Strzeżmy się wpływu złego – rozmowa z s. Angelą Musolesi, wieloletnią asystentką o. Gabriele Amortha – „Jezus powiedział: „Czyńcie to, co Ja czyniłem, a nawet więcej…

Z s. Angelą Musolesi, tercjarką Zakonu św. Franciszka, wieloletnią asystentką o. Gabriele Amortha, współautorką książki „Egzorcysta Watykanu”, rozmawia Agnieszka Gracz

Święty Paweł mówi nam, że Bóg dał Kościołowi moc i władzę. Gdzie ona jest? Nie manifestujemy jej ani też nie manifestujemy siły Jezusa, którą wszyscy mamy od chrztu świętego. Jezus powiedział: „Czyńcie to, co Ja czyniłem, a nawet więcej”. Widzimy te cuda? Są one sporadyczne. Nie ma wielu kapłanów, którzy celebrują Msze Święte uwolnienia, uzdrowienia, a Jezus powiedział: „Idźcie na cały świat i nauczajcie, uzdrawiajcie, wypędzajcie złe duchy”. Dlatego świat nie wierzy, ponieważ my nie manifestujemy siły Boga, demon natomiast oferuje swoją moc, mówiąc człowiekowi: dam ci władzę, bogactwo, pieniądze. Niestety wiele osób jemu wierzy bardziej.

Siostro, jak poważny jest problem zagrożeń duchowych? Czy przypadki zniewoleń i opętania są częste?
Jest to niestety powszechny problem. Często nie zdajemy sobie sprawy, nie wierzymy, że wszystko to, co wiąże się z brakiem radości z życia, kiedy nasze sprawy źle się mają, ma związek z wpływem złego ducha. Nie musi to oznaczać opętania, ale jest przejawem wpływu szatana. Kościół przez wiele wieków nie mówił o tej kwestii, począwszy od wieków średnich, przechodzono z jednej skrajności w drugą, w pewien sposób na pewno wpłynęło to na rozprzestrzenianie się siły złego w świecie. Można wyodrębnić tutaj dwa faktory. Z jednej strony za mało wierzymy w działanie Ducha Bożego, o którym mówił Jezus w Ewangelii, że prowadzi do prawdy, pomaga czynić Jego dzieła. Z drugiej strony nie ma studiów, np. w seminariach duchownych, nad działaniem demona. Bardzo się cieszę, kiedy mogę pójść do seminarium duchownego, by rozmawiać o wpływie złego ducha. Byłoby dobrze, gdyby w programie formacji i nauczania pojawiły się wykłady z tej materii. Ważne znaczenie ma też praktyka. Kapłani, by mogli nabrać doświadczenia, powinni towarzyszyć egzorcystom. Dziś często ksiądz otrzymuje nominację na egzorcystę bez wcześniejszej praktyki. Przykro mi to mówić, ale jest to prawda, jak mówi o. Amorth, iż są biskupi, którzy nie wierzą w działanie złego ducha, mówią, że nie jest ono tak rozpowszechnione. Niestety jednak jest. Tam gdzie jest nienawiść, przemoc, zazdrość, tam nie ma działania Boga.

W czym tkwi przyczyna szerzenia się zagrożeń duchowych?
– Dziś chcemy sami sprostać życiu, nie z pomocą Ducha Świętego, Ducha Bożego. Ile razy w ciągu roku kapłani wzywają Ducha Świętego? Oczywiście Msza Święta pomaga kapłanom, ale jeśli nie proszą Ducha Świętego, by przemieniał ich serca i umacniał, to tak, jakby w świecie działali swoim ludzkim duchem, a nie siłą, jaka pochodzi od Boga. Święty Paweł mówił, że od Ducha Bożego czerpiemy odwagę, umocnienie. Przypominał także, że z Ducha Świętego, którego otrzymujemy podczas sakramentu chrztu św., pochodzą wszelkie charyzmaty i dary, a one się pomnażają, jeśli są praktykowane. Święty Paweł mówi nam, że Bóg dał Kościołowi moc i władzę. Gdzie ona jest? Nie manifestujemy jej ani też nie manifestujemy siły Jezusa, którą wszyscy mamy od chrztu świętego. Jezus powiedział: „Czyńcie to, co Ja czyniłem, a nawet więcej”. Widzimy te cuda? Są one sporadyczne. Nie ma wielu kapłanów, którzy celebrują Msze Święte uwolnienia, uzdrowienia, a Jezus powiedział: „Idźcie na cały świat i nauczajcie, uzdrawiajcie, wypędzajcie złe duchy”. Dlatego świat nie wierzy, ponieważ my nie manifestujemy siły Boga, demon natomiast oferuje swoją moc, mówiąc człowiekowi: dam ci władzę, bogactwo, pieniądze. Niestety wiele osób jemu wierzy bardziej.

W jaki sposób człowiek może się bronić przed złym duchem i jego działaniem?
– Skuteczną obroną są wiara i sakramenty, ale nie powinniśmy obawiać się np. modlitwy uwolnienia, poproszenia kapłana o pomoc. Ojciec Amorth mówi, że poza egzorcystą jakikolwiek kapłan czy siostra mogą wypowiadać modlitwę uwolnienia z bezpośrednim zwróceniem się do demona. „W imię Jezusa Chrystusa, za Wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, św. Michała Archanioła, wszystkich świętych Archaniołów i wszystkich świętych rozkazuję każdemu złu (…) wyjście z tej osoby, jego domu, rodziny, życia, z jej małżeństwa, od jej dzieci i niepowrócenie już nigdy więcej”. Takie proste modlitwy uwolnienia, które nie są obecne w rytuale egzorcysty, każdy kapłan może wypowiadać. Także każda osoba może prywatnie za siebie, swoją rodzinę odmawiać te modlitwy napisane przez kapłanów dla wiernych. Przede wszystkim jednak nie trzeba się bać. To demon boi się osoby, która ma wiarę. Asystując przy egzorcyzmach czy wypowiadając modlitwę uwolnienia, obserwuję, że prawdą jest to, co mówi o. Gabriele, iż już same inwokacje do Ducha Świętego przeszkadzają złemu duchowi. Kiedyś nad jedną z osób odmówiłam wezwanie do Ducha Świętego, aby sprawdzić, czy jest poddana demonowi. Wówczas on ujawnił się, krzycząc: „Boli mnie, krzywdzisz mnie”. Często wiele osób jest ofiarą przekleństw i nawet o tym nie wie. Każda osoba może zrobić wiele dla swojej rodziny, dzieci, by wyzwolić i złamać każdą formę nienawiści, zazdrości, przekleństwa, każdego działania diabelskiego, którego jest ofiarą. Może to czynić w imię Jezusa Chrystusa każdego dnia.

Co jest najważniejsze w tej szczególnej posłudze egzorcysty i w modlitwach o uwolnienie?
– Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że Bóg jest miłosierdziem i jest hojny! Spotkałam wiele cierpiących osób, które zostały odesłane, ponieważ sądzono, że mają trudności w sferze psychicznej. Kiedyś w obecności kilku osób odmówiłam modlitwę nad pewną kobietą i ujawnił się zły duch. Kiedy posłałam ją do egzorcysty, zły duch się nie ujawnił. Bardzo wiele zależy więc od naszej wiary. Demon jest przebiegły i nie zawsze się ujawnia. Ojciec Amorth podkreśla, że czasami podczas pierwszego egzorcyzmu nie uda się stwierdzić, czy konkretna osoba jest dręczona przez ducha, czy też nie. Ojciec Gabriele przypomina nam wszystkim, że Katechizm Kościoła Katolickiego mówi, iż jeśli zauważa się manifestację złego ducha, można przeprowadzić egzorcyzm, nawet jeśli nie dostrzega się opętania. Niestety wielu kapłanów, także egzorcystów, nie przeprowadza egzorcyzmu, jeśli nie ma opętania. Mówię to z bólem, ponieważ widzę, jak wiele osób pozostaje bez pomocy, jaką Kościół potwierdza, iż zapewnia. Papież Franciszek mówi, że wzajemnie musimy dawać sobie Miłosierdzie Boże. A my nie wierzymy wystarczająco, że Miłosierdzie Boże jest nieskończone. Nawet święci doświadczali dręczenia złego ducha.

To zło może dotknąć człowieka, nawet jeśli się modli?
– Osoby, które się nie modlą, są bardziej narażone na zagrożenia. Poza tym można otworzyć się na zło np. poprzez jogę. Niestety jest też wiele osób, które chodzą do wróżbitów, a skutki tych wizyt są odczuwalne najczęściej później. W świadectwach wiele osób podkreślało złą kondycję zdrowotną czy zły bieg spraw np. po rozpoczęciu ćwiczeń jogi. Poza tym niektórzy nawet dla żartu uczestniczą w seansach spirytystycznych. Dzieci, młodzież bawią się w tego typu z pozoru niewinne zabawy.

Jakie niebezpieczeństwa czyhają na dzieci i młodzież?
– Zły duch posługuje się różnymi środkami komunikacji, np. grami dla najmłodszych, rysunkami na ubraniach, również muzyką rockową, która czasem prowadzi młodych nawet do popełnienia samobójstwa. W tej muzyce są ukryte treści nawołujące do samobójstwa. Przypomnę też, że w każdy czwartek sataniści poświęcają szatanowi młodzież, która zginie w najbliższą sobotę i niedzielę. Wiele nieświadomych wejść w świat zniewolenia odbywa się poprzez mass media.

Co wobec tego mogą zrobić rodzice?
– Rodzice w imię Jezusa Chrystusa i za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny poprzez modlitwę mogą zerwać łańcuchy, jakie szatan założył na ich dzieci. Wszyscy musimy bardziej wierzyć i działać. Rodzice powinni przede wszystkim codziennie błogosławić swoje dzieci.

Niewielu rodziców dziś to robi. Jakie znaczenie ma ich błogosławieństwo?
– Błogosławienie dzieci przez rodziców jest bardzo ważne. To jak gdyby silny impuls światła, jaki dzieci otrzymują. Błogosławieństwo jest niczym płomień dobra, który pali i niszczy zło, którego są ofiarami. Możemy błogosławić swoich bliskich, ale i tych, którzy wyrządzają nam zło, możemy błogosławić swoje domy, pokoje. To błogosławieństwo jest ogniem palącym demona. Kiedy błogosławiłam osobę zniewoloną, zły duch krzyczał: „Nie rób tego, bo płonę bardziej”.

Jakie znaczenie ma pomoc grup modlitewnych w modlitwie o uwolnienie?
– Ich modlitwa jest bardzo ważna. Grupy modlą się nad małżeństwami. Na przykład w przypadku, jeśli mąż opuścił żonę, modlą się nad żoną, ale i za męża, prosząc o oddalenie zła od nich i ich małżeństwa. Niewielu o tym wie, że oddalając złe duchy od żony, także męża uwalniają od tych samych duchów, które go uciskają. Pomoc tych grup jest bardzo istotna dla kapłanów i egzorcysty. O tym też często mówi o. Gabriele. Mogą one też wspierać modlitwą kapłana podczas egzorcyzmu.

Imię Matki Bożej i Jej macierzyński płaszcz często pojawiają się w tematyce dotyczącej egzorcyzmów i uwolnień…
– Kiedy odmawiam modlitwę o uwolnienie, zły duch często potwierdza pewne rzeczy. Kiedyś powiedział, że o. Amorth zwycięża ich, ponieważ całkowicie zawierzył się Dziewicy Maryi. Kiedy odmawiam „Zdrowaś Maryjo”, zły duch agresywnie reaguje. Nie chce słyszeć o Maryi.

Jakie są nadzieje na zmianę świadomości ludzi, że zły duch realnie istnieje?
– Obserwuję tę zmianę od siedmiu, ośmiu lat. Wśród młodych można zaobserwować poszukiwania życia duchowego, Boga i pragnienie poznania, co się dzieje w sferze duchowej. Wierzę, że z pomocą Ducha Świętego i kapłanów prowadzonych przez Niego ta sytuacja się zmieni. Musimy przede wszystkim wzajemnie siebie błogosławić, w rodzinach, matki swoje dzieci i żony swoich mężów. Pomocą są też, jak mówiłam, grupy charyzmatyczne.
Dziękuję za rozmowę.
Za: Nasz Dziennik

**************
Modlitwy o uwolnienie:
1) kliknij
2) ks. Piotr Markielowski (kliknij), egzorcysta zaleca odmawianie różnych modlitw o uwolnienie – kliknij
3) S. Angela, asystentka G. Amortha – “Raz zły duch powiedział wprost: “Kobieto, ja się smażę z powodu twoich modlitw. Modlę się jeszcze częściej… i radzę powtarzać, że Jezus jest Panem”
 –  kliknij

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Strzeżmy się wpływu złego – rozmowa z s. Angelą Musolesi, wieloletnią asystentką o. Gabriele Amortha – „Jezus powiedział: „Czyńcie to, co Ja czyniłem, a nawet więcej…

  1. wobroniewiary pisze:

    Angela Musolesi w DA Emaus o opętaniu, egzorcyzmach, modlitwie o uwolnienie

    Historie momentami mroziły krew żyłach. Wiele z nich wręcz nieprawdopodobnych, rodem z hollywoodzkich horrorów. Jednak wszystkie opowiadane przez s. Angelę Musolesi zdarzyły się w rzeczywistości podczas egzorcyzmów odprawianych przez o. Gabriele Amortha. S. Angela była gościem poniedziałkowego spotkania w Duszpasterstwie Akademickim Emaus

    http://kuriaczestochowa.pl/bez-kategorii/ale-nas-zbaw-ode-zlego-s-angela-musolesi-w-da-emaus-o-opetaniu-egzorcyzmach-modlitwie-o-uwolnienie/

  2. Czekajacy pisze:

    Miałem dziś sen. W pogodny wieczór jechałem samochodem, o dziwo – jako pasażer.
    Wjechaliśmy w ulicę, która nagle – inaczej niż w rzeczywistości – zobiła się wąska, dookoła las, liście na drodze (mamy wiosnę), wiatr. Mówię nic, zaraz wyjedziemy, znana i krótka to droga przecież

    Nagle przed nami, po lewej stronie jezdni – czarny byk, patrzy na nas. Myślę – jak to zwierzę, pewnie postoi, a my przejedziemy. Albo zignoruje nas i przejdzie jezdnię. Nagle zaczyna biec na nas, a dokładnie na mnie. Znieruchomiałem, wcisnąłem się w fotel. Kierowca wykonał lekki manewr w lewo, Ułamek sekundy, byk jakoś w bok poleciał, jedziemy dalej. Myślę sobie uff, zaraz wyjedziemy.

    A tu dalej – czarna pantera z prawej, patrzy na nas. Krótka myśl, czy nie zawrócić. Ale od razu przychodzi myśl, że z tyłu może być więcej zwierząt, poza tym jak zwolnimy – ta czarna pantera zaraz na nas się rzuci.

    Jedziemy do przodu, czarna pantera skacze do mojego okna – na mnie. Modlę się już wtedy we śnie. Panterę odbiło, nie dostała się do wnętrza.

    Kolejny czarny byk, leci prosto na maskę i przednią szybę. Modlitwa, wrażenie, że teraz już na pewno wleci do środka samochodu. Pełne zawierzenie i oddanie Bogu. Wleciał na maskę, słychać kopyta, jakoś zleciał jednak z maski po mojej stronie.

    Jedziemy, widać światła, skrzyżowanie, normalny ruch, jasność, brak wiatru, liści, zwierząt.
    Ufff, obudziłem się…

    PS:
    Odkąd znajomy ksiądz dał mi modlitwę do Ducha Św. i polecił odmawiać codziennie – moje życie zmieniło się nie do poznania. Nagle, zaczeły pojawiać się w nim wskazówki, odpowiedzi na pytania. Rónież więcej natchnień do modlitwy za innych – w tym zmarłych.

    PPS:
    Codziennie błogosławię dziecko wieczorem, po modlitwie, przed snem.

      • wobroniewiary pisze:

        CODZIENNA MODLITWA DO DUCHA ŚWIĘTEGO
        Duchu przenajświętszy, kocham Cię z całej duszy mojej i uwielbiam Cię.
        Oświecaj mnie, wzmacniaj mnie, kieruj mną, pocieszaj mnie i prowadź mnie.
        Obiecuję poddać się wszystkiemu, co mnie spotyka z Twojej woli.
        Obiecuję przyjąć wszystko, co pragniesz, aby mnie spotkało.
        Duchu Przenajświętszy, obdarz świat cały i mnie swoim pokojem. Amen

        Jeszcze staram się codziennie odmawiać tę

        Duchu Św., Duchu Boży, Duchu światła i miłości! Tobie poświęcam rozum mój, serce moje, wolę moją i całego siebie w życiu doczesnym i wiecznym. Spraw, aby rozum mój był zawsze chętny do przyjmowania natchnień, pochodzących od Ciebie z nieba i z nauki Kościoła Św., którym Ty nieomylnie kierujesz i rządzisz, aby serce moje zawsze pałało miłością Boga i bliźniego, a wola moja zawsze z wolą Bożą łączyła się, aby
        całe moje życie było wiernym naśladowaniem życia cnót Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, któremu z Bogiem Ojcem i z Tobą niech będzie zawsze cześć i chwała. Amen.

        Duchu Św. – natchnij mnie,
        Miłości Boża, pochłoń mnie
        Na właściwą drogę zaprowadź mnie
        Maryjo Matko, spojrzyj na mnie:
        Z Jezusem, błogosław mnie
        Od wszelkiego złego,
        Od wszelkiego złudzenia,
        Od wszelkiego niebezpieczeństwa zachowaj mnie. Amen

  3. Sebro pisze:

    Powinno się co raz więcej i głośniej mówić o zagrożeniach. Niestety nie wszyscy podzielają ten pogląd. Ostatnio na „deonie” przeczytałem artykuł pewnego polskiego jezuity, który komentował sukces pisma Egzorcysta. Otóż wg tego zakonnika katolik powinien skupiać się tylko na miłości Bożej. A o zagrożeniach i diable nie myśleć bo jest to szukanie sensacji i traci się sens wiary. Katolicy zajmujący sie doszukiwaniem zagrożeń są po prostu zdegenerowani duchowo.
    Witki opadają jak się czyta takie rzeczy. I zeby to jakiś dziennikarzyna z GW, no niech z Tyg. Powszechnego, ale nie. Jak nie Dominikanie to Jezuici.

    • Maggie pisze:

      Zly mial czelnosc podchodzic do Jezusa, wiec tymbardziej do biednego mnicha.
      Negowanie istnienia zla/zagrozen jest samo w sobie wielkim zagrozeniem.
      Mamy zyc miloscia Boza ale swiadomi tych zagrozen – ciemnota nawet rymuje sie ze slowem glupota, niecnota itp.
      Jezus jest Panem!

  4. Ania pisze:

    Kiedyś wpajano nam hasło: „RÓBTA CO CHCETA”
    Dziś wydaje mi się, że coraz głośniej i odważniej lansuje się nam nowe hasło: „KOŚCIÓŁ POKAZUJE CI PRZYKRĄ PRAWDĘ? OBRAŹ SIĘ NA KOŚCIÓŁ I ODRZUĆ GO! A co na to Jezus? Jezus mówi krótko: „Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.” (Mt 10,22)
    Jaki wybieram krok?
    http://www.facebook.com/jan.hruszowiec?hc_location=stream

  5. Magdalena pisze:

    Polecam z całego serca konferencję z Pionek, ja pracuję a w tle o. John. Takie to kojące na duszę 🙂

  6. Magdalena pisze:

    Ojciec Święty Franciszek zaapelował o modlitwę za ofiary tragicznego wybuchu w Teksasie. „Módlcie się ze mną za ofiary wybuchu w Teksasie i ich rodziny” – napisał Papież na oficjalnym profilu na Twitterze w języku angielskim
    http://www.naszdziennik.pl/wiara-stolica-apostolska/30141,papiez-modli-sie-za-ofiary-z-teksasu.html

  7. Paweł pisze:

    Egzorcyzm prywatny

    Może go odprawić każdy, czyniąc znak Krzyża św., kropiąc często wodą święconą siebie oraz innych – nawet na odległość – i odmawiając tę modlitwę, np. w chwilach lęku lub rozpaczy, przed rozstrzygnięciem ważnych spraw lub podjęciem ważnych decyzji, nad niebezpiecznymi osobami, a szczególnie nad chorymi i konającymi.

    Szatan nie może nam niczego zrobić, nawet odezwać się do nas, jeśli Pan Bóg mu na to nie zezwoli. Natomiast my, będąc w łasce, możemy odpędzić go od siebie w imię Jezusa Chrystusa zawsze.
    Owszem, gdybyśmy byli opętani, to jasne, ze sami siebie nie uwolnimy, musi nam ktoś pomóc, ale to nie są święci i Aniołowie, ale sam Pan Jezus, który działa poprzez kapłana.

    Prywatne egzorcyzmy to modlitwy przewidziane do indywidualnego odmawiania w chwilach pokus. Kiedy ktoś doznaje udręk, może się przed nimi bronić. Formą egzorcyzmu prywatnego będzie też np. żegnanie się wodą święconą z aspersorium kamienne lub metalowe naczynie ze święconą wodą, umieszczone na trwale w przedsionku kościoła (kruchcie), czasem także jako zagłębienie w ścianie mające formę naczynia). Kościół daje takie środki i człowiek bez specjalnej liturgii sam może je stosować. Na pytanie: Człowiek sam może mówić do szatana, by od niego odszedł? Czy to nie jest formuła zastrzeżona dla egzorcysty, może posłużyć odpowiedź ks.Tadeusza Czapigi – patrologa, wykładowcy Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego w Szczecinie, który pełni posługę wobec udręczonych:
    Może. Jak najbardziej. Czy posłucha? Tego nie wiadomo. Ale „opierajcie się, aż ucieknie od was” — to jest obietnica. Każdy może, bo na każdego mogą przyjść udręczenia.

    Egzorcyzmy prywatne każdy może odprawiać na mocy chrztu św., w Ewangelii jest nawet mowa o takich, którzy nie chodzili razem z Apostołami, a wyrzucali złe duchy mocą Imienia Pańskiego. W każdym razie Pan Jezus powiedział wówczas, kto nie jest przeciw wam, ten jest z wami.
    Gdy odmawiamy modlitwę z medalika św. Benedykta, również stosujemy imperatyw (tryb rozkazujący), który kierujemy bezpośrednio do szatana:

    Na obrzeżu medalika znajduje się napis; litery na prawo: V R S N S M V – S M Q L I V B: Vade retro Satana, Numquam Suade Mihi Vana – Sunt Mala Quae Libas, Ipse Venena Bibas ( Idź precz szatanie, nie kuś mnie do próżności. Złe jest to co podsuwasz, sam pij truciznę).

    W internecie czy modlitewnikach (szczególnie opracowanych przez michalitów) można znaleźć dziesiątki egzorcyzmów prywatnych. Tu nie chodzi o jakieś dręczenia, obsesje, nawiedzenia diabelskie czy opętanie, bo wiadomo dla kogo to jest zarezerewowane. Tu nie ma wchodzenia w żaden dialog ze złym.

    Cała moc i działanie Złego polega na niszczeniu Bożych dzieł, destrukcji, krętactwie i kłamstwie. Egzorcyzm nam przypomina: władza demonów, zła, grzechu jest tylko pozorna. Jest dopustem Bożym, a nie oddaniem władzy. Wystarczy jedno słowo Boga, a szatan i całe zło zostanie pokonane.
    http://aniol-ave.blogspot.com/2013/04/egzorcyzm-prywatny.html

  8. Anonim pisze:

    Święty Michale Archaniele,
    który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga
    i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli.
    Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj,
    za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu,
    wypełniając z miłością Jego świętą wolę.
    Niech razem z Tobą wołam bez ustanku:
    Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego.
    Amen.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s