15 sierpnia – Uroczystość Wniebowzięcia NMP

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Prawda o Wniebowzięciu Matki Bożej stanowi dogmat naszej wiary, choć formalnie ogłoszony stosunkowo niedawno – przez papieża Piusa XII 1 listopada 1950 r. w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus:

„…powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej” (Breviarium fidei VI, 105)

Wniebowzięcie Reni,_Guido_-_Himmelfahrt_Mariae_-_1642Orzeczenie to papież wypowiedział uroczyście w bazylice św. Piotra w obecności prawie 1600 biskupów i niezliczonych tłumów wiernych. Oparł je nie tylko na innym dogmacie, że kiedy przemawia uroczyście jako wikariusz Jezusa Chrystusa na ziemi w sprawach prawd wiary i obyczajów, jest nieomylny; mógł je wygłosić także dlatego, że prawda ta była od dawna w Kościele uznawana. Papież ją tylko przypomniał, swoim najwyższym autorytetem potwierdził i usankcjonował.

Przekonanie o tym, że Pan Jezus nie pozostawił ciała swojej Matki na ziemi, ale je uwielbił, uczynił podobnym do swojego ciała w chwili zmartwychwstania i zabrał do nieba, było powszechnie wyznawane w Kościele katolickim. Już w VI wieku cesarz Maurycy (582-602) polecił obchodzić na Wschodzie w całym swoim państwie w dniu 15 sierpnia osobne święto dla uczczenia tej tajemnicy. Święto to musiało lokalnie istnieć już wcześniej, przynajmniej w V w. W Rzymie istnieje to święto z całą pewnością w wieku VII. Wiemy bowiem, że papież św. Sergiusz I (687-701) ustanawia na tę uroczystość procesję. Papież Leon IV (+ 855) dodał do tego święta wigilię i oktawę.
Z pism św. Grzegorza z Tours (+ 594) dowiadujemy się, że w Galii istniało to święto już w VI w. Obchodzono je jednak nie 15 sierpnia, ale 18 stycznia. W mszale na to święto, używanym wówczas w Galii, czytamy, że jest to „jedyna tajemnica, jaka się stała dla ludzi – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny”. W prefacji zaś znajdujemy słowa: „Tę, która nic ziemskiego za życia nie zaznała, słusznie nie trzyma w zamknięciu skała grobowa”.
U Ormian uroczystość Wniebowzięcia Maryi rozpoczyna nowy okres roku kościelnego. Liturgia ormiańska na ten dzień mówi m.in.: „Dziś duchy niebieskie przeniosły do nieba mieszkanie Ducha Świętego. (…) Przeżywszy w swym ciele życie niepokalane, zostałaś dzisiaj owinięta przez Apostołów, a przez wolę Bożą uniesiona do królestwa swojego Syna”.
W liturgii abisyńskiej, czyli etiopskiej, w tę uroczystość Kościół śpiewa: „W tym dniu wzięte jest do nieba ciało Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej, naszej Pani”.
15 sierpnia obchodzą pamiątkę tej tajemnicy również Chaldejczycy, Syryjczycy i maronici. Kalendarz koptyjski pod dniem 21 sierpnia opiewa Wniebowzięcie ciała Matki Bożej do nieba.

Wniebowzięcie MaryiRóżne bywają nazwy tej uroczystości: Wzięcie Maryi do nieba, Przejście, Zaśnięcie, Odpocznienie Maryi. Nie wszyscy ojcowie Kościoła, zwłaszcza na Wschodzie, byli przekonani o fizycznej śmierci Matki Najświętszej. Dlatego także Pius XII w swojej konstytucji apostolskiej nie mówi nic o śmierci, a jedynie o chwalebnym uwielbieniu ciała Maryi i jego wniebowzięciu. Kościół nie rozstrzygnął zatem, czy Maryja umarła i potem została wzięta do nieba z ciałem i duszą, czy też przeszła do chwały nie umierając, lecz „zasypiając”.

Niemniej jasne i stanowcze są wypowiedzi Ojców Kościoła.
Na Zachodzie pierwszą wzmiankę o tym niezwykłym przywileju Maryi podaje św. Grzegorz z Tours: (+ 594):
I znowu przy Niej stanął Pan, i kazał Jej przyjąć święte ciało i zanieść w chmurze do nieba, gdzie teraz połączywszy się z duszą zażywa wraz z wybranymi dóbr wiecznych, które się nigdy nie skończą.

Św. Ildefons (+ 667):
Wielu przyjmuje jak najchętniej, że Maryja dzisiaj przez Syna Swego (…) do pałaców niebieskich z ciałem została wyniesiona.

Św. Fulbert z Chartres (+ 1029) pisze podobnie:
Chrześcijańska pobożność wierzy, że Bóg Chrystus, Syn Boży, Matkę swoją wskrzesił i przeniósł Ją do nieba.

Św. Piotr Damiani (+ 1072) tak opiewa wielkość tajemnicy dnia Wniebowzięcia:
Wielki to dzień i nad inne jakby jaśniejszy, w którym Dziewica królewska została wyniesiona do tronu Boga Ojca i posadzona na tronie. (…) Budzi ciekawość aniołów, którzy Ją pragną zobaczyć. Zbiera się cały zastęp aniołów, aby ujrzeć Królową, siedzącą po prawicy Pana Mocy w szacie złocistej w ciele zawsze niepokalanym.

*****************

Przypominając sobie z lekcji religii dogmat o wniebowzięciu Maryi trzeba uświadomić sobie jeszcze dwie prawdy. Katechizm nie tylko uczy, że Maryja, dopełniwszy biegu ziemskiego życia, z ciałem i duszą została wzięta do nieba, ale została też wywyższona przez Chrystusa jako Królowa wszystkiego.

Wniebowzięcie oznacza więc przywilej tytułu Królowej nieba i ziemi, Matki Kościoła i Pośredniczki. Bo „macierzyństwo łaski otrzymuje tu swoją konsekrację”. Odtąd staje się Matką dzielącą się z całym światem otrzymanymi duchowymi dobrami.
Poza tym Jej wniebowzięcie jest uprzedzeniem zmartwychwstania wszystkich ludzi (KKK 966). Droga, którą przeszedł Jezus jest drogą każdego chrześcijanina: przez śmierć do chwały nieba. Z tym, że zmartwychwstanie obejmie całego człowieka, a więc i duszę, i ciało. Natomiast ciało Maryi, jako Niepokalanie Poczętej Bogurodzicy, zostało uwielbione wcześniej. Jej wniebowzięcie jest po prostu „wyprzedzającym zmartwychwstaniem”. Przywraca już doskonałość, jaka według pierwotnego planu Bożego miała charakteryzować ludzi, gdyby nie zgrzeszono w raju.
Maryja osiągnęła swój cel historio-zbawczy. Ale Jej stan nie jest tylko celem osobistym. Jest to również cel Kościoła (Ef 5, 27). To co Ją spotkało – dostąpienie chwały – jest stanem, do którego zmierzają dzieje Kościoła. Na Jej przykładzie można poznać, czym ma być i czym będzie Kościół. Ona pierwsza „dotarła do mety” (Flp 3, 13-14). Zaprasza do podążania ku niej wobec zapowiedzianego powrotu Jezusa. Wyprzedziła nas, oczekuje i pomaga „być obywatelami ziemi i kandydatami do raju”. Ten zaś stan wywyższenia czyni Jej obecność wszechstronną i pozwala skutecznie wstawiać się za nami. „Uzyskuje to, o co prosi w matczynych modlitwach. Nic nie zostaje Jej odmówione.”
Jak widać, wniebowzięcie Maryi kieruje naszą uwagę już na czasy ostateczne. Przypomina bowiem o aktualności wiary w zmartwychwstanie naszego ciała. Wniebowzięcie wiąże się ściśle z dogmatem o zmartwychwstaniu wszystkich ciał w dniu ostatecznym.
Maryja wzięta do nieba jest ustanowioną przez Boga Królową. Jako podporządkowana Chrystusowi posiada i sprawuje władzę udzieloną Jej przez Niego. Uzasadnieniem Jej godności jest Boże macierzyństwo. Jako Matka uczestniczy w królewskiej godności swojego Syna. Jest Królową także dlatego, że jako „nowa Ewa” współpracowała z Jezusem – „nowym Adamem” na rzecz Odkupienia. Jak Adam i Ewa zniszczyli Boże dzieło, tak Jezus i Maryja je odbudowali. Oczywiście, rola Maryi jest zależna od Jezusa, który sam naprawia nieposłuszeństwo Adama.

ks. Jan Sawicki
Idziemy nr 24 (353), 10 czerwca 2012 r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

25 odpowiedzi na „15 sierpnia – Uroczystość Wniebowzięcia NMP

  1. ola pisze:

    Dziękuję Ci Maryjo, za Twoją miłość do nas! Naucz mnie pokory i wypraszaj u Swojego Syna wszelkie łaski potrzebne mojej rodzinie…

  2. Gabriela pisze:

    Jezusie, Maryjo i Jozefie Kochamy Was ratujcie dusze…….

  3. Maggie pisze:

    O Maryjo bez zmazy grzechu pierworodnego poczęta, Bolesna Krolowo Polski, Wspólodkupicielko Świata, Mateczko Najdroższa, Najswietsza Panienko modl sie za nami, ktorzy sie do Ciebie uciekamy i za tymi, ktorzy sie do Ciebie nie uciekają i za poleconymi Tobie, tak żywymi jak i zmarłymi i dzis konajacymi. Prowadz nas do Jezusa o Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza. Z Synem Twoim nas pojednaj, Synowi Twojemu nas polecaj, Twojemu Synowi nas oddawaj, Amen

  4. Anna pisze:

    Matko, pomóż i prowadź!

  5. Bogusia pisze:

    Matenko,w tym pieknym dniu,DZIEKUJE Ci za wszystko…!

  6. Paweł pisze:

    Znana wspomożycielka dusz czyśćcowych (nieżyjąca już) Maria Simma pisała w swojej książeczce „Moje przeżycia z Duszami Czyśćcowymi” (na str. 38, wydanie ojca St. Skudrzyka T.J.), że te dusze „najczęściej zjawiają się w pierwszą sobotę miesiąca, w święto Matki Boskiej i w poście. Szczególnie dużo ich przyjść może w Wielki Tydzień, w listopadzie i w Adwencie.” Zgodnie zaś z innymi słowami Marii Simmy, Najświętsza Maryja Panna uwalnia najwięcej dusz z czyśćca cztery razy do roku: na Boże Narodzenie, w Wielki Piątek, w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego oraz w uroczystość Jej Wniebowzięcia. (Źródło tej informacji: broszurka „Przedziwne sekrety dusz czyśćcowych. Siostra Emmanuel rozmawia w Marią Simmą” – wydana w roku 1997 w ramach serii broszurek o Medjugorju opublikowanych przez Wydawnictwo Księży Marianów w Warszawie). Dlatego teraz, kiedy mamy wielkie święto Matki Boskiej, uroczystość Jej Wniebowzięcia – dzień tak szczególny dla dusz czyśćcowych, proszę Matkę Bożą za najbliższych mi zmarłych:

    1. z mojej rodziny: babcię Marunię, babcię Zosię, dziadka Jurka, wujka Ryśka i zmarłych z dalszej rodziny (znanych bardziej moim rodzicom niż mnie) oraz znanych mi powinowatych moich ciotek i dawnych bliższych znajomych rodziny;

    2. zmarłych z mojej byłej szkoły podstawowej (13 osób), liceum (4 osoby) i uczelni (26 osób);

    3. Alfredę Kaczorowską, Zofię i Józefa Kromskich, Kazimierza Szopę i zmarłych wolontariuszy szczecińskiego Hospicjum św. Jana Ewangelisty;

    4. Józefa Kwiatkowskiego i zmarłych uczestników spotkań Odnowy w Duchu Świętym w parafii św. Jana Bosco w Szczecinie w latach 1991-1996;

    5. moich rodziców chrzestnych Jadwigę i Jerzego;

    6. księdza kanonika Stanisława Skorodeckiego;

    7. księdza marianina z Lichenia – Olgierda Nassalskiego, ojca pasjonistę Dominika Busztę z Rodziny Matki Pięknej Miłości i księdza Krzysztofa Pasiekę MSF z Apostolstwa Dobrej Śmierci;

    8. księdza kanonika Tadeusza Moskala;

    9. prymasa Józefa Glempa i trzech nieżyjących arcybiskupów szczecińsko-kamieńskich: Kazimierza Majdańskiego, Mariana Przykuckiego i Zygmunta Kamińskiego;

    10. Pawła Szczerzyńskiego i Piotra Radonia;

    11. czworo moich zmarłych lekarzy;

    12. profesora Wolfganga Richtera z Berlina.

  7. Małgorzata Rakowska pisze:

    Maryjo Wniebowzięta ,Pani nasza Orędowniczko nasza, Pośredniczko w tym tak wspaniałym dniu pragnę ponownie zawierzyć siebie i bliskich twojej przemożnej opiece i orędownictwu u Boga Trójjedynego, abyś wypraszała łaski dla nas..Amen.

  8. eska pisze:

    Dzisiejsze święto jest także w tradycji ludowej nazywane świętem Matki Bożej Zielnej. W kościołach święci się pierwociny plonów (zioła, młode zboża itp.), aby aby plony te służyły naszemu zdrowiu i pożytkowi.

    Właśnie dziś w moim regionie Matka Boża Zielna pobłogosławiła plony deszczem. 🙂
    Dziękuję Ci, Najukochańsza Mateńko! ❤

  9. Marek pisze:

    Bp. Guzdek: Polacy oczekują od żołnierzy wszystkich stopni tylko jednego – aby byli specjalistami od bezpieczeństwa i pokoju

    Polacy oczekują od żołnierzy wszystkich stopni tylko jednego – aby byli specjalistami od bezpieczeństwa i pokoju, by nie zaniedbywali powierzonych im zadań – podkreślił biskup polowy WP gen. Józef Guzdek podczas Mszy św. w intencji Ojczyzny i Wojska Polskiego w Katedrze Polowej WP.

    W uroczystej mszy w katedrze przy Placu Krasińskich uczestniczyli w sobotę m.in. prezydent Andrzej Duda, wicepremier, szef MON Tomasz Siemoniak, szef BBN Paweł Soloch, szef Sztabu Generalnego WP gen. Mieczysław Gocuł, generalicja. Co roku w nabożeństwie uczestniczą też kombatanci, weterani oraz harcerze.

    „15 sierpnia, kiedy Kościół oddaje cześć Wniebowziętej Matce Jezusa, Wojsko Polskie obchodzi swoje święto. W tym dniu, wspominając kolejną rocznicę „Cudu nad Wisłą”, polecamy miłosiernemu Bogu wszystkich walczących, a zwłaszcza poległych w obronie naszej ojczyzny. Jesteśmy dumni, że 15 sierpnia 1920 roku polscy żołnierze zatrzymali sowiecką armię na przedpolach Warszawy. Stawka tej bitwy była wysoka. Nie chodziło tylko o Polskę. Ważył się los europejskiej, chrześcijańskiej cywilizacji. Żołnierz polski, walcząc z przeważającymi siłami wroga, zdał egzamin z wierności złożonej przysiędze wojskowej” – mówił w homilii biskup polowy.

    Dodał, że Maryja, Królowa Polski, na trwałe wpisała się w dzieje naszego narodu. „Pomagała nam przetrwać mroczny czas zaborów i okupacji. Była źródłem natchnień i sił potrzebnych obrońcom naszej ojczyzny. Na wojskowych sztandarach haftowano Jej wizerunek oraz umieszczano napisy: „Bóg, Honor, Ojczyzna”; „Miłość żąda ofiary”. Żołnierze od Niej uczyli się konsekwentnej wierności danemu słowu. Przypisali Jej zaszczytny tytuł Hetmanki Żołnierza Polskiego” – podkreślił bp Guzdek.

    Nawiązując do Bitwy Warszawskiej, hierarcha zaznaczył, że urosła ona do rangi wymownego symbolu. „Doskonale go odczytali i poszli jego śladem obrońcy naszej ojczyzny we wrześniu 1939 roku. Nie zdecydowali się na żadne ustępstwa wobec hitlerowskich Niemiec. Nie paktowali ze złem. Broniąc z niezwykłym poświęceniem ojczystego domu, odpierając ataki potęgi niemieckiej i sowieckiej, stali się natchnieniem dla innych narodów w walce o odzyskanie wolności” – podkreślił bp Guzdek. Dodał, że w ślady obrońców spod Radzymina, Ossowa i innych miejsc bitewnych z 1920 r. poszli także powstańcy warszawscy, którzy „wolność uznali za wartość cenniejszą od przelanej krwi”.

    Zdaniem biskupa polowego, każde pokolenie ma swój czas. „Teraz nadchodzi czas próby naszej wierności, zwłaszcza, że świat staje się coraz bardziej niespokojny. A zatem nasze myśli kierujemy w stronę polskich żołnierzy, którzy obecnie stoją na straży pokoju i bezpieczeństwa naszej ojczyzny” mówił bp Guzdek.

    Na pytanie, od czego dzisiaj zależy wypełnienie żołnierskiego obowiązku wobec ojczyzny, biskup polowy odpowiedział: „Najpierw trzeba uznać ją za swoją. Umiera się tylko za dom i tych, którzy w nim żyją. Jeśli ten kraj będzie naszym domem, ojczyzna naszą matką a rodacy naszymi braćmi, wówczas jest nadzieja, że razem potrafimy pokonać wszelkie przeciwności losu i przeciwstawić się zakusom wroga”.

    Następnie – jak zaznaczył bp Guzdek – „trzeba zrobić wszystko, byśmy w ojczystym domu żyli w zgodzie i we wzajemnym szacunku. Dlatego powinniśmy często przypominać słowa Jezusa, który przestrzegał: +Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje. I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, nie ostoi się”.

    W ocenie biskupa polowego, dziś w trosce o dobro naszej ojczyzny „trzeba na nowo odkryć, jak wielką moc posiada zapisane i wypowiedziane słowo. Ono może ożywić i zabić, przywrócić utraconą nadzieję i pomóc odzyskać radość życia. Może też zniszczyć każdą wspólnotę”. I dodał: „Właśnie teraz potrzebna jest wielka odpowiedzialność za każde słowo. Trzeba pamiętać, że prawda jest spoiwem cementującym wspólnotę, zaś wszelkie grzechy języka niszczą ją od wewnątrz”.

    Biskup polowy przypomniał jednocześnie słowa papieża Franciszka, który powiedział: „Dezinformacja, zniesławienie i fałszywe oskarżenia to policzek wymierzony Jezusowi w osobie jego braci i sióstr”. „Nie mówmy nigdy źle o drugich, nie otwierajmy uszu na plotki i pomówienia” – apelował bp Guzdek.

    15 sierpnia, rocznica zwycięskiej Bitwy Warszawskiej w wojnie 1920 r., został ogłoszony świętem Wojska Polskiego w 1923 r. i pozostawał nim do roku 1947. Później święto wojska obchodzono 12 października, w rocznicę bitwy pod Lenino, by upamiętnić udział w tej batalii dywizji im. Tadeusza Kościuszki. Od 1992 r. świętem Wojska Polskiego ponownie stał się 15 sierpnia.
    http://www.fronda.pl/a/bp-guzdek-polacy-oczekuja-od-zolnierzy-wszystkich-stopni-tylko-jednego-aby-byli-specjalistami-od-bezpieczenstwa-i-pokoju,55491.html

  10. Paweł pisze:

    Błogosławiony Dydak z Kadyksu, kapucyn, apostoł Hiszpanii (1733-1801), zwany apostołem Trójcy Świętej tak pisał o Nabożeństwie Trzech Zdrowaś Maryjo: Najśw. Dziewica Maryja objawiła jednemu ze swych wielkich sług, że jednym z najmilszych Jej nabożeństw jest pomagać Jej w dziękczynieniu Trójcy Przenajświętszej za dary niepojęte jakie otrzymała w Niebie w dniu WNIEBOWZIĘCIA. W dniu tym Ojciec Przedwieczny wywyższył Ją, dając Jej władzę najwyższą nad wszystkimi duchami niebieskimi; Syn Boży obdarzył Ją Mądrością szczególną, przewyższającą wszystkie rozumy anielskie; Duch Święty wzbogacił Ją takim nadmiarem miłości i miłosierdzia, że nie można tego ani wyrazić, ani pojąć.
    Z tego nabożeństwa wywodzi się taka oto modlitwa:

    NOWENNA DO MATKI BOŻEJ OD TRZECH ZDROWAŚ MARYJO, zwana „NOWENNĄ SKUTECZNĄ”:

    Modlitwa pierwsza [o Potędze Matki Bożej pochodzącej od Ojca Przedwiecznego] : „O Maryjo, Panno można, dla której nie ma nic niepodobnego, przez ową władzę, jaką Cię obdarzył Ojciec Wszechmocny, błagam Cię, przybądź mi na pomoc w potrzebie, w jakiej się znajduję, a że możesz mi dopomóc, nie opuszczaj mnie i posłuchaj. Jeżeli więc to, o co błagam, zgodne jest z najmilszą i najświętszą wolą Bożą, proszę Cię, o Wszechmocy błagająca, wstaw się za mną do Twojego Syna, który Ci niczego odmówić nie może. Błagam Cię o tę łaskę w imię tej Potęgi bez granic, jakiej Ci Ojciec Niebieski udzielił, i dla której uczczenia wraz ze świętą Mechtyldą, której objawiłaś tę zbawienną praktykę Trzech Zdrowaś Maryjo, wołam do Ciebie: Zdrowaś Maryjo i t. d.”

    Modlitwa druga [o Mądrości Matki Bożej pochodzącej od Syna Bożego]: „Dziewico Maryjo, któraś jest nazwana Stolicą Mądrości, gdyż Mądrość niestworzona, Słowo Boże mieszkało w Tobie… Ty, której Syn Twój czcigodny udzielił tyle ze swej wiedzy Boskiej, ile tylko stworzenie najdoskonalsze otrzymać może – Ty znasz mą wielką nędzę i wiesz, jak bardzo potrzebuję Twej pomocy… Ufny w Twą Mądrość, od Boga Ci daną, powierzam Ci się zupełnie prosząc, byś wszystko urządziła z mocą i słodyczą ku jak największej chwale Bożej i jak największemu dobru mej duszy. Racz mi dopomóc w sposób, jaki uważasz za najlepszy do osiągnięcia tego celu. O Maryjo, Matko Mądrości Bożej, racz proszę uzyskać dla mnie tę cenną łaskę, której się dopraszam; błagam Cię o nią w imię owej niezrównanej Mądrości, jaką Cię Słowo Przedwieczne, Syn Twój oświecił, a ku której uczczeniu wraz ze św. Antonim Padewskim i ze św. Leonardem de Portomaurizio, którzy tak gorliwie Trzy Zdrowaś Maryjo rozpowszechniali, wołam do Ciebie: Zdrowaś Maryjo i t. d.”

    Modlitwa trzecia [o Miłosierdziu Matki Bożej pochodzącym od Ducha Świętego]: „O dobra i litościwa Matko Miłosierdzia, któraś sama nazwała się ‚Matką Najmiłosierniejszą’ [objawiając się Esteli Faguette w Pellevoisin] – błagam Cię, byś mi okazała Twą dobroć pełną współczucia. Im większa jest moja nędza, tym bardziej pobudzi Cię do litości. Wiem, że bynajmniej nie zasługuję na tę łaskę, którą otrzymać pragnę, gdyż tak często Cię zasmucałem, obrażając Twego Boskiego Syna. Ale choć ciężko zawiniłem, żałuję szczerze, żem obraził Serce Jezusa i Twoje. Przeto przebacz mi moją dotychczasową niewdzięczność, a bacząc jedynie na Twoją dobroć, pełną miłosierdzia, i na chwałę, jaka stąd wyniknie dla Boga i dla Ciebie, uproś mi u Miłosierdzia Bożego łaskę, o którą błagam przez Twoje wstawiennictwo. O Ty, której nikt nigdy nie wzywał na próżno, ‚o łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo’, racz mi dopomóc! Proszę Cię przez ową miłosierną dobroć, jaką Cię Duch Święty dla nas napełnił i ku której uczczeniu wraz ze św. Alfonsem Liguorim, Apostołem Twego Miłosierdzia i Nauczycielem Trzech Zdrowaś Maryjo, wołam do Ciebie: Zdrowaś Maryjo i t. d.”

    [Powyższa informacja oraz tekst Nowenny ta pochodzi z książeczki: Siostry Wizytki „Nabożeństwo Trzech Zdrowaś Maryja”, Kraków 1939 r. Książeczka ta została wznowiona w roku 2006 przez Wydawnictwo „Maria Vincit” z Wrocławia i posiada IMPRIMATUR +Adama Stefana Sapiehy, Księcia-Metropolity Krakowskiego, z dnia 7 listopada 1927 r. Istnieje też inna książeczka o tej tematyce: „Nabożeństwo Trzech Pozdrowień Anielskich” Alfonsa Alojzego Kaczyńskiego, wydana w roku 1993 przez Michalineum „za zgodą Kurii Diecezjalnej Warszawsko-Praskiej z dnia 28 I 1993 r.”].

  11. Czester pisze:

    Za wszystko dziekuje Ci Mateczko.

  12. Admin pisze:

    Fałszywy profil nuncjusza apostolskiego na FB

    Nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore wydał 15 sierpnia oświadczenie, w którym ostrzega, że konto na jednym z portali społecznościowych jest fałszywe.

    Podajemy tekst tego dokumentu dyplomaty papieskiego:

    Właśnie dowiedziałem się, że na facebooku pojawił się profil sygnowany moim nazwiskiem i funkcją. Ale ja nigdy nie zakładałem profilu na żadnym portalu społecznościowym. Ktoś, kto podszywa się pod innych, nie może mieć uczciwych zamiarów. W poniedziałek podejmę kroki formalne w tej sprawie, ale już teraz proszę, aby przekazać tę informację możliwie szeroko. Nie chciałbym, aby ktokolwiek poniósł jakiekolwiek szkody przez tę oszukańczą działalność.
    Ze świątecznym pozdrowieniem z drogi do Piekar.
    Abp Celestino Migliore, Nuncjusz Apostolski.
    Źródło: http://wpolityce.pl/kosciol/262380-falszywy-profil-nuncjusza-apostolskiego-na-fb

  13. Adam pisze:

    Matko Boża, to już prawie dwa lata jak umarł mój ojciec. Tak bardzo mi go brak…. . Nic już nie jest takie jak dawniej, a czas wcale nie leczy ran. Każdego dnia o nim myślę, więcej lub mniej, ale zawsze przed snem. Boże ! Pęka mi serce, kiedy przypominam sobie czas przeszły. Bywało różnie, ale mieliśmy siebie, teraz jest pustka. Moja Mama też tęskni w każdej chwili dnia i nie wie co z tym zrobić. Wszystkie inne sprawy są tylko tymczasowym odwróceniem uwagi, ale sedno sprawy jest ciągle żywe. Jest nadzieja, że Tato mój jest wśród bliskich Bogu i to jest jedyna pociecha. Mam 49 lat i nie wiem jak spędzić te resztę życia. Jest jeszcze moja Mama, ale jak długo, tego nie wie nikt. Niewyobrażalny smutek ogarnia mnie, kiedy pomyślę o jej odejściu.
    Boże, daj siłę i nadzieję mi i innym w takiej sytuacji i miej mojego Tatę pod opieką.

    • kasiaJa pisze:

      Wierzymy przecież w świętych obcowanie a śmierć jest nieunikniona , jest przejściem do życia wiecznego z Bogiem. Musimy pozwolić zmarłym odejść co nie oznacza, że o nich zapomnieć. Należy o nich pamiętać i modlić się za ich dusze.

    • Jerzy pisze:

      Adamie, Twoja mama jest prawdopodobnie w moim wieku (73). Piszesz, że „nie wie co z tym zrobić” . Podsuń jej internet z moim blogiem Pojednanie. Być może, że znajdzie ukojenie oglądając moje reportaże. Jutro minie rok i 7 m-cy od śmierci mojej żony, ale moi synowie, w twoim wieku, prawdopodobnie nie mają podobnych do Ciebie problemów. Czemu? Bo w moim małżeństwie dla nas obojga na pierwszym miejscu był zawsze Bóg, na drugim współmałżonek, a dopiero na trzecim dzieci. Poradź mamie, jak przeczyta kilka moich wpisów, ostatnio rozpisuję się o Zmartwychwstaniu i nieśmiertelności Jacka Malczewskiego, niech napisze meila, bądź list do mnie, a postaram się ją pocieszyć. Dla mnie obecny czas, to czas który mogę z radością dziecka poświęcić Bogu i ludziom czekając z optymizmem na „świętych obcowanie” o którym wspomniała wyżej @kasia Ja.
      Z Panem Bogiem i modlitwą za Waszą rodzinę oczywiście z tatą włącznie.

      • Jerzy pisze:

        „Bo jeżeli będziecie żyli według ciała, czeka was śmierć. Jeżeli zaś przy pomocy Ducha uśmiercać będziecie popędy ciała – będziecie żyli” (Rz 8, 13). Tym cytatem z PS kończy się ostatni wpis na tym blogu – przeczytajcie całość a będziecie żyli, zrozumiecie nieśmiertelność, zmartwychwstanie i wniebowzięcie.

  14. Elżbieta Maria pisze:

    Najukochańsza Mateńko!
    Dziękuję w imieniu swoim i mojej rodziny za wszelkie Łaski, które dzięki Twojemu pośrednictwu otrzymaliśmy.

  15. Maggie pisze:

    Rozmawiałam z siostra, mieszkająca w Poznaniu. Powiedziała mi o starsznej burzy z piorunami i ulewie – jeszcze grzmialo i padalo kiedy rozmawialasmy. Okazało sie, ze odmówiła Egzorcyzm św Antoniego z Padwy, ktory skopiowalam z WOWIT i posłalam przez Internet. Wichura wyrwała drzewo, przy budynku i to z korzeniami a siostra z przerazeniem myślała, ze pojdzie ono prosto w jej okno … ale tak sie nie stało .. drzewo minęło okno i runęło powalone na ziemie.
    Swiety Antoni naprawde chroni i broni.

    Jezus jest Panem!

  16. Jerzy pisze:

    Nawałnica była straszna. Zapanowała ciemność, tylko błyskawice i grzmoty dodawały grozy. Zgasł prąd. Przy pomniku Bożego Miłosierdzia w Baranowie, tuż za granicą Poznania , wiatr złamał drzewo w połowie jego wysokości. Pioruny biły głównie w Jezioro Kierskie, a ja miałem jak szeroko otwarte drzwi balkonowe i z widokiem na Boże Miłosierdzie, mogłem sobie, nie drażniąc sąsiadów pełną piersią odśpiewać całą koronkę, którą zagłuszały grzmoty, a potem odmówić wieczorne pacierze. Gdy skończyłem włączono prąd na Apel Jasnogórski. Po dzienniku w TV Trwam pootwierałem okna na przestrzał, jeszcze padało. Zasnąłem natychmiast, by się obudzić na 2 wpisy na WOWIT i modlitwę za @Adama. Na dworze nie ma nieomal śladów po tak potrzebnym deszczu. Wygrzana ziemia osuszyła nawierzchnię Placu Zmartwychwstania.
    Króluj nam Chryste!

    • Maggie pisze:

      @Jerzy: Zawsze i Wszedzie!
      U siostry tak wiało, ze dłuższa chwile walczyła z wiatrem, aby zamknąć okno – mieszka nie tak daleko od cytadeli.

      Mówiąc o osuszemiu goracej nawierzchni przez ziemie masz racje … znam to z autopsji … Niewiele idzie w ziemie z takiego deszczu, bo częsc szybko w powietrze i stad parno, choc susza doskwiera.

      W Kanadzie płoną lasy i są zniszczone pożoga domostwa. W British Columbia mnostwo ewakuacji. Do Toronto na weekend, wraca skwar i duchota – a mielismy kilkanaście dni z umiarkowanymi temperaturami, tj polskimi …jak je nazywam, bo takie pamietam z kraju.

      Jezus jest Panem!

      • Maggie pisze:

        W ogródku tzw backyard, mam wystawione płaskie naczynie z woda dla ptaszkow. Wode codziennie zmieniam. Mam mnostwo (!) przeroznych skrzydlatych przyjaciol, przylatujacych do tego poika. Niektore ptaszki, po ugaszeniu pragnienia .. przystepuja do ablucji… „Ugosciłam” m.in. malutka sikorke, robin’a, synogarlice,szpaki, a nawet małego dziecioła i cardynały, sojke słyszałam tylko, oczywiscie dominują wrobelki – ktoby pomyślał o takiej różnorodności w wielkim mieście…
        Widziałam dzisiaj wiewiórke, tez zeń korzystajacą, a nocą chyba podpijaja sobie (wychleptuja do dna) racoon’y (szopy pracze). Pilnuje aby woda była czysta i w miare chłodna – ta brudna wylewam pod drzewo lub krzaki.

      • Jerzy pisze:

        @ Maggie: Dzięki za „ogórkowy” wpis, ale i taki warto niekiedy zrobić ku uciesze bliźniego i chwale Bożego stworzenia w ich bezdusznym, a jakże mądrze i do perfekcji zorganizowanym życiu.
        Z Panem Bogiem!

      • Maria z Warszawy pisze:

        w Warszawie burza była rano tak około godz.7:00 . Bogu niech będą dzięki, ale mogłoby jeszcze popadać( Boże w imieniu roślin proszę o jeszcze).

  17. Klara pisze:

    U mnie „aleja burz” od wczorajszego popołudnia i obfity deszcz…. Co za ulga dla nas i roslin…!!!

    Dziękuje ci Panie!!!!!!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s