3 lipca – rocznica cudu lubelskiego. Święto Najświętszej Maryi Panny Płaczącej

W tym roku mija 66-ta rocznica „cudu lubelskiego”. Rok temu Kongregacja Kultu Bożego wyraziła zgodę, aby w dniu 3 lipca celebrować święto Najświętszej Maryi Panny Płaczącej.

MB Lubelska3 lipca 1949 r. w niedzielę tuż po ingresie ks. biskupa Piotra Kałwy, następcy ks. Bp. Stefana Wyszyńskiego, powołanego na Prymasa Polski miał miejsce cud lubelski. Tego dnia w czasie Sumy w katedrze lubelskiej odnowiono akt poświęcenia diecezji Niepokalanemu Sercu Maryi.

Około godz. 15.00 pracująca w katedrze siostra Barbara, szarytka, zobaczyła krwawe łzy na twarzy Matki Bożej Częstochowskiej – kopii jasnogórskiej ikony. Obraz został wykonany w 1927 r. przez Bolesława Rutkowskiego na zlecenie ks. biskupa Leona Fulmana. Powiadomiony przez zakonnicę kościelny, Józef Wójtowicz, słysząc o tym nie uwierzył. Sprawdził jednak obraz i rzeczywiście ujrzał „sopel pod prawym okiem, czerwono-ciemny (koloru bordo) wielkości 3 cm i szerokości ok. półtora cm”. Wezwany chwilę później ks. Tadeusz Malec potwierdził „posuwające się z prawego oka ciemne krople, spływające po policzku ku bliznom”.

Cud w katedrze widzieli zgromadzeni już ludzie. Wiadomość o cudzie rozeszła się po Lublinie lotem błyskawicy. Katedra zapełniła się ludźmi, których stale przybywało. O godz. 22.00 zamknięto drzwi wejściowe, a zebranych wypuszczano przez zakrystię. Opróżnianie świątyni trwało do godz. 2.00 w nocy. Jednak ludzie pozostali na placu. Przez całą noc śpiewali pieśni religijne.

Rano przed katedrą ustawiła się długa kolejka, która ciągnęła się przez całe Stare Miasto, przechodziła obok więzienia na Zamku i sięgała mostu na Bystrzycy. Liczba ludzi rosła z godziny na godzinę.

Do Lublina zaczęli przybywać pielgrzymi najpierw z najbliższej okolicy, a następnie z całej Polski. Wojewoda lubelski alarmował ministerstwo administracji publicznej, że 8 lipca na placu katedralnym zgromadziło się 8 tys. osób, dzień później już 15 tys., a 10 lipca – 20 tys.! Zdaniem wojewody, 10 i 11 lipca przez plac katedralny przewinęło się 40 tys. osób.

Aby ograniczyć napływ pielgrzymów, władze zablokowały miasto. Wprowadzono zakaz sprzedaży biletów kolejowych do Lublina. Obstawiono drogi dojazdowe patrolami milicji i wojska, zaangażowano znaczne siły agentów, donosicieli i prowokatorów. W wyniku ich prowokacji, 13 lipca o godz. 4.30 zginęła stratowana na śmierć 21-letnia Helena Rabczuk Tłum rzucił się do ucieczki, gdy ktoś krzyknął, że walą się rusztowania, służące do remontu świątyni jeszcze ze zniszczeń wojennych.

W akcję zwalczania cudu zaangażowana była miejscowa prasa, a szczególnie „Sztandar Ludu” piętnujący „zacofanie i ciemnogród”. Tego typu artykuły w prasie były na porządku dziennym: (czytaj całość – kliknij)

Jan Paweł II o łzach Maryi:

«Łzy Maryi pojawiają się także w Jej objawieniach, którymi Ona towarzyszyła w kolejnych epokach Kościołowi w jego wędrówce po drogach świata. Maryja płakała w La Salette, a było to w połowie ubiegłego stulecia, przed objawieniami w Lourdes, w okresie wielkiego nasilenia postaw antychrześcijańskich we Francji. A drugi raz Maryja zapłakała tutaj, w Syrakuzach. Było to po zakończeniu II wojny światowej. I można było zrozumieć ten płacz na tle tych właśnie wydarzeń, na tle całej hekatomby ofiar, jakie druga wojna światowa spowodowała, na tle eksterminacji synów i córek Izraela, na tle zagrożenia Europy od Wschodu przez programowo ateistyczny komunizm. W tym też czasie płakał obraz Matki Bożej Częstochowskiej w Lublinie, ale to wydarzenie jest mało znane poza Polską. (…) Te łzy Maryi należą do porządku znaków. Świadczą one o obecności Matki w Kościele i świecie. Matka płacze wówczas, kiedy dzieciom zagraża jakiekolwiek zło, duchowe czy też fizyczne. Łzy Maryi są zawsze uczestnictwem w płaczu Chrystusa nad Jerozolimą, czy też na drodze krzyżowej, czy wreszcie przy grobie Łazarza…»

********
Był też Akt oskarżenia przeciwko księżom z katedry

AKT OSKARŻENIA
przeciwko
Tadeuszowi Malcowi, osk. Z art. 230 par. 1 kk i art. 22 Dekretu z 13 VI 1946,
Władysławowi Forkiewiczowi, osk. Z art. 230 par. 1 kk i art. 22 dekretu z dn. 13 VI 1946. (…)

OSKARŻAM:
Tadeusza Malca, s. Józefa i Stanisławy z Kiszewskich, urodzonego 2 grudnia 1925 w Tomaszowie Lubelskim, zamieszkałego w Lublinie, przy ul. Królewskiej 10, nieżonatego, bez majątku, o wykształceniu wyższym teologicznym, niekaranego, z zawodu księdza, wikariusza Katedry Lubelskiej, tymczasowo aresztowanego od dnia 25 lipca 1949,

Władysława Forkiewicza, urodzonego 13 maja 1908 w Uczanie (Litwa), zamieszkałego w Lublinie, przy ul. Królewskiej 10, nieżonatego, bez majątku, o wykształceniu wyższym teologicznym, niekaranego, z zawodu księdza, wikariusza katedry Lubelskiej, tymczasowo aresztowanego od dnia 25 lipca 1949

o to, że:

I. W okresie od 3 lipca do 17 lipca 1949 w Lublinie rozpowszechniali fałszywe wiadomości, mogące wyrządzić istotną szkodę interesom Państwa Polskiego, kolportując wieści o „cudzie”, który rzekomo miał miejsce w Katedrze Lubelskiej w dn. 3 lipca 1949 i, przez rozsiewanie tych fałszywych wieści, spowodowali oderwanie się mas ludności od normalnych zajęć, w szczególności od żniw, oraz oparty na fałszywych tych wiadomościach, niechętny nastrój części przybyłych do Lublina – wobec władz państwa polskiego, czego szczytnym wyrazem były wrogie wobec władz polskich wystąpienia pewnej części obałamuconych w dn. 17 lipca 1949.

II. W dniu 13 lipca 1949 w Lublinie, na placu przed katedrą, przez dopuszczenie do masowego natłoku u wrót Katedry oraz zaniechanie starań o odpowiednie zorganizowanie podekscytowanych rozsiewanymi przez nich fałszywymi wiadomościami tłumów, a przeciwnie, wydanie zarządzeń zagrażających bezpieczeństwu osobistemu zwiedzających katedrę, nieumyślnie spowodowali śmierć Ob. Heleny Rabczuk. (…)

Uzasadnienie
W dniu 3 lipca 1949 w katedrze lubelskiej, po nabożeństwie poświęconym matce boskiej, zakonnica, szarytka Stanisława Sadowska (imię zakonne Barbara) zawiadomiła ks. Malca, że na obrazie Matki Boskiej, na wysokości prawej brwi – ukazał się zaciek, który spływa ku bliznom szwedzkim na prawym policzku.

Ksiądz Malec, który w tym dniu z powodu nieobecności pierwszego wikariusza – księdza Forkiewicza – był faktycznym gospodarzem Katedry, udał się przed ołtarz Matki Boskiej i po obejrzeniu go, polecił wiernym modlić się.

Wieczorem, tegoż dnia, powrócił z pielgrzymki z Częstochowy ks. Forkiewicz, którego ks. Malec poinformował o tym, co zaszło w Katedrze. Już nazajutrz ks. Forkiewicz powołał tzw. gwardie papieską, tj. straż porządkową. Zadaniem jej miało być utrzymywanie porządku wobec napływu wiernych w związku z rozprzestrzerzeniającą się z niewiarygodną szybkością wieścią o „cudzie”. Gwardia ta nosiła opaski o barwach Watykanu – tzn. biało – żółte.

Jednocześnie w tymże dniu powołana została przez władze kościelne Komisja do zbadania zacieku na obrazie Matki Boskiej.(…)

Mimo nie budzącego wątpliwości orzeczenia Komisji, wieści o cudzie przybierały na sile i przed Katedrą gromadziły się tysiączne tłumy. Jednocześnie zaczęły szerzyć się wieści o „cudownych uzdrowieniach”.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na „3 lipca – rocznica cudu lubelskiego. Święto Najświętszej Maryi Panny Płaczącej

  1. Aga pisze:

    proszę o modlitwę w mojej intencji. Jakiś czas temu zostałam „odepchnięta” przez bliskich znajomych oraz wyśmiewano się ze mnie. Cały czas odczuwam w sobie rany tego odrzucenia, także pod względem psychicznym. Dzisiaj te wszystkie wspomnienia wróciły. Jest mi ciężko.

  2. Maria Magdalena pisze:

    Najtrudniej adorować między północą a czwartą rano. Są jednak desperaci, którzy zarywają noce, by spotkać się z żywym Bogiem ukrytym w opłatku. W 12 kościołach nad Wisłą trwa nieprzerwanie uwielbienie: 24/7.


    Ks. Adam Kaczor:
    A Ty?
    A Ty adorujesz?
    A Ty adorujesz Pana Jezusa?
    A Ty adorujesz Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie?

    Godziny nocne na modlitwę wybierają najczęściej osoby, które w ciągu dnia są zabiegane i zapracowane. Przychodzi na przykład mama czwórki dzieci, która w ciągu dnia jest zajęta, a w nocy może chwilę odpocząć przed Jezusem.

    Czytajcie o tym czy klęczenie w ciszy przed maleńkim kawałkiem chleba może odmienić życie? http://gosc.pl/doc/2515782.Noce-i-dnie
    PS. Jeżeli w Waszym kościele nie ma jeszcze adoracji, to zabiegajcie o nią.

    • Sylwia pisze:

      To zadziwiające ale właśnie dziś przyszło do mnie takie olśnienie aby taka Adoracja miała miejsce nie daleko mnie .. O jak bardzo bym chciała .

  3. Maria pisze:

    Już jutro Jezus na Wschodzie-rekolekcje z O. Boshoborą transmisja na stronie ;http://www.exodusmlodych.pl/

  4. Maria pisze:

    chyba błędnie wpisałam dane- nie chcę podawać emalia.
    proszę o podanie tylko imienia,pozdrawiam

  5. Małgosia pisze:

    Bardzo dobry artykuł warto dać go na główną stronę
    Byłam wróżką. Diabeł zniszczył mi życie
    http://www.fronda.pl/a/bylam-wrozka-diabel-zniszczyl-mi-zycie,53533.html

  6. Małgosia pisze:

    I drugi artykuł:
    Nie do opisania…
    „Gdy usłyszałem o spotkaniu biblijnym w parafii, wpadłem na genialny pomysł: „Pójdę na to spotkanie i zburzę tę sielankę. Zniszczę księdza. Wstanę i powiem, że opowiada głupoty”.

    http://gosc.pl/doc/2504458.Nie-do-opisania/2

  7. Anka pisze:

    Głównym wydarzeniem w Watykanie jest dziś wieczorne czuwanie z papieżem pod hasłem: „Drogi jedności i pokoju. Głosy w modlitwie za dzisiejszych męczenników i o ekumenizm duchowy”. Na Placu św. Piotra zebrało się 30 tys. charyzmatyków.
    http://www.niedziela.pl/artykul/16689/Modlitwa-charyzmatykow-i-Papieza-za

  8. Anka pisze:

    Ks. prałat Roman Kneblewski:
    Koran powinno się palić! Palić i niczego innego z nim nie robić! A stawianie go na poczesnym miejscu razem z Pismem św. jest bluźnierstwem!

    Mahoment kradł i napadał, a Koran stawia go za wzór
    Odpowiedzią na pytanie o źródło przemocy w islamie jest sama postać Mahometa. Mówi o tym w wywiadzie dla agencji Zenit o. Samir Khalil Samir SJ, egipski islamolog, prorektor Papieskiego Instytutu Wschodniego w Rzymie.
    Przypomina on, że biografie Mahometa wyliczają aż 60 rabunków i napadów na karawany, jakich dopuścił się on w ostatnich latach życia. Do przemocy i zabijania niewiernych „gdziekolwiek ich znajdziecie” podżega również Koran (4, 89.91). Egipski jezuita twierdzi zatem, że powołując się na świętą księgę mahometan można prowadzić wojny i to nie tylko obronne, ale również podboje. W tym islam radykalnie różni się od chrześcijaństwa, a Mahomet od Chrystusa.
    http://gosc.pl/doc/2573876.Mahoment-kradl-i-napadal-a-Koran-stawia-go-za-wzor

  9. Kasia pisze:

    5-latka w Mam Talent! wyznała, że żyje w niej Jezus
    Choć ma tylko 5 lat, pokazała jurorom i publiczności amerykańskiego Mam Talent! kto jest w życiu najważniejszy. Poznajcie uroczą Heavenly Joy Jerkins, która publicznie wyznała, że żyje w niej Jezus!

    Publiczność pokochała ją od pierwszej sekundy. Kiedy zaczęła śpiewać piosenkę z „Krainy lodu”, rozległy się brawa. Najlepsze miało jednak dopiero nadejść. W 3:28 minucie wydarzyło się coś naprawdę niezwykłego i wzruszającego.

    Zobacz niezwykłe świadectwo 5-letniej dziewczynki, która pokazała Ameryce i światu, kto w jej życiu jest na pierwszym miejscu.

    • Kasia pisze:

      Świetna dziewczynka i piękne wyznanie 🙂 ,pewnie jej rodzina należy do jakiejś wspólnoty.Więcej takich wspólnot,rodzin i dzieci …:)

  10. mariaP pisze:

    Matka płacze też, gdy widzi, że jej dzieciom zagraża niebezpieczeństwo lub dzieje się coś złego.
    Łzy Matki Bożej i dzisiaj przemawiają do nas.

    @@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
    Tegorocznym uroczystościom 66. rocznicy „cudu lubelskiego” przewodniczył i homilię wygłosil bp Jan Sobiło,
    biskup pomocniczy charkowsko-zaporoski
    @@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@

    (…) Bardzo dobrze widac , ze jest to zamet , ktory organizuja sily ciemnosci !
    Uczestniczymy w wielkiej duchowej walce .
    Wszyscy (!!) w niej uczestniczymy .
    Ta walka toczy sie w wysokich kregach polityki i ekonomii ,
    ta walka toczy sie w Twojej rodzinie ,
    ta walka duchowa toczy sie w Twoim i w moim sercu ,
    Kazdego dnia .
    Pod szczegolnym obstrzalem znajduja sie osoby Bogu poswiecone ,
    konsekrowane dla Pana .
    Kazdy konsekrowany jest Twierdza , o ktorej zdobycie bardzo stara sie zly duch .

    Za dwa lata bedziemy swietowac stulecie Fatimy .

    Papiez Léon XIII w widzeniu mistycznym widzial te duchowa walke , ktora wedlug archiwalnych zrodel ma trwac okolo 100 lat .
    Kiedy rozpoczelo sie te 100 lat ?
    Byc moze wlasnie zaraz po Fatimie , w 17-tym roku , po wybuchu Rewolucji Pazdziernikowej .
    Swiety Jan Bosko w swoim tak zwanym Snie , tez widzial czasy , w ktorych zyjemy .
    Wielu mistykow ma wewnetrzne odczucie , ze jestesmy swiadkami i uczestnikami
    Wielkiej Batalii Duchowej , ktora ma sie zakonczyc tryumfem Niepokalanego Serca
    Najswietszej Maryji Panny .

    … Idzie wiosna Kosciola , o ktorej tak czesto mowil Swiety Jan Pawel II .

    – Wazne jest dla nas , abysmy teraz , w tym czasie zametu , w tej duchowej walce ,
    nie poddawali sie !
    – zebysmy walczyli do konca z kazda pokusa , z kazda pokusa , nawet najmiejsza , z kazdym duchowym lenistwem …
    – Ze jak Ci sie nie chce zaczynac modlitwy , bo najtrudniej jest modlitwe zaczac ,
    ( potem juz latwiej idzie , czujemy sile , moc , ale zaczac trudno ) , ze jak ci sie nie chce zaczynac modlitwy , to zebys ja zaczynal z jeszcze wieksza radoscia !
    – Jak ci sie nie chce isc na Msze do Kosciola , zeby isc jeszcze szybciej !

    To jest realna walka . Cos mnie ciagnie , cos mowi … potem … nie dzisiaj !
    – ide jeszcze szybciej ,
    – ide od razu .
    Pomoca jest czesta spowiedz , nie tylko dwa razy w roku , z racji rekolekcjii , ale minimum raz w miesiacu .
    – Zeby nie zaniedbywac czestej spowiedzi
    – Zeby do Komunii Swietej przystepowac nie tylko w niedziele i swieta , ale w miare mozliwosci kazdego dnia .
    W Zaporozu ludzie , zeby przyjechac na Msze , musze jechac czasem dwie godziny
    Najpierw autobusem , potem tramwajem , potem znowu autobusem , bo chca przyjac Jezusa !!
    I sa osoby , ktore przyjezdzaja codziennie na Msze Swieta , z drugiego kranca miasta !

    – Musimy czuc glod Eucharystii !!

    Jak pieknie w Lublinie , tyle Kosciolow , na kazdym kroku .
    Przechodzisz codziennie do pracy kolo Kosciola , wykombinuj czasu troche , zeby przyjac Komunie Swieta kazdego dnia .
    Bedziesz mial wielka moc , wiele spraw zalatwisz moca Eucharystii i Rozanca !

    – Zeby czytac Pismo Swiete , bo to Zywe Slowo .
    – Zeby tez widziec sile postu i wstrzemiezliwosci , ktore nas oczyszczaja i umacniaja wole .
    – Zeby wyzbyc sie swojego „ja” , szczegolnie w rodzinie .
    Ustap , nawet jesli ci sie wydaje , ze masz 100 % racji
    Ustap , zeby tylko byla zgode w rodzinie .
    Znam rodziny , ktore kazdego wieczoru modla sie razem .
    W parzyste dni modlitwe prowadzi maz , w nieparzyste – zona .
    Lub odwrotnie .
    I choc problèmy maja takie same jak Ty , jak wszyscy inni , to Boze blogoslawienstwo splywajace podczas modlitwy przenosi pokoj w ich rodzinach .
    – I pokora , wszedzie pokora musi byc !
    Na drodze , w domu , w pracy .
    Ta pokora czyni nas narzedziami pokoju .

    … I jesli tak bedzie , to wtedy lzy smutku naszej Matki ,
    Placzacej Pani z naszej ArchiKatedry przemienia sie w lzy szczescia i radosci !
    (…)
    Maryjo , Placzaca Pani z naszej ArchiKatedry ,
    Przyjmij nasze serca ,
    rozporzadzaj nami i wszystkim bez wyjatku co do nas nalezy , wedle Twego upodobania .
    Matko !
    Placzaca nad swiatem , Mamo !
    na cala Wiecznosc oddajemy Ci serca i wole .
    Ratuj ludzkosc !
    Amen .

    [audio src="http://www.radioer.pl/imgs_upload/mt/homilia_3lipca.mp3" /]

  11. Elżbieta pisze:

    bardzo proszę o podpowiedź ,którą częśc różanca odmawiamy przed pogrzebem,czy Bolesną ,czy przypadającą w danym dniu Np.dziś Radosną/

    • wobroniewiary pisze:

      To naprawdę nie ma znaczenia, która część. Nie traktujmy modlitw w sposób magiczny.
      Jedne odmówi część bolesną a inny tajemnice światła. Ktoś inny pomodli się tajemnicami radosnymi, bo zmarły idzie do Domu Ojca i jest powód do radości.

  12. Maria pisze:

    Dziękuję Ewciu za poprawienie 🙂
    byłam w Zamościu ,pozdrawiam z darem modlitwy .

  13. eska pisze:

    Otrzymałam na maila – myślę, że warto spopularyzować:

    Drogie Kobiety!
    Błogosławiony to znaczy szczęśliwy.
    Zrodził się projekt, by w ciągu wakacji popracować nad swoim szczęściem „przerabiając” w ciągu 8 tygodni 8 ewangelicznych błogosławieństw.
    Polegałoby to na tym, że co tydzień dostawałybyście na maila krótki tekst przybliżający treść jednego z błogosławieństw wraz z propozycjami ćwiczeń, które pomogłyby w jego przepracowaniu.

    W tym tygodniu mamy „ubogich w duchu”. Krótki komentarz o tym co to właściwie znaczy „ubogi w duchu” napisał ks. Piotr Wieczorek, który prowadził w tym roku rekolekcje dla Macierzanki.

    Chętnych do wakacyjnej pracy nad szczęściem zapraszam do wpisania swojego adresu mailowego na listę:
    https://docs.google.com/spreadsheets/d/133KasnIbPS0ODUppKP5RKEZnD0shFxmoz3Jcg8n-dG0/edit?usp=sharing

    Jeśli nie chcesz podawać swojego adresu na liście, prześlij go na adres:
    projekt8blogoslawienstw@gmail.com

    Zapraszajcie swoje znajome, również spoza Macierzanki. Projekt jest w założeniu skierowany do kobiet, ale jeśli jakiś mężczyzna chciałby dołączyć, to nie ma problemu, zapraszamy 🙂

    Proszę też o modlitwę, choćby krótki akt strzelisty w intencji projektu i jego uczestniczek!
    Pozdrawiam i życzę szczęśliwych = błogosławionych wakacji!!
    Asia Dudziak

  14. Pingback: 3 lipca – rocznica cudu lubelskiego. Święto Najświętszej Maryi Panny Płaczącej | Biały, bardzo biały

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s