Egzorcysta ks. Marian Rajchel w mocnych słowach o spoczynku w „duchu swietym” – to powalenie dokonuje szatan powalony mocą Bożą, która płynie przez modlitwę

Wiem, ze niejedna osoba bedzie zmieszana, zaszokowana, zdziwiona.
Ks. egzorcysta z wieloletnia praktyka egzorcystyczna, zwiazany z Odnowa podpiera sie dokumentami koscielnymi i mowi o tym o czym myslalam od dawna, choc niektore osoby ktorym o tym mowilam (w tym jednemu kaplanowi) podchodzily do tego z rezerwa.
Slowa mocne, dla wielu kontrowersyjne – ja odpisuje sie pod nimi rekami i nogami.
Jestes na Wieczorach Uwielbienia i nic sie nie dzieje, nie masz upadku – ciesz sie i uwielbiaj Boga, to znaczy, ze nie masz obszaru ktory szatan jest w stanie powalic, bo sam zostal juz wczesniej powalony moca Boza i uwielbiaj Boga bez zbednych emocji  oraz bez obszarow „do powalenia” moca Boza 🙂

SPOCZYNEK W DUCHU SWIETYM TO nie bezwladne opadanie na ziemie podczas blogoslawienstwa kaplana przy modlitwie
TO POWALENIE DOKONUJE SZATAN POWALONY MOCA BOZA, KTORA PLYNIE PRZEZ MODLITWE

UPADEK DOKONUJE SIE NA SKUTEK BOZEGO DOTYKU, KTORY POWALA ZLO PANUJACE W ZYCIU CZLOWIEKA…
I NIE NALEZY SIE CIESZYC Z UPADKU I POZADAC G, ALE PO UPADKU WIEDZIEC, ZE PRZYCZYNA MEGO STANU, Z KTOREGO BOG MNIE UZDRAWIA – JEST JESZCZE TKWIACE WE MNIE ZLO!
I domyslam sie, ze wielu ze sluchajacych ma…
Myslenie „JAK MAM GLEBOKIE EMOCJE TO MAM GLEBOKIE RPZEZYCIA DUCHOWE” –  BZDURA NAD BZDURAMI! NIEPRAWDA!

Ks. Marian Rajchel opiera sie na ksiace ks. kardynala odpowiedzialnego za Odnowe w Duchu Swietym:
ks. kard. L. Suenens, „Spoczynek w Duchu” kontrowersyjne zjawisko, Kraków 2005 r.
„Nie nalezy przesadzac z gory, czy zjawisko to jest dzielem Ducha Swietego, zaleca sie je nazywac po prostu ZJAWISKIEM UPADKU”
i NA KONIEC: TO ZJAWISKO POJAWILO SIE W KOSCIELE W XVII WIEKU A NIE JAK TWIERDZA NIEKTORZY, ZE PO II SOBORZE WATYKANSKIM

Wysluchajmy do konca i niech nikt nam nie zarzuci niewiedzy w tym temacie

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

70 odpowiedzi na „Egzorcysta ks. Marian Rajchel w mocnych słowach o spoczynku w „duchu swietym” – to powalenie dokonuje szatan powalony mocą Bożą, która płynie przez modlitwę

  1. wobroniewiary pisze:

    Nabożeństwo o uwolnienie i uzdrowienie wewnętrzne z dnia 02.05.2014 w Jarosławskim Opactwie Sióstr Benedyktynek połączone z konferencją księdza prałata Mariana Rajchla – miejscowego egzorcysty.
    Rozpoczęcie konferencji od 0:57:15
    Nagranie z całości Nabożeństwa, bez końcowej Mszy Św.

    • ta pisze:

      dokładnie,jesli ma sie spoczynek nalezy być ostroznym
      u mnie zaczeło sie wlasnie od spoczynków na spotkania Odnowy
      wszyscy scieszeni,ze spoczynek w Duchu Sw
      jeden telefon do o.Mariana i wszystko stało się jasne 😀

      to często diabeł mdleje pod wpływem dotyku Boga,to miejsca zainfekowane złym
      duzo ludzi jezdzi do O Witko i podnieca sie spoczynkiem 😦
      zamiast skupic się na tym co najwazniejsze,na Bogu
      w konferencji ks MR opowiada o opetanych na podst tego co sam widział i co sami opetani widza
      sa tam tez swiadectwa an.mnie samej wiele dały jego konferencje
      wiele zrozumiałam i wiele mi sie rozjasniło 😀

      • Ewa pisze:

        Egzorcyści rozrózniają 3 rodzaje ‚spoczynku’ [niektórzy nawet 4]:
        spoczynek w Duchu Św. [często by uzdrawiać jakieś obszary ciała czy psychiki]
        spoczynek o podłożu demonicznym,
        spoczynek naturalny,
        a ten czwarty – to udawany [jak ktoś bardzo chciałby, a tu nic …, trzeba trochę pomóc :)].
        Ksiądz Rajchel pewnie wie co mówi, na podstawie swoich doświadczeń, ale pamiętajmy, że ‚Duch wieje kędy chce ….’ . Czy śmiech albo płacz albo inne ‚zjawiska’ mające miejsce w trakcie nabożeństw o uwolnienie i uzdrowienie też mają wątpliwe podłoże?
        Chciałabym poznać zdanie na ten temat innych egzorcystów i tych wieloletnich i tych z krótszym stażem.
        To co napisałam, nie jest komentarzem do słów księdza [nie odsłuchałam ich jeszcze].

        • Krzysiek pisze:

          Witam, mogłaby mi pani wyjaśnić co to znaczy ‚Spoczynek o podłożu demonicznym’ i ‚spoczynek naturalny’? Ponieważ nie mogę znaleźć informacji w internecie a to bardzo ważne dla mnie, z góry dziękuje 🙂

    • Bogdan pisze:

      Już tobie to nagranie „spoczynku” w Duchu Św kiedyś wysyłałem na fb 🙂

  2. wobroniewiary pisze:

    Kochany Ojciec Jerzy i jego kolejna akcja modlitewna (w przerwie w sobote byl z nami w Licheniu, tyle nam o tej sodomie i gomorze opowiadal, rozsmieszal ale i pouczal i przestrzegal)
    „ja tego nie nazywam tęczą, bo tęcza jest zjawiskiem atmosferycznym danym przez Pana Boga. Nazywam to metalowym kabłąkiem trójkolorowym. Jest to symbol grzechów Sodomy i Gomory. Modlitwa nasza jest po to, aby ten trójkolorowy kabłąk z Placu Zbawiciela jak najszybciej zniknął”

    Pikiety pod tęczą na Placu Zbawiciela w Warszawie
    Przez pięć dni w tygodniu, do 25 listopada organizowane są pikiety modlitewno-edukacyjne pod kojarzoną głównie ze środowiskami LGBT tęczą na Placu Zbawiciela w Warszawie.

    Ich uczestnicy przez trzy godziny od 12.00 do 15.00 – modlą się w obronie Kościoła, rodziny i ojczyzny. Spotkania modlitewne odbywają się od poniedziałku do piątku. Rozpoczynają się modlitwą Anioł Pański, następnie odmawiany jest różaniec i koronka do Miłosierdzia Bożego. Pomysłodawcą modlitewnej akcji jest misjonarz ks. Jerzy Garda.

    – Naszą pierwszą intencją jest ekspiacja za permanentną profanację, która wyrażana jest przez tą tęczę. Choć ja tego nie nazywam tęczą, bo tęcza jest zjawiskiem atmosferycznym danym przez Pana Boga. Nazywam to metalowym kabłąkiem trójkolorowym. Jest to symbol grzechów Sodomy i Gomory. Modlitwa nasza jest po to, aby ten trójkolorowy kabłąk z Placu Zbawiciela jak najszybciej zniknął – tłumaczy misjonarz ks. Jerzy Garda.

    Organizator modlitewnych spotkań podkreślił, że na miejscu prowokacyjnej instalacji powinien powrócić, jak to było przed wojną – pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa.

    Tęcza stanęła na Placu Zbawiciela w czerwcu 2012r. Wcześniej, podczas polskiej prezydencji, zdobiła plac przed Parlamentem Europejskim.
    http://www.radiomaryja.pl/informacje/pikiety-pod-tecza-na-placu-zbawiciela-w-warszawie/

  3. Tymoteusz pisze:

    Spoczynek w dobrym Duchu przyrównałbym do reakcji zmęczonego dziecka w ramionach Matki albo Ojca.

    • wobroniewiary pisze:

      Otoz to.
      Ja widze jak u nas jedna osoba rzuca jak workiem kartofli. Zacznie sie Ojcze Nasz- bryk fik i „baby niet” zaczyna sie Wierze w Boga Ojca – lomot,fik, bryk baby niet i tak przy najwazniejszych momentach

      Dodam ze ks Marian Rajchel jest zwiazany z Odnowa, w uwalnianiu posluguje sie darem jezykow (info od Anety), on nie jest przeciwny Odnowie, On wystepuje na seminariach z naukami, konferencjami, on jest przeciw osmieszaniu i kompromitowaniu Odnowy

  4. ta pisze:

    łacina
    i języki 😀
    olej i woda
    oraz wielka miłość tego kapłana do opętanych ,przeganiają zło do piekła
    jak juz nic nie skutkowało to o.M powiedział;
    -módlcie się w językach ta modlitwa jest silna,diabeł jej nienawidzi
    i zaraz była odpowiedz…z 2 str

  5. krakowiak pisze:

    Bardzo to wszystko ciekawe. Sam spotkałem się z opinią, że spoczynek w Duchu Świętym, ten upadek podczas modlitwy kapłana za kogoś, tchnienie Ducha na wiernych przez kapłana, itp. wydarzenie znane z ruchów charyzmatycznych, jest dotknięciem Boga, ciało, umysł się wyłącza, zanurza w Bogu, można ten spoczynek kontrolować itd. Osobiście raz w życiu doświadczyłem podobnego zdarzenia, że kiedy kapłan nałożył na mnie ręce zachwiały mi się nogi, ale umysłem sprzeciwiłem się temu, nie chciałem ulegać czemuś czego do końca nie byłem pewien. To prawda, że” Bóg powala z nóg” :), jednak zjawiska towarzyszące modlitwom grup charyzmatycznych budzą po dziś dzień wiele kontrowersji pomimo tego, iż znam grupy odnowy od wielu lat i interesuje się tym tematem. Myślę, że warto popatrzyć na zielonoświątkowców od których Kościół katolicki przejął te dziwne praktyki. Oni w trakcie modlitwy skaczą, szczekają itp. Sądzę, że wszystkie grupy pentakostalne, które są grupami proweniencji protestanckiej, heretyckiej. Życzę wszystkim rozwagi i Bożego światła w podejściu do takich zjawisk.

    • Admin pisze:

      Kontrowersje wynikają czasem z niezrozumienia Odnowy i braku rzetelnych i prawdziwych informacji o Niej, dowodem na to jest Twoje porównanie Odnowy do zielonoświątkowców z którym się nie zgadzam, wystarczy zobaczyć co dzieje się na jednych i na drugich spotkaniach, oglądałem „cyrki” zielonoświątkowców i spotkania Odnowy i uważam takie zrównanie za niepoważne i oraz bardzo krzywdzące dla Odnowy. Czasem osoby krytykujące Odnowę działają na zasadzie „jak się chce psa uderzyć to się i kij znajdzie” i tu od razu nasuwa im się porównanie z zielonoświątkowcami.
      Byłem na spotkaniu z o. Bashoborą na stadionie i parę dni temu w Licheniu, było tam skakanie, klaskanie i dużo radości ale wielbienie Boga na tym właśnie polega by z radością okazać to że się chce być blisko Niego, dziecko do kochającego Ojca biegnie z radością i wyciągniętymi rękami, nie z ponurą miną i spuszczonym nosem, czyż nie wolno się cieszyć dziecku w ramionach Ojca, czy mam mówić Tato kocham Cię i być przy tym ponury jakby to miała być jakaś kara dla mnie? były też kolana (ile tylko ktoś był w stanie klęczeć, była powaga i skupienie na Eucharystii a podczas homilii ks. biskupa Meringa była kompletna cisza zupełnie jakby był pusty plac a było nas tam około 30000 osób, było wszystko co trzeba i kiedy trzeba i stwierdzam że wszelkie głosy krytyki tych spotkań są tylko po to by niszczyć Odnowę.

      ps. krakowiak, pisałeś kiedyś że jesteś alumnem, mam nadzieję że kontynuujesz 🙂
      jeszcze jedno, nie słyszałem żadnego „szczekania” na spotkaniach, to nie były wystawy psów a spotkanie na modlitwie, normalnie załamka 🙂

      • wobroniewiary pisze:

        a JA RAZ SLYSZALAM SZCZEKANIE I WYCIE PSA, ALE WLASNIE PRZEZ OSOBE ZNIEWOLONA A NIE PRZEZ LUDZI WIELBIACYCH BOGA

      • Admin pisze:

        Ale to nie znaczy że to spotkanie było złe bo było szczekanie przez osobę zniewoloną a wręcz przeciwnie jest to dowodem na to że takie spotkanie jest potrzebne bo na nim ujawnił się demon i można takiej osobie pomóc wyjść ze zniewolenia i o to chodzi, jeszcze jedna dusza dla Pana Boga wyrwana z łap złego 🙂

      • krakowiak pisze:

        Owszem nadal aktualne 🙂 I właśnie doświadczenie seminarium pozwala mi tak oceniać działania tzw. katolickiej odnowy. Drogi Adminie, nie trzeba być historykiem żeby pewne rzeczy wiedzieć. Odnowa w Kościele ma korzenie protestanckie! Jest to tak samo oczywiste jak 2 X 2 = 5 🙂 Polecam wiele artykułów na ten temat. A co do szczekających zielonoświątkowców to You Tube. Tam filmów z ich seansów jest pełno. Czy chcemy w naszych świątyniach takich cyrków? To może dlatego przenosimy je na stadiony i pod chmurkę.

        • Admin pisze:

          „To może dlatego przenosimy je na stadiony i pod chmurkę.”
          Przenosimy się na stadiony bo kościoły są za małe by pomieścić tylu wiernych 🙂
          I znowu krakowiaku mieszasz, nie byliśmy u zielonoświątkowców a na stadionie gdzie był o. Bashobora i min. bp. Hoser
          byliśmy w Sanktuarium w Licheniu pod opieką bp. Meringa, nie widzę tu jakiejkolwiek zbieżności z zielonoświątkowcami. Pod opieką Kościoła, Katolickich Kapłanów, Biskupów nie widzę zagrożenia zbaczaniem w kierunku zielonoświątkowców w tych przypadkach takie twierdzenia są nie tylko bezzasadne i na wyrost ale wręcz szkalujące Kościół, warto rozdzielać to co się widzi u zielonoświątkowców od tego co jest w Katolickiej Odnowie. Zadam pytanie czy byłeś na stadionie i w Licheniu? czy słuchałeś konferencji o. Johna? czy słuchałeś spotkań z o. Danielem? jeśli tak to proszę wskaż kto z Nich i z setek Kapłanów tam przyjeżdżających jest zielonoświątkowcem? lub co w Ich nauczaniu nie jest zgodne z Nauczaniem Kościoła Katolickiego?
          Proszę o konkretny cytat co takiego złego i niezgodnego z Pismem Świętym mówił O. John? jeden mały cytat nic więcej, to ważne z punktu dalszego kontynuowania naszej rozmowy na tej stronie.

      • krakowiak pisze:

        Nie chciałbym być niegrzecznym ale jak to mówią „uderz w stół, a nożyce się odezwą”. Wyczuwam pewna wrogość z komentarzy Admina, ale trudno :). Być może moje komentarze są źle odczytane, nie mam zamiaru szkalować odnowy bo to tak jakbym szkalował Kościół opowiadając jedynie o przypadku abp Wesołowskiego. Niektórzy mają chyba problem bo szukają sobie wrogów na siłę. Otóż jeżeli prawda jest dla Admina szkalowanie Kościoła to cóż ja mogę odpisać? Nie mówmy o zbrodniach nazistów bo to szkaluje Niemcy, nie mówmy o pedofilii w Kościele bo to szkaluje Kościół i wg Admina nie mówmy o pochodzeniu odnowy bo to rzekomo szkaluje Kościół. W swoich poprzednich komentarzach nie uwłaczałem godności wspomnianych przez Pana kapłanów, a oczekuje się ode mnie wykazania błędów w ich nauczaniu. Wnioskuję, że jeżeli czytamy ze zrozumieniem to później nie ma mowy o nieporozumieniach, a tym bardziej o podżeganiu do wrogości co akuratnie w tej sprawie odczuwam do swojej osoby. Jeszcze raz staję na stanowisku z punktu widzenia nie teologicznego (bezpodstawny zarzut Admina) ale czysto historyczno-krytycznego puntu widzenia. Tak patrze na odnowę. Historia mówi sama za siebie. Pittsburgh schyłek lat 60. Studenci katoliccy po modlitwie z zielonoświątkowcami przeżywaja tzw. chrzest w Duchu Świętym. Daja sobie nałożyć ręce przez heretyków i tak zaczyna sie dzieło odnowy w Kościele katolickim. Później rozrasta się na Stany i ręszte świata. Taka jest historia. I co? Czy zapomina Pan, że katolicy nie gęsi swoją Tradycję mają, w końcu ta strona jest poświęcona obronie Tradycji katolickiej.A w tej Tradycji nie ma czegoś takiego jak pobożność charyzmatyczna. Proszę się ustosunkować.

        • Admin pisze:

          Jeśli chcesz przedstawiać prawdę to nie pisz o Odnowie przedstawiając obraz zielonoświątkowców bo tym obrazem zafałszowujesz prawdziwy obraz Odnowy.
          Mówisz Odnowa a pokazujesz zielonoświątkowców, dziwna ta twoja prawda.
          Poprosiłem cię o jeden przykład, nie otrzymałem go bo go po prostu nie ma.
          Ja mówię o Licheniu kilka dni temu, ty o Pittsburghu w latach 60, to trochę rozbiega się w czasie i miejscu a także inni uczestnicy brali udział w wydarzeniach, ja nie bronię tego co było ponad 40 lat temu (też uważam że to było złe ale to było wtedy nie teraz, teraz żaden zielonoświątkowiec nikomu w Licheniu rąk na głowę nie nakładał!), bronię tego co teraz widzę, ty postrzegasz teraźniejszość przez to co było prawie pół wieku temu.

    • wobroniewiary pisze:

      co do skakania przypomne komentarz mojej siostry:

      Dodam coś jeszcze ze spotkania z Lichenia, w którym uczestniczyłam przez Dobre Media , coś co mnie zaskoczyło, gdy był moment, że. Ksiądz Rafał Jarosiewicz
      zachęcał do skakania i wielbienia ciałem miałam lekkie obawy I NAGLE PISMO ŚW przychodzi z pomocą, znam Je chyba już troszkę, czytając co dnia i rozważając przez dłuższy czas. Otóż dzień, może dwa dni wcześniej czytałam DZIEJE APOSTOLSKIE rozdz.3, gdy Piotr i Jan uzdrowili mocą Jezusa chromego i co mówi Pismo św, że on Dz 3.8 „….i wszedł z nimi do świątyni, chodząc, skacząc i wielbiąc Boga. SKACZĄC, więc to nic nowego, te skoki, tańce znamy ze Starego Testamentu ale tu Mocą Ducha św, napełnieni skaczą w świątyni i wszystko jasne:-)

      • Maria pisze:

        Popieram w 100 % Krakowiaka. Sakramenty Spowiedzi Świętej i Eucharystii – zwłaszcza w obrządku Trydenckim – kapłan staje przodem do Ołtarza i to przez ręce kapłana dokonuje się Ofiara składana z Syna Bogu Ojcu za wiernych – przez 2000 lat załatwiały ten temat bezapelacyjnie, a Duch Święty jest nierozłączny z modlitwami zwłaszcza Zdrowaś Maryja, gdzie Zwiastowanie na nowo ma miejsce (Bóg jest wiecznością) i Ojcze nasz z Bogiem Ojcem (staje się Królestwo Boże w nas). Są świadectwa kapłanów, że obecnie nie potrafią się odnaleźć w tej rozlanej na Kościół Święty tajemnicy bezbożności – gwałci ich sumienie – aż prosi się o KLAUZULĘ SUMIENIA DLA KAPŁANÓW ! W desperacji swojej mają aktualnie do wyboru: opuścić szeregi Kościoła Katolickiego i albo iść do Bractwa Piusa X, czy Leona XIII, albo spakować walizkę i wrócić do domu ! MOTUM PROPRIO Benedykta XVI jest aktualne i mówi, że kapłan nie musi pytać o zgodę żadnego swojego zwierzchnika, ani nikogo, aby odprawiać Mszę Św. Wszechczasów i to robią: w czterech ścianach, po kryjomu ! Nie uświęcana jest Ziemia podczas aktualnej Wieczerzy Pańskiej, nie uświęcani są wierni, nie dostatecznie jest uwielbiany Bóg w Trójcy Świętej Jedyny (oznaka Kościoła Katolickiego), w wielu ważnych chwilach, nie klęka się, a tylko klękanie przed Bogiem jest oznaką naszej pokory, a przyjmowanie Najświętszych Postaci w postawie stojącej – oznaka pychy ! Także spłycanie Sacrum lub wyrzucanie Go na bok – nie ma wymogu klękania przed Tabernaculum i inne nowinki weszły gładko „dzięki” protestanckiej Odnowie. Matka Boża mówi : „Dzieci, co wy chcecie odnawiać ? Wy chcecie zmieniać to, co ustalił mój Syn ?” Msza Św. Trydencka ma być po oczyszczeniu na całym świecie ! – orędzie MB objawione ks. Rudgardowi. Prawdziwa Msza Św. rozpoczyna się pocałunkiem Ołtarza – symbolizuje to pocałunek Judasza – i tak krok po kroku ! – gdzie tu miejsce na skakanie, klaskanie, i tak Golgota Męki Pańskiej, zbliżamy się do kulminacji – do śmierci Pana Jezusa na Krzyżu – zaraz po Baranku Boży ! Dzięki tej Wiecznej Pamiątce dokonuje się konsekracja ! Samo miejsce gdzie odprawia się Msza Święta jest już uświęcone ponawianą Golgotą naszego Pana – gdzie tu miejsce na jakieś oklaski, podskoki, i rozgardiasz ? – pokora, pochylenie się w skupieniu nad Męką Pana naszego – od początku – do samego końca, cisza i żarliwa modlitwa ! No, chyba że to już nie jest to – a więc odnośnie konsekracji też należy mieć uzasadnione podejrzenia ! – Ot i wszystko w temacie ! Pozdrawiam gorąco Krakowiaka.

        • wobroniewiary pisze:

          Bredzisz kobieto ponieważ NOM rowniez zaczyna sie od pocalowania oltarza, jest Ofiara Golgota i nie ma na Mszy sw zadnego skakania ani klaskania
          Ty masz alergie na Kosciol i po prostu klamiesz
          KLAMIESZ AZ SIE KURZY.
          Kocham msze sw. trydenckie ale nie pozwole obrazac tych w Novus Ordum!
          Mniej pychy i klamstwa a wiecej prawdy

    • Admin pisze:

      Julio „urbietorbi” to strona propagatorów pseudo orędzi Mary z Irlandii więc lepiej się tam nie rozczytywać, tego pdf-a nie czytałem (brak czasu) 😉

      • Anna pisze:

        A co sądzisz o prośbach Matki Bożej w Medżugorie?

      • Admin pisze:

        Maryja prosi o post i modlitwę zwłaszcza za kapłanów naszych pasterzy,
        no jakby się ktoś mógł nie modlić za kapłanów? a z postem to różnie u mnie bywa ale to też są różne tego przyczyny w tym zdrowotne 😦

      • Anna pisze:

        To mam prośbę ,jak znajdziesz czas to przeczytaj ten pdf. i powiedz swoje zdanie o treści zawartej w tym artykule. Właśnie wróciłam z Medzugorie i czytając ten pdf i twój komentarz sama nie wiem co o tym myśleć. 🙂

      • julia pisze:

        wiem ,wiem, ale nie umiem zmienić linka , dziękuję z góry za zmianę. Natomiast ta wypowiedz o poście jest poparta orędziami Maryi z Medjugorie i myślę , ze wielu pomoże zrozumienie dlaczego chleb i woda itp…
        co do orędzi mbm , jeśli gdzies na jakiejs stronie widzę , ze ktos sie do tego odwołuje, po prostu omijam temat.

        • wobroniewiary pisze:

          Ty jak widzisz mbm to omijasz temat a my omijamy takie strony i prestrzegamy przed nimi
          A w ogole to mam malo czasu ale prosze na prosbe pewnego kaplana o spis takich heretyckich stron bo i On chce zrobic wpis ostrzegajacy przed czytaniem takiego duchowego badziewia

          1. dzieckonmp
          2.urbietorbi-apocalypse.
          3. zenobiusz we wszelkic wariantach
          4. zbawienie.com
          5. paruzja i inne ostrzezenie.net – wszystko o mbm
          6. vismaya-maytreya czy jakos tak – poprawcie mnie i dodajcie strony

    • katarzyna pisze:

      Ja czytalam tego pdf’a o poscie wczesniej i uwazam ze to dobra lektura na ten temat i nie rozumiem jak ktos z gory moze go przekreslic nie czytajac. Pragne zaznaczyc ze nie ze strony oredzi mary. ☺ wiec moze niech kochani admini znajda czas na zapoznanie i napisza czy to jest ok bo chcialam to podac dalej w rodzinie.

      • wobroniewiary pisze:

        Nikt nie przekreslil ksiązeczki Katarzyno, zmienilismy tylko jej linkowanie

        Nie ma to jak nie przeczytac komentarza a wydac osad

        Nie chcemy by była pomowana przez wrogow Kosciola – ot tylko i az tyle 😦

  6. seba pisze:

    Duch Sw.moze uwalniać,leczyć zranienia,namaszczać dlatego uważam że takie stwierdzenie jest nie rzetelne.Posłuchajcie lepiej O.Daniela Galusa O.Bashobore i otwórzcie się na miłosierna odnowę Kościoła.Ave Maryja!

    • wobroniewiary pisze:

      Słuchamy i polecamy o. Daniela, wiemy, że dziala Duch Sw., jednak nie wtedy, gdy kims rzuca jak workiem kartofli to nie d Ducha Sw ktory jest LAGODNOSCIA -to pochodzi
      zreszta ks. Marian Rajchel sam dziala w Odnowie 😀

      • seba pisze:

        Racja też wiem jak wyglada uwolnienie a jak namaszczenie,dlatego nawet swieci O.Pio,Charbel,prorocy ktorym ukazywali sie aniolowie czesto tracili przytomnosc i wcale nie bylo tam „łap”złego.Dajmy działać tak jak Duch św.chce.

      • ...... pisze:

        no właśnie nie zawsze z Łagodnością, czasem delikatnie a czasem z większą mocą to już leży w gestii Ducha Św. i dlatego tez te spoczynki różnie wyglądają. Poszukajcie sobie nagrań w których ojciec Daniel rozpracowuje temat spoczynku w Duchu Św. Nie zbyt podoba mi sie takie sformułowanie jak użył ks. Marian (co nie znaczy że jestem przeciwko niemu; w wypowiedziach każdego kapłana jest sporo subiektywizmu więc trzeba na wszystko patrzyć w takiej wolności wewnetrznej – to akurat opinia ojca Johna który swego czasu podkreslała to chyba w 2012/2011 roku rekolekcje chyba w Słupsku albo Toruniu, no chyba że jest się pod kierownictwem jakiegos kapłana czy to wspólnocie czy to inwidualnie to juz wiadomo że posłuszeństwo musi byc ;)) bo to świadczyłoby o tym że to demon ma większa moc a on tylko może tylko i wyłacznie to co Bóg mu dozwoli i co wykorzysta ku większemu dobru jakąkolwiek mogłoby to forme przybrać. Ale tez jest prawą to że Duch Św. wypełnia soba i lub działa w miejscach przestrzeniach gdzie po prostu Go nie ma lub jest Go za mało 😉 także z ogólnym przesłaniem zgadzam się.

  7. Adminka pisze:

    Anno ja znam te ksiazeczke te porady, polecam calym sercem, tylko chodzi o osoby ktore to reklamuja.
    Wiesz, Mieczysawa Kordas, ktora wsadza naszych Swietych i Blogoslawionych do piekla, tez promuje rozne modlitewniki.
    Bo dzis diabel robi tak, ze da 95% prawdy a reszte to plewy
    Ksiazeczka jest Ok tylko sama strona urbietorbi jest do kitu, tam kpia z papieza ile wlezie
    5 kamieni medziugorskich i ten post polecaja lepsze strony
    1) http://e-religijne.pl/pl/p/Wyzwolenie-i-uzdrowienie-przez-post-s.-Emmanuel-Maillard/466
    2) http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=5063

    Nie chodzmy tam, gdzie kpia z wiary Kosciola i Ojca Swietego

    A to smaczki ze strony przez ciebie podanej: takiej tuby mix strony dzieckonmp, ktora papieza jawnie nazywa zdrajca, zamachowcem na Benedykta XVI itp.
    „A teraz ta masoneria, mając tym razem większość, wybrała sobie nowego, nareszcie swojego papieża”

    • Adminka pisze:

      „Posikalam sie” Zywy Plomien jako nowy papiez 😀 😀 😀
      Dalsza czesc tego smaczka, juz wiem czemu on jexdzi do Medziugorje

      Na początku Prawdziwy Kościół znów poprowadzi Prawdziwy Papież Benedykt XVI. Natomiast, po jego męczeńskiej śmierci, wszyscy wierni Bogu, Chrystusowi, Ewangelii i Maryi Kardynałowie z całego świata (chociaż takich nie będzie dużo, ale starczy, żeby było ich nie mniej niż trzech), razem z wiernymi Biskupami, Kapłanami a nawet – wybranymi świeckimi, zwłaszcza – Widzącymi i Słyszącymi (z których będzie uzupełniona liczba tych, którzy odpadli, Hierarchów („Herezjarchów”), muszą zebrać się w Licheniu na Soborze (w czasach wielkiej schizmy zachodniej w Kościele powstała doktryna koncyliaryzmu mówiąca, że najwyższą władzę – wyższą od papieża – ma sobór, na którym może być odwołany urzędujący papież i powołany nowy) i wybrać sobie nowego – prawdziwego, wiernego Bogu, Chrystusowi, Ewangelii i Maryi i wiedzącego, co robić – Papieża. Najlepiej – od razu Żywego Płomienia (Piotr II – może i ostatni).
      To, że on jest na razie świecki – nie jest przeszkodą: kiedy tysiąc lat temu wybrali na Patriarcha Konstantynopolu świeckiego, to od razu wyświęcili go na diakona, na drugi dzień – na prezbitera, a na trzeci – na Biskupa, i nikt nigdy tego nie kwestionował – ani prawosławni, ani katolicy, więc mamy schemat i precedens

    • Anna pisze:

      Też miałam takie odczucie, ale byłam ciekawa Twojego zdania. Trzeba być bardzo ostrożnym, lepiej kilka razy pytać i sprawdzać niż zrobić jeden „mały” błąd. Jezus jest Panem.

  8. Lucyna pisze:

    Kochani,
    bardzo dziękuję Wam za ten wpis. Dużo mi wyjaśnił i jeszcze raz przekonałam się, że umiar i rozsądek przede wszystkim. Myślałam, że jestem ułomna w swej wierze i gorliwości i omija mnie to, co spotyka ludzi modlących się obok. Bywało,że nie mogłam w pełni skupić się na modlitwie, bo z każdej strony upadali na mnie ludzie ” w spoczynku”. Tak było w Czatachowej u ojca Daniela w święto Zesłania Ducha Św i podczas innych spotkań. Było mi nawet smutno z tego powodu, że nie zasługuję na dotknięcie Pana, choć moje serce jak oszalałe tłukło się w piersi z miłości i uwielbienia. Z drugiej strony patrzyłam na te zjawiska z pewną nieufnością i niedowierzaniem. Pomyślałam, że muszę uzbroić się w cierpliwość, skoro w inny sposób Pan utwierdza mnie w tym, że mnie kocha i zsyła łaski. Tobie Panie zaufałam…
    Lucyna

    • wobroniewiary pisze:

      Rosa to przegadala kilkanascie minut z naszym ks. Arturem pytala czy z nia cos nie tak, bo wszyscy cos czuja tylko ona nie. Ks Artur jej powiedzial, ze jest juz tu tydzien na warsztatach i tez nie mial zadnych doznan cielesnych 😀
      A ona martwila sie ze z nia cos nie tak 😀

      A ja mam lekki dar jezykow ale nie na nim sie skupiam a na wielbieniu Boga 🙂
      Moja mala miala 1 spoczynek wierze ze Pan ja leczyl ze zranien wszelkiej przemocy , padala jak piorko i codzienie uczestniczy ze mna we mszy sw wiec po owocach poznacie 🙂

  9. ta pisze:

    O. Bogdan Kocańda OFMConv
    „Spoczynek w Duchu Świętym” – jak odróżnić prawdziwy od fałszywego?
    Życie duchowe chrześcijanina jest życiem w Duchu Świętym, który obdarowuje Kościół Chrystusowy
    potrzebnymi darami. Wiele z nich potrafimy nazwać, określić ich źródło i celowość. Pomaga w tym bogata tradycja duchowa, przekazywana od samego początku przez Apostołów i pierwsze wspólnoty chrześcijańskie. Często stajemy przed koniecznością rozeznawania nowych rzeczywistości duchowych. Tak jest z wyjaśnieniem „spoczynku w Duchu Świętym” lub innymi słowy „odpoczynku w Duchu”.
    Trudno jest jednoznacznie zinterpretować tę duchową rzeczywistość, ponieważ wśród samych chrześcijan jest wiele różnych stanowisk odnoszących się do tego doświadczenia. Literatura duchowa podejmująca to zagadnienie jest bardzo uboga.
    Opis zjawiska
    Najczęściej spoczynek w Duchu Świętym ma miejsce podczas charyzmatycznej modlitwy wspólnotowej
    lub indywidualnej. Osoba otwiera się na działanie Boga i pragnie stanąć w Jego obecności. W wyniku prowadzonej modlitwy, często przy nałożeniu rąk przez osoby modlące się nad konkretnym człowiekiem, ten nagle delikatnie osuwa się na podłogę. Trwa tak bez ruchu przez pewien nieokreślony czas. Jest świadomy tego, co się dzieje wokół niego, lecz nie „czuje” swego ciała. Pozostaje ono poza zasięgiem jego władania. Sytuacja ta trwa aż do momentu „przebudzenia”, kiedy o własnych siłach lub na wezwanie kapłana przywołującego Imię Jezusa powstaje.
    Próby interpretacji
    Pierwszym napotkanym przeze mnie stanowiskiem jest rozumienie spoczynku w Duchu Świętym jako
    „konfrontacji mocy”, w której grzeszność człowieka niejako zderza się ze świętością Ducha Bożego. Można by rzec, że ten, kto nie ma udziału w świętości Najświętszego, zostaje przez Ducha Świętego „powalony” i tak trwa bez ruchu, nie mogąc przyjąć daru nawiedzenia przez Boga. Inne wyjaśnienie spoczynku w Duchu sugeruje, że jest on po prostu wynikiem uwarunkowań psychosocjologicznych tak osoby „padającej” jak również tych, którzy prowadzą modlitwę. Można spotkać również zdania, że spoczynek w Duchu jest indywidualnym charyzmatem, któremu nie można przypisać jednoznacznej celowości. Zwolennicy tego kierunku przytaczają następujące fragmenty Pisma Świętego: Dn 10,15-20; J 18,3-8; Dz 9,3-6.
    Najczęściej jednak odpoczynek w Duchu tłumaczy się jako objaw działania Bożej miłości, która napełnia daną osobę. Reakcją na to napełnianie jest „omdlenie”. Kruche ludzkie ciało z łatwością poddaje się mocy miłości, którą zostaje „owładnięte”.
    Powyższe interpretacje ukazują wieloprzyczynowość tego zjawiska. Należy pamiętać, że tak samo zły duch może spowodować podobne działanie. Są i tacy, którzy, chcąc zwrócić na siebie uwagę innych, uciekają się do sztuczek oszustw.
    Rozeznanie
    Charakterystyczne cechy towarzyszące spoczynkowi w Duchu Świętym to:
    – wewnętrzny pokój, jaki otrzymuje dana osoba.
    – uzdrowienie fizyczne albo psychiczne,
    – osoba jest cały czas świadoma tego, co się wokoło niej dzieje, jest tylko „zupełnie
    bez sił”,
    – osoba nie musi wcale upadać, może stać lub siedzieć, ale zawsze odczuwa pokój i wewnętrzną radość,
    – upadek jest mało spektakularny: jest to jakby naturalne „osunięcie się”.
    Przy zafałszowanym „spoczynku” wydaje się, że jest się przez kogoś lub coś „popchniętym”, jakby
    „ugodzonym”
    . Upadek jest spektakularny. Osoba przeżywająca to doświadczenie nie pozostaje w pokoju,
    ale w jakimś swoistym podnieceniu. Fałszywym spoczynkom towarzyszy masowość ich występowania.
    Autentyczne odpocznienie w Duchu na ogół dotyczy kilku, wyjątkowo kilkunastu osób.

  10. ta pisze:

    no i mi diablisko teksta rozwaliło
    XD

    • ta pisze:

      o alkoholu i nikotynie i komputerach ks mówi w tej konferencji
      zniewolenie dzieci 3 letnich komputerem ,modlitwy nad 6 klasistka
      a wszystko przez internet,gry,fora

  11. ta pisze:

    to co teraz wrzuciłam jest świeże,duzo tu ks.Marian ciekawostek wrzuca,warto posłuchac

  12. ta pisze:

    Reblogged this on anetatomon and commented:

  13. Ania pisze:

    http://www.fronda.pl/a/koniecznie-zobacz-wrozbita-maciej-tlumaczy-sie-z-nieudanej-wrozby,41100.html
    Za wróżbitę Macieja trzeba się nieustannie modlić. Za to, by opuścił go ezoteryczny demon, jak również o mądrość, której Maciejowi po prostu brakuje. Zobacz sam!

    „Nie będziecie uprawiać wróżbiarstwa. Nie będziecie uprawiać czarów.” (Ks. Kapłańska 19:25-26, Biblia Tysiąclecia). To powinno wystarczyć jako argument przeciwko uprawiania tzw. wróżb. Ale są tacy, którzy idą drogą wróżbity Macieja. Zobacz dokąd prowadzi tak naprawdę pan Maciej. Żal nam, naprawdę żal! Ale modlimy się nadal za Pana Macieja wytrwale!

  14. ta pisze:

    ale nie mozna tez pojść w drugą strone i bać sie spoczynków!
    moim celem nie jest straszenie ludzi i jesli takie spoczynki na rekolekcjach bedą ,jesli taka jet wola Pana Jezusa to niech tak bedzie
    bo może Duch Sw chce nas tak uzdrowic,naprawic lub podarowac nam jakis charyzmat
    nie wolno sie tez zamykac i zapierac
    wszystko przyjmujmy z rozwagą ale i ufnością,Jezus nas nie skrzywdzi
    jak dzieki spoczynkowi poznalam wspaniałego kapłana,ktorego konferencje dzisiaj wklejam
    najwazniejsze,ze chceby nawracac sie,wzrastac
    a Duch Swiety niech robi swoje i niech wieje jak chce 😀
    koncze na dzisiaj bo juz mnie troszke nosi.pa ❤

    • wobroniewiary pisze:

      Brawo Aneta 🙂
      Odpocznienia niech beda za sprawa Ducha Sw i wtedy kiedy Duch Sw. chce. Nie bac sie ale i nie pozadac
      A teraz msza sw. i modlitwa o pokoj na Ukrainie, w Polsce na calym swiecie
      Ps. Komentarzy nie wpuszczalam wczesniej , bo …spalam 🙂

  15. Mateusz pisze:

    Szczęść Boże :)chciałbym się odnieść co do tych słów( spoczynek w „duchu swietym” – to powalenie dokonuje szatan ) -Jestem osobą która jeździ po całej Polsce uczestniczyłem w wielu mszach charyzmatycznych, spoczynek w duchu świętym to dla mnie zjawisko którego bylem świadkiem kilkaset razy. Jestem przekonany że ks Egzorcysta grubo się myli to nie szatan tylko Duch Święty !!!owszem zdarzają się spoczynku wywołane przez diabła ale są to spoczynki niepokoju , duch święty działa przez spokój serca, na przyszłość przemyślcie zanim coś napiszecie jeszcze trochę zaczniemy czytać że cały kościół jest zły.Ja osobiście często doznaje tej łaski i jestem wdzięczny Panu Bogu za jego dotyk,z moich doświadczeń wynika że najczęściej spoczynku otrzymują siostry zakonne itp. Moja młodsza siostra przeważnie doznaje spoczynków kiedy kapłan wypowiada słowa że Pan Jezus powołuje do życia w czystości i do życia zakonnego kobiety:) co najpiękniejsze to to że postanowiła wstąpić do zakonu i stała się naprawdę pobożną dziewczyną a spoczynki cały czas jej towarzyszą i jest szczęśliwa:)

  16. ta pisze:

    Mateusz; „Autentyczne odpocznienie w Duchu na ogół dotyczy kilku, wyjątkowo kilkunastu osób.” iono jest 🙂 ale nie wystepuje masowo,+ sa jeszcze spoczynki w swoim duchu
    a Twoja siostra moze miec spoczynek od Ducha Sw albo własny,ktoremu tez moze towarzyć szczęście i pokoj.
    Tylko spoczynki w duchu złym wprowadzaja lęk i zamęt,moge sie mylic to tylko moje własne obserwacje,nie muszą byc prawdziwe,po prostu podzieliłam sie.
    Z Bogiem.

  17. Danuta pisze:

    Ojciec Daniel w tym temacie http://mimj.pl/media/spotkanie/NS2014/Pustelnia/spoczynek.mp3
    Dla mnie bliższe są słowa O. Daniela. Być może Ks. Rajchel jak egzorcysta bywa świadkiem unieruchomień/spoczynków pochodzących od złego, ale jestem przekonana, że niektóre upadki pochodzą od Ducha Św. Myślę, że część może mieć też charakter „ludzki”, wynikać być może z emocji… Polecam książkę księdza Cyrana „Spoczynek w Duchu Św.”, gdzie właśnie rozróżnia i omawia te 3 rodzaje upadków.
    Doświadczyłam upadków, całym sercem czuję, że były dotykiem Bożej Miłości. Pierwszy raz stało się to po kilku miesiącach uczestniczenia w Mszach z modlitwą o uzdrowienie. Upadłam w czasie modlitwy wstawienniczej prowadzonej przez świeckie osoby ze wspólnoty Szkoły Nowej Ewangelizacji. W czasie tej modlitwy chyba pierwszy raz w życiu całym sercem zaprosiłam Boga, rozłożyłam ręce i powiedziałam szczerze „przyjdź Duchu Św.”. I poczułam, że moje ciało spada na ziemię, a głowa opada delikatnie na beton jak na stertę piórek, bardzo delikatnie. Moje ciało było rozpalone, choć leżałam na betonie, serce biło nieznanym rytmem, czułam jak krew we mnie pulsuje, a w sercu ogromny pokój i takie odczucie miłości jakiego nigdy nie doświadczyłam i jakiego nie umiem nazwać, bo nie znajduję słów… I w sercu pragnienie wielbienia Boga. Wstałam jako nowy człowiek, uleczona ze smutku, depresji, ciemności… A dwa miesiące potem w czasie modlitwy wstawienniczej także upadłam, również czułam pokój i miłość… i gorąco w plecach, w miejscu które bolało mnie 8 lat codziennie. Ból odszedł, było to ponad 2 lata temu. Myślę, że „po owocach poznacie…”. Doświadczyłam pokoju, miłości, radości, zwróciłam się do Jezusa i z Nim staram się kroczyć. Dziękuję Ci, Jezu, Tobie Chwała!

    • Danuta pisze:

      Chciałam jeszcze wspomnieć, że bywałam świadkiem upadków, w których mógł „maczać place” zły. Widywałam dziewczynę, której ciało było nienaturalnie wyginane i nie miała nad tym kontroli, potem zwykle upadała i leżała np. przez całą Adorację, modlitwę uwielbienia. Raz byłam świadkiem, gdy upadła już przed przyjęciem Komunii Św., nie przyjęła Jezusa… W takich sytuacjach można przypuszczać, że upadek nie pochodzi od Ducha Św.

  18. julia pisze:

    http://detektywprawdy.pl/ ( tu z boku są podane linki do stron , które sa tożsame jakościowo- tzn uznają watykan za nierządnicę z apokalipsy a krk za sekte szatana , warto wszystkie te strony przejrzeć i umieścic je jako trucizny)
    http://forum-chrzescijan.pl/index.php/forum/recent
    http://www.ulicaprosta.lap.pl/new/index.php
    to akurat częśc tych , które prześledziłam i wiem , że są przeciwnikami krk.

  19. julia pisze:

    wiecie co mi sie dziś przydarzyło? nie , nie wiecie :):):) . mój 6 letni synek, dostrzegł dziś na zabawce – figurka kierowcy z samochodu, który kiedys tam w prezencie od wujka dostał , ze ten kierowca ma tak ułozone palce, ze widac wyraznie , ze pokazuje rogi diabła ( chodzi o ten słynny okultystyczny znak czci szatana ) . Na początku nie dowierzałam, ale przyjrzałam się zabawce i faktycznie… pochwaliłam dziecko za bystrość i chyba wyrzucę tą zabawkę …
    co myslicie o tym? dodam jeszcze , ze dziecko w wielu bajkach widzi jak gdzies tam ukradkiem jest ten znak przemycany.

    • kasiaJa pisze:

      Moje dziecko też zauważa „podejrzane” zabawki, filmy animowane, książki… jest nieco starsze 🙂 ale warto i trzeba dzieciom pokazywać i wyjaśniać, dlaczego nie mogą bawić się, czy posiadać takich przedmiotów. Chwała Jezusowi !!!

  20. eska pisze:

    Chciałam się odnieść do kwestii stron przeciwnych KRK i podać stronę „astromaria”. Wchodząc tam trafiłam na przedruk artykułu, który linkuję, bo z tematem już się spotkałam i uważam za wart zaakcentowania: http://ksd.media.pl/aktualnosci/2195-transplantologia-zabija-swiat-milczy

    Na uwagę zasługuje komentarz autorki strony astromaria w odpowiedzi na czyjąś wypowiedź:
    „no to posłuchaj dyskusji po wykładzie o. Norkowskiego (pewnie nie znalazłaś czasu, żeby jej wysłuchać). Moim zdaniem o. Norkowski jest uczciwym facetem, który wstąpił do zakonu z powodów czysto idealistycznych, o czym też w tym wykładzie opowiada. Tomasz Terlikowski próbował go podpuścić, że nasz papa był za transplantologią, ale ten argument został obalony – nawet gdyby rzeczywiście był, to kolejni papieże, a głównie Benedykt, tego nie podtrzymali. O. Norkowski wyraźnie mówi, że tego dokumentu nie popiera i walczy z biskupami, żeby jasno i wyraźnie zadeklarowali, że są po stronie życia, czyli za zdecydowanym ratowaniem „dawców”, a nie za pośpiesznym ich patroszeniem. (…)
    Jak pisałam byłam wielką fanką serialu „ER” czyli „Ostry dyżur”. Dopiero teraz dociera do mnie, jak tam prali mózgi widzów! Było tam mnóstwo agitacji za takimi rzekomymi „Testamentami życia” (a raczej śmierci), DNR-ami, przeszczepami i przekonywaniem rodzin, żeby oddali chorego na części, bo to nie jest człowiek, lecz zwłoki z bijącym sercem. Palikot tego nie wymyślił!!! Amerykanie wprowadzili to lata temu, ale chyba zaczyna im to nosem wychodzić.”

    Dodam do tego moje własne spostrzeżenie: kiedyś żeby zostać w Polsce dawcą, trzeba było wyrazić zgodę. Teraz wg prawa jesteś dawcą domyślnie, a jeżeli nie chcesz, to musisz zgłosić sprzeciw w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów. Co ciekawe, pobranie dokumentów do złożenia wniosku ze sprzeciwem nie jest proste, bo często się nie ładują. Z dokumentami dotyczącymi chęci bycia dawcą jakoś tego problemu nie było…

  21. ela pisze:

    Czytam te wszystkie komentarze i zaczynam bać się. Niedawno przeszłam kurs Alfa. Na weekendzie Alfa , gdzie było wylanie Ducha Świętego poznałam Boga żywego, dostałam dar łez i dar języków, łzy mnie bardzo oczyściły. Poczułam ogromną miłość Pana Jezusa. Na rekolekcjach z ojcem Bashaborą miałam pierwszy raz spoczynek w Duchu Świętym, pomimo, że na początku się przed tym broniłam. To przede wszystkim ogromny spokój i uczucie miłości. Zdarzyło mi się to jeszcze dwa razy. Pytałam księdza czy to normalne, odpowiedział, że w moim przypadku widocznie tak musi być. Czuję jednak jak zmieniam się , mam więcej w sobie miłości do bliźnich, więcej cierpliwości a czyż nie rozpoznaje się czyje to działanie po owocach. Fakt, że zawsze modlę się o miłość , pokój , pogłębienie wiary i odwagę w sercu. Muszę dodać , że na mszy o uzdrowienie zostałam też uleczona z przewlekłego bólu kręgosłupa pomimo , że o to nie prosiłam. Moja wiara w Pana Boga dzięki temu pogłębiła się. Powierzyłam życie Panu Jezusowi, niech mną kieruje. Przed kursem alfa nie byłam gorliwą katoliczką. Kiedy jednak czytam , że spoczynek w duchu może nie pochodzić od Boga to boję się. Co powinnam zrobić? Iść do egzorcysty? Na kursie Alfa mówiono też , że osoby tzw. nawrócone są szczególnie narażone na działanie złego. Niech mi ktoś to wyjaśni, bardzo proszę.

    • wobroniewiary pisze:

      Po co masz iść do egzorcysty.
      Ja też doznałam wielu uzdrowień, mam za sobą wiele prawdziwych spoczynków w Duchu Świętym
      Ks Marian Rajchel opisuje to z punktu widzenia egzorcysty, który ma do czynienia z osobami opętanymi, a te mają spoczynki w duchu nieświętym
      Po prostu warto wiedzieć, że są:
      – spoczynki w Duchu Świętym
      – spoczynki w duchu nieświętym (te od diabła, jak wycina ludzi, by się nie modlili)
      – spoczynki udawane

      Nie przejmuj się, uwielbiaj Pana 🙂
      Ja robię to samo 🙂

  22. Janek pisze:

    Kiedy jest opetanie albo dreczenie wtedy wiemy ze to zly duch. Kiedy upadek w duchu domniemamy tylko. Jesli jest to zly duch powalony moca Boza to skad wiadomo czy to jest bezpieczne? Skad wiemy ze moca Boza? Skoro ta osoba nie przejawiala oznak dreczenia lub opetania? Sw Jan od Krzyza przestrzegal aby unikac tego typu spraw z racji ze nie widzimy co sie dzieje w swiecie duchowym z ta osoba. Poza tym czy gabriel amorth cos gdzies wspominal o tym? Dla mnie rzetelna odpowiedz to taka ze podczas opetan ktorys ze zlych duchow moca Boza sie do tego przyznal najlepiej egzorcysty z dluga wieloletnia praktyka i stazem. Mowic i twierdzic mozna wiele. Szukajacy prawdy

  23. katrin pisze:

    Kochani, a ja mam inny temat aczkolwiek powiązany i bardzo ważny.
    Kilka lat temu świeżo po moim nawróceniu, po spowiedzi generalnej, seminarium Odnowy Wiary i wielu innych rekolekcjach, które bardzo mnie umocniły i pokazały kierunek, wstąpiłam do Odnowy w Duchu Świętym. Jezus mnie tam przyprowadził, gdyż w tamtym czasie, bardzo potrzebowałam wspólnoty. Bóg wyrwał mnie z tamtejszego świata, odsunął ode mnie ludzi, któzy mają na mnie zły wpływ i poprzez wspólnotę pokazał mi kierunek, wspaniałych ludzi, nowych przyjaciół. zaczęłam na nowo. We wspólnocie trwałam kilka lat, aktualnie jestem w Zakonie Świeckim. Nie modlę się językami, nie skaczę w KK, moja modlitwa to brewiarz i kontemplacja Boga w ciszy. Dlaczego odeszłam od Odnowy co mnie skłoniło do tak radykalnej zmiany?
    Nie skrytykuję Odnowy, gdyż to tam Jezus mnie umieścił po nawróceniu aby mnie oczyścić modlitwą do Ducha Świętego, aby mnie umocnić, odnowa to coś wspaniałego. Jednakże w wyznaczonym przez Boga czasie, zaprowadził mnie w inne miejsce, abym teraz powolutku wzrastała innym chrayzmatem. Jestem osobą z natury emocjonalną, dlatego też Odnowa była dla mnie odpowiednia na określony czas. Aktualnie, poznaję Boga ukrytego, bez emocji i pragnienia cudów, jak to miałam na początku jako neofit.
    Jedyna moja uwaga i nauczka na przyszłość o której chcę wam powiedzieć.
    Mianowicie „MODLITWA UWOLNIENIA”.
    Kochani, musze się z wami podzielić, że oi nawróceniu w sąsiedniej wspólnocie Odnowy prowadzone są modlitwy uwolnienia. Długo się nie zastanawiając zadzwoniłam i umówiłam się na spotkanie. Tak jak zalecane, przeczytałam książkę, dot. m. uwolnienia, która jest przed modlitwą zalecana. Na spotkaniu były 2 osoby z tamtejszej Odnowy, przebaczałam i następnie wyrzekałam się demonów, na które się otworzyłam. Popełniony został poważny błąd. Po pierwsze, modlitwa nie była w obecności KAPŁANA, po drugie, książka jest napisana przez osobę protestancką, nie było w niej słowa nt. spowiedzi. Zatem wyrzekłam się tych wszystkich złych demonów, po czym poczułam że przy błogosłaiwństwie osoba która nakłada ręce na mnie zostaje odpychana i się omal nie przewraca. Coś nie..tak. Aczkolwiek modlitwa była poprowadzona do końca. Po około 2 latach postanowiłam wybrać się do Ks M Rajchela. Skrytykował taką modlitwę. W której nie było Kapłana. Ponadto, otworzył mi oczy, że przecież z tych grzechów, których się wyrzekłam ja się NIE WYSPOWIADAŁAM! Uwolnienie przyćmiło mój umysł i to co najważniejsze zepchnęło! bo przecież ” wyrzekłam się”. Kochani, przestrzegam. Uważajcie aby nikt z żadnej odnowy nie proponował wam, uwolnienia bez uprzedniej spowiedzi, ponadto, bez Kapłana i aby nikt wam nie kładł dłoni na głowę. To może tylko Kapłan. Dodam, moc sakramentu spowiedzi, ma najpotęzniejszą moc uwolnienia. Uwalnia sam Jezus. Wiele złych duchów odchodzi przy konfesjonale, gdy przerywa się grzech i gdy się go wyrzeka, właśnie w czasie spowiedzi. Bo przede wszystkim grzechu mamy się wyrzec! Nie zaczynając od demonów, gdy grzech jest nie wyznany!
    Pozdrawiam ciepło. Sympatyk Odnowy, członek OCDS.

    • wobroniewiary pisze:

      Bóg zapłać za te słowa – tak bardzo potrzebne
      Jestem w rozjazdach, ale jutro czy pojutrze zrobię z tego wpis.
      Dziś miałam czas tylko przeczytać – i to w biegu 😉

  24. katrin pisze:

    Jeszcze tylko sprostuję.. napisałam „Bóg wyrwał mnie z tamtego świata” mam na myśli świat w którym zyłam do czasu nawrócenia. Zaprowadził mnie do Odnowy na pewien czas, gdzie miałam przejść przez „wyznaczoną drogę”. Dodam, nawrócenie moje jest związane z Maryją, to Ona mnie wydarła z ciemności. Dlatego bardzo was proszę, jeśli wybieracie wspólnoty Odnowy, pamiętajcie aby nigdy nie zwątpić i nie zrezygnować z Maryi. Ona jest naszą potężną orędowniczką, matką. Jezus dał jej posłannictwo aby zetrzeć głowę węża, wstawia się na za nami i to kłamstwo szatana, że zasłania nam Jezusa! To kłamstwo, gdyż Bóg pokorą niszczy zło. Maryja nam Jezusa nie zasłania ale nas prowadzi do Niego, bo nie jesteśmy godni aby stanąć przed Bogiem bez Niej, najczystszej z naczystszych. Pychą jest myślenie że nie potrzebujemy tej orędowniczki. Nie dajmy się zwieść.Jeśli zauważycie w waszych Odnowach, że Maryja jest spychana, lub lekceważona, uważąjcie, wtedy nie ma tam Ducha Świętego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s