Jezus przychodzi do gangstera – Carver Alan Ames rozmawia też z Maryją i Świętymi

Od 21 lat nawrócony gangster ma wizje lub rozmawia z Jezusem, Matką Bożą i aniołami. Otrzymuje przekazy od Trójcy Świętej. Odwiedziło go prawie stu świętych. Choć brzmi to niesamowicie, a Kościół oficjalnie nie może potwierdzić teraz prawdziwości tych zjawisk, świadectwo Amesa mówi samo za siebie. – Na to, co piszę i mówię, muszę dostać zgodę Kościoła. O to poprosił mnie Jezus. Zaznaczył, że nawet jeśli coś mi przekaże, a mój biskup nie zgodzi się, bym o tym mówił, to mam wykazać wobec Kościoła bezgraniczne posłuszeństwo (podobną wskazówkę otrzymała św. Faustyna Kowalska).

Należał do gangu, kradł. Kiedy sięgnął dna, Jezus zabrał go… na spacer do Jerozolimy. Każdego dnia dyktował mu książkę. Widują się od 21 lat. Carver Alan Ames rozmawia też z Maryją i świętymi.

Jego historia dosłownie wbija w fotel. Ma 62 lata. Bije od niego takie dobro, że nawet małe dzieci, które zwykle boją się obcych, od razu wskakują mu na kolana. Mówi się, że Carver Ames jest współczesnym wcieleniem bł. Katarzyny Emmerich, której Jezus przekazał szczegóły swojej męki.

Od 21 lat nawrócony gangster ma wizje lub rozmawia z Jezusem, Matką Bożą i aniołami. Otrzymuje przekazy od Trójcy Świętej. Odwiedziło go prawie stu świętych. Choć brzmi to niesamowicie, a Kościół oficjalnie nie może potwierdzić teraz prawdziwości tych zjawisk, świadectwo Amesa mówi samo za siebie. – Na to, co piszę i mówię, muszę dostać zgodę Kościoła. O to poprosił mnie Jezus. Zaznaczył, że nawet jeśli coś mi przekaże, a mój biskup nie zgodzi się, bym o tym mówił, to mam wykazać wobec Kościoła bezgraniczne posłuszeństwo (podobną wskazówkę otrzymała św. Faustyna Kowalska).

Na spotkania ewangelizacyjne byłego gangstera do kościołów przychodzą tysiące osób. Carver przed każdym się spowiada, tak jak przed każdą Mszą św. „Najważniejszy jest tu Jezus Chrystus i wasi kapłani!” – mówi wszędzie. W czasie modlitwy wstawienniczej wielu uzyskuje zdrowie. Często wtedy Carver ma wizje. Raz zobaczył Chrystusa konającego na krzyżu, wydającego ostatnie tchnienie. Żona stała wtedy na końcu kościoła. Spojrzała w punkt, w który wbił wzrok jej mąż. I poczuła na swojej twarzy ciepły oddech. Ostatni, ten z krzyża. Wtedy się nawróciła.

Głaz

– Urodziłem się w rodzinie katolickiej. Moja mama jest Irlandką. Byłem złym człowiekiem, najgorszym uczniem, za złe zachowanie wyrzucono mnie ze szkoły jezuitów – wyznaje Carver Alan Ames.

Lata 80. ubiegłego wieku, Londyn. Ames jest szefem jednego z największych gangów nad Tamizą. Pije, zażywa narkotyki, stosuje przemoc. Jest członkiem bandy napadającej na sklepy. Żeni się z 20-letnią Kathryn. Trochę wycisza się po ślubie, choć nadal nałogowo pije alkohol. Na świat przychodzą jego dzieci (dziś syn ma 29 lat, a córka 32). Carver jest zdolny, szybko dostaje posadę w firmie farmaceutycznej jako dyrektor ds. sprzedaży. Sporo podróżuje po kraju i świecie.

Rok 1993. Jest późny wieczór. Ames przylatuje do australijskiej Adelajdy. Włącza w hotelu telewizję. Nagle staje przed nim mężczyzna. Ubrany na ciemno, ze szpetną, ohydną twarzą, dusi Carvera. Ten usiłuje zadać mu cios, ale ręka przechodzi przez złowrogą postać. Nagle słyszy w myślach: „Odmów »Ojcze nasz!«”. Od 30 lat nie modlił się w ten sposób. Poddaje się tej myśli, wtedy czarny typ znika. Kiedy Carver przestaje się modlić, postać znowu się pojawia. Wtedy kolejne „Ojcze nasz”. Dramat trwa całą noc.

Carver: – Byłem przekonany, że postradałem zmysły, że mi zwyczajnie odbiło.

Zaczyna odwiedzać go anioł. Nalega, by się modlił. Przez trzy miesiące. Były gangster wciąż myśli, że zwariował. Anioł w końcu się denerwuje: „Odejdę! Bo nie traktujesz mnie serio i się nie zmieniasz”. Krótko potem Carvera odwiedza św. Teresa z Avila. Była godzina 21.30. – Zobaczyłem w pokoju różanieczakonnicę w brązowym habicie. Miała surowy wyraz twarzy – opisuje. „Zmień swoje życie i zacznij się modlić, bo twoja dusza zginie!” – mówi święta i nakazuje Carverowi odmówić Różaniec. Ponieważ nie ma go przy sobie, zakonnica wysyła Amesa do sklepu. Ale wszystko zamknięte, poza tym Carver wcale nie chce się modlić. „Ryzykujesz utratą duszy!” – nalega „zjawa”. Ames wystraszony wybiega z pokoju. Za rogiem ulicy widzi niewielki kiosk. „No idź tam!” – popędza go święta. „Wskazała mi na brązowy różaniec. Odmówiłem po raz pierwszy wtedy tę modlitwę” – relacjonuje Brytyjczyk.

Wizje Carvera nasilają się. Odwiedzają go święci Szczepan, Andrzej i Mateusz. Zachęcają do czytania Pisma Świętego i modlitwy.

Londyn 1994 r. Carver jedzie na wakacje do Anglii. W Londynie zagląda do kościoła św. Edmunda. Chodził tu jako dziecko, ale od kiedy policja złapała go w tej świątyni na kradzieży, przestał ją odwiedzać. Teraz jako 31-latek klęka przed figurą Najświętszego Serca. I widzi przed sobą światło. A potem lśniącą postać z sercem otoczonym białymi różami. To pierwsze spotkanie z Matką Bożą. Maryja ma kruczoczarne włosy, błękitne oczy. Jej piękno mocno wstrząsa Carverem. Od tego dnia zaczyna modlić się intensywniej. Ale najmocniejsze doświadczenie dopiero przed nim. Mówi o nim jako o „największym, ale i najtrudniejszym w swoim życiu”. Jest koniec 1994 r.

Zobaczyłem Jezusa na krzyżu. Cierpiał i umierał. I widziałem, jak wszystkie moje grzechy się do tego przyczyniły. Za każdym razem, kiedy kogoś krzywdziłem, krzywdziłem Jezusa, On wtedy cierpiał i umierał. Kiedy skłamałem, okłamywałem Jezusa, a On znowu umierał. Kiedy plotkowałem, stałem pod krzyżem ze wszystkimi, którzy szemrali o Jezusie. On cierpiał i umierał. Zobaczyłem, jak moje grzechy raniły Jezusa. On wyciągał do mnie rękę z krzyża, dawał mi swoją miłość i wołał mnie. Chciał mi wybaczyć bez względu na to, co zrobiłem. Poczułem się tak zawstydzony, że nie chciałem więcej żyć.

Carver upada na podłogę i pęka. – Płakałem jak dziecko – mówi. – Błagałem Go, żeby pozwolił mi umrzeć i by wysłał mnie do piekła, chciałem przestać istnieć. Ale On wołał mnie po imieniu i powtarzał, że chce mi wybaczyć, bo mnie kocha.

Ta scena trwa w mieszkaniu Carvera przez pięć godzin. Gangster wreszcie nabiera odwagi i prosi Jezusa o wybaczenie. – I wtedy poczułem się, jakby ktoś ściągnął ze mnie głaz. Dotykała mnie miłość, od wewnątrz, w tak cudowny sposób, że nie chciałem, by to się skończyło. Czułem się świeży, odnowiony. Poczułem miłość do Jezusa, chciałem przestać grzeszyć. Wtedy całe moje życie zanurzyłem w Bogu.

Carver – posłuszny wskazówce Jezusa – szybko zawiadamia metropolitę Perth w zachodniej Australii. Arcybiskup Hickey uważnie go słucha. – Arcybiskup patrzył na mnie bacznie, zadawał pytania. Słuchał cierpliwie i długo. Dał mi pozwolenie na głoszenie Słowa, modlitwę uzdrowieniową w kościołach. Przydzielił mi też duchowego opiekuna, kapłana, który był sceptyczny wobec nadprzyrodzonych zjawisk – mówi Ames.

„Nie myśl sobie, że uwierzę w te twoje wizje!” – o. Gerard Dickinson uprzedza już na pierwszym spotkaniu, zanim Carver cokolwiek powie. Ale mija krótki czas, a duchowny sam staje się rzecznikiem mistyka. – Był cudownym i świętym kapłanem. Po jego śmierci arcybiskup wysłał mnie do o. Richarda Rutkauskasa. Przez pierwsze 17 lat abp Hickey wspierał mnie we wszystkim. Po jego odejściu na emeryturę od 3 lat robi to abp Timothy Costelloe.

Carvera od początku, podobnie jak wielu mistyków, nęka Szatan. Bije go, wykrzywia mu ciało, straszy. Kiedy Ames jest w Rzymie mieszka niedaleko placu św. Piotra. Tutaj Szatan najbardziej go atakuje. – Myślałem, że umrę, wykrzywił moje ciało tak, że traciłem przytomność. Ale Bóg zawsze wtedy daje mi siłę. Odmówiłem modlitwę i jeszcze bardziej oddałem Jezusowi życie. Zły odszedł. Diabeł jest głupi, bo po każdym jego ataku bardziej zbliżam się do Boga.

Wybór

Carver napisał szesnaście książek – nie o swoich wizjach i nadprzyrodzonych wydarzeniach, ale o życiu w Bogu, o miłości. Po ich lekturze tysiące osób nawiązuje relację przyjaźni z Chrystusem. Opatrzone zwykle wstępem o. Dickinsona lub biskupów, są według Carvera inspirowane Duchem Świętym. Albo – jak powieść „Oczami Jezusa” – dyktowane niemal przez Boga. Ta książka jest zapisem wędrówki Jezusa z Apostołami do Jerozolimy, a powstała mniej więcej tak jak „Pasja” Katarzyny Emmerich. – To było niesamowite – wspomina Carver. – Raz Pan zabierał mnie na spacer i szedłem razem z Nim po Jerozolimie. Innego dnia tak jakbym oglądał film. Było i tak, jakbym stał w tłumie i przyglądał się Jezusowi, albo szedłem z Apostołami, albo też widziałem oczyma Jezusa to, co się działo.

Po wizji Carver siadał i w ciągu 10 minut zapisywał dziesięć kartek. – Zapis wychodził czysty, bez błędów i poprawek.

Każdą porcję spisanej historii czytał ojciec duchowny Carvera. Nie musiał nic zmieniać.

Na 600 stronach powieści jest płacz, radości i obawy Jezusa. Są emocje Apostołów – to zresztą jest ciekawe studium dwunastu osobowości. Są i napięcia, i kłótnie między nimi. I reakcje Jezusa, który widzi ludzkie serca. Jezus odpowiada na nurtujące także i nas pytania (np. czemu Bóg wybrał Judasza, kiedy Ojciec wysłuchuje modlitwy, kiedy czyni cuda). Jezus wybiega też w przyszłość – widzi współczesną zagładę niewiniątek (aborcje). Kiedy umiera na krzyżu, widzi nasze twarze. Uzdrawia, przytula, ale i rozmawia z tymi, którzy Go opluwają. Lektura tej książki daje pokój, dotyka serca i porusza sumienia, prowokuje do stawiania pytań.

– Gdyby Bóg postawił mnie przed wyborem: wizje albo Eucharystia, wybrałbym to drugie! – mówi Carver. – Mistyczne doświadczenia są cudowne, ale o wiele wspanialsze jest spotkanie z Jezusem w Eucharystii, osiągalne dla każdego człowieka! Szkoda, że ludzie o tym zapomnieli.

Nalegam, by opisał, jak spotyka się z Bogiem. – Na różne sposoby. Czasem widzę Pana fizycznie, jak ciebie. Jezus ma soczyście błękitne oczy i śniadą cerę. Kiedy nie mam wizji, czuję Jego obecność, miłość, jakby Jestestwo. Widzę też twarz Jezusa w Hostii, w czasie Eucharystii. Widzę Go w wielu miejscach, na różne sposoby. W moim sercu zawsze dzieje się to samo: czuję ogromny pokój. To jest coś tak wspaniałego, że nie da się opisać!

Kiedyś Carver modlił się nad swoim byłym szefem z firmy farmaceutycznej. Był to człowiek niewierzący, ale gdy ciężko zachorował, przyszedł do Amesa. – Kiedy nakładałem na niego ręce, zerwał się potężny podmuch wiatru. Duch Święty. Szef całkowicie zmienił swoje życie, rzucił pracę w firmie, która przecież sprzedawała środki antykoncepcyjne i wczesnoporonne.

Carver przyznaje, że nie zadaje pytań Bogu, bo wierzy, że On wie, co mu potrzeba. Ten współczesny mistyk nie mówi o żadnych przepowiedniach. – Pytają mnie, czy Jezus mówi mi coś o paruzji. Pan prosi, by nie koncentrować się na wizjach końca świata. Bo to niesie niepokój. Mamy żyć w Nim i z Nim. On się o wszystko zatroszczy.

Ames twierdzi, że jego domem jest cały świat, bo też i ciągle jest w drodze. A to w USA, a to w Ameryce Południowej, a to w Europie. Był nawet w Polsce.

– Czemu ja? Pytałeś o to Jezusa? – pytam Carvera.

– Jasne. Przecież byłem wielkim grzesznikiem. Jezus wyjaśnił mi, że skoro przemieni mnie, to jest to znak, że miłość Boga jest dla wszystkich, a nie dla wybranych. Bóg kocha nawet najgorszych grzeszników. Czeka na ich miłość i każdy z nich może na nowo stać się takim, jakim go Bóg stworzył – zdolnym do miłości. Mam przekazać każdemu, że Bóg go kocha, że nikogo nie chce potępiać ani karać – mówi mi. – Mamy żyć jak Jezus, w posłuszeństwie Kościołowi katolickiemu, który jest Ciałem Chrystusa na ziemi i który jest prowadzony przez Ducha Świętego, oraz przyjmować sakramenty!

Carver podkreśla, że ludzie zapomnieli, iż najważniejsze przykazania dotyczą miłości Boga i ludzi. – One są tak głębokie i niezbadane, że żaden człowiek nie jest w stanie pojąć ich do końca. Wielu chrześcijan przywiązuje do nich niewielką wagę i poszukuje czegoś, ich zdaniem bardziej wymagającego intelektualnie, atrakcyjnego czy tajemniczego. Kochając Boga całym sobą, można poczuć łaskę i doświadczyć ciepła Bożej miłości. Dusza wtedy wznosi się ku niebu. Kiedy człowiek osiąga ten stan, całą swą istotą, myślami, słowami i uczynkami jest blisko Boga. Jego „ja” fizyczne, mentalne i duchowe stają się jednością wolną od okowów świata. Człowiek uświadamia sobie, że całe jego życie jest w rękach Boga.
Źródło: Gość Niedzielny

***

C. Alan Ames: Oczami Jezusa – fragment cz. 53

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

51 odpowiedzi na „Jezus przychodzi do gangstera – Carver Alan Ames rozmawia też z Maryją i Świętymi

  1. kasiaJa pisze:

    „Pytają mnie, czy Jezus mówi mi coś o paruzji. Pan prosi, by nie koncentrować się na wizjach końca świata. Bo to niesie niepokój. Mamy żyć w Nim i z Nim. On się o wszystko zatroszczy.” ❤

  2. kasiaJa pisze:

    Nowenna do św. Charbela – dzień piąty
    O święty Charbelu, umiłowany przez Boga, oświecaj mnie, pomagaj mi i ucz mnie czynić to, co się Bogu podoba. Ojcze pełen życzliwości, pospiesz mi na pomoc; proszę cię, wyproś mi u Boga łaskę (wymienić łaskę, o którą prosimy).
    Święty Charbelu, przyjacielu Pana Ukrzyżowanego, wstawiaj się za mną!
    O Panie, wysłuchaj moją modlitwę przez wstawiennictwo świętego Charbela. Ulecz moje serce i obdarz mnie pokojem. Umocnij moją duszę.
    Tobie chwała na wieki. Amen.
    + Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

    Medytacja:
    Święty Charbel, ubogi i pokorny na ziemi, wchodzi do Nieba przepełniony bogactwami i na jego cześć wznoszą się hymny aniołów.

  3. Maria Magdalena pisze:

  4. Wiesław pisze:

    W maju przeczytałem książkę C. A. Amesa pt Oczami Jezusa.
    Polecam ją do przeczytania każdemu.
    Zaraz po przeczytaniu, odwiedziła mnie córka której dałem ją jako coś bardzo wartościowego.
    Szczęść Boże.

  5. Kasia pisze:

    Krew chrześcijańskich męczenników nawraca muzułmanów
    Misjonarze chrześcijańscy poinformowali o nawróceniu się ważnego i aktywnego w ostatnich miesiącach dowódcy takfirystów. Miał już dość mordowania niewinnych.

    Podczas audycji radiowej w „The Voice of Martyrs” (Głos Męczenników) misjonarz opowiedział historię: ” Kilka tygodni temu taksówkarz wiózł mężczyznę przez granicę, z Libanu do Syrii. Nagle nieznajomy zapytał, czy taksówkarz ma może Pismo Święte. W odpowiedzi usłyszał, że akurat nie ma przy sobie, ale zna pewnego chrześcijanina, który z pewnością podaruje egzemplarz Pisma Świętego takiemu jak on – mężczyźnie z długą brodą. „Jestem szejkiem z Arabii Saudyjskiej. Nauczam młodszych teorii i praktyki dżihadu. Ale mam już dość mordowania. Czy coś lepszego mogło mnie teraz spotkać?” – nie krył radości z zaistniałej sytuacji były dżihadysta.
    Misjonarz dodał, że takich sytuacji z nawracaniem się bojowników z Państwa Islamskiego obserwujemy w ostatnim czasie coraz więcej.

    Podobno jeden z dowódców dżihadystów – podobnie jak św. Konstantyn – miał wizję krzyża. Wszelkie wątpliwości, jakie miał jeszcze dowódca-dżihadysta w jednym z bejruckich kościołów rozwiał mu wyznający chrześcijaństwo Turek. Jest już chrześcijaninem, szybko zapomniał o swojej islamistycznej przeszłości.

    Media na Bliskim Wschodzie coraz częściej donoszą o spektakularnych nawróceniach radykalnych islamistów, którzy w styczności z krwią męczenników chrześcijańskich nawracjają się i stają wyznawcami Jezusa Chrystusa. To świadectwo, że Bóg działa dziś bardzo intensywnie. Pokazuje ponownie dowody na swoje Istnienie!
    http://www.fronda.pl/a/krew-chrzescijanskich-meczennikow-nawraca-muzulmanow,54284.html

    • mariaP pisze:

      Czy tylko muzulmanin ??!!

      Hostia, ktora przyjmuje , Prawde Ci powie !!!
      – dlatego chca sie mnie pozbyc –
      – Czcigodny Szubrawiec , oskarzyciel i oszczerca z Parafialnego Podworka
      i ” mucha Konsolata , bo kasa „… mnie dubluje i wszystkimi manipuluje !
      Dokad ze !? Az na cmentarz ??!
      ” Wroc ! wroc z daleka ! wroc , Ojciec czeka !

  6. wobroniewiary pisze:

    Alan Ames:
    1) Na to, co piszę i mówię, muszę dostać zgodę Kościoła. O to poprosił mnie Jezus. Zaznaczył, że nawet jeśli coś mi przekaże, a mój biskup nie zgodzi się, bym o tym mówił, to mam wykazać wobec Kościoła bezgraniczne posłuszeństwo (podobną wskazówkę otrzymała św. Faustyna Kowalska).

    2) Mam przekazać każdemu, że Bóg go kocha, że nikogo nie chce potępiać ani karać – mówi mi. – Mamy żyć jak Jezus, w posłuszeństwie Kościołowi katolickiemu, który jest Ciałem Chrystusa na ziemi i który jest prowadzony przez Ducha Świętego, oraz przyjmować sakramenty!

    I WSZYSTKO W TYM TEMACIE – MA KTOŚ JESZCZE DYLEMAT czy czytać blogi i przepowiednie jakichś Mieci, Maryś (po ang. Mary) i innych muszelek (jakiejś Chonchiglii czy coś w ten deseń)?

    Św. Faustyna została Świętą i też jak Alan Ames, wynosiła ponad wszystko tę cnotę, której na imię POSŁUSZEŃSTWO!

    Mądremu tyle wystarczy, dlaczego na tej stronie nie ma miejsca dla ks. P.N., dla Mieci, Mery i im podobnych

    • Sylwia pisze:

      Otóż to , posłuszeństwo jest ważne , są sprawy o których wolno mówić ale też są takie gdzie milczenie po przez posłuszeństwo jest ważne . Czasami trzeba się tego posłuszeństwa uczyć i pokonywać pokusę która w nas siedzi aby nie mówić tego czego nam nie wolno.

      Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.

      Mt 6:5-15 Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie.

      Wydaje mi się że te cytaty z Pisma świadczą o tym by nie iść śladem tych co mają za nic posłuszeństwo a sami sobie działają , a tym samym sobie zaprzeczają . Szkoda tylko że wielu ludzi w ten sposób jest zwodzonych i wierzą we wszystko choć nie jest to związane z posłuszeństwem Kościoła .

      „Gdzie posłuszeństwo i milczenie tam łaski się wyleją ..”

  7. wobroniewiary pisze:

    W Polsce takiej reklamy o nas – wierzących Polakach, nie uświadczysz, ale za to w San Diego 😀

    • Sylwia pisze:

      Tak szczególnie w tv tej reklamy nie uświadczysz , za to będzie nagonka i przekręcanie „Faktów ” ,cóż taki mamy klimat ..

  8. piotr pisze:

    Jezus jest nas wszystkich

  9. eska pisze:

    Pięć dni temu, 15 lipca, media podały wypowiedź Filipa Chajzera komentującą słowa J. Kaczyńskiego, że nie ma Polski bez Kościoła.
    „Średnio uznaję władzę boską i kościelną w moim kraju a właśnie słyszę, że jako patriota muszę – tylko ciągle nie chcę” – powiedział Chajzer.
    Wczoraj przeczytałam, że 16 lipca Chajzer stracił w wypadku 9-letniego syna. Na facebooku, prosząc o uszanowanie prywatności, napisał: „Z góry dziękuję za wsparcie, modlitwę, zwykłą dobrą myśl.”

    Ode mnie modlitwę ma.
    Szkoda, że Pan Bóg musi wyrywać ludzi z ich „Egiptów” aż w taki sposób… 😦
    Świeć Panie nad duszą małego Maksymiliana. +++

    o. Witko „Egipt – dom niewoli” https://www.youtube.com/watch?v=7hb-0bX5P9I

  10. ola pisze:

    Tak cicho, skromnie i szczerze… KOCHAM CIĘ JEZU! TY JESTEŚ MOIM PANEM! ODDAJĘ CI MOJE ŻYCIE! MOJE SERCE, DUSZĘ I CIAŁO. NIC NIE NALEŻY JUŻ DO MNIE. CAŁA TWOJA JESTEM PANIE! MOJA RODZINA – MĄŻ, DZIECI- SĄ TWOJĄ WŁASNOSCIĄ! BŁOGOSŁAW NAM. AMEN

  11. wobroniewiary pisze:

    Nie na temat, ale ważne
    Mówią „kupujcie polskie produkty” – obejrzałam i załamałam się 😦
    Te firmy już polskie nie są, pytanie co jeszcze jest polskie…
    http://filing.pl/lista-74-firm-ktore-kiedys-byly-polskie-ale-zostaly-sprzedane/

    • agnieszka pisze:

      Nivea też od dawna nie polska … pewno jest tego więcej …ale czy naprawdę ma znaczenie ?
      Cży Apostołowie nie mieli pracować tam gdzie ich Pan posłał nie mając przy sobie nic? 😉
      Kiedyś ziemia będzie wspólną dla wszystkich będzie wielka sprawiedliwość, wszystko będzie wspólne, oby mieć Boga w sercu…
      Czy się mylę?

  12. kasiaJa pisze:

    „SZCZECIN 23 – 26 LIPCA – W imieniu organizatorów, Katolickiej Odnowy w Duchu Świętym w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej, serdecznie zapraszamy na Letnie Rekolekcje Charyzmatyczne z Ojcem Jose Maniparambilem pod hasłem – „Duchu Święty – działaj we mnie!”.

    Ojciec Jose Maniparambil jest księdzem katolickim, doktorem teologii biblijnej. Pracuje na stanowisku profesora w Seminarium Duchownym w Indiach, w stanie Kerala. Jest autorem ponad pięćdziesięciu książek na temat Pisma Świętego. Jest też uczniem szeroko znanego w Polsce o. Jamesa Manjackala. Przyjeżdża do Polski już po raz kolejny. Ojciec Jose głosi Słowo Boże z mocą, przekazując na podstawie obranego tematu niezwykle dużo wiadomości z Biblii i innych źródeł. Operuje datami, imionami, powiązaniami. Jest to niezwykłe, inne i nadzwyczaj ciekawe. Będąc wybitnym znawcą tematu pozostaje człowiekiem bardzo skromnym. Posiadający ogromną wiedzę z zakresu geografii i historii Biblii, jednocześnie potrafi w prosty sposób zestawić różne wydarzenia, aby słuchacz właściwie odczytał Boże przesłanie. Biblia to jego pasja, którą potrafi się dzielić w sposób bardzo ciekawy. Jako profesor i wykładowca, pokazuje jak łączyć życie ze Słowem Bożym, aby znajdować odpowiedzi na pytania nurtujące człowieka. Podczas Jego nauczania wielokrotnie Bóg przychodził z łaską uzdrowienia i uwolnienia do słuchaczy.

    I na tym wydarzeniu nie zabraknie przedstawicieli naszej redakcji. ”

  13. wobroniewiary pisze:

    Tutaj ks. Jan Pęzioł też mówi o Alanie Amesie:

  14. Sebro pisze:

    W temacie tego posłuszeństwa Kosciołowi – dziś przeczytałem na pch24.pl artykuł o nielicznej części biskupów niemieckich, którzy nadal wierzą i trwają przy naukach KK.
    Pod artykułem znalazły sie natomiast komentarze, w których ludzie zarzucają Papieżowi niepotrzebne milczenie, ciche przyzwolenie na rozmywanie nauki Chrystusa.
    I tak do mnie dotarła taka refleksja, którą również tam zamieściłem. Skoro żyjemy w czasach ostatecznych to również musi nastąpić rozdział na ziarna i plewy. To papieskie milczenie ma swoją wymowe, tylko nalezy popatrzeć na nie w innym wymiarze. W przypowiesci Jezus mówił, żeby zboże i kąkol rosły razem. I to jest ten moment. Papież milczy i pozwala na wzrost obu „roślin”, by na koniec Bóg dokonał żniw. Czyż przez tą sytuację nie umacnia się wśród przawdziwych katolików wiara i potrzeba modlitwy za błądzących?

    • wobroniewiary pisze:

      Mt 13, 24-30

      Przypowieść o chwaście
      24 Inną przypowieść im przedłożył: „Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli. 25 Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. 26 A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. 27 Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?” 28 Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”. Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?” 29 A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. 30 Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza””.

      W końcu sam Jezus pozwalał, aby Judasz był z nimi wszystkimi do końca.

      • Elizeusz pisze:

        Co do przypowieści Pana Jezusa o chwaście/kąkolu i pszenicy. Wszyscy ludzie są dobrym nasieniem Pana. Chwastem zaś są złe idee Jeżeli w ludzie Pana przyjmą się i zaszczepia się nim złe złe myśli, plany, przewrotne nauki (Dz 20,30) i nastąpi ich realizacja wedle wskazówek nieprzyjaciela, mogą one zniszczyć wiele z Pańskiego ziarna . Nie istnieje żaden człowiek, którego Pan nazwałby chwastem. Natomiast chwasty zasiane ręką nieprzyjaciela, przez jego sługi mogą (Ap 13,11n) – i czynią to – spowodować utratę wiary, zaniechanie rozwoju życia duchowego, tak, że wielu wśród nas nie urośnie i może nigdy nie dojrzeć do Królestwa Pana, zanim nadejdzie czas żniw ostatecznych.

    • Maggie pisze:

      @Sebro: sluszne spostrzezenie, a czas na żniwa przyjdzie.
      Jezus milczał kiedy Go klamliwie oskarżano, a Jezus jest Przebaczeniem i daje w Swoim Milosierdziu .. szanse poprawy.

      Za dziel i rządz stoi manipulator.

      Czyz w momencie kiedy ktos w zaslepieniu krzyczy i jak głuszec upaja sie swym głosem, czy w takim momencie ten ktos bedzie słyszeć i co wiecej sluchac nawet papieża? Nienawiść, w zaslepieniu jej przynaleznym, nie potrafi milczeć ani sluchac czy wysłuchać … ALE Miłość i Prawda potrafia i to z godnoscia, wlasnie w imie Milosci i Prawdy.

      Mamy modlic sie za papieża, ktory ciagle prosi o modlitwe. Ilez (!) byłoby modlitwy, gdyby zamiast kazdego „krytycznego” slowa (w proporcji 1:1) z ust wyszła serdeczna Zdrowaska? – jest to proba pokory i milosci.

      Zgadza sie Sebro, nie nam sadzić Ojca Swietego, a jesli nas kusi aby cos skrytykowac u niego, to wzywajmy Maryje w tej intencji i w intencji Papieża i tych (!!!) ktorzy rzucają mu kłody pod nogi, ktorzy chcą związać mu rece (milczenie moze byc wymowniejsze i glosniejsze niz najpotezniejszej mocy głośnik). MODLITWA to potega.

      Maryja powtarza abyśmy modlili sie za Ojca Swietego i wszystkich kapłanów, powtarza przez wieki, proszac o to chyba w większości objawien.

      Jezus jest Panem!

    • Elizeusz pisze:

      Co do milczenia papieża Franciszka. Owo milczenie można więc rozumieć na dwa sposoby. Ale jest też ;powiedziane w Piśmie: „Nie powstrzymuj mowy, gdy jej potrzeba” (Syr 4,23). I doprawdy nie wiem, czy to nie były lepszy sposób umocnie(a)nia/utwierdzenia katolików w wierze, w prawdziwej nauce Pana Jezusa. Zbliża się szybkimi krokami b. ważne wydarzenie w Kościele, październikowy tym razem Zwyczajny Synod Biskupów poświęcony Rodzinie i Małżeństwu. Co się działo na zeszłorocznym synodzie Nadzwyczajnym z udziałem Franciszka, wiadomo. Czy tym razem Papież nadal będzie milczał, czy przerwie owe milczenie, zabierając mowę (jaka ona będzie?) w obronie… zobaczymy. Zobaczymy jak się zabarwi papieski papierek lakmusowy. Zaznaczam, że codziennie modlę się na Różańcu, 3-ią Tajemnicą Chwalebną, czyli Tajemnicą Zesłania Ducha Świętego, by tenże Duch towarzyszył i wspierał pap. Franciszka w jego posłudze, w tym co robi, co mówi.

      • Sebro pisze:

        Teraz pytanie – czy wierzysz w moc tej modlitwy za niego? Czy wierzysz, że Bóg jej wysłucha i umocni Papieża? Jeśli nie to po co się modlić? A z tonu Twojej wypowiedzi można wyczytać pewną wątpliwość w działania Papieża Franciszka. Nawet dopuszczasz myśl, że mógłby on nie stanąć w obronie nauczania Jezusa.
        Ale Bóg działa po swojemu a nie po naszemu. Pewnie, że w Piśmie Świętym można znaleźć więcej cytatów, które oddałyby lepiej to co powinien zrobić Papież. Ale Bóg myśli i robi po swojemu. Zaufaj i daj się prowadzić. Bramy piekielne nie przemogą Kościoła – nigdy.

      • Elizeusz pisze:

        Srebro, intencja mojej modlitwy jest jasna, a w niej proszę – myślę, że nie jestem w tym odosobniony – dla Papieża o obecność w Jego posłudze Ducha Świętego. To chyba jest zrozumiałe! Nadto wyraziłem tylko swoje spostrzeżenie, bo mam do tego prawo, jako członek Kościoła, jak zresztą uczyniły to, te osoby na pch24.pl; jako też wyrażają różne opinie osoby, świeccy i duchowni, z którymi mam kontakt. Rozumiem, że Ty masz niezachwianą wiarę, że to, co robi Papież, jest słuszne w oczach Boga. I dobrze. Ja zaś tego nie wiem, co myśli o swoim słudze Pan Bóg. Jako też nie oceniam Twojej modlitwy. Mam nadzieję, że papież Franciszek, jeśli zajdzie tego potrzeba, będzie bronił zdrową naukę Pana Jezusa, zapisaną w św. Ewangelii. Ale jak będzie, to się okaże.
        Żyjemy w Końcu Czasów, wszystkich nas czeka zapowiadana w Piśmie próba wiary (Ap 3,10; Łk 22,31). Na naszych oczach wypełnia się zapowiedź Matki Bożej z Fatimy dot. szerzącego się w świecie i w Kościele odstępstwa (jednego z dwóch znaków poprzedzających przyjście Pana {proszę nie mylić tego przyjścia z Paruzją} na Końcu Czasów), czyli utraty prawdziwej wiary. Owe odstępstwo będzie miało swoje apogeum w naszych właśnie czasach, w wielkiej schizmie Kościoła, jak o tym jasno mówi Matka Boża np. w Orędziu nr 539 {Fatima, z 11.03.1995r.) do Jej umiłowanych synów, Kapłanów:
        …Moja tajemnica dotyczy Kościoła. W Kościele osiągnie szczyt wielkie odstępstwo, które szerzy się na całym świecie. Rozłam dokona się poprzez całkowite odejście od Ewangelii i prawdziwej wiary. Do Kościoła wejdzie człowiek nieprawy, który sprzeciwia się Chrystusowi i nosi w swoim łonie ohydę spustoszenia, popełniając w ten sposób straszliwe bluźnierstwo, o którym mówił prorok Daniel (Mt 24,15)…
        Wszystko, co się będzie dziać w Kościele, będzie zmierzać właśnie do tego apogeum i jego krwawego oczyszczenia. Pisma muszą się wypełnić! A one mówią o fałszywym Kościele, w którym będzie funkcjonowało owo odstępstwo (zresztą przecież dzisiaj słyszy się w różnych środkach masowego przekazu, jak to ludzie mówiący o sobie, ze są wierzący opowiadają się za i nic złego nie widzą w sprawach antykoncepcji, in vitro, związków homoseksualnych… są to potencjalni członkowie owego Kościoła). Wierna Ewangelii, depozytowi wiary pozostanie tylko biblijna Reszta, która będzie stanowić prawdziwy Kościół Pana Jezusa Chrystusa i tylko ten Kościół moce piekielne nie przemogą!.

      • Elizeusz pisze:

        Adminko, Ewo! Nie musisz mi tłumaczyć, bo wiem o czym piszę! Książki ks. Adama mam i wiem o czym pisze w „Z Aniołem do Nowego Świata”. Zresztą jest wiele innych źródeł, w których jest napisane podobnie, jak u ks. Adama. Powrót Pana na Końcu Czasów, zakończony Dniem Jahwe, będzie początkiem Epoki Ducha Świętego {Drugie Zesłanie Ducha Św.} czyli przyjścia Królestwa Bożego na ziemię (Mt 6,10; Dz 3,21), czyli Czasu Nowego Nieba i Nowej ziemi (Ap 21,1nn), u którego schyłku nastąpi Paruzja/powrót Pana na Sąd Ostateczny.
        Pozdr. w Panu i dobranoc.

      • Sebro pisze:

        Zgadzam się z tym, że wierni Panu zostaną poddani wielkiej próbie. Ale to nie może być próba na zasadzie, że Papież dopuści się odstępstwa czynem lub słowem, bo to by znaczyło, że siły ciemności dały radę i przemogły Kościół, którego Papież jest przedstawicielem. Odstępstwo już nabiera mocy w postaci postulatów episkopatu Niemiec, Austrii i Francji. Ale to Papież – ten bądź kolejny – da wielkie świadectwo wiary.
        Gdyby odstepstwo miało przyjśc od Papieża, to znaczyłoby, że Jezus skłamał, a jeśli skłamał raz to mógł i wiecej. Zatem czym byłaby ta religia w takim razie?

        I nie podważam Twojej modlitwy ani intencji. Podzieliłem się spostrzeżeniem, które wyłoniło sie z tonu Twojej wypowiedzi.

      • Elizeusz pisze:

        Witaj Sebro! Dziękuje za Twoje wypowiedzi adresowane do mnie, a przy okazji do innych osób z tego blogu. Temat, który poruszyłeś i zadane przez Ciebie pytania w ostatnim swoim wpisie (21.07, g. 8.00) są nader ważne i aktualne. Chciałbym, jeśli pozwolisz ustosunkować się trochę szerzej do tego Twojego wpisu. Mam już przygotowany szkic mojej dla Ciebie odpowiedzi. Myślałem, że uda mi się dzisiaj dokonać mojego wpisu, ale z racji pewnych zajęć nie mogłem tego uczynić. Więc tą sprawę przenoszę na dzień jutrzejszy, jeśli rzecz jasna Pan Bóg pozwoli (1Kor 16,7; Hbr 6,3; Jk 4,13nn). Tymczasem serdecznie pozdr. w Panu.
        Ps. Mam zapytanie, a zarazem propozycję: A może byśmy pokorespondowali poprzez swoje e-maile. Co Ty na to, Sebro? Ja jestem gotów, poprosić Adminkę, Ewę by mogła Ci udostępnić mój adres internetowy, który jest w jej posiadaniu. Oczywiście przyjmę i uszanuję każdą Twoją decyzję, w odpowiedzi na moją propozycję.

  15. wobroniewiary pisze:

    Obejrzyjcie koniecznie,
    Z filmiku (świeżej daty) nie wynika, kiedy to było ale chyba na dniach, wielka procesja z Najświętszym Sakramentem i ukoronowanie Chrystusa Króla
    Czas na Polskę
    http://gloria.tv/media/W8YEdPZoQJP

  16. Paweł pisze:

    Dzisiaj, 20 lipca, przypada wspomnienie św. Małgorzaty, Dziewicy i Męczennicy, zaliczanej do grona 14 świętych Wspomożycieli:

    Wspomagajcie nas nieustannie i orędujcie za nami, o Wy, wszyscy święci, spośród których zazwyczaj dobierano grono CZTERNASTU ŚWIĘTYCH WSPOMOŻYCIELI: św. Małgorzato Dziewico i Męczennico (Patronko dzisiejsza, 20 lipca), św. Barbaro Dziewico i Męczennico (4 XII), św. Doroto Dziewico i Męczennico (6 II), św. Katarzyno Dziewico i Męczennico (25 XI), św. Mikołaju (6 XII), św. Rochu (16 VIII), św. Błażeju (3 II), św. Wicie (15 VI), św. Krzysztofie (25 VII), św. Idzi (1 IX), św. Magnusie (6 IX), św. Wolfgangu (31 X), św. Sebastianie (20 I), św. Oswaldzie (5 VIII), św. Jerzy (24 IV), św. Achacy (22 VI), św. Erazmie (2 VI), św. Eustachy (20 IX), św. Cyriaku (8 VIII), św. Pantaleonie (27 VII) i św. Dionizy (10 X). Wraz z Matką Bożą Wspomożycielką Wiernych i Matką Nieustającej Pomocy trzymajcie dyżur ratowniczy nad nami we dnie i w nocy, a także módlcie się za nami przez Jej przyczynę do Ducha Świętego – niestworzonego Wspomożyciela (Parakleta). Amen.

    [Informację o tym, że każdy z wyżej wymienionych 21 świętych bywał zaliczany do grona 14 świętych Wspomożycieli, wziąłem z następujących trzech książek:

    1. o. Stanisław Maria Kałdon OP „Nabożeństwa do Świętych szczególnego wstawiennictwa w sprawach najtrudniejszych i beznadziejnych”, Wydawnictwo „M”, Kraków 2002;

    2. ks. Wincenty Zaleski SDB „Święci na każdy dzień”, Wydawnictwo Salezjańskie, Warszawa 1996; IMPRIMATUR Kuria Diecezjalna Warszawsko-Praska, nr 600/K/95 z dn. 24.04.1995 r., bp Stanisław Kędziora – Wikariusz generalny, ks. Marcin Wójtowicz – Notariusz;

    3. ks. Wiesław Al. Niewęgłowski „Leksykon Świętych”, Wydawnictwo Naukowe PWN oraz Rosikon press, wydanie drugie, Warszawa 1999.]

  17. Adamo pisze:

    Lucyferyczny plan zniszczenia Kościoła Św.

    Przedstawiamy poniżej oficjalne dyrektywy (uzyskane od egzorcystów) pochodzące z centralnego ośrodka walki z Kościołem Św. Ich wprowadzanie w życie rozpoczęło się w marcu 1962 r.

    Przypominają się tu jakże aktualne dzisiaj następujące słowa św. Maksymiliana M. Kolbe z dnia 24.10.1937 r., które tak bardzo pokrywają się z „Mistrzowskim” i „Lucyferycznym planem”: „… w pierwszych wiekach jeden święty widział kapitułę diabłów, w której uradzili, by do klasztorów nasyłać powołania chwiejne i słabe, które by później osłabiły i rozwaliły od wewnątrz życie zakonne (św. Maksymilian w wyjaśnieniu pisze, że tym świętym był święty Franciszek z Asyżu). Tacy być mogą i są a diabeł uradził niedawno taką kapitułę…, której uczestnicy uchwalili, żeby… wstępować do organizacji katolickich i udając wielkich pobożnisiów, rozsadzać je od wewnątrz”.

    W świetle tych punktów i innych przytoczonych tu faktów, jak na dłoni widać, na czym polega fałszywa odnowa Kościoła Św. i fałszywy ekumenizm, którym tak bardzo sprzeciwia się Ojciec Św. Jan Paweł II. Poniższe wskazania były wielokrotnie publikowane przez różne ośrodki na Zachodzie. W Polsce ukazały się między innymi w książce ks. Ignacego Charaszewskiego Królestwo szatana. Oto one:

    1.
    Usunąć św. Michała, Opiekuna Kościoła Katolickiego z wszelkich modlitw odmawianych podczas Mszy Sw. oraz poza Mszą – raz na zawsze. Usunąć wszelkie jego figury. Mówić, że to z polecenia Chrystusa.
    2.
    Znosić praktyki pokutne podczas Adwentu, takie jak nie jedzenie mięsa w piątki lub poszczenie. Wykluczyć jakikolwiek czyn samoponiżania się. Zastąpić go aktami radości, szczęścia i miłości bliźniego. Twierdzić, że Chrystus już zwyciężył i że niebo jest dla nas. I że wobec tego ludzkie wysiłki są bezużyteczne.
    3.
    Angażować pastorów protestanckich dla deformacji i desakralizacji Mszy Św. Prowokować wątpliwości, że Eucharystia jest bliższa wierze protestanckiej i że jest to tylko chleb i symbol.
    4.
    Usunąć całą łacinę z liturgii Mszy Św., modlitw i pieśni. Wnosi ona poczucie tajemnicy i szacunku. Ukazywać to jako zaklęcia wróżbitów. Ludzie wkrótce przestaną myśleć, że kapłani posiadają szczególną mądrość Bożą przewyższającą każdą inną.
    5.
    Zachęcać kobiety do zdejmowania w kościele nakryć głowy, włosy są zmysłowe. I niech żądają one prawa do bycia kapłanami, lektorami i diakonami. Inicjować ruch wyzwolenia kobiet.
    6.
    Zastopować przyjmowanie Komunii Św. na kolanach. Przykazać zakonnicom, aby nie pozwalały dzieciom trzymać złożonych rąk przed i po Komunii Św. Mówić im, że Bóg kocha je takimi, jakie są i pragnie je widzieć całkowicie zrelaksowane. Spowoduje to z czasem całkowity zanik poczucia sacrum. (Ten pogański sposób zachowania się jest również coraz bardziej widoczny w Kościele polskim – przyp. Red.)
    7.
    Zlikwidować kościelną muzykę organową i na jej miejsce wprowadzić gitary, lutnie, perkusje i przytupywanie. Zapobiegnie to jakimkolwiek modlitwom osobistym lub rozmowom z Jezusem. Uniemożliwia to relację osobową dzieci i młodzieży z Jezusem, co sprawi, że nie będzie religijnych powołań.
    8.
    Profanować hymny do Matki Bożej i świętego Józefa. Mówić, że są zbyt bałwochwalcze. Zastąpić je pieśniami protestanckimi. To wprowadzi sugestię, iż Kościół Katolicki uznaje, że protestantyzm jest prawdziwą religią lub co najmniej równorzędną wobec religii Kościoła Katolickiego.
    9.
    Zmienić nawet wszystkie hymny do Jezusa. One przypominają ludziom ich słodkie dzieciństwo, co w konsekwencji przypomina im o pokoju, jaki zyskuje się przez umartwienia i pokutę przed Bogiem. Wprowadzać nowe pieśni, by przekonać ludzi, że poprzednie obrzędy były błędne. Zadbać o to, by w każdej Mszy znalazła się co najmniej jedna pieśń, która nie wymienia imienia Jezusa, lecz tylko miłość do ludzi. Młodzi będą entuzjastami miłości bliźniego.
    10.
    Usunąć wszystkie relikwie świętych z ołtarzy, a następnie zastąpić je ołtarzami pogańskimi, nie błogosławionymi, które będą używane do składania żywych ofiar w mszach szatańskich. Anulować prawo kościelne, które mówi, że Msza w kościele może być odprawiana tylko na ołtarzu zawierającym relikwie świętych.
    11.
    Wstrzymać praktykę odprawiania Mszy przed Eucharystią w Tabernakulum. Nie dopuszczać żadnych tabernakulów na stołach używanych do odprawiania Mszy. Ołtarz powinien wyglądać jak stół w jadalni. Uczynić go przenośnym w celu zasugerowania, że nie jest on święty, lecz że może spełniać rozmaite zadania, jak np. stół konferencyjny lub stół do gry w karty. Za nim postawić co najmniej jedno krzesło. I niech ksiądz siada na nim po Komunii dla zaznaczenia jego odpoczynku po jedzeniu. Nigdy nie pozwolić księżom klęczeć podczas Mszy, jak również ludziom podczas podawania Komunii.
    12.
    Usunąć z kalendarza kościelnego świętych, paru za jednym razem. Zabronić kapłanom mówienia o świętych, chyba że są wymieniani w Ewangelii. Mówić, że w świątyni mogą przebywać protestanci, którym mogłoby się to nie podobać.
    13.
    Podczas czytania Ewangelii opuścić wyraz „Święty”. Na przykład w Ewangelii wg świętego Jana po prostu mówić Ewangelia wg Jana. To będzie powodować likwidację ich czci przez ludzi. Tak długo przepisywać Biblię, aż stanie się identyczna z protestancką.
    14.
    Usunąć i zniszczyć wszystkie osobiste książeczki do nabożeństwa. Położy to kres odmawianiu Litanii do Najświętszego Serca Jezusa, Błogosławionej Matki, świętego Józefa oraz utrudni przygotowanie do Komunii Świętej. Spowoduje to skrócenie, a z czasem całkowite zaniechanie dziękczynienia po Komunii Świętej.
    15.
    Usunąć wszystkie figury i obrazy Aniołów. Po co mieć wokół wizerunki naszych wrogów? Nazywać to legendą lub historią złych czasów.
    16.
    Wyeliminować Zakon Mniejszych Egzorcystów wyrzucających diabła. Szczególnie mocno nad tym pracować. Ugruntować przekonanie, że nie ma rzeczywistego diabła. Wmawiać, że jest to ewangeliczny sposób ukazywania zła i że nie może być dobrego opowiadania bez czarnego charakteru. W następstwie tego ludzie przestaną wierzyć także i w piekło i nie będą się obawiać tam iść.
    17.
    Uczyć, że Jezus był tylko człowiekiem, że miał braci i siostry i nienawidził istniejących instytucji. Mówić, że lubił przebywać w towarzystwie prostytutek, szczególnie Marii Magdaleny. Opowiadać, że nie przebywał w Kościołach i Synagogach.
    18.
    Pamiętaj, że możesz spowodować, by zakonnica porzuciła zakon, przez odwoływanie się do jej próżności, wdzięku i urody. Spowodujecie zrzucenie habitu, co doprowadzi automatycznie do odrzucenia modlitwy różańcowej. Pokazywać światu, że istnieją różnice zapatrywania w ich zakonie, a powołania wyschną.
    19.
    Spalić wszystkie katechizmy. Powiedzieć nauczycielom, by uczyli miłości do ludzi, zamiast miłości do Boga. Mówić, że jest dojrzałością kochać otwarcie. Uczynić seks powszechnym wyrazem miłości na lekcjach religii. Uczynić seks nową religią.
    20.
    Zamknąć wszystkie szkoły katolickie przez zredukowanie liczby powołań. Głosić, że zakonnice są niedopłaconymi pracownikami społecznymi i że Kościół bogaci się na nich.
    21.
    Zniszczyć papieża, przez zniszczenie jego Imperium Uniwersytetów. Oddzielić Uniwersytety od papieża przez głoszenie, że rząd (państwo) chętnie przeznaczy na nie fundusze. Zmienić również nazwy religijnych instytucji na świeckie, jak np. Immaculate Conception School na Compton High School (Szkoła Niepokalanego Poczęcia na Wyższą Szkołę Komp- tona). Nazywać je ekumenicznymi (tj. wielowyznaniowymi).
    22.
    Atakować władzę papieża przez nałożenie ograniczenia wieku w tej służbie. Granicę wieku stopniowo obniżać. Mówić, że to z troski, by nie był przepracowany.
    23.
    Bądźcie śmiali. Osłabiajcie papieża przez ustanowienie Synodu Biskupów. Papież wówczas będzie figurantem, podobnie jak królowa angielska dzięki Izbie Lordów i Parlamentowi. Kościół będzie wówczas otrzymywał rozkazy od Synodu Biskupów. Następnie osłabić władzę biskupią przez ustanowienie odpowiednika synodu na poziomie księży. Mówić, iż jest to forma wyrażenia uznania księżom, na jakie od dawna zasługiwali. Potem zaś osłabić władzę księży przez utworzenie grup świeckich kierujących księżmi. Będzie wówczas wspaniale rozwijać się nienawiść tak, iż nawet kardynałowie porzucą Kościół. Głosić, że Kościół jest teraz demokratyczny.
    24.
    Zmniejszyć powołania kapłańskie przez utratę szacunku świeckich do stanu kapłańskiego. Chwalić wyrzuconych księży, którzy porzucili wszystko z miłości dla kobiety. Nazywać ich bohaterami. Honorować zeświedczonych księży jako prawdziwych męczenników, którzy byli tak prześladowani, iż nie mogli tego dłużej wytrzymać.
    25.
    Zacząć zamykać kościoły z powodu braku księży. Nazywać to oszczędnością i dobrą praktyką biznesową. Mówić, że Bóg wszędzie słucha modlitw, a więc kościoły są ekstrawagancją, czyli zbytkiem.
    26.
    Posługiwać się komisjami świeckich oraz księżmi o słabej wierze dla potępiania oraz dezaprobaty jakichkolwiek wizji Błogosławionej Matki czy też jakichkolwiek rzekomych cudów, szczególnie zaś świętego Michała Archanioła. Możecie być pewni, że żadna z tych rzeczy nigdy nie uzyska aprobaty po Drugim Soborze Watykańskim. Następnie nazwać to nieposłuszeństwem (buntowaniem się) wobec władzy, jeżeli ktokolwiek będzie postępował zgodnie z tymi objawieniami lub będzie je rozpowszechniał, czy też chociażby myślał o nich. (Przyp. red.: Widać to doskonale na przykładzie Medziugorje i innych objawień Matki Bożej).
    27.
    Wprowadzić prawo rozwiązywania Kurii za każdym razem, gdy nastaje nowy papież. To spowoduje z całą pewnością, że Kuria będzie posiadać wielu radykałów i modernistów.
    28.
    Wybrać antypapieża. Wmawiać, iż przyprowadzi on protestantów na powrót do Kościoła i może nawet Żydów. Antypapież może być wybrany przez przyznanie prawa wybierania biskupom. Będzie wtedy tak wiele nowo mianowanych na papieży, że antypapież wystąpi jako papież kompromisowy.
    29.
    Wyeliminować spowiedź przed Pierwszą Komunią Św. dla klasy drugiej i trzeciej, tak iż nie będzie dzieciom przeszkadzać brak spowiedzi przed Komunią, kiedy przejdą do klas wyższych. Spowiedź wówczas zniknie.
    30.
    Pozwolić kobietom i osobom świeckim na rozdawanie Komunii Św. Argumentować, iż mamy teraz czas świeckich. Zacząć podawać Komunię Św. na rękę i na stojąco lub siedząco jak protestanci, zamiast na klęcząco; mówiąc, iż w ten sposób czynił sam Chrystus. Zgromadzić opłatki dla mszy szatańskich. Następnie zamienić indywidualne przyjmowanie Hostii, stawiając naczynie z opłatkami, które będą zbierane podczas opuszczania Kościoła. Mówić, że będą one przynosić dary Boga w życiu codziennym. Zainstalować maszyny automatyczne do wydawania Komunii, nazywając je tabernakulum.
    31.
    Po zapanowaniu antypapieża rozwiązać Synod Biskupów, związki księży, świeckie grupy doradców. Zabronić jakiejkolwiek osobie kościelnej angażowania się w politykę. Mówić, że Bóg kocha pokorę i nienawidzi szukających chwały.
    32.
    Dać najwyższą władzę papieżowi do wybierania swego następcy. Nakazać pod groźbą ekskomuniki przyjąć znak bestii wszystkim prawdziwie kochającym Boga.
    33.
    Ogłosić, że wszystkie dotychczasowe dogmaty są fałszywe, prócz dogmatu nieomylności. Oświadczyć, że Jezus Chrystus był rewolucjonistą, który dogmatów nie ustanawiał. Mówić, że prawdziwy Chrystus wkrótce nadejdzie.
    34.
    Rozkazać wszystkim podległym papieżowi walczyć w Świętej Krucjacie dla rozprzestrzenienia jednej ogólnoświatowej religii. Szatan wie, gdzie znajduje się całe zaginione złoto. Bezwzględnie zdobyć cały świat. Da to ludzkości to, za czym zawsze tęskniła: ZŁOTY WEK POKOJU.

    Większość tych zaleceń jest wprowadzana stopniowo w tzw. ruchach charyzmatycznych (oazy, odnowa w Duchu Świętym, a szczególnie neokatechumenacie). Na przykładzie pkt. 1 widać bardzo wyraźnie jak wierni w imię ekumenizmu i w imię Soboru, z częstym powoływaniem się na Papieża, zostali wręcz ogołoceni i pozbawieni bardzo ważnych i niezwykle skutecznych środków obrony przed szatanem.

    Ojciec Św. Jan Paweł II bardzo często publicznie odmawia modlitwę do św. Michała Archanioła, przypominając o obowiązku jej kontynuowania. Papież przy różnych okazjach wiele razy żądał aby ją przywrócono, m.in. 24 maja 1987 r. gdy przybył jako pielgrzym do słynnego sanktuarium św. Michała Archanioła na górze Gargano, powiedział: „Ta walka z demonem, którą tak charakteryzuje figura św. Michała Archanioła (ma pod stopami szatana), jest aktualna również dzisiaj, ponieważ demon jest żywy i działa w świecie… W tej walce Archanioł Michał stoi u boku Kościoła, aby go bronić przeciw wszelkim przewrotnościom świata, aby wspomagać wierzących w odparciu szatana…” Kończąc dodał: „Wszyscy pamiętamy modlitwę, którą przed laty recytowało się na końcu Mszy Św…. Za chwilę powtórzę ją w imieniu całego Kościoła”. Natomiast 24 kwietnia 1994 r. w medytacji południowej Ojciec Święty powiedział m.in.: „Chciałby Bóg, aby umocniła nas modlitwa w walce duchowej, o której mówi list do Efezjan: ŤW końcu bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgiť (Ef 6,10). O tej samej walce mówi księga Apokalipsy, ożywiając przed naszymi oczyma obraz świętego Michała Archanioła (por. Ap 12,7). Z całą pewnością musiał być świadomy tej sceny Papież Leon XIII kiedy pod koniec ubiegłego stulecia (w 1886 r. – dop. Redakcji) wprowadził w całym kościele specjalną modlitwę do św. Michała: ŤŚwięty Michale Archaniele wspomagaj nas w (Przyp. red.: Jak będzie we wszystkich szczegółach przebiegało naznaczanie znakiem bestii, zostało po raz pierwszy wyjaśnione w doskonałej książce ks. H. Czapułkowskiego Antykościół w natarciu) walce, a przeciw złości i zasadzkom szatana bądź naszą obroną, niech go Bóg pogromić raczy, a Ty wodzu zastępów anielskich szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą mocą Bożą strąć do Piekła. Amen…ť Chociaż w obecnej sytuacji nie odmawia się już tej modlitwy pod koniec celebracji Eucharystycznej, zapraszam was wszystkich, abyście jej nie zapomnieli, byście ją odmawiali, aby otrzymać pomoc w walce przeciw siłom ciemności i przeciw duchowi tego Świata”. (Michalineum, Któż jak Bóg, 3/94 i 5/94)

    Modlitwę tę, jeszcze pod koniec XIX wieku nakazał Kościołowi Św. odmawiać Papież Leon XIII. Chciał w ten sposób przygotować wiernych do skutecznego odparcia i pokonania mocy piekielnych próbujących z niespotykaną dotąd siłą zniszczyć jedyną prawdziwą religię na świecie jaką jest Kościół Rzymsko-Katolicki.

    Już choćby na tym przykładzie widać jak wielkie jest odejście od prawdziwego ducha Ewangelii Św. i całej ciągłości Tradycji Kościoła i jak wielka samowola i nieposłuszeństwo Papieżom!

    Jak widać realizacja tego punktu, czyli usunięcie modlitwy do św. Michała Archanioła, nastąpiła wbrew ostatnim Papieżom i Vaticanum II, choć biskupi i kapłani dokonali tego w „imię soboru” i w duchu „ekumenizmu”, jak dziesiątki innych dyrektyw masońskich, co jest przyczyną, że świat pogrążył się w zabójczym i śmiertelnym chaosie i, że szatan może tak bardzo szkodzić dzisiaj Kościołowi i światu.

    Bardzo trudna była w wieku osiemnastym sytuacja Stolicy Apostolskiej, wieku wojującego ateizmu, materializmu i masonerii.

    Ale Papieże tych czasów okazali czujność i zrozumienie skąd płynie niebezpieczeństwo, stąd ich odważna i bezkompromisowa postawa (co już wcześniej udokumentowaliśmy).

    Z podobną stanowczością mimo trudniejszej sytuacji postępuje obecny Papież Jan Paweł II w przeciwieństwie do większości kardynałów, biskupów i kapłanów, którzy bojąc się Krzyża Chrystusowego milczą, a niekiedy świadomie czy też nieświadomie pomniejszają lub zaprzeczają istnieniu śmiertelnego zagrożenia. A przecież zostali zobowiązani mocą Ewangelii Św. oraz encyklik papieskich nie tylko do ostrzegania wiernych przed masonerią, liberalizmem i modernizmem, ale również do publicznego demaskowania ich działalności, tak jak to czynił św. Maksymilian Maria Kolbe (Odrażające metody walki masonerii z Kościołem oraz obecnym Papieżem Janem Pawłem II, ukazuje i to w sposób naukowo udokumentowany, książka
    Paula A. Fischera Szatan jest ich bogiem).

    Czyż prawdziwy pasterz Chrystusowy boi się, czy też udaje, że nie widzi wilka siejącego spustoszenie wśród jego stada? Czy Chrystus nie powiedział, że prawdziwy pasterz jest gotów oddać życie za swoje owce? (przykład ks. Jerzego Popiełuszki). Wybitny intelektualista francuski An-drś Frossard, występując w obronie Ojca Św. Jana Pawła II przed atakami ze strony duchowieństwa i różnych teologów „katolickich”, nazywając ich także wywrotowcami doktryny, określa ich jako „bojących się własnego cienia pseudonauczycieli, rodzących się jak epidemia z nędzy czasów, którzy ubiegają się o wątpliwą cześć, niszczenia tego, co jeszcze pozostaje z naszych wierzeń, i którzy mnożą się na trupie naszej wiary”. Masoneria kościelna (głównie ta na Zachodzie) doprowadziła przy kapitulanckiej i tchórzliwej postawie pozostałych kardynałów i biskupów do ogromnego spustoszenia (po ludzku nienaprawialnego) Kościoła Św., deformując obrzędy i wypaczając istotę liturgi Eucharystycznej i Sakramentów Św., fałszując doktrynę Kościoła i podważając dogmaty wiary katolickiej.

    Widzimy, że ta samowola wielu biskupów, kapłanów i teologów w duchu „europeizacji”, czyli masońskiego liberalizmu, prowadząca do zeświecczenia, pogaństwa i sekciarstwa grozi również Kościołowi Św. w Polsce. Działania te z inspiracji masonerii, prowadzone są w sposób świadomy i zorganizowany, a ich celem jest zrealizowanie największej utopii w historii ludzkości czyli zniszczenie Kościoła Katolickiego założonego przez Boga – Człowieka (czytelników, którzy pragną dokładnie poznać ciemne knowania masonerii odsyłamy do następujących tytułów książek zamieszczonych w ofercie na końcu książki: poz. 16, 17, 25, 26, 27, 28, 29, 30 oraz do książki T. Kolberga Oszustwo stulecia. Bez znajomości tych publikacji nie sposób zrozumieć co się stało i co się dzieje w ostatnich 200 latach w Kościele i poza nim). Coraz wyraźniej daje się też zauważyć w Polskim Kościele przerażające zaślepienie i tchórzostwo wołające o pomstę do nieba, tych biskupów, kapłanów i teologów, którzy bardziej bojąc się ludzi niż Boga, ulegają lub wolą milczeć wobec masońskiej infiltracji wewnątrz Kościoła Św. Należało by się zapytać cóż znaczą dla tych nieszczęsnych duchownych słowa samego (Por. Andre Frossard Bronię Papieża str. 22-23. Wyd. Misjonarzy Klaretynów, Warszawa 1985 r. Znakomita ta książka broni prawdziwej nauki Kościoła przed fałszowaniem jej ze strony zliberalizowanego i zeświecczonego duchowieństwa francuskiego. Ukazuje też przyczyny zrujnowania Kościoła francuskiego przez jego własną hierarchię. Dlatego to Ojciec Św. w swojej książce Przekroczyć próg nadziei nie wykluczył, że Europę trzeba będzie ewangelizować od nowa i, że będą to robić misjonarze z Afryki). Jezusa „Kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego i Ja zaprę się przed Moim Ojcem, który jest w niebie” (Mt 10,33; Dz 3,13; 2Tm 2,12). Gdzież ta nieustraszona odwaga i męstwo w głoszeniu i obronie prawdziwej Ewangelii Św. jakie cechowały pierwszych Apostołów i niezliczoną rzeszę świętych i męczenników przelewających krew w obronie czystości wiary Podział wśród duchowieństwa z powodu licznych kompromisów z wiarą oraz związana z tym coraz większa dezorientacja i niepokój wśród wiernych, są już faktem niepodważalnym. Katolicy w bardzo wielu wypadkach nie mając oparcia w duchowieństwie, nie wiedzą czego mają się trzymać. Straszne są skutki fałszowania lub odejścia od prawdziwej Tradycji Kościoła, kończące się zawsze mimo początkowego entuzjazmu obumieraniem życia religijnego, protestantyzacją i upadkiem moralnym duchownych i wiernych. Widać to doskonale na przykładzie państw Zachodnich i niestety coraz bardziej na przykładzie Kościoła w Polsce.

    W państwach tych wypaczenia i nadużycia te poszły jeszcze dalej i głębiej, gdyż przeciwreakcja była za słaba i spóźniona.

  18. wobroniewiary pisze:

    Socjalistyczna burmistrz miasteczka Cenicientos w Hiszpanii usunęła kamienne stacje drogi krzyżowej, bo obrażałyby muzułmanów
    http://www.fronda.pl/a/socjalistka-zakazala-drogi-krzyzowej-bo-to-obraza-muzulmanow,54348.html

  19. Kasia pisze:

    Znaki z Nieba w USA po decyzji Sądu Najwyż.
    Niesamowite
    http://gloria.tv/media/MpiqtkFZWGa

  20. kasiaJa pisze:

    NOWENNA do św. Charbela – dzień szósty

    Święty Charbelu, potężny orędowniku, proszę cię,udziel mi łaski, której gorąco pragnę (wymienić łaskę, o którą prosimy). Jedno twoje słowo wystarczy Jezusowi, aby mi przebaczył, aby miał litość dla mnie i wysłuchał mnie.
    Święty Charbelu, chwało Nieba i ziemi, wstawiaj się za mną!
    O Boże, który wybrałeś świętego Charbela, aby wstawiał się za nami przed Twoim Bożym Majestatem, przez jego modlitwę udziel mi łaski, jakiej potrzebuję, abym wraz z nim zawsze chwalił Ciebie. Amen.
    Tobie chwała na wieki. Amen.
    + Ojcze nasz… , Zdrowaś Maryjo… , Chwała Ojcu…
    Medytacja:
    Święty Charbel szukał doskonałości w ślubie ubóstwa, które było bogactwem jego życia.

  21. kasiaJa pisze:

    Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans chce, żeby Komisja doprowadziła do instytucjonalizacji tzw. małżeństw jednopłciowych we wszystkich państwach członkowskich. Postulat Timmermansa stoi w sprzeczności z prawem Unii Europejskiej, które nie nadaje Unii żadnych kompetencji w tym zakresie. Słowa Timmermansa można odczytać jako groźbę względem państw członkowski UE, które konstytucyjnie potwierdzają naturalną tożsamość małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny.
    http://www.pch24.pl/homomalzenstwa-w-calej-unii-europejskiej—teczowy–dyktat-wiceprzewodniczacego-komisji-europejskiej-,36702,i.html

  22. kasiaJa pisze:

    Szanowni Państwo,
    W związku z organizacją Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016 (dalej: „ŚDM 2016”, bądź „Uroczystości”), spółka pod firmą SDM 2016 Sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie, jako operator finansowy tych Uroczystości (dalej: „Organizator”), zamierza wyposażyć pielgrzymów w plecak, który będzie zawierał: pelerynę, nakrycie głowy (buff), szalik szybkoschnący oraz bransoletkę (dziesiątek różańca). Projekt nazywamy umownie „Plecakiem Pielgrzyma”.

    Zapraszamy Państwa do przedstawienia ŚDM 2016 propozycji wykonania „Plecaka Pielgrzyma”, która powinna zawierać:

    cenę poszczególnych produktów;
    kalendarz realizacji zamówienia;
    koszty zapakowania poszczególnych elementów do plecaka;
    koszty dostarczenia zamówienia pod wskazany adres;
    warunki płatności.

    Preferowanym przez Organizatora rozwiązaniem jest kompleksowe wykonanie zamówienia.

    Niniejsze pismo i zawarte w nim zapytania nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów ustawy Kodeksu Cywilnego. Otrzymanie w jego konsekwencji oferty nie jest równorzędne ze złożeniem zamówienia przez Organizatora i nie stanowi podstawy do roszczenia prawa ze strony składającego propozycję do realizacji ewentualnego zamówienia. Niniejsze pismo stanowi wyłącznie potwierdzenie woli otrzymania przez Organizatora informacji od Kontrahenta, co pozwoli rozpocząć z nim negocjacje, mogące prowadzić do zwarcia ewentualnej umowy o współpracy. W sprawach wyłonienia Partnera nie mają zastosowania przepisy ustawy z dnia 29 stycznia 2014 roku Prawo zamówień publicznych.

    Informację w w/w zakresie prosimy przesyłać na adres: offer@krakow2016.com, najdalej do 31 lipca 2015 roku.

    Osoby zainteresowane współpracą uzyskają specyfikację, wysyłając mail na podany adres.
    Zapraszamy do współpracy i życzymy kreatywnych pomysłów!

    Organizatorzy ŚDM Kraków 2016
    http://www.krakow2016.com/zaproszenie-do-wykonania-plecaka-pielgrzyma

  23. robert pisze:

    Wstyd mi że mieszkam w takim mieście.Wystarczy tylko wzmianka o Kościele Katolickim i jadą po nas równo.To tak do tego tego lucyferycznego planu zniszczenia Kościoła.
    http://www.bielsko.biala.pl/aktualnosci/30073/pelnomocnik-rzadzi

  24. Paweł pisze:

    Dzisiaj, 21 lipca, przypada wspomnienie św. Wawrzyńca z Brindisi, kapłana i doktora Kościoła.
    Oto nawiązująca do tego modlitwa:

    LITANIA O FORMACJĘ PROMOTORÓW SPOŁECZNEGO PRZEKAZU

    Kyrie, elejson; Chryste, elejson; Kyrie, elejson.
    Chryste, usłysz nas; Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty Boże, zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
    Jezu, Słowo Ojca, zmiłuj się nad nami.
    Jezu, Nauczycielu dobry,
    Jezu, Drogo, Prawdo i Życie,
    Jezu, oczekiwany przez Proroków,
    Jezu, Mistrzu Apostołów,
    Jezu, Nauczycielu Ewangelistów,
    Jezu, światłości Ojców i Doktorów Kościoła,
    Jezu, wzorze Świętych,
    Jezu, życie serc ludzkich,
    Jezu, który posłałeś Ducha Świętego,
    Matko Chrystusowa i Matko nasza, módl się za nami.
    Matko łaski Bożej,
    Matko dobrej rady,
    Królowo Apostołów,
    Stolico mądrości,
    Święty Mojżeszu,
    [Święty Eliaszu,]
    Święty Dawidzie,
    Święty Izajaszu,
    [Święty Jeremiaszu,]
    [Święty Ezechielu,]
    [Święty Danielu,]
    [Święty Janie Chrzcicielu,]
    Wszyscy święci Prorocy, módlcie się za nami.
    Święty Marku,
    Święty Mateuszu,
    Święty Łukaszu,
    Święty Janie,
    Święty Pawle,
    Święty Piotrze,
    [Święty Andrzeju,]
    Święty Jakubie,
    [Święty Tomaszu,]
    [Święci Filipie i Jakubie, módlcie się za nami.]
    [Święty Bartłomieju,]
    [Święci Szymonie] i Judo Tadeuszu, módlcie się za nami.
    [Święty Macieju,]
    Wszyscy święci Apostołowie i Ewangeliści, módlcie się za nami.
    [Święty Klemensie Rzymski,]
    [Święty Ignacy Antiocheński,]
    [Święty Polikarpie,]
    Wszyscy święci Ojcowie Apostolscy, módlcie się za nami.
    Święty Atanazy,
    [Święty Efremie,]
    [Święty Hilary z Poitiers,]
    [Święty Cyrylu Jerozolimski,]
    Święci Bazyli [i Grzegorzu z Nazjanzu, módlcie się za nami.]
    Święty Hieronimie,
    Święty Ambroży,
    Święty Augustynie,
    Święty Janie Chryzostomie,
    [Święty Cyrylu Aleksandryjski,]
    [Święty Leonie Wielki,]
    [Święty Piotrze Chryzologu,]
    Święty Grzegorzu Wielki,
    [Święty Izydorze z Sewilli,]
    [Święty Janie Damasceński,]
    [Święty Bedo Czcigodny,]
    Wszyscy święci Ojcowie Kościoła, módlcie się za nami.
    [Święty Grzegorzu z Nareku,]
    [Święty Piotrze Damiani,]
    [Święty Anzelmie,]
    Święty Bernardzie,
    [Święty Antoni Padewski,]
    Święty Albercie,
    [Święty Bonawenturo,]
    Święty Tomaszu,
    [Święty Janie z Avili,]
    [Święty Piotrze Kanizjuszu,]
    Święty Janie od Krzyża,
    [Święty Robercie Bellarminie,]
    [Święty Wawrzyńcze z Brindisi,]
    Święty Franciszku Salezy,
    Święty Alfonsie Liguori,
    [Święta Hildegardo,]
    Święta Katarzyno,
    Święta Tereso,
    [Święta Teresko od Dzieciątka Jezus,]
    Wszyscy święci Doktorowie Kościoła, módlcie się za nami.
    Wszyscy Święci i Święte Boże, módlcie się za nami.
    Od wszelkiego zła i błędu, wybaw nas, Panie.
    Od lekceważenia Bożej Mądrości,
    Przez tajemnicę świętego Wcielenia Twego,
    Przez nauczanie Twoje,
    Przez krzyż i mękę Twoją,
    Przez zmartwychwstanie i wniebowstąpienie Twoje,
    Przez zesłanie Ducha Świętego Pocieszyciela,
    Przez nieomylność i niezwyciężoność Twego Kościoła,
    Aby nastała jedna owczarnia i jeden pasterz, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.
    Abyś nas w Twej świętej służbie umocnić i ugruntować raczył,

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

    P: Jezu Mistrzu Drogo, Prawdo, i Życie,
    W: naucz nas drogi Twojej prawdy i świętości.

    Módlmy się: Wszechmogący, wieczny Boże, który w swej miłości zesłałeś nam Swego jedynego Syna jako Nauczyciela wszystkich ludzi, spraw, abyśmy przyswoili sobie Jego Boską naukę i bardziej konsekwentnie dążyli do rzeczywistości niebieskich. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

    [Litanię tę skopiowałem ze strony:
    http://www.laudate.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3681&Itemid=99999999
    uzupełniając w nawiasach niektóre wezwania tak, aby uwzględnieni byli wszyscy Apostołowie – czczeni przez Kościół świętami II klasy – oraz wszyscy Doktorzy Kościoła, których jest obecnie 36.
    Litania ta znajduje się również na str. 296-299 książki ks. Jerzego Lecha Kontkowskiego SJ zatytułowanej „100 LITANII”, którą w roku 1997 wydało Wydawnictwo WAM Księży Jezuitów z NIHIL OBSTAT Przełożonego Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego – ks. Mieczysława Kożucha SJ (Kraków, 16 II 1994 r.).]

  25. Jeremiasz pisze:

    Gdy czytałem „Oczami Jezusa” często czułem się niezręcznie, ale to z powodu tego, że jestem wciąż daleko od tej postawy, której nauczał Pan, czyli postawy miłości. Momentami wydawało mi się to wszystko wręcz dziecinne, ale jednak prawdziwe, bo tak naprawdę to po prostu ja jako człowiek tak daleko odszedłem od Boga, że narracja Chrystusa stała się dla mnie wręcz przesadna jako jakaś utopia, a nawet bajka. Chodzi mi to szczególnie o fragmenty rozmów i wydarzeń z Apostołami. Muszę jednak przyznać, że najlepiej się słucha w wersji audio i polecam 🙂

  26. Jacek pisze:

    Piekne swiadectwo:)

  27. Pingback: Alan Ames: Dziś nasza Przenajświętsza Matka Maryja przyszła do mnie i płakała nad abortowanymi dziećmi…. | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

  28. Pingback: Dziś nasza Przenajświętsza Matka Maryja przyszła do mnie i płakała nad abortowanymi dziećmi…. | Serce Jezusa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s