W salonie odnowy ducha cz. II – Ks. Dominik Chmielewski: pokuty! pokuty! pokuty!

Ks. Dominik Chmielewski – konferencja II:
Dlaczego mam tak ciężko w życiu

konferencja ks. Dominika podczas Forum Charyzmatycznego, które odbyło się w parafii Miłosierdzia Bożego w Lombard – Chicago, Lombard, Illinois

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

51 odpowiedzi na „W salonie odnowy ducha cz. II – Ks. Dominik Chmielewski: pokuty! pokuty! pokuty!

  1. wobroniewiary pisze:

    ❤ Pierwsze Roraty za nami a Najświętsza Maryja Panna w domu z nami ❤

  2. Ania pisze:

    CZTERY ŚWIECE

    Cztery świece spokojnie płonęły. Było tak cicho, że słychać było jak ze sobą rozmawiały.

    Pierwsza powiedziała: – Ja jestem POKÓJ.
    Niestety, ludzie nie potrafią mnie chronić. Myślę, że nie pozostaje mi nic innego jak tylko zgasnąć.
    I płomień tej świecy zgasł.

    Druga: Ja jestem WIARA.
    Niestety nie jestem nikomu potrzebna. Ludzie nie chcą o mnie wiedzieć, nie ma sensu, żebym dalej płonęła.
    Ledwie to powiedziała, lekki powiew wiatru zgasił ją.

    Trzecia: Ja jestem MIŁOŚĆ.
    Nie mam już siły płonąć. Ludziom nie zależy na mnie i nie chcą mnie rozumieć. Nienawidzą najbardziej tych, których kochają – swoich bliskich.
    I nie czekając długo i ta świeca zgasła.

    Nagle do pokoju weszło dziecko i zobaczyło trzy zgasłe świece. Przestraszone zawołało: Co robicie? Musicie płonąć! Boję się ciemności!
    I zapłakało.

    Wzruszona czwarta świeca powiedziała: Nie bój się! Dopóki ja płonę zawsze możemy zapalić tamte świece.
    Ja jestem NADZIEJA.

    Z błyszczącymi i pełnymi łez oczyma, dziecko wzięło świecę i zapaliło pozostałe świece.

    Niech nigdy w naszych sercach nie gaśnie Nadzieja i każdy z nas jak to dziecko, niech będzie narzędziem, gotowym swoją Nadzieją zawsze rozpalić Wiarę, Pokój i Miłość.

  3. wobroniewiary pisze:

    NOWENNA DO NIEPOKALANEJ dzień 2

    O Maryjo, Ciebie Bóg w swej nieskończonej Opatrzności zachował niczym arkę mistyczną od powszechnego potopu zła. Stań przy nas w godzinach próby i wesprzyj nas swą łaską, gdy grzech i przewrotność świata będą usiłowały nas ogarnąć swoim podstępnym działaniem i wtrącić na dno upadku.

    Zdrowaś Maryjo…
    Chwała Ojcu…

    Módl się za nami, Dziewico Niepokalana,
    – Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

    Módlmy się:
    Boże, który przez Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Dziewicy przygotowałeś Synowi swojemu godne mieszkanie na mocy zasług przewidzianej Jego śmierci, i zachowałeś Ją od wszelkiej zmazy, dozwól nam za Jej przyczyną dojść do Ciebie bez grzechu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

    https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/s600x600/10805749_10205287175320493_2170265727367399885_n.jpg?oh=5dc1ca912b6e17f123aceda4870ca875&oe=55193752

  4. Istra pisze:

    Któraś przepowiednia mówi, że wszystko się zacznie, jak papież wróci z Moskwy. Czyli … niedługo?

    Papież chce spotkać się z patriarchą Cyrylem
    Papież Franciszek ujawnił w niedzielę, że on i patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl chcą się spotkać. Na konferencji prasowej w samolocie w drodze ze Stambułu do Rzymu mówił też o tym, że pragnie pojechać do Iraku.
    Franciszek stwierdził nieoczekiwanie podczas spotkania z dziennikarzami: – Dałem znać patriarsze Cyrylowi: tam gdzie chcesz, spotkajmy się, ty do mnie zadzwoń i ja jadę.

    • Admin pisze:

      „wszystko się zacznie, jak papież wróci z Moskwy”

      Ciekawe, ciekawe bo:
      1. Na stronie gdzie to znalazłaś nie uznają Papieża Franciszka jako prawowitego Papieża, a co najwyżej za „fałszywego proroka” (jak twierdzi też „znawca Garabandal Aviso”)
      2. A z Patriarchą Cyrylem chce się spotkać właśnie Papież Franciszek.
      3. jak więc ma się spełnić ta przepowiednia skoro wg. nich Franciszek nie jest prawdziwym papieżem a w przepowiedni pisze wyraźnie „Papież Franciszek”
      oto kolejne mętne zawiłości wyznawców MBM, Papież Franciszek nie jest Papieżem ale Papież Franciszek pojedzie do Moskwy skąd po Jego powrocie „wszystko się zacznie”

    • Maggie pisze:

      Lepiej niech Cyryl pojedzie do Watykanu, bo w tamta strone, w dziwny sposób samoloty spadają i np bywają zestrzelone.
      Modlmy sie za ojca świętego.

  5. Papieskie intencje na grudzień

    Jak co miesiąc, modlimy się w dwóch papieskich intencjach, ogólnej i misyjnej. Pierwsza z nich to:
    „Aby narodziny Odkupiciela przyniosły pokój i nadzieję wszystkim ludziom dobrej woli”.
    Papież Franciszek przed rokiem, w swoim pierwszym bożonarodzeniowym orędziu Urbi et Orbi 25 grudnia ub. r., przypomniał trwające w różnych miejscach naszego globu wojny i konflikty. Następnie powiedział:

    „Na tym świecie, pośród tej ludzkości dziś narodził się Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan. Stańmy przed Dzieciątkiem z Betlejem. Pozwólmy, aby nasze serce się wzruszyło: nie bójmy się tego. Nie bójmy się, że nasze serce się wzruszy! Potrzebujemy, by nasze serce się wzruszyło. Pozwólmy, by rozgrzała je czułość Boga: potrzebujemy Jego pieszczot. Pieszczoty Boga nie ranią: pieszczoty Boga dają nam pokój i siłę. Potrzebujemy Jego pieszczot. Bóg jest wielki w miłości, Jemu cześć i chwała na wieki! Bóg jest pokojem: prośmy, aby nam pomógł budować go codziennie w naszym życiu, w naszych rodzinach, w naszych miastach i krajach, na całym świecie. Pozwólmy, by nas wzruszyła dobroć Boga […] W tym dniu, opromienionym ewangeliczną nadzieją, która płynie z ubogiej betlejemskiej groty, proszę o bożonarodzeniowy dar radości i pokoju dla wszystkich: dla dzieci i osób starszych, dla młodych i dla rodzin, dla ubogich i zepchniętych na margines”.

    Ojciec Święty poleca nam też intencję misyjną na każdy miesiąc. W grudniu mamy się modlić,
    „aby rodzice, przekazując dzieciom cenny dar wiary, byli autentycznymi ewangelizatorami”.
    Franciszek tak mówił w Niedzielę Chrztu Pańskiego 12 stycznia b.r. na Mszy w Kaplicy Sykstyńskiej, kiedy ochrzcił ponad trzydzieścioro niemowląt:

    „Te dzieci są ogniwami łańcucha. Wy, rodzice, macie chłopczyka lub dziewczynkę do ochrzczenia, ale za ileś lat oni będą mieli do ochrzczenia dziecko lub wnuczę… Taki jest łańcuch wiary! Co to znaczy? Chciałbym wam powiedzieć jedynie to: jesteście tymi, którzy przekazują wiarę, jesteście przekazicielami; waszym obowiązkiem jest przekazywanie wiary tym dzieciom. To jest najpiękniejsze dziedzictwo, jakie im pozostawicie: wiara! Jedynie to. Dzisiaj wróćcie do domu z tą myślą. Musimy być przekazicielami wiary. Myślcie o tym, myślcie zawsze, jak przekazywać wiarę dzieciom”.
    http://pl.radiovaticana.va/news/2014/12/01/papieskie_intencje_na_grudzie%C5%84_/pol-838822

  6. Sebro pisze:

    Ja tak jeszcze wyborczo.
    Widać po wynikach, jak bardzo Polsce potrzebny jest kopniak. Bez interwencji z góry ten naród się nie zmieni. W stolicybez zmian, HGW w pełni sił a warszawiacy jakby po lobotomii. W największych miastach PO również zostało na stołkach. W Słupsku prezydentem został Biedroń – tak, ten Biedroń. U Ewy też bez zmian, czyli SLD górą. I czego tu oczekiwać, jakich zmian, skoro ludziom najwyraźniej to pasuje?
    Tym bardziej cieszy mnie fakt, że u nas w Augustowie PO zostało przerzute i wyplute, bo ich kandytat przegrał z kretesem 29% do 71% z kandydatem bezpartyjnym ale za to z poparciem Akcji Katolickiej. Do tego miażdżąca większość jego komitetu w radzie miasta. Jak widać da się tak zrobić. Tylko nie trzeba bać się zmian.

    • Admin pisze:

      U mnie głosy podzieliły się prawie że równo bo do drugiej tury przeszło dwóch kandydatów, zwycięzca z PiS-u, przegrany bezpartyjny, mieliśmy wybór między dwoma dobrymi kandydatami, trzeci odpadł w pierwszej turze (nareszcie 🙂 ).
      Kopniak potrzebny i to solidny bo dopóki ciepła woda w kranie i pełne markety to mało komu chce się tyłek ruszyć by coś zrobić a inni widząc te wszystkie przekręty i „cuda” nad urną mówią „i tak to nic nie da, to nie zagłosuję”

    • Monika pisze:

      Wszystko po staremu – czyli wychodzi na to, że lubimy sobie ponarzekać ale potem znakomita większość w ogóle nie idzie na wybory a ci co idą głosować, to oddają swój głos na tych, na których narzekali. U nas, czyli w Chełmie, jak zwykle marazm i od czasów komuny nadal SLD rządzi – z małym wyjątkiem jednej kadencji, gdy na jedną małą chwilę PO przejęło pałeczkę władzy.
      W II turze u nas wybór nie był wyborem, bo pomiędzy SLD a PO. Jeden młody człowiek, którego znam mówił, że w ogóle ani trochę nie zgadza się z poglądami PO i wcale ich nie popiera ale mimo to jest zmuszony pójść zagłosować na PO, jeśli chce, żeby cokolwiek się zmieniło, bo On już ma dość tego co wyprawia SLD, czyli nic, a w każdym razie nic dobrego – powiedział mi, że On bardzo chce zmian, ale jak nie zagłosuje na PO, które absolutnie nie są po jego myśli, to zmian na pewno nie będzie, nie ma się co łudzić i w swej desperacji musiał tylko to zrobić. Tak się stało, że u nas nie mieliśmy właściwie wyboru – a więc jedyną opcją było nie pójść na wybory, skoro nie chce się wybierać większego lub mniejszego zła. W efekcie SLD pozostało górą.

      Wybory to zawsze temat, który budzi emocje i to najczęściej złe emocje. Takie negatywne emocje wiemy, że niczemu dobremu nie służą. Zresztą widać, że ludzie dalej nie chcą masowo chodzić na wybory.

      A sprawa jest prosta. Tyle się mówi by w ogóle głosować i robić to świadomie – i nic – dalej jak grochem o ścianę, a potem płacz i biadolenie, szukanie winowajców, i potem na gwałt szukanie jeszcze gorszych w efekcie rozwiązań, które mają być niby kołem ratunkowym na drugą turę, jak ten film z apelem by zakreślać wszystkich, powodując nieważność głosu. Rej wiodą wszelkie teorie spiskowe – w tym przypadku odpowiedzialność za nieudane wybory padła na Komisje Wyborcze. Bo kto winien? No oczywiście ten winien kto liczy głosy – a konkretnie to były te setki tysięcy liczących głosy w Obwodowych Komisjach Wyborczych, które to miały rzekomo spowodować ogromną liczbę głosów nieważnych.

      Zamiast tego może czas najwyższy wreszcie pójść po rozum do głowy i wziąć odpowiedzialność za Ojczyznę, za nasze rodziny i przyszłe pokolenia – wreszcie zagłosować raz a dobrze.

      Przecież to widać jak na dłoni, że nie WSZYSCY chodzimy na wybory i oddajemy WAŻNE głosy zgodnie z własnym sumieniem. Zamiast tego to niektórzy chcą kombinować z jakimiś akcjami, które mają niby uratować sytuację, by oddawać głosy nieważne. Kompletny brak odpowiedzialności.

      Przypominam sobie, jak już dawno temu przed wyborami była dyskusja w Radio Maryja i były podzielone głosy, czy można wybierać mniejsze zło i stanęło na tym, że zła nie wybiera się nigdy!!! – choćby wydawało się mniejsze. Nie można być za złem ani za mniejszym ani za większym. Głosujemy za konkretnymi ludźmi, których mamy znać i sugerując się naszą hierarchią wartości, które wyznajemy. Nie przykładajmy ręki do zła nigdy!

      Za mała jest odpowiedzialność każdego z nas – niestety. Każdy z nas jest temu winien a nie ten czy tamten. Wystarczy odpowiedzieć tylko na dwa proste pytania:
      1. Czy każdy poszedł zagłosować w I turze lub inaczej: czy każda osoba (z uprawnionych) wzięła udział w wyborach?
      2. Czy każdy umiał w tych wyborach oddać ważny głos z tych osób, które w ogóle poszły?
      Odpowiedź jest jedna: nie! Więc o czym tu mowa?

      Nawiasem mówiąc Świadkom Jehowy, którzy żyją w sekcie, nie wolno głosować i oni ściśle tego przestrzegają (oni mają zło czynić niejako odgórnie, nawet nie sami z siebie) ale nam, w Kościele Katolickim nikt tego nie zabrania a wręcz jest to naszą powinnością i nasza odpowiedzialnością przed Bogiem i ludźmi. Uważam, że Katolik ma taki obowiązek i za mało się o tym mówi. W I turze po Mszy Świętej nie wszyscy poszli na wybory zagłosować z tych, którzy w ogóle byli na Mszy Świętej, a to już samo w sobie jest laurką jaką sami sobie wystawiamy jakimi Katolikami jesteśmy i jaka jest nasza żywa, autentyczna wiara – czy interesujemy się czymś więcej niż czubek własnego nosa, czyli czy kierujemy się miłością czy egoizmem?

      Jezus jest Panem!

      • Sebro pisze:

        Po tych wyborach ja się w ogóle zdziwię jak frekwencja za rok osiągnie 20%. Bo po co iść głosować skoro i tak policzą głosy po swojemu i wygra ten co ma wygrać?
        W tym roku odbył się narodowy test. Władzuchna sprawdziła ile Polacy są w stanie łyknąć. Jak widać po tym co się dzieje – a nic się nie dzieje – władzuchna ma wolną rękę i może robić cokolwiek jej się zechce. Każdy wałek naród przepuści jeśli tylko w telewizorni powiedzą, że przecież nic się nie stało.
        Zatem wiedzą, że za rok mogą zrobić dosłownie wszystko i nawet wcale się z tym nie kryć. Białoruś może się już od nas uczyć.

      • Maggie pisze:

        Właśnie te pierwsze „wybory” to jak fundament i dlatego trzeba zacząć prace od podstaw – tak jak za czasów Sienkiewicza, Orzeszkowej etc.
        Nie chce sie mi wierzyć, ze Warszawa wybrała tak jak głoszą … Po sprawie choćby z tecza czy z prof.Chazane, każdy katolik, czy innego wyznania chrześcijańskiego powinien głosować nie na ta panią.

        Dopust Boży jest po to aby ludzie otworzyli oczy i zaczęli zmieniac swoje postepowanie i samych siebie zmieniać … NIE tracmy nadzieii (choć nam wmawiiaja, ze jest ona matka głupich).
        Jezus jest Panem!

    • wobroniewiary pisze:

      Wyprowadzam się do Białej Podlaskiej – 🙂
      A poważnie – nastrój depresyjny 😦

    • roza pisze:

      Monisiu:) Ciekawe informacje podajesz, ale czy mogłabyś krócej ?:) Po prostu brak czasu na czytanie takich kolaboratów.
      A nawiązując do komisji…nie każda komisja była uczciwa, niestety. Są ludzie i ludziska, którzy zrobią wszystko, aby zostać przy korycie. Człowiek światły powinien to wiedzieć i nie wolno dać sobie mydlić oczu.

      • roza pisze:

        Jeszcze na temat chrześcijańskich obowiązków…głosowanie na przedstawicieli PO lub PSL-u nie jest chrześcijańskim obowiązkiem! Nie mam zamiaru głosować na ludzi, którzy opluwają moją wiarę i krzyż. Tyle w temacie.

        • wobroniewiary pisze:

          Amen!
          Wczoraj I-szy raz w życiu nie brałam udziału w głosowaniu – miałam do wyboru PO i SLD, wygrała przedstawicielka SLD z ponad 72% poparcia. Ludzie oszaleli, zgłupieli albo zostali na maksa zniewoleni – przez serialiki o „Marynie i i jej przyjaciółkach” itp. z przekazem podprogowym
          A potem jest jak mówi jeden ksiądz – płacze taka jedna z druga nad śmiercią Brook czy innej Mostowiakowej a nie wie, że sąsiadka za ścianą zmarła, bo tylko TV i pełny brzuch się liczy.

      • Krzysztof K pisze:

        Jak dla mnie te (jak i wcześniejsze) wybory były sfałszowane.
        Więc zwalanie winy na ludzi, że nie chcą żeby się coś zmieniło, że nie poszli głosować lub że źle głosują, może być fałszywym świadectwem o tych ludziach. Dla tego staram się tak nie mówić, choć i mi podnosi się ciśnienie gdy słyszę kto gdzie wygrał.

        • wobroniewiary pisze:

          Zwłaszcza w Słupsku

          „Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6,9; por. Rz 1,26-27; 1 Tym 1,9-11).

        • wobroniewiary pisze:

          A w Księdze Kapłańskiej czytamy:

          „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli” (20,13 por. 18,22).

          „Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie … ci, którzy się takich czynów dopuszczają, winni są śmierci” – grzmi św. Paweł (List do Rzymian 1,26-27 i 32).

      • Krzysztof K pisze:

        Swój komentarz przez nieuwagę dałem pod złym wpisem, przepraszam 🙂

      • Admin pisze:

        Osoby liczące głosy te wg. nich „nieważne” odkładają na osobną kupkę i nikt już tego potem nie sprawdza, więc…
        Na każdej karcie do głosowania tej uznanej za ważną jak i nieważną osoba licząca powinna stawiać pieczątkę i swój podpis, potem to wszystko powinno być sprawdzane w wyższej instancji, wtedy dopiero można było by mówić o odpowiedzialności za ewentualne uchybienia w liczeniu głosów, no ale tu by trzeba zmian w ordynacji wyborczej, a kto to ma zrobić? i tak kółko się zamknęło.

      • Monika pisze:

        Do Rozy: W I turze nie startowało tylko PO i PSL, więc można było zagłosować, nic nie stało na przeszkodzie, jeśli komuś w ogóle zależało. Czy naprawdę wierzysz Roza w to, że w I turze dosłownie każda ze startujących osób opluwa wiarę i krzyż? Moim zdaniem, przynajmniej u nas było w czym wybierać – to dotyczy oczywiście I tury. Bo w drugiej to sprawa jest jasna – gdzie można było, to można było wybierać.

        • wobroniewiary pisze:

          Monika, co ty pleciesz???
          Można było glosować? To na kogo glosowałaś? Na panią z SLD czy na pana z PO?
          Filozofować każdy może – powiedz na kogo głosowałaś w naszym mieście w II turze!!!

      • Monika pisze:

        Gdybym tutaj w Chełmie mogła głosować, to zrobiłabym dokładnie tak jak Adminka Ewa, czyli zgodnie z sumieniem.
        Każdy ma prawo do własnych poglądów i akurat moje poglądy są zbieżne z poglądami Ewy – niestety Ewa wie o tym, że nie mogłam tu głosować, bo nie jestem tutaj zameldowana, więc głosowałam u siebie na wsi: w pierwszej turze, bo drugiej już nie było. Jednak tak jak napisałam żadnej postaci zła się nie wybiera w ogóle (choćby pozornie wydawało się mniejsze), jeśli mamy oczywiście świadomość co nim jest – zło to zło i po prostu się go nie popiera. Cały czas mówię o I turze, bo w drugiej w wielu miejscach już nic nie można było zrobić. Trzeba było się obudzić przed pierwszą turą a nie przed drugą.

        • wobroniewiary pisze:

          A ja mówiłam o II turze
          Ze nie głosowałam bo nie miałam na kogo
          Ale jak czytam że w Słupsku i Wadowicach wygrali ci co wygrali to ręce opadają

      • Monika pisze:

        Piszesz Roza: „A nawiązując do komisji…nie każda komisja była uczciwa, niestety. Są ludzie i ludziska, którzy zrobią wszystko, aby zostać przy korycie.”
        Czy naprawdę wolno nam tak mówić i oskarżać, jeśli nie wiemy na pewno? I to jest w porządku? Obrzucać błotem bliźnich, skoro nie mamy pewności? No, chyba, że mamy jakieś dowody – to wtedy co innego – od tego są Sądy i tam należy z tym iść.
        Mnie zawsze trudno się pogodzić, że tak łatwo jedni na drugich rzucają kalumnie (niesprawdzone).

        Nie wiem jak było w innych Obwodowych Komisjach Wyborczych ale mogę powiedzieć jak było u mnie, bo za to odpowiadam, także i swoim podpisem a w sprawie innych Komisji nie będę rzucać oskarżeń i pustych słów na wiatr, które mogłyby okazać się kłamstwem, bo nie mam dowodów.
        Czy oskarżanie niewinnych nie jest grzechem?
        Według niektórych osób zafałszowanie nastąpiło właśnie w Komisjach, bo według nich ten co liczy jest winien a nie kto inny. Jeśli tak jest to trzeba to udowodnić.

        Czy też uważacie, że ktokolwiek chciałby zaryzykować łamanie prawa w Komisjach?
        To były setki tysięcy osób – i nagle wszyscy są winni! To jakiś absurd. Ci co tak mówią, to chyba nigdy nie byli w takiej Komisji i nie zdają sobie sprawy czym to grozi. Musieliby wszyscy w poszczególnych Komisjach chcieć to prawo złamać, skrzyknąć się i wspólnie razem tego dokonać. Nie wierzę w taki scenariusz i to w całej Polsce jednocześnie na potwierdzenie takich oszczerczych słów – bo wiemy, że wszędzie było dużo głosów nieważnych. Czy naprawdę wierzycie, że tylko Komisje są temu winne – bo tak jest lansowane w mediach? To już gruba przesada. Dla mnie to bardzo niesprawiedliwy zarzut. Po prostu nie można w ten sposób mówić, jeśli się nie wie na pewno. Mam prawo mieć swoje zdanie, bo nie raz widziałam jak wygląda to do środka. Odkąd pamiętam zawsze byłam w Komisjach przy każdych wyborach i nie należę do żadnej partii ani nie jestem przy władzy. Nie było nigdy żadnych machlojek w tych, w których akurat byłam.
        Ktoś tutaj zapytał: a co jeśli wybory były sfałszowane? Łatwo jest rzucać oskarżenia, ale co jeśli wybory nie były sfałszowane – czy ktoś o tym pomyślał?
        Jeśli zaczniemy tak myśleć, że wybory są zawsze fałszowane i nawzajem utwierdzimy się w tym przekonaniu, to faktycznie nikt już więcej nie pójdzie na wybory – czy o to nam chodzi?
        Czy może zaczniemy mówić tak jak Świadkowie Jehowy, że to Bóg jest Królem i dlatego mamy w żadnych wyborach nie uczestniczyć?
        Powiem przewrotnie: słuchajcie dalej mediów „słusznego przekazu” i wierzcie im, to będziecie wierzyć dokładnie w to, w co oni chcą żebyście wierzyli.

        Jeśli ktoś uważa, że piszę za dużo, to nie musi czytać a jeśli już przeczyta, to wcale nie musi się zgadzać – każdy ma swój rozum.

        Na tym kontrowersyjnym filmie w necie powiedziane zostało zdanie z którym się nie zgadzam: „Władza, która zmanipulowała wybory poprzez unieważnianie naszych głosów a następnie twierdzi, że wyborów nie da się unieważnić – dzisiaj my używając tych samych nieważnych głosów, my unieważnimy im te wybory, na przekór władzy w całkowicie pokojowy i demokratyczny sposób.”
        Po czym pan dodał zdanie, z którym akurat się zgadzam:
        „niech wreszcie normalni ludzie, przejmą inicjatywę”
        – tylko powinien jeszcze dodać, żeby faktycznie chodzić na wybory, uczestniczyć w nich i ODDAWAĆ WAŻNE GŁOSY a wtedy nikt niczego nie będzie musiał podważać i udowadniać, i siać teorie spiskowe jakoby to była wina tylko i wyłącznie Komisji, bo do tego to się teraz sprowadza.

      • Monika pisze:

        Od wielu lat, niemal w każdych wyborach, byłam w Komisjach Wyborczych ( chyba tylko jeden raz nie byłam) i nigdy nie było takiej sytuacji, żeby ktoś z Komisji chciał cokolwiek oszukać czy zmanipulować. Ludzie są przeszkoleni i każdemu zależy, żeby wszystko przebiegało bezproblemowo, bo w razie czego jest to poważna odpowiedzialność i potem konsekwencje. Każdemu zależy, żeby było przejrzyście i spokojnie, i zgodnie z prawem. Nikt nie ryzykuje odpowiedzialności karnej a w razie nieprawidłowości odpowiada się na zasadzie funkcjonariusza publicznego a nie jak zwykły obywatel. Konsekwencje bywają straszne i wierzę, że nie ma wielu, którzy by się odważyli dokonać fałszerstwa.

      • Monika pisze:

        Podam przykład z własnego podwórka.
        W Komisji, w której teraz byłam zastępcą przewodniczącego, głosy nieważne w I turze stanowiły aż 25 % – z wszystkich a nie tylko z tych do Sejmiku czy Rady Powiatu.
        Fajnie, gdyby wszystkie głosy były ważne ale tak jednak nie było i nie można za to winić wszystkich Komisji w kraju ani nawet pojedynczej Komisji, że to się stało akurat przez Nią. Bo to nie my (siedzący w Komisjach) oddawaliśmy te głosy. My je tylko uczciwie i bardzo dokładnie zliczyliśmy. Zrobiliśmy to co do nas należało bez łamania prawa.
        Jeśli było gdzieś w Polsce złamane prawo i jeśli ktoś ma na to dowody, to od tego są Sądy.
        Dla mnie wydaje się to w ogóle niedorzeczne jak można oddać nieważny głos ale właśnie tak było, autentycznie takie głosy liczyliśmy. Wątpię czy specjalnie ludzie oddawali takie głosy. Według mnie najczęściej w ogóle nie byli świadomi, że oddają nieważne głosy.
        Jeśli ktoś jest odpowiedzialnym człowiekiem i chce decydować o czymkolwiek, to nie będzie specjalnie i z premedytacją oddawał nieważnego głosu. Wtedy wybory jakiekolwiek nie miałyby sensu, gdybyśmy wszyscy oddawali nieważne głosy – to po co w ogóle iść wtedy głosować, skoro nie chcemy by nasz głos był ważny i miał na cokolwiek wpływ?
        Do tego muszę dodać, że w naszej Komisji udzielaliśmy informacji naprawdę wielu osobom jak oddać ważny głos, chociaż z wyborców prawie nikt nas o to nie pytał. Patrzyłam uważnie i wierzcie mi, że nie było też ani jednej osoby, która czytałaby ogłoszenia wywieszone w lokalu wyborczym jak należy prawidłowo głosować. Natomiast zdarzały się sytuacje, że ludzie dzięki udzielanym przez nas wskazówkom po prostu okazywali zdziwienie na czym ma polegać prawidłowo oddany głos, tak jakby wcześniej nic na ten temat nie słyszeli. My z kolei byliśmy zdziwieni, że oni po prostu nie wiedzą jak głosować by głos był ważny. Niejednokrotnie okazywało się, że ludziom tylko się wydawało, że wiedzą jak głosować. Ogólnie mówiąc niejedna osoba była zdezorientowana jak właściwie oddać ważny głos i dowiadywała się o tym właśnie od nas, od członków Komisji – dlatego po kilku takich zdziwieniach ze strony wyborców, postanowiliśmy, że sami z własnej inicjatywy będziemy mówić, chociaż prawie nikt nas o to nie pytał.
        Nie mieliśmy takiego obowiązku narzucać się każdemu z takimi informacjami i wyjaśnieniami, jeśli ktoś sam nie pytał, a jednak to robiliśmy, by choć część głosów było ważnych. Każdy w Komisji mógłby to potwierdzić, że ustnie informowaliśmy mimo, że większość nie pytała. Duża część głosujących nie miała pojęcia jak głosować – taka jest prawda. Inna sprawa, że gdyby chcieli, mogliby się dowiedzieć wcześniej lub nas o to zapytać. Prawda jest też taka, że dużo osób wolało nie pytać niż narazić się na śmieszność i tylko nieliczni pytali. Widocznie niektórzy założyli, że wiedzą jak głosować a jednak prawda okazała się inna.
        Nie było solidnej edukacji i to z odpowiednim wyprzedzeniem, żeby do każdego ona dotarła i żeby te wybory miały jakikolwiek sens.

        Mówienie tego typu, że jeden głos na jedną listę, było bezsensowne i niejasne dla wszystkich, gdyż dla wielu lista to po prostu strona w książeczce – a to było właśnie głosem nieważnym.
        Pytanie: co by było gdybyśmy w Komisji nie udzielali z własnej inicjatywy jasnych informacji, dotąd aż głosujący zrozumie? Śmiem twierdzić, że wtedy głosów nieważnych byłoby o wiele więcej – może nawet połowę.
        Frekwencja u nas też była według mnie marna – bo w końcu co to jest te 44% ? – czy w tej sytuacji można przyjąć, że ludziom zależy?
        Tak naprawdę to wszyscy kto żyw powinien iść do wyborów w pierwszej turze i tak powinno być po Bożemu!
        Przecież nie było w I turze tylko dwóch partii, które walczą z Kościołem a my wybierając tylko pomiędzy tymi dwiema, z których jedna i druga jest nie do przyjęcia – przyłożylibyśmy w ten sposób do tego rękę.
        Ale patrząc na to z perspektywy lat ta frekwencja u nas to był prawdziwy „rekord świata” – nigdy w żadnych wyborach u nas tyle osób nie głosowało – ale cóż z tego kiedy aż tyle głosów okazało się nieważnych? I niby teraz to ma być wina Komisji? Kto takie rzeczy mówi to kłamie! Tam gdzie byłam, to była tylko jedna mała Komisja i nie trzeba mieć wielkiej wyobraźni, by wiedzieć a przynajmniej domyślać się, że na pewno tak samo lub podobnie wyglądało to w całym kraju.
        Było tak jak piszę i to na pewno w niejednej Komisji, nie dlatego, że myśmy tam coś zmanipulowali, zmajstrowali czy dostawili krzyżyki, bo tego nie da się zrobić bez zgody innych i bez dużego ryzyka. Nawet jakby trafił się w Komisji taki ktoś złej woli, kto miałby taki pomysł fałszowania, to za duże ryzyko, by popełniać takie przestępstwo i potem za to odpowiadać przed Sądem. Sfałszowanie wyborów to poważne przestępstwo i według niektórych to właśnie Komisje Wyborcze nagminnie miały to robić. Czy ktoś sobie wyobraża w ogóle taki scenariusz? Jasne, że nikt normalny by się nie odważył.

        Faktem jest, że wśród głosów nieważnych bardzo wiele było takich gdzie na każdej stronie „książeczki” był oddany jeden głos, albo na 2-3 stronach zaznaczone krzyżyki. Bardzo wiele było też takich gdy jednocześnie ludzie głosowali tylko na dwie partie a konkretnie u nas zwłaszcza na dwie jednocześnie – PIS i PSL (akurat u nas tak było), a więc na dwóch stronach zaznaczone po jednym krzyżyku – czyli w takim przypadku głos na PIS, jak i na PSL został stracony, zaprzepaszczony – osoba z PIS-u nie dostała się, straciła wiele głosów, gdyż ktoś zagłosował nieświadomie, nie wiedząc, że tak się nie głosuje, chcąc także dać szansę drugiej, według niego równie porządnej i szanowanej osobie ale z PSL-u. Co powodowało od razu nieważność głosu. W tym przypadku obie z tych osób straciły u nas bardzo dużo głosów – w efekcie jedna z nich nie została wybrana i tak się stało, że właśnie ta z PIS-u nie przeszła. To tylko jeden mały przykład, ale prawdziwy i niezafałszowany.
        O dziwo nie brakowało głosów nawet takich, w których były stawiane fajeczki zamiast krzyżyków a to, jak wiemy, jest głosem również nieważnym.
        Niech więc teraz wszyscy nie uogólniają i nie zwalają winy za te wybory na liczących głosy, bo to zwyczajnie nieprawda. Nie można w takie rzeczy wierzyć, jeśli nie ma się dowodów.
        Łatwo jest komuś coś zarzucić, tylko trzeba jeszcze to udowodnić, że tak było, bo może okazać się, że to jest po prostu kłamstwo!
        Błędem było na pewno niewyedukowanie społeczeństwa jak w ogóle głosować. Jeżeli już, to można właśnie tutaj się przyczepić i przede wszystkim tu upatrywać manipulacji, ale takie twierdzenie też trzeba umieć udowodnić, by tak mówić.
        Jeśli to ma być fałszerstwo to sterowanie dotyczyło niepoinformowania dostatecznego ludzi jak głosować – co faktycznie jest głosem nieważnym a co ważnym – gdyby ludzie to wiedzieli, to wynik na pewno byłby inny i niejednego by zaskoczył.
        Sama nie słyszałam ani razu w mediach, co spowoduje uznanie głosu za nieważny. Które głosy będą ważne a które nie, sama dowiedziałam się tego na szkoleniu, bo tylko tam było to szczegółowo omawiane. A ludzie gdzie mieli się dowiedzieć, skoro telewizja skąpo takie informacje podawała i tylko w ostatniej chwili i wybiórczo?
        Przykład banalny ale nie było mówione, że nie stawiamy fajeczki, bo to też jest nieważny głos, a właśnie takie głosy się też zdarzały, więc nawet o takich rzeczach powinno być mówione.
        Były też takie, gdzie krzyżyk postawiono na nazwisku a nie w kratce – również nieważny. W każdych wyborach były głosy nieważne i wcale nie było ich mało ale teraz to były bite naprawdę rekordy pod tym względem.
        Wśród nieważnych były takie głosy, gdzie nie zaznaczano żadnego kandydata a były też takie, gdzie zaznaczano krzyżyki na wszystkich stronach. Komisja nie zaznaczała przecież za wyborców, nie miała takich szans, choćby dlatego, że nie mieliśmy długopisów w rękach w trakcie liczenia głosów ale nie tylko dlatego. Wszystko odbyło się zgodnie z prawem a to, że system nie zadziałał wszędzie, to już nie nasza wina – ale są protokoły. My wykonaliśmy uczciwie co do nas należało i zgodnie z wytycznymi. Nam udało się protokoły puścić zaraz po 24:00, przy czym już o 23:50 skończyliśmy liczenie głosów i nie było problemu – wszystko poszło od razu. Protokoły są dowodami a same głosy też się przechowuje, więc wszystko jest do sprawdzenia, jeśli pojawią się zarzuty.
        Mówienie, że głosy zostały źle policzone czy wręcz sfałszowane przez Komisje jest rzucaniem oskarżeń i podważaniem wiarygodności tych setek tysięcy niewinnych ludzi, którzy rzetelnie policzyli głosy, pracując naprawdę sumiennie i ciężko w Komisjach, i podpisując się pod każdym protokołem dali tego wyraz. Poza tym w naszej Komisji nie było osób jak to mówią z władzy – byli rolnicy, była emerytowana nauczycielka, panie sprzedawczynie ze sklepów, bezrobotni, z czego 3 osoby na 9 były starsze – reszta to młodzież, nienależąca do żadnych partii, więc po co mieliby robić machlojki? Czy po to, żeby odpowiadać przed Sądem jak funkcjonariusz publiczny?

        Porażające jest to jak stosunkowo mało było głosów ważnych i to wcale nie z winy tych liczących.
        Nie wierzę, że na poziomie Komisji były fałszerstwa i grzeszy ten kto tak mówi – nie mając dowodów. To nie fair, że obwinia się teraz wszystkie działające Komisje Wyborcze, że to właśnie te Komisje zafałszowały wybory. U nas wszystko się zgadzało co do głosu i było wielokrotnie sprawdzone i wiem, że nie było pomyłki. Wszystkie głosy były wiele razy liczone, także te nieważne i wszyscy je widzieli, i sprawdzaliśmy jedni drugich, żeby czasem nie było żadnych pomyłek. Nie było żadnych dziwnych ani dwuznacznych sytuacji. Co do każdej czynności są wytyczne i nie było z tym żadnych problemów. Wiemy co do nas należało i zrobiliśmy wszystko dobrze i naprawdę nie działo się nic co byłoby niezgodne z prawem.
        W myśl prawa wszystkie głosy trzeba szanować nawet te nieważne, choć stanowiły one ogromną liczbę i były nieważne na bardzo różne sposoby – ale nie można mówić, że to jest fałszowanie wyborów, choć w pierwszej chwili może się tak wydawać i pozornie niejednemu nasuwać taki wniosek.
        Rzekome fałszerstwa i nieprawidłowości, jeśli miały gdzieś faktycznie miejsce, bo mogło tak być, to będą miały swój finał w Sądzie.
        Nie dajmy się wodzić za nos mediom.
        Jezus jest Panem!

        • wobroniewiary pisze:

          MONIKO!!!
          Prosiła Cię roza, prosiłam kilka razy i ja w realu. Ludzie piszą nam priv na maila czy na fb i wręcz błagają, abym cię „zmusiła”, abyś pisała krótsze posty, bo zaśmiecasz stronę takimi elaboratami i nie da się tego spokojnie czytać

          Czy możesz łaskawie dzielić taki długi komentarz na 5 mniejszych? Ile cię można prosić ;(

      • Monika pisze:

        Zrobiłam właśnie tak jak piszesz Ewo, czyli podzieliłam na 5 części swoją powyższą wypowiedź, z tym, że jedna z nich wyszła dłuższa. Jeśli niektórych to tak bardzo razi lub nie interesuje co piszę, albo sam tekst się nie podoba, to nie musi się z tym zgadzać i przymusu czytania też nie ma. Każdy ma prawo do własnego zdania i wypowiedzi w swoim stylu, a że różnimy się od siebie, to nie każdemu będzie to pasować. Ja opisałam dokładnie to czego osobiście byłam świadkiem właśnie w Komisji (tej ostatniej, ale dotyczy to też poprzednich, w których brałam udział) – to tylko autentyczne świadectwo jak to było z tymi wyborami. Nie jest to tak sensacyjne i tak spektakularne jak to co przedstawiają media i w co niejeden daje wiarę oglądając TV, że tylko fałszerstwo może to tłumaczyć i tylko w to można uwierzyć. Mogłabym jeszcze wiele napisać odnośnie różnych spraw związanych z wyborami ale nie ma tu na to miejsca – dlatego opisałam to i tak pokrótce i dość ogólnie, nie wdając się zbytnio w szczegóły.
        Mam prawo podejrzewać, że podobnie było w innych Komisjach w kraju, jak chodzi o te głosy nieważne i o rzekome masowe fałszowanie wyborów na szczeblu Obwodowych Komisji Wyborczych. Rozmawiałam nawet krótko z zastępcą wójta naszej miejscowości, na którego natknęłam się przypadkowo przed lokalem, podczas trwania wyborów i on nawet powiedział mi już wtedy, że podejrzewa, że połowę głosów będzie nieważnych z tego co mówią ludzie – a on mówił to na podstawie tylko i wyłącznie reakcji ludzi, którzy już zdążyli zorientować się, że oddali nieważny głos, i dowiedzieli się o tym niestety po fakcie, i głośno o tym mówili obarczając z marszu winą Komisję Wyborczą, że Komisja nie powiedziała im jak głosować (a przecież nie pytali o to – to jednak nie czuli się winni, ze nie zapytali). To było w trakcie trwania pierwszej tury i nikt głosów jeszcze nie liczył – a już wtedy tak mówiono – próbując winę od razu zrzucić na członków Komisji. Sama byłam świadkiem takiej jednej gwałtownej rozmowy przed lokalem, w którym sama głosowałam wczesnym popołudniem – po wyjściu kobieta strasznie użalała się do drugiej osoby na tamtą Komisję, że źle oddała głos, bo nikt jej nie powiedział jak trzeba głosować a ona myślała, że inaczej. Tylko nie powiedziała do tamtej osoby dlaczego po prostu nie spytała Komisji albo nie poczytała ogłoszeń.
        Czy naprawdę ludzie w dzisiejszych czasach odzwyczaili się czytać? – przecież to były tony papieru na których było to wszystko pięknie opisane.

      • Krzysztof K pisze:

        „To nie fair, że obwinia się teraz wszystkie działające Komisje Wyborcze, że to właśnie te Komisje zafałszowały wybory”
        To prawda, że to nie fair, bo to pomówienie wobec tych, którzy uczciwie pracowali.

        Swojego zdania jednak nie zmienię. Uważam, że wybory były źle zorganizowane i przeprowadzone, a także były fałszowane. Nie obwiniam jednak każdej komisji, tylko PKW jako całość.
        Fałszowanie wyników mogło wystąpić na każdym poziomie. Ludzie z komisji wysyłają w świat ile kto otrzymał głosów, ale co z tym się dzieje dalej, tego nikt nie wie.
        System informatyczny, który został kupiony za grube miliony jest dziurawy jak ser szwajcarski, ponoć do niego włamał się 19 latek, który umieścił swojego kandydata i ten wygrał wybory na prezydenta zdaje się Szczecina. Jeżeli do systemu potrafił się włamać 19latek, to jakie mam gwarancje, że nie włamali się do niego informatycy obcych państw?
        Przecież dla rządów pracują najlepsi hakerzy na świecie, a np. rosyjscy czy amerykańscy hakerzy są naprawdę dobrzy. Czy nawet dla naszego rządu to nie problem wynająć hakerów.

        Nie można powiedzieć, że wszystkie komisje oszukiwały, ale też nie można powiedzieć, że wszystkie były uczciwe.
        Dla przykładu ja poszedłem na głosowanie i długo czytałem co pisze na listach, głosowałem zgodnie z instrukcją. Nie mogę uwierzyć w to, że Komitet, na który głosowałem otrzymał 0 głosów. Do sądu z tym nie idę, bo nie mam żadnych dowodów i nie wierzę w Polskie sądy. Jestem w totalnym szoku, że mój komitet ma 0 głosów.

        Na wcześniejszych wyborach do PE znajomy z żoną zagłosował na kandydatkę z KNP i później się okazało, że ta pani otrzymała 0 głosów. Jako, że znajomy robił zdjęcia z dowodem osobistym i kartką z zaznaczonym X poszedł z tym do sądu. Sąd stwierdził, że jest to mała szkodliwość społeczna.

        Dla mnie wybory w Polsce to farsa, ale za tą farsę obwiniam rząd, prezydenta i sądy, a nie biednego Kowalskiego z komisji.

    • Stefek pisze:

      Wybory i tak nie mają większego znaczenia bo ten system nie daje gwarancji uczciwych wyborów tylko fałszerstwa! I tak było zawsze bo nigdy nie odzyskaliśmy wolności!!!
      PO, PiS, PSL i SLD to jeden pies (i nie o szlachetnym rodowodzie tylko niepolskim) i lepiej go nie karmić.
      A „Władza” i tak będzie wybrana jak zawsze, niezależnie czy ktoś zbojkotuje wybory czy nie. 
      Jak obniży się „poziom zupy w misce” i wzrośnie poziom świadomości narodowej i politycznej w społeczeństwieto może powstanie polska reformatorska siła z planami na gospodarkę i politykę kraju o ile nie zostanie zabita w zarodku przez tych co chronią ten system lub przejęta i zmanipulowana jak to było z solidarnoscią.
      Ale to bardzo mało prawdopodbne bo to byłby cud autentyczny a bez koronowania Pana Jezusa na Króla i nawrócenia narodu i ogromnej modlitwy i ofiary to się może nie zdarzyć.
      Dlatego wolę złapać z różaniec niż za klamke od drzwi lokalu wyborczego!
      U mnie u władzy są już wnukowie tych co tę władze kiedyś wprowadzali, wszystko „w rodzinie zostalo” i żaden kandydat z nimi nigdy nie wygrał. A na PO moja wiara i sumienie mi nie pozwala głosować.

      • wobroniewiary pisze:

        Za takie zdanie „PO, PiS, PSL i SLD to jeden pies” masz bana na dzień dobry

        Rozumiem, że jedynie Twój Ruch ci pozostał z panem Biedroniem, bo tylko jego nie wymieniłeś

      • Stefek pisze:

        Nie głosowałem! Twój Ruch to diaboliczna partia więc prosze nikomu jej nie wmawiaj!

      • Krzysztof K pisze:

        wobroniewiary nie bądź taka surowa. Myślę, że Stefek miał na myśli, że rządzący się nie zmieniają. Od lat są ci sami, jedynie nazwy się zmieniają co za różnica gdzie jest Palikot czy to w PO czy w TR różnicy i tak nie ma.

        Między partjami, które obecnie są w rządzie tak naprawdę dużych różnic nie ma. Oczywiście są na poziomie „sloganów” (aby zyskać głosy) np jedna partia podaje się za katolicką, a druga za laicką, a wręcz okultystyczną, ale obydwie partie popierają UE, a co za tym idzie wprowadzanie Brukselskich dyrektyw. Takich jak gender, nauczanie seksualne, homo małżeństwa, walute euro itp. W Polsce po prostu wchodzi to wolniej na zasadach Stalina, czyli dwa kroki do przodu, jeden w tył. Tak było z gender. W niektórych przedszkolach został wprowadzony pilotażowy program, aby sprawdzić reakcję Polaków i ich pomału przyzwyczaić do gender. W kilku przedszkolach rodzice protestowali więc został wykonany krok w tył. Wycofano tam gender, ale nie tam gdzie nikt się nie stawiał. Do tego stwierdzono, że protesty są lokalne więc w tym roku wprowadzono gender już w dużo większej liczbie szkół i przedszkoli, do tego dość znacznie dano dyrektorom do zrozumienia, że to nie oni decydują o tym co ma być w szkole.

        Myślę, że Stefek, podobnie jak i ja uważa, że w tym systemie, w tych układach nie da się połatać Polski. Trzeba wszystko zrobić od podstaw na nowo. Nie uda nam się do starych spodni przyszyć nowej łaty. Czyli trzeba zmienić cały system.

        • wobroniewiary pisze:

          Nie jestem surowa, ale osoby typu pani Beata Mazurek z PIS (z mego miasta) czy pani Beata Kempa (SP) i wiele innych nie zasługuje na to, by te osoby uogólniać i wrzucać do jednego wora

      • Stefek pisze:

        @ wobroniewiary:
        Przyznaje że masz klase bo potrafisz przeprosić a to nie jest takie łatwe!
        Temat wyborczy jest „bardzo gorący” więc i emocjonalny dla nas wszystkich!
        Dobrej spokojnej nocy nam wszystkim!!!

      • Krzysztof K pisze:

        wobroniewiary masz racje ze w każdej partii znajdują się dobrzy ludzie, tylko niestety w tym systemie niewiele mogą zrobić. Bo ten system właśnie tak został zaprojektowany, żeby nawet jak będzie ktoś mądry i odpowiedni, to i tak niewiele może zrobić. A nawet ich psuje.
        Obecny system porównałbym do rozklekotanego auta, w którym wszystko się sypie, auto ledwie jedzie, co chwile coś nawala, większość już widzi ze auto niebawem siądzie, ale wszyscy się kłócą o to, kto ma siedzieć za kierownicą. (najlepiej ujął to Kukiz)
        Dla tego uważam, że trzeba zmienić system. Niestety po tych wyborach doszedłem do wniosku, że nie da się tego uczynić w sposób demokratyczny. Wiedziałem od dawna ze wybory są fałszowane, ale nie zdawałem sobie sprawy, że aż na tak wielką skale.
        Teraz już tylko modlę się.

  7. roza pisze:


    Dzisiaj znaleziono na plebanii zwłoki proboszcza kaplicy Matki Bożej Fatimskiej.

  8. Jerzy pisze:

    Wniosek z oświadczenia Akademickich Klubów Obywatelskich im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu, Krakowie, Warszawie i Łodzi w sprawie wyborów samorządowych z 22 listopada brzmi: „powtórzyć zakłócony akt wyborczy w taki sposób, by ich wynik nie budził obaw o ich wiarygodność”. Kiedy tak się stanie? Odpowiadam! Jak naród na uroczystość Chrystusa Króla stanie pod figurą Świebodzińskiego Króla i swoją obecnością, pełną piersią zaśpiewa „Chrystus wodzem, Chrystus Królem, Chrystus, Chrystus zbawcą nam”. Mówił o tym Papież Franciszek na zakończenie przemówienia na forum Parlamentu Europejskiego: „Pora by wspólnie budować Europę, która nie będzie obracać się wokół gospodarki, ale wokół świętości osoby ludzkiej i wartości niezbywalnych. Europę kontemplującą niebo i dążącą do ideałów”. W tym zdaniu wystarczy Europę zmienić na Polskę, bo jak budować Europę bez Polski. Za te słowa Papież Franciszek odebrał 11. sekundowe oklaski. Nam zgromadzonym 22 listopada 2015 roku na Pierwszych Wolnych Wyborach IV Rzeczypospolitej pod figurą Świebodzińskiego Chrystusa Króla nikt nie będzie klaskał. Sami sobie poklaskamy. Pospolite Ruszenie Narodu samo sobie obierze króla, a będzie nim Chrystus Król.
    Więcej szczegółów ze zdjęciami z tegorocznej uroczystości w Świebodzinie ze wskazaniami co dalej na moim blogu
    http://pojednanie2.blogspot.com/2014/11/o-doswiadczeniu-dobrych.html

  9. PAulina pisze:

    W Częstochowie tez SLD :/

    • wobroniewiary pisze:

      Ale nie będę załamywać rąk płakać jak inni „po co ja ten blog prowadzę” ale będę go prowadzić dalej i modlić się stale, aby ludzie przejrzeli religijnie i politycznie.

      3 lata temu 2 osoby przyjmowały u nas Komunię św. na kolanach ale „kropla drąży skałę” dziś klęka około 25 a nawet więcej osób.
      Powoli i nastawie polityczne zmienimy, bo jak Bóg będzie na I miejscu, to wszystko będzie na swoim miejscu!
      I tak róbmy swoje – bo Któż jak Bóg!

      • Maggie pisze:

        Właśnie tak, nadzieja i moc w Bogu, bo to jak potop szwedzki.
        Moze dla pokrzepienia serc warto sięgnąć po Sienkiewicza i jego Trylogie ? – szczególnie zaś Potop, gdzie widać jak kiedyś wyznawano wiarę i jak Najswietsza Panienka obroniła Jasna Górę i ruszyła serca Polaków.
        Historia sie powtarza i … nauka a raczej nauczka raczej do lasu chadza.

        Bolesna Krolowo Polski modl sie za nami i weź w Swą Opiekę naród cały.

    • lucyna pisze:

      A u mnie na Podkarpaciu jak zawsze PiS wygralo.

      • julia pisze:

        u nas nie było drugiej tury, więc problem odpadł…przy głosowaniu w pierwszej turze , prosiłam Ducha Świętego o wsparcie , bym zgodnie z wolą bożą zagłosowała…i mam nadzieję , ze tak się stało… PO i SLD już dawno u mnie straciły na zaufaniu. Został Pis i ruchy narodowe…
        a tak nawiasem… pewnie juz ktos to gdzies pisał tutaj… wprowadzili nam ustawe o GMO , tylko pis był przeciw… reszta chce truć Polaków.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s