10-ty dzień z 33-dniowego okresu ćwiczeń duchowych do Aktu Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję

10-ty dzień naszych ćwiczeń duchowych z dwunastodniowego I-ego okresu „Wyrzeczenie się świata”

Ćwiczenia duchowe: Rachunek sumienia, modlitwa, ćwiczenie się w: wyrzeczeniu, umartwianiu, czystości serca – ta czystość jest nieodzownym warunkiem dla kontemplowania Boga w Niebie, widzenia Go na ziemi i poznania Go poprzez światło wiary.

Modlitwy do odmawiania przez pierwsze dwanaście dni:
– Veni Creator Spiritus – Ave Maris Stella – Magnificat

***
Czytania na dziś
Z ksi
ążki „O naśladowaniu Chrystusa
Księga I Rozdział XIII Kliknij

5. (c.d.) Ogień hartuje żelazo, a pokusa człowieka sprawiedliwego. Często nie wiemy, do czego jesteśmy zdolni, dopiero pokusa ujawnia nam, kim jesteśmy. Czuwajmy więc zwłaszcza na początku, bo wtedy łatwiej pokonać wroga, jeśli nie dopuści się go pod żadnym pozorem do bram duszy, lecz odpędza go się od progu, choćby już i kołatał do wrót. Dlatego powiedział ktoś:
Szukaj rady zawczasu, za późno będzie na leki, Kiedy zwlekając dłużej osłabniesz w chorobie.
Najpierw przychodzi do głowy tylko zwykła myśl, od niej rozpala się wyobraźnia, a potem już człowiek zaczyna lubować się obrazami, jeden niedobry poryw i – przyzwolenie. Tak pomalutku wkracza w nas przebiegły wróg, jeżeli nie wyparliśmy go na początku.
A jeśli kto zwleka i ociąga się w tej walce, staje się coraz bardziej bezsilny, gdy wróg rośnie w siłę.

6. Niektórzy więcej pokus znoszą na początku nawrócenia, niektórzy zaś przy końcu. Inni znowu prawie przez cały czas żyją w udręce. Są też tacy, którym pokusy nie tak bardzo dają się we znaki, a sprawia to Boska mądrość i sprawiedliwość, która waży i możliwości, i zasługi i czyni wszystko dla dobra swoich wybranych.

7. Dlatego nie wpadajmy w rozpacz z powodu pokus, ale tym gorliwiej błagajmy Boga, aby w każdej udręce raczył nas wspierać: bo według powiedzenia Pawła, Bóg tyle dopuszcza, ile potrafimy wytrzymać. A więc znośmy z pokorą wszelkie pokusy i udręki ufając Bogu, bo wybawi On i podniesie pokornych.

8. Pokusy i cierpienia duchowe są próbą człowieka, próbą jego doskonałości; i zasługa przez to większa i cnota widoczniejsza. Cóż to wielkiego, że ktoś jest pobożny i żarliwy, gdy mu to nie sprawia trudności, ale jeśli przetrzyma czas próby, to dopiero nadzieja doskonałości. Niektórym udaje się uniknąć wielkich pokus, ale nie potrafią oprzeć się drobnym i codziennym, niech się przez to uczą pokory i nie będą zbyt zadufani w ważnych sprawach, gdy w drobnych okazują się tak słabi.

Modlitwy na okres pierwszy: “Wyrzeczenie się świata”. Kliknij

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na „10-ty dzień z 33-dniowego okresu ćwiczeń duchowych do Aktu Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję

  1. wobroniewiary pisze:

    Panie, Ty jesteś! Uczyń ze mną to, co w oczach Twoich jest dobre (1 Sm 3, 18)

    Wobec przykrych kolei życia — niezrozumienia, niepowodzeń, utraty majątku, trudnych warunków otoczenia — należy strzec się przed pokusą zastanawiania się nad ich słusznością czy niesłusznością, przypisywania ich złości bliźnich lub dociekania ich powodów. Potrzeba tutaj natomiast czystego spojrzenia wiary, widzącego we wszystkim rękę Boga, który by oczyścić swoje stworzenia, doświadcza je. Hiob, właśnie dzięki swojej wielkiej wierze, na wiadomość o utracie dóbr i dzieci, „upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł… dal Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pana błogosławione” (Hi 1, 20-21). A również później, kiedy pogrążony w ciemnościach i utrapieniu będzie się skarżył, okazując swoją niewinność, wiara pozwoli mu uznać, że Bóg, chociaż dopuszcza niewytłumaczalne cierpienia, jest zawsze sprawiedliwy i mądry, i że nie wolno człowiekowi dociekać Jego postępowania: „Nie człowiek to, aby mógł odrzec: Razem stawajmy u sądu!” (Hi 9, 32). W końcu kiedy podda się całkowicie tajemniczym planom Boga, wyrzekając się wszelkiego rozumowania i własnej obrony, cierpienie jego ustanie.

    Chrześcijanin ma jeszcze wyższe powody, by zdać się na Boga, który go doświadcza. On wie, że Bóg jest jego Stworzycielem i ma wszelkie prawa do niego, lecz wie także, że Bóg jest jego Ojcem i doświadcza go nie po to, żeby dręczyć, lecz by uzdrowić i uświęcić
    http://ewangeliadlanas.wordpress.com/2014/11/13/14-listopada-wspomnienie-blogoslawionej-marii-luizy-merkert-dziewicy/

  2. wobroniewiary pisze:

    Piękny fragment Traktatu św. Ludwika 🙂

    Maryja ukształtuje wielkich świętych czasów ostatecznych

    Wszyscy możni narodów, powtarzam za św. Bernardem wyrażenie Pisma Świętego (Ps 45,13), z błaganiem upadać będą przed Obliczem Twoim po wszystkie wieki, zwłaszcza przy końcu świata. Najwięksi święci, dusze najbogatsze w łaskę i cnotę, modlić się będą najusilniej do Najświętszej Dziewicy i ciągle będą się w Nią wpatrywać jako w doskonały wzór do naśladowania i potężną pomoc we wszelkich potrzebach.
    Powiedziałem, że stanie się to zwłaszcza przy końcu świata, i to wkrótce, gdyż Najwyższy wraz ze swoją Najświętszą Matką muszą ukształtować wielkich świętych, którzy tak dalece przewyższą świętością innych świętych, jak cedry Libanu przewyższają niskie krzewy, jak to Bóg objawił pewnej świętej duszy, której życie opisał Renty .
    Wielkie te dusze, pełne łaski i gorliwości, będą powołane do tego, by stawiły opór nieprzyjaciołom Bożym, którzy zewsząd podniosą zajadle głowy. Zapałają one szczególniejszym nabożeństwem do Najświętszej Dziewicy, będą oświecone Jej światłem, będą karmione Jej mlekiem, kierowane Jej duchem, wspierane Jej ramieniem i otoczone Jej opieką tak, iż jedną ręką będą walczyć, a drugą budować (zob. Neh 4,10-12). Jedną ręką będą zwalczać, powalać, miażdżyć heretyków wraz z ich herezjami, schizmatyków wraz z ich schizmami, bałwochwalców wraz z ich bałwochwalstwem, grzeszników wraz z ich bezbożnictwem, a drugą ręką będą budować prawdziwą świątynię Salomona i mistyczne Miasto Boże, to znaczy Najświętszą Pannę, zwaną przez Ojców Kościoła Świątynią Salomona i Miastem Bożym (św. Augustyn). Słowem i przykładem pobudzą świat cały do doskonałego nabożeństwa do Najświętszej Panny, co im wprawdzie przysporzy mnóstwo nieprzyjaciół, ale też wyjedna dużo zwycięstw i wiele chwały dla Boga. Bóg objawił to św. Wincentemu Ferreriuszowi, wielkiemu apostołowi swego wieku (XV). Święty sam wyraźnie zaznacza to w jednym ze swych dzieł

    • wobroniewiary pisze:

      Bóg położył nie tylko nieprzyjaźń, lecz nieprzyjaźnie, bo nie tylko pomiędzy Maryją i szatanem, ale i pomiędzy potomstwem Najświętszej Dziewicy a potomstwem szatana. Znaczy to, że Bóg położył nieprzyjaźń, odrazę i skrytą nienawiść między prawdziwymi dziećmi i sługami Najświętszej Dziewicy a dziećmi i niewolnikami szatana. Nie kochają się oni wzajemnie i żadnej nie ma między nimi wewnętrznej łączności. Dzieci Beliala , niewolnicy szatana, miłośnicy świata – bo to na jedno wychodzi – prześladowali dotąd i w przyszłości prześladować będą bardziej niż kiedykolwiek wszystkich, co należą do Najświętszej Dziewicy, jak niegdyś Kain prześladował brata swego Abla, a Ezaw brata swego Jakuba. Wyobrażają oni potępionych względnie wybranych. Jednakże pokorna Maryja zawsze odnosić będzie nad pysznym szatanem zwycięstwa i tak świetne triumfy, że zetrze jego głowę, siedlisko pychy. Po wszystkie czasy Maryja odsłoni jego wężową złośliwość, odkryje piekielne jego zamysły, unicestwi jego diabelskie zamiary, a osłaniać będzie do końca wieków swe wierne sługi przed jego okrutnymi pazurami

  3. wobroniewiary pisze:

    I z cyklu „w obronie Papieża” przed różnymi heretykami, odszczepieńcami i sługami Szatana!

    Watykan potwierdza: nauczanie dotyczące rozwodników w nowych związkach nie zmieniło się ani o jotę! Jeżeli takie osoby nie powstrzymają się od aktów właściwych małżeństwu: nie ma mowy o rozgrzeszeniu.

    Kongregacja Nauki Wiary przypomniała, że nie zaszły żadne zmiany w sprawie ewentualności dopuszczania rozwodników w nowych związkach do sakramentów. Potwierdził to sekretarz tejże Kongregacji, abp Louis Ladaria SJ.

    Watykański hierarcha udzielił bardzo obszernej odpowiedzi francuskiemu kapłanowi, który pytał, czy można już rozgrzeszać osobę rozwiedzioną w niesakramentalnym związku (na marginesie: sam fakt zadania takiego pytania świadczy o tym, jaki chaos zapanował wokół tej kwestii w Kościele świętym!).

  4. wobroniewiary pisze:

    Traktat czytam powoli i uczę się.
    Kiedyś pisząca u nas pewna „osoba opętana” jak mówi o sobie, my wybierzmy słowo „dręczona” bo ocenę zniewolenia zostawiamy ks. egzorcyście zarzucała mi, że nie mogę nienawidzić szatana, nie mogę czuć nienawiści, bo to „stworzenie Boże” a nienawiść mnie zgubi…

    A co pisze św. Ludwik? Fragment dotyczy NMP:
    „Już w raju ziemskim tchnął Bóg w Nią, choć wtedy istniała tylko w myśli Bożej, tyle nienawiści do tego przeklętego nieprzyjaciela Bożego, dał Jej tyle zręczności do ujawnienia złośliwości tego piekielnego węża, tyle siły do zwyciężenia, zdeptania i zmiażdżenia tego pysznego bezbożnika, że on nie tylko lęka się Jej więcej niż wszystkich aniołów i ludzi, ale poniekąd więcej niż samego Boga

    Reasumując- „tchnął Bóg w Nią tyle nienawiści do tego przeklętego nieprzyjaciela Bożego”

    Wniosek: słuchajmy Świętych! Z nimi nie pobłądzimy ❤

  5. Aga pisze:

    A ja polecam moim zdaniem najpiękniejszą książkę o Maryji „Mistyczne miasto Boże Żywot Matki Bożej”, poniżej podaję link:
    http://opowiesc-o-milosci.blog.deon.pl/files/2014/10/Maria-z-Agredy-Mistyczne-miasto-Boze-Zywot-Matki-Bozej.pdf

  6. Ania pisze:

    Zapraszamy serdecznie do oglądania transmisji z Festiwalu Młodych w Piotrkowie Trybunalskim.

    Transmisja znajduje się na stronie internetowej http://www.centrummedjugorje.pl

    Polskie Centrum Informacyjne „MIR” Medjugorje

  7. kasia pisze:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
    Po wczorajszych wpisach z „Obieram Cie dzisiaj Maryjo” o. Thomasa Philippe odczułam pewne konsekwencje…..ale nastał nowy dzień
    Chwale Ciebie Panie i Uwielbiam….
    ” Niepokalane Poczęcie jest wielkim przywilejem Maryi, jest początkiem uświęcenia Maryi przez Bucha Świętego. To poczęcie nie wiązało się z cudem. Maryja została poczęta przez Joachima i Annę, w sposób naturalny.Byli oni narzędziami Ducha Świętego, narzędziami wolnymi, świętymi, ale prawdziwymi narzędziami, ponieważ nie byli świadomi tego, co najistotniejsze. Poczynając małą Maryję, nie zdawali sobie sprawy z nadzwyczajnego dzieła , jakie wówczas dokonał DUCH ŚWIĘTY.
    W tym poczęciu przez Ducha Świętego zostało ogarnięte ciało Maryi. Nie Jej umysł ani Jej wola, ponieważ nie przejawiały się one jeszcze w sposób wyraźny ,ale to właśnie ciało Maryi miało stać się świątynią Ducha Świętego i być Jego narzędziem . Ciało Maryi nie zostało poczęte tak , jak ciało Jezusa ,przez ducha Świętego , w sposób cudowny,ale -jeśli można tak powiedzieć -w Duchu Świętym , ponieważ duch Święty w pełni ją przeniknął.”
    z TRAKTATU św. Ludwika akapit 20
    „Bóg Duch Święty, który w Bogu jest bezpłodny, stał się płodny przez Maryję, którą poślubił. To z Nią , w Niej, przez Nią ukształtował On swoje arcydzieło, Boga, który stał się człowiekiem i kształtuje codziennie do końca świata swoich wybranych i członków Jego uwielbionego ciała”.

  8. Kasia pisze:

    Kasiu -„Żywot i bolesna męka Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Matki NMP” bł.Anny Katarzyny Emerisch mówi inaczej: Joachim i Anna wcześniej mieli widzenie o poczęciu Maryi,każde osobno,a poczęcie to nastąpiło w sposób jaki ludzie mieli rozmnażać się w raju-a oto cytat: „Widziałam, że Joachim i Anna w zachwyceniu się ściskali. Niezliczone mnóstwo
    aniołów ich otaczało, którzy z lśniącą wieżą, jakby z obrazów litanii loretańskiej
    wziętą, nad nimi się unosili. Zniknęła wieża pomiędzy Joachimem a Anną, a obu
    otoczył blask i wielka chwała. Widziałam zarazem, że niebo się nad nimi
    otworzyło, widziałam też radość aniołów i Trójcy św. i związek tejże z poczęciem
    Maryi. Oboje byli w stanie nadprzyrodzonym. Gdy się ściskali i blask ich otaczał,
    dowiedziałam się, że to jest poczęciem Maryi, a zarazem, że Maryja została
    poczęta tak, jakby poczęcie się odbywało, gdyby nie było upadku pierwszych
    rodziców.” Już dość dawno czytałam tę księge,a właścwie jej fragmenty,ale ten fragment zapamiętałam.Warto przeczytać ją w całości,bo jest piękna-bardzo polecam 🙂 .
    Chwalę Ciebie Jezu i uwielbiam!

  9. Kasia pisze:

    Wspomnę jeszcze,że w tej księdze jest opisane jak Joachim z Anną po długiej rozłące spotkali się w złotej bramie świątyni,a wczesniej przeżywali wielki smutek,bo długo pozostawali niepłodni i tam nastąpiło poczęcie NMP właśnie w sposób cudowny.Koniecznie muszę przeczytać tę księgę w całości.

  10. Kasia pisze:

    I jeszcze jeden cytat z tej księgi: „Przyszedłszy do domu, wyjawili sobie święci małżonkowie zmiłowanie Boże wśród
    czułej radości i pobożności. Żyli odtąd w zupełnej wstrzemięźliwości i wielkiej
    bojaźni Bożej. Pouczono mnie, jak wielki wpływ, czystość rodziców, ich
    wstrzemięźliwość i umartwianie na dzieci wywiera.
    Cztery i pół miesiąca mniej trzech dni po poczęciu św. Anny pod złotą bramą
    widziałam duszę Maryi przez Trójcę Przenajświętszą tworzoną. Widziałam Trójcę
    Przenajświętszą poruszającą i przenikającą się i powstała, jakby wielka,
    jaśniejąca góra, ale też znowu jakby postać ludzka. Widziałam coś jakby ze
    środka tej postaci ludzkiej wstępującego w okolicę ust i coś, jakby blask z ust,
    wychodzącego. A ten blask, stanąwszy osobno przed obliczem Boga, przyjął
    postać ludzką lub raczej w taką postać uformowanym został; przyjmując bowiem
    postać ludzką, widziałam, że jakby z woli Boga tak pięknie utworzony został.
    Widziałam też, że Bóg piękność tej duszy aniołom pokazywał i że tych ogarnęła
    wskutek tego niewymowna radość.
    Widziałam tę duszę łączącą się z żywym ciałem Maryi w łonie Anny. Anna spała
    na swym łożu. Widziałam blask nad nią i promień na nią, na środek jej boku,
    zstępujący i widziałam, że ten blask w kształcie małej lśniącej postaci ludzkiej w
    nią wstępował. W tej samej chwili Anna się podniosła, była zupełnie światłem
    otoczona i miała widzenie, jakby jej ciało się rozwierało i jakoby w nim widziała
    świętą, lśniącą dziewicę, jakby w tabernakulum, z której wszystko zbawienie
    wychodzi. Widziałam też, że to była chwila, w której Maryja w żywocie matki po
    raz pierwszy się poruszyła.
    Anna, podniósłszy się, oznajmiła to Joachimowi, a potem poszła pod drzewo,
    gdzie otrzymała była obietnicę poczęcia, aby się modlić. Dowiedziałam się, że
    dusza Maryi pięć dni prędzej ciało ożywiła, aniżeli u innych dzieci i że 12 dni
    rychlej się urodziła. „

  11. alutka pisze:

    „Dowiedziałam się, że dusza Maryi pięć dni prędzej ciało ożywiła, aniżeli u innych dzieci..”
    Czy mam przez to rozumieć, że jednodniowe dzieci nie mają duszy?
    Lepiej zachować dystans do takich rewelacji, bo jednak Kościół nas naucza , że życie zaczyna się od poczęcia.

  12. kasia pisze:

    Przepraszam nie będę się spierać:)
    Wiem że Maryja jest świątynia Ducha Świętego, Niepokalaną pośredniczką wszelkich łask,
    a ja nędzny robak kajam się do Niej, a przez Nią do Jezusa .

  13. Kasia pisze:

    Na podst.tej księgi powstał flm „Pasja” Mela Gibsona,ale prawdę mówiąc tez zastanawiałam się nad tym,o czym napisała Alutka,ponieważ w świadectwie np.Glorii Polo dusza łączy się z ciałem w momencie połączenia komórki męskiej i żeńskiej i co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości.
    Dziekuję za wyjaśnienie-ks.Adam na pewno ma racje.Tam mogą być błędy choćby w tłumaczeniu.Może lepiej bardziej skupię sie na czytaniu Traktatu 🙂

  14. Pingback: Święta Rita z Cascia – patronka spraw beznadziejnych i po ludzku niemożliwych…. | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s