Ojciec Pio i Garabandal – „Wciąż jeszcze pytacie o to? Maryja objawia się już od ośmiu miesięcy!”

Związek między sławnym stygmatykiem a wydarzeniami w Garabandal jest prawdziwy.

Pamiętam niewiele. Pamiętam że kapłan który robił zdjęcia poprosił o pozwolenie ojca Pio a ojciec Pio odpowiedział „Robisz zdjęcia już odkąd weszliście.”    Pamiętam że miałam krzyżyk pocałowany przez Matkę Bożą i powiedziałam do ojca Pio „To jest krzyż pocałowany przez Matkę Bożą. Czy pobłogosławiłbyś go? On wziął krzyż pocałowany przez Matkę Bożą i położył na dłoni swojej lewej ręki, na stygmacie. Następnie wziął moją rękę i położył na swojej dłoni zaciskając palce na mojej ręce, a swoją prawą ręką pobłogosławił moją rękę i krzyż. Zrobił to samo dla mojej Matki kiedy go poprosiła: „Czy mógłbyś pobłogosławić ten różaniec, pocałowany przez Dziewicę?” Klęczałam przed nim przez cały czas jaki tam byłam. On trzymał moją rękę z krzyżem podczas gdy mówił do mnie.
[…] Ona zapytała ojca Cennamo „Jak to jest, że Dziewica powiedziała mi, że ojciec Pio zobaczy cud a on umarł?” On odpowiedział: „On widział cud przed śmiercią. Powiedział mi to osobiście.”

23 września 1968 r ojciec Pio z Pietrelciny zmarł w opinii świętości w wieku 81 lat kończąc jeden z najbardziej niezwykłych żywotów w historii KościołaSławny stygmatyk, pierwszy kapłan, który nosił na swoim ciele rany Chrystusa, był godny uwagi z wielu powodów. Obok jego wielkiej świętości – „chodzącej dobroci” jak określali go jego współbracia – i stygmatów, które powodowały wielkie męczeństwo, trwające więcej niż 50 lat, ojciec Pio posiadał przeobfitość darów charyzmatycznych: wizje, wydzielanie zapachów (wyperfumowana osoba wydziela przyjemny zapach. W przypadku ojca Pio zapach pochodził z jego ran), dar uzdrawiania, dar bilokacji, czytanie w sercach i dar proroctwa. Był on także jednym z największych spowiedników Kościoła, spędzając wiele godzin każdego dnia słuchając spowiedzi ludzi, którzy przyjeżdżali z całego świata do jego klasztoru w San Giovanni Rotondo niedaleko Foggi w południowych Włoszech.

Każdego dnia przybywali oni tłumnie, aby: po pierwsze wysłuchać jego Mszy, co było niezwykłym doświadczeniem samo w sobie, a następnie zająć kolejkę do spowiedzi, co czasami oznaczało oczekiwanie przez 2 tygodnie, by wyznać swoje grzechy pokornemu kapucynowi. On posiadał „telefon do nieba” – jak sądzono i mógł dać człowiekowi do zrozumienia jak dokładnie wygląda w oczach Wszechmogącego Boga.
Po okresie cierpień podczas wczesnych lat jego kapłańskiego życia spowodowanych cenzurą, niedowierzaniem i oszczerstwami, jego reputacja ostatecznie wzrosła aż został uznany za żyjącego świętego – przez wszystkich od ubogiego wieśniaka aż do papieża. Z powodu opinii jego świętości i wielkich darów charyzmatycznych, bardzo poszukiwano jego rady w sprawach wymagających rozeznania i było to traktowane bardzo poważnie. A nie była to tylko kwestia jego opinii. Wierzono, że on wiedział. Dzięki Bogu, ten Jego sługa, ojciec Pio był blisko związany z wydarzeniami w Garabandal

Niektórzy ludzie nieprzychylnie nastawieni do domniemanych objawień, zaprzeczali związkowi między ojcem Pio a Garabandal, ale ich argumenty znikają wobec przytłaczających dowodów potwierdzających ten związek. Będąc posłusznym synem Kościoła ojciec Pio nie mógł wypowiedzieć się zanim Kościół się wypowiedział jak również dlatego, że Kościół nie wydał żadnego publicznego oświadczenia w sprawie autentyczności wydarzeń z Garabandal. To mogło dać powód do zaprzeczenia. Jednak prywatnie wśród swoich braci i wobec niektórych osobistości nie wahał się wyrażać swej wiary w te objawienia. Grupa Hiszpanów zapytała kiedyś: Czy rzeczywiście Matka Boża objawia się w Garabandal. On odpowiedział, Wciąż jeszcze pytacie o to? Jak długo oczekujecie, że będzie się Ona tam ukazywać? Ona objawia się już od ośmiu miesięcy!” [Patrz „Objawienia w Garabandal” o. Sanchez Yentura, s. 99] Następnie mamy oczywiście świadectwo Joeya Lomangino (patrz s. 14). Ale dowody związku ojca Pio z wydarzeniami w Garabandal opierają się na czymś więcej niż tylko na świadectwach ustnych.

Otrzymany list
3 marca 1962 r do San Sebastian de Garabandal dotarł list, który nie był przez nikogo podpisany a był zaadresowany do 4 młodych wizjonerek: Conchity, Loli, Jacinty i Mari Cruz. To wydarzenie zostało zrelacjonowane przez Dr Celestino Ortiz, wspaniałego świadka wydarzeń i jest szczegółowo opowiedziane w książce Udała się z pośpiechem w góry pióra ojca Eusebio Garcia de Pesquera skąd zaczerpnięto następujący fragment:

Felix Lopez, były student Seminaria Mayor de Derio (Bilbao), który obecnie jest nauczycielem w Garabandal, przebywał z grupą ludzi w kuchni Conchity. Dziewczynka otrzymała list, którego nie rozumiała, i poprosiła go o przetłumaczenie. List był napisany po włosku i Felix po przeczytaniu go powiedział: „Sądząc z jego stylu to może być ojciec Pio.”
Conchita spytała czy zna on ojca Pio i po otrzymaniu twierdzącej odpowiedzi, poprosiła go, aby pomógł ułożyć jej list w odpowiedzi wyrażający jej uznanie dla ojca Pio.
Po napisaniu listu, pozostawili go na stole w kuchni nie składając go. Po chwili Conchita weszła w ekstazę i odmówiła różaniec. Po powrocie do jej normalnego stanu, nauczyciel powiedział do niej:
„Spytałaś Dziewice czy list pochodził od ojca Pio?
Tak i Ona przekazała mi w sekrecie odpowiedź jaką mam wysłać do niego.”
Dziewczyna poszła do swego pokoju i powróciła z kartką papieru zapisaną ręcznym pismem. Na oczach wszystkich włożyła kartkę do koperty, która była zaadresowana przez nauczyciela do ojca Pio i zakleiła ja.

List, który przyszedł do Conchity nie posiadający podpisu, bez adresu zwrotnego, ale z włoskim znaczkiem był następującej treści:
Moje drogie dzieci, O godzinie dziewiątej rano Najświętsza Dziewica poleciła przekazać wam: „O błogosławione dziewczynki z San Sebastian de Garabandal! Obiecuję, że będę z wami do końca stuleci i wy będziecie ze mną podczas końca świata i później zjednoczone ze mną w chwale nieba.”  Przesyłam wam kopię świętego różańca fatimskiego, który to Dziewica poleciła mi wam wysłać. Różaniec został ułożony przez Dziewicę i powinien być rozpowszechniany dla zbawienia grzeszników i dla ochrony ludzkości przed straszliwą karą, jaką dobry Bóg może zesłać. Daję wam tylko jedną radę: Módlcie się i zachęcajcie innych do modlitwy, ponieważ świat jest na progu zatracenia. Oni nie wierzą wam ani w wasze rozmowy z Panią w bieli ale, uwierzą kiedy będzie już za późno.

9 lutego 1975, redakcja magazynu NEEDLES (obecnie magazynu GARABANDAL) przeprowadziła wywiad z Conchita, zarejestrowany na taśmie, pytając o niespodziewany list, o którym mówiono, że był podyktowany przez ojca Pio.

Pytanie: Conchito, czy pamiętasz cokolwiek o tamtym liście?
Odpowiedź: Pamiętam, że otrzymałam list zaadresowany do mnie i do trzech pozostałych dziewcząt: Jacinty, Loli i Mari Cruz. Zastanawiałam się nad sprawami poruszonymi w tym liście i nad tym że nie miał on podpisu. Włożyłam go do kieszeni aż do zobaczenia się z Matka Najświętszą tego dnia. Kiedy Ona objawiła się pokazałam Jej list i zapytałam kto wysłał go do nas. Matka Boża odpowiedziała, że był on od ojca Pio. Wtedy nie wiedziałam kim był ojciec Pio, nie pytałam Jej więcej.
Po objawieniu powiedziałam ludziom o liście, a obecny tam seminarzysta wyjaśnił mi kto to był i skąd pochodził ojciec Pio. Napisałam więc list do ojca Pio w którym pisałam, że gdy ojciec Pio będzie odwiedzał nasz kraj chciałabym go zobaczyć. Następnie on przysłał mi krótki list, w którym pisał: „Czy myślisz, że wyfrunę kominem?” Miałam wtedy dopiero 12 lat i nie rozumiałam jakie jest życie zakonne.
W wywiadzie przeprowadzonym przez NEEDLES, zapytano Conchitę czy pamięta o czym był ten list i chociaż nie mogła sobie przypomnieć wszystkiego, to co pamiętała zgadzało się całkowicie z tłumaczeniem załączonym w tym artykule.

Wizyta Conchity u Ojca Pio
  W lutym 1967 r Conchita przybyła do Rzymu wraz ze swoją matką, hiszpańskim księdzem, ojcem Luisem Luna, profesorem Enrico Medi i księżną Cecile de Bourbon-Parma. Conchita została wezwana przez kardynała Ottaviani, prefekta Świętego Oficjum, które teraz nazywa się Świętą Kongregacją do spraw Doktryny Wiary. To podczas tej wizyty Conchita miała prywatną audiencję u papieża Pałwa VI, na której było obecne tylko 5 osób wraz z papieżem. Wiemy to dzięki wiarygodnemu świadectwu profesora Medi, późniejszego prezydenta Europejskiego Stowarzyszenia ds. Energii Atomowej i przyjaciela papieża, który był jednym z tych pięciu osób.

    Ponieważ Conchita musiała czekać dzień zanim miała się spotkać z kardynałem Ottaviani, profesor Medi zasugerował, aby pojechali zobaczyć się z ojcem Pio w San Giovanni Rotondo, ponieważ mieli dodatkowo trochę wolnego czasu.

    Oto jest sprawozdanie samej Conchity z tej wizyty zaczerpnięte z wywiadu z magazynu NEEDLES z 1975 r:
Wszyscy zgodziliśmy się i pojechaliśmy wypożyczonym samochodem profesora Medi do klasztoru. Przybyliśmy około dziewiątej godziny wieczorem i powiedziano nam, że nie możemy widzieć się z ojcem Pio aż do następnego ranka, do jego Mszy Św. o godz. 5.00. Przed Mszą Św. ojciec Luna i profesor weszli do zakrystii. Profesor Medi później opowiedział mi co się tam wydarzyło. Powiedział, że ojciec Luna powiedział ojcu Pio, że księżniczka z Hiszpanii jest tu, aby się z nim zobaczyć. Ojciec Pio powiedział do ojca Luna: „Nie czuję się zbyt dobrze i będę mógł zobaczyć się z nią dopiero później w ciągu dnia „. Profesor Medi powiedział: „Jest jeszcze jedna pani, która chce się z tobą zobaczyć. Conchita chce cię widzieć. Ojciec Pio zapytał, Conchita z Garabandal? Profesor odpowiedział Tak. Ojciec Pio powiedział więc: „Przyjdźcie dziś rano o ósmej”
    Kiedy przybyliśmy zaprowadzono nas do małego pokoju, celi, w której znajdowało się j e dno łóżko, fotel i mały stolik. Zapytałam ojca Pio czy to jest jego pokój i czy śpi tutaj a on odpowiedział: O nie, nie możecie zobaczyć mojego pokoju. To jest bogaty pokój. Wtedy nie uświadamiałam sobie jak świętym człowiekiem był ojciec Pio, tak jak to wiem dzisiaj, Byłam wtedy bardzo młoda. Miałam dopiero 16 lat.

Oto dalszy fragment wywiadu z magazynu NEEDLES:
Pytanie: Kto był w tym pokoju z tobą?
Odpowiedź: Tylko moja matka, ojciec Luna, i kapłan z klasztoru, który mówił po hiszpańsku i robił wiele zdjęć. Nie pamiętam żeby księżniczka i profesor byli w pokoju.
Pytanie: Możesz powiedzieć o czym rozmawiano podczas waszej wizyty u ojca Pio? Odpowiedź: Pamiętam niewiele. Pamiętam że kapłan który robił zdjęcia poprosił o pozwolenie ojca Pio a ojciec Pio odpowiedział „Robisz zdjęcia już odkąd weszliście.”    Pamiętam że miałam krzyżyk pocałowany przez Matkę Bożą i powiedziałam do ojca Pio „To jest krzyż pocałowany przez Matkę Bożą. Czy pobłogosławiłbyś go? On wziął krzyż pocałowany przez Matkę Bożą i położył na dłoni swojej lewej ręki, na stygmacie. Następnie wziął moją rękę i położył na swojej dłoni zaciskając palce na mojej ręce, a swoją prawą ręką pobłogosławił moją rękę i krzyż. Zrobił to samo dla mojej Matki kiedy go poprosiła: „Czy mógłbyś pobłogosławić ten różaniec, pocałowany przez Dziewicę?” Klęczałam przed nim przez cały czas jaki tam byłam. On trzymał moją rękę z krzyżem podczas gdy mówił do mnie.

    Kapłan który robił zdjęcia Conchity z ojcem Pio żyje nadal w San Giovanni Rotondo. Był on tutaj w Stanach Zjednoczonych kilka lat temu propagując proces beatyfikacyjny ojca Pio i ojdwiedził Conchitę w jej domu. Ponieważ proces jest teraz w toku, zakonnicy niechętnie udostępniaj ą kopie tych zdjęć, widocznie dlatego, że objawienia z Garabandal nie zostały jeszcze uznane przez Kościół. O tych zdjęciach wspomina też inny zakonnik z San Giovanni, który widział je i opowiedział o tym jednemu z naszych redakcyjnych kolegów, uczestniczącemu w pielgrzymce w 1987 r sponsorowanej przez Nowojorskie Centrum Garabandal, która zatrzymała się w klasztorze. Nie trzeba dodawać, że te zdjęcia są ważnym dokumentem, który świadczy o spotkaniu Conchity z ojcem Pio.

Ojciec Pio i cud
Związek ojca Pio z wydarzeniami w Garabandal osiąga swój szczyt w przywileju jaki został udzielony ojcu Pio, przywileju jaki otrzymała tylko jeszcze jedna osoba. Ojcec Pio zobaczył wielki cud zanim umarł. [Tylko ojciec Luis Andreu S. J. w nocy 8 sierpnia 1961 r zobaczył cud, kiedy obserwował wizjonerki w ekstazie znajdujące się przy sosnowym lasku na urwisku otaczającym wioskę Garabandal. Następnego ranka zmarł w drodze do domu.]
    Jedno z proroctw pochodzące od Matki Bożej z Garabandal dotyczące cudu mówiło o tym, że Ojciec Święty zobaczy cud z miejsca, na którym będzie się znajdował a także, że ojciec Pio ujrzy ten cud. Kiedy sławny stygmatyk zmarł we wrześniu 1968 r., Conchita była zakłopotana dlaczego proroctwo pozornie się nie spełniło. Miesiąc później jej wątpliwości rozwiały się – otrzymała cenną pamiątkę po ojcu Pio Oto relacja z tego wydarzenia:
    16 października 1968 r Conchita otrzymała telegram z Lourdes, który był podpisany przez kobietę z Rzymu, którą Conchita znała. Telegram zapraszał ją do odwiedzenia Lourdes, aby otrzymała list zaadresowany do niej od ojca Pio. Ojciec Alfred Combe i Bernard L’Huilier z Francji byli wtedy we wiosce i zgodzili się zawieść Conchitę i jej matkę do Lourdes. Wyruszyli tamtej nocy. W pośpiechu Conchita zapomniała paszportu. Kiedy dotarli do granicy, byli tam przetrzymywani przez 6 godzin i tylko dzięki otrzymaniu specjalnego paszportu podpisanego przez wojskowego komendanta Irunu, mogli wjechać do Francji.
    W Lourdes spotkali emisariuszy ojca Pio z Włoch, wśród których był ojciec Bernardino Cennamo, O.F.M. Ojciec Cennamo w rzeczywistości nie był z San Giovanni ale z innego klasztoru. Był on jednak znany przez ojca Pio i ojca Pellegrino, ten ostatni był tym, który opiekował się ojcem Pio w ciągu jego ostatnich lat i który przetłumaczył notatkę zamieszczoną na stronie 13, która była podyktowana przez ojca Pio dla Conchity.
    Ojciec Cennamo powiedział Conchicie, że nie wierzył w objawienia w Garabandal aż ojciec Pio powiedział mu aby dal jej welon który będzie zakrywał jego twarz po śmierci. Ona zapytała ojca Cennamo „Jak to jest, że Dziewica powiedziała mi, że ojciec Pio zobaczy cud a on umarł?” On odpowiedział: „On widział cud przed śmiercią. Powiedział mi to osobiście.”

    Kiedy Conchita wróciła do domu z Lourdes zdecydowała, że napisze o całym wydarzeniu do przyjaciela w Madrycie. Znów cytujemy Conchitę z wywiadu w NEEDLES z 1975 r:… Miałam przed sobą welon podczas pisania gdy nagle cały pokój wypełnił zapach. Słyszałam o zapachu ojca Pio ale nigdy nie zwróciłam na to większej uwagi. W pokoju tak intensywnie pachniało, że zaczęłam płakać. Pierwszy raz doświadczyłam czegoś takiego. Wszystko to wydarzyło się po jego śmierci.

    Jak już wspomniano proces beatyfikacyjny ojca Pio jest w toku (red.: ojca Pio beatyfikowano 2-go maja, 1999-go roku) i wydaje się pewne, że któregoś dnia zostanie on kanonizowanym świętym. Wielu wierzy, że nastąpi to wkrótce. Również wygląda na to, że ojciec Pio zostanie jedną z największych postaci w historii Kościoła, człowiekiem niezrównanym w swoim czasie. Nie jest też bez znaczenia, że ten niezwykły syn Św. Franciszka tak bardzo oddany Matce Bożej, który pracował tak długo i ciężko w Bożej winnicy dla dobra dusz, jest nieodwołalnie związany z objawieniami w Garabandal.
Za: kliknij

Od Adminów:
Artykuł był pisany wiele lat temu. Jak wiemy Ojciec Pio został już  kanonizowany i ogłoszony Świętym, a na jego mszy kanonizacyjnej, odprawianej przez bł. dziś Jana Pawła II na Placu św. Piotra w Rzymie w dniu 16 czerwca 2002 roku przybyło ponad ćwierć miliona wiernych.
W kazaniu Jan Paweł II postawił ojca Pio za wzór spowiednikom. Papież stwierdził, że życie i misja Ojca Pio świadczą, iż trudności i cierpienie, jeżeli przyjmie się je z miłości, przekształcają się w  uprzywilejowaną drogę do świętości –  kliknij

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa, Wydarzenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

21 odpowiedzi na „Ojciec Pio i Garabandal – „Wciąż jeszcze pytacie o to? Maryja objawia się już od ośmiu miesięcy!”

  1. wobroniewiary pisze:

    Imię Michał znaczy “Któż jest jak Bóg?”. Święty Michał jest opisany jako „opiekun synów ludu Bożego”. (Dn 12:1). Będzie on miał ważną rolę w drugim przyjściu Pana jak to opisał św. Paweł: „Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie”. (1 Tes 4:16)
    Poza przybyciem z Panem, archanioł będzie odgrywał ważną rolę w godzinach ucisku na końcu czasów, jak to opisał Daniel: „Za dni owych pojawi się Michał, wielki książę, opiekun synów twojego ludu. Będzie to czas ucisku, jakiego dotąd jeszcze nigdy nie było, odkąd istnieje ten naród. Ale synowie narodu twego ocaleją w dniach owych: ci wszyscy, którzy są zapisani w księdze. Obudzi się wtedy wielu spośród tych, którzy spoczywają w prochu ziemi: jedni pójdą na życie wieczne, inni zaś na pohańbienie i wieczną zagładę.” (Dn 12:1-2)
    Ten bardzo ważny anioł, Święty Michał Archanioł, kilkukrotnie pojawił się w Garabandal, natomiast w lutym 1981 roku miałem następującą konwersację z Conchitą:

    Pytanie: Co pamiętasz o Świętym Michale?
    Odpowiedź: On objawił się jako pierwszy 18 czerwca 1961 roku. Najpierw ja go zobaczyłam, i od razu potem Jacinta, Mari Loli i Mari Cruz. Po prostu stał tam z promieniejącym uśmiechem. Wyglądał na około 9 lat, ale wydawał się bardzo silny. Miał na sobie niebieską szatę, która zakrywała także jego stopy. Miał dwa szerokie skrzydła zawieszone w bezruchu, koloru różowego z czerwonym odcieniem; dużo ciemniejsze od jego twarzy. Nadszedł nagle i tak samo nagle zniknął.
    P: Bałaś się go?

    Cały wywiad http://www.garabandal.pl/conchita_wywiad2.html

  2. Ania pisze:

    Pierwsze orędzie Matki Boskiej do świata

    Wszystkie niezwykłe aspekty objawień nie miały celu samego w sobie, lecz zwracają naszą uwagę na przekazanie naglących wiadomości dla świata. 4 lipca 1961 r. Matka Boża przekazała orędzie całemu światu poprzez dzieci, które kazała ogłosić publicznie 18 października 1961 r. Powiadomieni o tym wcześniej ludzie zebrali się w liczbie około 3 tys. osób. Dzień był deszczowy, jak większość dni w tej górskiej miejscowości w ciągu całego roku. Matka Boża przekazała następującą treść orędzia niebieskiego:

    „Musimy czynić wiele dobrych uczynków, dużo pokutować i często nawiedzać Najświętszy Sakrament. Przede wszystkim musimy prowadzić dobre życie. Jeżeli nie będziemy tego czynić, to spadnie na nas wielka kara. Kielich zła już się wypełnia i jeżeli się nie zmienimy, dotknie nas straszna katastrofa”.

    Pragnieniem Matki Bożej było, aby to orędzie stało się powszechnie znane i realizowane całym życiem każdego z nas.

    Ostrzeżenie, Wielki Cud i nadejście kary

    Matka Boska w Garabandal przepowiedziała trzy wielkie wydarzenia, które mają nadejść u schyłku XX wieku. Pierwszym z nich jest OSTRZEŻENIE, które będzie widziane i odczute przez wszystkich mieszkańców globu ziemskiego. Nikt nie uchroni się od niego i nikt nie będzie miał wątpliwości, że pochodzi ono wprost od Pana Boga. Wpierw będzie widziane na niebie, a następnie odczute wewnętrznie przez każdego żyjącego, który pozna w tym momencie zło popełnione przez siebie, jak również wszelkie zaniedbanie dobra.

    OSTRZEŻENIE oczyści poniekąd ludzkość przed nadejściem CUDU, który nastąpi wkrótce po nim. Cud będzie miał miejsce w gaiku sosnowym rosnącym nad wioską Garabandal. Cud wydarzy się w czwartek o godzinie 8:30 wieczorem, miedzy 8 a 16 dniem marca, kwietnia lub maja, w święto męczennika Eucharystii i zbiegać się będzie z ważnym wydarzeniem w Kościele katolickim. Conchita zna datę Wielkiego Cudu i ogłosi ją na 8 dni naprzód. Każdy, kto będzie znajdował się w wiosce i okolicznych górach, będzie go widział, wszyscy chorzy tam zostaną uzdrowieni, grzesznicy nawrócą się, a niewierzący uwierzą. Papież będzie widział ten cud, gdziekolwiek się wtedy znajdzie. W wyniku cudu Rosja zacznie się nawracać. Na sosnach pozostanie trwały nadprzyrodzony znak aż do końca świata. Jeżeli świat nadal będzie grzeszył, mimo tych wydarzeń, nadejdzie KARA.

    Drugie ważne orędzie dla świata

    Przy końcu objawień Matka Boża powiedziała widzącym, że jest niezadowolona, ponieważ Jej pierwsze orędzie przeszło niezauważone. Powiedziała, że Jej ostatnie orędzie zostanie ogłoszone światu przez pośrednictwo św. Michała Archanioła 18 czerwca 1965 r. Kiedy nadszedł dzień ogłoszenia orędzia, tysiące pielgrzymów z wielu krajów wypełniło wioskę po brzegi. A oto co usłyszeli od św. Michała Archanioła (słowa Matki Bożej):

    „Ponieważ orędzie moje z 18 października nie zostało ogłoszone ani też spełnione, oświadczam wam, że to jest jedno z ostatnich. Obecnie kielich goryczy przelewa się. Wielu kardynałów, biskupów i księży idzie drogą potępienia a z nimi liczna rzesza dusz. Coraz mniejszą wagę przywiązuje się do Najświętszej Eucharystii. Powinniście odwrócić gniew Boży poprzez uczynki pokutne i zadośćuczynienie. Jeżeli prosić będziecie Pana Boga ze skruszonym sercem, to przebaczy wam winy. Jako Matka wasza proszę was za pośrednictwem św. Michała Archanioła, abyście się poprawili. Są to dla was ostatnie ostrzeżenia. Kocham bowiem was bardzo i nie chcę waszego potępienia. Módlcie się gorąco, a spełnimy wasze prośby. Czyńcie więcej dobrych uczynków i wyrzeczeń oraz rozmyślajcie o męce Pana Jezusa.”

  3. Ania pisze:

    Zapowiedź ogólnoświatowego «ostrzeżenia»

    «Przekażcie tę zapowiedź Memu stworzeniu» – domaga się Niebo. A jednak orędzie z Garabandal z ogłoszonym przez nie ostrzeżeniem nie zostało rozpowszechnione na świecie przez powołane do tego autorytety. Pan zechciał więc w r. 1987 powtórzyć jego aktualność Vassuli, podkreślając odpowiedzialność pasterzy:
    «Moje stworzenie powinno zostać ostrzeżone i wierzyć we Mnie. Przypomnijcie im Moją Miłość,1 rozpowszechniajcie Moje Słowo, głoście Mnie… Ogłaszajcie Mnie, nie odrzucajcie Mnie! Obecnie odrzucacie Mnie, nie bronicie Mnie! Ogłaszajcie Moje Dzieła z przeszłości i Moje aktualne Dzieła. Jestem Wszechmogący. Cierniami Mojej Głowy są wszystkie kapłańskie dusze trzymające klucze poznania, które same do niego nie dochodzą i nie pozwalają dojść tym, którzy tego pragną!2 Te dusze kapłańskie są Moimi cierniami! Ich ręce są jeszcze splamione świeżą krwią z przeszłości, odpowiedzialne za tyle zbrodni i okrucieństw.3 Te ciernie powinny Mnie znaleźć i okazać skruchę. Chcę, aby się nawrócili. Oni przeciwstawili się Orędziu Mojej Matki w Garabandal nie rozpowszechniając go, jak powinno to być uczynione. Nie chcieli uznać Jego pilności! O,4 cóż tam mam, Vassulo! Kamienie, ich serca są skamieniałe. PRZYJMIJCIE Prawdę, otwórzcie serca, Garabandal jest kontynuacją Fatimy!
    Nie powtarzajcie waszych błędów… PIOTRZE!5 Piotrze, bądź Moim Echem! Paś Moje baranki, Piotrze…» (1.12.87)

    Wyjaśnienia Conchity…

    1 stycznia 1965 roku przy piniach w Garabandal Matka Boża z Góry Karmel zapowiedziała Conchicie ostrzeżenie światowe po to, abyśmy się poprawili i przestali popełniać tak wiele grzechów obrażających Boga. Ma ono być napomnieniem sumienia całego świata.

    http://voxdomini.com.pl/vox_art/avertis.html

  4. wobroniewiary pisze:

    Niewidomy apostoł z Nowego Jorku

    W wieku 16 lat Józef Lomangino utracił wzrok na skutek wypadku przy naprawie samochodu. W 1963 r. odwiedził razem z przyjacielem ojca Pio, który w cudowny sposób przywrócił mu zmysł powonienia. Józef pytał ojca Pio, czy ma się udać do Garabandal, na co ten skinął głową potwierdzająco. W czasie objawień Matka Boża powiedziała Conchicie, że Józef L. zostanie uzdrowiony i otrzyma wzrok w dniu Wielkiego Cudu. Od tej pory stał się on wielkim apostołem objawień Garabandalu na całym świecie, organizując spotkania, kongresy, odczyty mariologiczne we Francji, Azji, Afryce, Ameryce i Australii.
    http://www.garabandal.pl/#niewidomy

  5. Michał pisze:

    To co napisała Ania jest sednem

  6. ewa pisze:

    WITAM A COSADZICIE O TYM: http://twoheartspress.com/blog/garabandal-prophecies-fulfilled-today/ bo z tego co wiem, to MATKA BOZA POWIEDZIALA ZE PO JANIE XXIII, BEDZIE TYLKO JUZ 3 PAPIEZY…do konca czasow….

    • wobroniewiary pisze:

      Nie wiem co o tym sądzić.
      Tak samo jak ks. Gobbi pisał, że Maryja mu mówiła, że wszystko wypełni się do 2000 roku.
      Książka ma imprimatur, a rok 2000 minął i nie wszystko się wypełniło.
      Ktoś kiedyś mówił że Kościół musi przejść drogę krzyżową wg tajemnic różańca i że dlatego bł. JP II dołożył pięć tajemnic światła.
      Nie wiem na ile to prawda

      Wiem, że po śmierci lub w chwili Ostrzeżenia zrozumiemy to wszystko
      Wiem też, że nie mogę opluwać Maryi, Kościoła, bo komuś się rok nie zgadza. W tym wszystkim nie ma herezji. Nie ma uwielbienia proroka, tylko Boga

      Powtarzam „Boże bądź wola Twoja” i niech się dzieje Wola Nieba, tylko z nią się zgadzać trzeba.
      Jeśli Kościół mówi tak – to jest tak. Jeśli mówi „nie”, to choćby było „tak” trzeba przyjąć „Nie” a za posłuszeństwo dostaniemy przyszłą nagrodę i posłuszeństwem wymodlimy „tak” dla „tak” 🙂

      Gdyby Ojciec Pio się stawiał byłby dziś znany jako jeden z buntowników. A tak jest Święty przez swoją ofiarę, cierpienie, posłuszeństwo.

      • Rysiek. pisze:

        No widzisz wobroniewiary, dlatego języki musimy mieć na wodzy, to co jest nam objawiane czy z nieba, czy z piekła musimy w sercu rozważać tak jak Najświętsza Maryja Panna to robiła, a wtedy się nie pogubimy. Dlatego jeszcze wierze w Was.

        • wobroniewiary pisze:

          Ty wierzysz w nas?
          A my wierzymy w Jezusa Chrystusa!
          Obłudniku o nieczystym sercu, faryzeuszu obrzydliwy – znamy twe komentarze

          czytałeś mój komentarz do Magdy? znasz moje zdanie kłamco?
          „Tak masz rację tylko przez ręce Kapłana Bóg może dokonać cudu przemiany chleba w Ciało Chrystusa a wina w Przenajdroższą Krew. Tylko Bóg, posługując się oczywiście kapłanem. Tylko kapłan trzymając chleb eucharystyczny może wypowiadać słowa „Uświęć te dary mocą Twojego Ducha, aby stały się dla nas ciałem i krwią naszego Pana”

          I masz czelność wypisywać o nas niestworzone historie? Nazywać nas heretykami, idiotami religijnymi?
          Po coś tu przyszedł? Czytać i roznosić że jesteśmy idiotami bo wierzymy „głupiemu papieżowi-masonowi” A skąd wiesz, gdzie wyczytałeś, że Papież zakaże tridentiny? Mery ci podpowiedziała czy z fusów wywróżyłeś???
          Obłudniku o nieczystym sercu i wargach, odbieraczu dobrego imienia!!!

          Idź i nie wracaj!
          Apage satanas!

      • TomaszWierny pisze:

        „Gdyby Ojciec Pio się stawiał byłby dziś znany jako jeden z buntowników. A tka jest Święty przez swoją ofiarę, cierpienie, posłuszeństwo”

        Czego nie można powiedzieć o Mery, która uciekła od Kościoła i jeszcze pluje na niego 😦

      • ewa pisze:

        Mysle ze macie racje:)…ale i tak WIERZE…ze OBJAWIENIA ZGARABANDAL sa PRAWDZIWE…nawet jakdo konca jeszcze sie wszystko nie sprawdzilo….ale takczy siak mysle ze zkazdym dniem jestesmy blizej OSTRZEZENIA I CUDU:)…

      • Franek pisze:

        Nasz Dziennik pisze:
        Mecz w hołdzie Papieżowi Franciszkowi
        Mecz towarzyski Włochy – Argentyna w hołdzie dla Papieża Franciszka – to pomysł z takim wystąpił znany ze swej pobożności selekcjoner reprezentacji Włoch, Cesare Prandelli.
        – Wiem, że Papież lubi piłkę nożną. Byłoby wspaniale zostać przyjętym na audiencji, a potem wspólnie udać się na mecz – powiedział trener Prandelli, którego cytuje Radio Watykańskie.
        Włoska Federacja Piłkarska wysłała już oficjalne zaproszenie. Do spotkania dojdzie prawdopodobnie w sierpniu. Pochodzący z Argentyny Papież jest fanem futbolu, kibicuje jednej z drużyn z Buenos Aires.

  7. TomaszWierny pisze:

  8. Franek pisze:

    Pan żyje i kroczy obok nas
    Katecheza Ojca Świętego Franciszka wygłoszona podczas audiencji ogólnej 3 kwietnia 2013 roku w Watykanie:
    Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry!
    Dzisiaj powracamy do katechez Roku Wiary. W Credo, w naszym wyznaniu wiary powtarzamy następujące słowa: „Zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo”. Świętujemy właśnie to wydarzenie: Zmartwychwstanie Jezusa, centrum orędzia chrześcijańskiego, które rozbrzmiewało od samych początków i zostało przekazane, aby dotarło aż do nas. Święty Paweł pisze do chrześcijan Koryntu: „Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem: i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu” (1 Kor 15, 3-5). To krótkie wyznanie wiary ogłasza właśnie tajemnicę paschalną, wraz z pierwszymi ukazaniami się zmartwychwstałego Chrystusa Piotrowi i Dwunastu: śmierć i zmartwychwstanie Jezusa są wręcz istotą naszej nadziei.
    Bez tej wiary w śmierć i zmartwychwstanie Jezusa słaba byłaby nasza nadzieja, nie byłaby nawet nadzieją. To właśnie śmierć i zmartwychwstanie Jezusa są istotą naszej nadziei. Apostoł mówi: „A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w swoich grzechach” (w. 17). Niestety często usiłowano zaciemniać wiarę w zmartwychwstanie Jezusa, a także między samych wiernych wkradły się wątpliwości. Wiara nieco rozwodniona nie jest to wiara mocna.

    Cała katecheza: http://www.naszdziennik.pl/wiara-stolica-apostolska/28613,pan-zyje-i-kroczy-obok-nas.html

  9. ewa pisze:

    a czy cos wiecie na temat tych oredzi….http://twoheartspress.com/blog/prophecy-of-schism-and-the-papacy/ chodzi mi o wipy dot. przyszlego papieza…. (tlumeczneie z google): Po pierwsze, z najnowszych wiadomości:

    3,790 – 16 marca 2013

    Drogie dzieci, St Peter skieruje jego bark pośród wielkich burz.

    3,785 – 05 marca 2013

    … Bark Piotra będzie flądry, a tam będzie wielkie zamieszanie. Peter jest sekret: tam jest odpowiedź. Courage. Nie wahaj się. Kocham cię i będę się modlił do mojego Jezusa dla Ciebie. Idź naprzód z radością.

    3,783 – 02 marca 2013

    … Trudne dni nadchodzą dla ludzkości. Teraz jest czas od udręk wielkich i bolesne. Módlmy się. Nie przestawaj modlić. wielki statek (Church) zmierzy burzę nigdy nie widział. Ona będzie otoczony przez wrogów, a wielu jej zostawić.

    3,780 – 23 lutego 2013

    Drogie dzieci, nie bójcie się. Jestem waszą Matką i przyszedł z nieba, aby was prowadzić do prawdy. Otwórzcie swoje serca i słuchać mnie. teraz czasy, które przewidziałem dotarły. Idziesz ku przyszłości wielkich prób. Teraz jest czas wielkiego duchowego zamieszania .

    Oto najnowsze wiadomości dotyczące Kościoła i papiestwa:

    Wiadomość 3276, 02 czerwca 2010

    Nadejdzie dzień, kiedy pozornie dobry i sprawiedliwy pojawi . On będzie oszukać wielu ludzi , dla uświadomi sobie wielkich cudów. On przyjdzie z półkuli południowej i wielu ludzi uzna go za zbawiciela. Należy zwrócić uwagę, a nie daj się oszukać .

    Wiadomość 3098, 23 grudnia 2008
    … Kościół Mojego Jezusa będzie nosić ciężki krzyż. Nadejdzie dzień, kiedy będą dwa trony, ale tylko on jeden będzie prawdziwym następcą Piotra . To będzie czas wielkiej duchowej dezorientacji Kościoła. Bądź z prawdą. Słuchaj, co mówię, i trwali w wierze.

  10. Pingback: Ojciec Pio i Garabandal -”Wciąż jeszcze pytacie o to ? Maryja objawia się już od ośmiu miesięcy”! | Biały, bardzo biały

  11. ula pisze:

    Przeciez Garabandal zostalo oficjalne NIE uznane za nadprzyrodzone…

  12. Ewa pisze:

    I nie tylko kościół nie uznał, ale też ” zmarł Józef Lomangino, niewidomy przyjaciel wizjonerki z Garabandal, Conchity Gonzales która otrzymała od rzekomo objawiającej się jej Matki Bożej obietnicę, że Wielki Cud (trwały, niezniszczalny znak od Boga) pojawi się w Garabandal za życia Józefa i że ten odzyska w dniu jego pojawienia się wzrok.
    Śmierć Józefa Lomangino udaremniła możliwość spełnienia się tej „przepowiedni” – do Wielkiego Cudu w Garabandal za jego życia przecież nie doszło…”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s