Ks. prof. Oko: Homoseksualiści nie poprzestaną na legalizacji małżeństw

Kolejnymi etapami będzie próba doprowadzenia do akceptacji kazirodztwa, poligamii, poliamorii. Lobby homoseksualne zawsze w ten sposób postępuje. To są kolejne etapy. Oni nie zatrzymają się; chcą przeprowadzić rewolucję totalną – podkreśla ks. prof. Dariusz Oko.

Ksiądz profesor na antenie Radia Maryja podkreśla, że wyrok amerykańskich sędziów jest wynikiem niewiedzy dotyczącej skutków homoseksualizmu.

– Ludzie, którzy wydają takie wyroki, nie mają elementarnej wiedzy na temat tego, czym jest homoseksualizm. Kierują się propagandą, a nie prawdą – obiektywną, naukową. Propaganda homoseksualna jest tak olbrzymia, tak wspomagana przez wszelkie ośrodki ateistyczne, do tego stopnia zasłania rzeczywistość, ogłupia ludzi. Sędziowie nie mają elementarnej wiedzy i kierują się propagandą – wyjaśnia ksiądz profesor i przywołuje dane statystyczne dotyczące związków homoseksualnych.
– Trwają zwykle ok. 1,5 roku. Geje średnio mają w życiu ponad 500 partnerów seksualnych. Czyli niestety nie chodzi raczej o małżeństwo, tylko o forsowanie swoich celów. Do 40 proc. przypadków pedofilii ma naturę homoseksualną, w USA ponad 60 proc. chorych na AIDS to geje. Podobnie jest z innymi chorobami wenerycznymi. A oni stanowią ok. 1 proc. społeczeństwa. Więc jeżeli na grupę społeczną stanowiącą ok. 1 proc. przypada ponad 60 proc. chorych na AIDS, inne choroby weneryczne, do 40 proc. przypadków pedofilii, skoro te osoby mają średnio – statystycznie – ponad 500 partnerów seksualnych, to jest to grupa, która zachowuje się w sposób zaburzony i potrzebuje pomocy – podobnie jak narkomani – a nie propagowania tego stylu życia – wyjaśnia ks. prof. Oko i przestrzega:
„Jeżeli ktoś da się tak ogłupić, że akceptuje ideologię homoseksualną, to później, „na drugi dzień”, będzie zmuszony do zaakceptowania kazirodztwa, poligamii, poliamorii – takie są konsekwencje. Lobby homoseksualne zawsze w ten sposób postępuje. To są kolejne etapy. Oni nie zatrzymają się; chcą przeprowadzić rewolucję totalną.”
– Ponieważ ich zachowania są zaburzone, nienormalne, to żeby czuć się dobrze, chcą przekonać, że to osoby normalne są nienormalne, że to zachowania homoseksualne są normalne. Taki jest cel ich strategii. Niestety wiele ludzi pod wpływem propagandy w to wierzy – dodaje ksiądz profesor.
Zauważa on także, że głównym elementem zalegalizowania we wszystkich stanach małżeństw jednopłciowych była właśnie propaganda i dezinformacja. Wyjaśnił także, że bardzo długo ośrodki opiniotwórcze, media, kultura pracowały nad uznaniem uwielbienia homoseksualizmu.
Wyjaśnia jednocześnie, że nie skoro Sąd Najwyższy czy prezydent USA pozwalają na aborcje przez częściowy poród to nic dziwnego, że popierają legalizację i narzucanie całemu społeczeństwu legalizacji związków homoseksualnych.
– Ten sam Sąd Najwyższy czy prezydent pozwala na aborcję przez częściowy poród. A polega ona na tym, że nawet dziecko 9-miesięczne, jest tak abortowane, że jego główkę wyprowadza się (wywołuje się sztuczny poród) poza łono matki, kiedy tułów jest jeszcze w środku, i tę główkę się miażdży. Tak zabija się dziecko. Nazywają to „aborcja”, bo dziecko jeszcze niecałkowicie wyszło z łona matki. Trzeba wiedzieć, że w Stanach Zjednoczonych takie rzeczy się dzieją – przy tym sam Sąd Najwyższy, sam prezydent całym sercem stoją za taką formą mordowania dzieci w Stanach Zjednoczonych. Nie ma się co więc tutaj dziwić – jeżeli Sąd Najwyższy, sędziowie najwyżsi, prezydent są za mordowaniem dzieci w ten sposób, to mogą też popierać przymus legalizacji, narzucanie całemu społeczeństwu legalizacji związków homoseksualnych – konkluduje ks. prof. Dariusz Oko
Źródło: kliknij

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

47 odpowiedzi na „Ks. prof. Oko: Homoseksualiści nie poprzestaną na legalizacji małżeństw

  1. nowa pisze:

    Daje wam znać ,że żyję i ze jest ok.
    wolność jest piękna ale tylko wolność z Jezusem ❤

  2. Wędrowiec pisze:

    Jeżeli chodzi o aborcję, i że z 9 miesięcznym dzieckiem tak robią, to naprawdę szokujące, a wiem jeszcze ze gorsze rzeczy w USA się dzieją. Co do homoseksualizmu, nie mam zdania na ten temat…

  3. .... pisze:

    Przepraszam bardzo, ale jestem gejem. Jestem wierzący w Boga, chodzę do kościoła, ale nikt nie wie o tym że mam pociąg do mężczyzn. I co tu się wypisuje, to normalnie aż nie wierzę że ktoś może wymyślać takie bzdury! To kłamstwa. Ja nie mogę inaczej, to jest silniejsze ode mnie. Taki już jestem, ale nie pozwolę siebie oczerniać. To nie żaden ksiądz mnie osądzi z tego, tylko Bóg, i Bogu tylko ufam.

    • wobroniewiary pisze:

      Pokusę możesz odczuwać, tak jak inny odczuwa pokusę zdrady, kradzieży, zabójstwa…
      Pytanie co z pokusą zrobisz…

      Piszesz „żaden ksiądz mnie osądzi z tego, tylko Bóg” A Bóg księżom dał władzę „cokolwiek na ziemi zwiążecie…”
      Pan Jezus do grzesznicy też powiedział „idź i nie grzesz więcej” Nie powiedział „rozumiem, że to silniejsze od ciebie…”
      Właśnie przezwyciężenie tego to jest walka duchowa i odnowa oraz droga nawrócenia.
      Nie ksiądz a Bóg w Piśmie św. powiedział „że mężczyźni współżyjący ze sobą” nie odziedziczą Królestwa Bożego.
      Nie trzeba tu innych argumentów jak te moje.
      Niech Ci Bóg otworzy oczy….

    • Maria Magdalena pisze:

    • xxx pisze:

      Ja też kiedyś czułam pociąg do tej samej płci (jednocześnie będąc mężatką). Tłumaczyłam to sobie trudnym dzieciństwem, relacjami z meżczyznami w rodzinie itd… Z czasem moje zainteresowania zaczęły iść w pornografię, i to także tą homoseksualną. Tak jak ty, nigdy nie kojarzyłam tego ze zniewoleniem. Ale miałam inne kłopoty, przez które wylądowałam u egzorcysty – odmówił on nade mną modlitwę o uwolnienie.
      Ku mojemu zdziwieniu, od czasu tamtej modlitwy moje zainteresowania całkowicie zniknęły. Obecnie wiedząc, jakie jest ich źródło, dbam, by nie miały okazji wrócić. I jestem szczęśliwą mężatką.
      To, co się tu wypisuje to nie bzdury. To fakty.

    • alutka pisze:

      Pan Bóg, ani Kościół, nie przekreśla takich jak Ty. Jest jednak jeden warunek; trzeba zachować wstrzemięźliwość seksualną..
      KKK 2358 Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i – jeśli są chrześcijanami – do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji.

      KKK 2359 Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one – stopniowo i zdecydowanie – do doskonałości chrześcijańskiej.

  4. Sylwia pisze:

    A ja mam zdanie i uważam że homoseksualizm to choroba i zboczenie . Oni zmierzają do tego w Polsce by wszystko było” tolerancją” a za tą tolerancją kryje się gender , homo małżeństwa , adopcja dzieci przez takie pary i deprawacja jako nauka w szkole niby równość itd. To jest chora dla mnie tolerancja gdyż ja to pojęcie rozumiem nieco inaczej . Poza tym Pismo Święte otwarcie mówi o takich ludziach , o tym co Pan Bóg myśli i tego się trzymajmy . Ja chcę normalności dla naszych dzieci i przyszłych pokoleń .

    • Maggie pisze:

      Sylwio, oni są tolerowani, nikt ich nie prześladuje … ale z naszej tolerancji, wzrasta ich apetyt na nienalezne im przywileje i krok po kroku doprowadzają do ścigania i nietolerancji wobec tych, ktorzy ich tolerowali. Na dodatek odbieraja prawa wychowacze rodzicom, narzucajac swoja „ideologię” w mediach, szkołach … na kazdym kroku. W ten sposob zapanowali nad Kanada i jej prawami – a zaczęło sie od „zmiany definicji małżeństwa”.
      Jak sie okazuje w Toronto, wsrod nich, wzrosła liczba chorych na AIDS ale ci nieszczesnicy żyją dluzej, bo są leki i kuracje przedluzajace im zycie.
      Ich intymne związki to ich wybor i zboczenie. Kiedys w „Vademucum Lekarza Praktyka” jakie bylo w domu, pozostawione przez mego ojca, homoseksualizm był w czesci: choroby psychiczne. Obecnie nigdzie (!), takiego zaszeregowania tej dewiacji nie znajdziesz … bo sie tlumaczy, ze oni są normalni tylko inni etc. Rece opadają gdy widzi sie ich bezczelne ekspansję. Nie potępiam ludzi jako ludzi ale pyche i czyny uderzające w rodzine.

      • Sylwia pisze:

        Maggie ja się odniosłam do innej tolerancji do ich tolerancji rozumiesz ? to znaczy że my (czytaj JA 😉 ) ich toleruje ale nie zgadzam się na to co czynią , Masz rację narzucają swoją ideologię i to się rozprzestrzenia jeszcze bardziej, aczkolwiek w ich pewnie mniemaniu to my im narzucamy wszystko tak mi się wydaje właśnie . Też słyszałam o tym że homoseksualizm był dawniej uważany za chorobę w moim mniemaniu nadal jest. Tylko media o tym nie mówią . Nie tak dawno oglądałam świadectwo homoseksualisty który się nawrócił zerwał z danym nałogiem i tworzy wspaniałą rodzinę , ma żonę dziecko . To teraz nasuwa mi się pytanie da się ? oczywiście że TAK ! tylko trzeba chcieć z tego zrezygnować. Ale niestety świat myśli innym trybem niż my . To co media nam proponują to same ścieki w postaci między innymi Homo nie wiadomo co . Ostatnio widziałam teledysk pewnej piosenkarki sławnej na cały świat i jak tam kipi tym homoseksualizmem że nie dobrze się człowiekowi robi. Ale co tam ja się tam nie znam 😉 ;P

    • Elizeusz pisze:

      Choć co prawda w Księdze Koheleta czytamy, że „To, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie: więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem.
      Jeśli jest coś, o czym by się rzekło:„Patrz, to coś nowego” – to już to było w czasach, które były przed nami” (Koh 1,9n), to jednak nigdy w historii ludzkości grzech homoseksualizmu nie występował w takiej, jak obecnie skali (a przecież jeszcze nie powiedział swego „ostatniego słowa”) poprzez legalizację w coraz większej ilości państw w dzisiejszym coraz bardziej pogańskim świecie, będącym pod panowaniem Złego (J 14,30 i 1J 5,19b). Musimy sobie zdawać sprawę w jakim czasie dane jest nam żyć, a ten czas to biblijny Koniec Czasów, cechujący się wzrostem wszelkich form bałwochwalstwa i bezbożności przed b. bliskim już powrotem Pana.
      Kim są ci zatem ludzie będący u władzy, ustanawiający bezbożne prawo/a sprzeczne z Prawem Bożym (Iz 10,1; Syr 41,8)? To „apostołowie” reprezentujący pierwszą Bestię apokaliptyczną (Ap 13,1n), będący jej głosem. Ta Bestia ma 10 rogów, a na nich 10 diademów oznaczaj.panowanie i władzę królewską. Ta Bestia, której Smok, Wąż starodawny (Ap 12,9) udziela swej mocy i władzy – to masoneria, która panuje i rządzi na całym świecie za pomocą dziesięciu rogów. W świecie biblijnym róg był używany jako narzędzie wzmacniające, pozwalające lepiej słyszeć czyjś głos, jako potężny środek komunikacji. Bóg ogłosił Swą wolę Swojemu ludowi przy pomocy dziesięciu rogów, które pozwoliły poznać Jego Prawo: przy pomocy dziesięciu przykazań. Kto je przyjmuje i zachowuje, ten idzie w życiu drogą Bożej woli. Za pośrednictwem dziesięciu przykazań Pan przekazał Swe Prawo, masoneria zaś – mocą swych dziesięciu rogów – szerzy wszędzie prawo pozostające w zupełnej sprzeczności z Prawem Bożym. I tak przykazaniu: «Czcij ojca swego i matkę swoją», przeciwstawia ona nowy model rodziny, polegający na współżyciu nawet homoseksualistów.
      Na przekór przykazaniu: «Nie zabijaj», masonerii udało się zalegalizować wszędzie aborcję, in vitro, doprowadzić do przyjęcia eutanazji i sprawić, że prawie zanikł szacunek dla wartości ludzkiego życia.
      Przeciwstawiając się zaś przykazaniu: «Nie popełniaj grzechów nieczystych», usprawiedliwia ona, wychwala i szerzy wszelkie formy nieczystości – usprawiedliwiając nawet akty przeciwne naturze.
      Owa Bestia ma też 7 głów z imiona bluźnierczymi 7-iu grzechów głównych.
      I tak w kontekście homoseksualizmu: druga głowa nosi bluźniercze imię rozwiązłości, przeciwstawia się bowiem cnocie nadziei i prowadzi do adorowania bożka seksualności i nieczystości.
      Przez to dusze wpadają w mroczną niewolę zła, wad i grzechów, a w chwili śmierci i sądu Bożego – w jezioro wiecznego ognia, którym jest Piekło.

      • Elizeusz pisze:

        W jednym ze swych Orędzi (nr 354, z 2.06.1987r.) do swych umiłowanych synów, Kapłanów, Matka Boża tak mówiła o tym grzechu:
        http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/87.htm
        …jak bardzo rani Boskie Serce Jezusa postawa wielu Kapłanów pozwalających na wszystko i niektórych Biskupów, usprawiedliwiających nawet najgorsze czyny nieczyste!
        Szczególnie tu (tj. w Seattle, w stanie Washington, USA), w tym właśnie miejscu, gardzi się Jego Sercem, rani Je i znieważa przez popieranie tak wielu Moich biednych dzieci, opanowanych przez ten straszliwy nałóg i przez publiczne zachęcanie ich do kroczenia drogą grzechu nieczystego, przeciwnego naturze. Nieczyste akty przeciwne naturze są grzechami wołającymi o pomstę przed obliczem Boga. Te grzechy ściągają na was i na wasze narody płomienie Bożej Sprawiedliwości.
        W tym czasie trzeba wszystkim głosić jasno i odważnie, że szóste przykazanie dane przez Boga Mojżeszowi: «Nie popełniajcie czynów nieczystych», zachowuje ciągle swą pełną ważność i powinno być przestrzegane także przez to zepsute i przewrotne pokolenie.
        Każdy Pasterz, który by w jakikolwiek sposób usprawiedliwiał te grzechy, ściąga na swoją osobę i na swoje życie płonący ogień Bożej sprawiedliwości. Kielich nieprawości jest już pełny, przepełniony i przelewa się ze wszystkich stron (Ps 75,9; Jr 51,17)…

      • Elizeusz pisze:

        By dopełnić rozważanie sprawy grzechu homoseksualizmu, czym on jest w oczach Pana Boga, warto by wiedzieć, co na jego temat mówi Sam Bóg Ojciec w „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księdze Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny:
        …ci nieszczęśni nie tylko nie powściągają tej skłonności, lecz czynią jeszcze gorzej, popełniając przeklęty grzech przeciw naturze. Są jak ślepcy i szaleńcy! Światło ich intelektu gaśnie i nie widzą już zgnilizny i nędzy, w której są pogrążeni. Grzech ten jest tak obrzydliwy dla Mnie, który jestem najwyższą i wieczną czystością, że przez ten jeden grzech zniszczyłem pięć miast z wyroku Mej Boskiej sprawiedliwości (por. Mdr 10,6; Rdz 19,24-25; Iz 13,19; Rz 9,29), która nie mogła go ścierpieć. Tak wstrętny był Mi ten grzech. I nie tylko Mnie, lecz i samym diabłom (których ci nieszczęśni obrali sobie za swych panów). Nie aby czuli odrazę do złego: nie lubią oni dobra, lecz z powodu swej natury, która była naturą anielską, odpycha ich widok tego potwornego grzechu, popełnianego obecnie. Wprawdzie rzucają oni zatrutą strzałę pożądliwości, lecz, gdy dochodzi do samego grzechu, uciekają z powodu, który ci podałem.
        Przed morem (r. 1374), jeśli pamiętasz, ukazałem ci, jak bardzo jest Mi wstrętny ten grzech i do jakiego stopnia świat jest nim zarażony. Wzniósłszy cię wtedy ponad ciebie, przez święte pragnienie i wzlot twego ducha, przesunąłem przed twymi oczami cały świat z wszystkimi narodami, które go tworzą, i mogłaś widzieć ten obrzydliwy grzech i diabłów, którzy uciekają na ten widok, jako ci rzekłem…
        Dalej: sienenka.blogspot.com/2011/02/mistyczne-ciao-swietego-koscioa-cxxiv.html

    • Elizeusz pisze:

      Zgodziłbym się z Sylwią, że homoseksualizm jest chorobą; ale w takim rozumieniu, że będąc grzechem jest chorobą duszy i ma swe źródło w woli! Skażenie duszy przejawia się poprzez ciało. Tak ntt. mówił Bóg Ojciec w „Dialogu o bożej Opatrzności czyli Księdze Boskiej Nauki” św. Katarzynie ze Sieny:
      …Jestem Stwórcą wszystkich rzeczy, które uczestniczą w istnieniu, z wyjątkiem grzechu, który nie jest i przeto nie jest stworzony przeze Mnie; a ponieważ nie jest we Mnie, nie jest godzien być kochany. Stworzenie grzeszy tylko przez to, że kocha to, czego nie powinno kochać, to jest grzech, i nienawidzi Mnie, którego winno i obowiązane jest kochać, bo jestem Najwyższym dobrem i dałem mu istnienie przez tak wielki ogień miłości… (http://sienenka.blogspot.com/2010/11/xviii.html)

  5. Pingback: Ks. prof. Oko: Homoseksualiści nie poprzestaną na legalizacji małżeństw | Przeżuwanie Wiary

  6. rskassa pisze:

    Kochani zapraszamy na nasz nowy video blog o wierze http://przezuwaniewiary.wordpress.com prosimy o wspracie

    • kasiaJa pisze:

      A co to znaczy „przeżuwanie wiary” ????? To jakaś kpina????

      • Maggie pisze:

        Blog nie jest prowadzony przez ksiezy, tylko przez dwoch facetów. Nie mam wejścia na You Tube (tylko z dużego komputera, ktory do mnie nie nalezy … więc tylko aby cos skopiowac albo wydrukować uzywam), więc nie moge nic „wyniuchac”. Nie podoba mi sie ta nazwa. Zwłaszcza, ze przezuwanie kojarzy sie z pełnym procesem trawienia i jego finalnym „produktem” – ktorego sie nie dotyka, bo sie pobrudzi. Nie chce nikogo obrazac, ale mnie nawet nie pociąga taka strona, ani nie przyciąga.

      • Sebro pisze:

        Przeżuwasz posiłek i odkrywasz smaki, przyprawy i inne dodatki. Rozbierasz potrawę na smakowe czynniki pierwsze. Tu można odnieść to do wiary jako porównanie. Do niektórych taki tytuły trafiają, nie ma co się doszukiwać prowokacji po tytule.

      • Sebro pisze:

        Maggie nie zgodzę sie z Toba do końca. Finalnym produktem trawienia sa mikroelementy, które trafiają do organizmu, by go wzmocnić. To o czym mówisz jest produktem ubocznym 😉

      • eska pisze:

        Podzielam zdanie Sebro – w obu kwestiach. Dodam tylko, że wszelacy specjaliści od żywienia akcentują, że posiłków nie należy jeść w pośpiechu i byle jak, ale właśnie dokładnie przeżuwać pokarm, zanim się go przełknie – wówczas do organizmu trafi najwięcej potrzebnych i wartościowych składników. Jeśli natomiast przełykamy nieprzeżute kawałki – to można je potem w całości (nie przetworzone i nie wykorzystane) znaleźć w „produkcie ubocznym”.

        Słyszałam o pewnym eksperymencie, gdzie jednej grupie osób podawano zwykłe posiłki, a drugiej – te same, ale zmiksowane. Okazało się, że osoby jedzące zwykłe posiłki były szybciej głodne i potrzebowały uzupełnienia pokarmu – co można wytłumaczyć właśnie tym, że część spożytych przez nich pokarmów została nierozdrobniona i niewykorzystana.

        Bardzo chętnie poprzeżuwam wiarę.

      • Maggie pisze:

        @sebro &@eska :
        napisalam o calym procesie trawienia a uzylam cudzyslowia przy „produkcie”, wiec zwrocilam tym tylko uwage na słowo będące czescia (!) trawienia … łapiace jak na haczyk (catchy), ktore mi sie nie podoba, zwłaszcza, ze pochodzi z ust dwoch facetów, ktorzy NIE są kaplanami ani braćmi zakonnymi. To nie miało nic wspolnego z tym dlaczego jemy i musimy sie odżywiać.

        Nasunelo mi sie skojarzenie z wartością „odzywcza ubocznego produktu” przemiany materii, ale zaznaczylam to rowniez, ze moze (?!) i niesłuszne moje podejrzenie, bo nie mam bezposrednio wejścia by wysłuchać – czegos pod egida nieelegancko (!) brzmiacego slowa, z ktorym kojarzy mi sie krowa (!), a krowa to epitet czesto (!) uzywany w stosunku do kobiet.

        Odrzucenie (moje), wynika i stad, ze mam powyżej uszu stron niby to katolickich, a wprowadzajacych zamęt – typu rozni maruchowie czy jak tradycyjnie strona, ktora weszy by pluc potem na papieża i tutaj piszacych. Mysle, ze zanim sie „położy cos na talerz”, dobrze jest przyjrzeć sie temu selektywnie (!), aby „nie żuc” czegos skazonego lub pięknie wygladajacego jak GMO.

        Nie bede „chodzić” po Internecie, skoro mam strony wyprobowane i pod nadzorem lub prowadzone przez ksiezy: jak WOWIT, Profeto, Radio Maryja, parafialne i te widoczne obok, zalecane na prawym marginesie.
        Na zakonczenie, dodam, ze przezuwanie, w przenosni, czesto wiązało sie w literaturze z czyms negatywnym, typu porażka, gniew/policzek lub z czyms co nie przechodzi przez gardło jak bezwartosciowe siano: byleby zapchac brzuch w czasie głodu.

        Mozliwe, ze nie jestem nowoczesna etc ale dla mnie wiara: NIE jest gumą do żucia, ktora potem, jak straci smak (!), wielu pluje. Tak jak @KasiaJa uwazam, ze NAZWA jest bulwersująco-kontrowersyjna i jak juz wspomnialam nieelegancka.

        Odniosłam sie do nazwy a nie do wartosci, ktore tam chca szerzyc i NIE wiem (!) czy cos tam z perspektywy new age .. czy rzeczywiscie prawda.
        We mnie to „żucie” trafiło jak nokaut i to tylko moje (!) odczucie. Mam dosc rozczarowań i nie bede szukac, dobrowolnie (!) nowych.
        Nie sprzeczam sie .. ale nie podzielam zdania, na temat „żucia wiary”. Jest tez tak, ze ktos żyje i sie rozkoszuje, a drugi żyje i pluje … smakosz jak Ty esko bedzie sie rozkoszowac jadłem ALE wybranym (!) przez siebie i ulubionym, ale nie kazdy jest smakoszem i nie kazdy potrafi ustrzec sie od jadu kielbasianego.

        W żarcie gastronomicznym były w menu: kotlet zajęczy (jak pan zje … to zajęczy) oraz zupa na winie (szast prast do garnka co sie pod reke nawinie) = konkluzja: trzeba wiedzieć do jakiej „restauracji” sie wchodzi.

      • Elizeusz pisze:

        Maggie w swoim wpisie wspomniała o krowie w kontekście negatywnego epitetu pod adresem kobiet. Ja natomiast zauważałam pewne „krowie” odniesienie do sprawy „przeżywania wiary”. Otóż jak wiadomo krowa żywi się na pastwisku zieloną trawą, która jest dla niej podstawowym pokarmem i później go dwa razy przeżuwa, by w końcu – trzeba zauważyć ten cud – daje białe mleko. Nikt w tym krowy nie zastąpi. Człowiek nie jest tego w stanie uczynić. I teraz przenieśmy się na świat ducha człowieka, bo on jest tak naprawdę duszą. Otóż nieśmiertelna dusza obecna w ciele człowieka dla podtrzymania jej życia potrzebuje niematerialnego pokarmu, którym są Sakramenty Św. oraz słowo Boże.
        Można śmiało porównać w przenośni wierzącego chrześcijanina/katolika do „Bożej krówki” (nie krowy), która karmi się na Pastwisku zielonym czyli słowem Bożym zawartym w Piśmie Świętym, składającym się z konkretnych natchnionych ksiąg, listów. Wskazanym by było by nad przeczytanym słowem, pomedytować, wrócić do niego w ciągu dnia czy wieczorem rozmyślając na nim. A jak wiadomo, z czytania/ze słuchania słowa rodzi się w sercu wiara (Rz 10,17), oby na miarę wiary Abrahama. I wtedy ta wiara pośród prób i doświadczeń staje się kompasem, azymutem czy latarnią w świecie pogrążonym w różnego rodzaju ciemnościach.

  7. Marek pisze:

    Uwaga na barszcz Sosnowskiego!

    W Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich zmarła kobieta, która poparzyła sobie rękę barszczem Sosnowskiego.

    67-latka doznała poparzeń, kosząc trawę w ogródku. Do Siemianowic trafiła ze szpitalnego oddziału ratunkowego w Jeleniej Górze.

    – Jej stan zdrowia drastycznie pogorszył się w siódmej dobie – poinformowała rzeczniczka Centrum Leczenia Oparzeń, dr Justyna Glik.
    Najpierw nastąpiło nagłe zatrzymanie krążenia, w efekcie podjętej akcji reanimacyjnej zostało ono przywrócone. Jednak stan kobiety pogarszał się i 67-latka zmarła w wyniku wielonarządowej niewydolności spowodowanej chorobą oparzeniową.
    Jak dodała dr Justyna Glik, pacjentka miała także inne schorzenia. – W przypadku osób ze współistniejącymi chorobami, często osób starszych i dzieci, oparzenia zawsze gorzej rokują – powiedziała rzeczniczka Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

    Barszcz Sosnowskiego jest szczególnie niebezpieczny także dla alergików. Roślina osiąga kilka metrów wysokości, a wygląda niepozornie. Kontakt z jej liśćmi, łodygą lub kwiatostanem może powodować poważne oparzenia. Toksyczne substancje znajdują się we wszystkich częściach tej rośliny.
    http://www.fronda.pl/a/uwaga-na-barszcz-sosnowskiego,53450.html

    • Wojtek pisze:

      Serio z tym krzakiem?
      Ja się bawiłem często tą rośliną, obrywaliśmy kwiatki, zrywaliśmy liście i nawet gotowaliśmy takie zabawowe zupy (jak to małe dzieci). Ja nigdy żadnych oparzeń nie dostałem nawet w ogóle nic mi nigdy nie było a niby lekką alergię mam.

      • Monika pisze:

        Wojtek nie mogłeś się bawić tą rośliną i nie mieć żadnych objawów. Barszcz Sosnowskiego należy do rodziny selerowatych, do której należy prawie 4 tysiące gatunków, z czego w Polsce rośnie dziko około 70 gatunków. W rodzinie tej bywają gatunki niebezpieczne dla zdrowia i życia głównie przez zawartość glikozydów nasercowych, jednak ten gatunek należy do najniebezpieczniejszych, bo nawet przy przeżyciu leczenie trwa wiele miesięcy a wrażliwość skóry na światło utrzymuje się przez kilka lat. Poza tym to duża roślina – jej łodyga dorasta do 4 metrów a średnica łodygi osiąga 10 cm, korzeń do 2 metrów głębokości.
        Przy obecności słońca (napromieniowaniu światłem ultrafioletowym) i kontakcie skóry z tą rośliną (jej sokiem i włoskami wydzielniczymi) już po kilkunastu minutach może wystąpić oparzenie II i III stopnia.
        Na szczęście jest to rzadka roślina, więc raczej nie mogłeś się z nią zetknąć, choć jest to agresywna roślina inwazyjna, którą trudno zwalczyć. Powinny być jakieś oznaczenia w miejscach gdzie ją znaleziono. Rozmnaża się tylko przez nasiona. W pobliżu rośliny macierzystej średnio nasion w glebie znajduje się do 12 tysięcy na 1 m², do wiosny przeżywa ponad 2 tys. nasion, z których część może kiełkować do kilku lat.

      • eska pisze:

        Barszcz Sosnowskiego jest podobny do przerośniętego kopru. Faktycznie istnieje taka roślina dziko żyjąca, którą i ja się bawiłam jako dziecko, a która jest podobna do tego okropnego barszczu.

      • Wojtek pisze:

        Całkiem możliwe.

      • Maria z Warszawy pisze:

        Wojtku, prawdopodobnie ty bawiłeś się arcydzięgielem lekarskim (stanowiska dziko rosnącego są pod ochroną), który jest bardzo podobny do barszczu Sosnowskiego. Barszcz sprowadzono do polski ze stepów byłego ZSRR miał być paszą dla zwierząt a stał się przekleństwem.

  8. seba pisze:

    ….o oprócz zranień i traum w dzieciństwie, za homoseksualizmem kryje się demon.Praktyka ksìęży egzorcystòw wyraźnie to stwierdza, ale dopòki grzeszysz zuchwale i nie szukasz pomocy w KK, to jesteś w mocy kłamcy i zabòjcy.Wybòr należy do Ciebie.

  9. kasiaJa pisze:

    Potrzebna jest pomoc dla rodziny

    31 Sylwia umarła przy porodzie, osierociła czwórkę dzieci. Rodzina znajduje się w tragicznej sytuacji.
    Pomoc finansową można kierować na:
    44 2490 0005 0000 4000 5686 8603
    Mariusz Szymczyk, Niebo 23, powiat konecki, woj. świętokrzyskie

    akcję pomocy koordynuje Aneta Florczyk – Dziurdź
    tel. 660 404 324
    http://regionalna.tvp.pl/20685849/potrzebna-pomoc-dla-rodziny-ze-wsi-niebo-pod-konskimi

    • jadwiga pisze:

      Moge prosic o informacje w jakim wieku sa dzieci.Nie mam mozliwosci obejrzenia te go materialu filmowego w kraju,gdzie obecnie mieszkam.

  10. maria pisze:

    Mam pytanie -czy ktoś z odwiedzających tą stronę wybiera się do Zamościa na rekolekcje na stadionie już w najbliższą sobotę z okolic Hrubieszowa czy Tomaszowa?
    Siostra jedzie i ma problem z powrotem do domu szuka wolnego miejsca w drodze powrotnej.
    mieszka w okolicy Dołhobyczowa.

  11. Sylwia pisze:

    Do Sebro :
    miałam tego nie pisać ale za namową pewnej osóbki piszę ,bo może to być dla was pomocne . .W Niedzielę , gdy czułam się pusta pojechałam z Mężem do pewnego miejsca gdzie ponoć Maryja się objawiała ,nie jest to miejsce zatwierdzone przez Kościół to tak jak Medjugorie.(dopiero będzie to badane bo przez komunę zostało to rozwiane i nie miał się kto tym zająć ) Podobno ukazywała się pewnej nastoletniej dziewczynie , ja o tym nie wiedziałam ,tylko dowiedziałam się o tym z gazety. I jak tam byliśmy poczułam się dziwnie . Czułam obecność Maryi a wiesz w dodatku słabo mi się robiło nie wiem czemu gdy się modliłam miałam wrażenie że za chwilę się przewrócę .. Miałam wrażenie tak jak bym na Nią czekała na naszą Mamę ❤ niesamowite i teraz wiem że tam wrócę kiedyś . Tam jest cudowne źródełko. Podobno jakaś kobieta została uzdrowiona z Raka Piersi , około rok temu . Miały to wymodlić koleżanki które , modliły się przez 3 dni .Ja tą wodę mam i wiesz jak odchodziliśmy od tego źródełka poczułam zapach róż intensywny , nie wiem czy mąż to poczuł nie pytałam bo ja tak ! chciałam się tym z tobą podzielić ! a to znalazłam w Internecie ale nie całe bo nie mam jakiegoś tam pakietu czy coś ..
    http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20150618/WEEKEND/150619918 , tu znalazłam coś więcej cały opis z objawień . Wiem że to nie potwierdzone przez Kościół i czeka na stanowisko ale myślę że warto ❤ .

  12. piotr pisze:

    aniele Boży stróżu mój ty zawsze przy mnie stój rano wieczór we dnie w nocy bądź mi zawsze ku pomocy strzeż duszy ciała mego i zaprowadź mnie do żywota wiecznego Amen

    jaki jest stosunek kościoła powszechnego do hermafrodyt ?

    nie jestem głupi nie cierpie na angelologie

    • wobroniewiary pisze:

      Piotr, piszesz takie bzdury, że daję ci czas na „przemyślenie i przemodlenie” – posiedzisz sobie w moderacji czas jakiś to ci na dobre wyjdzie:)
      Poszukaj co to są hermafrodyty a potem pomyśl, co mówi o tym Kościół.

  13. Sylwia pisze:

    A wracając do mojego kryzysu , myślę że był po coś potrzebny ,by coś zrozumieć podzielę się z wami z moim przeżyciem :
    Wczoraj byłam na spowiedzi i rozmowie z Księdzem i doznałam kolejnej łaski podczas Komunii Świętej Poczułam niesamowitą bliskość Pana Boga i Jezusa wprost nie mogłam się doczekać aż przyjmę go do serca , to dziwne uczucie radości wyczekiwania ..( miałam ochotę wołać PAN IDZIE ! ) mogę to porównać do miłości do ukochanego ! a gdy przyjęłam Pana to nie da się tego słowami opisać to trzeba przeżyć . W ogóle stwierdzam że ta Msza Święta była wyjątkowa , byli ludzie a ja czułam się tak jak by był tylko Jezus , Bóg i Maryja, Kapłan i ja ! i co dziwnie miałam wrażenie że Kapłan modli się jakoś tak bardziej wyjątkowo nie wiem może się mi wydawało. 🙂 To jest niesamowite co Pan Bóg robi dla mnie , miałam to uczucie pustki i tego że zawiodłam teraz wiem że to była pycha z mojej strony i wiem dlaczego. Jednak to czego doświadczyłam podczas Modlitwy Różańcem było znakiem a może ingerencją Boga przez wstawiennictwo Maryi . Nigdy mi się to nie zdarzało cały Różaniec beczałam dosłownie , długo odmawiałam go przez mój płacz ale poczułam że Maryja i Pan Bóg są ze mną a szczególnie gdy mówiłam słowa Chwała Ojcu .. to jeszcze bardziej płakałam 🙂 jestem szczęśliwa naprawdę ! Bóg dał mi tę pustkę by pochwycić mnie mocniej tak myślę. Nic nie dzieje się bez przyczyny. I tego życzę każdemu z was a i dedykuję wam Pieśń która chodzi z mną od paru dni , słucham śpiewam non stop ! https://www.youtube.com/watch?v=3SQz-jzrw5Q to jest piękne …

    • Elizeusz pisze:

      …poczułam że Maryja i Pan Bóg są ze mną a szczególnie gdy mówiłam słowa Chwała Ojcu…
      Chciałbym ci powiedzieć Sylwio, że w jednym ze swych Orędzi we wspomnienie NMP Różańcowej (tj. nr 275, z 7.10.1983r.) do swych umiłowanych synów, Kapłanów, Matka Boża tak mówiła (http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/83.htm):
      …Przez częste powtarzanie w czasie Różańca modlitwy, której nauczył was Jezus: «Ojcze nasz, któryś jest w niebie; święć się Imię Twoje; przyjdź Królestwo Twoje…» – uczycie się oddawać Ojcu doskonałą chwałę.
      Odmawianie: «Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu…», wychowuje was do stałego adorowania Trójcy Przenajświętszej…
      Ja osobiście od dłuższego czasu odmawiam codziennie – niezależnie od miejsca, w którym jestem – o każdej równej godzinie (od chwili wstania do położenia się spać) modlitwę 1x „Chwała Ojcu…”, zaś co trzy godziny (tj. o g. 6,9, 12…24) 3x „Chwała Ojcu…” jako wynagrodzenie za codzienne obrażanie Boga w Trójcy Św. Jedynego.
      Pozdr. + Ps 134,3.

      • Sylwia pisze:

        Elizeuszu dziękuję ci za Psalm i powiem ci teraz rozumiem dlaczego te właśnie piękne Słowa wywołały u mnie wzruszenie . Powiem ci że też sama w ciągu dnia to powtarzam bo wiem że w ten sposób oddaję cześć Trójcy Przenajświętszej ❤

  14. kasiaJa pisze:

    Prof. Lew-Starowicz: zwolennicy gender to sekta
    Wypowiedź prof. Lwa-Starowicza:

    Mówiąc na temat relacji między seksuologią a gender sytuujemy się jakby w oku cyklonu. Rok temu Katolicka Agencja Informacyjna zorganizowała konferencję „Gender – spojrzenie z różnych perspektyw”., i w ciągu tego okresu zaszły już bardzo duże zmiany.

    Mówiąc o gender, można patrzeć na to zjawisko z perspektywy badawczej, typowo naukowej. Są to studia poświęcone uwarunkowaniom płci i uwarunkowaniom kulturowym, na ten temat powstają teksty badawcze. Ukazują one, że są rejony świata, w których uznaje się istnienie trzeciej płci, np. w Tajlandii. Patrząc z lotu ptaka widzimy, że większość mieszkańców globu uznaje polaryzację płci, są też egzotyczne regiony świata uznające pewne jej odcienie. Dla badaczy istotne jest, na ile nasza płeć jest uwarunkowana biologicznie i jak to wpływa na zachowania jednostek.

    Już po konferencji „Gender – spojrzenie z różnych perspektyw” ukazał się w roku ubiegłym w zbiorze „Psychiatria na obcasach”, opracowanym przez Dominkę Dudek i Joannę Rymaszewską bardzo ważny, świetny tekst prof. Jerzego Vetulaniego na temat uwarunkowań mózgowych płci. To bardzo istotny głos profesora nauk przyrodniczych, psychofarmakologa, neurobiologa i biochemika, gdyż zwolennicy gender lansują pogląd, że różnice między mózgami kobiet i mężczyzn są prawie nieistotne, istotne są zaś uwarunkowania kulturowe. Z rozdziału prof. Vetulaniego wynika, że to nieprawda, bo istnieją fundamentalne różnice między mózgami kobiet i mężczyzn, co pociąga za sobą określone następstwa. Obszar naukowy dostarcza więc bardzo konkretnych argumentów.

    Drugi obszar to problemy z pogranicza feminizmu i gender, chodzi o równy status kobiet i mężczyzn, rolę kobiet, który pominę.

    Trzeci obszar to rzeczywistość, która ujawnia się w naszych gabinetach dzięki kontaktom z pacjentami bowiem ukazują problemy bardzo istotne. Na przykład postrzeganie problemu zmiany płci. Do tej pory było tak, że zmiana płci dotyczyła osób transseksualnych. Czyli – mieliśmy dane, że ktoś od dzieciństwa czuł się źle w swojej płci i czuł się osobą należącą do płci odmiennej. Na przykład chłopiec de facto jest chłopcem, ale odkąd pamięta zawsze się czuł dziewczynką i nie może się zgodzić na swoje niechciane ciało. My, lekarze i seksuolodzy zgodnie z tradycją nazywaliśmy to transseksualizmem, robiliśmy badania i kierowaliśmy na operację. A obecnie transseksualizm jest już tylko jednym z elementów zespołu dezaprobaty płci. Mamy więc osobę, która przychodzi i mówi, że źle się czuje, że jej się nie podoba, że jest mężczyzną. Założył rodzinę, ma żonę i dzieci, a teraz chce zmienić płeć. A są przypadki trzeciej już zmiany, np. kobieta źle się czuła w skórze kobiety (ale ja w tym przypadku nie kierowałem na operację) i zmieniała płeć. Pobyła w płci męskiej trzy lata, uznała, że jej się to nie podoba i chce wrócić do płci sprzed operacji. Tak więc mamy takie zjawisko jak płeć na żądanie i czujemy presję na nas, lekarzy, żeby zgodnie z tym żądaniem kierować na operację, ale na przeszkodzie stoją obecne przepisy. Musi być decyzja sądu, itd., a tych wypadków jest coraz więcej i większe oczekiwania, że życzenie będzie szybko spełnione.

    Podobnie przedstawia się problem libido. Dotychczas w naukowej seksuologii twierdzono, że libido, czyli popęd, generalnie jest większy u mężczyzn i ma to znaczenie ewolucyjne. Krótko mówiąc potencjał reprodukcyjny mężczyzn jest większy od kobiecego. Twierdzenia te środowiska genderowe opatrują komentarzem, że jest to sprawa pozorna, bo u kobiet libido też jest duże, a nawet większe, ale zostało zrepresjonowane przez uwarunkowania religijno-kulturowe. Czyli przez kulturę wstydu i wszelkie religie, represyjne wobec seksu. Potencjał kobiecy jest więc tłamszony. Ale gdy zrobiono badania w krajach skandynawskich, które są najbardziej liberalne i nie ma mowy o jakichś gorsetach, krępujących seksualność kobiet, okazało się, że Skandynawki nie mają większego libido. Nie potwierdzają się opinie formułowane przez zwolenników gender. Różnice między płciami w zakresie seksualności istnieją.

    Jest i czwarta perspektywa zjawiska – gender kształtujące relacje międzyludzkie, bo jest bardzo duża ilość par, skłóconych ze sobą w związku z różnicami postrzegania płci. W przeszłości patologie w związkach były spowodowane uzależnieniami, walką o dominację, przemęczeniem kobiet – to był standard. Teraz w związkach toczy się wojna ideologiczna, bo przychodzą pary, które mają różne pojęcie o swoich rolach i są naciski, by ojciec wziął urlop tacierzyński, bo kobieta chce pracować i realizować się. I oni przychodzą do ekspertów z prośbą o pomoc, często licząc na to, że ekspert będzie adwokatem jednej ze stron. Prowadzi to do tego, że pożądanie w związkach spada, bo przeżywa wiele konfliktów i ma wiele problemów. W niektórych związkach toczy się ideologiczna walka płci, która wpływa na relacje między mężczyzną i kobietą. To też jest nowe zjawisko, które narasta pod wpływem mediów. Zetknąłem się niedawno z parą, która spodziewa się dziecka i jest kłótnia między nimi – wiadomo, że urodzi się chłopiec i ona chce wybrać imię, a on uważa, że imię musi być „bezpłciowe”, bo kiedyś on sam wybierze sobie płeć. I to powód do konfliktu, dziecko się nie narodziło, a oni już się kłócą. Czyli to, co się dzieje w gender, ma odzwierciedlenie w naszych gabinetach.

    I jest kolejna perspektywa – gender w roli sekty. To bardzo walczące towarzystwo. Miło połechtało moją ambicję, gdy ukazała się moja i Krystyny Romanowskiej książka „O miłości”, która została ostro skrytykowana, bo pokazujemy w niej tradycyjny model relacji między mężczyznami i kobietami. Ta sekta jest niebezpieczna z określonego powodu. Ja prowadzę zajęcia na uczelni, dotyczące orientacji i tożsamości z naukowego punktu widzenia. I dochodzi tam do groźnych dyskusji a wobec wykładowców ze strony słuchaczy jest bardzo ostry sprzeciw, bo naukowcy, którzy nie biorą pod uwagę stanowiska gender są ostro krytykowani i nieraz słyszę opinie, które kojarzą się z Chinami, czyli że władza wie lepiej, co z zrobić w konkretnych sprawach. Gdyby członkowie tej sekty mieli możliwość decydowania, uszczęśliwialiby ludzkość na siłę. Ta sekta ma bardzo dużo wrogości do tradycyjnego modelu relacji między płciami i związków. Mówię im, że ludzie mają prawo wyboru i jeśli jest związek, w którym obydwojgu odpowiada, że mężczyzna pracuje a kobieta zajmuje się domem i rodzą tyle ile chcą dzieci, to chyba ich sprawa. A oni mnie przekonują, że ona tak naprawdę jest niewolnicą, tylko nie ma świadomości tego. Jak się słyszy takie opinie, odechciewa się dyskusji, bo tu jest duża doza nietolerancji wobec tych, którzy są przywiązani do tradycyjnych wartości i są oni bardzo wrogo traktowani. To niepokoi, choć to mała, ale hałaśliwa sekta, która roztacza wizję nowego, wspaniałego świata. Na temat nowych pomysłów, dotyczących edukacji seksualnej:

    Jeśli chodzi o edukację seksualną nie widzę jakiegoś specjalnego niebezpieczeństwa, bo rodzice, jeśli je wychwycą, na nie reagują. Nie może być tak, że dyrektor szkoły wprowadza jakieś nowe elementy a rodzice nic o tym nie wiedzą. A jeśli się dowiadują, niezwłocznie reagują. Tak więc z tej strony nie widzę większego zagrożenia, większe niebezpieczeństwo widzę w tym, że młodzież edukuje się korzystając z pornografii. O ile wiem, tych programów jest niewiele, zjawisko nie jest powszechne i rodzi sprzeciw rodziców, gdy narusza się zdrowy rozsądek. Podobnie jeśli chodzi o program WHO on nie jest realizowany, pozostał propozycją.

    Na temat Konwencji przeciw przemocy wobec kobiet:

    Nie znam tekstu Konwencji, tylko echa dyskusji i widzę, że jest u jej przeciwników niepokój, że tradycyjny związek może być atakowany za to, że realizuje stereotypy. Nie byłoby to dobre, bo stereotypy nie muszą być zawsze krzywdzące, nawet w psychologii społecznej podejście do stereotypów jest takie, że to jakiś pogląd, opierający się na domniemaniach, który jeszcze nie został zweryfikowany. Ale niektóre stereotypy się sprawdziły a niektóre – nie. Nie można więc powiedzieć, że wszystkie stereotypy trzeba wyrzucić do lamusa. Na przykład, gdy byłem dzieckiem nauczyciele mówili nam, jakie są np. konsekwencje zdrady. I to było słuszne, te stereotypy się ostały. Dlatego trzeba podchodzić ostrożnie do uogólnienia, że trzeba zwalczać stereotypy.

    Istnieje wiele uczelni, katedr, zakładów o wielkim potencjale naukowym, które związane są z Kościołem katolickim i innymi Kościołami. Nie jest trudno stworzyć zespół ekspertów, który zna się na tym, a ten zespół wypracowywałby stanowiska na ważne tematy. Prawda jest taka, że chrześcijański punkt widzenia reprezentują głośno nieciekawi posłowie, którzy wzbudzają niechęć. Bo jeśli w Sejmie najwięksi krzykacze atakują gender, a sami są dziwni, to idzie na konto chrześcijan. A oni występują jakby byli namaszczeni przez Episkopat a robią więcej złego niż dobrego w dyskusji o gender.
    http://www.niedziela.pl/artykul/15641/Prof-Lew-Starowicz-zwolennicy-gender-to

  15. rysik pisze:

    Ks. Dariusz Kowalczyk:
    Genderyści nie ucinają 
– tak jak dżihadyści – głów. Ale ich ideologia zatruwa głowy, niszczy poczucie tożsamości i zdrowe relacje. Najwyższy zatem czas, by iść na wojnę z gender!

    Jest „czas wojny i czas pokoju” – powiada mądry Kohelet. Mamy czas wojny z międzynarodowym islamskim terroryzmem. Co gorsza, wygląda na to, że to dopiero początek… Ale trzeba też głośno powiedzieć, że mamy czas wojny z groźnymi ideologiami Zachodu, które zagrażają nie tylko ciału, ale i duszy.

    Taką ideologią jest gender. Skończył się czas opowiadania bajek, że gender to współczesna nauka, która zajmuje się społeczno-kulturalnymi aspektami seksualności i znaczeniem płciowości człowieka. Wręcz przeciwnie, to ideologia, która chce kompletnie rozmyć sens biblijnej prawdy, że „stworzył Bóg człowieka na swój obraz […] stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1,27). Gender ma z nauką tyle wspólnego, ile dzieła Lenina i Stalina z budowaniem sprawiedliwego społeczeństwa. Trzeba się tej ideologii konsekwentnie i na różne sposoby przeciwstawiać. Szczególnie na gruncie szkolnictwa.

    Jeśli się w porę nie obudzimy, dojdziemy do absurdów, jak w Szwecji. Pewna Szwedka, katoliczka, dowiedziała się od swego synka, że w szkole pani nauczycielka kazała dziewczynkom i chłopcom rozebrać się i wymienić ubrankami… Oburzona poszła do szkoły, by powiedzieć, że nie życzy sobie, aby jej dziecko uczestniczyło w tego rodzaju zajęciach. Tyle że nauczycielka zagroziła jej, że jak będzie protestować, to synek może jej być zabrany. No bo takie jest prawo, takie zatwierdzone programy i jeśli rodzic z tym się nie zgadza, to znaczy, że nie dorósł do roli rodzica. Lewacki totalitaryzm w całej krasie!

    Najwyższy zatem czas, by iść na wojnę z gender. We Włoszech następuje przebudzenie. Rodzice są uświadamiani, czym w istocie jest ta ideologia. Ostatnie antygenderowe manifestacje przyniosły już swoje owoce. Warto odnotować decyzję nowego burmistrza Wenecji, który niedawno zarządził wycofanie propagandy gender z publicznych instytucji oświatowych. Chodzi m.in. o to, że poprzednie władze zakazały posługiwania się w administracji szkolnej pojęciami „ojciec” i „matka”, i nakazały zastąpienie je terminami „pierwszy rodzic”, „drugi rodzic”. Nowy burmistrz stwierdził, że jeśli ktoś chce, by go w domu dzieci nazywały pierwszym albo drugim rodzicem, to niech to sobie zrobi, ale większość rodziców chce ,i ma do tego prawo, by pozostać mamą i tatą.

    Genderyści nie ucinają 
– tak jak dżihadyści – głów. Ale ich ideologia zatruwa głowy, niszczy poczucie tożsamości i zdrowe relacje.

    Ks. Dariusz Kowalczyk
    Gość Niedzielny 27/2015
    http://www.fronda.pl/a/ks-kowalczyk-dosc-totalitaryzmu-czas-na-wojne-z-gender,53505.html

  16. Paweł pisze:

    Ksiądz prof. Dariusz Oko czasami podaje bardzo istotne – moim zdaniem – informacje o homoseksualizmie, jak np. takie zdanie z udzielonego przez niego wywiadu:

    „My księża spotykamy się z gejami, którzy szukają u nas pomocy. Mówią nam, jak nie radzą sobie ze swoimi skłonnościami. Jeśli już im ulegną, jeśli podejmują współżycie seksualne, to otwierają „wrota żądzy”, których zwykle już nigdy nie potrafią zamknąć. Potem mają taki wewnętrzny przymus, by „zaliczać” – jak sami mówią – kolejnych partnerów.”
    (Źródło cytatu: http://www.fronda.pl/a/homoseksualisci-osiagaja-rekordy-rozwiazlosci-u-nich-seks-okresla-wszystko,29406.html?page=4& ).

    Moim zdaniem informacja o tych „wrotach żądzy” jest bardzo istotna dla każdej osoby homoseksualnej nieświadomej istnienia tego zjawiska – po to, aby móc zawczasu uniknąć większej szkody, czyli zgodnie z przysłowiem: nie być „mądrym po szkodzie”.

  17. Pingback: Ks. prof. Oko: Homoseksualiści nie poprzestaną na legalizacji małżeństw | Biały, bardzo biały

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s