Papież Franciszek: Nie ma Komunii św. dla rozwodników w nowych związkach. Taka jest nauka Kościoła!

Jak przypomniał papież Franciszek, Kościół wie dobrze, że powtórny związek cywilny jest sprzeczny z przyjmowaniem sakramentów. W każdym razie jednak Kościół musi traktować takie osoby z macierzyńską miłością. Należy przy tym rozróżniać między tymi, którzy nie chcieli rozwodu i nie zawinili, a tymi, którzy rozwód spowodowali.

Papież: Nie ma Komunii dla rozwodników w nowych związkach. Taka jest nauka Kościoła!

Ojciec Święty Franciszek podczas środowej audiencji generalnej poruszył temat rozwodników w nowych związkach. Powiedział, że ludzie w takiej sytuacji „w żadnej mierze nie są ekskomunikowani” i „absolutnie nie są w ten sposób traktowani”. Wyjaśnił, że z rozwodnikami w nowych związkach w ich lokalnych wspólnotach należy obchodzić się w sposób „otwarty” i „pełen zrozumienia”. Jak wskazał, już w przeszłości papieże podkreślali, że osoby rozwiedzione pozostają członkami Kościoła nawet wówczas, gdy wstąpią w cywilne związki. Takie podejście należy obecnie jeszcze pogłębić. Według Franciszka jest szczególnie ważne, by ludzie w takiej sytuacji życiowej uczestniczyli w Mszy świętej.

Ojciec Święty wypowiedział się także w sprawie dostępu rozwodników w nowych związkach do Komunii świętej. Temat, który jest dziś w Kościele szeroko dyskutowany, został już rozstrzygnięty przez poprzedników papieża Franciszka. Przypomnijmy, że według katolickiego nauczania aktywni seksualnie rozwodnicy w nowych związkach cywilnych nie mogą przystępować do sakramentów. Warunkiem dopuszczenia osób w takiej sytuacji do spowiedzi i Komunii świętej jest życie w czystości.

Jak przypomniał papież Franciszek, Kościół wie dobrze, że powtórny związek cywilny jest sprzeczny z przyjmowaniem sakramentów. W każdym razie jednak Kościół musi traktować takie osoby z macierzyńską miłością. Należy przy tym rozróżniać między tymi, którzy nie chcieli rozwodu i nie zawinili, a tymi, którzy rozwód spowodowali. Szczególna odpowiedzialność spoczywa na Kościele wówczas, gdy w powtórnym związku pojawiają się dzieci. Takich rodzin nie można trzymać na dystans, trzeba za to z całą mocą popierać chrześcijańskie wychowanie dzieci.

Wypowiedź Ojca Świętego jest niezwykle ważna. Od początku ubiegłego roku mnożyły się spekulacje na temat stanowiska papieża Franciszka w sprawie rozwodników w nowych związkach.
Właśnie dzisiaj papież zabrał głos po raz pierwszy bardzo wyraźnie: nauczanie jest niezmienne, aktywni seksualnie rozwodnicy w nowych związkach nie mogą przystępować do Komunii. To niezwykle ważne słowa, które powinny ukrócić rozpasaną dyskusję toczącą się przede wszystkim w Kościele niemieckojęzycznym.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Papież Franciszek i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

50 odpowiedzi na „Papież Franciszek: Nie ma Komunii św. dla rozwodników w nowych związkach. Taka jest nauka Kościoła!

  1. wobroniewiary pisze:

    Kochani do usłyszenia za jakieś 2 tygodnie 😦
    Jestem uziemiona, bo komputer wzięty na raty, dobrze że na gwarancji – właśnie pojawiły się paski i matryca do wymiany a to 2 tyg. bez strony bez pracy i …jestem nie wiem, zła? zdziwiona, że znów się wali wszystko…

    Nawet nie zdążę zrobić wpisu z prośbą o modlitwę, więc proszę o modlitwę za dziewczynę Jacka, ona jest bardzo poraniona jego zachowaniami jak on był zniewolony ale gorzej, ona sama ma problemy duchowe
    Jacek napisał tak:
    „…Wczesniej bylem oslepiony… niestety zranilem ja w tym wszystkim. Zly perfidnie siedzi na jej ranie. Uczepil sie jej tym bardziej ze kiedys chciala zrobic na mnie laleczke voodoo i miala probe samobojcza. Juz nie chodzi mi o to zeby wrocila do mnie, lecz zeby sie uwolnila od tego, bo zly bedzie przez cale zycie jej tam siedzial. Jak wiesz zly jest przebiegly i nie daje sie wykryc… prosbe mam taka. Czy jest mozliwosc, abys zalozyla w tej intencji temat na stronie? Tak jak kiedys mnie ratowalas? Pamietam ze to bardzo pomogło”

    Do usłyszenia za dwa tygodnie albo i więcej.
    Kazimierz będzie musiał pilnować całości

    • Sylwia pisze:

      Oj szkoda że cię nie będzie .. ale wiesz mój komp też ledwo co chodzi .. Jezus ma Cię w swej opiece a to co się wali to wiesz przez kogo .. u mnie też pewne sprawy się posypały ..
      Jacku wiesz będę się modlić za Ciebie i tę dziewczynę może to dziwne ale mógłbyś podać jej imię ? .. w każdym bądź razie pamiętam w modlitwie a voodoo to dziadostwo .. wiem coś o tym .

    • mkm80 pisze:

      „Uczyń mnie godnym wychwalania Ciebie, Najświętsza Panno!
      Daj mi siłę do zwalczania twoich nieprzyjaciół.”
      Jacku i Ewo, Kochani! Jestem z wami w modlitwie i poście. Trzymajcie się!
      Niech Pan Bóg Wszechmogący ma was i tę dziewczynę w swojej opiece. Dołączam się do apelu o imię tej dziewczyny.

      Boże nieba i ziemi, Boże Aniołów, Boże Archaniołów,
      Boże Patriarchów, Boże Proroków, Boże Apostołów, Boże
      Męczenników, Boże Wyznawców, Boże Dziewic; Boże, któ-
      ry masz moc dać życie po śmierci, odpoczynek po trudzie;
      gdyż nie istnieje inny Bóg oprócz Ciebie i nic prawdziwego
      nie może istnieć bez Ciebie, Stwórco nieba i ziemi, który jesteś
      prawdziwym Królem, którego królestwo nie zna końca. Po-
      kornie błagamy majestat Twojej chwały, abyś raczył nas uwol-
      nić i zachować w zdrowiu, wyzwolonych z mocy, od zasadzek,
      kłamstw i złośliwości wszelkich duchów nieczystych. Przez na-
      szego Pana Jezusa Chrystusa. Amen.

    • kasiaJa pisze:

      Za dziewczynę Jacka obiecuję modlitwę +++

    • roza pisze:

      Ewo, otaczam modlitwą.

  2. Paweł pisze:

    Moim zdaniem jeszcze jedna sprawa nie jest w Kościele stawiana dostatecznie jasno: Sakramenty Kapłaństwa i Małżeństwa NIE SĄ DLA WSZYSTKICH, tylko trzeba mieć do nich prawdziwe i poważne POWOŁANIE. Oto słowa św. Magdaleny Zofii Barat z jej objawień przekazywanych przez Fullę Horak:
    „Małżeństwo to instytucja taka jak zakon i musi się czuć do niej prawdziwe i poważne powołanie.”
    [Słowa te znajdują się na str. 239 książki Fulli Horak „Święta Pani” oraz na str. 78 jej książki „O życiu pozagrobowym”; obie książki wydało Wydawnictwo „Arka” z Wrocławia – pierwszą w 1999 roku, a drugą w 1996 roku; http://www.ppharka.hg.pl ]

    • Bogdan pisze:

      Czytałem książkę ” O życiu pozagrobowym” to dzięki niej zdecydowałem się na spowiedź od tego momentu mija ok 5lat 🙂

  3. Maria Magdalena pisze:

    Andrzej Duda: Ustąpię z urzędu, jeśli…
    Jeśli w pierwszym roku prezydentury nie złożę projektów dotyczących wieku emerytalnego i kwoty wolnej od podatku, ustąpię z urzędu – mówi prezydent elekt Andrzej Duda w przededniu zaprzysiężenia na najwyższy urząd w państwie.

    6 sierpnia Andrzej Duda złoży przysięgę przed Zgromadzeniem Naarodowym. Od tego momentu rozpocznie się jego pięcioletnia kadencja na najwyższym urzędzie w państwie.

    Dzisiaj, a więc dzień przed objęciem stanowiska odniósł się do najważniejszych spraw poruszanych w kampanii prezydenckiej.

  4. Maggie pisze:

    Wczoraj we wiadomościach nocnych (CTVTO), pokazali ex pielęgniarkę, nie zyjaca juz Angielke, ktora bedac zdrowa, w wieku 75 lat, w obawie … aby na starosc nikt nie chodził koło niej, tak jak to ona chodziła koło starych i schorowanych ludzi… wybrała sie do Szwajcarii … i tam dokonano (!!!) eutanazji na życzenie…

    Jezu, Ty sie tym zajmij

  5. brydz pisze:

    Jakie jest stanowisko Kosciola w sprawie rozwodnikow, nie zyjacych w zadnym zwiazku? Wszedzie mowi sie tylko o nowo zwiazanych. Moze ktos wie?

    • Paweł pisze:

      Katechizm Kościoła Katolickiego 2382-2386:
      [Źródło cytatu: http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2-2.htm ]

      2382 Pan Jezus podkreślił pierwotny plan Stwórcy, który chciał nierozerwalności małżeństwa 126 . Znosi pobłażliwość, która przeniknęła do Starego Prawa 127 .
      Między ochrzczonymi „małżeństwo zawarte i dopełnione nie może być rozwiązane żadną ludzką władzą i z żadnej przyczyny, oprócz śmierci” 128 .

      2383 Separacja małżonków z utrzymaniem węzła małżeńskiego może być uzasadniona w pewnych przypadkach przewidzianych przez prawo kanoniczne 129 .

      Jeśli rozwód cywilny pozostaje jedynym możliwym sposobem zabezpieczenia pewnych słusznych praw, opieki nad dziećmi czy obrony majątku, może być tolerowany, nie stanowiąc przewinienia moralnego.

      2384 Rozwód jest poważnym wykroczeniem przeciw prawu naturalnemu. Zmierza do zerwania dobrowolnie zawartej przez małżonków umowy, by żyć razem aż do śmierci. Rozwód znieważa przymierze zbawcze, którego znakiem jest małżeństwo sakramentalne. Fakt zawarcia nowego związku, choćby był uznany przez prawo cywilne, powiększa jeszcze bardziej ciężar rozbicia; stawia bowiem współmałżonka żyjącego w nowym związku w sytuacji publicznego i trwałego cudzołóstwa:

      Jeśli mąż, odłączywszy się od swej żony, łączy się z inną kobietą, sam jest cudzołożnikiem, ponieważ każe popełnić cudzołóstwo tej kobiecie; także kobieta, która mieszka z nim, jest cudzołożnicą, ponieważ pociągnęła do siebie męża innej kobiety 130 .

      2385 Niemoralny charakter rozwodu wynika z nieporządku, jaki wprowadza on w komórkę rodzinną i w społeczeństwo. Nieporządek ten pociąga za sobą poważne szkody: dla porzuconego współmałżonka, dla dzieci, które doznały wstrząsu z powodu rozejścia się rodziców, często starających się pozyskać ich względy, oraz z uwagi na zły przykład, który czyni z niego prawdziwą plagę społeczną.

      2386 Może zdarzyć się, że jeden ze współmałżonków jest niewinną ofiarą rozwodu orzeczonego przez prawo cywilne; nie wykracza on wówczas przeciw przepisowi moralnemu. Istnieje znaczna różnica między współmałżonkiem, który szczerze usiłował być wierny sakramentowi małżeństwa i uważa się za niesłusznie porzuconego, a tym, który wskutek poważnej winy ze swej strony niszczy ważne kanonicznie małżeństwo 131 .

      Katechizm Kościoła Katolickiego 1646-1651:
      [Źródło cytatu: http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkII-2-3.htm ]

      1646 Miłość małżeńska ze swej natury wymaga od małżonków nienaruszalnej wierności. Wypływa to z wzajemnego daru, jaki składają sobie małżonkowie. Miłość chce być trwała; nie może być „tymczasowa”. „To głębokie zjednoczenie będące wzajemnym oddaniem się sobie dwóch osób, jak również dobro dzieci, wymaga pełnej wierności małżonków i nieprzerwanej jedności ich współżycia” 160 .

      1647 Najgłębszy motyw wynika z wierności Boga wobec swego przymierza i z wierności Chrystusa wobec swego Kościoła. Przez sakrament małżeństwa małżonkowie są uzdolnieni do życia tą wiernością i do świadczenia o niej. Przez ten sakrament nierozerwalność małżeństwa zyskuje nowy i głębszy sens.

      1648 Związanie się na całe życie z drugim człowiekiem może wydawać się trudne, a nawet niemożliwe. Tym ważniejsze jest głoszenie Dobrej Nowiny, że Bóg nas kocha miłością trwałą i nieodwołalną, że małżonkowie mają udział w tej miłości, że Bóg ich prowadzi i podtrzymuje oraz że przez swoją wierność mogą oni być świadkami wiernej miłości Boga. Małżonkowie, którzy z pomocą łaski Bożej dają to świadectwo, często w bardzo trudnych warunkach, zasługują na wdzięczność i wsparcie wspólnoty eklezjalnej 161 .

      1649 Istnieją jednak sytuacje, gdy wspólne życie małżeńskie z różnych powodów staje się praktycznie niemożliwe. W takich przypadkach Kościół dopuszcza fizyczną separację małżonków i zaprzestanie wspólnego życia. Małżonkowie w dalszym ciągu są przed Bogiem mężem i żoną oraz nie mogą zawrzeć nowego związku. W tej trudnej sytuacji najlepszym rozwiązaniem, jeśli to możliwe, byłoby pojednanie. Wspólnota chrześcijańska powinna pomagać tym osobom przeżywać po chrześcijańsku zaistniałą sytuację, z zachowaniem wierności wobec nierozerwalnego węzła ich małżeństwa 162 .

      1650 W wielu krajach są obecnie liczni katolicy, którzy na podstawie prawa cywilnego decydują się na rozwód i zawierają cywilnie nowy związek. Kościół, będąc wierny słowom Jezusa Chrystusa: „Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo” (Mk 10, 11-12), nie może uznać nowego związku za ważny, jeśli ważne było pierwsze małżeństwo. Jeśli rozwiedzeni zawarli cywilnie drugi związek małżeński, znajdują się w sytuacji, która obiektywnie wykracza przeciw prawu Bożemu. Dlatego nie mogą oni przystępować do Komunii eucharystycznej tak długo, jak długo trwa ta sytuacja. Z tego samego powodu nie mogą oni pełnić pewnych funkcji kościelnych. Pojednanie przez sakrament pokuty może być udzielane tylko tym, którzy żałują, że złamali znak Przymierza i wierności Chrystusowi, i zobowiązują się żyć w całkowitej wstrzemięźliwości.

      1651 W stosunku do chrześcijan, którzy żyją w związku cywilnym, a którzy często zachowują wiarę i pragną po chrześcijańsku wychować dzieci, kapłani i cała wspólnota powinni okazywać dużą troskę, by nie czuli się oni jakby odłączeni od Kościoła, w którego życiu mogą i powinni uczestniczyć jako osoby ochrzczone:

      Niech będą zachęcani do słuchania słowa Bożego, do uczęszczania na Mszę świętą, do wytrwania w modlitwie, do pomnażania dzieł miłości oraz inicjatyw wspólnoty na rzecz sprawiedliwości, do wychowywania dzieci w wierze chrześcijańskiej; do pielęgnowania ducha i czynów pokutnych, ażeby w ten sposób z dnia na dzień wypraszali sobie u Boga łaskę 163 .

      • Paweł pisze:

        Adhortacja Apostolska „FAMILIARIS CONSORTIO” Ojca św. Jana Pawła II (n. 83):
        [Źródło cytatu: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/adhortacje/familiaris.html ]

        d. Żyjący w separacji i rozwiedzeni, którzy nie zawarli nowego związku
        83. Różne motywy, takie jak brak wzajemnego zrozumienia, nieumiejętność otwarcia się na relacje międzyosobowe i inne, mogą w przykry sposób doprowadzić ważnie zawarte małżeństwo do rozłamu; często nie do naprawienia. Oczywiście, separację należy uznać za środek ostateczny, kiedy już wszelkie rozsądne oddziaływania okażą się daremne.

        Samotność i inne trudności są często udziałem małżonka odseparowanego, zwłaszcza gdy nie ponosi on winy. W takim przypadku wspólnota kościelna musi w szczególny sposób wspomagać go; okazywać mu szacunek, solidamość, zrozumienie i konkretną pomoc, tak aby mógł dochować wierności także w tej trudnej sytuacji, w której się znajduje; wspólnota musi pomóc mu w praktykowaniu przebaczenia, wymaganego przez miłość chrześcijańską oraz utrzymania gotowości do ewentualnego podjęcia na nowo poprzedniego życia małżeńskiego.

        Analogiczny jest przypadek małżonka rozwiedzionego, który — zdając sobie dobrze sprawę z nierozerwalności ważnego węzła małżeńskiego — nie zawiera nowego związku, lecz poświęca się jedynie spełnianiu swoich obowiązków rodzinnych i tych, które wynikają z odpowiedzialności życia chrześcijańskiego. W takim przypadku przykład jego wierności i chrześcijańskiej konsekwencji nabiera szczególnej wartości świadectwa wobec świata i Kościoła, który tym bardziej winien mu okazywać stałą miłość i pomoc, nie czyniąc żadnych trudności w dopuszczeniu do sakramentów.

  6. Maria Magdalena pisze:

    Paskudna profanacja w Łodzi. Ktoś odciął dłonie w monumencie św. Faustyny

  7. Gosia pisze:

    Niezły prezent tą wypowiedzią dał NMP papież Franciszek.
    No to niektórzy mają teraz „problem” bo przecież wg nich papież to „fałszywy papież, który popiera rozwiązłość i komunię dla rozwiedzionych, gejów i innych odszczepieńców”
    Czy potrafią przeprosić i przestaną pluć na papieża i zaczną być prawdziwymi dziećmi NMP?

    • Sebro pisze:

      A gdzie tam, już czytałem komentarze, że zbyt mało dosadnie, że znowu nie mówi wprost tylko opłotkami itd. Malkontenci zawsze się znajdą.

  8. Kasia pisze:

    Dziś o 12:00 pożegnaliśmy ustępującego Prezydenta Bronisława Komorowskiego, zwolennika kompromisu, który pozwala na uśmiercanie w okrutny sposób setek niewinnych dzieci rocznie. Człowiek, który godzi się na zabijanie bezbronnych, nie może być Prezydentem.

  9. julia pisze:

    dawno mnie tu nie było. I proszę was o modlitwę , za mnie i za mojego męża…
    w temacie małżenstwa własnie… po raz 3 w okresie 10 lat naszego związku przyłapałam go na oszustwie. Może dla większosci zdrada to tylko fizyczne skonsumowanie innej kobiety , ale dla mnie zdradą są również wszelkie internetowe nieuczciwości, zwłaszcza pornografia. Jestem po poważnej szczerej rozmowie z mężem , powierzyłam też to wszystko Jezusowi prosząc , by pomógł mojemu mężowi wyjść z tego zniewolenia. Ale proszę was o modlitwę bo czuję , że ja też jej potrzebuje , żeby nie ogarneła mnie nienawiść.
    Druga sprawa, która nie daje mi spokoju, bo nie wiem czy źle robię dotyczy stosowania hormonów.
    Po urodzeniu dzieci przez cc mam endometriozę. Był czas , ze bralam na to hormony ( które jak wiadomo działaja hamująco na owulację ), potem byłam zmęczona juz skutkami ubocznymi .
    Na długi czas odstawiłam i zrezygnowałam z takiego sposobu leczenia ( jest to choroba nieuleczalna, mozna jedynie brac hormony na to ). Wytrzymałam prawie 3 lata bez leczenia, ale w ostatnim okresie z powodu tej choroby cierpię w różnym natężeniu cały czas… najwyrazniej rozrosło się ustrojstwo bardziej. W efekcie wrociłam do leczenia hormonami i jest o wiele lepiej.
    Ale tu się pojawia problem bo gdzieś w świadomość zapadła mi mocno myśl, że stosując hormony popełniam grzech ciężki i choć wiem , że inaczej do tego kościół podchodzi, jeśli jest to sprawa leczenia choroby, to jednak sumienie nie daje mi spokoju. Ciągle myslę , ze powinnam cierpieć i nie leczyć tego jesli stosowanie leczenia wiąze się z braniem hormonów, tym bardziej, ze nie da się tej choroby wyleczyć..dzięki hormonom zahamowuje się jedynie rozwoj choroby.
    Wiem, że gdzieś na sumieniu mi to siedzi , ten problem , bo dwa razy miałam sen …
    pierwszy raz , że mimo brania tych hormonów jestem w ciązy i byłam przerażona we snie tym, że biorąc te hormony i nosząc w sobie dziecko zabijam je. A dziś sniło mi się znów, że trzymam taki malenki 8 tyg. martwy płód na ręce i znów ta myśl , ze to ja zabiłam to dzieciątko…
    Juz sama nie wiem co robić… z tymi hormonami jest mi o tyle dobrze, że w koncu ból został wyciszony i normalnie moge funkcjonować , ale z drugiej strony nie wiem , czy nie popełniam grzechu.

    • Sylwia pisze:

      Julio masz u mnie modlitwę , pornografia to okropna rzecz .. też byłam tym zniewolona ale teraz walczę . Co do hormonów wiem że masz problem z tym to tak jak ja tylko ja choruję na Pcos i zaburzenia hormonalne mam jak skończyłam 17 wiem co czujesz i wydaje mi się ze zależy jakie hormony stosujesz jeżeli są to leki a nie hormony antykoncepcyjne to chyba inne sprawa ,ja nie tak dawno brałam hormony które nie służą jako antykoncepcja bo nie chciałam takiej z wiadomych powodów jednak Pani doktor widać nie za bardzo rozumiała w czym rzecz .. Mimo wszystko też mam jakieś takie podejście że jak stosuję hormony to grzech ale chyba ma się to inaczej do tych co są zwane antykoncepcyjnymi . Ja mogę na swoim przykładzie powiedzieć że jak nie biorę leku to nie ma mowy o miesiączkowaniu itd. tylko się boję tego że leki obciążają mi wątrobę z którą u mnie nie najlepiej i sama mam dylemat brać nie brać .. ale wiem że bez tego też nie będzie a chciałabym mieć jeszcze kiedyś drugiego dzieciaczka .. więc dobrze cię Julio rozumiem ..

      • Sylwia pisze:

        Więc ktoś kto stosuje antykoncepcje jako środek zapobiegawczy ciąży to grzech a sam hormon leczniczy który nie służy jako antykoncepcja to raczej nie grzech .. tak mi się wydaje niech mnie ktoś poprawi jak coś . Ja Julio będąc w ciąży na samym początku brałam hormony które podtrzymywały ciążę .

    • Danuta pisze:

      Julio, stosowanie hormonów w takiej sytuacji to nie grzech… Może porozmawiaj ze spowiednikiem, może on Cię uspokoi… Jak czytałam o Twoich problemach zdrowotnych, o „nieuleczalnym” problemie to poczułam, że muszę się z Tobą podzielić tym, że jest nadzieja… Oczywiście zawsze jest, bo Bóg może powiedzieć tylko Słowo,a będziesz zdrowa… ale mam na myśli ludzkie działania. Celowo słowo „nieuleczalnym” wzięłam w cudzysłów. Ja też miałam „nieuleczalne” diagnozy, a jestem zdrowa. Słyszałaś o poście Daniela? W Polsce propaguje go lekarka dr Ewa Dąbrowska. To jest wspaniała sprawa. Cofają się choroby uznawana przez medycynę konwencjonalną za nieuleczalne. Ja 11 lat temu miałam zdiagnozowane m.in. reumatoidalne zapalenie stawów, strasznie cierpiałam, a choroba szybko postępowała. Po 4 tygodniach tego postu wszystko ustąpiło. Od tamtej pory powtarzam post 2 razy w roku po 10 dni i jestem zdrowa. Teraz jest najlepszy czas na post, ponieważ mamy mnogość sezonowych warzyw. Poczytaj na spokojnie i zdecyduj. Tutaj jest oficjalna strona tej lekarki: http://ewadabrowska.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2&Itemid=10&lang=pl
      A tutaj możesz poczytać (koniecznie przeczytaj też komentarze), że wielu kobietom ta dieta pomogła w endometriozie. http://dietawarzywna.blogspot.com/2012/03/witajcie.html
      Osobiście znam wiele osób, które odzyskały zdrowie, a miały rozmaite przewlekłe schodzenia.
      A co do męża… Czy On chce wyzwolenia? Jeśli tak, jeśli chce walczyć to bardzo polecam książkę, która była wielkim przełomem w podobnej walce u mojego męża. Książka pt. „Bitwa każdego mężczyzny” – u nas odegrała ona ważną rolę i była początkiem dobrych zmian… Pozdrawiam Cię serdecznie!

    • Sebro pisze:

      Stosowanie hormonoterapii w leczeniu choroby nie jest grzechem. Nas też czeka podobna sprawa, bo ten typ raka który ma moja żona również wymaga hormonoterapii. Ratujesz swoje życie, nie stosujesz tego, by zapobiec ciąży – to jest różnica. Każdy ksiądz Ci to powie.

  10. julia pisze:

    Danuto dziękuję , wiem, że dieta pomaga i stosowałam różne alternatywne leczenia, również diete owocowo-warzywną ( ale tej o której piszesz nie, może faktycznie się zdecyduję, żeby sprawdzić). W tej chorobie ból niestety zalezy od działanie hormonów -estrogenów. I jest o tyle u mnie nietypowa , że ja nie miałam endometriozy wcześniej , nabyłam to po cesarskim cięciu i jest ulokowana w takim miejscu, że bolą mnie mięśnie brzucha, tak jakbym była świezo po operacji. Na drugie dziecko zdecydowałam się bo lekarz obiecywał , ze ciąża mnie wyleczy… owszem wyleczyła, remisja nastapiła do tego stopnia , że podczas drugiej cesarki nie widział lekarz nic do wycinania. Tyle, że po 9 miesiacach od porodu wszystko wrociło. i obrastam zrostami po każdym comiesiecznym stanie zapalnym w brzuchu.
    Miałam nadzieję, że dzięki mszom o uzdrowienie Bóg wysłucha moich próśb i uleczy mnie z tej choroby, od dwóch lat jednak nic takiego nie nastapiło. Przyjęłam więc, że taka wola boża, ale tez ostatnio pojawiają się myśli, że może Bóg chce żebym jednak leczyła się a nie zostawiała to na zasadzie ..a niech się dzieje co chce…

    Sylwio nie wiem jak wielki problem ma z tym mój mąż i nie wiem na ile uważa , że to problem. Owszem czuł się źle , ze mnie oszukał, przeprosił , ale nie padla obietnica, ze wiecej nie bedzie. Zresztą po 3 szansach jakie dostał , już chyba miałabym problem z zaufaniem , że nie będzie tego oglądać. I tu nie chodzi tylko o mnie, mogłabym udawać , ze problem nie istnieje, ale jestesmy małzenstwem i martwię się o jego duszę…
    pamiętam ze świadectwa Glorii Polo jak cierpiał jej ojciec , bo zdradzał matkę…
    z doświadczeń osobistych wiem , jak dużo modlitwy potrzebował mój ojciec po śmierci..
    a mój mąż choć szanuje moją wiarę , sam o spowiedzi ani myśli… nie czuje potrzeby.
    Nie pamiętam kiedy był u spowiedzi… odkąd urodziły nam się dzieci był u spowiedzi może 3 razy… z powodu chrztów i pogrzebu mojego ojca. A starszy syn ma już 7 lat.

    • Sylwia pisze:

      Julio wiem że się martwisz o jego duszę mi pomogła Modlitwa o uwolnienie ale rozumiem że mąż musi sam do tego dojrzeć , piszesz że nie czuje on potrzeby spowiedzi to tak jak mój też jej nie czuje , tylko to zrobić by wzniecić tę potrzebę ale wiem że nie mogę naciskać gdyż było by gorzej ale wiesz mam taką cichą nadzieję że zrobi to tylko tak z potrzeby serca nie z przymusu . Cóż musimy uzbroić się w cierpliwość nic nie poradzimy. Możesz mu delikatnie sugerować i mówić że martwisz się o Niego , ale delikatnie , może podsuń mu jakąś książkę , film który go zmotywuje ? i módl się za Niego. Pamiętam w modlitwie .

      • julia pisze:

        Sylwio , a znasz może jakiś film ( ksiązka odpada, mąz nie ma czasu zbytnio na czytanie) w którym w sposob naukowy dowodzi się szkodliwosci pornografii ? tylko musiałby to byc film, który nie jest stworzony przez organizacje pro koscielne , ksiedza, czy film z odniesieniami do Boga , grzechu , piekła….
        to dobre dla kogoś kto się nawraca, wiara pomoże pozbyć się problemu. Dla mojego męża mieszanie Boga do takich spraw na 100% wywołałoby efekt odwrotny. Chciałabym ze zobaczył materiał, który pokaze mu , ze wiele jego problemów ze soba ( mówi , ze jest wrakiem człowieka) agresywne zachowanie wobec dzieci , ciagła krytyka mojej osoby i to , ze po zblizeniu ze mna ,na drugi dzien zachowuje sie jakby nic się nie stało, a bywa i niemiły czasem , chciałabym zeby zobaczył ze sam sobie szkodzi oglądaniem tego paskudztwa. Widzę , ze probuje poki co ten problem „wysmiac”, obrócić w zart, przypisuje wine mi, ze wscibska jestem i wsadzam nos gdzie nie powinnam. Sadze, ze kumple w pracy pomogli mu uporać się ze wstydem jaki poczuł jak powiedziałam jak się czułam jak odkryłam, ze znów to” ogląda… problem w tym, ze w domu moge mieć jakąś kontrole nad tym, ale kiedy przybywa w pracy nie mam zadnej mozliwosci sprawdzenia czy w wolnej chwili nie ogląda tego swinstwa…
        Wczoraj oglądałam film o ojcu Matteo… pomyślałam wieczorem, ze poproszę go o pomoc. Nałozyłam ręce na głowę męża kiedy zasypiał i dłuższy czas modliłam się o pomoc dla niego, dla naszego małzenstwa. Chcę wierzyć, ze to pomoże… wiem, ze dla Boga nie ma nic niemozliwego, ale czy to nie za mało ? czy nie potrzeba , zeby i on rozumiał ze to złe ?

      • E. pisze:

        julio, ostatnio było tutaj o mszach o uwolnienie, które mozna zamówic W Sanktuarium na Górce Przeprośnej. Jest link, wpisz w google. Może to coś pomogło.

      • Jola pisze:

        Julio polecam ci świetny film dla was dwojga pt,,Próba Ogniowa,,
        na czasie waszych problemów,niech Wam Dobry Bóg Błogosławi i uleczy wasze relacje i zranienia
        http://gloria.tv/?media=564539

  11. Jerzy pisze:

    Co on robi? – doszło do mnie wczoraj wieczorem pytanie kilkuletniego chłopca jadącego na rowerku ul Letniskową znad jeziora Kierskiego w kierunku ul Lipowej i pytającego swoich rodziców (tak przypuszczam), na widok gdy klęknąłem na dolnym stopniu przed Bożym Miłosierdziem i czyniąc znak krzyża rozpocząłem swoją wieczorną modlitwę?
    Zdziwienie chłopca połączone z brakiem odpowiedzi na jego pytanie ze strony rodziców, tak mną wstrząsnęło, że nieomal całe modlitwy poświęciłem za tę trójkę. Jezu spraw by to dziecko dostało odpowiedź. Niech ten incydent poruszy serca opiekunów dziecka.
    Odpowiedź dał jako pierwszy sam Pan Prezydent Andrzej Duda robiąc dzisiaj 3. krotny znak krzyża na swojej piersi, już po zaprzysiężeniu w czasie, gdy składał wieńce
    a) pod tablicą marszałka Płażyńskiego – zginął w Smoleńsku
    b) pod tablicą wszystkich ofiar które zginęły w Smoleńsku
    c) pod tablicą polskich parlamentarzystów ofiar II wojny światowej.
    3 X najpierw z wieńcem ukląkł na jedno kolano i złożył wieniec, potem wstał stanął na baczność, skoncentrował się, schylił na dłuższą chwilę głowę wzbudzając ducha modlitwy i po uniesieniu głowy dyskretnie ale wyraźnie się za każdym razem przeżegnał.
    Dziadkowie, Rodzice, Rodacy, wytłumaczcie dzieciom i sobie CO ON ZROBiŁ. Przecież ten chłopiec za rok dwa pójdzie do szkoły. Kto jak nie Wy powie mu CO ON ZROBIŁ?

  12. lMdm pisze:

    Julio, Sylwio, Danusiu, podtrzymuję to, o czym pisze Danusia, post Daniela może bardzo pomóc, endometrioza jest schorzeniem, którym, o ile wiem, zajmuje się NaProTechnologia, może wymagać zabiegu operacyjnego. Co do hormonów, w trakcie ich brania występuje działanie antyimplantacyjne, tzn. jeśli dojdzie do zapłodnienia, co się zdarza (wskaźnik Pearla 0,2-3), ze względu na nie rozwiniętą błonę śluzową macicy, może dochodzić do zaburzeń zagnieżdżenia zarodka, jego poronienia. Stąd jeśli kobieta bierze te środki i w czasie ich przyjmowania współżyje, dopuszcza do takiej sytuacji.

  13. julia pisze:

    IMdm
    Zeby działanie hormonów bylo skuteczne lekarze zalecali mi branie hormonów non stop przez 3 miesiące i dopiero wtedy odstawiam , a potem znów wracam na pełne 3 miesiace z hormonami bez przerwy. Tylko takie leczenie ma sens. W gruncie rzeczy trudno byłoby mi określić , które dni zaliczać do płodnych a w które mam byc wstrzemięźliwa.
    Chyba rzeczywiście porozmawiam ze spowiednikiem bo nie da mi spokoju ta sprawa.

  14. Alicja pisze:

    Dla tych co żyją w następnych związkach po rozwodzie z żoną

    JEZUS MÓWI TAK:
    Porzuć ten grzech
    Bo piekło będzie twoim domem.

    Pytałam księdza egzorcysty
    Czy to jest zgodne z wiarą Katolicką
    Odpowiedział:
    TAK

  15. kasiaJa pisze:

    WAŻNE!
    Sekty ewoluują i zmieniają się. Mogą przybierać różnorodne formy, nawet z pozoru bliskie katolicyzmowi. Ostatnio dużą popularnością cieszą się duchowości skrajnie tradycjonalistyczne np. sedewakantystyczne, które negują papieża i nauczanie Kościoła po II Soborze Watykańskim. Warto przypomnieć, że właśnie takie poglądy reprezentował były ksiądz, który ugodził w Fatimie św. Jana Pawła II, podczas jego pontyfikatu.
    https://www.fronda.pl/a/w-wakacje-diabel-ciezko-pracuje-uwaga-na-sekty,54809.html

  16. Maria Magdalena pisze:

    „Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą”
    Papież Franciszek

  17. Pingback: Papież: Nie ma Komunii dla rozwodników w nowych związkach. Taka jest nauka Kościoła! | Obraz Mojego Serca2

  18. kasiaJa pisze:

    Naukowcy wszczepiają myszom komórki z mózgu abortowanych dzieci

    Na łamach prestiżowego „The Scientist” pojawił się artykuł Johna D. Loike’a, w którym autor kwestionuje etyczność transplantacji ludzkich komórek mózgowych zwierzętom. Tekst zatytułowany „Kiedy sprytna mysz staje się człowiekiem?” rozpoczyna się od opisu badań przeprowadzanych na Uniwersytecie w Rochester. Tam myszom wszczepiano komórki pochodzące z mózgów zabitych dzieci nienarodzonych. Dzięki temu myszy wypadały w testach poznawczych cztery razy lepiej od tych, którym nie wszczepiono ludzkich komórek. Odpowiedzialni za badanie naukowcy zapewniali, że wszystko jest w zgodzie z etyką, bo mysz pozostaje myszą: ludzkie komórki ulepszają po prostu efektywność ich sieci neuronowej.

    Loike uważa jednak, że sprawa wcale nie jest tak prosta, zwłaszcza, gdy ludzkie komórki mózgowe zostałyby wszczepione małpom. Autor nie zajmuje się za to w ogóle pytaniem, czy pozyskiwanie komórek z mózgów dzieci zamordowanych w łonach matek jest dobre: a tak było w omawianym badaniu, wykorzystano tam mózgi dzieci zabitych w drugim trymestrze ciąży.

    Oczywiście, naukowcom przyświeca dobry cel: chcą lepiej zrozumieć ludzki system neuronów, a zatem lepiej leczyć w przyszłości różnego jego choroby. Powinni jednak wykorzystywać wyłącznie komórki, które można pozyskać w etyczny sposób. Tymczasem mamy dziś do czynienia z sytuacją, w której dziecko zabijane jest w łonie matki, następnie rozkrajane na drobne części – i wykorzystywane w badaniach. Człowiek został po prostu zrównany ze zwierzęciem, czy nawet mniej – po prostu z materią. Dla duszy ludzkiej, dla godności człowieka – nie ma tu w ogóle miejsca.
    http://www.fronda.pl/a/naukowcy-wszczepiaja-myszom-komorki-z-mozgu-abortowanych-dzieci,55126.html

  19. kasiaJa pisze:

    SZOK I ZGORSZENIE ZASIEWANE NA FRONDZIE

    „Habemus Dudam” (???????????)
    Niestety nie po raz pierwszy na rzekomo katolickim portalu Fronda urządza się hecę i poprzez głupkowaty i szkodzący dla Kościoła Katolickiego sposób przedstawiany jest fakt zaprzysiężenia na prezydenta RP Andrzeja Dudy. Kpiny ze świętego zawołania (zarezerwowanego wyłącznie dla momentu ogłaszania wybranego po konklawe papieża) – to jest farsa! Błagam, czy nad tym ktoś u nich panuje???
    http://www.fronda.pl/a/habemus-dudam,55104.html

  20. julia pisze:

    a ja się zastanawiam o co chodzi z tym krzyżem pod pałacem , i tą obrończynią krzyża. Czy to znów nie jest ustawka opracowana na wywołanie fermentu w spoleczenstwie, ze oto mamy katoliboland…. a takich komentarzy jest pełno…
    ja oglądałam prawie całą relację dziś i jestem dumna i szczęśliwa…

  21. Maria Magdalena pisze:

  22. Maria Magdalena pisze:

  23. Maria Magdalena pisze:

  24. Gosia pisze:

    Kto z was ma fb, zgłaszajcie tę stronę, jej nazwa to „Kara śmierci dla Andrzeja Dudy” Nawet datę i godzinę sobie zaplanowali kanalie na 22 września
    https://www.facebook.com/events/1685944864974582/

  25. wojciech pisze:

    …zobaczymy co ta no Jezus…jak Mu powiem ze nie chcialem rozwodu a i tak sad zasadzil…potem pokochalem czlowieka duchowo i fizycznie…bo to poglebienie bliskosci…a „Kosciol”zabronil mi zblizac sie do Ciala Chrystusa…Jezus by mnie przytulil i kazal podejsc mimo oponowania uczniow…jak w Ewangeli…niestety nie pozwalaja dzieciom przyjsc do Boga

    • wobroniewiary pisze:

      Człowieku
      To nie Papież ale sam Bóg dał prawo!
      Pomyśl zanim napiszesz usprawiedliwienie dla swoich chuci i żądz cielesno-duchowych!

      • wobroniewiary pisze:

        Ps. Pokochałeś kogoś? Kochaj – żyjąc w czystości!

        • Maggie pisze:

          … pokochałem człowieka … Duchowo i … Fizycznie … to brzmi jak mężczyznę, a nie człowieka jako: generalnie rodzaju stworzenia Bożego – może się mylę i obym się myliła.

          Platoniczna miłość jest inna i nie jest grzechem, bo to miłość bliźniego bez pożądania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s