Papież Franciszek: „Nie dyskutujmy z szatanem” ale Panu Bogu swemu oddawajmy pokłon i Jemu służmy

Jezus dobrze wie, że nie da się prowadzić dialogu z szatanem, bo ten jest bardzo przebiegły – mówił Ojciec Święty podczas dzisiejszego rozważania na Anioł Pański
„Zauważcie, jak odpowiada Jezus: On nie prowadzi dialogu z szatanem, jak uczyniła Ewa w ziemskim raju. Jezus dobrze wie, że nie da się prowadzić dialogu z szatanem, bo ten jest bardzo przebiegły. Dlatego Jezus, zamiast wchodzić w dialog na wzór Ewy, wybiera schronienie w Słowie Bożym i odpowiada z mocą tego Słowa. Pamiętajmy o tym w chwilach pokus, jakie na nas przychodzą: żadnych argumentów wobec szatana, ale zawsze obrona Słowem Bożym. To nas uratuje”

Drodzy Bracia i Siostry,
PapaFrEwangelia pierwszej niedzieli Wielkiego Postu co roku przedstawia epizod kuszenia Jezusa, kiedy Duch Święty, który zstąpił na Jezusa po chrzcie w Jordanie, wyprowadził Go na pustynię, aby otwarcie stawił czoło szatanowi przez czterdzieści dni, zanim rozpocznie swoją misję publiczną. Kusiciel stara się odwieść Jezusa od planu Ojca, zarówno od drogi ofiary z miłości dającej samego siebie jako zadośćuczynienie, skłania Go do pójścia łatwą drogą sukcesu i siły. Pojedynek między Jezusem a szatanem polega na cytowaniu Pisma Świętego. Diabeł bowiem, aby odwieść Jezusa od drogi krzyża, przypomina Mu fałszywe nadzieje mesjańskie: dobrobyt ekonomiczny – wskazując na możliwość przemienienia kamieni w chleb; spektakularny i pełen cudowności styl – proponując Mu, aby rzucił się z najwyższego punktu świątyni jerozolimskiej i został ocalony przez aniołów, a na koniec – skróconą drogę do władzy i panowania, w zamian za akt uwielbienia dla szatana.
Jezus zdecydowanie odrzuca wszystkie te pokusy i podkreśla stanowczą wolę podążania ścieżką wskazaną przez Ojca, bez żadnego kompromisu z grzechem oraz z logiką świata. W odpowiedziach Szatanowi, Pan przypomina nam po pierwsze, że „nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Boga” ( Mt 04:04 ; . por. Pwt 8,3 ), /Słowem/ które daje nam siłę, wspierając w walce ze światową mentalnością człowieka, która zniża go do poziomu podstawowych potrzeb, sprawiając że zatraca głód prawdy, dobra i piękna, głód Boga i Jego miłości. Na końcu przypomina, ze jest napisane: “Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz” (W. 10); czyli musimy pozbyć sie idoli, rzeczy próżnych i budować nasze życie na tym, co najważniejsze.
>> Te słowa Jezusa znajdują konkretne potwierdzenie w Jego działaniu. Jego absolutna wierność planowi miłości Ojca doprowadzi Go, po trzech latach, do ostatecznej konfrontacji z “księciem tego świata” (por. J 16,11), w godzinie Meki i Krzyża; i wtedy Jezus odniesie ostateczne zwycięstwo, zwycięstwo miłości!
Drodzy bracia i siostry, Wielki Post jest dla nas wszystkich czasem odpowiednim, by podjąć drogę nawrócenia, szczerze konfrontując siebie z tą stronicą Ewangelii.
Odnówmy przyrzeczenia naszego Chrztu: wyrzeknijmy się szatana, wszystkich jego dziel i pokus, abyśmy mogli chodzić ścieżkami Boga i dojść do Wielkanocy w radości Ducha (por. Kolekta Pierwszej Niedzieli Wielkiego Postu, RokA).

******************
Czy wyrzekasz się szatana, wszelkich form okultyzmu, bioenergoterapii? – Szczegółowe wyrzeczenie się zła (furtkowe) i wyznanie wiary

Czy wyrzekasz się?
1.
 Czy wyrzekasz się szatana?
2.  Czy wyrzekasz się wszystkich jego czynów i pokus?
3. Czy wyrzekasz się wszelkiego okultyzmu, praktyk ezoterycznych i wszelkiego zabobonu?
4. Czy wyrzekasz się wypowiadania mantr, białej i czarnej magii i wszelkiej fałszywej religii?
5. Czy wyrzekasz się …… wróżenia, radiestezji, horoskopów….?
6. Czy wyrzekasz się wszystkich fałszywych proroków i fałszywych religii takich jak kult Sai Baby, Kriszny, misja Czaitanii,   Świadkowie Jehowych, mormoni, new age i innych, czy wyrzekasz się wszelkich świadomych i nieświadomych form samozbawienia … czy wyrzekasz się szukania zdrowia fizycznego i psychicznego za wszelką cenę, np. uzdrawiania za pomocą bioenergii, homeopatii, reiki, numerologii, medytacji transcendentalnej….?
itd. … (słuchaj niżej)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Papież Franciszek, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na „Papież Franciszek: „Nie dyskutujmy z szatanem” ale Panu Bogu swemu oddawajmy pokłon i Jemu służmy

  1. wobroniewiary pisze:

    Bóg kontra Szatan
    Cały film Lektor PL

  2. wobroniewiary pisze:

    „Tajemnica Tajemnic. Prawdziwa historia ocalenia Polski i świata”
    Ten obraz pomaga zobaczyć i zrozumieć duszę Polski. Historia Polski, świata i Kościoła pod koniec XX wieku opisana z perspektywy działań Prymasa Tysiąclecia i polskiego Papieża. Prymas Stefan Kardynał Wyszyński oraz Ojciec Święty Jan Paweł II, jak nikt inny, zrozumieli potrzeby Polski i powierzyli ją Maryi. Fantastyczne zdjęcia archiwalne z lat 50-tych i 60-tych, nigdy niepublikowane, świadkowie pontyfikatu, sensacyjne wnioski.

    Ten film otwiera inną, niesamowitą perspektywę rozumienia naszego losu. Rozwiązanie tej tajemnicy nie tylko wywołuje łzy wzruszenia. Kolana same się zginają a ręce chwytają różaniec.
    red. Jan Pospieszalski

    Jestem bardzo wdzięczny za zrealizowanie tego filmu. Maryja, nie przestaje być dla Kościoła Matką, przez którą przychodzi oczekiwane zwycięstwo nad złem.
    Abp Henryk Hoser

    To film o najważniejszej bitwie współczesnej Polski, bitwie o jej duszę i serce, bitwie, którą wygrała Matka Boża. Jeśli chcesz zrozumieć swój kraj musisz go zobaczyć.
    red. Tomasz Terlikowski

    Ta filmowa opowieść o dwóch wielkich Polakach i kapłanach, to piękna lekcja patriotyzmu i chrześcijańskiego oddania. To także doskonała forma ewangelizacji i klucz do zrozumienia jednej w tajemnic polskości. ”
    red. Krzysztof Ziemiec

  3. Adminka pisze:

    Mam dziś małą prośbe 🙂
    NIECH KAŻDY TO PRZECZYTA – DO KOŃCA 😀

    http://gosc.pl/doc/1907158.Spocznij

    • wobroniewiary pisze:

      A potem to 😉
      Oddychanie Jezusem
      Choć wschodni mnisi zalecali, by odmawiać ją na początek cztery tysiące razy dziennie, i zabiegany Jan Kowalski może praktykować Modlitwę Jezusową. I nieustannie szeptać: „Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną grzesznikiem”. W kinie, Lublinie, w metrze i w swetrze. Wszędzie.
      Ojciec Stanisław Jarosz, góral spod Gubałówki, jadąc samochodem, szeptał nad kierownicą: „Panie Jezu Chryste, synu Boga żywego, zmiłuj się nade mną grzesznikiem”, „Panie Jezu Chryste, synu Boga żywego, zmiłuj się…”. Podjeżdżał właśnie na stację benzynową, gdy nagle jakiś facet bezczelnie zajechał mu drogę i wepchał się pod dystrybutor. Krewki paulin nie wytrzymał, otworzył okno i chcąc wyrazić swe najgłębsze oburzenie ryknął: „Panie Jezu Chryste, Synu Boga…’’. – Zrobiło mi się głupio i szybko odjechałem – śmieje się dziś. – Jak widać ta modlitwa wchodzi w krew!

      Uderz przeciwnika!

      Ta modlitwa naprawdę wchodzi w krew. I dociera aż do serca. Czym jest pielęgnowana przez chrześcijański Wschód Modlitwa Jezusowa? To – w największym skrócie – nieustanne trwanie w obecności Imienia, „które jest ponad wszelkie imię”, przyzywanie go, otaczanie się nim jak szklanym kloszem. To echo bezradnego krzyku Bartymeusza: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!”….
      http://gosc.pl/doc/941985.Oddychanie-Jezusem

    • mariaP pisze:

      … nigdy nie doswiadczylam spoczynku w Duchu Swietym,
      nie bylam swiadkiem takiego dzialania Ducha Swietego;
      ale w upalny dzien maja 1991 roku weszlo do wagonu pociagu kilkoro osob.
      Wygladali jak przebierancy.
      Jak Stanczyk.
      Jak aktorzy ze starego teatru.
      W reku bebenki.
      Glosili Dobra Nowine.
      Glosili wielkie rzeczy, ktore Bog przygotowal… Mowili dlugo, nie wszystko rozumialam, bo w jezyku francuskim, ktorego nie znalam.
      Ale w pewnym momencie odczulam wiatr.
      … zaszumial koło uszu.

      Taki byl , ze do dzis pamietam.

      Niezwykle rzeczy Bog gotuje i zawsze sa one niespodzianka.
      Jak Go nie wielbic?!

    • Sebro pisze:

      „Po czym poznać, że spoczynek w Duchu jest udawany?Po siniakach.” – Dobre 😉

      • wobroniewiary pisze:

        Co wy na to 😀
        „Jeden z najbardziej charyzmatycznych zielonoświątkowców zostaje katolikiem”
        Ulf Ekman, jeden z najbardziej dynamicznych kaznodziejów zielonoświątkowych w Szwecji, konwertuje na katolicyzm. O decyzji poinformował w czasie porannego nabożeństwa w swoim kościele.

        http://www.fronda.pl/a/jeden-z-najbardziej-charyzmatycznych-zielonoswiatkowcow-zostaje-katolikiem,35272.html

      • Piotr pisze:

        To uzasadnienie jest jednak w moim odczuciu całkowicie logiczne. Bo jeżeli Bóg działa i traci się zmysły, to nie ma opcji aby coś się stało człowiekowi.
        Pamiętam taką historię, na radiu Maryja (było o to chyba rok temu) ksiądz szedł z grupą po szlaku w Tatrach. Był na końcu a przed nim szła dziewczyna. W pewnym momencie pośliznęła się i spadła w dół, po zboczu… Mówił, że wyglądało to okropnie. Nic nie mógł zrobić. Działo się to tak szybko. Jedyne co zrobił w ciągu tych kilku sekund, to wykrzyknął pełne ufności wołanie: „Jezu, ratuj!!!”

        Dziewczyna, choć spadła kilkadziesiąt metrów w dół nie miała ani jednego siniaka, dosłownie nic. Wstała i tylko była przestraszona. Ale nie było ani złamania, ani siniaków.

        Jednym słowem Ksiądz powiedział: „cud” 🙂

    • E. pisze:

      Bardzo ciekawy art., dzięki;)

  4. an pisze:

    albo złym
    zły zostawia „pamiątki” na spoczywającym i towarzyszącymi
    mój spoczynek w duchu Sw był 1 raz leżałam na kostce brukowej przed Kościołem a było mi ciepło i miękko,nie chciało się wstawać 😀 *_*

  5. Jan pisze:

    Matka Boża u Adama-Człowieka krytykuje odnowę, spoczynki i twierdzi, że to szukanie sensacji i jest od szatana!
    Z najnowszego orędzia:
    „Szatan wprowadził wiele zamieszania: rozpowszechnił we wszystkich środowiskach zwodzicieli, fałszywych nauczycieli, którzy swoimi podstępnymi metodami doprowadzili do obojętności, zamętu i nieładu. Ze szczególną precyzją i przebiegłością atakuje tych, którzy walczą w obronie prawdy i sprawiedliwości – którzy walczą o szerzenie Królestwa Mojego Boskiego Syna na ziemi. Posługuje się półprawdami, siejąc nie tylko niepokój, lecz przede wszystkim różnego rodzaju podziały. A czyni to, wykorzystując w bluźnierczy sposób Imię Mojego Boskiego Syna! Jego strategia zwodzenia i bluźnierstw posunęła się tak dalece, że współcześni fałszywi prorocy powołują się na Imię Mojego Syna, czynią znaki i cuda, lecz nie mają prawdziwej mocy Ducha Świętego [1] . To szatan sprawia, że niespokojne są serca tych wszystkich, którzy oczekują znaków i szukają sensacji; biegają wszędzie tam, gdzie usłyszą, że w Imię Jezusa dokonują się uzdrowienia, uwolnienia i cuda. Takie dusze, chociaż w pierwszym zachwycie odczuwają radość, to jednak później osłabiają się i rozprasza się w nich światło prawdziwego dążenia do świętości, ponieważ nie ma w nich ani harmonii, ani prawdziwego wewnętrznego pokoju, lecz ciągły niedosyt spełnienia pragnień”.

    • Sebro pisze:

      Czytam i słucham świadectwa osób po spoczynkach w Duch Św. i jakoś każdy mówi o niebiańskim spokoju a nie niepokoju. Dziwnie czyta się powyższy fragment, bo wygląda to tak jakby Maryja wrzucała wszystkich do jednego worka. Owszem, są tzw poszukiwacze sensacji, ale żeby od razu negować wszystko? Polecam przeczytać ten artykuł z Gościa, który Ewa wrzuciła ciut wyżej. Tam wyjaśniają co i jak.
      A najdziwniejsze jest ti, że ci księża którzy organizują tego typu nabożeństwa to zazwyczaj kapłani o wielkim nabożeństwie do Maryi zatem czy negowałaby Ona dzieła czynione przez ręce swoich synów?

    • Krzysztof K pisze:

      „Matka Boża u Adama-Człowieka krytykuje odnowę, spoczynki i twierdzi, że to szukanie sensacji i jest od szatana!”
      Całkiem inaczej to odebrałem, podziały w imię Jezusa istnieją w całym kościele i poza nim. Ileż to księży i osób świeckich ma inne zdanie odnośnie gender, komunii dla rozwodników czy przyjmowanie jej na ręce, celibatu, sakramentów itp
      Oczywiście pojawiają się też fałszywi prorocy np. z Irlandii są orędzia i wszyscy wyznawcy tych orędzi chcą nawracać, oczywiście wszystko to w imię Jezusa.

      Natomiast co do biegania za sensacjami, to faktycznie jest to złe. Słyszałem o osobach, które swój kalendarz planują tylko pod msze o uzdrowienie. I tak cały miesiąc jeżdżą od parafii do parafii, aby doznać uzdrowienia czy spoczynku w Duchu Świętym. Nie jest to dobre, całe szczęście takich osób nie ma dużo. Księża z Odnowy w Duchu Świętym często tłumaczą, że nie spotykamy się dla uczuć, spoczynków, sensacji i pomału ludzie się nawracają 🙂
      Bieganie za sensacjami to też szukanie sobie wszelkich proroctw, objawień, szukaniem znaków końca świata itp. Temat jest obszerny i dotyczy wielu zagadnień i wszystkich ludzi.

      • wobroniewiary pisze:

        „Natomiast co do biegania za sensacjami, to faktycznie jest to złe. Słyszałem o osobach, które swój kalendarz planują tylko pod msze o uzdrowienie. I tak cały miesiąc jeżdżą od parafii do parafii, aby doznać uzdrowienia czy spoczynku w Duchu Świętym.”

        W głowie się nie mieści…. Miałam jeden spoczynek – półspoczynek Ania jedne cały i jeden jak mój. Mamy dwie takie msze w mieście z Uwielbieniem. W I sobotę w bazylice (kościół dzieciństwa) i w I czwartek w kościele ś.w Ducha.
        Raz w miesiącu nabożeństwo uzdrowienia duszy i ciała w Wąwolnicy z egzorcystą (i to nie zawsze organizujemy wyjazd) U O. Daniela byłam 1 raz. Chcę być na wiosnę w plenerze na całym nabożeństwie.
        Słucham rekolekcji on-line, jeśli mam taką możliwość i chyba każdy tak robi. I nie widzę w tym nic złego ale jeździć za sensacją za spoczynkiem- sorry, uważam że tka robi kilka osób i są że tak powiem „zauważalne”
        Nie wiem czy to aż tak masowe zjawisko i wyraziła je Maryja

        Szczerze? – uważam to za własne zdanie tego człowieka, bo wiele razy je wymawiał osobiście, podobnie jak inne słowa z jego „wizji” to parafraza słów bł. Jana Pawła II (np. te „Nie lękajcie się przyjąć Chrystusa, mojego Boskiego Syna, do waszych środowisk, do waszych domów, do waszych codziennych obowiązków”)
        Chodzi o te słowa „Dziękujemy Bożej Opatrzności za to, że krzyż powrócił do szkół, urzędów publicznych i szpitali. Niech on tam pozostanie!”) – gdy czytałam tamte usłyszałam w sercu „Jan Paweł II o krzyżu”

        Mam prawo tak sądzić i nie jest to ani grzech ani powód do nazywania mnie niezrównoważoną idiotką i ostrzegania księży przed moją stroną.
        Uważam to za wymysł własnego intelektu i koniec kropka. Skończyłam w tym temacie. Takie jest moje zdanie i tyle 🙂

      • Sebro pisze:

        I tak jak wypowiadają się księża w artykule wyżej – Spoczynek ma być środkiem a nie celem. Zgodzę się z zarzutem, że są osoby biegające od – do dla sensacji, ale nie zgodzę się na tak rażące generalizowanie.
        Poza tym, osoby, które doznają spoczynków czują to i wiedzą, że o tym nie powinno sie rozmawiać, bo to jest ich intymne spotkanie ze Stwórcą. Tu temat podnoszony juz nie pierwszy raz i niejako osoby te zostają wywoływane do tablicy – stąd jak rozumiem ich wypowiedzi. Ale ide w zakład, że odczuwają smutek, gdy określa się ich poszukiwaczami sensacji tylko dlatego, że byli w stanie otworzyć swoje serce na tyle szeroko, by wszedł w nie z impetem w głąb sam Duch Święty. A skąd mam pewność, że to ten Święty? Ano po prostym kryterium, które sam Jezus nam dał do oceny sytuacji: „po owocach ich poznacie”.

        • wobroniewiary pisze:

          Pełna zgoda, że “po owocach ich poznacie” 🙂
          No i brak siniaków 😀 😀 😀 I brak kaca moralno-duchowego! 😀 😀 😀
          oraz brak duchowości w stylu kpin radioodbiornik z szalikiem udającym stułę!

      • Krzysztof K pisze:

        Przestałem czytać orędzia, żyję tak jakby Pan Jezus miał przyjść na ziemię w każdej chwili. To bardzo mnie wyciszyło i mam pokój w sercu 🙂

        Natomiast osoby, które jeżdżą od jednej mszy uzdrowienia do drugiej, czy osoby, które udają spoczynek w Duchu Świętym, traktuję jako ludzi głęboko zranionych, szukających miłości i pocieszenia. Często mające obniżoną samoocenę, niekiedy żyjące z alkoholikiem, lub mające chore dzieci, czy same chorują.
        Nie dziwi mnie gdy kobieta, która żyje z alkoholikiem przez 30 lat ciągle jeździ na msze o uzdrowienie i szuka pomocy, ona sama sobie pomóc nie potrafi, czasem nie wie, że można próbować inaczej. Traktuje takie msze jako ostatnią deskę ratunku.
        Dla tego jest mi czasem żal, że ludzie naśmiewają się z osoby, która udała spoczynek w duchu świętym i krytykują ją, jaka to ona niedobra i niedojrzała zamiast taką osobę wyłapać i starać się jej pomóc, choćby modlitwą, jeśli nie potrafimy inaczej.

        Czasami takiemu 30 letniemu alkoholikowi wystarczy powiedzieć, że Bóg go kocha, że jest jego wspaniałym synem, za którego na krzyżu oddał życie. Że wyrył sobie jego imię na swoich dłoniach, że czeka na niego z utęsknieniem, aby wziąć go w ramiona.
        Ile wtedy potrafi taki alkoholik wylać łez, to często bardzo wrażliwi ludzie.
        Niestety dziś mało kto głosi Kerygmat, a to jest teraz najważniejsza rzecz jaką powinniśmy ludziom głosić. Nawet katolicy nie znają kerygmatu, to smutne.

      • Admin pisze:

        Kerygmat – Jezus wyzwolicielem od Złego – ks. Włodzimierz Cyran

      • mariaP pisze:

        Wdziecznosc ,
        gorliwosc apostolska ,
        zabieganie w ratowaniu dusz
        to zapewne owoc dobrego spoczynku w Duchu Prawdziwie Swietym.
        Jesli takowych nie ma , to trzeba by sie zastanowic , czy laska nie byla na prozno dana, a talent nie zostal zakopany ?
        Ks. Pawlukiewicz na Wielkanoc, kilka lat wstecz powiedzial
        „ Poprzez blogi spokoj, diabel przygotowuje dusze na wieczne potepienie”.
        I tego sie bojmy!

  6. Adminka pisze:

    Krzysztofie, mylisz się tylko co do jednego – tu nie chodzi tylko o poszukujących sensacji – tu krytykuje się mocno kapłanów i ile wlezie – wbija się szpile szyderstwa w kapłanów charyzmatyków, o których pisze, że działa przez nich szatan „A czyni to, wykorzystując w bluźnierczy sposób Imię Mojego Boskiego Syna! Jego strategia zwodzenia i bluźnierstw posunęła się tak dalece, że współcześni fałszywi prorocy powołują się na Imię Mojego Syna, czynią znaki i cuda” oraz „biegają wszędzie tam, gdzie usłyszą, że w Imię Jezusa dokonują się uzdrowienia, uwolnienia i cuda”

    Rozmyślałam, że centrum stanowi Eucharystia, którą sprawują kapłani, oni to konsekrują, spowiadają, komunikują i oni też – uwaga – to już usłyszałam w sercu – w Imię Moje będę ręce kłaść na głowę i ci odzyskają zdrowie.
    Dlatego przytaczam za Ewangelią wg św. Marka: „Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w Imię Moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie».

    Wybieram Ewangelię św. Marka i trzymam się kapłanów, którzy czynią wszystko w Imię Pana Jezusa, złe duchy wyrzucają, nowymi językami mówią, jak co zatrutego im podadzą to i miska pęknie (ks. John Boshabora) na chorych kładą ręce i zdrowie odzyskują (tu mój kierownik o. Jerzy Garda w moim przypadku)

    Wybieram wierność Ewangelii a nie zaburzonym emocjom odrzuconego wizjonera

    • Krzysztof K pisze:

      Nie czytałem całego orędzia, a tylko fragment wklejony tutaj.
      Z tego fragmentu wywnioskowałem, że chodzi tu raczej o ludzi, którzy myśląc, że czynią dobrze, że działają w Imię Jezusa, ale tak naprawdę działają w mocy złego.
      Co skomentowałem tymi słowami:
      Całkiem inaczej to odebrałem, podziały w imię Jezusa istnieją w całym kościele i poza nim. Ileż to księży i osób świeckich ma inne zdanie odnośnie gender, komunii dla rozwodników czy przyjmowanie jej na ręce, celibatu, sakramentów itp
      Oczywiście pojawiają się też fałszywi prorocy np. z Irlandii są orędzia i wszyscy wyznawcy tych orędzi chcą nawracać, oczywiście wszystko to w imię Jezusa.

      Oczywiście mogłem się pomylić 🙂 Albo nie mam wszystkich informacji, staram się nie przeglądać stron podejrzanych, które nie są „moderowane” przez księży.

  7. Franek pisze:

    Omal nie padłem ze śmiechu gdy przeczytałem takie oto wyjaśnienie:

    „Wyjaśnienie
    Być może niektórych Czytelników zadziwia fakt nazwy naszego bloga W OBRONIE TRADYCJI I WIARY do podobnie brzmiącego. Nie jest to pierwszy przypadek w Internecie:
    Mamy w sieci WARSZAWSKĄ GAZETĘ oraz Gazetę Warszawską.
    Wolność wypowiedzi jak również swobodny wybór czytanych blogów należy do Czytelników.”

    Może i autor tego coś chciał wyjaśnić ale już nie był łaskaw napisać czy był najpierw WOWiT czy WOTiW i kto kogo zmałpował, takie to już wyjaśnianie przez zamącanie, Czeski film, „cudawianki” jakby powiedziała nasza Adminka 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s