Nowenna do św. Józefa – dzień V

Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny
św. JózefO chwalebny Patriarcho, święty Józefie, z pokorą upadam przed Tobą. Oddaję się pod Twą przemożną opiekę, zobowiązując się do najszczerszej wiary i pobożności. Przyrzekam czynić wszystko, co w mojej mocy, aby Cię czcić przez całe moje życie i okazywać Ci miłość. Dopomóż mi w tym, święty Józefie. Bądź przy mnie teraz i przez całe moje życie, a szczególnie w chwili mej śmierci, jak byli przy Tobie Jezus i Maryja, abym mógł pewnego dnia w niebie razem z Tobą wielbić Boga na wieki wieków. Amen.

Bądź pozdrowiony, święty Józefie, któremu powierzono bezcenne skarby Nieba i Ziemi. Bądź pozdrowiony, przybrany Ojcze Tego, który karmi wszystkie stworzenia świata. Ty bowiem, po Maryi, spośród świętych jesteś godzien naszej największej czci i miłości, bo zostałeś wybrany do najwyższej godności wychowywania, karmienia, a nawet trzymania na rękach Mesjasza, którego tak wielu królów i proroków pragnęło choćby tylko zobaczyć.

Dzień 5
14 marca – Pobożność świętego Józefa

Święty Józef był człowiekiem pobożnym. Kochał Boga całym sercem i służył Mu w pokorze. Wszystko, czego Bóg od niego zażądał, wypełniał z wierną miłością i poświęceniem. Starał się o to, by swoim życiem i pracą podobać się Bogu. Jego dusza była zawsze skierowana do Boga, dla Niego żył i pracował, gotów poświęcić Mu wszystko, co miał najdroższego. W tym stałym zjednoczeniu z Bogiem najpełniej wyraża się pobożność świętego Józefa. Święty Józefie, naucz mnie swoim przykładem, abym w każdej sytuacji szukał Boga i żył w Jego Obecności.

Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny
Chwalebny Patriarcho, święty Józefie, Ciebie Bóg wybrał na Opiekuna Świętej Rodziny; proszę, byś otaczał mnie zawsze swoją opieką. Od tej chwili obieram Ciebie na mojego Ojca, Opiekuna, Doradcę i Patrona. Błagam, abyś mnie przyjął pod swoją opiekę: wszystko, czym jestem, wszystko, co posiadam, moje życie i moją śmierć.

Wejrzyj na mnie, broń mnie od zasadzek nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych, wspomagaj mnie we wszystkich moich potrzebach, pocieszaj w cierpieniach mego życia, a szczególnie bądź przy mnie w godzinie mojej śmierci. Wstawiaj się za mną do Boskiego Odkupiciela, którego byłeś godny trzymać w swych ramionach, oraz do Najświętszej Dziewicy Maryi – Twej Najczystszej Oblubienicy.

Udziel mi tych błogosławieństw, które doprowadzą mnie do zbawienia. Zalicz mnie do grona Twych czcicieli, a ja będę się starać, by okazać się godnym Twej opieki. Amen.
Więcej: http://www.katolik.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Modlitwa i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

40 odpowiedzi na „Nowenna do św. Józefa – dzień V

    • mc2 pisze:

      To raczej bajeczka , wymyślona przez hakerów , coś tam się dzieję w Moskwie bo jest wzmożony ruch śmigłowców sił specjalnych jak podaje tvn24 , jednak to może być zagrywka pokerowa. A nawet jakby Putin zapadł na jakąś chorobę , to raczej niewiele to zmieni bo jest jeszcze minister obrony Siergiej Szojgu , taki sam człowiek jak Putin a do tego wielki spryciarz który umie odnaleźć się w każdej trudnej sytuacji politycznej.

    • mc2 pisze:

      Dziś jeszcze dodam : wczoraj w nocy w TVN był gen. Polko i stwierdził że choroba i śmieć Putina to jest jeszcze ,,gorszy scenariusz” niż zdrowy Putin bo do władzy mogą dojść twardogłowi.
      Wczoraj nic nie mówili ani nie pisali o Szojgu , ale ja dobrze trafiłem dziś TVN nazywa go Putin wersja 2.0 .
      I trochę z życiorysu Szojgu :

      W grudniu 2010 r. Szojgu został odznaczony Orderem „Za zasługi dla Ojczyzny” II stopnia za rolę, jaką odegrał w reakcji rosyjskich struktur państwowych na katastrofę smoleńską…

      Tak więc nie ma co się łudzić że po ewentualnej śmierci Putina coś się zmieni , przez lata usunął on ze swego otoczenia wszystkich o demokratycznym spojrzeniu na Rosję , a skupił ludzi o nastawieniu konfrontacyjnym i ta grupa nie odda władzy .
      http://www.tvn24.pl/chory-putin-moglby-oddac-wladze-na-kremlu-szojgu-lub-iwanowowi,523531,s.html

      • Maggie pisze:

        Putin to nie Brezniew, ktory z trudem łapał powietrze (mówiliśmy, ze jak karp – gdy witał sie „na niedźwiedzia” z członkami RWPG). Czas przyniesie „odpowiedz”.
        Tam (i nie tylko tam) od lat, ktos pociągał za sznureczki, a tylko na wierchowce pokazywała sie inna/nowa głowa.
        To co sie dzieje z cena ropy i benzyny i gazu, to swiatowa zmowa, aby finansowo wykończyć Putina (za antygender i Kreml i moze cos innego) i z tej perspektywy trzeba patrzeć – do tego wielu ichnich oligarchow straciło miliony, a takich spraw oni nie puszcza płazem. To temat slizgawka, więc lepiej jeśli mówić to bez otwierania ust.
        Nam pozostaje ufna modlitwa.

        Jezus jest Panem!

  1. wobroniewiary pisze:

    Prorokini Agnieszka od ks. Natanka potwierdza boską misję Mieczysławy Kordas oraz swoją misję pomocy tej pierwszej.
    Postanowiliśmy upublicznić pewien spam – może więcej osób przejrzy na oczy co się dziej w „prorockim piekiełku”.
    Niejaki Quis ut Deus! pisze:

    W tomie 8 „Orędzi na czasy ostateczne, które właśnie nadeszły” spisywanych przez panią Agnieszkę, Pan Jezus najwyraźniej zaświadcza, że pani Mieczysława ( z tekstu wynika,że o nią chodzi ) jest „Jego córką”.
    Poniżej zapis rozmowy z dnia 26.10.2010 r., zgodny z oryginałem. Pytanie zapisane dużymi literami – to moje podkreślenie:
    ” Następne pytanie dotyczy X. Ksiądz X pyta, czy jej przekazy pochodzą od Ciebie Panie, ponieważ to, co się dzieje z tą stroną jest nie dobre. Pani X umieszcza na stronie fałszywe przekazy… Powiedz Jezu, co mam mu odpowiedzieć? Proszę Jezu, Synu Boży, to bardzo delikatny temat. Nie pozwól proszę, aby szatan wmieszał się do rozmowy.
    Dobrze dziecko Moje, nie pozwolę na to. Posłuchaj, to jest córka Moja, która w obecnej chwili jest bardzo opuszczona i przeżywa wielkie trudności. Pozwoliła omamić się człowiekowi, który sam jest nieczysty. To on namawia ją do umieszczania przekazów i ulżenia sobie samej.
    Panie, ale Ty możesz jej powiedzieć, aby tego nie robiła?
    Tak, Ja mogę jej to powiedzieć, ale ona nie otrzymała takiej łaski, jak ty Moje dziecko. Ja ciebie prowadzę za rękę i ty pytasz Mnie o wszystko, zanim postawisz stopę.
    Jezu, ale to przecież niszczy Twoje dzieło?
    Tak Moje dziecko. Dlatego powiesz jej o tym.
    Jezu, czemu ja? Czy nie wolisz, sam jej powiedzieć? Albo może kapłan?
    Nie dziecko, ty jej powiesz.
    Panie, jak ona się na mnie zdenerwuje, albo powie, że Ty jej kazałeś?
    Nie, nic podobnego nie powie.
    Dobrze Jezu. Zrobię wszystko, czego zażądasz. Powiedz mi proszę jedno, CZY TE ODPOWIEDZI PISANE WIERSZEM POCHODZIŁY OD CIEBIE?
    (…) ta dusza prosiła Mnie o znak i dałem go jej.
    A czemu nie chcesz, aby ona spotkała się z księdzem X?
    Ponieważ on nie jest dany na posługę każdej duszy. On ma chronić twoją duszę, a nie każdą duszę obdarzoną łaską. W ten sposób nie umiałby chronić ani twojej duszy, ani żadnej duszy, a sam popadłby w odrętwienie i zamęt. On musi być kierowany jednym głosem. Nawet Mój głos, jeśli mówiłbym z kilku miejsc naraz, pozostawiłby w nim tylko niepokój i zamęt. Jeden jest Mój głos dla niego i wyraźny.
    A ona musi poczekać na własnego kapłana. Dam jej kapłana już wkrótce i nie będzie więcej zwodzona jej dusza. Teraz jednak potrzebuje twojej pomocy…

    Dobrze. Panie. Wszystko, co zechcesz. Tylko jeszcze spytam, przecież Twój głos nie może pozostawić zamętu i niepokoju?

    Oczywiście, że nie może, jednak Bóg jest jeden i jeden jest Jego głos. Powiadam ci, że nie byłbym Bogiem, mówiąc do niego w ten sposób.

    Rozumiem. Dziękuję Panie. Ostatnie pytanie. (…) Jezu, Synu Boży, usłysz mnie, wracaj Panie, bo zły duch mnie dręczy, proszę przemów do mnie jeszcze.

    Moje dziecko, posłuchaj, to Ja jestem. Jesteś już zbyt zmęczona, aby Mnie dobrze słyszeć. To, co zapisałaś jest zapisem prawdziwym. Kwestię zaślubin wyjaśnię ci dokładnie później. Amen.

    Kochasz Jezu Matkę Bożą?

    Tak, kocham Moją umiłowaną Matkę. Błogosławię Cię. Amen.”

    • Małgosia pisze:

      Prowadził ślepy kulawego i obydwaj poza Kościół trafili.
      Jedna podpada pod ekskomunikę, a druga doprowadziła do suspensy kapłana, sam kwiat kościoła.
      Oto, do czego prowadzi nieposłuszeństwo.

  2. wobroniewiary pisze:

    Bp Miziński: in vitro niedopuszczalne z punktu widzenia moralnego nauczania Kościoła
    Bp Miziński odnosząc się do głównego tematu zebrania biskupów, jakim jest propozycja udzielania Komunii św. osobom rozwiedzionym i żyjącym w ponownych związkach, powiedział, że Kościół dostrzega trudną sytuację tych osób, ale jego stanowisko wyraża się w szukaniu głosu objawionego, który zapisany został na kartach Ewangelii. „Jest to zatem odkrywanie małżeństwa w świetle Bożego Objawienia, a nie słuchanie głosu świata, aby dopasowywać Ewangelię i nauczanie Kościoła do zmieniających się postaw kulturowych” – wyjaśnił.
    http://www.niedziela.pl/artykul/14587/In-vitro-niedopuszczalne-z-punktu

  3. wobroniewiary pisze:

    Sąd odroczył sprawę abp. Michalika, którą wytoczyli mu liberałowie
    Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na 9 kwietnia. Cały czas módlmy się za arcybiskupa Michalika i za cały Kościół święty, by nigdy nie zabrakło mu odwagi w głoszeniu prawdy. Prośmy też Pana, by nawrócił serca liberałów, który podnoszą rękę na majestat Kościoła katolickiego w osobie arcybiskupa. Niech przejrzą na oczy i z pokorą wyznają swoje błędy, wracając do posłuszeństwa naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi!
    http://www.fronda.pl/a/sad-odroczyl-sprawe-abp-michalika-ktora-wytoczyli-mu-liberalowie,48571.html

    • Bogusia pisze:

      WSTYD… dyskutowac nawet na temat ,tego co NIE PODLEGA DYSKUSJI=na tematy oczywiste… ,wyrazone przez abpa Michalika…-a co dopiero sprawa w Sadzie…!!!
      W moim odczuciu,Pan Bog dopuscil „ow temat”przed Sad,poniewaz Chcial NAGLOSNIC i PRZYPOMNIEC nam …(przez usta Swojego Apostola), wartosc wypowiedzianych tresci…(jakze cennych…)…!!!
      Wybor nalezy do nas…,ale widac tez ,jak” trudno rzuca sie perly…” i jak czesto sa miedzy nimi „wieprze…”…!!!
      Szkoda…!!!
      Szczesc Boze…!!! Pan ma SWOJ CEL…, a ja, pomoge w modlitwie, w intencji Zacnego abpa Michalika !

  4. Klara pisze:

    Cudowne schody

    Siostry z Loretto przybyły do Santa Fe (stan New Mexico) w 1853 po 3 miesiącach uciążliwej podrózy. Założyły tam szkołe dla dziewcząt.
    W 1873 budowały kaplice w pięknym stylu gotyckim, ale jak budowa dobiegała końca okazało się
    że pojawił się jeden poważny probem.
    Otóż w związku z wymiarami kaplicy; długość 75 stóp, szerokość 25 i wysokość 85 wybudowanie schodów prowadzących na chór okazało się zadaniem nie do wykonania.
    Architekt prowadzący zmarł, planów originalnych nie udało się znaleźć, a konsultowani przez siostry zakonne specjalisci budowlani nie potrafili znaleść żadnego rozwiązania.
    Wyglądało na to że jedynym rozwiązaniem jest po prostu… zburzenie chóru.

    Ale siostry nie poddały się; zaczęły szturmować niebo modlitwą oraz zwróciły się o pomoc do niebieskiego stolarza św Józefa.
    Niedługo po zakończeniu nowenny do św Józefa jakiś mężczyzna zapukał do zakonu i powiedział, że słyszał, iż mają problem a on jest właśnie stolarzem i może mógłby pomóc.

    Pracował cicho i wytrwale budując spiralne schody przy pomocy prostych narzędzi, które były bagażem niesionym przez osiołka. Niektóre siostry zapamiętały także wanny z wodą których używał do moczenia drewna aby było bardziej elastyczne i można było go potem zgiąć.
    Zbudował schody spiralne, całkowicie drewniane, bez żadnych śrub czy gwożdzi.
    Prowadziły one do chóru przez dwukrotne 360 stopiowe skręty nie mając jednocześnie centralnej osi zabezpieczającej i podtrzymującej całą konstrukcje.

    Skończył budowe, zostawiając schody jedynie bez balustrady i zniknął bez otrzymania jakiejkolwiek zapłaty.
    Matka przełożona szukała go ale nikt go nie znał, poszła również zapłacic za drzewo do składu drzewa ale okazało się że tam… nie ma żadnego rachunku do uregulowania.
    Siostry były szczęśliwe, że schody zostały zrobione ale jednocześnie troche rozczarowane że stolarz zniknął jakoś tak nagle.

    Architekci, stolarze i inni specjalisci przybywali tłumnie zobaczyć te schody bo wdług wszelkich reguł powinny się one zawalić z chwilą gdy pierwsza osoba postawiła na nich noge, bo nie mają centralnej osi podporowej. A jednak schody były regularnie używane przez sostry i ich uczennice.

    Podziwiali geometryczną perfekcje wykonannia osiągniętą jedynie przy pomocy tak prostych i prymitywnych narzędzi. A drzewo z którego wykonano schody nie występowało w tym rejonie i nie potrafili go zidentyfikować.

    Eksperci tego nie zauważyli ale siostry policzyły; jest dokładnie 33 schodki w tej spirali.

    Próba znalezienia wytłumaczenia racjonalnego i zrozumienia tej spirali schodów zaprowadziła jednych do pobożnego podziwu i uznania a sceptyków do milczącego zdumienia.
    W 1984 roku Prof Mary J. Straw wydała książke, prace na temat tej szkolnej kaplicy pt. „Loretto, siostry zakonne i ich Santa Fe Kaplica” ( Professor Mary J. Straw published a comprehensive study on the chapel entitled, Loretto, the Sisters, and their Santa Fe Chapel). 

    Zdjęcie schodów pod podanym linkiem, oraz więcej info.
    Rzeczywiscie „kręci się w głowie” wspinając się tymi schodami i obracając o 360 stopni tak samo jak na myśl, że zbudował je Najdoskonalszy Niebieski Stolarz.

    https://www.americaneedsfatima.org/The-Saints/a-staircase-that-elevates-the-soul.html?utm_source=sm-anf&utm_content=E.15028

    • Maggie pisze:

      Szkoda, ze siostry musiały zamknąć ta szkole i ze obecnie jest tam hotel. Na szczęście pozostawiono kaplice … ale jako muzeum. Kupuje sie bilety i wysluchuje ta historie z nagrania.

  5. IRENA pisze:

    Dotyczy proroctw:
    W obecnych czasach pojawiło się dużo fałszywych proroków. Jedna z pań o tejże profesji nagłaśniała swoje „chore” przepowiednie pod swoim nazwiskiem panieńskim dla większego rozgłosu i wprowadziła część ludzi w żałosny stan, bo dokonały tego o czym ona pisała. A przekazywała, że kiedy 15 sierpień wypadnie w niedzielę będzie działo się wiele na niebie. Skutkiem tego miały padać, między innymi komputery i banki nie miałyby możliwości odtworzyć kont bankowych klientów. Moja znajoma (zacna osoba, dla wielu ludzi autorytet w wierze) dokonała na siłę poważnych inwestycji, których w tym czasie nie planowała, tylko po to, aby część tych pieniędzy wydać.
    Uważam, że nie można karmić się takimi przekazami! Pani Agnieszka doprowadziła księdza Natanka do takiej sytuacji, że nie jest w stanie z niej wyjść i do tego zaangażowani są ludzie świeccy. Znam sprawę i jest ona bardzo bolesna. Ludzie nie mając wiedzy duchowej karmią się tą trucizną.
    A przecież Słowo Boże jest w Ewangelii i jest Ono żywe! To jest pokarm!
    Powinniśmy iść drogą, jaką przez orędzia prowadzi nas Królowa Pokoju. Nigdy w historii Kościoła objawienia w czasie ich trwania nie były badane przez Watykan. To coś oznacza! Przecież to z Medżiugoria zostaną światu ogłaszane tajemnice przez znanych nam ludzi (Ksiądz, które będzie je przekazywał w kwietniu będzie w Polsce). Bóg zawsze wcześniej informuje człowieka potem czyni. I to także jest zawarte w orędziach przekazywanych przez Maryję. Wystarczy nimi żyć i będziemy bezpieczni. Prośmy na ten czas Ducha Świętego o dar MĄDROŚCI- ROZUMU-ROZWAGI!!!

  6. wobroniewiary pisze:

    Kard. Maradiaga: Papież jest wierny Ewangelii
    Mylą się ci, którzy twierdzą, że Ojciec Święty chce zmienić Ewangelię. Papież chce jedynie wcielać w życie plan Boga – mówi kardynał Maradiaga, bliski współpracownik Franciszka.

    Kardynał Rodriguez Maradiaga przestrzega wszystkich przed fałszywymi oczekiwaniami względem Ojca Świętego Franciszka. Purpurat mówił o tym w kontekście celibatu. Jego zdaniem papież nie dąży do poluzowania zasady bezżenności księży. I dodaje, że mylą się wszyscy ci, którzy twierdzą, jakoby papież chciał zmienić Ewangelię. Kardynał przekonuje, że papież w żądnej mierze nie chce dążyć do przypodobania się światu poprzez wypełnianie jego oczekiwań. Chce po prostu wcielać w życie plan Boga.

    Program pontyfikatu Franciszka kardynał Maradiaga opisał mianem naprawy Kościoła. Wygląda więc na to, że w ocenie purpurata, który jest bliskim współpracownikiem Ojca Świętego, Franciszek nie zamierza dokonywać żadnych zmian, a chce jedynie poprawić to, co nie funkcjonowało dotąd właściwe.
    http://www.fronda.pl/a/kard-maradiaga-papiez-jest-wierny-ewangelii,48570.html

  7. ta pisze:

    kiedy urodziłam córkę leciał reality show BAAR a w nim Frytka
    miałam ja za zła kobietę i myślałam ze taka pozostanie a tymczasem dzisiaj widzę to

    Boże ty jesteś wariat wielki!!!Kocham Cie…zmieniaj dusze

    • AnnaMaria pisze:

      @ ta napisała ; Boże ty jesteś wariat wielki!!!

      Przepraszam cie ale to wyrażenie nie oddaje czci Panu Bogu!!! Wręcz przeciwnie!

      • Sebro pisze:

        A ja to odebrałembatdzo pozytywnie. Myślę, że Bóg jako mający nieziemskie poczucie humoru zrozumiał o co chodziło 😉

    • Sylwia pisze:

      Tak to prawda Frytka zmieniła swoje życie ,ale niestety odrzuciła naszą wiarę Katolicką ,tylko bodajże u Zielonoświątkowców jest chyba że się mylę ?? w każdym bądź razie nie jest Katoliczką .. ale co nie zmienia faktu że zmieniła swoje życie .

  8. mc2 pisze:

    A propo fałszywych orędzi , a konkretnie Irlandki, w które nigdy w nie wierzyłem , czytałem tylko aby wytknąć błędy, od 2 miesięcy nawet nie czytałem bo to już było nudne . Dziś zajrzałem , żeby sprawdzić czy aby nie pojawił się jakiś nowy szokujący tytuł pseudo orędzia np. o gromadzeniu zapasów , albo karze i doznałem zdziwienia . Otóż w ciągu ostatnich 3 tygodni pojawiło się tylko jedno orędzie a wcześniej to jedno za drugim co dzień lub dwa dni, całkiem możliwe że zespół Mery nie wie jaką obrać strategię w związku z wydarzeniami na Ukrainie i Rosji.

    • wobroniewiary pisze:

      Albo raczej po ujawnieniu jej powiązań i po artykułach w gazetach irlandzkich

    • Maggie pisze:

      Z tego wyglada iz na tyle, ze wiadomo, ze zyje. Tak jak mysz pod miotła … Czy moze, by przeczekać niebezpieczeństwo … i znow sie dobrać do spizarni?

      • Bogusia pisze:

        Maggie-odpowiedzialam Ci ,na poprzedniej stronie ,ale widze,ze „odpowiedz nie przeszla”.Problemy!
        Mysle,ze Ewka cos poradzi i ukaze sie z opoznieniem.
        A tymczasem, pozdrawiam i blogoslawie…!!!
        Szczesc Boze…!!!

  9. margaretka pisze:

    a słyszeliście o tym małym proroku ? Trafiłam przypadkiem,ciekawe.http://www.mali-rycerze.pl/czytam,851

    • wobroniewiary pisze:

      Cerkiew, nie zaaprobowała tego, więc zachowujmy posłuszeństwo 🙂

      • Maggie pisze:

        Właśnie sie dowiedziałam, ze w Toronto pewne grupy rozmodlonych pan … rozczytuja sie i biorą go na serio.
        Moja uwaga, by pochopnie nie dowierzac, bo mnoży sie od fałszywych prorokow (co wskazuje, ze czasy ostateczne tuz, tuz), była zbyta.

      • Maggie pisze:

        Będąc mała dziewczynka miałam,pare razy, sen o wielkiej granatowo-niebieskiskiej fali w słoneczny dzień. Sięgała ona pięknego błękitu nieba, zblizala blyskawicznie, do nadbałtyckich chyba wydm, ucieczka byla w nieskonczonosc, a niszczycielska fala szła i szła.
        I to wszystko – miałam kolorowe sny.

        Ile w tym co mały chłopczyk mówi jest prawdy, a ile pozniejszych, dorobionych-fabrykacji nie wiemy. Nie wszystko tez, co wyglada jak proroctwo od Boga pochodzi, więc lepiej zachować umiarkowana powściągliwość.

  10. Sebro pisze:

    Tydzień temu w sobotę jeździł po mieście samochód z banerem o końcu czasów. Z głośnika leciała „Barka”. A na bannerze informacja, że w 2017r Maryja przekaże widzącym z Meczugorie (pisownia oryginalna) informację o rozpoczęciu III wojny światowej i kataklizmów. Nastąpi koniec więc czas się nawracać. Podana była również strona internetowa.
    Samo wieszczenie katastrof i straszenie dyskwalifikuje tego gościa, pomijam też znajomość planów Matki Bożej ale kropkę nad „i” postawiło zachowanie kierowcy. Wpadł do kościoła 10 minut przede Mszą i zaczął rozkładać ulotki w ławkach. Ani nie przyklęknął, ani się przeżegnał czy pomodlił – a mamy całodobową Adorację. Owoc ewidentny.
    Ja na ich stronę nie wchodziłem ale mama zajrzała i mówi, że to jakiś facet, któremu objawia się Jezus i oznajmił mu, że to właśnie on jest tą iskrą z Polski. Ludzie mają naprawdę dziwne aspiracje.

    • Małgorzata pisze:

      Módlmy się o kierowników duchowych,bo ilość objawień,wizji,znaków wokół nas zaczyna wprost zalewać i ludzie się gubią bo nie wiedzą co od kogo pochodzi i jak dalej z tym żyć,co robić by z jednej strony słuchać woli Bożej ,a z drugiej nie wpaść w bagno.Nieustannie polecam w tych czasach jako kierownika św.Jana od krzyża.,,Droga na Górę Karmel.

    • wobroniewiary pisze:

      Sebro olej to, to pan promowany na „pewnej stronie” oni tam lepsi od Pisma Św. czasy i daty znają.

      Ps. Przepraszam ale z przyczyn obiektywnych nie było mnie do tej pory. Zaraz pojawi się kolejny dzień Nowenny i wpis o naszym kochanym papieżu wiernym Ewangelii, dziś 2-ga rocznica Jego wyboru

  11. Zadowolona pisze:

    Może najlepiej zrobilibyśmy nie zajmując się w ogóle tymi „prorokami”. Ignorować i tyle. Sami się zniechęcą. „Ale o tym dniu [powtórnego przyjścia Jezusa] nikt nie wie: ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec.” (Mk.13:32)

    • Sebro pisze:

      To tak jak i nie zajmować się diabłem to se może pójdzie. Jest masa ludzi, którzy nie wiedzą co i jak, a dzięki takim informacjom mają szansę kroczyć właściwą drogą.

      • Maggie pisze:

        Sebro, masz racje trzeba ostrzegac, aby nie wdepnac i upaść z poślizgiem. Nawet jeśli wiesz, ze jakieś kocisko łazi ci po ogródku, to gdy sie ten fakt zignoruje … łatwo można nie zaważyć „pamiątki” w trawie i sie ubrudzic.

  12. maria pisze:

    IV DZIEŃ NOWENNY – 13 marca 2015 ks. Adam Pietrusik – Diecezjalny Asystent KSM Bóg stwarzając świat siódmego dnia odpoczął. Zarezerwował ten dzień dla siebie i pobłogosławił go, dlatego „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił” (Wj 20,8) transmisja ze Szpaków godz.19.30 ;http://radiopodlasie.pl/sluchaj-online-radia-podlasie.html

    • wobroniewiary pisze:

      Dziękuję
      Z powodu niemożliwości wyjścia do koscioła i uczestniczenia we Mszy św. z przyjemnością będę najpierw słuchać Mszy św. z Jasnej Góry a potem Nowenny
      Bóg zapłać ❤

  13. wobroniewiary pisze:

    Nasza s. Woda (Karolina) prosi o modlitwę
    Baaardzo Was proszę nadal o modlitwę za moją Mamusię Gabrysię, pani dr dziś powiedziała, że stan jest bardzo poważny, Mamusia ma sepsę… uszkodzone są nerki i wątroba, bardzo ciężko oddycha, jest niewydolna krążeniowo… tak bardzo mi się płakać chciało, ale przy Mamusi nie mogłam…
    Proszę o dar modlitwy… Całym sercem dziękuję,,,

  14. Karolcia (s.Woda) pisze:

    Dziękuję Ewuniu kochana… dziękuję Wam wszystkim za modlitwę… za Wasze serce… ❤

  15. AnnaMaria pisze:

    +++

  16. robert pisze:

    Poprosiłem Boga o to by uzdrowił Twoją Mamę z sepsy i żeby przywrócił jej naturalne krążenie.Bóg jest dobry.

  17. Czester pisze:

    +++

  18. Elżbieta pisze:

    Jezu,Maryjo,Józefie-kocham Was Ratujcie dusze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s