Trzecia Tajemnica Fatimska…ostrzega Polskę

Opublikowany tekst trzeciej tajemnicy fatimskiej ma charakter proroczej wizji. Kardynał Ratzinger wyjaśnia: „Anioł z ognistym mieczem stojący po lewej stronie Matki Bożej przypomina podobne obrazy z Apokalipsy. Przedstawia groźbę sądu, wiszącą nad światem. Myśl, że świat może spłonąć w morzu ognia, nie jawi się już bynajmniej jako wytwór fantazji: człowiek sam przez swe wynalazki zgotował na siebie ognisty miecz”. Tej niszczącej sile zła może się przeciwstawić tylko Matka Boża z ludźmi, którzy przyjmują jej wezwanie do pokuty i nawrócenia.
            Prorocza wizja trzeciej tajemnicy fatimskiej w symboliczny sposób mówi o wielkich prześladowaniach, cierpieniach i męczeństwie wielu wyznawców Chrystusa, wśród których są również kapłani, biskupi oraz papieże dwudziestego wieku. Wielkie zniszczenia i prześladowania są spowodowane przez ludzi zniewolonych przez ateistyczne ideologie walczące z Bogiem, a w sposób szczególny przez komunizm. Miejsce tych dramatycznych wydarzeń przedstawione jest w symbolicznym obrazie. Papież, biskupi, kapłani, zakonnicy, zakonnice wchodzą na stromą górę, na której szczycie jest wielki krzyż. „Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł, modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni biskupi, kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji (…)”.

Ogłoszenie treści trzeciej części tajemnicy fatimskiej stało się jednym z największych wydarzeń Wielkiego Jubileuszu Roku 2000. Orędzie fatimskie jako ostrzeżenie i naglące wezwanie Matki Bożej do nawrócenia „nie jest jednorazowe. Jej apel musi być podejmowany z pokolenia na pokolenie, zgodnie z nowymi »znakami czasu« – mówił Jan Paweł II. „Trzeba nieustannie do niego powracać. Trzeba go podejmować wciąż na nowo”. W obecnej sytuacji, w jakiej znajduje się Polska, orędzie fatimskie jest szczególnie aktualne. W sposób niezwykle dramatyczny, poprzez przekazanie trzyczęściowej tajemnicy oraz spektakularny cud słońca, Matka Boża przypomniała ewangeliczną prawdę, że ludziom do szczęścia, tak naprawdę, potrzebny jest tylko Wszechmocny Bóg, który stworzył nas dla siebie i pragnie podzielić się z nami pełnią szczęścia. My ze swej strony powinniśmy ze wszystkich sił dążyć do zjednoczenia z Nim, krocząc trudną i wąską drogą wiary. Trzyczęściowe orędzie Matki Bożej jest orędziem Ewangelii. Zostało przekazane dzieciom podczas objawienia 13.07.1917 r.

1. W pierwszej części Matka Boża ukazała dzieciom przerażającą wizję piekła. W ten sposób przypomniała prawdę Ewangelii, że odrzucając Boga, człowiek wybiera piekło. Wieczne piekło jest więc realną rzeczywistością, do której ludzie konsekwentnie dążą, jeżeli żyją tak, jakby Bóg nie istniał, i kierując się logiką egoizmu, odrzucają niezmienne normy moralne, traktują zło jako dobro, a dobro jako zło. Największym nieszczęściem, jakie może spotkać człowieka, jest więc wieczne potępienie. Z własnej winy można doprowadzić siebie do takiej zatwardziałości serca, że znienawidzi się Boga i w chwili śmierci świadomie wybierze piekło.

2. W drugiej części tajemnicy podany jest najskuteczniejszy sposób ratunku przed piekłem. Jest nim głęboka wiara, której możemy się najlepiej nauczyć przez poświęcenie się Niepokalanemu Sercu Maryi. Ona najpełniej z ludzi doświadczyła trudu serca związanego z ciemną nocą wiary. Wierzyła w sposób heroiczny. W sytuacjach po ludzku beznadziejnych wierzyła nadziei wbrew ludzkiej nadziei i dlatego jest najlepszą Nauczycielką oraz Przewodniczką na drodze wiary prowadzącej pod krzyż Jej Syna, naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Oddając się całkowicie do dyspozycji Maryi, będziemy uczyć się wierzyć i zawsze Bogu ufać. Ma to się wyrazić: 1. – w odwróceniu się od grzechu; 2. – w codziennej modlitwie (szczególnie jest polecany różaniec i lektura Pisma św.); 3. – w comiesięcznej spowiedzi i jak najczęstszym przyjmowaniu Jezusa w Eucharystii.

3. Trzecia część tajemnicy mówi o historycznych konsekwencjach kryzysu wiary i moralności, a więc o tym, jakie mogą być skutki odrzucenia fatimskiego orędzia. Ponieważ wezwanie do pokuty i nawrócenia zawarte w orędziu nie zostało przyjęte tak, jak być powinno, wobec tego jesteśmy świadkami, że to proroctwo w dużej mierze się spełniło. Siostra Łucja, jedyny żyjący świadek objawień, tak pisała w liście do Ojca Świętego: „A chociaż nie oglądamy jeszcze całkowitego wypełnienia się ostatniej części tego proroctwa, widzimy, że stopniowo zbliżamy się do niego wielkimi krokami. Nastąpi ono, jeżeli nie zawrócimy z drogi grzechu, nienawiści, zemsty, niesprawiedliwości, łamania praw człowieka, niemoralności, przemocy itd. I nie mówmy, że to Bóg tak nas karze; przeciwnie, to ludzie sami ściągają na siebie karę. Bóg przestrzega nas cierpliwie i wzywa do powrotu na dobrą drogę, szanując wolność, jaką nam podarował; dlatego to ludzie ponoszą odpowiedzialność”.
Kochający Bóg przygotował nam wspaniałą przyszłość, jednak gdy odrzucamy życie z Nim, czekają nas przerażające konsekwencje tego wyboru: wojny, nienawiść, zniszczenie, cierpienie i śmierć.
Opublikowany tekst trzeciej tajemnicy fatimskiej ma charakter proroczej wizji. Kardynał Ratzinger wyjaśnia: „Anioł z ognistym mieczem stojący po lewej stronie Matki Bożej przypomina podobne obrazy z Apokalipsy. Przedstawia groźbę sądu, wiszącą nad światem. Myśl, że świat może spłonąć w morzu ognia, nie jawi się już bynajmniej jako wytwór fantazji: człowiek sam przez swe wynalazki zgotował na siebie ognisty miecz”. Tej niszczącej sile zła może się przeciwstawić tylko Matka Boża z ludźmi, którzy przyjmują jej wezwanie do pokuty i nawrócenia.

            Prorocza wizja trzeciej tajemnicy fatimskiej w symboliczny sposób mówi o wielkich prześladowaniach, cierpieniach i męczeństwie wielu wyznawców Chrystusa, wśród których są również kapłani, biskupi oraz papieże dwudziestego wieku. Wielkie zniszczenia i prześladowania są spowodowane przez ludzi zniewolonych przez ateistyczne ideologie walczące z Bogiem, a w sposób szczególny przez komunizm. Miejsce tych dramatycznych wydarzeń przedstawione jest w symbolicznym obrazie. Papież, biskupi, kapłani, zakonnicy, zakonnice wchodzą na stromą górę, na której szczycie jest wielki krzyż. „Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł, modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni biskupi, kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji (…)”.

W tej prorockiej wizji w sposób syntetyczny został ukazany obraz wielkich zniszczeń, cierpienia, prześladowań, męczeństwa chrześcijan oraz wojen, które miały lub mają nastąpić jako skutek odrzucenia przez ludzi ewangelicznego wezwania do nawrócenia i wiary w Ewangelię, które zostało zawarte w fatimskim orędziu.

Z perspektywy 83 lat od objawień fatimskich możemy stwierdzić, że w widzeniu opisanym w trzeciej części tajemnicy dają się rozpoznać dramatyczne wydarzenia kończącego się stulecia. W minionym XX wieku, na skutek wielkiego kryzysu wiary, doszli do władzy ateiści zarówno w wydaniu komunistycznym, jak i faszystowskim oraz masońskim. Ateizm ten doprowadził do największych zbrodni ludobójstwa w historii ludzkości, moralnej degeneracji społeczeństw, do upadku kultury, straszliwego zniewolenia przez podeptanie podstawowych praw osoby ludzkiej. Więcej chrześcijan zginęło w XX wieku z powodu nienawiści do ich wiary aniżeli w ciągu pierwszych XIX wieków od narodzenia Chrystusa. W tym czasie Kościół przeszedł prawdziwą Drogę Krzyżową. Kardynał Ratzinger wyjaśnia, że „w drodze krzyżowej minionego stulecia postać Papieża odgrywa szczególną rolę. W obrazie uciążliwego wchodzenia na szczyt góry można z pewnością dostrzec jednocześnie odwołanie do różnych papieży, którzy poczynając od Piusa X aż do obecnego Papieża mieli udział w cierpieniach swojego stulecia i starali się iść przez nie drogą wiodącą ku krzyżowi. W wizji również Papież zostaje zabity na drodze męczenników. Czyż Ojciec Święty, kiedy po zamachu z 13 maja 1981 r. polecił przynieść sobie tekst trzeciej tajemnicy, mógł nie rozpoznać w nim własnego przeznaczenia? Tamtego dnia znalazł się bardzo blisko granicy śmierci i sam tak wyjaśniał potem swoje ocalenie: »macierzyńska dłoń kierowała biegiem kuli i Papież (…) w agonii (…) zatrzymał się na progu śmierci« (13 maja 1994 r.). Fakt, iż »macierzyńska dłoń« zmieniła bieg śmiercionośnego pocisku, jest tylko jeszcze jednym dowodem na to, że nie istnieje nieodwołalne przeznaczenie, że wiara i modlitwa to potężne siły, które mogą oddziaływać na historię, i że ostatecznie modlitwa okazuje się potężniejsza od pocisków, a wiara od dywizji”.

Trzecia część tajemnicy fatimskiej jest dramatycznym ostrzeżeniem przed ateizmem, ponieważ największym zagrożeniem dla ludzkości jest odrzucenie Boga i Jego praw, zarówno przez ateizm w wydaniu komunistycznym czy propagowanym przez New Age, jak i przez ateizm ukryty w tej najbardziej rozpowszechnionej mentalności życia takiego, jakby Bóg nie istniał. Jest to niezwykle poważne ostrzeżenie dla Polaków w obecnym momencie dziejów naszego narodu.

Orędzie fatimskie w swojej drugiej części mówi, że niektóre narody mogą zginąć. To ostrzeżenie brzmi poważnie i wzywa do nawrócenia, ponieważ zaniedbanie modlitwy, lekceważenie sakramentów, życie takie, jakby Boga nie było, praktyczny materializm i upadek moralności – wszystko to prowadzi do otwartego odrzucenia Boga oraz do degeneracji moralnej i biologicznej całego narodu. Wielu Polaków nie chce słuchać głosu sumienia, głosu zdrowego rozsądku i tego, co Chrystus mówi poprzez Ewangelię i nauczanie Kościoła. Wielu dało się uwieść propagandzie lewicowych i liberalnych środków masowego przekazu, które sączą szatański jad ateizmu, promując demoralizację i kulturę śmierci.

Czy katolicy w Polsce ulegną tej demagogicznej propagandzie i dobrowolnie będą głosować w wyborach prezydenckich i parlamentarnych na ateistów, którzy są za legalizacją aborcji i pornografii, co jest znakiem, że z wrogością odnoszą się do Chrystusa, Kościoła i Jego nauki? Czy polscy katolicy przyjmą ostrzeżenie zawarte w trzeciej tajemnicy fatimskiej, że największym zagrożeniem dla nas wszystkich jest ateizm?
Najnowsza historia uczy nas, że chrześcijanie w Niemczech nie usłuchali fatimskiego orędzia. Zaślepieni pięknymi obietnicami ateisty Hitlera i jego partii w sposób demokratyczny oddali mu władzę. Głosowało na niego 80% Niemców. Nie wolno zapominać, że głosujący na niego ponoszą moralną odpowiedzialność za ten wybór i jego zbrodnicze konsekwencje.
Podczas wyborów trzeba pamiętać, że głosując na polityków należących do partii o antychrześcijańskim programie, który na przykład pragnie zalegalizować mordowanie nie narodzonych czy pornografię, głosuje się przeciwko Chrystusowi i bierze się współodpowiedzialność za zbrodnicze skutki tego rodzaju ustaw oraz rządów ludzi walczących z Bogiem. Nie łudźmy się, nigdy nie osiągniemy szczęścia, ani nawet zwyczajnej stabilizacji gospodarczej, jeżeli będziemy łamali prawo Boże. Jeżeli polscy katolicy nie przyjmą orędzia fatimskiego, nie będą podejmować trudu ciągłego nawrócenia i w wyborach demokratycznie oddadzą władzę w ręce ateistów, to wtedy przyszłość naszej Ojczyzny rysuje się w bardzo czarnych kolorach. Ojciec Święty ostrzega nas: „Nie zapominajmy, że dzieje przyniosły nam straszliwą lekcję, bolesną lekcję wolności nadużytej do obłędu! Nadużytej do obłędu! Czymże była – w kontekście Konstytucji 3 maja – targowica? Ale potem zaczął się na nowo proces pozyskiwania wolności za wielką cenę. Tę cenę w wysokiej mierze zapłaciło pokolenie II wojny światowej. Dlatego też pozwólcie mi być dobrej myśli i pomóżcie papieżowi, żeby się nie musiał martwić” (7 czerwca 1991).
Nie można zapominać, że wypełnienie proroctwa fatimskiego nie jest czymś nieuniknionym. To nie jest tak, że przyszłości nie da się już zmienić. Wszystko zależy od postawy ludzi, od ich wolnego wyboru. Jeżeli usłuchamy wezwania do nawrócenia, to wtedy zapowiedziane nieszczęścia nie nastąpią. Jeżeli nie usłuchamy, to będziemy musieli konsumować konsekwencje naszych grzesznych wyborów. Boża sprawiedliwość wyraża się w tym, że największą karą za grzechy są same konsekwencje grzechów. Prorocza wizja trzeciej tajemnicy fatimskiej ostrzega i przypomina, że przyszłość ludzkości oraz Polski uzależniona jest od wolnego wyboru ludzi, od ich opowiedzenia się za Bogiem lub przeciwko Niemu. Ta wielka fatimska przestroga zA wezwaniem do pokuty i nawrócenia ma zmobilizować naszą wolę i siły do konsekwentnego kroczenia drogą wiary, do pokuty i wytrwałej modlitwy. Tylko w ten sposób można zapobiec wojnom, przelewowi krwi, degradacji moralnej i biologicznej naszego narodu, nienawiści oraz uchronić siebie i innych od wiecznego potępienia.
Ojciec Święty powiedział w Fatimie, że najistotniejszą treścią orędzia fatimskiego jest wezwanie, aby „modlić się, modlić się i jeszcze raz modlić się”(13 maja 1982 r.). W ten sposób Papież przypomniał, że człowiek oraz naród, który się modli, jest zjednoczony z Bogiem, a więc ma największy skarb i nie ma podstaw do lęku przed przyszłością.
Fatimskie wezwanie do nawrócenia jest skierowane do mnie i do ciebie – jest to wezwanie do pójścia drogą wiary do pełni szczęścia. Potrzebna jest tylko zgoda i decyzja pójścia za Chrystusem. „I dał mi Pan poznać – pisze święta s. Faustyna – że cała tajemnica ode mnie zależy, od mojego dobrowolnego zgodzenia się… z całą świadomością umysłu… Czuję, że Bóg czeka na moje słowo, na moją zgodę. I rzekłam: czyń ze mną, co Ci się podoba, poddaję się woli Twojej”.
ks. Mieczysław Piotrowski TChr
Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa, Wydarzenia i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

37 odpowiedzi na „Trzecia Tajemnica Fatimska…ostrzega Polskę

  1. wobroniewiary pisze:

    Kto jest biskupem w bieli z III-ciej części tajemnicy fatimskiej?

    Według Roberta J. Siscoe, publicysty pisma amerykańskich tradycjonalistów katolickich „The Remnant”, trzecia wizja tajemnicy fatimskiej może odnosić się do bieżących wydarzeń. Jak ocenia, wizja dotycząca śmierci Ojca Świętego nie dotyczy nieudanego zamachu na bł. Jana Pawła II. Zastanawiający według publicysty jest fakt, że Łucja wspomina nie tyle o papieżu, ale o „biskupie w bieli”.

    Według trzeciej tajemnicy fatimskiej ujawnionej przez Watykan w 2000 r. przechodzący przez na poły zrujnowane duże miasto Ojciec Święty zostaje „(…) zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni Biskupi, Kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i
    pozycji”.

    Siscoe twierdzi, że wizja nie odnosi się do zamachu na Jana Pawła II z 1981 r, Ali Agca działał bowiem w pojedynkę, a próba zabicia papieża z Polski zakończyła się fiaskiem.
    Kolejnym argumentem, który ma przemawiać na rzecz tej tezy jest fakt, że Agca nie zamordował ani nawet nie próbował zamordować licznych duchownych i świeckich, o których mówiła siostra Łucja.

    Jak zauważa Siscoe, we wcześniejszym etapie tej wizji siostra Łucja mówi także o „biskupie ubranym na biało”. Nie nazywa go jednak papieżem, lecz mówi jedynie o „przeczuciu, że to jest Ojciec Święty”. Czy siostra-wizjonerka mówi o dwóch różnych osobach: papieżu i „biskupie w bieli”?

    O tym, że ustępujący papież będzie nadal nosił białą szatę, poinformował 20 lutego jego brat ks. Georg Ratzinger. Z kolei dwa dni później Watykan poinformował, że po abdykacji były papież zachowa swoje imię i będzie tytułowany jako „Jego Świątobliwość Benedykt XVI, rzymski biskup emeritus”.

    Wizja s. Łucji jest niejasna i czeka na pełne wyjaśnienie. Sprawa, zdaniem Siscoe, jest tym bardziej zdumiewająca, że dość podobną wizję miał św. Pius X. Dostrzegł w niej papieża uciekającego z Rzymu. „To, co widziałem, jest przerażające” – mówił komentując swą wizję święty papież. „Czy to mowa o mnie czy o moim następcy? Pewne jest to, że papież będzie musiał opuścić Rzym, a pozostawiając Watykan przejść po trupach swoich kapłanów” – dodał. Silcoe pisze także o kolejnej wizji Piusa X, w której ujrzał on przyszłego papieża o tym samym imieniu, który ucieka mijając ciała
    zabitych braci. Próbuje się schronić w kryjówce, jednak zostaje zamordowany.
    Źródło: remnantnewspaper.com
    Marcin Jendrzejczak

    http://signum-dei.blogspot.com/2013/03/kto-jest-biskupem-w-bieli-z-iii-ciej.html

    • wobroniewiary pisze:

      13 października 1917 roku w Fatimie Matka Boża po raz szósty ukazała się trojgu portugalskim pastuszkom. Dzieciom towarzyszył ogromny tłum. Ludzie pobożni przyszli z nakazu sumienia, inni ze zwykłej ciekawości. Niektórzy znaleźli się tam z obowiązku służbowego. Trzy miesiące wcześniej Maryja zapowiedziała: W październiku powiem wam, kim jestem i czego chcę oraz dokonam cudu, który wszyscy zobaczą, aby uwierzyli. Wezwania Matki Bożej skierowane do ludzi oraz tajemnice, które otrzymały dzieci miały uzyskać potwierdzenie, które powinno przekonać każdego co do prawdziwości objawień.

      http://www.fatima.pl/cud-slonca

    • Franek pisze:

      Maryja mówi że Różaniec uratuje świat to po co wymyślać jakieś modlitwy zwane „krucjatami” ? Nie wierzycie w moc Różańca? nie wierzycie Maryi? to komu?

  2. Małgosia pisze:

    13 października 1917 miało miejsce ostatnie objawienie Matki Bożej trójce pasterzy z Fatimy oraz zapowiedzialny przez Matkę Boską Cud Słońca, widziany przez ok. 70 tysięcy osób. Wśród bezpośrednich świadków Cudu Słońca – kiedy to Słońce ‘tańczyło’ przez dziesięć minut, wszyscy którzy się w nie wpatrywali nie odnieśli żadnego uszczerbku na zdrowiu, a ubrania zgromadzonych, nasiąknięte wodą padającego przez kilkanaście godzin przed Cudem ulewnego deszczu, w niewytłumaczalny sposób uległy całkowitemu wysuszeniu – było wielu niedowiarków oraz dziennikarzy prasy laickiej, antyklerykalnej i masońskiej. Wielu doznało olśnienia duchowego, nawrócenia. Jedne z dziennikarzy, Avelino de Almeida, z masońskiego pisma O seculo, zduminoy powtarzał wiele razy w swojej relacji: “Widziałem to… Widziałem to…” Antyklerykalne i masońskie pismo pisał: “Słońce zadrżało i wykonało kilka nieprawdopodobnych ruchów nie mieszczących się w ramach praw kosmosu”.
    http://www.bibula.com/?p=27317

  3. WiernyTomasz pisze:

    Siostra Łucja relacjonuje, że podczas trzeciego objawienia, 13.07.1917 r., Matka Boża zapowiedziała spektakularny cud: „W październiku (…) uczynię cud tak wielki, że wszyscy będą mogli uwierzyć, że objawienia te są prawdziwe”.
    http://adonai.pl/maryja/?id=41

    Maryja zapowiada cud słońca podczas którego ludzie padają na kolana, wyznają grzechy, potem wszyscy mają suche ubrania, jest wiele nawróceń, uzdrowień duszy i ciała
    A co obiecuje „Pan Jezus” Mery? – śmierć jednego przywódcy
    Sorry, ale niech się wypcha 🙂

    • wobroniewiary pisze:

      Maryja prosi odmawiać Różaniec
      Proszę – na żywo z Placu Świętego Piotra – teraz

      • wobroniewiary pisze:

        In nomine Patris, et Filii, et Spiritus Sancti. Amen.

        Pater noster qui es in coelis, sanctificetur nomen tuum;
        adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua sicut in coelo et in terra;
        Panem nostrum quotidianum da nobis hodie;
        et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris;
        Et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo

        Ave Maria, gratia plena, Dominus Tecum, benedicta Tu in mulieribus et benedictus fructus ventris Tui, Jesus. Sancta Maria, Mater Dei ora pro nobis peccatoribus, nunc et in hora mortis nostrae. Amen.

        Gloria Patri, et Filio, et Spiritui Sancto. Sicut erat in principio, et nunc, et semper, et in saecula saeculorum. Amen

  4. Teresa Milewska pisze:

    Czy z własnej winy można doprowadzić do zatwardziałości własnego serca???? Nie sądzę!!! Jeśli człowiek będzie przez dziesiątki lat nękany przez złych ludzi to z dobrego i życzliwego człowieka stanie się nieczułym na trudności innych. A już na pewno wtedy gdy za dobro które daje innym wraca do niego wręcz piekielna nienawiść właśnie od tych którym robił coś dobrego. Raz drugi trzeci … można nad tym przejść do porządku dziennego i być nadal dobrym. Ale w pewnym momencie coś pęknie w człowieku i staje się zimnym!!! W pojedynkę nic nie zrobimy!!! W takiej sytuacji jesteśmy bezradni. Należy pamiętać, że Bóg dał człowiekowi wolną wolę i nigdy tego daru nie odbierze a zatem nie będzie zmuszał złych aby stali się dobrymi. To wszystko zapętla się.

    • Ewelina Jablonska pisze:

      Mysle, ze doprowadzenie sie do zatwardzialego serca… mowi o tym, ze sami siebie nakrecamy zloscia. Jak jestesmy nerwowi I agresywni to wystarczy byle jaki blad innych ludzi wokol nas I juz wybuchamy, Jesli jestesmy lagodni I radosni to dane sytuacje nie wytraca nas z rownowagi. Modlitwa mozemy zdzialac duzo, nawet w pojedynke. Juz nie raz I nie dwa przekonalam sie o tym. W bardzo wielu rzeczach Pan Bog mi pomogl lub nawet dal to o co prosilam. Chyba bym nie zliczyla ile razy mi pomogl w roznych sytuacjach i problemach, drobiazgach i rzeczach wielkich. A czy Pan Bog nie odbierze wolnej woli? Nie wiem I podejrzewam ze nikt z nas nie wie. To tylko zalezy od Pana. Nawet jesli nie zabierze jej tym zlym, to napewno moze pomoc tym dobrym w schronieniu sie przed zlymi.

    • Mariusz pisze:

      To jakieś poplątanie z pomieszaniem, zaryzykuję tezę że pisała to osoba niewierząca. I nie osądzam człowieka tylko oceniam co wynika z tekstu.
      „Czy z własnej winy można doprowadzić do zatwardziałości własnego serca????”
      A niby z czyjej ?
      Jeżeli czlowiek przez dziesiątki lat będzie w prawidłowej relacji do Boga to nigdy nie dojdzie do takiej sytuacji. Jesli Bóg zemną któż przeciwko mnie.
      Pan jest moim pasterzem nie lękam się niczego.
      Tu zapętli się jedynie dobro i miłość Boga w człowieku. Amen.

  5. Mateusz27blue pisze:

    Zapetla sie jak wszystko we Wszechswiecie. To Wszystko Boga dzielo, nasz ciezki Sprawdzian zyciowy !!! Wyobrazcie sobie ze wszystkie najwspanialsze luksusy swiata sa banalem, smiechem, manipulantem w porownaniu do tego co nas bedzie czekalo u boku Trojcy Swietej. Same uczucia, energia i laski beda sprawialy ze nasze serce z radosci niemal pekalo. Polecam przytoczyc sobie 7 Boskich Archaniolow, rowniez do nich sie pomodli i w Duchu naszym gleboko sie wsluchac. SCHODZAC NA ZIEMIE, pragne i szukam rozmowy – kim byl u lewego boku Maryji Aniol z Ognistym Mieczem ??? Nikt sie nad tym przez ponad 90lat nie zastanawial… a to moze byc naprawde kluczowa informacja. Nie mniej jednak, mamy nadal wszystko czego nam trzeba !!! Nadzieja – Najswietsza Maria Panska a Wiara – Naszym Jezusem Chrystusem … badzcie i zyjcie w harmonii !

    PS – Pokuta , Pokuta , Pokuta !!! To dla kazdego z osobna dluga i ciezka droga by prosic o laski naszego Wszechobecnego Ojca. Rowniez jest to dobre cwiczenie dla Ducha oraz trening dla uzdrowienia naszego umyslu, ciala. To zaden grzech nasladowac Jezusa Chrystusa. Pragne by to w 21wieku Wszystkie Koscioly Swiata oznajmily !!!

    • wobroniewiary pisze:

      wszystko niby Ok ale te energie i harmonia…….. „Same uczucia, energia i laski beda sprawialy ze nasze serce z radosci niemal pekalo”
      Brrrr jednym opętanym mi zaśmierdziało (słowa „opętany” świadomie w stosunku do niego użył ksiądz, który poczytał dziś jego świństwa i nie ma co do tego najmniejszej wątpliwości)

  6. Mateusz27blue pisze:

    NIE OCENIAJ POCHOPNIE gdyz prawisz lekkomyślnie o swoim zgorszeniu. Energia ktora Ich otacza, Czyli Swietosc ! Maly czlowieku. W ten sposob Faryzeuszu ukrzyzowales mnie w poprzedniej Istocie. Lecz nie ja cie sadzic bede. Opetanym jestes Ty

    • wobroniewiary pisze:

      Dobrze wyczułam zena i jemu pdobnych „w poprzedniej istocie”:)
      Niech Bóg cię uwolni i napełni pokojem, a ksiegi run i inną strawę diabelską niech od ciebie odbierze.
      Amen!

      • Maggie pisze:

        Amen.
        Biedak jeszcze sie podaje za …”zreinkarnowanego ??!!” Chrystusa …. a Chrystus Zmartwychwstal !!! …albo to objaw paranoicznego zamroczenia albo antyChrysta co „szaleju sie najadl”.
        Matko Najswietsza: ociemnialym podaj reke i prowadz ku odmianie tak, by doszli do Chrystusa, w Chrystusie i z Chrystusem.
        Jezus jest Panem!

    • Sylwia pisze:

      Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus; supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen

  7. ana pisze:

    Kościół, biskupi i księża […]

  8. Krzysztof G pisze:

    Jak to jest, że ta tajemnica jest symbolicznie interpretowana? Nikt nie wpadł na to, że może to jest porostu dokładna wizja czegoś co się może stać? (czyżby zbyt przerażająca myśl? )
    Dziwnym zbiegiem okoliczności identyczną wizję miał Nostradamus ( wiem, że w kościele nie wiele znaczy choć sam za bardzo wierzącego się uważał i zawsze twierdził, że wizje ma od Boga ).
    Opisuje on dość dokładnie jak muzułmanie zdobywają Rzym pod dowództwem potwora którego nazywa antychrystem.. wielkie prześladowanie kościoła, zabijanie kardynałów a na koniec:

    „A Biskup Wielkiej Arki ucieknie ze swojej świątyni
    Uciekając będzie stąpał po trupach swoich Kardynałów ( identycznych słów użył Pius X! )
    Gdy stanie na wzgórzu przy wielkim Krzyżu
    Ostatni Piotr Rzymianin zginie od kul i strzał szachidów.
    (…)
    Przed Straszliwą zemstą Talibów i przekleństwem Antychrysta,
    Wielki Namiestnik Chrystusa w przebraniu niewiasty opuszcza mury miasta,
    Po trupach kardynałów i wiernych kościoła przemierza drogami martwego miasta,
    Petrus Romanus niechciany a wybrany mocno zawierzał Wielbłądowi (kraje arabskie),
    Śmierć znajduje przy wzniesieniu wielkiego krzyża od kul i zatrutych strzał Talibów (szahidów),
    Ostatnia Arka Starego kościoła zrodzi za Wolą Pana nowe przymierze i nową siedzibę!”

    Wszystko to na długo przed Piusem X i Fatimą… pomijając już wiarygodność Nostradamusa w oczach kościoła… to czy nie jest to porostu wizja, która może się wypełnić dosłownie?

  9. JozueHero pisze:

    Polecam raczej lekturę Apokalipsy i Pisma Świętego. To się nieźle wpisuje w wizję zniszczenia „miasta na 7 wzgórzach”. Tylko raczej sugeruję mimo wszystko na Pismo patrzeć jako całkowicie nadrzędne źródło i jedynie pewną przepowiednie.
    Pan Bóg zapowiedział że koniec świata będzie i w zapisach św. Jana mamy obraz tego jak to będzie wyglądać. Nie można tego zatrzymać. Żadna modlitwa tego nie sprawi. Apokalipsa to fakt który nastąpi bez względu na to czy tego chcemy czy nie. Wierni mają ją czytać żeby zrozumieć znaki jak się będzie zbliżać. 15 kwietnia krwawy księżyc… może to już ten czas? A może jeszcze nie? Dzień i godzinę zna tylko Pan. I przyjdzie niepostrzeżenie jak złodziej w nocy..

  10. piotr pisze:

    Tajemnica fatimska została objawiona w 1917 przez troje dzieci a 6 marca 1967 pokazano list z opisem tajemnicy to jest 50 lat później więc rok 2017 jest rokiem po kolejnych 50 latach od objawienia. Czy przepowiednia dokona się 100 lat po objawieniu ? zwłaszcza, że papież Franciszek jest rzekomo ostatnim z papieży

    • wobroniewiary pisze:

      Nie wiemy i nie musimy wiedzieć.
      Ojciec John mówił dziś w homilii, że czas się skończył… Boże bądź wola Twoja.
      Żadnych dat, mniemań – dla każdego z nas nawet ta godzina może być ostatnią

  11. Dariusz Kowalczyk pisze:

    PAN MOJ I BOG MOJ

  12. Paulinaa pisze:

    Musimy wierzyć w BOGA ! Kochać go i mniej grzeszyć ! Nie bójmy się końca jeśli wierzymy w Najświętrzą Maryję w Jezusa Chrystusa i Boga ! Maryja najświętrza ❤ nas ocali … ❤ 😉

  13. chrześcijanin pisze:

    Pan nasz i Bog nasz widzi co sie dzieje na naszej zatrutej przez zlo ZIEMI . Dlatego nie myslmy i nie analizujmy kiedy nadejdzie koniec , bo nie znamy dnia ani godziny , lecz glosmy to naszym bliznim aby o tym wiedzieli co czeka nas zwyklych grzesznikow . Modlmy sie i naklaniajmy do modlitwy innych , okazmy skruche i zalujmy za grzechy nasze i prosmy o to innych nawet tych ktorzy nie znaja boga , a Pan ujzy dobro i doceni to w kazdym z nas . A prosby o łaskę i przebaczenie kierujmy do Przenajświętszej Maryi Panny i jej Niepokolanego Serca . Różaniec i modlitwa to nasza nadzieja . Uświadommy ludzi , niech uwierzą , niech są świadomi .

  14. Konic pisze:

    Nie trzeba być teologiem żeby zauważyć że „coś wisi w powietrzu”. Bez względu na domniemanie czy aby Tajemnica Fatimska jest prawdziwa (dla tych powątpiewających) jeśli Jesteś Chrześcijaninem i znasz Pismo Św. oraz zawarte w Nim Apokalipsę (chociaż ze słyszenia jakoby) to wnioski nasuwają się same- dlaczego mam nie wierzyć? Bo tak wygodniej? Bo nawracaniu się towarzyszą m. in. rezygnacja z własnych ulubionych uciech? Krzyż zbyt ciężki. Kto ma oczy- ten widzi, a kto się modli ten rozumie. Pozdrawiam wszystkich. Z Bogiem.

  15. OLKA pisze:

    WIDZIELIŚCIE KOŚCIÓŁ JANA PAWłA w Krakowie, przepych i masońskie znaki, krzyż odwrócony na którym stoi??? Jezus?? Jezus, który depta krzyż???? Odwrócony krzyż????

  16. mitch2m pisze:

    Trzeba się modlić bracia.

  17. darek pisze:

    Panie Uchron Nas od zlego. Prosze abys wszedl w moje zycie i prosze uczyc z nim co zechcesz.

  18. Trader pisze:

    Panie Uchron Nas od zlego

  19. Eli pisze:

    głośmy Bożą miłosc we własnych rodzinach, bo często tam widzimy jak nasze dzieci lekceważą Boga, nie chcą Go poznawać i kochać , krance świata są blisko nas. Bądźmy narzędziem Boga i znakiem Jego miłości w swoim domu.

  20. Jan pisze:

    Bo Bóg jest najważniejszy a reszta to to tylko omamy świata doczesnego .
    Bóg nic nie komplikuje to ludzie pod wpływem złego duch komplikują swoją doczesność .
    Zamykając się na Działanie naszego Pana nie dajemy mu zbytnio wyboru (wolna wola)
    Ale dla Boga nie ma nic niemożliwego i powinniśmy przede wszystkim modlić się za własne dzieci
    (to taka prywatna bitwa rodziców ze złem) a reszta w rękach Najwyższego i wystarczy mu tylko zaufać. On wie co robi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s