Diabel poczyna sobie coraz śmielej – w San Francisko liberałowie chcą odwołać arcybiskupa, bo ten broni wiary!

Grupa liberalnych wiernych ze Stanów Zjednoczonych prosi papieża Franciszka, by odwołał arcybiskupa San Francisco. Powód? Hierarcha odważnie i jasno broni katolickiego nauczania!

Arcybiskup Salvatore Cordileone to niestrudzony obrońca katolickiej wiary. Bezkompromisowo zabiera głos w najbardziej nawet trudnych tematach, broniąc nauczania Kościoła świętego w takich sprawach jak życie dzieci nienarodzonych, homoseksualizm, rozwodnicy w nowych związkach. Ta twarda i niezłomna postawa nie podoba się jednak… samym katolikom. Amerykanie napisali właśnie do Ojca Świętego Franciszka prosząc, by odwołał z urzędu arcybiskupa, który wprowadza jakoby atmosferę „podziału i nietolerancji”.

Pod apelem o odwołanie arcybiskupa San Francisco podpisało się ponad stu katolików. Ich oburzenie przede wszystkim obrona katolickiej moralności seksualnej. Abp Cordileone wydał bowiem niedawno wytyczne dla katolickich szkół, w których poucza, że wszystkie stosunki seksualne poza małżeństwem są „poważnym złem”. Arcybiskup wskazuje tu na cudzołóstwo, masturbację, stosunki z wieloma partnerami, pornografię oraz stosunki homoseksualne. Hierarcha zwraca się też wyraźnie przeciwko procedurze in vitro. Broni też katolickiego ujęcia małżeństwa, twierdząc, że prawo cywilne musi definiować je jako „związek między mężczyzną a kobietą”.

Krytycy arcybiskupa twierdzą, że koncentruje się on na seksualności zamiast na Ewangelii. Zupełnie, jakby mogło to się wzajemnie wykluczać! Odkąd to głoszenie nauki Jezusa Chrystusa oznacza, że katolicy mają milczeć, gdy inni łamią prawo Boże, zwłaszcza, jeśli uważają się przy tym za wiernych Kościołowi?!

Oczywiście: to, co głosi abp Cordileone, sprzeciwia się lokalnemu prawu stanowemu. I właśnie to boli stu katolików, którzy przeciwko hierarsze protestują! Arcybiskup ma odwagę mówić jasno o bezbożności i odejściu od przykazań naszego Pana Jezusa Chrystusa, nawołując do nawrócenia także w życiu publicznym. Jednak przeżarci liberalną ideologią postępowcy nie rozumieją, że człowiek jest katolikiem zawsze, nie tylko w domu czy w kościele.

Co najgorsze grupa stu katolików pisząca do papieża przedstawia się jako reprezentacja katolickiej wspólnoty San Francisco. A tak przecież nie jest – w archidiecezji mieszka bowiem 420 tysięcy katolików. Tymczasem grupa agresywnych liberałów uzurpuje sobie prawo do krytyki pasterza, którego jedyną „przewiną” jest jasna obrona nauczania Kościoła świętego. Oto bezmiar pomieszania wiernych w samym Kościele! Tak wygląda właśnie działanie diabła: bo to właśnie w postulatach liberałów przejawia się wpływ szatana, a nie w pięknej postawie odważnego arcybiskupa.
Źródło: Fronda.pl

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

27 odpowiedzi na „Diabel poczyna sobie coraz śmielej – w San Francisko liberałowie chcą odwołać arcybiskupa, bo ten broni wiary!

  1. wobroniewiary pisze:

    Abp Hoser: Źle oceniam ratyfikację konwencji. Wprowadza nowe pojęcia, które mają zdekonstruować rodzinę i tradycyjne instytucje

    Nigdy nie krytykuję osób i nigdy ich nie wymieniam z nazwiska, natomiast podpisanie tej konwencji zakłada, że ona będzie w tej chwili kształtowała polskie prawodawstwo
    — powiedział abp Henryk Hoser na wielkanocnym spotkaniu z dziennikarzami, zapytany przez portal wPolityce.pl jak ocenia podpisanie przez prezydenta Komorowskiego ratyfikacji Konwencji RE ws. przemocy wobec kobiet.
    Nie oceniam tego dobrze
    — dodał.
    Zdaniem arcybiskupa Hosera ratyfikowana przez prezydenta Komorowskiego konwencja „antyprzemocowa” nie wnosi nic nowego w kwestii zabezpieczenia ofiar przed przemocą.
    Ta konwencja jest powtórzeniem wszystkich legislacji i ustaleń międzynarodowych i jednocześnie polskich rozstrzygnięć prawnych, jeśli chodzi w ogóle o przemoc w stosunku do drugiego człowieka, o jego dobro moralne, fizyczne, o jego bezpieczeństwo. To wszystko już jest
    — podkreślił, zwracając uwagę że problem leży zupełnie gdzie indziej, niż w płaszczyźnie realnej ochrony ofiar przemocy.
    Skąd ten ogromny nacisk na przyjęcie tej konwencji? To wynika z projektu politycznego, który powstał w pierwszej połowie 90 lat po konferencjach światowych w Kairze i w Pekinie, a teraz następuje implementacja tego programu. Polega on na tym, by wprowadzić nowe pojęcia prawno-społeczne i kulturowe, jakim jest nowe zdefiniowanie płci człowieka – płci kulturowej. To także dekonstrukcja wszystkich – ustalonych i tradycją i doświadczeniem ludzkim, jak mówił Benedykt XVI – instytucji, w których pierwszą jest tradycyjna rodzina. Wszystkie te konstrukcje, którymi żyjemy na co dzień, w wyniku wielowiekowego doświadczenia człowieka, nazywane są dziś stereotypami do zwalczenia, do rozmontowania, wprowadzając nowe stereotypy, które są trudne do przyjęcia
    — tłumaczył abp Hoser.
    Konwencja jest elementem strategii światowej, która została wypracowana w ramach struktur ONZ z instytucjami kontrolnymi i z pewnymi mechanizmami skłaniającymi do akceptacji tych rozwiązań w przełożeniu na struktury Unii europejskiej. W takiej sytuacji dziś jesteśmy
    — dodał.
    Biskup warszawsko-praski skomentował też kampanię „Karol Wojtyła – Twój kandydat w codziennych wyborach”, w ramach której warszawskie Centrum Myśli Jana Pawła II rozkleiło billboardy przedstawiające Ojca Świętego przepranego w krawat i garnitur. Zapytany przez portal wPolityce.pl o to jak ocenia tę kampanię, odpowiedział:
    Intencje mieli dobre, ale wykonanie było złe. Efekt nie potwierdza tych założeń. To kampania w duchu postmodernizmu, rozmywanie tożsamości, promowanie przechodzenia jednej tożsamości w drugą. To obraz, który nie wiadomo co zwykłemu śmiertelnikowi mówi. Czy to świadczy o tym, że papież jest człowiekiem, jak każdy inny, czy świadczy to o tym, że każdy może zostać papieżem? Nie wiadomo. Przekaz nie jest jasny.
    Abp Hoser w rozmowie z dziennikarzami odpowiedział także na szereg pytań dotyczących obecnej sytuacji społeczno-politycznej w Polsce. Odnosząc się do forsowanej przez rząd ustawy o in vitro, podkreślił że opinia Kościoła o in vitro jest niezmienna. Nie mają na nią wpływu konkretne rozwiązania polityczne.
    To, co mówię jest zawsze ściśle związane z tym, czego Kościół nauczał od zawsze. Bo nauczanie bioetyczne Kościoła jest linearne, nie ma nagłych zwrotów. Jeszcze dziś czytałem wypowiedzi papieża Piusa XII, który był znakomitym bioetykiem w latach 50. , i to co mówił jest dzisiaj nadal aktualne. Tu nie ma koniunkturalizmu z naszej strony. Głosimy to, co głosi Kościół i szukanie jakiejś różnicy zdań pomiędzy biskupami jest nonsensem. Bo takiej różnicy zdań nie ma
    — podkreślił abp Hoser, wskazując że istnieje jedynie kwestia pedagogiki – przeniesienia nauczania w terminach zrozumiałych.
    Biskup warszawsko-praski odniósł się też do kwestii wprowadzenia na rynek „pigułki po” bez recepty dla piętnastolatek.
    Wprowadzenie do obiegu bez kontroli medycznej produktu hormonalnego jest absolutnym wyjątkiem. Nie można kupić żadnych leków hormonalnych bez recepty. Poza tym powierzenie tej pigułki – która będąc postkoitalna, musi być równocześnie proaborcyjna, musi mieć mechanizm aborcyjny – powierzenie jej dziecku, to pozbawianie go odpowiedzialności za swoje zachowanie
    — zaznaczył arcybiskup, podkreślając że problem polega na tym, „by młodzież była odpowiedzialna za swoje czyny zapobiegawczo a nie terapeutycznie w tym znaczeniu, że technika będzie uzupełniała braki dojrzałości ludzkiej”.
    Zapytany o to, jak Kościół powinien się zachować wobec parlamentarzystów, którzy będą głosowali za przyjęciem ustawy o in vitro, abp Hoser odpowiedział:
    To jest wyjaśnione w szczegółach w opinii prezydium Konferencji Episkopatu Polski i jest związane z tym, co powiedział papież Jan Paweł II w Encyklice Evangelium Vitae w 73. paragrafie, że rolą polityka jest szukanie jak najlepszych etycznie rozwiązań.
    Podkreślił, że jeżeli jest dyskusja między różnymi projektami, trzeba próbować, by były o najwyższym standardzie etycznym, czego w obecnej sytuacji nie ma.
    Projekt rządowy nie ma w ogóle wymiaru etycznego. To jest projekt techniczny, medyczny, a jeśli przecież medycyna człowieka nie istnieje bez etyki. Bez etyki może stać się techniką zootechniczną. Domaganie się wysokich standardów etycznych służy człowiekowi a nie występuje przeciwko niemu
    — powiedział.
    Życie ludzkie ulega dziś niebywałej dewaluacji. To, co kiedyś było pojedynczym pozbawianiem życia człowieka życia, dzisiaj staje się wręcz masowe. To nie jest jakiś miejscowy fenomen, ale ogólnoświatowy. Nie ma dobrych informacji z tego zakresu
    — powiedział abp Hoser, podkreślając że tegoroczny Marsz dla Życia i Rodziny, wzorem lat poprzednich, będzie akcentował wartość każdego życia.
    Technologia, która wkracza w integralność człowieka, nie tylko dotyczy jego kompozycji, składu, funkcjonowania integralnego, ale również jego życia. Dlatego pytania dot. eutanazji, które falowo się pojawiają, często w formach ukrytych, niewidocznych dla uzbrojonego oka, to także bardzo ważny element
    — mówił biskup warszawsko-praski, wskazując że „afirmacja naszego życia jest jednocześnie afirmacją rodziny, dzieci, młodzieży – życia które wzrasta i które jest dla nasz i nadzieją i obietnicą”.
    Źródło: http://wpolityce.pl/polityka/241250-abp-hoser-dla-wpolitycepl-zle-oceniam-ratyfikacje-konwencji-wprowadza-nowe-pojecia-ktore-maja-zdekonstruowac-rodzine-i-tradycyjne-instytucje

  2. wobroniewiary pisze:

    Brat Jan Hruszowiec OFMConv ostrzega na fb – oszust podający się za egzorcystę!

    UWAGA OSZUST!!! TEN PROFIL TO OSZUSTWO!!!
    https://www.facebook.com/profile.php?id=100009181588417&fref=nf
    Nie ma takiego księdza i egzorcysty. Uważajcie na tego człowieka. Nie piszcie z nim, nie podawajcie swoich danych i nie wyjawiajcie mu swoich problemów. Plakat – zaproszenie – jakie jest umieszczone we wpisie na tym profilu to również oszustwo. Plakat pochodzi ze spotkania, które odbyło się dwa lata temu, ale na tamtym plakacie były inne daty i inne nazwisko – to fotomontaż! Kochani nie dajcie się oszukać! Sprawa została zbadana i sprawdzona. Ten profil to jedno wielkie oszustwo w tym celu by Wam szkodzić.
    Zgłaszajcie ten profil do administracji, że kogoś takiego nie ma i informujcie tych co już zaangażowali się w rozmowach z kimś z tego profilu. Pozdrawiam!

  3. mariaP pisze:

    ” Z powodu Mojego Imienia , bedziecie w nienawisci ! …”
    – Straszne jest tylko , ze ta nienawisc rodzi sie coraz czesciej w sercu katolika !

  4. mariaP pisze:

    Jest post ponizej , ale to tutaj warto przypomniec slowa ~ Odwaznego Pasterza , Benedykta XVI .

    ◊ Dziękuję Bogu za wszystkie lata mego życia, również za ciemne noce. Bo patrząc z perspektywy czasu można zobaczyć, że również noce były konieczne i dobre – powiedział Benedykt XVI na zakończenie obiadu z kardynałami rezydującymi w Rzymie. Wspólnym posiłkiem Papież chciał podziękować purpuratom za życzenia, jakie napłynęły do niego z okazji 85. urodzin. W krótkim słowie na zakończenie spotkania Benedykt XVI odniósł się do aktualnej sytuacji Kościoła.

    „Pojęcie Ecclesia militans – Kościoła wojującego – nie jest dziś modne – stwierdził Papież.
    – W rzeczywistości jednak coraz lepiej rozumiemy, że jest prawdziwe, oddaje coś z prawdy. Widzimy, że zło chce opanować świat i konieczne jest podjęcie walki ze złem.
    Widzimy, że zło posługuje się w tym wieloma sposobami: okrutnymi, uciekając się do różnych form przemocy, ale też udaje dobro i w ten sposób narusza moralne fundamenty społeczeństwa.
    Św. Augustyn powiedział, że cała historia jest walką dwóch miłości: miłości własnej, aż do pogardzania Bogiem, i miłości Boga, aż do pogardzania sobą w męczeństwie.
    My uczestniczymy w tej walce, a w walce ważne jest mieć przyjaciół.
    Ja mam wokół siebie przyjaciół z Kolegium Kardynalskiego.
    To są moi przyjaciele, z nimi czuję się jak w domu, czuję się pewnie w tym towarzystwie wielkich przyjaciół, którzy są ze mną i są, wszyscy razem, z Panem Bogiem.
    Dziękuję wam za tę jedność w radościach i bólach.
    Idziemy naprzód.
    Pan powiedział: «Odwagi, Jam zwyciężył świat».
    Jesteśmy w «drużynie» Pana, a zatem w drużynie zwycięskiej”.

    W imieniu zaproszonych gości głos zabrał dziekan Kolegium Kardynalskiego kard. Angelo Sodano. Zauważył on, że niedawne urodziny Papieża i rocznica pontyfikatu dla wszystkich są okazją do odśpiewania dziękczynnego hymnu Te Deum. W tym kontekście przypomniał on nieustanne nawoływanie Benedykta XVI do odrodzenia wiary.

    kb/ rv
    http://www.radiovaticana.va/pol_RG/2012/maggio/12_05_21.html#gr1

    — jakie to wazne miec przyjaciol !!

  5. Agnieszka pisze:

    Przypadkiem trafiłam na taką stronę: https://forumdlazycia […] Przeczytałam trochę i widzę, że sposób prowadzenia forum ma na celu, pisząc w skrócie, skłócić i podzielić wierzących…

  6. wobroniewiary pisze:

    Kończy się Msza św. o uzdrowienie z ks. Markiem Wasągiem z Polańczyka (swego czasu „tefałen” wieszał na nim psy za krytykę Hello Kity)
    http://przemyska.pl/radiofara/page/2/
    A tu inne nagranie

  7. wobroniewiary pisze:

    Ksiądz z Titanica na ołtarze?

    Mógł odpłynąć szalupą ratunkową. Miejsce oferowano mu dwukrotnie. Dwa razy odmówił. Został na pokładzie, modlił się, spowiadał, pocieszał. A podobno to orkiestra grała do końca. 103 lata po tragedii „niezatapialnego” liniowca zaczynają się starania o wyniesienie go na ołtarze.
    Całość: http://gosc.pl/doc/2437525.Ksiadz-z-Titanica-na-oltarze

  8. wobroniewiary pisze:

    Rodziny katolickie Europy dziękują abp. Gądeckiemu

    Podziękowanie za postawę podczas ubiegłorocznego Synodu Biskupów nt. rodziny wyrazili dziś abp. Stanisławowi Gądeckiemu przedstawiciele Europejskiej Federacji Stowarzyszeń Rodzin Katolicki (FAFCE). Stowarzyszenie po raz pierwszy w swej historii spotyka się w Warszawie.

    „Chcemy, by problematyka rodzinna była wyraźniej obecna w życiu politycznym na szczeblach krajowych i ustawodawstwie międzynarodowym” – stwierdził Antoine Renard, przewodniczący FAFCE. Zadeklarował, że organizacje rodzinne będą wywierały większy nacisk na polityków, którzy, choć mają chrześcijańskie korzenie, lękają się bardziej stanowczych działań w obronie rodziny.

    Renard podziękował przewodniczącemu KEP za słowa wypowiedziane dziś podczas Mszy św. sprawowanej dla członków Stowarzyszenia, iż bez zdrowej rodziny każdy naród czeka upadek…
    Całość: http://www.niedziela.pl/artykul/15285/Rodziny-katolickie-Europy-dziekuja-abp

  9. kasiaJa pisze:

    Wielu zachwyca się panią Dykiel, a tymczasem…
    „Co za zaskoczenie. Bożena Dykiel popiera ABORCJĘ!”
    http://www.se.pl/rozrywka/gwiazdy/co-za-zaskoczenie-bozena-dykiel-popiera-aborcje_510516.html

    • wobroniewiary pisze:

      Dokładnie, ona krytykuje Komorowskiego, bo chce wygranej lewicy, ale ludzie są ślepi i to mocno.

      Bożena Dykiel, mimo że sprawa nie dotyczy jej już bezpośrednio, bardzo zaangażowała się w dyskusję na temat dostępności pigułki „dzień po” bez recepty. Wbrew opinii jej przeciwników nie jest to pigułka „wczesnoporonna”, gdyż jej zadaniem jest niedopuszczenie do zapłodnienia, a nie przerwanie ciąży. Polskie Ministerstwo Zdrowia ogłosiło w tym tygodniu, że lek ten, zgodnie z zaleceniami Komisji Europejskiej, będzie dostępny w Polsce bez recepty, ale to nie zakończyło dyskusji. Emocje po obu stronach są bardzo silne. Małżeństwo Terlikowskich nazywa tabletki… „trutką na dzieci”.

      Ja uważam, że niechciana ciąża jest najgorszą rzeczą dla kobiety – stwierdziła Bożena Dykiel w programie Świat się kręci. Przyjęto że dziewczyna, która ma 15 lat, musi absolutnie donosić brzuch, donosić ciążę. A ona przede wszystkim musi być dojrzałą kobietą. Decyzja o dziecku jest najważniejszą decyzją w życiu kobiety. Ja bym nie chciała, by ktoś rządził moim brzuchem. Moim brzuchem chcę rządzić ja i koniec.

      • Monika pisze:

        Ta tabletka to nie jest lek a dzieci nie są chorobą.
        Faktycznie „niechciana ciąża jest najgorszą rzeczą dla kobiety”, bo co może być jeszcze gorszego niż nie chcieć własnego dziecka. To śmierć za życia.

      • Maggie pisze:

        Pani Dykiel, będzie panią swego brzuszka, gdy nie pójdzie z kimś do łóżka. Będzie wówczas panią swojej woli, a to nic ja nie zaboli. Nie dopuści tak do zbrodni, kiedy zrezygnuje z „spodni”.

  10. kasiaJa pisze:

    I jeszcze: „Bożena Dykiel, mimo że sprawa nie dotyczy jej już bezpośrednio, bardzo zaangażowała się w dyskusję na temat dostępności pigułki „dzień po” bez recepty. Wbrew opinii jej przeciwników nie jest to pigułka „wczesnoporonna”, gdyż jej zadaniem jest niedopuszczenie do zapłodnienia, a nie przerwanie ciąży. Polskie Ministerstwo Zdrowia ogłosiło w tym tygodniu, że lek ten, zgodnie z zaleceniami Komisji Europejskiej, będzie dostępny w Polsce bez recepty, ale to nie zakończyło dyskusji. Emocje po obu stronach są bardzo silne. Małżeństwo Terlikowskich nazywa tabletki… „trutką na dzieci”.

    Ja uważam, że niechciana ciąża jest najgorszą rzeczą dla kobiety – stwierdziła Bożena Dykiel w programie Świat się kręci. Przyjęto że dziewczyna, która ma 15 lat, musi absolutnie donosić brzuch, donosić ciążę. A ona przede wszystkim musi być dojrzałą kobietą. Decyzja o dziecku jest najważniejszą decyzją w życiu kobiety. Ja bym nie chciała, by ktoś rządził moim brzuchem. Moim brzuchem chcę rządzić ja i koniec.”
    http://www.pudelek.pl/artykul/75351/dykiel_o_pigulce_dzien_po_moim_brzuchem_chce_rzadzic_ja_i_koniec/

  11. robert pisze:

    każde dziecko ,nawet te z wadami genetycznymi jest najukochańszym skarbem dla Boga.W oczach Boga jest to po prostu człowiek.To dla ludzi ktoś kto urodzi się chory jest ciężarem i kimś lub nawet czymś nienormalnym a dla Boga jest to ktoś całkiem normalny.My ludzie w dziecku chorym genetycznie widzimy błąd ale dla Boga to osoba ,którą wymaga miłości.Bóg kocha każdego z nas ,nawet tego najbardziej chorego i najbardziej podłego.

    • wobroniewiary pisze:

      W wątku o Mary Wagner poprosiłam o modlitwę, bo z bólem serca tłumaczę dla organizacji pro-life film o aborcji

      Napiszę tak:
      Lekarz chwali się „skutecznością” narządzi uśmiercających dziecko podczas aborcji:
      „…miałbym większe szanse przeżyć zderzenie z pociągiem nadjeżdżającym z prędkością 160km/h – niż to dziecko…”

      Każda literka, każde słowo kosztuje mnie umieranie duszy

    • eska pisze:

      „To nie doskonali lecz niedoskonali potrzebują naszej miłości.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s