Świadectwo Moniki z Köln – „Oredzia M. z Irlandii – 5 dni wystarczyl​o!!!”

Dziś otrzymaliśmy maila z Köln/Niemcy – świadectwo pani Moniki, która dołączyła nam screeny ze swego tel. Na pytanie, czy możemy to opublikować odpowiedziała, że tak, bo  swoim świadectwem chce pomóc innym. Czcionki nie poprawialiśmy na polską, zachowując wiernie oryginał listu.

Dzieki Bogu znalazlam Wasza strone wczoraj wieczorem i od razu uswiadomilam sobie ze czytajac Oredzia zaczelo sie ze mna dziac cos dziwnego.
Link do oredzia znalazlam na filmiku youtube,  dokladnie w srode 20.02.13 wiec kilka dni temu. Wyslalam linki do oredzi najlepszej przyjaciolce i mojej siostrze, przyjaciolka byla rowniez zachwycona i wydrukowala sobie te oredzia i czytala w kazdym wolnym czasie. Gdy zaczelam czytac oredzia, czulam sie blisko Boga, wydrukowalam nawet sobie ta „Pieczec Boga Zywego”, ktora pocaowalam i wlozylam do szafki. Zaczelam sie czuc to coraz gorzej, czulam jak by Grypa mnie dopadla, nie moglam wstac z lozka wiec czytalam sobie te oredzia w lozku na moim telefonie. Gdy czytalam mialam uczucie jak by mi czolo mrowilo, klatka piersiowa i plecy z tylu mnie bolaly, a pozniej zaczela mnie bolec strasznie glowa

Niesamowite jak szybko pokazaly sie u mnie pierwsze efekty.
W Nocy z czwartek na piatek z 21.02.13 na 22.02.13 mialam sen, w ktorym pokazal mi sie chlopak w ktorym sie kupe lat temu podkochiwalam. Byl najpierw mily i tulil sie do mnie, potem wzial mnie za reke i zaprowadzil do jakiegos miejsca gdzie bylo pelno ludzi. Czulam sie z nimi zle.. Nagle ten chlopak i Ci wszyscy otoczyli mnie rzucajac na podloge.. Przemienili sie wszyscy w potwory. Ich wyraz twarzy byl demoniczny, wyciagli swe szpony wydzierac sie na glos: „My Cie Nienawidzimy, My Cie zniszczymy, Nawet nie wiesz jak bardzo my Cie wszyscy nienawidzimy”.. Wdzierali swe szpony w moje cialo, w moja dusze!! jak by chcieli ja na kawalki rozszarpac. W tym momencie przebudzialam sie. To byl okropny sen, koszmar. skad cos takiego??? Nadal czulam sie slaba, zaczelam brac antybiotyk i tabletki na bol glowy.. Kolejny sen nastapill z Niedzieli na Poniedzialek 24.02.13 na 25.02.13 ktory dal mi znaki jak dla mnie bardzo wazne. Znalazlam sie nad pieknym dosc duzym stawem, bylo cieplo, sloneczko pieknie grzalo, nad stawem bylo pelno ludzi ktorzy byli zadowoleni, wszyscy kapali sie, dzieci bawily sie robiac babki z piasku a inne pryskaly sie woda, wygladalo ze wszyscy sa bardzo zadowoleni.. Ale.. zdzwilo mnie jedno… ze caly staw byl otoczony lwami, chodzily i lezaly wszedzie.. tak jak by te lwy mialy tych innych ludzi pod kontrola, Bardzo mnie to zdziwilo ze ludzie sie ich sie wcale nie boja. Szlam po mojego synka ktory  bawil sie z innymi dziecmi.. Lezacy lew wstanal i szedl dokladnie mi na przeciw. Stanelismy oboje twarza w twarz. I patrzelismy sobie gleboko w oczy. Patrzac lwowi w oczy.. widzialam jego wielka moc, jego sile, madrosc i spryt. patrzylam mu dalej w duchu myslac..nie wiem jak ci inni ludzie Tobie ufaja, ale Ja Tobie nigdy nie zaufam, bos ty przeciez jest dzika bestia! Lew wyczul ze ja nie jestem z jego stada!! Przeszlam obok niego i szlam jak najszybciej po synka.. Widzialam ze również jeden lew czail sie na niego od tylu. wiec szlam dzielnie pomimo strachu przed lwami, bo wiedzialam ze musze mojego synka uratowac. Gdy dotarlam do niego wzielam go za reke i mowie ze musimy uciekac stad.. krotko sie zastanowilam i sama zadalam sobie pytanie.. uciekac…lecz dokad?? Stad nie ma ucieczki.. Potem uslyszalam wewnetrzny glos mego serca .. Duch Swiety mi podpowiedzial.  Plyn, plyn moje dziecko na srodek stawu, tam one nic Tobie nie zrobia bo tam one nigdy nie doplyna.. W tym momencie kiedy lew sie na nas chcial rzucic, powiedzialam do synka, wskakuj mi szybko na plecy i trzymaj sie mocno. wskoczylam do wody.. Rzucajac sie do wody rzeknelam tylko.. Boze, ale ta woda jest zimna, poczulam jak te zimno przeszlo przez cale moje cialo, jak by mnie ta woda oczyscila i  po chwili czulam sie jak nowo narodzona.. woda byla przyjemna a ja nabralam pewnosci siebie.. plynelam z synkiem na plecach juz bez zadnego strachu i leku Gdy sie obrocilam,  lew plynal za nami lecz po 2-3 metrach sie poddal, zwatpil i zawrocil, a ja z synkiem zostalam ocalona. Obudzilam sie i ten sen dal mi do myslenia.. Szukalam w internecie informacji na temat tych oredzi i dziwnych snow. Wbilam w google oredzia , dziwne sny.. i w ten sposob znalazlam wasza strone. Poczytalam tylko kilka wypowiedzi, zaraz wstanelam i podarlam na strzepy Pieczec Boga Zywego, splukalam do ubikacji. Modlilam sie i modlilam, dziekowalam Bogu ze tak szybko dal mi rozpoznac ze te Oredzia nie sa od niego. Zamykajac dzis przed zasnieciem oczy pokazywala mi sie straszna morda ktora byla jak by zdziwiona..Otwieralam oczy by jej nie widziec. Modlilam sie i prosilam wszystkich swietych by mi dali znak ze jestem pod ich ochrona. Dzis mi sie krotko przysnila kosielna postac w bialych szatach, byl tak wielki.. stal na wielkiej gorze i sie modlil. Tak wiec otrzymalam znak od Boga ze te oredzia sa falszywe. Dzis pisze moja najlepsza przyjaciolka..

wklejam screeny zrobione z mojego telefonu
2013-02-26 10.41.212013-02-26 10.42.07

 Po tym jak przyjaciolka mi dzis napisala ze sie zle czuje i miala dziwne sny, zadzwonilam by ja ostrzec i aby nie czytala dalej tych oredzi. Wiem ze Lwy w moim snie to byl szatan.. ma duzo ludzi w ich sieci, stad tez pisze do Was aby ostrzec innych by tego nie czytali. Prosze o modlitwe..za mnie, za moja rodzine i za moja przyjaciolke..
Pozdrowienia z Köln/Niemcy

Na nasze pytanie czy możemy opublikować to świadectwo otrzymaliśmy następującą odpowiedź:
Oczywiscie ze tak. Bog bardzo chce bym pomogla innych nawrocic. dlatego tez napisalam do Was i mozecie wkleic to Swiadectwo na Wasza strone.
Serdecznie pozdrawiam
Monika

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

29 odpowiedzi na „Świadectwo Moniki z Köln – „Oredzia M. z Irlandii – 5 dni wystarczyl​o!!!”

  1. Agnieszka pisze:

    MODLITWA ZAWIERZENIA JESUSOWI MIŁOSIERNEMU

    Jezu Najmiłosierniejszy, mój Panie i Zbawicielu.
    Wobec nieba i ziemi, świadom(a) swojej nędzy,
    grzeszności i niewystarczalności,
    oddaję się dziś zupełnie i całkowicie, świadomie i dobrowolnie
    Twemu Nieskończonemu Miłosierdziu.

    Ufając Twojej Miłosiernej Miłości
    wyrzekam się na zawsze i całkowicie:
    – zła i tego co do zła prowadzi
    – demonów i wszelkich ich spraw i pokus
    – świata i wszystkiego czym usiłuje mnie pociągać i zniewalać
    – siebie i wszystkiego co buduje i zaspokaja mój egoizm i pychę.

    Oddaję się Tobie Jezu, Najmiłosierniejszy Zbawicielu,
    jako jedynemu mojemu Bogu i Panu,
    jedynej miłości, pragnieniu i celowi mojego życia.
    Z całą pokorą, ufnością i uległością
    wobec Twojej Najmiłosierniejszej Woli
    oddaję Ci siebie:
    – moje ciało, duszę i ducha
    – całą moją istotę
    – życie w czasie i w wieczności
    – przeszłość, teraźniejszość i przyszłość
    – rozum, uczucia i pragnienia
    – wszelkie zmysły, władze i prawa
    – wolę i wolność moją
    – wszystko czym jestem, co posiadam i co mnie stanowi.

    Nie zostawiam sobie nic, wszystko oddaję Twojej Świętej Woli
    przez ręce Niepokalanej Matki Miłosierdzia.
    Rozporządzaj mną jak chcesz, według Twojego Miłosierdzia.
    Broń mnie i posługuj się mną
    jako swoją wyłączną i całkowitą własnością.
    Jezu, ufam Tobie! Amen.

    http://www.parafia-slotwina.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=43&Itemid=42

  2. Magdalena pisze:

    Bardzo ważne jak dla mnie świadectwo. Pisze je osoba z zagranicy, która nie wspomina nic o stronie dzieckonmp i nikt nie zarzuci że to jakaś zemsta, niechęć personalna czy cokolwiek innego, co potrafią tam wymyśleć.
    Zwykłe choć w istocie niezwykłe świadectwo owoców czytania szatańskich orędzi.
    Przypomina mi się jedno z tych „orędzi” gdzie Mary nakazuje „nie muszą wierzyć ale muszą choćby raz usłyszeć moje słowo” Może ktoś pamięta jak tam szatan zapewnia że wystarczy, że raz tylko usłyszą a będą „moi”

  3. wobroniewiary pisze:

    Odesłałam maila z linkiem do wpisu i oto odpowiedź od pani Moniki:

  4. Monika pisze:

    o tak! byl taki pomysl, proba podpalenia nawet byla 🙂
    porwalam pieczec na kawalki, gdy podpalilam kilka kawalkow i wrzucilam je do popielniczki..
    to strasznie zaczelo to cuchnac!!.. oj jak bardzo bym chciala miec mojej babci piec kaflowy..:D
    to poszlo by to moment z dymkiem.
    Na balkonie nie chcialam tego spalic,bo sasiedzi by jeszcze sobie pomysleli ze ze mna
    cos nie tak 😉
    a do smieci wrzucic to bylo mi za malo..
    Wpadlam wiec na pomysl wrzucic ta pieczec do WC 😉

    P.S Dzis sie dobrze czuje..nic mnie nie boli, odstawilam nawet antybiotyk bo
    zrozumialam ze on mi byl wcale niepotrzebny 🙂

    • Franek pisze:

      No gdzieś to trzeba było zutylizować 😉
      Witaj w klubie już Cię lubię 🙂
      Ps. na stronie dznmp też można pisać świadectwa o orędziach Marii z Irlandii 😀

      • wobroniewiary pisze:

        Franek na litość Boską!!!

        Moniko – strona, o której wspomina Franek, propaguje „orędzia” Marii z Irlandii i zwalcza każdego kto śmie coś powiedzieć lub napisać przeciw!
        W sumie możesz spróbować, nikt nie broni ale mamy obowiązek ostrzec, co Cię czeka w przypadku przepuszczenia komentarza

      • Franek pisze:

        „Franek na litość Boską!!!”

        No co? przecież prosili o świadectwa 😉

        A tak na poważnie to bardzo ważne jest to świadectwo a najpiękniejsze obmycie się w czystej wodzie jeziora z brudu czytania dzieł Mery, a uratowanie synka może oznaczać to iż Monika tym świadectwem ratuje też innych od zgubnej i ślepej wiary w „orędzia” z Irlandii. Pozdrawiam i dziękuję za to świadectwo.

      • olo13jcb pisze:

        ” Witaj w klubie już Cię lubię :)…”

        Czyżby nasz Franek chciał się na kawę z Moniką umówić….? 😉
        hmm….. do Koloni trochę jazdy jest… 😉

        Pozdrawiam 🙂

      • Dawid pisze:

        Muszę ostrzec innych, orędzia są demoniczne, niszczą wszystko, rozbijają rodzinę, atakują ciało, niszczą, niszczą bez końca. Ludzie, którzy w nie wejdą będą mamieni, atakowani przez złe duchy, namawiani do zdrady idei i ludzi. Jatka zacznie się dopiero za kilka lat, ale już teraz jest źle.

    • wobroniewiary pisze:

      To już łatwiej zrozumieć czemu sen ze stawem i czystą wodą, bo pieczęć bożka spłynęła w odmętach szamba
      Że też ludzie Boga się nie boją i dla własnej chwały i sławy jak dystrybutorzy tej pieczęci ciągną innych ludzi na wieczną zgubę
      Panie zmiłuj się nad nami wszystkimi i wybacz tym, co ciągle wystawiają Cię na próbę i zaprzeczają Twemu Słowu!

  5. Monika pisze:

    swieta prawda, staw i czysta woda byl dla mojej duszy i mojego synka ocaleniem
    i zmyla brudne opieczetowanie.
    myslalam duzo nad tym snem i zastanawialam sie tez czemu mialam
    plynac na sam sordek stawu,
    w same jego centrum, co to oznacza?
    Mysle ze szatan zblizy sie do nas kiedy wyczuwa nasze slabosci,
    bedzie za wszelka cene probowal pokrzyzowac nasze drogi,
    lecz gdy mamy w sobie Ducha Swietego, szatan nigdy nie podazy
    za naszymi sciezkami, ktore prowadza do Boga.
    To tez tlumaczy, czemu lew zrezygnowal i po kilku metrach zawrocil.

    a co do innych duszyczek ktore lew trzyma ich w swoim stadzie, musimy sie za nie modlic
    oni sa tak oslepieni, tak jak sen mi pokazal.. sa „falszywie szczesliwi” sa tak zaslepieni, ze
    nie wiem czy cos by dalo napisac Swiadectwo na tamtym forum. Obawiam sie ze zle moj
    przekaz zrozumieja.

    Oj jak bardzo bym chciala wielu uratowac, patrzac w snie lwowi w oczy.. mialam przed nim respekt
    lecz wyczulam ze on ma go rowniez przede mna. Nie zawarczal, nie pokazal klow, nie zaatakowal odrazu. Tylko telepatycznie on mnie – jak ja jego wyczulam.

    Tak jak i Franek pomyslal ze moge ratowac inne dusze, tak samo dzis rano o tym pomyslalam:)
    Dlatego tez postanowilam napisac tutaj moje Swiadectwo, bedac w wierze ze ktos zablakany
    tak jak ja wczoraj bylam, bedzie szukal pomocy poprzez „google” i na nie tutaj trafi.

    Jestescie wspaniali, ciesze sie ze moglam poznac przez przypadek tak wspanialych ludzi 🙂

    • Terra pisze:

      Nie ma przypadków 😉 Dobrze, że tu trafiłaś 🙂

    • olo13jcb pisze:

      Również się cieszymy Twoją osobą 🙂
      Też nie wierzę w przypadki…
      Nic nie dzieje się bez przyczyny…
      Jeśli dobrze słuchamy Ducha Świętego i Anioła Stróża,
      łatwiej jest odczytać Znaki Boże….:)

      • olo13jcb pisze:

        A w dzisiejszym świecie jest ich sporo tak jak i szatańskiego mamienia,
        właśnie Duch Święty i Anioł Stróż pomagają oddzielić przysłowiowe ziarno od plew

  6. Adminka pisze:

    Przypominam, że dziś trwa egzorcyzm nad Magdą i prosimy o modlitwę za nią.
    Ona bardzo nas teraz potrzebuje 😉

  7. wobroniewiary pisze:

    Przy okazji o innych herezjach
    Klaudia pyta w mailu:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica.
    Chciałabym się księdza spytać, co ksiądz myśli o Domach Modlitwy Św. Charbela? Czy one są (że tak to ujmę) prawdziwe? Czy trzeba kupować wszelkiego rodzaju sprzęty liturgiczne? Czytałam, że Domy Modlitwy powinny być wyposażone w te sprzęty. Sami nie wiemy co mamy robić czy się zabezpieczać w ten sposób, czy też nie? O ile dobrze pamiętam ksiądz wspominał, że Kościoły mają być plądrowane. Chociaż z drugiej strony martwię się, że to jest jakiś brak ufności nas względem Boga… przecież Pan Jezus powiedział, że nie mamy się martwić o przyszłość.
    Bóg zapłać za odpowiedź.

    Ks. Adam odpowiada:
    +JMJ
    Wszystkie „domy św. Szarbela”, które powstały w oparciu o działalnośc Williama Kamm („Małego Kamyka”) – człowieka zwodzonego przez szatana – z Australii, powinny po jego śmierci otrzeźwieć i odrzucić wszystko, co on głosił (żonaty, cudzołożnik, miał być rzekomo papieżem po Janie Pawle II!).
    Przechowywany sprzęt liturgiczny można oddać na misje, m.in. na Wschodzie, księża przekażą w dobre ręce.
    Trzeba naprawdę być naiwnym, by wierzyć, że lista produktów w spiżarni posłuży Panu Bogu do napełnienia wg niej spiżarni w razie głodu! (to pomysł Kamma).
    Z Panem Bogiem

  8. wobroniewiary pisze:

    Moniko Twoje świadectwo zawsze będzie można łatwo znaleźć też w zakładce u góry z nazwą „świadectwa” – https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/czas-swiadectw/

    Niech służy innych ku nawróceniu i powrotowi do Boga i do Kościoła, gdzie w imieniu Pana Jezusa rządzi Papież a nie jakiś anty….
    Posłuchajmy co o fałszywych prorokach i rzekomym antypapieżu powiedział dziś mój kierownik duchowy, O. Jerzy Garda, – https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/02/26/o-jerzy-garda-sprzed-krrit/

  9. Sebro pisze:

    Bardzo mocne świadectwo. To pokazuje, że łatwo wpaść w pułapkę, a szatan jak lew ryczący krąży wokół czekając kogo by pożreć – prawda?
    W tym oczyszczeniu w stawie bardzo ładnie można rozpoznać to, że nauczanie bł. Jana Pawła II szło prosto z góry – „Nie bój się, wypłyń na głębię”. Jak zaufasz, to Bóg z najgorszej opresji wyciągnie.
    To świadectwo jest również dowodem na to, że każda nasza decyzja ma wpływ nie tylko na nas samych, ale rozchodzi się jak kręgi na wodzie obejmując coraz więcej ludzi (w tym przypadku synek, przyjaciółka, siostra). Pozdrawiam Cię Moniko serdecznie i życze wytrwania w wierze, bo szatan może jeszcze spróbować się zemścić (zazwyczaj tak robi). Nie poddawaj się, bo Bóg z Tobą 😉

    • olo13jcb pisze:

      Dokładnie Sebro, łatwo nie odpuszcza swojej „zdobyczy” , o czym często wspominają księża egzorcyści w swoich świadectwach,
      np. w miesięczniku „Egzorcysta” który polecam, w najnowszym numerze szeroki wywiad z naszym bardzo dobrym znajomym……. księdzem egzorcystą Janem Pęziołem 🙂 🙂 🙂

  10. szulamitka pisze:

    Mnie we śnie przystojny mężczyzna z uwodzicielskim spojrzeniem wypychał z kościoła tak sprytnie,że nie mogłam się mu postawić.Jak otworzyłam oczy to się zastanawiałam,komu może zależeć na wyprowadzaniu z kościoła…I wszystko stało się jasne!Potem jeszcze przeczytałam ostrzeżenia ks.Skwarczyńskiego i przestałam zaglądać do orendzionek.Chwała Panu!

  11. Pingback: O “Pieczęci Boga Żywego” raz jeszcze – demoniczne pochodzenie “nauk” Marii z Irlandii i demoniczna pieczęć na świstku papieru | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

  12. Piotrek1 pisze:

    witam przyjolem pieczec boga zywego. dalem ja do odmawiania bratu i kolezance. raz ja odmowila. wydrukowalismy ja i mielismy w domu. Po jakims czasie trafilem na ta store i czytam ze to falszywa i od zlego. Nie wiem co mam teraz robic ??

  13. Pingback: Ks. Sławomir Płusa, egzorcysta z Radomia dziś ostrzegał przed “pieczęcią boga żywego”, przez którą to sam diabeł chce być dla ludzi panem | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

  14. Romek pisze:

    Witam wszystkich serdecznie . Ja tez dałem się nabrać odmówiłem tylko raz i trafiłem na Waszą stronę . Całe szczęscie , Chwała Panu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s