Dziecię się nam narodziło…Orędzie Bożonarodzeniowe i błogosławieństwo “Urbi et Orbi”

Ewangelia wg św. Jana 1,1-18. 
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o Światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego, którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali  łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
Ewangelia dla nas

***

Świętujemy urodziny Jezusa z Nazaretu. Przyszedł na świat, byśmy wyszli z ciemności naszych ograniczeń i nieśli światło prawdziwego życia innym. Jego narodziny zmieniły bieg historii. Ale czy zmieniły nas?

Każdego roku w okresie świąt Bożego Narodzenia pojawiają się w mediach dociekania odnoszące się do daty, miejsca i okoliczności przyjścia na świat Jezusa, Syna Józefa i Maryi – żyjących w Galilei w Nazarecie, którego dzieje opisują przede wszystkim kanoniczne Ewangelie. Tymczasem obecnie, w świecie, w którym dokumenty (np.: metryka, dowód osobisty, paszport) potwierdzają nasze istnienie, co trzecie dziecko przed ukończeniem piątego roku życia oficjalnie… nie istnieje. Narodziny bowiem 230 mln małych dzieci nigdzie nie zostały odnotowane. Co roku 5,5 mln ludzi na ziemi rodzi się i umiera bez dokumentów. I nie jest to tylko problem krajów tzw. Trzeciego Świata.

Przywołuję te fakty nie tylko po to, by uświadomić, jak trudne może być historyczne i precyzyjne zarazem ustalenie wszystkich uwarunkowań związanych z narodzeniem Bożego Syna. Przytaczam je też, by pobudzić naszą wyobraźnię, by pokazać, jak wiele jeszcze przed nami, by nasze życie uczynić naprawdę ludzkim.

Wypełnienie starotestamentowych proroctw
Chrystus Pan, zgodnie z zapowiedziami zawartymi w Biblii hebrajskiej, przyszedł na świat, gdy – jak napisał św. Paweł w Liście do Galatów – „nadeszła pełnia czasu” (por. 4, 4). Boży Pomazaniec, czyli Mesjasz, był już zapowiadany w słynnym tekście z Księgi Rodzaju, gdzie jest mowa o tym, że będzie pochodził z pokolenia Judy (por. 49, 10), z patriarchalnego potomstwa Jakuba (por. Lb 24, 17), potem Jessego – ojca króla Dawida, którego będzie potomkiem w prostej linii (por. 2 Sm 7, 12n). Zostanie poczęty w dziewiczym łonie i będzie nosił imię Emmanuel, czyli „Bóg z nami” (por. Iz 7, 14). Miejscem zaś Jego narodzenia będzie Betlejem Efrata w Judei: „Z ciebie mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności” (Mi 5, 1).
Czytaj całość: Niedziela.pl

***

Orędzie Bożonarodzeniowe i błogosławieństwo “Urbi et Orbi”

Drodzy Bracia i Siostry, dobrych świąt Bożego Narodzenia!

Narodził się nam Jezus, Syn Boży, Zbawiciel świata. Urodził się w Betlejem z dziewicy, wypełniając starożytne proroctwa. Dziewicy na imię Maryja, a jej oblubieńcowi Józef.

Są to ludzie pokorni, pełni nadziei w dobroć Boga, przyjmujący Jezusa i rozpoznający Go. Podobnie Duch Święty oświecił pasterzy z Betlejem, którzy przybiegli do groty i adorowali Dzieciątko. Następnie Duch Święty poprowadził starców Symeona i Annę do świątyni jerozolimskiej, a oni rozpoznali w Jezusie Mesjasza. „Moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów” (Łk 2,30) – zawołał Symeon.

Tak, bracia, Jezus jest zbawieniem dla każdego człowieka i każdego narodu!

Jego, Zbawiciela świata, proszę, by strzegł naszych braci i siostry w Iraku i Syrii, od dawna cierpiących z powodu skutków obecnego konfliktu i wraz z członkami innych grup etnicznych i religijnych, doznających brutalnych prześladowań. Niech Boże Narodzenie przyniesie im nadzieję, podobnie jak licznym wysiedlonym, zbiegom i uchodźcom, dzieciom, dorosłym i osobom w podeszłym wieku, w tym regionie i na całym świecie; niech przemieni obojętność w bliskość, a odrzucenie w gościnność, aby ci, którzy przeżywają obecnie trudne doświadczenia, mogli otrzymać niezbędną pomoc humanitarną i przetrwać surowość zimy, powrócić do swoich krajów i godnie żyć. Niech Pan otworzy serca na ufność i obdarzy swoim pokojem cały Bliski Wschód, począwszy od Ziemi pobłogosławionej Jego narodzeniem, wspierając wysiłki tych, którzy aktywnie angażują się na rzecz dialogu między Izraelczykami a Palestyńczykami.

Niech Jezus, Zbawiciel świata, strzeże tych, którzy cierpią na Ukrainie i obdarzy tę umiłowaną ziemię przezwyciężeniem napięć, pokonaniem nienawiści i przemocy oraz podjęciem nowego procesu braterstwa i pojednania.

Niech Chrystus Zbawiciel obdarzy pokojem Nigerię, gdzie [także w tych godzinach] na nowo przelewana jest krew i wiele osób jest bezprawnie wykradanych swoim bliskim, trzymanych jako zakładnicy lub mordowanych. Modlę się także o pokój w innych częściach kontynentu afrykańskiego. Myślę szczególnie o Libii, Sudanie Południowym, Republice Środkowoafrykańskiej i różnych regionach Demokratycznej Republiki Konga; proszę wszystkich przywódców politycznych, by poprzez dialog zaangażowali się w przezwyciężanie konfliktów i budowali trwałe braterskie współistnienie.

Niech Jezus ocali nazbyt wiele dzieci będących ofiarami przemocy, uczynionych przedmiotem kupczenia i handlu ludźmi, albo zmuszonych do stawania się żołnierzami. Niech pocieszy rodziny dzieci zabitych w minionym tygodniu w Pakistanie. Niech będzie blisko wszystkich, którzy cierpią z powodu chorób, w szczególności ofiar epidemii wirusa Ebola, zwłaszcza w Liberii, Sierra Leone i Gwinei. Dziękując serdecznie tym, którzy dokładają starań, aby pomóc chorym i ich rodzinom, ponawiam pilną zachętę, by zapewnić im opiekę i niezbędne leczenie.

Doprawdy w to Boże Narodzenie tyle łez łączy się ze łzami Dzieciątka Jezus.

Drodzy bracia i siostry! Niech Duch Święty oświeci dziś nasze serca, abyśmy mogli rozpoznać w Dzieciątku Jezus, narodzonym w Betlejem z Maryi Dziewicy, zbawienie dane przez Boga każdemu z nas, każdemu człowiekowi i wszystkim narodom ziemi. Niech moc Chrystusa, która jest wyzwoleniem i służbą, daje się odczuć w wielu sercach, które cierpią prześladowania, wojny, zniewolenie. Niech przez swoją łagodność ta Boża moc usunie zatwardziałość z serc tak wielu mężczyzn i kobiet, zanurzonych w światowości i obojętności. Niech Jego odkupieńcza moc przemieni broń na lemiesze, zniszczenie w twórczość, nienawiść w miłość i czułość. W ten sposób będziemy mogli powiedzieć z radością: „Nasze oczy ujrzały Twoje zbawienie”.
Dobrych świąt Bożego Narodzenia!
Radio Maryja

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia, Świeto i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Dziecię się nam narodziło…Orędzie Bożonarodzeniowe i błogosławieństwo “Urbi et Orbi”

  1. wobroniewiary pisze:

    Alicja „POUCZENIA” pt. 17.12.1993, godz. 8.55

    † Żadne działania zewnętrzne na rzecz innych, zwiększenie udziału w obrzędach religijnych, podróże do miejsc uświęconych Moimi łaskami nie zastąpią trwania przede Mną w modlitewnej ciszy serca i we łzach skruchy. To jest pierwszą powinnością ucznia Mojego, który pragnie stać się Apostołem Miłości. Maryja trwała w ciszy i modlitwie, aż zstąpił na nią Duch Mój i zapłodnił Jej wnętrze Miłością, by żyła w Miłości i pielęgnowała Miłość zanim odda ją światu.

    Apostołowie trwali – wszyscy razem z Maryją – a serca ich wypełnione były modlitwą tak żarliwą, że ogień Ducha Świętego ogarnął ich i napełnił mocą rodzącą czyny święte, odmieniające dusze ludzkie, by przyprowadzić ich do Królestwa Bożego – stali się Apostołami Miłości. Czy dość jest w twym sercu łez skruchy i obcowania ze Mną w Miłości, by czyny twe święte były? By rodziły świętość w tych, do których idziesz, wśród których jesteś?

    2 Kor 4, 18b „To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie”.

    – Dałeś mi, Jezu, łaskę poznania, a nie dałeś mi łaski przemiany, by w pełni żyć Twoją Prawdą i Miłością.

    † Ból rodzenia trwa całe życie ziemskie i czyśćcowe, aż staniesz się godna, by wejść do Domu Ojca, by tam w pełni żyć w Prawdzie i Miłości. Pokutuj i raduj się, że możesz, że ta łaska jeszcze trwa, że możesz płakać nad swoją grzesznością i grzesznością świata. Że możesz wysługiwać łaskę zbawienia i świętości dla bliźnich twoich.

    Raduj się, że ta łaska jest ci dana w każdym kolejnym dniu.

  2. Magdalena pisze:

    Papież zadzwonił do chrześcijańskich uchodźców i powiedział im:„Jesteście jak Jezus!”
    Papież Franciszek zadzwonił dziś do grupy chrześcijańskich uchodźców i powiedział im, że są jak „Jezus w noc Jego narodzenia”. Tak pięknych i wymownych życzeń dawno nie słyszeliśmy.

    Franciszek zadzwonił do chrześcijańskich uchodźców, przebywających w mieście Ankawa w Iraku.

    Powiedział im niesamowite słowa: „Jesteście jak Jezus w noc Jego urodzenia; dla niego nie było miejsca, został wygnany. Musiał uciekać do Egiptu, by się ratować. Wy tego wieczoru jesteście jak on, błogosławię was”. I zapewnił że jest bardzo blisko duchowo wszystkim cierpiącym prześladowanie chrześcijanom z Bliskiego Wschodu.

  3. Magdalena pisze:

    Modlitwa w Boże Narodzenie

    Wesel się, Córko człowiecza, która stałaś się Matką Boga,
    Wesel się, Córko Boga, która stałaś się Matką ludzi,
    Wesel się, Najświętsza Panno w tajemnicy weselnej,
    Wesel się, Najświętsza Panno w tajemnicy macierzyńskiej,
    Wesel się, Ty, która ubrałaś Jezusa nagusieńkiego,
    Wesel się, Ty, która karmiłaś Go po narodzeniu,
    Wesel się, Ty, która tuliłaś Go w obcym świecie,
    Wesel się, Ty, która chroniłaś Go przed tymi, którzy chcieli Go uwięzić,
    Wesel się, Oblubienico nie poślubiona.

    Pamiętajmy jak mówi Papież Franciszek: „światła Bożego Narodzenia nie dostrzegą ludzie pyszni, zarozumiali i zamknięci w sobie”

  4. olo13jcb pisze:

    Ks. Tomasz Jochemczyk – tradycyjne i polskie życzenia – Boże Narodzenie 2014

    • Maria z Warszawy pisze:

      i chyba do tych wpisów i życzeń ks. Tomasza będzie pasowało jeszcze jedno poddane pod rozwagę: NAJPIERW SIĘ ZASTANÓW
      Nie mów OJCZE
      —- jeśli na co dzień nie zachowujesz się jak syn.
      Nie mów NASZ
      —-jeśli żyjesz zamknięty w swoim egoizmie.
      Nie mów KTÓRY JESTEŚ W NIEBIE
      —-jeśli myślisz tylko o sprawach ziemskich.
      Nie mów ŚWIĘĆ SIĘ IMIĘ TWOJE
      —-jeśli go nie szanujesz.
      Nie mów PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE
      —-jeśli mylisz je z sukcesem materialnym.
      Nie mów BĄDŹ WOLA TWOJA
      —-jeśli jej nie przyjmujesz, kiedy okazuje się bolesna.
      Nie mów CHLEBA NASZEGO POWSZEDNIEGO DAJ NAM DZISIAJ
      —-jeśli nie troszczysz się o tych,którzy są głodni, pozbawieni dostępu do wiedzy i bez środków do życia.
      Nie mów ODPUŚĆ NAM NASZE WINY
      —-jeśli zywisz urazę do swojego brata.
      Nie mów NIE WÓDŹ NAS NA POKUSZENIE
      —-jeśli zamierzasz dalej grzeszyć.
      Nie mów ZBAW NAS ODE ZŁEGO
      —-jeśli nie przeciwstawiasz się złu.
      Nie mów AMEN
      —-jeśli nie traktujesz na serio słów
      OJCZE NASZ.

  5. Ania pisze:

    Żłóbek w lodówce. „Symbol zimnych uczuć i materializmu”
    W jednym z bydgoskich kościołów można oglądać nietypową szopkę bez dzieciątka Jezus. Figurkę Nowonarodzonego zamknięto w lodówce. Twórcy szopki mówią, że to symbol zimnych uczuć i materializmu.

    „Dom to wspólnota kochających serc. Stąd ta symboliczna figurka Jezusa znajduje się nie w szopce, a w lodówce – żeby pokazać, na ile nasze serca pałają miłością, a na ile są chłodne” – powiedział w rozmowie z TVP Info ks. Edward Wasilewski z parafii pod wezwaniem św. Mikołaja w Bydgoszczy.

    Autorom tej nietypowej szopki zależało na tym, aby pokazać, że liczy się nie tylko pieniądz czy warunki mieszkaniowe, ale to, jakim sie jest człowiekiem. Dodają, że bez miłości i ciepła nie można stworzyć szczęśliwej rodziny.

    Bydgoska szopka ma przestrzegać przed skutkami materialistycznego podejścia do życia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s