Papież Franciszek i Papież-emeryt Benedykt XVI – „dwóch świadków w bieli” wielbi Boga na kolanach przed obrazem MB Częstochowskiej

Matko Boża Częstochowska, Królowo Polski, Matko Kościoła, módl się za nami!

dwóch w bieli

Jak powiedział rzecznik dziennikarzom, zgromadzonym przed podrzymską papieską rezydencją, po powitaniu obaj papieże – panujący i emerytowany – udali się do kaplicy w Pałacu Apostolskim.
Benedykt XVI – według relacji ks. Lombardiego – chciał, by Franciszek usiadł przy honorowym klęczniku. Franciszek jednak wolał usiąść w jednej ławce razem ze swym poprzednikiem.
– Jesteśmy braćmi – powiedział urzędujący papież do Benedykta XVI.

W krótkim materiale filmowym można zobaczyć scenę powitania Franciszka i Benedykta XVI na lądowisku śmigłowca. Obaj objęli się
Następne bardzo sugestywne sceny zarejestrowano w kaplicy Pałacu Apostolskiego w Castel Gandolfo. Widać, jak Benedykt XVI w białej sutannie, idący z trudem o lasce pokazuje swemu następcy przygotowany dla niego honorowy klęcznik. Franciszek wziął jednak za rękę Benedykta XVI i pokazał mu, że chce modlić się, klęcząc obok niego. Uwieczniono też scenę ich wspólnej modlitwy.
Ponadto przedstawiono chwilę spotkania w bibliotece i moment wręczenia Benedyktowi XVI przez Franciszka obrazu Matki Boskiej Pokornej. – Pomyślałem o Waszej Świątobliwości, o jego pontyfikacie – powiedział papież do swego poprzednika

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Papież Franciszek, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

37 odpowiedzi na „Papież Franciszek i Papież-emeryt Benedykt XVI – „dwóch świadków w bieli” wielbi Boga na kolanach przed obrazem MB Częstochowskiej

  1. wobroniewiary pisze:

    Niezwykłe zdjęcia ze spotkania Franciszka i Benedykta XVI

    Watykańska telewizja CTV pokazała nagranie filmowe ze spotkania i fragmentu rozmowy papieża Franciszka i Benedykta XVI. Były to pierwsze zdjęcia emerytowanego papieża od jego abdykacji 28 lutego.
    W krótkim materiale filmowym można było zobaczyć scenę powitania Franciszka i Benedykta XVI na lądowisku śmigłowca. Obaj objęli się.
    Następne bardzo sugestywne sceny zarejestrowano w kaplicy Pałacu Apostolskiego w Castel Gandolfo. Widać, jak Benedykt XVI w białej sutannie, idący z trudem o lasce pokazuje swemu następcy przygotowany dla niego honorowy klęcznik. Franciszek wziął jednak za rękę Benedykta XVI i pokazał mu, że chce modlić się, klęcząc obok niego. Uwieczniono też scenę ich wspólnej modlitwy.
    Ponadto przedstawiono chwilę spotkania w bibliotece i moment wręczenia Benedyktowi XVI przez Franciszka obrazu Matki Boskiej Pokornej. – Pomyślałem o Waszej Świątobliwości, o jego pontyfikacie – powiedział papież do swego poprzednika.
    Z kolei watykańska gazeta „Osservatore Romano” opublikowała zdjęcia ze spotkania Franciszka i Benedykta XVI.

  2. wobroniewiary pisze:

    – Jesteśmy braćmi – powiedział urzędujący papież do Benedykta XVI.
    Jak wielu boli wyrażenia braci i od razu czytają to za masońskie pozdrowienia, bo tka im do mózgów nakładła Maria z Irlandii
    A przecież i bł. Jan Paweł II i Benedykt XVI i nie tylko oni zwracali się do nas wszystkich
    „Bracia i siostry” – „Fratelli e sorelle”

    Papież Franciszek mówiąc do Papieża Benedykta XVI Jesteśmy braćmi” na pewno nie sugerował żadnego masoństwa, niech się niektórzy pukną w łeb, póki nie jest za późno!!!

  3. wobroniewiary pisze:

    Wyznawcy „Marii z Irlandii” mają żal do Papieża Franciszka, że ten odprawi mszę św. w Wielki Czwartek w więzieniu, gdzie będą muzułmanie
    A my choć nie rozumiemy wszystkiego, to już się cieszymy, bo może potem być tak 😉
    Historia nawrócenia muzułmanina
    Muzułmanie odsuwają się od islamu – Afshin poznaje Chrystusa

    • Admin pisze:

      Wszak Pan Jezus chadzał do celników 😀

      • Franek pisze:

        „Odchodząc stamtąd, Jezus ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» On wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?» On usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników». (Mt 9,9-13.)

  4. TomaszWierny pisze:

    Na zdjęciach widać, jak Benedykt XVI, idący z trudem o lasce, pokazuje swemu następcy przygotowany dla niego honorowy klęcznik. Franciszek wziął jednak za rękę Benedykta XVI i pokazał mu, że chce modlić się, klęcząc obok niego. „Jesteśmy braćmi” – powiedział papież Franciszek do swego poprzednika.

    Uwieczniono też ich wspólną modlitwę przed znajdującą się tam kopią obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.

    Ponadto przedstawiona została scena w bibliotece i moment wręczenia Benedyktowi XVI przez Franciszka obrazu Matki Boskiej Pokornej. „Niech będzie mi wolno powiedzieć; pomyślałem o Waszej Świątobliwości, o Jego pontyfikacie” – mówił papież do swego poprzednika. Benedykt XVI łamiącym się głosem podziękował za podarunek.

    Rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi poinformował, że prywatna rozmowa panującego i emerytowanego papieża trwała około 40-45 minut. Spotkanie rzecznik nazwał „momentem najwyższej, najgłębszej jedności”.

    Ksiądz Lombardi podkreślił, że wizyta była okazją do tego, by Benedykt XVI „odnowił akt szacunku i posłuszeństwa wobec swego następcy”. „Franciszek wyraził w imieniu swoim i całego Kościoła wdzięczność za posługę papieża Benedykta XVI za jego pontyfikatu” – dodał watykański rzecznik.

    Po wspólnej modlitwie i rozmowie Franciszek i Benedykt XVI zjedli razem obiad, w którym uczestniczyli dwaj papiescy sekretarze, arcybiskup Georg Gaenswein i ksiądz Alfred Xuereb.

    Po obiedzie Benedykt XVI odprowadził swego gościa do helikoptera. Prywatna wizyta Franciszka w Castel Gandolfo trwała dwie i pół godziny. Na placu przed Pałacem Apostolskim wiwatowały w czasie spotkania tłumy wiernych wznosząc okrzyki: „Francesco” i „Benedetto”.

    Historyczne spotkanie

    To historyczne wydarzenie. Tak o spotkaniu papieży Franciszka i Benedykta XVI mówi jezuita, ojciec Paweł Szpyrka z Collegium Bobolanum. Ostatni raz takie wydarzenie mogło mieć miejsce kilkaset lat temu. Na początku XV wieku, w czasie tak zwanej wielkiej schizmy zachodniej, było nawet trzech papieży jednocześnie. Zdaniem ojca Szpyrki, dzisiejsze spotkanie jest wydarzeniem niezwykłym, a jednocześnie bardzo ludzkim, w którym nie uczestniczyły osoby postronne.

    Watykanista i historyk, doktor Mariusz Affek uważa natomiast, że Benedykt XVI może zostać cichym doradcą Franciszka. Jego zdaniem dzisiejsza rozmowa papieży, mająca wymiar historyczny, może być początkiem nieoficjalnej współpracy pierwszych duchownych Kościoła katolickiego. Nowy papież ma, bowiem pełną swobodę w doborze współpracowników. Doktor Affek dodał, że jest dobrym zwyczajem, iż następca odwiedza poprzednika, i będzie to na pewno bardzo dobrze odebrane w świecie.

    Zdaniem historyka jedną z ważniejszych spraw, o jakich zapewne mówili papieże, może być sprawa tajnego raportu o sytuacji w Kościele. Dokument trafił do papieża Franciszka, a został sporządzony na polecenie Benedykta XVI. Obaj duchowni mogli, więc rozmawiać o trudnych problemach Kościoła, tym bardziej, że tylko nowy papież będzie miał dostęp do raportu, sporządzonego przez trzech kardynałów.

  5. Franek pisze:

    „Jesteśmy braćmi” – powiedział papież FRANCISZEK do Benedykta XVI.

    • AA pisze:

      A tu krótki film, który jasno i zwięzłowato wyjaśni wichrzycielom skąd symbol słońca i w jakich butach chodził Ignacy Loyola 😉
      Ktoś kto żyje po ignacjańsku nie mógł inaczej 😀

  6. Nie znałem wcześniej tej Madonny, ale skojarzyła mi się z Tobą. Dałeś nam przykład pokory i czułości powiedział Franciszek Benedyktowi

    http://naszdziennik.pl/wiara-stolica-apostolska/27727,spotkanie-franciszka-z-benedyktem-xvi.html

  7. wobroniewiary pisze:

    Papież Franciszek zapłakał
    Gdy opowiadałem o prześladowanym Kościele w Iraku, o jego 950 męczennikach i 57 zaatakowanych kościołach, zobaczyłem łzy spływające po twarzy papieża Franciszka – powiedział chaldejski patriarcha Babilonii Ludwik Rafał I (Louis Raphaël I Sako).

    W rozmowie z włoską agencją SIR skomentował swe dwudziestominutowe spotkanie z Ojcem Świętym z 21 marca.

    Nowego papieża nazwał ojcem, bliskim ludziom, pasterzem pełnym dobroci. – Franciszek jest ojcem, który niesie Ewangelię dzisiejszym ludziom. To, co wiedzieliśmy w tych pierwszych dniach [pontyfikatu – KAI] jest nieustanną katechezą złożoną z prostych gestów i słów, tak jak zwykł robić Jezus, który mówił wprost do ludzkich serc, z użyciem takich pojęć jak: służba, łagodność, miłosierdzie, przyjmowanie, pomoc, przebaczenie. To jest istota Ewangelii. Papież odczuwa niepokój o niesienie Ewangelii dzisiejszym ludziom i o to, jak mówić o pokoju i miłości – zaznaczył patriarcha rezydujący w Bagdadzie.

    Ujawnił, że zaprosił papieża do Iraku i otrzymał pozytywną odpowiedź. – Czekamy na niego. Irak go potrzebuje. Iraccy chrześcijanie potrzebują jego obecności, by umocnić się w wierze i nadziei – dodał zwierzchnik katolickiego Kościoła obrządku chaldejskiego
    http://gosc.pl/doc/1496811.Papiez-Franciszek-zaplakal#

    • Małgorzata Z pisze:

      SŁOWO
      Wczoraj zobaczyłem powyższe zdjęcie i wiele zrozumiałem w swoim ‘sporze’ z Wami – „tradycjonalistami”. Albo przynajmniej więcej zrozumiałem siebie.
      Tak jak bezsensowną sprawą jest porównywanie Benedykta XVI do Franciszka, w sensie przepychanek, który z nich jest bardziej liturgiczny, ubogi, mądrzejszy, katolicki itp. Tak samo jest, z porównywaniem tych dwóch sposobów przeżywania chrześcijaństwa: „mojego” i „Waszego”. I chodź oba porównywania (oceniania) będą dalej obecne, ja nie mogę już w to wchodzić. To nie ma sensu.
      Benedykt siedzi w Castel Gandolfo i milczy, a Franciszek siedzi w ostatniej ławce i ma dystans do tych bezsensownych kłótni. I Jeden i Drugi są inni, Jeden i Drugi nie wchodzi w spór, bo w tym wypadku, spór jest diabelski.
      Nasze spory wcale nie są troską o liturgię, o sposób modlitwy. Nasze spory są pełne lęku o mój punkt widzenia, w którym z jakiś przyczyn czuję się bezpieczny. Kiedy człowiek czuje zagrożenie, zaczyna atakować, kopać, jątrzyć (ja też).
      Świetnie to pokazuje dzisiejsza Ewangelia. Z lęków o swój punkt widzenia ci pobożni ludzie postanowili zabić Jednego z nich w imię zasad.
      Tu naprawdę nie chodzi o ryt, o sposób ubierania się, myślenia, działania któregokolwiek z papieży. Tu chodzi o Jezusa. Tu chodzi o moją – Jemu wierność, a nie o moją lub Waszą rację.
      Bracia Tradycjonaliści!
      Nikt z nas, nie ma racji, ani Wy, ani ja. Ma ją Bóg. Patrząc na to proste zdjęcie nauczyłem się wczoraj, że Jezus nie jest po żadnej stronie, a skoro On nie jest, to ja też nie muszę.
      Pierwsze czytanie rozpoczyna się od słów ­– oto Ja wybieram. On wybiera, On decyduje, nie ja, czy któryś z Was. On nas wybiera i mnie i Was, do tego by tworzyć JEDEN naród, JEDEN Kościół. Grozi mi to, że z Jezusem na ustach będę chciał tego Jezusa zabić w Drugim człowieku. Nie mogę tak.
      Ludzie będą się nawracać nie wtedy, kiedy zwycięży Wasza opcja, czy moja, ale wtedy kiedy zobaczą, że jesteśmy JEDNYM Kościołem, a nie kolejnym sejmem, w którym każdego racja jest bardziej mojsza.
      Nie chcę, w tym sporze mieć racji. Przepraszam za każde głupie słowo powiedziane pod Waszym adresem.
      Pozdrawiam – uczący się życia jezuita.

    • wobroniewiary pisze:

      Gosia dzięki za ten mądry tekst 🙂

  8. Małgorzata Z pisze:

    Święte imię JEZUS…._0001.wmv

  9. Małgorzata Z pisze:

    Przemówienie Ojca Świętego Franciszka podczas audiencji dla Korpusu Dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy ŚwiętejTV Trwam

    Drodzy Ambasadorowie,

    Panie i Panowie,

    Jeszcze raz dziękuję za całą wykonywaną przez was pracę, wraz z Sekretariatem Stanu, na rzecz budowania pokoju i wznoszenia mostów przyjaźni i braterstwa. Za waszym pośrednictwem pragnę ponowić podziękowanie waszym rządom za uczestnictwo w uroczystościach z okazji mojego wyboru, życząc owocnej wspólnej pracy. Niech Bóg Wszechmogący napełni swoimi darami każdego z was, wasze rodziny i reprezentowane przez was narody.

    http://www.radiomaryja.pl/kosciol/przemowienie-ojca-swietego-franciszka-podczas-audiencji-dla-korpusu-dyplomatycznego-akredytowanego-przy-stolicy-swietej/

  10. Małgorzata Z pisze:

    Ks. Grabowski FSSP: Papież stoi na straży depozytu wiary – również w ekumenizmie

    Papież będzie na tyle ekumeniczny, na ile jest misjonarski. Jego przynależność do jezuitów powinna go motywować do dalszej pracy na polu ekumenicznego pojednania i jedności z Kościołami czy wspólnotami kościelnymi odłączonymi od Kościoła Chrystusowego – mówi portalowi Fronda.pl ks. Marek Grabowski FSSP.
    Fronda.pl: Minęło kilka dni pontyfikatu Ojca Świętego Franciszka. Mamy za sobą jego wybór, pierwsze Msze św., w tym inaugurującą. Jakim czasem dla Kościoła będzie panowanie Franciszka?

    http://www.fronda.pl/a/ks-grabowski-fssp-papiez-stoi-na-strazy-depozytu-wiary-rowniez-w-ekumenizmie-robie,27090.html

  11. wobroniewiary pisze:

    Proponuję objąć modlitwą „obrońcę MBM” który nas non stop zasypuje śmieciami
    Modlitwą a nie dyskusją, bo ze złem się nie dyskutuje 🙂
    Wspomóżmy go naszymi Zdrowaśkami

    Dzisiejszy lekki komentarz 😉

  12. Małgorzata Z pisze:

    Włoskie media ujawniają proroctwo Ratzingera sprzed 40 lat
    19 lut, 06:09
    Po poważnym kryzysie, który ograniczy drastycznie liczbę wiernych i jego wpływy, Kościół katolicki odrodzi się jako niewielka, ale bardziej uduchowiona wspólnota. Proroctwo Josepha Ratzingera, późniejszego Benedykta XVI, przypomniał Vatican Insider, prestiżowy portal, związany z turyńskim dziennikiem „La Stampa”.

    Wizja przyszłości Kościoła zamykała cykl pogadanek, jakie ksiądz Ratzinger wygłosił w rozgłośni Hesji w 1969. W ostatnim odcinku, wyemitowanym na Boże Narodzenie, znany już wówczas teolog, mówił, że wspólnotę kościelną czeka poważny wstrząs, w wyniku którego Kościół odzyska bardziej duchowy wymiar, nie będzie flirtować – jak się wyraził prelegent – z żadną opcją polityczną.

    Zgodnie z tą wizją Kościół będzie ubogi i stanie się Kościołem najbiedniejszych. Przyszły papież przestrzegł też, że ludzie uświadomią sobie, że ich egzystencja oznacza „nieopisaną samotność”, a zdając sobie sprawę z utraty z pola widzenia Boga odczują grozę własnej nędzy”.

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wloskie-media-ujawniaja-proroctwo-ratzingera-sprze,1,5424223,wiadomosc.html

  13. Małgorzata Z pisze:

    CUDOWNY KRZYŻ PANA JEZUSA KONAJĄCEGO

    Figura Chrystusa z LIMPIAS wydaje się „ożywać”. Pełne bólu oczy wznoszą się raz do góry, jakby szukał ratunku u Ojca swego Niebieskiego, to znów jakby patrzył na dół, na tych, którzy klęczą i modlą się, błagając o łaski i Miłosierdzie Boże. Raz porusza swą ukoronowaną cierniem głową to na jedną, to na drugą stronę, to znów otwiera piekące z pragnienia wargi.

    Wyraz Twarzy zmienia się w pełen boleści, który wzrusza aż do łez klęczących i patrzących na Niego ludzi. Twarz pełna bólu przybiera kolor ciemnoniebieski, następnie ziemisty, w końcu zmienia się na bladość w konaniu.

    Ciało pokrywa się śmiertelnym potem. Jasna krew tryska z Jego ran, szczególnie spod okrutnej cierniowej korony i spływa na Twarz, ramiona i piersi. Na wpół otwarte usta napełniają się pianą i krwią, a czasami z rany Serca tryska świeża krew.

    Niewierni i grzesznicy padają na kolana i zostają nawróceni. Także chorzy nieuleczalnie, którzy z całą ufnością zwracają się do Chrystusa na Krzyżu, są natychmiast cudownie uzdrawiani.

    http://www.mocmodlitwy.info.pl/cudowny_krzyz_z_limpias.html

  14. Małgorzata Z pisze:

    Islam przegrywa z rozumem.

    Zaprenumerowałem sobie niedawno dwumiesięcznik Polonia Christiana. Od dłuższego czasu jestem stałym bywalcem strony internetowej Polonii (a także strony Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi). Dzisiaj przyszedł do mnie pierszy numer.
    Tematem numeru jest kwestia interpretacji (i związanych z nią kontrowersji) Soboru Watykańskiego II ale nie o tym chciałem tutaj pisać. W numerze znajduje się także bardzo ciekawy wywiad z księdzem Guyem Pages (pt. Islam przegrywa z rozumem), kapłanem diecezji paryskiej, autorem ksiązek o relacjach chrześcijaństwa i islamu oraz katechez internetowych. Chciałem go tutaj przytoczyć w całości (na stronie PCh jest tylko fragment) bo nie mogę słuchać powtarzanych bardzo często sloganów typu: „chrześcijanie i muzułmnaie wierzą w tego samego Boga”. Brrrr…Dosyć tego! 😉
    http://www.fronda.pl/blogi/de-profundis-clamavi-ad-te-domine/islam-przegrywa-z-rozumem,30257.html?page=12

  15. Małgorzata Z pisze:

    Arkadiusz Łodziewski – jak się modlić aby być słyszanym w Niebie – cz.1.

  16. Małgorzata Z pisze:

    O. Rydzyk: Polskie uczelnie są zatrute gender. Zatruwana jest młodzież i przygotowywani propagandyści

    Dziś uczelnie są zatrute, także w Polsce. Dwa lata temu czytałem w „Idziemy” o tym, na jak wielu uczelniach wyższych w Polsce są studia genderowe. Co to znaczy? Zatruwana jest młodzież. A przy okazji przygotowywani są propagandyści. To przypomina czas komunizmu – stwierdził o. Tadeusz Rydzyk podczas Międzynarodowego Sympozjum „Rewolucja genderowa”.
    W czwartek 21 marca, w Wyższej Szkole Społecznej i Medialnej w Toruniu odbyło się Międzynarodowe Sympozjum zatytułowane „Rewolucja genderowa”.

    Konferencję zainaugurował o. Tadeusz Rydzyk, który zauważył, że rewolucja genderowa wchodzi w Polsce w sposób bezpardonowy. Zakonnik zwrócił uwagę na to, czym zajmują się politycy, przypomniał ostatnią debatę o związkach partnerskich, chęć legalizacji „małżeństw homoseksualnych”. – Od kiedy to mężczyzna z mężczyzną mogą stworzyć małżeństwo? Z tego rodziny nie będzie – powiedział.

    Zakonnik stwierdził, że potrzeba odpowiedniego przygotowania na tę nadciągającą rewolucję. – Chorobę niekoniecznie trzeba od razu leczyć, nie trzeba się nią po prostu zarażać – powiedział.

    http://www.fronda.pl/a/o-rydzyk-polskie-uczelnie-sa-zatrute-gender-zatruwana-jest-mlodziez-i-przygotowywani-propagandysci,27058.html

  17. Małgorzata Z pisze:

    STARY KRZYŻ.wmv

  18. Małgorzata Z pisze:

    „Czułem się jak na ambonie na oczach więźniów”. Bł. ks. Bronisław Komorowski

    Działacz ruchu narodowego oraz duszpasterz Polaków w Wolnym Mieście Gdańsku. W 1923 r. założył Towarzystwo Budowy Kościołów Polskich mające być przeciwwagą dla miejscowych kościołów katolickich obsadzonych przez duchowieństwo niemieckie. 22 marca 1940 r. w Wielki Piątek został zamordowany w lasach nieopodal niemieckiego obozu koncentracyjnego w Stutthofie.

    Bronisław Komorowski urodził się 25 maja 1889 r. w Barłożnie na Pomorzu w rodzinie chłopskiej. Uczęszczał do Collegium Marianum w Pelplinie oraz gimnazjum w Chełmnie, które ukończył w 1910 r. W tym samym roku wstąpił do seminarium duchownego w Pelplinie, gdzie w 1914 r. otrzymał święcenia kapłańskie.

    Początkowo był wikarym w parafii w Łęgowie koło Pruszcza Gdańskiego, w 1915 r. został przeniesiony do Gdańska. Pracę duszpasterską łączył z zaangażowaniem w działalność polityczną i społeczną na rzecz Polaków w Wolnym Mieście Gdańsku. Na katechezach uczył dzieci historii i języka polskiego, od 1919 r. kazania wygłaszał już tylko po polsku.

    http://www.prawy.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2737%3Aczulem-sie-jak-na-ambonie-na-oczach-wiezniow-bl-ks-bronislaw-komorowski&catid=37%3Arocznica

  19. Małgorzata Z pisze:

    dobranoc.wmv

  20. Małgorzata Z pisze:

    POKORA O JÓZEF AUGUSTYN

  21. Małgorzata Z pisze:

    Niedziela Palmowa
    Niedziela Palmowa zwana także Niedzielą Męki Pańskiej lub Niedzielą Kwietną/Wierzbną jest dniem otwierającym Wielki Tydzień. Nazwa ta została wprowadzona w XI wieku i pochodzi od zwyczaju święcenia palm.

    Święto to zostało ustanowione na pamiątkę przybycia Jezusa Chrystusa do miasta Jerozolima, kiedy to Zbawiciel przekroczył mury miasta wjeżdżając na osiołku, a tłumnie witający Go wierni rzucali na ziemię gałązki oliwne i palmowe, wołając: „Hosanna Synowi Dawidowemu”.

    Najważniejszymi uroczystościami Niedzieli Palmowej są obchodzone w całej Polsce procesje z przystrojonymi palmami, które to znajdują się w rękach wszystkich wiernych przybywających do kościoła. Kapłan prowadzący nabożeństwo święci wszystkie palmy, które zabierane są z powrotem do domów, a tydzień później stanowią ozdobę wielkanocnych stołów.

    Niedziela Kwietna jest świętem ruchomym, aczkolwiek jej występowanie przypada zwykle w miesiącu kwietniu. Przynoszone do świątyni palmy coraz rzadziej plecione są z wierzbowych gałązek, gdyż zastępują je „bazie kotki”, sztuczne suszone kwiaty, bukszpany i wstęgi. Mają one kształt pałek, ale ich wysokość i grubość jest różna: mogą być to kilkucentymetrowe palemki lub kilkumetrowe, grube i niezwykle strojne, okazałe palmy.

    W Polsce święcone w Niedzielę Męki Pańskiej palmy mają wielowiekową tradycję i co za tym idzie – związane są z nimi przeróżne wierzenia, tradycje i obyczaje. Palmy plecione z wierzbowych gałązek uważane są za „miłujące życie”, bowiem drzewo, jakim jest wierzba, jest stosunkowo mało wymagające i potrafi zakwitnąć nawet na nieurodzajnej, tudzież mało żyznej glebie.

    http://www.wielkanoc.co/wielkanoc-i-wielki-tydzien/niedziela-palmowa.html

  22. Małgorzata Z pisze:

    BENEDIZIONE DI GESù

  23. Małgorzata Z pisze:

    Prawda was wyzwoli – rekolekcje cz. 5

  24. Małgorzata Z pisze:

    Czas radości
    W Niedzielę Palmową spotykamy zmierzających do świątyń wiernych niosących piękne palmy. Te polskie, wykonane z reguły z gałązek wierzbowych, udekorowane żywymi i sztucznymi kwiatami, wpisały się w naszą chrześcijańską i narodową tradycję, która, co istotne, wciąż jest podtrzymywana

    Zwyczaj święcenia palm coraz częściej łączy się w parafiach z konkursami. Dzięki temu kolejne pokolenia Polaków jeszcze chętniej przygotowują i przynoszą je do kościołów. Również w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Podłężu jest organizowany konkurs na najwyższą palmę. Drugi konkurs, związany z palmami, przeprowadza tutejsza Szkoła Podstawowa im. św. Jadwigi Królowej Polski, realizująca od lat projekt „Palmy dla Malgaszy”, nad którego realizacją czuwa nauczycielka Renata Bobowska.

    http://www.niedziela.pl/artykul/105061/nd/Czas-radosci

  25. Małgorzata Z pisze:

    Wielki Post 2013 – Niedziela Palmowa – 24 marca 2013

  26. Małgorzata Z pisze:

    Wielki Tydzień

    Wielki Tydzień – czas bezpośrednio poprzedzający Święta Wielkanocne – wykształcał się w liturgii stopniowo. Początkowo sam post przed Wielkanocą trwał zaledwie 3 dni. Z czasem wprowadzono okres 40-dniowego postu – i wyróżniono Wielki Tydzień. Na treść wydarzeń Wielkiego Tygodnia składają się triumfalny wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy w Niedzielę Palmową, ostatnie dyskusje Chrystusa z Sanhedrynem w świątyni, przepowiednie Chrystusa o zburzeniu Jerozolimy i o końcu świata, Ostatnia Wieczerza i Męka Pańska, wreszcie chwalebne Zmartwychwstanie. Obrzędy liturgiczne tych dni są tak skomponowane, aby ułatwić odtworzenie wydarzeń bezpośrednio związanych z tajemnicą odkupienia rodzaju ludzkiego, pobudzić do refleksji i wielkiej wdzięczności, doprowadzić do pojednania z Bogiem w sakramencie pokuty, odnowić w Kościele pierwotną gorliwość w służbie Bożej. Wielki Tydzień ma tak wysoką rangę w liturgii Kościoła, że nie dopuszcza nawet uroczystości. Gdyby zaś takie wypadły, odkłada się je na czas po Wielkanocy i po jej oktawie (np. uroczystość Zwiastowania).

    Wielki Tydzień otwiera Niedziela Palmowa. Nazwa tego dnia pochodzi od wprowadzonego w XI w. zwyczaju święcenia palm. Liturgia bowiem wspomina uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy, bezpośrednio poprzedzający Jego mękę i śmierć na krzyżu. Witające go tłumy rzucały na drogę płaszcze oraz gałązki, wołając: „Hosanna Synowi Dawidowemu”. O uroczystym wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy piszą wszyscy czterej Ewangeliści. Samo to świadczy, jak wielką rangę przywiązują do tego wydarzenia z życia Jezusa Chrystusa.

    http://www.brewiarz.katolik.pl/czytelnia/wielki_tydzien.php3

  27. wobroniewiary pisze:

    Nieznany manifest Franciszka przeciw korupcji
    Włoski dziennik opublikował nieznany manifest papieża Franciszka. To fragment książki kard. Bergoglio, która niebawem ukaże się we Włoszech. Tekst jest analizą mechanizmów powstawania korupcji, która wyniszcza moralność.
    Kard. Bergoglio pisał, że można wybaczyć wiele, ale nie korupcję. – Bardzo dobrze nam zrobi, jeśli -w świetle Słowa Bożego- nauczymy się rozpoznawać różne przypadki korupcji, które nas otaczają i nam zagrażają ze swymi pokusami – stwierdził kard. Bergoglio. Dodał następnie: Bardzo dobrze nam zrobi, jeśli będziemy powtarzać jeden drugiemu: Grzesznik tak, osoba skorumpowana – nie! I będziemy mówić to z niepokojem, by nigdy nie zdarzyło się, że zaakceptujemy korupcję jako jeszcze jeden grzech więcej – czytamy we fragmencie manifestu opublikowanym przez włoski dziennik „Il Sole-24 Ore”.
    Ówczesny arcybiskup Buenos Aires pisał, że życie skorumpowanego człowieka upływa na chodzeniu na skróty oportunizmu kosztem godności swojej i innych.
    Za: Fronda.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s