Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny – módl się za nami!

Liturgiczne święta Matki Bożej idą zwykle równolegle ze świętami Pana Jezusa. Tak więc Kościół obchodzi: Boże Narodzenie (25 XII) i Narodzenie Najświętszej Maryi (8 IX), Ofiarowanie Chrystusa w świątyni (2 II) i Ofiarowanie Maryi w tejże świątyni (21 XI), Wielki Piątek i Matki Bożej Bolesnej (15 IX), Wniebowstąpienie Pana Jezusa i Wniebowzięcie Maryi (15 VIII), Serca Pana Jezusa i Serca Maryi (dzień później), Chrystusa Króla i Maryi Królowej (22 VIII).

O Sercu Maryi jako pierwszy pisze św. Łukasz (Łk 2, 19. 51). Pierwsze ślady kultu Serca Maryi napotykamy już w XII w. I tak o Sercu Maryi wspominają: św. Azelm (+ 1109), jego uczeń Eudmer (+ 1124), Hugo od św. Wiktora (+ 1140), św. Bernard (+ 1153), św. Herman Józef (+ 1233), św. Bonawentura (+ 1274), św. Albert Wielki (+ 1303), Tauler (+ 1361), bł. Jakub z Voragine (+ 1298), św. Mechtylda (+ 1299), św. Gertruda Wielka (+ 1303), św. Brygida Szwedzka (+ 1373) i inni. Na wielką skalę kult Serca Maryi rozwinął św. Jan Eudes (1601-1680). Kult, który szerzył, nosił nazwę Najświętszego Serca Maryi lub Najsłodszego Serca Maryi. Jak wiemy, łączył go ze czcią Serca Pana Jezusa. Odtąd powszechne są obrazy Serca Jezusa i Serca Maryi. Najwięcej jednak do rozpowszechnienia czci Serca Maryi przyczynił się ks. Geretes, proboszcz kościoła M.B. Zwycięskiej w Paryżu. W roku 1836 założył on bractwo M.B. Zwycięskiej, mające za cel nawracanie grzeszników przez Serce Maryi. W roku 1892 bractwo liczyło 20 milionów członków. W objawieniu „Cudownego Medalika Matki Bożej Niepokalanej”, jakie otrzymała w roku 1830 św. Katarzyna Laboure, są umieszczone dwa Serca: Jezusa i Maryi. Św. Antoni Maria Klaret (+ 1870) Niepokalane Serce Maryi ustanowił Patronką swojego zgromadzenia. Co więcej, Serce Niepokalane Maryi umieścił w herbie tegoż zakonu.

W wieku XIX rozpowszechniło się nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi dla podkreślenia Jej przywileju niepokalanego poczęcia i wszystkich skutków, jakie ten przywilej na Maryję sprowadził. To nabożeństwo w ostatnich dziesiątkach lat stało się powszechne. Początek temu nabożeństwu dało ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi przez papieża Piusa IX w roku 1854, jak też objawienia Matki Bożej w Lourdes (1858). Najbardziej jednak przyczyniły się głośne objawienia Matki Bożej w Fatimie w roku 1917.

Dnia 13 maja 1917 roku w samo południe kiedy troje dzieci: Łucja (lat 10), jej brat cioteczny Franciszek (lat 9) i Hiacynta (siostra Franciszka lat 7) w odległości 3 km od Fatimy pasły swoje owce, ujrzały nagle silny błysk ognia jakby potężnej błyskawicy, który powtórzył się dwa razy. Zaniepokojone dzieci zaczęły zabierać się do domu zeswymi owcami. Ujrzały nagle na dębie postać Matki Bożej i usłyszały Jej głos: „Nie bójcie się, przychodzę z nieba. Czy jesteście gotowe na wszelkie cierpienia i pokuty, aby sprawiedliwości Bożej zadośćuczynić za grzechy, jakie Jego Majestat obrażają? Jesteście gotowe nieść pociechę memu Niepokalanemu Sercu?” W imieniu trojga odpowiedziała najstarsza Łucja: „Tak jest, bardzo tego chcemy”, Matka Boża poleciła dzieciom, aby przychodziły na to samo miejsce co miesiąc 13 każdego miesiąca. Dzieci wzięły sobie głęboko do serca polecenie z nieba i zadawały sobie w tym czasie najrozmaitsze pokuty i cierpienia na wynagrodzenie Panu Bogu za grzechy ludzkie. W czerwcu Łucja usłyszała od Maryi: „Moje Serce Niepokalane chciałoby Panu Bogu składać dusze odkupione, jako kwiaty przed Jego tronem”. W lipcu Maryja powiedziała: „Musisz ofiarować się za grzechy. Kiedy to będziesz czynić, powtarzaj: «O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie i za nawrócenie grzeszników w łączności z Niepokalanym Sercem Maryi»”. Matka Boża pokazała też dzieciom piekło, a w nim wiele dusz potępionych, aby wzbudzić w nich grozę i tym większe pragnienie ratowania grzeszników od ognia wiecznego. Zażądała także z tej okazji, aby w każdą pierwszą sobotę miesiąca była przyjmowana Komunia święta wynagradzająca. W końcu poleciła: „Gdy będziecie odmawiać różaniec, to na końcu dodajcie: – O Jezu, strzeż nas od grzechu i zachowaj nas od ognia piekielnego, wprowadź wszystkie dusze do nieba, a zwłaszcza te, które wyróżniały się szczególnym nabożeństwem do Niepokalanego Serca Maryi”. 10 grudnia 1925 roku Matka Boża pojawiła się siostrze Łucji, pokazała jej swoje Serce, otoczone cierniami i tak powiedziała: „Spójrz, córko moja, na to Serce otoczone cierniami, którymi ludzie niewdzięczni Mnie ranią. (…) Ty, przynajmniej staraj się Mnie pocieszać i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinę śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia tym wszystkim, którzy w pierwsze soboty pięciu następujących po sobie miesięcy wyspowiadają się, przyjmą Komunię świętą, odmówią różaniec, towarzyszyć Mi będą przez 15 minut w rozważaniu tajemnic różańca świętego w intencji wynagrodzenia”. Episkopat Polski wyprosił u Stolicy Apostolskiej przywilej odprawiania w każdą pierwszą sobotę miesiąca (za wyjątkiem sobót uprzywilejowanych liturgicznie) Mszy świętej o Niepokalanym Sercu Maryi. Warto z tego przywileju korzystać i nadać nabożeństwu odpowiednią oprawę. We wszystkie inne zwykłe soboty można odprawiać Mszę świętą wotywną o Najświętszej Maryi Pannie.

13 października 1942 roku w 15-lecie objawień fatimskich papież Pius XII drogą radiową ogłosił całemu światu, że poświęcił rodzaj ludzki Niepokalanemu Sercu Maryi. Polecił także, aby uczyniły to poszczególne kraje w swoim zakresie. Pierwsza uczyniła to Portugalia z udziałem prezydenta państwa. Polska była wówczas pod okupacją hitlerowską. Prymas Polski, kardynał August Hlond w obecności całego Episkopatu Polski i około miliona pielgrzymów uczynił to 8 września 1946 r. na Jasnej Górze przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Papież Pius XII wysłał z tej okazji osobny list gratulacyjny do Polski (23 grudnia 1946 r.). Jak widać, objawienia fatimskie zawężyły kult Serca Maryi do Jej Serca Niepokalanego. Nadto nadały mu charakter wybitnie ekspiacyjny, w czym bardzo upodobnił się do kultu Serca Pana Jezusa, propagowanego w objawieniach danych św. Małgorzacie Marii Alacoque.

1) NMP

Samo święto Serca Maryi zapoczątkował je św. Jan Eudes już w roku 1643. Wyznaczył je dla swoich rodzin zakonnych na dzień 8 lutego. On to ustanowił zakon pod wezwaniem Serc Jezusa i Maryi, odpowiednie pozdrowienie codzienne wśród współbraci tegoż zakonu i teksty liturgiczne: mszalne i brewiarzowe na dzień święta. Wiemy także, że św. Jan Eudes pierwszy napisał dziełko na temat kultu Serca Maryi. Ukończył je przed samą swoją śmiercią w roku 1680. Wydane zostało drukiem w roku 1681. Papież Pius VII (+ 1823) zatwierdził święto Najśw. Serca Maryi dla niektórych diecezji i zakonów jako święto lokalne. Papież Pius IX (+ 1878) zatwierdził teksty Mszy świętej dla tego święta i oficjum brewiarza. Na cały Kościół wprowadził święto Niepokalanego Serca Maryi papież Pius XII dnia 4 maja 1944 roku. Posoborowa reforma liturgiczna przesunęła je na sobotę po uroczystości Najświętszego Serca Jezusowego.

***
MODLITWA DO NIEPOKALANEGO SERCA MARYI

Modlitwa dawniej obdarzona odpustami przez papieża Piusa VII z 1 lutego 1816 roku

O! Serce Maryi, Matki Boga i Matki naszej, Serce najmiłościwsze, przedmiocie upodobania Trójcy Przenajświętszej i godne wszelkiego uszanowania i miłości Aniołów i ludzi; Serce najpodobniejsze Sercu Jezusowemu, którego jesteś najdoskonalszym obrazem; Serce pełne dobroci, i wielce litujące się nad naszymi nędzami! racz roztopić lodowatość serc naszych i spraw, żeby się zupełnie zwróciły do Boskiego Zbawiciela. Wlej w nie miłość cnót Twoich, zapal je tym ogniem błogosławionym, którym ustawicznie pałasz. Zamknij w Sobie Kościół święty i strzeż go, bądź zawsze jego słodką ucieczką, i jego niezdobytą twierdzą, przeciw wszelkim najazdom nieprzyjaciół jego. Bądź naszą drogą, którą byśmy doszli do Jezusa i kanałem, przez który byśmy odbierali wszystkie łaski potrzebne do zbawienia naszego. Bądź naszym wspomożeniem w potrzebach, naszą pociechą w przykrościach, naszym posiłkiem w pokusach, naszą ucieczką w prześladowaniach, naszą pomocą we wszystkich niebezpieczeństwach, a szczególniej w ostatnich potyczkach życia naszego, gdy śmierć nastąpi, kiedy wszystko piekło sprzysięgnie się przeciwko nam, żeby dusze nasze, jako zdobycz swoją pochłonęło, w owym okropnym i strasznym momencie, od którego wieczność nasza zawisła. A wtenczas o Panno najlitościwsza uczyń to dla nas, żebyśmy doznali słodyczy Serca Twego Macierzyńskiego; a dzielność Twojej powagi u Syna Twego Jezusa niech nam otworzy źródło miłosierdzia i bezpieczną ucieczkę, abyśmy mogli dostać się do nieba i tam Go z Tobą błogosławić, po wszystkie wieki. Amen.

***

Dziś wspominamy Świętego Antoniego z Padwy, prezbitera i doktora Kościoła

2) św. AntoniFerdynand Bulonne urodził się w Lizbonie w 1195 r. Pomiędzy 15. a 20. rokiem życia wstąpił do Kanoników Regularnych św. Augustyna, którzy mieli swój klasztor na przedmieściu Lizbony. Spędził tam dwa lata, po czym przeniósł się do klasztoru w Coimbrze, które to miasto, obok Lizbony, było drugim, najważniejszym ośrodkiem życia religijnego i kulturalnego kraju. Tam zdobył gruntowne wykształcenie teologiczne i w roku 1219 otrzymał święcenia kapłańskie.
W rok potem Ferdynand był świadkiem pogrzebu pięciu franciszkanów zamordowanych przez mahometan w Maroko. Przy tej okazji po raz pierwszy usłyszał o duchowych synach św. Franciszka z Asyżu i natychmiast wstąpił do nich w Olivanez, gdzie osiedlili się przy kościółku św. Antoniego Pustelnika. Z tej okazji Ferdynand zmienił swoje imię na Antoni. Zapalony duchem męczeńskiej ofiary, postanowił udać się do Afryki, by tam oddać swoje życie dla Chrystusa. Jednak plany Boże były inne. Antoni zachorował śmiertelnie i musiał wracać do ojczyzny. Jednakże na Morzu Śródziemnym zastała go burza i zapędziła jego statek na Sycylię. W roku 1221 odbywała się w Asyżu kapituła generalna nowego zakonu. Antoni udał się tam i spotkał się ze św. Franciszkiem (+ 1226). Po skończonej kapitule oddał się pod władzę brata Gracjana, prowincjała Emilii i Romanii, który mu wyznaczył erem w Montepaolo w pobliżu Forli. Czas tam spędzony Antoni wykorzystał na pogłębienie życia wewnętrznego i dla swoich studiów. Ze szczególnym zamiłowaniem zagłębiał się w Pismo święte. Równocześnie udzielał pomocy duszpasterskiej i kaznodziejskiej. Sława jego kazań dotarła niebawem do brata Eliasza, następcy św. Franciszka. Ten ustanowił go generalnym kaznodzieją zakonu.
Więcej na: Ewangelia dla nas

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na „Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny – módl się za nami!

    • mariaP pisze:

      Niepokalane Serce Maryji , cierniem zranione przez nasze winy …
      …………….

      Maryjo, Matko Jezusa,
      daj mi Twoje Serce,
      tak Piękne,
      Czyste
      i
      Niepokalane,
      tak pełne miłości i pokory,
      abym mogła przyjąć Jezusa w Chlebie Życia ,
      kochać Go, jak Ty Go kochałaś –
      – w Rozpaczliwej Postaci Najbiedniejszego z Biednych …. / Matka Teresa z Kalkuty
      ……………….

      Witaj Jezu , Synu Maryji ,
      Tys jest Bog prawdziwy w Swietej Hostyji !!!

  1. Aneta pisze:

    Jeszcze są wejściówki na rekolekcje z ojcem Johnem w Falenicy.

    http://parafia.falenica.pl/index.php/bashobora-aktualnosci

  2. Maria Magdalena pisze:

    O mój Boże, wierzę w Ciebie, uwielbiam Cię, mam nadzieję w Tobie i kocham Cię. Proszę Cię o przebaczenie dla tych, którzy w Ciebie nie wierzą, nie uwielbiają Ciebie, nie mają w Tobie nadziei i nie kochają Cię.
    O Przenajświętsza Trójco, Ojcze, Synu i Duchu Święty, w najgłębszej pokorze uwielbiam Cię i ofiaruję Ci Przenajdroższe Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa, obecne na wszystkich Ołtarzach świata, jako wynagrodzenie za zniewagi, świętokradztwa i obojętności, jakimi On Sam jest obrażany. Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca i przez Niepokalane Serce Maryi błagam Cię o nawrócenie biednych grzeszników. Amen.
    Anioł z Fatimy

  3. Maria Magdalena pisze:

    A to dla qwerty 🙂

  4. Paweł pisze:

    POŚWIĘCENIE KOŚCIOŁA I CAŁEGO ŚWIATA NIEPOKALANEMU SERCU MARYI
    dokonane przez Piusa XII dnia 31 X 1942

    Królowo Różańca świętego, Wspomożenie wiernych, Ucieczko rodzaju ludzkiego, Pogromicielko we wszystkich walkach o sprawę Bożą, kornie upadamy przed Twoim tronem, pewni, że uprosimy miłosierdzie, otrzymamy łaski, oraz potrzebną obronę i pomoc w nieszczęściach obecnych, nie dla naszych zasług, na które nie liczymy, ale dla niezmiernej dobroci Twego macierzyńskiego Serca.
    Tobie, Twemu Niepokalanemu Sercu oddajemy się i poświęcamy w tej tragicznej godzinie dziejów ludzkich, nie tylko w łączności z Kościołem św., mistycznym Ciałem Twojego Jezusa, które cierpi i krwawi w tylu swych członkach i tyle znosi prześladowań, ale także z całym światem rozdartym zaciekłą niezgodą, trawionym pożarem nienawiści, ofiarą własnej nieprawości.
    Niech Cię wzruszy tyle spustoszeń materialnych i moralnych, tyle bólu, tyle ucisków ojców i matek, małżonków, braci i niewinnych dzieci, tyle życia ściętego w kwiecie wieku, tyle ciał rozszarpanych w okrutnej rzezi, tyle serc umęczonych i konających, tyle dusz w niebezpieczeństwie wiecznego zatracenia.
    O Matko Miłosierdzia, wyproś nam u Boga pokój, a szczególnie te łaski, które mogą w jednej chwili nawrócić serca ludzkie, te łaski, które przygotowują, jednają i utrwalają pokój. Królowo pokoju, módl się za nami; daj światu pogrążonemu w wojnie pokój, do którego wzdychają narody, pokój oparty na prawdzie, sprawiedliwości i miłości Chrystusowej. Usuń szczęk oręża, daj pokój duszom, aby w uspokojeniu i ładzie rozszerzało się królestwo Boże.
    Otocz swą opieką niewiernych i tych wszystkich, co pozostają jeszcze w cieniu śmierci, ześlij im pokój i spraw, ażeby i dla nich wzeszło Słońce Prawdy, by mogli razem z nami powtarzać jedynemu Zbawicielowi świata: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”. (Łuk. 2, 14).
    Daj pokój ludom, oderwanym przez błędy i niezgodę, zwłaszcza tym, które żywią do Ciebie szczególniejsze nabożeństwo i u których nie było domu, gdzie by nie znajdował się na zaszczytnym miejscu Twój czcigodny obraz, i przyprowadź je do jednej owczarni Chrystusowej pod jednym i prawdziwym Pasterzem.
    Wyjednaj pokój i całkowitą wolność św. Kościołowi Bożemu, powstrzymaj zalew pogaństwa, rozpal wśród wiernych umiłowanie czystości, praktykę życia chrześcijańskiego i gorliwość apostolską, aby ludy służące Bogu rosły w zasługę i liczbę.
    Wreszcie jak Kościół i cały rodzaj ludzki został poświęcony Sercu Twojego Jezusa, aby to Serce, w którym pokładano wszelką nadzieję, było dla nich znakiem i zadatkiem zwycięstwa i zbawienia, tak i my poświęcamy się na zawsze Tobie i Twemu Niepokalanemu Sercu, o Matko nasza i Królowo świata, aby miłość Twoja i opieka przyśpieszyła triumf królestwa Bożego, aby wszystkie narody, pojednane ze sobą i z Bogiem, wysławiały Ciebie Błogosławioną i śpiewały wraz z Tobą od krańca do krańca ziemi wieczne Magnificat chwały, hymn miłości i wdzięczności Sercu Jezusowemu, w którym jedynie mogą znaleźć Prawdę, Życie i Pokój. Amen.

    Odpust 3 lat za odmówienie tej modlitwy. Odpust zupełny raz w miesiącu pod zwykłymi warunkami dla tych, którzy odmawiają ją codziennie.

    [Powyższy tekst modlitwy i informacja o odpuście są zacytowane ze str. 148-149 książki ks. Kazimierza Wilczyńskiego T.J. „Znak na niebie” –
    wydanie VI z roku 1992 wydane przez Michalineum „za pozwoleniem Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dn. 25 III 1986 Nr 1592/K/86”.]

    • Paweł pisze:

      Powyższe poświęcenie Kościoła i świata Niepokalanemu Sercu Maryi miało przełomowe znaczenie dla przebiegu drugiej wojny światowej. Ewa Hanter w książeczce „Historia kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa” (wydanej przez wydawnictwo APOSTOLICUM i Łomżyńską Księgarnię Diecezjalną z IMPRIMATUR +Stanisława Stefanka TChr – Biskupa Łomżyńskiego z dnia 7.05.1998 r.) tak pisze na ten temat:
      „W 1942 roku papież Pius XII wraz z kilkudziesięcioma biskupami ujrzał cud wirującego słońca w ogrodach watykańskich, podobny do tego, który wcześniej miał miejsce w Fatimie. Zaraz po tym Ojciec św. zatwierdził objawienie w Portugalii jako prawdziwe i 31 października ofiarował świat Niepokalanemu Sercu Maryi. 1 listopada powtórzył ten akt przez radio.
      Jak powszechnie wiadomo do 1942 roku Hitler zwyciężał na wszystkich frontach. Od chwili ofiarowania świata Niepokalanemu Sercu zaczynają się jego klęski. Ciekawym zjawiskiem jest to, że przypadają one w święta Maryi:
      2 lutego, w święto Matki Bożej Gromnicznej – nastąpił odwrót spod Stalingradu.
      13 maja, w rocznicę pierwszego objawienia w Fatimie – padł Tunis.
      15 sierpnia, w święto Wniebowzięcia N. M. P. – Sycylia.
      8 września, w święto Narodzenia Maryi – poddały się Włochy.
      13 października, w rocznicę ostatniego objawienia w Fatimie – alianci przekroczyli granicę Niemiec.
      15 sierpnia, w święto Wniebowzięcia N. M. P. – kapitulacja Japonii.”

  5. wobroniewiary pisze:

    Zobacz Jezusa na lodowisku !
    Włosi pomodlą się z nami o ewangelizacyjne wylanie Ducha Świętego, aby odnowił oblicze polskiej ziemi!

    Spotkanie „Z Jezusem na Lodowisku u źródeł Odnowy” ma miejsce 13 czerwca b.r. na Hali Lodowej w Nowym Targu. Zgromadzą się tam członkowie Odnowy w Duchu Świętym z Polski i zagranicy. Do uczestnictwa w spotkaniu są zaproszeni także wszyscy wierni, którzy wraz z Maryją chcą w nowotarskim Wieczerniku przywoływać Ducha Świętego. Znana wspólnota charyzmatyków „Maryja” od której rozpoczęła się odnowa charyzmatyczna we Włoszech, wraz ze swoim duszpasterzem Fabio Bartolim w obecności Matki Bożej Ludźmierskiej pomodli się za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, aby Duch Święty odnowił oblicze polskiej ziemi. Nastąpi modlitwa o ewangelizacyjne wylanie Ducha Świętego, aby wzbudzał on nowe środowiska eklezjalne. O Roli eucharystii w życiu duchowym mówić będzie Lech Dokowicz
    9:00 – Zawiązanie wspólnoty
    9:30 – Przywitanie Matki Bożej Ludźmierskiej
    10:00 – Pierwszy blok Modlitewny
    11:00 – Konfrencja Don Fabio Bartoli

    II CZĘŚĆ
    12:00 – 13:15 Przerwa obiadowa
    13:15 – Konferencja Leszka Dokowicza „O Eucharystii”
    15:00 – Koronka do Bożego Miłosierdzia

    CZĘŚĆ III

    17:00 – EUCHARYSTIA

    CZĘŚĆ IV

    19:00 – Nabożeństwo Fatimskie
    20:00 – Drugi Blok Modlitewny – przed Najświętszym Sakramentem
    21:30 – Zawierzenie, Rozesłanie i Zakończenie.

    • Małgosia pisze:

      Cz. II powinna już być, ale Pan Leszek Dokowicz nie wyraził zgody na jej transmisję 😦
      Komunikat ze strony dotyczący cz. II
      UWAGA. W związku z brakiem zgody Pana Leszka Dokowicza na transmisję Jego konferencji, dalszą część transmisji rozpoczniemy o godzinie 15:15 Koronką do Bożego Miłosierdzia. Serdecznie zapraszamy.

  6. Paweł pisze:

    DO BOLEJĄCEGO SERCA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

    P.: Boże, ku wspomożeniu memu wejrzyj.
    W.: Panie, ku ratunkowi memu pospiesz się.
    P.: Chwała Ojcu i Synowi…

    I. Wespół z Tobą, o Maryjo, Matko najboleśniejsza, dzielę ten smutek, który przeniknął najczulsze Twe serce w chwili, gdyś usłyszała proroctwo Symeona. Matko ukochana, przez to zasmucone Serce Twoje uproś mi cnotę pokory i dar bojaźni Bożej.
    Zdrowaś Maryjo…

    II. Wespół z Tobą, o Maryjo, Matko najboleśniejsza, dzielę ten ucisk, jaki przygniatał najtkliwsze Twe Serce w ucieczce do Egiptu i podczas Twego tam pobytu. Matko ukochana, przez Serce Twoje tak zatrwożone uproś mi cnotę szczodrobliwości, szczególnie względem biednych, i dar pobożności.
    Zdrowaś Maryjo…

    III. Wespół z Tobą, o Maryjo, Matko najboleśniejsza, dzielę tę niewypowiedzianą tęsknotę, która ogarnęła Twe Serce, gdyś zgubiła ukochanego Twego Jezusa. Matko ukochana, przez Serce Twoje taką tęsknotą ściśnione, uproś mi cnotę czystości i dar umiejętności.
    Zdrowaś Maryjo…

    IV. Wespół z Tobą, o Maryjo, Matko najboleśniejsza, dzielę ten okrutny ból, który przeniknął macierzyńskie Twe Serce, gdyś spotkała Jezusa krzyż na Kalwarię niosącego. Przez Serce Twoje taką boleścią napełnione, uproś mi, Matko ukochana, cnotę cierpliwości i dar mocy.
    Zdrowaś Maryjo…

    V. Wespół z Tobą, o Maryjo, Matko najboleśniejsza, dzielę to straszne męczeństwo, które wycierpiało mężne Twe Serce, gdyś stała pod krzyżem, patrząc na konanie Pana Jezusa. Matko ukochana, przez tak zbolałe Serce Twoje, uproś mi cnotę wstrzemięźliwości i dar rady dobrej.
    Zdrowaś Maryjo…

    VI. Wespół z Tobą, o Maryjo, Matko najboleśniejsza, boleję nad tą raną, którą uderzenie włócznią w Serce Jezusa zraniło Twe najlitościwsze Serce. Matko ukochana, przez Serce Twoje tym sposobem najokrutniej przeszyte, uproś mi cnotę miłości bliźniego i dar rozumu.
    Zdrowaś Maryjo…

    VII. Wespół z Tobą, o Maryjo, Matko najboleśniejsza, dzielę te srogie cierpienia, które rozdzierały Twe najmiłosierniejsze Serce przy pogrzebie Pana Jezusa. Matko ukochana, przez to tak boleśnie rozdarte Serce Twoje uproś mi cnotę roztropności i dar mądrości.
    Zdrowaś Maryjo…

    P.: Módl się za nami, Panno najboleśniejsza.
    W.: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

    Módlmy się: Panie Jezu Chryste, prosimy Cię, niech teraz i w godzinę śmierci naszej przyczyni się za nami do miłosierdzia Twojego Przenajświętsza Maryja Panna, Matka Twoja, której najświętszą duszę przeszył miecz boleści w czasie Męki Twojej. Przez Ciebie, Jezu Chryste, Zbawicielu świata, który żyjesz i królujesz z Ojcem i Duchem Świętym na wieki wieków. Amen.

    Odpust (Op. p. 349): 5 lat; zupełny raz na miesiąc przy codziennym odmawianiu. Pius VII, 14 stycznia 1815.

    [Powyższy tekst modlitwy zacytowałem ze str. 502-505 Modlitewnika Jasnogórskiego „Uwielbia dusza moja Pana”, wydanego w roku 1990 przez Instytut Prasy i Wydawnictw NOVUM w Warszawie „za pozwoleniem Kurii Diecezjalnej w Częstochowie L.864 dnia 17 kwietnia 1985”.

    Bardzo podobny tekst tej modlitwy znajduje się też na str. 154-156 książki ks. Kazimierza Wilczyńskiego T.J. „Znak na niebie” – wydanie VI z roku 1992 wydane przez Michalineum „za pozwoleniem Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dn. 25 III 1986 r. Nr 1592/K/86. Z tej wersji tekstu zaczerpnąłem sam tytuł tej modlitwy oraz powyższą informację o odpuście.]

  7. Kasia pisze:

    Uchodźcy o polskim ośrodku: Tu jest Państwo Islamskie
    http://www.liveleak.com/view?i=dd8_1433886268
    2015 06 08 – Чечены и шорты в лагере Линин Польша (Linin Poland)

    „tutaj jest państwo islamskie można tak powiedzieć bo tu żyją muzułmanie”
    „Film kręcony z ukrycia. Kłócą sie głównie Czeczeni, Gruzini i Ukraińcy.
    Przed 6:00 polski strażnik mówi, że trzeba to tak załatwić żeby nie było problemu.”

    • eska pisze:

      Moje pierwsze skojarzenie:
      http://wiadomosci.wp.pl/gid,15406599,gpage,6,img,15406642,kat,1356,title,Niezwykly-pielgrzym-w-Watykanie,galeria.html
      (przepraszam za źródło, innego nie znalazłam)

      Równie niecodzienny widok.

    • mariaP pisze:

      Dobrze , ze jest ktos , kto chce wyjsc w tlum z Krzyzem na ramionach , by przypomniec Droge !
      Zeby swiat nie byl jak na tryptyku Hieronima Boscha.

      ***

      Wóz z sianem – tryptyk niderlandzkiego malarza Hieronima Boscha.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C3%B3z_z_sianem
      Główna część tryptyku przedstawia wóz z sianem, który toczy się od utraconego raju do przedstawionego w prawym skrzydle , piekła.
      Wóz z sianem symbolizuje tu życie toczące się w jednym kierunku
      oraz
      doczesne przyjemności,
      ziemskie bogactwo i zaszczyty, o jakie walczą ludzie w swoim życiu.
      Pojazd ciągnięty jest przez demoniczne postacie.
      Za nim kroczą możnowładcy, którzy bez ścisku, swobodnie, biorą z wozu to co chcą.
      Poniżej, po bokach, stłoczony tłum śmiertelników próbuje uszczknąć dla siebie garść siana.
      Z powodu nadmiernej liczby chętnych do pozyskania dóbr tego świata, wokół wozu widzimy wszelkie możliwe sceny zazdrości, kłótni a nawet zabójstwa.
      Wokół przedstawianych postaci widoczne są groteskowe stwory, symbolizujące ich wady.
      Tłum podzielony jest dodatkowo na różne grupy społeczne.
      Wśród nich przedstawione zostały (po prawej stronie u dołu) zakonnice chowające siano do worków
      i zakonnik, któremu usługują, a który trzymając w ręku kielich, posługuje się nimi.
      Na szczycie wozu Bosch przedstawił parę zakochanych chowających się w krzakach
      i …scenę miłosną z udziałem trzech osób.
      Obok nich klęczy anioł i modli się do Boga, wstawiając się za ludzkość i jej grzechy.
      Z drugiej strony kochankom przygrywa na nosie demon w niebieskich szatach,
      symbolizujący hipokryzję i zwodniczość.
      Scenę uzupełnia sowa siedząca na drzewie, która wabi również inne ptaki (na obrazach Boscha sowa jest zwykle symbolem ułudy i złych zamiarów).
      Cała scena ma ukazać moc diabelskich sztuczek, których jedynym celem jest odciągnięcie człowieka od Boga i zepchnięcie go do piekła.
      Miłosnej scenie z ukrycia przygląda się żebrak-podglądacz, pragnący uszczknąć dla siebie odrobinę przyjemności.
      Umiejscowienie pary kochanków na szczycie wozu ma na celu ukazanie, iż ze wszystkich grzeszników para grzeszy największą naiwnością,
      myśląc, że, będąc na szczycie, nic im nie grozi.
      Nad głowami wszystkich ludzi ukazany został zmartwychwstały Chrystus wraz ze swoimi stygmatami. Jest on symbolem zbawienia, jednakże nikt z tłumu nie zauważa go.
      (…)

      ***
      Świat jest wozem z sianem,
      Jak na tryptyku Hieronima Boscha,
      Święty Antoni.

      Zgubiliśmy sens życia,
      Wiarę,
      Nadzieję,
      Miarę wszelkich wartości
      I samych siebie.
      Jak mamy siebie odnaleźć
      Święty Antoni?

      Jak?

      Gdzie?

      Szukamy się w złocie,
      W brylantach,
      W książeczkach oszczędnościowych,
      Na giełdach przypominających domy obłąkanych,
      W sejfach bankowych,
      W zagraconych szufladach,
      W pelnych spiżarniach,
      W ciemnych piwnicach naszych pożądań,
      W narkotykach,
      W wódce,
      W porywaniu ludzi,
      W mordowaniu ludzi,
      W biurokracji,
      W przybijaniu bezwartościowych pieczątek,
      W upajaniu się władzą.

      Jedzie wóz z sianem.

      Jedzie…

      Każdy chce z niego uszczknąć
      Źdźbło słomy.

      Największe źdźbło…..

      Lub choćby najmniejsze…

      Święty Antoni,
      Święty znalazco igły w stogu siana,
      Naucz nas odnaleźć sumienie nasze,
      Które zgubiliśmy,
      Nic nawet o tym nie wiedząc.

      Jedzie wóz z sianem,
      Jedzie,
      Jak na tryptyku Hieronima Boscha…

      Litania do świętego Antoniego / Roman Brandstaetter

  8. kasiaJa pisze:

    Spacer po Szczecinie z figurą Maryi. Ludzie sympatyczni, ale policja spisała.

    Celowo schowałem koloratkę, nie dlatego, że się jej wstydzę. Chciałem, żeby figury nie niosła osoba duchowna. Gdy poszedłem kupić bilet autobusowy – dosłownie w ciągu minuty – podjechał radiowozem patrol i zażądał wyjaśnień. Pokazanie koloratki, tłumaczenie nic nie dało i musieliśmy zostać poddani całej procedurze spisania danych. Mężczyźni z figurą Matki Bożej? To było coś nienormalnego – opowiada portalowi niezalezna.pl o ulicznej ewangelizacji ks. Tomasz Kancelarczyk z Bractwa Małych Stópek.

    Maryja na ulicy? – To nie był mój pomysł, aby chodzić po mieście z figurą Maryi. Zrobili już to wcześniej raperzy. Ich działanie wywarło na mnie wrażenie, że nosili figurę Maryi w wytatuowanych rękach. Ona była im bliska. Nosiłem figurę i zaprosiłem do takiej formy ewangelizacji bezdomnych. Dlatego o tym napisałem dopiero teraz na Facebooku, bo zobaczyłem reakcję zwrotną, i poruszenie jakie to wywołało – mówi ksiądz Tomasz.

    – Gdy wyszliśmy z figurą Matki Bożej celowo schowałem koloratkę, nie dlatego, że się jej wstydzę. Chciałem, żeby figury nie niosła osoba duchowna. Na samym początku naszej drogi, gdy poszedłem kupić do kiosku bilet autobusowy – dosłownie w ciągu minuty -podjechał radiowozem policyjny patrol i zażądał wyjaśnień. Pokazanie koloratki i tłumaczenie nic nie dało i musieliśmy zostać poddani całej procedurze spisania. Mężczyźni z figurą Matki Bożej? To było coś nienormalnego. Może uznano, że ją ukradliśmy, ale bezdomni wtedy zobaczyli, że „to działa” – wspomina ksiądz.

    Reakcje ludzi? – Pani w samochodzie na pasach przeżegnała się gdy mnie zobaczyła niosącego figurę. To było miłe. Wiele osób reagowało z uśmiechem, ustępowano mi miejsca w autobusach i tramwajach jak kobietom w ciąży. Niektórzy podchodzili i pytali się o co chodzi. Gdy im mówiłem, to Dzień Matki, dopiero sobie o tym przypominali. Była bardzo pozytywna reakcja. Ta prosta forma ewangelizacyjna bardzo się sprawdziła – mówi ks. Tomasz.

    – Dzięki temu, uświadomiłem sobie, że w przestrzeni miejskiej nie mamy takich miejsc z figurami Maryi. Na palcach jednej ręki można policzyć, gdzie one stoją w Szczecinie. Na obrzeżach miasta są krzyże, które niegdyś stały w wioskach włączonych dziś do miasta. Nie ma jednak takich symboli w przestrzeni miejskiej. Gdy będą chętni to takiej formy ewangelizacji to zapraszam. To ciekawe przeżycie. Figura Maryi stoi na co dzień w naszym biurze Bractwa Małych Stópek – dodaje ksiądz.
    http://niezalezna.pl/67985-spacer-po-szczecinie-z-figura-maryi-ludzie-sympatyczni-ale-policja-spisala

  9. ❤ Alicja "POUCZENIA" EPILOG pt. 21.02.2003

    † Wartością jest to, co wymaga trudu, samozaparcia, i co nie jest natychmiast nagradzane w sposób spektakularny. Największą nagrodą jest to, że jesteś blisko Mnie, że pragnę twojego udziału w budowaniu Królestwa Bożego w duszach ludzkich, że daję ci udział w Moim Dziele Miłości. Jeśli otrzymałaś i nadal otrzymujesz jakiekolwiek dary ode Mnie, to po to, abyś posługiwała się nimi dla dobra wszystkich, korzystając z tych możliwości, jakie aktualnie tworzę i z sytuacji, w jakich się znajdujesz. Nie licz na własne siły, lecz na Moją łaskę i pomoc.

    1 Kor 1, 5-9 "… nie brakuje wam żadnego daru łaski… Pana naszego Jezusa Chrystusa. On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wierny jest Bóg, który powołał nas do wspólnoty z Synem…"

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s