Półnaga działaczka „Femenu” kradnie Dzieciątko Jezus z szopki watykańskiej – diabeł pragnie własnej chwały i nienawidzi, gdy oddajemy pokłon Bogu

Półnaga działaczka „Femenu” tuż po wygłoszonym przez papieża orędziu, wtargnęła do wystawionej na Placu św. Piotra szopki bożonarodzeniowej i pochwyciła figurę małego Jezusa. Kobieta została zatrzymana przez żandarmerię.

Organizacja Femen poinformowała w internecie, że rozpoczęła „polowanie na betlejemskie dzieciątka” w ramach antyklerykalnej kampanii „Masakra niewiernych”. Femen tłumaczy, że kampania skierowana jest przeciwko „przedpotopowemu” stanowisku Watykanu ws. praw kobiet do własnego ciała i rozrodczości.

*****

Diabeł nienawidzi jak oddajemy pokłon Bogu, jak kłaniamy się Dzieciątku Jezus. Pragnie pokłonu dla siebie. Wczoraj znów przemówił błagając, byśmy mu oddali pokłon. Pisał m.in. tak:

„Cześć to Ja DEVIL korzystam teraz z konta [….] jak z narzędzia. Mówcie Mi Książę. Medjugorie nie przetrwa bo wkrótce zostanie zbombardowane przez naszą ciężką artylerię rozjechane czołgami i innymi wojennymi machinami gdy Czarne Legiony wystąpią z podziemi na powierzchnię.
[…] jak i […] należą już do Mnie to są Moi słudzy nic już nie poradzicie. Nawet wasze modły do tego […..] na krzyżu nic nie dadzą chociaż wtedy Piekło wyje z bólu to znaleźliśmy na to sposób by odpłacić się pięknym za nadobne. […]
Jam jest ten który Jest jedyny Prawowity Władca wszechświata wszystkich gwiazd planet całej materii i wszelkiego żywego stworzenia jak i wszystkich aniołów i bóstw. Złóżcie Mi błagalny pokłon tak jak […] i […] to wszystko co tylko chcecie będzie wasze.

Chwała na Wysokości Bogu.
Tylko Bogu Samemu cześć i chwała na wieki wieków.
Dzieciątko Jezus narodzone z Maryi Dziewicy – jesteś naszym Panem!
Amen!!!

Bambino Jesu

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

38 odpowiedzi na „Półnaga działaczka „Femenu” kradnie Dzieciątko Jezus z szopki watykańskiej – diabeł pragnie własnej chwały i nienawidzi, gdy oddajemy pokłon Bogu

  1. maria pisze:

    Bądź Uwielbione Dzieciątko Jezus !

  2. fornal53 pisze:

    Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu jak była na początku teraz i zawsze i na wieki wieków Amen! Bądź pozdrowione Dzieciątko Jezus !

  3. Ania pisze:

    Młodzi muzułmanie zaatakowali kościół podczas pasterki dla dzieci. Nastolatkowie przeszkadzali w uroczystości i obrażali modlących się wyzywając ich od „gównianych chrześcijan”.

    Do zakłócenia pasterki doszło w niemieckim kościele w mieście Mönchengladbach. Muzułmańskie dzieci i nastolatkowie wdarli się do świątyni, by zakłócać przebieg pasterki uniemożliwiając jej prowadzenie.

    Na miejscu pojawiła się policja i przekazała część młodzieży rodzicom. Po identyfikacji sprawców funkcjonariusze nie przekazali informacji czy była to zorganizowana akcja czy spontaniczny wybryk młodzieży. Ze względu na wiek, sprawcy nie poniosą odpowiedzialności karnej.
    http://pikio.pl/niemcy-mlodzi-muzulmanie-zaatakowali-kosciol-podczas-pasterki-dla-dzieci/

  4. julia pisze:

    a ja z dobrą wiadomościa…kuzyn męża , który uwierzył w moje świadectwo i na nim objawiła się chwała boża, bo od poł roku prawie nie ma nawrotów ataków trzustki ( martwica trzustki się cofnęła0 wyznał mi, ze podczas pasterki na słowa z Pisma , ze tej nocy Bóg się narodził w stajence doznał dziwnego uczucia ciepła w sercu i ataku płaczu …był tak tym zdziwiony, że przyszedł mnie zapytać co to znaczy… powiedziałam mu, że Jezus daje mu znak , ze go kocha i dotknął go mocno … a dar łez ma go oczyścić… ja tez tak miałam na początku..
    tak mnie uradowała ta wiadomość , ze dzis sama doznałam wzruszenia w kościele rozmyslając nad Jezusem malusienkim w ramionach Mamy..

    a jesli chodzi o diabelstwo… szerzy sie niesamowicie…
    ja dzis padłam ze zdziwienia jak przeczytałam , ze wstyd bedzie kazdemu przed Bogiem za kazde wypowiedziane zdrowaś Maryjo…
    napisałam do admina, ze skoro kieruja sie Biblią , to czemu każa aniołowi Pana wstydzić się tych słów..przeciez on je przynosi od Boga do Maryi…
    najgorsze , ze admin nie odpowiedział mi logicznie…tylko rzucił tekstem, ze Bóg pokona Izydę ( Maryję )
    no po prostu brak słów

    • wobroniewiary pisze:

      „wstyd bedzie kazdemu przed Bogiem za kazde wypowiedziane zdrowaś Maryjo…”

      Pierwszy zawstydzi się św. Archanioł Gabriel, druga św. Elżbieta? 🙂

      Oj ludzie, ludzie, którzy Pisma Św. nie znają

      • julia pisze:

        no właśnie nad tym ubolewam, że cytują Pismo, na Piśmie jak protestanci się opierają, ale jesli chodzi o Maryję to juz pomijaja ten cytat 🙂 oni dobrze Pismo znaja , tylko wycinaja co im pasuje ,,, na to wychodzi

  5. Ania pisze:

    Od Wigilii w prawie 470 pożarach w całym kraju zginęło 14 osób, a 30 zostało rannych. „To najtragiczniejsze statystyki podczas świąt Bożego Narodzenia od kilku lat” – ocenia rzecznik PSP Paweł Frątczak.

    Rzecznik Państwowej Straży Pożarneprzestrzegał przed pozostawianiem na noc i w czasie nieobecności w domu włączonych urządzeń elektrycznych, szczególnie urządzeń dogrzewających i świątecznych iluminacji.

    Frątczak dodał, że większość pożarów w ostatnich dniach wybuchła w nocy. Wtedy najtrudniej o zauważyć zagrożenie, więc najtrudniej o ratunek.

  6. Magdalena pisze:

    O. Bashobora w styczniu w Polsce
    Charyzmatyczny kapłan z Ugandy będzie z wizytą w Polsce w dniach 23-25 stycznia. W trzech halach sportowych Koszalina, Szczecinka i Lekowa poprowadzi rekolekcje z modlitwą o uzdrowienie.
    O. Bashobora w 2013 r. spotkał się z kilkudziesięcioma tysiącami wiernych na Stadionie Narodowym w Warszawie. Jak informują organizatorzy rekolekcji, aby wziąć w nich udział należy się zarejestrować na stronie: kochaj.my.

  7. Magdalena pisze:

    Zapraszamy na Jezus na stadionie 2015
    Wszystkich, którzy uczestniczyli w rekolekcjach na Stadionie Narodowym, tych, którzy śledzili to wydarzenie za pośrednictwem telewizji internetowej, a także wszystkich, którzy chcą się z nami modlić i doświadczyć wspólnoty żywego Kościoła, zapraszamy raz jeszcze w sobotę 18 lipca 2015 na kolejne takie rekolekcje. Tegoroczne spotkanie odbędzie się pod hasłem: „Przychodzę, aby dać ci życie w obfitości” (por. J 10, 10) i poświęcone będzie przyjęciu obdarowania, jakie do naszego życia przynosi Jezus.
    Zapisy na rekolekcje

    Jezus na Stadionie 2015
    Zapisy ruszają w poniedziałek
    5 stycznia 2015r.
    Zapraszamy

    Biuro zapisów będzie czynne
    w dni robocze od godz 10 do 18
    w dni robocze zaczynając
    http://www.jezusnastadionie.pl/rekolekcje-jns-2015

  8. Jan pisze:

    Dwie osoby znajdują się w areszcie w Watykanie – poinformowano. W celi żandarmerii przebywa ukraińska aktywistka ruchu Femen, która w Boże Narodzenie próbowała wykraść figurkę Dzieciątka Jezus z szopki, i Włoch, który wspiął się na fasadę bazyliki.

    • Magdalena pisze:

      W czwartek aktywistka wdarła się do szopki na placu św. Piotra i wykradła z niej figurkę Dzieciątka Jezus. Natychmiast została zatrzymana pod zarzutem kradzieży, dokonania obscenicznego czynu i obrazy religii. Rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi zapowiedział surowe postępowanie służb porządkowych w obliczu takiego zachowania.

  9. Sylwia pisze:

    Jezus Jest Panem !! tylko On i Jego Ojciec Pan Bóg im oddaje Pokłon !! kocham cię Boże !!

  10. Maggie pisze:

    Cos RADOSNEGO:
    Mam zaległości w czytaniu WOWIT, ale chce podzielic sie autentyczna historia, jaka usłyszałam, będąc wczoraj w parafii św.Maksymiliana Kolbe w Mississauga.

    Otóż Ks.proboszcz Janusz Błzejak poinformował, ze pewna lekarka widząc cierpiaca i umierająca na raka kobietę, była wręcz zaszokowana radością i pogoda ducha tejże pacjentki, ktora modliła sie na różancu i była pełna wdzięczności Bogu. Cóż to za Bog, myślała ta lekarka, ze pozwala tak cierpieć etc. Zainteresowała sie tym, bo w Chinach, z których przyjechała do Kanady, nigdy o Nim nie słyszała. Obecnie, lekarka ta, przygotowuje sie do przyjęcia Chrztu Św, ktory nastąpi w Wielka Sobotę (po katechizacji na jaka uczęszcza). Jej maz będzie czynić to samo i w tej samej kolejności, po jej chrzcie, bo wtedy ona będzie siedzieć przy dzieciach (dziela obowiązki).

    Cierpiaca na raka była z parafii Św.Maksymiliana Kolbe.
    Siła modlitwy i siła modlitwy Rozancowej jest niezaprzeczalna.

    Jezus jest Panem!

  11. Czester pisze:

    Nie rozumiem jednego,ze tyle ludzi i dopuscili takie scierwo ze doszla az do Dzieciatka Jezus. Czysz ludzie mieli oczy zamkniete i nie widzieli golego babska.

    • wobroniewiary pisze:

      Ela, pamiętaj, diabeł jest przebiegły i umie sobie organizować dojście do figurek, na ołtarze. Ale faktem jest, że ja bez przekleństw i wyzwisk – rozwaliłabym ludziom aparaty i kamery których jedyną podnietą jest „zafiksowanie czyli utrwalenie” tego na odpowiednim nośniku

  12. Czester pisze:

    Przepraszam za blad, <> juz ,ktory raz pisze jako <> a wyskakuje mi <>

  13. Andrzej pisze:

    Ja bym za nią pognał i ochronił figurkę Jezusa ,ale nie wyzywał od ścierw .Takie zachowania też mnie wściekają,jestem wojownikiem,ale ostatnio dociera do mnie prawda,że Jezus kocha każdego ,tą dziewuchę też .Wiem ,że On nas prosi o modlitwę za takich grzeszników,mamy błogosławić nie złorzeczyć.Wyzywając ją używamy języka piekła,nie wyrywamy jej z rąk złego,nie przywołujemy błogosławieństwa Bożego .Czester ,nie jestem święty ,wiem że to działa ,a ty jak się do tego przekonasz zrobisz krok do przodu i staniesz koło Jezusa i zrobisz to czego On chce ,nie ma jak WOLA BOŻA.Andrzej.

    • wobroniewiary pisze:

      Dokładnie
      Wyzywanie od k.. szmat itp – to charakterystyczne dla ludzi złej woli.

      Kochani od dziś mnie nie będzie kilka dni – bez netu, bez strony WOWiT
      Gdy wrócę – i jeśli będzie taka wola Boża, coś tam napiszę, co jak i dlaczego. A tymczasem polecam nas wszystkich modlitwom, o modlitwę proszę i o modlitwie zapewniam 🙂
      Ewa

  14. Ania pisze:

    Europejczyk Tusk tchórzliwie ominął Boże Narodzenie, niemądrze życząc „happy holidays”

    Dla przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska Boże Narodzenie nie istnieje. W złożonych na Twitterze życzeniach Europejczyk Tusk odwołał się do „happy holidays”, czyli bliżej nieokreślonego szczęśliwego czasu wolnego. Tak jakby chodziło o coś pomiędzy 1 Maja, Dniem Odlewnika a Dniem Bez Papierosa. Zważywszy, że Tusk jako przewodniczący Rady Europejskiej kontynuuje dzieło takich ojców założycieli Unii jak Robert Schuman (jego proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 2004 r.) czy Alcide de Gasperi, zamiana „Christmas” na „holidays” jest po prostu policzkiem dla tych wybitnych polityków. I jest policzkiem dla tego wszystkiego, co charakteryzuje europejskie ideały i chrześcijańską tradycję Starego Kontynentu
    http://wpolityce.pl/polityka/227338-europejczyk-tusk-tchorzliwie-ominal-boze-narodzenie-niemadrze-zyczac-happy-holidays

  15. olo13jcb pisze:

    SILVIO – ŚWIĘTE DZIECKO !

    Idę po raz trzeci upaść pod krzyżem, jak Jezus – zwrócił się do taty Silvio tuż przed kolejną dawką chemii. Papież Franciszek podpisał dekret o heroiczności cnót tego 12-letniego chłopca.

    Silvio zmarł na raka kości. Miał 12 lat. Swoje cierpienie ofiarował za Kościół i grzeszników.

    Trudno słucha się opowieści o umierających na raka dzieciach. Rodzice Silvia Dissegny, dziś 77-letni emeryci, po 35 latach od śmierci ich syna, po długiej i bolesnej chorobie, wciąż nie potrafią opanować wzruszenia. Historia Silvia poruszyła nie tylko jego rodzinę i mieszkańców przylegającej do Turynu Poirino, skąd pochodzi chłopczyk, ale Jana Pawła II, który w 2001 r. wpisał chłopca na listę sług Bożych. Papież Franciszek ponoć otarł łzę, czytając dziennik tego dziecka. 7 listopada, w dniu, kiedy na papieskie biurko trafił dekret o heroiczności cnót Silvia Dissegny, jego rodzice wystąpili przed kamerami włoskiej telewizji. Płakali, wspominając jedną z najbardziej poruszających scen z ostatnich miesięcy życia swego dziecka: – Wsiadaliśmy z Silviem do samolotu do Paryża, bo tam jeździliśmy na chemioterapię. Syn chwycił mnie za rękę. „Tato, jadę po raz trzeci upaść pod krzyżem, jak Jezus” – powiedział. – Płakałem całą podróż. A Silvio był spokojny. Między palcami przesuwał tylko paciorki różańca…

    Przyjaciel na zawsze

    W domu rodzinnym Silvia pełno zdjęć chłopca, jego zabawki, książki, w szafie ubrania. Na ścianach oprawione w ramki karteczki z jego zapiskami. Pochodzą z pamiętnika, który Silvio prowadził przez dwa lata. Na Boże Narodzenie, kiedy skończył 10 lat, mama podarowała mu maszynę do pisania. Był rok 1977. Pierwsze zdanie, jakie wystuka Silvio, kieruje mamy: „Dziękuję Ci, mamusiu, że jestem na tym świecie, że dałaś mi życie. Jest takie piękne! Tak bardzo chcę żyć”. Silvio urodził się w 1967 r. w Moncalieri niedaleko Turynu. Jego ojciec, Ottavio, pracował w fabryce Fiata, a mama Gabriella zajmowała się domem. Czarne oczy, kręcone ciemne włosy, szczuplutki i zawsze uśmiechnięty. Marzy, by zostać nauczycielem. Dużo się modli, czyta Pismo Święte, analizuje… mękę Chrystusa.

    W dniu swojej Pierwszej Komunii św. notuje: „Od dziś moim największym przyjacielem będzie Jezus. Na zawsze”. Silvio kibicuje Juventusowi, uwielbia grać w piłkę. „Lubię kopać piłkę z kolegami. Jak tylko któryś zrobi sobie krzywdę, wycofuję się z gry i biegnę z pomocą. Jeśli to nic poważnego, wracam do gry” – zapisuje w swoim dzienniku. – „Staram się być dobry dla wszystkich, ale czasem mi to nie wychodzi”. Kiedy Silvio kończy 11 lat pierwsze bóle nóg dają się we znaki. Nasilają się tak, że chłopak nie może grać w piłkę, z trudem chodzi, nie śpi w nocy. Diagnoza lekarzy jest bezlitosna: nowotwór kości. Ottavio Dissegna staje na głowie, by zapewnić synowi najlepsze leczenie. Aż 7 razy leci z Silviem do Paryża do kliniki Roussy na specjalistyczną terapię. Wszystko na nic. – Od samego początku swojej kalwarii syn chwycił za różaniec. Nie rozstawał się z nim ani na chwilę – wspomina pan Ottavio w programie w Rai Uno.

    – W swoim dzienniku zapisał: „Mam tak wiele rzeczy do powiedzenia Panu Jezusowi i Maryi”. Siedzieliśmy przy nim dzień i noc. Ale często prosił: tato, idź spać, muszę zostać sam z Jezusem, długo z Nim rozmawiać, powiedzieć o wszystkim, co noszę w sercu – opowiada. – Pod koniec ból był tak silny, że modlił się głośno: „Jezu, ratuj! Weź mnie do siebie, już nie dam rady!” – dodaje mama Silvia. – Trzymałam go za rękę. A Silvio powtarzał: „Mamo, Pan Jezus mnie bardzo kocha i zabierze do nieba”. Ta świadomość przynosiła mu ulgę. 10 czerwca 1979 r. Silvio traci wzrok, a 16 dni później odpada mu lewa powieka. Ból niewyobrażalny. Zaciska coraz mocniej różaniec. Swoje cierpienia ofiarowuje w intencji kapłanów i misjonarzy, za zbawienie grzeszników i „by wszyscy ludzie na świecie byli sobie braćmi”.

    „Dzięki cierpieniu to dziecko odkryło, jaki jest prawdziwy sens i moc modlitwy.

    Modlił się zawsze najpierw z rodzicami, a potem w samotności. Kochał szczególnie Różaniec, odmawiał go na paciorkach, które podarował chłopcu kiedyś pewien misjonarz” – pisze w komentarzu dla „Il Giornale” ks. Lio, postulator procesu beatyfikacyjnego Silvia Dissegny. Pewnego dnia Silvio prosi tatę, by mógł przyjmować Komunię św. codziennie. – Byłem wtedy wikarym w parafii pw. Matki Bożej Większej w Poirino. Wsiadałem rano na rower i jechałem kilkanaście kilometrów do wsi – wspomina ks. Luigi Delsanto.
    – Od tego dziecka wiele się nauczyłem . Za każdym razem, kiedy chłopak przyjmuje Jezusa, notuje krótką modlitwę: „Jezu, wiem, że mnie kochasz, Jezu wiem, że mnie kochasz”. Po trzech miesiącach Silvio traci słuch. Pani Gabriella: – Resztką głosu wyszeptał jeszcze: „Mamusiu, jakie to straszne nie móc widzieć słońca, światła, roślin, kwiatów, ale najgorsze, że nie mogę zobaczyć już ciebie, taty i Carla (braciszek, miał wtedy roczek). Silvio idzie do nieba 24 września 1979 r. Szybko wokół domu i grobu dziecka gromadzą się ludzie. Wielu otrzymuje łaski. W Poirino powstaje stowarzyszenie „Amici di Silvio” (Przyjaciele Silvia). Wydają biuletyn, rozsyłają go do 1500 miejsc na świecie. „Amici di Silvio” organizują pomoc ubogim, bezdomnym, chorym. W latach 80. ukazują się też dwie książki o tym świętym chłopcu. Biskupi włoscy piszą o nim „12-letni gigant Ewangelii”.

    Światło

    – Nasz syn miał wyjątkową wrażliwość w porównaniu z jego rówieśnikami – przyznaje Ottavio Dissegna. – Gdyby żył dzisiaj, zostałby teologiem. Jego miłość do Jezusa i Matki Bożej była wielka. A przecież my wychowywaliśmy go w prostej wierze chrześcijańskiej. Silvio otrzymał jakieś wyjątkowe światło, które rozświetlało jego serce, twarz i duszę… Światło tak wyjątkowe, że w swoim dialogu wewnętrznym utożsamiał się z Jezusem Ukrzyżowanym. „Panie Jezu, cierpię tak jak Ty, kiedy niosłeś krzyż, a inni Cię biczowali. Łączę moje cierpienie z Twoim. Zostań ze mną, Panie Jezu”. Historia Silvia bardzo przypomina los bł. Chiary Luce Badano. 17-latka, podobnie jak Silvio, z utęsknieniem, w cierpieniu (też chorowała na raka), czekała na spotkanie z Jezusem. Tak jak Silvio pocieszała rodziców, że śmierć to jedynie przejście na drugą, lepszą stronę życia. Krótko przed śmiercią Silvio zwrócił się do rodziców: „Tak bardzo cierpię tatusiu. Daj mi moją Madonninę, chcę ją ucałować i poprosić Ją o pomoc. Ty też to zrób. Mamusiu, będziemy szczęśliwi i zadowoleni tylko w niebie”.
    Jan Paweł II był ponoć tak wstrząśnięty historią Silvia, że w połowie lat 90. zainicjował sympozjum o świętości dzieci w Watykanie. „Jeśli świętość to dar, to nikt bardziej niż dzieci na niego nie zasługuje” – podsumowali teologowie. Dzieci święte, jak Silvio, dają nam lekcję światła, miłości i tego, jak bezgranicznie ufać Bogu.
    Lekcja trudna do odrobienia.

    Joanna Bątkiewicz-Brożek
    http://gosc.pl/doc/2249196.Silvio-swiete-dziecko

  16. olo13jcb pisze:

    „BĘDZIECIE W NIENAWIŚCI U WSZYSTKICH…”

    Co można zrobić w ciągu pięciu minut?
    Umyć zęby, zagotować wodę na herbatę, przeglądnąć pobieżnie wiadomości w najnowszym numerze naszej ulubionej gazety.
    Można także zginąć za wiarę w Jezusa Chrystusa. Potrzeba bowiem pięciu minut, a może i mniej, by gdzieś na świecie wyznawca Chrystusa oddał swe życie za wiarę.

    Czytając o prześladowanych chrześcijanach można natknąć się na szokujące dane statystyczne. Jedne z nich mówią, że codziennie ginie ok. 300 chrześcijan. Inne informują o 170 tys. wyznawcach Chrystusa rokrocznie oddających swe życie za wiarę. Rozmiar prześladowań szokuje, ich krwawa brutalność odbiera mowę, a skala nienawiści, z jaką stykają się wyznawcy Chrystusa – przeraża. Dzień po dniu, godzina po godzinie trwa rzeź wielkiej masy ludzki. Ich jedyną „winą” jest wiara w narodzonego w Betlejem Jezusa Chrystusa.

    Nasz portal od początku postawił sobie za zadanie informowanie o wszelkich przejawach prześladowania chrześcijan. Cel ten realizowaliśmy także w kończącym się 2014 roku. Nagłaśnianie tych przerażających faktów jest tym bardziej konieczne, im częściej milczą o tym media „głównego nurtu”. Słowo „prześladowanie” pada w nim bowiem najczęściej w kontekście walki o przywileje mniejszości seksualnych czy etnicznych. Tu i ówdzie można się jeszcze natknąć na utyskiwania nad „tradycyjnym polskim antysemityzmem”. Tymczasem śmierć tysięcy chrześcijan z trudem przebija się na czołówki gazet i „prime time’” głównych wydań wiadomości.

    cd tu:
    http://www.pch24.pl/bedziecie-w-nienawisci-u-wszystkich,32905,i.html
    lub tu:
    http://gloria.tv/media/Fn8i5Wn2EYK

    Krótko i treściwie:
    Arcybiskup Mosulu: – Cierpienia bliskowschodnich chrześcijan są preludium tragedii, jaka już wkrótce czeka kraje Zachodu.


  17. Nie było miejsca dla Ciebie
    w Betlejem w żadnej gospodzie
    i narodziłeś się, Jezu,
    w stajni, w ubóstwie i chłodzie.

    Nie było miejsca, choć zszedłeś
    jako Zbawiciel na ziemię,
    by wyrwać z czarta niewoli
    nieszczęsne Adama plemię.

    Nie było miejsca, choć chciałeś
    ludzkość przytulić do łona
    i podać z krzyża grzesznikom
    zbawcze, skrwawione ramiona.

    Nie było miejsca, choć szedłeś
    ogień miłości zapalić
    i przez swą mękę najdroższą
    świat od zagłady ocalić.

    Gdy liszki mają swe jamy
    i ptaszki swoje gniazdeczka,
    dla Ciebie brakło gospody,
    Tyś musiał szukać żłóbeczka.

    A dzisiaj czemu wśród ludzi
    tyle łez, jęków, katuszy?
    Bo nie ma miejsca dla Ciebie
    w niejednej człowieczej duszy!

  18. USA: Kolejna próba profanacji szopki
    W Stanach Zjednoczonych doszło do kolejnej próby profanacji szopki bożonarodzeniowej. W Haverhill, w stanie Massachusetts, nieznani sprawcy, ukradli figurę Jezusa z szopki przed jednym z kościołów. W żłobku złodzieje zostawili odciętą świńską głowę. Po przybyciu policji na miejscu usunięto świńską głowę, a miejsce w którym znajdowała się figura Jezusa przykryto folią.

    To nie są przypadkowe działania – mówi ks. prof. Waldemar Chrostowski.

    – Te incydenty, wcale nie są takie drobne, dlatego, że chodzi o ważną dla chrześcijan symbolikę bożonarodzeniową. One nie są przejawem jakiejś indywidualnej niechęci względem chrześcijan, lecz są wyrazami i skutkiem bardzo szeroko zakrojonej akcji. To są niewielkie grupki, ale wspomagane dużymi środkami finansowymi mające za sobą część środków masowego przekazu i mające również za sobą część polityków. To nie jest tak, że taka wyprawa odbywa się zupełnie przypadkowo. To nie jest tak, że one tam docierają za własne pieniądze i poniekąd z własnej woli. One są narzędziami – podkreślił ks. prof. Waldemar Chrostowski.

    Jednak nie był to jedyny atak na szopkę i figurę Dzieciątka Jezus podczas tegorocznych świąt Bożego Narodzenia. Na Greenfield Town Common również w Massachusetts zniszczono szopkę i skradziono figurkę Dzieciątka.

    Natomiast w Watykanie półnaga feministka zabrała ze świątecznej szopki figurę Dzieciątka Jezus i próbowała z nią uciec. Kobieta została zatrzymana pod zarzutem kradzieży, dokonania obscenicznego czynu i obrazy uczuć religijnych.

    Watykański prokurator podjął decyzję o zwolnieniu kobiety z celi żandarmerii i wydał jej jednocześnie zakaz wstępu na teren Państwa Watykańskiego, bazyliki Świętego Piotra i innych miejsc eksterytorialnych.
    http://www.radiomaryja.pl/informacje/usa-kolejna-proba-profanacji-szopki/

  19. Ania pisze:

    Znów usunięto krzyż z Giewontu!
    Krzyż na Giewoncie znów kłuje w oczy. Twórcy miesięcznika „Welcome to Cracow & Małopolska”, na okładce grudniowego numeru usunęli ze szczytu ten niechciany „dodatek”.

    Postawa redakcji miesięcznika „Welcome to Cracow & Małopolska” dziwi tym bardziej, że na okładce pojawiają się życzenia na Boże Narodzenie, co stanowi jak najbardziej religijne odniesienie. Na krzyż na Giewoncie jednak miejsca zabrakło. Na okładce jest Dolina Strążyska, skąd doskonale widoczny jest Giewont i znajdujący się na jego wierzchołku 15-metrowy krzyż.
    http://www.fronda.pl/a/znow-usunieto-krzyz-z-giewontu,45567.html

  20. Ania pisze:

    Muzułmańscy wandale zniszczyli bożonarodzeniową szopkę w katolickim kościele w Niemczech. Weszli do kościoła podczas Mszy świętej. Obrażali też zgromadzonych w nim wiernych.

    Wandale zniszczyli bożonarodzeniową szopkę w katolickim kościele w Niemczech. Czwórka dzieci i jeden młody chłopak weszli do kościoła w Rheydt w Wigilię. Oprócz zdewastowania szopki obrażali też zgromadzonych w kościele wiernych. Niemieckie gazety opisują ich jako muzułmanów. O sprawie poinformowała też policja, nie podając jednak niczego na temat przynależności religijnej napastników.

    Parafia z Rheydt zapowiada, że odbędzie rozmowy z rodzicami dzieci, które zakłóciły celebrację Mszy świętej. „Obrażanie chrześcijan musi zostać natychmiast ukrócone” – powiedział ks. Manfred Riethdorf.
    http://www.fronda.pl/a/muzulmanskie-dzieci-zniszczyly-szopke-w-kosciele-w-niemczech,45557.html

  21. Ania pisze:

    Zamordowano kolejnego księdza
    W dzień Bożego Narodzenia odnaleziono w Meksyku zamordowanego katolickiego księdza. Kapłan miał rany postrzałowe głowy. To już kolejny duchowny zabity w ciągu ostatnich dni w Ameryce Łacińskiej.

    W dzień Bożego Narodzenia odnaleziono w Meksyku zamordowanego katolickiego księdza. Kapłan miał rany postrzałowe głowy; leżał przy drodze prowadzącej z Altamirano do Arcelia w stanie Guerrero. To już kolejny mord na osobie duchownej w tym kraju. Nie pomogły apele meksykańskich hierarchów. Bandyci mordują nawet tuż przed Bożym Narodzeniem.

    Zastrzelony ks. Gregorio Lopez Gorostieta formował seminarium duchowne w Ciudad Altamirano
    http://www.fronda.pl/a/zamordowano-kolejnego-ksiedza,45552.html

    • Maggie pisze:

      O Matko Boza z Guadelupe, weź w opiekę Twe dzieci w Meksyku, odmien serca oprawców – niech każdy Szaweł przemieni sie w Pawła.

      Jezus jest Panem!

      • Maggie pisze:

        Wieczny odpoczynek racz dać temu księdzu Panie, a swiatlosc wiekuista, przez Twoje Niezmierzone Miłosierdzie, niechaj mu świeci w szczesliwosci wiecznej z Tobą na wiek wieków. Amen.

  22. Czester pisze:

    Przepraszam za nie wlasciwe slowo ” scierwo” , ale nie zapanowalam nad swoimi emocjami, jeszcze raz przepraszam. Juz pomodlilam sie za nia, aby Dzieciatko Jezus przemienil jej serce,a mi wybaczyl za obrazliwe slowo.

  23. Czester pisze:

    Ewuniu! zycze Ci duzo zdrowka oraz spelnienia Twoich planow.

  24. Czester pisze:

    Dzieki Kazimierzu, Ci rowniez zycze duzo,duzo zdrowkaoraz wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2015.

  25. Benedykt pisze:

    Nie bójcie się diabła. On już przegrał.
    Skrzatusz 31.01.2015 przyjedźcie, będziecie świadkami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s