Orędzie Matki Bożej przekazane przez Mirjanę 2 czerwca 2015: „nadszedł czas na dzieła Prawdy, na mojego Syna”

MB Z MED.„Drogie dzieci! Pragnę działać poprzez was, moje dzieci, moi apostołowie, abym na końcu wszystkie swoje dzieci zgromadziła tam, gdzie wszystko jest przygotowane dla waszego szczęścia. Modlę się za was, abyście mogli nawracać poprzez dzieła, ponieważ nadszedł czas na dzieła Prawdy, na mojego Syna. Moja miłość będzie pracować w was, posłuży się wami. Miejcie zaufanie we mnie, ponieważ wszystko, czego pragnę, pragnę dla waszego dobra, wiecznego dobra, stworzonego przez Ojca Niebieskiego. Wy, dzieci moje, apostołowie moi, żyjecie życiem ziemskim we wspólnocie z moimi dziećmi, które nie poznały miłości mojego Syna, które nie nazywają mnie Matką, ale nie lękajcie się świadczyć o Prawdzie. Jeśli się nie lękacie i odważnie świadczycie, Prawda cudownie zwycięży, ale zapamiętajcie, w miłości jest siła. Dzieci moje, miłość to żałowanie, przebaczenie, modlitwa, ofiara i miłosierdzie. Jeśli będziecie potrafili miłować, będziecie nawracać poprzez dzieła, umożliwicie światłości mojego Syna wniknięcie do dusz. Dziękuję wam.
Módlcie się za swoich pasterzy. Oni należą do mojego Syna, On ich powołał. Módlcie się, by zawsze mieli siłę i odwagę promienieć światłością mojego Syna”.
Za: kliknij

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 odpowiedzi na „Orędzie Matki Bożej przekazane przez Mirjanę 2 czerwca 2015: „nadszedł czas na dzieła Prawdy, na mojego Syna”

  1. kasiaJa pisze:

    OBIETNICE MARYI

    Rosja się nawróci, gdy podejmiemy nabożeństwo pierwszych sobót. Druga część tajemnicy fatimskiej, co jest niezmiernie ważne, dotyczy nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi. Siostra Łucja zapisała: „Pani w lipcu powiedziała nam w tajemnicy […] że Bóg chce ustanowić na świecie nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca, aby zapobiec przyszłej wojnie, i że przyjdzie, aby żądać poświęcenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu i Komunii św. wynagradzającej w pierwsze soboty”. Jak możemy zauważyć, w przesłaniu z 1917 r. nie ma mowy o kolegialnym poświęceniu Rosji przez Papieża ani też nie wspomina się konkretnych warunków nabożeństwa wynagradzającego. Zauważmy jednak, że Maryja nie powiedziała wówczas, że „przyszła”, lecz że jeszcze „przyjdzie”, by prosić o poświęcenie i wynagrodzenie. Zatem jest to konkretna zapowiedź kolejnego objawienia. Stało się ono faktem 10 grudnia 1925 r. w Pontevedra oraz 13 czerwca 1929 r. w Tuy; wówczas to doszło do kolejnych spotkań Siostry Łucji z Matką Bożą. Odzwierciedlenie tych wydarzeń znajdujemy w liście biskupa Leirii do Piusa XI z roku 1937: „Z trojga dzieci, którym ukazała się Matka Boża, dwoje umarło, a widząca pozostała przy życiu jest zakonnicą w Instytucie Świętej Doroty w Hiszpanii. Ta zakonnica prosi mnie, abym przekazał Waszej Świątobliwości, że według niebiańskiego objawienia dobry Bóg obiecuje zakończyć prześladowanie w Rosji, jeśli Wasza Świątobliwość raczy dokonać – i nakazać, żeby zrobili to również wszyscy biskupi świata katolickiego – uroczystego i publicznego aktu Wynagrodzenia i Poświęcenia Rosji Najświętszemu Sercu Jezusa i Maryi, oraz zatwierdzi i poleci praktykę nabożeństwa wynagradzającego. Polega ono na tym, żeby podczas pięciu kolejnych miesięcy, w pierwszą sobotę przyjąć Komunię św., odmówić jedną część Różańca oraz przez 15 minut towarzyszyć Matce Bożej, rozważając tajemnice Różańca”. Dlaczego wybuchła II wojna światowa Nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi było początkowo przedmiotem tajemnicy, podobnie jak wizja piekła. Dopiero w liście Siostry Łucji do Piusa XII z roku 1940 znajdujemy stosowne wyjaśnienie. „W 1917 r., w części objawień, które nazwaliśmy ’tajemnicą’, Najświętsza Dziewica wyjawiła koniec wojny, która wtedy dręczyła Europę, i ogłosiła jeszcze inną, w przyszłości, mówiąc, że aby ją zażegnać, przyszła prosić o poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu i o Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty miesiąca. […] Ojcze Święty, aż do 1926 r. pozostało to tajemnicą według wyraźnego nakazu Matki Bożej. Wtedy […] prosiła, żeby upowszechniać w świecie Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty pięciu kolejnych miesięcy…”. Zatem treść słów dotycząca wspomnianego nabożeństwa aż do roku 1926 była sekretem, według „wyraźnego nakazu” Maryi. Zauważmy, że wówczas pojawiła się możliwość, by „zapobiec przyszłej wojnie”. Co więcej, z kolejnych listów do Piusa XI możemy się dowiedzieć, że Bóg „obiecuje zakończyć prześladowania w Rosji”. Trudno sobie wyobrazić, by w 1917 r. ktoś mógł w pełni być świadomy tego, o jakiej Rosji i jej błędach mówiła Maryja. Dopiero po obaleniu caratu, wybuchu rewolucji październikowej, po Cudzie nad Wisłą i wojnie domowej w Hiszpanii słowo „Rosja” nabrało właściwych kształtów. To kolejny element układanki pozwalający zrozumieć, dlaczego początkowo treść słów Maryi była tajemnicą. Błędy Rosji opanowały świat Obietnice, o których mowa, wydają się zadziwiające. Natychmiast też rodzi się pytanie dotyczące ich wiarygodności. Potwierdzenie znajdujemy w słowach Maryi. „Jeśli zrobi się to, co ja wam mówię, wiele dusz zostanie uratowanych, nastanie pokój na świecie. Wojna się skończy. Ale jeżeli się nie przestanie obrażać Boga, to za pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się druga, gorsza. Kiedy ujrzycie noc oświetloną przez nieznane światło, wiedzcie, że to jest wielki znak, który wam Bóg daje, że ukarze świat za jego zbrodnie przez wojnę, głód i prześladowania Kościoła i Ojca św.”. W tych słowach Maryi z 1917 r. mamy jednoznaczną zapowiedź pontyfikatu Papieża Piusa XI, w czasie gdy Papieżem był Benedykt XV, a dzieci nawet nie wiedziały, kto to jest Ojciec Święty. Zapowiedziany został również znak nadchodzącej wojny, którym okazała się zorza polarna rozświetlająca niebo nad całą Europą 25 stycznia 1938 r. Błędy Rosji rozlały się po świecie, wybuchła zapowiedziana wojna; obietnice pozostają jednak aktualne. Siostra Łucja w 1940 r. pisze do Piusa XII: „W otrzymanych kilku wewnętrznych przekazach nasz Pan nie przestawał nalegać na spełnienie tej prośby. Ostatnio obiecał skrócić czas cierpień, którym postanowił ukarać narody za ich zbrodnie [dopuszczając] wojnę, głód i różne prześladowania świętego Kościoła i Waszej Świątobliwości, jeśli poświęcicie świat Niepokalanemu Sercu Maryi…”. Ciągle więc możliwe jest skrócenie cierpień, jeśli ludzie uczynią to, o co prosiła Matka Boża. Zastanówmy się! Poznaliśmy treść drugiej części fatimskiego sekretu. Przywołane teksty jednoznacznie określają warunki nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi. Pamiętamy, że to właśnie, zgodnie z prośbą Maryi Jan Paweł II w 1984 roku dokonał poświęcenia Rosji. Nie zapomnijmy jednak, że jednym i tym samym zdaniem Maryja wyraziła także życzenie o wynagrodzenie w pierwsze soboty. Nie domagajmy się zatem kolejnych aktów poświęcenia; nie dajmy się zwieść wątpliwościom dotyczącym poświęcenia Rosji przez Jana Pawła II, lecz z wiarą wypełnijmy prośbę Maryi zawartą w drugiej części tajemnicy. Po poświęceniu trzeba nam podjąć dzieło wynagrodzenia w pierwsze soboty, a wówczas Rosja się nawróci, zapanuje pokój i czas triumfu Niepokalanego Serca!

    Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/mysl/138043,obietnice-maryi.html

  2. Betula pisze:

    Jutro 4 czerwca jest pierwszy dzień nowenny do świętego Antoniego

    • rysik pisze:

      Super, dzięki ❤

    • wobroniewiary pisze:

      U nas jest 9 tygodni – tak uroczyście, z wystawieniem Najświętszego Sakramentu, Procesją Eucharystyczną, relikwie, błogosławieństwo + modlitwy nowennowe co wtorek 😉

    • Paweł pisze:

      CUDOWNE RESPONSORIUM „SI QUAERIS” NA CZEŚĆ ŚW. ANTONIEGO NAPISANE PRZEZ ŚW. BONAWENTURĘ (300 dni odpustu – Leon XIII, 4 V 1894):

      Jeżeli cudów szukasz, idź do Antoniego, * Wszelkich łask dowody odbierzesz od niego: * Za jego przyczyną chorzy zdrowo wstają, * Z rąk i nóg pojmanych okowy spadają. * Kalecy się cieszą członków uzdrowieniem, * Zguby się wracają za ufnym westchnieniem. * Morze się ucisza, czarty uciekają, * Umarli na nowo do życia wracają. * W każdej on potrzebie pomoże, pocieszy, * I w każdym nieszczęściu na ratunek spieszy, * Tak wszyscy u niego ratunek odnoszą, * I z Padewczykami cuda jego głoszą. * Chwała Ojcu, Synowi, Duchowi Świętemu, * Który taką władzę nadał Antoniemu.
      V. Módl się za nami, św. Antoni.
      R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Pana Chrystusowych.
      Módlmy się: Niech się wstawi za nami, prosimy Cię, Panie, Święty i chwalebny Wyznawca Twój, Antoni, którego niezliczonymi darami cudów i chwałą wywyższyłeś. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

      [Powyższy tekst modlitwy i informacja o odpuście są wzięte z książeczki do nabożeństwa „Ogień Miłości Jezusa Chrystusa” wydanej przez „Wydawnictwo książek do nabożeństwa J. Cebulski, Kraków, ul. Szewska 22” za pozwoleniem Książęco-Metropolitalnej Kurii w Krakowie z dnia 20 V 1939 (X. STANISŁAW Bp. Wik. gen., X. Stefan Mazanek, L. 3456/39).]

  3. rysik pisze:

    Czego chcieli liberalizujący hierarchowie, organizując w Rzymie owiane tajemnicą spotkanie? Dlaczego zaprosili teologów i dziennikarzy, którzy kontestują nauczanie Kościoła świętego?

    Fronda.pl informowała już, że 25. maja w Rzymie na Uniwersytecie Gregoriańskim miało miejsce zamknięte spotkanie zorganizowane przez liberalnych hierarchów z Niemiec, Szwajcarii i Francji. Oprócz kilku biskupów zaproszono na nie także szereg teologów i dziennikarzy, łącznie około 50 osób (częściowa lista TUTAJ). Wszystko odbywało się, oczywiście, pod auspicjami kardynała Reinharda Marxa, przewodniczącego niemieckiego Episkopatu. Spotkanie było organizowane w tajemnicy.

    Jakiekolwiek informacje o nim zostały ujawnione dopiero po jego zakończeniu. Jak informował austriacki portal kath.net, biskupów, którzy zostali uznani za „niesprzyjających” poruszanej tematyce po prostu o niczym nie powiadomiono. Temat obrad stanowiło nowinkarstwo pastorlalne w kontekście nadchodzącego synodu. Sprawą spotkania, które wywołało wśród wielu komentatorów bardzo krytyczne głosy, zajął się obszernie watykanista Edward Pentin piszący dla National Catholic Register.

    Jak pisał już dzień po spotkaniu, „jednym z głównych tematów dyskutowanych podczas zamkniętego spotkania było to, jak Kościół mógłby lepiej podchodzić do osób w stabilnych związkach homoseksualnych”. Według informacji Pentina wszyscy obecni na panelu dyskusyjnym zgadzali się, że takie związki powinny być akceptowane przez Kościół.

    Zgromadzeni mieli też sprzeciwić się dotychczasowemu nauczaniu Kościoła na temat ludzkiej seksualności, proponując zamianę teologii ciała Jana Pawła II na nową „teologię miłości”. Oznacza to w praktyce próbę oddzielenia seksu od prokreacji. Dominowały, oczywiście, postulaty dopuszczenia do Komunii rozwodników w nowych związkach.

    „Słowa Jezusa dotyczące małżeństwa i rozwodu – refleksje nad katolicką hermeneutyką biblijną”; – to pierwszy z tematów poruszanych podczas spotkania. „”Słowa Jezusa dotyczące małżeństwa i rozwodu trzeba interpretować w kontekście Jego całościowego nauczania i tradycji Kościoła […] Rozumienie tradycji jest przyczyną postępu w historii, mianowicie z powodu studiów i rozważań wiernych, ich własnego rozumienia spraw duchowych, a także z powodu nauczania Magisterium” – charakteryzują ten problem organizatorzy.

    „Miłość między mężczyzną a kobietą istnieje także poza kanonicznie ważnym małżeństwem. Jakie znaczenie może mieć w takich związkach seksualność? Noworozwijana teologia miłości jest dlatego konieczna, może budować na tradycji moralno-teologicznej zdolności do rozróżniania, zawiera nowy wgląd antropologii i socjologii” – piszą z kolei organizatorzy o drugim temacie, „Seksualność jako wyraz miłości – refleksje nad teologią miłości”.

    „Odnośnie osób, którym nie powiodło się w ich planach życiowych, jak Kościół może towarzyszyć im w aspekcie troski duszpasterskiej oraz, jeśli to możliwe, w aspekcie liturgii? Jak Kościół może przekonująco głosić obecność Boga w takich niepowodzeniach?” – pytają organizatorzy odnośnie trzeciego tematu, „Dar własnego życia – refleksje nad teologią biografii”.

    Obecna na spotkaniu Anne-Marie Pelleteir, francuska biblistka i laureatka nagrody Ratzingera, mówiła według „La Stampy” o roli Magisterium. Jej zdaniem powinno ono prowadzić sumienia, by robić to jednak efektywnie, musi „odzwierciedlać słowa ochrzczonych”. Cytowany włoski dziennik dodaje, że jeden z uczestników miał sugerować, że nadchodzący synod okaże się „klęską”, jeżeli po prostu potwierdzi dotychczasowe nauczanie Kościoła.

    Pentin zwraca uwagę, że całe spotkanie było owiane niespotykaną aurą tajemnicy. Ukrywano je do tego stopnia, że nawet prominentni jezuici z Uniwersytetu Gregoriańskiego niczego o nim nie wiedzieli. O sprawie napisało dopiero po zakończeniu spotkania włoskie „Le Figaro”. Sam kardynał Marx pytany już po zakończeniu dyskusji przez dziennikarzy twierdził, że rzecz nie była tajna. Jednak, jak relacjonuje Pentin, irytował się, gdy dopytywano go, dlaczego o sprawie nie informowano wcześniej. Miał tłumaczyć, że przybył po prostu prywatnie do Rzymu i miał wszelkie prawo, by tak robić.

    Pentin zwraca ponadto uwagę, że na spotkaniu obecnych było wiele osób, które w przeszłości otwarcie krytykowały dotychczasowe nauczanie Kościoła świętego. Sam przecież kard. Marx nawołuje do „otwarcia się” na rozwodników w nowych związkach oraz homoseksualistów. Z kolei bp Büchel z Sankt Gallen, również obecny wówczas na Uniwersytecie Gregoriańskim, jeszcze w 2011 roku opowiadał się za dopuszczeniem kobiet do święceń kapłańskich.

    Dużą rolę podczas dyskusji odegrał też ks. Eberhard Schockenhoff, teolog moralny z Niemiec. Ksiądz też jest wielkim krytykiem Humanae Vitae – przeszkadza mu zwłaszcza całkowity zakaz stosowania sztucznej antykoncepcji – oraz promotorem nowej etyki seksualnej w odniesieniu do homoseksualnych księży. Ks. Schockenhoff przekonywał swego czasu, że teologia moralna musi zostać „wyzwolona od prawa naturalnego” a sumienie powinno bazować na „życiowym doświadczeniu wiernych”. Duchowny ten napisał ponadto książkę, w której przekonuje, że dopuszczenie rozwodników w nowych związkach do Komunii świętej nie jest żadnym problemem.

    pac/ncr

    • eska pisze:

      Przeczytawszy ten tekst mam wrażenie, iż odbija się tutaj echem kwestia tego, że w Niemczech od czasu przypadku Annaliese Michel nie ma egzorcystów, którzy mogliby się w innymi kapłanami dzielić swoim doświadczeniem i wiedzą. „Noworozwijana teologia miłości (…) zawiera nowy wgląd antropologii i socjologii” – szkoda tylko, że nie zawiera już chrześcijańskiej teologii oraz praktycznej wiedzy kierowników duchowych i egzorcystów. A wystarczyłoby posłuchać choćby ks. Glasa.
      Kiedyś w Niemczech był Marks, a teraz jest Marx. Zdaje się, że na jedno wychodzi. 😦

      Matka Boża w każdym objawieniu w Medjugorje nawołuje do modlitw za kapłanów. Nie bez przyczyny. Różaniec na szaniec.

  4. Kasia pisze:

    A mnie zastanawiają słowa dane w tytule „nadszedł czas na dzieła Prawdy, na mojego Syna” i drugie, że prawda cudownie zwycięży „ale zapamiętajcie, w miłości jest siła. Dzieci moje, miłość to żałowanie, przebaczenie, modlitwa, ofiara i miłosierdzie.”
    Czyżby zapowiedź ostrzeżenia i przeciwstawienia się nienawiści

  5. wobroniewiary pisze:

    Ksiądz Sławek udostępniając na fb wpis dodał taką uwagę:
    „Niesamowite. Wczoraj rano udostępniłem film „Demony seksu” na YouTube – dzieło, które ma poruszać serca i skłaniać zerwania z grzechem i do nawrócenia. A tu wczoraj Maryja w Medjugorie powiedziała: „Modlę się za was, abyście mogli nawracać poprzez dzieła, ponieważ nadszedł czas na dzieła Prawdy, na mojego Syna”.
    https://www.facebook.com/kostrzewa.s?fref=nf

  6. Anka pisze:

    Zobaczcie, czy to nie cudowna wiadomość 🙂

    Papież chce kontynuować dzieło liturgiczne Benedykta XVI
    Ojciec Święty Franciszek w rozmowie z kardynałem Robertem Sarah powiedział, że oczekuje prac nad odnową liturgiczną oraz kontynuacji dzieła zainicjowanego przez Benedykta XVI.

    Nowy prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów apeluje o kontynuowanie odnowy posoborowej liturgii, zainicjowanej przez Benedykta XVI. Pragnie tego sam Papież Franciszek. Kard. Robert Sarah przytacza swą rozmowę z Ojcem Świętym. W dniu nominacji zapytał się Franciszka, czego od niego oczekuje na tym stanowisku. „Chcę, abyś kontynuował realizację reformy liturgicznej Soboru Watykańskiego II oraz byś kontynuował to dobre dzieło w liturgii zainicjowane przez Papieża Benedykta XVI” – powiedział Franciszek. Kard. Sarah precyzuje, że odnowa liturgii wprowadzona przez Benedykta XVI wyraża się przede wszystkim w adhortacji Sacramentum Caritatis oraz w motu proprio Summorum Pontificum.
    http://www.fronda.pl/a/papiez-chce-kontynuowac-dzielo-liturgiczne-benedykta-xvi,52261.html

  7. mariaP pisze:

    ZEBY SPROSTAC /

    … Nicolas Buttet powiedział kiedyś bardzo prawdziwe zdanie:
    „ W istocie świat jest albo przemieniany przez adorację albo zniekształcany przez konsumpcję.
    Nie ma innej alternatywy.
    Społeczeństwo konsumpcyjne sprzeciwia się kulturze adoracji ”.

    Jakie jest lekarstwo?
    Adoracja.
    http://www.naszdziennik.pl/wpis/105,eucharystia-bog-daje-siebie.html


    Seigneur Jésus tu es présent

  8. mariaP pisze:

    Orędzie dla Ivana z 29 maja 2015

    „Drogie dzieci, również dzisiaj pragnę wezwać was do modlitwy za moich pasterzy w Kościele.
    Módlcie się drogie dzieci,
    aż przyjmą mnie,
    aż przyjmą moje orędzia
    i
    aż będą żyć moimi orędziami, aby nieść moje orędzia w tym zmęczonym świecie.
    Drogie dzieci,
    umocnione Duchem Świętym,
    umocnione wiarą,
    oni będą nosicielami Ewangelii i ewangelizacji w rodzinach.
    Módlcie się moje dzieci i bądźcie wytrwali w modlitwie.
    Dziękuję, że również dzisiaj odpowiedzieliście na moje powezwanie”.

    http://medziugorje.blogspot.fr/

  9. eska pisze:

    Jakiś czas temu natnęłam się w czeskiej prasie typu „Focus” na artykuł, który mnie zaintrygował. Przetłumaczyłam go, aby poddać po rozwagę i skłonić do refleksji.

    Dodam tylko, że tam, gdzie piszę o stanach lękowych w oryginale użyto słowa uzkost, które wg słownika tłumaczy się dosłownie: niepokój, strach, bojaźń, trwoga. Uznałam, że „stany lękowe” w opisanym kontekście będą dobrze opisywać istotę rzeczy. Cytując słowa dr Wells użyłam słowa „strach”, ale tam też była „uzkost”. Przepraszam za ew. kostropatość tłumaczenia, ale nie skonczyłam filologii. A oto artykuł:

    ŻYCIE Z DEJA VU

    Anonimowy młody Brytyjczyk już 8 lat żyje w pętli czasowej. Według psychologów ma bowiem permanentne deja vu.

    Według Christine Wells z Sheffield Hallam University młodzieniec doświadcza uczucia, że wszystko już kiedyś widział. Co prawda większość ludzi także już czegoś takiego doświadczyła, ale wspomniany Brytyjczyk ze swojego deja vu nie może „wyjść”. Podobno absolutnie najgorzej jest wtedy, gdy powróci na miejsce, gdzie już wcześniej był i które naprawdę pamięta – rzekomo powstaje wówczas pętla wspomnień wprowadzająca wielki zamęt.
    Nikt nie wie dokładnie, dlaczego młody mężczyzna wykazuje takie symptomy. Jest całkowicie zdrowy fizycznie, nie choruje na epilepsję ani demencję, które mogłyby istnienie deja vu tłumaczyć. Być może za jego problemy można obwiniać psychikę nadwątloną przez stany lękowe. Dr Wells komentuje: „Jeśli ta teoria się potwierdzi, będzie to pierwszy odnotowany przypadek deja vu, którego przyczyną jest strach, a nie choroba o podłożu neurologicznym.”
    W kartotece lekarskiej pacjenta figurują stany lękowe w połączeniu zwłaszcza z obsesją na punkcie czystości, zmuszającą go do częstego mycia rąk i brania prysznica aż 3 razy dziennie. Pierwszego deja vu doświadczył, kiedy rozpoczął studia. Ponieważ chodziło o stany wielkiego przerażenia, zgłosił się do lekarza, jednak terapia jak na razie nie skutkuje. Stan psychiczny młodzieńca jest coraz gorszy, a wg Ch. Wells jedyną jego nadzieją pozostaje ewentualne wyleczenie stanów lękowych.

  10. kasiaJa pisze:

    Uczniowie wybrali książkę roku. To pornografia „50 twarzy Greya”

    Uczniowie szkół ponadgimnazjalnych uznali”50 twarzy Greya”za najciekawszą książkę ostatnich lat.Świadczy to jedynie o tym, że rząd PO-PSL przez 7 lat doprowadził polską młodzież do totalnego rozkładu umysłowego

    Redakcja miesięcznika „Biblioteka w Szkole” zorganizowała tzw. Ogólnopolskie Wybory Książek. Wzięło w nich udział ponad 450 tysięcy polskich uczniów. Każdy z nich miał zgłosić trzy propozycje książki, którą uważa za najważniejszą.

    Wygrała książka pornograficzna, totalne dno intelektualne czyli „50 twarzy Greya”. Książka z której polska młodzież czerpie wiedzę o seksie i sadomasochistycznej przyjemności. NIe wiem czy płakać czy się śmiać. Jedno jest pewne: odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi polskie Ministerstwo Edukacji oraz panie Fuszary, Środy czy Nowickie, które mają za zadanie spaczenie, zdeprawowanie umysłów polskiej młodzieży. Bo taką się łatwo manipuluje, konktroluje.

    Na dalszych miejscach znalazły się takie tytuły jak: „Saga o Wiedźminie” Andrzeja Sapkowskiego (6916 głosów), „Gwiazd naszych wina” Johna Greena, historia miłości dwojga nastolatków, których dotknęły choroby nowotworowe. Następne na liście najlepszych książek były „Igrzyska śmierci”, Harry Potter, saga „Pieśń lodu i ognia” G.R.R. Martina, „Hobbit, czyli tam i z powrotem”, „Władca Pierścieni”, książki z uniwersum „Metro 2033” Glukhovskiego i saga „Zmierzch”.

    W szkołach gimnazjalnych wygrała książka „Gwiazd naszych wina” Johna Greena. Drugą lokatę otrzymała seria o Harrym Potterze (9299 głosów), trzecią – „Hobbit, czyli tam i z powrotem” (8168 głosów).

    Podstawówka: Nieśmiertelność „Dzieci z Bullerbyn”

    Według komentatorów Ogólnopolskiego Wyboru Książek wygrana „50 twarzy Greya” zakłopotała organizatorów „Ogólnopolskich Wyborów Książek”. Zaznaczają oni, że „część głosów oddanych na lektury obowiązkowe to głosy uczniów, których znajomość literatury ogranicza się do tytułów znanych z zajęć szkolnych”. Tym bardziej, według organizatorów, powinny budzić zadowolenia wysokie pozycje zajmowane przez pozycje spoza zakresu lektur obowiązkowych. I tłumaczą, że zainteresowanie książką wywołane jest przez reklamę.

    Jedno jest pewne: trzeba naprawdę dużego wysiłku by przywrócić normalnośćw szkołach ponadgimnazjalnych. To co uczyniło z nich PO-PSL jest po prostu Mordorem!

    philo
    Źródło: http://www.rp.pl
    http://www.fronda.pl/a/uczniowie-wybrali-ksiazke-roku-to-pornografia-50-twarzy-greya,52337.html

  11. ewa pisze:

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Papiez-wkrotce-stanowisko-Watykanu-ws-objawien-w-bosniackim-Medziugorie,wid,17607924,wiadomosc.html?ticaid=115022 i co do tego artykułu….. nie chce wyprzedzać faktów ale…. miesiąc temu wróciłam z Medjugorie :)….. i nasza przewodniczka – widać ze śledzącą wydarzenia w Medjugorie i mającą dobry kontakt z widzącymi – w pewnym momencie pielgrzymki w Medjugorie nam powiedziała coś takiego: ZAPAMIĘTAJCIE TO SOBIE CO TERAZ POWIEM! (ja teraz nie cytuje tego dokładnie bo nie pamiętam ale sens tego jest taki) widzący/a mówi…. ze Medjugorie w pierwszym momencie nie zostanie uznane przez Kościół… co niektórych bardzo zasmuci itp… ale potem za jakiś czas KK zmieni zdanie co do tych Objawień Matki Bożej….. ( i nie pamiętam tez czy przewodniczka mówiła iż zdanie to Kościół zmieni przed ujawnieniem 10 tajemnic czy po nich…. Ale ogólnie nam przewodnik nasza tak powiedziała….

    Pomyślałam ze napisze tu o tym..dla wiadomości….i czekajmy cierpliwie na decyzje Kościoła i Papieża….w tej sprawie :)…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s