NIE dla Conchity Wurst w Kielcach i Telewizji Polskiej – podpisz petycję

KIELCE ROZCZAROWANE

W 2005 roku ustalono jako logo województwa świętokrzyskiego Babę Jagę na miotle, zaprojektowano koszulki, kubki i inne gadżety z tym znakiem. Tak rozpoczęta kontrowersyjna promocja regionu świętokrzyskiego „Świętokrzyskie czaruje” nawiązująca do legendarnych sabatów czarownic na Łysej Górze rozwijana z funduszy społecznych i unijnych budzi z roku coraz większe zaniepokojenie mieszkańców.

W początkach kampanii lokalne władze w odpowiedzi na pierwsze protesty nie widziały problemu lub bagatelizowały go. Jeszcze w 2009 roku marszałek województwa Adam Jarubas twierdził, że najważniejsze miejsce w promocji województwa zajmuje Święty Krzyż, który jest niepodważalnym symbolem naszego regionu i miejscem kultu chrześcijaństwa. Jednak już 2012 r. w podsumowaniu działań promocyjnych regionu kampanii ROTWŚ opracowanym przez M. Lemanowicz i H. Szcześniak czytamy o całokształcie linii promocyjnej regionu, której motywem przewodnim jest motyw świętokrzyskiej czarownicy, wątki czarów, legend i tajemnych mocy, a „Świętokrzyski Sabat Czarownic” – jedno z głównych narzędzi tworzenia i utrwalania wizerunku regionu – odbywa się w scenografii nawiązującej do magii.

Zgodnie z przyjętą strategią atrakcje turystyczne regionu nazwano „Świętokrzyskie Miejsca Mocy”, a dla najmłodszych napisano „Bajduły świętokrzyskie” czyli opowieści pełne magii i humoru w oparciu o dawne legendy oraz stworzono blog Świętokrzyskiej Czarownicy ( krainaczarownic.pl), który zachęca do „Wyprawy na Sabat” czyli edukacyjnej podróży po magicznym województwie z możliwością wygrania wejściówek na „Sabat Czarownic” dla rodziny.

Oceniając skuteczność wieloletniej kampanii „Świętokrzyskie czaruje” złe wyniki uzasadniano kryzysem europejskim, a podkreślając wzrost ruchu turystycznego nie brano pod uwagę innych imprez, jak choćby kilku premier popularnych oratoriów Piotra Rubika.

Mimo narastających co roku protestów mieszkańców Kielc i widzów TVP przeciwko “Sabatowi Czarownic”, ta impreza ma się odbyć po raz kolejny i pochłonie aż 230 tys., a według niektórych źródeł nawet 273 tys. zł społecznych pieniędzy. Cały budżet imprezy to 900 tys., z czego 500 to pieniądze unijne.

Mieszkańcy Kielc i widzowie apelują do władz miasta Kielce i organizatorów imprezy przede wszystkim o odwołanie kontrowersyjnego występu Thomasa Neuwirtha – pseudonim artystyczny Conchita Wurst – oraz rezygnację z tych elementów scenografii, które kojarzą się z satanizmem.

Władze miasta zdają sobie sprawę, że Kielce zamiast „miasta pogromu” powinny wypracować sobie wizytówkę „miasta przyjaźni” – czyli więcej niż tolerancji – wobec innych kultur wyznaniowych i narodowych obywateli przebywających w naszym kraju. Niestety nie taką tolerancję sugeruje „Sabat Czarownic”.

Ta impreza nie spełnia oczekiwań ogromnej liczby mieszkańców regionu świętokrzyskiego i naszego kraju, którzy uważają, że promuje treści negatywne i nie jest dobrą wizytówką Świętokrzyskiego.

Na ścianie Kadzielni, a więc w miejscu, gdzie ma odbyć się „Sabat”, umieszczono Pomnik Tablic Dziesięciu Przykazań. Wskazuje on inny kierunek promocji regionu. Należy go rozważyć. Źródło: CitizenGO

***

Kadzielnia Kielce„W miejscu, gdzie ma odbyć się „Sabat”, umieszczono Pomnik Tablic Dziesięciu Przykazań. Wskazuje on inny kierunek promocji regionu” – piszą autorzy petycji do władz województwa świętokrzyskiego.

Petycja dotyczy „Sabatu czarownic”, imprezy organizowanej od kilku lat w Kielcach i mającej promować region zgodnie z hasłem „Świętokrzyskie czaruje”. W tym roku wśród piosenkarzy występujących na kieleckiej scenie ma się pojawić austriacki transwestyta Thomas Neuwirth, znany jako Conchita Wurst, który w 2014 r. wygrał Eurowizję. Zdaniem autorów petycji nie jest to dobra reklama dla województwa.

„Impreza ma się odbyć po raz kolejny i pochłonie 230 tys. zł , a według niektórych źródeł 273 000 zł społecznych pieniędzy. Cały budżet imprezy to 900 tys., z czego 500 to pieniądze unijne – piszą autorzy. – Apeluję do władz miasta Kielce i regionu oraz organizatorów imprezy o odwołanie kontrowersyjnego występu Thomasa Neuwirtha – pseudonim artystyczny Conchita Wurst – oraz rezygnację z tych elementów scenografii, które kojarzą się z satanizmem. (…) Na ścianie Kadzielni, a więc w miejscu, gdzie ma odbyć się „Sabat”, umieszczono Pomnik Tablic Dziesięciu Przykazań. Wskazuje on inny kierunek promocji regionu. Proszę o rozważenie tego kierunku.”

Zwolennicy odwołania koncertu zwracają też uwagę, że jeszcze niedawno za symbol regionu uważano Święty Krzyż, o czym mówił choćby marszałek województwa Adam Jarubas. Później rozpoczęła się jednak akcja promocyjna odwołująca się do magii.

Organizatorzy koncertu zapowiadają na razie, że pomimo protestów imprez się odbędzie. Oprócz Thomasa Neuwirtha na scenie pojawią się m.in. Justyna Steczkowska oraz Ewelina Lisowska, która zasłynęła piosenką o włączaniu niskich cen stanowiącą ścieżkę dźwiękową reklamy sklepu ze sprzętem elektronicznym.

Petycja skierowana do marszałka Adama Jarubasa, Małgorzaty Wilk- Grzywny z Regionalnej Organizacji Turystycznej Regionu Świętokrzyskiego i producenta koncertu Leszka Kumańskiego z „Kuman – Art” jest dostępna na stronie: CitizenGO (kliknij)

***

Protest wobec planów występu pana Thomasa Neuwirtha (pseud. Conchita Wurst)

Marszałek Adam Jarubas, Sejmik Województwa Świętokrzyskiego
Małgorzata Wilk-Grzywna, Regionalna Organizacja Turystyczna Regionu Świętokrzyskiego
Leszek Kumański, „Kuman – Art”

Szanowni Państwo,
Z niesmakiem dowiaduję się, że mimo narastających protestów mieszkańców Kielc i widzów TVP przeciwko “Sabatowi Czarownic”, ta impreza ma się odbyć po raz kolejny i pochłonie 230 tys. zł , a według niektórych źródeł 273 000 zł społecznych pieniędzy. Cały budżet imprezy to 900 tys., z czego 500 to pieniądze unijne.

Apeluję do władz regionu świętokrzyskiego oraz organizatorów imprezy o odwołanie kontrowersyjnego występu Thomasa Neuwirtha – pseudonim artystyczny Conchita Wurst – oraz rezygnację z tych elementów scenografii, które kojarzą się z satanizmem.

Władze miasta zdają sobie sprawę, że Kielce zamiast „miasta pogromu” powinny wypracować sobie wizytówkę „miasta przyjaźni” – czyli więcej niż tolerancji – wobec innych kultur wyznaniowych i narodowych obywateli przebywających w naszym kraju. Niestety nie taką tolerancję sugeruje „Sabat Czarownic”.

Ta impreza nie spełnia oczekiwań ogromnej liczby mieszkańców regionu świętokrzyskiego i naszego kraju. Uważam, że promuje treści negatywne i nie jest dobrą wizytówką Świętokrzyskiego.

Na ścianie Kadzielni, a więc w miejscu, gdzie ma odbyć się „Sabat”, umieszczono Pomnik Tablic Dziesięciu Przykazań. Wskazuje on inny kierunek promocji regionu. Proszę o rozważenie tego kierunku.

Z poważaniem,
[Imię i nazwisko]

Petycję możemy podpisać tutaj: CitizenGO (kliknij)

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

190 odpowiedzi na „NIE dla Conchity Wurst w Kielcach i Telewizji Polskiej – podpisz petycję

  1. Sylwia pisze:

    Kochani mam prośbę proszę was wszystkich o wzmożoną modlitwę za „qwerty ” , pamiętacie napisałam że nic takiego złego nie napisał ale teraz uważam ze modlitwa jest potrzebna , jest pogubiony i to bardzo !
    On naszą modlitwę odbiera jako dziwną energię dla niego przed którą się musi bronić .. więcej nie napiszę bo mu obiecałam to że na razie nic więcej nie powiem. .

    • AnnaSawa pisze:

      Dla Qwerty:
      Qwerty proszę Cię najzwyklej ale i serdecznie (bez żadnych „energii” 😉 ) o wysłuchanie dwóch nagrań. Spokojnie i powoli, bez żadnych jak chcesz zaangażowań :).
      Odpowiedź albo i pytania znajdziesz właśnie tutaj:
      Temat właściwie dotyka nie tylko religii wschodu ale wszelkich pojęć związanych z tak zwanymi „energiami”.
      Trzymaj się chłopie 😀 z rodakami w chałupie, pod swojską strzechą i z praojców wiarą, boć inne błyskotki są tylko marą.
      (……………ale pojechałam !!! hahahaha :-D, :-D).
      pozdrawiam: Anka…..też tak zwany psycholog ;).

      +++

    • wobroniewiary pisze:

      A ja proponuję bardzo bardzo ważny wykład księdza, który nawrócił się z buddyzmu, medytacji a wcześniej chciał na medytacje nawrócić s. Michaelę Pawlik.
      Co on przeżył i jaką walkę duchową (w tym egzorcyzmy) – niech tylko to będzie wyznacznikiem. Ostatnie jego wyznanie a reszta okupiona przysięgą milczenia złożoną kierownikowi duchowemu na ołtarzu

    • Wojtek pisze:

      Kojarzycie hindusa który trzyma od ponad 40lat podniesioną do góry rękę na cześć bożka shiwy.

      Gratulacje 40 lat zmarnowane w dodatku dla jakiegoś demona a nie dla Boga.
      A ręka do wyrzucenia.

    • wobroniewiary pisze:

      Sylwio – w obliczu tego co wiem – na dniach porozmawiam z kierownikiem duchowym i obawiam się, że nie powinniśmy modlić się za qwerty’ego – jeśli już wołajmy „Jezu Ty się tym zajmij” i nic więcej – dla duchowego bezpieczeństwa!!!!
      Weźmiesz na siebie odpowiedzialność ? Nie masz prawa!!!!

      • Sylwia pisze:

        wobroniewiary . Masz całkowitą rację i przepraszam tych co się zaangażowali w modlitwę za „quertego ” , dopiero teraz zrozumiałam że on nie chce nawrócenia i naszej modlitwy , on nie chce się nawrócić ! nie chce żadnych naszych argumentów gdyż ma swoje racje .. On nie chce naszych filmów , Świadectw ! módlmy się lepiej za tych co chcą nawrócenia ale mają problem , querty tego nie potrzebuje mało tego! on nasze modlitwy przegania ! dlatego po przez posłuszeństwo Kościoła módlmy się za innych a sprawę quertego zostawmy Jezusowi !
        Jezu Ty się tym zajmij !

        • wobroniewiary pisze:

          Dokładnie.
          Tylko w jednym nie ma racji pisząc, że nie ma dla niego ratunku. Jest – jak dla każdego jednego człowieka. Ale musi zechcieć tego. Ja odcinam wszelkie modlitwy (ostatni tydzień pokazał aż nadto) zostawiam westchnienie „Jezu Ty się tym zajmij”. Amen!

          Ps Żadne inne ludziki pozaziemskie i ich „ziemskie” wcielenia nie istnieją. To ułuda Szatana, stąd odbijanie naszych modlitw jako „złych ludzkich energii”. Tylko Jezus jest Drogą, Prawdą i Życiem!!!
          Jeszcze raz na pożegnanie polecam qwerty film – świadectwo Sergiusza Orzeszko.
          I droga na stronę otwarta – o ile on odrzuci to bagno w którym tkwi i nie będzie nas pouczać jako „lepsza istota z lepszego świata”

          Crux sancta sit mihi lux, non draco sit mihi dux. Vade retro satana, nunquam suade mihi vana. Sunt mala quae libas. Ipse venena bibas

      • eska pisze:

        Qwerty doskonale wie, że wiele osób na tym portalu jest mu ogromnie życzliwych, a modlitwa jest wyrazem tejże życzliwości i okazanego mu serca. Jednocześnie te właśnie modlitwy odbiera jako coś negatywnego. Ciekawe, czy ta sprzeczność da mu do myślenia…

        • wobroniewiary pisze:

          On uważając się za istotę pozaziemską ma w „nosie” nasze modlitwy, naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, naszą wiarę i nas samych
          Ostrzegam całkiem poważnie, aby w tym przypadku się nie modlić. Zostawić to Panu (co już jest modlitwą – prośbą do Pana). My mamy obowiązek i musimy odstąpić od modlitw, jak nie chcemy wpaść w niebezpieczną pułapkę szatańską.
          A życzliwi jesteśmy jak każdemu człowiekowi. Jemu też. Ale to on ma wolna wolę i musi chcieć nawrócenia a nie życia w ułudzie szatańskiej

      • eska pisze:

        Tak… „Chorego, który uważa się za zdrowego, nie można wyleczyć.” 😦 (Henri Frederic Amiel)
        Nie wiem, czy mam rację, ale wydaje mi się, że Niewolnicy Maryi mogą go również oddawać Matce Bożej, a w zamian modlitw za niego – modlić się po prostu w intencjach Matki Bożej.
        Czy można tak uczynić? Pytam, bo również w przyszłości możemy się w życiu natknąć na różne osoby i wtedy warto byłoby wiedzieć, co można, a co nie.

      • Sylwia pisze:

        To samo mu napisałam że Jest ratunek ale on przystaje na swoim , masz racje Jego sprawa jak postąpi ja mu napisałam że od samego początku powinien nam powiedzieć w co tak naprawdę wierzy a raczej w co się bawi i z kim się bawi ..
        Noga znów daje znać ty wiesz o co chodzi 😦

      • Sylwia pisze:

        oby też wszyscy przeczytali ten wpis szczególnie ci co ofiarowali za Niego modlitwy , ja chciałam dobrze i życzę mu jak najlepiej ale racja to duża odpowiedzialność On sam musi zrozumieć ..

      • myszka pisze:

        Ja znam Krzysztofa, a raczej nie osobiście, tylko poznaliśmy się przypadkiem. Jestem Ateistą, nie wierzę w Boga, energie, bo kieruję się logiką. To jest nieważne, bo muszę coś powiedzieć. Ja znam tę stronę, od QWERTY (Krzyśka) i widziałem co pisaliście sobie.

        Nie wiem dlaczego on zerwał ze mną kontakt. Napisał mi tylko „Nie pisz do mnie więcej, żegnaj przyjacielu” i tyle. Martwię się o niego, i to brzmi niepokojąco. Boję się że coś sobie zrobi.

        I co teraz mam zrobić? Ja mieszkam na drugim końcu Polski, i nie znam jego adresu, bo powiedział mi tylko województwo w który mieszka. Musze się zapytać, czy może wam coś powiedział gdzie mieszka, bo się boję o niego. Proszę was, mam nadzieję ze coś wiecie.

        • wobroniewiary pisze:

          Nic nam nie podał , żadnych danych, on nas uważa za niższe istoty więc nie dzielił się niczym, nikomu nie ufał 😦
          Za to ja mam święte przekonanie, że nic mu nie będzie i odezwie się za jakiś czas. Nie on pierwszy i nie ostatni tak tutaj pogrywał…

      • myszka pisze:

        Mnie zanim zaufał, minęło jakiś rok czasu. On jest strasznie nieufny, ale nigdy bez wyjaśnienia się nie żegnał. I tak szybko podał wam imię, bo mnie podał po czterech miesiącach. O tym że jest jakimś gwiezdnym wędrowcem powiedział niedawno.

        Na pewno nie uważa nikogo za gorszego od siebie. On siebie uważa za najgorszego, nie wiem co on dokładnie zrobił, że tak mówicie. Na pewno to czytał, bo zaglądał. Znam go na tyle żeby się niepokoić o niego. Kiedyś się załamał, bo nie pomógł dziewczynie w depresji, i popełniła samobójstwo. Teraz jest podobnie, bo nie odzywał się wtedy ze dwa tygodnie. Teraz znowu coś się stało, ale nie mam pojęcia co.

        • wobroniewiary pisze:

          My też nie wiemy co a gwiezdni wędrowcy to albo s-f czyli bogata wyobraźnia albo zniewolenie demoniczne.
          My wołamy „Jezu Ty się tym zajmij” i On się zajmie 🙂
          Ty jesteś ateista to Ci modlitwy nie doradzę ani nie odradzę. Szukaj tam, gdzie on się udzielał, przecież prowadzi swoją stronę, jak piszesz – wiesz więcej, więc szukaj

      • myszka pisze:

        Tylko on tą stronę prowadzi ze mną, i tam też go nie ma. Zero kontaktu. Zresztą spodziewałem się ze nie będziecie wiedzieć, bo jest nieufny, ale zawsze jest jakaś nadzieja.

        Ja niedawno jeszcze się śmiałem z wierzących ludzi, że wierzą w jakieś zabobony. ale właśnie Krzysiek mi powiedział ze nie ma co się śmiać (i tu przedstawił mi tuzin argumentów). No ma rację, bo i po co się śmiać z kogoś 🙂

        Mam nadzieję że dojdzie do siebie, i nic się nie stanie. Pozdrawiam.

      • eska pisze:

        @myszka, ja go postrzegam nieco inaczej niż @wobroniewiary, ale z całą pewnością jest mocno pogubiony. Ma wielką ambicję naprawiania świata samodzielnie (co potwierdzają Twoje słowa o koleżance w depresji), a tego się niestety zrobić nie da. Myślę, że łatwo daje się ponieść emocjom i działa pod ich wpływem. Być może i teraz tak postąpił i być może jest to chwilowe.
        Podał tutaj nr gg, ale zapewne go znasz: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2015/05/31/dyskusja-na-wszelkie-tematy/#comment-112366
        Ja byłam ateistką o raczej ścisłym umyśle i zawsze powtarzałam, że „jak nie zobaczę, to nie uwierzę.” Zobaczyłam: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/witamy-na-stronie-w-obronie-wiary-i-tradycji-katolickiej/o-nas/#comment-110877
        Znam sytuację, kiedy się ma z kimś tylko kontakt korespondencyjny i jest tylko niepewność i strach… Ale ja w wyniku swoich doświadczeń WIEM, że oprócz mnie czuwa jeszcze Ktoś i ten Ktoś załatwi to, czego ja nie mogę. I temu Komuś my tu Twojego przyjaciela polecamy.

      • myszka pisze:

        @Eska On nie znał tej dziewczyny. To był przypadek, ale on jak on, chciał pomóc jej. Jednak jej nie przekonał że życie ma sens, i zabiła się. On dostał wiadomość od jej brata, że nie żyje, i się załamał. Nawet nie wiesz, jak łatwo jest go zranić, I to strasznie. Wszystko bierze do siebie, zbyt dosłownie. Powiem szczerze, że ja rzadko widziałem tak wrażliwych ludzi, jak on.

        Poza tym wiele przeszedł. Nie wiem czy coś opowiadał, bo sporadycznie widywałem wasze dyskusje z nim. Ja nie powiem co konkretnie przeszedł, bo nie wiem czy by chciał żeby mówić.

        Mój Ateizm. Ja nie uwierzę nikomu jak nie da mi namacalnego dowodu. No Krzyśkowi też nie wierzę że jest kosmitą. Tylko się nie śmiejcie z niego, bo może obserwować tu wszystko, co mówicie, no i mnie. Może mu przejdzie, to jutro się odezwie.

        Chociaż dalej nie wiem co się stało, i dlaczego. Podał numer GG, ale nie odpowiada. On ma inne konta GG. Ale nie podam numeru bez jego zgody 🙂 Poza tym też sa nieaktywne.

      • eska pisze:

        @myszka, obyś nie musiał mieć takich dowodów w życiu, jakie ja miałam (zalinkowałam – przeczytałeś?). Podobno jesteś psychologiem (Qwerty tak mówił). Więc na początek może taki będzie pożytek z Twojego zawitania tutaj, że w swej pracy będziesz nieco inaczej patrzył na ludzi wierzących. 🙂

      • Wojtek pisze:

        Ponoć był po drugiej stronie więc nie rozumiem o co chodzi z tym kosmitą.
        No chyba, że kłamał. Ogólnie to nic o nim nie wiadomo, czy to rzeczywiście człowiek potrzebujący pomocy, czy perfidny manipulant zdolny nawet do podszywania się pod inną osobę, która udaje że się o niego martwi.
        Może to ostatnie to trochę przegięcie, no ale ja sam nie jestem zbyt ufny i nawet jeśli jeśli @myszka to zupełnie inna osoba to tak jak napisał, @qwerty przestał się do niego nagle odzywać więc po prostu może sobie fajną zabawę urządzać.
        Ja tego nie wiem tak jak chyba większość tu osób piszących, ja się za niego modlił nie będę niech Bóg sam rozsądzi co jest prawdą a co nie.

        Jezu Ty się tym zajmij !

      • Maggie pisze:

        Wlasnie te wszystkie, wyzej wymienione osoby/ekspertow od duchowosci mialam na mysli kiedy pisalam do qwerty, nie podajac ich nazwisk, bo nie pamietalam ich. Mysle, ze on tu z ciekawosci moze jeszcze zajrzy w tych dniach i skorzysta z tego co AnnaSawa i Wobroniewiary przypomnialyscie.

        Dziekuje, za ostrzerzenie i bede powtarzac, ile razy przyjdzie mi on na mysl: Jezu, Ty nim sie zajmij, nim i jego problemami.
        Szkoda czlowieka, bo wiele w nim dobra, a zly lubi takie rarytasy lapac w pazury,

      • rysik pisze:

        Jak dla mnie to ta cała historyjka @qwertego i @myszki to jakaś ściema albo prowokacja.

        • wobroniewiary pisze:

          A dla mnie (po owocach poznacie) a nie będę opisywać co mnie ostatnio w tych dniach spotkało, – mamy do czynienia z potężnym zniewoleniem szatańskim, przy czym bez najmniejszej chęci zmiany, nawrócenia, zwrócenia się do Boga + tony dobroci ( bo to też metoda „zobaczcie jak zły potrafi być dobry” – pamietacie czytankę z paktem do VI klasy)?
          https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2014/09/17/bijemy-na-alarm-w-podreczniku-do-klasy-vi-uczniowie-w-zamian-za-zdrowie-oddaja-diablu-dusze/

          Ja mogę rozmawiać z qwerty o pogodzie, o tym, ten świat jest piękny i to wszystko.
          Wolna wola – nie bądźmy bardziej papiescy od papieża. Jezus powiedział „Krew za wielu wylana” – (nie za wszystkich)
          Szkoda, że nie za wszystkich ale wolna wola… proszę niech każdy to przemyśli.

          Tak więc nie stawiam tego na ściemę (dopuszczam element schizofrenii) ale w połączeniu ze zniewoleniem – odbijanie naszych modlitw jako złych energii z zaznaczeniem, że mu nie pomogą ale nam zaszkodzą, bo to „my poniesiemy za to zapłatę” mówią o tym, co za ciemna siła za tym stoi.

          Mądremu dość…

      • qwerty pisze:

        @Myszko skoro jesteś psychologiem, to ta definicja jakiego słowa?
        „(gr. oczyszczenie) – uwolnienie od cierpienia, odreagowanie zablokowanego napięcia, stłumionych emocji, skrępowanych myśli i wyobrażeń.”
        Każdy psycholog powinien wiedzieć o co chodzi.

      • Maggie pisze:

        @Wobroniewiary: Krew za wielu wylana = tych, ktorzy uwierza. Kto uwierzy (etc) zbawionym bedzie .. Chyba o to chodzi???

  2. AnnaSawa pisze:

    Podpisane!

  3. AnnaSawa pisze:

    Dzisiaj podczas mszy przyszły do mnie… .”myśli” – „dlaczego się lękasz tych, którzy mają od Ciebie większy problem”, albo „poco tworzysz sama przyszłość- wymyślasz sytuacje(złe), które wcale nie muszą nadejść – zaufaj Jezusowi. (dawna sprawa z sąsiadami)
    To jest niesamowite, czy mieliście takie sytuacje, że o pewnych rzeczach niby wiedzieliście, znaliście je ale nie umieliście sobie z nimi poradzić, przetworzyć ich w duszy, po czym nagle te same słowa stają się natchnieniem……i poczuliście ulgę???…….Logika ludzka, wiedza, wiara jako wiara w słowa a ożywienie tych słów …Boże! …żywe słowo! i balsam dla duszy.

    Potem zryczałam się jak bóbr ponieważ żegnaliśmy księdza, który po wyświęceniach odchodzi z naszej parafii..a bardzo dużo mi dała jego ostatnia wizyta duszpasterska i sama zżyłam się z jego obecnością.

    Potem błogosławieństwo z nałożeniem dłoni na głowę przez tego kapłana.
    (ryczałam prawie cały czas i nie mogłam się opanować………..aż mi było głupio:) ).

    Gościliśmy również księży misjonarzy im. Św. Wincentego a Paulo z Krakowa z zespołem:
    „KAPELA.N O RAJU!”
    http://www.euwangelion.bosko.pl/muzyka/video/KapelaN-O-Raju.html
    polecam! płyta dzisiaj nabyta rewelacyjna! Jeszcze nie widziałam tak świetnie „szarpiących” 😀 kapłanów.

    Z Bogiem!
    radosna z balsamem:)
    ps: Qwerty ….ten powyższy „kawałek” dedykuję Tobie:)

  4. Małgosia pisze:

    Nagrania ze spotkania młodych 13.06.2015- bł. Aniela Salawa
    http://mimj.pl/nagrania-ze-spotkania-mlodych-13-06-2015-bl-aniela-salawa/

  5. Maria Magdalena pisze:

    Cud za wstawiennictwem bł. Matki Teresy?
    Brazylijczyk w ostatnim stadium raka cudownie ozdrowiał.
    Niewytłumaczalne medycznie wyzdrowienie mieszkańca Brazylii w ostatnim stadium złośliwego raka mózgu może zostać uznane za cud potrzebny do kanonizacji bł. Matki Teresy z Kalkuty. Według portalu Vatican Insider, mogłoby do niej dojść już w trakcie Roku Świętego Miłosierdzia, który rozpocznie się 8 grudnia br., a zakończy 20 listopada 2016 r.
    http://gosc.pl/doc/2542890.Cud-za-wstawiennictwem-bl-Matki-Teresy

  6. Maria Magdalena pisze:

    Znak nad Watykanem

    W dniu fatimskim, 13 czerwca, w święto Niepokalanego Serca Maryi, wokół słońca nad Watykanem pojawiła się tęcza – czytamy w „Naszym Dzienniku”. To niezwykłe zjawisko mogli zobaczyć pielgrzymi, którzy byli w Watykanie, wśród nich Polacy z Krakowa. Niebo było zupełnie bezchmurne. – Kiedy zobaczyłam tęczę, pierwsze skojarzenie, jakie miałam, związane było z objawieniem w Fatimie. Kolejna myśl uświadomiła mi, że dzieje się to w dniu fatimskim i w święto Niepokalanego Serca Maryi. Byłam bardzo wzruszona – podkreśla pani Teresa. Dyrektor Sekretariatu Fatimskiego w Zakopanem ks. dr Krzysztof Czapla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” zwraca uwagę, że w Fatimie słońce, element natury, dało znak potwierdzający autentyczność objawień. Przypomina, że zarówno w ubiegłym roku, jak i w bieżącym 13 maja taki znak był widoczny w południe w sanktuarium fatimskim w Portugalii.

    Artykuł opublikowany na stronie: http://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/138781,znak-nad-watykanem.html

    • Wojtek pisze:

      To jest halo słoneczne.
      Ono się tworzy przy teoretycznie bezchmurnym niebie, bo ,,teoretycznie” dlatego że wysoko po prostu jest zamarznięta mgła tak rzadziutka, że jej praktycznie nie widać.
      Tylko w obrębie słońca jest widoczna gdyż światło słoneczne w tym miejscu najmocniej odbija się albo rozprasza na tej mgiełce i powstaje w okół słońca biały albo tęczowy pierścień.

      Nie wykluczam, że Bóg używa takich znaków, ale z punktu widzenia nauki to nie jest to nic nadzwyczajnego.

    • Sylwia pisze:

      Wojtek , jeżeli pytasz o kosmitę to ja i Adminka coś wiemy na ten temat , nie wiem czy to manipulant chyba że właśnie zły używa go do gierek , bo z tego co mi wiadomo od początku obecności quertego pewne rzeczy cię działy .. ale nie będę i tym pisać bez zgody Adminki więc na razie milczę . Nie wiem w co tak naprawdę On jest uwikłany ? czy to co napisał mi wczoraj jest prawdą że on jest tym kimś co się uważa za takiego .. to nie wiem i nie będę tego oceniać, On sam wie najlepiej my możemy się tylko domyślać . Wydaje mi się że to człowiek potrzebujący pomocy . Być może był po drugiej stronie tylko pytanie po jakiej ? ,,

  7. Kasia pisze:

    Katolik końca czasów świętym niewolnikiem
    Praktykę nabożeństwa do Maryi nazywanego „świętą niewolą” opisał i rozpowszechnił święty Ludwik Maria Grignion de Montfort (1673-1716), gorliwy francuski kapłan. W dziele „Tajemnica Maryi” tak napisał:

    „Powinniśmy wierzyć, że pod koniec czasów, i to być może wcześniej, aniżeli przypuszczamy, Bóg wzbudzi ludzi wielkich, pełnych Ducha Świętego i Ducha Maryi, przez których ta Niebieska Pani uczyni w świecie wielkie cuda, aby zniszczyć grzech i na ruinach zepsutego świata założyć Królestwo Jezusa Chrystusa, swego Syna. Dokonają tego ci ludzie święci właśnie za pośrednictwem nabożeństwa do Najświętszej Dziewicy”.

    Według św. Ludwika to właśnie Maryja wprowadza ostatecznie Królestwo Jezusa Chrystusa przez wielkich świętych praktykujących Świętą Niewolę.

    Zasady tej praktyki są proste:

    – działać z Maryją – wyrzec się samego siebie, uniżyć się przed Bogiem i uznać, że z siebie samego jest się niezdolnym do dobra nadprzyrodzonego, a następnie zwrócić się do Niepokalanej, aby to Jej intencje kierowały czynami na chwałę Jezusa Chrystusa.

    – działać w Maryi – Jej Niepokalane Serce ma być miejscem modlitwy do Boga, bezpiecznym schronieniem przed wszystkimi wrogami. To Ona ma oświetlać wnętrze i rozpalać duszę miłością Bożą.

    – działać przez Maryję – nasza droga do Jezusa prowadzi tylko przez Maryję, gdyż spodobało się Bogu, aby człowiek przez Nią otrzymywał wszelkie łaski. Jeśli modlimy się do Boga, to nasze modlitwy kierujmy zawsze przez Niepokalane Serce Maryi.

    – działać dla Maryi – wszystkie swoje czyny należy spełniać dla Maryi. Należy pracować tylko dla Niej i dla Jej chwały, jako celu bliższego, i dla chwały Boga, jako celu ostatecznego. We wszystkim, co się czyni, trzeba wyrzekać się miłości własnej, która prawie zawsze wkrada się w sposób niedostrzegalny do duszy, i często powtarzać w głębi serca: „O Pani moja umiłowana, to dla Ciebie idę tu czy tam, dla Ciebie spełniam to czy tamto, znoszę ten trud czy tę niesprawiedliwość!”.

    Ważny jest Akt oddania się w świętą niewolę Maryi, a następnie jego odnawianie. Możemy się posłużyć tekstem napisanym przez św. Ludwika lub np. tekstem, jaki ułożył w więzieniu w Stoczku Sługa Boży ks. Kardynał Stefan Wyszyński.

    Idźmy śladami wielkich świętych, także naszych świętych Rodaków, i stańmy się niewolnikami Maryi, aby być prawdziwie wolnymi w Jezusie Chrystusie.
    http://www.fronda.pl/blogi/szanuj-kaplana-swego-bardziej-niz-swietego/katolik-konca-czasow-swietym-niewolnikiem,42753.html

  8. Anka pisze:

    Naziści to nie byli ludzie znikąd, to nie byli kosmici, nazistami byli Niemcy – mówił w czasie konferencji prasowej Andrzej Duda. Kandydat na prezydenta z ramienia Prawa i Sprawiedliwości spotkał się z dziennikarzami po złożeniu kwiatów pod pomnikiem Ofiar Faszyzmu w krakowskim Płaszowie.

    W niedzielę europoseł Andrzej Duda na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego uczcił pamięć uczestników powstania w getcie warszawskim.

    http://m.niezalezna.pl/66215-mocna-odpowiedz-andrzeja-dudy-nazisci-nie-byli-jacys-kosmici-byli-niemcy

  9. Anka pisze:

    Warto przeczytać…bo popieranie Kukiza to zdrada Polski!!
    „kto stoi za kukizem… łatwo i przystępnie”
    http://naszeblogi.pl/55424-kto-stoi-za-kukizem-latwo-i-przystepnie

  10. Wojtek pisze:

    Mam pytanie.
    Czy w Nowennie Pompejańskiej mogę się modlić po łacinie?

    • wobroniewiary pisze:

      Ja się modlę po łacinie ❤

    • eska pisze:

      A ja się nie umiem nauczyć „Wierzą w Boga” i „Pod Twoją obronę”, ale Pater Noster, Ave Maria i Gloria Patri bywa, że odmawiam po łacinie 🙂

    • Wojtek pisze:

      Dzięki chciałem wiedzieć czy to nie jest jakieś kombinowanie zbytnie.
      Próbuję po łacinie już nawet umiem trochę. Tylko muszę jeszcze nauczyć się łączyć słowa z ich znaczeniem i dlatego rozważam dłużej przed Zdrowaś Maryja, a potem skupiam się dokładnie na znaczeniu każdego słowa.
      Zauważyłem, że wreszcie czuję to pochwalenie dla Maryi w tych słowach bo muszę je dokładnie rozważać i przez to na reszcie nie klepię pusto.

      Choć chyba właściwie powinno się rozważać tajemnicę podczas odmawiania dziesiątka.
      Tylko, że wtedy to Zdrowaś Maryja jest takie mechaniczne (automatyczne) bo muszę się skupić na dwóch sprawach naraz i mocniej skupiam się na rozważaniu choć i tak trochę słabo i w 10 zdrowaśkach nie zdążam do końca przemyśleć tajemnicy.

      Ja dlatego wolę jednak rozważyć konkretnie i nieco dłużej niż tylko czytając przed dziesiątkiem a potem skupić się na samym Pozdrowieniu Anielskim.

      Nie wiem jak być powinno dlatego pytam czy powinienem rozważać w czasie 10 ty przed?

    • Wojtek pisze:

      A ja go piłem.

    • Wojtek pisze:

      Właściwie szkoda że 6 jest cyfrą satanistyczną bo ja akurat lubię szóstkę np. 86 to moja ulubiona liczba.

      • Maggie pisze:

        @Wojtek:
        Nie moge robic usmiechnietych buziek, a tu bym taka wstawila: kiedy przekrecisz o 180 stopni, to bedzie 98. No, nie popadajmy w przesade.
        Czy wiesz, ze w Kanadzie, w wielu budynkach #13 gdzies sie „ulatnia”. Masz np pietro #12 a jako nastepne .. #14 (albo #12a), albo brak mieszkania zo tym ##.

        Ciekawe, ze bestia wybrala sobie szostke .. czyzby dlatego, ze przez VI Przykazanie capie wielu ludzi?

    • Sylwia pisze:

      rysik ,dokładnie może to i ściema dla kogoś a dla mnie tak jak pisze Adminka „po owocach poznacie ! ”
      Nie wszyscy wiedzą o pewnych „rzeczach „o których inni wiedzą .. choćby ta osoba była jedną i tą samą, nie ulega wątpliwości że ma problem duży problem ..

  11. Marek pisze:

    Skandal w szkole! Dzieci oglądały wystawę promującą homoseksualizm

    Skandaliczna promocja zboczeń i dewiacji wśród najmłodszych. Jak informuje „Dziennik Łódzki”, w gimnazjum w Piątkowisku koło Pabianic uczniowie w ramach warsztatów antydyskryminacych przygotowali wystawę, na której można było zobaczyć zdjęcia całujących się półnagich mężczyzn oraz hasła „Radość seksu lesbijskiego”, „Chłopak, którego chciałem na całe życie” czy „Trans Sex w wielkim mieście”. Plakaty mogły oglądać również dzieci ze szkoły podstawowej mieszczącej się w tym samym budynku.

    O szokującej wystawie wójta oraz radnych gminy Pabianice powiadomili działacze Obozu Narodowo-Radykalnego. Podkreślili oni, że w szkole dochodzi do „promocji zboczeń wśród najmłodszych”.

    Warsztaty antydyskryminacyjne zostały przeprowadzone w szkole pod koniec maja z inicjatywy kilku nauczycieli gimnazjum, którzy zapraszali do szkoły „specjalistów”. Na stronie szkoły zamieścili następujące oświadczenie:

    Przeprowadzone w naszej szkole badania dowiodły, że duża część uczniów/uczennic przejawia postawy dyskryminujące wobec osób o orientacji homoseksualnej.

    Dyrektor gimnazjum Mirosław Młynarczyk tłumaczy w rozmowie z „Dziennikiem Łódzkim”, że wprawdzie nie widzi w swojej szkole homofobii, ale o warsztatach powiadomiono rodziców i zgłosili się „chętni uczniowie za ich wiedzą”. W sumie w szerzących „tolerancję” zajęciach uczestniczyło 60 z 260 uczniów gimnazjum.

    Jak dowiedziała się gazeta, materiały, z których gimnazjaliści wycinali obleśne zdjęcia i nagłówki, dostarczyła łódzka organizacja walcząca o prawa mniejszości seksualnych.

    W poniedziałek do szkoły zawita kurator, który ma zbadać sprawę. Wystawa została zdjęta we czwartek.

    Oprócz gimnazjalistów bulwersujące plakaty oglądały również dzieci z podstawówki. Dyrektor Młynarczyk twierdzi, że uczniowie poprosili go o możliwość wyeksponowania wystawy, a on się na to zgodził w „porozumieniu z dyrekcją podstawówki”.

    Pewne zdjęcia z wystawy sam uważam za bardzo odważne, ale nie chciałem „ciąć” wystawy, aby młodzież nie czuła się cenzurowana w efektach swojej pracy

    — wyjaśnia Młynarczyk.

    A od czego są nauczyciele, jeśli nie od tego, żeby tłumaczyć dzieciom i młodzieży, co jest dobre i normalne, a co złe i wypaczone? Co za skrajny brak odpowiedzialności! Czy rodzice uczniów tej szkoły mogą mieć do takich pedagogów zaufanie?
    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/256070-skandal-w-szkole-dzieci-ogladaly-wystawe-promujaca-homoseksualizm

  12. Sylwia pisze:

    Myszko , ja wczoraj jeszcze z nim miałam kontakt na gg z tego nr co sam podał , dziś milczy i nawet nie odpisał na moje argumenty , na to dlaczego uważam tak a nie inaczej, być może jest wrażliwy ale też i uparty . My się nie śmiejemy tylko sami widzimy że jest pogubiony , on powiedział mi o pewnych sprawach z których ja się nie śmieje ale uważam że on ma problem z czymś , choć i tak nie da sobie powiedzieć , mam nadzieję że jeszcze kiedyś się tu odezwie ale tak jak Adminka napisała z zupełnie innym patrzeniem na te sprawy . Dlaczego zamilkł tego nie wiem , jedynie co mogę mu powiedzieć teraz tu ogólnie że jest za wrażliwy ale też i o pewnych sprawach powinien był sam powiedzieć od początku .

    • Maggie pisze:

      Sylwio, ostroznie, bo moze myszka to … kocur polujacy na Qwerty, ktory wlasnie, jak mysz pod miotla przysiadl.

      • Sylwia pisze:

        Maggie , tak na prawdę nie wiemy kim jest querty i myszka my możemy snuć domysły i tylko tyle nam zostaje , nie znamy tych osób jedynie za ekranu komputera , nie wiemy w co są uwikłani i tak dalej . Ja życzę mimo wszystkiego im dobrze . Bardzo podoba mi się najnowszy wpis o potępieniu grzechu nie człowieka idźmy tym tropem . Jezu ty się tym zajmij !

      • Maggie pisze:

        @Sylwia: o to wlasnie chodzi, ze nie znamy prawdy, tylko wyczuwamy problem. Dlatego, nie od nas wiadomosci z: namiarem na osobe. Jesli, ktos kogos zna (!), to rowniez zna sciezki, po ktorej ta osoba chadza.
        Nie wszystko sie jakos kleji tutaj, wiec uwazaj na siebie, aby nie posredniczyc – to byl sens mego zwrotu. Pamietaj, ze jest namiar na Twoj priv.

        Jesli (?) to jedna i ta sama osoba, czy tez inne osoby,to potrzebna im modlitwa, ale w sposob nam zalecony: Jezu Ty sie tym zajmij.
        Nie wykluczam (?), ze myszka to psycholog, pod ktorego „kuratela” byl qwerty … z ktorym medytowal przeciez (!!!!). Moze ucieka od tych medytacji etc. Nie bede rozpatrywac mozliwych wersji, bo jest ich mnostwo. Zobaczymy, co czas przyniesie, a sprawe polecajmy Jezusowi.

        Chce Ci powiedziec, ze moj IPad (z keyboard nastawionym na … qwerty) szaleje od paru dni i nie chce laczyc, tam gdzie … sie pisze o tym biedaku – kiedy chce wejsc na temat to tylko przez Twoje imie tj sprawdzajac Twoj komentarz (?!?). Jednego dnia w ogole nie moglam wejsc(!), tam gdzie on pisal, a byla tu burzliwa dyskusja, jak wskazywala info. na prawym marginesie ekranu – i do pewnej czesci „rozdzialu” tej „historii” w ogole nie dotarlam jeszcze (to tak jakbym nie miala przeczytac/znac, bo cos przeszkadzalo).
        Nie ma co sie straszyc ani bac, bo Jezus jest Panem!, ale ostroznosc, zwlaszcza w kontaktach Interenetowych nie zaszkodzi. To sa nasi blizni, ale czyny, nie osoby, moga (?!) byc z rodzaju: nie „fair play”.
        Pozdrawiam Cie i polecam Matce Najswietszej.

        Jezus jest Panem!

      • Wojtek pisze:

        Ja powiem szczerze, że przez te kilka dni kiedy pisał qwerty nie miałem jakoś ochoty w ogóle nic pisać.
        Niby na początku z nim rozmawiałem więc właściwie to z takiego przyjacielskiego punktu widzenia chciałem przeczytać co on tam pisał ale okropnie mi się pogarszał humor jak wchodziłem na WOWiT. Dosłownie może dwa jego komentarze przeczytałem tak nie miałem ochoty tego robić. Nawet nie wiedziałem, że taką złą sytuację z nim macie, w ogóle człowiek zagadka, ja myślałem, że idzie z nim coraz lepiej dlatego właściwie chciałem przeczytać o czym rozmawialiście, ale tak jak pisała maggie co nie tak się działo nawet z komputerem jak chciałem włączyć komentarze.

        Nie wiem czy to zbieg okoliczności, czy histeria, czy na prawdę próba odsunięcia nas od niego.
        Nawet ciągle zapominałem się za niego pomodlić, ostatnio ze dwa razy dołączyłem go do intencji. Nie wiem ja mu nie za bardzo ufałem od początku i wciąż nie ufam.

        Jezu Ty się tym zajmij.

      • Maggie pisze:

        @Wojtek
        Nie wiem dlaczego: u mnie dochodzilo cos w rodzaju natrectwa mysli,w kosciele czy w domu, o roznych porach dnia,a mam przeciez wiele innych spraw i powaznych problemow, nawet i dzis mysli wracaly w jego kierunku, bo wspolczuje i darze dobrymi zyczeniami tak jak kazdego blizniego – nie wiem dlaczego on na poczatku powiedzial, ze mnie najbardziej ze wszystkich z bloga sie bal (moze kpil w ten sposob).
        Przymusilam (!) sie do odmawiania paru litanii, aby odzyskac spokoj – i po nich nastepuje spokoj. Miejmy nadzieje, ze jego „ciekawosc” zaowocuje jednak nawroceniem.

        Zal mi jego ale: Jezu Ty sie tym zajmij. Tys Jezu umarl za wszystkich, odmien tych, ktorzy Ciebie odrzucaja, bo odrzucajac Twoja Milosc i Meke: oni wyrzekaja sie Zbawienia i Twojej Ofiary. To zly czyni w nich wszystko tak … abys .. nie dla nich Zwmartwychwstal. Jezu Chryste, Ty sie tym zajmij, niech zadna kropla Twojej Przenajswietszej i Przenajdrozszej Krwi nie zostanie zmarnowana/uroniona. Jezu, Ty sie tym zajmij.

  13. wobroniewiary pisze:

    Franciszek i Benedykt spędzą razem urlop
    „Papież Franciszek zaprosił emerytowanego papieża do spędzenia w lipcu kilku dni wakacji w rezydencji letniej Castel Gandolfo. Benedykt XVI zgodził się, tym bardziej, że 3. lipca odbierze osobiście w Castel Gandolfo doktorat honoris causa Papieskiego Uniwersytetu Jana Pawła II oraz Akademii Muzycznej z Krakowa”.
    http://www.fronda.pl/a/franciszek-i-benedykt-spedza-razem-urlop,52784.html

  14. Sylwia pisze:

    Kochani tak na dobranoc dla was ( przypomniały mi się dziecinne lata 😉 ) https://www.youtube.com/watch?v=ICcW2pwhY3M

  15. AnnaSawa pisze:

    „Wojtek pisze:
    15 Czerwiec 2015 o 20:56

    Ponoć był po drugiej stronie więc nie rozumiem o co chodzi z tym kosmitą.
    No chyba, że kłamał. Ogólnie to nic o nim nie wiadomo, czy to rzeczywiście człowiek potrzebujący pomocy, czy perfidny manipulant zdolny nawet do podszywania się pod inną osobę, która udaje że się o niego martwi.
    Może to ostatnie to trochę przegięcie, no ale ja sam nie jestem zbyt ufny i nawet jeśli jeśli @myszka to zupełnie inna osoba to tak jak napisał, @qwerty przestał się do niego nagle odzywać więc po prostu może sobie fajną zabawę urządzać.
    Ja tego nie wiem tak jak chyba większość tu osób piszących, ja się za niego modlił nie będę niech Bóg sam rozsądzi co jest prawdą a co nie.
    Jezu Ty się tym zajmij ! ”

    ……………prawda Wojtku?????? :)……istne „trele-morele”…… podpisuję się również pod tym.

    • Maggie pisze:

      Qwerty pisal, ze zaklada blog z ateista: psychologiem, a teraz ateista pojawia sie jako @myszka i ta myszka niby poszukuje tego biedaka (?)… Qwerty to NIE kawalek sera aby sie za nim jakas myszka uganiala.

      Blog o ktorym byla mowa, nalezal do ladujacych w spam’ie (taka byla wzmianka).
      Dlatego mysle, AnnoSawo, ze masz podstawy aby byc nieufna. Do tego „nick” (myszka) rodzaju zenskiego, jaki obiera mezczyzna – akurat przez przypadek,ze w czesci o brodaczu podajacym sie za kobiete (ten kon moze i czyta, ale przede wszystkim rzy, kpiac sobie ze zdowego rozsadku).

      Jak ktos chce sie bawic w kotka i myszke, to zle tu trafil, bo niczym innym jak Zdrowaska „dostanie po grzbiecie”.

      • wobroniewiary pisze:

        Mnie nic nie zdziwi i myszka i qwerty (klawiatura) to części związane z komputerem – niekoniecznie z serem 😀

      • Maggie pisze:

        Qwerty, to osoba w szczegolny sposob poraniona, ktora ucieka i zamyka sie w sobie, choc niby otwiera. Odpowiedzial mi, ze nie jest psychologiem, wiec to chyba (?) nie jest jak z dr.Jacklye & Mr.Hide … w postaci myszki.
        Mozliwe, ze qwerty ma dosc myszki (a raczej szczurka?). Jesli byl ochrzczony, to Jezus jeszcze upomni sie/stanie na jego drodze.
        Jezu, Ty sie tym zajmij.

        Jezus jest Panem!

      • Maggie pisze:

        No wlasnie … mezczyzna (?!) jako myszka … od myszkowania chyba, bo IPad juz jej nie posiada. Zas moj IPad jest nastawiony na qwerty.

      • eska pisze:

        Maggie, po pierwsze – jeśli ludzie długo się znają, to miewają jakieś swoje sformułowania i grypsy nieznane innym osobom. „Myszka” to nie musi być pseudonim dla nas (i nie nam go oceniać), ale dla Qwertyego, że jeśli tu zajrzy, to od razu skojarzy, kto pisze.
        A po drugie – ten tekst o szczurku – to ma coś konkretnego na celu? Ja też byłam ateistką, bo nie znałam Boga. Ale szukałam w życiu jakiejś Prawdy, czyli nie wiedząc, szukałam Boga. Próbowałam się także zbliżyć do Kościoła, poznać wiarę i ludzi wierzących. Ale takie sformułowania ze strony katolików, jak to, co tu właśnie przeczytałam, a co znam z autopsji – bolały i wydłużały tą drogę do Boga o następne lata.
        Nie podpisuję się pod Twoimi powyższymi komentarzami.

      • Maggie pisze:

        @eska: dla mnie @myszka jest podejrzana. Zalozyli (prowadzili?) razem blog, jest tym (wspomnianym) psychologiem ateista. Jakos zbyt daleko nie byl od qwerty, skoro wiedzial, ze on tu sie rowniez pojawil. Chociaz tylko (!) raz, qwerty podal swoje imie, to ta dziwna myszka, bez pardonu (!), uzyla je chyba z 2x (nie chce mi sie sprawdzac, ile x, wyzej). W komputerze, to myszka prowadzi i wybiera….

        IPad mam naprawde (!) nastawiony na qwerty, ale do piszacego pod tym pseudonimem jestem nastawiona po chrzescijansku i chcialabym aby znalazl Jezusa – mam nadzieje, ze nasze wstawiennictwo w tym pomoze.
        Bez wzgledu na to czy ktos sobie urzadzil zabawe czy tez nie, to i tak wyjde z chlebem nawet do tego, ktory we mnie rzuca kamieniem – bo jesli to „zabawa” w rozpoznawanie ludzi… to taka osoba jeszcze bardziej potrzebuje pomocy.

        Qwerty jest bardzo poraniony, nie widzialam go na oczy, nie jestem lekarzem i nie moge podejrzewac go o rozdwojenie jazni.
        Powstal galimatias przez mezczyzne, ktory nazwal siebie myszka i rzekomo (!) nie wie gdzie jest jego przyjaciel.

        Mozesz sie ze mna nie zgadzac, ale w tym wszystkim jest zbyt duzo znakow zapytania i „przypadkow”.

        Mam nadzieje, ze qwerty nie udal sie na „studia” do Tybetu.
        A jesli „ktos” ma na mysli „podgryzac” WOWIT, znajdzie w sobie wiecej humanizmu, niz mial zanim nan wszedl.

      • Sylwia pisze:

        Maggie , wiesz po tym twoim komentarzu usunęłam konto gg ostrożności nigdy za wiele .. a tak w ogóle nie pośredniczę w niczym porozmawiałam z nim ale pewne sprawy mnie zszokowały i po pewnych faktach po prostu dałam sobie spokój nie wiem czy on się odezwie i myszka też ( może to ta sama osoba )
        Piszesz o Ipadzie mój komputer też szalał wieszał się itd. i nie tylko to .. zostawię to dla siebie na razie . a powiedz na jaki mój komentarz twój Ipad stawał ? ? ja mogę tylko tyle powiedzieć że osobiście go nie znamy nie wiemy jakie miał intencje przychodząc tutaj ale powtarzam znów z Adminką „poznacie po owocach ” .. nie wiem czy on kiedyś się odezwie ale może czytać po kryjomu to co piszemy , ja życzę mu dobrze choć pogubiony jest i to niesamowicie ..ale to on musi zrozumieć.

      • Wojtek pisze:

        Ja się boję kogoś zranić, bo nie mam kompletnie pojęcia kto z was ma rację a może i wszyscy po części.
        Moim zdaniem lepiej się martwić niż krytykować. Może i potrzebuje pomocy bo jest skrzywdzoną osobą i mam taką nadzieję, że jest właśnie tą osobą a nie podłym kłamcą.
        Jeśli jest kłamcą to robi krzywdę sobie nie nam, a to że wprowadził trochę zamętu na stronie to nic nie zmienia, przecież nikt z nas nie odsunie się od Boga czy od ludzi z powodu kłopotów z jedną osobą.
        Myślę, że skoro ja jestem dopiero letnim katolikiem a cała ta sytuacja nie ma na mnie większego wpływu poza tym, że mi szkoda qwertego bez względu na to kim jest, to i na was którzy jesteście już raczej stali w swojej wierze większego wpływu (nie oddali was od Boga) nie wywrze. Czy jest bardzo skrzywdzonym człowiekiem, który miota się w ciemnym tunelu, czy też kłamcą to i tak potrzebuje pomocy.

        Co do tej wzmianki, o tym że myszka to też qwerty to tylko taka sugestia jedna z wielu w mojej głowie. Ja nie mówiłem, że tak uważam, raczej myślałem o tym jako o najgorszym możliwym scenariuszu a nie najbardziej prawdopodobnym.

        Ja też miałem kłopoty, różne problemy, chciałem się nawet zabić więc rozumiem sytuację człowieka który nie wie co jest prawdą a co nie a konieczność wyboru sprawia największy ból bo i tak nie wiesz w co wierzyć. Ja napisałem o moich podejrzeniach bo wiem jak ja potrafiłem zmyślać i manipulować.

        Nie mówię, że qwerty taki jest.
        Nie usprawiedliwiam też, tego co już napisałem tylko sprostowuję.

        @qwerty nie wiem kim jesteś, co zrobiłeś, czy co robisz, ale nawet jeśli nas okłamywałeś to ja ci wybaczam.

        Niech tylko Bóg zawsze ciebie prowadzi i nikt inny.

    • qwerty pisze:

      Wybaczcie mi. Jestem idiotą. Sylwia, mówiłem że to nie przetrawisz. Byłem zajęty zapoznawaniem się świadectw, nie tylko tych co mi porzucaliście, ale też sam szukam. Niestety nie mogę odtworzyć plików wideo, ze względu problemów technicznych. Ale muszę coś powiedzieć. Ja nie mam zielonego pojęcia co mi odpisałaś na GG, bo pewien troll mi nie dawał spokoju, i chyba zakładał inne konta, co żeby nie dawać mi spokoju. Usunąłem je, bo bez przerwy mi dokuczał, i przez to wszystko nie przeczytałem co odpisałaś, i kontakt przepadł.

      Jest mi bardzo przykro. Nie ufajcie „myszce”, bo ja się nie odcinam bez pożegnania ( a już na pewno, nie „straszę” w niepewności). Ten ktoś kłamał. Sądząc po jego komentarzach, to nie mógł być mój przyjaciel, bo w tym samym czasie, zajmowaliśmy się usprawnieniem naszego bloga.

      Mówicie że jestem kłamcą. To prawda, bo okłamałem was na początku. Ale przeprosiłem, bo nie mogłem sobie tego wybaczyć. Myślicie że teraz bym mógł okłamywać? Sami musicie sobie na to odpowiedzieć, bo ja nie chcę do siebie was przekonywać.

      Zapoznaję sie ze świadectwami, i sam jeszcze szukam. No cóż, ciekawość bierze górę. Mówicie że ja nie chcę modlitw, filmików, świadectw od was. Filmiki nie zawsze mi się włączają. Jeżeli chodzi o modlitwy, to ja sie ochraniam przed klątwami, i innymi negatywnymi „mocami” czy jak to zwiecie. Ale nie umiem jakoś „filtrować” wszystkiego, więc odbijam mimowolnie. Ja nie chcę żebyście się modlili, dla waszego bezpieczeństwa, bo się czujecie wtedy dziwnie, źle itp. Ja nie chce tego dla was, ale muszę się chronić, bo odczuwam wszystko troszeczkę inaczej od ludzi, którzy nie mają takich zdolności. Jestem bardziej podatny na ataki.

      Sylwia. Nie powinienem ci mówić, bo czułem, przewidziałem jak możesz się poczuć. Ale chciałem powiedzieć coś więcej o sobie. Jestem normalnym człowiekiem, tylko z odstającymi poglądami. Tylko moje poglądy się różnią, od poglądów reszty ludzi. Niczym więcej, no i paroma zdolnościami. To nie była informacja, którą byś przyjęła spokojnie. Ale to niestety prawda.

      Nie uważam nikogo, za gorszego od siebie. Ani lepszego. Choćbym miał być królem, to takim który stałby razem z ludźmi, a nie ponad nimi. Władza według mnie, to służba dla innych. Decyzje mają być korzystne przede wszystkim dla zwykłych ludzi, a nie dla „góry” . To jest mój pogląd na temat władzy…

      Jeżeli macie jakieś pytania do mnie, to się pytajcie. Odpowiem na wszystko, o ile będę wiedział co odpowiedzieć. Koniec z tuszowaniem, i mówieniem niekompletnie. Jestem człowiekiem zagadką? Tak. Więc pora to zmienić. Wiem jak dużo narobiłem tu złego, i chce teraz to naprawić. Będą cały sobą, nie wspominając o złych rzeczach, tylko dobrych. Mam nadzieję że mi to wszystko wybaczycie. Przepraszam was bardzo…

      • wobroniewiary pisze:

        Witaj 😉
        Wiedziałam, że tu wrócisz 😉
        I nie odchodź, bądź czytaj a jak zechcesz pomocy duchowej – daj znać.
        Tylko błagam- wysłuchaj świadectwa Sergiusza Orzeszko

      • qwerty pisze:

        Hej no mamy czas 🙂 Nie ufajcie myszce, bo to ktoś mi nieznajomy. Wszystko co powiedział, musiał opierać na naszych komentarzach. Miałem i tak tu wrócić, ale później, i bardziej „gotowym” (no zapoznanym ze świadectwami). Mam wolne weekendy, i w sumie mogę wcześnie wrócić z pracy (elastyczny tryb życia 😉 ) ale dzisiaj jestem trochę zmęczony. Musze się wyspać, a i tak jeszcze coś tam działam dla innych.

      • kasiaJa pisze:

        Witaj @qwerty 🙂 Dobrze, że jesteś 🙂

      • Sylwia pisze:

        Querty , nawet nie wiesz jak się cieszę że się odezwałeś:D kamień mi spadł z serca ..
        Nie przetrawiłam tego bo powiem ci szczerze że to co napisałeś jest dla mnie takie inne i wiesz jaki pogląd mam na ten temat jako katolik , jednak nie skreślam cię tylko pytam dziś czy po przeczytaniu świadectw i czytaniu dalej coś ci się rozjaśniło ? czy nie czujesz potrzeby zmienienia czegoś ? wiesz to co napisałeś jest dziwne i dla nas mówią tak osoby wiesz jakie.. ale ty masz inne zdanie ja to wiem i inni tutaj też , cieszę się że tu jesteś , że nas nie opuściłeś . Ja na gg napisałam ci bardzo dużo lecz potem usunęłam sama konto ze względu bezpieczeństwa . Pisałam między innymi że ja nie wierzę w to co napisałeś , skoro według ciebie szatan nie istnieje tylko inne postacie demony itd.. to dlaczego na wielu egzorcyzmach sam się podkłada że najlepszą sztuczką jego jest w niego nie wierzyć ?? poza tym Ja wierzę w obecność Pana Boga dał mi to odczuć .. napisałam wiele , wysłałam ci też świadectwo ale jak widać nie doszło . Czy ja to trawię co napisałeś , nie bo jak wiesz mój światopogląd jest inny . Pisałeś że nie ma dla ciebie ratunku Jest Jezus ! tylko ty musisz chceć się do niego zwrócić i pewne sprawy pozamykać ale decyzja należy do ciebie .. Modlić się za Ciebie na razie nie będziemy dopóki sam pewnych spraw nie poukładasz ty wiesz jakimi. To że ci jakiś chohlik przeszkadzał to też w pewnym sensie działanie złego , bo ja pisałam o Istnieniu Jezusa i Maryi i o tym że nie mogę bez nich żyć . Teraz wiesz dlaczego nie mogłeś czytać moich wypocin .. Jezu ty się tym zajmij

        • wobroniewiary pisze:

          I niech Jezus się zajmuje, widać, że qwerty to niezły kąsek dla czarnucha – ledwo się odezwał, a ja mam już przeboje (ale je pokonuję) na jutro mam oddać ważne tłumaczenie – nagle pstryk, najpierw nie ma neta a teraz prądu w całym bloku – ale jeszcze jest bateria w laptopie i albo zrobią prąd albo emigracja nocna, bo nocka niespana a pracowita ma być

      • Maggie pisze:

        @qwerty: Witaj, obejrzyj i czytaj – jak to @Wobroniewiary radzi.

        Myszka byla podejrzana od samego poczatku i narobila bigosu (namotala, naplotkowala, rzucila podejrzenia) – a wiec to jak szczurek, za ktorego mi sie dostalo od eski (a dotyczylo to akcji a nie osoby, jako osoby). Zly kreci sie wokol Twej osoby, bo masz w sobie wiele dobrego, a kosmacz lubi rarytasy chwytac w lapska.

        Cos mnie ciagnelo do komputera: Przed chwila, widzac z prawej strony Twoj „nickname”, znow nie moglam wielokrotnie dojsc do wpisu – bo IPad wylaczal sie kompletnie… to jest niesamowite .. tymbardziej, ze do wpisu moge dojsc przez inne osoby odpowiadajace na Twoj.
        Mnie nie mozna zahipnotyzowac i nie jestem tzw medium, ale mam intuicje (moja mama mowila, ze jak czarownica wiele spraw odgaduje, a ja wczuwam sie w czyjas sytuacje -tylko i to wszystko). Jak to jest naprawde z Toba to tylko Bog wie. Jedno tylko czuje, ze potrzebujesz modlitwy, wiec przez rece Maryji, oddaje Ciebie, Chrystusowi, niech sie tym zajmie, bo On wie co potrzebne, a Matka Najswietsza chroni.
        Nie krytykuje Ciebie, ale wybor jest Twoj, jednak aby wybrac musisz znac Chrystusa, wierzyc aby Go pokochac (a warto!), bo reszta to marnosc zwodniczego swiata.

        Koniecznie poznaj tresc tych trzech nagran z You Tube, u samej gory podanych przez @AnnaSawa i @Wobroniewiary

        Jezus jest Panem! i Kocha Ciebie – tylko otworz sie na Niego, a bedzie Ci lzej.

      • Maggie pisze:

        @Eska:W j.angielskim jest idiom, w ktorym kiedy mowi sie o szczurze (zapachu), jest wskazaniem jakiejs nieczystej sprawy.

        @Sylwia: przez Twoje imie, moglam wchodzic na wpisy @qwerty, kiedy bezposrednio dotykajac jego imienia bylo to niemozliwoscia (gdyz IPad sie wylaczal). To nie na Twoj wpis IPad sie „zawieszal” ale przez Twoj wpis/komentarz dochodzilam do celu.

      • Sylwia pisze:

        querty i mam nadzieję ze wyjaśnisz nam wszystkim dlaczego uważasz się za gwiezdnego wędrowca .. mówisz że jesteś normalnym człowiekiem to dlaczego uważasz że jesteś z innej planety ? to jest moje pytanie i chciałabym żebyś nam opowiedział jak sprawy się mają to mnie zaniepokoiło i zaniepokoi też innych bo wiesz według nas nie ma czegoś takiego jak gwiezdny wędrowiec .. to prawda jesteś dla nas zagadką jeżeli możesz odsłoń się trochę i pokaż nam jaki jesteś naprawdę 🙂 my czekaliśmy tu byś się zjawił i przedstawił nam całego siebie swoje przekonania .

      • Sylwia pisze:

        Maggie to dziwne że musisz wchodzić przez moje imię do komentarza quertiego .. widocznie ktoś nie chce żebyś mogła na nie spoglądać , ale wiesz ja chcąc ci odpisać ,choć piszę na kompie to muszę lecieć na sam dół strony i tam odpowiadać albo zahaczać u kogoś innego gdzie pisze odpowiedź .. to też dla mnie dziwne ..ale ja się tan nie znam 😛

      • Maggie pisze:

        @Sylwia: kiedy nie moglam wejsc, bo gasnal mi IPad, a zaraz nastepnym wpisem za jego, byl Twoj .. to sprobowalam i wyszlo.

        Teraz, kiedy o tym napisalam, a nie chcialam robic z tego checy, o dziwo NIE mam problemow. To nie bylo tak, iz upatrzylam Ciebie, ale to byl eksperyment, tak od niechcenia (jak loteria), ktory sie powiodl, a Ty najczesciej z nim korespondowalas .. i tylko wowczas kiedy parokrotnie mi IPad wygasal dokonywalam tego eksperymentu. Dlatego ostrzeglam Ciebie (wczesniej nie moglam, bo nim opublikowalam ostrzezenie, moj IPad sie wylaczal i wszystko znikalo). Kiedy nie bylo Twego imienia obok, wchodzilam przez inne wybrane/najblizsze wpisowi, bo proba z wejsciem przez glowny (!)) wpis nie wychodzila.

        Jednego dnia w ogole (!), nie moglam wejsc na zaden komentarz – byla to w miniona niedziela! i dopiero po powrocie ze Mszy sw. wpisy sie otworzyly dla moich oczu. Widoczna wowczas byla … tylko strona glowna bez mozliwosci dotarcia do komentarzy/wpisow. Sorry, nie moglam nic wpisac w tym czasie, bo tez znikalo z ekranu cale polaczenie – myslalam nawet poslac e-mail na blog z zapytaniem, czy cos sie w „eterze” dzieje (nie mialam tego problemu „chodzac po Internecie” … tylko z WOWIT!).

      • Wojtek pisze:

        Witaj z powrotem 🙂

      • Wędrowiec pisze:

        @Sylwia pytasz się dlaczego uważam się za gwiezdnego wędrowca, kimś nie stąd. Ja zmieniam od razu nick, na widoczny tutaj. Powiem nie o tym co było po wypadku, o moich zdolnościach, ale to jaki byłem przed i po dramatycznych zdarzeniach.

        Jak kiedyś pisałem nie zawsze byłem taki jak teraz, w zachowaniu, ale z drugiej strony coś mi zostało. Miałem też i dobre cechy, ale byłem podatny na sugestie innych. Mówiąc konkretniej, nie myślałem samodzielnie, udawałem innych, nie będąc sobą. Byłem egoistą, ale nie przez to że miałem taki charakter, tylko przez środowisko. Dopasowałem się, do środowiska, które było sprzeczne ze mną. Dlatego stawałem się coraz gorszy, rozrabiałem itp.

        Ale zawsze tak i przed, i po wypadku czułem się dziwnie wśród ludzi. Nie lubię tłumów, bo w tłumie ludzi czuję się rozdrażniony. Jestem wtedy niespokojny. Dlatego unikam wszelakich imprez, ponieważ źle się czuję w tłumie, hałasie. Czuję się czasami obco, jakby nie stąd, i mam nieraz ochotę wrócić do domu. Nie jestem szczęśliwy do końca, bo czuję taką wewnętrzną tęsknotę, wiem że wiele straciłem aż od urodzenia. Jak byłem dzieckiem, to spojrzałem na gwiazdy, i pomyślałem mimowolnie, że nie chcę tu być, że chce wrócić. Dlatego mam szybki tryb życia, żeby nie zapadać się w takich myślach, bo inaczej to może mieć destrukcyjny wpływ na moją psychikę.

        Od zawsze interesowałem się kosmosem. Filmy naukowe , SF, i też interesowałem sie mitologią różnych krajów. To ciekawe, ale było mi to bliskie, bliższe niż zwyczajny świat. Najbardziej nie umiem zrozumieć przemocy, wojen, nienawiści, gniewu o błahe nieraz sprawy. To jest mi obce, i choć próbuję zrozumieć co kieruje takimi osobami, ale nie umiem zrozumieć tego.

        Ja zawsze czułem niechęć do religii. Nie umiałem ulegać, zawsze sam kombinowałem. Ale wtedy działałem wbrew sobie, niby wierzyłem, ale bardziej udawałem. To nie płynęło z serca, tylko z dopasowania się w otoczenie. Nie chciałem być inny. Tak samo bylo ze szkołami. Nie cierpiałem szkół, ulegając działałem wbrew swoim pragnieniom. Chciałem być wolny, bo nie czułem się wolnym. I zapadałem w nerwicę.

        Kiedy zacząłem sobie przypominać przeszłość, to wszystko nabrało innego sensu. Nie tylko pamiętam warunki tam, ale też inne istoty. Tak są mi bliskie, wręcz bliższe od ludzi. Pamiętam swoją rozmowę, ale nie umiem zrozumieć o co chodziło. To dziwny język, ale znajomy mi. To tak jakbym go zapomniał, ale czuję że to coś ważnego wtedy mówiłem. I wiem że miałem ogromną wiedzę, większą niż jakikolwiek naukowiec na ziemi. Tylko teraz nie mam tej wiedzy, i nie wiem konkretnie dlaczego, ale dowiedziałem się od innych gwiezdnych wędrowców, że to potrzebne zabezpieczenie. Ponoć wojsko o nas wie, i próbowali uzyskać wiedze, która by dała przewagę militarną. W sposób okrutny, i później się zorientowali ze wiedza jest blokowana. Tak, największe służby specjalne świata, zdają sobie sprawę z obecności obcych na orbicie, i tych wcielonych jako ludzi.

        Jaki mamy cel? Wspierać ludzi, ale nie możemy ingerować bezpośrednio w wasz rozwój. Jako ludzie możemy żyć tutaj, nie wzbudzając niczyich podejrzeń, zbierać doświadczenia, i wspierać. Przede wszystkim wspierać. Być może już niejeden raz mijaliście jakiegoś wędrowca, idąc chodnikiem, robiąc zakupy. Nie da nas się z wyglądu wyróżnić, niczym się nie różnimy od ludzi, oprócz odstającego światopoglądu. Mamy takie same ograniczenia jak ludzie. Chorujemy, popełniamy błędy, itp. To nie znaczy że jesteście gorsi, bo inne cywilizacje przechodziły przez takie etapy. Macie dużo dobrych cech. Są takie rasy, które nie mają uczuć. Ludzie mają ich od groma, a prawdziwą rzadkością jest poczucie humoru. To jedna z najlepszych cech u ludzi 🙂 Ja też mam, bo zgadzając się na warunki ziemskie, mam takie same emocje. Poza tym, pomimo że na świecie są miejsca ogarnięte wojnami, chaosem, to w tych miejscach też występuje miłość. Właśnie dzięki takim osobom jak wy, na tej stronie, świat stanie się lepszy. Tu już nie chodzi o wiarę, przekonania, choć ma to wiele wspólnego z postępowaniem, ale też o intencje. Nie wiem czy wiecie, ale modląc się, w dobrych intencjach dla innych, macie wpływ na zmianę wszystkiego na lepsze. Jak mówiłem odczuwałem coś, i o tym mówię. Módlcie się jak najwięcej, bo to według mnie dobry sposób na zmianę wibracji. Już Japoński fizyk odkrył, że dobre intencje mają wpływ na zmianę struktury wody.

        Mam nadzieję ze taka odpowiedz nie obrazi was. Mogę się gdzieś mylić, więc proszę was o trochę dystansu do tego.

        • wobroniewiary pisze:

          Jestem po rozmowie z księdzem, który jest specem od zagrożeń duchowych, ma również posługę egzorcystatu do określonych osób (nie jest stałym egzorcystą ale ma kilka osób wyznaczonych pod swoją opieką), jest autorem wielu książek z dziedziny okultyzmu.
          NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK WĘDROWIEC KOSMICZNY.
          To jest zniewolenie demoniczne.
          Bądźmy ostrożni, bo „Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć”. (1P 5,8).”
          Modlitwa i wibracje to dwie różne rzeczy, my się mamy modlić z miłości do Boga a nie dla dobrych wibracji

      • kasiaJa pisze:

        Zaleca się zachować dużą powściągliwość w kwestii zadawania pytań @qwertemu, który już zdążył zmienić swój nick na @Wędrowiec. Teraz zostawmy mu czas na podjęcie decyzji.

  16. AnnaSawa pisze:

    Nie będę tutaj swoich analiz szczegółowych na tą sytuację wypisywać bo i poco?? Wszystko jest w domyśle…..
    Jedynie co czuję, że muszę powiedzieć to to, że: proszę być ostrożnym z wymienianiem się kontaktami z osobami podającymi (lub faktycznie) mającymi jakieś „problemy”…szczególnie z tej strony właśnie! I tu nie chodzi o brak empatii, bo to jest oczywiste , że tutaj każdy z nas z chęcią by komuś pomógł (jesteście dla mnie wszyscy kochani 🙂 )……ale pewne rzeczy mogą się wymknąć spod kontroli i można i sobie i nam tutaj razem (zupełnie niechcący i z czystej duszy) zrobić DUŻE KUKU !!!
    Przyjmijmy, że jakaś osoba faktycznie może mieć z natury (już nie mówiąc o sferze czysto duchowej) bardzo duży problem emocjonalny….bądź………..za taką się podaje aby np. mieć ubaw, i w pewnym momencie, np. jakaś „biedronka” poda, że właśnie ktoś tam się załamał………i nie daj Boże coś sobie zrobił……prawda????…….niezależnie od przyczyny i „chęci” z jaką ta informacja może być podana….problem się „przywłaszcza” mechanicznie. Tym bardziej osoby z „priv” są o wiele bardziej zagrożone.
    Jeśli ktoś mówi tutaj – nawet osoba podająca się za ateistę( z całym szacunkiem oczywiście) , kosmitę, OOBE-maniaka lub energetyzującego-wojownika Ninja, że ma jakiekolwiek problemy, to albo przyjmuje naszą pomoc w formie modlitwy i czeka pokornie……..albo niech trąby nie zawraca. Bo siedzieć kilka miesięcy i truć jedno i to samo w kółko….i zmieniać się z „super energii: w drżącą osikę……to coś tu nie „grałko”…a „energia” niby niepotrzebnie jest wyładowywana……no, nię……..Panie? No to albo „energia” albo „utrata tej energii”.
    Czasami lepiej jest ominąć jakieś strofy między wierszami i podać inny temat, ale uważam, że w tym przypadku trzeba taką sytuację „obrać” dla ew. przyszłości.

    ps: A co by nie było, nic ..ani nawet krzty dobra nikt z Was nie zmarnował :)….i dał dobry przykład dla potomności :).

    • Sylwia pisze:

      Wędrowiec , powiem tak dużo jest takich ludzi co udają kogoś innego niż są , ale czy nie lepiej być sobą ? wiem że to nie łatwe sama kiedyś to przerabiałam , miałam złe towarzystwo i chciałam być taka jak inni , niestety poniosłam tego konsekwencje i powiedziałam nigdy więcej . Teraz jestem sobą nie jestem podatna na to co mówią inni chyba że chodzi o coś dobrego coś godnego mojej uwagi.
      Ja myślę że ty za bardzo poszedłeś w stronę sf itd. za bardzo uwierzyłeś temu co manipuluje. Nie chcę cię urazić , ale uważam że ty za bardzo się wczułeś w rolę takiego przybysza , wiesz ja nie wierzę w to jakoby ty byłeś wysłannikiem itd. nie ma czegoś takiego dla mnie , dla mnie Jest Bóg , Piękne jest to co piszesz że modlitwa pomaga ale z resztą się nie mogę zgodzić po przez mój własny światopogląd . Dla mnie nie ma czegoś takiego jak wibracje to co piszesz jest dla mnie obce , ale z drugiej strony rozumiem że ty widzisz to inaczej . Powiedz czy ty coś wywnioskowałeś z tych świadectw ?
      Mam dystans do tego co napisałeś ale nie mam dystansu do tego co siedzi w tobie , wybacz że to tak ujęłam ale nie potrafię inaczej . Pamiętam jak napisałeś mi na gg że nie ma szatana i aniołów . To powiedz co jest ? Ja wierzę że Bóg istnieje dał mi dowód swego istnienia , dał mi poznać swoje miłosierdzie i wybacz ale to co piszesz nie mieści mi się w głowie gdyż mam inne przekonania . I pewnie ktoś inny się tu zgodzi. To co ty przeżywasz pisząc o tym jak żyłeś gdzieś tam w innej galaktyce to podszept złego , wiem że zaraz powiedz , że domyśliłeś się że tak powiem . Wojny są i będą bo ludzie nie nawracają się nie umieją zrozumieć drugiego człowieka . Mamy wpływ na lepsze ale z pomocą Boga nie z pomocą istot o których pisze . Mam wrażenie że ty potrzebujesz pomocy , bo motasz się sam ze sobą , ale musisz chcieć tego sam ..
      Szanuję Ciebie jako człowieka ale nie pogląd którym żyjesz , a być może pogląd który ktoś wsadził ci do głowy . To co wojsko robi i jest tajne takie zostanie , być może gdzieś tam są jakieś istoty ale według mnie wszystko zależy do Boga , my jako ludzie możemy gdybać ,czy coś tam jest ? To dopiero dowiemy się po drugiej stronie .
      JEZU TY SIĘ TYM ZAJMIJ !

      • Sylwia pisze:

        wobroniewiary , zgadzam się z tym jak najbardziej co napisałaś mój wpis też do tego nawiązuje wprost . Ty Krzysztofie potrzebujesz pomocy .

  17. AnnaSawa pisze:

    Maggie pisze:
    16 Czerwiec 2015 o 01:13 „….”…..Maggie otóż, to.

  18. AnnaSawa pisze:

    Mimo wszystko i wszyscy mi wybaczcie i Qwerty też……………..

  19. kasiaJa pisze:

    Może ktoś zechce modlić się po łacinie 🙂
    Modlitwy po łacinie

    Znak Krzyża

    In nomine Patris, et Filii, et Spiritus Sancti. Amen.

    Ojcze Nasz – Pater Noster

    Pater noster, qui es in caelis, sanctificetur nomen tuum. Adveniat regnum tuum. Fiat voluntas tua, sicut in caelo et in terra. Panem nostrum quotidianum da nobis hodie. Et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris. Et ne nos inducas in tentationem, sed libera nos a malo. Amen.

    Zdrowaś Maryjo – Ave Maria

    Ave Maria, gratia plena, Dominus Tecum, benedicta Tu in mulieribus et benedictus fructus ventris Tui, Jesus. Sancta Maria, Mater Dei ora pro nobis peccatoribus, nunc et in hora mortis nostrae. Amen.

    Chwała Ojcu – Gloria Patri

    Gloria Patri, et Filio, et Spiritui Sancto. Sicut erat in principio, et nunc, et semper, et in saecula saeculorum. Amen.

    Witaj Królowo – Salve Regina

    Salve, Regina, mater misericordiae: vita, dulcedo, et spes nostra, salve. Ad te clamamus exsules filii Hevae. Ad te suspiramus, gementes et flentes in hac lacrimarum valle. Eia, ergo, advocata nostra, illos tuos misericordes oculos ad nos converte. Et Iesum, benedictum fructum ventris tui, nobis post hoc exsilium ostende. O clemens, o pia, o dulcis Virgo Maria. Amen.

    Sub Tuum Praesidium – Pod Twoją obronę

    Sub Tuum praesidium configimus sancta Dei Genitrix, nostras deprecationes ne despicias in necessitatibus nostris, sed a periculis cunctis libera nos semper, Virgo gloriosa et benedicta. Domina nostra, Mediatrix nostra, Advocata nostra, Consolatrix nostra. Tuo Filio nos reconcilia, tuo Filio nos commenda, tuo Filio nos repraesenta.
    http://adonai.pl/modlitwy/?id=169

    • E. pisze:

      Mampytanie, nie znam zasad, czy łacinę czyta się tak jak jest napisane, czy sa jakies zasady, jak np. z literą „c”? Miesza mi sie z angielskim i czytam jako „k’. Czy to dobrze?

    • qwerty pisze:

      Fajny jest Łaciński. Przeczytać przeczytam, i wiem co jest napisane, bo znam modlitwy, tylko problem mam z właściwą wymową. Może się go nauczę, bo to ciekawy język. 🙂

  20. kasiaJa pisze:

    Na początek 🙂 tyle co wiem :

    „ae” czyta się jako „e”,
    „c” czyta się jako „k” (ale nie zawsze, bodajże na końcu wyrazu pozostaje jako „c”, czy zawsze tego niestety już nie wiem)
    „-tia” czyta się „-cja”
    „”y” jako „i” ( np.”kyrie” czyta się „kirie”)

    Ja nie uczyłam się niestety łaciny, „znam” jedynie tyle co z pieśni wyuczonych.
    Kto zna łacinę, niech nam pomoże ❤

    • E. pisze:

      dziękuje, zawsze to jakiś początek, jak napisałam post, to sobie uświadomiłam, że przecież są na pewno nagrania tych modlitw w necie, więc co nieco może uda się wyłapać 🙂 jak widać Duch Św. zawsze podsuwa dobre rozwiązania 🙂

  21. julia pisze:

    na końcu wyrazu , np hoc, sic , czytamy k

  22. Sylwia pisze:

    Maggie , dziękuję ci za odpowiedź ,piszesz że w minioną niedzielę nie mogłaś wejść na Wowit , a ja ci napiszę co ,mnie spotkało w niedziele ..
    Otóż gdy Querty do mnie napisał wiadomość o sobie i ja mu odpisałam cały komp się zawiesił i znów musiałam wszystko przywracać . Powiem ci, że przez całą niedzielę byłam niespokojna i nie miła dla moich bliskich , sama nie wiem dlaczego się tak rozzłościłam miałam iść do Kościoła. Byłam ubrana, stałam pod drzwiami i powiedziałam że mam dość że nie idę .. ale nie dałam się poszłam na późniejsza godzinę . Przeprosiłam Pana Boga za to i dopiero w połowie Mszy Świętej poczułam spokój i miłość Bożą o której pisałam gdzieś wcześniej .. ja myślę że to nie przypadek że twój Ipad wariował właśnie w niedzielę .. od niedzieli też zmagam się z bólem nóg i obrzękiem i nie wiem czy to od nerek czy coś innego niby przeszło dziś po południu znów to samo.. 😦

    • Maggie pisze:

      @Sylwia:
      Mi ktos ciagle robi przykrosci … i to chyba wiecej(!) niz kiedys, a w niedziele byl wrecz ryk na mnie, choc nic zlego nie zrobilam, pytajac: czy to dzis zawieziemy do kosciola cos, co osobiscie/imiennie obiecalam dostarczyc .. na prosbe tej wlasnie osoby(!). Kiedy ktos podnosi glos, robi sie czerwony ze zlosci i krzywi twarz ku mnie, w odpowiedzi na grzeczne pytanie (tym bardziej, ze ta osoba mnie zaangazowala do wyswiadczenia tej przyslugi), to mnie bardzo bolalo – bo osobiscie przyjme kazda uwage (nawet niesluszna) ze spokojem, gdy taka jest ze spokojem wypowiedziana, a podniesiony glos i niegrzeczny ton to jak sztylet w me serce. Na Mszy niedzielnej, wobec tego zdarzenia, doszla intencja za ta osobe.

      Przechodze do porzadku dziennego, po roznych „zdarzeniach”, bo rozne przykrosci i „niespodzianki” i walka z emocjami/cierpienie, moga byc uzyte jako dar, przebaczenia osobie/sprawcy: gdy ofiarowane Chrystusowi, przynoszac rownoczesnie pogode ducha. Naprawde, potrafie zamilknac i to nie tylko tam, gdzie trzeba zachowac tajemnice.

      Jesli masz olej egzorcyzmowany, to posmaruj nim nogi, albo przynajmniej woda egzorcyzmowana je skrop i koniecznie trzymaj na jakiejs poduszce: uniesione wyzej (elevated) i odwiedz lekarza, bo moze to byc cos z krazeniem lub z nerkami, albo stan blogoslawiony (lepiej sprawdzic).

      Jezu, Ty sie tym zajmij.

      • Sylwia pisze:

        Maggie , więc widzisz coś jest nie tak .. wodę mam bo oleju nie posiadam i chyba nogi dziś nasmaruje , ja myślę że to od nerek ( kamica nerkowa ) co do stanu błogosławionego raczej nie choć nie ukrywam przydało by się ..ale co najlepsze ten problem z nogami to się zaczął od sytuacji na Wowicie ..

      • Maggie pisze:

        @Sylwia: dzis znowu nie moglam sie dostac do komentarzy – tylko widzialam, jak one dochodzily na prawej stronie monitora. Dopiero w tej chwili, po odmowieniu modlitwy do Serca Matki Najswietszej – jescze nie w zapisach archiwalnych ale widoczna na glownej stronie.
        Pomodle sie aby to nie byly nerki, ani krazenie, tylko ta trzecia „dolegliwosc”, ktora wspomnialam.
        Gdybys miala sol egz. – to na Twoim miejscu dodalabym ciut, pare krysztalkow, do oleju i bylby chyba „domowym sposobem uszlachetniony”? Przy najblizszej sposobnosci postaraj sie aby taki oryginalny miec w domu oraz sol (mam z zeszlego roku, kiedy bylam na Mszy sw z o.Witko). Czasem, tak dodaje sol.egz. do wody, kiedy mi zabraknie do picia.

        Jezus jest Panem!

      • Maggie pisze:

        Weszlam, w koncu, poczynajac od tytulu wpisu i przegladalam z gory w dol monitora.

  23. julia pisze:

    znalezione w necie …z dedykacją dla prezydenta-elekta Andrzeja Dudy, jakoś tak treść tego wiersza skojarzyła mi się z sytuacją ratowania Hostii…
    CIAŁO CHRYSTUSA

    Lekkie jak puch na wietrze,
    Małe jak okruch chleba
    Jest Święte Ciało Stwórcy
    Wtulone w dłonie stworzenia.

    I w dłoniach tych bezpieczny
    Miłością i łaską obdarza
    Chrystus Pan, Król Wszechświata
    Niesiony do ołtarza.

    „O cud, cud, cud!
    Kiedy Boga osłaniam człowieczeństwem
    Osłoniony od Niego miłością,
    Osłoniony męczeństwem.”
    K. Wojtyła

  24. seba pisze:

    @querty przyjacielu skoro „coś”cię atakuje to może chciałbyś skorzystać z pomocy księdza egzorcysty? Jakbyś chciał służę pomocą, Lublin.

    • wobroniewiary pisze:

      Seba, egzorcysta nie działa na „kliknięcie palcem” tylko osoba musi chcieć i mieć wolną wolę zerwania z medytacjami , uznania Jezusa za swego Pana, a qwerty jest niewierzący.

      • Sylwia pisze:

        dokładnie on sam musi chcieć , on sam musi zrozumieć nic na siłę ..

      • Maggie pisze:

        Nic na sile, ale aby nie bylo nic na sile … trzeba miec sile w swej slabosci … a do tego potrzebne sa checi. Narazie dostal zachete, wiec to pierwszy krok.
        Inteligentny czlowiek nie bedzie uciekac przed Chrystusem, ale bedzie sie starac Go poznac – wiec jest nadzieja, ze pochwyci rabek szaty Maryji albo i samego Jezusa, w celu poznania i ratunku. Chyba czyta i oglada wskazane mu materialy.

        Jesli (?) byl ochrzczony, to czy chce, czy tez nie chce, jak mowil ks.Michal Olszewski: ma wyryta pieczec na sercu.

        Jezu,Ty sie tym zajmij.

      • Wędrowiec pisze:

        Tylko ja nie jestem inteligentny. Nie uważam się za takiego. Jestem nie za mądry, nie za głupi. Przeciętny.

      • Maggie pisze:

        @Wedrowiec:
        Jestes inteligentny, tylko kosmaty jest inteligentniejszy od czlowieka, dlatego umie tak manipulowac, ze otumania i pcha do zlego … a czlowiek tego nie zauwaza (!) w wielu wypadkach… stad roznego rodzaju tarapaty.

    • Wędrowiec pisze:

      Niestety od powiatu Stalowowolskiego, do Lublina jest kawał drogi, a ja nie mam za bardzo jak wyjechać w najbliższym czasie. Nie mam swojego auta, bo z wiadomych przyczyn, nie mogę kierować.

      • Sylwia pisze:

        Querty to ty ? zmieniłeś nazwę ? jeżeli nie masz Auta to może komunikacja ? dla chcącego nic trudnego ..

      • Maggie pisze:

        @Wedrowiec: Kazda diecezja ma swego egzorcyste. Poszukaj na Internecie, gdzie blizej ale w Czestochowie jest osiagalny bez tzw rejonizacji – a masz pretekst by udac sie z powypadkowa dziekczynno-przeblagalna pielgrzymka do Krolowej Polski. Moze, ktos bedzie jechac do Czestochowy i Ciebie zabierze? … a moze w okolicy, ktorys z egzorcystow bedzie mial rekolekcje albo Msze Sw uwolnieniowo-uzdrawiajaca?
        Maryjo, Najswietsza Panno, prowadz, strwozonego i zdrozonego wedrowca do Syna

        Jezu, Ty sie tym zajmij!

      • Maggie pisze:

        @Wedrowiec:
        To diecezja sandomierska, o ile sie nie myle.
        Z Internetu wylowilam nazwiska ks.egzorcystow tej diecezji:

        Ks.Czeslaw Bednarz
        Ks. Zbigniew Mistak
        Ks.Jacek Beksinski
        Ks.Andrzej Szymanski

        Nie podaje adresow i ## telefonow, bo sa na Internecie, a u nich mozna sie poradzic i umowic na spotkanie.

        Jako pierwsza porada dla osob szukajacych ks.egzorcysty jest wymieniona spowiedz i potem rozeznanie stanu czlowieka.

        Jesli nie oni, to Czestochowa jest sercem Polski i zawsze latwiej do niej dojechac niz gdzie indziej.

        Jezu, Chryste, Boze i Panie nasz, Ty sie tym zajmij.

      • Maggie pisze:

        @Wedrowiec: wszyscy jestesmy tylko goscmi na tej ziemi, wiec poniekad wedrowcami w wedrowce do Domu Ojca. Trafiles strudzony, zakurzony do oazy,a studnia z woda zywa, gaszaca pragnienie jest dostepna, nikt nie broni don dostepu, a wrecz zaprasza bys siegnal po czerpak – nikt nie zmusza.
        Jezus Cie KOCHA.

        Jezu, Ty zajmij sie nim.

      • Maggie pisze:

        @Wedrowiec:
        Wiele osob spoglada w niebo i teskni. Mowi sie o Niebie – nie wiem skad bierze sie powiedzenie ze ktos jest w siodmym niebie, ale to inna sprawa, bo marzeniem czlowieka i jego przeznaczeniem jest NIEBO.
        Gwiezdne niebo bylo natchnieniem dla wielu poetow. Chyba zwrociles uwage, ze mowi sie o powrocie do DOMU OJCA – i to nie tylko w przypadku sp Jana Pawla II.

        Wszyscy chcemy tam sie dostac, a nie do otchlani, do ktorej ciagnie najwiekszy z mataczy i pyszalek, znany pod imieniem ojca klamstwa (ta bestia jest inteligentniejsza od czlowieka).

        My chcemy dotrzec do Domu Ojca. W drodze przez pustynie, mozna natknac sie na zjawisko fatamorgany – zdrozony i zmeczony, spragniony, wypalony i smagany piaskowymi burzami, moze ulec zludzeniu. Wchodzac na WOWIT, trafiles do oazy, to nie zludzenie. Tu jest wielu tulaczy, z roznym bagazem zyciowym.

        Jezus Cie kocha.

        Jezu Chrtste, Ty zajmij sie nim!

      • Maggie pisze:

        Zly poplatal mi palce, powinno byc: Chryste

      • Maggie pisze:

        Nie pamietam jej imienia, ale byla taka zakonnica,znana ze swietosci i madrosci, chyba w Hiszpani, ktora w pewnym momencie zycia ubzdurala sobie nawet, ze rodzi Chrystusa. Byla opetana, ale finalnie wyszla z tego. Jej historia byla kiedys na WOWIT… moze ktos ja przypomni?

      • mariaP pisze:

        @Maggie
        Czy nie chodzi o swieta Terese z Avila , zakonnice , Hiszpanke , ktora rzeczywiscie byla niezwykle plodna i zrodzila Chrystusa dla wielu…
        Po dzis dzien rodzi.
        No i byla opetana … Bogiem opetana !
        Tego jestem pewna !
        Ciagle mowila „Bog sam wystarczy !! ”
        Na stronie WOWIT wspomniano Ja przy okazji Roku Jej Jubileuszu obecnie obchodzonego , zdaje sie Urodzin ?
        Czy nie o Nia chodzi?

      • Maggie pisze:

        @MariaP:
        Dziekkuje za naprrowadzenie mnie na trop. To byla slynniejsza w owczesnych czasach nawet od sw Teresy z Avilla, ale zapomniana potem: zakonnica Magdalena od Krzyza. Magdalena paktowala z diablem i dopiero kiedy byla bliska smierci ks.wyrzucil z niej 2 demony.

      • Maggie pisze:

        Sorry: Oczywiscie wyszly literowki, zupelnie nie zamierzone, ktore nie wiem skad sie pojawily, bo pisalam na duzym komputerze, gdyz po sprawdzemiu wiadomosci o tej zakonnicy, nie moglam wejsc na strone przez IPad.

      • Maggie pisze:

        @Wedrowiec: te nazwiska „wylowilam z Twego powiatu, wiec lista nie jest pelna (dla diecezji), a diecezja ma inne terytorium, wiec moze w innym powiecie moze byc blizej do Ciebie,

        Nie moglam znow pisac na IPad, wiec dopiero teraz na duzym komputerze. bo ponownie, komentarze otworzyc moglam tylko z niego (IPad wariuje).
        Jak widzisz, to cos dziwnego, ze nie moge wpisac , czyli wtracic moich trzech groszy, gdyz „cos” przeszkadza.

        Jezu, Ty sie tym zajmij. Maryjo, prowadz

  25. seba pisze:

    Wg.mnie te pseudo „dary”, wiesz o ktòre mi chodzi, dostałeś od szatana.Te wszystkie wizje i lęki masz od niego.

  26. seba pisze:

    @Adminka Myślę, że niedługo dostanie tą łaskę 🙂

  27. seba pisze:

    @querty
    Nasz Pan jest Panem twoich „energii”(demonòw) i muszą być mu posłuszne, ale to od ciebie zależy czy chcesz się ich wyrzec i ogłosić Jezusa Panem twego życia.

  28. seba pisze:

    Pamiętaj , że Jezus cię kocha i chce ci przebaczyć, ale musisz się wyrzec tego dziadostwa, pseudomistycyzmu.

  29. Sylwia pisze:

    Maggie , sól mam dostałam ją jakiś czas temu od Admina mam jej dużo i na pewno użyję . Wydaje mi się że Querty jest ochrzczony bo sam pisał jak dociekał coś na temat Pana Boga na religii z Księdzem . Więc myślę ze on był Katolikiem tylko po drodze poszło coś nie tak .

    • Maggie pisze:

      Moze wiec wszystko „odkurzyc”
      by kosmatego wykurzyc,
      – i bedzie mial zdjety kamien z serca i umyslu by trwac w dobrym, do ktorego teskni, pomagajac innym.

      Jezu, Ty sie tym zajmij!

      • Wędrowiec pisze:

        Oficjalnie dalej jestem Katolikiem. W „papierach” . Ja tylko nie uczęszczam w życiu Kościoła.

      • Maggie pisze:

        @Wedrowiec:
        Jestes wiec, rowniez w rejestrach Niebieskich zapisany, ze nosiisz pieczec Chrystusowa na sercu – a takiej nie mozna zmazac (zakryc tak, ale nie zmazac).

        Jezu,Ty sie tym zajmij!

  30. Emi pisze:

    Kobieta ktora wstrzymala pochod gejow i lesbijek. Brak solidarnosci …dlaczego ?

  31. Wędrowiec pisze:

    Dobra przeczytałem wasze wpisy, i mam dwa pytania. Pierwsze: Co o mnie myślicie? Ale tak naprawdę, nieważne co, ale ważne żeby to było szczere. Nawet najgorszą rzecz zniosę.

    Drugie: Czy naprawdę macie kłopot ze sprzętem, przeze mnie? Bo w to już nie za bardzo chce mi się wierzyć. Albo to przypadek, albo rzeczywiście ktoś chce mnie stąd odciągnąć. Nie wiem w jakim celu.

    Do tych co mają wątpliwości, że ja to rzeczywiście ja. Pamiętacie jak w grudniu napisałem tutaj że uprawiam medytację? Albo Sylwia pisała mi na gg, że musi iść, bo ma porządki domowe. Że @maggie myślała że takim zdaniem „prędzej pingwiny podbija świat” obraziłem zakonnice. Miałem na myśli ptaki. Mógłbym wymieniać dalej, ale chyba już wystarczająco pokazałem że ja to QWERTY, który zmienił nazwę.

    Proszę o szczere odpowiedzi, nie obrażę się, nie zranicie mnie…

    • Sylwia pisze:

      Wędrowiec , co myślę ? powinieneś wrócić na drogę wiary ale to zależy od ciebie , poza tym podzielam zdanie które napisała Adminka( wystarczy spojrzeć parę wpisów wyżej ) więcej nie będę dodawać . Kto cię chce stąd odciągnąć to sam dobrze wiesz .
      Jezu Ty się Tym Zajmij .

    • wobroniewiary pisze:

      Uważam, że u Boga nie ma przypadków. Że tu trafiłeś….
      Jesteś dobry, wrażliwy ale uległeś ułudzie.
      Denerwuje mnie, gdy ktokolwiek wysyła cię do egzorcysty bo to nie dentysta i chorego zęba nie wyrwie i po problemie. To ktoś kto uwalnia mocą Jezusa, gdy ktoś drugi chce byc uwolniony.
      A Ty nie chcesz, bo nie wierzysz…
      Ale nigdy nie pomyśle źle o Tobie, bo brak ci łaski wiary, ale nie kultury. Nie szydzisz, nie obrażasz, po prostu łaski wiary ci brak a wierzysz w „pierdoły” za przeproszeniem. Podczas śmierci klinicznej (nie tylko ty ją przeżyłeś), widziałeś inny świat, ale źle go interpretujesz… mogłeś widzieć przodków, ich życie, dom itd. a demony dodały swoje, bo potrafią budować aury itp. itd.)
      Świadectwo Sergiusza Orzeszko jest najlepsze z tego wszystkiego. On przeszedł więcej niż ty i wygrał, to znaczy Bóg wygrał, czego i tobie życzę
      Daj Boże, niech Ci nasz Tatuś Abba przymnoży wiary, boś dobry człowiek, tylko totalnie pogubiony
      Ewa

      • Wędrowiec pisze:

        Nie szydzę, ponieważ wiem jak ważną sprawą jest dla was wasza wiara. To mi się w głowie nie mieści, że ktoś dla zabawy, mógłby szydzić.

    • Sylwia pisze:

      Wędrowiec, myślę że jesteś zagubiony i powinieneś szukać drogi u Jezusa nie w mocach kosmicznych i różnych medytacjach , nie tędy droga . Tylko Ty zechciej się otworzyć na tę drogę na drogę z Bogiem . Wiesz Pan Bóg jest dla wszystkich , dla tych co błądzą także . Jezus czeka na utrudzonych i obciążonych grzechami , tak On czeka na ciebie ! czy podejmiesz tą drogę zależy to tylko od Ciebie . Myślę że jesteś fajnym człowiekiem , wrażliwym na innych ludzi , uczynny gdyż pomagasz innym. Ale uważam że powinieneś pomóc sam sobie.

    • Maria z Warszawy pisze:

      Wędrowcze, nie ważne jak się nazwiesz,,przede wszystkim jesteś dzieckiem Bożym, pogubionym i błądzącym we mgle, którą sobie stworzyłeś aby się ukryć. Nie obraź się ale jest takie powiedzenie „kręci się jak pies za własnym ogonem” i Ty to właśnie robisz. Ze wszystkich Twoich wypowiedzi przebija jedno – i chciałbym i boję się. Zapominasz ,że to Bóg Cię stworzył , postawił w tym a nie innym miejscu, w takich a nie innych okolicznościach, przyjmij to do wiadomości. Co do wypadku, to zastanowiłeś się nad tym dlaczego zginął Twój brat a nie Ty?(Chyba go do tego samochodu nie wsadziłeś na rękach i wbrew jego woli?).Przyjmij do wiadomości, ze rogaty oskarżyciel stoi przy Tobie i oskarża, oskarża, oskarża ……. prowadząc Cię na jedwabnej wstążce na manowce, a Ty „jak ciele za krową ” posłusznie za nim idziesz. Wielki czas aby wreszcie coś z tym zrobić. Zacznij wreszcie ta zmianę.

      • Wędrowiec pisze:

        Namówiłem, on nie chciał, ale powiedziałem że jest cienki, i dyga. Śmiałem się z niego, więc wsiadł, bo odczuł presje, którą wywarłem na niego. To moje wina.

      • Maria z Warszawy pisze:

        @Wędrowiec odpowiedź na Twoją odpowiedź z 18;43
        Nieprawda, miał wolna wolę mógł wybrać wsiąść bądź odmówić, to on dokonał złego wyboru bo nie zapytał Boga. Czy nie widzisz jak rogaty oskarżyciel wpędza Cię w nieustanne poczucie winy? Jesteś ślepy jak kret bo Ojciec Przedwieczny już Ci przebaczył.
        Pamiętaj, nic nie dzieje się bez wiedzy i woli Boga.

      • Maggie pisze:

        @Wedrowiec: Maria z Warszawy ma racje.

        Nie Ty jeden byles w to zamieszany i wiecej bylo winnych. Moglo byc rowniez tak, ze to brat by ocalal. Czasem potrzeba wielkiego wstrzasu aby czlowiek sie opamietal.

        Pisales, ze miales sporo za uszami. Pan Bog kocha kazdego czlowieka. Gdybys to Ty wowczas odszedl do wiecznosci, mozliwe, ze byloby to tragiczniejsze dla Ciebie niz dla brata, ktorego Pan Bog ochronil przed zepsuciem czy deprawacja etc, bo byl slaby i nie potrafil powiedziec NIE.
        Toba wstrzasnal, ale otoczyl Ciebie swoja Jasnoscia, cieplem, miloscia w Swej Dobroci … liznales jakby kawaleczek Nieba ale na chwile. Teraz szukasz i krazysz po drodze i bezdrozach.
        To nie przez przypadek, ze tutaj trafiles (ja rowniez mialam problemy, a WOWIT postawil i nadal stawia na nogi). Jestes wystarczajaco silny aby wejsc na Chrystusowa droge, tylko potrzebne Tobie prawdziwe drogowskazy, a nie jakies zwodnicze atrapy.

        Chcesz czynic Dobro, pomagajac innym … to jest droga wiodaca do Chrystusa … ale nie mozna klaniac sie bozkom(!), zamiast Jedynemu Bogu i Stworcy – milosc Boga i blizniego to najwazniejsze przykazanie.

        Nie chodziles do kosciola … a jest taka nowsza (choc juz nie nowa) piesn „Moj Mistrzu”.
        Nie moge Ci tu jej zaspiewac, ale moze ktos znajdzie spewana wersje i tu gdzies wkleji – jej slowa warto przeanalizowac (nie wiem, czy w tej chwili dokladnie zacytuje):

        On szedl w spiekocie dnia i w szarym pyle drog,
        a idac uczyl kochac i przebaczac.
        On z celnikami jadl, On nie znal co to wrog,
        pochylal sie nad tymi, ktorzy placza.

        Moj Mistrzu przede mna droga, ktora musze przebyc, tak jak Ty.
        Moj Mistrzu wokolo ludzie, ktorych trzeba kochac, tak jak Ty.
        Moj Mistrzu nie latwo cudzy ciezar wziac w ramiona, tak jak Ty.
        Moj Mistrzu, poniose wszystko, jesli bedziesz ze mna, zawsze Ty.

      • Maggie pisze:

        @Wedrowiec:
        Pamietaj Wedrowcze, ze przebaczac trzeba nie tylko wokol siebie, ale rowniez samemu sobie.
        Zal, wynagradzanie, pokuta … czym bylyby?.. gdybysmy sami sobie nie umieli, wybaczyc- mamy nasladowac Chrystusa i wybaczyc. To jest bardzo trudne.
        Pomysl tylko kim Ty jestes w sytuacji, gdy Chrystus Tobie wybacza – tak ,Chrystus wybacza! … On wybaczyl … a Ty nie mozesz ? … a to jest tylko szatanski podszept/sztuczka, by trzymac w szponach zrozpaczonego lub zagubionefo czlowieka.

        Pojdziesz do spowiedzi, to masz pewnosc, ze jesli szczera i z zalem serdecznym polaczona, to Chrystus wybacza. Jesli Chrystus wybacza, to marny czlowiek tym bardziej musi wybaczyc .. rowniez sobie.

        Sluchalam kiedys kazania i uslyszalam: ze NIE mozna rozpaczac za zmarlymi, ALE mozna … tesknic za nimi. Kiedys sie z nimi spotkamy, w czasie wyznaczonym przez Pana Boga i oby to bylo radosne spotkanie w szczesliwosci wiecznej.
        W zyciu nie jedno umyka i pozostaje zal … ale to jak wspomnienie, bo wybaczyc trzeba sobie to, co juz nie moze wrocic.

        Dzieki Bozemu Milosierdziu i Bozej Milosci do czlowieka moze powrocic szczescie: zycia w Lasce Bozej.
        Szatan jest pelen pychy i nigdy sie nie ukorzy i nie bedzie zalowac, tylko sie wscieka poprzez ta szatanska pyche, na Boze Milosierdzie wobec czlowieka , a za cel tym bardziej obral sobie zniszczenie czlowieka.

        Jezus Cie kocha, masz namacalny dowod, bo dotknal Ciebie w blogiej jasnosci po wypadku etc.

        Jezu, Ty sie tym zajmij.

    • Maggie pisze:

      @Wedrowiec:
      od samego poczatku podkreslam, ze widze w Tobie duzo dobra. Jestes do tego osoba wrazliwa i potrafisz z kultura dyskutowac. Przezyles tragedie, wstrzas, to byl straszliwy szok, ktory zmienil cale Twoje zycie – ale nic (!) nie zdarza sie tak przez przypadek. Tak, samo NIE przez przypadek trafiles tutaj.

      Zaczales pomagac ludziom, rozumiesz ludzka nedze etc, podajesz pomocna dlon. Nie odtracaj wiec podanej Tobie reki – choc mysle, ze nie odtracasz jej, bo spotkales sie tutaj z bratersko-siostrzana zyczliwoscia, ktorej nie bardzo doswiadczyles w ostatnich czasach.
      Jestes bardzo poranianiony i dlatego uciekasz i gonisz przed siebie. Rany sie czasem dlugo goja, a blizny dokuczaja,i czasem ktos je rozdrapuje – sam tego nie rob, bo to nie ma sensu. Zal i smutek ofiaruj Chrystusowi, bo On przyjmie je jak drogocenne klejnoty i Ciebie otoczy odczuwalna Miloscia. Ty Jego spotkales, w momencie kiedy poczules blogosc i radosna jasnosc. Tesknisz i brak Ci tej przejmujacej Milosci z Nieba plynacej.
      Wszyscy tesknimy za Niebem, nawet podswiadomie, bo przeznaczeniem czlowieka to wieczna szczesliwosc w Domu Ojca.

      W dzisiejszych czasach, bardzo latwo ulec uludzie i odejsc od Pana Boga – bo piekielna machina nie proznuje.

      Wstac, kazdy musi sam, ale dobrze jest jesli na kims sie mozna wesprze. Prawdziwe oparcie najdziesz w Chrystusie, tak jak wielu z nas, ktorzy sie z Toba dzielimy naszym sercem i doswiadczeniem. Nie mozna nikogo przymuszac, ale zachecac trzeba. Szukasz, a Jezus powiedzial szukajcie a znajdziecie etc.
      To nie tylko Twoje serce ale rowniez inteligencja sprawily, ze wrociles tutaj.

      Mam troche inne, doswiadczenie powrotu do zycia, bo inna byla sceneria.
      To, ze cos sie zaczelo dziac z IPadem to dowod (!), ze „cos/ktos” chce nie dopuscic, aby dotrzec do Ciebie, aby dyskutowac czy radzic, dzielac sie wlasnym doswiadczeniem.

      Nie bierz tych”psikusow” tego „ekwipunku elektronicznego” do siebie, bo to nie Ty cos knocisz, ale zly duch, ktory czuje, ze idziesz w dobrym kierunku i nie chce dopuscic do wymiany zdan … abys nie zrozumial Milosci i Milosierdzia Bozego, ktorym Ciebie Pan Bog otoczyl kiedy miales wypadek. To bruzdzenie od zlego pochodzi, podobnie jak zwodnicze malpowanie dobra przez podsuwanie mysli o gwiezdnych wedrowkach.

      Obejrzyj to co Admini zalecali (oni maja doswiadczenie i kierownikow duchowych w osobach wspanialych ksiezy), czytaj Pismo Swiete, przygotuj sie do spowiedzi (to co przeszedles w zyciu nie powinienes pominac), bo choc trudno kleknac przed konfesjonalem, to jednak jest koniecznoscia.

      Podajac nazwiska ksiezy z Twego powiatu, ktorzy maja wieksze od innych doswiadczenie i zrozumienie Twoich problemow – myslalam glownie o rozmowie z mozliwoscia spowiedzi u takiego ksiedza egzorcysty, ktory jest wprost skarbnica wiedzy i rad w nietypowych sytuacjach. Taka rozmowa moze byc bliska spowiedzi i prowadzic do spowiedzi (no ale nie jest na telefon, na telefon tylko ustalenie miejsca i czasu).

      Na Profeto.pl w tej chwili jest cykl „360 sekund” na temat spowiedzi, moze byc pomocny – nauki sa krotkie.

      Niech Matka Najswietsza wezmie Cie w Swe Opiekuncze Ramiona.
      Jezu, Ty sie tym zajmij.

      • Maggie pisze:

        Wedrowiec: jest jeszcze inna czesc, jako, ze czlowiek jest zagadka, a na ten temat nie bede spekulowac, bo tylko Bogu wszystko wiadome.
        To co @seba i @Maria z Warszawy pisza nizej, jest sednem sprawy.

        Jezu,Ty sie tym zajmij.
        Jezus jest Panem!

      • Wędrowiec pisze:

        Tak Maggie czytałem.

  32. julia pisze:

    quwerty chętnie podrzuciłabym ci moje świadectwo nawrócenia, bo jest w nim trochę nt. własnie oobe, reinkarnacji , fascynacji ezoteryką i autohipnozą regresyjną. Jestem najlepszym przykładem, że Bóg ratuje czasem w dość oryginalny sposób… widocznie na mnie nie było innego „bata” musiał Ojciec wejść w moje zainteresowania wprost…żeby mnie wyprostować… i wprowadzić na właściwą ścieżkę.
    Co o tobie myślę? czytam wasze dyskusje i myślę, że jestem podobny do mnie , widzę że świat zewnetrzny nie bardzo cię pociąga i lubisz wędrówki w głąb siebie , fascynuje cię rozwój wewnetrzny…
    być może to dobra droga… byłaby, gdybyś dał się w niej prowadzić Jezusowi…
    każdy z nas musi się rozwijać duchowo…ale jeśli robimy to na wlasną rękę jestesmy jak ślepcy , ktorym się wydaje , że widzą , a tak naprawdę rozwijamy się duchowo po omacku…

    • Maggie pisze:

      Julio, teraz jest Wedrowiec, bo qwerty przeszedl swego rodzaju metamorfoze. Qwerty sie rozgladal i pytal w biegu, Wedrowiec ruszyl w droge i ma bardziej sprecyzowane plany ale sa jeszcze pewne „ale” i sie zastanawia, przystajac na moment

      • Wędrowiec pisze:

        @julia To z czyją pomocą mam się rozwijać? Z pomocą księży? Jezusa, który był kimś wielkim? Ja nie robię tego na własną rękę. Mam kontakt z innymi wędrowcami. Są podobni mi, wspomagamy się, bo niektórzy chcą zakończyć życie tutaj z tęsknoty za domem. To nie jest takie proste. To co czujemy na co dzień, nie da się tego opisać. Wyobraź sobie że jesteś sama daleko od domu, rodziny. W zupełnie obcym miejscu. Ja im pomagam, żeby nie kończyli tego, co tu zaczęli. Ale nieraz się nie udaje. Niestety, nie każdy wytrzyma na ziemi.

      • Sylwia pisze:

        Wędrowiec , mógłbyś się rozwijać z pomocą Jezusa to że był kim Wielkim nie znaczy ze on nas małych nie widzi ! on nas Kocha i czeka na każdego zagubionego , nie ważne w jakim człowiek był dole to on nadal czeka ..

      • Maria z Warszawy pisze:

        Wędrowcze, czy czytasz to co piszesz? Jeżeli masz kontakt z innymi wędrowcami i wspomagacie się wzajemnie to dlaczego skarżysz się na samotność?
        Rozwój za pomocą księży – beeeeeeee……..
        za pomocą Jezusa – nieeeeeee………
        Wychodzi na to, że obracasz się i wspomagają/ prowadzą Cię takie same pogubione owieczki (sprowadzone na manowce) jak Ty sam.
        Podsumować można to jednym zdaniem : WIÓDŁ ŚLEPY ŚLEPEGO.

      • Wędrowiec pisze:

        Owszem widzę to co piszę. Z żadnym innym nie spotkałem się osobiście, a ja jestem praktycznie sam teraz. Ale powiem tyle, że na ziemi nie wiadomo komu zaufać, uwierzyć. Jest wiele prawd, i dla każdego jego prawda jest prawdziwa. Nie skarżę się na samotność że niby tu na świecie nie mam z kim nawet porozmawiać, bo mam. Ale to uczucie jest głębsze, i tak naprawdę jestem odosobniony, bo czuje sie obco. A innych podobnych mi, ciężko jest osobiście złapać, bo też mają swoje sprawy, a gadanie przez internet nie zaspokoi uczucia samotności.

  33. Emi pisze:

    @wedrowiec
    Czytam wasze wypowiedzi i dodam od siebie chociaz nie bralam udzialu w dyskusji
    Kazdy musi przejsc swoja droge , czasami jest ona krotsza czasami dluzsza ale prowadzi kazdego do celu. Jeden bedzie szedl po omacku drugi wedlug wskazowek. Wedrowiec mial szczescie ze trafil na te stronke bo pomoze mu ona przejsc na skroty jesli bedzie chcial nia isc, a jesli nie bedzie dochodzil troche dluzej i prawdopodobnie z potknieciami. Wybor nalezy do niego.

  34. seba pisze:

    @wędrowiec
    polecam Ci O.Daniela z Czatachowej http://www.mimj.pl, tam doświadczysz Miłosierdzia Bożego, na youtubie jest jego dużo nagrań, i jak mòwiłem jeżeli bedziesz potrzebował rozmowy lub modlitwy księdza egzorcysty lub o.duchownego służę pomocą.

  35. seba pisze:

    Jezus był egzorcystą, więc gdzie mogę w lepsze ręce Go odesłać?

  36. Wędrowiec pisze:

    Dobrze. Dziękuję za wasze odpowiedzi.

    Biorąc pod uwagę fakt, że wy macie kłopoty ze sprzętem, oraz złe samopoczucie. Tak to nie jest przypadek, że coś chce mnie odciągnąć od was, robiąc różne „psikusy” , tylko nie wiem czy w dobrym celu, czy w złym. U mnie wszystko działa znakomicie, czuję się dobrze, czy nie zastanowiliście się, że ja powinienem mieć kłopot ze sprzętem? Tak byłoby, gdyby „coś” chciało mnie odizolować od tej strony. Zatem „coś” nie chce, żebyście wy czytali moje wpisy, i nawet podejrzewam że to działa dla waszego dobra. Moja obecność wam nie służy, i ja o tym wiem doskonale, bo to jakby odczuwam intuicyjnie. Jestem tu bo nie chcecie żebym poszedł, ja też nie chcę iść w sumie, ale nie chcę też żeby komuś coś się stało. Bo ja tego sobie nie wybaczę nigdy, że się do tego przyczyniłem. I teraz mam prośbę. Jeżeli coś dalej niepokojącego będzie się dziać, i będziecie czuli jakieś zagrożenie, powiedzcie mi o tym.

    Druga sprawa. Nie ma czegoś takiego jak przypadek, tylko zbieżności wydarzeń. Albo ktoś kieruje wydarzeniami, np spełniając marzenia „niby przypadkiem” . Wy go nazywacie aniołem stróżem, i tak czuwa, i każdy ma swojego takiego stróża. Nie zawsze działa, nie zawsze ingeruje, ale czasami może, jeżeli tak zdecyduje. Jeszcze jedno, aniołowie nie są wszechwiedzący, i mają swoje ograniczenia.

    Tutaj powiem że specjalnie nazywam tutaj „anioł stróż” a nie inaczej, żeby to było łatwiej wam przyjąć. I oczywiście zalecam sceptyczne podejście do tego co mówię. A i coś jeszcze: Nie przyjmujcie personalnie wszystkiego co ja mówię, tylko z jakby bardziej obojętnym stosunkiem. To sprawi, że nie będziecie się zbytnio przejmować mną, i nie będziecie czuli się gorzej. Mówię poważnie, bo takie podejście do sprawy jest lepsze, i w efekcie zdrowsze. Nie mówcie że nie możecie tak, bo już w to nie uwierzę 🙂 Wystarczy troszeczkę sceptycyzmu do mnie, i większej obojętności (nie całkiem). Jak będę miał tego świadomość, że poprawia wam się samopoczucie, to i mi się poprawi.

    Co do szukania kapłanów. Ja nie ufam kapłanom, tylko zwykłym ludziom prędzej zaufam, ponieważ dla mnie zwyczajni ludzie mają to w sobie, czego księża nie mają. Dla mnie wielcy jesteście wy, Ewa Maggie Sylwia i tak dalej mogę wymieniać. Wiem że poświęcacie tutaj wolny czas, zwłaszcza pani Ewa, która założyła tę stronę. To jest dla mnie coś wielkiego, bo robi to za swoją sprawę, co zawsze mi imponuje. Niezależnie od jakiejkolwiek sprawy.

    • Wędrowiec pisze:

      Może jeszcze te problemy powoduje rockowa muzyka, którą zawsze słucham jak tu piszę. Lubię rocka. I jakoś tą moc rocka przenosi na wasze komputery, powodując destrukcję systemu, i nawet prądu.

    • wobroniewiary pisze:

      Widzisz …ja ufam Kapłanom i widzę w nich następców Chrystusa i ich zdanie jest dla mnie na I miejscu

    • Sylwia pisze:

      Wędrowcu a jeszcze nie tak dawno pisałeś że gg ci nie działa ? to jak ?

    • Sylwia pisze:

      Wędrowcu cieszę się że darzysz nas sympatią , ale powiedz nam czego Kapłani nie mają ? to że kiedyś tam trafiłeś na jakiego innego nie znaczy że wszyscy są tacy sami , wierz mi spotkałam różnych ale za wszystkich się modlę .

    • Maria z Warszawy pisze:

      @Wędrowiec. odpowiedź na Twój wpis z 18:25 jest odwrotnie to rogaty nie chce aby nasze słowa dotarły do Ciebie.
      Masz rację, nie ma przypadków, bo Bóg stworzył ten świat i On go prowadzi wedle Swojej Woli.
      Co do Aniołów Stróżów to są one stworzeniami podobnie jak ludzie. Bóg je obdarzył
      wielką mocą, mądrością i wiedzą ale to one klęczą przed Nim i to On powierza im opiekę nad nami.
      Dlaczego pomijasz Tego, który stworzył wszystko i wszystkich, BOGA?

    • Maggie pisze:

      Wedrowcze, kaplani to tez zwykli ludzie, ktorzy potrzebuja modlitewnego wsparcia ALE, sa wyroznieni: jako powolani do sluzenia i gloszenia Chrystusa, i w ich reku malenki oplatek przeistacza sie w Cialo Chrystusa, a wino w Krew Panska.
      Przez nich Chrystus wybacza nam grzechy – moze dlatego kosmaty ich najbardziej nienawidzi, atakuje i pluje na nich przez ludzkie usta, aby ludzie nie korzystali m.in. z takiego dobrodziejstwa jakim jest odpuszczenie grzechow.

      Kto sie nie odrodzi, z wody i Ducha, nie bedzie mogl wejsc do Krolestwa Niebieskiego – to ciagle chodzi mi po glowie. Jestes ochrzczony, wiec czas na Ducha.

      Wierz mi, jestem tylko (!) grzesznym czlowiekiem, (ktory duzo widzial i slyszal) stojacym przed wizja „zyczonej” mi „czarnej sciany” – nie mozna wrocic do przeszlosci by uniknac tego co sie juz zdarzylo. Wiem, ze dla Chrystusa nie ma granic w czasie i przestrzeni i rzeczy niemozliwych i ufam Jemu – przebaczylam winowajcom i wreszcie i sobie moja dobroduszna glupote, a przez ta „sciane” Chrystus moze mnie przeprowdzic, bo w to wierze i kocham Go.

      Zal jest darem, jaki mozemy ofiarowac. Pan Bog bedzie rozliczac z Milosci. Pamietaj, ze rozpacz lub depresja, to szatan. Przebaczyc trzeba winowajcom ale i sobie na zakonczenie.
      To co dzwigamy na naszych barkach jest tylko plecakiem, mniejszym lub wiekszym, bo zaden ciezar nie dorowna, ciezarowi Krzyza Chrystusowego.

      Jezu, Ty sie tym zajmij.

    • Maggie pisze:

      Ten sprzet, o ktorym mowimy, ma byc przeszkoda w komunikowaniu sie z Toba, wiec to znak, ze taka komunikacja jest potrzebna, a Ty nie przegap szansy. Miej oczy i uszy otwarte. Nie mowie o sercu, bo masz je otwarte, kiedy widzisz blizniego w potrzebie – ale serce szlifuje sie rowniez modlitwa.
      Do wiary nikogo nie mozna zmusic, ale mozna uwierzyc kiedy sie patrzy, slucha i sercem czuje. Wazne (!) aby unikac pulapek, a tu wlasnie o takich sie mowi (w tym o tych z zycia wzietych – to nie tylko teoria)..

      To tez jest modlitwa:
      Jezu cichy i pokornego Serca, uczyn serca nasze, wedlug Serca Twego; badz nasza miloscia; przymnoz nam wiary; ratuj bo giniemy i gdy giniemy; przebacz nam Panie, bo zgrzeszylismy przeciwko Tobie, przebacz i przemien nas i daj nam Twoje Zbawienie.

      Dzis chodzi mi po glowie, ta piesn, o ktorej wyzej wspomnialam podajac pierwsza zwrotke – „Moj Mistrzu”.

      Jezu, Ty sie tym zajmij.

      • Maggie pisze:

        Ten tekst, widniejacy tu 14:25 (!) napisalam ok polnocy, a ukazal sie z takim prawie 8-mio godzinnym! opoznieniem – publikacje zablokowal IPad, ktory sie zamrozil, tak ze myslalam, ze nie przeszlo. Obudzilam sie i ok mojej 8 rano (w Polsce 14tej) i kiedy otworzylam IPad zobaczylam, ze sie opublikowal i sie odblokowal (bez chodzenia do skrzynki WiFi tj bez tzw reset). To dowod, ze to nie przelewki.
        Milkne.

        Jezus jest Panem!

      • Sylwia pisze:

        Maggie a mi chodzi po głowie :
        Ludu mój ludu, cóżem ci uczynił
        W czymem zasmucił, albo w czym zawinił.

        Jam cię wyzwolił z mocy faraona,
        a tyś przyrządził krzyż na me ramiona.

  37. wobroniewiary pisze:

    @Wędrowiec:
    O skutkach fascynacji wróżbami, o demonach i o tym, dlaczego trudno wypędzić Szatana, mając pełny brzuch — z o. Marcinem Ciechanowskim OSPPE, egzorcystą, rozmawia ks. Marek Łuczak

    — Dlaczego, Ojca zdaniem, w ostatnich latach mówi się o większej aktywności Szatana?

    Słowo Boże mówi, że naczelnicy Judy, kapłani i lud mnożyli nieprawości, naśladując obrzydliwości narodów pogańskich. Słyszymy dziś, że na Zachodzie coś już dawno zaistniało, dlatego trzeba, by i Polacy poszli tymi samymi śladami. Tak się argumentuje związki homoseksualne, in vitro, aborcję, eutanazję. Dziś ludzie zamiast medalika czy szkaplerza noszą talizmany i amulety. Zamiast klęczeć na modlitwie, przy konfesjonale i przed przyjęciem Komunii św. — leżą na leżankach u psychoanalityków lub chodzą do wróżki. Dzieci zamiast krzyżyków noszą w kieszeniach pokemony. Młodzi rozczytują się w „Harrym Potterze”, który otwiera ich na magię. Reklamy zapraszają ludzi na medytacje transcendentalne, które za jedyne 50 zł obiecują przeniesienie w inny wymiar. Dlaczego tak się dzieje? Brak wiary w Boga przekłada się na wiarę w bożki. Fascynacje okultyzmem, alternatywna medycyna, homeopatia, uzdrowienia magią, spirytyzm, hipnoza, bioenergoterapia, radiestezja, transy, znachorstwo, wróżbiarstwo, jasnowidztwo, medytacje wschodnie i wiele innych bezdroży duchowych wpycha człowieka w wielką pustkę i upadek. I jeszcze wahadełko nad kiełbasą, sprawdzające, czy jest duchowo pozytywna. Zamiast wołania do Boga o zbawienie dusz mamy wywoływanie duchów, zamiast modlitwy — zaklęcia, zamiast religii — magię. Halloween wypiera uroczystość Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny w świadomości wielu dzieci. Ich stosunek do świata zmarłych przestaje być kształtowany przez dogmaty wiary, które ulegają zbanalizowaniu. Nie ma wtedy świętych obcowania, nie ma modlitwy za zmarłych — jest beztroska zabawa i igranie z ogniem. Dlaczego więc mielibyśmy obchodzić jako swoje święto pogańskie i satanistyczne? W efekcie tego wszystkiego ludzie nie mogą spać, nie mogą jeść, męczy ich życie; niewyjaśnione depresje, nieobliczalne zachowania, niekontrolowane pożądanie, seksualne deformacje, złość nie do powstrzymania, obsesyjne myśli i uczucia, nieustanny strach, niepokój, nerwowość, myśli samobójcze, obojętność wobec spraw duchowych, bluźniercze myśli przeciwko Bogu, wstręt do sakramentów i wreszcie do siebie samego. Nie każda duchowość jest od Ducha Świętego.

    http://www.fronda.pl/a/bawisz-sie-we-wrozby-wiedz-ze-jestes-wtedy-w-posiadaniu-szatana,52962.html

  38. julia pisze:

    Jezus jest Panem wędrowcze..
    jeśli nie wierzysz w to, to nikt Cię na siłę nie przekona.
    Mam wrażenie , że jesteś wędrowcem oobe… znam historie ludzi, którzy w to wchodzą i nie umieją potem normalnie żyć… właśnie z powodu tęsknoty za tym lepszym światem.
    Ale powiem Ci tylko jedno, był czas, że przypadkiem zainicjowałam u siebie ten stan , byłam na progu wejścia w ten świat.. ale wystraszyłam się tego co tkwi w mojej podświadomości i wycofałam się … pokusa wejścia w ten świat pojawiła się i była mocna.. ale wtedy właśnie powiedziałam Jezusowi , że jeśli te piękne doświadczenia nie są od Boga i nie będą dobre dla mojej duszy to żeby mnie zablokował na te doznania.
    Probowałam potem wejść w ten stan wiedząc co go wywołało za pierwszym razem, ale to już nie działało….prosiłam o zablokowanie i zostało mi to zablokowane.
    A moja przygoda z regresją skonczyła się tym, że jako pierwszą postać którą niby miałam być w poprzednim wcieleniu był sam Jezus..
    i to mi dało najsilniejszy argument przeciwko reinkarnacji…
    Na szczęście Bóg nade mną czuwa i z tych ciekawostek duchowych, które zaślepiają jeszcze bardziej wyprowadził mnie z ojcowską czułością.

    • Wędrowiec pisze:

      OOBE MOże być niebezpieczne, i ja nie stosuje tego. A i jeszcze coś: Przez oobe nie przywrócisz pamięci z poprzednich wcieleń.

      • Marek pisze:

        Niema czegoś takiego jak „poprzednie wcielenia” więc co za pamięć przywracasz?
        otrząśnij się już z tych „kosmicznych wędrówek” to są bzdury i za dużo tego tutaj wtykasz, to jest blog katolicki pamiętaj o tym, czytam twoje komentarze i coraz bardziej mam wrażenie że ty nie poszukujesz prawdy ale chcesz dyskretnie mącić w głowach katolików i wciskać swoje „prawdy”, nie podoba mi się to co tu robisz, ty nie ufasz ludziom a ja nie ufam tobie i ta czerwona lampka pali się już od dawna nad twoimi komentarzami.

      • wobroniewiary pisze:

        Przepraszam, ale nie można wyganiać cholery dżumą czyli pisać, że oobe (dżuma) jest złe, bo nie przywrócisz poprzednich wcieleń (cholery)
        Qwerty, możesz tu bywać czytać, pytać ale nie wsadzać nam herezji, błędów i okultyzmu a ty to robisz – sorry ale tak to wygląda. Więcej twego jak naszego a to nasza katolików strona.
        I niech tu wejdzie ktoś, kto dopiero poszukuje prawdy a nie jest ugruntowany w wierze i naczyta się o poprzednich wcieleniach – no sorry.
        Inny Twój koment jest w spamie. Nagonka na Watykan i pisanie „skąd ty to wiesz co jest na indeksie ksiąg zakazanych i jakie to zło tam w Watykanie siedzi” – nie wejdzie.
        Na mnie nie działają zwroty „ty jesteś super – nie to co klechy”, bo ja idę właśnie za „klechami” i im jestem posłuszna a na pychę mi się nie da wjechać (jestem niewolnicą NMP od 8 grudnia i wszelkie dobro jakie czynię i uczynię – do Królowej Nieba – ja nie mam nic).
        Piszesz, że nie chcielibyśmy wiedzieć skąd masz tę wiedzę – ale przecież wiemy, tylko jego imienia nie znamy, to imię może poznać tylko egzorcysta – czy to jaki Lucyfer, Belzebub albo inny Asmodeusz. Ja nie potrzebuję znać ich imion, ale wiem, do której drużyny należą i w co pogrywają.

        Nie udało im się rozwalić strony atakami i agresją to próbują teraz metodą „zenka” i jego pseudonaukowego podejścia do energii, wcieleń, i innych bzdur okultystycznych
        Jesteś miły, kulturalny – więc cię nie wyganiamy ale to Ty czytaj nas i pytaj a nie na odwrót, że my mamy czytać twoje bzdury i rozmiękczać Bożą Prawdę – która mówi, że nie ma podróży astralnych (poza diabelską ułudą) nie ma innych wcieleń, reinkarnacji a poza Chrystusem nie ma zbawienia!

      • Wędrowiec pisze:

        @Marek Po pierwsze jaka jest prawda? Ja nie lubię jak ktoś mówi komuś że nie widzi prawdy, bo „ja ją widzę” . Nie wiem czy doświadczasz tego co ja, ale chyba nie. Pytasz się mnie „To co za pamięć przywracasz?” A ja ci powiem że w moim rozumieniu, poprzednie wcielenia, a jak ty to zinterpretujesz, to nawet się domyślam. Więc nie ma co się kłócić o to, dyskutować za bardzo, bo to jak odpychanie od siebie magnesów, ustawione o tych samych biegunach. Nie przyłączysz ich nigdy, bo się odpychają. 🙂

        Nie musisz mi ufać, ja o to nie proszę. Ja nikomu nic nie chcę wciskać, bo po pierwsze: Nie da się, bo za głęboko wierzycie w swoją ogólnie religie. Po drugie: To nie jest moim celem tutaj, ale może jednak powinienem być „zagadką” , nie mówić nic o sobie więcej, bo mam wrażenie że im więcej powiem, tym mniejsza będzie akceptacja.

        Ze mną można pogadać, że jest piękna jest pogoda, że ludzie mają negatywny wpływ na środowisko. Nawet moglibyśmy działać w imię ochrony środowiska, razem, bo nasze różnice nie miałyby wpływu na to. Ale zawsze będziemy mieć inne zdania, w kwestii religii, wiary, i prawdy. Ja widzę inną prawdę, niż twoja Marku. I dlatego nie dojdziemy do żadnego kompromisu. Na tyle już zapoznałem się z tą religią, żeby dobrze przewidywać wasze odpowiedzi.

        Cieszę się, że sceptycznie do mnie podchodzisz. Wiesz, niektórzy są strasznie łatwowierni, i we wszystko uwierzą. Tu już nie chodzi o mnie, ale ogólnie, niezależnie od poglądów, są tacy, którzy za bardzo są ufni, i to ich gubi. Nie warto we wszystko wierzyć, niezależnie z jakiego źródła pochodzą informacje. Ale chyba o tym wiesz…

        Mnie się nie chce tłumaczyć po raz kolejny, że dla mnie istnieją poprzednie wcielenia, a dla ciebie nie. Chociaż będziesz mówił ze to diabeł, że mnie manipuluje… Ale pomyśl że to twój tok myślenia. Że to twoja wiara, interpretacja na ten temat, całego Kościoła, a ty to przyjąłeś. Powiem ci szczerze że ja kiedyś rozmawiając ze Świadkami Jehowy, wytyczyli mi dość logiczne argumenty na to że wiara katolicka nie jest słuszna. A teraz powiem więcej, bo katolicy również wytyczyli argumenty, które były logiczne, że wiara Świadków nie jest słuszna. Ja wiem że Świadkowie „przerobili” Biblię, żeby ją dopasować do swojej wiary, i tym samym to jest najmocniejszy argument przeciwko Świadkom Jehowy. Ale tu nie chodzi mi o podważanie czyiś wartości, tylko zobrazowanie że każdy swoją prawdę, uważa za słuszną. Dlatego ja myślę, że lepiej inny punkt zaakceptować, i przy tym iść drogą którą sam się zdecyduje. Tak jest najlepiej, bo wtedy nie ma kłótni, że to prawda, tamto nie prawda itp.

        To jest poniekąd prawda co napisałem, bo nie uczestniczę w życiu żądnej religii, i z boku wszystko lepiej widać. To są tylko moje wnioski, z moich obserwacji, więc polecam sceptycyzm do tego co napisałem…

      • Wędrowiec pisze:

        @Wobroniewiary Nie chodziło mi o to. @julia przypisała oobe do poprzednich wcieleń, co jest niesłusznym założeniem. Oczywiście w moim rozumieniu, a nie przez pryzmat religii. Nie musze pisać że oobe jest niebezpieczne, bo wiecie o tym.

      • julia pisze:

        wędrowcze ja stosowałam autohipnozę regresyjną, tylko 3 razy ale po pierwszym, niepełnym wysłuchaniu nagrania skutkiem ubocznym był stan, który poprzedza wejście w oobe..

  39. Sylwia pisze:

    Marku nie tobie jednemu się czerwona lampka zaświeciła , mi się świeci też od samego początku jak Wędrowiec /Querty się zjawił . Mam wrażenie że on chce nas przekonywać do swoich racji , racji których nie ma i nie będzie ..
    Wędrowcze jesteś tu po to bo my chcemy podać ci pomocną dłoń coś cię ciągnie do tej strony . Ale widzę że tego nie dostrzegasz ! to nie energia która cię tu przyciąga ale Bóg ! otrząśnij się z swoich przekonań . Przeczytałeś świadectwa i widzę że wniosków nie dostrzegłeś . To że plujesz na Kapłanów to smutne bo oni są narzędziem Pana Boga , owszem zdarzają się pojedyncze przypadki gdzie ktoś z nich zbacza z drogi ale po to mamy modlitwy , ( modlić się za nawróconych i Bogu poświęconych ) , lecz ty tego nie rozumiesz ! wciskasz nam swoje teorie ale nie widzisz tego że nas to nie interesuje ? bo nie ma czegoś takiego jak energia , wibracja wampiry energetyczne , to są bzdury! Jest tylko Jedna prawda Jezus , ale ty tego nie chcesz dostrzec , być może Bóg cię tu przysłał byś zrozumiał Prawdę , ale jesteś oporny i nie dasz sobie powiedzieć więc trwaj w bagnie .. być może się otrząśniesz i zrozumiesz że my chcemy dobrze dla Ciebie .. Mówisz że zło siedzi w Watykanie ? najpierw spojrzyj w swoje zło które siedzi w tobie ! wybacz że tak napisałam ale nie mam cierpliwości tak jak inni ci tłumaczyć , wszystkie argumenty które podajemy ci na tacy nie trafiają do Ciebie , wszystko dla Ciebie jest Be. A be jest dla nas w to co Ty wierzysz ! bo to są bzdury ..
    Jezu Ty Się Tym Zajmij !

    • Wędrowiec pisze:

      Masz rację nie rozumiem niczego, i moja ideologia to bzdura. Całe moje życie to bzdura. Mam już dość. Mój przyjaciel mówił że by tego nie wytrzymał, szydzicie z tego co jest dla mnie ważne. Myliłem się co do was, a przyjaciel (nie ten, tylko inny) miał rację. Poza tym co ja sobie myślałem? Że zrozumiecie o co mi chodzi? Nie zrozumiecie, bo to na razie niemożliwe. Jeżeli macie tak ze mnie szydzić, mówić że nie rozumiem niczego, to do widzenia. Ja przynajmniej umiem spojrzeć waszymi oczami, umiem poczuć że wiara jest dla was ważna. Jak myślicie, dlaczego nie szydzę, nie nazywam pierdołami tego co dla was ważne? Bo szanuję wasze przekonania. Nie wiem co ja sobie myślałem, mogłem to przewidzieć że tak będzie, że m,nie nie będziecie akceptować. Tu nie ma akceptacji, bo to co nazywacie głupotą, bzdurami PIERDOŁAMI !!! To część mnie, i dlatego uważam że to nie ma sensu żeby z wami tutaj pisać. Ze mną można tylko pogadać o zwyczajnych rzeczach. Już koniec, bo ja tak dalej nie mogę. To miejsce, to nie mój rewir, nie pasuję tutaj.

      Nie chcę się odcinać od was, bo jako ludzie jesteście przyjaciółmi, dlatego jak ktoś będzie chciał pogadać o wszystkim i o niczym ze mną (nie o religii, nawracaniu) tylko o tak, po przyjacielsku daję nowy numer GG. […edycja]. Tylko żadnych tematów religijnych nie chcę słyszeć, i już mam dość rozmawiania o tym.

      Idę na razie, nie wołajcie już mnie, nic mi nie będzie itp. Nie martwcie się o mnie… Pa Pa…

      • wobroniewiary pisze:

        Nikt wołać cię nie będzie – szanujemy Twoją wolną wolę.
        A czytelników proszę o milczenie na ten temat.
        Nr gg zedytowałam, bo nie zamierzam przysłużyć się do reklamy reinkarnacji, krytyki Pisma Św. i wszystkiego co dotyczy katolicyzmu
        Dlaczego milczenie? – Ten rodzaj duchów wypędza się …. MILCZENIEM!!!
        (post zbyteczny, bo nie zawsze i wszędzie musimy się modlić – pisałam o tym wcześniej)

    • Maggie pisze:

      @Wedrowiec:
      Po pierwsze NIKT z Ciebie nie szydzi. Jestes jak w stadium hipnozy, a taki czlowiek moze robic rzeczy wbrew rozsadkowi i naturze … a kosmaty jegomosc jest mistrzem zwodniczej iluzji w celu pochwycenia dusz w swe pazury.
      Ucieczka w rzekome wcielenia i zycia to klamstwo, ktorym on otumania, on= ojciec klamstwa, prowadzac dobrych ludzi do przepasci.

      Nie tak dawno, bylam na Mszy Sw, na ktorej ksiadz mowil, o koniecznosci codziennego czytania Pisma Swietego, przez ktore otrzymuje i wzmacnia sie wiare. Tylko w naszej wierze bylo ZMARTWYCHWSTANIE i byly i sa WSKRZESZENIA (sa udokumentowane przypadki) i cudowne ale rownoczesnie prawdziwe (!) uzdrowienia. Tylko tam gdzie Chrystus jest PRAWDA.

      Doznales Laski w swoim nieszczesciu, nie zginales, wiec skorzystaj z danej Ci okazji i szukaj Chrystusa. Nie kieruj sie iluzja, bo ona prowadzi do sytuacji bez wyjscia i kroczenia jak slepiec ku otchlani. Zaplaciles juz wielka cene, za lekkomyslnosc, ale dana byla Ci szansa i nadal jest dana, a jestes na tyle silny, aby sie teraz wydobyc i drugiego czlowiekowa: przy widocznej pomocy jaka daje i jest Jezus. Nie odrzucaj Jego. JEZUS PRZEBACZA I KOCHA I JEST JEDYNA SLUSZNA I PRAWDZIWA DROGA – RESZTA TO BEZDROZA WIODACE DO ZGUBY.

      Jestes osoba bardzo zagubiona i tylko Chrystus moze przyniesc Ci ukojenie. Szukajcie a znajdziecie, kolaczcie a wam otworza – tak mowil Chrystus. Ludzie czesto sa jak slepi i glusi, nie slysza i nie widza ALE Chrystus slyszy i poda Ci reke, napelni spokojem TYLKO szukaj Jego, wolaj do Niego i daj sie objac Jego Miloscia. Tylko Chrystus moze otrzec Twoje lzy, przytulic do Serca, ukoic, nadac sens zyciu. Na ludziach mozna sie zawiesc ale nigdy na Chrystusie … to zly duch klamie i przekreca w ten sposob aby odrzucic najwieksza Milosc.

      Szukaj Chrystusa, bo On jest blisko, ale nie widzisz Go, przez opary iluzji – tylko czujesz Jego obecnosc w chwilach gdy doznajesz i sam rozdajesz dobroc.
      Wolaj chocby tak najprosciej: Jezu! Ty sie tym zajmij. Jezu, pomoz mi. Chryste,przymnoz mi wiary, bo gine…

      Jezus jest Panem!

  40. wobroniewiary pisze:

    Maggie o 14-04 napisałam, że podejmujemy w stosunku do wędrowca milczenie i proszę o to wszystkich czytelników. Ty jednak próbujesz kontynuować dialog.
    Wędrowiec zaczyna być agresywny, bo nie szanujemy jego wierzeń na równi z naszą religią.
    Non possumus!
    To są bardzo poważne sprawy! Wszelkie dalsze dyskusje to jest podtrzymywanie kanału dla złego ducha.
    Nie na mojej stronie i nie przy moim współudziale czy choćby pozwoleniu.

    • Maggie pisze:

      Szanuje jego jako czlowieka i wspolczuje ale odcinam sie od bajek, ktorych nie uznam a ktore rania Chrystusa.
      Tak, zauwazylam agresywnosc i zamierzalam napisac, ze wiecej nie bede sie odzywac – wiemy, co a raczej kto zaczyna nim rzucac, a on nie przyjmuje tego do wiadomosci.
      Mam tylko nadzieje, ze zacznie myslec o tym, co mu wszyscy napisalismy. Wiecej nie mozna zrobic … niby o wsparcie prosi, a pycha go ponosi.
      Jestem posluszna i bede posluszna.
      Dziekuje Panu Bogu za WOWIT – polecam Matce Najswietszej i Jej Przemoznej Opiece.

      Jezu, Ty sie tym zajmij.

    • Sylwia pisze:

      Ja mogę powiedzieć tylko tyle że powinniśmy uszanować decyzję adminki i za pewnie znacie takie powiedzenie ” milczenie jest złotem ” – w tym przypadku powinniśmy tak zrobić. Wędrowcu my nie będziemy wołać rób jak chcesz . Twoja wolna wola .

  41. julia pisze:

    ojej , Ewo przepraszam, dopiero teraz doczytałam ten post o milczeniu…
    wyzej odezwałam się, zeby wyjasnić, ze nie łączę oobe z reinkarnacją. Wędrowiec mnie źle zrozumiał, oobe to był skutek uboczny autohipnozy. NIe napisałam, że szukam w oobe poprzednich wcieleń.
    Poza tym temat już nieaktualny, wyspowiadany i odrzucony bo juz wiem, ze to bzdura..
    ale jak czytam podobne jak u wedrowca wpisy to wiem, ze sa mocno zafiskowani tak jak ja kiedys byłam…

    • wobroniewiary pisze:

      Dziękuję Wam za zrozumienie, jestem po poważnej rozmowie, po spowiedzi św. ….zły dał mi jawnie odczuć jak bardzo mnie nienawidzi.
      Nic więcej napisać nie mogę.
      To bardzo poważna sprawa (w kwestii duchowej)
      Proszę o milczenie w tej kwestii, zły wciąż krąży i szuka „kogo by pożreć”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s