Smutny dzień dla Polski – Senat Rzeczpospolitej przyjął zbrodniczą ustawę o in vitro

Senat głuchy na protesty obywateli! Ustawa o in vitro przyjęta bez poprawek. Przeważyły 3 głosy!

Mimo licznych protestów, wyczerpującej argumentacji i petycji skierowanej do senatorów, Senat Rzeczpospolitej przyjął skrajnie lewicową ustawę o in vitro. O wyniku głosowania zdecydowały ostatecznie 3 głosy.

Głosowało 96 senatorów. Za przyjęciem ustawy bez poprawek było 46 z nich. Przeciwko 43 senatorów. Czterech wstrzymało się od głosu.

Żadna dotychczasowa nie wywołała tylu kontrowersji. Wielokrotnie alarmowano, że została napisana pod dyktando lobby biznesu in vitro. Mimo to, senatorowie przyjęli ją w obecnym kształcie.

******

Senat przyjął ustawę o in vitro w kształcie zaproponowanym przez rząd i zaakceptowanym przez Sejm. Za głosowało 46 senatorów, przeciw – 43 wstrzymało się – 4.
Tych czterech wstrzymujących się senatorów (wszyscy z PO: Anna Aksamit, Rafał Muchacki, Marian Poślednik i Grażyna Sztark) mogło przesądzić o innym wyniku głosowania. Gdyby zagłosowali przeciw, ustawa w kształcie krytykowanym m.in. przez Sąd Najwyższy Kościół i wybitnych prawników, nie zostałaby przyjęta bez poprawek.

Warto zauważyć, że za odrzuceniem ustawy w całości byli wszyscy uczestniczący w głosowaniu senatorzy PiS i Zjednoczonej Prawicy, a także 6 senatorów PO: Tadeusz Arłukowicz, Helena Hatka, Stanisław Hodorowicz, Stanisław Iwan, Jarosław Lasecki i Jan Filip Libicki.

W kolejny głosowaniu – w sprawie przyjęcia ustawy w kształcie zaproponowanym przez rząd i Sejm – przeciw ustawie byli wszyscy uczestniczący w głosowaniu senatorowie PiS i ZP oraz 9 senatorów PO: Tadeusz Arłukowicz, Helena Hatka, Stanisław Hodorowicz, Stanisław Iwan, Wiesław Kilian, Jarosław Lasecki, Jan Filip Libicki i Jan Rulewski.

Teraz ustawa trafi do prezydenta. Bronisław Komorowski powiedział w środę w Berlinie, że podpisze ustawę o in vitro, o ile będzie ona zgodna z konstytucją

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

58 odpowiedzi na „Smutny dzień dla Polski – Senat Rzeczpospolitej przyjął zbrodniczą ustawę o in vitro

  1. nowy445 pisze:

    nie moge zblizyc sie do Boga co sie zblize dostaje mysli bluznierczych i nienormalnych mysli. popadlem w alkohol i nieczystosc (masturbacja i pornografia). zajmowalem sie kiedys okultyzmem i calym tym zlem (nieswiadomie). wyspowiadalem sie z tego – spowiedz generalna w najdrobiejszych szczegółach ok. godz czasu. ale nadal jestem zawieszony w prozni – ciagnie mnie do Boga – ale te mesli wpedzaja mnie poczucie winy. jak zabrne w grzech czego nie chce ich nie ma – jest tylko coraz wiecej mozliwosci do latego bogatego przyjemnego zycia. ani ta strone ani w ta bo grzech mnie nie jara chciaz teraz widze ze mial bym z nim dostatnie zycie. co jest grane? psychiatrzy nie wiem co Ci jest mowia. egzorcysci odprawiaja z kwitkiem i kaza dwa tygodnie chodzic na Eucharystie czego Z POCZUCIA WINY Z POWODU TYCH MYSLI NIE MOGE. JESTEM ZMECZONY to juz 6 lat trwa pozdrawiam

    • wobroniewiary pisze:

      To się nazywa ciężka walka duchowa, którą toczysz i egzorcysta tu nie pomoże, bo teraz to pokusy i Twoje odpędzanie ich albo im uleganie.
      2 tyg. Eucharystii – a ja bym ci poleciła krucjatę 33 Eucharystii za siebie (najlepiej dzień po dniu)

      • nowy pisze:

        nie moge ja sie winie za te mysli traktuje je jak swoje. bylem u egzorcysty mowilem ze zanim chwile przyszedl dostalem potwornego lęku ze chcialem uciekać i uśmiechnąl sie i olal to. ale takiego lęku dawno nie mialem. na poczatku jest ze je ignoruje potem sie winie bo sa moje i spowiadam sie codziennie spowiednicy mowia zebym tyle sie nie spowiadal ale nie moge inaczej jestem na uwiezi. w czatachowej na rok Jezus mnie uwolnil od alkoholu od nikotyny od masturbacji i pornografii chodzilem i glosilem wsrod biednych na dworcu w olsztynie kupujac im cos do jedzenia i picia ze moga z tego wyjsc jest Jezus. Teraz juz nic nie moge zadne swiadectwo ze mnie tylko dno dno dno. Niedlugo ide na terapie od alkoholu ale co ona da jak nie moge zblizyc sie do Boga. Rok czasu wytrzymalem z takimi myslami nie mowiac juz o psychiatrykach ile wycierpialem. Lekarze mowili to to to to to i gubili sie w diagnozach az wreszcie sie zapytali czego sie nacpales? nigdy nie cpalem i nie zamierzam. Ide na spowiedz dluższa umowilem sie ksiedzem ale cos czuje odpalace za ta spowiedz. potem na terapie. jak to i to nie da rady do koncze z soba bo mimo moich checi zerwania z nalogiem nie moge, szukalem pomocy u Boga skonczylo sie to to uwolnieniem na rok ale w miedzy czasie szpital psychiatryczny. gdzie nitk mi nie mogl pomoc. i nie wiedzial co jest bo kontaktuje. i zachowuje sie normalnie ale mysli mam chore. moze terapia pomoze bo eucharystia. nie wiem modlilem sie teraz i popadlem w obsesje caly czas mysle o wierze nie koniecznie dobrze ale caly czas nie moge sie skupic na niczym normalnym codziennym tylko ta duchowość. i tak wyglada moje życie. wiem ze jak nie bd sie modlil to to przejejdzie przerabialem juz to 3 razy. nie moge rownowagi zlapac jak wierze i sie modle tzn mysli mi nie pozwalaja. dlatego w alkohol ucieklem bo on to niweluje. a to tez zle nie widze wyjscia z sytuacji

      • nowy445 pisze:

        Nazywam sie Piotr i pisalem o tym ze wypedzalem demona z osoby innej i znalazlem sie w psychiatryku po kilku probach samobójczych. co do maila to nie moge bo mi cos blokuje komputer kaze mi wpisywac inne nazwy. jakis bład chyba. musze podac za innym razem inna nazwe i maila chociaz mam konto. o mnie mozna napisac historie ale co mam sie dzielic jak nikt tego nie slucha i ma Cie za czubka. przestalem z tym 🙂
        pisze tu bo nizej nie moge 🙂

      • nowy445 pisze:

        i po spowiedzi ostatnie co mialem w lutym. wyszedlem z kosciola zapalilem papierosa (nie chcialem z tym skonczyc chcialem z alkoholam bo to powazniejszy problem odbija mi po alkoholu). dostalem skrupulów typu „widzisz palisz po co palisz” „rzuć to” „to Cie zabija” spalilem olewajac te mysli poszedlem do kosciola a tam przed przyjeciem Pana Jezusa mialem mysli typu”Przek… Eucharystia” „Ta przeklęt…. Krew” olalem to bo wzialem to za natręctwa. i tak 2 dni trwala moja orka w glowie az sie upilem i przeszlko nie poszedlem do Kosciola co sobie wyznaczylem chcialem sobie ulżyć. I nie wiem co to jest mam bujna wyobraźnie. Dodam ze ostatnio po pijaku bluźnilem Panu Bogu i Maryi jak wytrzeźwialem to żalowalem i powiedzialem ze szatan jest moim Pan…. nie dokoncze bo sie boje 🙂 pozdrawiam.
        Psychiatrzy rozkladaja rece albo mowia ze to schizofreniaa jeden odeslal mnie do egzorcysty a egzorcysta mnie olal to bylo pierwsze spotkanie z egzorcysta caly sie trzeslem jak galareta nie mowilem mu tego. zapytal sie mnie czy cos czulem ja uznajac to za stres mowielem ze nie. i to byl moj blad

        • wobroniewiary pisze:

          Pójdź jeszcze raz do księdza i pokaż mu to co tu napisałeś:
          „Dodam ze ostatnio po pijaku bluźnilem Panu Bogu i Maryi jak wytrzeźwialem to żalowalem i powiedzialem ze szatan jest moim Pan…. nie dokoncze bo sie boje 🙂
          i
          „caly sie trzeslem jak galareta nie mowilem mu tego. zapytal sie mnie czy cos czulem ja uznajac to za stres mowielem ze nie.”

      • nowy445 pisze:

        wiecie jest jaka jest moja przyszlosc mam przejac po moim ojcu firme ktora dziala na przekrecie. duze pieniadze. ojciec juz nie wyrabial finansowo i sie zajal tym zeby utrzymac rodzine. radzilem mu zeby zajal sie czyms innym i poszedl do spowiedzi kaplan powiedzial mu ze jezeli bedzie to robil tylko po to zeby utrzymac rodzine to bedzie bez grzechu tak robil przez wiele czasu potem zachcial wiecej i tak jest do dzisiaj. nie chce tej drogi zyje w malym miasteczku i nie mam wielu perspektyw. musze zrobic porzadek z samym soba zeby moc sie sprzeciwic. nie chce tego. ale jak nie bedzie co jesc zajme sie tym. ktos pisze mi scenarisz nie koniecznie dobry nie chce tego. prosze o modlitwe ja pomodle sie za mnie. wierze ze Jezus i Maryja (ktora mi sie snila na moście ostatnio) mnie z tego wyrwie. to mnie przeraża i wiem, ze szatan ma dla kazdego plan nie dajcie sie zwiesc to ze to widze to tez jest laska 🙂 chce zyc uczciwie i wrocic do moich biednych na ulice to mnie kreci. moge miec wiele ale to nie da mi szczescia, moge dac nadzieje biednym i ich nakramić pisze troche bez sensu przepraszam juz koncze pepkiem swiata nie jestem

        Blogoslawie Was czytajacych to w imie Jezusa i Maryi

      • eska pisze:

        Piotrze / nowy445
        Właśnie się zetknęłam z Nabożeństwem Trzech Zdrowaś Maryjo – Matka Boża obiecała św. Gertrudzie i św. Mechtyldzie, że ustrzeże od grzechu śmiertelnego w danym dniu każdego, kto odmówi tę modlitwę w tym dniu rano i wieczorem:

        Dziękujemy Trójco Przenajświętsza za Potęgę udzieloną NMP
        Zdowaś Maryjo…
        Dziękujemy Trójco Przenajświętsza za Mądrość udzieloną NMP
        Zdrowaś Maryjo…
        Dziękujemy Trójco Przenajświętsza za Słodysz i Miłosierdzie udzielone NMP
        Zdrowaś Maryjo…

        Być może będzie to dla Ciebie jakąś dodatkową pomocą.

        żródło: „Moje przeżycia z duszami czyśćcowymi” Marii Simmy, wyd. 5 rozrzeszone, Wrocław 2014.

    • eska pisze:

      nowy, Katarzyna ze Sieny także miała myśli bluźniercze. Ks. Pawlukiewicz mówił o tym kiedyś w kazaniu. Przedstawiał jej dialog z Jezusem, który brzmiał mniej-więcej tak:
      Jezus: Podobają ci się te myśli?
      Katarzyna: Oczywiście, że nie
      Jezus: To dlatego, że ja jestem w Tobie.
      Ja osobiście rozmawiałam kiedyś z księdzem o natrętnych niewłaściwych myślach i on także przypomniał Katarzynę Sienneńską i wytłumaczył mi, że Pan Bóg dopuścił na nią takie myśli, gdyż uznał, że akurat taka ma być jej droga do świętości i akurat przez takie trudności ma przechodzić. Doradził także, aby się specjalnie nie szarpać z powodu takich myśli, jeśli się ich nie chce, ale po prostu je jakby ignorować, czy też w pewnym sensie tolerować – tak jak się toleruje beznadziejny widok za oknem. Jeśli akurat masz taki widok, to z nim co rano nie walczysz, tylko jakoś tam znosisz jego obecność.
      Te myśli nie są Twoje, ale są Ci podsuwane. Tak samo jak poczucie winy – wszystko po to, żeby odciągnąć Cię od Eucharystii. Jeśli tych myśli nie akceptujesz – nie masz co mieć poczucia winy – to tak jakby miała poczucie winy ofiara przemocy. Zanurz swoje myśli we Krwi Zbawiciela i przestań dawać się wkręcać w poczucie winy – zacznij chodzić na tę Eucharystię, tak jak Ci wielu poleca.

      • Sylwia pisze:

        Nowy , to jest walka duchowa ale to co napisała Iwona pomaga, na co dzień staraj się ignorować to , wiem nie jest to łatwe , bo wiesz jesteśmy w tej samej grupie też się nam to zdarza z większą lub mniejszą częstotliwością . Musisz spróbować zajmować myśli czymś innym a w miarę możliwości po prostu się pomodlić . Tonięcie w alkoholu to nie jest dobre rozwiązanie , bo to pogorszy sprawę . Idź do spowiedzi . Wiem że nie jest łatwo oddzielić duchowość od życia codziennego , sama wiem to po sobie , jednak staraj się abyś właśnie nie popadł w obsesję trzeba znaleźć umiar i rozwagę . Nawet w sprawach duchowych , wiadomo Bóg na 1 miejscu jednak wiadomo są sprawy przyziemne. Sam Egzorcysta ci nie pomoże musisz sam działać , choć widzę że trwa to u Ciebie długo a może tak ma być u Ciebie ? może powinieneś iść za przykładem Św. Katarzyny ze Sieny . Widocznie i tobie może taka droga pisana , by dojść do świętości . Ja wiem że łatwo jest mówić .. ale musisz walczyć . Dokładnie tak jak Eska napisała to zły podsuwa ci poczucie winy ale przecież masz Jezusa który Kocha każdego z nas . To na nim się opieraj , na Eucharystii i Mszy Świętej masz się opierać, a nie na myślach które cię przytłaczają bo tak daleko nie zajdziesz .Powiem ci że miałam takie myśli całkiem nie dawno , poczułam się winna wyobcowana i do niczego po przez kłębiące się myśli w głowie ale błagałam Pana by zabrał to od demnie , a potem spowiedź i pomogło na jak długo nie wiem ale wiem jedno że jeżeli pojawia się grzech to te myśli czasem wracają po przez to że trwamy w grzechu tak mi się wydaje . Dlatego tym częściej musimy przystępować do spowiedzi do stołu Pańskiego . Wiesz Św. Siostra Faustyna spowiadała się bardzo często , dlatego uważam że nie ma w tym nic dziwnego jeżeli będziesz przystępował częściej do spowiedzi.
        Czasami człowiek walczy przez całe życie ale to nie znaczy że trzeba się poddawać , tylko trzeba iść a nie upadać . Upadniesz powstań to moja rada : „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię ”
        Czytałeś dzienniczek Siostry Faustyny ?
        pozdrawiam .

      • Maria z Warszawy pisze:

        nowy445. Nic na tym świecie nie dzieje się bez woli Bożej. Przyjmij do wiadomości, że to Bóg ma dla ciebie swój doskonały plan(scenariusz), to że wiedzie cię taka a nie inną drogą jest jego częścią. Może twoim zadaniem będzie naprawienie błędów twego ojca. Może to zabrzmi w tej chwili bardzo głupio ale spróbuj uklęknąć (jeżeli nie możesz to na siedząco) i swoimi słowami podziękuj Bogu za wszystko co cię spotkało. Patrz uwolnił cię już czy mu za to podziękowałeś?. Podziękuj teraz najbardziej szczerze jak potrafisz , za każda chwilę swojego życia, a potem pros\ś aby to ON wziął twoje życie w swoje ręce.
        Ewa Adminka też ci podpowiedziała co masz robić
        Jezu , Maryjo pomocy i miłosierdzia dla Waszego dziecka, które woła ratunku.

      • Elizeusz pisze:

        Nowy 445/Piotrze! Myślę, że o co napisała Eska jest bardzo ważne. Te dręczące Cię, złe myśli pochodzą od Złego ducha, który z racji tego, że parałeś się okultyzmem i stałeś się jego zdobyczą, walczy o Ciebie i tak łatwo nie zrezygnuje z tej zdobyczy, nie wyniesie się więc bez walki z Twego życia, w którym się zadomowił. Ale trzeba go wymeldować, bo jego domem jest piekło, królestwo ciemności. A zatem jesteś wezwany do walki, jak Ci o tym już pisano. Posłuchaj jakiej to rady w tym temacie, udziela Pan Jezus, w jakże pożytecznej duchowo książce Tomasza a Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”:
        z rozdz. O PRÓBACH PRAWDZIWEJ MIŁOŚCI
        1. Synu, miłość twoja nie jest jeszcze silna i rozumna. Dlaczego, Panie? Dlatego, że lada przeszkoda odwodzi cię od zamiarów i jeszcze zbyt chciwie szukasz samozadowolenia. Ten, kto kocha prawdziwie, nie poddaje się pokusom, nie wierzy chytrym podszeptom wroga. Tak jak miłuje mnie w pomyślności, tak i w trudnościach miłować nie przestaje.
        4. Wiedz, że odwieczny wróg zawsze stara się przeszkodzić ci w twoim pragnieniu dobra, usiłuje odciągnąć cię od służby Bożej, od czci świętych, od rozpamiętywania Mojej męki, od uprzytamniania sobie grzechów, od baczenia na własne serca.
        Podsuwa wiele złych myśli, aby cię wpędzić w smutek i strach, odrywa od modlitwy i czytania Pisma. Nie lubi szczerej spowiedzi i robi, co może, abyś przestał przyjmować Komunię świętą. Nie wierz mu i nie zważaj na niego, choćby ciągle nastawiał na ciebie podstępne sidła.
        To jego sprawa, że przychodzą myśli złe i nieczyste. Powiedz mu: „Precz, duchu nieczysty, zawstydź się, nędzniku, jakże jesteś nikczemny, że podszeptujesz mi do ucha takie rzeczy. Odstąp ode mnie, zwodzicielu, nie znajdziesz u mnie posłuchu, bo najdzielniejszy wojownik, Jezus, jest ze mną, a ty okryjesz się wstydem. Milcz i oniemiej, nie będę cię więcej słuchał, choćbyś nie wiem jak mnie zadręczał. Pan jest moim światłem i zbawieniem, czegóż się ulęknę? Choćby stanęły przeciwko mnie całe siły zbrojne, nie ulęknie się moje serce. Pan jest moją pomocą i wybawieniem.
        5. Walcz jak dzielny rycerz, a jeśli czasem wskutek słabości upadniesz, zbierz nowe siły i proś z ufnością o większą łaskę…

      • Elizeusz pisze:

        Piotrze! W Księdze Hioba czytamy, że życie człowieka podobne jest do bojowania/walki (Hi 7,1a) przede wszystkim z wrogami naszego zbawienia, mocami ciemności (Ef 6,10nn).
        Taką walkę toczyli na przestrzeni III-Vw. na pustyni, prowadzący pustelniczo-zakonne życie mnisi/ojcowie pustyni. Ich doświadczenia zostały zawarte/opisane w tzw. apoftegmatach, których kilka dot. właśnie złych myśli, pozwolę sobie przytoczyć dla naszego wspólnego duchowego pożytku:
        1. Powiedział abba Jan Karzeł: „Jestem jak człowiek, który siedzi pod wielkim drzewem, a widzi, że zbliżają się do niego różne dzikie zwierzęta i gady: kiedy już nie ma sił do walki z nimi, wdrapuje się na drzewo i tak ratuje życie. Podobnie więc i ja: siedzę w celi i widzę atakujące mnie z ł e m y ś l i, a kiedy nie mam już siły do walki, uciekam się do Boga przez modlitwę, a On mnie ratuje od wrogów” (327)
        2. Przyszedł pewien brat do abba Pojmena i powiedział: „Mam wiele z ł y c h m y śl i i jestem przez to w niebezpieczeństwie”. Starzec wyprowadził go na dwór i powiedział: „Rozedmij pierś i pomieść w niej wichry”. On odrzekł: „Tego nie mogę uczynić”. Powiedział starzec: „Jeżeli tego uczynić nie możesz, to także i nie możesz zabronić myślom przychodzić: ale do ciebie należy stawiać im opór”. (602)
        3. Powiedziała amma Synkletyka: :Jak jadowite stworzenia giną od mocnej trucizny, tak
        z ł e m y ś l i wypędza post i modlitwa” (894)
        Źródło: „Pierwsza Księga Starców”. Gerontikon (Wydawnictwo m, Kraków 1992)

    • Maria z Warszawy pisze:

      @nowy445 – może posłuchał byś najpierw egzorcystów potem Ewy, nie zapomnij wezwać do pomocy św. Michała i Matkę Najświętszą.

    • Iwona pisze:

      wielu to przechodziło i przechodzi.
      próbowałeś może z pokorą i za każdym razem oddawać Panu te myśli jako ofiarę za tych, którzy świadomie chcą bluźnić? to naprawdę dobry sposób…i uspokaja

    • Jacek pisze:

      Im wieksza pokusa, ciezsza walka duchowna tym wieksza nagroda Cie czeka od pana Boga:) oddawaj sie codziennie woli Bozej, bo musi miec Cudowny plan dla ciebie:) ta walka przygotowuje Cie i zmienia zebys umial przyjac to co jest w planach Bozych:) Niech Bog Cie blogoslawi:)

    • Mobi pisze:

      @nowy445: byc moze mam sposob na rozwiazanie Twoich problemow.

      Ja mialem podobnie ale krocej (moze z pol roku lub wiecej) tzn. ciagle obwinianie sie i spowiedz codzien. po kazdym grzechu po spowiedzi zapasc „dół” emocjonalny. bluzniercze mysli i obrazy seksualne rozne, oraz obwinianie sie za to wszystko. myslalem ze to wszystko odemnie albo balem sie raczej ze to odemnie. W kazdym razei meczarnia wewnetrza do zwariowania.

      Teraz nadal kilka razy zdarzy sie jakies slowo bluzniercze ale znika szybko ten atak jakby i juz mam pokoj o wiele wiekszy a do spowiedzi chodze co tydzien praktycznie.

      Ogolem teraz jest 100 razy lepiej.

      Rozwiazanie:

      1. spowiedz generalna byla wiec ten punkt wymienilem dla innych,

      2. przy kazdej mysli bluznierczej chwal Boga, wejdzie Ci to w nawyk a za razem to chyba strzelista modlitwa. Wyobraz sobie ze zly spowoduje ze bedziesz chwalil Boga wiec pewnie przestanie tak atakowac :),

      3. Eucharystia jesli mozna codzien.

      4. w swieto milosierdzia Bożego ZAUFANIE KOMPLETNE BOGU ==== uczepienie sie slow z dzienniczka św. Faustyny:

      „W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski (Dz. 699).”

      zobacz na ponizsza stone (pierwsza lepsza ktora znalazlem widze ze sa regoly ale nie wiem co to za strona nie mam czasu wnikac – dzieci spia 🙂 ):

      http://mtrojnar.rzeszow.opoka.org.pl/swieto_milosierdzia/index2.htm

      lub tu:

      http://www.faustyna.pl/zmbm/swieto-milosierdzia/

      5. rzucenie nalogow picia i palenia. to wazne jest. By nie otwierac szatanowi drzwi jak chce sie go nie wpuszczac. Wiadomo ze nie wszystko odrazu moze sie udac. Nie wiem Walcz.

      najwieksza jest walka w zaufaniu Bogu bo czlowiek czuje wewnetrznie jakby byl opuszczony itp.

      dodatkowo poczytaj to o nocy ciemnej krotki tekst:

      http://karmel.pl/lektorium/publikacje/baza.php?id=12

  2. Maria Magdalena pisze:

    Ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz dla Fronda.pl: Politycy, którzy głosowali za in vitro dokonali apostazji moralnej! Wyłączyli się ze wspólnoty Kościoła!

    Senat przyjął dziś ustawę o in vitro…

    Ta wiadomość jest porażająca. Nie tylko ze względu na treść tej ustawy, lecz także na jakąś diaboliczną determinację, która towarzyszy jej wprowadzeniu. Skoro 14 godzin dyskutowano wczoraj nad tą ustawą, wzniesiono głosy zarzutu, jest rzeczą irracjonalną, żeby w ciągu kilkunastu godzin zupełnie unicestwić te zarzuty. Jest to ustawa, która przede wszystkim absolutnie nie leczy niepłodności. Nie ma w niej ani słowa o leczeniu niepłodności poprzez naprotechnologię, która jest jedyną metodą autentycznego leczenia. Nie ma również w niej mowy o przyznaniu statusu klinik leczących niepłodność tym instytutom zdrowia, które np.: służą pomocą psychologiczną, czy chirurgiczną, ale nie stosują metody in vitro. Jest to ustawa po prostu kłamliwa.

    http://www.fronda.pl/a/ks-prof-dr-hab-pawel-bortkiewicz-dla-frondapl-politycy-ktorzy-glosowali-za-in-vitro-dokonali-apostazji-moralnej-wylaczyli-sie-ze-wspolnoty-kosciola,53874.html

    • Maggie pisze:

      7 nie głosowało (!?!!!) , 4 sie wstrzymało (!?!!!) = 11 glosow (!!!)
      Za 46 antychrystow
      Przeciw 43

      Jak to brakuje ŁACZNIE tych 11 glosow … to dodatkowy skandal aby nie zabierać głosu, lub sie wstrzymywać .. choc termin i temat był znany ..

      • Maggie pisze:

        Nawet te 4 „wstrzymujace sie” głosy, uczynilyby roznice – jest „tak” albo „nie”, bo jesli „cos” ma znamiona zła, na wadze wartosci nalezy „to” odrzucic jak zło. Czy jesli strus schowa glowe w piasek .. to niebezpieczeństwo mija???…

  3. wobroniewiary pisze:

    ❤ Alicja "POUCZENIA" EPILOG pon. 19.09.2005

    † Dziecko Moje najmilsze, czas próby trwa. Przytul się do Mnie i do Maryi i czerp Miłosierdzie z Serca Mego dla braci twoich. Wielka wojna rozgrywa się nad światem i jej odgłosy przenikają świat i ludzi. Niepokój, lęk i nienawiść wciskają się w serca ludzkie zwłaszcza te, które odwróciły się ode Mnie, które nazbyt powierzchownie przyznawały się do Mnie, a teraz gubią się, ulegając ekspansji zła. Dziecko Moje, Moje Rany krwawią coraz bardziej i coraz więcej potrzebuję miłości i oddania od ciebie, od twoich sióstr i braci, którzyście ślubowali Mi miłość, wierność i posłuszeństwo. Potrzebuję coraz więcej ofiar od wiernie oddanych Mi dzieci. Wasze małe ofiary mogą ocalić wielu, byleby składane były z miłością i w duchu miłosierdzia. Czas biegnie coraz prędzej, jest coraz bardziej brzemienny w wydarzenia, które są upomnieniem i ostrzeżeniem wobec nadchodzącego oczyszczenia świata i serc ludzkich z gangreny zła i grzechu. Bądźcie czujni i całą ufność pokładajcie w Mądrości i Miłości Mojej.

    Prz 30, 11-14 Rodzaj niewierny
    "Jest plemię, co ojcu złorzeczy
    i matce nie chce błogosławić.
    Jest plemię w swych oczach niewinne,
    a nie jest obmyte z brudów.
    Jest plemię o wzroku wyniosłym,
    powieki ma w górę wzniesione.
    Jest plemię o zębach jak miecze,
    o zębach trzonowych jak noże,
    by wygryźć uciemiężonych z kraju,
    a spośród ludzi nędzarzy".

    • leszek pisze:

      W czwartek szef zwolnił mnie z pracy za to, że odmówiłem wykonywania pracy w niedzielę. Do tej pory zgadzał się na wyjątek, bo tylko ja w ekipie odmówiłem pracy w niedziele. Pracowałem na budowie w delegacjach. Miałem nadzieję spędzić tę niedzielę na pielgrzymce do Niepokalanowa, bo byłem blisko – tylko 26 kilometrów od miejsca zakwaterowania. Niestety, dostałem ultimatum i zostałem zwolniony. Odwołałem się do szefa i czekam jeszcze na zmianę decyzji, ale jednym z warunków jest praca w niedzielę, jeżeli będzie zagrożony termin wykonania robót. Wiem, że postąpiłem słusznie, ale nie mam pracy i trudno mi coś znaleźć. Jak to możliwe, że ksiądz usprawiedliwił pracę w niedzielę, mimo że Maryja Niepokalana w orędziu z La Salette wyraźnie upominała ludzi w tej sprawie, a nasz święty Jan Paweł 2 mówił o poszanowaniu dla człowieka w pracy. Proszę o mądrą radę.
      Króluj nam Chryste!

      • eska pisze:

        Leszku, ks. Dominik Chmielewski miał kiedyś taką homilię (była tu na stronie – nagranie na YT), gdzie człowiek także został zwolniony za odmówienie pracy w niedzielę, a był jedynym żywicielem rodziny. Miał ogromny dylemat, czy nie powinien powrócić do pracy godząc się na kompromis, ale zdecydował, że tego jednak nie zrobi. Pan Bóg wynagrodził jego wierność i zapewnił mu zatrudnienie o wiele lepsze, aniżeli poprzednie.
        Prawdopodobnie było to tutaj https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2014/03/23/rekolekcje-z-ks-chmielewskim-dzien-iv-uwielbiaj-pana-we-wlasnym-krzyzu-a-krew-jezusa-chrystusa-niechaj-chroni-ciebie-i-twoich-bliskich/
        albo w innej części owych rekolekcji.

      • leszek pisze:

        eska dziękuję za radę i komentarz. Duch Święty niech będzie z Wami i niech Wam błogosławi!

      • Sebro pisze:

        A miałeś w umowie wpisane pracę w niedziele? Bo może warto by zasięgnąć języka w sądzie pracy?

      • Maggie pisze:

        @Sebro: dobre spostrzeżenie.

        Są pracownicy, ktorzy muszą byc 24/h (np pielegniarka, żołnierz, pracownik elektrowni etc … a lekarz nie musi robic upiekszajacej operacji plastycznej, na ktora mozna poczekac, w niedziele lecz tylko ta ratujaca zycie – a jesli taka operacja w tym samym czasie bedzie połączona z plastycznym artyzmem, to inna sprawa).
        Rowniez w czasie kataklizmu, nikt nie patrzy, ze to niedziela, ale ratuje blizniego w potrzebie, pracuje by wydobyc i dac schronienie temu kto stracił dach nad glowa, kiedy zawalił sie dom.
        Chrystus nauczał w szabat, a ksieza najwiecej pracy/obowiazkow maja w niedziele i swieta = inny ciezar powołania i logiczny rozkład obowiązków.

        Konstytucja gwarantuje wolność religijna i praktyk z nia związanych.
        Jest roznica miedzy tzw Emergency a zwykłym groszorobstwem z wyzyskiem.

        +++ za Leszka i pracodawcę
        Jezu, Ty sie tym zajmij

      • leszek pisze:

        Dziękuję za wsparcie modlitwą i radą. Wieczorem otrzymałem odpowiedź pracodawcy. Wracam do pracy i będę miał wolne niedziele. Wiedziałem, że Maryja Niepokalana nie pozwoli na odstępstwa i poniżanie Bożych przykazań. Mam oczy pełne łez szczęścia, bo wiem, że Matka Boża jest przy mnie. Niech otuli Was płaszczem swej opieki, niech Was błogosławi Maryja Niepokalana. Ja wspomnę o Was jak tylko znajdę się w Niepokalanowie.

        • wobroniewiary pisze:

          +++
          Pan jest wielki, i proszę pomódlmy się za Piotra, on bardzo cierpi duchowo, dane mi to było „poznać”

          Leszku wspomnij o mnie, bardzo potrzebuję modlitwy

      • eska pisze:

        Chwała Panu 🙂

    • leszek pisze:

      Ty wiesz mój Jezu , że jestem cały Twój. Z Twoją pomocą nie zawiodę Cię. Jezu, Maryjo kocham Was! Ratujcie dusze!

  4. ewa pisze:

    Izajasza 5;20 Biada tym , którzy zło nazywają dobrem , a dobro złem , którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności , którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz ! Biada tym, którzy się uważają za mądrych i są sprytnymi we własnym mniemaniu !

  5. Ela pisze:

    Ja zastanawiam się nad tym, kiedy wejdzie obowiązek badań DNA przed zawarciem małżeństwa w celu uniknięcia kazirodztwa. Wielu mówi o zaletach in vitro, ale o tym, że za kilka lat będzie realne zagrożenie, to już niewielu. Ratuj nas, Panie, ode złego.

  6. Maria Magdalena pisze:

    Wiem,że to co wkleję jest mocne, ale dla mnie wielce prawdopodobne. Ciekawe, że tu też jest mowa o „księdze prawdy”. I co wy na to?

    „Islam – diabelska parodia chrześcijaństwa? ”
    Wielu egzorcystów twierdzi, że szatan wzmaga swoje ataki o godzinie 3:00 w nocy, niejako parodiując i wyśmiewając godzinę męki Pańskiej. Czy jest możliwe, że diabeł poszedł o krok dalej i sparodiował… całą religię?

    Teza mocna, nie przeczę. Budzi najpewniej wiele kontrowersji, a polipoprawni krzewiciele tolerastii z wielkim oburzeniem reagują na tak postawioną sprawę. Bo i owszem – przywykliśmy do ciągłego wciskania nam na siłę haseł, w stylu: „wszyscy wierzymy w tego samego Boga”, „judaizm, chrześcijaństwo i islam mają wspólne korzenie”, „liczy się konsensus i szacunek” etc. Zagłębiając się jednak w podwaliny samego islamu, badając jego historię, biografię „Apostoła Allaha”, a także duchowość muzułmanów, możemy dojść do zaskakujących i przerażających wniosków. Zacznijmy jednak od samego początku…
    Wedle hadisów i samego Koranu, Mahometowi – założycielowi islamu – objawił się anioł. Duch ten, Dżibril, jak sam siebie nazywał, kazał Prorokowi czytać na głos wersy Koranu. „Księgi z prawdą”, która pojawiła się po Torze i Ewangelii (Koran 3:3). Tak, owszem, islam uznaje wszystkich proroków, samego Jezusa klasyfikując, jako jednego z nich, stawiając jednak Mahometa na pierwszym miejscu. W tym miejscu się zatrzymajmy.

    Mamy zatem następujący obrazek: Mahometowi objawia się anioł. Wywołuje on u przyszłego Proroka strach, nawet wtedy, gdy przyjmuje ciało młodzieńca. Do tego stopnia, że żona Mahometa musiała go przekonywać, iż ten nie jest opętany (sic!). Sam anioł, rzekomy Dżibril (niektórzy podają wręcz, że to nasz Gabriel – tak, ten od Zwiastowania) zachowywał się względem Proroka wyjątkowo agresywnie. W jednym z hadisów w Sahih al-Buchari, czytamy:

    „Przyszedł do niego anioł i poprosił, aby czytał. Prorok odparł: „Nie umiem czytać!” (Prorok dodał): `Anioł schwycił mnie (mocno) i ścisnął z taką siłą tak mocno, że ledwie to zniosłem. Potem puścił mnie i ponownie poprosił, abym czytał, a ja odpowiedziałem: „Nie umiem czytać.” Wtedy schwycił mnie ponownie i ścisnął po raz drugi tak mocno, że ledwo zdołałem to wytrzymać. Potem puścił mnie i poprosił ponownie abym czytał, ale ja znowu odpowiedziałem: „Nie umiem czytać (lub: co mam czytać?)” Wtedy złapał mnie po raz trzeci i ścisnął mnie, a potem puścił i powiedział: {Czytaj: W imię twojego Pana, Który stworzył (wszystko co istnieje)! Stworzył człowieka z grudki krwi zakrzepłej! Czytaj, a Twój Pan jest Najszlachetniejszy…( do)…. tego, czego on nie wiedział.} [96:1-5].

    Kiedy Wysłannik Allāha wrócił z Objawieniem, jego serce biło szybko. Przyszedł do Khadīdży bint Khułailid i powiedział: „Okryjcie mnie! Okryjcie mnie!” Okryli go, a kiedy przerażenie minęło powiedział: „Khadīdżo, co się ze mną dzieje?” Opowiedział jej wszystko co mu się przydarzyło i powiedział: „Boję się, że coś mi się może stać.””

    Czy anioł Pański może wywołać u człowieka takie przerażenie, iż ten będzie bał się o swe życie? Wedle teologii katolickiej – jednym z warunków, przy których można oceniać prawdziwość objawień jest to, co człowiek czuje, gdy te nadejdą. Wszyscy święci, nawet targani bogobojnością, czuli pokój ducha i szczęście (czasem wręcz ekstazę), będąc przy aniołach, świętych, czy samym Jezusie. Ich ewentualny strach wypływał z troski o ich dusze, lub o dusze osób, którym mieli zanieść nadzieje i przestrogi od Pana. W przypadku ducha, który objawił się Mahometowi, sprawa ma się na odwrót. Oto pojawia się anioł i nie tylko każe czytać komuś, kto nie umie czytać, ale wręcz zmusza go do tego siłą!

    Cały artykuł
    http://www.prawy.pl/felieton/9997-islam-diabelska-parodia-chrzescijanstwa

    • Sebro pisze:

      Nie wiem czy dobrze kojarzę ale to chyba u Marii z Agredy w książce o życiu Maryi („Wspaniałe Miasto Boże” czy jakoś tak) była o tym mowa. Gdy po śmierci krzyżowej Jezusa Maryja „zewzoliła” by szatani schronili się w piekle – wcześniej „trzymała” ich na łańcuchu pod krzyżem, zwołali swego rodzaju konklawe na którym.radzili wspólnie jak zdławić nową prawdziwą religię. Uradzili, by z pomocą Żydów powołać do życia nową religie, która będzie kontrą dla chrześcijan. I tak powstał Islam.

      • wobroniewiary pisze:

        x. prof. Michał Poradowski – Pochodzenie Islamu
        Zwiastowanie „anielskie”

        Mahometanizm jest to żydowska religia wypracowana przez żydów dla Arabów. Arabowie, według Biblii, to stryjeczni bracia Żydów, gdyż także wywodzą się z Abrahama, będąc potomstwem Izmaela, syna Abrahama i jego niewolnicy Agar, którą wydalił wraz z dzieciątkiem na żądanie swej żony i krewniaczki Sary.

        To „wypracowanie” odrębnej religii dla Arabów przypisuje się zwykle Mahometowi (570-632),jednakże ostatnie studia wykazują, że Mahomet tylko posłusznie wypełniał zlecenia pewnego rabina z Mekki, którego nazywał Archaniołem Gabrielem, jako iż Mahomet twierdził, że otrzymał objawienia z Nieba przez pośrednictwo Archanioła Gabriela, ale w rzeczywistości tym „archaniołem” był ów rabin, stąd też religia muzułmańska jest tylko wariantem judaizmu dostosowanego do kultury i zwyczajów Arabów. Przypuszczać też można, że w ten sposób żydzi chcieli nie dopuścić do nawrócenia się Arabów na wiarę chrześcijańską, a jednocześnie zbliżyć ich do siebie, gdyż przez całą swą historię zawsze musieli współżyć z Arabami, łączą ich bowiem nie tylko związki krwi, ale także związki przeżyć i kultury.

        Podejrzenia co do tego są bardzo dawne, ale dopiero w ostatnich latach, to jest po drugiej wojnie światowej, ukazało się wiele poważnych studiów na ten temat…..

        Całość: http://rzymskikatolik.blox.pl/2008/01/x-prof-Michal-Poradowski-Pochodzenie-Islamu.html

      • Maggie pisze:

        Agar? Czy to nie „dziwne” , ze osoba o pseudonimie @agar w czesci „ISKRA Z POLSKI – ZAPROSZENIE” próbowała zachęcać do islamu, bajajac na temat „pojednania” i czytania ich księgi ….? Jej wpis wyglada więc: jak proba manipulacji chcacej wejsc kuchenymi drzwiami od strony ogródka.

      • Sebro pisze:

        Czyli tak jak napisałem wyżej „…z pomocą Żydów…”
        Ale jak każda rewolucja pożera swoje dzieci, tak i tu Żydzi się przeliczyli, i wykreowali sobie śmiertelnych wrogów, których i tak mieli niemało.

      • Maria z Warszawy pisze:

        Ewcia/Kaziu, tak dla sprostowania Arabowie i Żydzi to bracia PRZYRODNI ( mieli wspólnego ojca a 2 różne matki), gdyby byli stryjecznymi braćmi Izmael musiałby być synem brata Abrahama (brata ojca nazywamy prawidłowo stryjem).
        Imię nałożnicy Abrahama było (zgodnie z Biblią Tysiąclecia ) Hagar nie zaś Agar

      • Maggie pisze:

        Spotkałam sie z tym, ze tam gdzie jest litera H, pewne osoby ja pomijaja, a więc bywa ze bez albo niby z ta litera to fonetycznie jakby takie dziwne/dłuższe A – stad pewnie roznie sie podaje.

      • Maggie pisze:

        Sprawdziłam na Internecie = to samo imie i obie formy są poprawne.

      • Maria z Warszawy pisze:

        Maggie, kochanie jako Polka staram się trzymać języka polskiego. Dziękuję, że sprawdziłaś

  7. Anna pisze:

    Ci, którzy nie glosowali niegodni są miana senatorów, ani zimni ani gorący. Po co nam tacy senatorowie? Ci co zagłosowali za są po stronie krolestwa ciemności, jakie to przykre gdy zło zwycięża. Jezu, Maryjo, Józefie, ratujcie dusze!

  8. Ewa pisze:

    Książka Marii z Agredy to „Mistyczne Miasto Boże”.

  9. beat pisze:

    @Do nowy
    Post o chlebie i wodzie i modlitwa Rozancowa sol olej i woda egzorcyzmowana i Biblia pomoga napewno
    polecam pielgrzymke do Medjugori

  10. Czester pisze:

    +++ za Piotra

  11. Betula pisze:

    Jest parafia Mucharz na południu Polski, to jedna z naszych najstarszych parafii, kiedyś sięgała od Babiej Góry po Kraków. W czasie ostatnich wichur – poprzedzających fatalne głosowanie o którym tu mowa – z pomnika Jana Pawła II stojącego w pobliżu kościoła wichura dosłownie wyrwała pastorał który potem nieprędko dał się znaleźć dzieciom. Pastorał to symbol władzy i czy to nie jest jakiś znak?

    • eska pisze:

      Jan Paweł II ukochał dzieci. Tu jest piękna historia cudownego uzdrowienia dziewczynki, która miała urodzić się martwa: http://www.gloriamaria.pl/ – to świadectwo opublikowano jako jeden z cudów za wstawiennictwem JP II i było jednym z argumentów, który posłużył w procesie beatyfikacji naszego obecnie już świętego papieża.
      Widzę tu pewną zbieżność – że akurat z jego rąk wypada pastorał, gdy legalizuje się mordowanie dzieci. Myślę, że w kontekście tego symbolu, który opisałaś, warto wszelkie modlitwy o ochronę życia (o większą świadomość Polaków, modlitwy w ramach adopcji duchowej dziecka poczętego, o to by ustawa nie weszła w życie itd.) zanosić do Boga właśnie za wstawiennictwem św. Jana Pawła II.

      • Betula pisze:

        Dziękuję.

        Dla mnie to tak jakby Jan Paweł II objawił się…

        Z historii parafii Mucharz:
        Okoliczne parafie powstały oddzielając się od niej – Wadowice 1328r.
        W 1959r. odbył swoją pierwszą wizytację kanoniczną nowy biskup krakowski Karol Wojtyła.

        Kościól parafialny w Mucharzu znajduje się 10km od Wadowic.

  12. beat pisze:

    @nowy
    Musisz wyrzucic wszystkie okultystyczne przedmioty ksiazki emblematy wezwac egzorcyste u poswiecic mieszkanie polecam strone pana Roberta Tekieli on to szystko przezyl
    http://www.newage.info.pl/
    Nielekaj sie szatan przegral

    • alutka pisze:

      Do Nowego. Przestań również wchodzić na antykatolickie, i pseudo katolickie, no i w ogóle na nieprzyzwoite strony. Wiem po sobie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s