Br. Pelegrini – w Linden z udziałem Prymasa Stanów Zjednoczonych i ks. abpa J. Kupnego nastąpi koronacja obrazu MB Królowej Polski dla Polonii

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,
Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo

i władzę, by zetrzeć głowę szatana,
prosimy Cię pokornie rozkaż hufcom anielskim,
aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość
a zwalczając ich wszędzie, strąciły je do piekła.
Święci Aniołowie i Archaniołowie, brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.
(modlitwa-egzorcyzm)

WP_20141020_005Brat Pelegrini z III Zakonu Kanoników Regularnych św. Norberta
Ten właśnie obraz Matki Najświętszej został zamówiony dla Sanktuarium św. Jana Pawła II – parafia św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Linden przez proboszcza ks.  Mirosława Króla dla Polonii, aby przybliżyć polskość i Maryjność naszego narodu tam na obczyźnie.

To zamówienie jest dla mnie wyróżnieniem wobec Matki Najświętszej, która przez moje ręce artysty sama wybiera swoje miejsce, w którym się chce znajdować, aby ludzkość Ją czciła i kochała. Ta radość duszy która rozpalała chęć napisania tej ikony była nie do opisania i nie do opowiedzenia. Ja jako prosty człowiek a zarazem bardzo uduchowiony mogę oddawać Jej cześć i uwielbienie a także starać się nawracać innych, którzy zapomnieli o Jej wielkiej miłości do każdego z nas.
Zamówienie deski przygotowanie farb, pędzli, wielka modlitwa hymnu do Ducha Świętego, namaszczenie deski olejami świętymi i ta wzniosłość, która mnie ogarnęła. Zabrzmiał nowy głos w sercu radości,że to ja zostałem wybrany do napisania tej ikony. Mówię do Boga: „Panie Boże proszę, niech WP_20141020_002ta ikona będzie poświęconą duszom w czyśćcu cierpiącym w najgłębszej jego otchłani a każda przed nim modlitwa niech spłynie na duszę cierpiącą i stanie się ulżeniem w jej cierpieniu”. I zaczęło się: trudność w pisaniu, a moje ręce, palce jak kołki sztywne, niechęć, przymus do pisania. Gdy obraz zaczął już się zbliżać do ukończenia, jednocześnie wracał duch modlitwy. To nie koniec szczęścia, nowe wezwanie –  zamówienie koron i ramy dla Matki Bożej. Jednak zawsze, tam gdzie jest dzieło Boże, które musi zostać wystawione na próbę, czai się zły duch ze swoimi podstępami.
Czy człowiek w swojej słabości jest w stanie wytrwać przy Bogu i Matce Najświętszej i nie ulegać zdarzeniom i pokusom, które chcą nas zwieść. Zamówiona rama piękna, wyzłocona, gotowa do przywiezienia i nagle, nie ma kto jej przewieźć z Częstochowy, kurier nie weźmie, ponieważ gabaryty są wielkie. Jednak udało się przewieść ją na miejsce, ale zły przed domem wywrócił zapakowaną ramę tak, że z hukiem spadła w aucie, pierwsza myśl – „już po ramie i co teraz będzie”? a jednak ramie nic się nie stało i wielka ulga można ją montować. Ikona prezentowała się bogato i ładnie. Teraz co z koronami, jakie mają być: bizantyjskie czy papieskie, no i kto je zrobi?

Najważniejsze: ojciec święty Franciszek miał je pobłogosławić!
Już jest ustalony termin wizyty. Pan Jezus pokierował i znaleźliśmy człowieka, który podjął się wykonania w terminie koron. Zrobił ładne z aniołami po bokach i kamieniami szlachetnymi, wykonał je przed terminem. Wieziemy więc te korony do kardynała Dziwisza, by je pokazać i z nimi wylecieć do Rzymu. A tu kompromitacja – z koron powypadały kamienie, co robić? Kto naprawi? A jutro w południe mamy samolot do Rzymu. Opatrzność Matki Bożej znalazła złotnika, który naprawił je na czas.

Papież przyjął korony na prywatnej audiencji i pobłogosławił je i jeszcze udzielił specjalnego błogosławieństwa dla obrazu Maryi Królowej Polski. Na zdjęciu papież Franciszek i ks. Mirosław Król

Pope_Francis_blesses 900x600Uroczyste poświęcenie i koronacja odbędzie się 01.10.2015 z udziałem Prymasa Stanów Zjednoczonych i ks. abpa Józefa Kupnego.

Czytałem niedawno, że w Detroit utworzono sektę czcicieli szatana, ufundowali oni posąg szatana i chcą go umieścić obok tablic Dekalogu.
Ogarnął mnie strach i żal tych ludzi, wówczas przeszła mnie myśl:
„nie bez powodu tam właśnie wybrała sobie miejsce moja Pani, ponieważ przez ten obraz będzie bronić i okrywać Swym Królewskim Płaszczem swoje dzieci przed wpływem szatana, nie tylko będzie tam jako Matka, ale jako Królowa Nieba i ziemi na ręku z Chrystusem”.

Niech NMP Królowa Polski raczy pogromić szatana i jego popleczników i strąci ich w otchłań zatracenia.
Br. Pelegrini

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na „Br. Pelegrini – w Linden z udziałem Prymasa Stanów Zjednoczonych i ks. abpa J. Kupnego nastąpi koronacja obrazu MB Królowej Polski dla Polonii

  1. Kasia pisze:

    Link wstawiam mimo, że z wyborczej bo tu można tę ohydę spustoszenia zobaczyć i namiętne homoodsłonięcie tego przez parę gejów

    W sobotę w Detroit w stanie Michigan odsłonięto pomnik satanistycznego bóstwa, Baphometa. Akcja wywołała protesty kilkuset chrześcijan. Ale tyle samo osób przyszło posąg zobaczyć. Krzyczeli „Chwała szatanowi!”
    Posąg przedstawia Baphometa. To czczony przez okultystów człowiek z głową kozła i skrzydłami. Jedni uważają go za diabelskie bóstwo czy antychrześcijańskiego demona. Inni za symbol dualizmu świata.

    Baphomet z Detroit siedzi na tronie. U jego kolan umieszczono figury dwojga uśmiechniętych dzieci. Posąg został odsłonięty w sobotę tuż przed północą. Dwóch mężczyzn z gołymi torsami zerwało z niego białe płótno, po czym namiętnie się pocałowało.

    Pomnik zbudowała działająca w Stanach Zjednoczonych grupa Satanic Temple (ang. Szatańska Świątynia). Organizacja odwołuje się do satanizmu, ale jej celem jest promocja sekularyzmu i ateizmu

    (…. edycja)

    https://mtc.cdn.vine.co/r/videos/8355F8A2601236927858220703744_38668ac7486.4.2.3812086629475156444.mp4?versionId=R.jYQXO5HQYZDRk.9BtSl3Y9yV4u71s3

    • Elizeusz pisze:

      Z „Prawdziwego Życia w Bogu” V. Ryden:
      1. …W wewnętrznym pouczeniu Najświętsza Panna dała mi do zrozumienia, że powinniśmy czytać dwunasty rozdział Apokalipsy.
      – Pójdź, wytłumaczę ci. Kiedy szatan poniósł klęskę, poprzysiągł, że będzie ścigał resztę Moich dzieci (Ap 12,17) i że będzie przeciw nim walczył. W swej nieokiełznanej wściekłości przysiągł, że je zniszczy. Wie, że jego dni są policzone, dlatego chce pociągnąć za sobą tyle dusz, ile to tylko możliwe. Tak, on jest smokiem i swoim ogonem próbuje zmieść stworzenie Boże i doprowadzić je do zniszczenia. Vassulo, Moje dziecko, on jest samą Próżnością, dlatego potępia Dzieła Wszechmogącego, chcąc dowieść Bogu, że nie udało Mu się Jego stworzenie i że Nasze dzieci zostały powołane do istnienia po to, by chodzić jego złymi drogami… (26.01.1988)

      2. … Czy wiesz, jak Ja działam?
      – Modlę się. Modlę się o zbawienie dusz. Chronię was od zła. Jestem waszą Tarczą. Jak każda matka chroni dziecko przed złem, tak Ja chronię was przed szatanem i jego bezbożnymi sieciami. Modlę się, by dusze powróciły do Jezusa. Gromadzę je i błogosławię. To prawda, że Mnie nie widzą, ale wiele z nich Mnie odczuwa… (29.01.1988)
      http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=21

  2. AnnaSawa pisze:

    Matko Boża módl się za nami, módl się za odkupieniem win jakim było powstanie, niech te wszystkie rany zadane naszemu narodowi przypominają nam, że tylko w Niebie jedyna nasza obrona i najlepsza kompania wojskowa z hufców anielskich pod Twoim dowództwem. Amen.
    Matko Boża, w tym szczególnym dniu przytul do Serca Twego wszystkie ofiary z tamtych dni, aby razem z Tobą wymodliły nam u Boga prawdziwą wolność i prawdę przy Jezusie Chrystusie. Amen.
    Zstąp Duchu Święty i wszyscy Aniołowie. Amen.

    Dzieciom Warszawy 1944

    • Maggie pisze:

      Amen.
      Cały Naród stał sie ofiara, kiedy wybito najlepszych z nas, kiedy zostalismy sprzedani i rzuceni na pozarcie, kiedy skutki „transformacji powojennej” dają sie nam znac rowniez i dzis „po kościach” m.in. w decyzjach antychrzescijanskich .. niby to w naszym imieniu podejmowanych.
      Jezus jest Panem! Jezu, Ty sie tym zajmij..

      Wieczny odpoczynek racz, podległym i zamordowanym, dac Panie,
      a Swiatlosc wiekuista niechaj im świeci na wieki wieków. Amen

      • Elizeusz pisze:

        Z Psalmu 44:
        …12 Na rzeź nas wydałeś jak owce i rozproszyłeś nas między pogan/pośród narodów..
        13 Swój lud sprzedałeś za bezcen i niewiele zyskałeś na tej sprzedaży/nie wadziłeś się o jego cenę.
        14 Wystawiłeś nas na wzgardę naszym sąsiadom, na śmiech/pośmiewisko i urąganie naszego otoczenia.
        24 Ocknij się! Dlaczego śpisz, Panie? Przebudź się! Nie odrzucaj na zawsze!
        25 Dlaczego ukrywasz Twoje oblicze? Zapominasz o nędzy i ucisku naszym?
        26 Albowiem dusza nasza pogrążyła się w prochu/leży w pyle, a ciało przylgnęło do ziemi.
        27 Powstań, przyjdź nam na pomoc i wyzwól nas przez swą łaskawość!

  3. Admin pisze:

    Proszę o modlitwę w intencji Ewy, ma wysoką gorączkę a wiele pracy którą musi wykonać.
    Gorączka bardzo wysoka ponad 39 pojawiła się nagle, jeszcze zdążyła ten wpis zrobić

    • Paweł pisze:

      Panie Jezu, niosący nam zbawienie i uzdrowienie, zmiłuj się nad nią.
      Matko Boża, Uzdrowienie chorych, módl się za nią.
      Św. Józefie, Wzorze pracujących, módl się za nią.
      Św. Rafale, Aniele uzdrowienia, módl się za nią.
      Śś. Janie Boży, Kamilu de Lellis i Katarzyno Genueńska, Patronowie chorych ustanowieni przez papieży, módlcie się za nią.
      Śś. Rochu i Sebastianie, Wspomożyciele w czasie chorób zaraźliwych, módlcie się za nią.
      Św. Piotrze Apostole, Patronie w czasie gorączki, módl się za nią.
      Św. Korneliuszu, papieżu i męczenniku, Patronie chorych na grypę, módl się za nią.
      Śś. Ewo i Mario Magdaleno, jej Patronki, oraz jej św. Aniele Stróżu, módlcie się za nią.

    • Elizeusz pisze:

      I. Z Ewangelii wg św. Marka:
      „29 Zaraz po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. 30 Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej.
      31 On podszedł do niej i podniósł ją ująwszy za rękę, gorączka ją opuściła. A ona im usługiwała” (Mk 1,29-31; por. Mt 14n).
      II. Z Ewangelii wg św. Łukasza:
      „38 Po opuszczeniu synagogi przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona. I prosili Go za nią. 39 On stanąwszy nad nią rozkazał gorączce i opuściła ją. Zaraz też wstała i usługiwała im (Łk 4,38n)
      III. Rozważanie (http://www.teologia.pl/Biblia_k/lk_04.htm#5):
      1. W domu Szymona Piotra. Po opuszczeniu synagogi w Kafarnaum Jezus przyszedł do domu Szymona, swojego apostoła, którego potem nazwał Piotrem. Piotr był żonaty. Ten fakt nie przeszkadzał Jezusowi wybrać go na swojego apostoła. Pokazał przez to, że służenie Mu, a nawet wypełnianie posługi kapłańskiej nie musi się koniecznie wiązać z celibatem. Tylko jedno uniemożliwia spełnianie skutecznie tej posługi: nie małżeństwo, lecz grzech niewierności Bogu, nienawiści, egoizmu.
      2. „Prosili Go za nią”. To nie teściowa Szymona, dręczona przez silną gorączkę, lecz inni prosili Jezusa za nią. Dzięki ich wstawiennictwu została uzdrowiona. Na jeden pełen mocy rozkaz Jezusa wysoka gorączka ją opuściła, podobnie jak na jedno Jego słowo złe duchy wychodziły z opętanych. W tym wydarzeniu mamy pouczenie o tym, jak bardzo potrzebne jest nasze wstawiennictwo wypływające z wiary. Nie wiadomo, czy Jezus uzdrowiłby teściową Szymona, gdyby ani ona, ani nikt inny Go o to nie poprosił, podobnie jak nie wiadomo, czy bez wstawiennictwa Maryi przemieniłby wodę w wino w Kanie Galilejskiej (por. J 2,1-11). Ewangelia wspomina jedynie to, że Zbawiciel uzdrowił teściową Szymona dzięki wstawiennictwu wierzących w Niego, tak jak cudu przemiany wody w wino w Kanie dokonał dzięki wierze i prośbie Maryi. Aby działanie Boże nie było jakby „narzucające się” nam, potrzebna jest czyjaś wiara. To na nią Bóg odpowiada, bez narzucania nam czegokolwiek. Również dzięki naszej wierze i wstawienniczej modlitwie może uzyskać łaskę uzdrowienia cielesnego lub duchowego ktoś, kto sam z różnych powodów nie potrafi o ten dar poprosić.
      3. Stanął nad nią. Jezus mógł odpowiedzieć tym, którzy Go prosili o zdrowie dla teściowej Szymona: „Dobrze, już ją uzdrawiam”, i w ten sposób, z daleka, ją uzdrowić. Jednak „On podszedł do niej i podniósł ją ująwszy za rękę” (Mk 1,31). Potem słowem wyraził swoje pragnienie uzdrowienia jej z poważnej choroby, określonej jako „gorączka”. Teściowa wiedziała, że to Jezus ją uzdrowił, chociaż nie ona, lecz inni prosili Go o ten dar dla niej. Wiedziała o tym, bo Jezus całym swoim zachowaniem okazał jej swoje zainteresowanie się nią, swoją miłość do niej.
      Jako ludzie potrzebujemy czytelnych znaków szacunku i miłości, tak jak potrzebowała ich teściowa Szymona. Ważne jest, by zatrzymać się przy drugim człowieku, podejść do niego, pozdrowić go, może spojrzeć mu w oczy, uśmiechnąć się do niego, powiedzieć mu coś miłego, wyrazić gotowość udzielenia pomocy, np.: „Może pomóc?” „W czym mogę pomóc?” Co mogę zrobić dla ciebie?” Potrzebne są czytelne znaki tego, że kogoś zauważamy, że się kimś interesujemy nie z próżnej ciekawości, lecz z życzliwości, miłości i chęci udzielenia pomocy.
      4. Uzdrowiona teściowa usługiwała im. Uzdrowiona teściowa Szymona może wyraziła słowami swoją wdzięczność Jezusowi i tym, którzy wstawiali się za nią. Jednak św. Łukasz tego nie wspomina. Mówi tylko, że po uzdrowieniu usługiwała im. Zapewne w ten aktywny sposób chciała im wyrazić swoją wdzięczność.
      5. Potrzebujemy uzdrowienia z gorączki aktywizmu. Choroby ciała, które leczył Jezus, można rozważać także jako symbole różnych chorób duchowych, od których On potrafi nas uwolnić. Można więc w gorączce widzieć symbol szkodliwej dla nas i dla otoczenia gorączkowości, nieuporządkowanego aktywizmu, działania dla samej tylko przyjemności działania. Taka gorączkowość jest podobnie szkodliwa jak bierność, bezczynność i lenistwo. Dotknięty jedną lub drugą skrajnością człowiek potrzebuje uleczenia, czyli postawienia siebie jakby w środku, między dwoma przeciwstawnymi wadami. Cnota bowiem zawsze znajduje się między skrajnymi i szkodliwymi przeciwnościami, np. nadzieja to jakby złoty środek między zuchwałą pewnością siebie i rozpaczą. W znalezieniu doskonałości, która leży między szkodliwymi skrajnościami, dopomoże nam Jezus, jeśli się do Niego zwrócimy. On może naszą gorączkowość zamienić w miłość aktywną, która działa, ale zawsze dla dobra innych, tak jak uzdrowiona teściowa Piotra nie odznaczała się żadną formą gorączkowego i chaotycznego działania, lecz aktywnie służyła innym. Nie była też bierna, leniwa. Działała, ale jej aktywność była rozumnym i pełnym miłości służeniem innym. Była też jej sposobem wyrażenia wdzięczności Jezusowi i tym, którzy poprosili Go o uzdrowienie jej.

    • kasiaJa pisze:

      Zdrowaś Maryjo…, Potężna Niebios Królowo…, Chwała Ojcu…,
      +++

    • Paweł pisze:

      MODLITWA ZA CHOREGO
      zinspirowana przez Matkę Możą w Medjugorju w czerwcu 1985 roku –
      „Gospa mówi, że jest to najpiękniejsza modlitwa, jaką można odmówić za chorego”:

      „Przed tą modlitwą (…) odmówcie trzy razy ‚Chwała Ojcu’.”

      O mój Boże,
      oto przed Tobą ten chory:
      przyszedł Cię prosić
      o to, czego pragnie
      i o to, co uważa za najważniejsze dla siebie.
      Ty, o mój Boże,
      wprowadź w jego serce te słowa:
      „Najważniejsze jest zdrowie duszy!”
      Panie, niech się w nim wypełni
      cała Twoja wola: jeśli chcesz by wyzdrowiał,
      by zostało mu dane zdrowie;
      jeśli jednak inna jest Twoja wola,
      niech dalej niesie swój krzyż.
      Proszę Cię także za nas,
      którzy się za nim wstawiamy;
      oczyść nasze serca,
      abyśmy byli godni przekazać
      Twoje święte miłosierdzie.
      Strzeż go i ulżyj mu w cierpieniu,
      niech się w nim wypełni Twoja święta wola,
      niech przez niego zostanie objawione Twoje święte imię;
      pomóż mu odważnie dźwigać krzyż.

      [Zacytowałem ze str. 271-272 książki „SŁOWA Z NIEBA – Wszystkie orędzia z Medjugoria”, wydanie Wydawnictwa Księży Marianów, Warszawa 1997.]

  4. Rena pisze:

    +
    In nomine Patris, et Filii, et Spiritus Sancti. Amen.

    Pater noster, qui es in caelis, sanctificetur nomen tuum. Adveniat regnum tuum. Fiat voluntas tua, sicut in caelo et in terra. Panem nostrum quotidianum da nobis hodie. Et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris. Et ne nos inducas in tentationem, sed libera nos a malo. Amen.

    Sancte Michael Archangele,
    defende nos in praelio,
    contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
    Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque,
    Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus
    malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
    divina virtute, in infernum detrude. Amen.

    Gloria Patri, et Filio, et Spiritui Sancto. Sicut erat in principio, et nunc, et semper, et in saecula saeculorum. Amen.

  5. Monika pisze:

    Byłam u Ewy, zrobiłam zakupy dla Ani, bo dziecko musi coś zjeść, a Ewa niestety mam wysoką temp. i słabo kontaktuje – temp. trochę spadła ale teraz znowu rośnie – dlatego kto ma chwilę to prosimy o modlitwę w intencji Ewy.

    • Maggie pisze:

      +++
      Czy probowalas Pyramidon, mój ojciec zbijał tym lekiem gorączkę – niewielka ilosc wystarczyła aby na mnie działał (wiem, ze, UE czepila sie jego, tak jak wielu innych naszych dobrych leków, a przeciez tego sie nie łyka codziennie, tylko bierze wg wskazania na opakowaniu gdy naprawde wysoka temperatura)

  6. Monika pisze:

    NASZ BÓG JEST POTĘŻNY W MOCY SWEJ

  7. kasiaJa pisze:

    2 sierpnia
    Najświętszej Maryi Panny, Królowej Aniołów
    Odpust Porcjunkuli
    U stóp Asyżu wznosi się bazylika Matki Bożej Anielskiej, wybudowana w XVI wieku. W samym centrum tej renesansowej świątyni znajduje się skromny kościółek benedyktyński z IX wieku, zwany Porcjunkulą. Pierwotny tytuł tego kościoła brzmiał – Najświętszej Maryi Panny z Doliny Jozafata. Według bowiem podania kapliczkę mieli ufundować pielgrzymi wracający z Ziemi Świętej. Mieli oni przywieźć grudkę ziemi z grobu Matki Bożej, który sytuowano w Dolinie Jozafata w Jerozolimie. Nazwę Matki Bożej Anielskiej prawdopodobnie nadał świątyni św. Franciszek z Asyżu. Legenda głosi, że słyszano często nad kapliczką głosy anielskie i dlatego dano jej tę nazwę. Na początku XIII w. kapliczka znajdowała się w stanie ruiny. Odbudował ją św. Franciszek zimą 1207/1208 roku i tu zamieszkał. Tu również w roku 1208 lub 1209 w uroczystość św. Macieja Apostoła (wtedy było to 24 lutego) Franciszek wysłuchał Mszy św. i usłyszał słowa Ewangelii:

    „Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. (…) Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski” (Mt 10, 6-10).

    Franciszek wziął te słowa do siebie jako nakaz Chrystusa. Zdjął swoje odzienie, nałożył na siebie habit, przepasał się sznurem, udał się do kościoła parafialnego św. Jerzego w Asyżu i zaczął na placu nauczać. Jeszcze w tym samym roku zgłosili się do niego pierwsi towarzysze: Bernard z Quinvalle i Piotr z Katanii, późniejszy brat Egidiusz. Obaj zamieszkali wraz z Franciszkiem przy kościółku Matki Bożej Anielskiej. Kiedy zebrało się już 12 uczniów Franciszka, nazwali się braćmi mniejszymi. Za cel obrali sobie życie pokutne i głoszenie Chrystusa, nawoływanie do pokuty i zmiany życia.
    W roku 1211 benedyktyni z góry Subasio odstąpili Franciszkowi i jego towarzyszom kaplicę i miejsce przy niej, na którym ci wybudowali sobie ubogie szałasy. Porcjunkula stała się w ten sposób domem macierzystym zakonu św. Franciszka. Tu również schroniła się św. Klara z Offreduccio. W Niedzielę Palmową 28 marca 1212 r. odbyły się jej obłóczyny. Tak powstał II zakon (klarysek) pod pierwotną nazwą „Ubogich Pań”. Niebawem w ślady św. Klary poszła jej siostra, św. Agnieszka. Zamieszkały one tymczasowo u benedyktynek w pobliżu Bastii, zanim św. Franciszek nie wystawił dla nich klasztorku przy kościele św. Damiana. Franciszek zakończył swoje życie przy kościele Matki Bożej Anielskiej w 1226 roku.
    11 kwietnia 1909 roku św. Pius X podniósł kościół Matki Bożej Anielskiej w Asyżu do godności bazyliki patriarchalnej i papieskiej. Nazwa Porcjunkula również była znana już za czasów św. Franciszka i być może przez niego została wprowadzona. Etymologicznie oznacza tyle, co kawałeczek, drobna część. Może to odnosić się do samej kapliczki, która była bardzo mała, jak również do posesji przy niej leżącej, także niewielkiej.

    Maryja jako Matka Boża jest Królową także aniołów. Już Ewangelie zdają się wskazywać na służebną rolę aniołów wobec Maryi: tak jest w scenie zwiastowania, tak jest przy ukazaniu się aniołów pasterzom; tak jest wtedy, gdy anioł informuje Józefa, że ma uciekać z Bożym Dzieciątkiem do Egiptu. Ten sam anioł zawiadamia Józefa o śmierci Heroda. Pod wezwaniem Królowej Aniołów istnieją trzy zakony żeńskie. W roku 1864 zostało we Francji założone arcybractwo Matki Bożej Anielskiej, mające za cel oddawać cześć Maryi jako Królowej nieba. Wezwanie „Królowo Aniołów, módl się za nami” zostało włączone do Litanii Loretańskiej. Istnieje wiele kościołów pod tym wezwaniem, zwłaszcza wystawionych przez synów duchowych i córki św. Franciszka Serafickiego.

    W 1216 roku św. Franciszkowi objawił się Pan Jezus, obiecując zakonnikowi odpust zupełny dla wszystkich, którzy po spowiedzi i przyjęciu Komunii świętej odwiedzą kapliczkę. Na prośbę Franciszka przywilej ten został zatwierdzony przez papieża Honoriusza III. Początkowo można go było zyskać jedynie między wieczorem dnia 1 sierpnia a wieczorem dnia 2 sierpnia. W 1480 r. Sykstus VI rozciągnął ten przywilej na wszystkie kościoły I i II Zakonu Franciszkańskiego, ale tylko dla samych zakonników. W 1622 r. Grzegorz XV objął nim także wszystkich świeckich, którzy wyspowiadają się i przyjmą Komunię świętą w odpowiednim dniu. Ponadto – oprócz kościołów franciszkańskich – Grzegorz XV rozszerzył ten odpust na kościoły kapucyńskie. Z czasem kolejni papieże potwierdzali ten przywilej.
    Paweł VI swoją konstytucją apostolską Indulgentiarium Doctrina w 1967 roku uczynił to ponownie. Każdy, kto w dniu 2 sierpnia nawiedzi swój kościół parafialny, spełniając zwykłe warunki (pobożne nawiedzenie kościoła, odmówienie w nim Modlitwy Pańskiej i wyznania wiary oraz sakramentalna spowiedź i Komunia św. wraz z modlitwą w intencjach papieża – nie za papieża, ale w intencjach, w których on się modli; ponadto wykluczone przywiązanie do jakiegokolwiek grzechu), zyskuje odpust zupełny.


    http://www.brewiarz.katolik.pl/czytelnia/swieci/08-02c.php3

  8. kasiaJa pisze:

    Łódzkie: profanacje? Św. Faustyna bez dłoni, pomnik św. Jana Pawła uszkodzony

    Jak informuje „Dziennik Łódzki”, wandale zdewastowali marmurowy pomnik św. Faustyny na pl. Niepodległości w Łodzi. Świętej oderwali dłonie. Do wandalizmu doszło w nocy z piątku na sobotę (31 lipca/1 sierpnia).

    Obecnie policja poszukuje sprawców, którzy uszkodzili pomnik św. Faustyny. Pomnik wstępnie został zabezpieczony. Nie wiadomo, z jakich pobudek sprawcy dokonali tak wandalicznego czynu. Jedyną wiadomą jest data – rocznica wstąpienia św. Faustyny do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Dzisiaj (1 sierpnia) mija dokładnie 90 lat od tego wydarzenia…

    Czy to przypadek i „jedynie” wybryk chuliganów, czy profanacja dokonana z premedytacją?

    Z kolei „Telewizja Republika” podaje, że również tej nocy w województwie łódzkim został uszkodzony pomnik św. Jana Pawła II. Wydarzenie miało miejsce w Brzezinach, sprawcy są nieznani.

    Módlmy się o dar rozumu i mądrości dla tych, którzy tego dokonali… A Dobrego Boga prośmy o przebaczenie

    KZ/Dziennik Łódzki
    1.08.2015, 17:23
    http://www.fronda.pl/a/lodzkie-profanacje-sw-faustyna-bez-dloni-pomnik-sw-jana-pawla-uszkodzony,54881.html

  9. Monika pisze:

    Płonie kościół Św. Patryka w Warszawie. Pożar zaczął się podczas niedzielnej porannej Mszy Św. o godzinie 8:00.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s