Alan Ames: Wezwanie do modlitwy, gdyż świat jest w rozpaczliwej potrzebie – dzięki modlitwom Boska łaska wyleje się na świat i zmieni go na lepsze

Jeżeli wszyscy wierni Pana Jezusa zjednoczą się w tej modlitwie, wtedy poprzez owe modlitwy Jego Boska łaska wyleje się na świat i zmieni go na lepsze. Każdy z Jego wiernych jest wezwany do wytrwania w tej modlitwie za ludzkość i do nierezygnowania po krótkim czasie, kiedy będzie się wydawało, że nic się nie dzieje. Musimy wytrwać, a czyniąc tak wykazujemy, że ufamy Bogu, iż On uczyni to, co jest potrzebne. Bitwa będzie twarda, bo kiedy konfrontuje się zło ze Świętością, wtedy zło ryczy w gniewie [w złości], ponieważ wie, że z biegiem czasu będzie pokonane. Jednakże nie obawiajcie się, gdyż Bóg jest z nami wszystkimi i On będzie obecny, aby nas uchronić i aby nas umocnić, kiedy nasze serca będą słabe.

Alan Ames: Wezwanie do modlitwy

11811504_477131759118650_8168863084580441404_n

Świat jest w rozpaczliwej potrzebie modlitwy, ponieważ życie dzisiaj zostaje przytłoczone przez zło:
Zło terroryzmu, który atakuje i próbuje niszczyć.
Zło niemoralności i etyki materialistycznej, które są obie prawdziwie terroryzmem duszy.
Zło chciwości i egoizmu, które prawdziwie terroryzuje ubogich.
Wielu ludzi wierzy, że siła broni albo narzucenie siłą ich woli lub ich wiary na innych są tym, co przezwycięży te [rodzaje] zła, ale historia pokazuje, że tak nie jest.
Gdyby tak było, nie bylibyśmy w takim nieładzie, w jakim dzisiaj jesteśmy dookoła świata.
Teraz jest czas przyjąć inne podejście, takie podejście, do którego Pan Jezus zawsze wzywał ludzkość; podejście modlitewnej miłości.
Modlitwa, która jest tak często odsuwana jako będąca mało pomocną albo odrzucana, bo nie jest czymś namacalnym, jest prawdziwie jedną z najpotężniejszych broni, jakie Bóg daje ludzkości. Jeżeli chcemy, żeby pokój przyszedł na ziemię i żeby powróciła moralność, to wszyscy z nas muszą zjednoczyć się w modlitwie o to, aby to nastąpiło.
Musimy teraz uczynić specjalny wysiłek, żeby się modlić każdego dnia o nawrócenie niechrześcijan, ponieważ to w tym nawróceniu jasna staje się prawda o tym, jak żyć.
Módlcie się za terrorystów, aby się nawrócili, módlcie się za tych, którzy nie znają Boga, aby się nawrócili, módlcie się za ludzi ze wszystkich religii, aby się nawrócili, i módlcie się za tych chrześcijan, którzy nie znają pełni Bożej prawdy na ziemi, aby się nawrócili.
Niech nasze modlitwy wznoszą się ku niebu jako ofiara za całą ludzkość i wiedzmy, że kiedy nasze głosy będą wznoszone do nieba, całe niebo zjednoczy się z nami w tym wołaniu o nawrócenie.
Niech nasze modlitwy odbiją się echem w wieczności, kiedy będziemy przyzywali jedynego prawdziwego Boga, aby pobłogosławił i nawrócił ludzkość ku prawdzie Jego Trynitarnej miłości.
Jeżeli wszyscy wierni Pana Jezusa zjednoczą się w tej modlitwie, wtedy poprzez owe modlitwy Jego Boska łaska wyleje się na świat i zmieni go na lepsze. Każdy z Jego wiernych jest wezwany do wytrwania w tej modlitwie za ludzkość i do nierezygnowania po krótkim czasie, kiedy będzie się wydawało, że nic się nie dzieje. Musimy wytrwać, a czyniąc tak wykazujemy, że ufamy Bogu, iż On uczyni to, co jest potrzebne. Bitwa będzie twarda, bo kiedy konfrontuje się zło ze Świętością, wtedy zło ryczy w gniewie [w złości], ponieważ wie, że z biegiem czasu będzie pokonane. Jednakże nie obawiajcie się, gdyż Bóg jest z nami wszystkimi i On będzie obecny, aby nas uchronić i aby nas umocnić, kiedy nasze serca będą słabe.
Każdy z was może znaleźć tę siłę w Eucharystii i każdy z was może znaleźć w Eucharystii łaskę, jakiej potrzebuje, żeby wytrwać. Ważne jest również, aby każda osoba często ofiarowywała Świętą Eucharystię za nawrócenie ludzkości.
Wszyscy przyjmijmy teraz to, co i tak powinniśmy byli czynić jako część naszej wiary, przyjmijmy Boga w modlitewnej miłości bliźniego, kiedy będziemy przyzywać Boga w miłości, aby nawrócił serca i dusze wszystkich ludzi.
Poproście wasze grupy modlitewne, poproście waszych przyjaciół, poproście wszystkich, których znacie, aby przyłączyli się do tej prawdziwie świętej wojny przeciw terrorowi zła w dzisiejszym świecie.
Kiedy duża liczba zwolenników Pana zjednoczy się w ten sposób w modlitwie, kto będzie mógł powstać przeciwko niej?
Niebo [nas] wzywa, a czy zamierzamy odpowiedzieć?
Niech Bóg doprowadzi każdego z was do świętości w Nim,
Alan Ames
Za: 
Tłumaczył Paweł

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „Alan Ames: Wezwanie do modlitwy, gdyż świat jest w rozpaczliwej potrzebie – dzięki modlitwom Boska łaska wyleje się na świat i zmieni go na lepsze

  1. Maria Magdalena pisze:

    O in vitro Episkopat Polski mówi jednym głosem z papieżem Franciszkiem i biskupami Europy – wynika z analizy dokumentów Kościoła Powszechnego oraz konferencji Episkopatów europejskich i Episkopatu Polski
    Ostatnio papież Franciszek mówił do lekarzy: „Dominująca myśl proponuje czasem ‘fałszywe współczucie’, które uważa, że pomocą dla kobiety jest ułatwienie aborcji, aktem godności zapewniać eutanazję, zdobyczą naukową ‘produkować’ dziecko (…). – Ale, powiedz mi, dlaczego Kościół przeciwstawia się np. aborcji? Czy to jest problem religijny? – Nie, nie. To nie jest problem religijny. – Czy jest to problem filozoficzny? – Nie, to nie jest problem filozoficzny. To jest problem naukowy, ponieważ tam jest życie ludzkie, i nie jest dozwolone unicestwianie życia ludzkiego, aby rozwiązać problem. (…) Grzech wobec Boga Stwórcy. Przemyślcie to dobrze” (15.11.2014 r.).

    http://www.fronda.pl/a/papiez-biskupi-polski-i-europy-razem-o-in-vitro,55743.html

  2. Wojtek pisze:

    Nowa woja się już szykuje?
    Coś słyszałem o Korei N i S, że grożą sobie wybuchem wojny. Oczywiście ,,amerykańscy sojusznicy” z wielką chęcią przybędą na ratunek. Ameryka strażnikiem pokoju 🙂 w kolejnej wojnie, za pewne wywołanej przez siebie bo kryzys w USA.

    Rzeczywiście pan Alan ma rację co do tej modlitwy.

    • Maggie pisze:

      Wojtku, wojna cały czas trwa i „V kolumna” od dawna działa. Spójrz choćby na to co się dzieje choćby tylko w Zachodniej Europie. Ameryka też nie jest wolna od muzułmańskich aktów terroru – bo to nie tylko World Trade Center, ale nawet przypadki we własnej armii. Nie trzeba rzucać bomb aby opanować jakiś kraj – dowodzi tego przerażająca rzeczywistość.

      Na dodatek świat zamienia się w ruinę przez łamanie kardynalnych Bożych Praw i sam się tym osłabia .. wręcz unicestwia.
      Narzucanie (!!!) pseudo-prawd i pseudo-praw jest też formą terroryzmu (np aborcja, invitro, gender, ateizm).
      To nie tylko muzułmanie są zagrożeniem i terroryzują.

      Zło trzeba Dobrem zwyciężać, a więc przede wszystkim modlitwą.

  3. Paweł pisze:

    W latach 90. przez ponad trzy lata codziennie wieczorem odmawiałem na klęcząco Różaniec (5 dziesiątków) w intencji O NAWRÓCENIE GRZESZNIKÓW – po tym jak przeczytałem takie oto orędzie z Medjugorja (z dnia 8 X 1984; skierowane do Jakova, który chorował i Matka Boża ukazała mu się u niego w domu):

    „Drogi synu, wszystkie modlitwy, jakie odmawiacie wieczorem w domu, odmawiajcie w intencji nawrócenia grzeszników, gdyż świat jest zanurzony w wielkim grzechu. Co wieczór odmawiajcie różaniec.”

    [Orędzie to znajduje się na str. 113-114 w książce „SŁOWA Z NIEBA. Wszystkie orędzia z Medjugoria”, którą w roku 1997 wydało Wydawnictwo Księży Marianów w Warszawie. Orędzie to znajduje się też na str. 70 w książce „Posłanie z Medjugorje. 365 dni z Maryją”, którą napisał Rene Lejeune, a wydało ją w roku 1992 też Wydawnictwo Księży Marianów w Warszawie.]

    Potem, od roku 1998 do 2006 (czyli dopóki zdrowie mi pozwalało) miałem zwyczaj co jakiś czas odprawiać dziewięciodniową nowennę O NAWRÓCENIE GRZESZNIKÓW złożoną z ośmiu litanii i ośmiu odpustowych modlitw maryjnych, którą w kontekście bieżącego roku 2015 (ogłoszonego przez sejm Rokiem św. Jana Pawła II) można sformułować następująco:

    I. Matko Boża Różańcowa z Fatimy oraz święci: Janie Pawle II, Patronie roku 2015 w Polsce, i Pawle Apostole, którego Domem jest Kościół Wschodni (co zostało podane w orędziu z dnia 24 X 1994 otrzymanym przez Vassulę Ryden, dostępnym w internecie poprzez stronę http://www.voxdomini.com.pl ), módlcie się o nawrócenie grzeszników w KRAJACH WSCHODNIOCHRZEŚCIJAŃSKICH (w tego rodzaju intencji odmawiałem zwykle modlitwę maryjną taką jak modlitwa odpustowa „Witaj Królowo” i Litanię do św. Pawła Apostoła).

    II. Matko Boża Różańcowa z Fatimy oraz święci: Janie Pawle II, Patronie roku 2015 w Polsce, i Kazimierzu królewiczu, Patronie Polski i Litwy, blisko spokrewniony także z królami Czech i Węgier – módlcie się o nawrócenie grzeszników w KATOLICKICH KRAJACH SŁOWIAŃSKICH oraz w KRAJACH BAŁTYCKICH i UGROFIŃSKICH (w tego rodzaju intencji zwykle odmawiałem modlitwę maryjną taką jak modlitwa odpustowa „Pod Twoją obronę” i Litanię do św. Kazimierza).

    III. Matko Boża Różańcowa z Fatimy oraz święci: Janie Pawle II, Patronie roku 2015 w Polsce, i Franciszku z Asyżu, Patronie Włoch, ustanowiony w roku 1939 przez Piusa XII i zatwierdzony uroczyście przez parlament włoski w roku 1958 – módlcie się o nawrócenie grzeszników w KRAJACH ITALOROMAŃSKICH (w tego rodzaju intencji zwykle odmawiałem modlitwę maryjną taką jak modlitwa odpustowa „Pomnij o Najświętsza Panno Maryjo” i Litanię do św. Franciszka z Asyżu).

    IV. Matko Boża Różańcowa z Fatimy oraz święci: Janie Pawle II, Patronie roku 2015 w Polsce, i Tereso od Dzieciątka Jezus, Patronko Francji, ogłoszona w roku 1944 przez Piusa XII jako druga taka patronka obok św. Joanny d’Arc – módlcie się o nawrócenie grzeszników w KRAJACH GALLOROMAŃSKICH (w tej intencji odmawiałem zwykle modlitwę maryjną taką jak modlitwa odpustowa „Pomnij o Najświętsza Panno Maryjo” i Litanię do św. Teresy od Dzieciątka Jezus).

    V. Matko Boża Różańcowa z Fatimy oraz święci: Janie Pawle II, Patronie roku 2015 w Polsce, i Tereso z Avila, Patronko Hiszpanii, ustanowiona w roku 1617 przez hiszpańskie Kortezy Generalne (czyli hiszpański parlament) – módlcie się o nawrócenie grzeszników w KRAJACH IBEROROMAŃSKICH (w tego rodzaju intencji odmawiałem zwykle modlitwę maryjną taką jak modlitwa odpustowa „Witaj Królowo” i Litanię do św. Teresy z Avila).

    VI. Matko Boża Różańcowa z Fatimy oraz święci: Janie Pawle II, Patronie roku 2015 w Polsce, i Jerzy Wielki Męczenniku, Patronie Anglii, ustanowiony w roku 1222 – módlcie się o nawrócenie grzeszników w KRAJACH ANGLOSASKICH i CELTYCKICH (w tego rodzaju intencji odmawiałem zwykle modlitwę maryjną taką jak modlitwa odpustowa „Pod Twoją obronę” i Litanię do św. Jerzego).

    VII. Matko Boża Różańcowa z Fatimy oraz święci: Janie Pawle II, Patronie roku 2015 w Polsce, i Michale Archaniele, Patronie Niemiec i Austrii, ustanowiony jeszcze w czasach Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego – módlcie się o nawrócenie grzeszników w POZOSTAŁYCH (tzn. nieanglosaskich) KRAJACH GERMAŃSKICH (w tego rodzaju intencji odmawiałem zwykle modlitwę maryjną taką jak modlitwa odpustowa „Potężna Niebios Królowo” i Litanię do św. Michała Archanioła).

    VIII. Matko Boża Różańcowa z Fatimy oraz święci: Janie Pawle II, Patronie roku 2015 w Polsce, i wszyscy Aniołowie Stróżowie, którzy się państwami i narodami opiekujecie, módlcie się o nawrócenie grzeszników w POZOSTAŁYCH KRAJACH ŚWIATA (w tego rodzaju intencji odmawiałem zwykle modlitwę maryjną taką jak modlitwa odpustowa „Potężna Niebios Królowo” i Litanię do świętych Aniołów).

  4. kasiaJa pisze:

    Skoro Alan Ames „podniósł” ten wpis z 2005 roku, to znaczy, że słowa powyższe są ważne właśnie teraz. Dobry Bóg przedłużył nam czas miłosierdzia…. Nie wolno nam tego zbagatelizować.

    • wobroniewiary pisze:

      Dokładnie tak jest. Dlatego to poszło na wpis główny
      Tu też o. Daniel mówi o przyjmowaniu Eucharystii

      Kazanie z Pustelni – 16.08.2015 – zmienione
      http://mimj.pl/pustelnia-kazanie-16-08-2015-niedziela/
      Aby Jezus nas wskrzesił do życia wiecznego musimy przyjmować Go w Komunii św. – aby trwać w Jezusie a On w nas.
      Mądrość nie zawsze jest związana z wiedzą – bo można nawet mieć wielkie wykształcenie, można być profesorem, mieć wielką wiedzę, znać wiele języków ale nie znać Boga i Bożej mądrości. Można mieć wielką wiedzę ale nie mieć miłości i pokory.

  5. wobroniewiary pisze:

    Świadectwo Marii z Medziugorje
    Widząca Marija daje nam wspaniała rade, co powinniśmy zrobić !!!
    http://gloria.tv/media/b45C591Krpw

  6. Paweł pisze:

    Chciałbym tu jeszcze dodać, że wprawdzie intencja „O NAWRÓCENIE GRZESZNIKÓW” – zgodnie także z powyższym przesłaniem od Alana Amesa – jest bardzo ważna, ale jeszcze ważniejsza przed Bogiem jest zawsze intencja „ZA DUSZE CZYŚĆCOWE”. Oto cytat na ten temat z książki zatwierdzonej przez Kościół:

    Dwóch oo. dominikanów, Bertrand i Benedykt, wiedli pobożną dysputę: co jest większym uczynkiem miłosierdzia, czy pomagać duszom w Czyśćcu, czy pracować nad nawróceniem grzeszników. Bertrand starał się gorliwie o nawrócenie grzeszników, za nich odprawiał Msze święte i ofiarował swe modły i pokuty. „Grzesznicy – mawiał – są pozbawieni łaski Bożej i w każdej chwili są narażeni na potępienie. Za nich Syn Boży cierpiał na ziemi i umarł na Krzyżu. A dusze w Czyśćcu są już uratowane i mają zapewnione zbawienie”.
    Benedykt mówił przeciwnie, iż grzesznicy są sami sobie winni, że są w takim stanie, a mogą się z niego dźwignąć, kiedy zechcą, zaś dusze czyśćcowe są jakby w więzieniu, z którego same nie mogą się uwolnić. A więc lepiej im pomagać. Bertranda te dowody nie przekonały, choć nie umiał im zaprzeczyć. Ale następnej nocy miał widzenie, które (jak się okazało) przekonało go, że nie miał słuszności. Od tego bowiem czasu ofiarował za dusze w Czyśćcu cierpiące wszystkie swoje Msze święte oraz modły i pokuty.
    (Kroniki dominikanów)

    [Zacytowane ze str. 89-90 książki „Miesiąc dusz czyśćcowych”, którą napisał ks. Stefan Dosenbach TJ, a wznowiło ją w roku 1999 Wydawnictwo „Arka” z Wrocławia http://www.ppharka.hg.pl . Książka ta posiada IMPRIMATUR Kurii Metropolitalnej w Krakowie z dnia 12 VIII 1936 r., L. 6345/36, Ks. Bp Stanisław – Wikariusz Generalny, Ks. Stefan Mazanek – Kanclerz.]

    • mariaP pisze:

      Kiedy Matka Boza przychodzi z Nieba , to glownym Tego powodem jest poruszyc nasze serca i naklonic do nawrocenia , badz sklonic do modlitwy za grzesznikow ” bo wielu idzie do piekla …”
      – Plus stawiam przy O. Bertrandzie .

      Co nie wyklucza codziennej modlitwy za Dusze Czysccowe , chocby z milosci dla samego siebie …. : ” tobie dzis , a mnie jutro „

      • Paweł pisze:

        Aby pogodzić ważność tych dwóch intencji, ja na przykład – kiedy odmawiałem, jak tu powyżej pisałem, Różaniec na klęcząco w intecji „o nawrócenie grzeszników” – to jednocześnie ofiarowałem wszystkie związane z nim odpusty za dusze czyśćcowe. A odpusty te są liczne, bo Matka Boża tak powiedziala bł. Alanowi de Rupe:

        „WIEDZ, ŻE JAKKOLWIEK SĄ JUŻ LICZNE ODPUSTY UDZIELONE MOJEMU RÓŻAŃCOWI, JA UBOGACĘ GO JESZCZE WIĘCEJ NA KAŻDĄ PIĘĆDZIESIĄTKĘ ZDROWAŚ MARYJO DLA TYCH, KTÓRZY BĘDĄ GO ODMAWIALI BEZ GRZECHU ŚMIERTELNEGO I POBOŻNIE NA KOLANACH”

        [Zacytowałem to ze str. 54 książki „Przedziwny sekret Różańca świętego” św. Ludwika Marii Grignion de Montfort, którą w roku 1995 wznowiło Wydawnictwo „Arka” z Wrocławia. Książka ta posiada IMPRIMATUR „E Vicariatu Urbis die 12 febr. 1960, Hector Cunial, Archiep. Soleropolitan Cicesquereus”.]

        Dusze czyśćcowe powiedziały też w dniu 9.06.1978 r. do czcigodnego ks. Don Ottavio Micheliniego:
        „Dobrze powinniście wiedzieć, że wasze możliwości czynienia dobra są prawie nieograniczone. Cokolwiek czynicie, to dla podniesienia tego z planu naturalnego do nadprzyrodzonego poziomu łaski wystarczy dodać intencję za święte dusze czyśćcowe. Gdy zaś chodzi o sprawy nadprzyrodzone, jak Msza św. celebrowana czy wysłuchana, również wystarczy dodać intencję. Wyjście na przechadzkę, załatwienie jakiejś sprawy, wszystko co czynicie lub myślicie, czyńcie to z miłości Bożej i dla ulżenia naszym duszom.”
        [Zacytowałem ze str. 116 książki „O życiu pozagrobowym” Fulli Horak, którą w roku 1996 wydało Wydawnictwo „Arka” z Wrocławia.]

        I ja właśnie, aby więcej pomóc duszom czyśćcowym, dodawałem przez lata do różnych moich czynności wyrażoną w myślach intencję „ZA ŚWIĘTE DUSZE CZYŚĆCOWE”. Czyli można na przykład modlić się o nawrócenie grzeszników, a różne codzienne czynności, które i tak musimy wykonać, ofiarowywać „za święte dusze czyśćcowe”.

    • ania pisze:

      Nie do konca grzesznicy sami sobie sa winni. Duzo zalezy od tego z jakimi osobami w zyciu mialo sie stycznosc, przez kogo i w jaki sposob zpstalo sie wychowanym. , czasami czlowiek nie zdaje sobie sprawy z tego jak źle robi.

      • Paweł pisze:

        To prawda, że grzech jest ZARAŹLIWY, bo grzech pierworodny przkazuje się przez samo zrodzenie, a grzechy popełniane osobiście szerzą się przez naśladownictwo, ale wydaje mi się, że gdy wyżej wymieniony ojciec Benedykt mówił: „grzesznicy są sami sobie winni”, to miał na myśli przede wszystkim grzeszników znajdujących się w GRZECHU ŚMIERTELNYM. A grzech śmiertelny jest zawsze świadomy i jest zawsze dobrowolny (czyli nie można go popełnić „niechcący” lub przez nieuwagę). Natomiast o tej sytuacji, w której – jak piszesz – człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego, jak źle robi, tak było pisane w grudniu na tej stronie:

        „2.Lekko grzeszy ten, kto wprawdzie dopuszcza się wielkiego zła, jednak popełnia je albo niezupełnie świadomie, albo niezupełnie dobrowolnie, np. pod wpływem nagłego uczucia oburzenia, strachu, w półśnie itp.
        3.Nie popełnia grzechu ciężkiego ten, kto przed czynem nie zdawał sobie w pełni sprawy z powagi zła, którego wielkość pojął dopiero po dopuszczeniu się go.
        4.Grzech był raczej lekki, jeśli nie został przez nas zaplanowany, a wynikł raczej z nieprzewidzianej sytuacji, z niewiedzy, jak należało postąpić w zaskakujących okolicznościach, z nagłego przypływu silnych uczuć, np. przerażenia, osłupienia, zdenerwowania, radości, wzburzenia, namiętności itp. Planowanie zła „na chłodno” obciąża nasze sumienia, np. obmyślanie planu zemsty i systematyczne realizowanie go.
        5.Popełniliśmy grzech lekki lub w ogóle nie popełniliśmy żadnego grzechu, jeśli w chwili pokus — np. w czasie odczuwania niechęci do kogoś, zazdrości, uczucia nienawiści, pokus przeciwko czystości itp, — modliliśmy się, odczuwali niezadowolenie z powodu narzucającego się zła, usiłowaliśmy czynić dobro, np. modlić się za osoby, którym czegoś zazdrościliśmy, do których odczuwaliśmy niechęć, starać się im w czymś pomóc itp.
        6.Nie popełnia grzechu ciężkiego ten, kto dopuścił się nawet wielkiego zła, jednak nie wynikło ono ani z lekkomyślności, ani ze złośliwości, lecz z bardzo zawiłej sytuacji życiowej, w której — pomimo szczerych chęci i pragnienia dobra — nie wiadomo było, jak należało postąpić.
        7.Najprawdopodobniej nie dopuściła się grzechu ciężkiego osoba, która – bezpośrednio po dokonaniu złego czynu – zaczęła szczerze żałować, naprawiać zło, przepraszać, wynagradzać krzywdę, np. ktoś — po gwałtownej kłótni — zaraz żałuje swego czynu, dąży do zgody i usiłuje być bardzo miły.
        8.Grzech raczej nie jest ciężki, jeśli pojawia się w życiu człowieka na zasadzie „wyjątku”. Jeśli zatem człowiek odznacza się uczciwością, stara się żyć zgodnie z nakazami sumienia, widać u niego wielką troskę o dobro, o kontakt z Bogiem, jeśli prowadzi intensywne i regularne życie sakramentalne, a mimo to w jakiejś jednej dziedzinie zdarzają mu się upadki — raczej nie popełnia grzechu ciężkiego. Gdyby bowiem odwrócenie się tego człowieka od Boga było całkowite — a tylko takie jest grzechem ciężkim – musiałoby się ono ujawnić także w innych dziedzinach życia.
        9.Według zdania wielu teologów, jeśli stopnia swojej winy nie potrafi dokładnie określić osoba starająca się żyć zgodnie z sumieniem, zastanawiająca się nad sobą, jej budzący wątpliwość grzech nie był ciężki. Sam fakt nieumiejętności określenia ciężaru grzechu, stopnia świadomości i dobrowolności działania świadczy, że grzechu ciężkiego nie było. Świadome i dobrowolne zaangażowanie się w zło nie było zbyt wielkie, skoro człowiek, zamiast pewności grzechu ciężkiego, ma wątpliwości.”

        [Źródło cytatu: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2014/12/15/czas-adwentu-czas-rekolekcji-i-spowiedzi-roznice-miedzy-grzechem-ciezkim-i-lekkim/ ]

  7. Bogdan pisze:

    Wczoraj (w Niedzielę) miałem przyjemność porozmawiania z świadkami Jehowy zapukali do drzwi mojego domu, otworzyłem im i zadali mi pytanie: Jak pan uważa czy będzie dobrze na tym świecie czy nie, czy coś sie zmieni czy będzie gorzej. odpowiedziałem im : Jeśli w sercach ludzi nic sie nie zmieni, jeśli nie przyjmą Jezusa do swoich serc jako Pana i Zbawiciela, jako Boga to nic sie nie zmieni, jesli JEzus niebędzie królował w naszych sercah.

    Próbowali mi wcisnąć jakąś broszurę ale odmówiłem i zaczeliśmy rozmwaić na temat nieśmiertelności duszy, na temat życia po śmierci i natemat boskiej natury JEzusa wg nich : Jezus jest bogiem a nie Bogiem. ok widząc że ta rozmowa nie ma sensu więc mówię: poczekajcie na mnie chwilę zaraz przyjde i przynoszę im swoje Pismo Święte ( Edycja Sw. Pawła) oni już myślą że będziemy porównywać teksty biblijne a ja im mówię: nie mam zamiaru z wami porównywać teksty Pisma Świętego, ale zapraszam was do wspólnej modlitwy.

    Oni nato: a co chce pan osiągnąc przez to; ja nato ; nic poprostu chce sie zwami pomodlić i nic nie będzięmy mowic, oni nato :i nie będziemy śie modlić, bo wcześniej się modlilismy, JEzus nie modlił sie kiedy przemawiał do ludzi. odpowiadam im : Przecieć Jezus nakakazał aby modlić się w każdym czasie i nie ustawać, po zatym co jest złego w tym że sie pomodlimy modlitwą Pańska; Ojcze nasz który jesteś w niebie święć sie imię Twoje…. opdowiedzieli mi ; JEzus podał tylko wzór molitwy. Zapytali mnie; do kogo się pan modli do ; JEhowy czy do JEzusa odpowiadam im : do Trójcy Świetej do Ojca, Syna Bożego i Ducha Św, wg nich modlę się do trzech bogów, więc im tłumacze że Bóg jest w trzech osobach, że łączy ich ta sama natura, no próbuje ich przekonac aby sie pomodlili ze mną ale oni ; Na nas już czekają wieć musimy iśc , my sie modlimy do Jehowy a pan do Trójcy dlatego nie możemy się z panem modlić,

    odpowiedziałęm; Szkoda, z Bogiem.

    Przez cały czas czułem strach kiedy oni ze mną rozmawiali, jakby samego diabła ze sobą przprowadzili, gdyby z nimi był Pan JEzus nie odzczuwałbym strachu ale pokój bo Jezus przynosi pokój. było mi troche smutno że sie nie pomodlili ze mną wiec ofiarowałem za nich modlitwę Pańska z Ewangelii Matuesza i koronkę do Bożego Miłosierdzia.

    Wcześniej o tym słyszałem, ale teraz sam się przekonałęm; Świadkowie Jehowy boją się modlitwy Pańskiej którą podał JEzus swoim Apostołom.

    Prawdziwie, diabeł jest z nimi…

    JEzus jest Panem.

    1 LIST DO KORYNTIAN 12, 3… Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: „Panem jest Jezus…

    • wobroniewiary pisze:

      Bo oni przyprowadzili samego diabła!
      Ojcze Nasz to potężny egzorcyzm! Dlatego nawieli
      Bogdan nie dyskutuj z nimi, to diabelstwo

    • Maggie pisze:

      Napisałam, coś krótko nt i ekran zrobił sie biały i wpis zniknął. Postaram się ponownie odtworzyć – było składniej i krócej ale w takim duchu:

      Dobre ostrzeżenie.
      Masz rację, że trzeba uważać aby się od nich „coś” nie przyczepiło.

      Trzeba jednak pamiętać, aby nie unosić sie gniewem, a odprawiając ich z kwitkiem, z godnością dziecka Bożego, przeżegnać błogosławieństwem = znakiem Krzyża, mówiąc: precz szatanie! Jezus jest Panem! i niech Bóg Wszechmogący w Trójcy Przenajświętszej Jedyny, Ojciec, Syn i Duch Święty da wam łaskę przejrzenia. Amen (i zamknąć drzwi).

      To działa jak ceber święconej wody na kudłatego i nie prędko (jeśli w ogóle) zastukają ponownie do drzwi.

      Jezus jest Panem!

      • Bogdan pisze:

        tylko ks egzorcysta może to robic ja mogę odpedzać szatana od siebie a nie od nich i w myślach.

      • Maggie pisze:

        @Bogdan:
        Tak, właśnie o to chodziło .. ale nieprecyzyjnie się wyraziłam, Bogdanie. Chodzi przecież o to, że nie pogardzamy ludźmi, a pędzimy od siebie zło, które niosą. Ich również Jezus kocha, choć Go ranią. Dziękuję, że sprostowałeś tą myśl.

    • Kasia pisze:

      Jak Świadkowie Jehowy opętali syna i córkę
      Chcę, aby tragedia, którą przeżyłam, dotarła do rodziców i ich pociech – ku przestrodze. W życiu przeszłam niejedno, ale zawsze myślałam i wierzę, że Pan Jezus cierpiał bardziej i pocieszałam samą siebie.

      1 lipca 1992 r. mój syn Maciej skoczył do wody na głowę. Nieudany skok – paraliż czterech kończyn. Lekarze walczyli o jego życie, ja natomiast szukałam ratunku u Boga i Matki Boskiej. Maciejowi lekarze dawali 2 tygodnie życia. Poświęciłam się całkowicie modlitwie. Przyjmowałam codziennie Komunię Św. Przywieziono mi z Lichenia wodę i opłatek dla chorych. Podzieliłam innych chorych i syna tym opłatkiem, dawałam mu do picia tę wodę i pocierałam mu nią ręce i nogi. Stał się cud – Maciej przeżył. Kryzys minął – powracał do zdrowia. Jednak był załamany psychicznie. Starałam się mu pomóc i przekonać, że wiara czyni cuda, aby uwierzył, że wyzdrowieje. Był dobrym synem i katolikiem, w szpitalu przyjmował Komunię Św. Za jego zdrowie oddałabym swoje życie bez chwili wahania. Przyrzekłam ordynatorowi, że nigdy przy Maćku nie zapłaczę. Tak było, lecz gdy wychodziłam ze szpitala, płakałam na głos. Teraz, gdy to wspominam, zastanawiam się, skąd miałam tyle siły, jak mogłam pogodzić tyle obowiązków. Wiem – jestem przekonana, że to łaska Boga. To On dodawał mi siły, by wytrwać w tym nieszczęściu.

      Po roku udałam się do lekarza, który leczył Maćka – był zaskoczony postępami w leczeniu. Zrobiliśmy zdjęcia rentgenowskie – okazało się, że Maciej uzyskał 40% poprawy zdrowia. Lekarz powiedział, że gotów jest uwierzyć w cuda. Według jego wcześniejszych rokowań Maciej miał nadawać się tylko do łóżka ortopedycznego, a jest w stanie jeździć na sportowym wózku inwalidzkim.

      Po powrocie do domu, syna zaczęli odwiedzać koledzy – w tym świadek Jehowy, który był niegdyś naszym sąsiadem. Nie podejrzewałam, aby świadkowie Jehowy mogli omotać mego syna. Następną tragedią była śmierć mojego męża: wyszedł do pracy i już nie wrócił. Utonął
      http://www.fronda.pl/a/jak-swiadkowie-jehowy-opetali-syna-i-corke,55871.html

  8. julia pisze:

    A mi szkoda tych ludzi, bo strasznie są zwiedzeni,,,, Maggie dobry pomysł, by modlitwą ich pożegnać.
    Dziękuję wszystkim, którzy się modlili w mojej intencji. NIestety nie udało się. Ale przyjmuję to doświadczenie przykrości i żalu z pokorą.. Bóg wie lepiej co dla mnie dobre.

    • Sylwia pisze:

      Mi też ich szkoda , odrzucili prawdę jaką jest Jezus , poszli na żywioł , myślę Bogdanie że dobrze to załatwiłeś chcąc pomodlić się z nimi i masz teraz całkowite przekonanie że Jezus Jest Panem ! u mnie już dawno ich nie było choć zawsze chodzili i to często to ostatnio omijają mój dom jakoś .. 🙂

  9. Bogdan pisze:

    W internecie pojawiło się wstrząsające świadectwo kapłana z Iraku: – Państwo Islamskie to prawdziwe oblicze islamu – mówi w przesłaniu do państw Europy i podaje konkretne przykłady.

    Iracki kapłan ks. Joseph Shimshon Al-Bazi ostrzega Zachód. „Rak stoi u waszych drzwi. Zniszczą was. My chrześcijanie jesteśmy jedyną grupą, która zobaczyła złe oblicze islamu” – powiedział w Rimini ks. Al-Bazi.

    – Muzułmanie dobrze żyją z chrześcijanami tylko wtedy, kiedy są w mniejszości. Kiedy chrześcijanin żyje w środowisku muzułmańskim, współistnienie dwóch religii jest niemożliwe – powiedział na Mityngu Przyjaźni w Rimini ks. Joseph Shimshon Al-Bazi.

    To katolicki ksiądz z Bagdadu, który pracuje wśród chrześcijańskich uchodźców w Irbilu. Przybył na Mityng, aby podzielić się doświadczeniami, jakie wynieśli iraccy chrześcijanie z relacji z muzułmanami.

    – Nie są to doświadczenia dobre – mówi. Jego zdaniem Państwo Islamskie to prawdziwe oblicze islamu. – Islamiści robią to samo, co robił Mahomed 1400 lat temu – powiedział iracki kapłan. Podkreślił jednoczesnie, że w walkach na Bliskim Wschodzie nie chodzi o ropę naftową, lecz o sam islam, o konflikt między sunnitami i szyitami.

    Kapłan przypomniał, że chrześcijanie byli tam prześladowani jeszcze przed pojawieniem się Państwa Islamskiego. Ks. Al-Bazi doświadczył tego na własnej skórze. Był więziony i torturowany. Różaniec odmawiał, posługując się łańcuchem, którym był skuty. Wie, że wcześniej czy później zostanie zabity.

    Martwi go jednak los jego wiernych, którzy są przerażeni wizją przyszłości. Są bowiem świadomi, że będą ją musieli dzielić z muzułmanami. Jego zdaniem najgorsze jeszcze przed nami. – Kolejne pokolenia islamistów będą bardziej radykalne. Muzułmanie umiarkowani chyba już nie istnieją – powiedział proboszcz z Irbilu.

    Not. MP
    za: Radio Watykańskie

    http://www.prawy.pl/z-zagranicy2/10379-ksiadz-z-iraku-ostrzega-zachod-islam-zniszczy-was

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s