Ostrzegamy – każdy kto choć raz wywoływał duchy, jest narażony na późniejszą ich ingerencję w swoim życiu

Każdy kto choć raz wywoływał duchy, jest narażony na późniejszą ich ingerencję w swoim życiu.

Gdy miałam naście lat, wiele moich koleżanek „parało” się tym „NIEWINNYM” zajęciem: to na koloniach, to na urodzinach. Opowiadały mi, że dziwne rzeczy działy się podczas wywoływania, np.: balon uniósł się do góry i „chodził” po ścianie. Jestem Bogu wdzięczna, bo choć nie byłam świadoma zła, jakim jest ta czynność, Bóg mnie uchronił, nie uczestniczyłam nigdy w tej niebezpiecznej „zabawie”. Z przerażeniem czytam i słucham opowieści o tym, jak młodzież – zawłaszcza dziewczynki – bawią się dziś w wywoływanie ducha, mają wręcz instruktaże pomocne w tym zajęciu. Jaka straszna nieświadomość (!!!), trzeba ostrzegać tych młodych ludzi.

Co jest najbardziej tragicznego w tej „zabawie”?

  1. Duch przychodzi zawsze, choć nie zawsze manifestuje się w momencie wywoływania;
  2. Nie jest to nigdy duch osoby (zmarłej), ale demon Z PIEKŁA SAMEGO;
  3. Zawsze żąda „zapłaty” za wywołanie;
  4. Może dojść do zniewolenia osoby, która wywoływała ducha, nawet długo po tym wydarzeniu. Zniewolenie to jest strasznym doświadczeniem, może dotyczyć również członków rodziny osoby wywołującej;
  5. Po choćby jednym takim seansie wywoływania, trzeba udać się do egzorcysty i prosić o modlitwę o uwolnienie spod wpływu złego;
  6. Jest to niebezpieczny okultyzm, który ma korzenie w pysze i głupocie, schowanymi pod firaneczką żądzy wiedzy o przyszłości.

PRZYKŁAD:

Przyczyną zniewolenia duchowego jest spirytyzm, czyli wywoływanie duchów. Wywoływanie duchów bardzo często uważane jest za interesującą zabawę. Oto przypadek trzynastoletniej dziewczynki. Matka przyprowadziła ją do egzorcysty, ponieważ od czasu do czasu dostaje ataków szału, wtedy bije sama siebie, wyrywa sobie włosy, demoluje mieszkanie. W takim ataku bluźni i bardzo boi się wody święconej. Badania lekarskie przy zastosowaniu najnowszych specjalistycznych metod nie wykazały żadnej choroby. W rozmowie z egzorcystą, dziewczynka wyznała, że razem z koleżankami kilka miesięcy temu grała w „grę” pod tytułem „wywoływanie ducha”. W czasie „gry” wymieniała określone imię ducha. Zakończyły tę grę, kiedy ukazał się czarny dym i bardzo je przestraszył.

Ks. Andrzej Kowalczyk, egzorcysta

Nie rób nigdy tego z ciekawości, nigdy tego nie próbuj, bo będą tego straszliwe konsekwencje. Odrzuć wszystko, co może mieć z tym związek. Mediumizm, spirytyzm jest czymś złym na wskroś. Konsekwencje okultyzmu manifestują się też w następnych pokoleniach (dziedziczą przodkowie, zło przylepia się do rodziny, trzeba zamówić Mszę św. o przerwanie konsekwencji dziedzicznych, podjąć post, uczynić jałmużnę).

Moja bliska mi i droga koleżanka opowiadała mi, że kiedyś poczuła dziwne zimno na plecach, gdy leżała w łóżku. Zimną dłoń na swych plecach, która przesuwała się od góry do dołu. Była przerażona (ten przykład często podają ludzie zniewoleni przez demona). Jej przykład to jeden z maleńkich elementów, przypadków zniewolenia, doświadcza bowiem ona jeszcze szeregu innych – bardzo cierpi z tego powodu, jest przygnębiona, smutna, często przesiaduje w kościele. Ta moja koleżanka, będąca członkiem Kościoła, ochrzczona, potrzebuje modlitwy uwolnienia, a przypadek tego dręczenia dotyczy jeszcze jednego, bliskiego członka w jej rodzinie – ten jest beznadziejny, bo zahacza o chorobę psychiczną. Cała ta rodzina potrzebuje egzorcyzmów. Jeszcze nie doszli do tego, co otworzyło furtkę demonowi, modlę się za nich.

Grzechy okultyzmu ściągają na człowieka i jemu bliskich straszliwe konsekwencje – zawsze! Pomoże tylko egzorcyzm, choć konsekwencje mogą ciągnąć się nawet kilkanaście lat!!!

Inni widzą we dnie i w nocy postać (najczęściej ciemny zarys), która im towarzyszy, czasem jej obecność odczuwają też inni ludzie, będący w towarzystwie osoby zniewolonej. Zjawy siadają na szafie, przechadzają się po pokoju, siadają na człowieku, bawią się włosami zniewolonej, gwałcą, bluźnią, wyśmiewają wiarę i modlitwę. Gdy się pojawiają, czuć swąd spalenizny, przejmujące zimno, może dochodzić do dziwnych zjawisk.

Strzeżcie się i upominajcie swych bliskich, sąsiadów, znajomych. Odrzućcie złe filmy, pornografię, złośliwości. Dużo się módlcie, wzywajcie wstawiennictwa Najświętszej Maryi Panny i św. Michała Archanioła, i czytajcie Biblię.

Poniższe linki to materiał obowiązkowy:

Za: kliknij

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Zagrożenia duchowe i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

25 odpowiedzi na „Ostrzegamy – każdy kto choć raz wywoływał duchy, jest narażony na późniejszą ich ingerencję w swoim życiu

  1. Mobi pisze:

    wywolywanie duchow (raczej powinno sie mowic demonow) to tragedia :/. znam osobe ktora to zrobila. Jak rozmowialem z ta osoba pare miesiecy temu to wyszlo na to ze z wiara ma duze problemy. mysle ze to konsekwencje tego wywolywania. szczegolnie ze ta osobe w trakcie wywolywania duchow cos (jak dobrze pamietam) fizycznie popchnelo.

  2. Sylwia pisze:

    Niestety to dzieje się na naszych oczach ,szkoda tylko że tak wielu nic nie widzi w tych zabawach zagrożenia .. Osobiście znam osobę co się w to bawiła z grupą koleżanek nie skończyło się to dobrze !
    Ale czasem jest tak, że zły nie daje znać o sobie dobre parę lat dopiero za jakiś czas przychodzi po zapłatę szczególnie wtedy gdy taka osoba zbliża się do Boga. Dziś znów kolejne światło bym zwalczyła kolejny problem .. Jezus Jest Panem !

  3. Anka pisze:

    „Matteo. Losy zakonnika z Agnone” – książka już w sprzedaży!

    Niektóre historie zawarte w książce „Matteo. Losy zakonnika z Agnone” mogą budzić wątpliwość, czy te cuda, egzorcyzmy, uzdrowienia rzeczywiście się wydarzyły. Jednak kapucyn skuteczność swojego wstawiennictwa wielokrotnie udowadniał także po swojej śmierci.

    Choć minęło od niej niemal 400 lat, przy jego grobie w Serracaprioli po dziś dzień chorzy odzyskują zdrowie, a osoby dręczone przez złego ducha odzyskują wolność.

    Autorem książki „Matteo. Losy zakonnika z Agnone” jest ojciec Cipriano de Meo, egzorcysta i wicepostulator w toczącym się procesie beatyfikacyjnym kapucyna. Konsekwentnie pokazuje on, że to, co nadzwyczajne w apostolskiej działalności ojca Matteo, było niezamierzonym, nieplanowanym skutkiem życia wypełnionego modlitwą, prostotą, uderzającą pokorą i ufną wiarą. A przecież, jak zapewnia Ewangelia, dla tego, kto wierzy wszystko jest możliwe.

    Ojciec Matteo, uznający bezwzględny prymat Boga i zakochany w Eucharystii może być wzorem, a zarazem wyrzutem sumienia dla współczesnych wierzących. Książka opowiadająca o życiu zakonnika z Agnone stanowi doskonałe przygotowanie do ważnej rocznicy, którą będziemy obchodzić w 2016 roku – 400. rocznicy jego narodzin dla Nieba.

    Bezpośredni link na pozycję w księgarni wydawnictwa:
    http://www.dystrybucjakatolicka.pl/matteo-losy-zakonnika-z-…

    • Maria Magdalena pisze:

      Jak dokuczyć demonom
      „Gdy tylko zakonnik wszedł do świątyni, szatan zaczął straszliwie dręczyć kobietę, krzycząc przy tym: „O jakże mi przykro, że ten młody klecha będzie mi tak dokuczał przez całe swoje życie!”.

      Młody klecha dokucza demonom

      Już od młodości Mateuszowi towarzyszyły nadzwyczajne znaki, mianowicie bardzo bały się go demony. Te opisy zawarte są w rozdziale „Młody klecha dokucza demonom”. Zacytuję jeden z nich: W Castel Bolognese, gdzie Lolli mieszkał jako kleryk, zdarzył się trudny przypadek opętania. Pewna kobieta, od trzynastu lat dręczona przez złego ducha, szukała różnych sposobów, by ulżyć swojemu cierpieniu, jednak nic nie przynosiło ukojenia. Także wielu księży, którzy początkowo deklarowali jej swoją pomoc, z czasem się poddawało. W końcu kobieta postanowiła udać się do kościoła kapucynów, gdzie o wyznaczonej godzinie bracia modlili się pod przewodnictwem egzorcysty. Matteo nie było wśród nich – uczył się wtedy w swojej celi. Egzorcysta rozpoczął obrzęd, rozkazując złemu duchowi, żeby zlitował się nad kobietą i ją opuścił. Jednak to nie przyniosło oczekiwanego rezultatu. Nie pomagały także podjęte potem przez zakonników posty oraz modlitwy w intencji opętanej kobiety. Pewnego dnia, w wyniku wytrwałych duchowych nacisków, szatan ujawnił wreszcie sekret, w jaki sposób można go wypędzić. Powiedział: „Cokolwiek byście robili, my i tak stąd nie wyjdziemy, chyba że przyjdzie tu brat Matteo z Agnone, którego pokora przeraża nas bardziej niż wszystko inne; to ona nas krzyżuje i biczuje”. Zakonnicy wpadli w zdumienie – znali wprawdzie dobroć tego kleryka, ale nie przypuszczali, że może on budzić przerażenie wśród demonów. Pobiegli po Matteo, który początkowo wzbraniał się, mówiąc, że słowa Matteo. Losy zakonnika z Agnone złego ducha nie są prawdą. Poskutkował dopiero argument posłuszeństwa. Lolli zszedł do kościoła, położył się twarzą do ziemi przed wystawionym Najświętszym Sakramentem i trwał tak przez pewien czas.”. Wydaje mi się bardzo ważne, że pokorna modlitwa jest tu wskazywana na zasadnicze źródło siły Matteo. W ten sposób ta książka nie jest tylko historyczna, czy może sensacyjna, ale ma walor ewangelizacyjny. „Jego pokora jeszcze bardziej rozsierdziła złego ducha, który zaczął wykręcać umęczone ciało opętanej kobiety. Ta zgrzytała zębami, a z jej ust leciała piana. Szatan na wszelkie sposoby chciał przestraszyć młodego zakonnika. Lecz on, pogrążony w gorliwej modlitwie, pozostawał niewzruszony. Jego nieugięta postawa zmusiła w końcu diabła do wykrzyknięcia: „A jednak przyszedł! Czego ode mnie chce ten brat Matteo? Nie mogę już dłużej znieść jego widoku”. Po tych słowach zły duch opuścił kobietę, która po tylu latach cierpienia odzyskała wolność. Brat Matteo był wprawdzie zaskoczony tym, co zaszło, ale zaraz wrócił do swojej celi, żeby zająć się studiowaniem.” Wydarzenia nadzwyczajne są wplecione w tryb zwykłej pracy i modlitwy zakonnika.

      http://www.fronda.pl/a/jak-dokuczyc-demonom,52005.html

      • Wojtek pisze:

        Fajne, zły duch się go bał i wyleciał z krzykiem, a Matteo popatrzył stwierdził, że chyba ok i poszedł się dalej uczyć. Sam chciałbym mieć taką pokorę 🙂

      • mc2 pisze:

        Chyba w 27 linijce wkradł się błąd , tak mi się zdaje. Niepotrzebnie wkleiło się : ( Matteo. Losy zakonnika z Agnone ) zmieniając znacznie sens zdania . Choć może mi się tylko zdawać .

  4. Anka pisze:

    Niezłomny wróg istnienia Kościoła katolickiego na ziemi, aktor Krzysztof Pieczyński zapowiedział na Facebooku, że zakłada bloga, na którym będzie dążył do zniszczenia Kościoła, który blokuje postęp
    http://www.fronda.pl/a/a-niech-to-wrog-kosciola-bedzie-prowadzil-bloga,52019.html

    • Maggie pisze:

      Ten aktorzyna zapomnial tj polknal jeden wyraz … Mianowicie chodzi tu o zlo, gdyz Kosciol blokuje postep zla, podstep i postep zla i zlego.

      Swiety Krzysztofie, wez na Swe ramiona zblakanego imiennika Twego, ktory wpadl w odmety, majace zrodlo w otchlani i przenies tego nieszczesnika na bezpieczny grunt Kosciola. Otocz tez opieka, opieka swoich ramion, podazajacych za nim. Amen.

  5. Maria Magdalena pisze:

    Dziś wspomnienie – Sługi Bożego Prymasa Polski kard. Stefan Wyszyński .Zmarł 28.maja 1981

  6. Kalina pisze:

    Dziś Święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana

    W (…) czwartek po Zesłaniu Ducha Świętego obchodzimy święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana. Wielbimy Jezusa, który złożył jedyną prawdziwie skuteczną ofiarę za nasze grzechy, a ustanawiając w Wieczerniku sakrament kapłaństwa, sprawił, że uobecnia się ona w sposób sakramentalny dla ludzi wszystkich narodów i pokoleń. Prosimy też, aby ci, którzy otwartym sercem przyjęli dar święceń, upodabniali się do miłosiernego i wiernego Arcykapłana, w którego kapłaństwie uczestniczą.
    Mira Majdan, „Oremus” maj 2013, s. 116

    Litania do Chrystusa Kapłana i Żertwy
    Kyrie eleison. Chryste eleison. Kyrie eleison.
    Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba Boże. Zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

    Jezu, Kapłanie na wieki. Zmiłuj się nad nami.
    Jezu, nazwany przez Boga Kapłanem na wzór Melchizedeka.
    Jezu, Kapłanie, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą.
    Jezu, Kapłanie wielki.
    Jezu, Kapłanie z ludzi wzięty.
    Jezu, Kapłanie dla ludzi ustanowiony.
    Jezu, Kapłanie naszego wyznania.
    Jezu, Kapłanie większej od Mojżesza czci godzien.
    Jezu, Kapłanie prawdziwego przybytku.
    Jezu, Kapłanie dóbr przyszłych.
    Jezu, Kapłanie święty, niewinny i nieskalany.
    Jezu, Kapłanie wierny.
    Jezu, Kapłanie miłosierny.
    Jezu, Kapłanie dobroczynny.
    Jezu, Kapłanie pałający gorliwością o Boga i ludzi.
    Jezu, Kapłanie na wieczność doskonały.
    Jezu, Kapłanie, który wszedłeś do nieba.
    Jezu, Kapłanie, siedzący po prawicy Majestatu na wysokości.
    Jezu, Kapłanie wstawiający się za nami przed obliczem Boga.
    Jezu, Kapłanie, któryś nam otwarł drogę nową i żywą.
    Jezu, Kapłanie, któryś umiłował nas i obmył od grzechów Krwią swoją.
    Jezu, Kapłanie, któryś siebie samego wydał jako ofiarę i hostię dla Boga.
    Jezu, Ofiaro Boga i ludzi.
    Jezu, Ofiaro święta.
    Jezu, Ofiaro niepokalana.
    Jezu, Ofiaro przyjęta przez Boga.
    Jezu, Ofiaro przejednania.
    Jezu, Ofiaro uroczysta.
    Jezu, Ofiaro chwały.
    Jezu, Ofiaro pokoju.
    Jezu, Ofiaro przebłagania.
    Jezu, Ofiaro zbawienia.
    Jezu, Ofiaro, w której mamy ufność i śmiały przystęp do Boga.
    Jezu, Ofiaro, która dwoje jednym uczyniła.
    Jezu, Ofiaro od założenia świata ofiarowana.
    Jezu, Ofiaro żywa przez wszystkie wieki.

    Bądź nam miłościw. Przepuść nam, Jezu.
    Bądź nam miłościw. Wysłuchaj nas, Jezu.

    Od zła wszelkiego. Wybaw nas Jezu.
    Od nierozważnego wejścia na służbę Kościoła.
    Od grzechu świętokradztwa.
    Od ducha niepowściągliwości.
    Od pogoni za pieniądzem.
    Od wszelkiej chciwości.
    Od złego używania majątku kościelnego.
    Od miłości świata i jego pychy.
    Od niegodnego sprawowania świętych Tajemnic.
    Przez odwieczne Kapłaństwo Twoje.
    Przez święte namaszczenie Boskości, mocą którego Bóg Ojciec uczynił cię Kapłanem.
    Przez Twego kapłańskiego ducha.
    Przez Twoje posługiwanie, którym na ziemi wsławiłeś Ojca Twego.
    Przez krwawą ofiarę z Siebie raz na Krzyżu złożoną.
    Przez tę samą ofiarę codziennie na ołtarzu odnawianą.
    Przez Boską władzę, którą jako jedyny i niewidzialny Kapłan wykonujesz przez swoich kapłanów.

    Abyś wszystkie sługi Kościoła w świętej pobożności zachować raczył, Ciebie prosimy.Wysłuchaj nas, Panie.
    Aby ich napełnił duch kapłaństwa Twego.
    Aby usta kapłanów strzegły wiedzę.
    Abyś na żniwo swoje robotników nieugiętych posłać raczył.
    Abyś sługi Twoje w gorejące pochodnie przemienił.
    Abyś pasterzy według Twego Serca wzbudzić raczył.
    Aby wszyscy kapłani nienaganni byli i bez skazy.
    Aby wszyscy, którzy zobaczą sługi ołtarzy, Pana uczcili.
    Aby składali Ci ofiary w sprawiedliwości.
    Abyś przez nich cześć Najświętszego Sakramentu rozkrzewić raczył.
    Kapłanie i Ofiaro, Ciebie prosimy.

    Módlmy się: Boże, Uświęcicielu i Stróżu Twojego Kościoła, wzbudź w nim przez Ducha Twojego godnych i wiernych szafarzy świętych Tajemnic, aby za ich posługiwaniem i przykładem, przy Twojej pomocy lud chrześcijański kierował się na drogę zbawienia. Boże, Ty nakazałeś modlącym się i poszczącym uczniom oddzielić Pawła i Barnabę do dzieła, do którego ich przeznaczyłeś, bądź teraz z Twoim Kościołem trwającym na modlitwie, i wskaż tych, których do służby Twej wybrałeś. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

  7. Kalina pisze:

    Czasami trudno oddzielić chorobę psychiczną od zniewolenia.
    Nawet boję się myśleć, co tu jest przyczyną.

    Odjazd Niesiołowskiego. Mówi, że jego przodek.. negocjował pod Grunwaldem
    Stefan Niesiołowski wyznał reporterowi telewizji Superstacja, że… jego przodek negocjował przed bitwą grunwaldzką z Krzyżakami w imieniu króla Jagiełły. – To jest sprawa, którą powinni zająć się medycy, a nie historycy – skomentował Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS.

    – To jest herb Korzbok. Stary, bo z XIII w., trzy karpie. Na niektórych tarczach jesiotry, ale prawidłowo: trzy karpie na złotym tle. Herb wywodzi się ze Śląska. Piotr Korzbok był negocjatorem w imieniu Jagiełły. Negocjował z wielkim mistrzem pokój. Wynegocjował rozejm, tylko jak wiadomo, wojna w końcu wybuchła – opowiadał o swoim przodku poseł Stefan Niesiołowski.

    Szef sejmowej komisji obrony narodowej mówi też, jak zachowałby się na miejscu „przodka”. – Raczej negocjowałbym. Użycie siły jest ostateczną rzeczą i to w końcu jednak krzyżackie postępowanie zajęcie Żmudzi, czyli napaść na polskiego sojusznika, doprowadziła do wojny. Ja jestem zawsze za tym, żeby wojnę traktować jako ostateczność – stwierdził Niesiołowski.

    Co na to politycy? – Współczuję bardzo panu Niesiołowskiemu, bo widać, że jego sytuacja osobista się pogarsza z miesiąca na miesiąc albo nawet i z dnia na dzień. Coraz bardziej dziwne są te wypowiedzi i reakcje pana Niesiołowskiego. To jest sprawa, którą powinni zająć się medycy, a nie historycy – powiedział Superstacji Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS. – Jak widać Stefan Niesiołowski najadł się szczawiu i postanowił zostać szlachcicem, tylko mu podstawić konia pod Sejm i stworzyć sytuację, że wszyscy posłowie przed wejściem będą mu się kłaniali do nóg. Jeżeli miałbym poszukać jakichś ciekawych przedmiotów, które mogłyby się znaleźć w jego herbie, to na pewno byłby to kaftan bezpieczeństwa – skomentował w Superstacji Patryk Jaki, rzecznik prasowy Solidarnej Polski.
    http://m.niezalezna.pl/51593-odjazd-niesiolowskiego-mowi-ze-jego-przodek-negocjowal-pod-grunwaldem

    • wobroniewiary pisze:

      Hahaha
      On mi przypomina pewnego „kryształowego” blogera.
      Ale się uśmiałam.
      Ten sam odjazd, ciekawe czy Niesiołowski też trzyma w domu atrybuty przyszłej władzy królewskiej – bo tron jeden a kandydatów wielu i każdy ma jabłko i buławę królewską w domu 😀 😀

    • eska pisze:

      Ja bym się zapytała, czy pan Niesiołowski wierzy w reinkarnację i czy ma te wieści stąd, że pamięta swoje poprzednie wcielenie. Znam świadectwo kogoś, kto miał właśnie wrażenie pamiętania „swego wcześniejszego wcielenia” – co okazało się być „wspomnieniami” (jeśli można to tak ująć) demona wpływającego na tą osobę. Wszystko znikło po modlitwie o uwolnienie.

      A tak przy okazji, po tym artykule zrodziła się w mojej głowie refleksja, że ta nasza Nowenna Pompejańska (zakładka na górze) o władze natchnione Duchem Świętym jest rzeczywiście nie od rzeczy.
      Natomiast czytając inne posty zaczęłam się zastanawiać, czy by jej nie odmawiać za wstawiennictwem sługi bożego o. Matteo z Agnone (i oczywiście bł. Bartolo Longo)

      • wobroniewiary pisze:

        To wy odmawiajcie kochane Nowennę a ja codziennie Litanię do SB Matteo 😉

      • eska pisze:

        Już nie „kochane”, tylko „kochani” – mamy pierwszego mężczyznę: Wojtka! 😀
        Dobry pomysł z tą litanią – panu Pieczyńskiemu też się przyda 😉

        • wobroniewiary pisze:

          Ja bym odmawiała z Wami (i żal mi było) ale mam teraz za Anię a tak dołączam Litanią za wszystkich działających w przestrzeni publicznej i w internecie – o ich uwolnienie spod władzy złych duchów 🙂

      • eska pisze:

        Świetna intencja! Może ktoś podkradnie do następnej trójki w „pompejance”?

        Ja mam nadzieję, że NP się stanie taką stałą inicjatywą nie tylko na teraz.
        Po prostu kiedy się uzbiera kolejna trójka osób – wtedy rusza. Jak już wspominałam, Ojczyzna potrzebuje nas cały czas. 🙂

  8. wobroniewiary pisze:

    Chciał sprzedać córkę za 5 tys. zł. Szuka go policja

    Żart czy dramatyczna oferta? Ktoś chciał sprzedać córkę za 5 tys zł. Oferta pojawiła się na początku tygodnia w lokalnych serwisach internetowych w Głogowie i okolicach Łodzi. Z ustaleń policji wynika, że to mieszkaniec Dolnego Śląska, który był już notowany m.in za oszustwa i znęcania się nad rodziną – informuje radiozet.pl.

    Autor ogłoszenia tłumaczył, że chce oddać dziecko, bo ma problemy finansowe i rozwodzi się z żoną, zostało dodane z komputera w jednej z bibliotek we Wrocławiu. Mężczyzna może odpowiedzieć za próbę handlu ludźmi, za co grozi do 5 lat więzienia.
    Za: http://niezalezna.pl/67498-chcial-sprzedac-corke-za-5-tys-zl-szuka-go-policja

  9. Czester pisze:

    Ewo ! Za Twoim pozwoleniem, z korzystam z Twojej intencji.

  10. Czester pisze:

    Dzieki.

  11. qwerty pisze:

    Mimo że mam inne poglądy, zgodzę się z tym, że przywoływanie duchów jest niebezpieczne. To ma straszliwe konsekwencje, i naprawić jest ciężko. I tak, potrafią „koczować” nawet nie kilka, a kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat, zanim dadzą o sobie znać.

    • Sylwia pisze:

      qwerty a jakie masz poglądy ? na temat duchów ? 😉 podziel się tym .
      To nie duchy a demony .

      • qwerty pisze:

        Ja nie jestem Katolikiem Sylwia 🙂 Ale do tego tematu mam podobne zdanie, co Katolicy. Jakie mam poglądy? Swoje własne, wzorowane na doświadczeniach, i różnych religiach, a nawet tradycjach. 🙂

  12. Ja się wczoraj przeraziłam, przychodzi mi uczennica10 lat na lekcję instrumentu i mówi, że jutro (tj. dziś) jadą na zieloną szkołę i opowiada, że kilku chłopaków chce wziąć świeczki (10 lat!) i o północy wywoływać 3 razy krwawą mery ! Powiedziałam, że ma to jutro zgłosić wszystkim opiekunom wycieczki, obiecała, że to zrobi. Włosy stają dęba, przestrzegłam ją też żeby pod żadnym pozorem nie uczestniczyła w takich rzeczach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s