C. Alan Ames: Oczami Jezusa – fragment o Emaliaszu, jego kalekiej żonie i martwym dzieciątku w łonie

Mistyk, który podobnie jak ks. Adam Skwarczyński przeżył „mały sąd” i ma poparcie Kościoła!!!
Alan Ames „chociaż nie uzyskał wykształcenia teologicznego, jego pisma w zadziwiający sposób odzwierciedlają ortodoksyjna naukę Kościoła katolickiego, a jego nabożeństwo do Najświętszego Sakramentu i Dziewicy Maryi oraz oddanie się papieżowi są dowodem jego wiary”.

Oczami Jezusa – wydanie zebrane

0_0_productGfx_626294af79d8979397bc31a515ef41ccJest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, jakie trzeba by napisać (J 21, 25).

Ta książka to zbiór historii o tym, jak Jezus wędrował wraz z uczniami do Jerozolimy. Daje nam obraz szczegółów ich codziennego życia. Podczas podróży Jezus dotyka serc, duszy i myśli wszystkich, z którymi rozmawia. Czyniąc to, wielokrotnie objawia swoją Boskość.

Gdy czytałem tę książkę, czułem, że zdobywam wiedzę o uczuciach i myślach Jezusa, który żył niegdyś jako człowiek podobny do nas. Jego radości, smutki, Jego jedność z Ojcem oświecała Jego Boska mądrość i Jego ludzka wiedza.

„Polecam tę książkę każdemu, kto chce poznać Jezusa bardziej osobiście, kochać Go goręcej i lepiej naśladować.”
z przedmowy o. Richarda McSorleya SJ

„Jestem pod wielkim wrażeniem książki Oczami Jezusa.”
o. Robert De Grandis SSJ

Cykl Carvera Alana Amesa Oczami Jezusa to zbiór opowieści o życiu Jezusa spisany na podstawie prywatnych objawień autora, przypominających wizje bł. Anny Katarzyny Emmerich czy św. Brigidy Szwedzkiej. Są to opowieści wyjątkowe, bowiem ich narratorem jest sam Jezus, a wszystkie wydarzenia obserwujemy Jego oczami.

*****

Zamieszczamy fragment Nr 31 z audiobooka.
Niech ta opowieść zagości na zawsze w Waszych sercach, niech Was przemienia na lepsze i dodatkowo życzę każdemu z Was, abyście żyli w takiej przyjaźni z Jezusem i byli tak dobrzy dla ludzi jak Emaliasz, który bardzo kochał i troszczył się o Maryję  i o swoją kaleką żonę, która na dodatek nosiła pod sercem martwe dzieciątko….
Wysłuchajmy i podzielmy się z innymi

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na „C. Alan Ames: Oczami Jezusa – fragment o Emaliaszu, jego kalekiej żonie i martwym dzieciątku w łonie

  1. Maria Magdalena pisze:

    Papież: Wybierzcie drogę pokory a nie sukcesu!
    Do wyboru drogi pokory a nie sukcesu – zachęcał papież Franciszek podczas uroczystości Niedzieli Palmowej nazywanej także „Niedzielą Męki Pańskiej” w Watykanie. Ojciec Święty zaznaczył, że droga pokory to służba innym i tym, którzy cierpią prześladowania tylko dlatego, że są chrześcijanami. Są to współcześni męczennicy, a droga sukcesu to światowość, która oferuje nam drogę próżności, pychy i sukcesu.
    Tekst papieskiej homilii:
    http://info.wiara.pl/doc/2410613.Papiez-Wybierzcie-droge-pokory-a-nie-sukcesu/2

  2. fornal53 pisze:

    Misie moje drogie, kto już przeczytał lub czyta w/w książkę i jakie są wasze wrażenia? Ja osobiście sądzę, iż jest to książka trudna i mimo chęci przeczytania jej ciągiem, męczy natlokiem treści do rozeznania duchowego.

    • wobroniewiary pisze:

      Tego się nie da czytać ciurkiem., O. Józef mówił, aby wziąć np. jeden fragment, przeczytać, medytować… modlić się.

      Pan Jezus przypisał wiele łask dla czytających, ta książka to nie streszczenie zawodów jeździeckich, to trzeba chłonąć a nie „zaliczyć” 🙂

  3. julia pisze:

    fornal 53 zgadzam się z tobą, ja też czytam Oczami Jezusa, jestem gdzieś w połowie, ale czytam po kilka fragmentów. Zwyczajnie szkoda mi, żeby te mądre słowa Jezusa umknęły , więc wolę powoli a trochę pozwolić tym słowom osiąść na mojej duszy.

    • wobroniewiary pisze:

      no ja doszłam dopiero do 31 fragmentu -słucham bardzo powoli, wracam, cofam 🙂

      • roza pisze:

        Właśnie odsłuchałam fragment od Ciebie, muszę koniecznie zamówić książkę. Jest niesamowita:))))Tyle w niej ciepła, które Jezus wnosi…taka bliskość, mam wrażenie, że wszystko sama oglądam:)

  4. Małgosia pisze:

    Przepiękne wizje. Pan Jezus taki bliski, taki dobry.

    • wobroniewiary pisze:

      A ile się dowiadujemy o NMP
      Gdy żył św. Józef to opiekował się Maryją,
      Po śmierci Jezusa był umiłowany uczeń św. Jan, który wziął Maryję pod swą opiekę, ale przez te 3 lata gdy Jezus chodził nauczał to Maryja nie zawsze miała co do garnka włożyć
      Przecież nie miała renty po św. Józefie. Była ubogą wdową

      A i druga myśl. Każdy kto patrzy z odrazą na osoby kalekie, chore (w sercu popiera eutanazję czy aborcję) jest…JUDASZEM!
      Jak słucham o tej jego chciwości za pieniędzmi, to aż człowiekowi niedobrze się robi.
      Byle pełny brzuch i pełna kiesa a i od Marii Valtorty wiemy, że i kobiety na każdym kroku

  5. fornal53 pisze:

    Teraz wiemy, że Pan dobrał Apostołów wedle ludzi i ich charakterów. Jedni są jak Judasz, drudzy jak Piotr z jego przywarami, trzeci jak Tomasz lub Bartłomiej. Co zresztą sam pomyślał patrząc na nich. Mądrość Boża nie zna granic. Prawdą jest, że czytanie tej książki pomaga mi się modlić do Pana Jezusa jakby był tuż obok i dzięki niej widzę go w moim sercu, i jak on na mnie patrzy… z miłością.

  6. wobroniewiary pisze:

    Ja dziś na wieczór mam Pasję (była w Gościu Niedzielnym) ale najpierw była „Tajemnica Tajemnic”, (przywiozłam z Czatachowej, tam kupiłam).
    Opis filmu:
    Tajemnica Tajemnic – Prawdziwa historia ocalenia Polski i świata

    Tysiące ludzi z wielu krajów świata ze łzami w oczach oglądały ten niezwykły obraz. Zastanawiające, że zakupiły go już telewizje na wielu kontynentach, lecz żadna stacja polska…

    Czy historyk może wierzyć w cuda? Hm, jeśli wierzy w Boga, w cuda wierzyć powinien. A zresztą byłoby dziwne w przypadku historyka zajmującego się dziejami Polski XX w. wątpienie w boską wszechmoc. Czy upadek, zdawać by się mogło nienaruszalnego, imperium sowieckiego w ciągu kilku lat w sposób niemal bezkrwawy był do przewidzenia?

    Tylko czy naprawdę nikt tego nie przeczuwał? Na początku lat 60. XX w. kard. Stefan Wyszyński napisał: „Los komunizmu rozstrzygnie się w Polsce. Jak Polska się uchrześcijani, stanie się wielką siłą moralną, komunizm sam przez się upadnie. Losy komunizmu rozstrzygną się nie w Rosji, lecz w Polsce. Polska pokaże całemu światu, jak się brać do komunizmu i cały świat będzie jej wdzięczny za to!”. Trzeba przyznać, iż prymas wykazał się wielkimi zdolnościami profetycznymi. W jednym tylko bardzo się omylił – świat wcale nie jest Polsce wdzięczny i często nic nie wie o jej decydującej roli w obaleniu „imperium zła”.

    Wyszyński wygłaszał swe proroctwo w czasach, gdy Związek Sowiecki wygrywał wyścig w kosmosie ze Stanami Zjednoczonymi, poszerzał nieustannie swoje wpływy w krajach Trzeciego Świata, a zachodni intelektualiści nadal cierpieli na „ukąszenie heglowskie” niepozwalające im widzieć jasno rzeczywistości. I nic nie zapowiadało zmiany na lepsze. Posiadanie przez Sowiety bomby wodorowej zdawało się bowiem skazywać połowę świata na wieczną niewolę. Skąd zatem, może ktoś zasadnie zapytać, Prymas Tysiąclecia czerpał swą pewność?

    Właśnie o tym mówi nam film „Tajemnica tajemnic”. Trudno mi go chwalić, bo sam się w nim pojawiam, ale prawda jest taka, że dokument autorstwa Agnieszki Porzezińskiej i Pawła Sobczyka to pierwszy film ukazujący głębsze, duchowe znaczenie „nadpowietrznej walki”, jaka toczyła się o naszą Ojczyznę. Walki, w której nie zawsze zwyciężała strona z pozoru silniejsza. Walki, którą początkowo toczyła garstka kobiet z Instytutu Prymasowskiego, ze śp. Marią Okońską na czele, kilku członków jasnogórskiego ZMP, czyli „związku młodych paulinów”, pod wodzą o. Józefa Tomzińskiego, uwięziony prymas Wyszyński oraz młody krakowski biskup – poeta Karol Wojtyła (ten, o którym prezydent Ronald Reagan napisze w swych dziennikach: „He’s truly a great man”). Walki, po dziesięcioleciach już z udziałem całego narodu, wygranej.

    Film znakomicie pokazuje, że my, Polacy, możemy być ze swej historii zasłużenie dumni. Prezentuje w nowym świetle jedne z najwybitniejszych postaci z dziejów najnowszych: Karola Wojtyłę i Stefana Wyszyńskiego. I przypomina działalność mniej znanych, lecz zasłużonych ludzi, dzięki którym mamy teraz szansę zbudować wolną ojczyznę. A wszystko to pokazane jest w sposób niezwykle atrakcyjny dzięki świetnym zdjęciom i znakomitemu montażowi Sobczyka.

    • Krzysztof pisze:

      Nie oglądałem tego filmu ale z twojego opisu widzę pewne różnice myślenia pokoleń. Moje pokolenie uważa, że komuna nie została obalona do dzisiaj, tylko przeobraziła się i jest w nieco innej formie, ale nadal jest to komuna i nadal nie jesteśmy wolni.
      Kardynał Wyszyński ma jednak racje, niebawem nadejdzie czas jak ta cała komuna runie i stanie się to za sprawą Boga, który posłuży się Polakami i dopiero wtedy cały świat będzie nam wdzięczny, a Polska zostanie wywyższona.

  7. Jerzy pisze:

    „Kto się na ludzi ogląda, ten łatwo o Bogu zapomina. Ot bałwan, tak ci powiedzą ludzie. Jakże wielu z nich odwodzi cię od składania serdecznej czci prawdziwemu Bogu. Jeśli bym się podobał ludziom nie byłbym sługą Chrystusa. (Galat. 1, 10).” – To wczorajszy św. Ignacy

    Mówił wczoraj do mnie św. Ignacy, a Ewangelista Marek w opisie modlitwy Jezusa Chrystusa w ogrodzie Getsemani pisze (Mk 14, 35) „I Jezus odszedłszy nieco dalej, upadł na ziemię i modlił się”. Ewangelista Mateusz pisze podobnie (Mt 26, 39. „I odszedłszy nieco do przodu padł na twarz i modlił się …” Św Lukasz zaś pisze (22,41). „A sam oddalił się od nich na odległość około rzutu kamieniem, padł na kolana i modlił się …” Świadomie pogrubiłem u każdego z Ewangelistów odnotowany przez nich sposób modlitwy Jezusa byśmy zadali sobie pytanie: Jak wygląda moja modlitwa? Czy biorę przykład z Jezusa?

    I dalej maksymy św Ignacego: „Gdy sobie raz owa nieszczęśliwa obawa drogę w tobie do błędu utoruje, wtedy nie ma nic, czego by tobie nie doradziła. O przewrotny na ludzkie względy, jak że nas ze wstydu wyzuwasz, jak nam bezczelnymi i występnymi być każesz!”

    Budząc się wcześnie następnego ranka,- mówi Jezus do Maryi – zobaczyłem jak moja Matka klęczy w rogu i modli się do Ojca. Każde słowo, które wypowiadała napełniało moje serce radością. Każda Jej modlitwa dotykała mego serca w jakiś szczególny sposób. Będąc jedno z Ojcem i Duchem Świętym, siedziałem w ciszy pozwalając by modlitwa Matki napełniała mnie. Po chwili zaprzestała modlitwy i zaczęła czytać zwoje z zapisanymi na nich Psalmami. Podszedłem do niej i usiadłem tuż obok wtórując jej słowom. Uśmiechając się matka spojrzała na mnie a Jej twarz promieniowała radością. Wyszeptałem: tak bliskie mi są te chwile gdy zwracasz się do Boga w modlitwie. Twój głos i twoje słowa niosą w sobie niewypowiedzianą słodycz. Matka przez chwilę wyglądała na zakłopotaną, ale zaraz objęła mnie ramionami i dalej już razem czytaliśmy Psalmy. Nasze głosy zbudziły moich uczniów jednego po drugim, przyłączyli się więc do modlitwy. Niebawem cały dom rozbrzmiewał głosami wychwalającymi Boga i składającymi Mu dzięki. Widziałem jak moja Matka przez swoją modlitwę uczyła innych modlitwy ku chwale Boga i wiedziałem, że tak samo będzie w przyszłości. Moja Matka wiodła ich ku coraz większemu życiu modlitwy. (wg Carver Alan Ames „Oczami Jezusa”od 0:00 do 2:00 minuty nagrania).

    Na to św. Ignacy pisze: „Czemu się lękasz ludzi? Bezsilnymi oni są, nic sobie ani tobie pomóc nie mogą, w niczym zaszkodzić, bez woli Boga. Tego się lękaj, który po śmierci, może i duszę i ciało do piekła zatracić (Mt 10, 28).”

    Budząc się wcześnie następnego ranka,- mówi Jezus do mnie – zobaczyłem jak klęczałeś pod pomnikiem i modliłeś się do Ojca. Każde twoje słowo, które wypowiadałeś napełniało Moje serce radością. Każda twoja modlitwa dotykała Mego serca w jakiś szczególny sposób. Będąc jedno z Ojcem i Duchem Świętym, siedziałem w ciszy pozwalając by twoja modlitwa napełniała mnie. Po chwili zaprzestałeś modlitwy i zacząłeś czytać kieszonkowe Pismo Święte. Podszedłem do ciebie i usiadłem tuż obok czytając spisane przez Ewangelistów własne słowa. Uśmiechając się spojrzałeś na Mnie, a twoja twarz promieniowała radością. Wyszeptałem: tak bliskie mi są te chwile, gdy zwracasz się do Boga w modlitwie. Twój głos i twoje słowa niosą w sobie niewypowiedzianą słodycz. Przez chwilę wyglądałeś na zakłopotanego, ale zaraz wyciągnąłeś do Mnie ramiona jakbyś chciał mnie objąć i dalej już razem czytaliśmy Marka, Mateusza, Łukasza i Jana, co też piszą o Mojej modlitwie w ogrodzie w Getsemani.
    Nasze głosy zainteresowały rannych przechodniów, jedna osoba po drugiej przyłączała się do modlitwy. Niebawem cały Plac Zmartwychwstania rozbrzmiewał głosami wychwalającymi Boga i składającymi Mu dzięki. Widziałem jak przez swoją modlitwę uczysz innych modlitwy ku chwale Boga i wiedziałem, że tak samo będzie w przyszłości. Wiodłeś ich ku coraz większemu życiu modlitwy. (ekspresje własne wg Carver Alan Ames „Oczami Jezusa” od 0:00 do 2:00 minuty nagrania).

    A św. Ignacy daje wskazówkę: „W sprawie Boga nic się obawiać nie należy, ale jak igła magnesu, zawsze ku biegunowi się zwraca, tak i ty bądź nieporuszony, gdy idzie o Boga, o Jego wolę, ani się w prawo nie przechylaj, ani w lewo.”

    Dzisiaj, podobnie jak tydzień temu, przeklęczałem w kościele całe Gorzkie Żale z nauką, razem ponad 40 minut na oba kolana. Tenże znak: natychmiastowego uzdrowienia lewego kolana dany mi przez Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego Eucharystycznego Króla Polski, w nocy z ostatniego lutego na 1 marca okazał się trwałym. Tak trwałym jakim jest kierunek igły magnetycznej wskazującej biegun. Wiem że nie mogę z obranej drogi odstąpić ani na lewo, ani na prawo.

    „Kto się bardzo obawia ludzi, ten nigdy nic wielkiego dla Boga nie podejmie” – podsumował mnie św. Ignacy.

    • wobroniewiary pisze:

      ” Tenże znak: natychmiastowego uzdrowienia lewego kolana dany mi przez Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego Eucharystycznego Króla Polski, w nocy z ostatniego lutego na 1 marca okazał się trwałym”

      Chwała Panu ❤ ❤

  8. zojka pisze:

    Zapraszam do wysłuchania ” Krzyżowej Drogi do Zwycięstwa”, jest na youtube – RTCK TV
    https://www.youtube.com/watch?v=YJcMfQ4TAhM&index=2 list=PLekhXu4IGEjaCnQVBvdtHEdT4kHM2kH5b

  9. anna pisze:

    Kupiłam tę książkę już w styczniu. I po przeczytaniu i po rozważeniu paru rozdziałów zakupiłam kilka tych książek i daję jako prezenty imieninowe czy urodzinowe moim przyjaciołom. Są zachwyceni książką i zakupują ją swoim bliskim. Kupują też inną książkę ” Różaniec Eucharystyczny”. bardzo dobra pomoc w ułatwianiu rozważań przy odmawianiu różańca.

  10. Kasia pisze:

    Czytam właśnie „Oczami Jezusa” i jestem zachwycona-przenoszę się w inny świat,jestem tak blisko Jezusa,Maryi i apostołów.Zupełnie tak,jakbym brała udział w ich codziennym życiu.Z pewnością przeczytam drugi raz,żeby jak najwięcej zapamiętać ,oraz kupię też „Różaniec Eucharystyczny” i będę przkazywać dalej.
    Mam też pytanie: gdzie mogę zakupić film „Tajemnica Tajemnic” ?

  11. Adamo pisze:

    mam pytanie czy z zakupionego CD Oczami Jezusa mogę sobie zgrać na telefon aby słuchać w samochodzie bądź też moi krewni? Bo napisane jest na płycie że kopiowanie zabronione…

  12. Pingback: C. Alan Ames: Oczami Jezusa | Biały, bardzo biały

  13. Monika pisze:

    Dwa bardzo ciekawe wykłady księdza dr Grzegorza Strzelczyka –
    (w wykładzie o spowiedzi mówi m. in. jak ze spowiedzią i sakramentem pokuty było kiedyś). Naprawdę pouczające i ciekawe.
    1. https://www.youtube.com/watch?v=H_KcgPE0rn8
    2. https://www.youtube.com/watch?v=EbXVPWGHDE4
    Jezus jest Panem!

  14. Kasia pisze:

    Elu-dziękuję za film 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s