Transmisja on-line z odpustu ku czci św. Filomeny

Drodzy Czytelnicy, zbliża się sobotni dzień odpustu ku czci świętej Filomeny w Gniechowicach, na który zapraszamy wraz z ks. Jarosławem Wawakiem.
Będzie możliwość uczestniczenia we Mszy św. drogą internetową ze strony internetowej parafii
godz. 11.00 – Msza św. Odpustowa

Gniechowicegodz. 15.00nabożeństwo ku czci św. Filomeny z relikwiami I stopnia

Kliknij w zdjęcie wyżej lub: http://filomena.gniechowice.info/

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Ps. Przez 2 tyg. nie mam dostępu do swego komputera, dzisiejszy wpis (ważny) robię korzystając z uprzejmości innej osoby, więc proszę nie pisać do mnie maili, wiadomości priv na maila czy na fb.
Proszę nie żądać udzielania przeze mnie odpowiedzi tu i teraz „dlaczego nie dam Pouczeń Alicji”. Sama nie znam powodów zachowuję tu jedynie posłuszeństwo.
Siedząc przy cudzym komputerze gościnnie kilka minut nie będę czytać wszystkich komentarzy, udzielać na nie odpowiedzi i nie życzę sobie tekstów „tylko znajomkowie księży mają te teksty”  To jest karygodne i niegodne katolika, podobnie jak obrzucanie inwektywami „Brata Poznanie”, który akurat robił wszystko, by „Pouczenia” były ogólnodostępne, a zdziwienie dlaczego kapłani z Ruchu Czystych Serc je mają? A bo ks. egzorcysta, który dla imprimatur wydał pozytywną opinię jest z tym ruchem związany. Ileż oskarżeń w stronę  duchownych i innych osób poleciało, jakby wasze zbawienie od tego zależało, że od razu tu i teraz macie natychmiast dostać całe teksty 😦
A tymczasem jest tu tyle tematów, że można 2 tyg. wytrzymać bez nowych wpisów, (chyba, że będę mieć możliwość coś wrzucić jak dzisiaj) oraz można w komentarzach dodawać nowe informacje.
Pozdrawiam wszystkich w Panu i proszę o wyrozumiałość i o modlitwę
Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

64 odpowiedzi na „Transmisja on-line z odpustu ku czci św. Filomeny

  1. Gosia pisze:

    Zaczadzenie.
    Ks. Seniuk, rektor kościoła wizytek w Warszawie, podczas Mszy w intencji Bronisława Komorowskiego, stwierdził m.in.: „Czujemy odpowiedzialność za te niesprawiedliwości rzucane na pana. To prawda, że nieraz w poczuciu bezsilności milczymy wtedy, kiedy trzeba wołać, że tak nie można, że tak nie mówi Ewangelia”. W imieniu wielu kapłanów ks. Seniuk przeprosił prezydenta Komorowskiego, za raniące słowa dotyczące jego wiary, sumienia i wierności Kościołowi.
    Ale ja pamiętam Komorowskiego, który w kampanii drwił z Andrzeja Dudy, który powoływał się na nauczanie Jana Pawła II w sprawie obrony życia. Komorowski kpił, że Duda ma poglądy średniowieczne. Jeśli ktoś tu ma przepraszać za raniące słowa, to na pewno Komorowski. Zaczadzony ks. Seniuk tego nijak nie rozumie.

  2. Gosia pisze:

    Przepraszam za księży
    Celebransi przeprosili byłego prezydenta za „ludzi Kościoła”. Zapomnieli przeprosić za Pana Boga.

    Odprawiający w czwartkowy wieczór Mszę św. za ustępującego prezydenta ks. Aleksander Seniuk w imieniu swoim oraz księży Kazimierza Sowy, Andrzeja Lutra i Stanisława Opieli przeprosił Bronisława Komorowskiego za „wiele niesprawiedliwości, także bardzo podłych”, które były wypowiadane „przez ludzi, których nazywamy ludźmi Kościoła”.

    Podczas Mszy padały podziękowania byłemu prezydentowi za „budowanie pomostów, za to, że »nie umywał rąk«, za to, że otwierał się na innych ludzi, na inne poglądy, na inną wizję świata, na inną wizję człowieka, kierując się przy tym zawsze chrześcijańską intuicją i wiarą”.
    Cóż, jakie podziękowania, takie przeprosiny – chciałoby się rzec. No bo skoro owoce prezydentury Bronisława Komorowskiego wynikają z jego „chrześcijańskiej wiary i intuicji”, to i rzeczywiście można uznać, że były prezydent został skrzywdzony przez „ludzi Kościoła”. Wygląda więc na to, że księża w dużej mierze przeprosili nie za „ludzi Kościoła”, lecz po prostu za Kościół, a w konsekwencji za Pana Boga. Bo to przecież nie biskupi wymyślili, że in vitro jest złe, nie papież ustalił, że mężczyzna to mężczyzna, a kobieta to kobieta. To wynika z prawa naturalnego, które ustanowił Pan Bóg. A to właśnie prawo zakwestionował w swoich urzędowych działaniach Bronisław Komorowski.

    Ks. Kazimierz Sowa, odnosząc się do czwartkowej Mszy na antenie TVP Info, zasugerował, że Szef Rady Prawnej KEP abp Andrzej Dzięga, wydając oświadczenie o Komunii dla Prezydenta i posłów, zrobił to we własnym imieniu. To kto właściwie w Kościele w ogóle może się wypowiadać autorytatywnie, skoro nie robi tego biskup trzymający się nauki Kościoła? Czy w Kościele jest uprawnione zarówno zgadzanie się z nauką Kościoła, jak i jej lekceważenie?
    http://gosc.pl/doc/2627424.Przepraszam-za-ksiezy

  3. Julka pisze:

    Szef Rady Prawnej KEP apb A.Dzięga wydał oświadczenie interpretujące Kodeks Prawa Kanonicznego, a Kodeks ten obowiązuje również księdza Sowę.

  4. Maria Magdalena pisze:

    Pogrzeb pielgrzyma
    Nad trumną pojawiło się mnóstwo kolorowych chust. To uczestnicy 70. Pielgrzymki Rybnickiej żegnali przyjaciela, który zmarł kilometr przed Jasną Górą.
    Wraz z rodziną, pana Krzysztofa żegnali w Jejkowicach koło Rybnika pielgrzymi. Wypełnili cały kościół. Pogrzebowej Mszy św. przewodniczył arcybiskup katowicki Wiktor Skworc.

    63-letni pan Krzysztof szedł w Pielgrzymce Rybnickiej już po raz 33. Zasłabł i stracił przytomność kilometr przed Jasną Górą.

    Choć od razu zaczął go reanimować idący w pielgrzymce lekarz, choć szybko przyjechała karetka, nie udało się go uratować.

    Zatrzymał się przy nim ksiądz Janusz Badura z Wodzisławia i udzielił mu rozgrzeszenia. Zatrzymali się też pielgrzymi i zaczęli się modlić. Umierał otoczony ich modlitwą.

    http://katowice.gosc.pl/doc/2627418.Pogrzeb-pielgrzyma

  5. Kasia pisze:

    Grupa kapłanów, w tym ks. Kazimierz Sowa, złożyła podczas mszy świętej deklarację schizmy. A wszystko z miłości do Bronisława Komorowskiego, która jest dla nich ważniejszy niż Kościół i wiara.

    Podczas mszy świętej w intencji Bronisława Komorowskiego grupa kapłanów w istocie wypowiedziała posłuszeństwo swoim biskupom. Ks. Kazimierz Sowa, ks. Aleksander Seniuk, ks. Stanisław Opiela, ks. Andrzej Luter uznali, że od obrony życia, od wierności Kościołowi i jedności z biskupami ważniejsza jest dla nich… lojalność wobec odchodzącej władzy i miłość do Bronisława Komorowskiego. I dlatego postanowili przeprosić oni za słowa prawdy o jego sytuacji, którą wypowiedzi polscy biskupi.
    http://www.fronda.pl/a/terlikowski-kaplani-z-milosci-do-wladzy-dziela-kosciol-i-lekcewaza-zycie-ludzkie,55136.html

    • Kasia pisze:

      – W ostatnim czasie spotkało pana, panie prezydencie, wiele niesprawiedliwości, także bardzo podłych. I niestety były one wypowiadana przez ludzi, których nazywamy ludźmi Kościoła. . Zostały przez nich samych wypowiedziane, z ich błogosławieństwem. Słowa, które nigdy nie powinny się pojawić w ustach takich ludzi. Święte słowa miłości i miłosierdzie były poniewierane wśród słów nikczemnych. I nikt mnie nie przekona, że taki język może płynąć z serca przemienionego. Płynie z serca kamiennego – mówił ks. Seniuk. A chwilę potem wypowiedział – wraz z innymi kapłanami – posłuszeństwo polskim biskupom. – My, tzn. Andrzej Luter, Staszek Opiela, Kazik Sowa i jeszcze inni, którzy zgłaszali z przykrością, że nie mogą przybyć (…) nie jesteśmy episcopoi, my jesteśmy presbiteroi (…) i czujemy odpowiedzialność za te niesprawiedliwości rzucana na pana (…) Wyobraźmy sobie jak pana, panie prezydencie, ranią te słowa zwłaszcza dotyczące pana wiary, sumienia, wierności Kościołowi. Więc roszę przyjąć, panie prezydencie, pani Anno (…) i mówię to w imieniu, myślę wielu kapłanów – prosimy was o wybaczenie nam, i także tym wszystkim, co nie wiedzą, co czynią – mówił kapłan.

      Końcowe porównanie Bronisława Komorowskiego do Jezusa jest tylko wisienką na torcie.

      • Maria Magdalena pisze:

        !!!
        A chwilę potem wypowiedział posłuszeństwo polskim biskupom!!!!
        My, tzn. Andrzej Luter, Staszek Opiela, Kazik Sowa i jeszcze inni, którzy zgłaszali z przykrością, że nie mogą przybyć (…) nie jesteśmy episcopoi, my jesteśmy presbiteroi (…) i czujemy odpowiedzialność za te niesprawiedliwości rzucana na pana (…)

      • Maggie pisze:

        To nie tylko u nas zlo sie panoszy i wprowadza nieposluszenstwo oraz herezje…. bo i u heretykow tez sie zaczely „niepokoje”,

        JAK DALEKO PRZESUWA SIE GRANICE „DYSKTYMINACJI”, pokazuje informacja:

        Jak sie okazuje w Kanadzie, wg CBC News, w istniejacym kosciele pod nazwa Zjednoczony – United Church, pani Gretta Vosper, ktora jest tam rodzajem kaplanki = minister, to ….. ateistka (!!!), ktora odrzuca istnienie Boga …. i walczy (!!!???!!!) .. o przywrocenie jej pozycji … jako, ze jej zdaniem ma prawo glosic swe przekonania … a United Church, jej zdaniem niesprawiedliwie, ja wyrzucila za gloszenie ateizmu. Oczywiscie „poszkodowana”, odwoluje sie od tej decyzji do ichniej kongregacji i naglasnia sprawe w mediach.

        Szatan szaleje na calego ale i ma wielki ubaw, w piekielnej przewrotnosci: najpierw z tworzenia tych roznych „kosciolow”, potem wprowadzania kobiety do duszpasterstwa, kolejnie … sluby jednoplciowcow, by jako nastepna zmiane wprowadzac dowolnosc (?!?) wierzen prowadacych do ateizmu ,,,

        Future of atheist minister may be part of United…
        http://www.cbc.ca/news/canada/newfoundland-labrador/future-of...

        Gretta Vosper is an atheist minister at a United Church in Toronto. The church is currently reviewing her position based on her beliefs. (Gretta Vosper/Facebook)

        Teraz widoczne jak na dloni … dlaczego trtadycja kluje w oczy i jak mozna manipulowac „nowinkami”

        Jezus jest Panem!

      • Maggie pisze:

        Nie wiem co sie stalo, bo dopiero co skopiowalam „link”, na duzym komputerze, a kiedy sprawdzam nie ma ma mozliwosci obejrzenia … – wiele stron Internetowych porusza ta sprawe, wiec przez wypisanie nazwiska „pani ksiadz” mozna sporo wyczytac.

  6. Kasia pisze:

    Panika w TVN. Nawet w psalmie był PiS?
    Uwadze redaktorów TVN24 nie uszły słowa psalmu śpiewanego w czasie dzisiejszej Mszy św. Prawdziwą panikę w mediach głównego nurtu wywołały słowa: „Prawo i sprawiedliwość podstawą Jego tronu”.

    Sprawa stała się na tyle poważna, że głos zabrał nawet ks. Przemysław Śliwiński, rzecznik Archidiecezji Warszawskiej, tłumacząc, że „zarzuty o upolitycznienie są bezpodstawne”. Psalm o tej właśnie treści śpiewa się w kościołach w dniu święta Przemienienia Pańskiego, dlatego właśnie został on odśpiewany na Mszy św. w dniu zaprzysiężenia Andrzeja Dudy.

    Rzecznik archidiecezji zwrócił uwagę, że Psalm jest wykorzystywany w dniu święta Przemienienia Pańskiego, obchodzonym przez Kościół katolicki właśnie 6 sierpnia.
    http://niezalezna.pl/69712-panika-w-tvn-nawet-w-psalmie-byl-pis#.VcONVgDsDcQ.facebook

    • Karuso pisze:

      ha ha ha 🙂

    • Basia pisze:

      to tak, jak na filmie ” Wolność jest w nas” prokurator podejrzewa bł. ks. Popiełuszkę, że złamał Hostię, żeby pokazać symbol wolności (Viktoria), co byłoby dowodem uprawiania polityki.
      Wczoraj w szkle kontaktowym zadzwoniła pani, która życzyła sobie ze złością, żeby na „durny łeb Dudy poleciały pomidory i jajka”. Prezydent nie miał szansy jeszcze niczego zrobić a już taka nienawiść. red. Miecugow nawet tego nie skomentował, chociaż nieliczne wypowiedzi przeciwko drugiej stronie komentuje. To media odpowiadają w dużej mierze za podziały wśród Polaków.
      Największą złość drugiej strony powoduje Kościół, to widać po komentarzach. Wiara Prezydenta wywołuje furię. Być może rację ma red. Pietraszek, że ich zamiarem było zniszczenie KK:

    • eska pisze:

      To mniej więcej daje obraz świadomości własnej wiary w kraju, który podobno nadal jest w większości katolicki. Liturgia na każdy dzień danego roku jest z góry ustalona, natomiast datę zaprzysiężenia nowego prezydenta ustalały osoby z obecnego obozu władzy. (Znając ich zaciekłość w brużdżeniu Kościołowi nie zdziwiłabym się, gdyby data ta została ustalona z rozmysłem właśnie po to, aby można było wobec mniej świadomych obywateli wykorzystać tą kwestię zbieżności słów psalmu z nazwą partii. Przy czym zastanawiam się, czy w kontekście, w jakim słów tych użyto w psalmie, owym zacietrzewionym osobom bardziej przeszkadza sprawiedliwość, czy też prawo.)
      Oficjalnie wiadomo, że Unia Europejska zaczerpnęła symbolikę flagi z 12-toma gwiazdami z Apokalipsy i to nikomu nie przeszkadza. Nie wiem, ale by mnie nie zdziwiło, gdyby partia PiS zaczerpnęła swą nazwę inspirując się słowami psalmu – ale to już się niektórym w głowach nie mieści. No ale cóż, diabeł lubi przedstawiać wszystko do góry nogami, więc owym osobom wpaja, że psalm na mszy został stworzony specjalnie, aby uczcić określoną opcję polityczną. Błogosławmy tym, którzy tak uważają i tym, którzy knują takie intrygi – aby Dobry Bóg obdarzył ich światłem Ducha Świętego i przemienił w ogniu swej Miłości.

    • miciumpka pisze:

      normalnie padłam 😛

  7. Maria Magdalena pisze:

    Ks. prof. Bortkiewicz dla Fronda.pl: To, co stało się w kościele ss. wizytek, to skandal i bezmyślność
    Sprawa Mszy św. sprawowanej w kościele wizytek w Warszawie w intencji dziękczynnej za prezydenturę Bronisława Komorowskiego od momentu ujawnienia tej informacji budziła wiele kontrowersji. W tej sprawie pojawiło się wyjaśnienie Rzecznika Kurii Warszawskiej i Arcybiskupa Warszawskiego.
    http://www.fronda.pl/a/ks-prof-bortkiewicz-msza-w-kosciele-ss-wizytek-to-skandal-i-bezmyslnosc,55148.html

  8. Maggie pisze:

    Filomena – opowieść księdza Vianneya 1/2 -…
    http://www.youtube.com/watch?v=aReOVZQh0dYCached

    Mar 05, 2010 · Francja, I poł. XIX w. Ks. Jan Maria Vianney, proboszcz z Ars, opowiada choremu chłopcu historię świętej Filomeny. Dziewczynka była grecką …

    • Maggie pisze:

      Skopiowalam na duzym komputerze ten rysunkowy film z polskim dabbing’iem, ale przez IPad nie moge sprawdzic czy mozna ogladac. iPad ma zablokowane wejscie na You Tube (moze to skrzynka WiFi ? wyjasnia mi na miejscu ale jeszcze nie moge sie tam wybrac – musze zapytac w centrum Apple o to co sie dzieje). Mam nadzieje, ze mozecie obejrzec ten film.

  9. Maggie pisze:

    Fragment z Wikepedii
    Żywot świętej

    Urodziła się za czasów panowania rzymskiego cesarza Dioklecjana, tyrana i prześladowcy chrześcijan. Przyszła na świat w pogańskiej i bezdzietnej rodzinie, jako owoc modlitw zanoszonych do Boga chrześcijan. Na chrzcie otrzymała imię Filomena, co oznacza córka Światła, a jej rodzice przyjęli chrzest tego samego dnia. Filomena, jako dziecko, złożyła Jezusowi ślub dziewictwa i wierności. Cesarz postanowił zniewolić 13-letnią Filomenę, lecz ani propozycja bogactwa, ani namowa rodziców, ani groźba męczeńskiej śmierci nie zmieniła decyzji Filomeny, która powiedziała: lepiej jest stracić życie na ziemi, by osiągnąć wiekuiste szczęście, niż uniknąć śmierci doczesnej i zasłużyć na wiekuistą karę. Pozostanę wierna Jezusowi nawet za cenę mojego życia!

    Po 40-dniowym więzieniu, skazano ją na śmierć męczeńską. Mając 13 lat, została ubiczowana i cudownie uzdrowiona, została utopiona z kotwicą u szyi w wodach Tybru, po czym znowu ocalona. Kilkakrotnie przeszyta gradem strzał przez oddział łuczników – ponownie uzdrowiona. Ostatecznie ścięto ją katowskim toporem 10 sierpnia 302 w piątek o godz. „trzeciej”. Po 1500 latach, 24 maja 1802, w katakumbach odkryto jej szczątki.
    Kanonizacja

    Filomena, słynąca z cudów w XIX wieku, została kanonizowana przez Grzegorza XVI 30 stycznia 1837 roku. Dzieje Filomeny, jej życie i męczeństwo zostały spisane i zatwierdzone przez Stolicę Apostolską 21 grudnia 1883, z kolei Mszę Świętą i nabożeństwo ku Jej czci zatwierdzono w 1854.

    Ja cudów nie czynię! Jestem tylko biednym nieukiem, co pasał owce!… Zwróćcie się do świętej Filomeny. Ilekroć prosiłem o co Boga przez jej przyczynę, zawsze byłem wysłuchany

    — św. Jan Maria Vianney[1]
    Dzień obchodów

    Wspomnienie liturgiczne obchodzono oficjalne 11 sierpnia do czasu reformy liturgicznej, wprowadzanej przez papieża Pawła VI w latach 1965-1970, zakończonej Konstytucją Apostolską Laudis canticum[2], kiedy to zostało wykreślone z kalendarza liturgicznego, po ustaleniach Soboru watykańskiego II (łac. Festum… S. Philomenae… a quolibet calendario expungatur)[3].

    Święta Filomena nadal jest wspominana przez katolików, zgodnie z klasycznym rytem rzymskim, zw. Mszą trydencką (Vetus Ordo), promulgowanym przez Piusa V.

    Wykreślenie świętego z kalendarza liturgicznego nie oznacza pozbawienia świętego świętości, „bowiem, kto raz został uznany za świętego i wpisany do Martyrologium, pozostaje świętym na zawsze, chociażby wypisano go ze wszystkich kalendarzy liturgicznych na całym świecie”[4].
    Patronat

    Św. Filomena jest m.in. patronką Żywego Różańca, drugą patronką Królestwa Neapolu, szczęśliwych narodzin dzieci, matek i dzieci, ludzi interesu i w potrzebach finansowych, zdających egzaminy, szkół i konwentów, zakonników, misji i nawróceń, spokojnej i szczęśliwej śmierci oraz katakumb.
    Kult w Polsce

    Współczesne parafie i kościoły

    kościół oraz parafia pw. św. Filomeny w Gniechowicach[5],
    kaplica św. Filomeny w Kobyłce (wystawiona przez Wincentego Matuszewskiego w 1837)[6].

    Śwęta Filomena przedstawiona jest na 10 wizerunkach, a w Chrząstawie Wielkiej, w polu środkowym ołtarza bocznego znajduje się jej obraz z XIX wieku[7].

    Nieistniejące

    W 1914 roku wezwanie jej nosił jeszcze jeden kościół, a w XX wieku w Tarnowie otworzono dom dla pielęgnowania nieuleczalnie chorych[7] z inicjatywy Towarzystwa św. Filomeny dla Pielęgnowania Nieuleczalnie Chorych[8].

  10. Maggie pisze:

    SW. FILOMENA – PATRONKA KONCA CZASOW

    Litania do Świętej Filomeny Św. Jana Vianneya

    Boże zmiłuj się nad nami,
    Chryste , zmiłuj się nad nami ,
    Boże , zmiłuj się nad nami ,
    Chryste , usłysz nas ,
    Ojcze z Nieba Boże , zmiłuj się nad nami ,
    Duchu Święty Boże , zmiłuj się nad nami ,
    Święta Trójco Jedyny Boże , zmiłuj się nad nami,

    Święta Filomeno ,
    Św. Filomeno , z chwilą poczęcia łaskami napełniona,
    Św. Filomeno , wierna naśladowczyni Maryi ,
    Św. Filomeno , wzorze dziewic ,
    Św. Filomeno , Świątynio doskonałej wiary ,
    Św. Filomeno , ożywiona zapałem do Chwały Bożej ,
    Św. Filomeno, Ofiaro miłości Chrystusa,
    Św. Filomeno , Przykładzie siły i wytrwałości ,
    Św. Filomeno , niezwyciężona siło czystości ,
    Św. Filomeno , Zwierciadło heroicznej cnotliwości ,
    Św. Filomeno , wytrwała i nieustraszona w męczarniach ,
    Św. Filomeno , jak Twój Niebiański Oblubieniec biczowana,
    Św. Filomeno , gradem strzał przebita,
    Św. Filomeno , skuta łańcuchami , przez Matkę Najświętszą pocieszana ,
    Św. Filomeno , w więzieniu cudownie uzdrowiona,
    Św. Filomeno , w czasie tortur przez aniołów wspierana,
    Św. Filomeno , która wybrałaś mękę i śmierć nad wspaniałości tronu królewskiego,
    Św. Filomeno , która nawróciłaś świadków swego męczeństwa ,
    Św. Filomeno , która znosiłaś furie swoich oprawców ,
    Św. Filomeno, Opiekunko niewinnych ,
    Św. Filomeno, Patronko młodzieży ,
    Św. Filomeno, Ucieczko nieszczęśliwych ,
    Św. Filomeno , Zdrowie chorych i słabych ,
    Św. Filomeno , nowe Światło Kościoła Walczącego ,
    Św. Filomeno , która zwalczasz bezbożność świata ,
    Św. Filomeno , która przywracasz wiarę i dajesz odwagę jej wyznawania ,
    Św. Filomeno , której imię sławione jest w niebie , a straszne dla piekieł ,
    Św. Filomeno , wspaniałymi cudami sławiona,
    Św. Filomeno , mocą Bożą wzmocniona ,
    Św. Filomeno , panująca w chwale ,
    Św. Filomeno , patronko Dzieci Maryi ,
    Św. Filomeno , patronko Żywego Różańca, módl się za nami (powtarza się, można się modlić: módl się za (moje zdrowie itp.) lub módl się abym ….itd)

    Baranku Boży , który gładzisz grzechy świata , zachowaj nas Panie.
    Baranku Boży , który gładzisz grzechy świata , wysłuchaj nas Panie.
    Baranku Boży , który gładzisz grzech świata , zmiłuj się nad nami.

    K. Módl się za nami św. Filomeno
    W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

    Módlmy się

    Błagamy Cię , Panie , przez wstawiennictwo św. Filomeny , Dziewicy i Męczennicy, zawsze Ci miłej prze jej nieskalaną czystość i praktykowanie wszelkich cnót , przebacz nam grzechy nasze i udziel potrzebnych nam łask

    (nazwij łaskę , której specjalnie potrzebujesz).

    Amen.

    • Maggie pisze:

      Oczywiscie, ze kiedy zanosimy prosby/wezwania do Swietej jest: modl sie za ..nami (za mnie, czy np za moje zdrowie, lub abym ..). – taka byla notatka na prawym marginesie strony poswieconej sw. Filomenie … ale choc skopiowalam wszystko, to tylko czesc wyszla.

    • Lucyna pisze:

      Święta Filomeno pomóż mojemu synowi.Weż go w opiekę ,bądż mu Matką,Poprowadż go,bo ja już nie mam siły.

  11. Maggie pisze:

    Koronka do św. Filomeny

    Rozpoczynamy wyznaniem wiary poprzez znak krzyża świętego.

    W imię Ojca, Syna i Ducha świętego.
    Amen

    Potem następują trzy białe ziarnka, na których zmawiamy 3 razy Ojcze nasz ku czci Trójcy Przenajświętszej – w podziękowaniu za wszystkie łaski uzyskane poprzez wstawiennictwo Świętej.

    Na 13 czerwonych ziarnkach, które symbolizują 13 lat jej życia, modlimy się każdorazowo:
    «Bądź pozdrowiona święta Filomeno, którą po Najświętszej Maryi Pannie wyznaję jako moją orędowniczkę u Niebieskiego Oblubieńca w sprawie …. Wstawiaj się za mną teraz i w godzinę śmierci mojej! Święta Filomeno, umiłowana córko Jezusa i Maryi, módl się za nami, którzy się do ciebie uciekamy.»

    Amen.

    Jeżeli nie mamy przy sobie tekstu modlitwy, możemy też zmówić 13 «Zdrowaś Maryjo».

    Na medaliku modlimy się:
    Bądź pozdrowiona, święta Filomeno, która tak odważnie przelałaś swą krew za Jezusa Chrystusa. Chwalę Pana za wszystkie łaski, którymi cię obdarzył podczas twego życia a szczególnie podczas twej śmierci. Sławione i pochwalone niech będzie imię Jego dla czci i mocy jaką Cię ukoronował i błagam Cię, wyjednaj mi u Pana naszego przez Twe wstawiennictwo obfitość łask świętych dla mnie.
    Amen.

  12. robert pisze:

    Muszę to napisać choć nie na powyższy temat.Miałem dzisiaj dzień dołujący,stany depresyjne od samego rana i jeszcze ten upał.Dół kompletny mnie ogarniał.Po pracy leżę sobie z żoną i cieszymy się z chłodnego mieszkania.Ja dalej deprecha.Mówię ,wołam w duszy ,wprost krzyczę Boże powiedz że mnie kochasz,błagam daj mi usłyszeć Twój głos że kochasz mnie!!!! Leżymy z żoną coś tam oglądamy i nagle żona mówi do mnie „kocham cię” ja do niej „ja ciebie też”(uwaga jesteśmy 23 lata po ślubie) mija z pół godziny a ja dopiero wtedy zorientowałem się że dostałem odpowiedź!!!! Depresja i dół został zastąpiony przez ciągłego banana na mojej gębie.Zapytałem i odpowiedź dostałem!!!! ale jestem szczęśliwy ludzie!!!!!!!! Bóg kocha każdego z nas i to do tak że nawet sobie tego nie potrafimy wyobrazić.!!!! normalnie oszalałem ze szczęścia!!!!!!!!!!

  13. Agata pisze:

    Sama Swieta Filomena opowiedziala o swoim zyciu i meczenstwie, konczac slowami:

    „(…)Moja dusza wzbiła się do Nieba do mego Boskiego Oblubieńca, aby otrzymać od Niego koronę dziewictwa i palmę męczeństwa i cieszyć się szczególnym pierwszeństwem przed wieloma wybranymi w Jego obecności. Ten tak radosny dla mnie dzień, w którym wstąpiłam w chwałę niebieską, był piątkiem, a godzina mojej śmierci była trzecią godziną po południu.”

    http://community.fortunecity.ws/victorian/abbey/54/filome09.html

  14. wizja pisze:

    Co powinniśmy wiedzieć o islamie?
    MOCNY FILM!

  15. Karuso pisze:

    Braun rejestruje własny komitet wyborczy. Komitet „Szczęść Boże”
    „Dzisiaj – 7 sierpnia AD 2015 o godz. 9.30 złożono w PKW dokumenty wymagane do rejestracji BRAUN – Komitet Wyborczy Wyborców Grzegorza Brauna „Szczęść Boże!” wraz z 164 listami, na których widnieje 1863 podpisy poparcia” – podała facebookowa strona BRAUN – Komitet Wyborczy Wyborców.
    Na szczęście – jak pokazują sondaże – na nic zamiary Brauna. Zjednoczona Prawica i tak ma ogromną szansę na zwycięstwo w wyborach i nie zatrzyma jej już chyba ani Platforma, ani Grzegorz Braun.

    • mkm80 pisze:

      Co do jesiennych wyborów nie jestem taki pewien. Sondażom nie ufam wcale, obojętnie na kogo wskazują. Więc trzeba brać Różaniec Św. w dłonie i modlić się za Ojczyznę tak samo żarliwie, jak do tej pory.

  16. Karuso pisze:

    Ciągle muszę przeciwstawiać się szatanowi, a to wcale nie jest łatwe. On nie lubi świętych księży. Nie można walki z szatanem lekceważyć; to bardzo niebezpieczne”. Tak o swoich najbliższych zadaniach mówi hiszpański ksiądz Francisco Acevedo, który niedawno (1 sierpnia) obchodził setne urodziny. Sędziwy kapłan jest aktualnie najstarszym księdzem w diecezji Malaga.

    http://pl.radiovaticana.va/news/2015/08/07/hiszpania_%C5%BCyciowa_misja_stuletniego_ksi%C4%99dza/1163693

  17. Paweł pisze:

    8 sierpnia – wspomnienie obowiązkowe św. Dominika

    MODLITWY DO ŚW. DOMINIKA NA ZAKOŃCZENIE NABOŻEŃSTWA RÓŻAŃCOWEGO:

    Ojcze Święty Dominiku,
    Tego bractwa miłośniku.
    Polecaj nas Panu w Niebie,
    Pokornie prosimy Ciebie!

    Wiarę naszą i krainę,
    Polecajmy w Twą przyczynę:
    Broń nas głodu, moru, wojny,
    Zjednaj nam żywot spokojny.

    ANTYFONA
    Wieiki Ojcze Patryarcho święty Dominiku, któryś przeważną świątobliwości Twojej przyczyną, wszystek świat od gniewu Boskiego wybawić raczył, a na ubłaganie majestatu Boga, za nauką Panny Przenajświętszej, modlitwę Różańca świętego postanowił. Chciaj nas nabożnie żyjących, Twoją przyczyną przed Bogiem wspierać; a czasu śmierci naszej, pod płaszcz Twojej opieki ojcowskiej, wespół z innymi tej Matki miłosierdzia sługami, łaskawie przyjąć.

    V. Módl się za nami, święty Ojcze Dominiku,
    R. Abyśmy się stali godnymi Pana Chrystusowych.

    Módlmy się.
    Daj nam prosimy, Wszechmogący Boże, abyśmy, którzy ciężarem grzechów naszych jesteśmy przyciśnieni, Błogosławionego Dominika Wyznawcy Twojego przyczyną byli uwolnieni. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który z Tobą Bogiem Ojcem i Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

    [Zacytowane ze str. 271-272 książeczki do nabożeństwa „Zdrowaś Marya” wydanej w Wilnie w roku 1927 „nakładem i drukiem Józefa Zawadzkiego”, zaopatrzonej w kościelne pozwolenie druku:

    „Nihil obstat
    Wilno, 13. V. 1927 a.
    Dr. Albinus Jaroszewicz.
    Censor libr.

    IMPRIMATUR
    + Casimirus Michalkiewicz
    Episcopus Auxiliaris Vilnensis
    vic. gen.
    A. Mościcki
    pro Cancellario Curiae
    Vilnae, 13. V 1927 an.” ]

    • Paweł pisze:

      Przepraszam za literówki. W „Antyfonie” powinno być „Wielki” (a nie „Wieiki) oraz „Chciej” (a nie „Chciaj”).

      • Paweł pisze:

        Przepraszam jeszcze raz, bo w wezwaniu po „Antyfonie” brakło słowa „obietnic” – wezwanie to powinno brzmieć:
        V. Módl się za nami, święty Ojcze Dominiku,
        R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Pana Chrystusowych.

  18. Sebro pisze:

    Judasz to był pierwszy i ostatni prawdziwy chrześcijanin, który zdradził Jezusa na Jego własną prośbę „aby się wypełniło Pismo”.
    Tego typu herezje można wyczytać w książce pewnego żydowskiego autora. Natomiast sama książka promowana jest przez damno już nie katolicki Tygodnik Powszechny.

    Moim zdaniem biskupi tak samo powinni wziąć za łeb tych pseudo-księży, którzy łaszą się do władzy jak i redaktorów tego szmatławca, który iśmiela się mienić katolickim.

    http://www.pch24.pl/coraz-cieplej-o-judaszu,37424,i.html

  19. Maria Magdalena pisze:

    A za 20 min. transmisja z Przeprośnej Górki ❤

  20. Gosia pisze:

    Dobrze, że z rozpędu nie napisali, że towarzyszył im Król Stanisław Dziwisz 😀

  21. Betula pisze:

    Dziś wyszłam przed dom ze smartfonem żeby za moich bliskich odmawiać różaniec transmitowany z Jasnej Góry (radiojasnagora.pl godz.16.00) – było tak cięzko oddychać jakby brakowało powietrza, po kilku odmówionych Zdrowaś Maryjo ruszył się miły wiaterek.
    Jutro pójdę do kościoła przez łąki i będę po drodze odmawiała różaniec, mam nadzieję że Matka Boża znowu przyśle ten orzeźwiający wiatr a może i deszcz…, jest tak bardzo potrzebny – prośmy naszą Kochaną Matkę i Królową.

    Drogich czytających także zachęcam do odmawiania różańca na dworze.

    • Klara pisze:

      U mnie modlitwa na dworze to niemal „tradycja rodzinna”; tak robiła z potrzeby serca moja babcia, potem moja mama a teraz po jej śmierci ja dostałam to natchnienie (i to mocne!) i okrążam moją małą posiadłość z modlitwą rożańcową… i wodą święconą (dyskretnie).
      Moja sąsiadka (starsza już) pani mówiła mi że ona też tak bardzo lubi usiąść przed domem z różańcem wieczorem….

  22. mkm80 pisze:

    Jakby ktoś miał wątpliwości co do osoby Ryszarda Petru i zamiarów jego fundacji „nowoczesna”:

    Daje link, bo nie umiem wstawić obrazka.

  23. kasiaJa pisze:

    „PRZEZ OSIEM LAT NOSIŁAM PIERŚCIEŃ ATLANTÓW” – świadectwo

    „„Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną…”. Mogłoby się wydawać, że to pierwsze przykazanie Boże trudno złamać. Przecież wierzymy w Boga Trójjedynego, staramy się przestrzegać pozostałych przykazań itd. A jednak okazuje się, że właśnie to przykazanie łamiemy nagminnie.
    Przez osiem lat nosiłam na palcu pierścień Atlantów. Ale od początku…
    Miałam kłopoty ze zdrowiem i poradzono mi, żeby udać się do bioenergoterapeuty, który słynął ze skutecznej pomocy ludziom (przynajmniej tak opowiadano). Pojechałam. Poddałam się kilku seansom. Oprócz tego zaproponowano mi kupno i noszenie pierścienia Atlantów. Użyto nawet różdżki, aby wybrać odpowiedni palec, na którym ten pierścień miał się okazać dla mnie najskuteczniejszy. Pełna optymizmu wróciłam do domu i nosiłam na palcu swój nowy nabytek.
    (…) Na początku zdjęłam z szyi medalik, bo jakoś tak zaczął mi przeszkadzać. O modlitwie nie było mowy, opuszczałam też Msze święte. Coraz częściej miewałam do Pana Boga pretensje o wszystkie niepowodzenia, które mnie spotykały. W końcu zaczęłam bluźnić przeciwko Niemu.
    Stałam się bardzo nerwowa. Moje reakcje i wybuchy złości były nieproporcjonalnie silne i agresywne w stosunku do ich przyczyny. Miałam poczucie braku sensu życia, towarzyszyło mi nieustannie uczucie niepokoju i zagrożenia. Nękały mnie także przykre sny – często koszmary – po których zrywałam się po nocach i długo nie mogłam zasnąć.
    Zło, które rodziło się we mnie, dotykało nie tylko mnie, ale również moich najbliższych. Stałam się podejrzliwa wobec wszystkich i wszystkiego. Miałam wrażenie, że każdy spotykany przeze mnie człowiek chce mnie tylko wykorzystać. I w jakimś sensie rzeczywiście – osoby, które nie były wobec mnie szczere, lgnęły do mnie niczym osy do słodkiego. (Przynajmniej tak mi się wydawało). Byłam skłócona z całą niemal rodziną; odczuwałam również, że ci, których dotychczas uważałam za przyjaciół, omijają mnie z daleka. Cierpiałam straszne osamotnienie, niezrozumienie i było mi z tym bardzo źle. Coraz mocniej separowałam się od otoczenia i tworzyłam wokół siebie nieprzekraczalną barierę. Ogarniało mnie przygnębienie, pesymizm, bezsilność, a nawet depresja z towarzyszącymi jej myślami samobójczymi. Sama sobie źle życzyłam. Czułam się zupełnie bezsilna i załamana, zupełnie jakbym weszła w ślepy zaułek, z którego nie ma wyjścia. Nie potrafiłam się śmiać i drażnił mnie nawet śmiech innych. Jednym słowem – był to koszmar, który trwał i nie mógł się skończyć.
    Zaczęłam na siłę szukać jakichś środków zaradczych – czytałam horoskopy, odwiedzałam wróżki, korespondowałam nawet z tzw. medium. Owocem tej korespondencji miało być stopniowe wprowadzanie mnie w okultyzm, ale…
    Dwa i pół roku temu wyjechałam do Francji, oczywiście z pierścieniem na palcu. Tuż po moim wyjeździe zmarła moja Mama. To był dla mnie olbrzymi cios. Dopiero wtedy coś mną potrząsnęło i zaczęła mnie dosięgać łaska Boża. Poszłam do spowiedzi i postanowiłam, że będę odtąd jak najczęściej – w miarę możliwości – chodzić na Mszę świętą. Założyłam też na szyję Cudowny Medalik, który kupiłam w Sanktuarium przy ulicy du Bac. Dzięki temu wielokrotnie odczuwałam pomoc Matki Bożej, której powierzyłam się pod opiekę jako Mamie – po śmierci mojej ziemskiej Mamy. Doświadczyłam wówczas ogromu Bożego miłosierdzia i obiecałam Panu, że już nigdy od Niego nie odejdę. Nadal jednak nosiłam na palcu ten pierścień, będąc zupełnie nieświadomą jego złego wpływu…
    I stało się: poznałam człowieka, o którym myślałam, że to sam Pan Bóg postawił go na mojej drodze. Mężczyzna ów deklarował, że chce poznać Pana, przyjąć chrzest i pozostałe sakramenty; cytował nawet słowa z moich modlitw. Byłam pewna, że to Pan mi go dał, i cieszyłam się, że przyprowadzę zbłąkaną owieczkę do Jego stada.
    Tymczasem stało się, niestety, zupełnie inaczej: to znów ja zdradziłam Pana Boga, a poszło mi to tak strasznie łatwo, że aż sama byłam zaskoczona – tym bardziej że miałam świadomość, jak źle było mi wcześniej bez Niego.
    Otóż z biegiem czasu mój przyjaciel zaczął pokazywać swoje prawdziwe oblicze. Bardzo mnie poniżał, a nawet bił. Dwukrotnie omal mnie nie zabił – patrząc na jego twarz, wykrzywioną z nienawiści (w uniesionej nad moją głową ręce trzymał jakiś łom), widziałam niemal szatana. Miałam wrażenie, że to właśnie szatan mówi do mnie: „Widzisz, a obiecałaś Panu Bogu, że Go nie zdradzisz! I tak łatwo dałaś się oszukać!”. Niemalże fizycznie czułam szyderczy śmiech szatana prosto w moją twarz… I właśnie w tym momencie, będąc bezsilną i – zdawałoby się – całkowicie zależną od swego oprawcy, zaczęłam z głębi duszy wołać do Maryi o ratunek. I otrzymałam pomoc! Całkowicie uwolniłam się od tego człowieka i znów wróciłam na Boże ścieżki.
    Zauważyłam u siebie poprawę, choć wciąż jeszcze wracały do mnie stany depresyjne, a z drugiej strony miewałam też napady agresji. Było mi z tym źle. Zaczęłam myśleć o wizycie u psychologa, ale wcześniej błagałam Pana Jezusa, aby to On mnie leczył. Oddałam się też w opiekę Matce Bożej.
    I nadszedł wreszcie dzień, gdy – sama nie wiem, skąd przyszło mi to do głowy – zdjęłam z palca pierścień Atlantów i położyłam go na półce. Potem coś mnie powstrzymywało przed ponownym założeniem go. Tak przeleżał kilka tygodni, aż przeczytałam artykuł w Miłujcie się! o pierścieniu Atlantów; dopiero wtedy zrozumiałam, jakie było źródło tych wszystkich moich nieszczęść.
    W Paryżu, przy katedrze Notre Dame, jest plac św. Michała. Postanowiłam wrzucić pierścień do Sekwany właśnie tam, ufając, że pod strażą św. Michała nikomu już nie zrobi krzywdy. W tym miejscu gorąco pragnęłabym też ostrzec wszystkie te osoby, którym kiedyś reklamowałam ten pierścień: ani trochę nie wierzcie w jego rzekomo uzdrawiającą moc, bo to prostu ogłupiający, szatański wynalazek!
    A co do spraw zdrowotnych – w ciągu tych ośmiu lat noszenia pierścienia Atlantów przeszłam dwie operacje (i to właśnie tego, na co kiedyś „leczył” mnie bioenergoterapeuta…), a wkrótce czeka mnie jeszcze jedna. Teraz już jednak wiem, pod czyją jestem opieką. Odzyskałam spokój duszy i poczułam niesamowitą ulgę. Postanowiłam, że już nigdy w życiu nie przyjmę żadnego amuletu czy choćby nawet wisiorka niewiadomego pochodzenia. Nie pójdę już nigdy więcej do żadnej wróżki, żadnego bioenergoterapeuty ani nie będę czytać horoskopów.
    Kiedy ostatecznie zdałam sobie sprawę z tego, na jakie niebezpieczeństwa byłam narażona, ile razy Pan udzielał mi łaski, bym mogła uwolnić się od wszystkiego, co mi szkodzi, i jak bardzo blisko przy mnie była Najświętsza Pani ze swoją opieką – moje serce napełniło się taką wdzięcznością, że aż trudno mi ją ująć w słowa. Chwała Bogu Jedynemu!
    Barbara ”
    http://www.milujciesie.org.pl/nr/temat_numeru/przez_osiem_lat_nosilam.html

  24. Marek pisze:

    Doniesienie na redaktora naczelnego tygodnika „Newsweek” za znieważenie o. Tadeusza Rydzyka i Radia Maryja zostało przesłane do prokuratury. Skierował je Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami i Przemocą. Zawiadomienie mówi o „publicznym znieważeniu o. Tadeusza Rydzyka oraz Radia Maryja przez dziennikarza Tomasza Lisa, naczelnego redaktora ”Newsweeka„. – Uważamy, że dziennikarz Tomasz Lis popełnił przestępstwo z artykułu 256 § 1 kodeksu karnego – podkreśla Ryszard Nowak, przewodniczący Komitetu. Artykuł ten mówi o publicznym nawoływaniu do ”nienawiści na tle różnic wyznaniowych„. Chodzi o treści zawarte w felietonie Lisa zamieszczonym w najnowszym numerze tygodnika. Redaktor naczelny, odnosząc się do krytyki na antenie Radia Maryja byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego za podpisanie ustawy o in vitro, stwierdził: ”„Oto w pełnej krasie katolicki głos w twoim domu, głos głupoty, podłości, nienawiści i kołtunerii, echem odbijający się w tylu parafiach i biskupich pałacach”. Jego wypowiedź już została określona w mediach jako „obraźliwa” wobec o. Tadeusza Rydzyka i Radia Maryja. Nowak podkreśla, że to jest jeden z przykładów obrażania Radia Maryja i jego dyrektora na łamach tygodnika „Newsweek”. – Myśmy prześledzili numery czasopisma i widać, że od wielu lat trwa akcja poniżania i wyszydzania – podkreśla Nowak. Zawiadomienie zostało wysłane do Prokuratury Generalnej, która – jak zaznacza Komitet – powinna określić właściwą prokuraturę do jego rozpatrzenia.

    Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/141743,tomasz-lis-obraza-dyrektora-radia-maryja.html

  25. Marek pisze:

    Z potrzeby serca

    Z potrzeby serca prezydent Andrzej Duda przyjechał dziś do Krakowa i w drugim dniu swojej prezydentury złożył kwiaty na sarkofagu Lecha i Marii Kaczyńskich oraz Józefa Piłsudskiego w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów w katedrze na Wawelu. W tym ważnym dla siebie miejscu wraz z towarzyszącymi mu osobami, m.in. ks. kard. Stanisławem Dziwiszem, odmówił modlitwę i ucałował sarkofag śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Na wzgórzu wawelskim prezydenta witali krakowianie i turyści okrzykami: „Niech żyje” i „Sto lat”. Przy wejściu do katedry dowódca garnizonu Kraków gen. Adam Joks złożył mu meldunek. Na progu katedry przywitał go metropolita krakowski ks. kard. Stanisław Dziwisz wraz z kapitułą katedry. W świątyni prezydent wraz z towarzyszącą mu małżonką modlił się przed konfesją św. Stanisława i ucałował relikwie świętego. Kolejnym punktem była modlitwa i złożenie kwiatów pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na sarkofagu prezydenta Kaczyńskiego oraz Marszałka Piłsudskiego. W krótkim słowie do dziennikarzy prezydent Duda podziękował wszystkim, którzy przyszli go przywitać w jego rodzinnym mieście. – To było dla mnie bardzo ważne. Wczoraj składałem kwiaty na grobach prezydentów II Rzeczypospolitej w Warszawie, a dziś tu, na Wawelu, przy grobie pary prezydenckiej – pana profesora Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii. Jeszcze dziś w Świątyni Opatrzności Bożej złożę kwiaty na grobie pana prezydenta Kaczorowskiego – mówił. Ksiądz kard. Dziwisz, komentując wizytę prezydenta na Wawelu, przypomniał, że ci królowie i prezydenci, którzy rozpoczynali swoje rządzenie przy konfesji św. Stanisława, dobrze kończyli. – Prezydent przybył tu z potrzeby serca i bardzo mu za to dziękujemy – powiedział ks. kard. Dziwisz.

    Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/141767,z-potrzeby-serca.html

    • Elizeusz pisze:

      Co do p. prezydenta D. Dudy. Jak tj., że klęczy przed przed trumną/sarkofagiem z ciałami śp. prezyd. L. Kaczyńskim i jego Małżonką, jako też „ubóstwianym” zbawcą ojczyzny marszałk. J. Piłsudskim w katedrze Wawelskiej, a przyjmuje Komunię Św./Ciało Pana Pana Jezusa na stojąco bez jakichkolwiek oznak czci, bez jakiegokolwiek nawet przyklęknięcia za przyzwoleniem rzecz jasna duchownych, też w randze biskupa czy kardynała?!

      • eska pisze:

        Elizeuszu, masz jakieś źródła takiej sytuacji na potwierdzenie? Przyznam, że ja o tym nie wiem. Wiem natomiast, że według przepisów na stojąco przyjmuje się Komunię w dwóch postaciach. Może o to chodziło?

      • Admin pisze:

        Elizeuszu, posłuchaj uważnie do końca.

      • Elizeusz pisze:

        Esko! Oczywiście, że mam i nie jest to żaden pomówienie. Widziałem dwa czy trzy dni temu na filmie (a tych ostatnio jest sporo) w internecie, w którym można było zobaczyć to, o czym pisałem (ale nie było to oczywiście w Katedrze Wawelskiej). Poszukam i zamieszczę ten film. Ale podkreślam chodzi mi przede wszystkim o cześć dla Tego, przed którym winniśmy bezwzględnie uklęknąć przy przyjmowaniu Komunii Św. (por. Ps 95,6), a jeśli już chcemy, czy ktoś decyduje się ją przyjąć na stojąco, tj. obowiązek przyklęknięcia przed przyjęciem Pana Jezusa, a z tym jak to pokazują obrazki w naszych Kościołach czy też w obrazach transmitowanych w TV z rożnych uroczystości kościelnych jest delikatnie mówiąc nie najlepiej, mało kto na to zważa.
        Esko podobna sytuacja „uroczystego” klękania wielu przechodzących przed wystawionymi w trumnie na publiczny widok zwłokami śp. p. L. Kaczyńskiego miała miejsce kilka dni po jego śmierci i sprowadzeniu do Polski jego zwłok w Pałacu Prezydenckim po 10 kwietnia 2010r.

  26. Maria Magdalena pisze:

    Nasz drogi Prezydent Bronisław Komorowski
    „Fakt” opublikował artykuł pt. Szokujące wydatki w Kancelarii Prezydenta Komorowskiego. Możemy z niego wyczytać, że kancelaria byłego prezydenta po prostu szalała jak opętana z wydawaniem pieniędzy.

    Prywatny koncert – ponad 10 tys. zł, tablety – ponad 46 tys. zł, prezentacja multimedialna – ponad 7,5 tys. zł, ozdobne filiżanki i porcelana – ponad 65 tys. zł, wynajem samolotu na lot prezydenta do Japonii – ponad 1,4 mln zł! A to tylko ułamek przedsięwzięć, za które prezydencka kancelaria Bronisława Komorowskiego (63 l.) zapłaciła krocie! Dotarliśmy do pełnego wykazu wydatków za pierwsze półrocze 2015 r. Szokuje! – pisze „Fakt.pl.

    „Do jednego z prezydenckich ośrodków kupiono elektroniczny fortepian Yamaha za 150 tys. zł! Prototypy futerałów do orderów i odznaczeń kosztowały blisko 19 tys. zł, a samo obszywanie wstążkami orderów i odznaczeń – blisko 144 tys. zł! Przygotowanie oprawy artystycznej uroczystości podsumowania obchodów 25-lecia wolności w Polsce – ponad 74 tys. zł! Wymieniać można jeszcze długo.” – Fakt.pl.

  27. Maria Magdalena pisze:

    Biskup włocławski Wiesław Mering, został zapytany przez „Nasz Dziennik” o Mszę św. odprawianą kilka dni temu za prezydenta Bronisława Komorowskiego i jego rodzinę. W jej trakcie jeden z księży dziękował mu za prezydenturę stwierdzając, że „zawsze kierował się chrześcijańską intuicją”. – Co to była za dziwna „chrześcijańska intuicja”, która tuż po rozpoczęciu urzędu kazała mu usunąć krzyż sprzed Pałacu przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie? Decyzja ta spowodowała ogromne napięcia i podziały między ludźmi – mówi bp Wiesław Mering.
    Dalej, bp. Mering mówi o decyzjach byłego prezydenta, zwłaszcza w kontekście niedawno podpisanej ustawy o in vitro. – Przecież w takich kwestiach, jak obrona życia, rodziny, godności człowieka, postawa chrześcijanina musi być zasadnicza, jednoznaczne -.

    O samych kapłanach, którzy wychwalali pana Komorowskiego bp. Mering powiedział, „niestety jest grupa duchownych, którzy uważają, że im bardziej oprą się stanowisku Episkopatu czy poszczególnych biskupów, tym większą ściągną na siebie uwagę”. I dodał: „Niestety muszę również z pewnym żalem odnieść się do przełożonych tych duchownych. Przecież po to jest biskup, aby zwrócił uwagę, upomniał, żeby jasno nazwał takie sytuacje (…) Nie można udawać, że nic się nie dzieje, przez całe lata i nie przywołać pewnych osób do opamiętania. To nie chodzi o to, że biskup ma być takim rewolwerowcem i strzelać do kapłanów. Przecież to nasi współpracownicy, to nasi bracia. A w Kościele od dawna istnieje instytucja braterskiego, ojcowskiego upomnienia – mówi bp Mering w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.
    http://www.fronda.pl/a/bp-mering-ostro-krytykuje-wystapienie-ksiezy-od-wizytek-i-bardzo-slusznie,55216.html

  28. kasiaJa pisze:

    Bp. Mering ostro krytykuje wystąpienie księży od Wizytek. I BARDZO SŁUSZNIE

    Biskup włocławski Wiesław Mering, został zapytany przez „Nasz Dziennik” o Mszę św. odprawianą kilka dni temu za prezydenta Bronisława Komorowskiego i jego rodzinę. W jej trakcie jeden z księży dziękował mu za prezydenturę stwierdzając, że „zawsze kierował się chrześcijańską intuicją”. – Co to była za dziwna „chrześcijańska intuicja”, która tuż po rozpoczęciu urzędu kazała mu usunąć krzyż sprzed Pałacu przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie? Decyzja ta spowodowała ogromne napięcia i podziały między ludźmi – mówi bp Wiesław Mering.
    Dalej, bp. Mering mówi o decyzjach byłego prezydenta, zwłaszcza w kontekście niedawno podpisanej ustawy o in vitro. – Przecież w takich kwestiach, jak obrona życia, rodziny, godności człowieka, postawa chrześcijanina musi być zasadnicza, jednoznaczne -.

    O samych kapłanach, którzy wychwalali pana Komorowskiego bp. Mering powiedział, „niestety jest grupa duchownych, którzy uważają, że im bardziej oprą się stanowisku Episkopatu czy poszczególnych biskupów, tym większą ściągną na siebie uwagę”. I dodał: „Niestety muszę również z pewnym żalem odnieść się do przełożonych tych duchownych. Przecież po to jest biskup, aby zwrócił uwagę, upomniał, żeby jasno nazwał takie sytuacje (…) Nie można udawać, że nic się nie dzieje, przez całe lata i nie przywołać pewnych osób do opamiętania. To nie chodzi o to, że biskup ma być takim rewolwerowcem i strzelać do kapłanów. Przecież to nasi współpracownicy, to nasi bracia. A w Kościele od dawna istnieje instytucja braterskiego, ojcowskiego upomnienia – mówi bp Mering w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

    Bardzo mądre słowa biskupa włocałwskiego. Księża, którzy wychwalali prezydenturę Komorowskiego przypominają tzw, „księży patriotów ” z czasów PAXowskich. I to stanowi najpoważniejszy problem, z którym miejmy nadzieję poradzi sobie kard, Nycz.
    http://www.fronda.pl/a/bp-mering-ostro-krytykuje-wystapienie-ksiezy-od-wizytek-i-bardzo-slusznie,55216.html

  29. Karuso pisze:

    Grzech dodany do grzechu
    Z ks. bp. Wiesławem Meringiem, ordynariuszem włocławskim, rozmawia Sławomir Jagodziński
    Jak odebrać słowa księdza, który mówi: „My nie jesteśmy episkopoi, ale prezbiteroi”?
    – Te słowa zapewne miały być takim „uszczypnięciem” skierowanym do Episkopatu… Chciałem jednak przypomnieć, że Episkopat nie głosi swojej nauki, nie głosi swojej Ewangelii, tylko jest strażnikiem Ewangelii, która została powierzona Kościołowi. Biskupi w sumieniu są odpowiedzialni za jej głoszenie. Mają obowiązek przypominania wszystkim wierzącym o kierowaniu się w swym działaniu sumieniem uformowanym zgodnie z naszą katolicką wiarą.
    Bronisław Komorowski w czasie Mszy św. przystąpił do Komunii św., choć nie zmienił publicznie swych poglądów w sprawie podpisania przez siebie ustawy o in vitro…
    – Tu nie ma żadnych wątpliwości. Przyjęcie Komunii św. w tej sytuacji jest wielkim nadużyciem, to jest zło dodane do zła, grzech dodany do grzechu. To lekceważenie także głosu Episkopatu. Tutaj sytuacja jest zupełnie jasna: grzech był publiczny, dlatego i zadośćuczynienie, i pokuta musi być publiczna. Trzeba się wycofać z tego, co się zrobiło. Trzeba przyznać się do błędu i żałować za grzech. Jeżeli kogoś na to nie stać, to uczciwość nakazuje powstrzymanie się od przyjmowania Komunii Świętej. Dziękuję za rozmowę.

    Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/141769,grzech-dodany-do-grzechu.html#.VcY0phGAHxM.facebook

  30. Anka pisze:

    O Jezu!!!!!!!!
    Wiecie czemu ludzie mdleją jak muchy?
    Winien niedzielny syndrom kościelny!
    Tak, bo w niedzielę w upały ludziom chce się do kościoła chodzić ….
    padłam!
    http://www.tvn24.pl/udary-omdlenia-odwodnienia-wiecej-pacjentow-w-czasie-upalow,566781,s.html

  31. rysik pisze:

    O problemie głodujących dzieci, a także o podziałach między Polakami mówili europosłowie mec. Janusz Wojciechowski i dr Zbigniew Kuźmiuk, goście sobotnich Rozmów niedokończonych na antenie Telewizji Trwam. Problem skrajnej biedy dotyczy w Polsce ok. 800 tys. dzieci.
    http://www.radiomaryja.pl/informacje/j-wojciechowski-andrzej-duda-gwarancja-jednosci-polakow/

    • Maggie pisze:

      Trzeba tu dodac poprawke, kiedy sie liczy te glodujace czy niedozywione dzieci, bo wiele rodzin ukrywa taki stan, zwlaszcza, ze za biede w Polsce mozna odebrac dzieci rodzicom…

  32. Anka pisze:

    Oglądam Anioł Pański z Papieżem i nie rozumiem nagonki na Niego. Normalnie błogosławi nas jak św. Jan Paweł II i papież Benedykt, czyni znak krzyża w 3 strony i jest przemiły. A to, że na koniec doda „bon apetit” to jest takie miłe i bliskie.
    Nigdy nie zrozumiem faryzeuszy

    • Elizeusz pisze:

      Czemu od razu faryzeuszy Anko? Co to za argumenty: jest przemiły, to takie miłe dla ucha te ‚bon apetit’, które w nowomodzie kościelnej w ustach pap. Franciszka zastępuje zdrowe pozdrowienie chrześcijańskie „Niech będzie pochwalony Pan Jezus Chrystus!”, za które to pozdrowienie zresztą przysługuje 300 dni odpustu, który można ofiarować za dusze w czyśćcu cierpiące. Nasz Papież JPII, jako zresztą i BXVI to pozdrowienie wypowiadał zawsze, przy każdej nadarzającej się okazji, dając świadectwo wiary. Choć by oddać słuszność sprawiedliwości, to słuchając przez Radio środowych audiencji pap. Franciszka, po krótkim słowie do obecnych na niej Polaków zdarza mu się to, że potrafi jednak skierować na zakończenie tego słowa powiedzieć „Niech będzie pochwal. Jezus Chrystus”.

    • Bella pisze:

      Lepiej by było,żeby pap. Fraciszek nie mówił na koniec Anioł Pański tego „bon apetit”!
      Ilekroć to mówi wstydzę się, bo jak to odnieść do głodujących w tym czasie Afrykańczyków,czy innych ludzi.?

      • wobroniewiary pisze:

        Papież wielokrotnie zachęcał i wzywał do pomocy głodującym i uchodźcom, nie trzeba się za Niego wstydzić tylko odjąć nieco ze swego talerza aby wspomóc głodujących a wtedy te Jego życzenia smacznego będą cieszyć także dzieci w Afryce i nietylko.
        Naprawdę papieskie życzenia smacznego nie powinny nikogo zawstydzać ani bulwersować jeśli sie prawidłowo rozumie ich sens. Jest pora obiadowa zatem smacznego wszystkim 🙂
        Admin.

      • Maggie pisze:

        @Bella:
        „Przyganial kocioł garnkowi, ze osmolone ucha ma” … = Zwrot „lepiej” w znaczeniu „nie powinien” skierowany (!!) do papieża, nie wydaje mi sie trafnym, bo kimze jestesmy? oraz CZYZ (!?) papież nie mowi i nie swiadczy swym zyciem, ze mysli o biednych a głosząc Chrystusa przypomina, ze wokol żyją głodni i potrzebujący?

        Moze nie wiesz, ze zbierane są fundusze, ktore są przeznaczone na papieska pomoc potrzebujacym – np w Ottawa przez CNEWA, gdzie skladajac dar serca, mozna zaznaczyc szczegolowo przeznaczenie takiej ofiary (w tym dla jakiego kraju).

        W pojeciu chrzescijanina, życzenie komus smacznego jest życzeniem posiłku (!) i to dobrego posiłku … co wiecej (!), posiłku ktory powinnismy rozpocząć i zakończyć modlitwa dziekczynna.
        Wlasnie wówczas tj modlac sie, powinnismy pomyśleć i polecić tych, ktorzy nie maja co polozyc na talerz, a po Anioł Pański jest pora na posiłek (lunch itp)

        Nie ma powodu abys sie wstydzila (?!) za papieża, bo on nie jest sprawca głodu, nedzy i przemocy, on glosi Chrystusa, przypomina, modli sie, inspiruje do pomocy modlitwa i czynem. To fałszywy wstyd, bo to głód jest jedna z bolaczek swiata. Pomodl sie i sama staraj sie nie marnować zywnosci, a jesli (?!?) możesz składaj ofiary tam gdzie Kosciol niesie pomoc.

      • Maggie pisze:

        Nie widziałam, ze Admin odpisał ,bo blisko godziny zajęła mi walka z IPad, kiedy gromadzilam mysli pisząc. Teraz te pare slow to 15 minut, bo wszystko „uciekło” w chwili publikacji – to notka dla Marii z Warszawy, aby zrozumiała o czym mówiłam, ze musze mniej pisac, jestem w przelocie.
        Jezus jest Panem!

      • Maria z Warszawy pisze:

        Maggie, kochana, jak będziesz mniej pisać, to nie będziesz TY.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s