Cudownie ocaleni w Hiroszimie czyli cud modlitwy różańcowej

Cudownie ocaleni w Hiroszimie

różaniec świętySierpień 1945 r. zapisał się w dziejach świata jako dzień zrzucenia przez Amerykanów bomby atomowej na Hiroszimę. Nie mam jednak zamiaru przypominać ofiar, które szacuje się na kilkadziesiąt tysięcy, nie licząc wielu tysięcy osób, które umarły w kolejnych latach w wyniku choroby popromiennej. Chcę wspomnieć ośmiu jezuitów, którzy przeżyli wybuch bomby atomowej, pomimo przebywania w okolicy epicentrum wybuchu.

Aby uświadomić sobie potęgę mocy Bożej, trzeba przypomnieć potworność zniszczeń, które dokonały bomby zrzucone na Hiroszimę, a kilka dni później na drugie japońskie miasto – Nagasaki. Oba miasta w ciągu kilku chwil od eksplozji praktycznie przestały istnieć. Ogromna kula ognia pochłonęła niemal wszystko w promieniu kilku kilometrów, a fala uderzeniowa spowodowała olbrzymie zniszczenia w promieniu dalszych kilkunastu kilometrów. Domy rozpadły się, jak gdyby były zbudowane z kart, a ludzie przebywający w okolicach epicentrum wybuchu dosłownie wyparowali.

Wspomniani jezuici przebywali około kilometra od epicentrum wybuchu. W takiej odległości od miejsca eksplozji bomby atomowej o mocy, którą posiadała bomba nazwana „Little Boy”, temperatura osiąga do 3 tys. stopni Celsjusza, a fala gorąca uderza z ciśnieniem o mocy ok. 600 psi. Już nacisk 3 psi powoduje uszkodzenie słuchu. Przy 10 psi uszkodzeniu ulegają płuca oraz serce. Ciśnienie 20 psi rozsadza kończyny, a głowa eksploduje przy ciśnieniu 40 psi i takiego naporu ciśnienia nie powinien przeżyć żaden człowiek. A katoliccy duchowni cudownie ocaleli pomimo ciśnienia o mocy ok. 600 psi.

W chwili wybuchu bomby jezuici znajdowali się w swoim domu zakonnym, który dzieliło od epicentrum wybuchu zaledwie kilka budynków. Po eksplozji ich dom stal na swoim miejscu, gdy wszystkie inne budynki zostały dosłownie zmiecione. Nawet jeśli kapłani dziwnym trafem przeżyliby moment wybuchu, powinni byli zginąć w ciągu kilku minut w wyniku napromieniowania. Oni jednak nie tylko zdołali opuścić teren zniszczeń nietknięci, to żyli w zdrowiu przez kolejne lata, nie cierpiąc z powodu choroby popromiennej. Potwierdzają to wyniki ok. 200 badań, którym zostali poddani w ciągu 30 lat.

Choć Departament Obrony USA nigdy oficjalnie nie skomentował faktu ocalenia jezuitów, dr Stephen Rinehart, pracownik Departamentu, ceniony na całym świecie ekspert w dziedzinie wybuchów jądrowych, powiedział o duchownych: „Nie jest możliwe, aby ktokolwiek przeżył. Nikt nie powinien zostać przy życiu w odległości jednego kilometra. Przypuszczam, że ich ocalenie było sklasyfikowane, ale nigdy nie poruszane w literaturze przedmiotu. Sądzę, że jest możliwe, iż jezuici zostali poproszeni o to, aby nigdy nie wypowiadali się na ten temat”.

Nie ma się co dziwić takiej postawie, bowiem trudno politykom, wojskowym i naukowcom odnosić się do cudu, do tego, co jest niewytłumaczalne z naukowego i zdroworozsądkowego punku widzenia. Ale dla Boga wszystko jest możliwe.

Nie jest tajemnicą, że wspólnota jezuitów z Hiroszimy była szczególnie oddana Matce Bożej Fatimskiej. Jezuici codziennie odmawiali różaniec i czynili pokutę. Sami nie mieli wątpliwości, że przeżyli, ponieważ żyli przesłaniem fatimskim. Za wstawiennictwem przenajświętszej Maryi, która otoczyła matczyną opieką swoje wierne dzieci, Bóg, który stworzył materię i energię, w stosunku do jezuitów zawiesił ich działanie. A wszystko za sprawą Fatimy.

Fatima – to imię, które przez wieki kojarzyło się z treściami antychrześcijańskimi, było to bowiem imię córki Mahometa – proroka pierwszego czerwonego niebezpieczeństwa. Boża Opatrzność sprawiła, że w czasie tworzenia się drugiego czerwonego niebezpieczeństwa – ateistycznego komunizmu – imię Fatima nabrało cudownego chrześcijańskiego znaczenia. To właśnie w Fatimie Matka Boża Różańcowa objawiła się trójce portugalskich pastuszków. W trzecim roku I wojny światowej Najświętsza Panna zstąpiła na ziemię, by przekazać orędzie pokoju. Trzymała w ręku różaniec – broń, której mężczyźni powinni użyć dla zakończenia wszystkich wojen.

13 października 1917 r. Matka Boża wypowiedziała te oto słowa: „Jestem Królową Różańca świętego. Przychodzę zachęcić wiernych do zmiany życia, aby nie zasmucali grzechami swymi Zbawiciela, który jest tak obrażany, aby odmawiali różaniec, aby poprawili się i czynili pokutę za grzechy.” Zatem przesłaniem Matki Bożej Fatimskiej, której pozostali wierni jezuici z Hiroszimy, była modlitwa różańcowa i pokuta za grzechy świata, o pokój na świecie i nawrócenie grzeszników.

Dziś głoszenie orędzia fatimskiego jest szczególnie istotne z powodu wojen toczących się na świecie.

 Zdjęcie tej ocalałej świątyni w Hiroszimie, która była prawie w epicentrum

ocalała światynia

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

37 odpowiedzi na „Cudownie ocaleni w Hiroszimie czyli cud modlitwy różańcowej

  1. Paweł pisze:

    Dzisiaj, 9 sierpnia, przypada święto św. Teresy Benedykty od Krzyża – Edyty Stein, Patronki Europy. Spośród wszystkich sześciu Patronów Europy (ustanowionych przez bł. Pawła VI i św. Jana Pawła II), ta Patronka Europy jest najbardziej związana z Polską, gdyż wymienia ją „Litania do Świętych polskich” i „Litania Narodu Polskiego” – opublikowane na str.412-421 w książce pod tytułem „LITANIE”, którą napisali ks. Stanisław Grzechowiak, ks. Józef Orchowski i ks. Adam Przyborski, a wydało wydawnictwo Michalineum „za zgodą Kurii Biskupiej Warszawsko-Praskiej z dnia 3.10.2001 r. numer 1337(k)2001 – do prywatnego odmawiania: Wikariusz Generalny – Biskup Stanisław Kędziora”. Świętą Teresę Benedyktę – Edytę Stein wymienia też w „Spisie polskich świętych i błogosławionych” na str. 214 książka ks. Wiesława Al. Niewęgłowskiego „Leksykon Świętych” (Wydawnictwo Naukowe PWN oraz Rosikon press, wydanie drugie, Warszawa 1999). W związku z tym pozwoliłem sobie na taką modlitwę do świętych Patronów Europy:

    1. Matko Boża Królowo Wniebowzięta (której uroczystość przypada w sobotę, 15 sierpnia), święta Katarzyno ze Sieny, współpatronko Europy, oraz święty Franciszku, Patronie Włoch i Patronie imienia obecnego papieża, wstawiajcie się u Boga w intencji NAWRÓCENIA GRZESZNIKÓW w krajach historycznie związanych z Italią, której prymasem jest papież, tzn. we Włoszech, Watykanie, San Marino, Monako i na Malcie. (W tej intencji odmawiałem zwykle Zdrowaś Maryjo z dodatkami pochodzącymi z objawień w Garabandal i z objawień Płomienia Miłości Niepokalanego Serca Maryi danych węgierskiej mistyczce Erzsebet Kindelmann, a mianowicie w następujący sposób: „Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławion Owoc żywota Twojego Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża i MATKO NASZA, módl się za nami grzesznymi, ROZLEJ NA CAŁĄ LUDZKOŚĆ DZIAŁANIE ŁASKI TWOJEGO PŁOMIENIA MIŁOŚCI teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.”).

    2. Matko Boża Królowo Wniebowzięta (której uroczystość przypada w sobotę, 15 sierpnia), święci Cyrylu i Metody, współpatronowie Europy, oraz bł. Karolu z rodu Habsburgów, ostatni cesarzu Austro-Węgier, wstawiajcie się u Boga w intencji NAWRÓCENIA GRZESZNIKÓW u południowych (bliższych i dalszych) sąsiadów Polski, leżących głównie na obszarze dawnych Austro-Węgier, tzn. w Republice Czeskiej, na Słowacji, na Węgrzech, w Rumunii, Mołdawii, Austrii, Liechtensteinie, Słowenii, Chorwacji oraz Bośni i Hercegowinie. (W tej intencji: Zdrowaś Maryjo – tak jak powyżej).

    3. Matko Boża, Królowo Korony Polskiej, święta Tereso Benedykto od Krzyża – Edyto Stein, współpatronko Europy (której święto przypada dzisiaj, 9 sierpnia), oraz cała Wspólnoto Polska w niebie, wstawiajcie się u Boga w intencji NAWRÓCENIA GRZESZNIKÓW w krajach historycznie związanych z kręgiem państwowości polskiej, tzn. w Polsce oraz na Litwie, Białorusi i Ukrainie. (W tej intencji: Zdrowaś Maryjo – tak jak powyżej).

    4. Matko Boża Królowo Wniebowzięta (której uroczystość przypada w sobotę, 15 sierpnia), święta Brygido Szwedzka, współpatronko Europy, oraz święty Oskarze, Patronie Skandynawii, wstawiajcie się u Boga w intencji NAWRÓCENIA GRZESZNIKÓW w krajach (luterańskich) historycznie związanych z kręgiem państwowości szwedzkiej, tzn. w Szwecji, Finlandii, Estonii i na Łotwie. (W tej intencji: Zdrowaś Maryjo – tak jak powyżej).

    5. Matko Boża Królowo Wniebowzięta (której uroczystość przypada w sobotę, 15 sierpnia), święty Benedykcie, główny Patronie Europy, oraz wszyscy wymienieni wyżej współpatronowie Europy, wstawiajcie się u Boga w intencji NAWRÓCENIA GRZESZNIKÓW w tej części Europy, która en bloc nie jest jeszcze duchowo stracona w wyniku wielopokoleniowych grzechów i wielowiekowej historii, tzn. w Europie środkowo-wschodniej, po wschodniej stronie Alp, od Finlandii aż po Grecję i Włochy. (W tej intencji: Zdrowaś Maryjo – tak jak powyżej).

  2. Maria Magdalena pisze:

    W rocznicę ataku na Hiroszimę i Nagasaki papież Franciszek wzywa do wyrzeczenia się wojny i broni nuklearnej
    Do odrzucenia na zawsze i zakazania broni nuklearnej wezwał papież Franciszek po dzisiejszej modlitwie Anioł Pański na placu św. Piotra w Watykanie.

    Papież Franciszek powiedział w niedzielę podczas spotkania z wiernymi, że rocznica zrzucenia bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki powinna być wieczną przestrogą dla ludzkości, by wyrzekła się wojny i broni nuklearnej. Dodał, że na wojnie zawsze się przegrywa.

    70 lat temu, 6 i 9 września 1945 roku doszło do straszliwych bombardowań atomowych Hiroszimy i Nagasaki. Po tak długim czasie to tragiczne wydarzenie wywołuje wciąż przerażenie i odrazę

    — mówił Franciszek zwracając się do wiernych obecnych na południowej modlitwie Anioł Pański w Watykanie.

    Podkreślił, że zrzucenie bomb atomowych na dwa japońskie miasta stało się „symbolem bezgranicznej siły niszczycielskiej człowieka, który w wynaturzony sposób wykorzystuje postęp nauki i techniki”. Stanowi to, dodał papież, „wieczne upomnienie dla ludzkości, by na zawsze wyrzekła się wojny i zakazała broni nuklearnej i wszelkiej broni masowego rażenia”.
    http://wpolityce.pl/kosciol/261801-w-rocznice-ataku-na-hiroszime-i-nagasaki-papiez-franciszek-wzywa-do-wyrzeczenia-sie-wojny-i-broni-nuklearnej

    • Maria Magdalena pisze:

      oczywiście, autor artykułu się pomylił, rocznica jest w sierpniu a nie we wrześniu
      czyli 6 i 9 sierpnia

    • Maria z Warszawy pisze:

      Mario Mgdaleno, bombę atomową zrzucono na Hiroszimę – 6 sierpnia a na Nagasaki- 8 sierpnia 1945 r.

      • Maria Magdalena pisze:

        9 sierpnia 1945 roku o godzinie 11:02 Amerykanie zrzucili bombę atomową na Nagasaki.
        Trzy dni po wybuchu w Hiroszimie Amerykanie zrzucili kolejną bombę atomową. 9 sierpnia nastąpił drugi w historii jądrowy atak – na Nagasaki

  3. Henryk pisze:

    Bardzo dobry artykul. Dziekuje. O tym ocaleniu Jezuitow czytalem juz kilka lat temu. Dziwi fakt, ze nawet w srodowiskach katolickich w zasadzie sie o tym nie mowi. Mowi sie wiele o pomniejszych cudach, o patologiach spolecznych, polityce. A tu mamy do czynienia naprawde z czyms naprawde wielkim i wymykajacym sie jakiejkolwiek logice i zrozumieniu. Nie dziwi fakt, ze Jezuitom nakazano milczec.

  4. Anka pisze:

    Figurka Matki Boskiej z katedry Urakami w Nagasaki, która przetrwała wybuch atomowy.

  5. Maria Magdalena pisze:

    Piękna modlitwa św. Franciszka ❤

    • kasiaJa pisze:

      Tak, to piękna i niezwykła modlitwa św. Franciszka z Asyżu 🙂 Przypomniały mi się czasy, kiedy nauczając dzieci w szkole przed lekcją modliliśmy się tą modlitwą. Tekst starannie wypisaliśmy na wielkim formacie kartonu i został umieszczony w widocznym miejscu, tak, że każdy mógł sobie czytać.
      Ta modlitwa przemienia serca ❤

  6. Karuso pisze:

    Modlitwa za przyczyną św. Teresy Benedykty od Krzyża
    O Boże, dziękujemy Ci za dary i talenty, których udzieliłeś swojej służebnicy, Edycie Stein, Siostrze Teresie Benedykcie od Krzyża. W jej życiu ukazałeś nam, że możemy Cię odnaleźć wśród obowiązków i okoliczności naszego codziennego życia. Poprzez jej wstawiennictwo, spraw, abyśmy mogli służyć Tobie i naszemu bliźniemu jak najdoskonalej jest to możliwe, tak abyśmy pewnego dnia mogli uczestniczyć w chwale i szczęściu, które przygotowałeś dla tych, którzy Cię kochają. Prosimy o to przez Chrystusa, Pana naszego, Amen.

    Boże naszych ojców, napełnij nas wiedzą Krzyża, którą w przedziwny sposób ubogaciłeś świętą Teresę Benedyktę w godzinie męczeństwa i spraw za jej wstawiennictwem, byśmy zawsze szukali Ciebie, Najwyższą Prawdę, i aż do śmierci wytrwali w wierności Twojemu przymierzu miłości, zawartemu we krwi Twojego Syna dla zbawienia wszystkich ludzi. Przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

  7. Gosia pisze:

    Tylko jeden łyk dziennie – poprawi trawienie, doda witalności, odmłodzi, znikną cienie pod oczami…
    Często gubimy się szukając wymyślnych nowoczesnych środków, podczas gdy stare, nawet antyczne, sprawdzone receptury zostają zapomniane.

    Jednym z tych prostych sposobów jest poranna kuracja … łyżką oliwy z oliwek z kilkoma kroplami soku z cytryny

    Taką kuracją leczył zaburzenia trawienia i wątroby – ojciec medycyny Hipokrates. Do dziś mieszkańcy niektórych „Niebieskich Stref” traktują tę kurację jako codzienny rytuał. Niebieskie strefy to społeczności, które żyją w dobrym zdrowiu najdłużej na ziemi jednymi z takich 9-ciu stref na planecie jest włoska Sardynia i grecka Ikaria.

    Przepis:

    Wystarczy codziennie przez 30 dni rano, na czczo wypić łyżkę oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia (bez chemii) dodając trochę świeżo wyciśniętego soku z cytryny. Sok z cytryny wchodzi w reakcję z oliwą uwalniając związki, które bardzo dobrze działają na „główne laboratorium” – wątrobę – oczyszczając ze złogów, wzmacniając i przywracając prawidłową pracę.

    Przy okazji jelita i układ trawienny zaczynają lepiej pracować, znikają zaparcia, oczyszcza się krew, płyny ustrojowe, tkanki i inne organy np. skóra – zaczyna się napinać, znikają cienie, wypryski.

    Czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze

  8. Maria Magdalena pisze:

    Farmazoni, kapłani i duszzwodziciele
    Każde medium wspierające obóz rządzący ma swojego ojca Bajdurzyńskiego*, który zwykł opowiadać farmazony. Kiedyś było to nie do pomyślenia, ale dziś jest na porządku dziennym. Co mają w takiej sytuacji myśleć wierni, przyzwyczajeni do tego, że Kościół wypowiada się jednym głosem? Zapewne niektórzy mają z tego powodu chaos w głowie.

    Bajdurzyńscy mogą pojawić się w każdym środowisku. W kościele taki duchowny, jeszcze jakiś czas temu, zostałby przywołany do porządku przez samych współbraci. Pokutna modlitwa i ziółka na uspokojenie załatwiłyby problem. Dziś, stając przed współczesnym drzewem wiadomości dobrych i złych, kapłani ci nie rozpoznają, choć z oczywistych powodów powinni, charakterystycznej, wijącej się sylwetki, która wychyla się z pulsującej błękitnym światłem korony z mikrofonem w kształcie jabłka .

    – Weź…, no weź chłopie i mów…. Masz tyle do powiedzenia światu.

    Skąd u niektórych kapłanów tak wielka pokusa, by głosić nowinę własną, odrębną, na przekór słowom biskupów? W ostatnich latach kościół doczekał się duszzwodzicieli mających w wielu sprawach zdanie odrębne, które część z nich wywiodło już na bezdroża apostazji. Nie ukrywam, że zawsze ciekawiły mnie motywy zachowania tych księży, którzy nie w imię Pana, ale z chęci poklasku udzielają się na świeckich forach.

    Jakiś czas temu trafiłem na takiego kapłana na S24. Czytałem jego teksty, pełne pogłębiającego się z każdym dniem przekonania o własnej nieomylności, zastanawiając jaki będzie finał jego obecności na popularnym portalu. Kiedy ksiądz ten zaczął z coraz większą pewnością wypowiadać się na temat lotniczych aspektów tragedii smoleńskiej, wykłócać o wyliczenia z dziedziny awiacji i postponować bez specjalnego miłosierdzia swoich gości, zwróciłem mu uwagę, zresztą nie ja jeden, aby się pohamował, gdyż traci kontakt rzeczywistością.

    Nie upłynęło wiele czasu i ów coraz bardziej popularny kapłan stał się w mediach bohaterem negatywnym. W trakcie scysji ze starszym od niego zakonnikiem, który uczynił mu zarzut z udzielenia głupawego wywiadu dla znanej ogółowi wiodącej gazety, popchnął go i spowodował, że zakonnik ów trafił do szpitala z raną głowy i złamanym obojczykiem.

    Przykład drastyczny? Bez trudu można podać ich więcej.
    http://www.fronda.pl/blogi/arturlesnodorski/farmazoni-kaplani-i-duszzwodziciele,43190.html

    • Maria Magdalena pisze:

      Sikorski nie będzie przystępować do komunii św. i nie wyrzeknie się poparcia dla in vitro

      • Adam2 pisze:

        Mówiąc o szczekaniu Sikorski trafia w sedno mojej opinii o nim. To zwykły… burek. Chyba to nie obraza skoro sam mówi o szczekaniu?

      • mariaP pisze:

        Juz wiele lat temu Pawel VI mowil o dymie szatana.
        A jak mowi ks Jacek Balemba , bez zartow ? Czasy pomieszania , poplatania ?
        Swiety Jan , zas – NIE WYBIEGAJ NAPRZOD …

        #

        Gabriel Amorth / Znak egzorcysty . Moje ostatnie walki z szatanem str . 17 /
        Tak pisze :
        ” Celem zycia jest wejscie w Wiecznosc , ale dramatyczna rzecza jest to , ze tylko od nas zalezy , jak wejdziemy w te Wiecznosc .
        Dane jest nam jedno zycie , okreslony odcinek czasu , w gruncie rzeczy bardzo krotki ;
        odcinek czasu zdolny uwarunkowac cala Wiecznosc .
        W jaki sposob idzie sie za Chrystusem ?
        Nade wszystko spotykajac Go w sakramentach : wyspowiadaj sie , przyjmij Eucharystie . On tam jest .
        Poza tym spotykajac sie z Kosciolem, z tymi , ktorzy juz za Nim ida.
        Idz za Nim , a ujrzysz , ze to , czego byc moze nauczono cie w dziecinstwie ;
        ze to , w co byc moze wierzyli twoi ojcowie ;
        ze to , co od ponad dwoch tysiecy lat miliony osob uwazaly za prawde , rzeczywiscie istnieje – i jest to Bog , i jest On Prawda .
        Chrystus istnieje i jest Prawda.
        Istnieje zycie po smiercî .
        I na to zycie sklada sie raj, Jego Krolestwo ;
        na to zycie sklada sie takze czysciec, miejsce oczekiwania, aby zanim osiagnie sie wieczne szczescie , najpierw zadoscuczynic za to , czego za zycia sie nie naprawilo, oczyscic sie ;
        wreszcie na to zycie sklada sie tez pieklo , wieczne potepienie .
        Zlo istnieje i istnieja ci , ktorzy oddaja sie zlu .
        Istnieje ludzie, ktorzy zyja dla szatana, i podobnie tez zli aniolowie , demony , zyja dla szatana, ich przywodcy.

        Ale Ty badz rozsadny , zyj dla Boga !

        #

        Swiety Alfons Maria Liguori , doktor Kosciola, autorytet w dziedzinie teologi moralnej, zwykl tez powtarzac : ” Kto sie modli , na pewno sie zbawi, kto sie nie modli , na pewno sie potepi ” .
        Lubie powtarzac to napomnienie w pierwszej osobie :
        ” Jesli sie modle , na pewno sie zbawie , jesli sie nie modle , na pewno sie potepie ”
        Wy rownie sprobujcie sobie tak powtarzac .

        Gabriel Amorth / Znak egzorcysty . Moje ostatnie walki z szatanem str . 214

        #

        Bron do reki i dobrej nocy !
        Bo ktos tez napisal , ” bacz , abys stojac i ty nie upadl ” .

    • Basia pisze:

      Chyba najtrudniej wnioskować o motywach działań innych ludzi. Jeżeli jednak KK przestanie mówić jednym głosem, jeżeli (co mam nadzieję nie nastąpi) dojdzie do podziałów – zagubi się wielu. Biskupi muszą zabrać głos

  9. eska pisze:

    W tej oto książce http://rafael.pl/produkt/-rozaniec-rozwazania-historia-laski- można na str. 53-54 znaleźć następującą historię:

    W 1945 roku Amerykanie spuścili pierwszą bombę atomowa na Hiroszimę. Zginęło wtedy 78 tysięcy ludzi, a 14 tysięcy nigdy nie znaleziono. Po trzech dniach spuszczono kolejną bombę atomową, tym razem na Nagasaki.
    Pół roku przed atakiem pojawiło się w Hiroszimie i Nagasaki dwóch mistyków, którzy wzywali do nawrócenia i pokuty oraz pokornego odmawiania różańca. Głosili z wielkim zaangażowaniem, że jest to jedyne źródło ratunku przed zbliżającymi się dniami zagłady. Prosili, aby katolicy żyli nieustannie w stanie łaski uświęcającej, mieli w domu wodę święconą i gromnicę oraz codziennie odmawiali przynajmniej jedną część różańca.
    Zadziwiające jest to, że w obu tych miastach ocalało po jednym budynku. W pierwszym z nich przeżyło 12 osób, w drugim z kolei – 18. Ogródki wokół tych domów pozostały nietknięte. W Hiroszimie ocalał kot, który kręcił się wokół domu, jak i cały ogródek z pomidorami i winogronami. Ani jedna szyba nie została wybita. Nie jest przypadkowy fakt, że w tym domu mieszkała katolicka rodzina, która przez pół roku wiernie modliła się na różańcu. Interesujące jest też to, że katedra w Hiroszimie uległa całkowitemu zniszczeniu, poza dwiema figurami: Niepokalanego Serca Maryi i Najświętszego Serca Jezusa. Amerykańscy specjaliści nie mogli zrozumieć, jakim cudem te domy uratowały się. Sami ocaleni mówili, że w noc przed atakiem bombowym przyszedł do nich anioł, który zaprowadził ich do domu rodziny wiernie modlącej się do Matki Bożej. Jeden z uratowanych mężczyzn został księdzem.

  10. eska pisze:

    Z tej samej książki, str. 55-56:

    W 1986 roku na Filipinach została przeprowadzona pokojowa rewolucja, która obaliła dyktatorskie rządy Ferdynanda Marcosa. Kiedy objął on swoje stanowisko w stolicy Filipin – Manili, wypuścił na wolność opozycjonistów i rozwiązał parlament. Mieszkańcy kraju nie zgadzali się z nim i odmawiali posłuszeństwa. Niestety, ich działania były z góry skazane na niepowodzenie. Zwrócono się wówczas o pomoc do kard. J. Sina. Kardynał spędził długi czas w swojej kaplicy. W końcu zachęcił przez radio, aby bronić swoich braci, którzy stawiali opór na ulicy. Odpowiedź była natychmiastowa. Zgromadziło się 2 miliony osób na alei Objawienia. Ludzie trzymali w rękach różańce. Ci, którzy pozostali w domach, łączyli się we wspólnej modlitwie. Wszyscy wiedzieli, że tak należy postąpić – wspólnie się modlić na ulicach pomimo wielkiego strachu o swoje życie. Po czterech dniach na ulice wyjechały czołgi, które miały rozpędzić tłum. Filipińczycy byli nieugięci. Uklękli, wznieśli ręce ku niebu, trzymając różańce w ręku. Czołgi w ostatniej chwili zatrzymały się przed tłumem, a żołnierze przyłączyli się do modlitwy. Prowadzącym czołgi ukazała się piękna Pani i przemówiła: „Stop, kochani żołnierze! Nie posuwajcie się dalej! Nie krzywdźcie moich dzieci”. Podobnie stało się ze śmigłowcami. Starano się też rozpędzić ludzi gazem. Nagle wiatr zmienił kierunek i ci, którzy rozpylili gaz, zaczęli się dusić i musieli uciekać.
    Kardynał Sin jednoznacznie wypowiadał się, że to był cud. Odbierając tytuł honoris causa Boston College powiedział: „Jestem przekonany, że cała cześć, całe uznanie i cała wdzięczność powinny być oddane Najświętszej Maryi Pannie, a przez Nią Jej Synowi i z Nim Ojcu w niebie, bo Bóg naprawdę patrzył na nas łaskawym okiem, naprawdę błogosławił Filipiny i wszystkich nas dotknął swoją łaską”. Wolność przyniosła modlitwa różańcowa.

  11. eska pisze:

    Z powyższej książki, str. 87-88:

    W 1981 roku w Kibeho, w Ruandzie, która cieszyła się wtedy pokojem, trzem młodym dziewczynkom objawiła się Matka Boża. Jak sama powiedziała, pragnęła wezwać ten kraj i cały świat do nawrócenia, gdyż żyje on daleko od Boga. Dziewczęta widziały morze krwi i ciała zabitych ludzi. Słowa Maryi spełniły się. Dziesięć lat po objawieniu w Ruandzie doszło do wojny domowej i masowego ludobójstwa.
    Wizjonerki opisywały, że Maryja była niewiarygodnie piękna. Mówiła o sobie, że jest „Matką Słowa”. Przyszła do Afryki jako Matka, która pragnie ocalić swoje dzieci. Dlatego tak często wzywała do nawrócenia: „Okażcie skruchę, żałujcie, żałujcie! Nawróćcie się, kiedy jest jeszcze czas”. Dziewczęta widziały też, jak płakała, widząc zatwardziałość serc ludzkich i brak wiary w Jej słowa. Najświętsza Panna podkreśliła, że nic nie zastąpi modlitwy na różańcu świętym. Prosiła też, by odmawiać koronkę do siedmiu boleści Jej serca.
    Dnia 29 czerwca 2001 roku Kościół uznał jako autentyczne objawienia Maryi w Kibeho. Biskup Agostino Bisago powiedział: „Niech Kibeho stanie się uprzywilejowanym miejscem nawróceń, zadośćuczynienia za grzechy świata oraz pojednania; miejscem spotkania tych, którzy umiłowali cnoty współczucia i braterstwa bez granic; miejscem przypominającym Ewangelię Krzyża”.

    *****************************************************
    str. 61-62:

    Po drugiej wojnie światowej Austria została potraktowana jako część Trzeciej Rzeszy i podzielona na strefy okupacyjne. Jedna z części przypadła sowieckiej Armii Czerwonej. Pod ich władzą kraj ogromnie zubożał, wywożono cenne przedmioty, rabowano, co się dało. Żadne rozmowy nie przynosiły efektu. Wtedy franciszkanin ojciec Petrus Pavlicek zgromadził 500 tysięcy osób, które modliły sięna różańcu. Chciał przekonać władze, aby 8 grudnia, święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, był dniem wolnym od pracy. Tak też się stało. Była to forma wdzięczności dla Matki Bożej w setną rocznicę ogłoszenia dogmatu o Jej Niepokalanym Poczęciu.
    W 1950 roku ojciec Pavlicek postanowił zorganizować w nocy procesję światła w intencji wycofania się Sowietów. Był przekonany, że dramatyczna sytuacja, w jakiej znalazła się Austria, może ulec zmianie tylko dzięki wstawiennictwu Matki Bożej: „Możemy przejść od <> do <> tylko przez Maryję”.
    Na ulicach zgromadziły się dziesiątki tysięcy ludzi ze świecami w ręku, odmawiając różaniec. Austriacy dostrzegali ogromną potrzebę modlitwy, zaangażowali się także znani politycy. I stał się oczekiwany cud. 13 kwietnia, w dzień fatimski, Sowieci po otrzymaniu odszkodowania zgodzili się opuścić Austrię, czego nie mieli w zwyczaju czynić. W maju zostały podpisane dokumenty, a w październiku wyjechał ostatni żołnierz z ziemi austriackiej. Na znak zwycięstwa rozdzwoniły się dzwony we wszystkich kościołach i biły przez trzy doby w dzień i w nocy. W swojej przemowie kanclerz Julius Raab powiedział: „Jesteśmy wolni! Dziękujemy Ci za to, Maryjo”.

    • eska pisze:

      Przepraszam, nie wiedziałam, że użyty przeze mnie cudzysłów stworzony z podwójnych znaków mniejszości i większości zostanie „przerobiony” na co innego. Oto poprawiony akapit:

      W 1950 roku ojciec Pavlicek postanowił zorganizować w nocy procesję światła w intencji wycofania się Sowietów. Był przekonany, że dramatyczna sytuacja, w jakiej znalazła się Austria, może ulec zmianie tylko dzięki wstawiennictwu Matki Bożej: „Możemy przejść od niet do tak tylko przez Maryję”.

  12. Maria Magdalena pisze:

    „Medziugorskie” Rekolekcje z Królową Pokoju na Jasnej Górze w Częstochowie
    „Pomóżmy Królowej Pokoju wypełnić Jej plan, który otrzymała od Jezusa, swego Syna!”.
    Prowadzenie o. Eugeniusz Śpiołek

    Data: 28-30.08.2015r., rekolekcje i zamieszkanie w domu pielgrzyma na Jasnej Górze,
    Msze święte w kaplicy MB Częstochowskiej.

    Zapisy, noclegi i informacje w godz.19-22: 515175005
    o. Józef Koszarny, kapucyn

  13. kasiaJa pisze:

    Od poniedziałku pikiety na placu Zbawiciela przy tęczy

    – Dopóki ten symbol Sodomy i Gomory nie zniknie z placu poświęconemu naszemu Zbawicielowi, my nie zaprzestaniemy naszej modlitwy – zapowiada w rozmowie z Prawy.pl misjonarz ks. Jerzy Garda.

    Po krótkiej wakacyjnej przerwie w centrum stolicy Polski ponownie stanie grupa modlących się, którym przewodniczy misjonarz ks. Jerzy Garda. – Będziemy przychodzili na plac Zbawiciela codziennie od poniedziałku do piątku. Tradycyjnie modlitwa rozpocznie się o godz. 12.00 „Aniołem Pańskim”. W związku z wysokimi temperaturami będzie trwała do godz. 13.00. Kończyć będziemy Koronką do Bożego Miłosierdzia. Natomiast kiedy upały zelżeją wydłużymy naszą pikietę – wyjaśnia w rozmowie z portalem prawy.pl ks. Garda.

    Kilka dni temu Instytut Adama Mickiewicza będący właścicielem instalacji zapowiedział, że pod koniec lata rozpocznie się jej demontaż. – Już wcześniej dochodziły do nas takie informacje. Dopóki ten symbol Sodomy i Gomory nie zniknie z placu poświęconemu naszemu Zbawicielowi, my nie zaprzestaniemy naszej modlitwy – zapowiada kapłan.

    Ksiądz Garda zwraca uwagę, że pikiety modlitewne na stołecznym placu Zbawiciela mają wypełnić kilak zasadniczych celów. – Po pierwsze pragniemy przepraszać Najświętsze Serce Pana Jezusa za grzech bluźnierstwa przeciwko Niemu. Instalacja ta utożsamiana jest ze środowiskami LGBT. Niejednokrotnie dochodziło do profanacji miejsca oddanego Chrystusowi. Musimy za to bluźnierstwo przepraszać – dodaje.

    Drugim celem, który postawili sobie uczestnicy pikiety modlitewnej jest edukacja. – Gromadzimy się samym sercu stolicy. Codziennie mija nas tysiące osób zarówno mieszkańców miasta jak i turystów. Dlatego przynosimy ze sobą transparenty, na których wyjaśnimy czym jest ideologia gender, jakie ona niesie ze sobą opłakane skutki. Każda osoby otrzymuje od nas ulotkę informacyjną. W ten sposób chcemy dotrzeć z informacją o tej tak usilnie narzucanej nam przez rząd PO-PSL ideologii, która pozbawia tożsamości, niszczy młode pokolenia Polaków. Ideologia ta została przyodziana w kolorową, nowoczesną fasadę. W ten sposób ma zachwycać szczególnie młode osoby. W rzeczywistości doprowadzi ona do wyniszczenia naszego społeczeństwa. Im więcej osób będzie o tym świadome, tym trudniej będzie wprowadzać gender do przedszkoli i szkół. Nie możemy pozwolić na deprawowanie najmłodszych – podkreśla ks. Jerzy Garda.

    Iza Kozłowska
    fot. Jan Bodakowski
    http://www.prawy.pl/z-kraju/10355-od-poniedzialku-pikiety-na-placu-zbawiciela-przy-teczy

  14. kasiaJa pisze:

    Nagranie spotkania modlitewnego dla młodych 08.08.2015r.

  15. rysik pisze:

    Rada na bezsenność 😀

  16. Gosia pisze:

    Przyjeżdżajcie w Beskidy

    Jak tu pachnie!
    Wiedziałem jedno: do Rychwałdu nie muszę dorabiać żadnej pobożnej ideologii. Przyjedź w Beskidy. Po namaszczenie olejkiem radości.
    http://gosc.pl/doc/2579299.Jak-tu-pachnie

  17. Szymon pisze:

    Chciałem zaznaczyć, że podpis nad zdjęciem jako ocalała świątynia w Hiroszimie jest błędny. To nie zdjęcie ocalałej świątyni, tylko ruiny domu wystawowego, dziś znanego jako Genbaku Dome, pomnik tzw. Kopuła Bomby Atomowej, wpisana na listę UNESCO.

  18. Paweł pisze:

    Dzisiaj, 10 sierpnia, przypada święto św. Wawrzyńca. Jest to święto II klasy, gdyż – zgodnie z tradycją – od męczeństwa św. Wawrzyńca rozpoczęło się nawrócenie Rzymu (nawrócenie z pogaństwa na chrześcijaństwo). Dzisiaj, po tylu stuleciach, Rzym znowu potrzebuje nawrócenia (mówił o tym Pan Jezus do Vassuli Ryden).

    LITANIA DO ŚW. WAWRZYŃCA:
    [Źródło: http://www.sw-wawrzyniec.katowice.opoka.org.pl/index.php/litania ]

    Kyrie, eleison, Chryste, eleison, Kyrie, eleison.
    Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba, Boże zmiłuj się nad nami.
    Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
    Święta Maryjo, módl się za nami.
    Święta Boża Rodzicielko,
    Święta Panno nad pannami,
    Święty Wawrzyńcze, Męczenniku,
    Święty Wawrzyńcze, Lewito rzymski Sykstusa Papieża,
    Święty Wawrzyńcze, Diakonie najniewinniejszy,
    Święty Wawrzyńcze, kolumno stałości wiary nienaruszona,
    Święty Wawrzyńcze, laurze cierpliwości zawsze zielony,
    Święty Wawrzyńcze, naśladowco św. Szczepana diakona,
    Święty Wawrzyńcze, wspomożycielu sierot i ubogich,
    Święty Wawrzyńcze, obrońco wdów osieroconych,
    Święty Wawrzyńcze, czystych panien obrońco,
    Święty Wawrzyńcze, jałmużniku skarbów kościelnych,
    Święty Wawrzyńcze, pelikanie krwią męczeńską płynący,
    Święty Wawrzyńcze, zwycięzco srogich tyranów przez miłość,
    Święty Wawrzyńcze wodzu dusz Chrystusowych,
    Święty Wawrzyńcze wspomożycielu dusz w czyśćcu cierpiących,
    Święty Wawrzyńcze, perło najdroższa miasta rzymskiego,
    Święty Wawrzyńcze, udzielający Ciała I Krwi Chrystusowej przy ołtarzu,
    Święty Wawrzyńcze, krzaku ogniem miłości gorejący,
    Święty Wawrzyńcze, źródło żywe pragnących Boga,
    Święty Wawrzyńcze, od głodu, ognia, zarazy i wojny szczególniejszy Patronie,
    Święty Wawrzyńcze, tarczo od strzał gniewu Bożego,
    Święty Wawrzyńcze, od ognia piekielnego wybawicielu,
    Święty Wawrzyńcze, chorych w gorączkach i upałach jedyna ochłodo,
    Święty Wawrzyńcze, towarzyszu wszystkich Świętych.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechu świata, przepuść nam Panie,
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie,
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

    W.: Święty Wawrzyniec oddał życie za Kościół.
    O.: Zasłużył na wieniec zwycięstwa i z radością wstąpił do Pana, Jezusa Chrystusa.

    Módlmy się.:
    Miłosierny Boże, z gorącej miłości ku Tobie święty Wawrzyniec wiernie służył ubogim i odważnie poniósł śmierć męczeńską. Spraw, abyśmy miłowali to, co on miłował, i wypełniali to, czego uczył. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

    Daj nam, prosimy Cię, Wszechmogący Boże, grzechów naszych płomienie ugasić, któryś błogosławionemu Wawrzyńcowi dozwolił mąk swoich srogość zwyciężyć. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

  19. Sara13 pisze:

    :((
    ale ta świątynia na zdjęciu wcale nie wygląda na OCALAŁĄ :((
    ….ja widzę ruiny tylko i puste resztki szkieletu murów :((
    …ale może źle widzę….
    Figurka Matki Bożej, która przetrwała wybuch atomowy jest przejmująca….jak Pieta poraniona, popalona……Módl się za nami …..

  20. Sara13 pisze:

    :((
    tak…przeczytałam…takie pomyłki w dołączanych zdjęciach nie powinny się chyba zdarzać….bo potem nie ufa się…..
    Ta figurka „Matki Bożej ocalałej z wybuchu” też wydaje mi się …..dziwna i wątpliwa…..
    Może ktoś i tu pomylił zdjęcia?…..
    Bo trudno mi uwierzyć, że 70 lat temu ktokolwiek przedstawiał Matkę Bożą (a już szczególnie Japończycy!!!) z rozpuszczonymi na ramiona włosami…. przecież wtedy zawsze wiązano włosy; nakładano chusty….no!….może z wyjątkiem Marii Magdaleny…..
    więc…może ktoś coś wie czyje to zdjęcie?……:((

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s