5 października – Świętej Faustyny Kowalskiej, dziewicy

5 października – Świętej Faustyny Kowalskiej, dziewicy

Ewangelia wg św. Łukasza 10,17-24.
Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają». Wtedy rzekł do nich: «Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie». W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić». Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: «Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli».

Święta Faustyna Kowalska, dziewica

Święta Faustyna Kowalska

Helena Kowalska urodziła się 25 sierpnia 1905 r. w rolniczej rodzinie z Głogowca k/Łodzi jako trzecie z dziesięciorga dzieci. Dwa dni później została ochrzczona w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Kazimierza w Świnicach Warckich (diecezja włocławska). Nadano jej wówczas imię Helena. Kiedy miała siedem lat, po raz pierwszy usłyszała w duszy głos wzywający do doskonalszego życia. W 1914 r. przyjęła I Komunię świętą, a dopiero trzy lata później rozpoczęła naukę w szkole podstawowej. Mimo dobrych wyników uczyła się tylko trzy lata, potem musiała zrezygnować, aby pomagać matce w domu.
W szesnastym roku życia opuściła dom rodzinny, by na służbie u zamożnych rodzin w Aleksandrowie, Łodzi i Ostrówku zarobić na własne utrzymanie i pomóc rodzicom. Przez cały czas bardzo pragnęła życia zakonnego, ale rodzicom powiedziała o swoich zamiarach dopiero w 1922 r. Ojciec jednak nie wyraził zgody, motywując odmowę brakiem pieniędzy na wyprawę wymaganą w klasztorach.
W lipcu 1924 r., kiedy Helena z koleżankami uczestniczyła w zabawie w parku koło łódzkiej katedry, Pan Jezus przemówił do niej i polecił niezwłocznie pojechać do Warszawy i wstąpić do klasztoru. Helena postanowiła nie wracać do domu i postawić rodziców przed faktem dokonanym. O tym planie powiedziała tylko siostrze, z którą była, i pierwszym pociągiem przyjechała do Warszawy. Tu następnego dnia zgłosiła się do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy ul. Żytniej. Musiała jednak jeszcze rok przepracować w Warszawie, aby odłożyć pieniądze na skromną wyprawę. 1 sierpnia 1925 r. została przyjęta do Zgromadzenia. Postulat odbywała w Warszawie, a nowicjat w Krakowie, gdzie w czasie obłóczyn zakonnych razem z habitem otrzymała imię Maria Faustyna. Od marca 1926 r. Bóg doświadczał siostrę Faustynę ogromnymi trudnościami wewnętrznymi; wiele przecierpiała aż do końca nowicjatu. W Wielki Piątek 1927 r. zbolałą duszę nowicjuszki ogarnął żar Bożej Miłości. Zapomniała o własnych cierpieniach, poznając, jak bardzo cierpiał dla niej Jezus. 30 kwietnia 1928 r. złożyła pierwsze śluby zakonne, następnie z pokorą i radością pracowała w różnych domach zakonnych, m.in. w Krakowie, Płocku i Wilnie, pełniąc rozmaite obowiązki. Zawsze pozostawała w pełnym zjednoczeniu z Bogiem. Jej bogate życie wewnętrzne wspierane było poprzez wizje i objawienia.
Więcej na: Ewangelia dla nas

************

Kochani, rok temu dnia 5 października narodził się pomysł aby powstała na naszej stronie Nieustająca Koronka do Bożego Miłosierdzia
więc do dzieła

W odpowiedzi na ogłoszenie Tygodnia Miłosierdzia, w miesiącu MB Różańcoweej, w przededniu ogłoszenia Roku Wiary organizujemy Nieustającą Koronkę do Bożego Miłosierdzia
>>>Nieustająca Koronka do Bożego Miłosierdzia<<<

Pokładajmy wielką ufność w Panu pamiętając, że Panu Bogu nie sprawia różnicy, czy udzieli łaski jednej duszy, czy – w tym samym czasie – jednemu milionowi dusz!
Jaką ufność miała św. Faustyna, skoro otrzymywała Miłosierdzie – darowanie kary – dla całej Polski? Czy nie nadszedł czas, by przy pomocy takiego narzędzia jak internet zwołać ludzi do NIEUSTAJĄCEJ KORONKI? Czy nie takiej – między innymi – “iskry z Polski” oczekiwał Pan Jezus (i oczekuje) w przeddzień swojego Przyjścia???!!!
Pamiętajmy, że idea naszej modlitwy jest taka: by W CZASIE MOJEJ KORONKI NIKT NA ŚWIECIE
NIE UMARŁ W GRZECHU CIĘZKIM

Do tej pory do Nieustającej Koronki należy nas już ponad 600 osób 🙂 co świadczy o tym że warto było, w grafiku jest jeszcze parę wolnych miejsc 😉 zapraszamy do przyłączenia się do walki o dusze. Nieustająca Koronka, grafik

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Modlitwa, Wydarzenia, Święci i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „5 października – Świętej Faustyny Kowalskiej, dziewicy

  1. Franek pisze:

    Żarty Papieża w Asyżu

    Wizyta Papieża Franciszka w Asyżu zostanie zapamiętana nie tylko jako historyczny pobyt Biskupa Rzymu w mieście patrona jego pontyfikatu, ale także dzięki żartom i celnym komentarzom, którymi wywoływał śmiech i entuzjazm.

    Prostym, trafiającym do wyobraźni językiem Franciszek dzielił się przede wszystkim swoimi doświadczeniami duszpasterskimi z Argentyny.

    Ogromny podziw i wielkie brawa wywołały słowa Papieża podczas spotkania w katedrze świętego Rufina, gdy powiedział: „Ja zawsze radzę nowożeńcom: kłóćcie się, ile chcecie, niech latają talerze, ale nigdy nie kończcie dnia bez zgody”.

    Z kolei w przemówieniu do młodzieży żartował: „Kiedy przychodzi do mnie matka i mówi mi: »Mam 30-letniego syna, który nie chce się żenić, nie może się zdecydować, ma śliczną narzeczoną, ale się nie pobierają«, odpowiadam: »Niech pani nie prasuje mu więcej koszul«”.

    Zwracając się do klarysek, zakonnic klauzurowych, Franciszek wyznał: „Przykro mi się robi, gdy spotykam siostry, które nie są wesołe. Czasem uśmiechają się jak stewardessy, ale nie uśmiechem pochodzącym z serca”.

    Papież przestrzegał również przed sztucznymi postawami wiernych, bez krzyża i bez Jezusa. „W ten sposób staniemy się chrześcijanami z cukierni, pięknymi jak słodycze, ale nie będziemy prawdziwymi chrześcijanami” – stwierdził.

    Do księży Ojciec Święty apelował, by nie wygłaszali nudnych kazań. „Te niekończące się nudne homilie, z których nic się nie rozumie” – mówił. Zwracając się do przedstawicieli duchowieństwa, dodał: „Do was mówię”.
    http://www.naszdziennik.pl/wiara-stolica-apostolska/55893,zarty-papieza-w-asyzu.html

  2. Monika pisze:

    Proszę o dopisanie mnie do grafiku Nieustającej Koronki na sobotę, godzina 16.30-16.45.
    Bóg zapłać!

  3. wobroniewiary pisze:

    Brońmy krzyża przed nowym totalitaryzmem

    Szatan wie, że na krzyżu przegrał i chce w tę swoją przegraną wciągnąć ludzi. Skoro więc szatan nienawidzi krzyża, nienawidzą krzyża również ci, którzy są przez złego ducha wciągani w tę nieczystą grę – mówi PCh24.pl ks. Stanisław Małkowski, kaznodzieja, działacz antykomunistycznej opozycji.

    Czy, w tych rzekomo spokojnych czasach, trzeba jeszcze bronić krzyża?
    – To nie są czasy spokojne. To czasy walki. Kościół walczy, przeciwstawiając się Złemu i złu w różnych postaciach.
    Był Ksiądz na Krakowskim Przedmieściu, gdzie dochodziło do najgłośniejszych aktów profanacji krzyża w III RP, w dodatku za przyzwoleniem części mediów i opinii publicznej. Skąd nienawiść do krzyża?
    – Byłem na Krakowskim Przedmieściu, modliłem się, poświęciłem krzyż, który tam stanął. A skąd ta nienawiść do Chrystusa, do Kościoła, do obrazu Boga w człowieku? Miało to swoje przyczyny polityczne, ale również duchowe, zawarte w ludzkim grzechu. Skoro więc krzyż jest znakiem zwycięstwa Pana Jezusa nad śmiercią, grzechem, piekłem, szatanem, złem w każdej postaci, to walka z krzyżem jest opowiedzeniem się po stronie tych złych sił i mocy, które Chrystus, umierając na krzyżu, pokonał.
    Krzyż – znak miłości Boga do człowieka, jest, przez nieprzyjazne Kościołowi środowiska, przedstawiany jako symbol opresji. Dlaczego?
    – Jeżeli miłość nazywamy nienawiścią, a nienawiść miłością, prawdę kłamstwem, a kłamstwo prawdą, to trudno dziwić się temu, jak fałszywie przedstawiany jest dzisiaj krzyż przez środowiska, o których Pan wspomniał. A takie pomylenie pojęć to przecież istota ideologii postmodernistycznej. Dla niej już samo głoszenie prawdy jest mową nienawiści.
    A przecież w krzyżu zawiera się prawda. Krzyż na Krakowskim Przedmieściu niósł i niesie orędzie prawdy, pamięci i nadziei.
    Dlaczego część ludzi odrzuca tę prawdę i nadzieję?
    To jest tajemnica. Robią to na własną zgubę. Jest to nienawiść z jednej strony doświadczalna, którą widzimy i odczuwamy, a z drugiej jest zakorzeniona w duchowych siłach zła.
    Szatan wie, że na krzyżu przegrał i chce w tę swoją przegraną wciągnąć ludzi. Skoro więc szatan nienawidzi krzyża, nienawidzą krzyża również ci, którzy go duchowo jakoś naśladują, są przez złego ducha wciągani w tę nieczystą grę.
    Jest też wymiar polityczny tej walki z krzyżem. Jedna z pierwszych decyzji prezydenta Bronisława Komorowskiego dotyczyła właśnie usunięcia krzyża z Krakowskiego Przedmieścia. Podobnie prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz nakazała usunięcie niewielkich, przydrożnych krzyżyków, które upamiętniały ludzką, tragiczną śmierć. A krzyż to przecież Chrystusowe dobro, które odniosło zwycięstwo nad złem. Jeżeli ktoś odbiera krzyż ludziom, usuwa z miejsc publicznych, to odbiera im też sens życia, odbiera nadzieję.
    Bez symbolu zwycięskiej miłości Boga, ludzie przestają myśleć o innych, zaczynają koncentrować się na sobie, żyć tylko dniem dzisiejszym. Rozpada się wspólnota. Bo Chrystus umarł na krzyżu, aby rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Mam wrażenie, że cała walka z krzyżem jest pewnym programem politycznym, społecznym, duchowym i kulturowym. To walka z życiem, nadzieją i Kościołem, to próba usunięcia Chrystusa z przestrzeni publicznej i z naszych dziejów.
    Jaki jest cel tej walki? Idzie o to, by przerobić człowieka, by pozbawić go tożsamości. Ów nowy człowiek mógłby się stać użytecznym elementem nowego systemu, podobnego do XX-wiecznych socjalizmów, które budowali komuniści oraz narodowi socjaliści. Mowa o trzeciej postaci globalnego totalitaryzmu.
    Postulat usuwania krzyży z miejsc publicznych to zaledwie jeden z wielu postulatów szerszego hasła o nazwie „państwo neutralne światopoglądowo”. Istnieje coś takiego?
    – To jest fikcja. To kłamstwo. Nie istnieje coś takiego jak „państwo neutralne światopoglądowo”. Jeżeli mówimy przy tym o krzyżach w miejscu publicznym, czyli poniekąd o roli katolików w dzisiejszym państwie, to nie możemy jej sprowadzać tylko do światopoglądu. Bo „być katolikiem” to coś znacznie więcej niż światopogląd, choć, naturalnie, z katolickiej postawy wynikają światopoglądowe konsekwencje.
    Samo zaś usuwanie krzyży i wiele innych postulatów współczesnego świata, to element konfrontacji środowisk nieprzyjaznych Kościołowi z katolikami. Konfrontacja ta trwa od wieków, ale teraz nasila się w sposób wyjątkowy. Kumulacja tej konfrontacji każe zapytać dzisiaj, czy Polska w ogóle będzie? Pytanie to zadał na pogrzebie ks. Ignacego Skorupki, ks. Antoni Szlagowski, późniejszy arcybiskup w Warszawie. Pytał wówczas: „U wrót Stolicy toczy się bój, ważą się losy Polski, losy Europy się ważą. Czy Polska będzie? Czy Europa będzie? Bój to z pogaństwem nowożytnym, bój to z szatanem samym”.
    Wtedy szatan przyjmował postać ideologii bolszewickiej, dzisiaj ma postać nowych ideologii, które są szerzone w ramach postmodernizmu (np. gender, queer, green-peace, poprawność polityczna).
    A zatem czy ateiści wierzą czy nie wierzą? Wierzą inaczej, na odwrót, w sposób perwersyjny. Ta duchowa postawa rzutuje na sprawy moralne: osobiste, małżeńskie, rodzinne, narodowe. Zerwanie wspólnoty z Bogiem i próba zajęcia Jego miejsca musi skończyć się przegraną. Na razie rzutuje to na niszczenie wszelkich wspólnot po to, aby zastąpić je grzesznym wspólnictwem. Wspólnota z żywym i prawdziwym Bogiem jest rękojmią naszego zwycięstwa. Tę wspólnotę możemy potwierdzić przez narodowy akt poddania się społecznemu panowaniu Jezusa Chrystusa Króla Polski. A więc: sursum corda!
    Rozmawiał: Krzysztof Gędłek
    Źródło: http://www.pch24.pl/bronmy-krzyza-przed-nowym-totalitaryzmem,18178,i.html#ixzz2grZxT1Sb

  4. Emi pisze:

    Witam serdecznie
    Ostatnio bardzo mnie zbulwersowaly doniesienia dotyczace ksiezy.
    Zawsze bede bronic krzyza ,Jezusa czy Maryji ale nigdy profanujacych ich ksiezy.
    Bylo mi bardzo wstyd ale z drugiej strony ciesze sie ze takie akcje odkrywaja pedofilow, ktorzy ukrywaja sie pod sutanna. Pragne aby Kosciol oczyscil sie z takich ludzi.
    Na szczescie jest wasza stronka na ktora zagladam i gdzie znajduje powiew swietosci.
    Dziekuje i Bog z Wami.

  5. wobroniewiary pisze:

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich Czytelników i życzę miłego sobotniego wieczoru,
    ja dziś pierwszy raz zabrałam małą na basen… rewelka.
    Mała w ogóle nie boi się wody i jutro też idziemy 🙂
    Kiedyś musi być ten pierwszy raz, moja córcia dziś I raz na basenie a jak szła do wody?
    Nieśmiało, z lękiem? A może sam św. Piotr mógłby się od niej uczyć gdy szedł po wodzie do Jezusa
    Grunt to wody się nie lękać 😀

  6. mariaP pisze:

    o Panie,
    rozsiałeś tyle piękna po ziemi,
    a ono mi mówi o piękności Twojej….
    Św.Siostra Faustyna

  7. mariaP pisze:

    Tajemnica
    Świętej Siostry Faustyny
    od…
    Najświętszego Sakramentu !

    + O Jezu
    utajony w Hostii,
    słodki Mistrzu mój
    i wierny Przyjacielu,
    o jak szczęśliwa dusza moja, że
    mam
    Takiego
    Przyjaciela,
    który mi zawsze dotrzymuje swego towarzystwa,
    nie czuję się samotna, chociaż jestem w odosobnieniu.
    Jezu
    Hostio,
    znamy się – to mi wystarcza!!
    (Dz877)

  8. Anna pisze:

    Cela śmierci św.s.Faustyny- dziś wpuszczają za klauzure 🙂
    Z Panem Bogiem!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s