem – „Koniec czasów”. Kiedy rozpocząłem czytanie tej książki – czułem się nieswojo, dziwnie. Nigdy wcześniej się tak nie czułem, w szczególności przed Najświetszym Sakramentem. Nie mogłem czytać więcej niż rozdział naraz. Jednego jestem pewien – albo słowa pochodzą od Boga, albo od Szatana. Nie ma innej opcji pośrodku.

    A jest inna opcja, czysto ludzka, może to choroba psychiczna, może to jakieś ego – u wielu piszących, chociażby tak patrzę na M. Kordas.

    Ponieważ nie jestem teologiem, zdaję się tu na opinię Watykanu. Czytanie, rozważanie, życie – Pismem Św. mi wystarcza.

    A propo Vassuli. Tylko w jednym przypadku w życiu widziałem na żywo jak zły duch dosłownie wstępuje w człowieka. Był to proces, który trwał ileś sekund, a raczej nawet minut. Nie jeden moment, chwila. Wyglądało to podobnie do tego jak opisywał wielokrotnie ojciec Rodewyk. Ostatnio na naszym portalu osoby wyzwolone z orędzi Made in EU również opisują być może podobny proces pod wpływem pieczęci – choć ewidentnie zły duch próbuję się dostać od góry ciała (czoło, szyja, klatka piersiowa, itp.).
    Wracając do Vassuli – jak popatrzyłem co się z nią dzieje – od razu przypomniało mi to wchodzenie osoby opętanej w stan kryzysu. Niczym nie przypominało widzących z Medjugorie, Gietrzwałdu.

    Czy tak jest w rzeczywistości – nie jestem teologiem, zdaję się tu na opinię Watykanu.

    * * *
    Michał, żeby to było takie proste jak piszesz…

    Czytałem również książkę Ks. Kaszowskiego. Czytałem, słuchałem wypowiedzi Ks. Adama.
    Czytałem wiele proroctw świętych kościoła katolickiego. Czytam wiele publikowanych orędzi na naszej stronie. I niestety nieraz zaprzeczają one sobie. A niby wszystkie pochodzą z góry.

    Stąd mój dystans, ostrożność i pełne poddanie się opinii Watykanu.
    Szczególnie w czasach, kiedy „wielu lubować się będzie w herezjach”.

    • wobroniewiary pisze:

      Otóż to. Np. ks. Adam zachwyca się Vassula a ja jej nie czuję i nie czytam – czuję wielki dystans.

      Książkę Marii Valtorty czytam i traktuję ja jako pomoc do opisów tamtych czasów. Bezgranicznie wierzę tylko Pismu Świętemu 🙂

  11. czekajacy pisze:

    Jeszcze jedno – zgodność teologiczna to jeszcze nie wszystko.
    Często trzeba patrzeć również na owoce lub ich brak.

    Żyjemy w czasach, kiedy jest wiele wspólnot „wierzących”, ale stojących z boku Kościoła Katolickiego, mających dystans do księży, papieża. Mają często dobre intencje, jak niektórzy tradycjonaliści, Ksiądz Natanek, wielu innych – za których WOWiTy się modlą 🙂

  12. malina pisze:

    Niebo – Catalina Rivas. Wizja tego co się dzieje podczas śmierci cz1z2

  13. Michał pisze:

    W Jezusie otrzymaliśmy pełnię objawienia, ale konieczna była dla ludzi dodatkowa pomoc do jego zgłębienia. Tą pomocą jest Duch Święty. Dlatego Jezus powiedział, że On nam przypomni objawioną Prawdę i pomoże odkryć cała jej pełnię ” A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w Moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem” (J 14,26) Nie tylko przypomni, ale i oznajmi rzeczy przyszłe.
    Tu jest odpowiedź, po co orędzia i objawienia. Przecież Duch Święty to bijące serce naszego Kościoła, to ten który działa, przypomina i poucza.
    Może niech każdy sprawdzi na sobie samym, czy kiedy się modlę, czuję w sobie działanie Ducha Świętego?

    Apropos Vassuli… wszędzie z należytą starannością podawane są odnośniki do Pisma Świętego. Nie można tego nie zauważyć..
    Przykład… Pismo Święte: “Gdy nie ma widzenia, naród się psuje,
    szczęśliwy, kto Prawa przestrzega” (Prz 29,18)
    Słowa Chrystusa do Vassuli: „..bez objawienia proroczego lud nie ma hamulca, ale szczęśliwy, kto przestrzega nauki”. I tak we wszystkich zeszytach…

    Pan Jezus wypowiedział jedno krótkie zdanie o którym ludzie zapominają: „Jam zwyciężył świat” (J 16,33). Czy może panicznie bać się szatana ten, który ufa słowom swojego Boga? Ten, który przestrzega przykazań, korzysta z sakramentu Spowiedzi i przyjmuje Chrystusa do swojego serca? Może najlepiej poprosić o odpowiedź na to pytanie doświadczonego księdza egzorcystę…

    Abstrahując od tego, że egzorcyści mają sporo roboty, ty sam musisz odpowiedzieć sobie na bardzo ważne pytanie: Dlaczego tak łatwo wierzysz tylko w moc szatana, który np. może opętać jednego, a u drugiego wzbudzić jasnowidzenie. A tak trudno uwierzyć ci temu człowiekowi, który jakiś charyzmat otrzymuje od Boga. Czy Bóg nie może dawać swoim wybranym charyzmatów? Czy nie wyróżnił np. Ojca Pio? Jak ma przyciągnąć twoją uwagę Duch Święty, abyś uwierzył Jego słowom?
    Dlatego nie myl proszę przeżywania przez Vassulę męki Pańskiej z wchodzeniem do ciała złego ducha.

    Ja wierzę w Święty Kościół Chrystusa.
    KKK 807 Kościół jest Ciałem, którego Chrystus jest Głową: Kościół żyje dzięki Niemu, w Nim i dla Niego; Chrystus żyje z Kościołem i w Kościele.

    Z Panem Bogiem

  14. czekajacy pisze:

    Michale,
    widać, że nie znasz moich (a pewnie i wielu innych czytelników) wypowiedzi na portalu, to o czym rozmawiamy przez długi czas. Dlatego próbujesz walczyć z wiatrakami.

    W kolejnym poście próbujesz udowodnić coś – czego nie musisz udowadniać.
    Nie musisz tutaj nikogo przekonywać do orędzi 🙂

    My wierzymy, cieszymy się z Fatimy, Lourd, część osób z Medjugorie, wielu wielu innych.
    Czytamy orędzia Człowieka Adama. Myślę, że słyszałeś również o Faystynie Kowalskiej.

    Naprawdę nie musisz nikogo przekonywać do orędzi 🙂

    * * *
    Ja wrócę do swojego pierwszego pytania i zadam je ponownie, bardziej szczegółowo. Bardziej na zasadzie PROŚBY do adminów. Czy moglibyście jeśli nadarzy się okazja, zapytać księdza egzorcysty o jego opinię, na bazie jego doświadczeń – o poniższym filmie – mając na względzie, że:
    – żyjemy w czasie zwodzenia (patrz. śp. Ks. Kiersztyn)
    – szatan potrafi być mistrzem teologii
    – szatan kocha małpować, parodiować
    – Vassula powtarza często, że nie ma wpływu na to, co pisze. Twierdzi, iż gdyby chciała się opierać, to i tak długopis pokona opór jej mięśni. Mamy więc tutaj do czynienia z „pismem automatycznym”, wykluczającym wolną wolę i chętnie wykorzystywanym podczas rozmaitych seansów spirytystycznych z udziałem medium

    To proste – o ocenę treści książek Vassuli – pytamy teologa.
    O zachowanie na powyższym materiale – pytam księdza egzorcystę.
    O całościowe spojrzenie, włącznie z zebraniem świadectw, owoców – Watykan.

    Nie twierdzę, że to konkretne orędzie w 100% pochodzi z dołu, dlatego pytam ludzi bardziej doświadczonych ode mnie i specjalizujących się. Łatwo popaść w pułapkę, widząc 99% zgodności i 1% kąkolu, który można przeoczyć.

    Aktualnie na świecie mamy bodajże niecałe 300 objawień prywatnych.
    Ile z nich pochodzi z dołu? Ile z nich zaprzecza sobie nawzajem?

    PS:
    Michale, jakbyś dłużej czytał moje wypowiedzi na portalu, wiedziałbyś dokładnie w co wierzę, nie martw się o mnie.

    Ale modlitwy nigdy za dużo!

  15. Michał pisze:

    czekający, nie będziemy polemizować dalej w tym temacie, starałem się szczerze odpowiedzieć na twój wpis. Nie pozwolę lekkomyślnie łamać drzewa, które przynosi wspaniałe owoce.
    W temacie Vassuli precyzyjnie wszystko wyjaśnił już ks. dr Michał Kaszowski. i ks. prof. Rene Laurentin członek papieskiej Akademii Maryjnej w swym rozeznaniu.
    Wniosek – orędzia to piękna przejrzystość skierowana jedynie ku Chrystusowi. Mnie to wystarcza, zresztą sam widzę i czuję tak samo. Dzieło to przenika do głębi człowieka, a ja temu zaprzeczyć nie mogę.
    Ale ty znowu podniosłeś temat pisma automatycznego, który w tym przypadku nie istnieje i zostało to już też wyjaśnione.
    Rozumiem, że twoja podejrzliwość i ostrożność jest tu przecież najważniejsza.

    Jeśli jak twierdzisz mamy aż 300 objawień, to wybieraj te, które ci odpowiadają. Ale proszę nie zabieraj ludziom prawa do tego co już wiedzą, a być może są w innym miejscu niż ty.
    Możemy się mylić, możemy się pytać, ale jeśli sami nie wchodzimy, to nie siejmy w nadmiarze wątpliwości u innych.

    Poczekajmy na odpowiedź

  16. czekajacy pisze:

    Pozostaję otwarty, nie zakładam z góry odpowiedzi. Zadałem pytanie, poczekam na odpowiedź.
    Proszę również o modlitwę.

    W międzyczasie, może pomożesz zrozumieć słowa Vassuli, chodzi o:
    1.02.88 zeszyt 21
    2.03.88 zeszyt 22
    http://www.duchprawdy.com/piotr.htm

    Zeszyt 21
    – podróż papieża do Rosji – wiążesz to z Garabandal?

    Zeszyt 22
    – „Piotr” to symbol aktualnego Papieża – może chodzić o Peter’a Turksona?
    – „Prawość i Pokój stoją obecnie u twoich drzwi.” – przewodniczącego Papieskiej Rady Sprawiedliwości i Pokoju?

  17. czekajacy pisze:

    Poczytałem troszkę więcej o kardynale Peter Turkson’ie, o jego działalności w obszarze gospodarki, o jego słowach w Asyżu.

    Przypomniały mi się słowa mojego śp. infułata z dzieciństwa o katolickiej nauce społecznej.
    Przypomniało mi się spotkanie młodych Taize, w którym uczestniczyłem.

    Sam już nie wiem jak, ale wpadłem na stronę ze słowami Vassuli, którą podałem powyżej:
    „O, Piotrze! Mój Piotrze! […] doprowadź Moje stado do Jedności! […] Zjednoczę Moje baranki, nawet te, które nie należą do tej owczarni.”

    Jak zacząłem czytać, od razu przypomniał mi się kardynał Turkson. Ale przypomniały mi się również opisy z książek Ks. Adama – a propo połączenia wschodu i zachodu i jednym chrześcijaństwie, już po ostrzeżeniu. Oznacza to również nawrócenie wielu wyznawców judaizmu, buddyzmu i in.

    Do tego wspomienie o Rosji, które przypomina mi o Garabandal. Nie wiedziałem, że Vassula spotkała się z Conchitą.

    Być może Ks. Adam ma jakiś komentarz? 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s