Weigel: media filtrują przekaz o papieżu Franciszku oraz Orędzie papieża na XXIII Światowy Dzień Chorego

Media filtrują przekaz o Franciszku – zwraca uwagę teolog i publicysta George Weigel na łamach amerykańskiego dwutygodnika „National Catholic Register”. Jego zdaniem przedstawiają one papieża jako radykała, który chce wyrzucić na śmietnik historii te wymiary katolicyzmu, które odrzuca główny nurt zachodniej kultury.

Filtrowanie to – zdaniem Weigla – zaczęło się po słynnej konferencji prasowej na pokładzie samolotu z Rio de Janeiro do Rzymu i słynnym zdaniu Franciszka nt. osób homoseksualnych: „Kim jestem, żeby ich sądzić?”. Przywołuje słowa kard. Francisa George’a z Chicago, który wyjaśnił, że papieska wypowiedź została nadużyta, gdyż Franciszek „mówił o kimś, kto prosił o miłosierdzie i otrzymał rozgrzeszenie”, co jest „całkiem różne” od postawy kogoś, kto oczekuje raczej akceptacji niż prosi o przebaczenie.

Całe zdanie papieża brzmiało bowiem: „Jeśli ktoś jest gejem i szuka Boga i ma dobrą wolę, kim jestem, by go sądzić?”. Tymczasem w mediach przebiło się jedynie pytanie: „Kim jestem, żeby ich sądzić?”, zaś filtrowano wszystko, co „nie pasuje do właśnie ustalonej narracji o „ludzkim, postępowym papieżu” w sporze ze „wstrętnymi reakcyjnymi biskupami i zacofanymi katolickimi tradycjonalistami”.

Co więc zaczęto filtrować? Żarliwą obronę małżeństwa jako trwałego związku mężczyzny i kobiety, zawartą – już po III Nadzwyczajnym Zgromadzeniu Synodu Biskupów nt. rodziny – w przemówieniach do Ruchu Szensztackiego i uczestników międzyreligijnej konferencji w Watykanie nt. kryzysu małżeństwa w XXI wieku, a także obronę Ewangelii życia z przemówienia w Parlamencie Europejskim. Relacje prasowe skupiały się na trosce Franciszka o imigrantów i bezrobotnych, która oczywiście w tym tekście również była wyrażona.

– Ale co z Ojca Świętego obroną tych, których obojętność skazuje na samotność lub śmierć, tak jak w przypadku terminalnie chorych, osób starych, które są opuszczone lub pozbawione opieki i dzieci, zabijanych w łonie matek? A co z podkreślaniem, że przeszłość, teraźniejszość i przyszłość Europy nie mają sensu bez chrześcijaństwa? Co z jego potępieniem tych, którzy dokonują na chrześcijanach barbarzyńskich aktów przemocy i z jego apelem o wsparcie tych chrześcijan, którzy zostali wyrzuceni ze swych domów i ziemi ojczystej, sprzedani w niewolę, zabici, ścięci, ukrzyżowani lub spaleni żywcem, przy haniebnym i przyzwalającym milczeniu tak wielu? – pyta Weigel.

Zwraca uwagę na to, że zauważanym przez media papieskim wezwaniom o ochronę środowiska towarzyszy podkreślanie, że obok ekologii środowiska naturalnego konieczna jest ekologia ludzka, polegająca na szacunku dla człowieka.

Filtrowana jest także demonologia Franciszka. Według Weigla, przez minione dziesięciolecia żaden papież nie odnosił się tak regularnie do Szatana. Zły nie jest dla tego papieża abstrakcją, ani figurą retoryczną, mającą na celu podkreślenie dezaprobaty dla takich postaci jak np. Hitler. – Szatan i jego słudzy są dla papieża Franciszka bardzo realni – podkreśla publicysta i proponuje, by któryś z dziennikarzy zapytał o to Ojca Świętego podczas jednej z konferencji prasowych na pokładzie samolotu.
Źródło: Tygodnik Katolicki Niedziela

***

Orędzie papieża na XXIII Światowy Dzień Chorego

O pomocy cierpiącym jako drodze uświęcenia pisze papież Franciszek w ogłoszonym dziś orędziu na XXIII Światowy Dzień Chorego. Obchodzony jest on 11 lutego z inicjatywy św. Jana Pawła II. W 2015 r. jego hasłem są słowa z Księgi Hioba: „Niewidomemu byłem oczami, chromemu służyłem za nogi”.

Papież zwraca uwagę na konieczność mądrości serca, która nie jest abstrakcyjnym owocem teoretycznego rozumowania. To inspirowane przez Ducha Świętego otwarcie się na cierpienia braci i rozpoznanie w nich obrazu Boga. Mądrość serca oznacza służenie braciom – ubogim, którzy potrzebują pomocy, wdowom, sierotom.

– Niech chrześcijanie także dzisiaj dają świadectwo – nie słowami, lecz życiem zakorzenionym w autentycznej wierze – tego, że są „oczami niewidomego” i „nogami chromego”! Że są blisko chorych potrzebujących stałej opieki, pomocy w umyciu się, ubraniu, jedzeniu – wzywa Franciszek.

Przyznaje, że ta służba może stać się męcząca i uciążliwa, jeśli przeciąga się w czasie. Dosyć łatwo jest służyć przez kilka dni, ale trudno opiekować się kimś miesiącami, a nawet latami, tym bardziej, gdy nie jest on nawet w stanie podziękować. Ale to właśnie jest „wielka droga uświęcenia”. W takich w chwilach bowiem „można w sposób szczególny liczyć na bliskość Pana” i jest się „szczególnym wsparciem dla misji Kościoła”.

Mądrością serca jest „bycie z bratem”. – Czas spędzony u boku chorego to czas święty – przekonuje papież. Zachęca, by prosić Ducha Świętego o łaskę zrozumienia wartości cichej opieki nad chorymi i poświęconego im czasu. Dzięki naszej bliskości i serdeczności czują się oni bardziej kochani i pocieszeni. Natomiast „wielkie kłamstwo” kryje się za wyrażeniem „jakość życia”, skłaniającym do przekonania, jakoby życie mocno naznaczone cierpieniem nie było warte przeżycia.

Mądrością serca jest „wyjście poza siebie ku bratu”. – Nasz świat czasem zapomina o szczególnej wartości czasu spędzonego przy łóżku chorego, bo jesteśmy nękani przez pośpiech, przez szał działania, produkcji i zapominamy o wymiarze bezinteresowności, akcie troski, zajęcia się innym. W rzeczywistości za tą postawą często kryje się letnia wiara – zaznacza Franciszek.

Za swą adhortacją apostolską „Evangelii gaudium” przypomina „absolutny priorytet «wyjścia poza siebie ku bratu», jako jedno z dwóch głównych przykazań stanowiących fundament wszelkich norm moralnych i jako najjaśniejszy znak, by dokonać rozeznania na drodze duchowego rozwoju, odpowiadając na absolutnie bezinteresowny dar Boga”. Wskazuje, że z samej misyjnej natury Kościoła wypływa „czynna miłość bliźniego, współczucie, które rozumie, towarzyszy i dodaje odwagi”.

Odwołując się do historii Hioba papież podkreśla, że mądrością serca jest „solidarność z bratem bez osądzania go”. – Miłość wymaga czasu. Czasu na opiekę na leczenie chorego i czasu na jego odwiedzanie. Czasu na bycie przy nim, jak przyjaciele Hioba: „Siedzieli z nim na ziemi siedem dni i siedem nocy, nikt nie wyrzekł słowa, bo widzieli ogrom jego bólu”. Ale przyjaciele Hioba kryli w swym wnętrzu negatywny osąd na jego temat: myśleli, że jego nieszczęście było karą Bożą za jakąś jego winę. Tymczasem prawdziwa miłość jest współudziałem, który nie osądza, który nie dąży do nawrócenia drugiego; jest wolna od tej fałszywej pokory, która zasadniczo szuka aprobaty i znajduje przyjemność w uczynionym dobru – pisze papież.

Wyjaśnia, że „doświadczenie Hioba znajduje swą prawdziwą odpowiedź w krzyżu Jezusa, najwyższym akcie solidarności Boga z nami, całkowicie bezinteresownym, całkowicie miłosiernym. I ta odpowiedź miłości na dramat ludzkiego cierpienia, szczególnie cierpienia niewinnego, na zawsze jest wpisana w ciało Chrystusa zmartwychwstałego, w jego chwalebne rany, które są zgorszeniem dla wiary, ale także jej sprawdzianem”.

Podobnie gdy w naszym życiu górę bierze choroba, samotność i niemoc, „doświadczenie cierpienia może stać się uprzywilejowanym miejscem przepływu łaski oraz źródłem osiągnięcia i umocnienia mądrości serca”. Dlatego Hiob na końcu swego cierpienia może powiedzieć Bogu: „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, obecnie ujrzałem Cię wzrokiem”. – Osoby zanurzone w misterium cierpienia i bólu, przyjętym z wiarą, również mogą stać się żywymi świadkami wiary, która pozwala przeżywać samo cierpienie, choć człowiek swym umysłem nie jest w stanie pojąć jego głębi – przekonuje Franciszek.
Źródło: Tygodnik Katolicki Niedziela

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Papież Franciszek i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „Weigel: media filtrują przekaz o papieżu Franciszku oraz Orędzie papieża na XXIII Światowy Dzień Chorego

  1. Czekajacy pisze:

    Nie miłujcie świata
    ani tego, co jest na świecie!
    Jeśli kto miłuje świat,
    nie ma w nim miłości Ojca.

    Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc:
    pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia
    nie pochodzi od Ojca, lecz od świata.

    Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość;
    kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki.
    1J 2,15-17

    WYSPA (OSTROV)
    http://zalukaj.tv/zalukaj-film/6046/wyspa_ostrov_2006_.html
    (kliknąć na „Oglądaj film online”, zamknąć ewentualnie wyskakujące komunikaty, żadnych płatnych SMS’ów)

    ROBOTA DLA GRZESZNIKA (wywiad z aktorem)
    http://www.fronda.pl/a/robota-dla-grzesznika,45626.html

    ZWIASTUN

    • Danuta pisze:

      Niesamowity film… Kilka miesięcy temu pewien ksiądz, po dłuższej rozmowie, „kazał” mi go obejrzeć, by mi coś uświadomić… Wstrząsnął mną. Polecam wszystkim!

  2. Janina pisze:

    Drogie Czytelnicy naszej strony, nasza tradycyjna Msza Sw. za Adminow, Ksiezy i Czytelnikow zamowiona . Termin 9-go stycznia o 9.oo – Polskiego czasu.

  3. romstr63 pisze:

    Szczesc Boze.
    Ponawiam prosbe niesmiało,czy ktos z Państwa mogłby nam kupić metr drewna opałowego? najtańszego tzw.scinek tartacznych aby przebiedowac do konca stycznia. Bog zapłać.

    • Sylwia pisze:

      zostawiłam wiaodmość

    • barbara pisze:

      Panie Romanie,
      To naprawde trudna sytuacja zyciowa, brak drzewa na opal mieszkania, dzieci przebywajce z rodzicami w zimnym pomieszczeniu, troska oto czy starczy na zywnosc i ubrania dla dzieci. Mysle ze sa osoby, ktore Panu pomoga, moze wystarczy pare telefonow do nadlesnictwa, gzie mozna kupic taniej. W tej sytuacji warto zwrocic sie do proboszcza swojej parafi. Kto puka temu otworza. Pokazal Pan piekne swiadectwo ojca ktory nie narzeka, prowadzi z miloscia dzieci do kosciola i razem z nimi sie modli. Zycze Panu i Pana rodzinie duzo szczescia, zdrowia ciepla ktore czerpiemy od dzieciatka Jezus i swiatla gwiazdy Betlejemskiej w Nowym 2015 roku.

      P.S. Tylejest rodzin zyjacych w konforcie, czy jest ktos kto blizej zainteresuje sie trudna sytuacja rodziny Pana Romana ?
      Serdecznie pozdrawiam
      Barbara

  4. magda pisze:

    Nie osądzam, broń Panie Boże ale znam ludzi w podobnej sytuacji ( 100m ode mnie). Myślę,że Opieka Społeczna pomoże. Z darem modlitwy.

    • Maggie pisze:

      @magda:
      Nie wszystko jest podobne, choćby sie tak wydawało, bo niektórzy w ogóle nie maja widoków na zarobek, a romstr63 czeka na zalegla kwotę od długiego czasu – więc moze sie nie kwalifikowac jako rodzina w potrzebie. Prosi o pomoc by przetrwać do czasu wypłaty.
      Wielu osobom nie jest łatwo prosić, ale gdy przycisniete do muru to czynią to … choć to nie łatwo przychodzi.
      Dar modlitwy, kiedy sie nie ma innych możliwości, jest równie cenny.
      Niestety jedynie biedy w świecie nie braknie.

      Serce mi sie rowniez kraje, gdy nie mogę wszystkim pomoc. Znam rodzine, której „Opieka Społeczna” kazała zwracać zasiłek (na spłaty), za okres NIE objęty (!?!) wyrównaniem renty, ktora w końcu ta 4-osobowa rodzina otrzymała (choć ta przyznana renta to poniżej 700 zł i nie przyznana za czas od daty złożenia pierwszego wniosku do czasu uprawomocnienia sie decyzji sadu). Rodzina ta ukrywała i ukrywa swoje problemy przed sąsiadami, szkoła i kościołem – aby uchronić swe dzieci przed językami. Tylko niewielka pomoc z daleka przyjęła.
      Myśle, ze ani biedy, ani uczciwej pracy nie trzeba sie wstydzić – to rządzący powinni sie zan wstydzić.

      • magda pisze:

        Wiem moja droga Maggie, no cóż powiem Ci,żebyś nie myślała,że nie wiem nic o biedzie. Ja i mój mąż jesteśmy osobami bezrobotnymi bez prawa do zasiłku. Cóż,że mam wyższe wykształcenie gdy nie mogę zaleźć pracy. Napisałam o moich sąsiadach lecz o sobie się…wstydziłam 😦 Wiem,że MOPS nieraz pomaga ale ja nie pójdę. No cóż siedzę sobie teraz w paletku i piszę do Ciebie. Ciepluuuuutko pozdrawiam :))))))))

      • Maggie pisze:

        @Magda:
        Z doświadczenia wiem, ze najbardziej pomocą służą ci, ktorzy maja niewielkie możliwości … ale nawet rada sie liczy, a modlitwa to skarb – taki był sens mego wpisu.

        Niech przyszły rok przyniesie wszystkim poprawę i to w każdym wymiarze. Serce mi sie kraje – obejmuje gorąca modlitwa.

  5. Ania pisze:

    Dziękuję za ten wpis o Papieżu. Ostatnio mam serdecznie dość sedewakantystów i lefebrystów, ludzi zapatrzonych w liturgiczną otoczkę ale już nie w Chrystusa…

  6. Irena pisze:

    romstr63:
    Panie Boże, miej w opiece biednych ludzi.
    Jak Ci mogę pomóc? Ja mieszkam w Suwałkach, a Ty – nie wiem gdzie. Nie wiem też ile metr drewna kosztuje.

    • romstr63 pisze:

      Szczesc Boze mieszkam Zywiec -Sporysz,moja sytuacja idzie ku poprawie ,moze nie tak jakby sobie czlowiek tego zyczył powoli niestety ale idzie ku lepszemu .Za to Bogu dziekuje prosząc o pokore i skruche. Co do opieki społecznej udało sie nam załatwic dzieciom obiady w szkołach/trwalo to 2 mies.!! z uwagi na zaswiadczenia od syndyka ,na ktore trzeba bylo dlugo czekac/.Zostalismy zgloszeni do szlachetnej paczki,były wolnotariuszki i napisalismy najpilniejsze potrzeby to opal,koce cieple koludry,dywan jakis uzywany bo zimno od podlogi ,zywnosc .Ale okazalo sie ze nie zakwalifikowalismy sie ,bo nie mamy niepelnosprawnych osob w rodzinie,poniewaz mamy rokowania na przyszlosc ,bo nasza sytuacja jest przejsciowa.A wracajac do opieki to na opal mozemy sie starac w lutym a wczesniej padla propozycja z ust socjalnej aby oddac sprawe do sadu i komornika o alimenty i fundusz a wtedy znajda sie pieniadze dla dzieci.
      Nie dziwie sie ze niektorzy ludzie wola tam nie isc,ja nie mam slow aby wyrazic
      to co czuje sie w takiej chwili……. Dziekuje P.Marcie ,Paulinie Sebkowi Kasi ach i innym osoba .ktore podarowaly nam zywnosc i zaufanie i to ze w Swieta bylismy sercem z tymi wszystkimi osobami/przepraszam jezeli kogos nie wymienilem ale pamietam i w sercu mam/P.Jerzemu,bo @ wracaja do mnie z powodu bledu po stronie odbiorcy.

      Bog z Wami,metr scinek ok 90 zl,takich tartacznych w workach tzw big bagi -to chyba najtansze w tej chwili….

  7. ❤ Alicja "POUCZENIA" pon. 3.01.1994, godz. 15.10
    † Czemu służy modlitwa, jeśli nie wzrasta w twym sercu miłość wobec nieprzyjaciół – wobec tych, którzy przeciwni są twojej woli? Czy Ja rzeczywiście jestem twoim Panem, czy raczej pragniesz, abym służył spełnianiu się twojej woli? Czy ty jesteś sługą dla twych bliźnich, czy raczej oczekujesz i żądasz, by oni tobie usługiwali? Dziecko Moje, spójrz razem ze Mną w swe serce i w Moich oczach odczytaj prawdę o sobie: o twym sercu i twych czynach. I proś o Miłosierdzie Moje nad tobą.
    Ef 4, 1–3 "A zatem zachęcam was… abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha, dzięki więzi, jaką jest pokój".

  8. Jan pisze:

    Belgijski biskup domaga się „kościelnego” uznania związków homoseksualnych

    W sobotę 27 grudnia belgijski biskup Johan Bonny oficjalnie wezwał Kościół do… uznania związków homoseksualnych. Jak zauważają media, to pierwszy w tym kraju prałat, który otwarcie zaatakował małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.
    – Musimy poszukiwać w Kościele formalnego rozpoznania relacji, które są również obecne w przypadku licznych par homo- i biseksualnych. Tak jak w społeczeństwie istnieją różne ramy prawne dla związków, tak też powinny istnieć różne formy rozpoznania ich przez Kościół – stwierdził biskup Johan Bonny.
    Pary homoseksualne, jak i biseksualne – podkreśla belgijski duchowny – powinny być przez Kościół błogosławione. Do takich praktyk dochodzi już we Francji i w Szwajcarii. Teraz belgijski prałat chciałby, by stały się one normą, bez względu na Ewangelię i chrześcijańską moralność.
    Biskup Johan Bonny (ur. 1955) jest przez belgijskie media typowany na następca prymasa Belgii arcybiskupa André-Josepha Léonarda. Abp Léonard najprawdopodobniej przejdzie na emeryturę w roku 2015, belgijscy postępowcy chcieliby, by głową tamtejszego Kościoła został liberał, kontynuujący tradycje modernistycznej rekonstrukcji katolicyzmu w tym kraju.
    http://www.pch24.pl/belgijski-biskup-domaga-sie-koscielnego-uznania-zwiazkow-homoseksualnych,32981,i.html#ixzz3NPrMnqvj

    • Maggie pisze:

      A ktoby głosił inna Ewangelie/naukę to niech ….. – czytamy w Piśmie Św.
      Matko Najswietsza, weź w Swą Opiekę Kosciol Św. i ociemnialym podaj rękę….

      W Watykanie ma być kontynuacja, jak w tym roku, tego tematu: oby o.Franciszek usidłał w porę konia jezdzca z apokalipsy.
      Belgijska reformacja = deformacja = dewiacja

      Swiety Michale Archaniele broń …..

  9. AKSORZ pisze:

    Zgadzam się z tytułem tematu. W zeszłym roku byłem na rekolekcjach które prowadził ksiądz który kilka razy w roku wyjeżdża do Rzymu. Pokazał on nam oryginalne orędzie papieza i z racji że doskonale zna włoski przetłumaczył nam zdanie po zdaniu co mówił papież. Różniło się to bardzo w sposób merytoryczne od tego co media liberalne ogłaszały.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s