Wielki Piątek

 Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według świętego Jana

Ukrzyżowanie
Zabrali zatem Jezusa. A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski. Ten napis czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta. A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim. Arcykapłani żydowscy mówili do Piłata: Nie pisz: Król Żydowski, ale że On powiedział: Jestem Królem Żydowskim. Odparł Piłat: Com napisał, napisałem. Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą: Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć. Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie szaty, a los rzucili o moją suknię. To właśnie uczynili żołnierze.
Więcej: Święte Triduum Paschalne: Wielki Piątek

***

Nowenna przed Świętem Miłosierdzia Bożego

Nowennę tę kazał Pan Jezus siostrze Faustynie zapisać w sierpniu 1937 roku, polecając odprawianie jej przed Świętem Miłosierdzia, począwszy od Wielkiego Piątku.

Pragnę, abyś przez te dziewięć dni sprowadzała dusze do zdroju mojego miłosierdzia, by zaczerpnęły siły i ochłody, i wszelkiej łaski, jakiej potrzebują na trudy życia, a szczególnie w śmierci godzinie. W każdym dniu przyprowadzisz do serca mego odmienną grupę dusz i zanurzysz je w tym morzu miłosierdzia mojego. A ja te wszystkie dusze wprowadzę w dom Ojca mojego. Czynić to będziesz w tym życiu i w przyszłym. I nie odmówię żadnej duszy niczego, którą wprowadzisz do źródła miłosierdzia mojego. W każdym dniu prosić będziesz Ojca mojego przez gorzką mękę moją o łaski dla tych dusz.

Odpowiedziałam: Jezu, nie wiem, jak tę nowennę odprawiać i jakie dusze wpierw wprowadzić w najlitościwsze Serce Twoje. – I odpowiedział mi Jezus, że powie mi na każdy dzień, jakie mam dusze wprowadzić w Serce Jego. (1209)

Wielki Piątek
Dzień pierwszy: Dusze grzeszników i cała ludzkość

Dziś sprowadź mi ludzkość całą, i zanurzaj ją w morzu miłosierdzia Mojego. A tym pocieszysz mnie w gorzkim smutku, w jaki mnie pogrąża utrata dusz.

Jezu najmiłosierniejszy, którego właściwością jest litować się nad nami i przebaczać nam, nie patrz na grzechy nasze, ale na ufność naszą, jaką mamy w nieskończoną dobroć Twoją, i przyjmij nas do mieszkania najlitościwszego Serca swego, i nie wypuszczaj nas z niego na wieki. Błagamy Cię przez miłość Twoją, która Cię łączy z Ojcem i Duchem Świętym.

O wszechmocy miłosierdzia Bożego,
Ratunku dla człowieka grzesznego,
Tyś miłosierdziem i litości morze,
Wspomagasz tego, kto Cię uprasza w pokorze.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na ludzkość całą – a szczególnie na biednych grzeszników – która jest zamknięta w najlitościwszym Sercu Jezusa, i dla Jego bolesnej męki okaż nam miłosierdzie swoje, abyśmy wszechmoc miłosierdzia Twego wysławiali na wieki wieków. Amen. (1210-1211)
Koronka do Miłosierdzia Bożego

Nowenna na pozostałe dni: Nowenna przed Świętem Miłosierdzia Bożego

***

24 Godziny Męki Jezusa Chrystusa – kliknij

***
LITANIA OCZEKUJĄCYCH POWROTU SWEGO PANA

         Litania pochodzi z książki „Z błogosławionymi Hiacyntą i Franciszkiem w XXI wiek”, posiadającej imprimatur Kurii Diecezjalnej Warszawsko-Praskiej z 11.10.2000 r. nr 2182(K)2000.
         Litania miała początkowo, w zamyśle autora, nosić tytuł: O tryumf Najświętszych Serc Jezusa i Maryi. W swoim obecnym kształcie mogłaby również nosić ten tytuł, jako że przyjście Pana oraz nadejście tryumfu Zjednoczonych Najświętszych Serc można uznać przecież za jeden i ten sam fakt.
         Podział na trzy równe części – po 21 wezwań każda – ma zwracać uwagę na źródło pochodzenia zawartych w tych częściach wezwań. Są nimi kolejno: Stary Testament, Nowy Testament oraz (w części trzeciej) wypowiedzi Jana Pawła II, połączone z orędziami objawień Maryjnych i cytatami z pism mistyków. Podział taki może ułatwić także posłużenie się Litanią w różnych okolicznościach, pozwalając na wybór tylko jednej części albo po kilka wezwań z każdej części.

         Przy wspólnym odmawianiu można zaproponować prowadzącemu, by na końcu każdego wezwania wypowiedział słowa zaznaczone literą W, a wszyscy dali odpowiedź (O):

            Część I: W. O to Cię prosimy – O. Przyjdź Królestwo Twoje
            Część II: W. Chryste króluj – O. Chryste zwyciężaj.
            Część III: W. Niech zstąpi Duch Twój – O. I odnowi ziemię.

Ukochany, oto nadchodzisz! Biegnij przez góry, skacz po pagórkach. Paś swoje stada wśród lilii.
Niech się radują niebiosa i ziemia weseli, niech szumi morze i wszystko, co je napełnia –
–  przed obliczem Twoim, który już się zbliżasz.
Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie, niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości –
przed Tobą, który już się zbliżasz, by osądzić ziemię.
Osądź świat sprawiedliwie, a ludy według swej prawdy, byśmy ujrzeli Twoje dzieła, zdumiewające czyny,
których dokonasz na ziemi.
Daj nam ufność, byśmy się nie bali, choćby zatrzęsła się ziemia i góry zapadły w otchłań morza.
Ogłoś z nieba swój wyrok, na sąd się podnieś, by ocalić wszystkich pokornych na ziemi.
Niech nawet gniew na ludzi przyniesie Ci chwałę, a ci, których gniew nie dotknie,
niech obchodzą Twe święto.
Zapanuj od morza do morza, niech oddadzą Ci pokłon wszyscy królowie, niech służą Ci wszystkie narody.
Niech głoszą wśród ludów, że Ty jesteś Królem i żeś świat tak utwierdził, iż się nie zachwieje.
Uśmierz wojny aż po krańce ziemi, skrusz łuki i włócznie, a tarcze spal ogniem.
Niech za dni Twoich sprawiedliwość zakwitnie i wielki pokój, zanim księżyc zgaśnie.
Niech miecze zostaną już przekute na pługi, a włócznie na sierpy, nie chcemy się więcej
zaprawiać do wojny.
Niech wilk się pasie razem z barankiem, a dawne dzieje niech nawet na myśl nie przyjdą.
Niech nadejdzie Twoje zbawienie dla tych, którzy cześć Ci oddają, i chwała niech zamieszka
w naszej ziemi.
Niech łaska i wierność spotkają się z sobą – wierność niech z ziemi wyrośnie, a sprawiedliwość
niech spojrzy z nieba.
Zmiłuj się nad biednym i ubogim, nędzarza ocal od śmierci.
Niech kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze.
Niech wszyscy, od najmniejszego do największego, poznają Ciebie.
Zabierz nam serce kamienne, a daj nam serce z ciała.
Daj ziemi obfitość zboża, a mieszkańcy miast niech się rozmnożą jak polna trawa.
Obdarz nas szczęściem, a nasza ziemia niech wyda swój owoc.
Oto jesteśmy podobni do sług, oczekujących powrotu swego Pana.
Przyjdź Królestwo Twoje i zbaw nas od Złego.
Niech Twoja błyskawica, o Przychodzący, zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie.
Przyjdź na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą, niech ujrzą Cię wszystkie narody.
Gdy zawołają do gór: Padnijcie na nas, a do pagórków: Przykryjcie nas! – spraw, byśmy nabrali ducha i z ufnością podnieśli głowy.
Niech ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie,
postawi w pełnym świetle Twojej prawdy każdego mieszkańca ziemi.
Niech trwoga narodów, bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy, otworzy Tobie
wszystkie drzwi i granice.
Wypełnij swoją obietnicę: niech z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony.
Ocal nas, gdy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony.
Zachowaj nas, gdy pobłogosławisz pokornych, by na własność posiedli ziemię.
Poślij Anioła, by węża starodawnego strącił do Czeluści, aby nie zwodził narodów,
i pieczęć nad nim położył.
Okaż moc swego ramienia, rozprosz pyszniących się zamysłami serc swoich i strąć władców z tronu, a głodnych napełnij dobrami.
Niech cała ziemia rozraduje się Twoją obecnością z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.
Niech zakwas Twej Ewangelii zakwasi całe ciasto ziemi.
Niech gałęzie drzewa-Kościoła oplotą cały glob ziemski.
Niech Twój naród niegdyś wybrany uzna w Tobie oczekiwanego Mesjasza.
Niech ostatni nie najęci robotnicy znajdą zatrudnienie w Twojej winnicy.
Niech panny mądre z płonącymi lampami doczekają się Twojego powrotu.
Niech jeden pasterz stanie na czele jednej owczarni-Kościoła.
Duch i oblubienica mówią: „Przyjdź”. Amen. Przyjdź, Panie Jezu!

Niech przed dniem sprawiedliwości nadejdzie dzień miłosierdzia.
Niech będzie dany ludziom znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przybite Zbawiciela, niech wychodzą wielkie światła oświecając ziemię.
Niech Twoje przyjście, o Panie, nie będzie karą dla zbolałej ludzkości, lecz uleczeniem
poprzez przytulenie jej do Twego miłosiernego Serca.
Niech ocaleje Reszta, oddająca Ci chwałę i odbudowująca świat w oparciu o zasady Twojej Ewangelii.
Niech Nowe Zstąpienie Ducha Świętego, wspanialsze niż pierwsze, wieczernikowe, odnowi oblicze ziemi i oświeci ją swoim blaskiem.
Niech w końcu zatryumfują Oba Najświętsze Serca.
Niech zagaśnie ognisty miecz w ręku Anioła, gdy wszyscy mieszkańcy ziemi pogrążą się
w wielkiej pokucie.
Niech w pełni nawróci się Rosja oraz inne narody, żyjące dotychczas bez Boga.
Niech zabrzmi Hosanna, gdy ludy, zachwycone Bogiem, zegną kolana przed Tobą.
Niech mieszkańcy ziemi uznają najpokorniejszą Maryję za Panią Wszystkich Narodów.
Niech nowi wielcy święci, wychowani w szkole Maryi, nadadzą kierunek rozwojowi świata.
Niech upadną nędzne nauki, podważające Twoją Wszechmoc.
Niech na ziemi zapanuje ten pokój, który jest Twoim darem, o zmartwychwstały Panie.
Niech odnowieni wewnętrznie ludzie wielbią Ciebie i Twój majestat i niech służą Tobie
jak przed zepsuciem świata.
Niech okręt Twego Kościoła przy „kolumnach” Eucharystii oraz Maryi będzie bezpieczny
od napaści wrogów.
Niech nowi władcy będą prawą ręką Kościoła świętego, naśladującego cnoty swego Założyciela.
Niech budowa cywilizacji miłości uczyni ludzkość solidarną, szczęśliwą rodziną.
Niech świętość każdej rodziny czyni ją szkołą społecznej miłości oraz domowym Kościołem.
Niech Kościół wejdzie w swoją nową wiosnę, a młodzież – jego nadzieja – niech odważnie
dąży do świętości.
Niech ludzkość szczęśliwie rozpocznie, dwa tysiące lat po Twoim narodzeniu, nowy etap swoich dziejów.
Niech drugie Twoje Przyjście będzie ustanowieniem na zawsze w świecie Twego Królestwa
sprawiedliwości, miłości i pokoju.

  1. Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny,
  2. Zmiłuj się nad nami i nad całym światem.

Módlmy się.
         Boże, który nie chcesz śmierci żadnego grzesznika, lecz żeby się nawrócił i miał życie, pokornie Cię błagamy, spójrz na nas okiem Twego miłosierdzia i wypełnij swoje odwieczne obietnice. Odnów mocą Twego Ducha Świętego oblicze ziemi, a swojemu Kościołowi daj nową wiosnę, by pokorny, czysty i święty cieszył się tryumfem Najświętszych Serc Jezusa i Maryi. Przez Chrystusa, Pana Naszego. Amen.

***

Nowenna przed dniem ofiarowania się Bogu za nawrócenie grzeszników
Dzień X – OTO JESTEM

DZIEŃ 10. AKT OFIARY CAŁOPALNEJ, złożonej Bogu za zbawienie tych, których on sam chce zbawić przez mój krzyż, złączony z Krzyżem Chrystusa.  Po 9 dniach rozmyślań i modlitw wszystko może się już dokonać przy użyciu bardzo niewielu słów, a nawet bez słów. Wystarczy teraz jakiś krótki a mocny „krzyk duszy”, a może ucałowanie krzyża, rozkrzyżowanie rąk z: „OTO JESTEM!!” lub: „BIORĘ MÓJ KRZYŻ!” Każdy niech postąpi, jak go Duch Święty natchnie.

Dobrze by jednak było: 1) ściśle zaplanować godzinę (może 15oo?), 2) znaleźć (jeśli nie chodzi o kościół w Wielki Piątek) spokojne i odosobnione miejsce, 3) nieco popościć (mamy wtedy świeższy umysł i większą moc ducha), 4) przynajmniej przez chwilę rozważać Mękę Chrystusa, np. w tajemnicach Różańca lub stacjach Drogi Krzyżowej, 5) zaprosić na najważniejszy moment cały Dwór Niebieski, 6) nie zapomnieć (po akcie ofiary) podziękować Bogu i Jego Przyjaciołom (już z góry) za zbawienie mających skorzystać z tej ofiary, za radość wspólną: naszą i ich, gdy się spotkamy w chwale nieba. „Kto się skarży i narzeka, nie tylko nie jest doskonały, lecz nie jest nawet dobrym chrześcijaninem. Kto w sobie tylko ufność pokłada, gorszy jest niż szatan. Duszy z Bogiem złączonej boi się szatan jak samego Boga. Kto działa z niedbałością, bliski jest upadku. Lepsze jest opanowanie języka, niż post o chlebie i wodzie. By rozmiłować się w duszy, nie patrzy Bóg na jej wielkość, lecz na głębię jej pokory. Ten jest pokorny, kto się ukrywa we własnej nicości i zdaje się na Boga.”

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Wielki Piątek

  1. wobroniewiary pisze:

    Dwudziesta Godzina 12 w południe do 1 po południu
    Pierwsza Godzina Konania na Krzyżu. Pierwsze Słowo Jezusa
    Mój ukrzyżowany Jezu, widzę Cię na Krzyżu jak na tronie Twojego triumfu w akcie przezwyciężenia wszystkiego i wszystkich serc, oraz przyciągnięcia ich tak bardzo do Siebie, że każdy odczuwa Twoją ponadludzką potęgę. Natura przerażona tak karygodnym czynem, upada na twarz przed Tobą i w ciszy oczekuje na jedno Twoje słowo, aby złożyć Ci hołd i poprowadzić do uznania Twojej dominacji. Słońce, płacząc, wycofuje swoje promienie, niezdolne znieść Twojego zbyt bolesnego widoku. Piekło drży ze strachu i w milczeniu oczekuje. Wszystko pozostaje w ciszy. Twoja sparaliżowana bólem Matka i wierni Ci towarzysze pozostają niemi i skamienieli na widok, ach, zbyt bolesny, Twojego rozdartego i zdeformowanego Człowieczeństwa i w ciszy oczekują na Twoje słowo. Twoje Człowieczeństwo, spoczywając w oceanie bólu pośród okrutnych spazmów agonii, pozostaje tak bardzo ciche, że istnieje obawa, iż umrze pomiędzy jednym oddechem a drugim. Cóż jeszcze? Nawet perfidni Żydzi i okrutni kaci, którzy jeszcze kilka minut temu złorzeczyli Ci i wyśmiewali się z Ciebie, nazywając Cię oszustem, kryminalistą, jak również ci złoczyńcy, którzy Ci bluźnili, wszyscy oni pozostają w ciszy, znieruchomieli. Prześladują ich wyrzuty sumienia i jeśli nawet próbują wyrzucić z siebie jakąś obelgę przeciwko Tobie, to ta zamiera im na ustach.

    Ale gdy wnikam w Twoje wnętrze, to widzę jak Twoja Miłość przelewa się, ona dusi Cię, a Ty nie możesz nad nią zapanować. I pod tą nawałą Miłości, która torturuje Cię bardziej niż sam ból, silnym i wzruszającym głosem mówisz jak Bóg, Którym jesteś. Wznosisz Swoje umierające oczy ku Niebu i wołasz: „Ojcze przebacz im, bo oni nie wiedzą co czynią!” A następnie znowu zamykasz się w milczeniu, pogrążając się w niewysłowionych boleściach.

    Ukrzyżowany Jezu, jak możliwą jest tak wielka Miłość? Ach, po wielu cierpieniach i obelgach, pierwszym Twoim słowem jest przebaczenie i usprawiedliwiasz nas przed Ojcem z tak wielu grzechów! Ach, powodujesz, że to słowo dociera do każdego serca uwikłanego w grzech i to jesteś Ty, który pierwszy prosi o przebaczenie. Ale jakże wielu odrzuca je, lub nawet nie przyjmuje do wiadomości! Twoja Miłość szaleje, ponieważ głęboko pragniesz udzielić przebaczenia wszystkim i dać im pocałunek pokoju!

    Na to słowo, piekło drży i rozpoznaje w Tobie Boga. Przyroda i wszyscy są zdumieni, uznają Twoją Boskość, Twoją nieugaszoną Miłość i w milczeniu oczekują, jakich szczytów dosięgnie. A jest to nie tylko Twój głos, ale również i Twoja Krew, i Twoje rany, które wołają do każdego spętanego grzechem serca: „Pójdź w Moje ramiona, bo ja Ci przebaczam, a pieczęcią przebaczenia jest cena Mojej Krwi!” O Mój kochany Jezu, powtarzaj to słowo stale do wszystkich grzeszników na tej ziemi. Upraszaj Miłosierdzie dla wszystkich, dając nieskończone zasługi Twojej Najcenniejszej Krwi. O dobry Jezu, kontynuuj łagodzenie Bożej Sprawiedliwości wobec wszystkich i udziel łaski temu, kto znajdzie się w sytuacji, że będzie musiał przebaczyć, ale nie będzie miał siły tego uczynić.

    Mój godny uwielbienia, Ukrzyżowany Jezu, w ciągu tych trzech godzin najokrutniejszego konania chcesz wszystko wypełnić, i podczas gdy w milczeniu pozostajesz na Krzyżu, widzę, że w Twoim wnętrzu chcesz dać Ojcu zadośćuczynienie za wszystko. Dziękujesz za każdego. Dajesz zadośćuczynienie za każdego. Upraszasz o przebaczenie dla każdego i o łaskę, aby już nigdy więcej nie mógł Cię obrazić. I aby uzyskać to od Ojca, Ty podsumowujesz całe Swoje życie od pierwszego momentu Swojego Poczęcia aż do Swojego ostatniego oddechu. Mój Jezu, nieskończona Miłości, pozwól mi razem z Tobą, z Twoją niepocieszoną Mamą, ze Świętym Janem i z pobożnymi niewiastami podsumować całe Twoje życie.
    całość:
    http://adonai.pl/wielkanoc/?id=65

  2. Małgosia pisze:

    Ekskomunika dla wspierających in vitro

    biskupi przypominają, że katolik ma obowiązek sprzeciwu wobec tego prawa. „Zwracamy na to uwagę dlatego, że w przestrzeni publicznej formułuje się pogląd, że „każde” prawo dotyczące medycznie wspomaganej prokreacji będzie „lepsze” niż jego brak, który pozwala na dowolność postępowania z materiałem genetycznym i powołanymi do życia embrionami ludzkimi. Ten pogląd jest błędny. Nowe prawo, które utrwalałoby swobodę dysponowania życiem ludzkim, jak to ma miejsce obecnie, nie tylko nie zasługuje na poparcie, ale rodzi obowiązek stanowczego sprzeciwu. Przyjęty przez Radę Ministrów projekt ustawy o leczeniu niepłodności zawiera rozwiązania, które uniemożliwiają jakikolwiek udział katolika w pracach służących jego przyjęciu” – podkreślili biskupi. A chwilę potem ostrzegli, że katolik, który je poprze w głosowaniu, może znaleźć się poza Kościołem. „…w procesie legislacyjnym nie można pomijać granic dla uczestnictwa w przy-jęciu niemoralnego prawa, które stawia jasna i uzasadniona ocena etyczna, oparta o uniwer-salne wartości, które w jednakowym stopniu dotyczą wszystkich ludzi, tak wierzących, jak i niewierzących. Ich pominięcie rodzi odpowiedzialność moralną za skutki wejścia w życie takiej regulacji i może oznaczać wykluczenie się ze wspólnoty Kościoła” – podkreślili biskupi.
    http://www.fronda.pl/a/prezydium-kep-o-wadach-rzadowego-projektu-in-vitro,49426.html

  3. wobroniewiary pisze:

    Podsumowanie życia i boleści Jezusa

    Mój słodki Jezu, dziękuję za te wszystkie kolce, jakie przebiły Twoją uwielbioną głowę, za krople Krwi, które z niej spłynęły, za ciosy, które otrzymałeś, i za włosy, które Ci wyrwano. Dziękuję Ci za całe dobro, jakie uczyniłeś i uzyskałeś dla każdego, za światło i dobre inspiracje, jakie nam dawałeś, i za każdorazowe przebaczenie nam naszych grzechów, popełnionych w myślach, z powodu ignorancji, pychy i samo-uwielbienia. Proszę o Twoje przebaczenie w imieniu każdego, O Mój Jezu, za tak wiele razy, ile koronowaliśmy Cię cierniami, za wszystkie krople Krwi jakie spowodowaliśmy, że popłynęły z Twojej Najświętszej Głowy, za te wszystkie razy, gdy nie zareagowaliśmy na Twoje inspiracje. Dla tego wielkiego bólu, jaki za nas wycierpiałeś, proszę Cię, O Jezu, o uproszenie dla nas łaski żebyśmy już więcej nie popełniali w myślach grzechu. Również, chcę Ci ofiarować wszystko to, co wycierpiałeś w Swojej Najświętszej Głowie, aby oddać Ci całą chwałę, jaką stworzenia oddałyby Tobie, gdyby zrobiły właściwy użytek ze swojej inteligencji.

    O Mój Jezu, adoruję Twoje Najświętsze oczy. Dziękuję Ci za wszystkie łzy i całą Krew, jakie z nich popłynęły, za okrutne przekłucia cierniami, za obelgi, drwiny i pogardę, jakie musiałeś znieść w czasie całej Twojej Męki. Proszę Cię o przebaczenie dla wszystkich tych, którzy używają swojego wzroku, aby Ci ubliżać i Cię znieważać. I modlę się do Ciebie w imieniu wszystkich boleści, jakie przecierpiałeś w Swoich Najświętszych oczach, o udzielenie nam łaski abyśmy Cię już nigdy nie obrazili złym spojrzeniem. Również, chcę Ci ofiarować wszystko to, co Ty sam wycierpiałeś w Swoich Najświętszych oczach, aby Ci oddać całą chwałę, jaką stworzenia złożyłyby Tobie, gdyby ich spojrzenia były kierowane tylko ku Niebu, na Boskość i na Ciebie, O Mój Jezu.

    Adoruję Twoje Najświętsze uszy. Dziękuję za wszystko, co przecierpiałeś, gdy kaci na Kalwarii ogłuszali je wrzaskami i szyderstwami. Proszę Cię o przebaczenie w imieniu każdego za wszystkie złe dyskusje, jakim się przysłuchiwaliśmy. I modlę się do Ciebie, aby zostały otworzone uszy wszystkich ludzi na odwieczną prawdę i na głosy łaski, i aby nikt Cię już więcej nie obrażał swoim zmysłem słuchu. Również, chcę Ci ofiarować wszystko to, co przecierpiałeś Swym Najświętszym zmysłem słuchu, aby Ci oddać całą chwałę, jaką stworzenia złożyłyby Tobie, gdyby używały tego zmysłu w sposób święty.

    O Mój Jezu, adoruję i całuję Twoje Najświętsze Oblicze! Składam Ci podziękowanie za wszystko to, co wycierpiałeś, za opluwanie, za ciosy, za zniewagi, jakie otrzymałeś i za to, ilekroć pozwoliłeś żeby Twoi wrogowie deptali po Tobie. Proszę o przebaczenie w imieniu wszystkich za te wszystkie razy, gdy stworzenia odważyły się Ci ubliżać. I modlę się do Ciebie, za te ciosy i za to opluwanie, spraw, aby Twoja Boskość została uznana, doceniona i uwielbiona przez każdego. Właściwie, O Mój Jezu, ja sama zamierzam obejść cały świat, ze wschodu na zachód, z północy na południe, aby zjednoczyć głosy wszystkich stworzeń i przemienić je w tyle samo aktów chwały, miłości i adoracji. Również, O Mój Jezu, zamierzam przynieść Ci serca wszystkich stworzeń, abyś we wszystkie, mógł tchnąć Światło, Prawdę, Miłość i Współczucie dla Twojej Boskiej Osoby. I gdy wszystkim wybaczysz, ja będę się modlić, abyś nie zezwolił nikomu na ponowne ubliżenie Ci, nawet za cenę mojej krwi, gdyby to było możliwe. Na końcu zamierzam ofiarować Ci całą chwałę, jaką stworzenia złożyłyby Tobie, gdyby nikt nie odważył się Ci ubliżać.

    Adoruję Twoje Najświętsze usta i dziękuję Ci za Twoje pierwsze kwilenia, za mleko, jakie ssałeś, za wszystkie słowa jakie powiedziałeś, za płomienne pocałunki jakie dawałeś Swojej Najświętszej Matce, za pożywienie jakie przyjmowałeś, za gorycz żółci, za płonące pragnienie jakie cierpiałeś na Krzyżu, i za modlitwy, jakie wznosiłeś do Ojca. Proszę Cię o przebaczenie za wszelkie szemranie, za złe i za wielko-światowe dyskusje, jakie stworzenia prowadziły, oraz za ich wszystkie bluźnierstwa. Zamierzam ofiarować Ci Twoje święte dyskusje jako wynagrodzenie za ich złe rozmowy; wszelkie upokorzenie Twojego zmysłu smaku jako wynagrodzenie za ich obżarstwo i za wszystkie zadane Ci obelgi przez niewłaściwe używanie języka. Chcę Ci ofiarować wszystko, co wycierpiałeś w Swoich Najświętszych ustach, aby oddać Ci całą chwałę, jaką stworzenia złożyłyby Tobie, gdyby nikt nie odważył się ubliżać Ci swoim zmysłem smaku i nadużywaniem języka.

    O Jezu, dziękuję Ci za wszystko i w imieniu wszystkich wznoszę do Ciebie hymn odwiecznej i nieskończonej wdzięczności. O Mój Jezu, chcę ofiarować Ci wszystko, co wycierpiałeś w Swojej Najświętszej Osobie, aby Ci oddać całą chwałę, jaką stworzenia winny Tobie złożyć, gdyby przystosowały swoje życie do Twojego.

    Dziękuję Ci, O Jezu za wszystko, co wycierpiałeś w Swoich Najświętszych barkach, za wszystkie uderzenia, jakie otrzymałeś, za wszystkie rany, na jakie pozwoliłeś, aby je otwarto w Twoim Najświętszym Ciele i za wszystkie krople Krwi, jakie przelałeś. Proszę Cię o przebaczenie w imieniu każdego, za wszystkie te razy, gdy obrażano Cię z miłości dla wygody, niedozwolonymi i złymi przyjemnościami. Ofiarowuję Ci Twoje bolesne biczowanie, aby dać zadośćuczynienie za wszystkie grzechy uczynione każdym ze zmysłów, z miłości dla własnych upodobań, dla świadomych przyjemności, dla naszego własnego ja i całego naturalnego zadowolenia. I chcę ofiarować Ci wszystko, co wycierpiałeś w Swoich barkach, aby oddać Ci całą chwałę, jaką stworzenia złożyłyby Tobie, gdyby we wszystkim starały się jedynie sprawić Ci przyjemność, oraz gdyby poszukiwały schronienia w cieniu Twojej Boskiej opieki.

    Mój Jezu, całuję Twoją lewą stopę. Dziękuję Ci za wszystkie kroki, jakie zrobiłeś w Twoim ziemskim życiu i za wszystkie te razy, gdy zmuszałeś Swoje biedne nogi do poszukiwania dusz, aby przyprowadzić je do Swojego Serca. Dlatego, O Mój Jezu, składam Ci w ofierze wszystkie moje czyny, kroki i ruchy w intencji czynienia Ci zadośćuczynienia za wszystko i za każdego. I proszę Cię o przebaczenie za tych, którzy nie postępują w imię prawidłowych intencji. Łączę swoje czyny z Twoimi, aby nadać im znamię Boskości i przyłączając je do wszystkich Twoich czynów, jakie dokonałeś Swoim Najświętszym Człowieczeństwem, ofiarowuję je Tobie, aby oddać Ci całą należną chwałę, jaką stworzenia złożyłyby Tobie, gdyby postępowały w sposób święty i z czystych pobudek.

    O Mój Jezu, całuję Twoją prawą stopę i dziękuję Ci za wszystko, co przecierpiałeś i co cierpisz dla mnie, szczególnie w tej godzinie, gdy wisisz na Krzyżu. Dziękuję Ci za dzieło agonii, jaką gwoździe dokonują w Twoich ranach, rozrywanych jeszcze bardziej pod ciężarem Twojego Najświętszego Ciała. Proszę Cię o przebaczenie za wszystkie akty buntu i nieposłuszeństwa popełnione przez stworzenia, ofiarowując Ci w akcie zadośćuczynienia za te sprzeniewierzenia, ból Twoich Najświętszych stóp, aby oddać Ci całą należną chwałę, jaką stworzenia złożyłyby Tobie, gdyby Ci się we wszystkim podporządkowały.

    O Mój Jezu, całuję Twoją najświętszą lewą rękę. Dziękuję Ci za wszystko, co przecierpiałeś dla mnie i za wszystkie te razy, kiedy łagodziłeś Boską Sprawiedliwość, dając zadośćuczynienie za każdego! Całuję Twoją prawą rękę, dziękując Ci za całe dobro, jakie uczyniłeś i jakie czynisz dla każdego. W szczególny sposób dziękuję Ci za dzieła Stworzenia, Zbawienia i Uświęcenia. Proszę Cię o wybaczenie w imieniu wszystkich za wszystkie te razy, gdy nie dziękowaliśmy Ci za Twoje dobrodziejstwa, oraz za tak wiele naszych czynów popełnionych bez czystej intencji. W akcie zadośćuczynienia za wszystkie te przekroczenia, chcę Ci ofiarować całą doskonałość i świętość Twoich czynów, aby Ci oddać całą chwałę, jaką stworzenia złożyłyby Tobie, gdyby Ci się odwzajemniły za wszystkie dobrodziejstwa.

    O Mój Jezu, całuję Twoje Najświętsze Serce i dziękuję za wszystko, co wycierpiałeś, do czego dążyłeś i co z zapałem wykonałeś z Miłości dla wszystkich i dla każdego w szczególności. Proszę Cię o wybaczenie za tak wiele złych zamiarów, złych uczuć i złych dążeń. Przebaczenia, o Jezu, dla tak wielu, którzy przedkładają miłość do stworzeń nad Twoją Miłość. Aby Ci oddać całą chwałę, jaka jest Ci odmawiana, ofiarowuję Ci wszystko to, co Twoje uwielbione Serce dokonało oraz co nieustannie dokonuje.
    http://adonai.pl/wielkanoc/?id=65

  4. wobroniewiary pisze:

    Dwudziesta pierwsza Godzina 1 do 2 po południu
    Druga Godzina konania na Krzyżu. Drugie, trzecie i czwarte Słowo Jezusa

    Drugie Słowo na Krzyżu

    Moja ukrzyżowana Miłości, podczas gdy modlę się z Tobą, wszechogarniająca siła Twojej Miłości i Twoich boleści koncentruje na Tobie mój wzrok. Ale moje serce pęka, gdy widzę jak bardzo cierpisz. Konasz z Miłości i bólu, a płomienie, które palą Twoje Serce, wybuchają tak wysoko, że mogą zetrzeć Cię na popiół. Miłość zawarta w Tobie jest silniejsza niż sama śmierć i chcąc ją na kogoś przelać, spoglądasz na łotra po Twojej prawej stronie i wyrywasz go piekłu. Swoją łaską dotykasz jego serca i złoczyńca zostaje całkowicie odmieniony. Rozpoznaje Cię, uznaje w Tobie Boga i całkowicie skruszony mówi: „Panie, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do Królestwa Swego”. A Ty śpieszysz z odpowiedzią: „Dzisiaj ze Mną będziesz w Raju”, czyniąc z niego pierwszy triumf Swojej Miłości.
    http://adonai.pl/wielkanoc/?id=66

  5. wobroniewiary pisze:

    Dwudziesta trzecia Godzina Od 3 do 4 po południu
    Zmarły Jezus jest przebity ostrzem włóczni. Zdjęcie z Krzyża

    Mój zmarły Jezu, z Twoim ostatnim oddechem cała natura wydała okrzyk bólu i płakała nad Twoją bolesną śmiercią, uznając w Tobie Stworzyciela. Aniołowie, tysiące tysięcy, gromadzą się wokół Krzyża i płaczą nad Twoją śmiercią. Adorują Cię jako Naszego prawdziwego Boga i towarzyszą Ci do Otchłani, gdzie udajesz się, aby wynagrodzić wiele dusz, które żarliwie czekały na Ciebie od stuleci. Mój zmarły Jezu, nie mogę zmusić się, żeby odejść od Krzyża, ani też nie mogę się zadowolić, całując i całując bez końca Twoje Najświętsze rany, które wyraźnie mówią mi jak bardzo mnie kochałeś. Widząc straszliwe rozdarcia, głębokość Twoich ran, aż do odsłonięcia kości – Ach, ja czuję, że umieram! Chciałabym płakać tak bardzo nad tymi ranami, aby umyć je moimi łzami. Chciałabym kochać Cię tak bardzo, aby całkowicie uzdrowić Cię moją miłością i odnowić naturalną piękność Twojego nierozpoznawalnego już Człowieczeństwa. Chciałabym otworzyć moje żyły, aby napełnić Twoje puste żyły moją krwią i na powrót przywołać w Tobie życie.

    http://adonai.pl/wielkanoc/?id=68

  6. mc2 pisze:

    Miesiąc temu pisałem że na 10 rocznicę Polacy zrobią ,,prezent ” Janowi Pawłowi II w postaci wprowadzenia tabletek wczesnoporonnych bez recepty w aptekach od 15 roku życia .
    http://fakty.interia.pl/polska/news-pigulka-dzien-po-w-aptekach-od-kwietnia,nId,1710731
    Od 16 kwietnia zgodnie z rozporządzeniem min Arłukowicza będzie ona do kupienia legalnie w aptekach . Internauci wrodzy kościołowi katolickiemu się się cieszą i piszą cytaty typu : Nie będzie klecha pluł nam w twarz ni dzieci nam tumanił ( przeinaczona Rota ) a tymczasem …HRA Pharma produkująca tabletkę elleOne ( dzień po ) jest powiązana z koncernem Hoechst AG produkującą pigułkę wczesnoporonną RU – 486. A firma ta powstała w wyniku przekształceń IG Farbenindustrie – która w czasie wojny produkowała cyklon B.
    A zatem niemiec pluł będzie nam w twarz . A niedouczeni i bez wiedzy Polacy się cieszą i przemądrzają w internecie .

    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/235971-szokujace-producent-pigulki-dzien-po-powiazany-z-koncernem-ktory-przed-laty-produkowal-cyklon-b

  7. BKCD pisze:

    Sentencje św. Teresy od Dzieciątka Jezus na każdy dzień roku

    3 kwietnia: Jakąż ucztę może sprawić karmelitanka swoim siostrom, jeśli nie ucztę duchową, złożoną z miłości wdzięcznej i radosnej? Pan miłuje tych, którzy dają z radością (2 Kor 9, 7). Kiedy tylko mogę, robię wszystko co w mojej mocy, by być radosną, by sprawiać drugim przyjemność (C, 28v°, NV 06.09).

    Myśl św. Magdaleny na dzisiejszy dzień:
    Nie załamuj się, lecz nabierz odwagi do pracy i cierpień dla Pana, ponieważ jeżeli dobrze pracowałyśmy, to później przejdziemy (do nowego życia), by odpocząć z naszą drogą Matką.

    MYŚL BŁ. EDMUNDA
    Wytłumaczyłem rzecz po prostu, ale widziałem niechęć przeciwko naszej najszczerszej chęci i intencji. Niech to Bóg osądzi.

    NA DZIŚ
    Wielki Piątek
    Myśl dnia:
    „Nie ma większej miłości nad tę, gdy ktoś poświęca swoje życie za przyjaciół.”
    Ewangelia wg św. Jana 15, 13

    Wtedy, kiedy Jezus był blisko bram miasta, wszyscy szli za Nim, by z Niego szydzić. On pośród wielu mąk nie mówił ani słowa, ale cały był skupiony na wypełnianiu woli Przedwiecznego Ojca i dokonaniu odkupienia ludzi.

    z książki „Pasja Jezusa w wizjach i doświadczeniach
    mistycznych św. Weroniki Giuliani”

  8. wobroniewiary pisze:


    Krzyżu święty, nade wszystko
    drzewo przenajszlachetniejsze.
    W żadnym lesie takie nie jest,
    jedno na którym sam Bóg jest.
    Słodkie drzewo, słodkie gwoździe
    rozkoszny owoc nosiło.

    Skłoń gałązki drzewo święte,
    ulżyj członkom tak rozpiętym,
    odmień teraz oną srogość,
    którąś miało z przyrodzenia.
    Spuść lekuchno i cichuchno
    Ciało Króla niebieskiego.

    Tyś samo było dostojne
    nosić światowe zbawienie,
    przez cię przewóz jest naprawion
    światu, który był zagubion.
    Który święta Krew polała,
    co z Baranka wypływała.

    Niesłychanać to jest dobroć,
    za kogo na krzyżu umrzeć.
    Któż to może dzisiaj zdziałać,
    za kogo swoją duszę dać?
    Sam to Pan Jezus wykonał,
    bo nas wiernie umiłował.

  9. wobroniewiary pisze:

    75. rocznica Zbrodni Katyńskiej

    75 lat temu NKWD rozpoczęło likwidację obozów dla polskich oficerów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Na mocy decyzji władz ZSRR wymordowano też obywateli polskich uwięzionych na zajętych przez Sowietów terenach RP. W wyniku Zbrodni Katyńskiej śmierć poniosło ok. 22 tys. osób.
    Po sowieckiej agresji na Polskę rozpoczętej 17 września 1939 r. w niewoli znalazło się 240-250 tys. polskich jeńców, w tym ponad 10 tys. oficerów. Już 19 września 1939 r. szef NKWD Ławrientij Beria powołał Zarząd do Spraw Jeńców Wojennych i Internowanych oraz nakazał utworzenie sieci obozów.
    Na początku października 1939 r. władze sowieckie zaczęły zwalniać część jeńców-szeregowców. W tym samym czasie podjęto decyzję o utworzeniu dwóch obozów oficerskich w Starobielsku i Kozielsku oraz obozu w Ostaszkowie, przeznaczonego dla funkcjonariuszy policji, KOP i więziennictwa.
    Pod koniec lutego 1940 r. w obozach tych więziono 6 192 policjantów i funkcjonariuszy wyżej wymienionych służb oraz 8 376 oficerów. Wśród uwięzionych znajdowała się duża grupa oficerów rezerwy, powołanych do wojska w chwili wybuchu wojny. Większość z nich reprezentowała polską inteligencję – byli to lekarze, prawnicy, nauczyciele szkolni i akademiccy, inżynierowie, literaci, dziennikarze, działacze polityczni, urzędnicy państwowi i samorządowi, ziemianie. Obok nich w obozach znaleźli się również kapelani katoliccy, prawosławni, protestanccy oraz wyznania mojżeszowego.
    Decyzja o wymordowaniu polskich jeńców wojennych z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz Polaków przetrzymywanych w więzieniach NKWD na obszarze przedwojennych wschodnich województw Rzeczypospolitej zapadła na najwyższym szczeblu sowieckich władz.
    Podjęło ją 5 marca 1940 r. Biuro Polityczne KC WKP(b) na podstawie pisma, które ludowy komisarz spraw wewnętrznych Ławrientij Beria skierował do Stalina. Szef NKWD, oceniając w nim, że wszyscy wymienieni Polacy „są zatwardziałymi, nierokującymi poprawy wrogami władzy sowieckiej”, wnioskował o rozpatrzenie ich spraw w trybie specjalnym, „z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary – rozstrzelanie”. Dodawał, że sprawy należy rozpatrzyć bez wzywania aresztowanych i bez przedstawiania zarzutów, decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia. Formalnie wyroki miały być wydawane przez Kolegium Specjalne NKWD, w składzie: Iwan Basztakow, Bogdan Kobułow i Wsiewołod Mierkułow. Wnioski przedstawione przez Berię zostały w całości przyjęte, a na jego piśmie znalazły się m.in. podpisy Stalina, Klimenta Woroszyłowa i Wiaczesława Mołotowa.
    Całość: http://gosc.pl/doc/2418398.75-rocznica-Zbrodni-Katynskiej

    • BKCD pisze:

      Polski Cmentarz Wojenny w Miednoje – polski cmentarz wojskowy w Miednoje w Rosji, wzniesiony w latach 1999–2000 z inicjatywy Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Na cmentarzu, o łącznej powierzchni 1,7 ha, zlokalizowano 25 zbiorowych mogił ponad 6300 jeńców obozu specjalnego w Ostaszkowie zamordowanych w 1940 roku przez NKWD w piwnicach Obwodowego Zarządu NKWD w Kalininie (obecnie Twer). W latach 2005–2006 w Polsce ukazała się „Księga Cmentarna” cmentarza w Miednoje, zwierająca listę pochowanych tam ofiar zbrodni katyńskiej wraz z krótkimi biografiami (łącznie 6288 nazwisk). 11 czerwca 1995 roku na przyszłym cmentarzu w Miednoje uroczyście wmurowano akt erekcyjny oraz kamień węgielny poświęcony przez papieża Jana Pawła II. W lipcu 1995 roku rozpisano konkurs na projekt zagospodarowania przestrzennego katyńskich cmentarzy. Na konkurs wpłynęły 32 projekty; ostateczny projekt, autorstwa Zdzisława Pidka i Andrzeja Sołygi, wybrano w październiku 1995 roku. Decyzja i formalne pozwolenie na budowę po uzgodnieniu z władzami rosyjskimi wydano 1 czerwca 1999 roku. Prace budowlane wykonały firmy polskie – odbiór nastąpił 9 sierpnia 2000 roku. Cmentarz otwarto w dniu 2 września 2000 roku, a 28 sierpnia 2000 roku został on przekazany dyrekcji rosyjskiego Państwowego Kompleksu Memorialnego „Miednoje”, który na co dzień sprawuje nad nim opiekę. Cmentarz jest otwarty dla zwiedzających. Każdy ze zmarłych posiada tabliczkę z imieniem, datą urodzenia, miastem pochodzenia, miejscem pracy lub służby w czasie aresztowania oraz rokiem śmierci – 1940. Wokół polskiej części cmentarza znajduje się trakt pieszy. Na każdej z 25 mogił jest postawiony krzyż. Znajdują się tam także m.in. krzyże, tabliczki lub napisy przywiezione przez rodziny zamordowanych. Ofiary zbrodni zostały uwięzione po agresji ZSRR na Polskę w dniu 17 września 1939 roku przez NKWD i przetrzymywane pierwotnie w obozie jenieckim w Ostaszkowie. Od 5 kwietnia do 14 maja 1940 roku więźniowie byli systematycznie mordowani strzałem w tył głowy w pomieszczeniach piwnicznych wewnętrznego więzienia Obwodowego Zarządu NKWD w Kalininie (obecnie Twer) przy ul. Sowieckiej 6. Egzekucjami kierował i osobiście w nich uczestniczył główny kat NKWD, Wasilij Błochin; współdziałali z nim Michaił Kriwienko i Nikołaj Siniegubow. Funkcjonariuszom NKWD, którzy dokonywali rozstrzeliwań, wydawano alkohol i przyznawano nagrody pieniężne. Miejsce ukrycia zwłok nie było znane do wiosny 1990 roku. Kiedy 13 kwietnia 1990 roku agencja TASS opublikowała oficjalny komunikat władz ZSRR stwierdzający, że za mord katyński odpowiadają „Beria, Mierkułow i ich pomocnicy”, poszukiwania mogił jeńców obozu w Ostaszkowie rozpoczął kaliniński oddział rosyjskiego Stowarzyszenia „Memoriał” – „Twierskoj Memoriał”. Uzyskał on informacje o ukryciu zwłok Polaków w rejonie dacz NKWD w okolicach wsi Jamok i Miednoje. Publikacje prasowe na ten temat ukazały się w „Kalinińskiej Prawdzie”. W początkach lipca 1990 roku szef kalinińskiego KGB poinformował, że we wsi Miednoje odnaleziono groby jeńców obozu w Ostaszkowie, co uzyskało następnie potwierdzenie rzecznika MSZ ZSRR. W dniach 15–30 sierpnia 1991 roku przeprowadzono czynności ekshumacyjne z udziałem specjalistów i prokuratorów polskich, lokalizując kilka grobów ze szczątkami głównie policjantów na wydzielonym do tych prac obszarze o powierzchni 120 x 80 m. Przeprowadzone w latach 1994–1995 badania sondażowo-ekshumacyjne z udziałem specjalistów Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa doprowadziły do zlokalizowania 23 dołów śmierci ze szczątkami jeńców obozu w Ostaszkowie. Przeniesiono jedynie zwłoki z dwóch mogił przesyconych zawartością szamba postawionego bezpośrednio na mogile.

      http://nekropole.info/pl/Miednoje-Polski-Cmentarz-Wojenny

  10. julia pisze:

    ponieważ jutro wyjeżdzam i nie będę miała możliwosci zajrzeć do was to juz dziś chciałabym Wam wowitowcom kochanym , złożyć życzenia;
    Niech Zmartwychwstanie Pańskie, które niesie odrodzenie duchowe, napełni wszystkich spokojem i wiarą, da siłę w pokonywaniu trudności i pozwoli z ufnością patrzeć w przyszłość.

  11. Betula pisze:

    Warto przeczytać wstęp do „24 Godzin Męki Pana Jezusa”
    http://www.duchprawdy.com/luisa_piccarreta_24godziny_meki.htm

    A także biografia Luisy Piccarrety
    http://www.duchprawdy.com/luiza_piccarreta_zbior_wspomnien_ks_bucci.htm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s