Orędzie Pana Jezusa, przekazane przez Annę Argasińską – Katastrofa pod Santiago de Compostella

Katastrofa pod Santiago de Compostella
Warszawa, 25 lipca 2013 r., w święto św. Jakuba Apostoła. Orędzie Pana Jezusa, przekazane przez Annę Argasińską.  Adjustował ks. Adam Skwarczyński.

 ja: Dlaczego w tym miejscu i w to święto…?

Jezus: «„Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go*, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane w jego sercu” (Mt 13, 18).

            Szatan działa na tyle, na ile mu pozwolicie, wykorzystując wasze słabości. Jego celem jest obezwładnić duszę tak dalece, żeby nie mogła się podnieść o własnych siłach. Złe duchy doskonale znają słabości człowieka. I tak na przykład uzależniony od alkoholu traci kontrolę nad sobą, robi rzeczy, których nigdy by nie uczynił, będąc wolnym człowiekiem. Każdy człowiek uzależniony od zła niszczy sam siebie (duszę i ciało) i wszystkich wokół siebie

       Pytasz: dlaczego w Santiago? Bo to miejsce jest szczególnym przedmiotem nienawiści piekła. [Zawinił] człowiek uzależniony od siebie (schlebiający sobie), pewny siebie, ufający sobie tak dalece, że nie widział niebezpieczeństwa w brawurowej jeździe. I na tym polega zwycięstwo każdego diabła. On posługuje się najczęściej jednym człowiekiem, jego słabościami, aby zniszczyć wielu, bardzo wielu ludzi.

       Widzicie dzieci, jak ważna jest praca nad swoimi wadami. Trzeba je wyrywać zawczasu, aby nie zapuściły korzeni i nie zabrały miejsca w glebie roślinom, które mogłyby wydać wspaniałe owoce. Jeżeli tak czynić będziecie, nie wpadniecie w pułapkę złego ducha. Jeśli nie usłuchacie, to „ślepy będzie wiódł kulawego”. Wszystko, co jest waszym problemem, jest działaniem szatana.

       Człowiek pokorny będzie raczej sam cierpiał niesprawiedliwość, niż miałby uczynić krzywdę bliźniemu słowem albo uczynkiem. Taki człowiek pomimo doznanego cierpienia czy krzywdy, która go spotyka, nie szuka odwetu, zemsty słowem lub czynem, ale zło dobrem zwycięża. Pomimo że cierpi, zachowuje w sercu pokój. Pokorny, dobry, szlachetny ma zawsze przewagę, bo sam Bóg jest mu pomocą.

       Jednocześnie mówię wam, że te piękne cechy duchowe nie czynią człowieka głupcem. Zawsze zachowuje roztropność. Tylko głupiec zgadza się na zło, często milcząc. W ten sposób akceptuje zło w imię własnej wygody – „świętego spokoju”. Te negatywne cechy poczytywane są za tchórzostwo.

       Walczcie, zło dobrem zwyciężając; zawsze zachowując godność człowieczeństwa zarówno swojego, jak i przeciwnika. On także jest człowiekiem, bez względu na postawę życiową.

       Niech waszym orężem będzie miłość braterska i odwaga. Zważajcie na każde wypowiedziane słowo. Wyprzedzajcie się w miłości, w każdym położeniu w jakim się znajdujecie, a sam Bóg będzie wam tarczą. Bądźcie cierpliwi. Brak cierpliwości jest dla was dużym problemem. Przeciwnik często korzysta z tej ludzkiej słabości, wciskając się w najmniejszą szczelinę – na ile mu pozwolicie. Na tym polu zbiera żniwo.

       Zatem, bracia Moi umiłowani, wszystko co czynicie, czyńcie na chwałę Bożą. Jeśli tak to czynić będziecie, siła odwiecznego wroga osłabnie na tyle, że sam Bóg zwycięży w was. Niemiła jest Ojcu ofiara zaprawiona jadem języka i wszelką złością. Zatem, dziatki, pozwólcie Ojcu zwyciężać w was. Utrzymujcie żyzną glebę, nie zachwaszczajcie jej, aby ziarno posiane na niej wydało plon stokrotny, sześćdziesięciokrotny, trzydziestokrotny. Proszę jeszcze raz: pozwólcie Bogu zwyciężać w was. Nie zatrzymujcie owoców waszej pracy tylko dla siebie. Wyjdźcie za opłotki, bo żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało».

––––––––––––––––––––
* Nie rozumie, bo brakuje zainteresowania z jego strony jako słuchającego – tym samym nie ma współpracy. Brakuje zaparcia się siebie – stąd też nie ma skuteczności. Z własnego doświadczenia wiem, że jeżeli nie wykona się uczciwie pracy, wymagającej wielu wyrzeczeń, to stratą czasu jest oczekiwanie na cud.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Orędzia, Wydarzenia i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

50 odpowiedzi na „Orędzie Pana Jezusa, przekazane przez Annę Argasińską – Katastrofa pod Santiago de Compostella

  1. wobroniewiary pisze:

    Tomasz Terlikowski na fb – mądrze, potrzebnie, prawdziwie 😉

    Franciszek, po raz kolejny, przemówił do nas za pośrednictwem gestu. Podczas mszy świętej zamykającej Światowe Dni Młodzieży w Rio de Janeiro zdecydował, że w procesji z darami wezmą udział rodzice dziecka z anencefalią. Papież decyzję taką podjął w ostatnim momencie, gdy spotkał rodziców dziecka. Anencefalia to ciężkie uszkodzenie, polegające na tym, że dziecko rodzi się bez mózgu lub jego części. Zazwyczaj dzieci takie umierają po narodzinach, ale zdarzają się także takie, które żyją kilka miesięcy czy lat. W większości krajów świata, także w Polsce, zabicie takiego dziecka przed narodzinami jest legalne, a są już państwa (choćby Holandia), które pozwalają na ich zabijanie także po narodzinach. I właśnie rodzice takiego dziecka, które zresztą zostało przedstawione Ojcu świętemu, zostali na osobiste życzenie papieża dołączeni do procesji.

  2. M pisze:

    Nie jest to komentarz w temacie, lecz prośba Zenobiusza, którą otrzymałam na pocztę onet.
    Ponieważ od zawsze byłam zwolennikiem teorii, że ludzie, a już szczególnie katolicy mogą mieć różne poglądy, lecz powinni okazywać sobie szacunek, miłość i tolerancję dla siebie, wklejam ową prośbę i całym sercem pragnęłabym, aby wszyscy ludzie byli dla siebie braćmi. Wszak tego (miłości do Boga, a także do bliźniego) oczekuje od nas Pan Jezus.
    Oczywiście wzajemna zgoda i miłość nie musi oznaczać przejęcia poglądów bliźniego, jeśli nasze sumienie dyktuje nam inaczej.
    Jezus jest Panem!
    (Proszę mi wybaczyć, że występuje w roli parlamentariusza, lecz bardzo mi zależy na tym, co przedstawiłam powyżej)

    [ edycja – reszta w odpowiedzi!]

    • wobroniewiary pisze:

      Nie będzie kłamstw na mojej stronie
      Zenobiusz wie, że jestem posłuszna księdzu i jeśli ksiądz kazał zamieścić orędzie to zamieściłam.
      Powiedziałam Zenobiuszowi, że jeśli ma jakieś dane to niech napisze lub zadzwoni doi księdza, bo ja już rozmawiałam i mam wykonać to, co mi ksiądz polecił. Jednak to Zenobiusz chciał być kierownikiem moim a zwłaszcza tej strony!!!

      Bzdury, że nie miał kasy na tel. do księdza bo miał na dzwonienie do mnie i wyzywanie mnie.
      Sama mówiłam księdzu, że coś „nie halo” z tymi orędziami, że czytając je czuję wielki lęk, ale akurat co do zanurzania we Krwi Pana Jezusa przedmiotów zgadzam się z księdzem.
      Mimo, że nie pochwalam tych orędzi, musiałam wykazać posłuszeństwo (chociaż zen do spółki z pewną osobą atakowali listownie księdza jakoby przechwytuję tel. i rozmawiam zamiast księdza i to on jest kierowany przeze mnie a nie ja przez księdza Adama) Potem okazało się, że zamiast do księdza wybrał numer do jakiejś pani ale w sieć poszły ploty że włamałam się księdzu na linię stacjonarną (a w ogóle nie mam stacjonarnego) i że przechwytywałam rozmowy księdza. Horror z gatunku s-f 😦
      Orędzia były dotąd, dopóki ksiądz nie podjął decyzji, czy mają być czy nie.

      Co do aniołków-żywiołków i orgonitów to te same brednie plótł księdzu o czym ksiądz wspominał w liście ostrzegającym przed nim i jego „wiedzą” zamieszczaną w internecie.

      Reszta – była w rozmowach tel., więc dowodów nie przedstawię, ale i nie potrzebuję. To takie niskie i perfidne ze strony ludzi z czasów PRL-u
      Ani kłamstw ani wyjaśnień tu jego nie będzie.
      Tylko modlitwa za tego człowieka i tyle.

      Za ostatnie wyjaśnienie niech posłuży wpis księdza Adama Skwarczyńskiego z 19 grudnia 2012. Mnie wystarczy, co ten człowiek zrobił z ostatniego wpisu-świadectwa uwolnienia Magdy i z nas wszystkich. To Jezus uzdrawia, posługując się kapłanami. Modlę się, aby i jego uzdrowił swego czasu a tymczasem zapraszam do lektury:

      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/12/19/ks-adam-skwarczynski-odpowiada-zenobiuszowi/

      • wobroniewiary pisze:

        Ks. Adam Skwarczyński odpowiada “Zenobiuszowi”

        Posted on 19 Grudzień 2012 by wobroniewiary

        Któż jak Bóg!

        Uprzejmie proszę Pana Zenobiusza, aby nie atakował ani nie ośmieszał strony katolickiej, nad którą czuwam i decyduję o treści ważniejszych tekstów na niej. Jeśli administratorka tej strony powołuje się na mnie, na mój wpis albo na moją odpowiedź ustną, nigdy nie czyni tego beze mnie, na własną rękę.

        Co do “orgonitu” – traktowałem go jak zwykły kryształ górski (tak został nazwany w naszej rozmowie z Panem), tyle że z “anteną” z opiłków metalowych. Mając go u siebie, nie zauważyłem żadnego wyraźnego działania, ani pozytywnego, ani negatywnego. Gdy jednak dowiedziałem się, że wymaga on “programowania” i ma być jakby kondensatorem mojego własnego “ja” – mojej woli, a poza tym jest sprzedawany w sklepach ezoterycznych (nazywam je sklepami dla czarowników) – rzeczywiście odrzuciłem go daleko od siebie i więcej testować nie mam zamiaru, o czym wie p. Ewa. W podobny sposób postąpiłem np. z wahadłem, tyle że co do niego – otrzymałem wyraźną odpowiedź od Boga, że mam je odrzucić.

        […] Strony internetowe p. Zenobiusza zawierają tak wielką gamę zagadnień (podziwiam pracę, erudycję, pamięć!), ale zarazem taką mieszankę pojęć, terminów, opinii, że jak “stajnia Augiasza” wymagają wielkiego oczyszczenia. Jeżeli mają być one naprawdę “katolickie”, powinien Pan do tego oczyszczenia znaleźć sobie jakiegoś księdza teologa, a samemu zdobyć się na cierpliwość, mądrość i pokorę (!), by uzgodnić wspólne z nim stanowisko, odrzucić i wyraźne zło, i rzeczy wątpliwe. Te ostatnie są szczególną pożywką dla szatana. I tak np. działa on na nasze zmysły, by przekonać nas o istnieniu jakichś ufoludków, elfów czy sylfów, wytworzyć jakiś kształt na szybie czy drzewie, wzbudzić ruch świateł lub przedmiotów itp. Chce nas przekonać, że jesteśmy wybrańcami Boga do specjalnej misji, uprzywilejowanymi przez te “widzenia”, a gdy zaczynamy mu wierzyć, coraz bardziej nas osacza. Jeszcze dobrze, gdy otoczenie nie zawiezie nas w kaftanie bezpieczeństwa do jego królestwa na “leczenie”! Takich ludzi “Leczonych” jest coraz więcej.Za przykład pomieszania pojęć, świadczącego o tym, że prowadzący tę stronę nie może uchodzić za katolickiego nauczyciela katolików (!) – przepraszam za mocne słowa, ale nie trzeba było wywoływać wilka z lasu! – może posłużyć nauka o “energiach”. Nie będę z nią polemizował, lecz krótko przedstawię właściwą jako teolog, dyskutować nad nią nie można. Taki okruch teologii może się przydać zarówno Panu Zenobiuszowi, jak i jego czytelnikom, jeśli tylko na tyle się upokorzy, by moje rozmyślanie zamieścić na stronie (co wymaga odwagi, gdyż będzie się równało z przyznaniem się do niektórych błędów!).

        Bóg jest we wszystkim, ale nie jest wszystkim, gdyż jest bytem absolutnie odrębnym od swoich stworzeń, a one nie są Jego cząstkami. Jeżeli powiemy, że Bóg jest wszystkim, będzie to panteizm równie prymitywny, jak przy twierdzeniu, że wszystko jest Bogiem. Ani Bóg nie jest kamieniem czy chmurą, ani kamień czy chmura nie są Bogiem. Nawet dusza ludzka, stworzona i podtrzymywana bez końca jako nieśmiertelna, jest stworzeniem odrębnym od Boga, choć obdarzonym Jego cechą. W całym stworzeniu jest jakiś odblask Bożego Dobra, Piękna i Prawdy, ale co innego piękno stwarzane, a co innego Piękno Absolutne Niestworzone, Odwieczne – Bóg, który swoim stworzeniom nadaje swoją cechę.

        ….
        ks. Adam Skwarczyński
        https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/12/19/ks-adam-skwarczynski-odpowiada-zenobiuszowi/

      • Paul pisze:

        Eh 😦 ja mam wodę z mózgu 😦

        • wobroniewiary pisze:

          Każdy ma wolną wolę, temat zamknięty. Ksiądz powiedział i napisał wyraźnie, że na razie strony Z. to „stajnia Augiasza” która niewiele ma wspólnego ze stroną katolicką.
          Dla mnie liczy się zdanie księdza (za dużo aniołów, orgonitów i energii a za mało pokory)

          Ale każdy ma wolną wolę.
          Moja jest taka i proszę ją uszanować – zero rozmów o Łżenobiuszu
          Już pokazał z panią Anną Golędzinowską jak można zmieniać fakty, bo pani Ania do dziś na stałe przebywa w Medziugorje a ewangelizuje po całym świecie, w tym i w Polsce ale nie z Medziugorje uciekała tylko do Medziugorje 😉

          Koniec.
          Amen!

      • Paweł pisze:

        Ja nie w temacie, ale chcę zapytać, czy studiowałaś politologię czy filologię?
        Pytam bo to jest ważne z pewnych względów

        • wobroniewiary pisze:

          Rzeczywiście nie w temacie ale jeśli już to…

          1) Studiowałam i jedno i drugie i mam dwa dyplomy niezależne od siebie.
          2) Główny kierunek – politologia, drugi – filologia
          3) Nigdy nikomu nie mówiłam, że robiłam drugi fakultet (filologię), tylko dyplom o tym świadczy i wiedzą o tym w miejscach mojej pracy, gdzie składałam papiery w szkołach lub w biurach, dla których tłumaczę.

          Czy jesteś moim pracodawcą? (pytam, bo pracuję dla wielu biur tłumaczeniowych więc nie wiem…)

          4. Skąd zainteresowanie moją osobą i wykształceniem?

      • Paweł pisze:

        „Nigdy nikomu nie mówiłam, że robiłam drugi fakultet (filologię)”
        Nie znasz zasięgu macek internetowych prokuratorów .
        A ja już wiem wszystko i dobrze ci radzę, uważaj na siebie Adminka, bo to niebezpieczny człowiek ten zanobiusz.Sorki ale jak pisze prawidłową nazwę to komentarz nie wchodzi.
        Rozważ zamkniecie strony albo przekazanie kierowania komuś innemu, bo on ciebie już wystawił na talerzu

  3. Paul pisze:

    OKI 🙂 😀 Spoks 🙂

  4. Mariusz pisze:

    A ja mam cały czas nieodparte wrażenie, że pan Z. Chce poprostu istnieć w necie, a ty Ewo niepotrzebnie kolejny raz tłumaczysz czytelnikom i nakręcasz pana Z. Ja nie wchodzę na jego blog bo kiedyś poczytałem i gołym okiem widać, że tam mydło i powidło i najgorsze jest to, że jest tam przekonanie o własnej nieomylności prowadzącego. Proponuję, na każdy jego atak, odpowiadać „ZAPEWNIAM O MODLITWIE!!!!” – tylko tyle.
    Pozdrawiam w sierpniu O.Bashabora….

  5. Mariusz pisze:

    Pionki!!!!!

  6. Monika pisze:

    Są już nagrania ze spotkania otwartego 20. 07 2013 na stronie: Czatachowa.pl
    Jezus jest Panem!

  7. muszelka pisze:

    Wytłumaczcie mi kto może i potrafi bo zwątpiłąm po raz pierwszy i to mocno. Czegoś nie rozumiem ;(

    Franciszek podtrzymał decyzję zakazującą franciszkanom Niepokalanej codziennego odprawiania mszy w rycie trydenckim

    „Decyzja ta jest przeczna z prawem wyrażonym przez papieża Benedykta XVI w dokumentach „Summorum Pontyficum” oraz „Universae Ecclesiae”, w których dopuszczono możliwość szerokiego dostępu do dawnej liturgii”

    http://www.fronda.pl/a/papiez-franciszek-wystapil-przeciw-wolnosci-odprawiania-liturgii-trydenckiej,29761.html

    • Franek pisze:

      Nie siejmy paniki jak sekciarze zaczekajmy na bardziej szczegółowe informacje bo z tego artykułu nie wiele wynika a przede wszystkim nie znamy treści samej decyzji.
      W artykule pisze:
      „praktycznie zakazującą Franciszkanom Niepokalanej codziennego odprawiania starszej i nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego.”
      Ale czy to oznacza całkowity zakaz i dlaczego ten zakaz tego nie wiemy, jak dla mnie to trochę za dużo niejasności w tym artykule.

    • M pisze:

      Twierdzenie, że Papież popiera popiera homoseksualizm i nie potępia go u księży jest typową manipulacją dziennikarską. Papież wypowiada się tylko za nieosądzaniem i potępianiem orientacji samej w sobie. Uważa, że orientacja homoseksualna nie jest grzechem, ale czyny homoseksualne tak- są grzechem.

      http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Papiez-Franciszek-jest-za-integracja-homoseksualistow-w-spoleczenstwie,wid,15852705,wiadomosc.html?ticaid=111081

      Chociaż, z tego co pisał ks. Isakowicz Zalewski nabór księży o tej orientacji do seminariów jest wielce ryzykowny. Czy ci młodzi ludzie zdołają się oprzeć pokusie, kąpiąc się razem i oglądając roznegliżowane swoje ciała w podobnych sytuacjach?
      Biblia określa homoseksualizm jako grzech ciężki. A rozsądek katolika nakazuje unikać okazji do grzechu. (Moim skromnym zdaniem ludzie o tej wypaczonej orientacji nie powinni być kapłanami. To jest już pewien rodzaj pociągu do grzechu, odbiegającego od schematu zdrowej orientacji, gdzie kluczem do prokreacji pobłogosławionym przez Boga jest rodzina. Człowiek powołany przez Boga do sakramentu kapłaństwa wyrzeka się przyjemności posiadania rodziny. Czyni pewne poświęcenie ze swego życia. A cóż to za poświęcenie, jeśli młody człowiek nie ma z natury pociągu do założenia rodziny i współżycia z żoną? I to jeszcze zostaje otoczony aurą podziwu: ,,och, jaki on jest wspaniały; tak się poświęcił dla Boga”.)

    • wobroniewiary pisze:

      Za księdzem misjonarzem – (mam go na fb) 😉

      Kasper Mariusz Kaproń Ofm z Ameryki Płd Portal Fronda.pl podaje informację o tym, że „papież Franciszek podtrzymał decyzję zakazującą franciszkanom Niepokalanej codziennego odprawiania mszy w rycie trydenckim”. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że Fronda podaje tą informację za skrajnie lewicowymi włoskimi gazetami l’Espresso i La Repubblica (stanowiącymi zresztą jedność prasową). Czasopisma te ostatnio zresztą bardzo intensywnie zacżeły bronić „moralności i praworządności” w Kościele wskazując na jednego z nowo mianowanych papieskich kurialistów jako członka lobby gejowskiego. Paradoksalnie to właśnie l’Espresso i La Repubblica są czasopismami, które idą w pierwszej lini walki o prawa mniejszości seksualnych, wolnych związków, aborcji, etc. Skąd teraz tak wielka obrona tradycjonalistów na łamach lewicowych czasopism. Zastanawiać może ten sojusz tradycjonalistów z nurtem lewicowym. Na myśl mi przychodzi pewne zdanie z ewangelii: „Od tego momentu Piłat i Herod stali się przyjaciółmi. Dotąd bowiem żyli w wielkiej nieprzyjaźni.”

  8. Emi pisze:

    Wlasnie …To POKORA swiadczy o naszej wierze,
    Im czlowiel pokorniejszy tym wierniejszy
    Po tym tez poznaje prawdziwego chrzescijanina.

    A propo Sw Charbela 12 maja w Paryzu w Kosciele Sw Ducha odbylo sie poswiecenie obrazu Sw Charbela.Poswiecenie odbywalo sie w obecnosci 5 ksiezy maronitow z Libanu.W rozmowie z nimi po mszy powiedzialam ze w Polsce Swiety zaczyna byc znany. Byli troszke zdziwieni ale zadowoleni.

  9. Magdalena pisze:

    Telewizja „Dobre Media”
    O 18.10 Zapraszamy na mszę o uzdrowienie z Łodzi!!!
    http://www.dobremedia.org

  10. maria pisze:

    Kolejny raz o.John przyleci do Polski w sierpniu
    i porowadzi spotkania w:

    – Rychwałdzie – 10-11 sierpnia 2013
    http://magnaliadei.pl/kalendarz-spotkan/zobacz

    – Wałbrzychu – 12-13 sierpnia 2013
    http://www.parafiakonradow.boo.pl/aktualnosci.html

    – Pionkach – 15-17 sierpnia 2013
    http://www.sumus.pl/informacje,bashobora_viii_2013,56,1.html

    – Kazimierzu Biskupim – 19-21 sierpnia 2013
    http://www.kazimierzklasztor.pl/

    – Górce Klasztornej – 22-24 sierpnia 2013
    http://www.gorkaklasztornamsf.pl/
    źródło ;http://www.ojciecjohnbashobora.pl/?rekolekcje,5

  11. Jan pisze:

    OFICJALNA STRONA ŚWIATOWYCH DNI MŁODZIEŻY „KRAKÓW 2016” – http://www.krakow2016.com

  12. Sebro pisze:

    Bardzo piękne orędzie. Zawiera bardzo prostą receptę na zwycięstwo nad szatanem, ale jednocześnie prostota tego rozwiązania jest zazwyczaj jedną z najtrudniejszych rzeczy do spełnienia dla zwykłego człowieka – praca nad wadami.
    Dziś wiele osób gdy słyszy hasło „uzależnienie” od razu myśli o alkoholu, papierosach, narkotykach i ew. o komputerze/internecie. A jest jeszcze wiele innych uzależnień: gniew, wpadanie w złość, przeklinanie, wykorzystywanie innych (często mimowolne bo „weszło w krew”) itd. Wiele osób ignoruje te sprawy i nie pracuje nad nimi jak powinien. A często jest to przysłowiowy gwóźdź do trumny. Z tego się bierze stagnacja duchowa, brak postępu mimo wielkich chęci. A to z kolei prowadzi do stanu pretensji do Pana Boga, za to, że nie daje znaku.
    Wszystko zaś sprowadza się do jednego: pracuj nad sobą, wymagaj od siebie nawet gdy inni od Ciebie nie wymagają, zostaw te drzazgi w oczach bliźnich i zajmij się swoim tartakiem pamiętając, że przecież moc w słabości się doskonali.

    Dobrym podsumowaniem będzie ten fragment z Ewangelii św. Łukasza
    „Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zawaliła się wieża w Siloe i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie”.

  13. wobroniewiary pisze:

    Chirurg z bilokacją
    Zrobiło się o nim głośno, kiedy uratował życie rodzącej kobiety. Odbierał jej poród w brazylijskiej wiosce, a fizycznie był we Włoszech. Dobiega końca proces beatyfikacyjny rodzonego brata św. Joanny Beretty-Molli

    http://gosc.pl/doc/1638193.Chirurg-z-bilokacja

  14. Magdalena pisze:

    Rowiński: Czy Bóg chciał śmierci pielgrzymów wracających od św. Ojca Pio?
    Nie ma zatem prostego przełożenia pomiędzy działaniem łaski, a tym czego doświadczamy w doczesności. Bóg nie jest maszyną o licznych trybikach, których analiza doprowadzi nas do pełnego poznania prawdy.

    Ostatnie dni przyniosły nam dwie katastrofy. Pierwsza – kolejowa – pochłonęła blisko 80 ofiar, druga – autokarowa – blisko 40 ofiar śmiertelnych. Pierwsza, w pobliżu najbardziej znanego miejsca pielgrzymek w świecie chrześcijańskim, czyli Santiago de Compostella. Tam do grobu św. Jakuba wędrują katolicy i wyznawcy innych religii. Czasem z przyczyn czysto turystycznych, ale przeważnie jednak z jakąś nadzieją zawartą w każdej praktyce religijnej – szczególnie chrześcijańskiej.

    Druga katastrofa – oto autobus wypełniony pielgrzymami wraca z miejsc związanych z św. Ojcem Pio. Pojazd spada z wiaduktu – żniwo śmierci jest ogromne.

    http://www.fronda.pl/a/rowinski-czy-bog-chcial-smierci-pielgrzymow-wracajacych-od-sw-ojca-pio,29759.html

    • Maggie pisze:

      To ludzie spowodowali te wypadki a nie Pan Bog. Pielgrzymi w lepszej sytuacji gdyz w Lasce Uswiecajacej odeszli z tego swiata …szczesliwi w nieszczesciu – „nie znacie dnia ni godziny”. Wieczny odpoczynek racz dac im Panie, a swiatlosc wiekuista niechaj im swieci na wiek wiekow.Amen.
      Jezus jest Panem!

  15. Maria z Warszawy pisze:

    mamy następną w Szwajcarii zderzyły się czołowo 2 pociągi koło Lozanny

  16. Maria z Warszawy pisze:

    JEST KOLEJNA KATASTROFA KOŁO LOZANNY ZDERZYŁY SIĘ CZOŁOWO 2 POCIĄGI

    • Magdalena pisze:

      1. Boeing 737 ze 137 pasażerami stracił opony podczas lądowania w Chicago
      2. Wypadek polskiego busa na Słowacji. Nie żyją 3 osoby – Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło dzisiaj popołudniu na Słowacji. W wypadku zginęły trzy osoby, w tym dwóch obywateli Polski. W wypadku rannych zostało też czterech innych Polaków – poinformował portal rmf24.pl.
      3. Katastrofa śmigłowca w Rumunii. Zginęło 5 osób

      • Jacek pisze:

        Potężny burze i ulewy nad Czechami
        Czechy, po fali tropikalnych upałów, zaatakowały potężne burze i ulewy. Nadciągający od zachodu front atmosferyczny opanował cały kraj. Nawałnice są blisko granic z Polską – w okolicach Liberca Nysa Łużycka osiągnęła już stan powodziowy

      • Maggie pisze:

        @Jacek
        Pamietajcie wszyscy o odmawianiu modlitwy Sw. Antoniego – mi pomogla (bo taka byla Wola Boza) nie tylko 8 Lipca („potop” w Toronto) ale i 19 Lipca (nawalnica, ktora polamala mnostwo drzew, choc odwolano „tornado ostrzezenie”).
        Jezus jest Panem!

  17. wobroniewiary pisze:

    Ojciec Daniel miesiąc temu mówił , że za 3 lata papież przyjedzie do Polski i będą się działy cuda jak ludzie będą patrzeć na papieża…
    Za 3 lata Światowe Dni Młodzieży w Krakowie i Papież do Polski przyjedzie .
    Ojciec Daniel powiedział o tym na miesiąc przed 🙂 😀

    Nagrania z lipca i nie tylko http://www.mimj.pl

    A tu

    • Jacek pisze:

      Jacek Dębko (55 l.) jest żywym dowodem na to, że cudowna hostia z kościoła w Sokółce (woj. podlaskie) uzdrawia! Mężczyzna ponad pół roku temu został zmiażdżony przez sortownik odpadów na wysypisku śmieci. Lekarze nie dawali mu żadnych szans na przeżycie. Ale brat śmiertelnie rannego mężczyzny, Zbigniew (49 l.), nie stracił nadziei. Modlił się żarliwie przed hostią, na której objawił się fragment ciała Jezusa i… pan Jacek wrócił do świata żywych
      O makabrycznym wypadku Jacka Dębko (55 l.) z Sokółki (woj. podlaskie) pisaliśmy w sierpniu ubiegłego roku. Mężczyzna pracował wówczas na wysypisku śmieci. Gdy przechodził koło hałdy odpadów, operator koparki nie zauważył go, załadował wraz ze śmieciami na łyżkę maszyny i… wrzucił do sortownika. 55-latek z wypadku wyszedł ze zgruchotaną czaszką, połamaną szczęką, zmiażdżonym okiem i licznymi krwiakami na mózgu. Lekarze nie dawali mu wielkich szans na przeżycie.

      – Stan Jacka był beznadziejny, ale nam pozostała jeszcze modlitwa – wspomina brat śmiertelnie rannego, Zbigniew Dębko. Mężczyzna zamówił za brata mszę świętą w kościele w Sokółce i poprosił proboszcza o możliwość modlitwy przed słynną cudowną hostią, na której objawił się fragment ciała Jezusa. – Podczas modlitwy poczułem w sercu niesamowitą energię. I nagle miałem pewność, że Jacek będzie żył – wspomina pan Zbigniew.

      Nie pomylił się. Już następnego dnia 55-latkowi zniknęła gorączka, po raz pierwszy od wielu dni zaczął się poruszać, aż wreszcie… odzyskał przytomność. – Lekarze dziwili się, że po takim urazie mózgu nie tylko żyję, ale też pamiętam imiona wszystkich moich krewnych. To prawdziwy cud – cieszy się uzdrowiony przez hostię pan Jacek. – Każdego dnia dziękuję Bogu za ocalenie – dodaje mężczyzna, klękając do dziękczynnej modlitwy.
      http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/cud-w-sokolce-hostia-uzdrowila-umierajacego-55-letniego-jacka-debsko_253680.html

      • Maggie pisze:

        Uzdrowiony przez Chrystusa Eucharystycznego.
        Dlatego: „padnij na kolana ludu czcia przejety,
        Swiety, Swiety, Swiety”.
        Chrystus sie ujawnia, bo zbyt wiele niedowiarkow, profanacji/zniewag …Eucharystia jest na pamiatke ale nie pamiatka (!), bo W NIEJ ZYWY CHRYSTUS … rowniez nie jest to „snack/przekaska dla wybranych” brana na rece (!).
        Jezus jest Panem!

  18. szu00 pisze:

    Witam
    W związku z insynuacjami na stronie Z, aby mieszkańcy Chełma Adminkę egzorcyzmowali a może i umieścili w psychiatryku pozwoliłem sobie na komentarz ale ten nie ujrzał światła dziennego

    szu00 pisze:
    Twój komentarz oczekuje na moderację.

    Lipiec 30, 2013 o 01:30
    Byłbym skłonny uwierzyć z waszych wpisów że wasza Wowitka woła o fachową pomoc, ale wynika, że była przy egzorcyście i zapewniam, że zły duch natychmiast ujawniłby się w niej.
    Proponuje nie wchodzić wam w kwestie które do was nie należą bo naprawdę możecie złego ducha do siebie przywołać ze skutkiem natychmiastowym.
    Działam trochę w odnowie to wiem co piszę.

  19. szu00 pisze:

    Papież Franciszek w Rio de Janeiro celebrował mszę dla 3 milionów wiernych i… psa

    Proszę zjechać na sam dół zdjęcia. wrażenia niesamowite
    http://deser.pl/deser/51,111858,14350336.html?i=3

    • M pisze:

      Złośliwość i zawiść mediów nie zna granic. To nic nadzwyczajnego, że czasem pies, czy kot dostanie się do kościoła. (U mnie w kościele ksiądz musiał wynieść kota podczas mszy, bo usadowił się w konfesjonale). A psy często próbują się dostać do kościoła, jeśli tam weszli ich właściciele. Nikt nie komentuje tego wydarzenia jako celebrowania mszy za zwierzę. A że Papież na chwilę mógł przerwać celebrację, aby zobaczyć co się dzieje, czy to wymaga krytyki? Papież to żywy człowiek, a nie maszyna. Puszczać na cały świat tego rodzaju zdjęcia, jako rzekome dowody wyimaginowanej winy to naprawdę przejaw wyjątkowo złej woli, albo czegoś gorszego. Ja nie widzę w tym wydarzeniu niczego nadzwyczajnego. Nie raz byłam świadkiem takich wydarzeń. Wierni tylko popatrzyli i uśmiechnęli się ze zrozumieniem. Nikt szat nie rozdzierał.

      • Franek pisze:

        A gdyby Papieżowi usiadła osa na nosie to co też by nie miał prawa wykonać nie przewidzianego ruchu odganiającego osę? a może w tym ruchu ręki co bardziej „dociekliwi” dostrzegli by jeszcze jakiś masoński znak?
        Przypomnijmy postać Św. Franciszka z Asyżu i Papieża Franciszka na placu św. Piotra trzymającego na dłoni gołębia.

      • Paul pisze:

        Media tylko na takie rzeczy czekają.To piranie żywiące się wpadkami.Z tego żyją.

    • Maria z Warszawy pisze:

      A pies to nie stworzenie Boże?. św. Franciszek głosił kazania do zwierząt ….i co w tym dziwnego?

  20. edyta szlaga pisze:

    Szczesc Boze mam na imie Edyta bardzo bym prosila o adres na ktory bym mogla napisac do ksiedza Adama, mam problem, moja corka ma 20 lat i wielki zal ze nie udalo mi sie malzenstwo z jej ojcem jest zbuntowana i cierpi chciala bym jej pomoc,oddalila sie od Boga i kosciola

  21. Pingback: czytaj orędzia jeżeli już przeczytałeś Biblię | Obraz Mojego Serca2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s