Wystąpienie Andrzeja Dudy – ostre i mocne. Panie Premierze! Panowie Ministrowie! Panie Prokuratorze Generalny! Kariera..

Andrzej Duda – ostro i na temat afery Amber Gold, Tuska i jego układów!
On nie wziął się znikąd. Posłuchajcie jego przemówienia sprzed dwóch lat. Kto wie, czy to nie z powodu takich wystąpień Tusk nawiał do Brukseli – bo powiało prawdą po oczach, bolesną, gorzką prawdą.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na „Wystąpienie Andrzeja Dudy – ostre i mocne. Panie Premierze! Panowie Ministrowie! Panie Prokuratorze Generalny! Kariera..

  1. Zygmunt pisze:

    MOJA PIOSNKA

    „Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
    Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
    Dla darów Nieba….
    Tęskno mi, Panie…

    Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
    Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
    Bo wszystkim służą…
    Tęskno mi, Panie…

    Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
    Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,
    „Bądź pochwalony!”
    Tęskno mi, Panie…

    Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
    Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
    Równie niewinnej…
    Tęskno mi, Panie…

    Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
    Do tych, co mają tak za tak – nie za nie,
    Bez światło-cienia…
    Tęskno mi, Panie…

    Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
    I tak być musi, choć się tak nie stanie
    Przyjaźni mojéj…
    Tęskno mi, Panie…”

    C.K. NORWID

  2. wobroniewiary pisze:

    Andrzej Duda w Europarlamencie 13 01 2015

  3. Zygmunt pisze:

    Dedykuję politykom koalicji rządzącej

    Kto dał ci prawo
    do traktowania mojej Ojczyzny
    jak worka ziemniaków
    który można sprzedać za parę złotych
    zamienić na butelkę taniego wina
    lub rozrzucić jego zawartość w cztery strony świata
    byle komu?

    Kto ci dał prawo
    do znieważania jak ladacznicy
    Ziemi przesiąkniętej
    krwią i potem przodków
    wypatrywanej z utęsknieniem jak zbawienie
    przez wygnańców?

    Kto ci dał prawo
    do niszczenia i rozkradania odwiecznych puszczy
    ocieniających kiedyś
    strudzone wojska Jagiełły
    z grobami powstańców i żołnierzy Września
    jak z ziarnem wrzuconym w glebę
    z którego wyrośnie nowa potęga Polski ?

    Kto ci dał prawo
    zasłaniania blasku dawnej chwały
    i gaszenia płomienia nowej
    co zabłyśnie jak pochodnia
    podpalając zło starego porządku ?

    Tacy jak ty
    ślepcy i głupcy
    jak krety wędrujący tylko własnym podziemnym korytarzem
    ćmy widzące świecę a ślepe na słońce !

    I myślisz że masz prawo
    do Królestwa Słońca
    choć wiesz o nim tylko tyle co kret i ćma
    żyjący w ciemności !

    Ale minie dany ci czas
    spadniesz z tronu który sam postawiłeś sobie
    i lękając się gniewu ludu który krzywdziłeś
    sam wyszukasz nory
    z której wyszedłeś i do której wrócisz
    próżno szukając schronienia
    przed sprawiedliwym osądem Historii …

    Magdalena Tarasiewicz

  4. Wojtek pisze:

    Coś się ze mną dzieje. Mam takie poczucie beznadziei że nie mogę tego znieść.
    Nie wiem jak ale czuję zwątpienie w istnienie Boga i Matki i to teraz kiedy wiara jest mi bardzo potrzebna.
    Myślę, że to dal tego bo kiedy po kolejnym grzechu nieczystości znów poszedłem do spowiedzi a wcześniej słyszałem że szatan tego nienawidzi to powiedziałem mu że jak będzie mnie kusił to znowu pójdę się wyspowiadać.
    Myślałem, że mam asa w rękawie ale teraz czuję dziwnie, jakieś okropne zwątpienie w istnienie Boga czuję, że wcale nie istnieje, że to wszystko okłamywanie nas i mam taką pustkę w sercu i to teraz kiedy jest mi trudno i szczególnie potrzebuję wiary.
    Nie potrafię zapanować nad tym okropnym uczuciem pustki, samotności, bo jeśli mogło by nie być Boga to niczego nie ma. CO SIĘ DZIEJE? Nie wiem dlaczego ale potrzebuję jakichś znaków, cudów, a przecież nie powinienem. Czuję to samo co przed nawróceniem, ja myślałem że słabo wierzę, ale teraz kiedy to uczucie wróciło to już mam porównanie i brak porównania.
    Ja chcę z powrotem wierzyć jak przed wczoraj, diabeł nie może wygrać!!!!

    Co mam zrobić, kiedy modląc się czuję brak ufności, to nie to samo Wierzę w Boga, czuję zwątpienie. Może lamentuję bo kiedyś było to normalnością, ale teraz to jak z zielonej łąki wejść do komory gazowej.

    Proszę o radę!!!

    • wobroniewiary pisze:

      piszesz…powiedziałem mu…
      Wojtek w Imię Jezusa -zabraniam Ci z nim rozmawiać!!!!
      Ty nie możesz mu nic mówić poza „Idź precz szatanie, duchu złości, w Imię Jezusa idź precz- i nic więcej!!!!

      Rozmawiaj z Aniołem Stróżem – po to go masz i jemu mów, że jak upadniesz to niech ci towarzyszy przy spowiedzi i w drodze na nią i w ogóle zawsze!
      I częśto chwytaj Maryję za rękę – gdzie NMP tam złe duchy wieją ❤

      • Wojtek pisze:

        Wiem, że znowu dałem się wciągnąć i wynikiem tego jest ten nowy syf którym się zaraziłem. Ja po prostu mam czasem dość i daję się sprowokować do dyskusji a wynik tej ostatniej jest jaki jest. Może uchroniłem się przed nieczystością ale za to męczę się zwątpieniem. Ja tak się cieszyłem, że mam haka i obronę, to takie oczywiste mi się wydało, że aż poczułem triumf. A za to w imię zemsty mam pustkę i strach, które są w brew mojej woli, to jest jak by ktoś wmuszał na siłę.
        Mam nadzieję, że szybko uda mi się wyzbyć tego ohydztwa, a i jeszcze jedno, kiedy już bardzo mnie kusi to czasem zaczynam kląć w myślach na niego i go przezywać po mimo, że wiem, że potem będzie mnie kusił jeszcze bardziej.
        Głupota i tyle, nie wiem po co daję się sprowokować. We wszystkim w okół mnie, są jakieś haczyki na, które można mnie złapać. Są dni, że czuję dosłownie ekstazę z bliskości Boga i modlę się po kilka godzin a są takie, że czuję się jak w zimnej celi.
        Ponadto przez moje głupie lenistwo i brak wiary we własne umiejętności i pomoc Boga mogę zawalić sesje. Tylko, pełna nadziei myśl i uczucie obecności Boga pokrzepia i mówi, że zawsze jest szansa. Tylko, że akurat teraz mi tej obecności brak, a raczej wiary w nią z powodu mimowolnego zwątpienia. Wie bestia kiedy atakować.

        No cóż, święta racja, nie rozmawiać z nim.
        Mam nadzieję, że będzie dobrze. Jaka jest ulga kiedy można z kimś o tym porozmawiać. I pomyśleć, że mogłem żyć bez tego wcześniej. Dziękuję ci administratorko za dobre słowo i pomodlę się za twoją córkę i mogę też za nią jutrzejszy dzień ofiarować.
        Muszę coś robić, żeby wymusić wiarę w sobie ,,to przecież nie może być złudzenie, zbiorowe oszustwo, kłamstwo kościoła” tak kiedyś myślałem i tylko wiara w to że Jan Paweł II nie mógł się mylić mnie trzymała. Do jest takie zimno i pustka, jak mogą żyć ateiści? Chyba tylko jeśli mają wszystko, jak to dobrze że ja nie mam.

      • Mahejo pisze:

        Wojtku,
        piszesz : „czuję zwątpienie w istnienie Boga i Matki ” – pamiętaj więc, ONA (Najświętsza Maryja Panna) jest NIEPODWAŻALNA.
        W wielu moich sytuacjach zwątpienia ta myśl – że NMP jest NIEPODWAŻALNA – okazywała się ratunkiem, nawet jeśli tylko na poziomie rozumowania, bez jakichkolwiek innych doświadczeń, mniej czy bardziej prawdziwych, mniej czy bardziej zwodniczych lub mniej czy bardziej niezdefiniowanych … 🙂 . Ale jeśli się kocha Prawdę, to w kryzysie to może wystarczyć, i z jakiegoś tam dna znów powstaje wiara …

        Piszesz tez: ” Nie potrafię zapanować nad tym okropnym uczuciem pustki, samotności, bo jeśli mogłoby nie być Boga to niczego nie ma. CO SIĘ DZIEJE?”

        Na to – ja sięgnęłabym po Ewangelię i czytałabym opis męki Pana Jezusa w Ogrójcu wielekroć, aż do skutku.(Skutek? Jaki? Nie wiem; może powrót nadziei, może płacz, może przypływ inicjatywy do dobrych konkretów, w każdym razie jakaś zmiana …)

        Piszesz dalej : „Co mam zrobić, kiedy modląc się czuję brak ufności, to nie to samo Wierzę w Boga, czuję zwątpienie.” – Ha! Módl się tym bardziej, wbrew wszystkiemu! Brak ufności? No to „Koronka do Miłosierdzia Bożego” !, „Jezu, ufam Tobie” ! i proś o pomoc świętych – św. Faustynę; swojego Patrona – św. Wojciecha. Modlitwy do Najdroższej Krwi Pana Jezusa przeciw pokusom – te modlitwy powolutku rozważając,

        Na pewno jesteś bardzo bardzo kochany 🙂 ,całe Niebo dba o ciebie, i na ziemi znajdą się duszyczki, które się za ciebie pomodlą 🙂 .
        Będzie dobrze. Jest dobrze.

        + + + 🙂

      • olo13jcb pisze:

        Za radą,, nie pamiętam dokładnie kogo ale chyba ks. Pęzioła, kudłaty ucieka z domu w którym śpiewa się czy też słucha Godzinek o Niepokalanym poczęciu NMP.
        Codziennie w radiu Maryja o 5:09 i 8:10 w niedziele o 8:00
        W naszym radiu Anioł Beskidów o 6:30.
        Jeśli masz okazję to nagraj i miej zawsze pod ręką jak kudłaty będzie atakował to Ty również..
        Pozdrawiam 🙂

    • Mobi pisze:

      @Wojtek nie rozmawiaj w ogole ze zlym wiem to ze swojego doswiadczenia!, IGNORUJ go!. a Boga pros o milosierdzie. Jak zly zobaczy ze Ty prosisz podzczas atakow, to co mu to da ze bedzie atakowal :)?.

      jak ja sie zaczelem nawrocac to po mimo wielkich checi mowienia o Bogu itp, to zaczely sie nekania takie ze chodzilem prawie codziennnie do spowiedzi, a byly tygodnie ze i codziennie do spowiedzi i przy grzechu czulem sie strasznie jak potepiony. Podczas modlitwy mialem ciezko – bluznierstwa w glowie obrazy bluzniercze itp. Myslalem ze mi psychika siadla.

      Teraz po kilku latach moge powiedziec ze Bóg dokonal wiekich rzeczy i wiele! sie zmienilo ale to bylo stopniowe uwolnienie i juz moge zyc. Wiele rzeczy juz nie ma z tego co mialem po prostu praktycznie zniknely te wielkie klody w psychice bo Jezus leczy i jest wieksza wolnosc duchowa, ale wiem ze jeszcze w zyciu pewnie beda rozne proby i wiele jeszcze zmagan przedemna. Wszystko wymaga czasu, zaufania Bogu i walki z tym zlem.

      Nie martw sie. Bóg przeciez dal nam swojego jedynego syna Jezusa Chrystusa i to on ma wladze nad wszystkim!.

      moje rada: spowiedz generalna, codziennie rozaniec. regularna spowiedz, czytanie Biblii itp moglbym sie wymadrzac wiecej, ale po prostu wiem przez co przechodzilem i jakim bylem grzesznikiem. Nadal jestem ale wiadomo ze Bóg wyciaga z bagna.
      Polecam Ci dzienniczek Faustyny – milosierdzie Boże jest naszą ucieczka.

      Jak bedziesz potrzebowal wiekszej rady to jestem w stanie na moim przykladzie podac, ale to Bóg czyni wszystko, a my sobie tylko mozemy gadac.

      Pomysl. Bóg stworzyl wszystko i umiescil w tym ludzi i aniolow. To ze zly ma jakas moc, to nie znaczy ze w czymkolwiek moze sie porownywac do Boga. Czy narysowana postac moze atakowac rysownika?.

    • eska pisze:

      Do wcześniejszych porad dodam jeszcze to: całe obecne cierpienie, poczucie beznadziei i pustki, całą tę „komorę gazową” – ofiaruj Bogu w jakiejś bardzo, bardzo szczytnej intencji – np. w intencji ratowania dzieci nienarodzonych przed aborcją. Im bardziej szatan Cię będzie atakował, tym więcej będziesz miał do ofiarowania przeciwko niemu. Im bardziej będzie Ci szkodził – tym więcej będzie tracił na innym polu. On nie jest głupi – w końcu to sobie przekalkuluje…

      • Wojtek pisze:

        @eska Staram się, zawsze rano odmawiam modlitwę Zanurzenia we Krwi Chrystusa i ofiaruję cały swój dzień za Ojczyznę ,,Oto jestem” , gdy mnie kusi też staram się zawsze ofiarować to co jest dla mnie ciężkie. Też myślę że w końcu sobie to przekalkuluje, ale chyba wolno jarzy albo ja za mało mu jeszcze doskwieram. Mam nadzieję, że będzie dobrze, kiedy wszystko inne mi nie wychodzi pozostaje mi jeszcze modlitwa jako jedyna nadzieja na ,,robienie czegoś z pożytkiem” i on dobrze o tym wie dla tego stara mi się to odebrać.

        @Mobi Korzystam ze Spowiedzi Świętej zawsze gdy upadam. Kiedyś, spowiadałem się raz na dwa trzy miesiące a przed nawróceniem raz w roku. Teraz w ciągu miesiąca byłem już trzy razy i czuję w tym Siłę i Drogę. Własnie tak powiedziałem mu – ,,jak będziesz mnie kusił i upadnę to pójdę do spowiedzi i ty dobrze o tym wiesz, że mnie nie odciągniesz” , ale on sobie wymyślił, że jeśli nie będę wierzył w Boga to jednak nie pójdę do spowiedzi.

        NIECH NA TO NIE LICZY, a jak będzie mnie jeszcze męczył tym zwątpieniem to wyspowiadam się z tego więc będzie miał jeszcze gorzej. I Modlitwa Różańcowa to podstawa.

        @Mohejo Właśnie do Matki sięgnąłem po pomoc. Spodobało mi się Nabożeństwo Jasnogórskie, które jest o 21:00 na żywo w TV Trwam. Przyłączam się do modlitwy, mam nadzieję że codziennie 🙂

        Dziękuję wam za wszelkie rady i za modlitwy ❤

      • eska pisze:

        Wojtek, ofiarowałam dziś cały dzień – wszystkie moje trudy, cierpienia, prace dnia codziennego – WSZYSTKO w Twojej intencji. Na zdrowie 😉
        Skoro, jak piszesz, modlitwa różańcowa to podstawa, a do tego kochasz Ojczyznę, o czym tu wielokrotnie mówiłeś, to może chciałbyś dołączyć do nowo powstałej Nowenny Pompejańskiej? Odmawiamy po jednej części (tylko 5 dziesiątek). Intencja: „Aby władza w Polsce na wszystkich szczeblach znalazła się w rękach osób, którymi będzie kierował Duch Święty.”
        szczegóły tutaj: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/n-p-za-ojczyzne/ (na górze, na czarnym tle jest zakładka Nowenna Pompejańska za Ojczyznę)
        Gdybyś uznał, że warto, rozpocząłbyś trzecią grupę – prędzej czy później na pewno się uzbiera 🙂 W razie czego wpisz się ewentualnie od razu tam i zadeklaruj, jaką część chcesz odmawiać. A jeśli na teraz nie chcesz się jeszcze podejmować, to może pamiętaj na przyszłość, że taka inicjatywa jest. Ojczyzna potrzebuje nas ZAWSZE. 🙂

      • Monika pisze:

        W nocy pojawił się nowy wpis o zapoczątkowaniu trzeciej grupy do NP :):
        „Jola pisze:
        28 Maj 2015 o 02:53
        to ja sie dopisuje do trzeciej grupy…proszę o tajemnicę Radosną :-)”
        Wojtku, za Ciebie dziesiątek różańca: Wesele w Kanie Galilejskiej”.
        Jezus jest Panem!

      • Wojtek pisze:

        Dopisałem się w komentarzach. Jak coś to możecie mnie wstawić a w razie czego piszcie na wojciaszek86@gmail.com

      • eska pisze:

        Moniko, nie widziałam tego wpisu – dziękuję za czujność. Jeśli ktoś z was zauważy taki wpis, przenoście proszę do zakładki z nowenną. Po to ona powstała, żeby się było łatwiej policzyć 🙂

  5. Sylwia pisze:

    Wojtku jeżeli mogę ci coś poradzić tak od siebie? , choć wiem że dostałeś wiele rad 🙂
    Otóż gdy słyszysz słowa bluźnierstw mów sobie w Imię Jezusa Chrystusa idź precz duchu zamętu to pomaga , jeżeli słyszysz że on próbuje wciągać cię w dialog weź różaniec do ręki módl się a jeżeli nie dasz rady to mówi Maryjo ty która zmiażdżyłaś głowę szatanowi pomóż mi .Mów sobie Jezus jest moim Panem jego mam słuchać nie ciebie ! to pomaga mi pomogło wiele razy i tak jak Eska powiedziała ofiaruj to za innych to zły ucieknie . Jeżeli bluźni w twojej głowie to powiedz głośno ,ofiaruję modlitwę za bluźniących i wyszydzających Ciebie Jezu pomódl się , zobaczysz ucieknie. Żadnego dialogu z nim ! zanurzaj się w Miłosierdziu Jezusa .
    Samo uczucie braku interwencji Bożej, może brać się z tego że on cię kusi, ale nie daj się mów co innego . Ja też miałam dawno temu wątpliwości co do naszej Mamy ❤ ale robiłam na opak ilekroć się to pojawiało to modliłam się do Niej ! Pamiętaj spowiedź i Pismo Święte są dla ciebie ukojeniem . To jest próba on będzie kombinował ale nie daj się , walcz a zobaczysz że odpuści . Być może nie czujesz obecności Pana Boga ale On jest i nie da ci zrobić krzywdy , bo On wie co może odpuścić do człowieka , być może to co przechodzisz jest dla Ciebie po to byś bardziej zawierzył się Miłosierdziu Bożemu !
    Wiesz wielu świętych też miało różne kuszenia a i sam Pan Jezus był kuszony idź za jego przykładem i walcz .
    Powiesz sobie ,ale to byli ludzie święci im było łatwiej otóż nie ! musieli walczyć tak samo jak my . Na świętość się pracuje ,dlatego bierz przykład z ich życiorysów . A czytałeś może Dzienniczek Siostry Faustyny ? tam znajdziesz pokrzepienie !
    Mówisz że oczekujesz cudu znaku ? tam znajdziesz Cud ! tak ogromny rozmiar Miłości Bożej ! czasem trzeba sięgnąć po coś samemu ,by się przekonać czym jest cud ,czasem zwyczajnym cytatem który wlewa w nasze serce wiarę w miłości i bliskość Boga.
    Jeżeli oczekujesz cudu to możesz się o to modlić , jeżeli Pan Bóg będzie chciał to ci to da !
    cytat na pokrzepienie dla ciebie :

    Jezus powiedział do swoich uczniów: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą (Mt 7,7-11).
    być może się spisałam ale napisałam tak jak czuję 🙂 pozdrawiam cię Wojtku !

    • Wojtek pisze:

      @Sylwia Dziękuję ci myślę że Dzienniczek Siostry Faustyny będzie dobrym wyborem.

      Co do próby i zaufania, powiem szczerze usłyszałem już trzy lata temu i słyszałem przez cały ten czas, że wszystko co mnie spotyka ma mi pokazać, że ja sam nie mogę zrobić wszystkiego i mam zaufać Bogu. Pan powiedział, że dopóki Mu nie zaufam na tyle, że uzna to za wystarczająco to wciąż będę cierpiał niedostatek bo ma wobec mnie Swój plan i potrzebuje mojego zawierzenia a bez niedostatku i braków nigdy bym Go nie wybrał. Taka jest prawda, a ja się opierałem i pytałem dlaczego ja muszę cierpieć a wszyscy moi znajomi mają to sami i wcale się nie modlą(może i się modlili niektórzy) a maja to czego ja nie mam. Zawsze słyszałem ,,bo pragnę abyś Mi szczególnie zaufał” .
      ,,Ale dlaczego inni nie mogą czy to ja muszę akurat? ”
      ,,Ufaj Mi tego pragnę, zaufaj Mi a wszystko otrzymasz kiedy zechcesz ale ufaj Mi.

      Co miałem zrobić? Musiałem pójść za Bogiem, co miałem popełnić to samobójstwo?
      Nie uważam, że jestem wybrany choć przez to wszystko nawet myślałem tak
      (co uważam za totalną głupotę i pychę), ale Bóg musi mieć jakiś plan wobec mnie skoro tak Mu zależy. Ja myślę, że modlitwa teraz a potem to Bóg sam powie, ja już nie chcę sam się siłować bo wiem, że to bezcelowe.

      Na prawdę miałem tylko dwa wybory – Bóg albo śmierć.
      Wybrałem Boga inaczej się nie dało.

      • Sylwia pisze:

        I Wojtku bardzo dobrze wybrałeś ! wybrałeś Boga a zarazem przepustkę do życia wiecznego ! wiesz ja też sobie zadawałam pytanie dlaczego np. teraz spotyka mnie choroba w rodzinie , ale wiem że wszystko jest po coś ! po to by się doskonalić w Bogu i pokazywać że mimo cierpienia nie jesteśmy zdani na siebie , teraz wiem że jest owoc tego , mały bo mały ale jest . Tak tobie życzę wytrwałości bo skoro usłyszałeś słowa skierowane do Ciebie to się ich trzymaj . Trwaj przy Bogu ! Inni być, może mają inne zadanie do spełnienia , nie oglądaj się na tych co się nie modlą być może wątpią i są słabi w wierze , ty się umacniaj ! tego ci życzę ! 🙂
        Bóg mówi że cię kocha mimo że go nie czujesz ! ja to wiem ! a w dzienniczek się zaopatrz naprawdę da ci pomoc wiem co mówię ! 🙂

      • Wojtek pisze:

        Ja wiem, że jakieś swoje małe zadanie mam do spełnienia albo po prostu ja jestem trochę słabszy od innych i dla tego potrzebuję Boga by poradzić sobie z tym co nadejdzie, bo przecież Bóg chce abym i ja przetrwał. Może potrzebuję prowadzenia za rękę, skoro tak miało być niech własnie tak będzie 🙂

      • eska pisze:

        „Trzeba, abyś Ty we mnie wzrastał, a ja się umniejszał” 🙂

  6. olo13jcb pisze:

    >KU PRZESTRODZE!!!

    W tym artykule mowa o osobie zniewolonej złem:
    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2015/05/26/wzmozmy-nasze-modlitwy-byla-dziennikarka-polsatu-gotowa-skladac-sie-na-trotyl-na-nowego-prezydenta/

    a tu świeża bułeczka –
    na antenie TV Republika w programie Blogosfera o środowisku naukowym i o niejakiej pani Agnieszce Medyńskiej-Juraszek, o podobnych zagrywkach co pańcia powyżej od 4:30
    http://telewizjarepublika.pl/Blogosfera-27-05-2015,video,1709.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s